o ja grubaśna :/// Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • dziewczyny jestem w 5 mies ciąży i przytyłam około 9kg.czy mam się martwić?
    czuję się normalnie-mogę powiedzieć ,że bardzo dobrze.mam 175 cm wzrostu
    -ważyłam 62 kg.smile)jak tam u was?
    • nie martw sie kazda kobitka tyje inaczej.prawda jest ze lepiej z kilogrami nie
      przesadzac bo moga byc klopoty z cisnieniem lub cukrzyca ciążową.ja w sumie
      przytylam 17 kg cala ciaze wszystko bylo ok smile po porodzie 10 spadlo reszte
      musialam zrzucic sad
      • Kurcze- o co ta cała wawantura. Przecież każda z nas tyje mniej lub wiecej.
        Każda z nas stosuje albo i nie jakiegos rodzaju organiczenia żywieniowe-jedne z
        kwestii własnych przesadów, drugie z kwestii własnych upodobań a kolejne gdyż
        tak wyczytaly iz tak powinny robić a jeszcze inne dlatego iż boja sie o figurę.
        Myśle jednak iz każda z nas gdzieś tam podświadomie boi się przytycia ogromnej
        ilości kilogramów - to jest całkiem normalne. I szczerze powiedziawszy nie
        rozumiem "przerzucania " sie postami typu "usprawiedliwiacie obżarstwo" itp. Nie
        należą one do przyjemnosci. jesteśmyw ciąży - mamy dac nowe życie i przy tym
        mamy być zdrowe aby przekazać zdrówko naszemu małemu Brzdącowi - to jest
        najważniejsze. Ja jestem w 30 tc i chyba przytyłam z 12 kg-a myślę,że troszke
        sie jeszcze tego nazbiera. Za każdym razem kiedy idę na wizytę do lekarza to
        prosze Go żartobliwie abyśmy sie "w tym tygodniu" nie ważyli ....I za każdym
        razem wczodząc na wagę patrzę na przyroscik cialka. Na początku ciąży nawet sie
        cieszylam gdyz schudłam 2 kg pomimo faktu iż przestalam ćwiczyc gdyż ciagle
        spałam - a po drugie zaczełam wiecej jesc- np. w nocy gdyz budziłam sie np. o
        drugiej czy trzeciej nad ranem potwornie głodna. Zaczelam tyć od 4 miesiaca i
        tak zostalo do dzisiaj. Miałam pare "dołków" z tym zwiazanych - to normalka -
        ale dzieki mężowi-który caly czas mnie wspiera (na marginesie to tyje razem ze
        mną) oraz logicznego tłumaczeniu sobie całej sytuacji staram sie podchodzic do
        tego faktu z największą rozwagą(chociaż różnie to bywa). Myśle iz po porodzie
        postaram sie zrzucić wszystko- jeżeli caly czas bedę z Małym na spacerkach itp.
        Tak wiec Dziewczyny-głowy do góry i brzuszki i wszelkie inne dodatkowe kilogramy
        w górę i nie ma się co martwić. Nasze dzieciaczki podobno odczuwają nastroje
        mamusiek- a po co je w dzisiejszych czasach juz narażać na stres??Myślę, ze i
        tak go dużo doświadcząsad
        Serdecznie pozdrawiam wszystkie grubaski i te nie-grubaski smile
    • Moja pierwsza ciąża-przed waga 67 kg, w ciąży przytyłam 21 kg, 2 miechy po
      porodzie nic juz po tych kg nie zostało.
      Teraz druga ciąża, przez 3 miesiące przytyłam 5 kg...
      malinka
      --
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20723;33/st/20060811/k/3e46/preg.png
      • Ja jestem w 5 miesiącu i na razie przytyłam 1,5kg. W sumie to nie dużo ale już
        czuję że teraz to polecąkilogramy raz dwa. W końcu dzidzia dopiero teraz zaczyna
        sdużo więcej przybierac na wadze.Pozdrawiam!
    • Moim zdaniem troche duzo, bo zaleca sie 1 kg na miesiac,a w sumie pod koniec
      tyje sie wiecej niz na poczatku.Ale jelsi czujesz sie z tym dobrze, to nie ma
      problemu.Uwazac tzreba na cisnienie i cukrzyce, ktorym sprzyja nadmierne
      przybieranie na wadze.Ja jestem w 32 tc i mam 7,5kg na plusie ( niestety z
      ciaglymi wyrzeczeniami).Pozdrawiam
      • zaleca, nie zaleca...ja takich rzeczy nie słucham, jak ciężarna ma się
        ograniczac i po co? Wg mnie to bzdura, ale każdy robi jak chce.
        malinka
        --
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20723;33/st/20060811/k/3e46/preg.png
        • Rozne rzeczy zalecaja jesli Ty czujesz sie dobrze i wszystko z dzieckiem jest w
          przadku to nie przejmuj sie tymsmiletylko nie przesadzaj ze słodyczami jesli na
          takowe masz smaczekwink))
          • a jednak ma to ogromne znaczenie. moja siosrta, ktora w 1wszej ciazy przytyla
            30kg, w drugiej nieco mniej, pierwsza rzacza, przed ktora mnie ostrzegla, to
            nadmierne obzarstwo(=niepotrzebne, duzo ponad norma kilogramy). i to wcale nie
            dlatego, ze trudno zrzucic je pozniej wszystkie, ale z powodu stawow na
            przyklad, ktore "rozlazly" jej sie konkretnie, tak, ze teraz musi uczeszczac na
            fizykoterapie, poniewaz poruszaniu sie czesto towarzyszy jej bol. natomiast
            mysli o trzecim dziecku musi sobie raczej darowac , majac na wzgledzie porady i
            przestrogi lekarzy. tak wiec trzymanie sie zalecen i norm, ustalonych raczej nie
            "ot tak" ma jakis sens.
        • No jak to po co? Zeby bylo jej lzej, zeby porod byl lzejszy, zeby latwiej bylo
          zrzucic po porodzie, zeby uniknac nadcisnienia i cukrzycy, zeby sie lepiej czuc
          fizycznie i psychicznie. Mozna by godzinami wymieniac.Natomiast po co obzerac
          sie za dwoje, tyc niemilosiernie a potem gubic to w pocie czola.Kazdy robi jak
          uwaza.Pozdrawiam
      • Kilogram na miesiąc to trochę mało. Przeciez oznaczałoby to 9 kg w ciągu całej
        ciąży a bezpieczna granica to powyżej 12.
        --
        czekam na Ciebiesmile
      • a ja jestem w 29tc i mam 8kg na plusie i nie katuje sie żadnymi
        wyrzeczeniami.Jem to na co mam ochote a jak nie mam ochoty to nie jem
        wcale.Czasem na kolacje zjem sobie crunchy z owocami i jogurtem, wczoraj
        np.zjadłam sobie eklera a czasem nie jem nic.Do 4 mca zażerałam sie kanapkami z
        dżemem słodkim czeresniowym a standardem było pochłaniane całych tabliczek
        czekolady na raz,a potem smak mi sie zmienił i nie jadłam nic slodkiego jedząc
        w zamian prawie non stop owoce i surówki warzywne.Dwa tygodnie temu miałam faze
        na twaróg.Gydbym szła za twoimi radami, pilnowała diety -niejadła słodyczy i
        tuszczów może miałabym w tej chwili na wadze tyle co ty-ale czy byłabym tak
        samo szczesliwa jak teraz?smile)
        osobiscie składam hołd wszystkim mamo-"cukiereczkom"-ich dieta wymaga naprawde
        poswiecen
      • Kurcze!
        Zadnych wyrzeczen!!
        Dziewczyny, przecież macie dzidziusia w sobie i on musi cos jesc.
        Kazdy reaguje inaczej, a dziewczyny, ktore wczesniej byly b. szczuple
        najczesciej najpierw dobijaja do "prawidlowej" wagi wiec mogga moze utyc wiecej.
        nie martwcie sie tym i na prawde - wyrzeczenia nie maja sensu.
        Ja (167 cm, 55 kg przed ciaza) w pierwszych 2 miesiacach utylam 6 kilo!
        I nie jadlam jakos wiecej czy cos.. Spalam duzo, ale nie przestalam chodzic na
        gimnastyke.
        Troche mnie to dziwilo, ale coz.. Tak ma byc widocznie... Maz mowil, ze mam
        sliczny brzuszek i wszystko bylo ok (Bo brzuszek wyskoczyl mi juz w 8 tyg)
        Natomiast martwic zaczynam sie traz, bo jem ile jadlam, nawet wiecej, ale juz
        nie tyje!
        Stanelo na tych 61 i ani drgnie! A juz mam 21 tydzien.
        Tak wiec.. chyba faktycznie nie ma reguly..

        • Ja w pierwszej ciazy przytylam prawie 40 KILO!!! , bo wczesniej cale zycie
          bylam na dietach, a wtedy pomyslalam sobie- "no to teraz sobie pofolguje!!!" No
          itak sie to skonczylo 40 kg ! Przyrost wagi spowodowal nadmierne rozciagniecie
          sie sciegien przez co musialam chodzic o kulach w koncowych tygodniach i po
          porodzie przez miesiac, poza tym nadcisnienie, na ktore rowniez wplywa masa
          ciala no i ten wyglad po porodzie!!!Zrzucilam wprawdzie 35 kg w pol roku ale
          ile wyrzeczen! Teraz juz tak nie folguje, staram "zapychac sie" owocami, choc
          oczywiscie tez sobie czasem "dogadzam" slodyczami. Jesli sie ma sklonnosci do
          tycia to trzeba uwazac!
    • Ja też czuję się grubaśna. Tak jak Ty mam 175 cm wzrostu, waga przed ciążą 63-
      64 kg. A teraz 7 miesiąc i 74 kg Dramat! Zwłaszcza,że brzuszka prawie nie
      widać, ale jak się popatrzę na własne nogi to wierzyć mi się nie chce,że należą
      do mnie! Strasznie przytyłam w nogach, nie wiem czemu, ale poszło mi w obwodzie
      w udach spokojnie około 2,5 cm.
      A jak Wy tyjecie? Tylko rośnie brzuszek, czy też obrastacie tłuszczem w różnych
      miejscach?
      • To wygląda tak jakbyś mnie opisała, tylko ze u mnie o 2 kg więcej sad a wzrost
        173, waga przed - taka sama.
        I też idzie w nogi , są jak słoniowe.
        Brzuszek w niektórych ciuchach niewidoczny, wszystko wygląda tak jakbym była po
        prostu gruba, blee
      • Kobieto, don't stress!!! Ja mam 170cm wzrostu, przed ciążą 60 kg. Jestem w 4
        miesiącu ciąży i też przytyłam sporo - 5 kg. Wydaje się, że dużo ale 3 kg to
        przytyłam w ciągu pierwszych 6 tygodni ciąży gdy z dnia na dzień rzuciłam
        papierosy i kawę a to jak wiadomo, naturalne "przyspieszacze trawienia".
        Brzuszek mam malutki ale porównując moją figurę przed ciąży (niemal wklęśnięty
        brzuch), zaokrągliłam się w pasie ogólnie, w biodrach przytyło mi 5 cm. Zatem
        obserwując moje ciało, tyję w miejscach, w których byłam bardzo szczupła (pas,
        biodra, piersi). Ale jak wiadomo - każda kobieta zmienia się indywidualnie więc
        nie przejmuj się, że niektóre mają tylko małą wystającą piłeczkę - to kwestia
        genetyczna.
        Pozdrawiam
    • U mnie zaczyna sie 21tc. Mam 180cm, waga poczatkowa 67,5kg i przybralam na
      razie 4kg. Mam nadzieje, ze to nie targedia... Brzuch nie jest duzy, ale moze
      to tylko kwestia czasu. Jem tak jak zawsze, nie odmawiam sobie niczego, chociaz
      przejadac sie nie moge, bo robi mi sie niedobrze i pobyt w toalecie gotowy.
      Poza tym jak nie mdlosci, to niestrawnosci i tak w kolko.
    • Waga przed ciążą-48kg, wzrost-168cm.Do 21 t.c przytyłam 7kg. Do teraz(39t.c.)-w
      sumie 15/16kg. Zrzucę piorunem, bo nie będę sie miała w co ubrac.smile))Mam
      nadzieję, że szybko-mieszkam na 4 pietrze bez windy i będe latać z wózkiem,
      którego nie mogę zostawiać na dole.Nic sie nie martw, nie obżeraj słodyczami,
      jak ja (ale w ciąży nie moge po prostu patrzec na zdrowe żarcie), wszystko
      będzie gut. I nie słuchaj rad w styku-"to za dużo" Orgaznizm sam wie ile i
      jeżeli twoja waga nie bierze się z ciążowego obżarstwa, to widac tak musi
      być.Przyjdzie wiosna (no, u ciebie lato), zwalisz wszystko, zobaczysz.
      Pozdrowienia.smile)))))))))
    • Mam wrażenie,że takiej jak ja - tzn. co rozlało się po pupie, "boczkach" i
      udach gorzej będzie zrzucić zbędne kilogramy. Najlepiej jak ma się brzuszek,
      już po porodzie spada, owszem zostaje mały flaczek, ale da się go pozbyć. Ja
      pozbędę się brzucha po urodzeniu, ale słoniowe nogi i reszta zostanie na
      dłuższy czas. Z podziwem i zazdrością patrzę na dziewczyny w ciąży ze
      szczupłymi nogami i tylko brzuszek u nich widać.
      Ja czuję się poprostu tłusto - tak w całości, a zwłaszcza w nogach. Nie objadam
      się, nawet mam problem co by tu zjeść, bo nie mam ochoty na jedzenie a wiem,że
      teraz muszę dbać o siebie. Więc czemu do jasnej cholery zaczynam wyglądać
      jak "rozrusznik od bombowca"?!!!
      • Witam przyszłe mamuśki.Myślę,że za dużo rozmyślamy o kilogramach,ile tu
        przybyło,ile tam. Ja jestem w 26 tc i 6 kg na plusie i mam to w nosie czy
        przytyję jeszcze.Najważniejszy jest bobas i to on ma się prawidłowo rozwijać i
        mieć dostarczone wszystkie niezbędne składniki aby rozwijać się a my no cóż,
        musimy wyglądać tak a nie inaczej. Na bóstwo to będziemy się robić po
        porodzie!!!
    • 27 tydzien i 7 kg na plusie, wszystko raczej poszlo w brzuszek i piersi.
      Pewno ze nie ma co sie obzerac i tlumaczyc sobie ze to dla dobra maluszka, ale
      tez nie mozna chodzic glodnym. Jak zwykle najlepszy jest zloty srodek.
      • A jak myslicie, czy kobiety otyle tyja w ciazy wiecej czy mniej ??
        Np. przy wzroscie 160, waga 80 kg, i ciaza !!
        • Podobno drobne osoby tyją więcej.
          --
          Karolcia
        • Niestety, otyle osoby tyja szybciej, jesli sie nie pilnuja.Tyle,ze kobiety,
          ktore maja tendencje do tycia zawsze uwazaja na to co jedza, wiec mozliwe ze
          utyja mniej.Natomiast szczuple, jedza na co maja ochote, bo problemow takich
          nie znaja, no i na efekty dlugo czekac nie tzreba, co zreszta wychodzi w
          watkach zawsze.Pozdrawiam
        • Z treści fachowych czasopism wynika, że im więcej ważysz, tym mniej powinnaś
          przytyć w ciąży - piszą nawet o 7-9 kg przy nadwadze. Z kolei kobietki szczupłe
          lub mające niedowagę powinny przytyć w granicach 12-16 kg.
    • Ja 23 tydzień zaczynam i mam juz 8,5 kg wiecej.Też sie martwiłam,że za duzo ale
      gin powiedział,że to jeszcze nie jest za dużo.Poza tym nie dajmy sie
      zwariować.W ciąży się tyje i to normalny objaw.Ja sie wcale nie obżeram ani
      wilczego apetytu nie mam a waga ciagle rośnie.Martwie sie o uda, bo brzuch
      łatwo zgubić a uda....hmmm....miejmy nadzieję ,że po porodzie same dadzą sobie
      radęsmile))Aha dodam jeszcze,że żadnego nadciśnienia się nie dorobiłam a wyniki
      mam super,więc chyba dramatu żadnego nie ma
    • 20 tydzień 8 kilo na plusie. Też sie martwie ze zadużo, ale u mnie nigdzie poza
      brzuchem nie widac, gdzie te 8 kilo???!!! Nie martw się damy rade to zrzucic!!!
      • Dziewczyny, nawet jak przytyłyście na udach, to i tak zrzucicie to szybko,
        jeśli tylko będziecie karmić piersią.
        Ja w pierwszej ciąży przytyłam tylko 9 kg, ale za to przed ciążą 4, więc miałam
        do zrzucenia 13 kg. W ciągu kilku miesięcy karmiąc piersią i chodząc na długi
        spacery z wózkiem schudłam 15 kg i ta waga się trzymała przez 1,5 roku, tzn.
        tak długo, jak karmiłam piersią w "pełnym wymiarze".. I uda i pupa też b.
        ładnie schudły, tak że wchodziłam we wszystkie spodnie, które nawet przed ciążą
        były nieco przyciasne, i jeszcze miałam luzy.
        W ciąży nie należy jeść za dwóch, ale nie można się głodzić. Każdej z nas gdzie
        indziej przybędzie kilogramów i nic na to nie poradzimy....
        Teraz - koniec 3 miesiąca - kilo na plusie. Jem normalnie, ale na początku
        mocno schudłam, bo miałam jedzenio wstręt i straszne mdłości, teraz jem
        normalnie, nie odmawiam sobie niczego, na co mam ochotę, ale staram się uważać
        i nie przesadzać z ilościami. Po co rozciągać sobie niepotrzebnie żołądek...

        Dziewczyny- głowy do góry- wszystko będzie O.K.
        • O, super, że to piszesz smile Ja się już przed ciążą trochę zapuściłam (głównie
          przez silniejsze hormony, niestety) i przestałam się mieścić w niektóre
          spodnie, jakieś 6 kilo na plusie. Teraz - trzynaście tygodni i już 4 kilo
          więcej, jedynie spodnie, w jakie się mieszczę, to ciążówki wink
          Brzuszek już mi wywaliło, ale w luźniejszych rzeczach właściwie nic nie widać.
          Ale się nie martwię, bo jestem mistrzem odchudzania wink

          --
          Leon (Helenka?)
    • cześć dziewczyny. Ja chyba pobiłam rekord jak czytam wasze wypowiedzi. Jestem w
      16 tygodniu i przytyłam 8,5 kg!!!!
      Ciekawym jest tylko,że pierwsze 5 kg. przybrałam tak naprawdę na samym początku
      tak do ok. 6-7 tygodnia.
      Tłumaczę sobie to tak, że w związku z zagrożoną ciążą zmieniłam cały swój tryb
      życia z bardzo intensywnego, gdzie nigdy nie dojadłam, nie dospałam i byłam
      ciągle w ruchu na praktycznie leżący i miało to więcej związek z tym faktem niż
      z samą ciążą. Do tego nie wymiotowałam a jadłam raczej normalnie - mało a
      często.
      Teraz zagrożenie minęło, więc zacznę się znowu troszkę ruszać, jezdzić na basen
      itd. Nie zamierzam natomiast odmawiac sobie jedzenia czy się odchudzać. Sobą
      zajmę się po ciąży. Teraz dzidzia jest najważniejsza!
    • Hmm... to u mnie jeszcze "gorzej". 25 tc - 13 kg na plusie. Podłamka. Średnio 3 kg na 4 tygodnie. I wcale się nie obżeram, nie jem za dwoje. Obiad - tylko zupa, bez kolacji (tylko jakieś owoce). I nic nie mogę z tym zrobić. Na pewno to przez mój siedzący tryb życia. W pracy 9 godz. dziennie, a po powrocie do domu jestem tak padnięta, że niemalże nie mam siły się ruszać. No cóż - widocznie tak już musi być. W sumie to aż tak znowu bardzo się nie przejmuję. To moja druga ciąża. W pierwszej przytyłam 23 kg i nawet sama nie wiem kiedy to zrzuciłam. To normalne, że nogi robią się jak "kołki" - gromadzi się dużo wody w całym organiźmie - po porodzie wszystko znika, nawet cellulit jest "ciążowy" i nie ma po nim śladu. W każdym razie tak było u mnie. Głowa do góry - w końcu nie na codzień jesteśmy w ciąży - wszystko jest do odrobienia.
      • To już jakieś pocieszenie. Mam nadzieję,że uda się tego potem pozbyć!
        Wiem,że teraz dziecko jest najważniejsze,ale też nie chciałabym,żeby jego
        mamusia wyglądała jak słonica. Albo jak w fimie "Co gryzie Gilberta Grape...."
        • hej.poczytałam sobie i myślę ,że u każdej jest znacznie inaczejwinkja byłam przed
          ciążą wegetarianką,więc lekarz mówił mi ,że mogę troche przytyć...dam radę-mój
          marcin mówi,że wreście nie wygladam jak"śmierć na urlopie" smile)
      • Dziewczyny, widzę, że tak jak ja przejmujecie się że tyjecie, jecie czy też nie
        itp. Weźcie jedną rzecz pod uwagę: ciąża to przecież wyjątkowe tylko dbanie o
        siebie=regularne posiłki (a nie śniadanie o 14 jak to bywało przed ciążą),
        bardziej odżywcze, ale przede wszystkim zmiany hormonalne na które żadna z nas
        nie ma wpływu, gromadzienie się wody w organiźmie. Ja też nie jem dużo a waga
        regularnie idzie do góry i zachowuję się tak jak Wy - martwię się o figurę,
        uda, rozstępy, kiedy się wcisnę w ciuchy sprzed ciąży, bla, bla, bla. A tak
        naprawdę dla nas wszystkich najważniejsza jest teraz DZIDZIA!!!
        • Dokladnie, dzidzia jest najwazniejsza.A zbytnie przybieranie na wadze moze
          prowadzic i zcetso prowadzi do cukrzycy i nadcisnienia, a to dla dzidzi moze
          sie tragicznie skonczyc niestety.
    • Wzrost 168, przed ciążą waga 63 kg, (aktualnie tydzień przed rozwiązaniem) i
      waga 96 kg, 115 cm w pasiei wiecie co? Wogóle się nie przejmuję bo lubie sport
      i napewno wróce do pierwotnej wagi. Powodzenia dziewczyny.
      --
      Karolcia
      • Witam serdecznie.Po powrocie od lekarza tez bylam zalamana 30 tydzien i 11 na
        plus. Ale teraz przestalam sie tym tak bardzo zamartwiac.W sumie juz teraz nic
        na to nie poradze.Obrzerac sie tez nie obzeram,ale za to duzo pije.Moja ciaza
        tez na poczatku byla zagrozona i zmiana trybu zycia dala o sobie znac.Cale zycie
        zwracalam uwage na wage, bo najszczuplejsza nigdy nie bylam. W koncu jak doszlam
        do zadawalajacej mnie wagi zaszlam w ciaze, ale naprawde jestem szczesliwa, ze
        tym razem udalo sie ja utrzymac. Napewno zrobimy wszystko zebysmy schudly po, a
        teraz najwazniejsze zeby nasze malenstwa byly zdrowe a porody lagodne. Trzymam
        za nas wszystkie kciuki!!!
      • Uwazam zekazda kobieta tyje inaczej, ja w ciazy przytylam 26 kg, nie wiem czy
        moglam wplynac aby mniej tyc.Ale jesli sie karmi piersia to w sumie raczej
        wraca sie do swojej wagi, ja niestety nie mialam takiej mozliwosci moj synek
        nie umial ssac, tylko gryzl, nawet chcieli mu podcinac jezyczek.Do tej pory
        troche dziwnie uklada jezyczek podczas jedzenia.No i wygladam teraz nie za
        ciekawie, a moj synek juz niedlugo skonczy 2 lata, waleczki na brzuchu, ogolnie
        dalej wygladam jak spuchnieta.To byla moja pierwsza ciaza takze przy drugiej
        postaram bardziej zwracac uwage na tycie,bo przez to czuje sie mniej atrakcyjna
        i mam kompleks na punkcie swojego wygladu,nawet jesli sie kocham z mezem wole
        zeby swiatlo bylo zgaszone.Pozdrawiam i zycze udanego rozwiazania.
    • Dziewczyny, nie sluchajcie wypowiedzi ze zrzucicie wszytsko karmiac, bo beda
      takie co zrzuca i takie co nie zrzuca.Moja przyjaciolka utyla w pierwszej ciazy
      11 kg, po porodzie zrzucila 7, 4 kg jej zostaly, mimo sportu i diety.Teraz
      urodzila druga coreczke, utyla 13 kg, zrzucila 7 kg po porodzie, 6 kg zostalo i
      za cholere zrzucic nie moze.Wiec takie pocieszanie na nic sie zda.Badzmy
      rozsadne, to najlepsze rozwiazanie.No i te, co tyja latwiej, nie zrzuca tak
      latwo po porodzie, nie ma co sie ludzic.Pozdrawiam
      • zgadzam sie z poprzednia wypowiedzia sa dziewdzyny ktore chudna po porodzie i
        sa te ktore zostaja puszyste, po prostu mamy indywidualny metabolizm i tyle,
        uwazam ze lepiej zwracac uwage na diete podczas ciazy bo rzeczywiscie moze to
        doprowadzic do nadcisnienia tak jak w moim przypadku. nie wiem moze przez byl
        tak ciezki porod!Takze radze uwazac!
      • to akurat twoja kolezanka -a ja w pierwszej ciazy idąc do porodu wazyłam 72kg a
        w pól roku później 43kg.Nie odchudzałam sie-normlanie jadłam,karmiłam cycem.
    • Witajcie!Ja jestem od niedawna na forum, jestem w 8 miesiacu ciazy. Czytam
      sobie posty i zauwazylam jedna rzecz.Dziewczyny, ktore dbaja o wage w ciazy
      (idealne przybranie to 8-12 kg w ciazy), i maja racje z wielu wzgledow, od razu
      sa zakrzykiwane ( czytalam podobny post na marcowkach), bo dziecko niedozywione
      itp, co oczywiscie jest nieprawda.Te natomiast, co tyja na potege, tlumacza
      sobie, ze to dla dobra dziecka i daja mu wsyztskie skladniki.Biorac pod uwage,
      ze po porodzie traci sie 7 kg przecietnie, reszta to jest po prostu
      tluszcz.Wiec jaka w tym korzysc dla dziecka?Slodycze i tluszcz dziecku nie
      sluza, a jedzac zdrowo przybiera sie naprawde 1 kg na miesiac, no potem moze
      2.Wiec tyjcie jesli macie ochote, ale nie wmawiajcie innym, ze wasze dzieci
      beda zdrowe (bo to wlasnie wy wiecej ryzykujecie).Sprawa zrzucenia bywa
      indywidualna, ale wyobrazcie sobie rozstepy, cellulitis itp.Pozdrawiam
      szczuplejsze i wielorybki!
      • Ja przytyłam w pierwszej ciąży 21 kg, nie żałuję że pozwalałam sobie pojejśc,
        zrzuciałam szybko, rozstępów nie mam(mimo że w pasie miałam 70 cm, a w ciązy
        120 cm) !!!
        pozdr. i smacznego
        malinka
        --
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20723;33/st/20060811/k/3e46/preg.png
      • nie zgadzam sie ze 7kg po porodzie przecietnie ginie a reszta to
        tłuszcz.Popularne i nielubiane przez nas puchniecie powstaje na skutek
        zbierania wody. A ta woda w czasie porodu "wyparowuje".Pewnie wiele z was/nas
        zauwazyło ze w czasie porodu strasznie chce sie pic a nie mozna tyle ile by sie
        chciało.organizm czerpie zapas wody własnie z tego napuchniecia-przeciez po
        15godzinach aktywnego wysiłku nasze ciało gdyby nie ta opuchlizna odwodniło by
        sie.czytałam gdzies ze ta woda w organizmie jest wydalana jeszcze przez tydzien
        po porodzie-wiec to co zostaje po porodzie to nie tylko tłuszcz ale równiez
        woda.nie strasz dziewczynsmile
        • guderianka napisała:

          > Popularne i nielubiane przez nas puchniecie powstaje na skutek
          > zbierania wody.

          Zgadze się. Ale niestety, Guderianka, woda w ten sposób zatrzymana w organizmie,
          to tylko 1-2kg. (Poczytaj np. w linkach, które podaję w którymś poście poniżej).
    • jestem w polowie 25 tygodnia i mam 6,5 na plusie..
      • Jestem w 18 tyg mam 5,5 na plusie,chociaz do tej pory jeszcze zdarza mi sie
        wymiotowac.W poprzedniej ciazy przytylam 24 kg,ale nie przejadalam sie.Chodzi o
        to ze czesto puchnie sie w ciazy.Ja tydzien po porodzie wazylam juz 14 kg
        mniej,pozostale spadly w ciagu pol roku.Jem normalnie,ale jak mialam cukrzyce
        ciaz bylam na diecie,co wcale nie znaczylo ze juz nie tyje, to czesto jest
        niezalezne od nas,przemiana materii itp. Moim zdaniem nie powinnas sie martwic.
    • Jestem w 29tc i mam +8 kg. Dołączam się do wypowiedzi dziewczyn, że w ciąży
      zbyt dużo tłustych posiłków i słodyczy nie powinno się jeść. Tak na prawdę to
      najważniejsze jest aby się zdrowo odżywiać i dostarczać tego co
      najpotrzbniejsze maluszkowi. Jednak twierdzenie, że prawidłowo odżywiająca się
      kobieta powinna tyć ok. 1- 2 kg na miesiąc moim zdaniem jest błędne. Na moim
      przykładzie, nigdy nie lubiłam tłustych potraw, unikam smażonych , słodyczy
      praktycznie wcale, jem owoce, warzywa, zero masła, mleko i ogólnie nabiał(ale
      też oczywiście półtłuste), nie słodzę, mięso tylko chude(najlepiej wołowinka ).
      Ogólnie mówiąc odżywiam się tak jak przed ciażą( zawsze unikałam tłustych
      rzeczy) z małym wyjątkiem- unikam słodyczy. Mimo odpowiedniego moim zdaniem
      odżywiania mam na +8kg, a zaczęłam tyć dopiero od 17 tc. Najpierw 2 kg na
      miesiac, a od niedawna zauważyłam, że już jest ok 3 kg na miesiac. Zobaczymy
      jak będzie teraz, a słyszałam że w 3 trymestrze tyję się najwięcej, trochę się
      tego obawiam, ale mam świadomość tego, że tyję tyle bo to jest normalne w
      ciąży.Mam świadomość tego, ze moja waga rośnie nie z objadania, tylko tak już
      musi być, w końcu to ciąża. Dodam, ze należę do szczupłych osób, więc może
      sprawdza się w moim przypadku twierdzenie, że szczupłe tyją więcej, ale i tak
      te +8kg na tym etapie ciąży to nie tragedia. Pozdrawiam
      • Wybacz, ale chyba to lekarze wiedza lepiej.Mnie sie udaje tyc 1 kg na miesiac,
        anwet teraz w 8.Wiec to jets mozliwe.W grudniu pojechalam do POlski i
        popuscilam sobie, jadlam wiecej chleba i zdarzalo sie ejsc slodycze, i od razu
        efekt, 2 kg na miesiac.Wiec wiem,z e tyje sie wiecej jak sie wiecej je.Ale
        kazda mam robi jak uwaza oczywiscie.Tyle,z e zauwaz co pisza dziewczyny, utyla
        21 kg, zrzucila, ale miala cukrzyce.Tego bym bardzo nie chciala w moim
        przypadku.Pozdrawiam
        • Mam wrazenie że chcesz mi powiedzieć, że się jednak oobżeram, albo nie jest tak
          jak piszę. Mój lekarz powiedział, że powinno sie tyć 2 kg na m-c, a w moim
          przypadku to nawet więcej (moja wyjściowa waga 52kg, 168 cm). Jak go kiedyś
          zapytałam, czy nie za szybko tyję to wręcz się obruszył, twierdząc że jestem
          drobna i szczupła, więc muszę przytyć więcej. Ja oczywiście go tak do końca nie
          słucham i jem normalnie tak jak zwykle (a w ciąży raczej zaleca się ciut
          więcej). Nigdy nie miałam problemów z nadwagą, mam b. dobrą przemianę materii
          (nawet teraz), mój mąż wręcz zawsze zwracał mi uwagę, że odżywiam się tak jak
          bym była na diece, a ja po prostu nie znoszę tłustych potraw. Tak więc uważam,
          że w moim przypadku zasada 1 kg na m-c się nie sprawdza, przecież organizm musi
          zebrać trochę tłuszczyku i wykorzystuje każdą okazję. Pozdrawiam
          • Zalezy jak kto sie odzywial pzred ciaza.Mam kuzynke, ktora jets chuda a je po
            porstu 10 razy tyle co ja. Tyle, ze o ile przed ciaza sie nie tyje dzieki super
            przemianie, w ciazy nie jest juz tak lekko.Takze mowienie ze jem jak przed
            ciaza, tez jest wzgledne. Pozdrawiam
        • Jesli myslisz ze dzieki twojej wspanialej diecie nie dopadnie cie np.cukrzyca
          ciaz. to jestes w powaznym bledzie!Oczywiscie nie zycze tego nikomu,ale nie
          moge zniesc jak ktos pisze takie glupoty, nie tyjesz kobieto bo nie masz widac
          predyspozycji, twoja trzustka i nerki nie szwankuja ale na litosc Boga, to nie
          zasluga diety.Ja tez nie chcialam ptzytyc,ale moj organizm ciezko zareagowal na
          ciaze i co mialam zrobic, powiesic sie? Bylam szczupla, wazylam 58 kg,170cm
          wzrostu i co ztego?Ptzytylam choc tego nie chcialam i nie obzeralam sie,tez nie
          lubie tlustosci i slodycze sporad. Gratuluje dobrego samopoczucia. Zycie
          czasem uczy pokory...
          • Kobieto! Ja mam potworne predyspozycje do tycia, dlatego taka wrazliwa jestem
            na wszystko co dotyczy jedzenia.Diety nie stosuje zadnej, jem zdrowo, zero
            tluszczu, zero slodkiego i ruszam sie.Cukrzycy nie mam dzieki bogu (pochodze z
            rodziny cukrzykow i lekarz od razu mi pwoiedzial,z e z kazdym kg wzrasta
            ryzyko).Czuje sie lekko i zdrowo, zachowalam aktywnosc i jest ok.A opuchlizna
            tez jest wynikiem nadmiernego tycia i nadcisnienia.Pozdrowienia
    • Ja urodziłam w lipcu, czasami zaglądam na to forum. Zaczęłam czytać wasze posty
      na temat wagi i szok. Po pierwsze ja w ciązy przytyłam ok. 30 kg. Rodziłam w
      lipcu, w ostatnim tygodniu ciąży ważyłam aż 99 kg!! Tak, aż tyle. I napiszę
      wam tak żadna z was nie bierze pod uwagę że na wagę może wpłynąć także
      opuchlizna. Ja znam dziewczynę która w ciązgu tygodnia przytyła 10 kg tylko
      dlatego że pojawiło się białko w moczu. To jest indywidualna sprawa. Jesli
      chodzi o moją wagę to najwiecej przytyłam do końca 2 miesiąca bo 10 kg. Później
      waga długo stała w miejscu a od 26 tyg po 2 kg. I niech żadna mi teraz nie
      wmawia że sie obrzerałam, bo wcale nie. Jadłam dużo owoców warzyw, piłam
      hektrolitrami wodę mineralną nawet 2,5 l dziennie tak mi zalecił lekarz. Jadłam
      5 posiłków dziennie chodziłam na spacerki i wiadomo spuchłam i to bardzo.
      Jestem teraz 6 miesięcy po porodzie, nie karmię piersią, a efekt, chodzę w
      ubraniach sprzed ciąży, schudłam grubo ponad 20 kg. I wcale się nie odchudzam.
      Rozstępy oczywiście są, ale poprawiła mi się cera, mam bardziej kobiece
      kształty i wcale nie jestem otyła. Wiadomo nie każę wam teraz jeść bez
      opamiętania słodycze, ale ja też miałam na nie ochotę kupuwałam sobie batonika
      i zaspokajałam potrzebę, jak chciałam lody to jadłam je. Można zaspokajać
      swoje zachcianki ale z zachowaniem umiaru. Zyczę wam powodzenia
      • Ja jestem w 19 tygodniu i od początku przytyłam 2 kg czuję się dobrze mdłości
        mi już przeszły, lekarz mówi że jest wszystko dobrze więc nie wiem czemu
        niektóre z Was się tak obrzerają. Pozdrawiam
        • ja do 6mc przytyłam 5kg. a teraz waga leci jak szalona jestem w 7mc i na plusie
          9kg!!!!
          • No niestety, potwierdzaja sie moje spostrzezenia.Jak sie pojawia jakis rozsadny
            glos, od razu mamy skacza do oczu, dieta, zle , dziecko niedobrze itp. Oj,
            przeciez nikt wam nie zabrania usprawiedliwiac waszego obzarstwa. Na
            konsekwecje dlugo czekac nie musicie.Robcie jak uwazacie i wsystkiego dobrego!
          • O moj Boze,dlaczego niektorym tak ciezko zrozumiec pewne sprawy,dopoki nie
            przezyja czegos na wlasnej skorze,nie uwierza jak Tomasz
            niewierny..."opuchlizna jest wynikiem tycia..." Opuchlizna sprawia ze wygladamy
            jak strasznie otyle osoby, no i waga leci w gore,ale roznica polega na tym ze
            ta otylosc to nie zwaly tluszczu, ktore ciezko zrzucic, ale wynik zatrzymywania
            plynow w organizmie,zlej pracy nerek,trzustki watroby...Rozumiem ze to dla
            niektorych za trudne i pojmuja jedynie rzeczy proste: żre to tyje. A koń jaki
            jest każdy widzi...
        • hej,ja zaczynam 27tydzień i mam na plusie 7 kg,też jestem przerażona ale
          pocieszam się,że do 12 mogę dobić,bo to norma,a później zrzucę.a nawiasem
          mówiąc dla tych,które chudną....OBŻARSTWO pisze się przez Ż
          pozdrawiam wszystkie martwiące się swoją wagą
          • Jakby się nie pisało ale każda wie o co chodzi. To nie chudną tylko mało tyją i
            wszystko jest dobrze. Sama się martwisz że masz tyle na plusie. Każda z nas
            jest inna i to indywidualna sprawa każdej z nas lie i kiedy.
    • Jestem w 21 tc.i chyba jestem rekordzistką na tym forum. Spodziewam sie bliźniaków. Do tej pory przytyłam 12 kg (strasznie dużo-przeraża mnie to).Przed ciażą prowadziłam aktywny tryb życia. Od początku ciążę mam zagrożoną więc praktycznie "leżakuję"w domu. Nie mam specjalnych apetytów, nie opycham się, nie objadam słodkim, na kolację jem raczej owoce -a waga w górę. Jak tak dalej pójdzie będę wielka jak balon.Kilogramy rozłożyły mi się wszędze, czyli podobno tak żle nie wyglądam. Ciekawa jestem do ilu kg dociągnę? Katastrofa.Ale staram się nie stresować z tego powodu, może później będę wolniej przybierać-marzenie.
    • O i jeszcze tu:
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,69625,2965675.html
      W szczególności możemy tam przeczytać, że:
      Co ile waży pod koniec ciąży
      płód - 3,5 kg
      macica - 1 kg
      łożysko - 0,8 kg
      płyn owodniowy - 1,2 kg
      piersi - 0,5 kg
      woda zatrzymana w organizmie - 1,5 kg
      zwiększona ilość osocza krwi - 1,5 kg

      Razem 10 kg
      Cała reszta (powyżej 10 kg) to tłuszcz.
      • i widzisz i znowu "nie ma reguł".Moje łożysko ważyło np.0,5 , dziecko 3,6 -a
        gdzie tu waga pępowiny?moja miała 60cm i była dość grubasmile Najlepiej przyjąc
        zasade że każda jest inna, tyje inaczej i chudnie inaczejsmile
        • Czy w sumie 20 deko różnicy w wadze dziecko + łozysko w stosunku do powyższych
          "norm". To chyba wręcz podręcznikowo u Ciebie było?

          Bo przy wielu innych ciążach są rozbieżności. Przede wszsytkim doskonale wiemy,
          że dziecko waży różnie. Ale te normy pozwalaja się zorientować z grubsza, w
          końcu żadna z nas nie wydaje na świat np. 7-kilogramowego noworodka.
          • łozysko 0,5 a nie 0,8- czyli 0,3
            dziecko 3600 a nie 3500- czyli 0,1
            różnica 0,4 -mysle ze to sporo.ale nie ma co sie spierac -"normy" są ustalane
            dla kobiety o przecietnym wzroście i wadze-przynjamniej ja tak mysle.A chyba
            mało która z nas ma podręcznikowe wymiary.Np. inaczej jak mamusia o wzroscie
            175 i wadze sprzed ciazy 70kg urodzi dziecko o wadze 3600 a inaczej jak mamusia
            o wzroscie 154 i wadze 54 urodzi takiego maluszka.Dlatego ja osobiście nie
            wierze w zadne "normy". Jak pielegniarki z noworodków przyniosły mi Małą-która
            była najwieksza dziewczynka na oddziale-baa-nawet wieksza od wielu chłopców-i
            zobaczyły jak wyglądam to sie dziwiły ze ja takie cos urodziłamwink tak
            więc: "Nie"wszelkim normom i statystykomwink
            • ha,ha te super ksiazkowe przyklady...moze niech tam pozostana,czy raczej mamy
              uczyc sie ich na pamiec i nie pozwolic przytyć chlopcu-3,5 a dziewczynce-3kg.Bo
              chyba takie sa "normy"? Gdyby kazda z nas byla ksiazkowym przykladem to nie
              byloby trudnych porodow,martwych noworodkow, wcześniakow.. itp.itd.Pa,pa
              • oljot napisała:
                > ha,ha te super ksiazkowe przyklady...moze niech tam pozostana,


                ha, ha, niech lepiej WSZELKIE normy pozostaną tylko w książkach

                Jeśli morfologia nie będzie się mieścić w normach, albo na USG wyjdą jakieś
                nieprawidłowości, też zaśmiej się lekarzowi: "Niech super książkowe przykłady
                pozostana w pańskich podręcznikach medycznych."

                P.S.
                Mimo wszystko nie życzę Ci, by Ci się to przytrafilo. A Twojemu dziecku życzę
                mądrej mamy.

                Dziewczyno, po to są normy, by móc określić, czy wszystko idzie ok, czy też
                trzeba coś zmienić, podjąć leczenie, przejść na bardziej wartościową, a mniej
                kaloryczną dietę itp.
                • ha ha".Jak fajnie ślizgasz sie z tematu na temat,ja pisze o konkretnych
                  ksiazkowych przykladach na konkretny temat a ty od razu"niech lepiej WSZELKIE"
                  normy pozostaną tylko....Dziewczyno to jak odpowiedż Jasia na pytanie- Jasiu
                  opowiedz budowe dżdżownicy - Dzdżownica ksztaltem przypomina trabe slonia, a
                  slon to jest takie zwierze..itd.smileTo jest jakas typowa demagogia.Mowimy o wadze
                  kobiety,dziecka w ciazy a nie "Wszelkich" badaniach na litosc boską.To ze
                  madrosci w ksiazkach nie zawsze sa prawdziwa madroscia świadczy chociazby
                  fakt,że co pare lat ktos pisze nową,ustala w niej nowe normy,przedstawia wlasne
                  wyniki badań i niekiedy tez stara sie umiesczac wlasne poglady. Pierwszy z
                  brzegu przyklad,kiedys kobiety od pierwszego skurczu kladlo sie na stol i tam
                  lezaly po kilkanascie godzin niemal bez ruchu,czekając az dziecko wyjdzie na
                  swiat.Wystarczy zapytac mame lub babcie, a dowiesz sie o innych rewelacjach.I
                  co,wszystkie kobiety tak robily myslac ze to jest wlasnie najlepsze dla nich i
                  dla dziecka.(o statystykach umieralnosci i powiklan lepiej nie mowic).Mnie nie
                  chodzi o to zeby sie wykłócać,toz chyba logiczne jest ze latwiej kobiecie jak
                  za duzo nie przytyje, jak dziecko tez bedzie miarowe itd. Ale niesety nie
                  zawsze tak jest,a nawet czesto tak nie jest i tu nawet lekarze niestety, nie sa
                  w stanie wytlumaczyć dlaczego jedne matki tyja 8 a inne 30 kg w ciazy, a ich
                  dzieci waza 2,5 albo 5,5 kg.Wchodza tu na pewno jakies wzgledy genetyczne i
                  wiele innych.Dlatego nie moge sluchać tych cytatow dot wagi np.i pseudo madrych
                  uwag,zeby stosować prawidlowa diete, jakby to mialo wszystko zalatwić.Moze w
                  10 przypadkach tak bedzie, ale w 11 już nie.I kolko sie zamyka.Nie istnieje 1
                  przepis dobry dla wszystkich.(i nie mowie tu o morfologii-zaznaczam w razie
                  czegosmile) Pozdrawiam i życze pisania na temat przede wszystkim...
                  • Oljot, a ja sie zgadzam z twoja przedmowczynia.Po to sa normy,zeby sie do nich
                    odnosic.Tak jak masz normy dotyczace cisnienia (powyzej 140/90 dostaniesz
                    leki), tak smao masz normy dotyczace cukru (po 140 jestes juz zagrozona), tak
                    samo masz tez normy dotyczace wagi.I jesli waga idealna to od 8-12 kg, a ty
                    utyjesz 25 , to znaczy ze norme znacznie przekroczylas i tyle.A juz jakie sa
                    tego przyczyny, nie wnikam.Najczesciej to jest zle odzywianie, rzadziej
                    opuchlizna (ja kiedy puchne, mam do 2 kg wiecej, a nie 15 czy 20 kg).I
                    niepotrzebnie sie spierasz¨!Pozdrawiam
                    • no i znowu to samo i do kogo mowić...niestety leży czytanie ze zrozumieniem.Nie
                      chce mi sie juz pisać do sciany.Powiem tylko tyle, że normy owszem sa po to,że
                      by sie do nich odnosić,ale nie dostosowywać,co niektorzy uwazaja za 1 i to
                      samo.Pa.
                      • Sciana to jestes ty!No bo jesli sa normy i powinnismy sie do nich odnosic, to
                        chyba rowniez stosowac, logiczne i jasne jak slonce.No, ale ty sie pewnie nie
                        dostosowalas i teraz sie wysilasz na madrosci na forum.
    • A ja 4 miesiąc i w sumie prawie nic nie przytyłam uncertain - ale nie powiem bym
      płakała z tego powodu big_grin.
      • Uwazaj, zeby cie kolezanki nie zakrzyczaly,z e krzywdzisz dziecko i siebie sama
        tym nietyciem smile))))Pozdrawiam
        • Hehe tak słyszałam o tym big_grin , ale lekarka mi powiedziała , ze wszystko jest
          ok , dobre badania , dobre usg , dziecko rozwija sie przwidłowo . W ciąży wcale
          nie trzeba dużo przytyc , podobno ok 15% masy sprzed ciąży . Trzeba jednak dbać
          o siebie ,odżywiać sie wg zaleceń lekarza no i sie ruszać np basen czy spacery
          badz lekka gimnastyka nie zaszkodzą .

          Czasem niestety nie uniknie sie nadmiernego tycia - zgrozona ciaza , różne
          choroby , zatrzymywanie wody . Lepiej jednak sobie nie dogadzac i starać sie
          nie tyc na miesiac ponad podawana przez lekarzy norme .

          Pozdrawiam wszystkich .
        • Masz calkowita racje, a ja sobie tak zartuje, bo tutaj dziewczyny, ktore tyja
          nieco ponad norme, strasznie walcza z tymi co dbaja o siebie.Pozdrawiam
          • nikt tu z nikim nie walczy !! nie każda ciężarna może chodzić na basen i
            uprawiać gimnastykę sad(nie mówię by się objadać i tyle..ale czasem 3/4 ciąży
            trzeba przeleżeć.każdy oraganizm jest inny..jedna tyje 3 jedana 13 a jeszcze
            inna 33 smile)
            całuję
            pati i balbina
            • Nie chcialabym nikogo obrazic, ani sie wymadrzac Patssy, bo doskonale
              rozumiem,ze jestesmy rozne.Ale nie tyje sie 33 kg z niczego przeciez.Ja
              osobiscie mam straszne tendencje do tycia i od poczatku lekarz mnie uczulil na
              to.Gdybym sie nie pilnowala to pewno tez bym do 30 dobila.A kazdy niech robi
              jak uwaza przeciez!Pozdrowienia
    • Jak jestem w 39 tc i przytylam 15 kg!!! Najgorsze jest to, ze nie objadam sie
      slodyczami, jestem wegetarianka i nic. Problem polegal na tym, ze przed sama
      ciaza bylam na diecie'(duuuzo sportu, malo jedzenia) i palilam paczke papierosow
      dziennie. Pozniej dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy, wiey zero diet i
      papierosow. KOSZMAR. Od samego rzucenia papierosow z dnia na dzien tylam, a mi
      gin mowi, ze najlepiej gdybym nie forsowala sie za bardzo'(do dzisiaj nie
      rozumiem dlaczego), wiec z pilates tez koniec, z moich dwoch posilkow dziennie i
      tabletek odchudzajacych zrobilo sie piec malych posilkow i folik. Kilkogramy
      zaczely leciec jak zwariowane, ale juz wszystkim zapowiedzialam: konczy sie
      polog i zapisuje sie na fitness. POZDRAWIAM WSZYSTKIE BOMBECZKI!!!
      • Cześć! Komu dobrze to dobrze.Jestem w 39tc i przytyłam 17 kg. Mam 163cm i ważę ponad 62 kg. Mam nadzieję,że zgubię je, bo zostawiłam sobie stare spodnie które kupiła przed ciążą.Oczekuje,że się w nie zmieszczę.
        Pozdrawiam wszystkie "grubaski".
    • no to sporo ale pamietaj ze to indywidualna sprawa , jezeli nie objadasz sie
      słodyczami itp i masz dobre wyniki /zbyt duzy przyrost wagi pow. 4kg/m-c może
      swiadczyć o cukrzycy ciążowej/ to jest oksmile
      --
      Czekamy na Ciebie Słoneczko
      Kochana Karolcia
      preg.fertilityfriend.com/pages/a1546/
      • kurcze!dziewczyny,ale ja się nie obajadam ani nic w tym stylu.jem prawie tak jak
        przed ciążą tylko dołożyłam mięsko bo byłam wegetarianką-nie mogę się teraz
        głodzić przecież -lekarz nie zwraca mi uwagi na 9kg+ w 25 tc.cieszę się ,że z
        moją balbinką wszystko ok.przed ciążą miałam lekką niedowagę i mam 175
        wzrostu-dodam że brzuś mam spory.

        czy jest ze mną coś nie tak?
        nie mam cukrzycy ciążowej.
        • Ja myślę ,że nie masz się co przejmować. Ja równierz przytyłam już 8 kilo a
          jestem w 23tc (wzrost 173)i czuję się z tym dobrze. A przeciez najważniejsze
          jest zdrowie dzidziusia... Pozdrawiam
    • 175 i 62 kg to idealnie jaka grubaśna a teraz 9 kilo to ważysz 71 kilo bardzo
      dobrze
      ja mam 177cm i jak zaszłam w ciaże ważyłam 80 to co ja mam powiedzieć
      o ja sumo?
      : ))

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.