Dodaj do ulubionych

o ja grubaśna :///

24.01.06, 19:20
dziewczyny jestem w 5 mies ciąży i przytyłam około 9kg.czy mam się martwić?
czuję się normalnie-mogę powiedzieć ,że bardzo dobrze.mam 175 cm wzrostu
-ważyłam 62 kg.smile)jak tam u was?
Edytor zaawansowany
  • 24.01.06, 19:27
    nie martw sie kazda kobitka tyje inaczej.prawda jest ze lepiej z kilogrami nie
    przesadzac bo moga byc klopoty z cisnieniem lub cukrzyca ciążową.ja w sumie
    przytylam 17 kg cala ciaze wszystko bylo ok smile po porodzie 10 spadlo reszte
    musialam zrzucic sad
  • 25.01.06, 14:35
    Kurcze- o co ta cała wawantura. Przecież każda z nas tyje mniej lub wiecej.
    Każda z nas stosuje albo i nie jakiegos rodzaju organiczenia żywieniowe-jedne z
    kwestii własnych przesadów, drugie z kwestii własnych upodobań a kolejne gdyż
    tak wyczytaly iz tak powinny robić a jeszcze inne dlatego iż boja sie o figurę.
    Myśle jednak iz każda z nas gdzieś tam podświadomie boi się przytycia ogromnej
    ilości kilogramów - to jest całkiem normalne. I szczerze powiedziawszy nie
    rozumiem "przerzucania " sie postami typu "usprawiedliwiacie obżarstwo" itp. Nie
    należą one do przyjemnosci. jesteśmyw ciąży - mamy dac nowe życie i przy tym
    mamy być zdrowe aby przekazać zdrówko naszemu małemu Brzdącowi - to jest
    najważniejsze. Ja jestem w 30 tc i chyba przytyłam z 12 kg-a myślę,że troszke
    sie jeszcze tego nazbiera. Za każdym razem kiedy idę na wizytę do lekarza to
    prosze Go żartobliwie abyśmy sie "w tym tygodniu" nie ważyli ....I za każdym
    razem wczodząc na wagę patrzę na przyroscik cialka. Na początku ciąży nawet sie
    cieszylam gdyz schudłam 2 kg pomimo faktu iż przestalam ćwiczyc gdyż ciagle
    spałam - a po drugie zaczełam wiecej jesc- np. w nocy gdyz budziłam sie np. o
    drugiej czy trzeciej nad ranem potwornie głodna. Zaczelam tyć od 4 miesiaca i
    tak zostalo do dzisiaj. Miałam pare "dołków" z tym zwiazanych - to normalka -
    ale dzieki mężowi-który caly czas mnie wspiera (na marginesie to tyje razem ze
    mną) oraz logicznego tłumaczeniu sobie całej sytuacji staram sie podchodzic do
    tego faktu z największą rozwagą(chociaż różnie to bywa). Myśle iz po porodzie
    postaram sie zrzucić wszystko- jeżeli caly czas bedę z Małym na spacerkach itp.
    Tak wiec Dziewczyny-głowy do góry i brzuszki i wszelkie inne dodatkowe kilogramy
    w górę i nie ma się co martwić. Nasze dzieciaczki podobno odczuwają nastroje
    mamusiek- a po co je w dzisiejszych czasach juz narażać na stres??Myślę, ze i
    tak go dużo doświadcząsad
    Serdecznie pozdrawiam wszystkie grubaski i te nie-grubaski smile
  • 27.01.06, 14:16
    Ja jestem w 5 miesiącu i na razie przytyłam 1,5kg. W sumie to nie dużo ale już
    czuję że teraz to polecąkilogramy raz dwa. W końcu dzidzia dopiero teraz zaczyna
    sdużo więcej przybierac na wadze.Pozdrawiam!
  • 24.01.06, 19:44
    Moim zdaniem troche duzo, bo zaleca sie 1 kg na miesiac,a w sumie pod koniec
    tyje sie wiecej niz na poczatku.Ale jelsi czujesz sie z tym dobrze, to nie ma
    problemu.Uwazac tzreba na cisnienie i cukrzyce, ktorym sprzyja nadmierne
    przybieranie na wadze.Ja jestem w 32 tc i mam 7,5kg na plusie ( niestety z
    ciaglymi wyrzeczeniami).Pozdrawiam
  • 24.01.06, 19:50
    Rozne rzeczy zalecaja jesli Ty czujesz sie dobrze i wszystko z dzieckiem jest w
    przadku to nie przejmuj sie tymsmiletylko nie przesadzaj ze słodyczami jesli na
    takowe masz smaczekwink))
  • 25.01.06, 16:47
    a jednak ma to ogromne znaczenie. moja siosrta, ktora w 1wszej ciazy przytyla
    30kg, w drugiej nieco mniej, pierwsza rzacza, przed ktora mnie ostrzegla, to
    nadmierne obzarstwo(=niepotrzebne, duzo ponad norma kilogramy). i to wcale nie
    dlatego, ze trudno zrzucic je pozniej wszystkie, ale z powodu stawow na
    przyklad, ktore "rozlazly" jej sie konkretnie, tak, ze teraz musi uczeszczac na
    fizykoterapie, poniewaz poruszaniu sie czesto towarzyszy jej bol. natomiast
    mysli o trzecim dziecku musi sobie raczej darowac , majac na wzgledzie porady i
    przestrogi lekarzy. tak wiec trzymanie sie zalecen i norm, ustalonych raczej nie
    "ot tak" ma jakis sens.
  • 24.01.06, 19:54
    No jak to po co? Zeby bylo jej lzej, zeby porod byl lzejszy, zeby latwiej bylo
    zrzucic po porodzie, zeby uniknac nadcisnienia i cukrzycy, zeby sie lepiej czuc
    fizycznie i psychicznie. Mozna by godzinami wymieniac.Natomiast po co obzerac
    sie za dwoje, tyc niemilosiernie a potem gubic to w pocie czola.Kazdy robi jak
    uwaza.Pozdrawiam
  • 24.01.06, 21:35
    Kilogram na miesiąc to trochę mało. Przeciez oznaczałoby to 9 kg w ciągu całej
    ciąży a bezpieczna granica to powyżej 12.
    --
    czekam na Ciebiesmile
  • 25.01.06, 17:12
    a ja jestem w 29tc i mam 8kg na plusie i nie katuje sie żadnymi
    wyrzeczeniami.Jem to na co mam ochote a jak nie mam ochoty to nie jem
    wcale.Czasem na kolacje zjem sobie crunchy z owocami i jogurtem, wczoraj
    np.zjadłam sobie eklera a czasem nie jem nic.Do 4 mca zażerałam sie kanapkami z
    dżemem słodkim czeresniowym a standardem było pochłaniane całych tabliczek
    czekolady na raz,a potem smak mi sie zmienił i nie jadłam nic slodkiego jedząc
    w zamian prawie non stop owoce i surówki warzywne.Dwa tygodnie temu miałam faze
    na twaróg.Gydbym szła za twoimi radami, pilnowała diety -niejadła słodyczy i
    tuszczów może miałabym w tej chwili na wadze tyle co ty-ale czy byłabym tak
    samo szczesliwa jak teraz?smile)
    osobiscie składam hołd wszystkim mamo-"cukiereczkom"-ich dieta wymaga naprawde
    poswiecen
  • 25.01.06, 19:13
    Kurcze!
    Zadnych wyrzeczen!!
    Dziewczyny, przecież macie dzidziusia w sobie i on musi cos jesc.
    Kazdy reaguje inaczej, a dziewczyny, ktore wczesniej byly b. szczuple
    najczesciej najpierw dobijaja do "prawidlowej" wagi wiec mogga moze utyc wiecej.
    nie martwcie sie tym i na prawde - wyrzeczenia nie maja sensu.
    Ja (167 cm, 55 kg przed ciaza) w pierwszych 2 miesiacach utylam 6 kilo!
    I nie jadlam jakos wiecej czy cos.. Spalam duzo, ale nie przestalam chodzic na
    gimnastyke.
    Troche mnie to dziwilo, ale coz.. Tak ma byc widocznie... Maz mowil, ze mam
    sliczny brzuszek i wszystko bylo ok (Bo brzuszek wyskoczyl mi juz w 8 tyg)
    Natomiast martwic zaczynam sie traz, bo jem ile jadlam, nawet wiecej, ale juz
    nie tyje!
    Stanelo na tych 61 i ani drgnie! A juz mam 21 tydzien.
    Tak wiec.. chyba faktycznie nie ma reguly..

  • 25.01.06, 22:46
    Ja w pierwszej ciazy przytylam prawie 40 KILO!!! , bo wczesniej cale zycie
    bylam na dietach, a wtedy pomyslalam sobie- "no to teraz sobie pofolguje!!!" No
    itak sie to skonczylo 40 kg ! Przyrost wagi spowodowal nadmierne rozciagniecie
    sie sciegien przez co musialam chodzic o kulach w koncowych tygodniach i po
    porodzie przez miesiac, poza tym nadcisnienie, na ktore rowniez wplywa masa
    ciala no i ten wyglad po porodzie!!!Zrzucilam wprawdzie 35 kg w pol roku ale
    ile wyrzeczen! Teraz juz tak nie folguje, staram "zapychac sie" owocami, choc
    oczywiscie tez sobie czasem "dogadzam" slodyczami. Jesli sie ma sklonnosci do
    tycia to trzeba uwazac!
  • 24.01.06, 20:02
    Ja też czuję się grubaśna. Tak jak Ty mam 175 cm wzrostu, waga przed ciążą 63-
    64 kg. A teraz 7 miesiąc i 74 kg Dramat! Zwłaszcza,że brzuszka prawie nie
    widać, ale jak się popatrzę na własne nogi to wierzyć mi się nie chce,że należą
    do mnie! Strasznie przytyłam w nogach, nie wiem czemu, ale poszło mi w obwodzie
    w udach spokojnie około 2,5 cm.
    A jak Wy tyjecie? Tylko rośnie brzuszek, czy też obrastacie tłuszczem w różnych
    miejscach?
  • 24.01.06, 20:09
    To wygląda tak jakbyś mnie opisała, tylko ze u mnie o 2 kg więcej sad a wzrost
    173, waga przed - taka sama.
    I też idzie w nogi , są jak słoniowe.
    Brzuszek w niektórych ciuchach niewidoczny, wszystko wygląda tak jakbym była po
    prostu gruba, blee
  • 24.01.06, 20:18
    Kochane witam w klubie u mnie tez nogi podupadływink) a brzuch w niektorych
    ciuchach prawie niewidoczny ale jak pomysle sobie ze miałabym wkołko sobie
    czegos odmawiac to wcale mnie to nie bawi staram sie nie jesc za dwoje ale
    czasmi troche sobie folgujewink
  • 24.01.06, 20:25
    A mnie też nie bawi ciągłe odmawianie sobie. I w większości przypadków jestem
    po prostu głodna. Co tam, co ma być to będzie, koleżanka w ciąży była większa o
    23 kg , teraz jest 2 miesiące po porodzie i dochodzi do wagi początkowej. Bez
    wyrzeczeń i odchudzania. Dzidziuś urodzi się w kwietniu, będzie wiosna i będzie
    lepiej ( czytaj: szczuplej smile )
  • 25.01.06, 12:04
    Kobieto, don't stress!!! Ja mam 170cm wzrostu, przed ciążą 60 kg. Jestem w 4
    miesiącu ciąży i też przytyłam sporo - 5 kg. Wydaje się, że dużo ale 3 kg to
    przytyłam w ciągu pierwszych 6 tygodni ciąży gdy z dnia na dzień rzuciłam
    papierosy i kawę a to jak wiadomo, naturalne "przyspieszacze trawienia".
    Brzuszek mam malutki ale porównując moją figurę przed ciąży (niemal wklęśnięty
    brzuch), zaokrągliłam się w pasie ogólnie, w biodrach przytyło mi 5 cm. Zatem
    obserwując moje ciało, tyję w miejscach, w których byłam bardzo szczupła (pas,
    biodra, piersi). Ale jak wiadomo - każda kobieta zmienia się indywidualnie więc
    nie przejmuj się, że niektóre mają tylko małą wystającą piłeczkę - to kwestia
    genetyczna.
    Pozdrawiam
  • 24.01.06, 20:22
    U mnie zaczyna sie 21tc. Mam 180cm, waga poczatkowa 67,5kg i przybralam na
    razie 4kg. Mam nadzieje, ze to nie targedia... Brzuch nie jest duzy, ale moze
    to tylko kwestia czasu. Jem tak jak zawsze, nie odmawiam sobie niczego, chociaz
    przejadac sie nie moge, bo robi mi sie niedobrze i pobyt w toalecie gotowy.
    Poza tym jak nie mdlosci, to niestrawnosci i tak w kolko.
  • 24.01.06, 20:33
    Waga przed ciążą-48kg, wzrost-168cm.Do 21 t.c przytyłam 7kg. Do teraz(39t.c.)-w
    sumie 15/16kg. Zrzucę piorunem, bo nie będę sie miała w co ubrac.smile))Mam
    nadzieję, że szybko-mieszkam na 4 pietrze bez windy i będe latać z wózkiem,
    którego nie mogę zostawiać na dole.Nic sie nie martw, nie obżeraj słodyczami,
    jak ja (ale w ciąży nie moge po prostu patrzec na zdrowe żarcie), wszystko
    będzie gut. I nie słuchaj rad w styku-"to za dużo" Orgaznizm sam wie ile i
    jeżeli twoja waga nie bierze się z ciążowego obżarstwa, to widac tak musi
    być.Przyjdzie wiosna (no, u ciebie lato), zwalisz wszystko, zobaczysz.
    Pozdrowienia.smile)))))))))
  • 24.01.06, 21:12
    Mam wrażenie,że takiej jak ja - tzn. co rozlało się po pupie, "boczkach" i
    udach gorzej będzie zrzucić zbędne kilogramy. Najlepiej jak ma się brzuszek,
    już po porodzie spada, owszem zostaje mały flaczek, ale da się go pozbyć. Ja
    pozbędę się brzucha po urodzeniu, ale słoniowe nogi i reszta zostanie na
    dłuższy czas. Z podziwem i zazdrością patrzę na dziewczyny w ciąży ze
    szczupłymi nogami i tylko brzuszek u nich widać.
    Ja czuję się poprostu tłusto - tak w całości, a zwłaszcza w nogach. Nie objadam
    się, nawet mam problem co by tu zjeść, bo nie mam ochoty na jedzenie a wiem,że
    teraz muszę dbać o siebie. Więc czemu do jasnej cholery zaczynam wyglądać
    jak "rozrusznik od bombowca"?!!!
  • 25.01.06, 08:27
    Witam przyszłe mamuśki.Myślę,że za dużo rozmyślamy o kilogramach,ile tu
    przybyło,ile tam. Ja jestem w 26 tc i 6 kg na plusie i mam to w nosie czy
    przytyję jeszcze.Najważniejszy jest bobas i to on ma się prawidłowo rozwijać i
    mieć dostarczone wszystkie niezbędne składniki aby rozwijać się a my no cóż,
    musimy wyglądać tak a nie inaczej. Na bóstwo to będziemy się robić po
    porodzie!!!
  • 25.01.06, 12:13
    Popieram w 100%
  • 24.01.06, 21:30
    27 tydzien i 7 kg na plusie, wszystko raczej poszlo w brzuszek i piersi.
    Pewno ze nie ma co sie obzerac i tlumaczyc sobie ze to dla dobra maluszka, ale
    tez nie mozna chodzic glodnym. Jak zwykle najlepszy jest zloty srodek.
  • 25.01.06, 01:12
    A jak myslicie, czy kobiety otyle tyja w ciazy wiecej czy mniej ??
    Np. przy wzroscie 160, waga 80 kg, i ciaza !!
  • 25.01.06, 09:56
    Podobno drobne osoby tyją więcej.
    --
    Karolcia
  • 25.01.06, 11:14
    Niestety, otyle osoby tyja szybciej, jesli sie nie pilnuja.Tyle,ze kobiety,
    ktore maja tendencje do tycia zawsze uwazaja na to co jedza, wiec mozliwe ze
    utyja mniej.Natomiast szczuple, jedza na co maja ochote, bo problemow takich
    nie znaja, no i na efekty dlugo czekac nie tzreba, co zreszta wychodzi w
    watkach zawsze.Pozdrawiam
  • 25.01.06, 12:16
    Z treści fachowych czasopism wynika, że im więcej ważysz, tym mniej powinnaś
    przytyć w ciąży - piszą nawet o 7-9 kg przy nadwadze. Z kolei kobietki szczupłe
    lub mające niedowagę powinny przytyć w granicach 12-16 kg.
  • 25.01.06, 08:15
    Ja 23 tydzień zaczynam i mam juz 8,5 kg wiecej.Też sie martwiłam,że za duzo ale
    gin powiedział,że to jeszcze nie jest za dużo.Poza tym nie dajmy sie
    zwariować.W ciąży się tyje i to normalny objaw.Ja sie wcale nie obżeram ani
    wilczego apetytu nie mam a waga ciagle rośnie.Martwie sie o uda, bo brzuch
    łatwo zgubić a uda....hmmm....miejmy nadzieję ,że po porodzie same dadzą sobie
    radęsmile))Aha dodam jeszcze,że żadnego nadciśnienia się nie dorobiłam a wyniki
    mam super,więc chyba dramatu żadnego nie ma
  • 25.01.06, 08:27
    20 tydzień 8 kilo na plusie. Też sie martwie ze zadużo, ale u mnie nigdzie poza
    brzuchem nie widac, gdzie te 8 kilo???!!! Nie martw się damy rade to zrzucic!!!
  • 25.01.06, 08:48
    Dziewczyny, nawet jak przytyłyście na udach, to i tak zrzucicie to szybko,
    jeśli tylko będziecie karmić piersią.
    Ja w pierwszej ciąży przytyłam tylko 9 kg, ale za to przed ciążą 4, więc miałam
    do zrzucenia 13 kg. W ciągu kilku miesięcy karmiąc piersią i chodząc na długi
    spacery z wózkiem schudłam 15 kg i ta waga się trzymała przez 1,5 roku, tzn.
    tak długo, jak karmiłam piersią w "pełnym wymiarze".. I uda i pupa też b.
    ładnie schudły, tak że wchodziłam we wszystkie spodnie, które nawet przed ciążą
    były nieco przyciasne, i jeszcze miałam luzy.
    W ciąży nie należy jeść za dwóch, ale nie można się głodzić. Każdej z nas gdzie
    indziej przybędzie kilogramów i nic na to nie poradzimy....
    Teraz - koniec 3 miesiąca - kilo na plusie. Jem normalnie, ale na początku
    mocno schudłam, bo miałam jedzenio wstręt i straszne mdłości, teraz jem
    normalnie, nie odmawiam sobie niczego, na co mam ochotę, ale staram się uważać
    i nie przesadzać z ilościami. Po co rozciągać sobie niepotrzebnie żołądek...

    Dziewczyny- głowy do góry- wszystko będzie O.K.
  • 30.01.06, 12:52
    O, super, że to piszesz smile Ja się już przed ciążą trochę zapuściłam (głównie
    przez silniejsze hormony, niestety) i przestałam się mieścić w niektóre
    spodnie, jakieś 6 kilo na plusie. Teraz - trzynaście tygodni i już 4 kilo
    więcej, jedynie spodnie, w jakie się mieszczę, to ciążówki wink
    Brzuszek już mi wywaliło, ale w luźniejszych rzeczach właściwie nic nie widać.
    Ale się nie martwię, bo jestem mistrzem odchudzania wink

    --
    Leon (Helenka?)
  • 25.01.06, 08:37
    cześć dziewczyny. Ja chyba pobiłam rekord jak czytam wasze wypowiedzi. Jestem w
    16 tygodniu i przytyłam 8,5 kg!!!!
    Ciekawym jest tylko,że pierwsze 5 kg. przybrałam tak naprawdę na samym początku
    tak do ok. 6-7 tygodnia.
    Tłumaczę sobie to tak, że w związku z zagrożoną ciążą zmieniłam cały swój tryb
    życia z bardzo intensywnego, gdzie nigdy nie dojadłam, nie dospałam i byłam
    ciągle w ruchu na praktycznie leżący i miało to więcej związek z tym faktem niż
    z samą ciążą. Do tego nie wymiotowałam a jadłam raczej normalnie - mało a
    często.
    Teraz zagrożenie minęło, więc zacznę się znowu troszkę ruszać, jezdzić na basen
    itd. Nie zamierzam natomiast odmawiac sobie jedzenia czy się odchudzać. Sobą
    zajmę się po ciąży. Teraz dzidzia jest najważniejsza!
  • 25.01.06, 08:40
    Hmm... to u mnie jeszcze "gorzej". 25 tc - 13 kg na plusie. Podłamka. Średnio 3 kg na 4 tygodnie. I wcale się nie obżeram, nie jem za dwoje. Obiad - tylko zupa, bez kolacji (tylko jakieś owoce). I nic nie mogę z tym zrobić. Na pewno to przez mój siedzący tryb życia. W pracy 9 godz. dziennie, a po powrocie do domu jestem tak padnięta, że niemalże nie mam siły się ruszać. No cóż - widocznie tak już musi być. W sumie to aż tak znowu bardzo się nie przejmuję. To moja druga ciąża. W pierwszej przytyłam 23 kg i nawet sama nie wiem kiedy to zrzuciłam. To normalne, że nogi robią się jak "kołki" - gromadzi się dużo wody w całym organiźmie - po porodzie wszystko znika, nawet cellulit jest "ciążowy" i nie ma po nim śladu. W każdym razie tak było u mnie. Głowa do góry - w końcu nie na codzień jesteśmy w ciąży - wszystko jest do odrobienia.
  • 25.01.06, 08:45
    To już jakieś pocieszenie. Mam nadzieję,że uda się tego potem pozbyć!
    Wiem,że teraz dziecko jest najważniejsze,ale też nie chciałabym,żeby jego
    mamusia wyglądała jak słonica. Albo jak w fimie "Co gryzie Gilberta Grape...."
  • 25.01.06, 09:17
    hej.poczytałam sobie i myślę ,że u każdej jest znacznie inaczejwinkja byłam przed
    ciążą wegetarianką,więc lekarz mówił mi ,że mogę troche przytyć...dam radę-mój
    marcin mówi,że wreście nie wygladam jak"śmierć na urlopie" smile)
  • 25.01.06, 12:28
    Dziewczyny, widzę, że tak jak ja przejmujecie się że tyjecie, jecie czy też nie
    itp. Weźcie jedną rzecz pod uwagę: ciąża to przecież wyjątkowe tylko dbanie o
    siebie=regularne posiłki (a nie śniadanie o 14 jak to bywało przed ciążą),
    bardziej odżywcze, ale przede wszystkim zmiany hormonalne na które żadna z nas
    nie ma wpływu, gromadzienie się wody w organiźmie. Ja też nie jem dużo a waga
    regularnie idzie do góry i zachowuję się tak jak Wy - martwię się o figurę,
    uda, rozstępy, kiedy się wcisnę w ciuchy sprzed ciąży, bla, bla, bla. A tak
    naprawdę dla nas wszystkich najważniejsza jest teraz DZIDZIA!!!
  • 25.01.06, 12:47
    Dokladnie, dzidzia jest najwazniejsza.A zbytnie przybieranie na wadze moze
    prowadzic i zcetso prowadzi do cukrzycy i nadcisnienia, a to dla dzidzi moze
    sie tragicznie skonczyc niestety.
  • 25.01.06, 09:59
    Wzrost 168, przed ciążą waga 63 kg, (aktualnie tydzień przed rozwiązaniem) i
    waga 96 kg, 115 cm w pasiei wiecie co? Wogóle się nie przejmuję bo lubie sport
    i napewno wróce do pierwotnej wagi. Powodzenia dziewczyny.
    --
    Karolcia
  • 25.01.06, 10:53
    Witam serdecznie.Po powrocie od lekarza tez bylam zalamana 30 tydzien i 11 na
    plus. Ale teraz przestalam sie tym tak bardzo zamartwiac.W sumie juz teraz nic
    na to nie poradze.Obrzerac sie tez nie obzeram,ale za to duzo pije.Moja ciaza
    tez na poczatku byla zagrozona i zmiana trybu zycia dala o sobie znac.Cale zycie
    zwracalam uwage na wage, bo najszczuplejsza nigdy nie bylam. W koncu jak doszlam
    do zadawalajacej mnie wagi zaszlam w ciaze, ale naprawde jestem szczesliwa, ze
    tym razem udalo sie ja utrzymac. Napewno zrobimy wszystko zebysmy schudly po, a
    teraz najwazniejsze zeby nasze malenstwa byly zdrowe a porody lagodne. Trzymam
    za nas wszystkie kciuki!!!
  • 25.01.06, 11:03
    Uwazam zekazda kobieta tyje inaczej, ja w ciazy przytylam 26 kg, nie wiem czy
    moglam wplynac aby mniej tyc.Ale jesli sie karmi piersia to w sumie raczej
    wraca sie do swojej wagi, ja niestety nie mialam takiej mozliwosci moj synek
    nie umial ssac, tylko gryzl, nawet chcieli mu podcinac jezyczek.Do tej pory
    troche dziwnie uklada jezyczek podczas jedzenia.No i wygladam teraz nie za
    ciekawie, a moj synek juz niedlugo skonczy 2 lata, waleczki na brzuchu, ogolnie
    dalej wygladam jak spuchnieta.To byla moja pierwsza ciaza takze przy drugiej
    postaram bardziej zwracac uwage na tycie,bo przez to czuje sie mniej atrakcyjna
    i mam kompleks na punkcie swojego wygladu,nawet jesli sie kocham z mezem wole
    zeby swiatlo bylo zgaszone.Pozdrawiam i zycze udanego rozwiazania.
  • 25.01.06, 11:18
    Dziewczyny, nie sluchajcie wypowiedzi ze zrzucicie wszytsko karmiac, bo beda
    takie co zrzuca i takie co nie zrzuca.Moja przyjaciolka utyla w pierwszej ciazy
    11 kg, po porodzie zrzucila 7, 4 kg jej zostaly, mimo sportu i diety.Teraz
    urodzila druga coreczke, utyla 13 kg, zrzucila 7 kg po porodzie, 6 kg zostalo i
    za cholere zrzucic nie moze.Wiec takie pocieszanie na nic sie zda.Badzmy
    rozsadne, to najlepsze rozwiazanie.No i te, co tyja latwiej, nie zrzuca tak
    latwo po porodzie, nie ma co sie ludzic.Pozdrawiam
  • 25.01.06, 11:35
    zgadzam sie z poprzednia wypowiedzia sa dziewdzyny ktore chudna po porodzie i
    sa te ktore zostaja puszyste, po prostu mamy indywidualny metabolizm i tyle,
    uwazam ze lepiej zwracac uwage na diete podczas ciazy bo rzeczywiscie moze to
    doprowadzic do nadcisnienia tak jak w moim przypadku. nie wiem moze przez byl
    tak ciezki porod!Takze radze uwazac!
  • 25.01.06, 17:14
    to akurat twoja kolezanka -a ja w pierwszej ciazy idąc do porodu wazyłam 72kg a
    w pól roku później 43kg.Nie odchudzałam sie-normlanie jadłam,karmiłam cycem.
  • 25.01.06, 11:53
    Witajcie!Ja jestem od niedawna na forum, jestem w 8 miesiacu ciazy. Czytam
    sobie posty i zauwazylam jedna rzecz.Dziewczyny, ktore dbaja o wage w ciazy
    (idealne przybranie to 8-12 kg w ciazy), i maja racje z wielu wzgledow, od razu
    sa zakrzykiwane ( czytalam podobny post na marcowkach), bo dziecko niedozywione
    itp, co oczywiscie jest nieprawda.Te natomiast, co tyja na potege, tlumacza
    sobie, ze to dla dobra dziecka i daja mu wsyztskie skladniki.Biorac pod uwage,
    ze po porodzie traci sie 7 kg przecietnie, reszta to jest po prostu
    tluszcz.Wiec jaka w tym korzysc dla dziecka?Slodycze i tluszcz dziecku nie
    sluza, a jedzac zdrowo przybiera sie naprawde 1 kg na miesiac, no potem moze
    2.Wiec tyjcie jesli macie ochote, ale nie wmawiajcie innym, ze wasze dzieci
    beda zdrowe (bo to wlasnie wy wiecej ryzykujecie).Sprawa zrzucenia bywa
    indywidualna, ale wyobrazcie sobie rozstepy, cellulitis itp.Pozdrawiam
    szczuplejsze i wielorybki!
  • 25.01.06, 17:19
    nie zgadzam sie ze 7kg po porodzie przecietnie ginie a reszta to
    tłuszcz.Popularne i nielubiane przez nas puchniecie powstaje na skutek
    zbierania wody. A ta woda w czasie porodu "wyparowuje".Pewnie wiele z was/nas
    zauwazyło ze w czasie porodu strasznie chce sie pic a nie mozna tyle ile by sie
    chciało.organizm czerpie zapas wody własnie z tego napuchniecia-przeciez po
    15godzinach aktywnego wysiłku nasze ciało gdyby nie ta opuchlizna odwodniło by
    sie.czytałam gdzies ze ta woda w organizmie jest wydalana jeszcze przez tydzien
    po porodzie-wiec to co zostaje po porodzie to nie tylko tłuszcz ale równiez
    woda.nie strasz dziewczynsmile
  • 25.01.06, 19:35
    guderianka napisała:

    > Popularne i nielubiane przez nas puchniecie powstaje na skutek
    > zbierania wody.

    Zgadze się. Ale niestety, Guderianka, woda w ten sposób zatrzymana w organizmie,
    to tylko 1-2kg. (Poczytaj np. w linkach, które podaję w którymś poście poniżej).
  • 25.01.06, 12:16
    jestem w polowie 25 tygodnia i mam 6,5 na plusie..
  • 25.01.06, 12:42
    Jestem w 18 tyg mam 5,5 na plusie,chociaz do tej pory jeszcze zdarza mi sie
    wymiotowac.W poprzedniej ciazy przytylam 24 kg,ale nie przejadalam sie.Chodzi o
    to ze czesto puchnie sie w ciazy.Ja tydzien po porodzie wazylam juz 14 kg
    mniej,pozostale spadly w ciagu pol roku.Jem normalnie,ale jak mialam cukrzyce
    ciaz bylam na diecie,co wcale nie znaczylo ze juz nie tyje, to czesto jest
    niezalezne od nas,przemiana materii itp. Moim zdaniem nie powinnas sie martwic.
  • 25.01.06, 12:42
    Jestem w 29tc i mam +8 kg. Dołączam się do wypowiedzi dziewczyn, że w ciąży
    zbyt dużo tłustych posiłków i słodyczy nie powinno się jeść. Tak na prawdę to
    najważniejsze jest aby się zdrowo odżywiać i dostarczać tego co
    najpotrzbniejsze maluszkowi. Jednak twierdzenie, że prawidłowo odżywiająca się
    kobieta powinna tyć ok. 1- 2 kg na miesiąc moim zdaniem jest błędne. Na moim
    przykładzie, nigdy nie lubiłam tłustych potraw, unikam smażonych , słodyczy
    praktycznie wcale, jem owoce, warzywa, zero masła, mleko i ogólnie nabiał(ale
    też oczywiście półtłuste), nie słodzę, mięso tylko chude(najlepiej wołowinka ).
    Ogólnie mówiąc odżywiam się tak jak przed ciażą( zawsze unikałam tłustych
    rzeczy) z małym wyjątkiem- unikam słodyczy. Mimo odpowiedniego moim zdaniem
    odżywiania mam na +8kg, a zaczęłam tyć dopiero od 17 tc. Najpierw 2 kg na
    miesiac, a od niedawna zauważyłam, że już jest ok 3 kg na miesiac. Zobaczymy
    jak będzie teraz, a słyszałam że w 3 trymestrze tyję się najwięcej, trochę się
    tego obawiam, ale mam świadomość tego, że tyję tyle bo to jest normalne w
    ciąży.Mam świadomość tego, ze moja waga rośnie nie z objadania, tylko tak już
    musi być, w końcu to ciąża. Dodam, ze należę do szczupłych osób, więc może
    sprawdza się w moim przypadku twierdzenie, że szczupłe tyją więcej, ale i tak
    te +8kg na tym etapie ciąży to nie tragedia. Pozdrawiam
  • 25.01.06, 12:51
    Wybacz, ale chyba to lekarze wiedza lepiej.Mnie sie udaje tyc 1 kg na miesiac,
    anwet teraz w 8.Wiec to jets mozliwe.W grudniu pojechalam do POlski i
    popuscilam sobie, jadlam wiecej chleba i zdarzalo sie ejsc slodycze, i od razu
    efekt, 2 kg na miesiac.Wiec wiem,z e tyje sie wiecej jak sie wiecej je.Ale
    kazda mam robi jak uwaza oczywiscie.Tyle,z e zauwaz co pisza dziewczyny, utyla
    21 kg, zrzucila, ale miala cukrzyce.Tego bym bardzo nie chciala w moim
    przypadku.Pozdrawiam
  • 25.01.06, 13:19
    Mam wrazenie że chcesz mi powiedzieć, że się jednak oobżeram, albo nie jest tak
    jak piszę. Mój lekarz powiedział, że powinno sie tyć 2 kg na m-c, a w moim
    przypadku to nawet więcej (moja wyjściowa waga 52kg, 168 cm). Jak go kiedyś
    zapytałam, czy nie za szybko tyję to wręcz się obruszył, twierdząc że jestem
    drobna i szczupła, więc muszę przytyć więcej. Ja oczywiście go tak do końca nie
    słucham i jem normalnie tak jak zwykle (a w ciąży raczej zaleca się ciut
    więcej). Nigdy nie miałam problemów z nadwagą, mam b. dobrą przemianę materii
    (nawet teraz), mój mąż wręcz zawsze zwracał mi uwagę, że odżywiam się tak jak
    bym była na diece, a ja po prostu nie znoszę tłustych potraw. Tak więc uważam,
    że w moim przypadku zasada 1 kg na m-c się nie sprawdza, przecież organizm musi
    zebrać trochę tłuszczyku i wykorzystuje każdą okazję. Pozdrawiam
  • 25.01.06, 13:28
    Zalezy jak kto sie odzywial pzred ciaza.Mam kuzynke, ktora jets chuda a je po
    porstu 10 razy tyle co ja. Tyle, ze o ile przed ciaza sie nie tyje dzieki super
    przemianie, w ciazy nie jest juz tak lekko.Takze mowienie ze jem jak przed
    ciaza, tez jest wzgledne. Pozdrawiam
  • 25.01.06, 13:33
    Jesli myslisz ze dzieki twojej wspanialej diecie nie dopadnie cie np.cukrzyca
    ciaz. to jestes w powaznym bledzie!Oczywiscie nie zycze tego nikomu,ale nie
    moge zniesc jak ktos pisze takie glupoty, nie tyjesz kobieto bo nie masz widac
    predyspozycji, twoja trzustka i nerki nie szwankuja ale na litosc Boga, to nie
    zasluga diety.Ja tez nie chcialam ptzytyc,ale moj organizm ciezko zareagowal na
    ciaze i co mialam zrobic, powiesic sie? Bylam szczupla, wazylam 58 kg,170cm
    wzrostu i co ztego?Ptzytylam choc tego nie chcialam i nie obzeralam sie,tez nie
    lubie tlustosci i slodycze sporad. Gratuluje dobrego samopoczucia. Zycie
    czasem uczy pokory...
  • 25.01.06, 13:38
    Kobieto! Ja mam potworne predyspozycje do tycia, dlatego taka wrazliwa jestem
    na wszystko co dotyczy jedzenia.Diety nie stosuje zadnej, jem zdrowo, zero
    tluszczu, zero slodkiego i ruszam sie.Cukrzycy nie mam dzieki bogu (pochodze z
    rodziny cukrzykow i lekarz od razu mi pwoiedzial,z e z kazdym kg wzrasta
    ryzyko).Czuje sie lekko i zdrowo, zachowalam aktywnosc i jest ok.A opuchlizna
    tez jest wynikiem nadmiernego tycia i nadcisnienia.Pozdrowienia
  • 25.01.06, 13:10
    Ja urodziłam w lipcu, czasami zaglądam na to forum. Zaczęłam czytać wasze posty
    na temat wagi i szok. Po pierwsze ja w ciązy przytyłam ok. 30 kg. Rodziłam w
    lipcu, w ostatnim tygodniu ciąży ważyłam aż 99 kg!! Tak, aż tyle. I napiszę
    wam tak żadna z was nie bierze pod uwagę że na wagę może wpłynąć także
    opuchlizna. Ja znam dziewczynę która w ciązgu tygodnia przytyła 10 kg tylko
    dlatego że pojawiło się białko w moczu. To jest indywidualna sprawa. Jesli
    chodzi o moją wagę to najwiecej przytyłam do końca 2 miesiąca bo 10 kg. Później
    waga długo stała w miejscu a od 26 tyg po 2 kg. I niech żadna mi teraz nie
    wmawia że sie obrzerałam, bo wcale nie. Jadłam dużo owoców warzyw, piłam
    hektrolitrami wodę mineralną nawet 2,5 l dziennie tak mi zalecił lekarz. Jadłam
    5 posiłków dziennie chodziłam na spacerki i wiadomo spuchłam i to bardzo.
    Jestem teraz 6 miesięcy po porodzie, nie karmię piersią, a efekt, chodzę w
    ubraniach sprzed ciąży, schudłam grubo ponad 20 kg. I wcale się nie odchudzam.
    Rozstępy oczywiście są, ale poprawiła mi się cera, mam bardziej kobiece
    kształty i wcale nie jestem otyła. Wiadomo nie każę wam teraz jeść bez
    opamiętania słodycze, ale ja też miałam na nie ochotę kupuwałam sobie batonika
    i zaspokajałam potrzebę, jak chciałam lody to jadłam je. Można zaspokajać
    swoje zachcianki ale z zachowaniem umiaru. Zyczę wam powodzenia
  • 25.01.06, 13:31
    Ja jestem w 19 tygodniu i od początku przytyłam 2 kg czuję się dobrze mdłości
    mi już przeszły, lekarz mówi że jest wszystko dobrze więc nie wiem czemu
    niektóre z Was się tak obrzerają. Pozdrawiam
  • 25.01.06, 13:34
    ja do 6mc przytyłam 5kg. a teraz waga leci jak szalona jestem w 7mc i na plusie
    9kg!!!!
  • 25.01.06, 13:46
    No niestety, potwierdzaja sie moje spostrzezenia.Jak sie pojawia jakis rozsadny
    glos, od razu mamy skacza do oczu, dieta, zle , dziecko niedobrze itp. Oj,
    przeciez nikt wam nie zabrania usprawiedliwiac waszego obzarstwa. Na
    konsekwecje dlugo czekac nie musicie.Robcie jak uwazacie i wsystkiego dobrego!
  • 25.01.06, 15:56
    O moj Boze,dlaczego niektorym tak ciezko zrozumiec pewne sprawy,dopoki nie
    przezyja czegos na wlasnej skorze,nie uwierza jak Tomasz
    niewierny..."opuchlizna jest wynikiem tycia..." Opuchlizna sprawia ze wygladamy
    jak strasznie otyle osoby, no i waga leci w gore,ale roznica polega na tym ze
    ta otylosc to nie zwaly tluszczu, ktore ciezko zrzucic, ale wynik zatrzymywania
    plynow w organizmie,zlej pracy nerek,trzustki watroby...Rozumiem ze to dla
    niektorych za trudne i pojmuja jedynie rzeczy proste: żre to tyje. A koń jaki
    jest każdy widzi...
  • 25.01.06, 18:16
    hej,ja zaczynam 27tydzień i mam na plusie 7 kg,też jestem przerażona ale
    pocieszam się,że do 12 mogę dobić,bo to norma,a później zrzucę.a nawiasem
    mówiąc dla tych,które chudną....OBŻARSTWO pisze się przez Ż
    pozdrawiam wszystkie martwiące się swoją wagą
  • 26.01.06, 13:48
    Jakby się nie pisało ale każda wie o co chodzi. To nie chudną tylko mało tyją i
    wszystko jest dobrze. Sama się martwisz że masz tyle na plusie. Każda z nas
    jest inna i to indywidualna sprawa każdej z nas lie i kiedy.
  • 25.01.06, 14:46
    Jestem w 21 tc.i chyba jestem rekordzistką na tym forum. Spodziewam sie bliźniaków. Do tej pory przytyłam 12 kg (strasznie dużo-przeraża mnie to).Przed ciażą prowadziłam aktywny tryb życia. Od początku ciążę mam zagrożoną więc praktycznie "leżakuję"w domu. Nie mam specjalnych apetytów, nie opycham się, nie objadam słodkim, na kolację jem raczej owoce -a waga w górę. Jak tak dalej pójdzie będę wielka jak balon.Kilogramy rozłożyły mi się wszędze, czyli podobno tak żle nie wyglądam. Ciekawa jestem do ilu kg dociągnę? Katastrofa.Ale staram się nie stresować z tego powodu, może później będę wolniej przybierać-marzenie.
  • 25.01.06, 15:27
    czes dziewczyny. Ja jestem w 5 mc ciąży wzrost 168cm waga przed ciąza 47 kg a
    teraz przytylam 5 kg. Ale co najgorsze to ostatnio w ciagu 2 tygodni przybralam
    2 kg. smile
  • 26.01.06, 21:16
    mnie nikt nie pobije- 40 kg i to bez blizniakow!
  • 27.01.06, 11:42
    asiek faktycznie waga nie do pozazdroszczenia, a jak ze zrzuceniem jej po porodzie? Dziękuję za pocieszenie.
  • 27.01.06, 16:33
    No nie bylo latwo- stosowalam diete Atkinsa (w Polsce to jest podobna dieta dr
    Kwasniewskiego) na zmiane z dieta niskokaloryczna- brokulki, jogurciki, owoce
    no i zero slodkosci. Bylo ciezko ale w pol roku zrzucilam 35kg. Teraz juz sie
    nie obzeram smile
  • 25.01.06, 19:31
    O i jeszcze tu:
    kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,69625,2965675.html
    W szczególności możemy tam przeczytać, że:
    Co ile waży pod koniec ciąży
    płód - 3,5 kg
    macica - 1 kg
    łożysko - 0,8 kg
    płyn owodniowy - 1,2 kg
    piersi - 0,5 kg
    woda zatrzymana w organizmie - 1,5 kg
    zwiększona ilość osocza krwi - 1,5 kg

    Razem 10 kg
    Cała reszta (powyżej 10 kg) to tłuszcz.
  • 25.01.06, 19:37
    i widzisz i znowu "nie ma reguł".Moje łożysko ważyło np.0,5 , dziecko 3,6 -a
    gdzie tu waga pępowiny?moja miała 60cm i była dość grubasmile Najlepiej przyjąc
    zasade że każda jest inna, tyje inaczej i chudnie inaczejsmile
  • 25.01.06, 19:44
    Czy w sumie 20 deko różnicy w wadze dziecko + łozysko w stosunku do powyższych
    "norm". To chyba wręcz podręcznikowo u Ciebie było?

    Bo przy wielu innych ciążach są rozbieżności. Przede wszsytkim doskonale wiemy,
    że dziecko waży różnie. Ale te normy pozwalaja się zorientować z grubsza, w
    końcu żadna z nas nie wydaje na świat np. 7-kilogramowego noworodka.
  • 25.01.06, 20:10
    łozysko 0,5 a nie 0,8- czyli 0,3
    dziecko 3600 a nie 3500- czyli 0,1
    różnica 0,4 -mysle ze to sporo.ale nie ma co sie spierac -"normy" są ustalane
    dla kobiety o przecietnym wzroście i wadze-przynjamniej ja tak mysle.A chyba
    mało która z nas ma podręcznikowe wymiary.Np. inaczej jak mamusia o wzroscie
    175 i wadze sprzed ciazy 70kg urodzi dziecko o wadze 3600 a inaczej jak mamusia
    o wzroscie 154 i wadze 54 urodzi takiego maluszka.Dlatego ja osobiście nie
    wierze w zadne "normy". Jak pielegniarki z noworodków przyniosły mi Małą-która
    była najwieksza dziewczynka na oddziale-baa-nawet wieksza od wielu chłopców-i
    zobaczyły jak wyglądam to sie dziwiły ze ja takie cos urodziłamwink tak
    więc: "Nie"wszelkim normom i statystykomwink
  • 25.01.06, 22:51
    ha,ha te super ksiazkowe przyklady...moze niech tam pozostana,czy raczej mamy
    uczyc sie ich na pamiec i nie pozwolic przytyć chlopcu-3,5 a dziewczynce-3kg.Bo
    chyba takie sa "normy"? Gdyby kazda z nas byla ksiazkowym przykladem to nie
    byloby trudnych porodow,martwych noworodkow, wcześniakow.. itp.itd.Pa,pa
  • 29.01.06, 09:55
    oljot napisała:
    > ha,ha te super ksiazkowe przyklady...moze niech tam pozostana,


    ha, ha, niech lepiej WSZELKIE normy pozostaną tylko w książkach

    Jeśli morfologia nie będzie się mieścić w normach, albo na USG wyjdą jakieś
    nieprawidłowości, też zaśmiej się lekarzowi: "Niech super książkowe przykłady
    pozostana w pańskich podręcznikach medycznych."

    P.S.
    Mimo wszystko nie życzę Ci, by Ci się to przytrafilo. A Twojemu dziecku życzę
    mądrej mamy.

    Dziewczyno, po to są normy, by móc określić, czy wszystko idzie ok, czy też
    trzeba coś zmienić, podjąć leczenie, przejść na bardziej wartościową, a mniej
    kaloryczną dietę itp.
  • 30.01.06, 10:58
    ha ha".Jak fajnie ślizgasz sie z tematu na temat,ja pisze o konkretnych
    ksiazkowych przykladach na konkretny temat a ty od razu"niech lepiej WSZELKIE"
    normy pozostaną tylko....Dziewczyno to jak odpowiedż Jasia na pytanie- Jasiu
    opowiedz budowe dżdżownicy - Dzdżownica ksztaltem przypomina trabe slonia, a
    slon to jest takie zwierze..itd.smileTo jest jakas typowa demagogia.Mowimy o wadze
    kobiety,dziecka w ciazy a nie "Wszelkich" badaniach na litosc boską.To ze
    madrosci w ksiazkach nie zawsze sa prawdziwa madroscia świadczy chociazby
    fakt,że co pare lat ktos pisze nową,ustala w niej nowe normy,przedstawia wlasne
    wyniki badań i niekiedy tez stara sie umiesczac wlasne poglady. Pierwszy z
    brzegu przyklad,kiedys kobiety od pierwszego skurczu kladlo sie na stol i tam
    lezaly po kilkanascie godzin niemal bez ruchu,czekając az dziecko wyjdzie na
    swiat.Wystarczy zapytac mame lub babcie, a dowiesz sie o innych rewelacjach.I
    co,wszystkie kobiety tak robily myslac ze to jest wlasnie najlepsze dla nich i
    dla dziecka.(o statystykach umieralnosci i powiklan lepiej nie mowic).Mnie nie
    chodzi o to zeby sie wykłócać,toz chyba logiczne jest ze latwiej kobiecie jak
    za duzo nie przytyje, jak dziecko tez bedzie miarowe itd. Ale niesety nie
    zawsze tak jest,a nawet czesto tak nie jest i tu nawet lekarze niestety, nie sa
    w stanie wytlumaczyć dlaczego jedne matki tyja 8 a inne 30 kg w ciazy, a ich
    dzieci waza 2,5 albo 5,5 kg.Wchodza tu na pewno jakies wzgledy genetyczne i
    wiele innych.Dlatego nie moge sluchać tych cytatow dot wagi np.i pseudo madrych
    uwag,zeby stosować prawidlowa diete, jakby to mialo wszystko zalatwić.Moze w
    10 przypadkach tak bedzie, ale w 11 już nie.I kolko sie zamyka.Nie istnieje 1
    przepis dobry dla wszystkich.(i nie mowie tu o morfologii-zaznaczam w razie
    czegosmile) Pozdrawiam i życze pisania na temat przede wszystkim...
  • 30.01.06, 11:39
    Oljot, a ja sie zgadzam z twoja przedmowczynia.Po to sa normy,zeby sie do nich
    odnosic.Tak jak masz normy dotyczace cisnienia (powyzej 140/90 dostaniesz
    leki), tak smao masz normy dotyczace cukru (po 140 jestes juz zagrozona), tak
    samo masz tez normy dotyczace wagi.I jesli waga idealna to od 8-12 kg, a ty
    utyjesz 25 , to znaczy ze norme znacznie przekroczylas i tyle.A juz jakie sa
    tego przyczyny, nie wnikam.Najczesciej to jest zle odzywianie, rzadziej
    opuchlizna (ja kiedy puchne, mam do 2 kg wiecej, a nie 15 czy 20 kg).I
    niepotrzebnie sie spierasz¨!Pozdrawiam
  • 30.01.06, 14:58
    no i znowu to samo i do kogo mowić...niestety leży czytanie ze zrozumieniem.Nie
    chce mi sie juz pisać do sciany.Powiem tylko tyle, że normy owszem sa po to,że
    by sie do nich odnosić,ale nie dostosowywać,co niektorzy uwazaja za 1 i to
    samo.Pa.
  • 30.01.06, 15:44
    Sciana to jestes ty!No bo jesli sa normy i powinnismy sie do nich odnosic, to
    chyba rowniez stosowac, logiczne i jasne jak slonce.No, ale ty sie pewnie nie
    dostosowalas i teraz sie wysilasz na madrosci na forum.
  • 30.01.06, 16:52
    Ale jednej normy to raczej w twoim wypadku nie udalo sie zastosować- swojego
    IQ, sprawdż ile wynosi norma i dostosuj.Powodzenia!
  • 30.01.06, 16:55
    Mam nadzieje,ze sobie ulzylas ta odpowiedzia.Niech ci na zdrowko
    idzie.Pozdrawiam
  • 27.01.06, 18:39
    A ja 4 miesiąc i w sumie prawie nic nie przytyłam uncertain - ale nie powiem bym
    płakała z tego powodu big_grin.
  • 27.01.06, 18:53
    Uwazaj, zeby cie kolezanki nie zakrzyczaly,z e krzywdzisz dziecko i siebie sama
    tym nietyciem smile))))Pozdrawiam
  • 27.01.06, 19:00
    Hehe tak słyszałam o tym big_grin , ale lekarka mi powiedziała , ze wszystko jest
    ok , dobre badania , dobre usg , dziecko rozwija sie przwidłowo . W ciąży wcale
    nie trzeba dużo przytyc , podobno ok 15% masy sprzed ciąży . Trzeba jednak dbać
    o siebie ,odżywiać sie wg zaleceń lekarza no i sie ruszać np basen czy spacery
    badz lekka gimnastyka nie zaszkodzą .

    Czasem niestety nie uniknie sie nadmiernego tycia - zgrozona ciaza , różne
    choroby , zatrzymywanie wody . Lepiej jednak sobie nie dogadzac i starać sie
    nie tyc na miesiac ponad podawana przez lekarzy norme .

    Pozdrawiam wszystkich .
  • 27.01.06, 19:01
    Masz calkowita racje, a ja sobie tak zartuje, bo tutaj dziewczyny, ktore tyja
    nieco ponad norme, strasznie walcza z tymi co dbaja o siebie.Pozdrawiam
  • 27.01.06, 19:06
    nikt tu z nikim nie walczy !! nie każda ciężarna może chodzić na basen i
    uprawiać gimnastykę sad(nie mówię by się objadać i tyle..ale czasem 3/4 ciąży
    trzeba przeleżeć.każdy oraganizm jest inny..jedna tyje 3 jedana 13 a jeszcze
    inna 33 smile)
    całuję
    pati i balbina
  • 27.01.06, 19:14
    Nie chcialabym nikogo obrazic, ani sie wymadrzac Patssy, bo doskonale
    rozumiem,ze jestesmy rozne.Ale nie tyje sie 33 kg z niczego przeciez.Ja
    osobiscie mam straszne tendencje do tycia i od poczatku lekarz mnie uczulil na
    to.Gdybym sie nie pilnowala to pewno tez bym do 30 dobila.A kazdy niech robi
    jak uwaza przeciez!Pozdrowienia
  • 28.01.06, 23:29
    Jak jestem w 39 tc i przytylam 15 kg!!! Najgorsze jest to, ze nie objadam sie
    slodyczami, jestem wegetarianka i nic. Problem polegal na tym, ze przed sama
    ciaza bylam na diecie'(duuuzo sportu, malo jedzenia) i palilam paczke papierosow
    dziennie. Pozniej dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy, wiey zero diet i
    papierosow. KOSZMAR. Od samego rzucenia papierosow z dnia na dzien tylam, a mi
    gin mowi, ze najlepiej gdybym nie forsowala sie za bardzo'(do dzisiaj nie
    rozumiem dlaczego), wiec z pilates tez koniec, z moich dwoch posilkow dziennie i
    tabletek odchudzajacych zrobilo sie piec malych posilkow i folik. Kilkogramy
    zaczely leciec jak zwariowane, ale juz wszystkim zapowiedzialam: konczy sie
    polog i zapisuje sie na fitness. POZDRAWIAM WSZYSTKIE BOMBECZKI!!!
  • 29.01.06, 19:59
    Cześć! Komu dobrze to dobrze.Jestem w 39tc i przytyłam 17 kg. Mam 163cm i ważę ponad 62 kg. Mam nadzieję,że zgubię je, bo zostawiłam sobie stare spodnie które kupiła przed ciążą.Oczekuje,że się w nie zmieszczę.
    Pozdrawiam wszystkie "grubaski".
  • 30.01.06, 12:09
    no to sporo ale pamietaj ze to indywidualna sprawa , jezeli nie objadasz sie
    słodyczami itp i masz dobre wyniki /zbyt duzy przyrost wagi pow. 4kg/m-c może
    swiadczyć o cukrzycy ciążowej/ to jest oksmile
    --
    Czekamy na Ciebie Słoneczko
    Kochana Karolcia
    preg.fertilityfriend.com/pages/a1546/
  • 30.01.06, 12:17
    kurcze!dziewczyny,ale ja się nie obajadam ani nic w tym stylu.jem prawie tak jak
    przed ciążą tylko dołożyłam mięsko bo byłam wegetarianką-nie mogę się teraz
    głodzić przecież -lekarz nie zwraca mi uwagi na 9kg+ w 25 tc.cieszę się ,że z
    moją balbinką wszystko ok.przed ciążą miałam lekką niedowagę i mam 175
    wzrostu-dodam że brzuś mam spory.

    czy jest ze mną coś nie tak?
    nie mam cukrzycy ciążowej.
  • 30.01.06, 15:40
    Ja myślę ,że nie masz się co przejmować. Ja równierz przytyłam już 8 kilo a
    jestem w 23tc (wzrost 173)i czuję się z tym dobrze. A przeciez najważniejsze
    jest zdrowie dzidziusia... Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.