Dodaj do ulubionych

Przestroga dla zwolenniczek cesarek

29.03.06, 12:46
Dziewczyny! Nie chcę wchodzić w dyskusje ideologiczne nad wyższością cc nad
naturalnym porodem lub odwrotnie - sama w ciązy róznie o tym myślałam..
Chcę tylko krótko podzielić sie swoimi doświadczeniami - może kogoś zachęcą
do ponownego przemyślenia.
ponad tydzień temu urodziłam synka. poród miałam 2 w 1. Po 6 godzinach
silnych skórczy na oksy i dojściu praktycznie do II fazy miałam cc. Mniejsza
o szczegóły - nie chce mi się opisywać.
Powiem tylko jedno - skórcze w porównaniu do tego, co czułam po cc to bajka..
Zupełnie nie przesadzam.. Do tego położna twierdzi, ze najgorsze bóle miałąm
już za sobą.. Dodam, ze wcale nie byłam entuzjastką żadnej z form porodu,
faktycznie do końca bardzo chciałam urreodzić naturalnie, ale w ciązy miałam
różne na ten temat fazy. Dziś wiem, ze WIEDZĄC TO, CO JUŻ WIEM, GDYBYM MIAŁA
WYBÓR, RODZIŁĄBYM NATURALNIE I ZA ZADNE SKARBY NIE ZDECYDOWAŁA SIE NA CC.
Nie chće się już rozczulać nad sobą, ale to cc przesząłm okropnie nie tylko
fizycznie, ale i psychicznie. Wiem, ze to sprawa indywidualna, nie chę
wytaczać setnej dyskusji na ten temat. Chcą tylko, zebyscie znały mój punt
widzenia i będe baaardzo zadowolona jeśli bodaj jedna z Was przed podjęciem
decyzji o cc na życzenie zastanowi sie nad tym bodaj jeszcze chwilę..
Pozdrawiam Was wszystkie i uciekam do malucha..
Edytor zaawansowany
  • malgosiek2 29.03.06, 12:49
    Masz rację ale niestety gorących zwolenniczek to nie przekona.
    Ich nic nie jest w stanie przekonać.
    Szkoda tylko Twojego głosu rozsądku.
    Pzdr.Gosia
  • bluebeata 29.03.06, 12:54
    a ja przed podjęciem decyzji o planowanej cesarce na życzenie proponuje
    obejrzeć film z cc na zywo. były tu na forum linki do odpowiedniej strony
  • lenka_style 29.03.06, 12:55
    dzięki za przestrogę, nie chcę zaczynać niemiłej dyskusji, bo każdy woli to, co
    bardziej mu pasuje, ale powiedz mi, dlaczego nie dostałaś znieczulenia PO
    cesarce? Ja przez dwa dni dostawałam leki w zastrzykach, bólu praktycznie nie
    czułam!
  • bluebeata 29.03.06, 13:08
    a oglądałas ten film? trudno poród porównać do problemów z uzębieniem, ale
    każdy ma swoje zdanie........
  • demarta 29.03.06, 13:34
    nie oglądałm, bo nie sądze żeby była konieczność oglądania operacji na własne
    oczy zanim się ją przejdzie. gdyby kobiety oglądały film z operacji nie wiem,
    usunięcia piersi z powodu raka, to pewnie tylko połowa by się zdecydowała, a
    druga połowa nie dałaby sobie szansy na wyzdrowienie po obejrzeniu tego filmu!!!
    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20726;17/st/20060523/dt/-3/k/c7a2/preg.png[/img]
  • bluebeata 29.03.06, 15:37
    tylko że w przypadku raka piersi i jej usunięcia zwykle nie ma wyboru, tu
    chodzi o ratowanie życia, dla mnie to zasadnicza róznica. nie chodzi mi o to
    żeby kogokolwiek do czegokolwiek przekonywać ale skoro ktoś świadomie decyduje
    sie na cc to powinien wiedzieć czego można oczekiwać, to tak samo jak czyta się
    o fazach porodu siłami natury. pozdrawiam.
  • calandra 29.03.06, 16:49
    Ten film z cc to wg mnie może spowodować odwrotną reakcję, czyli właśnie chcęć
    przechodzenia cc zamiast porodu naturalnego.
    Tak właśnie dla mnie wyglądał, jak go oglądałam. Wszystko łatwo lekko i
    przyjemnie.. Kobieta sobie leży, lekarze po 15 minutach od pierwszego cięcia
    wydobywają dziecko. Dziecko ładne, różowe, bez zniekształconej główki, zajmuje
    się nim przez chwilę sztab lekarzy, po czym maleństwo ląduje w zasięgu wzroku
    mamy. A lekarze spokojnie mamę zaszywają, podczas gdy ona i tatuś cały czas mogą
    sobie popatrzeć na dziecko... Na koniec ujęcie bardzo ładnie zszytego brzucha mamy.
    Dosłownie cud i malina, gdyby tak miało wyglądać cc, to chyba każdy by się na
    nie od razu decydował.
    Ale nie wiadomo co było później, jak znieczulenie mijało.. Jaki był ból brzucha,
    ile więcej nacierpieć musiała się ta kobieta. Tego we filmie już nie było...

    Tak czy owak filmik pouczający, ale nie oddający istoty problemu.
  • aha123 29.03.06, 14:39
    ...a czy ktoś może podać adres strony z filmem z CC?
    Chciałabym zobaczyć, a nie mogę znaleźć...

    Mama 3-letniego Marcela(urodzonego przez CC-6pkt APGAR!)
    ...i ....majowej(? Kornelki)
    --
    DŻOanka
  • korlewna 29.03.06, 12:54
    A co tam...niech kazdy czlek myśli co chce....

    Przede wszystkim ja Ci bardzo, bardzo gratuluje maluszka i gratuluję tego, ze
    dzielnie przeszłaś przez cały poród.
    A po trosze...zazdroszczesmile
  • milady99 29.03.06, 12:57
    A ja nie jestem zwolenniczką cc. Moje dziecko urodziło się sn w zamartwicy,
    niedotlenione. A lekarka do której teraz chodzę przyznała ostatnio, że cc jest
    zdecydowanie bezpieczniejsza dla dziecka od porodu siłami natury...
  • milady99 29.03.06, 13:00
    Pomyłka w poprzednim moim poście : oczywiście JESTEM ZWOLENNICZKĄ CC, bo
    rodziłam naturalnie a moje dziecko urodziło się w bardzo kiepskim stanie
  • michalina7 29.03.06, 13:08
    Moj synek byl ułożony pośladkowo i najbezpieczniejszym rozwiązaniem bylo
    cesarskie cięcie. Było mi obojętne, jak będę rodzić byle moje dziecko było
    zdrowe i wyszło bez szwanku.
  • ida771 29.03.06, 13:46
    zwolenniczek cc bez wskazań. tylko cc - "profilaktycznych"
  • mruwa9 29.03.06, 13:55
    straszeniu kobiet oczekujacych cc? Kazda kobieta inaczej odczuwa porod, czy to
    psn, czy cc. Ja, na przyklad, mam znacznie lepsze doswiadczenia z cc, niz z
    psn. I kto ma racje? Racje ma ten, kto rozumie, ze przy wskazaniach do cc porod
    silami natury moze stanowic wieksze zagrozenie, niz operacja, jaka jest cc.I
    odwrotnie. A rekonwalescencja po porodzie, zwlaszcza po cc, w duzej mierze
    zalezy od motywacji kobiety do szybkiego wziecia sie w garsc, czasem przy
    pomocy srodkow przeciwbolowych.
  • sylwiksylwik 29.03.06, 13:59
    bo ja np rodzilam 24 godziny i to byla gdzies tak polowa porodu. Zrobili mi
    cesarke, ktora byla dla mnie wybawieniem, koncem cierpien. Bolalo po - owszem,
    ale wiele moich znajomych bardziej (i dluzej) bolalo pociete krocze.
    A wiec u kazdego moze byc inaczej.
    Acha zeby nie bylo - bardzo chcialam rodzic naturalnie. A teraz mam nadzieje ze
    nastepny porod to bedzie cc.
    pozdrawiam
  • kluseczka74 29.03.06, 14:09
    Dla mnie cc było wybawieniem po 38 godzinach oksytocyny i prób porodu sn. Co do
    strony psychicznej - no cóż napewno coś ważnego mnie ominęło ( w trakcie
    operacji dostalam pełna narkozę) ale czy to jest najważniejsze??? Najważniejsze
    jest to że moja Kinia jest zdrowa mimo takich przejść w trakcie podrou. Dostała
    9 punków ( ponoc w momencie wyjęcia jej była szara jak papier być może coś sie
    zaczynało dziać zlego!!!!!!> Na szczęście dostala tlen i zaraz zaczęła
    normalnie oddychać ale zarówno lekarka jak i mąż przeżyli chwile strachu. Dziś
    jest bystrym 13 miesięcznym partyzantem smile. Po cesarce dostawałam środki
    przeciwbólowe tak długo jak było mi to potrzebne -najpierw kroplówka, potem
    zastrzyki a na końcu czopki. Nie dramatyzujmy - po porodzie każdym czujemy sie
    nie nadzwyczajnie i to jeat norma. A czy boli CIe krocze a szew na brzuchu co
    za różnica. Grunt że szkrab juz jest na świecie i obydwoje ( obydwie ) żyjecie
    i macie się dobrzesmile
    Pozdrawiam
    --
    Kluseczka i Kinga ( 22.02.2005)
    src="<a
    href="b2.lilypie.com/VLeJp1.png""
    target="_blank">b2.lilypie.com/VLeJp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" width="400" height="80"
  • przeciwcialo 29.03.06, 14:13
    rodziłam sn i miałam 2 cc. Vhetnie bym je zamieniła na dwa porody. Ale mnie
    zaraz zakrzycza ze nawiedzona jestem i na zdobyczach medycyny sie nie znam.
    Fanatyczek cc na życzenie nie przekonasz.
  • jamile 29.03.06, 14:18
    przeciwcialo napisała:
    > Fanatyczek cc na życzenie nie przekonasz.<

    no wlasnie. to moze dac im w koncu swiety spokoj zamiast nieustannie
    uszczesliwiac mrozacymi krew w zylach opowiesciami ze stolu operacyjnego.

    <><><><><>
    Kuka
    mam Cięsmile
  • przeciwcialo 29.03.06, 14:23
    Nigdy nikogo nie umoralniałam na siłę. Jak ktoś pytał to odpowiadałam za siebie
    mając porównanie dwóch rodzajów porodów. A wiem jakie wojny sie toczyły- ostre
    działa wyciągano.
    Tylko problem łapówkarski w cc na życzenie mnie razi ale to inny temat.
  • studentka_poloznictwa 31.03.06, 00:05
    uczę się położnictwa 3 lata i podjęłam decyzję, że będę miała planowe cc...
    Tak będzie bezpieczniej dla mojego dziecka, a to jest dla mnie najważniejsze...
  • sloneczko2812 29.03.06, 14:17
    Nie straszcie dziewczyny ani porodem naturalnym ani cc. Dla każdej to sprawa
    indywidualna, każda inaczaj odczuwa ból. I choć jeszcze nie rodziłam, a czeka
    mnie to w czerwcu bardzo chciałabym urodzić naturalnie. Po pierwsze nie chce
    mieć brzydkiej blizny, po drugie, widziałam film z cc i choć przyznaję wydaje
    się straszny to bardziej boję się bólu po cc, rozmawiałam z dziewczynami które
    miały cc, mówiły że czuły się jak wrak. Nie oszukujmy się ale cc to
    najzwyklejsza operacja, oczywiście plus jest taki, że dziecko jest całe i
    zdrowe, ale to właśnie dziecko zostaje "wydarte" a nie wydane na świat. Co musi
    czuć?Pozdrawiam wszystkie za i przeciw.
  • maga202 29.03.06, 14:23
    Dziecko zdrowe??? To o co Ci jeszcze chodzi. Moje zmarło w wyniku komplikacji okołoporodowych. A niech mnie boli do nieprzytomności aby tylko moje dziecko było zdrowe. Życie mojego synka zamieniłabym na najgorszy ból. A o tym że cc jest bezpieczniejsze dla dziecka to chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć.
  • demarta 29.03.06, 14:31
    nie tylko dla dziecka. ja cierpię na schorzenie, które niestety wygląda mało
    optymistycznie w połączeniu z porodem sn. jestem świadoma tego, że jeśli zechcę
    rodzić sn, to może się zdarzyć, że poprostu nie wstanę już na własne nogi przez
    tydzień, miesiac, mogę też nie wstać już do końca życia, znane są i takie
    przypadki.... w takiej sytuacji należy się kierować wg mnie zasadą "mniejszego
    zła" a nie doświadczeniem rozpowszechnianym wirtualnie przez kobiety, które
    przecież obiektywne być nie mogą, bo w tym przypadku można być tylko
    subiektywnym.
    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20726;17/st/20060523/dt/-3/k/c7a2/preg.png[/img]
  • mfka 29.03.06, 14:34
    Założycielka wątku - miała rozwiązanie najgorsze z możliwych. Męczenie się
    przez kilka godzin z porodem naturalnym, a potem cc - to gorsze niż 10 porodów
    naturalnych i 5 cesarek do kupy razem wziętych. A oglądaniu filmu z cc nie
    widzę nic gorszego niż w oglądniu filmu z porodu naturalnego z nacięciem
    krocza. Ani to, ani to przyjemne nie jest. Każda z nas czuje co jest dla niej i
    dla dziecka najlepszym rozwiązaniem i straszenie nie ma tu sensu.
  • maga202 29.03.06, 16:07
    Film z porodu naturalnego byłby 1000 razy gorszy. Z wrzskiem, oddawaniem kału, moczu, laniem się wód płodowych , krwi - okropność!!! To była zwykła operacja , nic przyjemnego , wiadomo i bez tego filmu a poród sn przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.
  • aha123 29.03.06, 14:40
    ...a czy ktoś może podać adres strony z filmem z CC?
    Chciałabym zobaczyć, a nie mogę znaleźć...

    Mama 3-letniego Marcela(urodzonego/uratowanego "w ostatniej chwili" przez CC-
    6pkt APGAR!)
    ...i ....majowej(? Kornelki)
    --
    DŻOanka
  • sloneczko2812 29.03.06, 14:49
    www.nlm.nih.gov/cgi/medlineplus/leavemedplus.pl?theURL=http%3A%2F%2Fwww%2Eor%
    2Dlive%2Ecom%2Fdistributors%2FNLM%2Frnh%2Ecfm%3Fid%3D213
    Trzeba mieć zainstalowany program real player. Pozdr.
  • kasiadove 29.03.06, 15:02
    Jeśli kogos przeraził film o cc to polecam Na forum KMW jest link do sekcji :0
    Miałam cc ze wskazań i nic mnie nie bolało!
    --
    Karolina ma dziś...

    Karolina
  • patipomoz 31.03.06, 13:41
    właśnie doporowadziłyście do chorej licytacji co lepsze - psn czy cc, a chyba
    nie to było intencją autorki postu!!!! każda z nas ma wybór więc błagam
    skończcie z tym!!! ja jestem już po porodzie i czytam wasze wypowiedzi "na
    luzie", ale jak mają się czuć dziewczyny, które na poród czekają????!!! ja po
    przeczytaniu waszych wypowiedzi byłabym przerazona!!!! przecież mamy się na tym
    forum nawzajem wspierać a nie straszyć!!! a ja tymczasem czytam o tryskającej
    krwi, kale, moczu, wyciu z bólu i podduszaniu dzieci, przecież to nie ma
    sensu!!!! kochane przyszłe mamy, nie panikujcie, KAŻDY poród jest inny. ja
    należę do wyjątkowych panikar a psn przeszłam rewelacyjnie, rodziłam z zzo i
    poród wspominam super. moja koleżanka wybrała cc i mówi, że nie było to gorsze
    niz wyrwanie zęba. każdy, naprawdę każdy przezywa poród indywidualnie. i
    przestańcie straszyc się oglądaniem filmu o cc, najlepiej nie oglądajcie wcale,
    bo się niepotrzebnie nakręcacie, a nieplanowane cc może się przydażyć każdej z
    was. dziewczyny, poród, niezależnie jaki, to rzecz piękna, ciężka droga ale na
    jej końcu czeka was największa w życiu nagroda. dla takiego szczęścia da się
    przezyć wszystko! my kobiety nie dałybyśmy rady???? pamietajcie o tym.
  • mynia0 29.03.06, 15:05
    ja rodziłam naturalnie, doszłam do pełnego rozwarcia,miałam już skurcze parte -
    ale w końcu zrobiono mi cesarkę - dziecko nie miało ochoty wychodzić.

    nie można porównać porodu sn do cesarki. jedno i drugie ma swoje zalety i wady.
    ja po cesarce czułam sie światnie, choć niewielkie dolegliwości mam do dziś.
    ale najważniejsze jest to, że moje dziecko żyje i ma się świetnie. nie wiem, co
    byłoby, gdyby lekarz nie zakończył porodu cesarką.

    teraz boję się porodu sn. gdybym była w 2 ciaży, zdecydowałabym się na
    planowane cc z prostego powodu - w miom szpitalu można trafić nakonowała, który
    będzie chciał - cżęsto kosztem dziecka doprowadzić do porodu sn, albo będzie
    sie bał zrobic cc. nie będę ryzykować.
    --
    miłego dnia!
  • natalka691 29.03.06, 15:15
    Link do filmu o cesarkach podaję:
    www.or-live.com/distributors/NLM/rnh.cfm?id=213
    Obejrzaam ten film, nie zrobił na mnie większego wrażenia tak samo filmy z
    porodów naturalnych nie robia na mnie wrażenia. Uważam, że to ludzkie sprawy po
    prostu. Nie jestem zwolenniczka porodu przez cc w moim przypadku, natomiast jak
    ktos chce tak rodzić to nie zamierzam nikogo przekonywac do wyższości sn nad
    cc. Niech każdy ma wybór, a nie jakies tam znuszanie do rodzenia sn. Jeżeli
    kobieta nie chce rodzic to po cholere przekonywac i zmuszać, i tak prędzej czy
    później znajdzie lekarza który zrobi cc. Obie drogi sa aktualnie bardzo
    bezpiecznym rozwiązaniem.
  • przeciwcialo 29.03.06, 15:32
    a u mnie nie idzie ten film
  • cota 29.03.06, 15:37
    ja tylko dwa zdania. Niech każdy robi co chce, a reszta niech go nie osądza. I
    dwa - naprawdę nie widzę sensu straszenia ludzi takimi postami. Są osoby, które
    chcą mieć cc (jak ja) i są które muszą i np. się tego boją (bo np. wolałyby
    urodzić naturalnie) - ten post może ich tylko przybić, dalej przestraszyć.
    Proponuję przemyśleć zanim coś się napisze..Szczególnie iż poród jest bardzo
    ważną kwestią i każda go jakoś przeżywa, czy się go boi.
    PS. Tez nie robi na mnie wrażenia ani film z cc, ani pn.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • cota 29.03.06, 15:41
    Już abstrahując, iż jedna kobieta lepej zniesie pn, druga cc...I wydaje mi się,
    iż każdy - a przynajmniej - na tym forum w miarę świadomie podejmuje decyzje i
    wybierając pn/cc wie mniej więcej na co się decyduje i co się moze wydarzyć.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • tucik 29.03.06, 16:00
    bez sensu starszysz, to że TY akurat tak to źle przeszłaś nie znaczy że tak
    wszystkie matki po cc będą przechodzić! to tak ja z porodem naturalnym , dla
    jednych to pestka i wręcz "plują" dziećmi dla innnych to horror, ponadto weź
    pod uwagę, że nie miałaś planowanego cc tylko na gorąco-jak sama piszesz w
    trakcie 2 fazy porodu a to niestety zwiększa dyskomfort "po". Ponadto ja
    osobiście mogłabym Ci przytoczyć z 8 przykładów koleżanek, które są zupełnie
    odmiennego zdania (a 2 z nich przechodziły także poród naturalny), po cc czuły
    się swietnie. To kwestia wielu czynników, miałaś pecha po prostu i bez sensu
    całą teorię opiearasz na swoim indywidualnym przypadku.
    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;51/st/20060530/k/5ba5/preg.png
  • natalka691 29.03.06, 15:57
    Liczne grono zwolenniczek cesarek na pewno jest związane ze sposobem
    prowadzenia porodów sn (????) na porodówkach w naszynm kraju. Nie chce byc
    złośliwa, zwłaszcza że położne wypowiadały się w tym wątku, ale drogie Panie
    niewiele z Was umie prawidłowo prowadzic poród siłami natury, według zaleceń
    WHO, nie wiem nawet czy zapoznawałyście się z tymi informacjami, co juz dawno
    zostało wdrożone w wielu ościennych krajach. A podczas tak polecanego i
    chwalonego przez Was zabiegu nacięcia krocza utrata krwi jest porównywalna do
    utraty krwi do cc. I nie tylko o to cholerne nacięcie krocza chodzi, lecz o
    wiele innych zabiegów, a także o podejście do pacjenta. Jak słysze od połoznej
    z 30 letnim stazem, że bałaby się prowadzic porod bez nacięcia i mówi to z
    przekonaniem i przerażeniem w oczach to ręce opadają. A wymuszona pozycja
    horyzontalna to jest dla bezpieczeństwa dziecka i rodzącej. Wiec nie dziwcie
    się, że odsetek cc w co poniektórych szpitalach dochodzi do kuriozalnego
    poziomu 60%. Dla zainteresowanych podaję link do obszernych publikacji WHO w
    angielskim, ale słownictwo znośne:

    www.who.int/reproductive-health/publications/maternal_newborn.en.html
    Cała maca wypsionych książek
  • oljot 29.03.06, 17:01
    Dokladnie to samo co ty o cc ja moglabym napisac o sn.Tak wiec bez sensu takie
    dzielenie sie doswiadczeniami".To nikomu nie pomoze.Ja przezylam 1 porod sn i
    za nic w swiecie teraz nie chcialabym miec powtorkiz rozrywki.Zaznaczam ze nie
    jestem goraca zwolennivzka to okreslenie bez sensu,nikt nie jest goracym
    zwolennikiem operacji!Decyduje sie na cc bo nie chce byc kaleką,a to moze sie
    zdarzyc i chce zeby moje dziecko bylo zdrowe.To wszystko,operacji boje sie tak
    samo jak sn.A film ogladalam,nic strasznego,operacja na wyrostek gorzej
    wyglada,a juz ja mialam.Nie przesadzajcie.pozdrawiam.J
  • moreno500 29.03.06, 17:12
    jestem 2 tygodnie po cc, nieplanowanym, po 3,5 godz. porodu sn. wstałam po 8
    godzinach (obowiązkowo - tak robi się w moim szpitalu, na godzinę przed
    wstaniem - zastrzyk przeciwbólowy). i generalnie potem już sobie dreptałam bez
    żadnego bólu, bo cały czas dostawałam przeciwbólowe leki. na dzień przed
    wyjściem ze szpitala odstawiono mi zastrzyki, wtedy troszkę bólu poczułam, ale
    do przeżycia. blizna już zagojona i całe cc wspominam rewelacyjnie. a w ciąży
    raczej się cc bałam i cieszyłam się, że mogę rodzić naturalnie. nie ma reguły.
    ja po swoim cc zaczęłam rozumieć zwolenniczki cc na życzenie.
  • monika2821 29.03.06, 18:03
    Ja postanowilam miec cesarke na zyczenie.Jak mowie to kolezankom w pracy,ktore
    rodzily patrza na mnie zaskoczone i zaczynaja dyskusje odwodzaca mnie od tej
    decyzji.Na prozno.

    Ostatnio ogladalam w programie interwencyjnym,jak porod drogami naturalnymi
    skonczyl sie smiercia dziecka.Lekarz na sile-opowiadala matka -wypychal rekoma
    dziecko z brzucha.Urodzilo sie z silnym niedotelnieniem i zmarlo.Cesarki jej
    nie zrobiono,kiedy miala problemy z urodzeniem.

    Ja mam 30 lat i zrobie wszystko co najlepsze dla mojego dziecka.
    Nawet przez chwile nie mysle o sobie o bolu,o problemach po cc.CC nie
    wybralam ,ze wzgledu na siebie.
    Wszystko co najlepsze dla mojego dziecka-dlatego wybralam prywatny porod przez
    cc.
  • laminja 29.03.06, 18:26
    ja też dopiero po kilku godzinach porodu sn trafiłam na stół operacyjny. Dla
    mnie również skurcze porodowe to mały pikuś w porównaniu z bólem po cc - ale to
    sprawa bardzo indywidualna. Każda z nas inaczej odczuwa ból i inaczej dochodzi
    do siebie.
  • s79 29.03.06, 18:54
    Dziewczyny. Spokojnie. Nie wiem skąd tyle agresji. Chyba dlatego, ze temat
    porós sn lub cc zawsze wywołuje burzę.
    nie maiałam i nie mam złych intencji. przeciwnie. nikogo nie strasze. I
    wyrażnie podkresliłam, ze to sprawa indywidualna. Zacxytuję samą siebie dla
    przypomnienia:
    "Wiem, ze to sprawa indywidualna, nie chę
    wytaczać setnej dyskusji na ten temat. "
    Nie widzę sensu komentowania az tak burzliwego tego, co napisałam. Może
    doprecyzuję: TO JEDNO O CO MI CHODZI DOTYCZY TEGO, ZE JEŚLI NIE MA WSKAZAŃ DO
    CC, TO MOŻE WARTO ZASTANOWIĆ SIĘ NAD PODJĘCIEM PRÓBY RODZENIA NATURALNEGO
    ZAPEWNIAJĄC SOBIE MOŻLIWOŚĆ ZROBIENIA CC W KAŻDEJ CHWILI GDYBY COŚ NIE SZŁO.
    nIE WIECIE JAK ZAREAGUJECIE NA PORÓD SN I NA CC, TAK JAK JA NIE WIEDZIAŁAM,
    WIĘC SKORO TO LOTERIA, TO PO CO OD RAZU DAĆ SIĘ POCIĄC SKORO MOŻE OKAZAĆ SIĘ,
    ZE NATURALNY PORÓD PÓJDZIE ZUPEŁNIE SPRAWNIE.
    I tym chciałabym zakończyć bynajmniej mój udział w tejk dyskusji, której
    zresztą wywoływać nie chciałam smile)
    Pozdrawiam.
  • mika77ka 29.03.06, 19:32
    Wiesz co jest dobre u zwolenniczek cesarek. Planowanych oczywiście.
    Zawsze wiesz, kiedy to nastąpi. Idziesz, robią ci cc masz dzidzie. Później
    rekonwalescencja.
    Decydując się na psn, nigdy nie wiesz, kiedy może Cię dopaść, jak bardzo będzie
    bolało, ile godzin to będzie trwało, na jakiego lekarza trafisz, jaki będzie
    stan dziecka po porodzie /jeśli wogóle się urodzi/, no i na koniec
    nieoczekiwanie psn może zakończyć się i tak cc. Tak więc rodzisz prawie
    podwójnie / zakładająć, że trafisz na lekarza, który w miare szybko podejmie
    decyzję o cc, bo zdarzają się tacy, którzy wytrzymają do punktu krytycznego/.
    --
    moje maleństwo
  • monika2821 29.03.06, 21:19
    Dziewczyny-ale o jakim wy bolu mowicie odnosnie cc?Co Wam boli i kiedy?
    Operacja jest pod znieczuleniem,potem-jak inne pisaly dziewczyny na forum- sa
    zastrzyki przeciwbolowe...
    Moje kolezanki nie mowily nic a nic o bolu(rodzily prywatnie za duze pieniadze
    z opieka 24h na kazde skinienie)
    Wiec o co chodzi?
  • laminja 30.03.06, 11:53
    na mnie leki przeciwbólowe podawane dożylnie niestety nie działały, ale każdy
    ma inny próg bólu, więc nie można generalizować.
  • marysia130 29.03.06, 21:22
    Ja po 18 godzinach skurczy ból po cc wspominam jako bólik, który trwał tak
    naprawde tylko 4 dni i tylko przy wstawaniu. Później było tylko lepiej w
    ekspresowym tempie także to nie reguła chyba. Każdy inaczej reaguje na różny
    ból.
  • teresa104 30.03.06, 11:47
    Wdaj się, proszę, w szczegóły, bo inaczej Twoja przestroga jest zupełnie
    nieuzasadniona. Jesteś rozżalona, ale nie wiadomo dlaczego konkretnie.
  • monika2821 30.03.06, 14:53
    ja tez prosze o szczegoly....smile
  • tlenka 30.03.06, 15:02
    s79 ja tez nie wiem przed czym przestrzegasz wlasciwie."dzis wiedzac to,co juz
    wiem....",to brzmi jak jakas mroczna tajemnica.
  • kotka.szrotka 30.03.06, 17:47
    A ja sobie bardzo chwalę cesarkę. Dosłownie zero dolegliwości. Tabletka co
    kilka godzin przez 4 dni, trochę trudności przy wstawaniu z łóżka, lae w ciąży
    miałam więcej zpochylaniem się z tym ogromnym brzuchem.
    Następnego dnia byłam kwitnąca i w formie. Po przyjeździe ze szpitala wzięłam
    się za gotowanie obiadu i generalne porządki. Jednak cesarka ma jeden poważny
    minus - estetyczy, blizna jest fatalna. Ale to w moim przypadku, w większości
    podobno jest niemal niewidoczna.
  • earl.grey 30.03.06, 18:02
    Kotko-Szrotko, moja siostra nie była zadowolona ze swojej blizny, więc sobie ją
    usunęła laserem, w gabinecie kosmetycznym. Tak że i ten problem jest do rozwiązania.
  • laminja 30.03.06, 19:45
    blizna jest wycinana przy kolejnym cc...
  • laminja 30.03.06, 19:47
    ja bliznę mam piękną - niemal niewidoczną, ale na mnie leki przeciwbólowe po
    tak dobrze nie działały - niestety...
  • ariella 31.03.06, 11:57
    Droga s79, twoj post powinien miec tytul "nigdy nie zgadzajcie sie na psn", bo
    moze byc tak fatalnie jak u mnie. Ty nie mialas planowanej cc na zyczenie, do
    ktorej jest sie odpowioednio przygotowana, zespol operacyjny w gotowosci i na
    luzie, nie ma obaw komplikacji, wreszcie - dziecko ani matka nie umiera i nie
    trzeba ich ratowac. Ty mialas psn, ktore zakonczylo sie komplikacjami. Madry
    lekarz podjal decyzje o cc, zapewne w trosce o zdrowie twoje lub dzieckA.
    Jednakowoz, gdybys zdecydowala sie na cc na zyczenie, wiekszosc problemow by
    cie ominela, a sam porod wspominalabys zapewne z przyjemnoscia.
    CC wynikajace z psn jest jego czescia, a nie samodzielnym zabiegiem.
    Przyjmijcie to wreszcie do wiadomosci. Wlasnie dlatego wiele z nas chce miec cc
    na zyczenie, zeby ustrezc sie przed takim niebezpieczenstwem! No i zalezy nam
    na zdrowiu dzieci, a nie na "spelnianiu sie w roli matki i poczuciu tego
    mistycznego momentu". Brrr, co za egoizm!
    pozdr
  • ariella 31.03.06, 12:01
    Juz po cc (na zyczenie) kilka dni temu obejrzalam filmy z psn-ow roznych, ktos
    podal link na forum. Matko, co za koszmar, rzeznia i masakra. Gdybym miala
    takie cos zafundowac mojemu dziecku i sobie! Never.
    Filmu z cc nie widzialam, widzialam tylko swoje zdjecia, robione prosto w
    brzuch. operacja jak operacja. chyba ze ktos mdleje na widok krwi. Ale pelna
    kontrola i zartujacy lekarze.
    PS. To moje subiektywne odczucie i nie ma sensu z nim polemizowac
    pozdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.