Dodaj do ulubionych

sex w ciązy

21.07.06, 18:16
dziewczyny, może któraś z Was miała podobną sytuację: od jakiegoś czasu mój
mąż ma bardzo rzadko ochotę na seks, tłumaczy mi że teraz ma potrzebę
opiekowania się mną i ochraniania, a mnie strasznie brakuje seksu i czasem
jestem naprawdę załamana tą sytuacją... Co robić?
Edytor zaawansowany
  • 21.07.06, 18:23
    Jak moj brzuszek stawał się już widoczny mężowi też minęła ochota na sex.
    Tłumaczył że ochote ma ogromną ale strach przed zrobieniem mi lub dzidziusiowi
    krzywdy jest silniejszy i nie darowałby sobie jakby coś się stało Nie
    nalegałam, zwłaszcza że bardzo często dawał mi do zrozumienia że jestem dla
    niego nadal atrakcyjna!
  • 21.07.06, 18:24
    U mnie było dokładnie tak samo, chciałby a boi się. To chyba normalne u facetów
    kiedy ich żony są w zaawansowanej ciąży.
    --
    <a href src="<a href="szipszop.pl/tickers/3630.gif""
    target="_blank">szipszop.pl/tickers/3630.gif"</a>
  • 21.07.06, 18:26
    oj cieszę się ze to nie tylko u mnie wink
  • 21.07.06, 21:56
    u mnie jest podobnie .... a od kiedy zobaczył dzidzie na USG powiedział ze nie
    bedzie ze mna tego robił smile bo jak będzie to robił to bedzie sobie wyobrazał
    jak to maleństwo w tych wodach lata "tył - przód" smile - oj ci faceci
    faceci ...jakby nie oni to smutno by było smile
  • 21.07.06, 22:15
    Ja jestem dopiero w szóstym miesiącu i Sex nadal mamy codziennie...
    smile))
  • 21.07.06, 23:57
    Odkąd skończyły mi sie nudności i wymioty mam dużą ochote na igraszki z mężem,
    praktycznie chcialabym sie z nim kochać codziennie. Mój piekny również bał się
    że możemy zrobić jakąś krzywde maleństwu lub mi zaszkodzić. Gdzieś ok 4 mca
    ciązy mąż poszedł ze mną do gina, i tam lekarz osobiście przekonał go że sex
    nieszkodzi dzidzi ani mamie, a wręcz pomaga bo pracują przytym wszystkie
    mięśnie i poród staje się łatwiejszy. Tak oto przekonałam męża że od czasu do
    czasu należy nam sie
    Najgorsze jest to ze to ja mam ciągle ochote na igraszki, ale staramy sie
    postować . Moj mąz ciągle uważa mnie za atrakcyjna kobiete i twierdzi że w ciązy
    jestem bardziej sexowna mimo dużego już brzuszka i opuchniętych nóg, rozstępów itd
  • 22.07.06, 00:49
    Ja jestem 11 dni przed terminem i juz niestety od ok.2 tyg "nic z tych
    rzeczy". Podobno sex powoduje masowanie szyjki macicy,a to moze +choc nie musi+
    przyspieszyc porod.
  • 22.07.06, 10:49
    My z mężem wstrzymywaliśmy się do końca 3 m-ca.O sex spytałam się swoją
    lekarkę, która powiedziała,że nie ma żadnych przeciwskazań jeśli z ciążą jest
    ok, a nawet jest to dobre dla kobiety i dzidziusia (wytwarzają się hormony
    szczęścia i rozluźniają się mięśnie macicy, krew lepiej krąży i przez to
    Maleństwo jest lepiej dotlenione). My jesteśmy w 7 m-cu i sex daje nam dużo
    zadowolenia. Najlepiej weź przykład z koleżanki z forum i jeśli to możliwe weź
    swojego martwiącego się męża ze sobą na wizytę do gina.
  • 22.07.06, 10:51
    pikolakszpak napisała:

    > dziewczyny, może któraś z Was miała podobną sytuację: od jakiegoś czasu mój
    > mąż ma bardzo rzadko ochotę na seks, tłumaczy mi że teraz ma potrzebę
    > opiekowania się mną i ochraniania, a mnie strasznie brakuje seksu i czasem
    > jestem naprawdę załamana tą sytuacją... Co robić?
    A jeszcze jedno;
    To w końcu Twoja potrzeba, a podobno kobietom w ciąży się nie odmawia... :-}
  • 22.07.06, 11:13
    Wydaje mi się, że to jest dosyć częste, że partner obawia się, że podczas
    stosunku może zrobić krzywdę dziecku lub partnerce, musi zrozumieć, że jeżeli
    nie ma przeciwskazań ze strony lekarza, to nic złego nikomu nie zrobi, wręcz
    przeciwnie.
    Większe zmartwienie mam ja. Staramy się o dziecko, ale jakoś nam nie wychodzi,
    bo kochamy się zdecydowanie za rzadko, np. w lipcy seksiliśmy się 1 raz, do
    tego należy dodać moje super nieregularne cykle i strasznie długie (ostatnio 50
    dni), więc jeżeli się uda to chyba cudem.
    Tobie życzę powodzenia w uśwadamianiu męża i pozdrawiam.
  • 23.07.06, 12:55
    tylko że mój problem nie polega na tym, że on "chce, a boi się", tylko że nie ma
    ochoty...
  • 22.07.06, 12:34
    mój partner też w pewnym momencie przestał miec ochotę na seks, ale jak się
    okazało, w szczerej rozmowie, problemem nie była moja ciąża, choć wtedy jeszcze
    mało widoczna, ale jego osobiste problemy, m.in. szok, że zostanie ojcem,
    frustracja z powodu ciągłych niepowodzeń w szukaniu pracy i niska samoocena

    początkowo wcale nie było łatwo mu się do tego przyznać

    poza tym nie naciskałam na częste kontakty, poczekałam, aż dojdzie do siebie a
    ponieważ zaczął odnosić sukcesy, to nie trwało to zbyt długo

    też czułam się odrzucona i szukałam winy w sobie - zupełnie niepotrzebnie!

    teraz jestem w 29t, kochamy się zawsze, jak mamy ochotę, a ponieważ nie
    mieszkamy razem, to wtedy, kiedy mamy możliwość tongue_out

    gdybym mogła, robiłabym to z Nim codziennie kilka godzin dziennie - często daję
    Mu to do zrozumienia tongue_out

    ale też nie raz wyskoczył mi z tekstem, czy aby Dzidek się nie denerwuje, gdy
    "coś go tam od środka rusza" smilei do tej pory nie wiem, czy moje tłumaczenia, że
    Dzidek nic podobnego nie czuje, bo budowa moich narządów i jego umiejscowienia
    na to nie pozwala, odniosły skutek tongue_out
  • 22.07.06, 13:33
    Tyle, że teraz mogę unikać tłumacząc się ciążą. Tak więc jestem w piątym
    miesiącu i nie współżyłam od zajścia w ciążę. W końcu mam spokój!
  • 23.07.06, 13:06
    nie przejmuj sie, moj ma dokladnie to samo,
    ostatnio kochalismy sie ponad wa miesiace temu a teraz jestem w siodmym misiacu i do konca ze tak powiem "nie ma na co liczyc"
    przyczyn jest kilka:
    -ten nieszczesny szok ojcowy o ktorym ktos wyzej pisal,, obawa przed sprawdzeniem sie jako ojciec i glowa rodziny w tym rowniez to jak to wszystko utrzmac
    - to ze boi sie dziecku zrobic krzywde, mimo ze nadal jestem dla niego pociagajaca, ostatnio jak mu powiedzialam ze dziecko sie chyba odwraca glowka w dol to juz w ogole, smieje sie ze boi sie "puknac dziecko w glowe" itp
    no nic jakos przezyje, nie bede go zmuszac bo jeszcze jakis lekow nabierze i sie impotencji nabawi....
    ehhh a ja mam wsciekla ochote bo uwielbiam sex wlasnie z nim (ostatecznie zeby nie byl taki dobry nie wyszlabym za niego hahaha)
    odbijemy sobie po pologu smile
  • 23.07.06, 20:40
    też mam taką nadzieję smile))
    pozdrawiam!
  • 23.07.06, 21:09
    Och te chlopy! Moj od czasu jak brzuszek stal sie widoczny to samo.Boi sie ze
    zrobi dzidzi krzywde jak to ujal jakby dostawala mlotkiem po glowie.Te chlopy
    nic nie rozumieja.Juz ponad miesiac nic a tu jeszcze taki kawal czasu liczac z
    pologiem. Pozdrawiam .Badzmy cierpliwe wyrozumiale bo jeszcze pozniej sytuacja
    sie odwruci.
  • 24.07.06, 11:23
    Rany jak to dobrze, że taki wątek się pojawił bo teraz wiem już, że nie jestem
    osamotniona z moim problemem. Mój niemąż też stracił ochotę na sex - i za
    cholerę nie wiem dlaczego. Najpierw tłumaczył się problemami z pracą-ok
    starałam się zrozumieć, ale pracę zmienił a tu w naszej alkowie nic się nie
    zmieniło. Potem zaczął coś bąkać o nadwadze - hmm - niom ja przytyłam to fakt,
    ale tu o jego nadwagę chodzi bo się gościu dorobił sporego brzuszka i jak
    twierdzi, bardzo mu on przeszkadza w seksie a nawet powoduje to, że na igraszki
    w łóżku ochoty nie ma. No więc odchudzić go postanowiłam, ale opornie mi idzie
    bo się facet strasznie miga sad Potem przyszła kolej na gadki, że odkąd
    mieszkamy w domu moich rodziców to mu się bzykać nie chce i że jak się
    wyprowadzimy to wtedy wszystko wróci do normu. Szczerze Wam dziewczyny napiszę,
    że ja to już zupełnie nie wiem o co mu chodzi a wiem tylko, że mnie z tego
    powodu strasznie przykro jest bo czuje się odrzucona nieatrakcyjna i w zasadzie
    już tracę nadzieję na to, że kiedyś to się zmieni i znowu będziemy w łóżku
    przężywać tak piękne chwile jak kiedyś. Poza tym nie mam pojęcia jak to będzie
    po prorodzie - może ja wtedy nie będę mieć ochoty na sex? A teraz strasznie mi
    tego brakuje, zawsze miałam spory temperament a teraz jestem sfrustrowana i
    zła, i wcale mi z tym dobrze nie jest sad((
  • 24.07.06, 11:41
    Widzę, że ten problem dotyczy b.wiele dziewczyn. Mój tłumaczył się ostatnio
    upałami(....!!!), jest to dla mnie szczególnie przykre i frusrujące, bo jakoś
    "przed" dało sie znależć jakis dogodny moment. Teraz czuję się sfrustrowana,
    odrzucona i nie wiem ile dam radę. Nie chce się narzucać, ale bardzo to
    przeżywam.Zaczynam nawet podejrzewać, że kogoś ma na boku.
  • 24.07.06, 11:46
    chyba jestem tu jednym z nielicznych facetów, ale mam podobny problem, moja
    żona od jakiegoś czasu twierdzi, że sex na razie odpada, bo może doprowadzić do
    porodu, a teraz to chyba już nie byłoby tragedii, jest w 39 tyg. po za tym
    podobno czuje się zabardzo ociężała, co w sumie rozumiem, ale czy wy też tak
    macie?
  • 24.07.06, 11:50
    Ale ja bym tego tak nie bagatelizowala- ze przejdzie mu, Dla mnie to bylby
    powazny objaw jakiegos krachu w zwiazku Nie chce mi sie wierzyc, ze nawet
    srednio inteligentnt malz/niemlaz sadzi, ze penis puka dziecko w glowke- moze
    trzeba im zrobic maly panel edukacyjny? ale to chyba nie to. Obawiam sie, ze sa
    faceci, ktorzy maja wkodowane bardzo prymitywne postrzeganie kobiet, na dwoch
    biegunach-dziwka i swieta. Na etapie dziwki jest swietna kochanka, samo
    spojrzenie na nia i krew mu gotuje, a jak zaciazy to momentalnoie przeistacza
    sie w matrone, do ktorej strach podejsc a w ogole to po co? Nie wiem jak Wy,
    ale ja bym sie bala, ze mu to juz nie przejdzie- bo matka nie przestaniesz byc.
    Polecam obserwacje stosunkow panujacych w rodzinie meza, a jak macie fjana
    tesciowa to mozna ja zaoytac wprost jak jej sie ukldalo pozycie z mezem w
    ciazy...Stad trzeba czerpac wskazowki, i jak trzeba to do poradni malzenskiej
    albo gdzies z takim delkwentem
    --
    "media kolorowe z natury koloryzuja"
  • 24.07.06, 12:10
  • 24.07.06, 12:14
    teściowa fajną mam ...ale w zyciu nie zapytam się ..."mamo jak układał sie
    Tobie seks z tata " smilesmilesmilesmile
  • 24.07.06, 12:16
    Tylko zacznij od tego, ze sie Wam nie uklada
    --
    "media kolorowe z natury koloryzuja"
  • 24.07.06, 12:35
    to co ja zboczony jestem? mi ciąża w niczym nie przeszkadza, powiem więcej,
    cenię sobie nowe doznania
  • 24.07.06, 12:39
    czy na tym polega bycie prawdziwym mezczyzna, ze jednak nie? Odnosze sie do
    sytuacjo odwrotnej, tzn. ze facet nie chce.....
    --
    "media kolorowe z natury koloryzuja"
  • 24.07.06, 12:52
    uff, czyli jednak jestem prawdziwym mężczyzną, ulżyło mi
  • 24.07.06, 12:59
    sa conajmniej dwie przeslanki, cora i nieumiejetnosc czytania, wszystko ponad
    to bonus- zazdroszcze partnerce wink)))
    --
    "media kolorowe z natury koloryzuja"
  • 24.07.06, 13:27
    Dołączam do pokaźnego grona tęskniących za sexem. Nie pamiętam już, kiedy
    kochaliśmy się z mężem. Rozmowy nie pomagały, tłumaczenia, że nie zrobi krzywdy
    dziecku też na nic. Przyzwyczaiłam się więc i przestałam martwić.
    Chociaż myślę, że jak zainicjujesz sama zbliżenie, to nie pozostanie zimnym
    draniem wink
  • 24.07.06, 13:34
    ja mogłabym kochać się non stop. i na szczęście MOJ facet nie odmawia. choć
    czasami prosi, żebym dała mu już spokój bo on juz nie może. zazwyczaj to ja
    inicjuje stosunki, ale nie zawsze, jemu też się zdarza.
    --
    Nasza Fasolcia -
  • 24.07.06, 13:40
    Nikt tu nie mówi, że też nie mógłby non stop smile
    My też chcemy non stop, a nie mamy od miesięcy.
    Może jakaś terapia grupowa? wink
  • 24.07.06, 13:47
    poleciłabym Mojego faceta, ale strasznie go kocham i jestem zazdrosna.
    --
    Nasza Fasolcia -
  • 24.07.06, 17:40
    Jeżeli przyszły tatuś boi sie o dzidzie że zrobi mu krzywde to polecam sposób
    mojej znajomej. Ta cierpiała do 6 mca ciązy, bez sexu bo jej partner bał sie o
    zdrowie jej i dziecka, lekarz polecił jej aby po przyjsciu do domciu powiedziała
    facetowi że od tej pory musza sie kochac kilka razy w tyg bo dziecko tego
    potrzebuje, lekarz na badaniach stwierdził że dziecku potrzebny jest tzw hormon
    szczescia, po to by dobrze sie rozwijało i po urodzeniu mało płakało.
    Wiem że głupie ale podziałało, fumfela opowiadała że od tamtej pory chciał sie
    kochać codziennie a nawet kilka razy dziennie bo szczeście dziecka było
    najważniejsze, a przyokacji nabrał lepszego doświadczenia, i nowych wrażem.
    Ja niemam z tym problemu i sama niewiem jakich argumentów bym użyła by przekonac
    męza do igraszek, ale tego też bym spróbowała. Co wam szkodzi
  • 24.07.06, 18:28
    och, fantastyczny pomysł!! Akurat miałam dziś wizytę u lekarza i byłam bez męża,
    nie mógł przyjść, mogę tak powiedzieć!!

    Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że tak wiele dziewczyn ma ten problem. Aż
    dziwne, prawda? We wszystkich poradnikach i książkach i gazetach ten problem
    praktycznie w ogóle się nie pojawia, bredzą o najlepszych w czasie ciąży
    pozycjach, a tu taka niespodzianka, że mąż ma gdzieś ich pozycyjne porady.
    Oczywiście spodziewałam się, że będzie inaczej, ale nie że w ogóle nic nie
    będzie.... smile)
  • 24.07.06, 18:43
    Mój też unika mnie jak ognia, też boi się o dziecko a może i dziecka uncertain Do tego
    wiem że moja fizyczność też go teraz raczej nie pociąga, chociaż się staram.
    Zaczełam mieć kompleksy, czuje się nieatrakcyjna, no bo co z tego ze podobam sie
    innym jak mój mąz sie mnie boi. Do tego ostatni tekst mojej babci do mojego
    małża by mnie teraz "nie ruszał i nie męczył" ... Ale ja chce! Troche
    pocieszenia w tym ze nie jestesmy jedynym takim przypadkiem wink Doszliśmy jednak
    do kompromisu. Po dłuuugich tłumaczeniach moge sie domagać co 3 dni hehehe.
    --
    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
  • 29.08.06, 11:42
    widzę, że tematy wracają, jak bumerang. ja z mężem wczoraj przeprowadziłam
    poważna rozmowę, bo od jakiegoś czasu miałam wrażenie, że nie chce mnie tknąć.
    no i okazało się, że nie chce nam zrobić krzywdy, a to dopiero 7 miesiąc. na
    szczęście wyperswadowałam mu to i było super. jak myślicie, do którego miesiąca
    można...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.