Dodaj do ulubionych

37tydzień jak wasze samopoczucie?;)

01.09.06, 12:45
Hej przyszłe mamysmilejak sie czujecie?Ja jestem juz w 37tyg i czuje sie
zmęczona i szybko sie męczewinkPrzytyłam 10kg(na razie)apetytu nie mam to chyba
ze strasu przed porodem.W nocy strasznie bolą mnie stawy biodrowe juz śpie z
poduszką miedzy nogami nie pomaga,ale da sie wytrzymac.Niunia tłucze mnie po
żebrachwinkale to bardzo przyjemnewinkmimo,ze czasami zabolismileale mimo tych
dolegliwosci czekam na tą perełke i staram sie speczac czas jak najmilej i
sie nie denerwowac.A jak u was z samopoczuciem?Pozdrawiam i duzo zdrówka dla
was dwojgawink
Edytor zaawansowany
  • hilda78 01.09.06, 12:55
    oj te bioderka bolą, bolą i żeberka moja Maryśka mnie nie oszczędza przeciąga
    się jak tylko chce i ma w nosie że mamie przestawa kości.
    od kilku dni czytam Tracy Hogg Język niemowląt - całkiem dobra rzecz polecam,
    mnie uświadomiła w wielu sprawach o których pojęcia nie miałam, a ogólnie torba
    do szpitala w połowie spakowana i najwięszy stres żeby tylko nie stracić głowysmile)
  • mileczka75 01.09.06, 13:53
    ja mam stersa, że zaraz urodzę smile) Też mam rewolucję w brzuchu i boli mnie
    spojenie łonowe sad jakby mnie ktoś stłukł smile) Generalnie samopoczucie OK, tylko
    coraz większy strach przed porodem... Robię uzupełniające prania smile)
  • kiwi1910 01.09.06, 14:13
    ja przestałam się spodziewać porodu w każdej chwili - opinia mojej gin. No i
    zaczęło mi się teraz nudzić bo to kupa czasu została! Waże 20 kg więcej, bolą
    mnie pięty ale humor mam wyśmienity. Pozdrawiam w piękny wrześniowy dzień!
  • kami75 01.09.06, 16:04
    ja sie mecze byle czym. tydzien temu mnie pobolewal brzuch i mi sie od
    dluzszego czasu napina, wiec lekarz kazal sie mocno oszczedzac, polegiwac zeby
    jeszcze troche wytrzymac. jestem w trakcie przeprowadzki i wszysko musi robic
    maz i rodzice... tez boli mnie spojenie lonowe, niewygodnie lezec, brzuch
    ciagnie. przytylam 18 kg ale przed ciaza bylam bardzo szcupla 48 kg i sama sie
    dziwie gdzie te kilogramy bo ich wcale nie widac, mam tylko duzy brzuch poza
    tym spoko. ciezko mi uwierzyc ze to juz tuz tuz, bo raczej nie wytrzymam do
    konca wrzesnia, termin mam na 30.09. przez tyle mieisecy to spotkanie z
    dzieckiem bylo takie odlegle a tu nagle tak blisko. jakos nie moge uwierzyc
  • kukii81 01.09.06, 16:25
    Hej.Ja wlasnie wrocilam od lekarza przed chwilka.Powiadomila mnie ze szyjka
    zanikla a rozwarcie na dwa palce i ze raczej nie wytrzymam do terminu ( 20
    wrzesien).Ale nie wiem jak to bedzie.Szczerze to juz bym chciala urodzic.To
    czekanie jest najgorsze.Rozleniwilam sie strasznie.Nic mi sie nie chce.Jest mi
    ciezko cokolwiek robic.Wogole to jakos nastroj mam gorszy.Czesto na placze mi
    sie zbiera praktycznie bez powodu.Byle do szczesliwego rozwiazania...
  • piedor 01.09.06, 16:51
    A ja wlasnie skonczylam ostatnie pranie, torba spakowana. Co prawda moge
    urodzic podobno do przyszledgo piatku a termin mam na 25.09. Zobaczymy. Tez
    boli mnie spojenie, biodra. Mala dzisiaj bardzo spokojna a mi sie chce
    czekolady jak nigdy i wcinam jak kotlety. Sama nie wiem co mnie naszlo chyba ze
    organizm chce sie podladowac przed porodem. Ogolnie czuje sie dobrze. Tez mam
    rozwarcie 2cm, szyjka 1 cm.
  • aghatta1 01.09.06, 17:30
    Jestem w 36 tyg, ale lekarz poinformował mnie, że nie doczekam terminu, że
    dziecko jest już nisko i mam się oszczędzać. Więc od zeszłego tygodnia wszystko
    szykuję, piorę, prasuję i sprzątam i jak tu sie oszczędzać. Samopoczucie mam w
    normie, czasem dopada mnie strach przed porodem i nowymi obowiązkami. Torba do
    szpitala spakowana. Najbardziej stresuję się jednak tym czy mi ten szpiatal
    otworzą zanim zacznę rodzić bo jak na razie jest tam remont i czy wózek
    wreszcie przyjdzie, bo zamówiony u importera ma być na początku września, ale
    wszystko możliwe z tym importerem. Tak, że mam niezły strach o dwie b wazne
    rzeczy. Brzuch często napięty, ale spojenie łonowe jakoś dziwnie przestało
    boleć. Mam takie dziwne przeczucie, że w przyszłym tygodniu urodzę.
  • beczek2 01.09.06, 17:25
    Czytając Was troszkę się pocieszyłam. Też jestem w 37tc i już jestem zmęczona.
    Kuję mnie tam na dole, boli mnie (chyba) miednica - z jednej strony i już powoli
    mam dość. 30 byłam u ginki,która powiedziała, że nic się jeszcze tam nie dzieje,
    co mnie troszkę zmartwiło, bo mimo, że bardzo się boję porodu to już czasami
    chciałabym mieć to za sobą.
    --
    <a
    href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;41/st/20060918/dt/-6/k/f910/preg.png"
    target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10051;41/st/20060918/dt/-6/k/f910/preg.png</a>
  • optymistk-a 01.09.06, 19:16
    Ja własnie kończę 37 tc. Czuje się jak "słonica", choc przytyłam tylko 10kg. W
    nocy bolą mnie krzyże, biodra i żebra, tak,że przewracam się z wielkim trudem to
    na jedną, to na druga stronę. Taki obrót to nie lada wyczynsmile))Poza tym siku 6
    razy na noc. Młody kopie bardzo boleśnie w pęcherz i żebra. Lekarz wczoraj
    powiedział, ze urodze raczej wcześniej (termin na 19.09), bo rozwarcie jest na 1
    palec.Nic mi sie nie chce i najchetniej bym sobie lezała. Niestety nie da rady,
    bo w domu cały czas jest cos do zrobienia. Acha i co 2-gi dzien cos
    przypalamsmile)0 Dziś była to pierwsza partia racuchów, które wyladowały w koszu.
    A wogóle to robie wszystko 3 razy wolniej...masakra!
  • bombastic12 01.09.06, 19:38
    36/37tc... jak fajnie że nie jestem sama w tych bólach ! Właśnie ide wziać
    kąpiel odpreżającą, bo dzisiaj krzyż boli mnie niemiłosirnie!!!!!!!!!!!!
    W nocy prawie wogóle nie śpię, ból krzyża mi nie pozwala, też przerwacam się z
    boku na bok z wielkim trudem! Sikanie również z 6 razy na noc....
    A do tego boli mnie strasznie brzuch tak jakbym miała okresu dostać sad(
    Jeny, jestem sama w domu.......
  • mirabellka26 01.09.06, 19:59
    ja kończę 35tc i jest mi straaasznie ciężko, nie wychodzę już prawie nigdzie bo
    po prostu nogi wchodzą mi w d...
    --
    <a
    href="tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;18;31/st/20061004/dt/6/k/867c/preg.png"
    target="_blank">tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;18;31/st/20061004/dt/6/k/867c/preg.png</a>
  • bombastic12 01.09.06, 20:19
    ja właśnie zauważyłam chyba odejście czopa śluzowego....
    Od godziny non stop siedzę w ubikacji bo mam takie parcie na pęcherz i nie
    tylko ......
    W szkole rodzenia mówili że odejście czopa nas nie interesuje i nie ma nic
    wspólnego z porodem, więc staram się byc spokojna.....
  • kami75 01.09.06, 21:41
    dla mnie tez przewr4ocenie sie z boku na bok w nocy to wielki wyczyn. siusiac
    chodze w nocy dwa razy zazwyczaj, wiec jest ok. tez sie czuje jak slonica,
    chodze tak wolno, dostaje zadyszki nawet jak cos mowie... na razie mieszkam z
    rodzicami i wszystko za mnie robi mama. na dobre chce sie przeprowadzic na
    swoje dopiero jak sie dzieciatko urodzi. jak pomysle ze bym miala sam gotowac i
    sprzatac to mi wrecz nie moge sobie teraz tego wyobrazic, albo jak bym np,
    miala jeszcze dziecko dwuletnie. pewnie jak sie musi to jest inaczej...
  • arras-k 02.09.06, 22:21
    kami75 napisała:

    > dla mnie tez przewr4ocenie sie z boku na bok w nocy to wielki wyczyn. siusiac
    > chodze w nocy dwa razy zazwyczaj, wiec jest ok. tez sie czuje jak slonica,
    > chodze tak wolno, dostaje zadyszki nawet jak cos mowie... na razie mieszkam z
    > rodzicami i wszystko za mnie robi mama. na dobre chce sie przeprowadzic na
    > swoje dopiero jak sie dzieciatko urodzi. jak pomysle ze bym miala sam gotowac
    i
    >
    > sprzatac to mi wrecz nie moge sobie teraz tego wyobrazic, albo jak bym np,
    > miala jeszcze dziecko dwuletnie. pewnie jak sie musi to jest inaczej...

    Ja mam takiego dwu-laka w domu i musze za nim ciągle biegać, a czasem brać na
    ręce (gdy go biorę na rękę bo np. sie przewrócił i płacze to jak go odstawiam
    na ziemie to brzuch robi mi się od razu twardy jak skała)Jestem sama, mąż jest
    na szkoleniu aż do lutego i przyjeżdza tylko na wekendy.Czuje sie jak samotna
    matka i jak zaczne rodzić to na porodówke też będe musiała sama pojechać sad
    Podziwiem przez to wszystkie samotne matki!
    A tak w ogóle to też chodzę czesto siusiu, też cięzko przekręcić mi sie z boku
    na bok, brzuch napina mi sie bardzo często.Pierwsze dziecko urodiłam 9 dni po
    terminie, a teraz cos czuje, że urodzę przed terminem właśnie przez to, ze
    zamiast odpoczywać ciągle coś robie!

    --
    Dawid i Wojtek
  • basia-prus 01.09.06, 21:46
    jestem w 38 tyg.tez mnie plecy bola,miednica,powinni mi placic za nie przespane
    noce,jestem pielegniarka a wiec moj maz powinien bulic za dyzury
    prywatne,przeciez pilnuje prawie cala noc.Dzis mialam powera rano do przychodni
    z cieplym moczem ,szukanie taniego fryzjera-nici z tego,potem umylam w 2
    pokojach okna i ugotowalam obiad (ogorkowa i racuchy).Jeszcze sie nie
    spakowalam ,jutro to zrobie.co wy na to?
  • kami75 01.09.06, 21:49
    rozumiem ze mycie okien to na wywolanie porodu?
  • mika99 02.09.06, 12:22
    ja też w 37 tyg termin na 19 wrzesień ale nic sie nie dzieje wszystko pozamykane
    na 4 spusty brzuch tez wysoko, ogólnie czuje sie ok. tylko szybko sie mecze.
    pozdrawiam juz tak niewiele zostało.
  • marusia27 02.09.06, 12:42
    Jutro zaczynam 38 tc. Staram się nie myśleć o porodzie, o zbliżającym się
    terminie, ale jakoś czasami same te mysli przychodzą, hehe.
    Już niedługo...
    Link do forum "wrześniówek":
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35951
    --
    Rybka
  • mollas1 02.09.06, 16:24
    Mnie też wszystko boli, spojenie łonowe do tego stopnia,że ledwo chodzę, biodra
    krzyż-wstyd pisać takie rzeczy,ąle cieszę się, że nie ja jedna mam takie
    problemy...
  • lamatha 02.09.06, 16:27
    W nocy lekkie skurcze, ale bole minely, krzyz nie boli i cos jak rwa kulszowa
    juz nie dokucza. Oby w takim stanie dotrwac do porodu smile
    M i
    --
    koncowe odliczanie ... 27
  • niesiah 02.09.06, 21:57
    Ja prawie w 37 wink a moje bliźniaki dają ostro do wiwatu, jeden upodobał sobie
    zabawe w "kopnij matke w żebro", a drugi coś w okolicach jajnika baraszkuje wink
    Przytyłam sporo...załamka sad zawsze byłam patyczak, gin i pielęgniarki twierdzą,
    że nic nie przytłam tylko brzuch duży, no ale co oni wiedzą w końcu nie mają
    porównania przed(55kg) i w trakcie(80). Jednak najgorsze jest to jak ludzie
    potrafią się bezpardonowo gapić z rozdziawionymi japami na mój brzuszek no ok
    bebzol spory, ale może odrobina dyskrecji?! W końcu wieloryb też ma uczucia,
    kurde! Do tego fatalne samopoczucie i zgaga 24h/dobę po wszystkim co dostanie
    sie do przewodu pokarmowego z wyjątkiem wody, ale żywić się trzeba. Teraz tylko
    czekam na rozwiązanie niestety cc sad po 38 tc chyba, że coś się ruszy wcześniej.
    Jak narazie zamknięta na 4 spusty jestem. Pozdrwaiam.
  • eliszka25 02.09.06, 23:22
    hej, tez jestem w 37 tc smile. samopoczucie ogolnie dobre, tylko spanie mi sie
    poprzestawialo. w nocy czesto nie moge usnac, a w dzien ciagle chce mi sie spac.
    boli mnie kregoslup i stawy biodrowe. na szczescie pas do podtrzymywania
    brzucha, ktory dostalam od lekarza, pomaga i lepiej mi sie chodzi. przekrecanie
    sie w nocy z boku na bok trwa cale wieki. podobnie, jak wstawanie z lozka. w
    ogole na wszystko potrzebuje straaaaasznie duzo czasu. najgorzej wychodzi mi
    ubieranie skarpetek, rajstop i butow. na dodatek, kiedy ja stekajac probuje
    dosiegnac nogi i zalozyc but, to maluch zaczyna sie rozciagac, przez co
    dosiegniecie stopy staje sie niemal niemozliwe. wczoraj zaczelam robic pranie
    dla maluszka i tak sobie mysle, ze chyba trzeba zaczac tez pakowac torbe.
    strasznie szybko to zlecialo...
  • niesiah 03.09.06, 09:47
    Ja już spakowana wszystkjo poprasowane wink z poprzestawianymi porami mam
    identycznie! Wszystko mnie boli, bodra naszczęście nie, ale za to kolana
    nadrabiają masakra sad,wstawanie, kładzenie się no i obracanie to wręcz cud! A
    dzieciaczki właśnie w tych momentach zaczynają się rzucać - coś cudownego. O
    butach moge zapomnieć jedyne w co mi stopy się mieszczą to sandały, przy pewnej
    formie gimnastyki da się je ubrać samej...ale nie zawsze wink W każdym razie mam
    już dośc wymiękam! Aczkolwiek cc strasznie się boję sad wolałabym psn ale nie
    stety nie ma takiej opcji sad
  • loorien 03.09.06, 15:17
    a ja nawet nie mam co narzekać, bo już mąż swoje odsłuchał dziś - poplamiłam
    sie pomidorem przy śniadaniu i w płacz ze mi już tak niewygodnie nawet przy
    stole siedzieć i ze czuje sie taka gruba i ciezkawink Teraz juz mi przeszło i
    obiektywnie musze stwierdzic ze nie mam az takiego wielkiego brzuch i nie boli
    mnie nic oprócz pleców i samego brzucha własnie bo mi twardnieje często. nie
    puchnę i przytyłam 12 kg- to nie jest aż tak strasznie dużo. Tylko lenia
    strasznego mam nic mi sie nie chce, a powinnam wyprasowac pościel i ostatnią
    partie ciuszków, poza tym juz wszystko przygotowane rzeczy do torby czekają
    tylko na włozenie. Ojjj -to juz niedługo, strach coraz większy przed byciem
    mamą - jak ja sobie poradzę z takim małym szkrabem???
    --
    moja kruszynka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.