Dodaj do ulubionych

Ciągłe zdenerwowanie a ciąża

06.01.07, 16:09
Wiem, że stres, nerwy mogą źle wpywać na ciążę. Czy więc można w ogóle
utrzymać ciążę, jeśli co rano budze się ze dwie godziny za wcześnie, po czym
mam wrażenie, że za chwilę świat zawali mi się na głowę, dochodzi do tego
ciągły, stały skurcz brzucha, trzęsienie się i strach. W ciągu dnia
przechodzi, pojawia się rzadko. Kiedyś brałam łagodne leki uspakajające. Czy
w razie ciąży (tu mowa jest o ciąży nieplanowanej, wiadomo, że jakbym
planowała, to najpierw bym to wyleczyła), ale czy jeśli jestem w ciąży, to
grozi mi poronienie albo chore dziecko?sad
Edytor zaawansowany
  • edyta9936 06.01.07, 16:24
    Hej przestań tak myśleć....bedzoe okey!!!!!!Ja w 8 tyg. miałam odklejanie
    kosmówki, zakaz noszenia ciężkich rzeczy, leżenie tylko i wyłącznie i zero
    stresu........stresowałąm sie bardzo ze poronię.....w 6 miesiacu najlepsza
    koleżanka zgotowała mi taki los ze lepiej nie mówić, wiedziała że jadę na lekch
    podtrzymujacych ciążę......myślałąm, że niie wytrzymam!!!!!!!!A jednak lezy
    obok mnie superalny już -skonczone 6 miesięcy- synuś.Jest super grzeczny...ZERO
    KOLEK..........I CO NAJWAŻNIESZE PO MIMO STRESU DOMOSIŁAM!!!!!!!!pOZDRAWIAM.pA
  • ola33333 06.01.07, 19:06
    w ciazy nie powinnas brac lekow uspokajajacych, wiec moze powiannas lepiej
    jakas psychoterapie zrobic zanim zajdziesz.
    Magnez i wit B sa dobre na nerwy, mozna je tez brac tez w ciazy.

    Pozdrawiam !

    --
    moja dzidzia smile

    moja dzidzia po USG smile
  • matizka 06.01.07, 20:06
    Ja dzisiaj napisałam o mojej stresującej sytuacji i o tym, że zrobiłąm usg i
    było wszystko ok.

    Ale Tobie jeszcze dodam, że lekarka kiedy usłyszała, że boję się, że dziecku
    się coś stało od stresu powiedziała, że takie rzeczy się zdarzają niezwykle
    rzadko. Ze nasz stres nie ma wpwu na dziecko.

    Chociaż moim zdaniem to Ty nie tyle jesteś zestresowana co w depresji; myślę,
    że powinnaś szukać pomocy właśnie niefarmakologicznej u bliskich, albo po
    prostu dobrych ludzi. Bo nawet jeśli teraz nie szkodzisz dziecku to jesteś mu
    potrzebna pełna sił po urodzeniu!

    Szukaj dobrych ludzi, którzy będą Cię wspierać i trzymaj się ciepło

    M.
  • 5kasia 07.01.07, 00:17
    Dokładnei zgadzam sie z poprzedniczkami smile Po pierwsze spokojnie, musisz
    pamietac ze na poczatku ciazy moze sie pojawic depresja nawet u kobiet które
    nie mialy takich problemow wczesniej, ja w ciazy (obecnei na finiszu) mialam
    mnóstwo stresów (tez nie planowalismy Maleństwa, wszytsko na wariackich
    papierach, ślub itd...), dołujące mysli konflikty, awanturki ze strony
    najblizszych (bo choc jestesmy dorosli mamy 25 lat i bardzo sie cieszymy ze
    zostaniemy rodzicami i tearz w koncu udalo nam sie jakos wiekszosc rzeczy
    poukladac przez te miesiace) to jak sie okazalo duzo życzliwych osób nie było
    gotowych na takie informacje i niezle dali mi popalic. W pracy tez masa roboty.
    Przede wszystkim nie win sie za taki stan rzeczy i staraj sie nie przejmowac
    tym ze sie tak stresujesz (wiem ze brzmi to malo realnie) pomysl ze to minie,
    ze to sytuacja przejsciowa, burza hormonów.
    Mysle ze takei środki jak herbatka z melisy czy magnez by ci nei zaszkodzily -
    ale najlepiej skonsultuj to ze swoim lekarzem i opisz mu sowje dolegliwosci.
    Moja kolezanka przez cala ciąze miala depresje, płakał, nie mogla jesc (w ciazy
    schudla) a mimo to urodzila zdrową i wesołą dziewczynkę...
    Głowa do góry ale skonsultuj sie z lekarzem, który na pewno Ci doradzi i
    wesprze. Powodzenia
  • mimarika 07.01.07, 12:24
    w ciąży sama nie przyjmuj żadnych leków uspokajających! skontaktuj się z lek.
    gin lub rodzinnym. A może zamiast piguł wystarczy rozmowa z psychologiem ?
  • malpka_z 08.01.07, 00:05
    Ja w I trymestrze mialam bardzo duzo stresow (zagrozona ciaza, pobyt w
    szpitalu), a ponadto wrocily mi napady lęków jakie kiedyś mialam (nagle silnie
    sie zaczynasz bac i nie wiesz czego, lepiej nie myslec, bo zaraz sobie powod
    znajdziesz).

    Bardzo sie balam, ze przez to poronie, ze zaszkodze dziecku, wiec doskonale Cie
    rozumiem. Nie poronilam, za miesiac mam termin i wierze, ze wszystko bedzie
    dobrze z dzieckiem, nie ja pierwsza i nie ostatnia jesli chodzi o fatalne
    samopoczucie w ciazy. Staram sie myslec racjonalnie, pomysl o kobietach, ktore
    urodzily w czasie wojny, to dopiero byl mega stres, a potem fatalne warunki
    wychowywania niemowlaka. I co, jakos to ludzie przezyli i to pokolenie nie jest
    jakies bardziej chorowite czy fiz. czy psych. niz my, a patrzac na moja rodzine
    i znajomych to uwazam, ze bylo to silniejsze i odporniejsze pokolenie od nas.

    Pilam melise na uspokojenie i tylko ziola, czesto mi pomagalo. Skonsultuj to z
    lekarzem, niektorzy pozwalaja pic wszelkie ziola, inni tylko herbatki z melisy,
    jeszcze inni nic, a sa tez tacy co zapisuja relanium. Wazne, co powie Twoj
    lekarz, ale nie nastawiaj sie na takie wspomagacze, ale szukaj sily w sobie i
    wsparcia od najblizszych.

    Moze u Ciebie tez I trymestr, to wtedy to burza hormonalna w organizmie i na
    pewno minie.
    Wszystkiego dobrego, glowa do gory, bedzie dobrze.
  • arabelka3 08.01.07, 05:43
    Kochana,nie jestes sama...Ja tez tak niestety mam i tez bardzo sie tym
    martwie.od poczatku ciazy nekaly mnie napady leku i paniki(ktos kto przechodzil
    przez nerwice lekowa wie o czym pisze,brr...).Teraz prawie codziennie budze sie
    z identycznym uczuciem jak Ty,nie moge w nocy spac,serce mi wali,nakrecam sie
    jeszcze sama jakimis glupimi myslami,wstaje z lozka z lekiem,ze znowu dzien...A
    jeszcze jak cos sie dzieje w domu,jacys goscie itp to juz z siebie
    wychodze,robie wszystko w wielkim napieciu a potem sie denerwuje tym ,ze sie
    denerwowalam....Zupelnie jak jakas idiotka ale niestety nerwicowcy tak maja i
    ioprocz silnych lekow (ktorych w ciazy nie mozna) niewiele jest w stanie
    pomoc.Ja pocieszam sie tylko historiami dziewczyn,ktore przechodzily podobne
    akcje a mimo wszystko urodzily zdrowe i fajne bobasy.Mam nadzieje,ze u mnie tez
    tak wlasnie sie to wszystko zakonczy.Uszy do gory,bedzie okismile))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka