• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Choroby serca a poród

  • 29.01.07, 22:41
    Witam serdecznie!Jestem w 36 tygodniu ciązy i zaczynam mieć pewne obawy co do
    stanu mojego serduszka.W zeszłym roku miałam pewne problemy z sercem(lekarz
    stwierdził częstoskurcz napadowy czyli) i dostałam skierowanie do kardiologa
    jednak nie zdązyłam się do niego udać bo zaszłam w ciążę.Zresztą objawy
    choroby ustąpiły.Ostatnio zauważyłam zmiany na swoim języku i bardzo się tym
    zaniepokoiłam.wyczytałam w gazecie, że takie zmiany na języku są objawem
    kłopotów z żyłami lub chorób serca.A ja jestem straszną panikarą i nie wiem co
    robić.Czy jeśli rzeczywiście mam chore serce to zagraża to w jakiś sposób
    mojemu dziecku?I czy nie stanie mi się nic przy porodzie?Nie wiem jakie może
    być ryzyko.Bardzo proszę o pomoc.
    Dziękuję i pozdrawiam.
    Edytor zaawansowany
    • 30.01.07, 09:02
      Hej,

      Nie będę może oryginalna ale radzę Ci wizytę u kardiologa. Ja nigdy nie
      chorowałam na serce i mam potwierdzone że nie mam żadnej wady a w zeszłym
      tygodniu objawiły mi się zaburzenia rytmu serca. Przeleżałam w szpitalu
      kardiologicznym tydzień a teraz jestem w domu ale monitorowana przez kardiologa
      i ginekologa który jest z nim w kontakcie. Nie lekceważ niczego. Ja
      profilaktyczniemam rodzić w szpitalu przygotowanym na poród kobiet z problemami
      "sercowymi"
      • 30.01.07, 12:44
        Choruje na częstoskurcz nadkomorowy, 5,5 m-ca temu urodziłam dziecko siłami natury
        i nic się nie działo a panikowałam strasznie, podana oksytocyna nie miała u mnie
        żadnego wpływu na rytm serca, w czsie porodu myśl o dziecku i wszystko będzie dobrze.
        • 30.01.07, 19:35
          witaj , rozumiem twój niepokój, ale chyba najlepiej będzie iść jednak do kardiologa przed porodem, niech ci wystawi opinię dla gina i na okoliczność porodu. Będziesz miała wszystko czarno na białym i na pewno lekarz cię uspokoi a tym samym sama będziesz spokojniesza i podejdziesz do porodu siłami natury na spokojnie. Zapewniam cię, że wiele kobiet z problemami sercowymi rodzi naturalnie, ja do nich należę. Jestem po operacji serca, mam niedomykalność zastawki, jakieś dodatkowe skurcze nadkomorowe mi się porobiły, jest to moja druga ciąża. Pierwsza zakończyła się porodem sn, bez problemów i powikłań i teraz też nie planuję cesarki. Od kardiologa usłyszałam, że poród siłami natury jest najkorzystniejszy dla serca, lepszy niż cesarka, przynajmniej tak powiedział do mnie, pewnie są różne przypadki, ale ja mu wierzę. Nie wolno tylko zachowywać się tak jakby nie było problemu, lepiej samemu wiedzieć i poinformować personel od razu przy wejściu na izbę przyjęć jakie masz obawy, oni to wezmą pod uwagę. Dostaniesz zzo, skrócą ci fazę parcia, i na pewno nie pozwolą na zbyt długi i wyczerpujący poród. Rada Toni 2005 , żeby przy porodzie myśleć o dziecku jest nieoceniona, to pomaga, jak nie wiem co i daje kopa.
          Też wierzę że będzie dobrze, ser=ca sobie dobrze radzą w ciąży, bo mimo że przeciążone, to jednak dostają sporą dawę hormonów a podczas porodu adrenaliny smile Czego ci serdecznie życzę. A i zapraszam serdecznie na forum mam sercowych, tam sobie poczytasz na pociechę o naszych problemach sercowych i zobaczysz, że nie jesteś sama. Też jestem w 36 tyg. To już niedługo urodzimy! Ciekawe skąd jesteś? Pozdrawiam serdecznie.

          A oto link do sercowyh mamuś
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=35793656
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.