• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jazda rowerem Dodaj do ulubionych

  • 29.06.07, 11:54
    Co o tym sadzicie, zwlaszcza mamy, które maja juz jednedo dzidziusia (troche
    inne zazwyczaj spostrzezenia)? Czy sa tu mamy z widocznymi brzuszkami, które
    jezdza rowerem. Ja koncze 21 tydzien, mysle jednak, ze w 7 miesiacu rower juz
    sobie odpuszcze. Uwielbiam to, a w 1 ciazy czulam sie zle, krecilo mi sie w
    glowie, pozniej zajmowanie sie polrocznym niemowlakiem i tak zlecialy 2 latka
    bez roweru. Strasznie za tym tesknilam, mdlilo mnie tylko na poczatku tej
    ciazy, teraz czuje sie wspaniale, moze tylko szybciej mecze sie, ale ciezko
    mi zrezygnowac z roweru. Jezdzimy z mezem i cora na krotkie wycieczki np. do
    lasu. Oczywiscie mam dobrze amortyzowany rower, jednak na kazdej dziurze
    unosze pupesmile Sa tu inne fanki rowerowej jazdy? Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 29.06.07, 12:05
      rower tak, ale stacjonarny
      gdyby cos nie daj boze sie stalo wybaczylabys sobie
      --
      Moja kochana Amelusia
    • 29.06.07, 14:32
      ja jestem w 7 miesiacu, brzuch mam gigantyczny, a na rowerze wciaz jezdze do pracy.
      wprawdzie nie jestem jakas fanka roweru, ale troche ruchu mi sie przyda (praca
      siedzaca), wiec korzystam z mozliwosci smile
      na razie nic mnie nie boli, jestem stabilna i uwazam.
      ponoc odradza sie jazde na rowerze po ulicach (stacjonarny jest ok), wlasnie ze
      wzgledu na mozliwosc wypadku.

      --
      kurczak: 03.03.05
      jajo
      • 30.06.07, 07:35
        Ja staram się nie jeździć bo mi wszyscy odradzają i b. cierpię z tego powodu!
        Od lat mam nadwagę i od lat nieustannie ćwiczę bo brak ćwiczeń robi ze mnie w
        krótkim czasie hipopotama. Lekarz zabronił mi praktycznie wszystkich sportów,
        mimo, że nie mam ciąży zabronionej, roweru równiez - ale jak zrozumiałam to ze
        wg na ryzyko wypadku / upadku raczej. No to jeżdżę, choć dużo rzadziej, dużo
        wolniej i na mniejsze dystanse. No i tylko w weekendy a w weekendy ostatnio
        albo leje albo giga upał smile
        --
        czekamy na fasolkę
        • 30.06.07, 09:01
          Jestem w 21 tc. i jeżdże rowerem kiedy tylko mam ochotę. Przez pierwsze trymestr
          nie jeździłam, na wszelki wypadek, ale teraz jeżdże. Oczywiście tylko po
          ścieżkach i bardzo uważnie. Zawsze byłam bardzo wysportowana, z większości
          sportów musiałam zrezygnować, więc korzystam z tego, co mogę. Mam bardzo wygodny
          rower miejski (typ holender), więc nie uciskam brzucha. Mimo,że mieszkam w
          Warszawie (że nimy duże miasto wink, zawsze wzbudzam duzo komentarzy i dziwnych
          spojrzeń (mój brzuch jest już ewidentnie ciążowy wink Za 4 miesiące poród,
          ekstremalny wysiłek, więc chciałabym mieć kondycję na niezłym poziomie smile
        • 02.07.07, 15:27
          dziwny lekarz!!! moja synowa korzysta z zajęć na siłowni, aerobiku i z
          basenu..lekarz po stwierdzeniu ciąży (obecnie 13tc) i pytaniu o to, wręcz
          zalecił!! Instruktorki, które prowadzą te zajęcia prowadzą też gimnastyke w
          szkole rodzenia, wiec tylko odstawiły jej niektóre cwiczenia..i to od momentu,
          kiedy powiedziała, że mozliwe, że jest w ciąży jeszcze przed wizytą u ginka.
          Rower w pierwszym trymestrze odstawiła..ale chyba zacznie znów jeździć..
    • 01.07.07, 13:42
      ja jezdzilam rowerem dosyc dlugo ale teraz juz nie jezdzę (jechalam na dzialce
      i koles psa nie przypilnował, pies wdeczył mi się pod koła i musialam szybko
      zahamowac i zejsc z roweru. No sie przestraszylam)
      Także jak masz sciezki gdzie nikt Ci nie wejdzie po kola nagle, nie ma wybojów
      gdzie mozesz stracic równowage to ok ale tak to uwazaj na siebie. pzdr
    • 01.07.07, 13:44
      ja akurat fanka roweru nie jestem, ale moja przyjaciolka jezdzila w ciazy i nie
      bylo problemow. Mowila mi tylko, ze jezdzi bo pewnie sie czuje na swoim rowerze
      bo przed ciaza duzo jezdzila, gdyby nie to pewnie na sile w ciazy by nie
      wsiadala, zeby nie fiknac.
      • 01.07.07, 22:34
        jeżdziłam w obu ciążach, w drugiej z dzieckiem na foteliku. Na pewno byl to
        wygodniejszy i szybszy sposob poruszania niz dreptanie z dzieckiem, ktore w
        wózku juz nie chciało jeżdzic. Mieszkałam w pewnej odległości od centrum i bez
        roweru byłoby mi ciężko. Przestałam jeżdzic jak brzuch zaczął przeszkadzać.
        Mam kumpelę, ktora tez jeżdziłasmile
        --
        Co ma przeminąć, to przeminie.
        A co ma zranić-do krwi zrani...
        Moje chłopaki
        • 02.07.07, 07:04
          W Holandii wszyscy jezdza rowerami. Mozesz jezdzic tak dlugo jak masz ochote,
          nawet do samego porodu. Ja przestalam chyba w siodmym miesiacu bo sie za bardzo
          meczylam. Sama wyczujesz kiedy przestac.
          --
          Misio
    • 02.07.07, 13:05
      gorzej jak spadniesz z tego roweru,dla mnie to glupota jezdzic na rowerze w
      zaawansowanej ciazy.Ale to moja opiniawink
      • 02.07.07, 13:19
        na poczatku ciązy zapytalam lekarza o rower i powiedzial ze jak najbardziej tak,
        tylko i wyłącznie STACJONARNY!!!
        • 02.07.07, 14:05
          a mój powiedzial,że po 3 miesiącu moznasmile
          a przewrócić się, czy upaść mozna w każdej chwili, szczerze mówiąc to nie
          pamiętam kiedy upadłam na rowerze, chyba jak byłam mała.
          Przy spokojnej jeżdzie, po równym, na ścieżce rowerowej mozna jeżdzic spokojnie.
          --
          Co ma przeminąć, to przeminie.
          A co ma zranić-do krwi zrani...
          Moje chłopaki
          • 02.07.07, 14:09
            pod warunkiem ze Ci jakies kundle nie wchodzą pod koła .... :[
          • 02.07.07, 15:34
            fajne chłopaki..a Tata się Młodych nie wyprze!!!smile) pozdrówka
    • 05.07.07, 17:11
      jestem zagorzala cyklistka i od 4 miesiecy mama
      jezdzilam do ok.4 miesiaca ciazy
    • 06.07.07, 09:36
      Jeżdżę na roweku, ale stacjonarnym - na siłowni smile
      To taki kompromis. Trochę ruchu - zdrowo i bezpiecznie!
      Aha! No i obciążenie sama sobie ustawiam - baaardzo leciutkie, więc
      żadnych "górek" nie ma na mojej trasie wink
      --
      smile
    • 06.07.07, 10:57
      Jak chcecie jeździć to dobrze wybierajcie trasy i nie rozpędzajcie się.
      Też lubiłam jeździć na rowerze ale w ciąży bym się bała odkąd dziecko na
      osiedlu wybiegło zza samochodu i wpadło mi pod koła uncertain Skręciłam kierownicę
      żeby go nie uderzyć i walnęłam nieźle o glebę, potłuczone żebra i rozcięte
      biodro. W ciąży nie byłam ale stąd mam uraz uncertain
      Warto zadbać o dobrą widoczność i mieć na uwadze dzieci i psy wink
      --
      "W polityce trzeba być jak wymiono: twardym, ale podatnym. I nastawionym na
      dojenie"
      Szymon Majewski Show
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.