Prawdę powiedziawszy jak pomyślę, że mam zabrać trąbkę, pompkę,
ręczną katarynkę, dzwoneczek i hulajnogę, robi mi się słabo.
Koszula, klapki i ręczniki okay, na pewno coś do czytania żeby nie
zwariować, rzeczy dla dziecka na wyjście... ale żeby ciągnąć ze sobą
cały dom? Minerałkę kupią mi na miejscu, misia dla dziecka przyniosą
w te pędy
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.