Dodaj do ulubionych

gdzie sie idzie na zdjecie szwów po porodzie ?

07.08.07, 11:29
gdzie sie idzie na zdjecie szwów po porodzie ?

do szpitala, czy do dowolnego gin ?
Edytor zaawansowany
  • 07.08.07, 11:31
    Mozesz pójść do swojego ginekologa albo do szpitala w którym
    rodziłaś. Mi zdejmowała znajoma położna (prowadząca szkołę rodzenia,
    do której chodziłam), w domu - oczywiście za kasę. Jednak nie
    wyobrażałam sobie w tydzień po porodzie iść gdzieś do przychodni i
    czekać w kolejce...
    --
    Nasza Hania
    Jesteśmy małżeństwem już...
  • 09.08.07, 10:06
    Nie wiem jak jestu w twoim szpitalu, bo ja miałam rozpuszczalne
    szwy.Ponadto po porodzie zgłosiłam dziecko do przychodni (może to
    zrobić mąż) a położna umówiła się na wizytę.Oprócz doradzania i
    oglądania dziecka oglądała też moje krocze. Z tego co wiem szwy też
    ona ściąga - w razie , gdyby były inne.Trzeba tylko zgłosić dziecko
    do przychodni a wszystko będzie za darmo na Narodowy Fundusz.
    pozdrawiam
  • 07.08.07, 11:38
    Teoretycznie szwy będą samorozpuszczalne, więc nigdzie nie musisz chodzić.
    Teoretycznie, jeśli jednak nie są to szwy samorozpuszczalne, to powinna ci je
    zdjąć położna środowiskowa podczas wizyty patronażowej. Moja się nie zgodziła,
    odesłała mnie do prywatnego ginekologa (u mnie w miejscowości nie ma w
    przychodni) albo do pobliskiego szpitala (nie tego, w którym rodziłam). Mąż
    zadzwonił tam, to powiedziano mu że szwy zdejmuje chirurg. Zadzwonił więc do
    chirurga, żeby się umówić (w szpitalu), bo nie chciałam czekać nie wiadomo ile
    na szpitalnej izbie przyjęć, w dodatku z noworodkiem (nie mieliśmy z kim
    zostawić dziecka). Chirurg mu powiedział, że szwy owszem, zdejmuje, ale nie
    ginekologiczne po porodzie. A ginekolog z przychodni przyszpitalnej też nie
    chciał zdjąć, odesłał mnie do szpitala, w którym rodziłam. Ja tam nie chciałam
    jechać, bo jazda z rozciętym kroczem 30km, w dodatku z noworodkiem tylko na
    zdjęcie szwów mi się nie uśmiechała, więc w końcu musiałam pójść prywatnie do
    ginekologa na ich zdjęcie. Kosztowało mnie to 50zł. i zamiast w 5 dobie, zdjęto
    mi je w 9tej. A żeby było śmieszniej, na wypisie ze szpitala było wyraźne
    zalecenie: zdjęcie szwów w V dobie. A jak poszłam do ginekologa, to okazało się,
    że szwy są samorozpuszczalne i już się zaczęły się rozłazić.
    --
    ?
    !
  • 07.08.07, 12:59
    mialam rozpuszczalne! to jeszcze zakladaja inne? zeby lazic i zdejmowac?
    XXI wiek !
  • 07.08.07, 13:10
    w wielu szpiatalach zakładają na skórę szwy nierozpuszczalne...
    rozpuszczalne często nie są dobrze tolerowane przez kobiety...
  • ja na zdjęcie szwów nie musiałam nigdzie isc... połozna środowiskowa
    mi je wyciągła w domu...
  • 07.08.07, 16:29
    zdjecie rozpuszczalnych szwow
    emikk 07.08.07, 14:37 Odpowiedz
    Najlepiej u ginia, oceni on przy okazji czy wszystko dobrze sie goi.
    Nawet
    rozpuszczalne szwy warto zdjac po jakims tygodniu, te zewnetrzne, bo
    bardzo
    ciagna i u niektorych kobiet rozpuszczaja sie tygodniami. Mnie
    tydzien po
    porodzie krocze bolalo bardziej niz na drugi dzien, wiec poszlam na
    zdjecie
    zewnetrznych szwow - ulga natychmiastowa!


    Re: zdjecie rozpuszczalnych szwow
    mapi9 07.08.07, 16:22 Odpowiedz
    mi się rozpuściły,położna była
    --
    Maksio ma
    "Ceń swoje dzieci za to,czym są,nie za to,
    czym byś chciał,żeby były?
  • 09.08.07, 11:58
    Mi zdejmowała połozna środowiskowa, która przychodziła na wizyty.
    Zawsze też oglądała krocze czy się dobrze goi itp. (wogóle świetna
    kobietka mi sie trafiłasmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.