Komentarze do artykułu

Konflikt serologiczny

Poważne komplikacje związane z różnicą między grupami krwi rodziców dziecka są obecnie bardzo rzadkie. Opanowanie tego problemu jest jednym z największych osiągnięć współczesnego położnictwa.

Konflikt serologiczny Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Niestety ten problem wcale nie jest taki rzadki, w zeszłym roku i w
    obecnym ciągle było słychać że w którymś to szpitalu brakuje
    immunoglobuliny anty-D, jest wiele kobiet, które właśnie z tego
    powodu jej nie dostały, między innymi ja. Niewiem jak to sie dzieje
    że jedne szpitale w tym samym czasie są w wstanie zapewnić pacjentką
    szczepionkę a inne nie? Co mają zrobić kobiety, które chcą mieć
    jeszcze dziecko w przypadku gdy mają przeciwiała i to z winy
    szpitala? Gdzie mają szukać pomocy i kto zapłaci za leczenie takiej
    kobiety która jest w ciąży obarczonej konfliktem serologicznym? Jest
    wiele pytań dotyczących tego tematu. Mam nadzieje że ktoś wyciągnie
    wnioski z tego co sie dzieje w szipalach i w przyszłości nie będzie
    już takich sytuacji czego życze wszystkim kobietom "Rh-" które będą
    w ciąży. Mam również nadzieję w bliskiej przyszłości przyszłe mamy
    Rh- zostaną objęte profilaktyką konfliktu serologicznego jeszcze w
    ciąży jak to jest w innych krajach "cywilizowanych" w których nie
    oszczędza się na kobietach ciężarnych i podaje się im immunogobulinę
    w ciąży. Pozdrawiam
    • Ciekawam ile ta immunoglobulina kosztuje.
    • Ale gdy mają p/ciała to immunoglobulin a NIC NIE daje i jest bez
      sensu podawanie jej jak już jest konflikt.
      Wiec "musztrda po obiedzie"
      Na pewno dostaja ja wszystkie kobiety z Rh(-),które urodzą dziecko z
      Rh(+)
      Niestety z profilaktyką śródciążową róznie bywa i nie zawsze jest to
      wina,że wystąpił konflikt,bo nie podano jej w czasie ciąży.
      Pzdr.Gośka
      --
      Maksio
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107992,2,1.html
      Olaf fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107993,2,2.html
      • Ja rodziłam w IMiD, ja mam Rh- a córcia Rh+, dostałam immunoglobulinę po porodzie.
      • Jestem w temacie i w 30 tyg trzeciej ciąży przy niezgodności rh,
        więc się wypowiem.
        Faktycznie po porodzie immunoglobulinę podaje się w przypadku
        urodzenia dziecka rh+ i przy braku przeciwciał u matki. Takie matki
        na pewno lek dostaną.
        Jeżeli chodzi o profilaktykę w 28-30 tygodniu ciąży, "krajowy
        konsultant" stwierdził, że nie widzi powodu podawania leku w trakcie
        ciąży (nie jest udowodniona skuteczność) i dlatego immunoglobulina
        jest niedostępna i oczywiście nierefundowana. Według danych, do
        których udało mi się dotrzeć, podanie leku w ciąży zwiększa szansę
        na niewystąpienie konfliktu z 96 do 99%, ale widocznie dla pana
        konsultanta 3% to za mało, żeby NFZ za to płacił. Ja osobiście
        dostałam lek w każdej ciąży, przy czym w roku 2003 był w aptekach, w
        2004 było trzeba "załatwiać" a tydzień temu kupiłam w Berlinie na
        polską receptę za 76 euro (trzeba mieć lodówkę do przewozu).
        Dodam również, że żadna z osób, z którymi rozmawiałam w trakcie
        szukania leku w Polsce (lekarze, stacja krwiodawstwa)nie powiedziała
        daruj sobie to niepotrzebne, tylko jak masz możliwość to szukaj, w
        domyśle w Niemczech, na Słowacji itp.
        • Gdybym w ciąży wiedziała tyle co teraz to pewnie też próbowałbym
          sprowadzić immunoglobulinę z zagranicy niestety opierając sie na
          wypowiedziach lekarzy chyba nie dokońca douczonych byłam bewna że
          wszystko bedzie wporządku że po porodzie dostanę ją bez żadnego
          problemu bo mam grupę A Rh-. A jednak wszystko okazało sie nie takie
          proste mała ma A Rh+, ordynator powiedział mi że nie ma
          immunoglobuliny w centrum krwiodawsta i żebym sobie do Religi
          zadzwoniła i tyle (a minęły już wtedy 72 godz jak on sie pojawił na
          obchodzie). W efekcie końcowym mój organizm wytworzył przeciwciała i
          będzie straszna lipa z następną ciążą (ta była moją pierwszą). Może
          ktoś z was miał podobną syutację. Może ktoś wie gdzie można zrobić
          sobie badanie na ustalenie fenotypu krwi? Pozdrawiam.
          • A skad wiesz,ze już wytworzył p/ciała?
            Bo akurat one wytwarzają sie raczej podczas ciąży,bo dla Twojego
            organizmu dziecko to niby ciało obce.
            Jak wiesz mozna to sprawdzić w ciąży podczas bad.Odczynu Coombsa.
            Badanie O.C.bez ciąży mija się z celem.
            Pzdr.Gośka
            --
            Maksio
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107992,2,1.html
            Olaf fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107993,2,2.html
            • Wiem że mam przeciwciała. Najpierw miałam robione badanie w 5 dobie
              po porodzie i wtedy nie miałam przeciwciał i wypisali mnie do domu,
              potem w 12 dobie mnie wezwali bo znalazła sie immunoglobulina dla
              mnie ale najpierw zrobili mi badabie i wyszedł wysoki poziom
              przeciwciał i już mi jej nie podali stąd wiem że napewno mam. Przy
              pierwszej ciąży przeciewciała z tego co wiem tworzą się najcześciej
              po porodzie w wyniku przenikięcia kriw dziecka do organiznu matki,
              ale jeśli masz jakieś inne informacje będę wdzięczna za pomoc.
              pozdrawiam
              • Ale nawet ciąża z przeciwciałami to nie koniec świata, medycyna jest w stanie
                pomóc matce w donoszeniu [max do 36 tc] i urodzeniu zdrowego dzieciaczka. Moja
                trzecia ciąża była z konfliktem, mimo podania immunoglobuliny po drugim
                porodzie, mała pojawiła się na świecie w wyniku cc w 33/34 tc z. Przeciwciała
                wynosiły 1:256. Ciąża nie była łatwa, ale odpowiednia klinika i lekarz mogą
                zdziałać cuda. I mam zdrową półtoraroczną dziewczynkę.
                Moja koleżanka ma 4 dzieci, troje z konfliktu, zdrowe, mądre.
                --
                Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
                • Dzięki za słowa otuchy. Teraz już wiem że urodzienie dziecka z ciąży
                  konfliktowej jest możliwe, tylko trudne, zwłaszcza że mieszkam w
                  niezbyt dużym mieście gdzie lekarze nie bardzo znają się na
                  prowadzeniu ciąży konflikowej, do Warszawy mam ponad 200 km (chyba
                  tam są najlepsi specjaliści). Chciałabym zrobić badania czy możemy z
                  mężem mieć dziecko Rh - ale unas nikt o takim badaniu nie słyszał.
                  Wtedy wiedziałabym czy ciąża konfliktowa jest nieunikniona, może
                  ktoś z was ma namiary gdzie można coś takiego zrobić. Pozdrawiam Asia
                  • Ja mam Rh-, mąż Rh+ pierwsze dziecko mamy Rh+, drugie Rh-. To możliwe. Jak
                    chciałabyś to zbadać?
                    • Dalej w wątku jest mowa o badaniu fenotypów, badanie to daje
                      odpowiedź czy istnieje możliwość żeby para miała dziecko Rh- bo są
                      takie zestawienia fenotypów, które to wykluczją. Niżej jest więcej o
                      tym badaniu. Pozdrawiam.
                      • genotypu, nie fenotypu. Fenotyp, to to co widac (czyli np. Rh+).
                        Wbadaniu genotypu mozna stwierdzic czy ma sie dawa allele na Rh+
                        (wtedy dzicko zawsze bedzie milo Rh+) czy jeden Rh+ a drugi Rh-
                        (wtedy jest 50% szans u dziecka na Rh-, gdy partner(matka) ma
                        fenotyp Rh-)
              • w instytucie hemtologii w w-wie jest taka miła pani doktor Kopeć - zajmuje się
                babkami w takiej sytuacji jak Wasza a w zasadzie nasza....stad wiem.....warto
                się tam udać, ze skierowaniem i zrobić badania. a co do immunoglobuliny po
                porodzie należy się jak psu kość i pilnujcie Wy albo Wasi męzowie żeby Wam ją
                podano.
          • Droga Ostopinko
            - podaj ta totalna swinie do sadu.
            Ja mialam podobna sytuacje na Kasprzaka 11 lat temu. Mialam w
            walizce swoja immunoglobuline - ale ZLOSLIWIE mi jej nie podali
            bo "niewiadomego pochodzenia". Teraz boje sie drugiej ciazy. Jesli
            wiesz kto cie zalatwil ze nie bedziesz moglo miec wiecej dzieci -
            bo taka jest niestety prawda - to nie opalaj sie i podaj tego CHAMA
            do sadu. Natychmiast!
            Pozdrawiam.
            • Zastanawiałam sie nad takim wyjściem tzn żeby podać ich do sądu, ale
              nie wim czy jest to do wygrania bo na wypisie napisali mi ze nie
              podali mi za względu na brak immunoglobuliny w regionalnym centrum
              krwiodawstwa (chociaz moja koleżnaka która urodziłą tego samego dnia
              w Łodzi dostała). Szczerze mówiąc to Tobie zrobili jeszcze większe
              świństwo, ciekawa jestem czy ty wysąpiłaś na drogę sądową a jeśli
              tak jak sie to zakończyło. Wdzeczna bede za informacje na ten temat.
              Jeśli chodzi o drugą ciąże to cały czas sie pocieszam że może nie
              będzia aż tak żle może to będzie tylko słaba postać konfliktu
              serologicznego a poza tym robią teraz dzieciom teansfuzje
              wewnątrzmaciczne, ale mimo wszystko badzo się boje jak Ty.
              Pozdrawiam Asia
            • duch41 napisał:

              > Droga Ostopinko
              > . Jesli
              > wiesz kto cie zalatwil ze nie bedziesz moglo miec wiecej dzieci -
              > bo taka jest niestety prawda - to nie opalaj sie i podaj tego
              CHAMA
              > do sadu. Natychmiast!
              > Pozdrawiam

              Moze miec dzieci-taka jest prawda...
              Po co straszyc??????Faktycznie, jesli ma antyciala ciaza bedzie
              trudna, ale nie oznacza to, ze nie moze wiecej miec dzieci.

              --
              Moje Dzieci
              Małe-16 październik 2008
              • Powiem szczerze bać sie jest jednak czego, bo ciąża obarczona
                konfliktem serologicznym nie zawsze szczęśliwie się kończy, poza tym
                jest to ciężkie powikłanie zarówno dla matki jak i dla dziecka, a
                transfuzje krwi wewnątrzmaciczne również obarczone są dużym ryzykiem
                i do przyjemności na pewno nie należą pozdrawiam
            • duch - wytworzenie przeciwciał nie oznacza, że nie można mieć więcej dzieci.
              Znam kilka dorosłych osób, które urodziły się z ciąży "konfliktowych" 20-30 lat
              temu i też przeżyły. Teraz medycyna poszła na przód. Mało tego ja jestem
              przykładem tego, że nawet jeśli sie rodzi pierwsze dziecko Rh+, to drugie może
              się urodzić Rh-. wtedy ciąża nie jest konfliktowa nawet jak masz przeciwciała.
              • zgadza sie tylko nie każda para ma to szczeście że mogą mieć dziecie
                Rh-, są osoby októre mają takie zestawienia fenotypów przy których
                nigdy nie będą mogli mieć dziecka Rh- co oznacza że każda następna
                ciąża będzie konfliktowa. Pozdrawiam
                • Ale ciąża konfliktowa to nie koniec świata. Ja po pierwszej ciąży wiedziałam, że
                  jeśli nawet wytworzę przeciwciała to zdecyduję się na drugą ciążę. Posiadanie
                  przeciwciał Rh+ to nie jest wyrok nawet jeśli nie możesz mieć dziecka Rh-. Nie
                  rozumiem histerii rozpętanej w tym wątku. To oczywiście okropne, co się stało i
                  że nie podali dziewczynie immunoglobuliny po porodzie, ale bez przesady to nie
                  jest wyrok.
                  • Po pierwsze to histeryzuje bo to właśnie mnie nie podano immunoglobuliny a po
                    drugie to konflikt serologiczny bywa ciężkim powikłaniem ciąży. Zdarza się że ma
                    łagodny przebieg ale zdarza się również że dziecka nie da sie uratować, nikt nie
                    wie jak będzie w danym przypadku. Wątek ten jest raczej wymianą informacji która
                    pozwoli takim osobom jak ja lepiej przygotować się do ciąży która może być
                    obarczona konfliktem serologicznym. Może to dla ciebie błaha sprawa ale dla
                    wielu osób (między innymi dla mnie) pewnie nie. Mam nadzieje że nas zrozumiesz.
                    Pozdrawiam Asia
          • Mam 2 dzieci, chyba w waszym wieku. W PRLu, gdy się rodziły,
            immunoglobulina była, ale nie było obowiązku jej podawania, więc
            szpitale nie zaprzątały sobie tym głowy. Masz dwie możliwości. Po
            pierwsze twoje drugie dziecko może być Rh- (po tobie) i konfliktu
            nie będzie. Po drugie, przy istniejącym już konflikcie stosuje się
            leczenie seriami plazmaforezy. Nie jest to przyjemne ale bywa
            skuteczne. Ja w wyniku takiego leczenia urodziłam w miarę zdrowe
            dziecko. Ciążę donosiłam do 38 tygodni, farmakologicznie
            przyspieszono poród siłami natury. Synek miał dwie transfuzje
            wymienne i 4 uzupełniające ale żyje, jest zdrowy na ciele i umyśle
            (skończył studia, jest informatykiem, uprawia sport). Wówczas
            konflikty serologiczne występowały często a leczeniem plazmaforezą
            zajmowało się wiele polskich klinik. powodzenia.
            • Dziekuje za słowa otuchy Irza50, na razie musze zrobić badania czy
              możemy mieć dziecko Rh- bo niestety nie zawsze jest taka możliwość(o
              czym pisałam w tym wątku). Jeśli mogłabyś napisać mi coś więcej o
              leczeniu plazmaforezą bo nie spotkałam się z czymś takim dotąd bede
              wdzieczna za informacje pozdrwaima Asia
      • Tez jestem RH- urodzilam 2 dzieci i trzy razy poronilam za kazdym razem dostalam
        Imunoglobuline i nigdy nie mialam problemu z konfliktem teraz jestem w ciazy i
        tez nia ma problemow.Dziewczyny minusowe walczcie o
        ten zaszczyk po porodzie nawet jesli juz nie planujecie wiecej dzieci
        nalezy sie .Pozdr.Gonia
        • Walczyłam całe 4 dni w szpitalu i na nic sie to nie zdało, ordynator
          powiedział nam tylko żebyśmy sobie do Religi zadzwonili bo on nie ma
          immunogloguliny i tyle. Mam tylko nadzieje że już nikogo nie spotka
          taka sytuacja jak mnie. Pozdrawiam Asia
      • no wlasnie kobiety ja urodzilam synka18 marca i okazalo si eze jest
        konflikt i dostal bardzo wysokiej zołtaczki i mialam go tylko przy
        sobie 4 godz. tragedia teraz jest oddzielony ode mnie o okolo 200 km
        a ja leze w domku i caly czas mysle o nim .to dla mnie cos
        strasznego .gdzyby lekarze wiedzieli to dostala bym zastrzyk i on
        tez a tak to nic mam straszny zal do nich ....
    • niestety nie jest regułą nawet podawanie immunoglobuliny po porodzie kobietom
      RH-, jeśli urodzą dziecko Rh +. Ja nie dostąłam, i bardzo sie boję teraz
      następnej ciąży...
      --
      Bóg stworzył człowieka bo nie podobała mu się małpa. Dalszych eksperymentów
      zaprzestał.

      Mark Twain
      • Jesteśmy obie w takiej samej sytacji, pewnie też to była twoja
        pierwsza ciąża, ciekawa jestem skąd jesteś, może mogłybyśmy wymienić
        sie wrażeniami i doświadczeniami, pozdrwawiam
      • Witam Was wszystkie gorącosmile Dziekuje Wam bardzo mocno za słowa
        wsparcia, które były i są dla mnie niesamowicie wazne - zważywszy na
        wasze doświadczenie i przeżycia. Nie odzywałam się od tygodnia bo
        miałam komputer w naprawie i przez to ograniczony dostęp do netu.
        Tak jak pisalam we wtorek tydzien temu w 31 tc bylam ponownie na
        wizycie kontrolnej w szpitalu. Ponownie zrobili mi szczegółowe
        badania m.in. pod kątem konfliktu serologicznego. Bardzo sie
        stresowalam bo nie wiedziałam czego moge sie ostatecznie spodziewać.
        Na szczescie okazało się, że córeczka rośnie jak najbardziej
        prawidłowo, przepływy wyszły rewelacyjnie i okazało się, że
        przeciwciała anty D+C wcale nie urosły i są cały czas na poziomie
        1:1. Jestem PRZESZCZĘSLIWAsmile Pierwszy raz uwierzyłam, że może do
        konca ciązy juz nic strasznego sie nie wydarzy i nasza kruszynka nie
        będzie miała żadnych komplikacji. Teraz mam już jezdzic na kontrole
        co 2 tygodnie. Dziewczyny Szpital Akademii Medycznej w Poznaniu tez
        specjalizuje sie w konflikcie serologicznym. N a oddziale było duzo
        dziewczyn z konfliktem z całej Polski i wszyskie chwaliły sobie
        profesjonalną opiekę w tym zakresie. Z tego co wiem jest tam grono
        lekarzy, który są jedymi z najlepszych specjalistów od konfliktu na
        skalę Polski a wiec nie tylko Warszawa, Katowice...Dziewczynki
        trzymam za Nas wszystkie mocno kciuki i głęboko wierze, że każdej z
        Nas uda się urodzić zdrowe dzieciaczki a wiedza i zdobyte juz
        doświadczenia pomoga przezwyciężyc najtrudniejsze chwile. Jestem
        pewna, że ciąża przy odpowiednim monitorowaniu konfliktu i właściwym
        leczeniu nie stanowi wiekszego zagrożenia niz inna ciąża, która momo
        prawidłowego przebiegu równiez w każdym momencie może się różnie
        skończyć. Będąc w szpitalu nasłuchałam sie tylu różnych
        przerażajacych historii, że konflikt serologiczny wydawał się czymś
        całkowicie zwyczajnym a dzieki naszej czujności "fundowanej" przez
        nas i lekarzy od poczatku ciązy i włąsciwe leczenie pozwala
        całkowicie wyeliminowac jego skutki uboczne. Dlatego pamietajcie, że
        warto ryzykować i sie nie poddawać w staraniach o nasze kruszynki a
        wszystko będzie dobrzesmile Cudownej nocysmile
    • Dziewczyny jestem w szoku!!! Mam Rh - Prawie 6 lat temu urodziłam synka z grupą
      krwi Rh+ Zbadano mi krew, przeciwciał nie było i podano mi immunoglobulinę.
      2lata temu poroniłam. Znowu w mojej krwi nie było przeciwciał i znów dostałam
      immunoglobulinę. Dla mnie to było oczywiste że szczepionkę musi dostać każda
      kobieta z Rh- po urodzeniu dziecka RH+ lub poronieniu. Teraz jestem w ciąży i
      mnie wystraszyłyście. Napiszcie w jakich miejscowościach nie podano wam
      immunoglobuliny.
      • Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę, że przed ciążą można zrobić badania czy
        przyszłe dziecko dziecko będzie miało + czy -. Ja mam wszystkie dzieci RH+,
        chociaż grupę główną mają różną.
        Jestem z Górnego Śląska i tutaj w klinice miałam prowadzoną ciążę. Powodzenia.

        --
        Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
        • O badaniach na fenotypy grupy krwi rodziców słyszałam od dziewczyny
          która miała je robione (przeżyła 4 ciąże konflikowe) i jej wyszło że
          może mieć z mężem tylko dzieci Rh +. Wygląda to w skrócie
          mniejwięcej tak. Jeżeli masz RH - do w twoje krwi brak jest antygenu
          D czyli masz fenotyp dd, natomiast ktoś kto ma Rh + może mieć
          fenotyp Dd lub DD. Jeżli ojciec dziecka Rh+ będzie mieć fenotyp DD
          to w połączeniu z osobą Rh- (dd) dziecko zawsze będzie Rh+ bo
          odziedziczy d po matce o po ojcu D, czyli jego fenotyp będzie Dd.
          Natomiast jeśli ojciec będzie miał fenotyp Dd to isnieje możliwość
          że dziecko odziedziczy po obojgu rodziców dd i będzie Rh-. Dlatego
          ważne jest jaki fenotyp krupy krwi ma ojciec. I chciałabym sobie
          zrobić takie badania tylko nie wiem gdzie można je zrobić.
          Pozdrawiam Asia
      • Pacynko, kilka miesięcy temu był dość nagłośniony problem z dostępnością
        immunoglobuliny w kraju. Pewnie dziewczyny właśnie w tym czasie rodziły swoje
        dzieci sad. Teraz sytuacja już chyba wróciła do normy. Jeżeli masz obawy, to
        zadzwoń do szpitala i zapytaj jak sprawa wygląda.

      • Ja jestem z Sieradza a działo się to wszystko prawie rok temu w
        czerwcu 2007, mamnadzieje że u ciebie bedzie wszystko ok i najlepiej
        sie chyba spytać przed porodem w szpitalu czy mają immunoglubuline
        albo czy jest zapas w regionalnym centrum krwiodawstwa. Ja przyjęłam
        za oczywistość że muszą mieć ją w szpitalu "i masz babo placek" nie
        udało sie, ale życze ci szczęcia i na pewno bedzie ok. Pozdrawiam
        Asia
    • Ja tez mam konflikt.Ciąża z konfliktem jest do przezycia chociaż
      kosztyje berdzo wiele nerwów.Teraz skonczyłam 36 tc, przeciwciała
      1/256 tak jak u tolci i ciagniemy dalej.cięcie nastąpi pod koniec 38
      tc,bo mała jest zdrowa,nie ma obrzeku a przepływy wychodza
      super.jestem pod ścisła kontrola lekarzy-co dwa tyg.badanie
      usg,badanie przeciwciał ale ciagle do przodusmile))
      wiem że są rózne przypadki-koleżanka z konfliktem urodziła w 32 tc
      po 3 transfuzjach wewnatrzmacicznych ale mały czuje sie swietnie.
      Aha, ja miałam podawaną imminoglobuline po każdym porodzie a
      przeciwciała i tak sie pojawiły.Nie ma żadnej reguły i każdy
      przyppadek jest indywidualny i nie zawsze da sie prosto wytłumaczyć.
      --
      Sandrusia
      Max
      Będzie Córeczkasmile)))
    • Tolka napisałam do Ciebie na priv.
    • dziewczyny podłącze pod wątek bo tez mnie coś niepokoi. Czy u Was w ciąży
      przeciwciała wychodziły juz w pierwszym badaniu odczynu Coombsa, który akurat ja
      miałm robiony w 11 tygodniu? Czy np. na początku przeciwciała nie wychodziły, a
      w kolejnych badaniach już były? Ja w pierwszej ciąży miałam robione badanie
      Coombsa 3 razy i przeciwciał nie było. Syn ma moja grupe i czynnik Rh. Teraz
      jestem w drugiej ciąży i raz miałam robione owo badanie tak jak wspomnialam w 11
      tyg. Przeciwciała nie wyszły a lekarz powiedział ze juz nie edziemy ich
      powtarzac bo to się juz nie zmieni!! czy u Was tez tak było? dzieki za każdą
      odpowiedz.
      • Z tego co wiem to Coombosa powinno się robić w każdym tremestrze tak
        jak miałaś robione w pierwszej ciąży, to że nie było przeciwciał nie
        oznacza że późnie nie mogą sie pojawić. Ale może wypowie się ktoś
        bardziej komptentny ode mnie Pozdrawiam Asia
    • Oprócz tego większość ludzi (w Polsce ok. xx%) ma we krwi dodatkowy czynnik Rh.

      xx%, to dużo czy mało? wink
    • Dziewczyny, jestem naprawdę zdziwiona. Ja dostałam immunoglobulinę w 28 tygodniu
      ciąży (i nawet chyba niepotrzebnie, bo synek ma rh ujemne) i na pewno nic nie
      płaciłam! Dopiero teraz się dowiedziałam, że to nie jest norma! Współczuję
      wszystkim dla których zabrakło jej nawet po porodzie, to wstyd, ale życzę Wam
      najmocniej, żeby mimo to wszystko się dobrze ułożyło.

      Acha, dobrze rozumiem, że skoro pierwsze dziecko ma rh- po mnie, to druga ciąza,
      będzie pod tym względem, jakby pierwsza (dziwnie to brzmi, wiem...)?
    • Czy ktoś się orientuje jak to jest w przypadku 3-ej ciąży u matki bez odczynnika
      (Rh-)?
      Ja (BRh-) i mój mąż (0+) mamy konflikt. Pierwsza ciąża - poronienie - otrzymałam
      zastrzyk z przeciwciał, druga ciąża - szczęśliwie przyszedł na świat zdrowy
      synek. Planujemy drugie dziecko i zastanawiam się czy w związku z tym, że mamy
      konflikt serologiczny powinnam ponownie otrzymać szczepionkę? Czy też raz
      wykonany zastrzyk wystarczy do końca życia?
      • Macie raczej niezgodność serologiczną o konflikcie mówi sie dopiero
        gdy matka wytwarza przeciwciała i jest w ciąży z dzieckiem które
        odziedziczyło Rh + po ojcu. Nie napisałaś jaką grupę krwi ma twoje
        dziecko ale wnioskuje zę Rh - skoro dostałaś immunoglogulinę tylko
        po poronieniu. W kolenej ciąży wszystko będzie zależeć od tego jakie
        Rh oddziedziczy dziecko jeśli będzie miało Rh+ to napewno powinnaś
        dostać immunoglobulinę (dotsje się ją za każdym razem gdy urodzi sie
        dziecko Rh+) radze wcześniej o to zadbać (zebys nie została na
        lodzie tak jak ja) a na razie życze powodzenia i pozdrawiam Asia
        • Dziękuję j.ostopinko.
          Nasz synek ma grupę po mnie (BRh-) a odczynnik po mężu (0Rh+)--> (BRh+)

          B(Rh-) + 0(Rh+) = B(Rh+)

          Po porodzie (na Solcu) nie otrzymałam zastrzyku. Może to jakieś przeoczenie ze
          strony lekarza??...
          Ale rozumiem, że nic straconego i powinnam się postarać o szczepionkę zanim
          zajdę w ciążę?
          Pozdrawiam serdecznie
          O.
          • Jeżeli rzeczywiście twój synek ma Rh+ to już raczej nie dostaniesz
            immunoglobuliny. Masz zatem podobny przypadek jak ja. Upewnij sie że
            czy twój synek jest na pewno Rh+ jeśli tak to zrób sobie badania na
            przeciwciała jeśli będziesz je mieć (bo ja już je mam) to wtedy jest
            duże prawdopodobieństwo że następna ciąża będzie obarczo na
            konfliktem mam nadzieje że cie nie przestraszyłam pozdrawiam
          • Wysłałam wiadomość na maila gazetowego. Proszę o kontakt...
    • Urodziłam córcie w 2002 roku, ja ABRh-, mąż ABRh+ - immunogolibulina kupiona
      prywatnie, ok.200 zł (sprowadzono ją z dnia na dzień w aptece) podana w 29 tc, -
      chodziłam do ginekologa prywatnie. Natomiast sam zastrzyk podawano mi na
      pogotowiu. Można też w szpitalu - lekarz mówił, że gdyby wystąpiły jakieś ew.
      powikłania przy podawaniu to tam szybciej udzielą mi pomocy, dlatego nie robiono
      tego u niego w gabinecie. Natomiast lekarz i pielęgniarka w pogotowiu byli
      bardzo nieuprzejmi i zadziwieni, z czym przyszłam, ale zastrzyk zrobiono. A
      córcia ma ABRh- smile Pozdrawiam serdecznie!
    • W pierwszej ciązy byłam w 2006 roku i wtedy immunoglobuline dostałam
      bezpłatnie w 28 tygodniu. Drugie dziecko urodziłam w kwietniu br,
      niestety po immunoglobulinę musieliśmy jechać za granicę. Lekarka
      wypisała receptę na dwie ampułki, gdyż lek dostępny kiedyś w Polsce
      wymagał podania dwóch ampułek jednorazowo (2 ampułki = 1 dawka). My
      wykupiliśmy receptę w Czechach, a tam jest dostępny immunoglobulina
      od innego producenta, gdzie 1 ampułka = 1 dawka. Teraz 1 ampułka
      leży niepotrzebnie w mojej lodówce. Więc informacja dla osób, które
      mają zamiar zaopatrzyć się w szczepionkę w Czechach - wystarczy
      recepta na 1 ampułkę. Po co narażać się na niepotrzebne wydatki? A
      koszt jest spory, ok.250 zł za sztukę. I jeszcze jedno - lek nie był
      dostępny "od ręki" - sprowadzili go dla nas następnego dnia, lepiej
      więc przed wyjazdem zadzwonić i zamówić. Po co jeździć dwa razy? Po
      tym całym zamieszaniu ze "zdobywaniem" immunoglobuliny okazało się,
      że synek jest Rh -...
    • witam,
      poroniłam w 8 tygodniu na początku tego roku. to była pierwsza
      ciąża. ja mam krew B rh- a mój mąż B rh+. Nie dostałam
      immunoglobiny. Nie zrobiono mi również badania na obecność
      przeciwciał po poronieniu. Czytając Wasze posty wystraszyłam się i
      to bardzo. Czy mogę się jakoś zabezpieczyć przyszłe dziecko zanim
      wogóle zajdę w ciąże? Czy dziś, nie będą w ciąży mogę zrobić jakieś
      badanie, które wykaże czy mam w sobie przeciwciała ktore mogły się
      wytworzyć po poronieniu? Co mogę zrobić żeby urodzić zdrowe dziecko?
      • Witam, przede wszystkim powinnaś sprawdzić czy masz przeciwciała.
        Jeżeli ich nie bedzie to znaczy wszystko będzie wporządku, a jeżeli
        sie wytworzyły to jedynie możesz liczyć (podobnie jak ja) na to że
        następne dziecko będzie Rh-. Nie wiem skąd jesteś i gdzie chcesz
        wykonać badania na razie sama sie próbuje o nich więcej dowiedzieć,
        najbardziej szczegółowe robią w regionalnym centrum krwiodawstwa lub
        instytucie hematologii. W moim szpitalu zrobili mi tylko pośredni
        test antyglobulinowy (PTA) określił on tylko że mam przeciwciała ale
        nie daje on odpowiedzi jaka jest ich swoistość czyli rodzaj oraz
        jakie jest ich miano czyli ilość. Musisz sie dowiedzieć jakie
        badanie mogą ci przeprowadzić w twojej placówce zdrowia, bo może
        jest możliwość zrobienia bardziej szczegółowych. Na początek powinno
        jednak wystarczyć Ci takie badanie bo ono Ci powie czy wogóle
        wywtworzyły sie u ciebie przeciwciała. Mam jednak na dzieje że ich
        nie masz i życzę powodzenia w dalszych staraniach o małego
        człowieczka Asia
        • witaj ostopinka,
          dziękuje za szybką reakcje. Jestem z Wrocławia i pewnie znajdę tutaj
          placówkę, która przeprowadza takie badania. Jak nazywa się to
          szczegółowe badanie? Ja również mam nadzieje że nie mam przeciwciał
          w sobie, że nie zdążyły się wytworzyć. Niestety nie uspokoje się
          dopóki nie zrobie badań.
          • Na początek wystarczy Ci badanie PTA (pośredni test antyglobulinowy)
            jeśli wyjdzie że nie masz przeciwciał niepotrzebne będą dalsze
            badania. To badanie zrobisz w większości laboratoriów. Mam nadzieje
            ża dasz znać o wyniku i życzę żeby wynik był negatywny. pozdrwaiam
            Asia
            • Ostopinko, a czy po 4 miesiącach od poronienia te badania wykażą
              obecność przeciwciał jeżeli takie się wytworzyły? Wszędzie piszą o
              tych badaniach ale w czasie ciąży i powoli zaczynam się już gubić.
              Napisz czy wg Ciebie z Twoich własnych doświadczeń jest sens
              przeprowadzać takie badania a jego wynik jest wiarygodny? Niestety
              ale nie mogę liczyć na porade ginekologa ponieważ chodze do nowej
              osoby która wydaje mi się lakoniczna i mało zainteresowana mną jako
              pacjentką, poza tym nic mi nie powiedział że mogę takie badanie
              wykonać, wogóle nic nie mówił o konflikcie choć wiedział że mamy
              różne rh. Nie ważne. Jestem nowa w tym mieście a żeby spotkać
              dobrego gina to trzeba się troche nachodzić.
              • Jeśli doszło do wytworzenia przeciwciał to już w żaden sposób nie
                zabiezpieczysz dziecka, możesz tylko zbadać fenotyp i będziesz
                wiedziała jakie szanse masz na dziecko z Rh-. Ciąża z konfliktem
                [pisałam to już setki razy] jest trudna, ale da się urodzić zdrowe
                dziecko.
                Ja [a raczej klinika, w której leżałam] zleciła badanie fenotypu
                mojego i mojego męża regionalnej stacji krwiodawstawa. Ja mam Dd,
                mąż DD. czyli zawsze dziecko będzie Rh+. A w moim przypadku oznacza
                to kolejną ciążę z przeciwciałami.
                --
                Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
                • cześć Tolka11 mam pytanie do Ciebie dotyczące badania fenotypu bo
                  właśnie chiałabym je sobie i mężowi zrobić. Może wiesz czy można
                  zrobić sobie je bez skierowania (bo u mnie lekarze nie mają zbytniej
                  wiedzy na ten temat i zbywają mnie) i ile to może kosztować? W
                  regionalnym centrum krwiodawstwa powiedzieli mi że fenotyp mi nic
                  nie da i powinno to być badanie genotypu a tego oni nie robią,
                  ciekawa jestem w którym centrum miałaś wykonywane badanie? I jeszcze
                  jedno nie jestem pewna czy do Twojej wypowiedzi nie wkradł sie błąd
                  jężeli jesteś Rh- to chyba powinnaś mieć fenotyp dd bo Dd mają osoby
                  Rh+, ale moge sie mylić (sama sie na razie edukuje w tym zakresie).
                  Poza tym życzę szczęścia przy następnej ciąży. Pozdrawiam Asia
              • Ja urodziłam córeczkę w tamtym roku w czerwcu niepodano mi też
                immunoglobuliny w 12 dobie po porodzie miałam bardzo wysoki poziom
                przeciwciał,w kwietniu tego roku zrobiłam badnie i dalej wyszło że
                mam przeciwciała. Przeciwciała jeśli raz sie pojawiły to już nigdy
                nie znikną, z czasem jedynie ich ilość maleje. Najlepiej idz do
                laboratorium, jeśli nie masz przekonania do lekarza (wiem jak trudno
                jest trafić na dobrego którego bedzie obchodził twój problem) i zrób
                sobie sama to badanie o którym wsześniej pisałam. Wcale nie trzeba
                być do tego w ciąży, chociaż najczęściej to badanie wykonuje się w
                ciąży. Ja u nas w szpitalu zapłaciłam za to badanie 13 zł wiec nie
                jest to suma dla której warto sie użerać z lekarzami którzy będą sie
                zastanawiać po co Ci to. Ja wiem że spokój duszy jest ważniejszy,
                mam nadzieje że dasz znać jak wyszło Ci badanie zycze powodzenia i
                pozdrawiam Asia
                • Wkradł się błąd: mam dd [pisałm z najmłodszą na kolanach]. badanie
                  robiłam na własne zyczenie bez skierowania, ale kosztowało dla
                  jednej osoby ok 150 zł [razem 300 zł] i wyniki skutecznie wyleczyły
                  mnie z chęci posiadania czwartego dziecka. Robiłam w regionalnej
                  Stacji krwiodawstwa [już nie pamiętam dokładnej nazwy] w Katowicach.
                  --
                  Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
                • w poniedziałek jestem umówiona na badanie wykrywające obecność
                  przeciwciał.Trzymam kciuki sama za siebie smile choć pewnie panicznie
                  się będę bała odebrać wynik. Przy okazji z powodu ciągłych badań
                  robionych w pobliskim centrum diagonostycznym (po poronieniu miałam
                  złe wyniki OB i żelaza) zaznajomiłam sie z analitykiem tam
                  pracującym. Poleciła mi dobrego ginekologa i specjaliste serologa.
                  Mam nadzieje, że to polecenie jest z chęci niesienia pomocy a nie
                  czysto materialne. Spróbuje zaufać znów żeby przyjamniej móc
                  skonsultować zdobytą poprzez internet wiedzę. Pozdrawiam i dziękuje
                  za wskazówki.
                  • Trzymam również za Ciebie kciuki, mam nadzieje że choć troszkę Ci pomogłam,
                    życze Ci oczywiście powodzenia z nowymi lekarzami (wiem jak trudno jest znaleźć
                    dobrego i życzliwego mnie też to za jakiś czas czeka). Czekam z niecierpliwością
                    razem z tobą na wyniki, jestem dobrej myśli i Ty chyba też powinnaś, głowa do
                    góry! Pozdrawiam Asia
    • A ja w 18 tc miałam krwotok. Immunoglobulinę podano mi około 2 tygodni później. Wówczas przeciwciał nie było.

      Teraz jestem w 29 tc i wykryto przeciwciała. Wczoraj powtórzyłam badania i właśnie czekam na wyniki.

      Bardzo sie martwię sad(((


      --
      Blog dla dzieciuszka
      • No właśnie to jest ta piękna "POLSKA SŁUŻBA ZDROWIA", A myślałam że
        może już nie będzie takich przypadków. Mam pytanie a dlaczego podano
        ci immunoglogulinę tak późno, zamiast w ciągu 72 godz.? Może dla
        ciebie nie było tak jak dla mnie?
        Mam nadzieje że nie będzie tak żle i może sie pomylili z tym
        wynikiem, trzymam za Ciebie kciuki i za Twoje maleństwo, bo już
        sporo przeszliście.
        Jeśli jednak okaże sie są przeicwciała to nie zawsze jest źle kilka
        dziewczyn już pisało że przeżyło ciąże z konfliktem i dało radę. Mam
        nadzieje że dasz znać jaki jest wynik, naprawdę jestem z tobą sercem
        i bądź twarda do czasu wyniku wiem, że czekanie jest zabójcze ale to
        dla dobra maleństwa. Pozdrawiam Asia
        • Nie wiem dlaczego nie podano mi immunoglobuliny w stosownym czasie sad Mam jak najgorsze zdanie o tym szpitalu do którego trafiłam w nocy bo był najbliżej. Długo by opowiadać...

          Immunoglobulinę podano mi w innym szpitalu, do którego skierowała mnie moja pani dr, która prowadzi moją ciążę. Jak zobaczyła mój wypis z tamtego szpitala to się za głowę złapała i natychmiast mnie "położyła" "do siebie", gdzie m.in. natychmiast podano mi immunoglobulinę.

          Dziekuję za wsparcie, wiem, że przeciwciała to jeszcze nie wyrok, no ale jak chyba wszystkie tutaj mamuski - martwię się o swoją kruszynkę.

          Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia.
          Aga

          --
          Blog dla dzieciuszka
          • Nie wiem skąd jesteś ale możesz napisać w jakim to było szpitalu ku
            przestrodze innym przyszłym mamom. Mnie takie "kuku" zrobili w
            szpitalu w Sieradzu, najgorsze zdanie mam o ordynatorze naprawde
            przepraszam za wyrażenie ale jest kawał chama i tyle.
            Wiem że przeciwciała to nie wyrok ale ciąża konfliktowa to ciężkie
            powikłanie i nie jest łatwa zwłaszcza z punktu widzenia przyszłej
            mamy która niechcąc tego szkodzi swojemu dziecku.
            Zycze Ci cierpliwości przede wszystkim i szcześliwego dotrwania do
            końca. Zniecierpniwością czekam na twoje wyniki. Pozdrawiam Asia
            • Pierwszy szpital to szpital im. Rydygiera w Łodzi, potem byłam w Madurowiczu.

              Jedno wiem na pewno - nigdy więcej Rydygiera!

              --
              Blog dla dzieciuszka
              • Ciesze sie ze poznałam kogoś z mojego regionu. Wiem że w następnej ciąży bede
                musiała byc pod opieką lekarzy z Łodzi lub z Warszawy który podejmą się
                poprowadzenia ciąży z przeciwciałami. Z tego co wiem to w Łodzi są tacy
                specjaliści w Madurowiczu właśnie i w ICZMP. Dzięki za info. Bardzo jestem
                zainteresowana kontaktem z kimś z Łodzi kto jest w podobnej jak ja sytuacji po
                to żeby wymienić sie informacjami i dowiedzieć czegoś więcej. Bede wdzięczna za
                kontakt. Pozdrawiam i trzymam kciuki Asia
            • Ja dostałam po poronieniu na drugi dzien zastrzyk z immuniglobuliny. U mnie nie
              bylo z tym w ogole problemu tyle ze w tem sam dzien go nie mieli i sprowadzali.
              Ale ja nawet nie wiedzilam ze sie cis takiego podaje.
              Teraz jestem w drugiej ciazy, mam nadzieje ze wszytsko bedzie juz dobrze a
              immunoglbuline chyba i tak znow bede musiala dostac?
              Pozdrawiam
    • Witam smile

      ja jestem w 13 tygodniu ciąży... w 9 zrobiłam badania i niestety mam
      przeciwciała.. narazie nie jest ich dużo .. miano wynosi 8.. i jest
      to antygen D...
      w sobote ide znowu pobrać krew.. co miesiąc musze sprawdzać czy
      przeciwciała nie rosną..

      mam nadzieje że nie będą rosły.. iże to jednak nie konflikt.. ale
      dzwoniłam do Instytutu Hematologi w Warszawie i tam na hemopatologi
      ciąży pani mnie od razu pocieszyła że to napewno konflikt bo
      przeciwciała nie biorą sie z powietrza.. i że napewno będą rosły...
      jeszcze stwierdziła że w Krakowie beznadziejna opieka nad ciężarnymi
      z konfliktem.. że lekarze nie leczą nie robią badań genetyczny....
      ehh... i że najlepiej przyjechać do Warszawy...

      tolka11 >> mam pytanie do ciebie.. jakie dodatkowe badania
      robiłaś ze względu na konflikt?? czy robiłaś badania genetyczne??
      jakoś cie leczyli??
      • Niestety masz konflikt, teraz tylko znajdź specjalistę i klinikę.
        Co cztery tygodnie badanie na określenie miana przeciwciał, na
        początku co tydzień USG z przepływami tzw Doppler. I standardowe dla
        ciężarnych. Genetycznych nie robiłam, bo konflikt nie ma z nimi nic
        wspólnego, mogłam zrobić, bo mój średniak ma genetyczną wadę mózgu,
        ale nie chciałam.
        Nie miałam amniopunkcji, bo doppler wychodził dobrzem a gdy
        przeciwciała były 1:256 w 33/34 tc to zarządzono cc. W 29 tygodniu
        dostałam sterydy na rozwój pęcherzyków płucnych.
        Tyle sobie teraz przypominam, a córę z konfliktu mam dużą [18 m-cy
        95 cm i 16 kg] mądrą i zdrową. Będzie dobrze.
        Ciąża była prowadzona w Katowicach.
        Byłam psychicznie przygotowana i na amniopunkcję, przetaczanie krwi
        płodu, transfuzje krwi dziecka po urodzeniu [przez to ostatnie
        przeszłam wielokrotnie, bo jestem mamą skrajnego wcześniaka].
        Ale nastawiłam się, że się uda. i koniec. I u ciebie też się udasmile
        --
        Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
      • Witam również jeżeli miałabyś ochotę dalej dzielić się swoimi doświadczeniami i
        przeżyciami podczas tej ciąży to serdecznie zachęcam. Dla mnie osobiście
        wszelkie informację będą bardzo przydatne, gdyż czeka mnie to w przyszłości. Mam
        nadzieje że konflikt w twoim przypadku bedzie miał bardzo łagodny przebieg czego
        Ci z całego serca życzę. Pozdrawiam Asia
        • witajcie,
          dziś odebrałam wynik na obecność przeciwciał no i ... przeciwciał
          odpornościowych do antygenów krwinek czerwonych w surowicy nie
          stwierdzono smile Ogromnie się cieszę z takiego wyniku. Jest dobrze.
          Strach mogę juź odłożyć na inną okazje. Trzymam kciuki za wszystkie
          dziewczyny objęte ryzykiem konfliktu. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
          • ciesze sie że trzymanie kciuków pomogło. Życzę Ci wszystkiego dobrego, przede
            wszystkim ślicznego i zdrowego maleństwa oraz dużo wiary, nadziei i
            cierpliwości. Uściskaj ode mnie Wrocław wink (studiowałam tam). Pozdrawiam Asia
    • Niestety temat konfliktu serologicznego też nie jest mi obcy (B Rh-).Pierwsza
      ciąża zakończyła się poronieniem w 11 tyg.Miało to miejsce zagranicą, dokładniej
      w Anglii.Tam na pierwszą wizytę,nawet nie u lekarza tylko u położnej- kobieta
      ciężarna musi czekać ok.3 miesiące.Wizyty tej nie doczekałam.W momencie
      poronienia jeszcze nie wiedziałam jaką mam grupę,a o podawaniu przeciwciał to
      zupełnie.Teraz staramy się z mężem ponownie o dziecko.Bardzo tego pragniemy,ale
      przeraża mnie ciąża "konfliktowa".Czy wiąże sie to ze stałym przebywaniem w
      szpitalu?Rozumiem,że nie wszystkie placówki specjalizują się w tym.Może możecie
      mi podać jakąś stronkę z kompleksowymi informacjami na ten temat.Bardzo chcemy
      mieć Maleństwo,tym bardziej,że pierwsza ciąża zakończyła się niepowodzeniem.I
      czy to,że wystąpił konflikt wpływa na same zapłodnienie(tzn.czy może je
      utrudniać?) Bardzo dziękuję za informacje.
      • Kompleksowej strony z placówkami specjalizującymi nie ma. napisz skąd jesteś to
        coś poradzimy. Konflikt nie wpływa na zapłodnienie. Nie trzeba cały czas leżeć w
        szpitalu, ale trzeba być pod kontrolą placówki, a to oznacza bardzo częste
        wizyty. Mnie na oddziale położono w 29 tc, gdy miano przeciwciał wynosiło 1:112
        i USG było nieciekawe. urodziłam przez cc w 33/34 tc. Dla mnie najgorszy był
        właśnie okres szpitalny, bo w domu zostało dwoje dzieci, jedno niepełnosprawne
        cofnęło się w rozwoju.
        W sumie skończyło się dobrze.
        Twoje poronienie nie oznacza konfliktu, być może dziecko miało Rh- i nie masz
        przeciwciał. zrób badania i dopiero wtedy możesz się martwić. Powodzenia.
        --
        Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
      • Popieram to co napisała Tolka zrób najpierw badania na obecność przeciwciał,
        może nie ma sie czym martwić, może ich nie masz i wszystko będzie ok. Poza tym z
        tego co wiem to konflikt nie utrudnia zajścia w ciąże chyba że miano przeciwciał
        jest bardzo wysokie ale i wtedy ciąże też sie zdarzają (moja znajoma zaszła w
        ciąże przy mianie 1000). Mam nadzieje że zdecydujesz sie na badania i dasz nam
        znać jaki jest wynik. Życzę Ci oczywiści żeby był negatywny pozdrawiam Asia
    • dzięki tolka za informacje.. a czy ty jeździłaś do Warszawy czy
      tylko w Katowicach sie tobią zajmowali??
      i w którym tygodniu sie dowiedziałaś o przeciwciałach??

      ja badanie robie w sobote.. na wyniki sie czeka u nas do 7 dni...
      mam nadzieje ze przeciwciała nie będą jednak rosły..
    • Tydzien temu robiłam test wyszły dwie kreski wszyscy sie ciesza ja
      tez ale mam grupe krwi ARH- a maz ARH+ to moja druga ciaza syn ma
      krew po ojcu po porodzie dostałąm zastrzyk z przeciwciałami ale sie
      obawiam co teraz bedzie do lekarza ide 2lipca wiec wtedy wykonam
      badania boje sie co bedzie jak wyjdzie ze mam przeciwciała mieszkam
      w małej miejscowosci boje sie ze unas cos spiepsza i cos sie stanie
      morze znacie dobry szpital gdzie mogła bym bezpiecznie urodzic
      najlepiej prze cc.dziekuje za info i pozdrawiam
      --
      mój KACPforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17934565&a=21575429EREK
      • Skoro dostałaś po porodzie immunoglobulinę to raczej nic ci nie grozi, chociaż
        oczywiście trzeba kontrolować czy nie pojawiły sie przeciwciała, i jeśli dziecko
        urodzi sie Rh + to dopilnować żebyś znowu dostała immunoglobulinę. Na razie nie
        martw sie na zapas, tobie i dziecku raczej potrzebny jest spokój. A jeśli chodzi
        o szpital to nie napisałaś skąd jesteś, więc trudno Ci coś doradzić, poza tym
        jest dużo opinii o szpitalach na osobnym forum dotyczącym szpitali. Pozdrawiam Asia
        • Byłam pod opieką wyłącznie kliniki w katowicach, nie jeździłam do
          Warszawy.
          I nata bene po drugim porodzie dostałam immunoglobulunę antyD, a
          przeciwciała i tak się pojawiły. Bodajże w 16 tygodniu miano
          przeciwciał było 1:2
          --
          Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
          • Tolka znalazłaś sie pewnie w tych pechowych 2-3% kobiet na które profilaktyka
            konfliktu nie zadziałała. Sama nie wiem co jest gorsze czy nie dostać po
            porodzie immunoglobuliny czy tak jak Ty znaleźć się w tym pechowym odsetku.
            Jedno wiem Ty ciąże konfliktową masz już za sobą i wiesz że pomimo wszystkich
            trudności wszystko dobrze sie skończyło, natomiast ja mam to wszystko jeszcze
            przed sobą. Dzięki za wszystkie fachowe wskazówki jesteś skarbnicą wiedzy dla
            nas na ten temat. Pozdrawiam Asia
            • A mnie się marzy jeszcze jedno dziecko ................. Pozdrawiam.
              --
              Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
              • To ciekawe bo bo zauważyłam że kobiety które są zagrożone konfliktem
                serologicznym często mają 3 lub 4 dzieci. Ja osobiście wcześniej myślałam o
                dwójce (na razie mam jedno) ale coraz częściej świta mi w głowie pomysł o
                trójcewink Tak w ogóle to za pierwszym razem chcieliśmy sobie strzelić bliźniaki
                ale nie wyszło smile)). Życzę powodzenia w staraniach, może sie uda, a za
                macieżyńską odwagę powinnaś dostać medal smile) Pozdrawiam Asia
      • A ja się ciesze ze coraz więcej z nas robi testy na
        konflikt
        serologiczny.
        Po tym, jak koleżanka kilka lat temu straciła dziecko i
        długo się po tym zbierała a lekarz stwierdził, że można było tego uniknąć jak by
        zrobiła testy. Szkoda że nie był taki mądry przed całą ta sytuacją. Człowiek
        musi brać sprawy w swoje ręce pod tym względem nic się nie zmienia.
    • kurcze a ja w 9 tyg miałam już miano 8.. no nic zobaczymy jak teraz
      będzie..
      • do-nn mam nadzieje że bedzie dobrze może miano nie będzie rosnąć,
        albo chociaż nie na tyle żeby zagrażało dziecku. Trzymam kciuki za
        was, teraz tylko potrzebny dobry specjalista który poprowadzi ciążę.
        ciekawa jestem która to Twoja ciąża i skąd u Ciebie sie wzięły
        przeciwciała. Pozdrawiam Asia
    • Okazuje sie, ze konflikt serologiczny moze pojawic sie nie tylko w zwiazku z czynnikiem Rh, ale rowniez z tzw. anytgenem Kell. Odkryto u mnie przeciwciala, chociaz nigdy w ciazy nie bylam. Najprawdopodobniej podano mi kiedys krew osoby Kell pozytywnej i moje cialo wytworzylo przeciwciala.

      Na szczescie (lub nie - gdyz najwyrazniej do tego czynnika nie przywiazuje sie takiej wagi) sytuacja statystyczna jest odwrotna do Rh - wiekszosc osob jest Kell-. Moj problem polega na tym, ze wiekszosc lekarzy w ogole nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia, a ryzyko w tym przypadku (jesli dziecko okaze sie Kell+) jest rownie wielkie, jak przy konflikcie Rh. Moj (zastepczy) ginekolog tylko spojrzal na wynik i powiedzial, ze nie ma czym sie martwic - to ja spedzilam godziny na wyszukiwaniu informacji w internecie, a nie ma ich za wiele, szczegolnie po polsku, po czym poslalam ojca dziecka na badanie krwi. W laboratorium juz wiedzieli, o co chodzi i tam potwierdzili moja teorie. Na szczescie ojciec dziecka jest rowniez Kell negatywny, wiec ryzyko nie wystepuje.

      Ciekawe, ile osob nie jest nawet swiadomych, ze wytworzli sobie takie przeciwciala!
      • Też mam antygen kell, wyszło w badaniach przeciwciał, a także C. Ale
        te czynniki nie rosły, miano pozostawało na najniższym poziomie,
        dlatego nikt się nimi nie przejmował.
        A przeciwciała najszybciej przyrastają w ostatnim trymestrze ciąży.
        Dla martwiących się powtarzem jeszcze raz: urodziłam z
        przeciwciałami 1:256 i mała jest zdrowa, w jej przypadku obeszło się
        nawet bez transfuzji. Chociaż wydawało się to nieprawdopodobne.
        Powodzenia dziewczyny.
        --
        Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
      • Masz rację nie wiele lekarzy przejmuje się wogóle konfliktem
        serologicznym, zazwyczaj uważają że obecnie ten problem w zasadzie
        nie isnieje. Spędziłam również wile godzin na wyszukiwaniu w
        internecie informacji na temat konfliktu serologicznego.Czynnik Rh
        składa się z ponad 40 antygenów ale największe znaczenie mają 3 C,
        D, E, a z pośród tych najgroźniejszy jest D. Konflikt może powstać
        również jeżeli zachodzi niezgodność w zakresie antygenów C i E ale
        zazwyczaj ma on o wiele łagodniejszy przebieg. Konflikt może też
        wystąpić między grupami głównymi krwi (najczęściej gdy matka na
        grupę 0 lub A)również ten konflikt ma raczej łagodniejszy przebieg.
        Masz raję że jest jeszcze jeden antygen który może wywołać konflikt
        o nazwie Kell. Na pewno nie wiele osób zdaje sobie sprawę że może on
        mieć znaczenie w ciąży a jeszcze mniej wie że ma przeciwciała. Bo
        nikt dopóki nie jest w ciąży raczej nie robi sobie badań na
        przeciwciała (na akurat takie przeciwciała).
        Mnie zastanawia jeszcze inna sprawa, bo znalazłam taką informację:
        To czy proces immunizacji czynnikiem Rh rozpocznie się u ciężarnej
        czy nie, zależy także od tego, jaki jest układ antygenów grupowych
        AB0 u matki i płodu. Immunizację wywołuje przenikanie erytrocytów
        płodowych do krążenia matczynego. Jeśli krwinki płodowe są zgodne w
        układzie AB0 z matczynymi będą długo utrzymywać się w krążeniu matki
        i stymulować produkcję przeciwciał anty Rh. W przypadku niezgodności
        krwinek w układzie AB0 będą one szybko zniszczone i nie dojdzie do
        immunizacji. Okoliczności mogą być następujące:
        "W rodzinie A krwinki płodowe są zgodne z matczynymi tak więc będą
        utrzymywać się po przeniknięciu do krążenia matczynego. Jeżeli matka
        jest Rh-ujemna a płód Rh-dodatni wytworzą się przeciwciała. Przykład
        B ilustruje sytuację, w której krwinki płodowe są niezgodne z
        matczynymi więc zostaną szybko zniszczone po wniknięciu do krążenia
        matczynego. W takim przypadku małe jest prawdopodobieństwo powstania
        przeciwciał, nawet przy niezgodności w zakresie czynnika Rh. Proces
        immunizacji w zakresie czynnika Rh występuje zatem w tych
        sytuacjach, kiedy krwinki płodowe mają: grupę główną taką jak matka
        lub grupę 0 oraz taki gen z układu Rh, który nie występuje u matki."
        CO sądziecie na ten temat? Myślicie że jeżeli matka ma grupę A Rh- a
        dziecko odziedziczy po ojcu B Rh + to w takiej sytuacji konflikt w
        zakresie czynnika Rh może mieć łagodniejszy przebieg w związku z
        niezgodnością grup głównych matki i płodu?
        Będę wdzięczna za odpowiedź na to nutrujące mnie pytanie. Pozdrawiam
        Asia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.