Dodaj do ulubionych

Konflikt serologiczny

05.05.08, 11:32
Niestety ten problem wcale nie jest taki rzadki, w zeszłym roku i w
obecnym ciągle było słychać że w którymś to szpitalu brakuje
immunoglobuliny anty-D, jest wiele kobiet, które właśnie z tego
powodu jej nie dostały, między innymi ja. Niewiem jak to sie dzieje
że jedne szpitale w tym samym czasie są w wstanie zapewnić pacjentką
szczepionkę a inne nie? Co mają zrobić kobiety, które chcą mieć
jeszcze dziecko w przypadku gdy mają przeciwiała i to z winy
szpitala? Gdzie mają szukać pomocy i kto zapłaci za leczenie takiej
kobiety która jest w ciąży obarczonej konfliktem serologicznym? Jest
wiele pytań dotyczących tego tematu. Mam nadzieje że ktoś wyciągnie
wnioski z tego co sie dzieje w szipalach i w przyszłości nie będzie
już takich sytuacji czego życze wszystkim kobietom "Rh-" które będą
w ciąży. Mam również nadzieję w bliskiej przyszłości przyszłe mamy
Rh- zostaną objęte profilaktyką konfliktu serologicznego jeszcze w
ciąży jak to jest w innych krajach "cywilizowanych" w których nie
oszczędza się na kobietach ciężarnych i podaje się im immunogobulinę
w ciąży. Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 05.05.08, 15:29
    Ciekawam ile ta immunoglobulina kosztuje.
  • 04.11.08, 20:59
    Mam Rh - i w 28 tc mam dostać zastrzyk za który sama zapłacę. Dostałam receptę
    od lekarza. Podobno najlepsze są te niemieckie i kosztują ok 80 euro.
  • 05.05.08, 15:37
    Ale gdy mają p/ciała to immunoglobulin a NIC NIE daje i jest bez
    sensu podawanie jej jak już jest konflikt.
    Wiec "musztrda po obiedzie"
    Na pewno dostaja ja wszystkie kobiety z Rh(-),które urodzą dziecko z
    Rh(+)
    Niestety z profilaktyką śródciążową róznie bywa i nie zawsze jest to
    wina,że wystąpił konflikt,bo nie podano jej w czasie ciąży.
    Pzdr.Gośka
    --
    Maksio
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107992,2,1.html
    Olaf fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107993,2,2.html
  • 05.05.08, 16:11
    Ja rodziłam w IMiD, ja mam Rh- a córcia Rh+, dostałam immunoglobulinę po porodzie.
  • 05.05.08, 16:26
    Jestem w temacie i w 30 tyg trzeciej ciąży przy niezgodności rh,
    więc się wypowiem.
    Faktycznie po porodzie immunoglobulinę podaje się w przypadku
    urodzenia dziecka rh+ i przy braku przeciwciał u matki. Takie matki
    na pewno lek dostaną.
    Jeżeli chodzi o profilaktykę w 28-30 tygodniu ciąży, "krajowy
    konsultant" stwierdził, że nie widzi powodu podawania leku w trakcie
    ciąży (nie jest udowodniona skuteczność) i dlatego immunoglobulina
    jest niedostępna i oczywiście nierefundowana. Według danych, do
    których udało mi się dotrzeć, podanie leku w ciąży zwiększa szansę
    na niewystąpienie konfliktu z 96 do 99%, ale widocznie dla pana
    konsultanta 3% to za mało, żeby NFZ za to płacił. Ja osobiście
    dostałam lek w każdej ciąży, przy czym w roku 2003 był w aptekach, w
    2004 było trzeba "załatwiać" a tydzień temu kupiłam w Berlinie na
    polską receptę za 76 euro (trzeba mieć lodówkę do przewozu).
    Dodam również, że żadna z osób, z którymi rozmawiałam w trakcie
    szukania leku w Polsce (lekarze, stacja krwiodawstwa)nie powiedziała
    daruj sobie to niepotrzebne, tylko jak masz możliwość to szukaj, w
    domyśle w Niemczech, na Słowacji itp.
  • 07.05.08, 09:36
    Gdybym w ciąży wiedziała tyle co teraz to pewnie też próbowałbym
    sprowadzić immunoglobulinę z zagranicy niestety opierając sie na
    wypowiedziach lekarzy chyba nie dokońca douczonych byłam bewna że
    wszystko bedzie wporządku że po porodzie dostanę ją bez żadnego
    problemu bo mam grupę A Rh-. A jednak wszystko okazało sie nie takie
    proste mała ma A Rh+, ordynator powiedział mi że nie ma
    immunoglobuliny w centrum krwiodawsta i żebym sobie do Religi
    zadzwoniła i tyle (a minęły już wtedy 72 godz jak on sie pojawił na
    obchodzie). W efekcie końcowym mój organizm wytworzył przeciwciała i
    będzie straszna lipa z następną ciążą (ta była moją pierwszą). Może
    ktoś z was miał podobną syutację. Może ktoś wie gdzie można zrobić
    sobie badanie na ustalenie fenotypu krwi? Pozdrawiam.
  • 07.05.08, 12:03
    Wiem że mam przeciwciała. Najpierw miałam robione badanie w 5 dobie
    po porodzie i wtedy nie miałam przeciwciał i wypisali mnie do domu,
    potem w 12 dobie mnie wezwali bo znalazła sie immunoglobulina dla
    mnie ale najpierw zrobili mi badabie i wyszedł wysoki poziom
    przeciwciał i już mi jej nie podali stąd wiem że napewno mam. Przy
    pierwszej ciąży przeciewciała z tego co wiem tworzą się najcześciej
    po porodzie w wyniku przenikięcia kriw dziecka do organiznu matki,
    ale jeśli masz jakieś inne informacje będę wdzięczna za pomoc.
    pozdrawiam
  • 08.05.08, 08:35
    Ale nawet ciąża z przeciwciałami to nie koniec świata, medycyna jest w stanie
    pomóc matce w donoszeniu [max do 36 tc] i urodzeniu zdrowego dzieciaczka. Moja
    trzecia ciąża była z konfliktem, mimo podania immunoglobuliny po drugim
    porodzie, mała pojawiła się na świecie w wyniku cc w 33/34 tc z. Przeciwciała
    wynosiły 1:256. Ciąża nie była łatwa, ale odpowiednia klinika i lekarz mogą
    zdziałać cuda. I mam zdrową półtoraroczną dziewczynkę.
    Moja koleżanka ma 4 dzieci, troje z konfliktu, zdrowe, mądre.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 08.05.08, 09:25
    Dzięki za słowa otuchy. Teraz już wiem że urodzienie dziecka z ciąży
    konfliktowej jest możliwe, tylko trudne, zwłaszcza że mieszkam w
    niezbyt dużym mieście gdzie lekarze nie bardzo znają się na
    prowadzeniu ciąży konflikowej, do Warszawy mam ponad 200 km (chyba
    tam są najlepsi specjaliści). Chciałabym zrobić badania czy możemy z
    mężem mieć dziecko Rh - ale unas nikt o takim badaniu nie słyszał.
    Wtedy wiedziałabym czy ciąża konfliktowa jest nieunikniona, może
    ktoś z was ma namiary gdzie można coś takiego zrobić. Pozdrawiam Asia
  • 29.05.08, 16:47
    Ja mam Rh-, mąż Rh+ pierwsze dziecko mamy Rh+, drugie Rh-. To możliwe. Jak
    chciałabyś to zbadać?
  • 30.05.08, 09:21
    Dalej w wątku jest mowa o badaniu fenotypów, badanie to daje
    odpowiedź czy istnieje możliwość żeby para miała dziecko Rh- bo są
    takie zestawienia fenotypów, które to wykluczją. Niżej jest więcej o
    tym badaniu. Pozdrawiam.
  • 05.04.10, 22:40
    genotypu, nie fenotypu. Fenotyp, to to co widac (czyli np. Rh+).
    Wbadaniu genotypu mozna stwierdzic czy ma sie dawa allele na Rh+
    (wtedy dzicko zawsze bedzie milo Rh+) czy jeden Rh+ a drugi Rh-
    (wtedy jest 50% szans u dziecka na Rh-, gdy partner(matka) ma
    fenotyp Rh-)
  • 14.01.09, 18:53
    w instytucie hemtologii w w-wie jest taka miła pani doktor Kopeć - zajmuje się
    babkami w takiej sytuacji jak Wasza a w zasadzie nasza....stad wiem.....warto
    się tam udać, ze skierowaniem i zrobić badania. a co do immunoglobuliny po
    porodzie należy się jak psu kość i pilnujcie Wy albo Wasi męzowie żeby Wam ją
    podano.
  • 19.05.08, 17:58
    Droga Ostopinko
    - podaj ta totalna swinie do sadu.
    Ja mialam podobna sytuacje na Kasprzaka 11 lat temu. Mialam w
    walizce swoja immunoglobuline - ale ZLOSLIWIE mi jej nie podali
    bo "niewiadomego pochodzenia". Teraz boje sie drugiej ciazy. Jesli
    wiesz kto cie zalatwil ze nie bedziesz moglo miec wiecej dzieci -
    bo taka jest niestety prawda - to nie opalaj sie i podaj tego CHAMA
    do sadu. Natychmiast!
    Pozdrawiam.
  • 20.05.08, 14:18
    Zastanawiałam sie nad takim wyjściem tzn żeby podać ich do sądu, ale
    nie wim czy jest to do wygrania bo na wypisie napisali mi ze nie
    podali mi za względu na brak immunoglobuliny w regionalnym centrum
    krwiodawstwa (chociaz moja koleżnaka która urodziłą tego samego dnia
    w Łodzi dostała). Szczerze mówiąc to Tobie zrobili jeszcze większe
    świństwo, ciekawa jestem czy ty wysąpiłaś na drogę sądową a jeśli
    tak jak sie to zakończyło. Wdzeczna bede za informacje na ten temat.
    Jeśli chodzi o drugą ciąże to cały czas sie pocieszam że może nie
    będzia aż tak żle może to będzie tylko słaba postać konfliktu
    serologicznego a poza tym robią teraz dzieciom teansfuzje
    wewnątrzmaciczne, ale mimo wszystko badzo się boje jak Ty.
    Pozdrawiam Asia
  • 20.05.08, 16:50
    duch41 napisał:

    > Droga Ostopinko
    > . Jesli
    > wiesz kto cie zalatwil ze nie bedziesz moglo miec wiecej dzieci -
    > bo taka jest niestety prawda - to nie opalaj sie i podaj tego
    CHAMA
    > do sadu. Natychmiast!
    > Pozdrawiam

    Moze miec dzieci-taka jest prawda...
    Po co straszyc??????Faktycznie, jesli ma antyciala ciaza bedzie
    trudna, ale nie oznacza to, ze nie moze wiecej miec dzieci.

    --
    Moje Dzieci
    Małe-16 październik 2008
  • 21.05.08, 08:50
    Powiem szczerze bać sie jest jednak czego, bo ciąża obarczona
    konfliktem serologicznym nie zawsze szczęśliwie się kończy, poza tym
    jest to ciężkie powikłanie zarówno dla matki jak i dla dziecka, a
    transfuzje krwi wewnątrzmaciczne również obarczone są dużym ryzykiem
    i do przyjemności na pewno nie należą pozdrawiam
  • 29.05.08, 16:51
    duch - wytworzenie przeciwciał nie oznacza, że nie można mieć więcej dzieci.
    Znam kilka dorosłych osób, które urodziły się z ciąży "konfliktowych" 20-30 lat
    temu i też przeżyły. Teraz medycyna poszła na przód. Mało tego ja jestem
    przykładem tego, że nawet jeśli sie rodzi pierwsze dziecko Rh+, to drugie może
    się urodzić Rh-. wtedy ciąża nie jest konfliktowa nawet jak masz przeciwciała.
  • 30.05.08, 09:16
    zgadza sie tylko nie każda para ma to szczeście że mogą mieć dziecie
    Rh-, są osoby októre mają takie zestawienia fenotypów przy których
    nigdy nie będą mogli mieć dziecka Rh- co oznacza że każda następna
    ciąża będzie konfliktowa. Pozdrawiam
  • 30.05.08, 14:49
    Ale ciąża konfliktowa to nie koniec świata. Ja po pierwszej ciąży wiedziałam, że
    jeśli nawet wytworzę przeciwciała to zdecyduję się na drugą ciążę. Posiadanie
    przeciwciał Rh+ to nie jest wyrok nawet jeśli nie możesz mieć dziecka Rh-. Nie
    rozumiem histerii rozpętanej w tym wątku. To oczywiście okropne, co się stało i
    że nie podali dziewczynie immunoglobuliny po porodzie, ale bez przesady to nie
    jest wyrok.
  • 31.05.08, 12:37
    Po pierwsze to histeryzuje bo to właśnie mnie nie podano immunoglobuliny a po
    drugie to konflikt serologiczny bywa ciężkim powikłaniem ciąży. Zdarza się że ma
    łagodny przebieg ale zdarza się również że dziecka nie da sie uratować, nikt nie
    wie jak będzie w danym przypadku. Wątek ten jest raczej wymianą informacji która
    pozwoli takim osobom jak ja lepiej przygotować się do ciąży która może być
    obarczona konfliktem serologicznym. Może to dla ciebie błaha sprawa ale dla
    wielu osób (między innymi dla mnie) pewnie nie. Mam nadzieje że nas zrozumiesz.
    Pozdrawiam Asia
  • 03.06.08, 16:52
    zeby wam sie udało miec dziecko z rh-
  • 04.06.08, 08:48
    Dzięki wielkie za życzliwość w tych czasach to skarb, też bardzo bym
    tego chciała żeby moje następne dziecko było Rh-. Pozdrawiam Asia
  • 19.05.08, 23:23
    Mam 2 dzieci, chyba w waszym wieku. W PRLu, gdy się rodziły,
    immunoglobulina była, ale nie było obowiązku jej podawania, więc
    szpitale nie zaprzątały sobie tym głowy. Masz dwie możliwości. Po
    pierwsze twoje drugie dziecko może być Rh- (po tobie) i konfliktu
    nie będzie. Po drugie, przy istniejącym już konflikcie stosuje się
    leczenie seriami plazmaforezy. Nie jest to przyjemne ale bywa
    skuteczne. Ja w wyniku takiego leczenia urodziłam w miarę zdrowe
    dziecko. Ciążę donosiłam do 38 tygodni, farmakologicznie
    przyspieszono poród siłami natury. Synek miał dwie transfuzje
    wymienne i 4 uzupełniające ale żyje, jest zdrowy na ciele i umyśle
    (skończył studia, jest informatykiem, uprawia sport). Wówczas
    konflikty serologiczne występowały często a leczeniem plazmaforezą
    zajmowało się wiele polskich klinik. powodzenia.
  • 20.05.08, 14:10
    Dziekuje za słowa otuchy Irza50, na razie musze zrobić badania czy
    możemy mieć dziecko Rh- bo niestety nie zawsze jest taka możliwość(o
    czym pisałam w tym wątku). Jeśli mogłabyś napisać mi coś więcej o
    leczeniu plazmaforezą bo nie spotkałam się z czymś takim dotąd bede
    wdzieczna za informacje pozdrwaima Asia
  • 03.06.08, 16:26
    Tez jestem RH- urodzilam 2 dzieci i trzy razy poronilam za kazdym razem dostalam
    Imunoglobuline i nigdy nie mialam problemu z konfliktem teraz jestem w ciazy i
    tez nia ma problemow.Dziewczyny minusowe walczcie o
    ten zaszczyk po porodzie nawet jesli juz nie planujecie wiecej dzieci
    nalezy sie .Pozdr.Gonia
  • 04.06.08, 08:59
    Walczyłam całe 4 dni w szpitalu i na nic sie to nie zdało, ordynator
    powiedział nam tylko żebyśmy sobie do Religi zadzwonili bo on nie ma
    immunogloguliny i tyle. Mam tylko nadzieje że już nikogo nie spotka
    taka sytuacja jak mnie. Pozdrawiam Asia
  • 21.03.09, 15:52
    no wlasnie kobiety ja urodzilam synka18 marca i okazalo si eze jest
    konflikt i dostal bardzo wysokiej zołtaczki i mialam go tylko przy
    sobie 4 godz. tragedia teraz jest oddzielony ode mnie o okolo 200 km
    a ja leze w domku i caly czas mysle o nim .to dla mnie cos
    strasznego .gdzyby lekarze wiedzieli to dostala bym zastrzyk i on
    tez a tak to nic mam straszny zal do nich ....
  • 08.05.08, 19:53
    niestety nie jest regułą nawet podawanie immunoglobuliny po porodzie kobietom
    RH-, jeśli urodzą dziecko Rh +. Ja nie dostąłam, i bardzo sie boję teraz
    następnej ciąży...
    --
    Bóg stworzył człowieka bo nie podobała mu się małpa. Dalszych eksperymentów
    zaprzestał.

    Mark Twain
  • 09.05.08, 08:56
    Jesteśmy obie w takiej samej sytacji, pewnie też to była twoja
    pierwsza ciąża, ciekawa jestem skąd jesteś, może mogłybyśmy wymienić
    sie wrażeniami i doświadczeniami, pozdrwawiam
  • 05.11.08, 22:45
    Witam Was wszystkie gorącosmile Dziekuje Wam bardzo mocno za słowa
    wsparcia, które były i są dla mnie niesamowicie wazne - zważywszy na
    wasze doświadczenie i przeżycia. Nie odzywałam się od tygodnia bo
    miałam komputer w naprawie i przez to ograniczony dostęp do netu.
    Tak jak pisalam we wtorek tydzien temu w 31 tc bylam ponownie na
    wizycie kontrolnej w szpitalu. Ponownie zrobili mi szczegółowe
    badania m.in. pod kątem konfliktu serologicznego. Bardzo sie
    stresowalam bo nie wiedziałam czego moge sie ostatecznie spodziewać.
    Na szczescie okazało się, że córeczka rośnie jak najbardziej
    prawidłowo, przepływy wyszły rewelacyjnie i okazało się, że
    przeciwciała anty D+C wcale nie urosły i są cały czas na poziomie
    1:1. Jestem PRZESZCZĘSLIWAsmile Pierwszy raz uwierzyłam, że może do
    konca ciązy juz nic strasznego sie nie wydarzy i nasza kruszynka nie
    będzie miała żadnych komplikacji. Teraz mam już jezdzic na kontrole
    co 2 tygodnie. Dziewczyny Szpital Akademii Medycznej w Poznaniu tez
    specjalizuje sie w konflikcie serologicznym. N a oddziale było duzo
    dziewczyn z konfliktem z całej Polski i wszyskie chwaliły sobie
    profesjonalną opiekę w tym zakresie. Z tego co wiem jest tam grono
    lekarzy, który są jedymi z najlepszych specjalistów od konfliktu na
    skalę Polski a wiec nie tylko Warszawa, Katowice...Dziewczynki
    trzymam za Nas wszystkie mocno kciuki i głęboko wierze, że każdej z
    Nas uda się urodzić zdrowe dzieciaczki a wiedza i zdobyte juz
    doświadczenia pomoga przezwyciężyc najtrudniejsze chwile. Jestem
    pewna, że ciąża przy odpowiednim monitorowaniu konfliktu i właściwym
    leczeniu nie stanowi wiekszego zagrożenia niz inna ciąża, która momo
    prawidłowego przebiegu równiez w każdym momencie może się różnie
    skończyć. Będąc w szpitalu nasłuchałam sie tylu różnych
    przerażajacych historii, że konflikt serologiczny wydawał się czymś
    całkowicie zwyczajnym a dzieki naszej czujności "fundowanej" przez
    nas i lekarzy od poczatku ciązy i włąsciwe leczenie pozwala
    całkowicie wyeliminowac jego skutki uboczne. Dlatego pamietajcie, że
    warto ryzykować i sie nie poddawać w staraniach o nasze kruszynki a
    wszystko będzie dobrzesmile Cudownej nocysmile
  • 09.05.08, 09:46
    Dziewczyny jestem w szoku!!! Mam Rh - Prawie 6 lat temu urodziłam synka z grupą
    krwi Rh+ Zbadano mi krew, przeciwciał nie było i podano mi immunoglobulinę.
    2lata temu poroniłam. Znowu w mojej krwi nie było przeciwciał i znów dostałam
    immunoglobulinę. Dla mnie to było oczywiste że szczepionkę musi dostać każda
    kobieta z Rh- po urodzeniu dziecka RH+ lub poronieniu. Teraz jestem w ciąży i
    mnie wystraszyłyście. Napiszcie w jakich miejscowościach nie podano wam
    immunoglobuliny.
  • 09.05.08, 10:00
    Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę, że przed ciążą można zrobić badania czy
    przyszłe dziecko dziecko będzie miało + czy -. Ja mam wszystkie dzieci RH+,
    chociaż grupę główną mają różną.
    Jestem z Górnego Śląska i tutaj w klinice miałam prowadzoną ciążę. Powodzenia.

    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 09.05.08, 12:11
    O badaniach na fenotypy grupy krwi rodziców słyszałam od dziewczyny
    która miała je robione (przeżyła 4 ciąże konflikowe) i jej wyszło że
    może mieć z mężem tylko dzieci Rh +. Wygląda to w skrócie
    mniejwięcej tak. Jeżeli masz RH - do w twoje krwi brak jest antygenu
    D czyli masz fenotyp dd, natomiast ktoś kto ma Rh + może mieć
    fenotyp Dd lub DD. Jeżli ojciec dziecka Rh+ będzie mieć fenotyp DD
    to w połączeniu z osobą Rh- (dd) dziecko zawsze będzie Rh+ bo
    odziedziczy d po matce o po ojcu D, czyli jego fenotyp będzie Dd.
    Natomiast jeśli ojciec będzie miał fenotyp Dd to isnieje możliwość
    że dziecko odziedziczy po obojgu rodziców dd i będzie Rh-. Dlatego
    ważne jest jaki fenotyp krupy krwi ma ojciec. I chciałabym sobie
    zrobić takie badania tylko nie wiem gdzie można je zrobić.
    Pozdrawiam Asia
  • 09.05.08, 10:10
    Pacynko, kilka miesięcy temu był dość nagłośniony problem z dostępnością
    immunoglobuliny w kraju. Pewnie dziewczyny właśnie w tym czasie rodziły swoje
    dzieci sad. Teraz sytuacja już chyba wróciła do normy. Jeżeli masz obawy, to
    zadzwoń do szpitala i zapytaj jak sprawa wygląda.

  • 09.05.08, 12:01
    Ja jestem z Sieradza a działo się to wszystko prawie rok temu w
    czerwcu 2007, mamnadzieje że u ciebie bedzie wszystko ok i najlepiej
    sie chyba spytać przed porodem w szpitalu czy mają immunoglubuline
    albo czy jest zapas w regionalnym centrum krwiodawstwa. Ja przyjęłam
    za oczywistość że muszą mieć ją w szpitalu "i masz babo placek" nie
    udało sie, ale życze ci szczęcia i na pewno bedzie ok. Pozdrawiam
    Asia
  • 09.05.08, 10:24
    Ja tez mam konflikt.Ciąża z konfliktem jest do przezycia chociaż
    kosztyje berdzo wiele nerwów.Teraz skonczyłam 36 tc, przeciwciała
    1/256 tak jak u tolci i ciagniemy dalej.cięcie nastąpi pod koniec 38
    tc,bo mała jest zdrowa,nie ma obrzeku a przepływy wychodza
    super.jestem pod ścisła kontrola lekarzy-co dwa tyg.badanie
    usg,badanie przeciwciał ale ciagle do przodusmile))
    wiem że są rózne przypadki-koleżanka z konfliktem urodziła w 32 tc
    po 3 transfuzjach wewnatrzmacicznych ale mały czuje sie swietnie.
    Aha, ja miałam podawaną imminoglobuline po każdym porodzie a
    przeciwciała i tak sie pojawiły.Nie ma żadnej reguły i każdy
    przyppadek jest indywidualny i nie zawsze da sie prosto wytłumaczyć.
    --
    Sandrusia
    Max
    Będzie Córeczkasmile)))
  • 09.05.08, 10:31
    O, witaj Chubus. dawno nie pisałaś. Powodzenia. U mnie też było ok przepływy i
    brak obrzęku, ale lekarze zbyt bali się przeciwciał i cięli 33/34. Powodzenia.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 09.05.08, 10:41
    dzieki Tolka!!!jakoś u mnie lekrza sa dobrej mysli i pozytywnie
    nastawieni.zobaczymy co powiedza w srodę po kolejnym usg.A ciecie
    mam 19 maja o 8 rano czyli jeszcze tylko 9 dni!
    --
    Moje Skarby Sandy i Max
  • 09.05.08, 12:26
    Witaj Chubus ostatnio śledziłam twoje wątki na forum bo mnie bardzo
    zaciekawiły. Trzymam za Ciebie kciuki jestem pewna że wszystko
    bedzie ok.
  • 09.05.08, 12:33
    Tolka napisałam do Ciebie na priv.
  • 09.05.08, 12:40
    dziewczyny podłącze pod wątek bo tez mnie coś niepokoi. Czy u Was w ciąży
    przeciwciała wychodziły juz w pierwszym badaniu odczynu Coombsa, który akurat ja
    miałm robiony w 11 tygodniu? Czy np. na początku przeciwciała nie wychodziły, a
    w kolejnych badaniach już były? Ja w pierwszej ciąży miałam robione badanie
    Coombsa 3 razy i przeciwciał nie było. Syn ma moja grupe i czynnik Rh. Teraz
    jestem w drugiej ciąży i raz miałam robione owo badanie tak jak wspomnialam w 11
    tyg. Przeciwciała nie wyszły a lekarz powiedział ze juz nie edziemy ich
    powtarzac bo to się juz nie zmieni!! czy u Was tez tak było? dzieki za każdą
    odpowiedz.
  • 09.05.08, 12:57
    Z tego co wiem to Coombosa powinno się robić w każdym tremestrze tak
    jak miałaś robione w pierwszej ciąży, to że nie było przeciwciał nie
    oznacza że późnie nie mogą sie pojawić. Ale może wypowie się ktoś
    bardziej komptentny ode mnie Pozdrawiam Asia
  • 19.05.08, 19:39
    Oprócz tego większość ludzi (w Polsce ok. xx%) ma we krwi dodatkowy czynnik Rh.

    xx%, to dużo czy mało? wink
  • 19.05.08, 23:36
    xx% to 85%, ale to wiem z innego źródła, 15% polaków jest Rh-.
  • 19.05.08, 22:17
    Dziewczyny, jestem naprawdę zdziwiona. Ja dostałam immunoglobulinę w 28 tygodniu
    ciąży (i nawet chyba niepotrzebnie, bo synek ma rh ujemne) i na pewno nic nie
    płaciłam! Dopiero teraz się dowiedziałam, że to nie jest norma! Współczuję
    wszystkim dla których zabrakło jej nawet po porodzie, to wstyd, ale życzę Wam
    najmocniej, żeby mimo to wszystko się dobrze ułożyło.

    Acha, dobrze rozumiem, że skoro pierwsze dziecko ma rh- po mnie, to druga ciąza,
    będzie pod tym względem, jakby pierwsza (dziwnie to brzmi, wiem...)?
  • 20.05.08, 09:01
    po porodzie bada sie dziecku grupe krwi z krwi pepowinowej.
    czy do tego badania rowniez?

    ja mam RH- a dziecko grupe krwi pepowinowej ma po mnie czyli 0 RH-

    przyznam ze ten artykul mnie przestraszyl.
    czy w tym wypadku powinnam sie martwic, czy ta grupa krwi
    pepowinowej powinna mnie uspokoic.

    zg ory dziekuje
    --
    Mały Monster i Ktoś, kto już przewrócił nasze życie do góry nogami
  • 20.05.08, 12:31
    raczej nie masz sie czym martwić, dziecko ma po tobie Rh- problem
    byłby gdyby miało Rh+. Pozdrawiam
  • 20.05.08, 13:53
    Czy ktoś się orientuje jak to jest w przypadku 3-ej ciąży u matki bez odczynnika
    (Rh-)?
    Ja (BRh-) i mój mąż (0+) mamy konflikt. Pierwsza ciąża - poronienie - otrzymałam
    zastrzyk z przeciwciał, druga ciąża - szczęśliwie przyszedł na świat zdrowy
    synek. Planujemy drugie dziecko i zastanawiam się czy w związku z tym, że mamy
    konflikt serologiczny powinnam ponownie otrzymać szczepionkę? Czy też raz
    wykonany zastrzyk wystarczy do końca życia?
  • 20.05.08, 14:03
    Macie raczej niezgodność serologiczną o konflikcie mówi sie dopiero
    gdy matka wytwarza przeciwciała i jest w ciąży z dzieckiem które
    odziedziczyło Rh + po ojcu. Nie napisałaś jaką grupę krwi ma twoje
    dziecko ale wnioskuje zę Rh - skoro dostałaś immunoglogulinę tylko
    po poronieniu. W kolenej ciąży wszystko będzie zależeć od tego jakie
    Rh oddziedziczy dziecko jeśli będzie miało Rh+ to napewno powinnaś
    dostać immunoglobulinę (dotsje się ją za każdym razem gdy urodzi sie
    dziecko Rh+) radze wcześniej o to zadbać (zebys nie została na
    lodzie tak jak ja) a na razie życze powodzenia i pozdrawiam Asia
  • 20.05.08, 14:25
    Dziękuję j.ostopinko.
    Nasz synek ma grupę po mnie (BRh-) a odczynnik po mężu (0Rh+)--> (BRh+)

    B(Rh-) + 0(Rh+) = B(Rh+)

    Po porodzie (na Solcu) nie otrzymałam zastrzyku. Może to jakieś przeoczenie ze
    strony lekarza??...
    Ale rozumiem, że nic straconego i powinnam się postarać o szczepionkę zanim
    zajdę w ciążę?
    Pozdrawiam serdecznie
    O.
  • 20.05.08, 14:32
    Jeżeli rzeczywiście twój synek ma Rh+ to już raczej nie dostaniesz
    immunoglobuliny. Masz zatem podobny przypadek jak ja. Upewnij sie że
    czy twój synek jest na pewno Rh+ jeśli tak to zrób sobie badania na
    przeciwciała jeśli będziesz je mieć (bo ja już je mam) to wtedy jest
    duże prawdopodobieństwo że następna ciąża będzie obarczo na
    konfliktem mam nadzieje że cie nie przestraszyłam pozdrawiam
  • 27.05.08, 10:52
    Wysłałam wiadomość na maila gazetowego. Proszę o kontakt...
  • 20.05.08, 14:33
    Urodziłam córcie w 2002 roku, ja ABRh-, mąż ABRh+ - immunogolibulina kupiona
    prywatnie, ok.200 zł (sprowadzono ją z dnia na dzień w aptece) podana w 29 tc, -
    chodziłam do ginekologa prywatnie. Natomiast sam zastrzyk podawano mi na
    pogotowiu. Można też w szpitalu - lekarz mówił, że gdyby wystąpiły jakieś ew.
    powikłania przy podawaniu to tam szybciej udzielą mi pomocy, dlatego nie robiono
    tego u niego w gabinecie. Natomiast lekarz i pielęgniarka w pogotowiu byli
    bardzo nieuprzejmi i zadziwieni, z czym przyszłam, ale zastrzyk zrobiono. A
    córcia ma ABRh- smile Pozdrawiam serdecznie!
  • 20.05.08, 16:09
    z tego co teraz mi wiadomo to immunoglobulina od jakiegoś czasu nie jest
    powszechnie dostępna. Wiec miałaś szczęście że urodziłaś w czasie kiedy jeszcze
    można ja było kupic w aptece
  • 21.05.08, 16:32
    W pierwszej ciązy byłam w 2006 roku i wtedy immunoglobuline dostałam
    bezpłatnie w 28 tygodniu. Drugie dziecko urodziłam w kwietniu br,
    niestety po immunoglobulinę musieliśmy jechać za granicę. Lekarka
    wypisała receptę na dwie ampułki, gdyż lek dostępny kiedyś w Polsce
    wymagał podania dwóch ampułek jednorazowo (2 ampułki = 1 dawka). My
    wykupiliśmy receptę w Czechach, a tam jest dostępny immunoglobulina
    od innego producenta, gdzie 1 ampułka = 1 dawka. Teraz 1 ampułka
    leży niepotrzebnie w mojej lodówce. Więc informacja dla osób, które
    mają zamiar zaopatrzyć się w szczepionkę w Czechach - wystarczy
    recepta na 1 ampułkę. Po co narażać się na niepotrzebne wydatki? A
    koszt jest spory, ok.250 zł za sztukę. I jeszcze jedno - lek nie był
    dostępny "od ręki" - sprowadzili go dla nas następnego dnia, lepiej
    więc przed wyjazdem zadzwonić i zamówić. Po co jeździć dwa razy? Po
    tym całym zamieszaniu ze "zdobywaniem" immunoglobuliny okazało się,
    że synek jest Rh -...
  • 28.05.08, 22:09
    witam,
    poroniłam w 8 tygodniu na początku tego roku. to była pierwsza
    ciąża. ja mam krew B rh- a mój mąż B rh+. Nie dostałam
    immunoglobiny. Nie zrobiono mi również badania na obecność
    przeciwciał po poronieniu. Czytając Wasze posty wystraszyłam się i
    to bardzo. Czy mogę się jakoś zabezpieczyć przyszłe dziecko zanim
    wogóle zajdę w ciąże? Czy dziś, nie będą w ciąży mogę zrobić jakieś
    badanie, które wykaże czy mam w sobie przeciwciała ktore mogły się
    wytworzyć po poronieniu? Co mogę zrobić żeby urodzić zdrowe dziecko?
  • 29.05.08, 09:36
    Witam, przede wszystkim powinnaś sprawdzić czy masz przeciwciała.
    Jeżeli ich nie bedzie to znaczy wszystko będzie wporządku, a jeżeli
    sie wytworzyły to jedynie możesz liczyć (podobnie jak ja) na to że
    następne dziecko będzie Rh-. Nie wiem skąd jesteś i gdzie chcesz
    wykonać badania na razie sama sie próbuje o nich więcej dowiedzieć,
    najbardziej szczegółowe robią w regionalnym centrum krwiodawstwa lub
    instytucie hematologii. W moim szpitalu zrobili mi tylko pośredni
    test antyglobulinowy (PTA) określił on tylko że mam przeciwciała ale
    nie daje on odpowiedzi jaka jest ich swoistość czyli rodzaj oraz
    jakie jest ich miano czyli ilość. Musisz sie dowiedzieć jakie
    badanie mogą ci przeprowadzić w twojej placówce zdrowia, bo może
    jest możliwość zrobienia bardziej szczegółowych. Na początek powinno
    jednak wystarczyć Ci takie badanie bo ono Ci powie czy wogóle
    wywtworzyły sie u ciebie przeciwciała. Mam jednak na dzieje że ich
    nie masz i życzę powodzenia w dalszych staraniach o małego
    człowieczka Asia
  • 29.05.08, 14:19
    witaj ostopinka,
    dziękuje za szybką reakcje. Jestem z Wrocławia i pewnie znajdę tutaj
    placówkę, która przeprowadza takie badania. Jak nazywa się to
    szczegółowe badanie? Ja również mam nadzieje że nie mam przeciwciał
    w sobie, że nie zdążyły się wytworzyć. Niestety nie uspokoje się
    dopóki nie zrobie badań.
  • 29.05.08, 14:31
    Na początek wystarczy Ci badanie PTA (pośredni test antyglobulinowy)
    jeśli wyjdzie że nie masz przeciwciał niepotrzebne będą dalsze
    badania. To badanie zrobisz w większości laboratoriów. Mam nadzieje
    ża dasz znać o wyniku i życzę żeby wynik był negatywny. pozdrwaiam
    Asia
  • 29.05.08, 14:44
    Ostopinko, a czy po 4 miesiącach od poronienia te badania wykażą
    obecność przeciwciał jeżeli takie się wytworzyły? Wszędzie piszą o
    tych badaniach ale w czasie ciąży i powoli zaczynam się już gubić.
    Napisz czy wg Ciebie z Twoich własnych doświadczeń jest sens
    przeprowadzać takie badania a jego wynik jest wiarygodny? Niestety
    ale nie mogę liczyć na porade ginekologa ponieważ chodze do nowej
    osoby która wydaje mi się lakoniczna i mało zainteresowana mną jako
    pacjentką, poza tym nic mi nie powiedział że mogę takie badanie
    wykonać, wogóle nic nie mówił o konflikcie choć wiedział że mamy
    różne rh. Nie ważne. Jestem nowa w tym mieście a żeby spotkać
    dobrego gina to trzeba się troche nachodzić.
  • 29.05.08, 16:23
    Jeśli doszło do wytworzenia przeciwciał to już w żaden sposób nie
    zabiezpieczysz dziecka, możesz tylko zbadać fenotyp i będziesz
    wiedziała jakie szanse masz na dziecko z Rh-. Ciąża z konfliktem
    [pisałam to już setki razy] jest trudna, ale da się urodzić zdrowe
    dziecko.
    Ja [a raczej klinika, w której leżałam] zleciła badanie fenotypu
    mojego i mojego męża regionalnej stacji krwiodawstawa. Ja mam Dd,
    mąż DD. czyli zawsze dziecko będzie Rh+. A w moim przypadku oznacza
    to kolejną ciążę z przeciwciałami.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 30.05.08, 09:13
    cześć Tolka11 mam pytanie do Ciebie dotyczące badania fenotypu bo
    właśnie chiałabym je sobie i mężowi zrobić. Może wiesz czy można
    zrobić sobie je bez skierowania (bo u mnie lekarze nie mają zbytniej
    wiedzy na ten temat i zbywają mnie) i ile to może kosztować? W
    regionalnym centrum krwiodawstwa powiedzieli mi że fenotyp mi nic
    nie da i powinno to być badanie genotypu a tego oni nie robią,
    ciekawa jestem w którym centrum miałaś wykonywane badanie? I jeszcze
    jedno nie jestem pewna czy do Twojej wypowiedzi nie wkradł sie błąd
    jężeli jesteś Rh- to chyba powinnaś mieć fenotyp dd bo Dd mają osoby
    Rh+, ale moge sie mylić (sama sie na razie edukuje w tym zakresie).
    Poza tym życzę szczęścia przy następnej ciąży. Pozdrawiam Asia
  • 30.05.08, 09:03
    Ja urodziłam córeczkę w tamtym roku w czerwcu niepodano mi też
    immunoglobuliny w 12 dobie po porodzie miałam bardzo wysoki poziom
    przeciwciał,w kwietniu tego roku zrobiłam badnie i dalej wyszło że
    mam przeciwciała. Przeciwciała jeśli raz sie pojawiły to już nigdy
    nie znikną, z czasem jedynie ich ilość maleje. Najlepiej idz do
    laboratorium, jeśli nie masz przekonania do lekarza (wiem jak trudno
    jest trafić na dobrego którego bedzie obchodził twój problem) i zrób
    sobie sama to badanie o którym wsześniej pisałam. Wcale nie trzeba
    być do tego w ciąży, chociaż najczęściej to badanie wykonuje się w
    ciąży. Ja u nas w szpitalu zapłaciłam za to badanie 13 zł wiec nie
    jest to suma dla której warto sie użerać z lekarzami którzy będą sie
    zastanawiać po co Ci to. Ja wiem że spokój duszy jest ważniejszy,
    mam nadzieje że dasz znać jak wyszło Ci badanie zycze powodzenia i
    pozdrawiam Asia
  • 30.05.08, 14:19
    Wkradł się błąd: mam dd [pisałm z najmłodszą na kolanach]. badanie
    robiłam na własne zyczenie bez skierowania, ale kosztowało dla
    jednej osoby ok 150 zł [razem 300 zł] i wyniki skutecznie wyleczyły
    mnie z chęci posiadania czwartego dziecka. Robiłam w regionalnej
    Stacji krwiodawstwa [już nie pamiętam dokładnej nazwy] w Katowicach.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 31.05.08, 12:25
    Dzieki za informacje. Musze po pretraktować w tej sprawie z moim regionalnym
    centrum krwiodawstwa, bo jakoś nie chętni są do zrobienia badan. Mam nadzieje że
    mi sie uda pozdrawiam Asia
  • 30.05.08, 17:16
    w poniedziałek jestem umówiona na badanie wykrywające obecność
    przeciwciał.Trzymam kciuki sama za siebie smile choć pewnie panicznie
    się będę bała odebrać wynik. Przy okazji z powodu ciągłych badań
    robionych w pobliskim centrum diagonostycznym (po poronieniu miałam
    złe wyniki OB i żelaza) zaznajomiłam sie z analitykiem tam
    pracującym. Poleciła mi dobrego ginekologa i specjaliste serologa.
    Mam nadzieje, że to polecenie jest z chęci niesienia pomocy a nie
    czysto materialne. Spróbuje zaufać znów żeby przyjamniej móc
    skonsultować zdobytą poprzez internet wiedzę. Pozdrawiam i dziękuje
    za wskazówki.
  • 31.05.08, 12:29
    Trzymam również za Ciebie kciuki, mam nadzieje że choć troszkę Ci pomogłam,
    życze Ci oczywiście powodzenia z nowymi lekarzami (wiem jak trudno jest znaleźć
    dobrego i życzliwego mnie też to za jakiś czas czeka). Czekam z niecierpliwością
    razem z tobą na wyniki, jestem dobrej myśli i Ty chyba też powinnaś, głowa do
    góry! Pozdrawiam Asia
  • 02.06.08, 17:02
    witam,
    dziś pobrano mi krew na obecność przeciwciał. Za trzy długie dni
    wynik. Do czwartku. Pozdr.
  • 03.06.08, 08:52
    Nie denerwuj sie za dużo, ja jestem dobrych myśli, trzymam za Ciebie
    mocno kciuki. Myśle że już jest sporo dziewczyn z przeciwciałami i
    kolejna to byłoby już za dużo wink Pozdrawiam i czekam z
    niecierpliwością na wiadomość.
  • 04.06.08, 09:03
    A ja w 18 tc miałam krwotok. Immunoglobulinę podano mi około 2 tygodni później. Wówczas przeciwciał nie było.

    Teraz jestem w 29 tc i wykryto przeciwciała. Wczoraj powtórzyłam badania i właśnie czekam na wyniki.

    Bardzo sie martwię sad(((


    --
    Blog dla dzieciuszka
  • 04.06.08, 12:31
    No właśnie to jest ta piękna "POLSKA SŁUŻBA ZDROWIA", A myślałam że
    może już nie będzie takich przypadków. Mam pytanie a dlaczego podano
    ci immunoglogulinę tak późno, zamiast w ciągu 72 godz.? Może dla
    ciebie nie było tak jak dla mnie?
    Mam nadzieje że nie będzie tak żle i może sie pomylili z tym
    wynikiem, trzymam za Ciebie kciuki i za Twoje maleństwo, bo już
    sporo przeszliście.
    Jeśli jednak okaże sie są przeicwciała to nie zawsze jest źle kilka
    dziewczyn już pisało że przeżyło ciąże z konfliktem i dało radę. Mam
    nadzieje że dasz znać jaki jest wynik, naprawdę jestem z tobą sercem
    i bądź twarda do czasu wyniku wiem, że czekanie jest zabójcze ale to
    dla dobra maleństwa. Pozdrawiam Asia
  • 04.06.08, 13:02
    Nie wiem dlaczego nie podano mi immunoglobuliny w stosownym czasie sad Mam jak najgorsze zdanie o tym szpitalu do którego trafiłam w nocy bo był najbliżej. Długo by opowiadać...

    Immunoglobulinę podano mi w innym szpitalu, do którego skierowała mnie moja pani dr, która prowadzi moją ciążę. Jak zobaczyła mój wypis z tamtego szpitala to się za głowę złapała i natychmiast mnie "położyła" "do siebie", gdzie m.in. natychmiast podano mi immunoglobulinę.

    Dziekuję za wsparcie, wiem, że przeciwciała to jeszcze nie wyrok, no ale jak chyba wszystkie tutaj mamuski - martwię się o swoją kruszynkę.

    Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia.
    Aga

    --
    Blog dla dzieciuszka
  • 04.06.08, 14:28
    Nie wiem skąd jesteś ale możesz napisać w jakim to było szpitalu ku
    przestrodze innym przyszłym mamom. Mnie takie "kuku" zrobili w
    szpitalu w Sieradzu, najgorsze zdanie mam o ordynatorze naprawde
    przepraszam za wyrażenie ale jest kawał chama i tyle.
    Wiem że przeciwciała to nie wyrok ale ciąża konfliktowa to ciężkie
    powikłanie i nie jest łatwa zwłaszcza z punktu widzenia przyszłej
    mamy która niechcąc tego szkodzi swojemu dziecku.
    Zycze Ci cierpliwości przede wszystkim i szcześliwego dotrwania do
    końca. Zniecierpniwością czekam na twoje wyniki. Pozdrawiam Asia
  • 04.06.08, 14:33
    Pierwszy szpital to szpital im. Rydygiera w Łodzi, potem byłam w Madurowiczu.

    Jedno wiem na pewno - nigdy więcej Rydygiera!

    --
    Blog dla dzieciuszka
  • 04.06.08, 16:45
    Ciesze sie ze poznałam kogoś z mojego regionu. Wiem że w następnej ciąży bede
    musiała byc pod opieką lekarzy z Łodzi lub z Warszawy który podejmą się
    poprowadzenia ciąży z przeciwciałami. Z tego co wiem to w Łodzi są tacy
    specjaliści w Madurowiczu właśnie i w ICZMP. Dzięki za info. Bardzo jestem
    zainteresowana kontaktem z kimś z Łodzi kto jest w podobnej jak ja sytuacji po
    to żeby wymienić sie informacjami i dowiedzieć czegoś więcej. Bede wdzięczna za
    kontakt. Pozdrawiam i trzymam kciuki Asia
  • 13.02.09, 12:03
    Ja dostałam po poronieniu na drugi dzien zastrzyk z immuniglobuliny. U mnie nie
    bylo z tym w ogole problemu tyle ze w tem sam dzien go nie mieli i sprowadzali.
    Ale ja nawet nie wiedzilam ze sie cis takiego podaje.
    Teraz jestem w drugiej ciazy, mam nadzieje ze wszytsko bedzie juz dobrze a
    immunoglbuline chyba i tak znow bede musiala dostac?
    Pozdrawiam
  • 05.06.08, 15:23
    Witam smile

    ja jestem w 13 tygodniu ciąży... w 9 zrobiłam badania i niestety mam
    przeciwciała.. narazie nie jest ich dużo .. miano wynosi 8.. i jest
    to antygen D...
    w sobote ide znowu pobrać krew.. co miesiąc musze sprawdzać czy
    przeciwciała nie rosną..

    mam nadzieje że nie będą rosły.. iże to jednak nie konflikt.. ale
    dzwoniłam do Instytutu Hematologi w Warszawie i tam na hemopatologi
    ciąży pani mnie od razu pocieszyła że to napewno konflikt bo
    przeciwciała nie biorą sie z powietrza.. i że napewno będą rosły...
    jeszcze stwierdziła że w Krakowie beznadziejna opieka nad ciężarnymi
    z konfliktem.. że lekarze nie leczą nie robią badań genetyczny....
    ehh... i że najlepiej przyjechać do Warszawy...

    tolka11 >> mam pytanie do ciebie.. jakie dodatkowe badania
    robiłaś ze względu na konflikt?? czy robiłaś badania genetyczne??
    jakoś cie leczyli??
  • 05.06.08, 16:25
    Niestety masz konflikt, teraz tylko znajdź specjalistę i klinikę.
    Co cztery tygodnie badanie na określenie miana przeciwciał, na
    początku co tydzień USG z przepływami tzw Doppler. I standardowe dla
    ciężarnych. Genetycznych nie robiłam, bo konflikt nie ma z nimi nic
    wspólnego, mogłam zrobić, bo mój średniak ma genetyczną wadę mózgu,
    ale nie chciałam.
    Nie miałam amniopunkcji, bo doppler wychodził dobrzem a gdy
    przeciwciała były 1:256 w 33/34 tc to zarządzono cc. W 29 tygodniu
    dostałam sterydy na rozwój pęcherzyków płucnych.
    Tyle sobie teraz przypominam, a córę z konfliktu mam dużą [18 m-cy
    95 cm i 16 kg] mądrą i zdrową. Będzie dobrze.
    Ciąża była prowadzona w Katowicach.
    Byłam psychicznie przygotowana i na amniopunkcję, przetaczanie krwi
    płodu, transfuzje krwi dziecka po urodzeniu [przez to ostatnie
    przeszłam wielokrotnie, bo jestem mamą skrajnego wcześniaka].
    Ale nastawiłam się, że się uda. i koniec. I u ciebie też się udasmile
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 05.06.08, 22:09
    Witam również jeżeli miałabyś ochotę dalej dzielić się swoimi doświadczeniami i
    przeżyciami podczas tej ciąży to serdecznie zachęcam. Dla mnie osobiście
    wszelkie informację będą bardzo przydatne, gdyż czeka mnie to w przyszłości. Mam
    nadzieje że konflikt w twoim przypadku bedzie miał bardzo łagodny przebieg czego
    Ci z całego serca życzę. Pozdrawiam Asia
  • 05.06.08, 23:12
    witajcie,
    dziś odebrałam wynik na obecność przeciwciał no i ... przeciwciał
    odpornościowych do antygenów krwinek czerwonych w surowicy nie
    stwierdzono smile Ogromnie się cieszę z takiego wyniku. Jest dobrze.
    Strach mogę juź odłożyć na inną okazje. Trzymam kciuki za wszystkie
    dziewczyny objęte ryzykiem konfliktu. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • 06.06.08, 21:27
    ciesze sie że trzymanie kciuków pomogło. Życzę Ci wszystkiego dobrego, przede
    wszystkim ślicznego i zdrowego maleństwa oraz dużo wiary, nadziei i
    cierpliwości. Uściskaj ode mnie Wrocław wink (studiowałam tam). Pozdrawiam Asia
  • 05.06.08, 23:06
    Niestety temat konfliktu serologicznego też nie jest mi obcy (B Rh-).Pierwsza
    ciąża zakończyła się poronieniem w 11 tyg.Miało to miejsce zagranicą, dokładniej
    w Anglii.Tam na pierwszą wizytę,nawet nie u lekarza tylko u położnej- kobieta
    ciężarna musi czekać ok.3 miesiące.Wizyty tej nie doczekałam.W momencie
    poronienia jeszcze nie wiedziałam jaką mam grupę,a o podawaniu przeciwciał to
    zupełnie.Teraz staramy się z mężem ponownie o dziecko.Bardzo tego pragniemy,ale
    przeraża mnie ciąża "konfliktowa".Czy wiąże sie to ze stałym przebywaniem w
    szpitalu?Rozumiem,że nie wszystkie placówki specjalizują się w tym.Może możecie
    mi podać jakąś stronkę z kompleksowymi informacjami na ten temat.Bardzo chcemy
    mieć Maleństwo,tym bardziej,że pierwsza ciąża zakończyła się niepowodzeniem.I
    czy to,że wystąpił konflikt wpływa na same zapłodnienie(tzn.czy może je
    utrudniać?) Bardzo dziękuję za informacje.
  • 06.06.08, 10:28
    Kompleksowej strony z placówkami specjalizującymi nie ma. napisz skąd jesteś to
    coś poradzimy. Konflikt nie wpływa na zapłodnienie. Nie trzeba cały czas leżeć w
    szpitalu, ale trzeba być pod kontrolą placówki, a to oznacza bardzo częste
    wizyty. Mnie na oddziale położono w 29 tc, gdy miano przeciwciał wynosiło 1:112
    i USG było nieciekawe. urodziłam przez cc w 33/34 tc. Dla mnie najgorszy był
    właśnie okres szpitalny, bo w domu zostało dwoje dzieci, jedno niepełnosprawne
    cofnęło się w rozwoju.
    W sumie skończyło się dobrze.
    Twoje poronienie nie oznacza konfliktu, być może dziecko miało Rh- i nie masz
    przeciwciał. zrób badania i dopiero wtedy możesz się martwić. Powodzenia.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 06.06.08, 21:35
    Popieram to co napisała Tolka zrób najpierw badania na obecność przeciwciał,
    może nie ma sie czym martwić, może ich nie masz i wszystko będzie ok. Poza tym z
    tego co wiem to konflikt nie utrudnia zajścia w ciąże chyba że miano przeciwciał
    jest bardzo wysokie ale i wtedy ciąże też sie zdarzają (moja znajoma zaszła w
    ciąże przy mianie 1000). Mam nadzieje że zdecydujesz sie na badania i dasz nam
    znać jaki jest wynik. Życzę Ci oczywiści żeby był negatywny pozdrawiam Asia
  • 06.06.08, 15:13
    dzięki tolka za informacje.. a czy ty jeździłaś do Warszawy czy
    tylko w Katowicach sie tobią zajmowali??
    i w którym tygodniu sie dowiedziałaś o przeciwciałach??

    ja badanie robie w sobote.. na wyniki sie czeka u nas do 7 dni...
    mam nadzieje ze przeciwciała nie będą jednak rosły..
  • 07.06.08, 12:44
    Tydzien temu robiłam test wyszły dwie kreski wszyscy sie ciesza ja
    tez ale mam grupe krwi ARH- a maz ARH+ to moja druga ciaza syn ma
    krew po ojcu po porodzie dostałąm zastrzyk z przeciwciałami ale sie
    obawiam co teraz bedzie do lekarza ide 2lipca wiec wtedy wykonam
    badania boje sie co bedzie jak wyjdzie ze mam przeciwciała mieszkam
    w małej miejscowosci boje sie ze unas cos spiepsza i cos sie stanie
    morze znacie dobry szpital gdzie mogła bym bezpiecznie urodzic
    najlepiej prze cc.dziekuje za info i pozdrawiam
    --
    mój KACPforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17934565&a=21575429EREK
  • 07.06.08, 14:16
    Skoro dostałaś po porodzie immunoglobulinę to raczej nic ci nie grozi, chociaż
    oczywiście trzeba kontrolować czy nie pojawiły sie przeciwciała, i jeśli dziecko
    urodzi sie Rh + to dopilnować żebyś znowu dostała immunoglobulinę. Na razie nie
    martw sie na zapas, tobie i dziecku raczej potrzebny jest spokój. A jeśli chodzi
    o szpital to nie napisałaś skąd jesteś, więc trudno Ci coś doradzić, poza tym
    jest dużo opinii o szpitalach na osobnym forum dotyczącym szpitali. Pozdrawiam Asia
  • 07.06.08, 20:01
    Byłam pod opieką wyłącznie kliniki w katowicach, nie jeździłam do
    Warszawy.
    I nata bene po drugim porodzie dostałam immunoglobulunę antyD, a
    przeciwciała i tak się pojawiły. Bodajże w 16 tygodniu miano
    przeciwciał było 1:2
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 07.06.08, 21:29
    Tolka znalazłaś sie pewnie w tych pechowych 2-3% kobiet na które profilaktyka
    konfliktu nie zadziałała. Sama nie wiem co jest gorsze czy nie dostać po
    porodzie immunoglobuliny czy tak jak Ty znaleźć się w tym pechowym odsetku.
    Jedno wiem Ty ciąże konfliktową masz już za sobą i wiesz że pomimo wszystkich
    trudności wszystko dobrze sie skończyło, natomiast ja mam to wszystko jeszcze
    przed sobą. Dzięki za wszystkie fachowe wskazówki jesteś skarbnicą wiedzy dla
    nas na ten temat. Pozdrawiam Asia
  • 08.06.08, 11:50
    A mnie się marzy jeszcze jedno dziecko ................. Pozdrawiam.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 08.06.08, 22:05
    To ciekawe bo bo zauważyłam że kobiety które są zagrożone konfliktem
    serologicznym często mają 3 lub 4 dzieci. Ja osobiście wcześniej myślałam o
    dwójce (na razie mam jedno) ale coraz częściej świta mi w głowie pomysł o
    trójcewink Tak w ogóle to za pierwszym razem chcieliśmy sobie strzelić bliźniaki
    ale nie wyszło smile)). Życzę powodzenia w staraniach, może sie uda, a za
    macieżyńską odwagę powinnaś dostać medal smile) Pozdrawiam Asia
  • 13.05.09, 12:14
    A ja się ciesze ze coraz więcej z nas robi testy na
    konflikt
    serologiczny.
    Po tym, jak koleżanka kilka lat temu straciła dziecko i
    długo się po tym zbierała a lekarz stwierdził, że można było tego uniknąć jak by
    zrobiła testy. Szkoda że nie był taki mądry przed całą ta sytuacją. Człowiek
    musi brać sprawy w swoje ręce pod tym względem nic się nie zmienia.
  • 09.06.08, 16:34
    kurcze a ja w 9 tyg miałam już miano 8.. no nic zobaczymy jak teraz
    będzie..
  • 10.06.08, 08:55
    do-nn mam nadzieje że bedzie dobrze może miano nie będzie rosnąć,
    albo chociaż nie na tyle żeby zagrażało dziecku. Trzymam kciuki za
    was, teraz tylko potrzebny dobry specjalista który poprowadzi ciążę.
    ciekawa jestem która to Twoja ciąża i skąd u Ciebie sie wzięły
    przeciwciała. Pozdrawiam Asia
  • 09.06.08, 22:31
    Okazuje sie, ze konflikt serologiczny moze pojawic sie nie tylko w zwiazku z czynnikiem Rh, ale rowniez z tzw. anytgenem Kell. Odkryto u mnie przeciwciala, chociaz nigdy w ciazy nie bylam. Najprawdopodobniej podano mi kiedys krew osoby Kell pozytywnej i moje cialo wytworzylo przeciwciala.

    Na szczescie (lub nie - gdyz najwyrazniej do tego czynnika nie przywiazuje sie takiej wagi) sytuacja statystyczna jest odwrotna do Rh - wiekszosc osob jest Kell-. Moj problem polega na tym, ze wiekszosc lekarzy w ogole nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia, a ryzyko w tym przypadku (jesli dziecko okaze sie Kell+) jest rownie wielkie, jak przy konflikcie Rh. Moj (zastepczy) ginekolog tylko spojrzal na wynik i powiedzial, ze nie ma czym sie martwic - to ja spedzilam godziny na wyszukiwaniu informacji w internecie, a nie ma ich za wiele, szczegolnie po polsku, po czym poslalam ojca dziecka na badanie krwi. W laboratorium juz wiedzieli, o co chodzi i tam potwierdzili moja teorie. Na szczescie ojciec dziecka jest rowniez Kell negatywny, wiec ryzyko nie wystepuje.

    Ciekawe, ile osob nie jest nawet swiadomych, ze wytworzli sobie takie przeciwciala!
  • 10.06.08, 07:52
    Też mam antygen kell, wyszło w badaniach przeciwciał, a także C. Ale
    te czynniki nie rosły, miano pozostawało na najniższym poziomie,
    dlatego nikt się nimi nie przejmował.
    A przeciwciała najszybciej przyrastają w ostatnim trymestrze ciąży.
    Dla martwiących się powtarzem jeszcze raz: urodziłam z
    przeciwciałami 1:256 i mała jest zdrowa, w jej przypadku obeszło się
    nawet bez transfuzji. Chociaż wydawało się to nieprawdopodobne.
    Powodzenia dziewczyny.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 10.06.08, 09:20
    Masz rację nie wiele lekarzy przejmuje się wogóle konfliktem
    serologicznym, zazwyczaj uważają że obecnie ten problem w zasadzie
    nie isnieje. Spędziłam również wile godzin na wyszukiwaniu w
    internecie informacji na temat konfliktu serologicznego.Czynnik Rh
    składa się z ponad 40 antygenów ale największe znaczenie mają 3 C,
    D, E, a z pośród tych najgroźniejszy jest D. Konflikt może powstać
    również jeżeli zachodzi niezgodność w zakresie antygenów C i E ale
    zazwyczaj ma on o wiele łagodniejszy przebieg. Konflikt może też
    wystąpić między grupami głównymi krwi (najczęściej gdy matka na
    grupę 0 lub A)również ten konflikt ma raczej łagodniejszy przebieg.
    Masz raję że jest jeszcze jeden antygen który może wywołać konflikt
    o nazwie Kell. Na pewno nie wiele osób zdaje sobie sprawę że może on
    mieć znaczenie w ciąży a jeszcze mniej wie że ma przeciwciała. Bo
    nikt dopóki nie jest w ciąży raczej nie robi sobie badań na
    przeciwciała (na akurat takie przeciwciała).
    Mnie zastanawia jeszcze inna sprawa, bo znalazłam taką informację:
    To czy proces immunizacji czynnikiem Rh rozpocznie się u ciężarnej
    czy nie, zależy także od tego, jaki jest układ antygenów grupowych
    AB0 u matki i płodu. Immunizację wywołuje przenikanie erytrocytów
    płodowych do krążenia matczynego. Jeśli krwinki płodowe są zgodne w
    układzie AB0 z matczynymi będą długo utrzymywać się w krążeniu matki
    i stymulować produkcję przeciwciał anty Rh. W przypadku niezgodności
    krwinek w układzie AB0 będą one szybko zniszczone i nie dojdzie do
    immunizacji. Okoliczności mogą być następujące:
    "W rodzinie A krwinki płodowe są zgodne z matczynymi tak więc będą
    utrzymywać się po przeniknięciu do krążenia matczynego. Jeżeli matka
    jest Rh-ujemna a płód Rh-dodatni wytworzą się przeciwciała. Przykład
    B ilustruje sytuację, w której krwinki płodowe są niezgodne z
    matczynymi więc zostaną szybko zniszczone po wniknięciu do krążenia
    matczynego. W takim przypadku małe jest prawdopodobieństwo powstania
    przeciwciał, nawet przy niezgodności w zakresie czynnika Rh. Proces
    immunizacji w zakresie czynnika Rh występuje zatem w tych
    sytuacjach, kiedy krwinki płodowe mają: grupę główną taką jak matka
    lub grupę 0 oraz taki gen z układu Rh, który nie występuje u matki."
    CO sądziecie na ten temat? Myślicie że jeżeli matka ma grupę A Rh- a
    dziecko odziedziczy po ojcu B Rh + to w takiej sytuacji konflikt w
    zakresie czynnika Rh może mieć łagodniejszy przebieg w związku z
    niezgodnością grup głównych matki i płodu?
    Będę wdzięczna za odpowiedź na to nutrujące mnie pytanie. Pozdrawiam
    Asia
  • 10.06.08, 09:59
    Ten tekst jest dokładnie o tym, o czym rozmawiałam z lekarzem
    prowadzącym. Mówił, że nigdy nie ma pewności, ale w momencie, gdy
    zaczynało być źle i chciano przeprowadzić amniopunkcję, chodziło
    tylko o to jaką mała ma grupę: A czy AB, to miało dać wskazówki czy
    przeciwciała są agresywne. W końcu zdecydowano o cc. Ale okazało się
    po urodzeniu i pół roku później, że dziecko ma A Rh+. Czyli konflikt
    powinien wystąpić w ostrej dla niej formie. I faktycznie przeciwciał
    było sporo, ale jednak były "leniwe".
    Jednak ciało człowieka to nadal tajemnica i zawsze jest nadzieja na
    dobre zakończenie.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 10.06.08, 10:00
    Zapomniałam dodać: ja mam ARh-
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 10.06.08, 11:51
    Ja też mam A Rh -, moja córeczka A Rh+ a mój mąż B Rh+, dlatego
    zastanawiam się bo następne dziecko może mieć w zasadzie każdą grupę
    krwi, no właśnie nigdy nie wiadomo co los mnam przyniesie następnym
    razem....
  • 10.06.08, 12:48
    Wita Basia z Wrocławia
    21 grudnia 2007 moja pierwsza ciąża zakończyła się w 22 tygodniu zaśniadem
    groniastym częściowym, leżałam w szpitalu na Dyrekcyjnej (żadnej kobiecie w
    ciąży nie polecam tego szpitala). Moja grupa krwi to Rh-. 4 tygodnie przez
    zabiegiem łyżeczkowania robiłam sobie badanie na antyciała i wynik był ujemny.
    Przed zabiegiem nie podano mi immunoglobuliny, chociaż się zapytywałam o to, w
    dniu kiedy przyjęli mnie do szpitala (21.12.2008) - w tym samym dniu był zabieg
    - pobrano mi krew również w celu uzyskania informacji, czy mój organizm zaczął
    już wytwarzać antyciała. Wyniki otrzymałam przy wypisie ze szpitala czyli w
    Wigilię 24.12.2007 - wynik niestety pozytywny. I teraz nie wiem czy mój
    zaktywizowany konflikt serologiczny jest wynikiem zaniedbań tego cholernego
    szpitala czy może problem pojawił się już w momencie, kiedy przez 3 tygodnie
    zaczął eksplodować we mnie zaśniad groniasty. Tak czy siak uważam, że lekarze
    przed zabiegiem powinni mi podać immunoglobulinę dla dodatkowego zabezpieczenia
    a nie czekać czy ewentualnie po 72 godzinach nie pojawiły się antyciała ... Ale
    nie będę się z nikim sądzić, za kilka miesięcy chcę na spokojnie skupić się nad
    planowaniem kolejnej ciąży. Jestem ciekawa czy każda ciążą związana z walka z
    antyciałami podczas tych 9 miesięcy (+/-) kończy się cesarskim cięciem???
    Czytałam wszystkie Wasze wypowiedzi na tym forum i wydaje mi się, że jedna z Was
    miała wywoływaną ciążę w 38 tyg. i to z pozytywnym skutkiem. Pozdrawiam ciepło.
  • 10.06.08, 14:33
    Nie kazda kończy się cc. Zazwyczaj ciąże z konfliktem kończy się ok
    36 tygodnia, ale oczywiście są wyjątki. Gdy wszystko jest ok to
    mozna poczekać dłużej. Miałam cc mimo, że prosiłam o sn ( miałam za
    sobą 2 sn], dobro malucha było najważniejsze, a ze to był dopiero
    33/34 tydzień, więc niczego nie wyprosiłam.
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 10.06.08, 21:58
    Moja ciąża konfliktowa zakończyła się 19 maja-to był 37 tc i 5
    dni.przeciwciała wynosiły 512.Lisa dostała 10 pkt, ważyła 3120, 50
    cm.Problemy zaczęły się pod koniec 2 doby życia.bilitubina rosła jak
    szalona czyli zaczęto malenka intensywnie naświetlać
    + kroplówki prawie 24 h.w piatek okazało się, że bilirubina wynosi
    ponad 22.nadal kroplówki i naświetlanie.w sobotę wieczorem spadła do
    18, potem 17 a w poniedziałek nas wypuszczona z poziomem 16 o
    tendencją spadkową.Morfologia cały czas była w normie co była bardzo
    dobrą informacją. Tutaj pragnę podziekować wspaniałej opiece Damiana
    i nasze Pani neonatolog, która tak wspaniale wyprowadziła malenką.
    W piatek badania kontrolne i znowu bilirubina w górę-ponad 20 i
    morfologia juz nie tak cudowna.Niunia zaczęla byż senna,osłabiona i
    nasza decyzja-szpital.11 dni spędziliśmy w Diekanowie leśnym-znowu
    kroplowki,fototerapia i niestety w czwartek transfuzja.Mala
    codziennie kłuta,taka biedna a mama załamana.Tutaj też muszę bardzo
    pochwalić opieką.Naprawde świetna i warunki też niezłe jak na
    Państwowy szpitalsmile)Wczorak bilirubina spadła do 13, morfologia ok
    czyli wróciłyśmy w końcu do domku!!!!!!!!!! Mam nadzieję,że to już
    koniec, ale wolę sie nie cieszyć.czekamy na kolejną kontrolę.
    I już wiem jedno-dopóki ktoś nie wynajdzie lekarstwa na moje
    przeciwciała nie zdecyduję sie na kolejne dziecko.Patrzenie na
    cierpienie własnego malenstwa jest straszne!!!!!!!!!!!
    Aha. urodziłam przez cc i karmię tylko piersią!!!!Nikt mi tego nie
    zabraniał ,więc nie jest prawdą ,że nie można tak karmić przy
    wysokiej bilirubinie!!!!!
    pozdrawiam
    Asia
    --
    Sandrusia
    Max
    Lisa
  • 11.06.08, 09:32
    Życze Ci Asiu dużo zdrowia, siły i cierpliwości (Tobie i maleństwu).
    Piękna historia, która daje nadzieje innym dziewczynom Rh- z
    przeciwciałami na dobre zakończenie ciąży konfliktowej. Pozdrawiam
    Asia
  • 11.06.08, 15:24
    Zakończenie optymistyczne!!!!!!!!!!!!!!! Gratuluję córeczki!!!
    Ja też karmiłam wyłacznie piersia.
    Dodam, że u nas bilirubina wynosiła 28, ale mała uniknęła
    transfuzji, bo ładnie spadała po naswietlaniach [non stop 6 dni]. W
    dniu wyjścia do domu było 20. po 6 tygodniach przeciwciała znikają z
    krwi dziecka samoistnie.
    A ja jednak myslę o czwartm dziecku .............
    Tak na marginesie nigdy nie byłam na wychowawczym [tylko
    macierzyński i do pracy] i tak mi się marzy roczna przerwa ..........
    --
    Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
  • 21.06.08, 07:38
    wczoraj odebrałam wyniki...

    miano przeciwciał wynosi 1... a na pierwszym badaniu miano wynosiło
    8...
    nie wiem co mam o tym myśleć... czy te przeciwciała mogą spadać???
  • 23.06.08, 08:52
    To chyba bardzo dobrze, może to świadczyć o tym że dziecko jest Rh-
    ale nie musi, czego życzę Ci z całego serca. Pozdrawiam Asia
  • 23.06.08, 10:45
    z tymi moimi przeciwciałami to sie okazało że chyba za pierwszym
    razem nastąpiła jakas pomyłka... bo w centum krwiodawstwa zdziwieni
    wynikiem.. zbadali jeszcze raz krew sprzed miesiąca... to tam też
    miano przeciwciał wyszło jeden... musze jeszcze raz zrobić to
    badanie i już na 100% sie upewnić...
  • 23.06.08, 11:16
    to dobrze, że miano dalej jest jeden. Może nie będzie rosło i
    wszystko będzie ok. Tylko niepotrzebnie przez tyle czasu sie
    stresowałaś. Mam nadzieje że następny wynik będzie też taki sam.
    Pozdrwaiam Asia
  • 24.10.08, 11:33
    Hej
    Odebrałam dziś wynik przeciwciał , znowu jakieś czary mary jak cały mój
    przypadek bo wynik ....16! M-c temu był 64! z tym że ten stary miałam badany nie
    w Instytucie Hematologi. Kopeć również zdębiała. POwiedziała mi że
    najprawdopodobniej oznaczyli go źle u nich pomyłka jest nie możliwa każde
    badania sprawdzane są dwukrotnie. Kurczę jak się cieszę,powiedziała że nie jest
    źle startuje z ,,małym,,mianem ona podobno ma przyp-adki kobiet z mianami
    powyżej 1000 i też dzieci rodzą.
    Teraz decydującym badaniem będą przepływy, do niej mam przyjechac z mężem za 3
    tygodnie na nowe badania + oznaczenie dna dziecka.
    TRochę się uspokoiłam, bałam się przed wizytą że wyjedzie mi z wynikiem powyżej 100.
    Cały czas proszę o kciuki.
  • 11.06.08, 09:25
    Witam Basiu, widze że jesetśmy troche w podobnej sytacji, tzn obie
    nie dostałyśmy immunoglobuliny i trafiłyśmy na bezdusznych lekarzy.
    Njabardziej mi jest przykro że Twoja ciąża zakończyła się
    niepowodzeniem. Mam nadzieje że koljna będzie już ok oraz że
    maleństwo będzie Rh-. Czytając to co napisałaś wydaje mi sie że
    skoro pobrali ci krew w dniu przyjęcia do szpitala i z tego badani
    wyszły ci przeciwciała to znaczy że immunizacja musiała nastąpić
    wczęsniej, bo ciągu 72 godz podaje sie immunoglobuline dlatego że w
    tym czasie po wymieszaniu sie krwi matki i dziecka immunoglobulina
    niszczy krwinki dziecka które przedostały się do organizmu matki i
    niedopuszcza do uczulenia na nie. U mnie po ponad 72 godz nadal nie
    było przeciwciał do piero na drugim badaniu w 12 dobie po porodzie
    zostały stwierdzone. Jeżli stwierdzi sie już przeciwciała to podanie
    immunoglobuliny nic nie da, bo przeciwciała już nie znikną.
    Sama też sie zastanawiałam nad sądem ale stwierdziłam jak Ty że nic
    mi to nie da bo oni zawsze sie z tego wybronią.
    Z tego co wiem to konflikt nie jest wskazaniem do cesarki ale często
    sie tak dzieje gdyż w chwili zagrożenia życia dziecka lekarze muszą
    działać szybko na co poród sn nie pozwala. Ale przy lekkiej postaci
    konfliktu gdy przeciwciała nie rosną gwałtownie pewnie jest to
    możliwe.
  • 12.06.08, 08:59
    Dziękuję za odpowiedź j.ostopinka smile Mam nadzieję, że nam sie też uda i w
    końcu, mimo konfliktu serologicznego, będziemy szczęśliwymi mamami ze zdrowymi
    maluchami. Ja ze względu na zaśniad groniasty muszę jeszcze przeczekać do
    grudnia 2008 ze staraniami ale warto czekać i mieć nadzieję mimo wielu problemów
    związanych z zajściem w ciążę, donoszeniem i urodzeniem zdrowego dziecka,
    pozdrawiam ciepło.
  • 12.06.08, 12:09
    Narazie starania o drugie dziecko mam tylko w planach. Obecnie
    jestem wymęczoną matką rocznej dziewczynki, która "nie lubi
    przesypiać nocy" a co za tym idzie jej mama też "musi nie lubić
    przesypaiać nocy" ale to inna sprawa. Poza tym miałam cesrakę i
    zaleca się odczekać co najmniej 2 lata, no i zaleca się też
    odczekanie żeby poziom przeciwciał spadł do jak najniższego poziomu.
    Więc narazie życze innym mamą Rh- z przeciwciałami powodzenia, a
    sama zbieram informacje na temat konfliktu. Życzę Ci również pięknej
    nagrody za wszystkie cierpienia jakie do tej pory przeszłaś i mam
    nadzieje że, będziesz tu zaglądać i pochwalisz sie kiedy wasze
    staranie zaowocują ciążą. Pozdrawiam Asia
  • 12.06.08, 12:10
    No i Basiu ucałuj ode mnie Wrocław wink)
  • 12.06.08, 16:00
    Oczywiście ucałuję smile(czytałam, że spędziłaś studenckie lata w tym
    przyjacielsko nastawionym do wszystkich mieście). Ja jako wrocławianka już
    jestem bardzo zmęczona wielkim miastem i wyprowadzam się kilkanaście kilometrów
    od Wrocławia ale moje serce na zawsze pozostanie tutaj. Do usłyszenia!
  • 13.06.08, 09:23
    Życie w wielkim mieście męczy na pewno, a ja nie jestem stworzona do
    życia w takim pędzie, dlatego 5 lat we Wrocławiu było fajnym
    doświadczeniem ale wole życie w mniejszym mieście. Pozdrawiam Asia
  • 11.06.08, 18:46
    ja też mam grupe krwi ARh - a mąż ma ARh+ .. jest to moja druga
    ciąża.. córeczka ma grupe krwi taką jak ja ARh- . wyników jeszcze
    nie mam.. a wczoraj sie okazało że coś sie stało z moją krwią i
    musieli mi pobierać jeszcze raz..
  • 11.06.08, 18:55
    chubus fajnie że napisałaś jak to było u Ciebie.. to daje nadzieje smile

    napisz jak to było z tymi twoimi przeciwciałami .. kiedy sie
    pojawiły jak rosły??

    a i jeszcze jakie badania robiłaś??
  • 11.06.08, 19:16
    ale ja dzisiaj stasznie na raty..
    zapomniałam jeszcze napisać że te moje przeciwciała są w antygenie
    D..

    a skąd sie wzieły to nie wiadomo.. lekarze twierdzą że to dziwne i
    że nie powinno ich być.. i że jestem pozaksiążkowym przypadniem...
  • 11.06.08, 21:22
    Ja mam 0 Rh- a mój mąż ARh+.Maluchy mają grupę 0Rh+.Wszystkiesmile))I
    zawsze dostawałam immunoglobulinę.
    Przeciwciała się pojawiły na początku zeszłego roku.Po straconej
    ciąży albo tuż przed-nie zdążyłam wykonać badan, a kiedy robiłam
    później to już były.Jak mi to tłumaczona-za szybko ciąża po porodzie-
    odstęp 3 miesiące.
    Na poczatku ciąży z Lisa miałam miano 2, zaczęły rosnąc ok 13 tc -4,
    potem 16 tc-8,22 tc-16,26 tc-32, 29 tc-256, a potem w 36 tc
    512.Jeśli chodzi o badania to oprócz miana przeciwciał od 22 tc usg
    doppler-badania przepływów w tętnicy mózgowej.Najpierw co miesiąc,
    potem co dwa tygodnie. Ja dodatkowo wytworzyłam jakieś przeciwciała
    blokujące-podobno 2 przypadek- i dzięki temu maleńkiej nic nie
    groziło w trakcie trwania ciąży.Dlatego kłopoty zaczęły się później,
    kiedy te przeciwciała blokujące przestały działać.
    pozdrawiam
    Asia
    --
    Moje Skarby Sandy i Max
  • 12.06.08, 08:58
    Ja za to jestem książkowym przypadkiem zaniedbania w zakresie
    profilaktyki kinfliktu, i to nie z mojej winy...sad((
  • 11.06.08, 21:25
    Aha, Panie z Instytutu Hematologii na Chocimskiej w Wawie są
    wspaniałe!!!!!!!!!Dzięki ich podejściu udało mi się przeżyć tę ciążę
    w miare spokojnie bo naprawdę potrafiły podnieśc na duchu i wykonały
    cała masę badań, o których nie mam do końca pojęcie ale ich wyniki
    zdecydowanie podnosiły mnie na duchusmile)))
    --
    Moje Skarby Sandy i Max
  • 12.06.08, 17:34
    chubus a czy ty jesteś z Warszawy czy dojeżdżałaś tam??.. ja jestem
    z Krakowa..narazie tylko do nich dzwoniłam na Hemopatologie ciąży...
    rozmawiałam z panią Nowaczek.. ale nie wiem kim ona tam jest...
    bardzo fajnie mi to wszystko wyjaśniła...
    ja pewnie też tam pojade .. zobaczymy jak teraz z tymi moimi
    przeciwciałami
  • 18.06.08, 16:57
    to miałaś wszystko na miejscu..

    a ja dalej czekam na wyniki badań.. i ciągle nic nie wiem
  • 18.06.08, 21:28
    współczuje Ci tego czekania, ale trzeba być dobrej myśli....
    pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.