Dodaj do ulubionych

Dopegyt - nie działa

22.05.08, 11:11
Od poniedziałku biorę Dopegyt - w związku z ciśnieniem od 145/95 do
160/105. Przez dwa dni brałam 3 tabletki dziennie, a od wczoraj, w
związku z brakiem spadku ciśnienia, zgodnie z zaleceniem ginekologa -
4 na dobę (co 6 godzin). Ciśnienie niestety ani drgnie. Czuję się
fatalnie, boli mnie głowa, jest mi słabo, momentami bardzo słabo.
Czemu Dopegyt na mnie nie działa? Może miał ktoś podobny przypadek?
Czy są jeszcze jakieś leki zbijące cisnienie, dopuszczone do
stosowania w ciąży?
Jestem w 35 tc, na 38 tc mam planowaną cesarkę (w kilku powodów).
Edytor zaawansowany
  • 22.05.08, 11:14
    dodam, że cukru w moczu nie mam, gospodarka wodna w normie,
    opuchlizna łydek i stóp potworna, ale na zatrucie to do końca nie
    wskazuje
  • 22.05.08, 12:10
    neptunka napisała:

    > ale na zatrucie to do końca nie wskazuje

    ????
    Kochana Ty masz KLASYCZNĄ postać gestozy!!!
    Po staremu właśnie zatrucie.
    Szoruj na IP,ale to już,bo jak pisała gata to nie przelewki
    Po drugie dziś czwartek,a tabletki bierzesz dopiero od poniedziałku.
    Organizm też musi "dojść"z tabletkami.
    Do stosowania w ciązy też jest Dihydralazyna.
    W gestozie w moczu og. istotne znaczenie ma pojawienie się białka,a
    nie cukru.
    Pzdr.Gośka
    --
    Maksio
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107992,2,1.html
    Olaf fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107993,2,2.html
  • 22.05.08, 11:39
    Z internistycznego punktu widzenia na efekty działania leków
    p/nadciśnieniowych trzeba poczekać kilka/kilkanaście dni aż się
    organizm ustawi.
    A mierzysz regularnie ciśnienie w domu cztery razy dziennie? zawsze
    o tej samej porze w tej samej pozycji po odpoczynku? Może nie
    zarejestrowałaś spadku
    W zasadzie jak Ci jest słabo wskazywałoby to na niskie ciśnienie...
    Załóż sobie zeszyt i zapisuj pomiary.
    Ja bym proponowała przeleżeć pare dni. Ja jak leże mam 100/50 a też
    miałam problemy z wysokim ciśnieniem.
    Co do leków to inhinitorów ACE nie powinno się brać.
    Betablokery też nie są wskazane...
    Zostaje metylodopa którą bierzesz-poczekaj na efekty.
    Spróbuj połykać magnezu z wit B6 troche wiecej - magnez stabilizuje
    ciśnienie i zapobiega rzucawce.
    Może jakaś valeriana/melisa pomogą???
    i dużo leżenia.
    Aaaa i uważaj ze spożywaniem dużej ilości płynów - one też podnoszą
    ciśnienie.

    --
    Maleńka
  • 22.05.08, 17:31
    Pic dużo! by nerki mogły dobrze pracować, bo wysokie ciśnienie może powodować
    niezatrzymywanie białka w nerkach !!!!
  • 22.05.08, 17:33
    jesteś lekarzem?
    --
    Maleńka
  • 22.05.08, 17:52
    agooo napisała:

    > Pic dużo! by nerki mogły dobrze pracować, bo wysokie ciśnienie
    może powodować
    > niezatrzymywanie białka w nerkach !!!!

    BZDURA!
    zdanie pozbawione związku logicznego.
    Nadcisnienie tetnicze niszczy nerki. Stąd białkomocz.
    Zwiekszanie ilosci płynów zwieksza ciśnienie.
    Im wiecej pijesz tym wieksze cisnienie tym bardziej niszczysz nerki.
    Obojetne ile bys wody w siebie nie wlała dopoki nie obnizysz
    cisnienia nerki beda wydalać białko. Im wiecej wody w siebie wlewasz
    tym bardziej szkodzisz.




    --
    Maleńka
  • 22.05.08, 17:55
    gata19 napisała:

    > agooo napisała:
    >
    > > Pic dużo! by nerki mogły dobrze pracować, bo wysokie ciśnienie
    > może powodować
    > > niezatrzymywanie białka w nerkach !!!!
    >
    > BZDURA!
    > zdanie pozbawione związku logicznego.
    > Nadcisnienie tetnicze niszczy nerki. Stąd białkomocz.
    > Zwiekszanie ilosci płynów zwieksza ciśnienie.
    > Im wiecej pijesz tym wieksze cisnienie tym bardziej niszczysz
    nerki.
    > Obojetne ile bys wody w siebie nie wlała dopoki nie obnizysz
    > cisnienia nerki beda wydalać białko. Im wiecej wody w siebie
    wlewasz
    > tym bardziej szkodzisz.

    Dokładnie,bo obrzęki to też nic innego jak zatrzymanie wody w
    organiźmie.
    Możesz pić i 4 l.,a przy wysokim RR może zdarzyć sie,ze siusiasz
    bardzo mało.
    Jak już to spożywanie diety wysokobiałkowej w celu uzupełnienia
    wydalanego z moczem białka.
    --
    Maksio
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107992,2,1.html
    Olaf fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107993,2,2.html
  • 22.05.08, 18:07
    Nadcisnienie tetnicze niszczy nerki powodujac to ze nerki nie zatzrymuja bialka
    i stad bialkomocz
  • 22.05.08, 18:24
    agooo napisała:

    > Nadcisnienie tetnicze niszczy nerki powodujac to ze nerki nie
    zatzrymuja bialka
    > i stad bialkomocz


    No zgadza się to własnie napisałam.
    Ale nie bedziemy dyskutowac o pierdołach i mechanizmach bo w jednym
    sie zgadzamy:
    ZARTOW NIE MA I TRZEBA NATYCHMIAST DO SZPITALA.

    Natomiast nie zgodze sie z hipoteza ze jak zacznie sie duzo pic to
    nerki nagle ozdrowieją... dlaczego to napisalam juz w kilku postach.
    I mechanizm Ci wkleiłam a tu masz link do całosci artykułu
    www.zum.org.pl/files/Nerki%20a%20nadcisnienie%20tetnicze.pdf
    PROSZE TYLKO NIE DORADZAJ KIEDY NIE MASZ O TYM POJECIA BO MOZESZ
    ZASZKODZIC NAWET W DOBREJ WIERZE. Przyjmujac duzo wody poglebiasz
    nadcisnienie w nerkach ktore i tak z racji nadcisnienia nie pracuja,
    wpakujesz dziewczyne w zatrucie wodne i obrzęk mózgu.

    --
    Maleńka
  • 23.05.08, 16:27
    "doktor ten co to rodzące przy 3cm narzekają, że nigdy go nie ma
    kiedy jest potrzebny" tongue_out
    jak córę urodzę mam nadzieję, dołożyć jeszcze neonatologię do tego i
    wreszcie na OIOM-ach noworodków pracować
    takie mam marzenia smile))
    a trzepię to studentów suspicious
    pozdrawiam Małgosiu smile


    --
    Maleńka
  • 23.05.08, 17:01
    No i prawidłowo z tymi studentami,niech mają wiedzęsmile))
    Też na oddziale jak pracowałam jeszcze w klinice przychodzili studenci 5 i 6
    r.-oj czasami to było yyyy......smile)
    No to super Pani doktorsmile
    Trudna specjalizacja i oddział.
    Co prawda jestem położną,ale też zaczynałam od noworodków i OIOM też,a
    skończyłam w klinice na pat.ciąży.
    Pzdr.Gośka
    --
    Maksio
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107992,2,1.html
    Olaf fotoforum.gazeta.pl/3,0,1107993,2,2.html
  • 22.05.08, 18:05
    Jeśli nerki źle pracuja i nie zatrzymuja bialka nalezy pić duzo plynow by mogly
    dobrze pracowac. Jestem lekarzem weterynarii, ale akurat to malo ważne, poniewaz
    sama przeszlam silna gestoze i rzucawke. Powodzenia i z tym na prawde nie ma zartow
  • 22.05.08, 18:19
    Sorry, ale to bzdura jest. Na studiach na pewno Cie o tym uczyli to
    dla przypomnienia:
    Mechanizmy uszkodzenia nerek przez nadcisnienie tetnicze
    W przewlekłych miaszowych chorobach nerek dochodzi do zaburzenia
    mechanizmów
    autoregulacji kraenia krwi w obrebie kłebuszka nerkowego. W
    warunkach prawidłowych wzrost
    systemowego cisnienia tetniczego krwi nie powoduje hiperperfuzji
    sródkłebuszkowej,
    poniewa na drodze odruchowej dochodzi do obkurczenia naczyn
    doprowadzajacych krew do
    kłebuszka nerkowego. W przypadku uposledzenia tych mechanizmów (np.
    w chorobach
    kłebuszkowych lub cewkowo-sródmaszowych nerek) dochodzi do
    przeniesienia
    podwyszonego cisnienia systemowego do naczyn kłebuszka nerkowego
    (15).
    Dodatkowo do wzrostu cisnienia sródkłebuszkowego przyczynia sie
    obkurczenie naczyn
    odprowadzajacych krew z kłebuszka nerkowego, powstałe w nastepstwie
    zwiekszonego
    miejscowego wytwarzania angiotensyny II. Wzrost cisnienia
    sródkłebuszkowego prowadzi z
    kolei do uszkodzenia komórek sródbłonka naczyn, komórek mezangium
    oraz komórek
    nabłonkowych (17). Uszkodzenie komórek sródbłonka przyczynia sie do
    wzrostu uwalniania
    endoteliny, ułatwia odkładanie sie w scianie naczyniowej lipidów
    oraz sprzyja procesom
    wykrzepiania wewnatrzkłebuszkowego. Z kolei uszkodzenie komórek
    mezangium prowadzi do
    wzmoonej proliferacji tych komórek (m.in. w nastepstwie indukcji
    lokalnych czynników
    wzrostowych, zwłaszcza TGFb oraz płytkowopochodnego czynnika
    wzrostowego - PDGF),
    wzrostu wytwarzania macierzy miedzykomórkowej oraz nagromadzenia
    zwiazków
    wielkoczasteczkowych. Uszkodzenie komórek nabłonkowych kłebuszka
    nerkowego powoduje
    białkomocz oraz zmniejsza ich przepuszczalnosc dla wody. Obecnosc
    białkomoczu oraz
    uposledzenie kraenia w obrebie rdzenia nerek przyczynia sie w
    dalszej kolejnosci do
    uszkodzenia tkanki cewkowo-sródmiaszowej. Takie zmiany nerkowe
    prowadza w oczywisty
    sposób do dalszego wzrostu systemowego cisnienia tetniczego krwi, a
    z kolei na drodze tzw.
    mechanizmu "błednego koła" do dalszego uszkodzenia nerek (17).
    --
    Maleńka
  • 22.05.08, 11:42
    i jeszcze jedno...
    może warto się wybrać na SOR jakiś albo CIP?
    Do rzucawki wystarczy jeden z objawów: nadciśnienie, obrzęki,
    białkomocz...
    Ty masz nadciśnienie i obrzęki to niedobrze. I do tego bóle głowy.
    Bóle głowy, nudności, bóle w nadbrzuszu to objawy dodatkowe do tej
    triady rzucawkowej. Może udaj się jednak na izbę przyjęć.
    Bo wg mnie to jest zagrożenie rzucawką już...
    --
    Maleńka
  • 22.05.08, 13:20
    Ja mam dopiero 19 tydz ciązy bliźniaczej a już ciśnienie mi bardzo skoczyło / wcześniej było niskie bardzo/ Po pobycie w szpitalu dosytałam dopegyt 3 razy dziennie i też nie za bardzo mi zbija ciśnienie a teraz od wczoraj dołożyłam 2 razy dziennie izoptin 40.... Boję się co będzie dalej jak już są takie problemy z ciśnieniem!!!!!! U ciebie to już końcóka a u mnie dopiero półmetek!
  • 22.05.08, 17:29
    Dziewczyny z gestozą to nie są przelewki!!!!!!! Wystarczy jeden objaw wysokie
    ciśnienie, białkomocz albo potworne obrzęki, co jest bardzo niebezpieczne dla
    dziecka i dla matki! Szczególnie wtedy kiedy ciąża jest młoda, dlatego nie
    bagatelizujcie tego! z takim cisnieniem neptunka to mój gin napisal mi
    skierowanie do szpitala i jeszcze tego samego dnia tam sie znalazlam na
    patologii ciąży, lepiej by bylo gdybys do terminu cesarki polezala wlasnie w
    szpitalu, ja tak mialam, tylko ze u mnie byl jeszcze bialkomocz bardzo wysoki!
    To jest niebezpieczne cholerstwo, grozi odklejeniemlozyska, płod moze obumrzec a
    matka dostac rzucawki.
  • 22.05.08, 17:48
    A powiedziałaś lekarzowi, że po lekach ciśnienie nie spada? Możliwe, że jest tak
    jak dziewczyny piszą i organizm Dopegyt nie zdążył jeszcze zadziałać. Napisałam
    "możliwe" bo u mnie gestoza zaatakowała tak błyskawicznie (w ciągu tygodnia), że
    w ogóle nie zdążyłam nic pozażywać tylko zrobiono mi cc w 31tc. Dopegyt
    zażywałam dopiero po porodzie i ciśnienie szybko się unormowało. Myślę, że
    powinnaś zapytać gina co dalej? Może zmieni ci leki?
    --
    Ania z Oleńką (22.01.2004) i Adunią (28.04.2005)
  • 22.05.08, 18:31
    Dziekuję za wszelkie odpowiedzi!
    Po pierwsze - muszę sprostować pomyłkę - w moczu ani śladu białka, a
    nie cukru, jak napisałam (choć cukru też nie ma, wyniki mam odpukać
    idealne). Po kątem gestozy, w związku z do niedawna "tylko"
    obrzękami nóg (pojawiły się gdzieś na koniec marca), miałam na
    dniach robione badania, m.in.: białko we krwi, mocznik, kwas
    moczowy, kreatynina, bilirubina, alat, aspat. Wyniki wyszły bardzo
    dobre, a następnego dnia zaczęło mi właśnie zwyżkować ciśnienie. Do
    tej pory wynosiło ono niezmiennie 130/80. W poniedziałek zrobiłam
    morfologię i mocz, wyniki idealne, poszłam z tym do lekarza i na
    podstawie wyników nie skierował mnie właśnie do szpitala (wierzcie
    mi, ze względów rodzinnych nie mogę się tam położyć póki co), tylko
    przepisał Dopegyt. No i wiadomo - obserwacja, pomiary ciśnienie.
    Mierzę pewnie z 10 razy dziennie, niżej niż 150/95 się nie pojawia.
    Oprócz tego od 4 m-ca ciąży biorę Betaloc Zok - na tachykardię.
    Chyba rzeczywiście poobserwuję się jeszcze kilka dni. W poniedziałek
    mam planową wizytę u ginekologa, więc to skonsultuję, a może to
    właśnie za krótki czas na to, by organizm jakoś sensowanie
    zareagował na lek.
    Moje złe samopoczucie, słabości itp. to dla mnie już normalka -
    serce momentami wali mi na poziomie 140-160 uderzeń na minutę
    (tachykardia), trudno czuć się wtedy dobrze. Jednak teraz na pewno
    dołączyło do tych odczuc ciśnienie.

    Moja ciąża to w ogóle mocno skomplikowana sprawa - cukrzyca
    ciężarnych, nadczynność tarczycy (też ciążowa), problemy w miednicą
    i rozchodzącym się spojeniem łonowym, tachykardia, no i teraz
    nadciśnienie. Żyć nie umierać sad
  • 22.05.08, 19:25
    Dokładnie. Może skonsultuj się z innym lekarzem albo jedź sama na izbę przyjęć?
    To dobrze, że masz dobre wyniki moczu, ale badaj je często, ponieważ białko w
    moczu pojawia się nagle, jedne wyniki są dabre a za kilka dni juz cos może być
    nie tak, u mnie wlasnie tak było. Jeśli Twoje dolne ciśnienie będzie bardzo
    rosło to nie masz co czekać tylko jedź na izbę. Bardzo jest to wszystko
    niebezpieczne, może odkleic sie łozysko, rzucawka i tak jak napisała Gosia w
    domu marne szanse. Ja trafiłam do szpitala i tam na patologii leżałam 2 tyg,
    niestety mimo przyjmowania 3 leków obnizających cisnienie, ono nie zmniejszało
    się, miałam bardzo wysokie białko w moczu i mimo przyjmowania ogromnej ilości
    płynów prowadzenia dobowej zbiórki moczu ono nie zmniejszało się, silny stan
    przedrzucawkowy, lekarze nie mogli juz dłuzej czekać bo było ze mna bardzo zle,
    dlatego w 29 tyg wykonali cięcie. Po porodzie cisnienie wrocilo do normy,
    poniewaz nie bylam nadcisnieniowcem przed ciaza, to po ciazy nie bylo z tym juz
    problemu.
  • 22.05.08, 19:33
    Badanie moczu robię co kilka dni. Do lekarza chodzę najlepszego z
    swoim mieście. Mam świadomość, że tego wszystkiego bagatelizować nie
    można.

    Obecny pomiar 139/85. Może będzie dobrze? Oby ... sad
  • 23.05.08, 08:49
    A leczysz tą nadczynność tarczycy? Bo ja miałam takie objawy-tzn. tachykardię
    spoczynkowa w granicach 120-130, nadciśnienie 150, obrzęki nóg- przy nieleczonej
    tarczycy. Beta-bloker zupełnie nie pomagał, ruszyło się dopiero na thyrosanie.
    Może warto byłoby powtórzyć fT3 i fT4? Szczególnie, że położnicy niekoniecznie
    znają się na endokrynologii- ja od ginekologa na nadczynność dostałam jod w
    tabletkach...
  • 23.05.08, 10:21
    Oczywiście, że leczę. Kiedy w połowie ciąży wyszła mi niedoczynność,
    dostałam Thyrosan, na którym w dawce zmniejszanej co jakiś czas w
    związku z coraz lepszymi wynikami, "jadę" do dziś. Poza tym Betaloc,
    a teraz jeszcze ten Dopegyt. Cała ciąża na lekach sad. Jedynie
    insuliny udało mi się uniknąć - po bardzo szczegółowej analizie
    reakcji organizmu na spożywane produkty.
    Pozdrawiam!
  • 22.05.08, 20:00
    www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/gdy-cisnienie-idzie-w-gore,1912_7641.htm

    Niezwykle niebezpiecznym powikłaniem nadciśnienia ciążowego jest
    tzw. rzucawka, do której może dojść przy bardzo wysokich wartościach
    ciśnienia i białkomoczu.

    Czy konieczne jest przyjmowanie leków i pobyt w szpitalu?
    Leczenie farmakologiczne włączamy, kiedy ciśnienie regularnie
    przekracza wartość 140/90 mmHg. Jeżeli uda się je utrzymać w
    granicach 150–160 /100 mmHg, nie pojawia się białkomocz, nie
    narastają obrzęki, a przyrost dziecka jest prawidłowy, to nie ma
    konieczności pobytu w szpitalu. W momencie, gdy wartości ciśnienia
    przekraczają 160/100 mmHg przy zaburzeniach wzrastania płodu i
    objawach białkomoczu powyżej 0,5 grama na dobę – kobieta zostaje
    skierowana na patologię ciąży i tam jest dalej obserwowana.

    U mnie właśnie tak działam z lekarzem. Wizyty mam już w zasadzie co
    tydzień, dziecko na pewno nie ma zaburzonego wzrostu, a raczej
    odwrotnie - jest bardzo duże.

    Absolutnie nie twierdzę, że moje objawy są mało istotne. Chodziło mi
    o skonsultowanie z innymi mamami dopegytu. Jeszcze raz bardzo
    dziękuję za odpowiedzi!!!
  • 22.05.08, 20:13
    Musi być dobrze. Ważne ze nie ma białkomoczu. Jeśli ten lek nie bedzie dzialał
    to z pewnością lekarz przepisze Ci coś innego. Jesteś w końcowce ciązy,więc nie
    martw siewink
  • 22.05.08, 20:22
    Wiesz co tak sobie myślę, że nasze (tzn. innych forumek) posty brzmią dość
    ponuro ale to niestety w większości z doświadczenia. I tylko po to abyś nie
    lekceważyła tej sprawy - i wiedzę, że tego nie robiszsmile. Słuchaj, trzymam kciuki
    aby pomimo bardzo trudnej ciąży Twój maluszek urodził się zdrowy jak rydz i w
    terminie. Jesteś pod okiem lekarza, stosujesz się do zaleceń - więcej zrobić nie
    możesz a imho - ważne jest przekonanie (uzasadnione!), że robi się wszystko co w
    ludzkiej mocy aby pomóc swojemu dziecku i sobie.
    Będzie dobrzesmile
    P.S. Oddałabym wszystko aby moja Ola urodziła się w 35 tc, a nie w 31 tc.
    --
    Ania z Oleńką (22.01.2004) i Adunią (28.04.2005)
  • 22.05.08, 20:36
    Neptunka Ania ma rację, nic więcej nie możesz zrobić. Ja również oddałabym wiele
    aby moja Oliwia urodziła się poźniej niz w 29 tyg sad Trzymam kciuki. Pamiętaj,
    że jeśli Twoim zdaniem , jeśli czujesz ze jest coś nie tak, nie jestes pewna,
    to pójdz do innego lekarza.
    Pozdrawiam Cię i proszę daj znać jak już będziesz po porodziesmile
  • 22.05.08, 22:56
    Miałam gestozę w obydwu ciążach, z tym ze w pierwszej pojawiła się
    ona pod sam koniec ciąży i na patologii spędziłam tylko tydzień.
    W drugiej jednak spuchłam już w 18 tygodniu, nadciśnienie (ok.
    150/90) pojawiło się w 23tc. Dostałam oczywiście dopegyt (3x1) i
    jakoś dociągnęłam do 32tyg. Wtedy niestety pojawiły się zaburzenia
    widzenia i zawroty głowy, więc mój gin skierował mnie na patologię,
    gdzie zostałam już do końca, czyli początku 40tc. W szpitalu gestoza
    rozgalopowała się na całego, brałam maksymalne dawki leków (np,
    dopegyt 4x2, dihydralazynę, isoptin, relanium + w sytuacjach dużych
    skoków RR jakieś kroplówki). To był pierwszy miesiąc pobytu na
    patologii. W drugim, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
    ciśnienie nagle spadło do 100/60, opuchlizna się nie powiększała,
    więc mi odstawili stopniowo prawie wszystkie leki, został tylko
    dopegyt 3x1. Pytałam się lekarzy, skąd nagle taka zmiana.
    Odpowiadali, że przez leżenie (wiadomo, a co innego miałam tam
    robic?) i pogodzenie się z faktem, ze do porodu już stamtąd nie
    wyjdę (bo wcześniej dawano mi nadzieję, zaczynałam się denerwować,
    ciśnienie skakało, wiec z wyjścia nici).
    Tak więcc leż jak najwiecej, najlepiej cały czas, zero soli, pij z
    umiarem i stosuj dietę wysokobiałkową. Zostały Ci tylko dwa
    tygodnie, to naprawdę niewiele.. bedzie dobrze..smile
    Ale ja i tak na Twoim miejscu przy ciśnieniu powyżej 160/90
    pojechałabym do szpitala..
    --
    Ola, mama Kozy i Gamonia big_grin
  • 23.05.08, 07:16
    Może gdybym ja miała tylko nadciśnienie bez białkomoczu to moja córeczka
    urodziła by sie poźniej??? sad sama już nie wiem
  • 23.05.08, 10:25
    Ciśnienie odpukać wyższe niż 160/100 jeszcze się nie pojawiło. Dzis
    przed 6 rano miałam 140/95, przed 8 - 150/95. Obrzęki jakie były,
    takie są. Będę się oczywiscie skrupulatnie kontrolować, dziś nie
    czuję się tak źle, mam nadzieję, że mój organizm jakoś zareaguje na
    Dopegyt. Aby dotrwać do wizyty w poniedziałek smile.

  • 23.05.08, 18:59
    Może spróbuj jeszcze dodatkowo pojeść takie rzeczy jak kasza jaglana i gotowane
    warzywa bez soli, jeśli jesz mięso to tylko indyk lub kurczak na parze z ziołami
    ale bez soli plus ciepła woda do picia.

    I trochę magii: czyli połóż się wygodnie, weź głęboki oddech, zamknij oczy,
    rozluźnij się i zobacz sobie, jak mierzysz sobie ciśnienie i Ci wychodzi na
    przykład 130/80 albo jeszcze mniej... I tak kilkanaście razy dziennie...

    Sportowcy, którzy osiągają bardzo dobre rezultaty robią sobie wizualizacje na
    przykład sytuacji pobijania rekordów i... pomaga im to w tych rekordów pobijaniu.

    Mi takie wizualizacje też bardzo pomagają.
  • 27.05.08, 05:50
    moje ciśnienie niestety się nie ustabilizowało i za 2 godziny idę do
    szpitala - co moze się, dołączając inne moje problemy ciążowe, w tym
    poprzednie cc i spore gabaryty obecnego dziecka, skończyć już dziś
    cc, najpóźniej pod koniec tygodnia. To 36 tc. Trzymajcie kciuki sad
  • 27.05.08, 10:10
    Ja również dołączam swoje kciuki ! Już dawno powinnaś być w szpitalu, spokojnie
    dziś na pewno jeszcze nie będą ciąćsmile Daj znać jak już będziesz po wszytskim
  • 27.05.08, 13:21
    Będzie dobrzesmile.
    --
    Ania z Oleńką (22.01.2004) i Adunią (28.04.2005)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.