Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

czy kobieta w ciązy może isc na pogrzeb znajomej Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • zmarła bliska znajoma moich rodziców, czy ja bedąc w ciązy w 5 m-cu
    mogę iśc na pogrzeb.
    slyszalm, że sa takie zabobony że kobieta ciązarna nie powinna
    chodzić na pogrzeby.
    Co wy o tym myslicie?
  • ja myślę, że to stek bzdur i tyle.
    Tak staramy się być państwem "oświeconym" i nowoczesnym a zabobony kwitną, że aż
    strach...
    Myślisz, że jak pójdziesz na pogrzeb to też umrzesz albo urodzisz chore
    dziecko??? Boże co za zacofanie...
    --
    Staszek
    FotoStaszki
  • Nie może.
    --
    jestem kuną domową
  • W 6 miesiącu ciąży zmarł mój chrzestny.Poszłam na pogrzeb,ale tylko
    do Kościoła.Nie podeszłam do trumny, nie pożegnałam się z Nim.Na
    cmentarz poszedł mąż.A Ty zrób jak uważasz.Ja nie poszłam dlatego,że
    jestem osobą bardzo"miękką" i wiem ,że mogłabym psychicznie sobie
    zaszkodzić a to znowu mogłoby wpłynać niekorzystnie na synka.
    --
    suwaczki.maluchy.pl/li-13487.png
  • A jak by Ci matka umarla (nie daj Boze) to tez bys nie poszla?
    Bzdura kompletna, zabobon glupi jakis.
  • Zabobon czy nie.Jak nie musisz to nie idz.Ja mialam podobną sytuacje
    i nie poszłam na pogrzeb-tylko poszlam na drugi dzien zapalic znicz.
  • wiac nie ma nad czym sie zastanawiac....
  • Teraz już rozumiem to super pocieszenie mojej znajomej, gdy dwa tygodnie temu zmarła nagle moja mama:
    - Może dobrze że w styczniu poroniłaś. Teraz byłabyś przed porodem. Wiesz jaki to stres dla dziecka?


    Uczestnictwo w pogrzebie jest wyrazem szacunku, sympatii, miłości do danej osoby. Zrozumiałabym gdyby uroczystość wzbudzała w tobie silne, trudne emocje - wtedy może lepiej zostać w domu. Moja przyjaciółka była na pogrzebie swojej mamy w siódmy miesiącu - dziecko zdrowe i bystre od 10 lat. Sąsiadka była na pogrzebie brata (popełnił samobójstwo, w jej urodziny, w ich wspólnym domu), na 3 tygodnie przed porodem - dziecko zdrowe i bystre od 12 lat.

    --
    Bycie pisarzem to nie jest kwestia wyboru. Chyba, że nie chce
    się wstawać do pracy na siódmą. Ale jeśli ktoś ma tylko taki powód, powinien się zastanowić, czy nie lepiej zostać utrzymanką - obowiązki są proste i też można się wyspać. Piotr Siemion
  • Ostatni rok czyli ten w którym byłam w ciąży niestety" obfitował" w
    mojej rodzinie w pogrzeby. Tak więc w moim 3-cim miesiącu ciąży
    byłam na pogrzebie cioci i niestety tak się stało ,że gdy byłam w 8
    miesiącu także zmarła mi ciocia. Dzidziuś urodził się piękny ,
    zdrowy i super się chowa (9 miesięcy). Ja szczerze powiedziawszy
    nie wiedziałam o tych zabobonach i sądzę ,że chyba najwięcej szkody
    dla dziecka wyniesie samo zamartwianie się tym czy stanie się coś
    złego czy nie. Acha i jeszcze jedno dotyczące innego zabobonu ,
    czyli noszenia korali w ciąży. Ja całą ciążę przejawiałam
    uwielbienie do tego typu biżuteri i przy każynm moim wyjściu, sznury
    korali zdobiły moja kulistą posturęwink. Efekt, żadnej owiniętej
    pępowiny wokół szyi maluszka, chodź następstwem tego może być to że
    od urodzenia mój synek jest zafascynowany koralami, które pod
    kontrolą mamusi stanowią jego ulubioną zabawkęwink. Pozdrawiam
    serdecznie
  • najgorzej jak zaczniesz w to wierzyć! byłam na pogrzebie babci męza
    jak byłam w 4 m-cu, też mi nie kazali iść, ale ja poszłam, nie
    uwazam to za coś złego. Słyszałam tez przesąd że nie mozna być matką
    chrzestną a ja za 2 tyg. nia będę, a bedę juz w 8 m-cu ciąży,.
  • Iść, iść, iść. Chyba, że jesteś miękka i możesz się bardzo rozkleić,
    zdenerwować, a to akurat może maluszkowi zaszkodzić.
    Pozdrawiam - Paulina
    --
    Nasz Synek ma już...
    Czekamy na Iskierkę/Iskierka
  • ja bym nie poszła, jeśli nie jest konieczne
    nie wiem jakie są przesądy z tym związane
    ale ponieważ pogrzeb to smutna uroczystość (nawet jeśli nie dotyczy
    bliskich osób) wolałabym oszczedzić sobie i maleństwu tego stresu
    myślę że ze względu na ciążę możesz czuć się usprawiedliwiona i nie
    iść
    chyba że chcesz pożegnać tę zmarłą osobę
  • mi się wierzyć nie chce,że w cywilizowanym kraju ludzie nadal wierzą
    w zabobony...
  • czy w ciąży sie głupieje? a może ciąża pogłebiła tylko twoja głupotę
  • Może, może.
    --
    jestem kuną domową
  • jak byłam w ciąży zmarły 3 osoby z rodziny taty: mój brat
    stryjeczny, brat taty i siostra taty. Na pierwsze dwa pogrzeby
    pojechałam, na trzeci nie, bo miałam przeciwskazania do podróżowania
    (i byłam już w 7 miesiącu).
    --
    "Poza tym uwazam, że Kartagina powinna być zburzona"

    Forum A&O
  • nie tak dawno pisalas, ze sie opalilas i czy to nie zaszkodzi dzieckusmile a teraz
    wyskakujesz z pogrzebemsmile ciekawe, ile jeszcze podobnych watkow napiszesz?
    --
    Mikołaj 6.11.2007r
  • Pogrzeb, spacer w parku, supermarket, co za różnica dokąd? Idź jeśli
    masz ochotę i tyle.
    --
    "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
  • Co najgorszego może zrobić kobieta w ciąży?

    Wyregulować brwi, założyć stringi, ułożyć sobie włosy na szczotkę
    (dla niewtajemniczonych: niekorzystne jest podnoszenie rąk w ciąży),
    obwiesić sie koralami, a teraz jeszcze, tak naszykowana wybrać się
    na pogrzeb...

    Naprawdę zazdroszczę niektórym, że nie maja poważniejszych
    problemów...
  • JA BYłAM W 2 MIESIACY GDY BYłAM NA POGRZEBIE BARDZO BLISKIEJ MI OSOBY. nIE
    ZASTANAWIAłAM SIE NAD JAKIMIS ZABOBONAMI;/(sory za capslock)
  • kobiecie w ciąży absolutnie NIC nie wolno...

    --
    _____
    pozdrawiam
    ♥...NaszŻbik...♥
  • zapomniałaś jeszcze o używaniu domestosa i czytaniu książki big_grin
    --
    Michałek - nasze szczescie smile 2500gr, 51 cm, 10 apgar
  • forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=81235086
    --
    Michałek - nasze szczescie smile 2500gr, 51 cm, 10 apgar
  • O rany, nie wiem jak mogłam zapomnieć o farbie drukarskiejsmile.
    Dobrze, że mi o tym przypomniałaś! Jeszcze któraś przeczytałaby
    przed wyjściem jakąś książkę i dopiero by sobie biedy napytała!!!

    Na szczęście mam usprawiedliwienie mojego przeoczenia - Czasami
    ciąża spowalnia myśleniesmile

    Pozdrawiam,
  • A swoją drogą mam pytanie do dziewczyn, które nie chodzą na pogrzeby
    z powodu emocji. Dlaczego to pogrzeb działa na psychike silniej niż
    świadomość, że ktoś nie zyje?
    --
    mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii

    caloroczna.blox.pl O muzyce, przypadkowo
  • A straciłaś kiedyś bliską osobę?
    Od śmierci do pogrzebu mija zazwyczaj kilka dni, kiedy to udaje się emocje jakoś poukładać. Ceremonia pogrzebu znowu je wyzwala, nawet zwielokrotnia. Przerobiłam dwa razy - dla mnie emocje porównywalne jak w pierwszej dobie po dowiedzeniu się o śmierci tej osoby.
    Dla katolików może być wręcz przeciwnie - pogrzeb, msza za duszę, obrzęd zapewniający wieczny spokój zmarłemu. Coś co koi.
    Akurat śmierć znajomego rodziców nie jest wielką traumą, chyba że to niemal drugi rodzic był.

    --
    Bycie pisarzem to nie jest kwestia wyboru. Chyba, że nie chce
    się wstawać do pracy na siódmą. Ale jeśli ktoś ma tylko taki powód, powinien się zastanowić, czy nie lepiej zostać utrzymanką - obowiązki są proste i też można się wyspać. Piotr Siemion
  • Całe szczęście nie, ale na tyle siebie znam, że wiem, że kilka dni
    nie zrobiłoby mi żadnej różnicy.

    Chociaż może rzeczywiście się mylę.
    --
    mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii

    caloroczna.blox.pl O muzyce, przypadkowo
  • o kurcze ale wątek.....
    normalnie szok
    w I trymestrze byłam na pogrzebie, zostałam matką chrzestną,
    potem nosiłam korale.....
    a jutro ide na podwójny pogrzeb bo tak sie dziwnie stało ze w
    niedziele umarła babcia mojego męża i wuejk mojego męża.... babcia i
    wujek byli rodzeństwem.....
    jestem osobą bardzo emocjonalną bo będąc na pogrzebie przypomina mi
    sie pogrzeb mojej mamy....
    ale jakoś nie wyobrażam sobie aby nie pożegnać tych osób...--
    hmmm....
  • Nie znasz się, pępowina się okręca od przechodzenia nad sznurkiem/łańcuchem/lub
    inną tego typu przeszkodą.
  • hedom napisał:

    > O rany, nie wiem jak mogłam zapomnieć o farbie drukarskiejsmile.
    > Dobrze, że mi o tym przypomniałaś! Jeszcze któraś przeczytałaby
    > przed wyjściem jakąś książkę i dopiero by sobie biedy napytała!!!
    >
    > Na szczęście mam usprawiedliwienie mojego przeoczenia - Czasami
    > ciąża spowalnia myśleniesmile

    Zapomnielas tez o wchodzeniu do morza, tipsach i ich potwornej
    szkodliwosci, serku plesniowym wywolujacym grzybice pochwy,
    truchtach do autobusu i masturbacjach. Tego rowniez nie wolno big_grin....
  • ale TY odważna jeseś wink
    popieram w 100%... ne wyobrażam sobie nie pożegnać się z osobami dla
    mnie ważnymi... ciąża nie ma z tym nic wspólnego...

  • Byłam w szóstym miesiacu ciąży ,kiedy zmarła moja babcia.Byłam na
    pogrzebie i w kościele i na cmentarzu,ale nie bylam w domu
    pogrzebowym ,nie pożegnałam sie z babcią.Wszyscy w rodzinie mi
    zabronili ,chociaz ja do konca sie zastanawiałam ,ale dziadek(mąż
    właśnie Tej babci)powiedział,że absolutnie mam tego nie robić,że
    babcia byłaby temu przeciwna.Ale w kościele i na cmentarzu
    byłam.Trzy miesiące pózniej urodzilam zdrowa coreczka i bardzo
    szybko poszlam z nią na cmentarz(chociaż niktórzy z dziecmi tez tam
    nie chodza)
  • Faktycznie się nie znam , bo nigdy nie drążyłam tematyki zabobonów i
    im nie ulegałam, ale za to przestrogi dotyczące noszenia korali w
    ciąży itp. dostawałam od osób które są CO NAJMNIEJ(jak mniemam ) dwa
    razy starsze od Ciebie.Pewnie one też się nie znają bo też jak ja
    mieszkają w takim ciemnogrodzie,że noszenie korali i przechodzenie
    pod łańcuchem traktują jako pojęcia bliskoznaczne. by nie powiedzieć
    identyczne.pozdrawiam
  • > bo nigdy nie drążyłam tematyki zabobonów

    Nie trzeba drążyć, każda pomocna dusza Ci je poda na tacy, czy to na przystanku,
    czy w warzywniaku.

    > CO NAJMNIEJ(jak mniemam ) dwa
    > razy starsze od Ciebie

    To leciwe rzeczywiście. Ale zaręczam, że nie trzy razy starsze.

    > że noszenie korali i przechodzenie
    > pod łańcuchem

    NAD łańcuchem, nad, pod to pewnie jakieś inne nieszczęście.
  • Wiedziałam dziewczyny, że moge na Was liczyćsmile

    Jeszcze tyle musze się nauczyć, a to moja czwarta ciąża - aż cud, że
    jeszcze żyję (i mam dzieci) - jak teraz pomyślę ile niebezpieczeństw
    czycha na kobietę w ciąży to aż mnie ciarki przechodzą. No cóż,
    człowiek się uczy całe życie...

    Pozdrawiam wszystkie "ryzykantki"
  • Uśmiałam się po pachy.

  • Dodam jeszcze ,ze zupelnie inaczej(moim zdaniem ) mysli kobieta
    bedac pierwszy raz w ciazy a bedac "enty" ,na kazdy temat czy to
    ciazy ,czy to dzieci,i nie ma co tu krytykowac!Ja mialam inne
    poglady na rozne tematy przed i w trakcie ciazy i inne mam teraz
    majac juz coreczke ,ktora ma roczek.
  • madziara95 napisała:

    > mi się wierzyć nie chce,że w cywilizowanym kraju ludzie nadal
    wierzą
    > w zabobony...

    No, bez przesady, takim znowu cywilizowanym krajem to Polska nie
    jest... wink
    Naomiast powszechność zabobonów w kraju, gdzie ponad 90% ludności
    deklaruje przynależność do kościoła katolickiego jest zdumiewająca.

    Zależy od Ciebie, czy czujesz się na siłach iść czy nie.
    Kuzyn mojego męża zginął tragicznie zostawiając trójkę dzieci i
    resztę rodziny, nie poszłam na pogrzeb bo ciężko byłoby mi znieść
    widok tych zrozpaczonych ludzi, ryczałam sobie w domu. Może źle
    zrobiłam, nie wiem...
    --
    "Dzieci niebite są mniej współczujące i bardziej histeryczne".
    Marek Jurek
  • kurcze-to forum coraz bardziej mnie zaskakuje. W lutym byłam na
    pogrzebie kuzyna mojego męża. Mój mąż nie był zadowolony, że na
    niego idę. Wiedział, jak to przeżyję, bo w październiku pochowałam
    mamusię. I faktycznie - trauma była straszna, przed oczam cały czas
    miałam mamę leżącą w trumnie, cały pogrzeb mi się przypomniał, nie
    mogłam dojść do siebie, nie mogłam przestać płakać. Teraz wiem, że
    wtedy byłam już w ciąży,ale wówczas tego nie wiedziałam. I nie
    zaszkodziło mi to, a był to przecież początek. I nawet gdybym
    wiedziała o ciąży, poszłabym na ten pogrzeb. Bo to był fantastyczny
    człowiek i zasługiwał na to, żeby go pożegnać. Oczywiście rodzina
    mojego męża na pewno by mi to odradzała.
    Kiedy czasami wieczorem przypominam sobie mamę i ryczę jak bóbr, mój
    mąż prosi,żebym przestała, bo może mi i dziecku to zaszkodzić. W
    końcu się na niego wkurzyłam, ochrzaniłam go, bo stres stresem, ale
    nie jest łatwo wrócić do normalnego życia. I on to w końcu
    zrozumiał.
    A wracając do zabobonów: o koralach nie wiedziałam, o sznurach
    słyszałam smile. No i ktoś przypomniał mi o byciu chrzesntną w ciąży.
    Moja koleżanka 2 lata temu urodziła dziecko. Chrzestną miała zostać
    jej szwagierka,ale zmienili zdanie, bo ona zaszłą w ciążę. Cały czas
    nie mogę tego pojąć, jak 26-letnia kobieta wierzy w coś takiego...
  • a podobno mamy już XXI wiek...podobno...
    --
    doral2 to jakiś cham..." by wronikab145
    nowy, jeszcze lepszy kaloszblox
  • > No, bez przesady, takim znowu cywilizowanym krajem to Polska nie
    > jest... wink
    > Naomiast powszechność zabobonów w kraju, gdzie ponad 90% ludności
    > deklaruje przynależność do kościoła katolickiego jest zdumiewająca.

    denea, strzał w dziesiątkę. i co jeszcze jest ciekawe - ludzie, którzy wierzą w
    zabobony w większości regularnie praktykują! (co nie znaczy oczywiście, że
    wszyscy praktykujący wierzą w te głupoty. na szczęście.)
  • Też słyszałam, że kobieta ciężarna nie powinna iść na pogrzeb i co najważniejsze
    oglądać nieboszczyka. Niby zabobon ale kiedy zmarła 2 miesiące temu moja
    koleżanka i sąsiadka zarazem nie poszłam na pogrzeb. W mojej dalekiej rodzinie
    ten durny zabobon się sprawdził, ciotka i kuzynka były na pogrzebie w ciąży ,
    widziały nieboszczyka i straciły dzieci. Jedna zaraz po porodzie druga w ciąży.
    Nie wiem czy ma to coś wspólnego ale wolałam nie ryzykować.
    A tak ogólnie -pomijając zabobony to pogrzeb jest przeżyciem smutnym,
    traumatycznym i wydaje mi się, że takie przykre emocje nie są kobiecie w ciąży
    potrzebne, bo martwiąc się sprawiamy też przykrość maluszkowi.
    Pomodliłam się za koleżankę, poszłam zapalić na grób świeczkę i myślę, że mi
    wybaczyła nieobecność na pogrzebie.
  • oczywiscie ze nie moze przeciez w ciazy wolno tylko lezec i
    pachniec...chociaz w sumie nie wiem jak to moze byc wykonalne no ale
    moze do wanny to juz maz musi doniesc i umyc....
    --
    [url=www.suwaczek.pl/]http://www.suwaczek.pl/cache/545adbf4f7.png[/url]
  • Daj spokój. Niestety w naszym społeczeństwie panuje jeszcze ciemnogród i
    zabobony i to nawet wśród duchowieństwa - moja szwagierka czekała kilka długich
    miesięcy na chrzest synka, bo ksiądz nie zgodził się, by matką chrzestną była
    ciężarna (czyli ja) - więc trzeba było czekać do rozwiązania. Wiem, że te
    zabobony są głęboko zakorzenione w naszych umysłach i dlatego rozumiem po części
    Twoje obawy.
  • ewuncia.a napisała:

    > Daj spokój. Niestety w naszym społeczeństwie panuje jeszcze
    ciemnogród i
    > zabobony i to nawet wśród duchowieństwa - moja szwagierka czekała
    kilka długich
    > miesięcy na chrzest synka, bo ksiądz nie zgodził się, by matką
    chrzestną była
    > ciężarna (czyli ja) - więc trzeba było czekać do rozwiązania.

    Zartujesz surprised? Na drugi raz jak ktos ci wyjedzie z takim dziwactwem
    to popros o ten przepis na pismie. O ile sie orientuje to w prawie
    kanonicznym nie ma czegos takiego zapisanego. Na ksiezy to bardzo
    dobrze dziala jak wiesz co jest napisane w prawie...a jak nie to
    zawsze mozna do biskupa lub kurii. Rownie skuteczne samo ich
    postraszenie ze sie tam udasz smile
  • w sumie odpowiedzialaś sobie w pytaniu swoim - jest to zabobon.
    Więc jeśli w niego wierzysz to lepiej nie idź. Bo potem będziesz sie stresować przez resztę ciąży że na pewno coś sie stanie bo byłaś na pogrzebie.
    Ale jeśli nie wierzysz i chcesz pożegnać tą osobę to nie ma przeciwskazań wg mnie.
  • Skąd się biorą takie głupie pytania??

    Nie ciężarna nie może iść ani na ślub, ani na chrzest, ani na pogrzeb, to oczywiste.
    --
    Dni Noszenia 2008
  • A co to za bzdury?? W pierwszej ciąży zmarła moja ukochana ciocia
    (10 tc.), a następnie teściowa (33 tc.). Nie wyobrażałam sobie, że
    mogę nie pójść na pogrzeby. Ja po prostu dostaję wysypki jak słyszę
    takie rzeczy opowiadane przez ludzi (starszych głównie). Że niby co -
    dziecko urodzi się martwe, czy co? Robiąc prasowanie z gołym
    brzuchem, bo było gorąco przypaliłam sobie skórę. Według własnie
    takich zabobonów moje dziecko powinno urodzić się z jakąś skazą,
    najlepiej na twarzy, żeby było dobrze widać. No i jeszcze dwukrotnie
    w ciąży myłam okna i wieszałam firanki, co powinno spowodować
    poronienie lub przedwczesny poród. Więcej nie pamiętam, ale na pewno
    jeszcze coś tam słyszałam bo dla mnie to, powtarzam, kompletne
    bzdury. Moja córka ma ponad 3 lata i ma się dobrze smile)

    Czekamy na Wojtka - 32 tc.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.