• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

czy kobieta w ciązy może isc na pogrzeb znajomej

  • 24.06.08, 09:08
    zmarła bliska znajoma moich rodziców, czy ja bedąc w ciązy w 5 m-cu
    mogę iśc na pogrzeb.
    slyszalm, że sa takie zabobony że kobieta ciązarna nie powinna
    chodzić na pogrzeby.
    Co wy o tym myslicie?
    Edytor zaawansowany
    • 24.06.08, 09:15
      ja myślę, że to stek bzdur i tyle.
      Tak staramy się być państwem "oświeconym" i nowoczesnym a zabobony kwitną, że aż
      strach...
      Myślisz, że jak pójdziesz na pogrzeb to też umrzesz albo urodzisz chore
      dziecko??? Boże co za zacofanie...
      --
      Staszek
      FotoStaszki
    • 24.06.08, 09:17
      Nie może.
      --
      jestem kuną domową
    • 24.06.08, 09:19
      W 6 miesiącu ciąży zmarł mój chrzestny.Poszłam na pogrzeb,ale tylko
      do Kościoła.Nie podeszłam do trumny, nie pożegnałam się z Nim.Na
      cmentarz poszedł mąż.A Ty zrób jak uważasz.Ja nie poszłam dlatego,że
      jestem osobą bardzo"miękką" i wiem ,że mogłabym psychicznie sobie
      zaszkodzić a to znowu mogłoby wpłynać niekorzystnie na synka.
      --
      suwaczki.maluchy.pl/li-13487.png
      • 24.06.08, 09:25
        A jak by Ci matka umarla (nie daj Boze) to tez bys nie poszla?
        Bzdura kompletna, zabobon glupi jakis.
        • 24.06.08, 09:38
          wiac nie ma nad czym sie zastanawiac....
    • 24.06.08, 09:38
      Zabobon czy nie.Jak nie musisz to nie idz.Ja mialam podobną sytuacje
      i nie poszłam na pogrzeb-tylko poszlam na drugi dzien zapalic znicz.
    • 24.06.08, 09:40
      Teraz już rozumiem to super pocieszenie mojej znajomej, gdy dwa tygodnie temu zmarła nagle moja mama:
      - Może dobrze że w styczniu poroniłaś. Teraz byłabyś przed porodem. Wiesz jaki to stres dla dziecka?


      Uczestnictwo w pogrzebie jest wyrazem szacunku, sympatii, miłości do danej osoby. Zrozumiałabym gdyby uroczystość wzbudzała w tobie silne, trudne emocje - wtedy może lepiej zostać w domu. Moja przyjaciółka była na pogrzebie swojej mamy w siódmy miesiącu - dziecko zdrowe i bystre od 10 lat. Sąsiadka była na pogrzebie brata (popełnił samobójstwo, w jej urodziny, w ich wspólnym domu), na 3 tygodnie przed porodem - dziecko zdrowe i bystre od 12 lat.

      --
      Bycie pisarzem to nie jest kwestia wyboru. Chyba, że nie chce
      się wstawać do pracy na siódmą. Ale jeśli ktoś ma tylko taki powód, powinien się zastanowić, czy nie lepiej zostać utrzymanką - obowiązki są proste i też można się wyspać. Piotr Siemion
    • 24.06.08, 10:08
      Ostatni rok czyli ten w którym byłam w ciąży niestety" obfitował" w
      mojej rodzinie w pogrzeby. Tak więc w moim 3-cim miesiącu ciąży
      byłam na pogrzebie cioci i niestety tak się stało ,że gdy byłam w 8
      miesiącu także zmarła mi ciocia. Dzidziuś urodził się piękny ,
      zdrowy i super się chowa (9 miesięcy). Ja szczerze powiedziawszy
      nie wiedziałam o tych zabobonach i sądzę ,że chyba najwięcej szkody
      dla dziecka wyniesie samo zamartwianie się tym czy stanie się coś
      złego czy nie. Acha i jeszcze jedno dotyczące innego zabobonu ,
      czyli noszenia korali w ciąży. Ja całą ciążę przejawiałam
      uwielbienie do tego typu biżuteri i przy każynm moim wyjściu, sznury
      korali zdobiły moja kulistą posturęwink. Efekt, żadnej owiniętej
      pępowiny wokół szyi maluszka, chodź następstwem tego może być to że
      od urodzenia mój synek jest zafascynowany koralami, które pod
      kontrolą mamusi stanowią jego ulubioną zabawkęwink. Pozdrawiam
      serdecznie
      • 24.06.08, 22:01
        Nie znasz się, pępowina się okręca od przechodzenia nad sznurkiem/łańcuchem/lub
        inną tego typu przeszkodą.
        • 24.06.08, 22:41
          Faktycznie się nie znam , bo nigdy nie drążyłam tematyki zabobonów i
          im nie ulegałam, ale za to przestrogi dotyczące noszenia korali w
          ciąży itp. dostawałam od osób które są CO NAJMNIEJ(jak mniemam ) dwa
          razy starsze od Ciebie.Pewnie one też się nie znają bo też jak ja
          mieszkają w takim ciemnogrodzie,że noszenie korali i przechodzenie
          pod łańcuchem traktują jako pojęcia bliskoznaczne. by nie powiedzieć
          identyczne.pozdrawiam
          • 24.06.08, 23:17
            > bo nigdy nie drążyłam tematyki zabobonów

            Nie trzeba drążyć, każda pomocna dusza Ci je poda na tacy, czy to na przystanku,
            czy w warzywniaku.

            > CO NAJMNIEJ(jak mniemam ) dwa
            > razy starsze od Ciebie

            To leciwe rzeczywiście. Ale zaręczam, że nie trzy razy starsze.

            > że noszenie korali i przechodzenie
            > pod łańcuchem

            NAD łańcuchem, nad, pod to pewnie jakieś inne nieszczęście.
            • 24.06.08, 23:38
              Uśmiałam się po pachy.
    • 24.06.08, 10:21
      najgorzej jak zaczniesz w to wierzyć! byłam na pogrzebie babci męza
      jak byłam w 4 m-cu, też mi nie kazali iść, ale ja poszłam, nie
      uwazam to za coś złego. Słyszałam tez przesąd że nie mozna być matką
      chrzestną a ja za 2 tyg. nia będę, a bedę juz w 8 m-cu ciąży,.
    • 24.06.08, 10:54
      Iść, iść, iść. Chyba, że jesteś miękka i możesz się bardzo rozkleić,
      zdenerwować, a to akurat może maluszkowi zaszkodzić.
      Pozdrawiam - Paulina
      --
      Nasz Synek ma już...
      Czekamy na Iskierkę/Iskierka
    • 24.06.08, 11:44
      ja bym nie poszła, jeśli nie jest konieczne
      nie wiem jakie są przesądy z tym związane
      ale ponieważ pogrzeb to smutna uroczystość (nawet jeśli nie dotyczy
      bliskich osób) wolałabym oszczedzić sobie i maleństwu tego stresu
      myślę że ze względu na ciążę możesz czuć się usprawiedliwiona i nie
      iść
      chyba że chcesz pożegnać tę zmarłą osobę
    • 24.06.08, 11:53
      mi się wierzyć nie chce,że w cywilizowanym kraju ludzie nadal wierzą
      w zabobony...
      • 25.06.08, 08:22
        madziara95 napisała:

        > mi się wierzyć nie chce,że w cywilizowanym kraju ludzie nadal
        wierzą
        > w zabobony...

        No, bez przesady, takim znowu cywilizowanym krajem to Polska nie
        jest... wink
        Naomiast powszechność zabobonów w kraju, gdzie ponad 90% ludności
        deklaruje przynależność do kościoła katolickiego jest zdumiewająca.

        Zależy od Ciebie, czy czujesz się na siłach iść czy nie.
        Kuzyn mojego męża zginął tragicznie zostawiając trójkę dzieci i
        resztę rodziny, nie poszłam na pogrzeb bo ciężko byłoby mi znieść
        widok tych zrozpaczonych ludzi, ryczałam sobie w domu. Może źle
        zrobiłam, nie wiem...
        --
        "Dzieci niebite są mniej współczujące i bardziej histeryczne".
        Marek Jurek
        • 25.06.08, 09:28
          > No, bez przesady, takim znowu cywilizowanym krajem to Polska nie
          > jest... wink
          > Naomiast powszechność zabobonów w kraju, gdzie ponad 90% ludności
          > deklaruje przynależność do kościoła katolickiego jest zdumiewająca.

          denea, strzał w dziesiątkę. i co jeszcze jest ciekawe - ludzie, którzy wierzą w
          zabobony w większości regularnie praktykują! (co nie znaczy oczywiście, że
          wszyscy praktykujący wierzą w te głupoty. na szczęście.)
    • 24.06.08, 12:13
      czy w ciąży sie głupieje? a może ciąża pogłebiła tylko twoja głupotę
    • 24.06.08, 12:49
      Może, może.
      --
      jestem kuną domową
    • 24.06.08, 13:17
      jak byłam w ciąży zmarły 3 osoby z rodziny taty: mój brat
      stryjeczny, brat taty i siostra taty. Na pierwsze dwa pogrzeby
      pojechałam, na trzeci nie, bo miałam przeciwskazania do podróżowania
      (i byłam już w 7 miesiącu).
      --
      "Poza tym uwazam, że Kartagina powinna być zburzona"

      Forum A&O
    • 24.06.08, 13:24
      nie tak dawno pisalas, ze sie opalilas i czy to nie zaszkodzi dzieckusmile a teraz
      wyskakujesz z pogrzebemsmile ciekawe, ile jeszcze podobnych watkow napiszesz?
      --
      Mikołaj 6.11.2007r
    • 24.06.08, 13:29
      Pogrzeb, spacer w parku, supermarket, co za różnica dokąd? Idź jeśli
      masz ochotę i tyle.
      --
      "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
    • 24.06.08, 13:43
      Co najgorszego może zrobić kobieta w ciąży?

      Wyregulować brwi, założyć stringi, ułożyć sobie włosy na szczotkę
      (dla niewtajemniczonych: niekorzystne jest podnoszenie rąk w ciąży),
      obwiesić sie koralami, a teraz jeszcze, tak naszykowana wybrać się
      na pogrzeb...

      Naprawdę zazdroszczę niektórym, że nie maja poważniejszych
      problemów...
      • 24.06.08, 14:35
        zapomniałaś jeszcze o używaniu domestosa i czytaniu książki big_grin
        --
        Michałek - nasze szczescie smile 2500gr, 51 cm, 10 apgar
        • 24.06.08, 14:59
          O rany, nie wiem jak mogłam zapomnieć o farbie drukarskiejsmile.
          Dobrze, że mi o tym przypomniałaś! Jeszcze któraś przeczytałaby
          przed wyjściem jakąś książkę i dopiero by sobie biedy napytała!!!

          Na szczęście mam usprawiedliwienie mojego przeoczenia - Czasami
          ciąża spowalnia myśleniesmile

          Pozdrawiam,
          • 24.06.08, 22:22
            hedom napisał:

            > O rany, nie wiem jak mogłam zapomnieć o farbie drukarskiejsmile.
            > Dobrze, że mi o tym przypomniałaś! Jeszcze któraś przeczytałaby
            > przed wyjściem jakąś książkę i dopiero by sobie biedy napytała!!!
            >
            > Na szczęście mam usprawiedliwienie mojego przeoczenia - Czasami
            > ciąża spowalnia myśleniesmile

            Zapomnielas tez o wchodzeniu do morza, tipsach i ich potwornej
            szkodliwosci, serku plesniowym wywolujacym grzybice pochwy,
            truchtach do autobusu i masturbacjach. Tego rowniez nie wolno big_grin....
            • 24.06.08, 23:34
              Wiedziałam dziewczyny, że moge na Was liczyćsmile

              Jeszcze tyle musze się nauczyć, a to moja czwarta ciąża - aż cud, że
              jeszcze żyję (i mam dzieci) - jak teraz pomyślę ile niebezpieczeństw
              czycha na kobietę w ciąży to aż mnie ciarki przechodzą. No cóż,
              człowiek się uczy całe życie...

              Pozdrawiam wszystkie "ryzykantki"
    • 24.06.08, 14:21
      JA BYłAM W 2 MIESIACY GDY BYłAM NA POGRZEBIE BARDZO BLISKIEJ MI OSOBY. nIE
      ZASTANAWIAłAM SIE NAD JAKIMIS ZABOBONAMI;/(sory za capslock)
    • 24.06.08, 14:35
      kobiecie w ciąży absolutnie NIC nie wolno...

      --
      _____
      pozdrawiam
      ♥...NaszŻbik...♥
    • 24.06.08, 14:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=81235086
      --
      Michałek - nasze szczescie smile 2500gr, 51 cm, 10 apgar
    • 24.06.08, 15:40
      A swoją drogą mam pytanie do dziewczyn, które nie chodzą na pogrzeby
      z powodu emocji. Dlaczego to pogrzeb działa na psychike silniej niż
      świadomość, że ktoś nie zyje?
      --
      mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii

      caloroczna.blox.pl O muzyce, przypadkowo
      • 24.06.08, 16:05
        A straciłaś kiedyś bliską osobę?
        Od śmierci do pogrzebu mija zazwyczaj kilka dni, kiedy to udaje się emocje jakoś poukładać. Ceremonia pogrzebu znowu je wyzwala, nawet zwielokrotnia. Przerobiłam dwa razy - dla mnie emocje porównywalne jak w pierwszej dobie po dowiedzeniu się o śmierci tej osoby.
        Dla katolików może być wręcz przeciwnie - pogrzeb, msza za duszę, obrzęd zapewniający wieczny spokój zmarłemu. Coś co koi.
        Akurat śmierć znajomego rodziców nie jest wielką traumą, chyba że to niemal drugi rodzic był.

        --
        Bycie pisarzem to nie jest kwestia wyboru. Chyba, że nie chce
        się wstawać do pracy na siódmą. Ale jeśli ktoś ma tylko taki powód, powinien się zastanowić, czy nie lepiej zostać utrzymanką - obowiązki są proste i też można się wyspać. Piotr Siemion
        • 24.06.08, 16:13
          Całe szczęście nie, ale na tyle siebie znam, że wiem, że kilka dni
          nie zrobiłoby mi żadnej różnicy.

          Chociaż może rzeczywiście się mylę.
          --
          mmr.blox.pl/html Mój człowiek w Anglii

          caloroczna.blox.pl O muzyce, przypadkowo
          • 24.06.08, 17:46
            o kurcze ale wątek.....
            normalnie szok
            w I trymestrze byłam na pogrzebie, zostałam matką chrzestną,
            potem nosiłam korale.....
            a jutro ide na podwójny pogrzeb bo tak sie dziwnie stało ze w
            niedziele umarła babcia mojego męża i wuejk mojego męża.... babcia i
            wujek byli rodzeństwem.....
            jestem osobą bardzo emocjonalną bo będąc na pogrzebie przypomina mi
            sie pogrzeb mojej mamy....
            ale jakoś nie wyobrażam sobie aby nie pożegnać tych osób...--
            hmmm....
            • 24.06.08, 22:32
              ale TY odważna jeseś wink
              popieram w 100%... ne wyobrażam sobie nie pożegnać się z osobami dla
              mnie ważnymi... ciąża nie ma z tym nic wspólnego...
    • 24.06.08, 22:36

      Byłam w szóstym miesiacu ciąży ,kiedy zmarła moja babcia.Byłam na
      pogrzebie i w kościele i na cmentarzu,ale nie bylam w domu
      pogrzebowym ,nie pożegnałam sie z babcią.Wszyscy w rodzinie mi
      zabronili ,chociaz ja do konca sie zastanawiałam ,ale dziadek(mąż
      właśnie Tej babci)powiedział,że absolutnie mam tego nie robić,że
      babcia byłaby temu przeciwna.Ale w kościele i na cmentarzu
      byłam.Trzy miesiące pózniej urodzilam zdrowa coreczka i bardzo
      szybko poszlam z nią na cmentarz(chociaż niktórzy z dziecmi tez tam
      nie chodza)
    • 24.06.08, 23:48

      Dodam jeszcze ,ze zupelnie inaczej(moim zdaniem ) mysli kobieta
      bedac pierwszy raz w ciazy a bedac "enty" ,na kazdy temat czy to
      ciazy ,czy to dzieci,i nie ma co tu krytykowac!Ja mialam inne
      poglady na rozne tematy przed i w trakcie ciazy i inne mam teraz
      majac juz coreczke ,ktora ma roczek.
      • 25.06.08, 09:04
        kurcze-to forum coraz bardziej mnie zaskakuje. W lutym byłam na
        pogrzebie kuzyna mojego męża. Mój mąż nie był zadowolony, że na
        niego idę. Wiedział, jak to przeżyję, bo w październiku pochowałam
        mamusię. I faktycznie - trauma była straszna, przed oczam cały czas
        miałam mamę leżącą w trumnie, cały pogrzeb mi się przypomniał, nie
        mogłam dojść do siebie, nie mogłam przestać płakać. Teraz wiem, że
        wtedy byłam już w ciąży,ale wówczas tego nie wiedziałam. I nie
        zaszkodziło mi to, a był to przecież początek. I nawet gdybym
        wiedziała o ciąży, poszłabym na ten pogrzeb. Bo to był fantastyczny
        człowiek i zasługiwał na to, żeby go pożegnać. Oczywiście rodzina
        mojego męża na pewno by mi to odradzała.
        Kiedy czasami wieczorem przypominam sobie mamę i ryczę jak bóbr, mój
        mąż prosi,żebym przestała, bo może mi i dziecku to zaszkodzić. W
        końcu się na niego wkurzyłam, ochrzaniłam go, bo stres stresem, ale
        nie jest łatwo wrócić do normalnego życia. I on to w końcu
        zrozumiał.
        A wracając do zabobonów: o koralach nie wiedziałam, o sznurach
        słyszałam smile. No i ktoś przypomniał mi o byciu chrzesntną w ciąży.
        Moja koleżanka 2 lata temu urodziła dziecko. Chrzestną miała zostać
        jej szwagierka,ale zmienili zdanie, bo ona zaszłą w ciążę. Cały czas
        nie mogę tego pojąć, jak 26-letnia kobieta wierzy w coś takiego...
    • 25.06.08, 18:59
      Też słyszałam, że kobieta ciężarna nie powinna iść na pogrzeb i co najważniejsze
      oglądać nieboszczyka. Niby zabobon ale kiedy zmarła 2 miesiące temu moja
      koleżanka i sąsiadka zarazem nie poszłam na pogrzeb. W mojej dalekiej rodzinie
      ten durny zabobon się sprawdził, ciotka i kuzynka były na pogrzebie w ciąży ,
      widziały nieboszczyka i straciły dzieci. Jedna zaraz po porodzie druga w ciąży.
      Nie wiem czy ma to coś wspólnego ale wolałam nie ryzykować.
      A tak ogólnie -pomijając zabobony to pogrzeb jest przeżyciem smutnym,
      traumatycznym i wydaje mi się, że takie przykre emocje nie są kobiecie w ciąży
      potrzebne, bo martwiąc się sprawiamy też przykrość maluszkowi.
      Pomodliłam się za koleżankę, poszłam zapalić na grób świeczkę i myślę, że mi
      wybaczyła nieobecność na pogrzebie.
      • 25.06.08, 21:55
        oczywiscie ze nie moze przeciez w ciazy wolno tylko lezec i
        pachniec...chociaz w sumie nie wiem jak to moze byc wykonalne no ale
        moze do wanny to juz maz musi doniesc i umyc....
        --
        [url=www.suwaczek.pl/]http://www.suwaczek.pl/cache/545adbf4f7.png[/url]
    • 25.06.08, 21:59
      Daj spokój. Niestety w naszym społeczeństwie panuje jeszcze ciemnogród i
      zabobony i to nawet wśród duchowieństwa - moja szwagierka czekała kilka długich
      miesięcy na chrzest synka, bo ksiądz nie zgodził się, by matką chrzestną była
      ciężarna (czyli ja) - więc trzeba było czekać do rozwiązania. Wiem, że te
      zabobony są głęboko zakorzenione w naszych umysłach i dlatego rozumiem po części
      Twoje obawy.
      • 25.06.08, 22:31
        ewuncia.a napisała:

        > Daj spokój. Niestety w naszym społeczeństwie panuje jeszcze
        ciemnogród i
        > zabobony i to nawet wśród duchowieństwa - moja szwagierka czekała
        kilka długich
        > miesięcy na chrzest synka, bo ksiądz nie zgodził się, by matką
        chrzestną była
        > ciężarna (czyli ja) - więc trzeba było czekać do rozwiązania.

        Zartujesz surprised? Na drugi raz jak ktos ci wyjedzie z takim dziwactwem
        to popros o ten przepis na pismie. O ile sie orientuje to w prawie
        kanonicznym nie ma czegos takiego zapisanego. Na ksiezy to bardzo
        dobrze dziala jak wiesz co jest napisane w prawie...a jak nie to
        zawsze mozna do biskupa lub kurii. Rownie skuteczne samo ich
        postraszenie ze sie tam udasz smile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.