od kiedy moge isc na zwolnien...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    Jestem w 5 tygodniu ciazy i nie wiem czy juz moge isc na
    zwolnienie lekarskie,gdyz pracuje w wrunkach nie sprzyjajacych ciazy.
    Jedni mowia,za powinnam juz isc,inni twierdza,ze dopiero od 3
    miesiaca mozna isc.
  • 04.07.08, 17:10 Odpowiedz
    ciekawe jakie to sa warunki nie sprzyjajace ciąży? Brak łózka,
    gazetki i kocyka?

    Następna, która dzien po zaplodnieniu lecialaby na zwolnienie
    lekarskie do konca ciaży.
  • 04.07.08, 17:12 Odpowiedz
    Na zwolnienie lekarskie możesz iść, od kiedy będziesz chora. Jeśli masz
    szkodliwe warunki pracy pracodawca ma obowiązek zmienić Ci stanowisko, a jeśli
    jest to niemożliwe- zwolnić z obowiązku pracy z zachowaniem przysługującej pensji.
  • 04.07.08, 17:18 Odpowiedz
    posluchaj kamelia nie badz zlosliwa.
    juz jedna ciaze poronilam,druga mialam zagrozona i z trudem
    donosilam. pracuje w hipermarkecie i duzo dzwigam,nie chciala bym
    znowu stracic dziecka,dlatego tu napisalam,aby sie poradzic.
  • 04.07.08, 17:24 Odpowiedz
    możesz już iść na zwolnienie...
  • 04.07.08, 17:30 Odpowiedz
    zamiast sie dąsać albo kombinowac to przeczytaj jeszcze raz co ci
    napisała memphis i zajrzyj do rozporzadzenia do art. 176 kp.

    Tu masz przepisy określajace twoje uprawnienia zwiazane z
    rodzicielstwem:

    Art. 176.
    Nie wolno zatrudniać kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych lub
    szkodliwych dla zdrowia. Rada Ministrów określi, w drodze
    rozporządzenia, wykaz tych prac.

    Art. 179.
    § 1. Pracodawca zatrudniający pracownicę w ciąży lub karmiącą
    dziecko piersią przy pracy wymienionej w przepisach wydanych na
    podstawie art. 176, wzbronionej takiej pracownicy bez względu na
    stopień narażenia na czynniki szkodliwe dla zdrowia lub
    niebezpieczne, jest obowiązany przenieść pracownicę do innej pracy,
    a jeżeli jest to niemożliwe, zwolnić ją na czas niezbędny z
    obowiązku świadczenia pracy.

    § 2. Pracodawca zatrudniający pracownicę w ciąży lub karmiącą
    dziecko piersią przy pozostałych pracach wymienionych w przepisach
    wydanych na podstawie art. 176 jest obowiązany dostosować warunki
    pracy do wymagań określonych w tych przepisach lub tak ograniczyć
    czas pracy, aby wyeliminować zagrożenia dla zdrowia lub
    bezpieczeństwa pracownicy. Jeżeli dostosowanie warunków pracy na
    dotychczasowym stanowisku pracy lub skrócenie czasu pracy jest
    niemożliwe lub niecelowe, pracodawca jest obowiązany przenieść
    pracownicę do innej pracy, a w razie braku takiej możliwości zwolnić
    pracownicę na czas niezbędny z obowiązku świadczenia pracy.

    § 3. Przepis § 2 stosuje się odpowiednio do pracodawcy w przypadku,
    gdy przeciwwskazania zdrowotne do wykonywania dotychczasowej pracy
    przez pracownicę w ciąży lub karmiącą dziecko piersią wynikają z
    orzeczenia lekarskiego.

    § 4. W razie gdy zmiana warunków pracy na dotychczas zajmowanym
    stanowisku pracy, skrócenie czasu pracy lub przeniesienie pracownicy
    do innej pracy powoduje obniżenie wynagrodzenia, pracownicy
    przysługuje dodatek wyrównawczy.

    § 5. Pracownica w okresie zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy
    zachowuje prawo do dotychczasowego wynagrodzenia.

    § 6. Po ustaniu przyczyn uzasadniających przeniesienie pracownicy do
    innej pracy, skrócenie jej czasu pracy lub zwolnienie z obowiązku
    świadczenia pracy, pracodawca jest obowiązany zatrudnić pracownicę
    przy pracy i w wymiarze czasu pracy określonych w umowie o pracę.


    Korzystaj ze swoich praw, a nie kombinuj cos z lewymi zwolnieniami.
  • 04.07.08, 17:31 Odpowiedz
    czyli to nie prawda,ze dopiero od 3-go miesiaca? Bardzo dziekuje za
    odpowiedz.
  • 04.07.08, 17:42 Odpowiedz
    Sluchaj,czy mogla bys podac mi do siebie numer gg,latwiej by bylo mi
    z Toba pisac
  • 04.07.08, 17:48 Odpowiedz
    odpowiadam też przez maila gazetowego
  • 04.07.08, 20:41 Odpowiedz
    jestem w 33 tyg. ciąży, z tego 2 tyg byłam na zwolnieniu(grypa),
    i z dniem jutrzejszym ide na zwolnienie juz do konca ciazy, poród
    planowany na 25.08.08r., praca - siedzaca,urzednik rzadowy
    pozdrawiam
  • 04.07.08, 21:41 Odpowiedz
    od pierwszej kreski pozytywnej na tescie
    najlepiej od zaplodnienia
    a co tam juz w czasie stosunku powinien ci lekarz wypisac :F
    --
    Gry małżeńskie
  • 04.07.08, 21:50 Odpowiedz
    ja poszłam na zwolnienie jak tylko dowiedziałam się że jestem w
    ciąży. I nie jestem chora, tylko miałam ciężką pracę. Musiałam
    dźwigać ciężary po 25 kg, praca była baaaardzo stresująca (kontakt z
    klientami) i nie było jak mnie przenieść do lżejszej pracy, tam
    poprostu nie ma lżejszego stanowiska. Jestem na zwolnieniu i jedyne
    co trzeba zrobić to po 182 dniach bodajże wypełnić jakieś tam pismo
    i zanieść do zusu. Nie rozumiem osób dla których to jest dziwne że
    idzie sie na zwolnienie. Niby dlaczego miałabym nie skorzystać z
    tego, że nie muszę pracować? Ci co nie rozumieją co to jest ciężka
    praca pewnie nigdy ciężko nie pracowali.
  • 04.07.08, 21:55 Odpowiedz
    a ja nie mam ani ciężkiej pracy ani nic mi nie jest a jestem na zwolnieniu od
    kiedy się dowiedziałam o ciąży. Life is brutal, fullos pułapkos wink
  • 04.07.08, 22:34 Odpowiedz
  • 04.07.08, 22:42 Odpowiedz
    Ci co nie rozumieją co to jest ciężka
    praca pewnie nigdy ciężko nie pracowali.

    Ja bym nie nazwała kontaktu z klientami straaaaasznie ciężką pracą, ale co tam.
    W Polsce- jak widać- inne nie istnieją.
  • 04.07.08, 22:55 Odpowiedz
    > a ja nie mam ani ciężkiej pracy ani nic mi nie jest a jestem na zwolnieniu od
    > kiedy się dowiedziałam o ciąży. Life is brutal, fullos pułapkos wink

    super, tylko potem nie marudź, że Ci ciężko w życiu, że nikt nie chce Cię
    zatrudnić albo że nie masz kasy ...
  • 05.07.08, 07:17 Odpowiedz
    Witaj..
    ja poszłam na zwolnienie od 6tc, ale z wielką niechęcią.Prace mam siedząca ale
    wymagającą dużego skupienia i uwagi(praca przy szlifierce obrotowej i wysokie
    temperatury), wiec kiedy zaczęłam wymiotować i mdleć w pracy i wylądowałam w
    szpitalu to lekarz zabronił mi pracować. Teraz mam ciąże zagrożoną (muszę
    leżeć)ale trudno dzidzia jest ważniejsza.Dodam iż w pierwszej ciąży pracowałam
    do końca -w niedzielę byłam w pracy a w poniedziałek urodziłam.
    Pozdrawiam
  • 05.07.08, 07:55 Odpowiedz
  • 05.07.08, 08:58 Odpowiedz
    ja poszlam w 5 tyg ciazy. i wszystkie moje kolezanki chodzily na zwolnienie jak
    tylko sie dowiedzialy. ciaza to nie choroba ale ja sobie nie wyobrazam pracy
    tylko odpczynek w ciazy.
  • 05.07.08, 09:02 Odpowiedz
    no super. A potem placzecie ze "niedobry pracodawca nie chcial mnie zatrudnic,
    wybral faceta z gorszymi kwalifikacjami". K..a, jak ja tego nie ciepie. Ja bym
    chetnie poszla cegly nosic na budowie, tylko jakos wlasnie na takich pracodawcow
    trafiam i dzieki pindziom jak wy moge sie w dupe pocalowac a nie znalezc prace.

    --
    Paula&Zosia
    www.szipszop.pl/tickers/11278.gif
    [url=www.szipszop.pl]http://www.szipszop.pl/tickers/23384.gif[/url]
  • 05.07.08, 11:20 Odpowiedz
    a ja sobie z checia wyobraze jak ZUS sie odbiera wyludzone swiadczenia i jeszcze
    kare dosala
    --
    Gry małżeńskie
  • 05.07.08, 12:54 Odpowiedz
    deela napisała:

    > a ja sobie z checia wyobraze jak ZUS sie odbiera wyludzone
    swiadczenia i jeszcz
    > e
    > kare dosala

    Pewnie na dniach...wzieli sie za lewych bezrobotnych, teraz pewnie
    kolej na tych na lewych zwolnieniach. Wczesniej czy pozniej wymysla
    cos co bedzie sprawdzac takie ciezarne zwolnienia, moze trzeba to
    bedzie potwierdzac u jakiegos panstwowego lekarza z licencja od ZUS
    lub jakis inny sposob.
    Oj wtedy bedzie placz i zgrzytanie zebow, i pewnie najwiecej
    ucierpia na tym te faktycznie chore
  • 05.07.08, 14:34 Odpowiedz
    3 lata temu a w rodzinie ginekolog i znajomi w zusiewink

    zreszta- wystarczy, ze ktoras bedzie mowila o klopocie z kregoslupem. kazdy
    ortopeda powie, ze mimo zmian na rtg to moze bolec. a zwolnienie jest.

    ja juz na swoje owczesne zwolnienie sporo podatkow zaplacilam w czasie pracy. i
    to 2 srednie krajowe wiec z czystym sumieniem poszalm na to zwolnienie.

  • 05.07.08, 14:44 Odpowiedz
    "ja juz na swoje owczesne zwolnienie sporo podatkow zaplacilam w czasie pracy"

    Rozumiem, że przepływ środków od pensji do świadczeń jest Ci obcy.

    Ubezpieczenie chorobowe to ledwo ponad 2% od podstawy wymiaru. Z Twoimi 2
    średnimi krajowymi - można swobodnie przyjąć, że zapłaciły za Ciebie inne
    kobiety, które pracowały w ciąży.

  • 05.07.08, 14:48 Odpowiedz
    a myslisz, ze mnie to interesuje? tak samo czy ja interesuje kogos innego?
    prosze bardzo- mozna zmienic prawo aby zwolnienia w ciazy NIE byly platne. i
    problem z glowy.
  • 05.07.08, 15:19 Odpowiedz
    żal mi ciebie, a czy ja marudzę? Siedzę sobie na zwolnieniu, nie muszę wstawać
    do pracy, kasa co miesiąc napływa na konto. Czego chcieć więcej? Z moimi
    kwalifikacjami zatrudni mnie każdy, o to się nie boję a jak nawet nie to mam
    bogatego męża, który wystarczająco zarabia. Co poniektórym żal dupę ściska, ze
    muszą pracować...hahaha
  • 05.07.08, 16:17 Odpowiedz
    mam lepszty pomysl, karac lekarzy ktorzy wystawiaja lewizne a za drugim razem np
    odbierac uprawnienia czy cos, w ninnych krajach lekarze boja sie wystawiac
    lewizne u nas jakos nie bo co im grozi
    sad hahaha lekarski?
    --
    Gry małżeńskie
  • 05.07.08, 16:20 Odpowiedz
    albo ze sa platne 70 %
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • 05.07.08, 16:22 Odpowiedz
    jesli sobie nie wyobrazasz pracować w ciąży,to trzeba sobie było iść
    na urlop.Czytając takie posty to na prawde nie dziwie sie
    pracdawcom,że nie chcą przyjmować do pracy młodych kobiet.
  • 05.07.08, 17:01 Odpowiedz
    oczywiscie masz racje. ale ja akurat mam takie wyksztalcenie i taki zawod, ze
    prace znajduje bo malo jest specjalistow w tej dziedzinie. dlatego sobie
    pozwalam. no a nie bede myslala o innych bo inni mni enie interesuja.
  • 05.07.08, 19:58 Odpowiedz
    Zgadzam sie z Toba.Chyba pracowalas na podobnym stanowisku jak ja.
    Niestety nie moge pozwolic sobie na dzwiganie w takim stanie,biorac
    pod uwage,ze juz raz poronilam,a drugi raz mialam ciaze cala
    lezaca,,gdyz od samego poczatku byla zagrozona. Moze osoby,ktore
    maja siedziaca prace to nie sa w stanie tego zrozumiec i dlatego w
    taki sposob komentuja. Nie rozumiem tego. Napisalam tu,aby sie
    poradzic,a w wiekszosci czytam uszczypliwe komentarze.
    Pozdrawiam Cie i zycze wszystkiego dobrego.
  • 05.07.08, 20:06 Odpowiedz
    ojej jak ci wszyscy zazdroscimy,
    zebys sie czasem nie zdziwila ze ktorys pracodawca podziekuje takiej
    specjalistce ktorej nie ma przez rok
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • 05.07.08, 20:29 Odpowiedz
    deela napisała:

    > ojej jak ci wszyscy zazdroscimy,
    > zebys sie czasem nie zdziwila ze ktorys pracodawca podziekuje
    takiej
    > specjalistce ktorej nie ma przez rok

    Gdzie tam przez rok...zalegle urlopy, uropy za bierzacy rok, potem
    jeszcze wychowawczy gdzie mezulo bedzie skrzetnie ukrywal dochody
    coby panstwo placilo, bo rodzina biedna, a nim dojdzie do powrotu to
    juz bedzie w drugiej ciazy i przeciez tez nie bedzie pracowac...i
    jak nic conajmniej 5 lat wypada. A wtedy to taki z niej bedzie
    specjalista jak z koziej d... traba i kazdy bedzie lepszy, niz ona.
    Ale niech sobie mysli ze wszyscy jej zazdroszcza big_grin
  • 05.07.08, 20:40 Odpowiedz
    Madzioszek... na zwolnienie możesz iść od momentu stwierdzenia
    ciąży, nie trzeba czekac 3 miesiace...
  • 05.07.08, 21:06 Odpowiedz
    Tak, praca z klientami też jest ciężka jest STRESUJĄCA wiesz co to
    znaczy? Jeżeli dziennie obsłóugujesz około 150 osób i każda ma o coś
    pratensja to możesz mi wierzyć, że też jest ciężko. Zwłaszcza, że
    stoisz w pracy 10 godzin i użerasz się z ludźmi, którzy myślą, że
    ich sprawy są najważniejsze. Jak siedzisz na dupie przez 8 godzin w
    pracy, to się ciesz, że masz taką pracę i możesz pracować tak długo
    jak tylko chcesz.
  • 05.07.08, 21:29 Odpowiedz
    ale ja akurat mam takie wyksztalcenie i taki zawod, ze
    > prace znajduje bo malo jest specjalistow w tej dziedzinie

    Sorki, nie bardzo lubię polemizować, ale jak jest mało specjalistów to dlaczego
    zarabiałaś tylko 2 średnie krajowe? Nie wiem dokładnie jaka jest w tej chwili
    średnia krajowa, ale usiłowałam ostatnio zatrudnić kogoś do działu w którym
    pracuję i ludzie z 3-4 letnim doświadczeniem na dzień dobry chcieli 10 tys.
    czyli jakieś 4 średnie krajowe mi się wydaje. To w czym Ty się specjalizujesz,
    że tak mało ci płacą?
  • 05.07.08, 21:36 Odpowiedz
    Mozesz już iść na zwolnienie ja poszłam w 7 tygodniu ,pracowałam na
    stacji paliw Orlen na nockach musieliśmy sprzątać układać towar
    dzwigać palety piwa , napoje , oleje i takie inne zeczy i najgorsze
    tankowanie gazu .
  • 05.07.08, 21:38 Odpowiedz
    PAtysia... to do mnie bylo?? Jesli tak, to nie bardzo wiem, o co
    biega, a jesli nie, to chyba w złym miejscu dopisałas tych kilka
    słów od siebie...
  • 05.07.08, 21:39 Odpowiedz
    nie dziwię ci się, bo to jest praca szkodliwa dla ciąży, ja w ciąży nawet paliwa
    nie tankowałam do mojego samochodu bo mi śmierdziało
  • 05.07.08, 21:40 Odpowiedz
    ale mnie nie bylo ponad 2,5 roku po ciazy(a ciaza na zwolnieniu). wrocilam bo
    chcialam SAMA dac wypowiedzenie(aby potem szukac lepszej pracy) a oni jeszcze mi
    podwyzke zaproponowali. wyszlo tak, ze i tak zrezygnowalam bo nie byla to taka
    podwyzka jaka by mnie satysfakcjonowala. propozycji zawodowych mi nie brak mimo,
    iz sama NIE wykonalam zadnego ruchu w tym kierunku,

    jednym slowem-roznie bywa. to wy dzielne kobiety pracy przyzyczajacie
    pracodawcow do kiepskiego traktowania.
  • 05.07.08, 21:42 Odpowiedz
    ja pracowalam na 3/4 etatu. no to pensja tez byla nizsza. 8 godz to i bez ciazy
    dla mnie za dlugowink
  • 05.07.08, 21:46 Odpowiedz
    no to dzielna z Ciebie dziewczyna smile, a ja głupia chodzę do pracy na 8 godzin wink
  • 05.07.08, 21:46 Odpowiedz
    teraz srednia krajowa to 2900. czyli ci ludzie zadaja 3 a nie 4 srednich.
    moja praca przd ciaza przypadala na czas WYDOKIEGO bezrobocia(pameitasz te
    czasy)_prawie 4 lata temu zatem moje 2 srednie byly atrakcyjne pensja m.in.
    dletego, ze prace dostalam w 2 miesiacu szukania i jeszcze z niezla stawka.
  • 05.07.08, 22:52 Odpowiedz
    nie to nie było do Ciebiesmile To było do memphis, która wyżej wyrażała
    swoje mądroścismile
  • 06.07.08, 11:57 Odpowiedz
    a ja Ci wcale nie zazdroszcze,dziwie sie,jak można być tak leniwą
    osobą i siedziec w domu tyle czasu.Nie potrafiłabym tak bezczynnie
    marnowac czasu.Tydzien przed porodem jezdzilam do pracy dwie godziny
    w jedną strone pomimo upałów i innych niedogodności.
    Myślę,że jeszcze nadejdą takie czasy,że bedziesz miała jednak
    problemy ze znalezieniem pracy,bo z tego co piszesz do pracowitych
    nie należych,a ponadto jesteś niezmiernie egoistyczną osobą
    (wnioskuje to po słowach,które często powtarzasz "a mnie inni nie
    obchodzą...").Mam tylko nadzieje,ze przez takie jak Ty, nie ucierpią
    kiedys te ciężarne naprawde chore i nie bedą mialy problemow z
    otrzymaniem L4.
  • 06.07.08, 12:07 Odpowiedz
    Ja jestem memphis... A co do ciężkiej pracy, to w ciąży miałam nocne
    dyżury, stałam na hakach podczas operacji, cały czas mam kontakt z
    chorymi ludźmi, środkami odkażającymi i anestetycznymi. Wystarczy?
  • 06.07.08, 12:37 Odpowiedz
    no patrz taka jestes wspaniala rozrywana przez pracodawcow swietnie zarabiasz a
    kradniesz, oj brzyyyydko
    --
    Gry małżeńskie
  • 06.07.08, 12:39 Odpowiedz
    no bo wlasnie z powodu takich lillek pracodawcy maja taka opinie o ciazarnych i
    kobietach w wieku rozrodczym ze natychmast spep...rza na zwolnienie a on zostaje
    z reka w nocniku, pol biedy z korporacjami i panstwowka ale pracodawcy
    prywatnych srednich i malych firm sa naprawde udupieni i wola nie ryzykowac
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • 06.07.08, 12:46 Odpowiedz
    szkoda, że w rzeczywistych warunkach nie wygląda to tak, jak na
    papierze...

    wszyscy o tym wiedzą, a na kobiety, które chcą iść na zwolnienie
    jest jakaś nagonka...ich prawo

    pyta od kiedy może, od zaraz, jeśli lekarz da jej zwolnienie
    --
    Julia
  • 06.07.08, 12:49 Odpowiedz
    o ile wiem (a wiem, bo zmieniałam pracę) to świadectwo pracy, na
    którym jest zaznaczone chorobowe i urlop dostarcza sie do nowej
    pracy po zatrudnieniu, a nie na rozmowie kwalifikacyjnej, wiec nie
    wiem, co ma wspólnego zwolnienie z tym, co napisałaś...

    a zwolnienie w ciąży jest płatne 100%
    --
    Julia
  • 06.07.08, 12:50 Odpowiedz
    brawo !!!
    --
    Julia
  • 06.07.08, 12:51 Odpowiedz
    a może " nie dzięki pindziom" ale własnym słabym kwalifikacjom...

    najlepiej zrzucić własne porażki na kogoś innego, prawda?

    --
    Julia
  • 06.07.08, 12:58 Odpowiedz
    super posty smile podniosłaś chyba co niektórym "uczciwym" ciśnienie...

    mam takie samo zdanie, jak Twoje...
    dobra praca, fajna pensja, drugie dziecko u tego samego pracodawcy,
    a zwolnień w ciży też niemało....


    o zgrozo, powinam się już palić na stosie...(Ty, zresztą, też)

    aha, zapomiałam dodać, że bedąc w ciąży dostałam podwyżkę, a po
    powrocie z pierwszej awans...ups

    --
    Julia
  • 06.07.08, 13:03 Odpowiedz
    i nie przejmuj się głupimi komentarzami na forum...Twoja ciąża,
    Twoja praca, Twoja sprawa...

    potem i tak zostaniej "objechana" jeśli:
    - nie bedziesz karmiła piersią - wyrodna matka
    - nie zostaniesz z dzieckiem w domu do 3 roku - wyrodna matka i
    Karierowiczka
    - dasz klapsa - wyrodna matka, macocha
    - obliżesz smoczek, nie bedziesz prała ubranek w proszku dla dzieci,
    tylko dla dorosłych, nie bedziesz wyparzała butelek i o zgrozo,
    zaczniesz podawać dziecku mleko od krowy, a nie modyfikowane...


    powodów do krytyki bedzie wiele bo nie każdy potrafi wyrazić swoje
    zdanie, większość osób na tym forum krytykuje tych, którzy mają
    odmienne zdanie...
    --
    Julia
  • 06.07.08, 13:03 Odpowiedz
    a moim zdaniem pracodawcy najbardziej nie lubia jak sie ciagle chodzi na
    zwolnienia z powodu chorob dzieci i to w najmniej spodziewanym momencie. a jak z
    waszymi starszymi dziecmi o ile macie starsze?

    a ja mam tylko jedno dziecko. w ciazy nie jestem ale ciaza to mily stan wiec
    poczytuje to forum bo przeciez jest publiczne, nie prywatne.
  • 06.07.08, 13:22 Odpowiedz
    mamajulki080506 napisała:

    > dobra praca, fajna pensja, drugie dziecko u tego samego
    pracodawcy,
    > a zwolnień w ciży też niemało....


    Chyba nie az taka fajna skoro natrafila sie okazja to zaraz
    polecialas na zwolnienie (no cyba ze to byl szpital). TO samo
    lilka...moze i dobrze zarabiala ale z pewnoscia praca nie do konca
    satysfakcjonujaca skoro od razu na zwolnienie poleciala kiedy kreski
    zobaczyla.
    Ludzie ktorzy maja fajna prace i sie w niej spelniaja zwyczajnie
    pracuja a nie kombinuja co by tu zrobic by jednak nie pracowac big_grin
    Mozesz sobie wiec mydlic wszystkim oczy jak to jest wspaniale....big_grin
  • 06.07.08, 14:08 Odpowiedz
    > Ludzie ktorzy maja fajna prace i sie w niej spelniaja zwyczajnie
    > pracuja a nie kombinuja co by tu zrobic by jednak nie pracowac big_grin
    > Mozesz sobie wiec mydlic wszystkim oczy jak to jest wspaniale....big_grin
    albo resztki uczciwosci...
    ale ja wierze w wielka kosmiczna rownowage: kazde zlo wraca do ciebie i kopie
    cie w dupe dwurotnie mocniej
    mam nadzieje ze obie panie lewizny sa katoliczkami? tym bardziej sie ciesze:
    piekielko czeka
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • 06.07.08, 14:11 Odpowiedz
    no tak, nic tylko sie zwolnic i zostac matka polka, oczywiscie TY na zwolnienia
    nie chodzisz? bo ja tam nie mam skrupulow - wiesz chore dziecko potrzebuje MATKI
    albo OJCA a nie opiekunek zatracic sie w pracy to oczywiscie przesada, zatracic
    sie w brzuniu i dzidzie tez jest chore, wszystko trzeba wywazyc, czego ty nie
    potrafisz: jak dla mnie jestes obludna zlodziejka, a tak szczerze to mysle ze
    jestes jakas bidna mysia ktorej sie duuuuzo marzy i tak sobie kreuje ta netowa
    osobowosc :F
    --
    Zaczynam się tam gdzie inni się kończą....
  • 06.07.08, 14:56 Odpowiedz
    kwalifikacje mam calkiem dobre, doswiadczenie rowniez. Ale mam tez pewne
    wymagania co w polaczeniu z tym ze moge w kazdej chwili zajsc w ciaze
    dyskryminuje mnie. I nie dzieki kwalifikacjom, a dzieki "pindziom". Ale
    biegajcie dalej na zwolnienia, biegajcie. Tylko nie placzcie potem, ze musicie
    placic za porod, ze jak dziecko wymaga rehabilitacji to musicie za to placic
    (nawet sie mnie nikt nie spytal czy mam skad zdobyc pieniadze), ze nie macie na
    leki jak dziecko znow jest chore, ze nie stac was na wakacje. Ja sobie
    poradzilam i znalazlam pieniadze na to wszystko ale wiele z nas obudzi sie z
    reka w nocniku i wtedy dopiero dotrze ze czasem warto byc uczciwym.

    --
    Paula&Zosia
    www.szipszop.pl/tickers/11278.gif
    [url=www.szipszop.pl]http://www.szipszop.pl/tickers/23384.gif[/url]
  • 07.07.08, 08:50 Odpowiedz
    jestem od ponad 2,5 roku na urlopie wychowawczym ale za pol ide do pracy
    pozarabiac i poplacic podatki na zwolnienia kobiet w czasie ciazy.
  • 07.07.08, 08:53 Odpowiedz
    a dlaczego krytykujesz moja postawe zakladajaca 3 letnie zajmowanie sie
    dzieckiem a potem po urlopie wyechowawczym pojscie do pracy? to taka odmiennosc
    w naszej rzeczywistoesci?
  • 07.07.08, 09:41 Odpowiedz
    to Twoja ciaza, Twoja dzidzia i Twoja sprawa.
    mysle ze jak bym sie nie wynudzila w domu to tez bym poszla na zwolnienie
    wczesniej. teraz 31 tc i wciaz pracuje. pracodawca mnie na rekach nie nosi,
    pracy nie za wiele i wolne sobie zrobie juz niedlugo i nie bede sie nikim
    przejmowac.
    rob jak Ci podpowiada "sumienie" i zdrowka zycze
  • 07.07.08, 10:23 Odpowiedz
    nie no wszystko fajnie, ciekawe tylko czy równie zadowolona i dumna
    z siebie byłabyś, gdyby któryś z pacjentów zaraził cię jakimś
    paskudztwemo poważnych konsekwencjach. Ja rozumiem, że w ciąży można
    pracować i nie trzeba iść na zwolnienie po ujrzeniu dwóch kresek,
    ale przesadna ambicja też chyba nie jest zbyt dobra.
  • 07.07.08, 11:02 Odpowiedz
    o to się nie boję a jak nawet nie to mam
    > bogatego męża, który wystarczająco zarabia. Co poniektórym żal dupę ściska, ze
    > muszą pracować...hahaha

    Faktycznie, strasznie mi ściska. Jejku, skąd są te wszystkie laski, które się
    chwalą tutaj mężami, zarobkami, jakie to są sprytne na zwolnieniu, ile to wydają
    i nie wiem jeszcze czym? Awans społeczny zaliczyłaś, ale jeszcze się do niego
    nie przyzwyczaiłaś co? Znam kilka bardzo majętnych osób, ale takie teksty nie
    przyszłyby im do głowy.
  • 07.07.08, 11:54 Odpowiedz
    nigdzie nie napisałam, że jak tylko zobaczyłam dwie kreski, to
    poleciałam na zwolnienie...

    a praca fajna i już, zarobki też dobre, i nie mydlę nikomu oczu,
    takie jest moje zdanie i mam do tego prawo...i ie osądzam tych,
    które idą na zwolnienie po zobaczeniu dwóch kresek...nie winię ich
    też za wlasne niepowodzenia, jak wiele osób tutaj...

    każdy Panem swojego losu, czyż nie ?


    --
    Julia
  • 07.07.08, 11:58 Odpowiedz
    tak samo dobro wraca...

    bo wyobraź sobie, że będąc na zwolnieniu pracowałam tyle, ile mi
    odpowiadało, a teraz, gdy potrzebowałam pomocy pracodawcy, bez
    problemu mogę wykorzystać przepracowane w tamtym okresie godziny...

    --
    Julia
  • 07.07.08, 11:59 Odpowiedz
    aha, katoliczką też jestem..ale o piekiełku, to chyba nie Ty
    będziesz decydowała, tylko ktoś wyższy smile
    --
    Julia
  • 07.07.08, 15:00 Odpowiedz
    Masz rację Alicja,te wszystkie złosliwosci wynikają z tego ze One
    muszą zapierniczac albo nikt ich nie chce zapłodnic;]
  • 07.07.08, 15:07 Odpowiedz
    P.S pani "OSA"nawet pseudo wybrałs sobie zgodne z kąsliwym
    jezyczkiem.Sama sie prosisz o negatywne nastawienie do Twojej
    osoby.Zazdrosc to najgorsza cecha-a Twoje wypowiedzi az nią emanują
    złosliwoscią i zawiscią.Zycz kobietą w ciązy odpoczynku i spokoju to
    i moze Tobie takie szczescie sie przytrafi.Pozdrawiam.A
  • 07.07.08, 15:17 Odpowiedz
    I tu się mylisz... 1. zapłodniona już jestem 2. gdybym nie chciała, to od
    zobaczenia dwóch kresek mogłabym być na zwolnieniu- jako pracownik służby
    zdrowia nie miałabym najmniejszego problemu z "załatwieniem" sobie takowego,
    nawet wskazania mogłabym ładnie uzasadnić (bo wirusy, bo leki, bo promieniowanie
    rtg i inne takie)... O pracę po macierzyńskim nie musiałabym się martwić, bo nie
    można być wyrzuconym, jak się pracuje na stażu- więc po powrocie miałabym
    zagwarantowany rok pracy. A jednak brzydzę się oszustwem, dla mnie to nic
    innego, niż kradzież.
  • 07.07.08, 15:19 Odpowiedz
    Po prostu realnie oceniam zagrożenie. Np. nie idę na oddział zakaźny, z chorymi
    dziećmi, tylko przeniosłam się na kardiologię dziecięcą. I nie demonizuję byle
    wirusa smile Przez całą zimę tylko raz miałam katar- którym zaraziłam się od...
    lekarzasmile
  • 07.07.08, 15:43 Odpowiedz
    odpoczynku można życzyć osobom przebywającym na urlopie,to może
    teraz każda Polka chcąca odpocząć zajdzie sobie w ciąże,cóż za
    głupiutkie rozumowanie.
  • 07.07.08, 16:44 Odpowiedz
    anka-111 napisała:
    > Zycz kobietą w ciązy odpoczynku i spokoju to
    > i moze Tobie takie szczescie sie przytrafi.

    Zlodziejom i oszustom dobrze sie nie zyczy i nie wazne czy sa
    leniami, kobietami w ciazy czy recydywa.
    Szczescie sie trafia milym ludziom a nie oszustom big_grin big_grin big_grin.
    Dzis moze twoja sytacja wyglada super...ale nic nie trwa wiecznie,
    zwlaszcze jesli sie jest zlodziejem, kiedys to wychodzi.

    Mam kilka znajomych ktore tez myslaly jak coponiektore tutaj: bogaty
    maz, swietna praca, super kwalifikacje...i sie nieco przeliczyly jak
    wracaly po 4-6 latach. I teraz mimo bumu trudno znalezc prace
    kobiecie z 2 malych dzieci i ze stazem pracy 7 lat z czego 6 nie w
    wykonywaniu obowiazkow zawodowych. smile
  • 07.07.08, 16:53 Odpowiedz
    anka-111, z Twojej odpowiedzi wnoszę, że nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi.
    Zaczynam wierzyć, że połowa Polaków nie rozumie co czyta.

    Nie wiem komu miałabym czego zazdrościć. Czasem mnie po prostu uderza prostactwo
    wypowiedzi.

    Zycz kobietą w ciązy odpoczynku i spokoju to
    > i moze Tobie takie szczescie sie przytrafi.

    KobietOM - teraz już wiem dlaczego nie zrozumiałaś co napisałam
  • 07.07.08, 17:10 Odpowiedz
    Mam dwoje dzieci i dobrze zarabiającego męża, brzydzę sie po prostu oszustwem.
    Zresztą na zwolnieniu i tak sie zarabia 100% pensji. Nie wiem czy to tak trudno
    zrozumieć?

    W kwestii "muszą zapierniczać" się nie wypowiem, bo nie wiesz co piszesz dziewczyno.
  • 07.07.08, 18:19 Odpowiedz
    Jedno pytanko: czy znasz kogoś, komu udało się to wyegzekwować i wrócić po
    macierzyńskim do pracy?
  • 07.07.08, 18:39 Odpowiedz
    Fajny przykład wybiórczego czytania. A dźwiganie po 25 kg to już jest taki
    pikuś, że nawet się nie warto do tego odnieść, co? A tak się składa, że jest to
    na liście prac niedozwolonych dla każdej kobiety nie mówiąc już o ciężarnej.
  • 07.07.08, 19:18 Odpowiedz
    To ja już zupełnie nie rozumiem... Masz pretensje do ludzi, że ich sprawy są dla
    nich najważniejsze? A co ma niby być- Twoja ciąża??? Dziewczyny, same tu
    piszecie, że macie innych w d..., a potem jesteście zbulwersowane, że i inni
    mają Was w tym samym miejscu? Zresztą nie dziwię się, że klienci mają pretensje,
    skoro obsługuje ich panienka obrażona, że w ogóle przyszli i mają jakieś
    oczekiwania. Sama byłam niedawno obsługiwana przez taką ciężarną- koszmar...
  • 07.07.08, 20:09 Odpowiedz
    ja katoliczka? a skad! ateista od 1 klasy szkoly podstawowej.
  • 08.07.08, 08:23 Odpowiedz
    Zboczę trochę z tematu, ale ciekawi mnie jedna rzecz. Oczywiście wszystkie
    wiemy, że ciąża to nie choroba a dolegliwości typu zgaga, wymioty, niezależne o
    nas huśtaswki nastroju i wiele innych to normalna sprawa i zdaniem wielu z was
    nie zdejmują z kobiety obowiązku pracy i powinna się wtedy przemęczyć a nie
    uciekać na zwolnienie. Otóż widziałam na youtube, jak prezenterka jakiejś
    zagranicznej stacji telewizyjnej zwymiotowała na wizji po czym wytarła sobie
    gołą ręką usta i z uśmiechem prowadziła dalej program. Nie wiem, jaki był powód
    ale tak mi się to skojarzyło z ciażą. Ciekawa jestem, czy każdy pracodawca byłby
    szczęśliwy mając taką oddaną pracownicę w ciąży. Czy myśliwcie, że zotałybyście
    docenione, gdyby coś takiego się wam przytrafio? Ja z tak pojmowaną lojalnością
    i oddaniem bym poleciała i to z wielkim hukiem. Nie wymaga się ode mnie heroizmu
    ale profesjonalności i realnego oceniania własnych sił, skoro samopoczucie w
    ciąży, zwykłe dolegliwości ciążowe a nawet zwykłe huśtawki nastroju (na które ja
    akurat jestemn bardzo podatna) nie pozwalają mi świadczyć pracy na takim samym
    poziomie jak przed ciążą, widzę, że muszę zwolnić tempo bo nie jestem w stanie
    dotrzymać kroku innym to moim wręcz obowiązkiem jest usunąć się w takiej
    sytuacji. Niemal całą poprzednią ciążę byłam na zwolnieniu: najpierw ze względu
    na realne zagrożenie a ostatnie miesiące na wyraźne polecenie bo po prostu nie
    byłam w stanie dać gwarancji mojej niezawodności, więc była to tzw na tym forum
    lewizna. Mój pracodawca nie tylko trzymał dla mnie miejsce po macierzyńskim ale
    nawet pomógł mi załatwic przeniesienie do oddziału firmy w innym kraju bo akurat
    tak mi się życie poukładało.
  • 08.07.08, 09:19 Odpowiedz
    franczii napisała:
    > Otóż widziałam na youtube, jak prezenterka jakiejś
    > zagranicznej stacji telewizyjnej zwymiotowała na wizji po czym
    wytarła sobie
    > gołą ręką usta i z uśmiechem prowadziła dalej program. Nie wiem,
    jaki był powód
    > ale tak mi się to skojarzyło z ciażą. Ciekawa jestem, czy każdy
    pracodawca byłb
    > y
    > szczęśliwy mając taką oddaną pracownicę w ciąży. Czy myśliwcie, że
    zotałybyście
    > docenione, gdyby coś takiego się wam przytrafio? Ja z tak
    pojmowaną lojalnością
    > i oddaniem bym poleciała i to z wielkim hukiem.

    To trzeba byc w ciazy by sie moc zle poczuc? Nigdy nie widzialas
    chorgo np faceta, ktory z pewnoscia w ciazy nie byl?
    Moze w ogole niech wszyscy przestana pracowac, bo moga sie zle
    poczuc, zwymiotowac lub zemdlec
    Ja w swojej pracowniczj karierze widzialam ... zielonego pracownika
    po ktorego wzywano pogotowie, bo wlasnie wymiotowal w toalecie kilka
    razy, zaslabniecia, omdlenia, raz atak padaczki, raz facet mial atak
    wyrostka i natychmiastowy transport na stol operacyjny, a mojego
    meza przywiozl do domu pracodawca, bo prawie zemdlal (grypa
    zoladkowa go nagle zaatakowala) ... i w zadnym wypadku nie byla to
    ciaza, i w zadnym wypadku pracownik nie zostal z tego powodu
    zwolniony, ba...w wielu wypadkach kierownik byl zainteresowany jak
    sie pracownik czuje.
    Hustawki nastrojow to ma 99.9% urzedniczek i pan sklepowych w
    Polsce, wiekszosc nich jest nadasana samym faktem ze musi chodzic do
    pracy, a nie ciaza. To samo tyczy sie kierowcow autobusow,
    policjantow, obslugi lotnisk...moze wszystkich ich wyslac na
    zwolnienie ze wzgledu na te hustawki i coby normalnym zycia nie
    zatruwali.

    Moge cie tylko jedynie wspolczuc ze twoj pracodawca nie potrafi
    zrozumiec co to jest nagle zle sie poczuc, atak choroby czy omdlenie
    itd.
  • 08.07.08, 09:42 Odpowiedz
    przez 10 lat, jak mialam do czynienie z klientami, to jakies 70
    procent z nich, powinno isc na odstrzalsmile i nie pisze tego tylko
    dlatego, bo mnie sie nie chcialo ich obslugiwac, czy tez mialam
    hustawki nastrojow. nic z tych rzeczy. na oglol staram sie byc mila
    i uprzejma, ale jak widze, ze mimo to ludzie sa wobec mnie
    chamscy... niejednokrotnie starali sie mnie tacy wlasnie nadasani
    klienci wyprowadzic z rownowagi, na co odpowiadalam im smiechem i
    sobie z nich pokpiwalam w zywe oczysmile a to wszystko tylko dlatego,
    bo sie biedakom nie chce stac w kolejce albo maja zly dziensmile to
    niestety dziala w obie stronysmile dzis wcale sie nie dziwie temu, ze
    kobiety pracujace w sklepie czy tez urzedniczki, sa nadasane. moga
    lubic swoja prace, ale trafi sie czasem wariat, ktory swoimi fochami
    zepsuje takiej kobiecie humor. na mnie to np na dziala. im bardziej
    ktos sie na mnie wscieka, tym bardziej sie z tego smieje i mam
    wiekszy ubaw z takiego furiatasmile niestety, nie kazdy ma nerwy ze
    stali.
    --
    Mikołaj 6.11.2007r
  • 08.07.08, 09:51 Odpowiedz
    Mój pracodawca uznał, że ja i mój lekarz prowadzący ciążę wiemy co robimy.
    Chodziłam do pracy do 8 miesiąca, biorąc zwolnienie tylko jak byłam chora i
    brałam antybiotyk (zresztą choroby nabawiłam się na urlopie nad morzem).

    Nie mam bezpośredniego kontaktu z klientami, jak się gorzej czułam to
    wychodziłam wcześniej z pracy. Mam również bezpieczne łącze z firma z domu, więc
    pracę dało się zorganizować. W 9 miesiącu jeździłam do firmy tylko na spotkania
    i też tylko jak się dobrze czułam, bo miałam zwolnienie ze względu na
    twardnienie brzucha.

    Lekarz twierdził, że mogę pracować, ja chciałam pracować, pracodawca przyjął to
    do wiadomości. Nie jestem heroicznym przodownikiem pracy, ale też jak się dobrze
    czułam nie widziałam powodu, żeby siedzieć w domu bo to uważam za oszustwo.
    Gdyby lekarz kazał mi leżeć plackiem to bym leżała.
  • 08.07.08, 09:54 Odpowiedz
    deodyma, to dlaczego w: UK, Niemczech, Szwajcarii, Francji etc. osoby pracujące
    w sklepach nie są nadąsane? W sumie w Szwajcarii zdarzają się czasem nadąsane
    ... Portugalki.
  • 08.07.08, 09:59 Odpowiedz
    nie wiem osa. nie bylam w zadnym z tych krajow, wiec nie mam
    pojecia, jak tam jest. ale wiem, jak jest u nas w Polsce. zanim
    zaczelam pracowac, sama sie dziwilam, ze np pani za lada, wczoraj
    byla dla mnie slodka, jak miod a dzis jest wredna i opryskliwa. moze
    to akurat nie chodzi nawet o to, ze jest dla mnie opryskliwa, ale ma
    kobieta zrabany humor. a to tylko dlatego, bo przedemna byl klient,
    ktory zwyzywal ja od kurew i przy okazji czyms w nia rzucil... tak
    tak. i takie rzeczy widzialam. u mnie w pracy takie sytuacje sie
    zdarzaly dlatego dzis juz mnie nie dziwi.
    --
    Mikołaj 6.11.2007r
  • 08.07.08, 10:22 Odpowiedz
    ale chyba czymś innym jest nagła, niespodziewana niedyspozycja, a
    czymś innym codzienne, kilkukrotne wymioty przez okres np. 6
    tygodni. Mój pracodawca potrafi zrozumieć moje złe samopoczucie, ale
    nie w momencie kiedy uniemożliwia mi ono normalną pracę. Pracuję w
    szkole - wyobrażasz sobie jak kilka razy w ciągu dnia zostawiam
    dzieciaki w klasie po to by "puścić pawia" w toalecie, czy może mam
    to robić przy dzieciach, bo ciąża to nie choroba, a wymioty w ciąży
    są normalne?
  • 08.07.08, 10:33 Odpowiedz
    osa551 napisała:

    > deodyma, to dlaczego w: UK, Niemczech, Szwajcarii, Francji etc.
    osoby pracujące
    > w sklepach nie są nadąsane? W sumie w Szwajcarii zdarzają się
    czasem nadąsane
    > ... Portugalki.

    No wlasnie tez mnie to zawsze zastanawia...a klienci nie sa tu wcale
    milsi dla obslugi.
  • 08.07.08, 10:38 Odpowiedz
    aga-agata napisała:

    > ale chyba czymś innym jest nagła, niespodziewana niedyspozycja, a
    > czymś innym codzienne, kilkukrotne wymioty przez okres np. 6
    > tygodni.

    Widocznie tylko Polki tak ciezko przechodza poczatki ciazy (i to
    pewnie tylko te niektore bardziej leniwe) bo u mnie ani Rosjanka,
    Hiszpanka, Irlandka ani Francuzka ktore byly w ciazy nie chorowaly
    przez 6 tygodni na zyganie. Moze kobiety z innych czesci Europy nie
    sa az takie umierajace na ciaze big_grin
  • 08.07.08, 10:45 Odpowiedz

    Oczywiście można się źle poczuć w wyniku jakiegoś nagłego ataku choroby czy po
    prostu wypadku itd. Ale to są rzeczy nieprzewidywalne natomiast ciąża to nie
    jest nagły atak choroby więc nudności i wymioty są zupełnie oczekiwane,
    zwłaszcza jeśli zdarzają się regularnie, tak samo zresztą jak możliwość nagłego
    zniknięcia na zwolnienie z dnia na dzień. Co do rzygawek to jeśli ja przez jakiś
    okres miałam ataki wymiotów i nudności i spodziewałam się ich to po prostu nie
    przychodzilam o pracy, nie prowadziłam zebrań służbowych, rozmów z
    kontrahentami, nie jeździłam w delegacje, żeby uniknąć sytuacji analogicznej do
    wspomnianej przeze mnie prezenterki telewizyjnej. Nie chciałam żeby mnie
    oglądali w takiej sytuacji i mój pracodawca nie tylko się ze mną zgadzał ale
    wręcz ode mnie tego oczekiwał. Nie wiem więc dlaczego mi współczujesz.
    A co do wysłania mnie na lewe zwolnienie w ostatnich miesiącach to nie wiem,
    czemu nie potrafisz zrozumieć, że jeśli ktoś przychodzi w kratkę do pracy to
    raczej nie można na niego liczyć i wyznaczać mu zadań ważnych z punktu widzenia
    interesów firmy. Ja sama, biorąc pod uwagę jak przebiegała pierwsza połowa
    ciąży, nie byłam w stanie dać mojemu przełożonemu zapewnienia, że następnego
    dnia przyjdę normalnie do pracy więc jak mogłabym mieć żal o to, że wolał się
    zabezpieczyć?
    Natomiast jeśli chodzi o huśtawki nastroju to ja w ciąży mam takie szczęście, że
    u mnie to polega na napadach euforii i upojenia więc akurat u mnie w wyniku
    ciążowych huśtawek nikt nie ucierpiał ale z tego co widzę to należę do wyjątków,
    dlatego o tym napisałam.
  • 08.07.08, 10:58 Odpowiedz
    No coz ja rzygalam potwornie a potem mialam potworna zgage i znow rzygalam. Ale
    za to nie wiem, co to ból pleców w ciąży i puchnięcie nóg, żylaki i parę innych
    dolegliwoścismile Czy to znaczy, że jeśli koleżanka z pracy teraz jest na
    zwolnieniu z tego powodu to mam jej zarzucać, że przesadza i się nad sobą
    rozczula? Nawiasem mówiąc nie jest Polką.
  • 08.07.08, 11:07 Odpowiedz
    franczii napisała:
    > Nawiasem mówiąc nie jest Polką.

    Myslisz ze posiadanie innego paszportu, nabycie innego obywatelstwa
    zmienia nature i polaczkowatosc? big_grin
  • 08.07.08, 11:08 Odpowiedz
    nie znasz mnie więc proszę nie obrażaj, pisząc że jestem leniwa. to,
    że ty świetnie znosisz ciążę nie znaczy że inne kobiety też. wyobraź
    sobie że wiszenie przez pół dnia na muszli klozetowej nie należy do
    przyjemności. W obu ciążach miełam okresy wymiotów trwające 6
    tygodni, na szczęście w obecnej najgorszy etap przypadł na wakacje,
    więc obyło się bez zwolnienia. znam wiele osób które w ciązy nie
    wymiotowały, niestety mój organizm reaguje właśnie tak
  • 08.07.08, 11:16 Odpowiedz
    a, i ja nie bywam na zwolnieniach z powodu grypy, rozstroju żołądka
    czy zapalenia oskrzeli - to co, też mam się dziwić że inni chorują
    co roku i wyzywać ich od leniwych oszustów? no, ale jest takie stare
    porzekadło - "każde prosię sądzi po się". nie wiem ,czy ta postawa
    wobec kobiet w ciąży spowodowana jest tym ,że spora ilość kobiet
    przyznaje się , że bierze zwolnienie "na ciążę", czy po prostu
    totalnym brakiem empatii (mnie niec nie było więc inni na pewno
    przesadzają)
  • 08.07.08, 11:19 Odpowiedz
    Szczerze, to chyba się nie zrozumiałyśmy. Jeśli piszę, ze koleżanka z pracy nie
    jest Polką to nie mam na myśli jedynie jej paszportu i obywatelstwa.
    No chyba że chciałaś dać do zrozumienia że zbiór cech zwanych polaczkowatością
    nie jest zarezerwowany wylącznie dla nas, ale to z kolei stoi w sprzeczności, co
    wcześniej napisalaś.
  • 08.07.08, 11:28 Odpowiedz
    aga-agata napisała:

    > nie wiem ,czy ta postawa
    > wobec kobiet w ciąży spowodowana jest tym ,że spora ilość kobiet
    > przyznaje się , że bierze zwolnienie "na ciążę", czy po prostu
    > totalnym brakiem empatii (mnie niec nie było więc inni na pewno
    > przesadzają)

    A jak bys sie zastanowila to moze zdrowy rozsadek by ci
    podpowiedzial.
    Bo widzisz jakby kazdy w kolko i na okraglo mowil ze ma lewe
    zwolnienie na grype to potem kazdy nawet chory uwazany bylby za
    potencjalnego naciagacza.
    Widzisz u mnie w pracy cala ciaze sie pracuje, a jak jedna
    dziewczyna byla na zwolnieniu przez tydzien...to nikomu do glowy nie
    przyszlo ze to na remont mieszkania, lenistwo czy na delektowanie
    sie brzuszkiem tylko bez pytania kazdy wiedzial ze jest chora.
    Niestety ciezarne w Polsce pracuja sobie na taka opinie. Nawet jesli
    jests bardzo chora w ciazy, ludzie i pracodawcy beda cie uwazac za
    naciagaczke bo wiekszosc niestety jest na wyludzonych i naciaganych
    zwolnieniach. Ot coz.
    Poczytaj sobie watki...same ciezarne sie tym tu chwala, wiec co cie
    potem dziwi ze brak empatii big_grin
  • 08.07.08, 11:48 Odpowiedz
    ja na szczęście u siebie w pracu mam taką opinię, że bez problemu
    mogę pójść na zwolnienie, bez podejrzeń, że coś kręcę. mój
    pracodawca wie jaka jest moja postawa wobec pracy i szczerze mówiąc
    tylko to jest dla mnie ważne. i ja i mój pracodawca wiemy, że jeśli
    przydarza mi się zwolnienie w czasie ciązy, to nie jest ono
    bezpodstawne. ale pomimo że całą ciążę ( z pominięciem okresów
    wymiotnych) czułam się świetnie, potrafię zrozumieć to, że inne
    kobiety wcale nie muszą cię tak czuć - wdziałam jak kiepsko znosi
    ciązę moja przyjaciółka. wkurza mnie tylko takie wzajemne nakręcanie
    tego młynka, w któtym widoczne są tylko dwa bieguny: 1. ciąza to nie
    choroba, tylko stan fizjologiczny, kobieta nie ma prawa żle się
    czuć, pracę powinna zakończyć dzień przed porodem 2. ciążę należy
    chronic bezwzględnie i iść na zwolnienie zaraz po ujrzeniu dwóch
    kresek. Jakoś w tych dyskusjach nie widac głosów pośrednich - nawet
    to że ktoś podczas całej ciąży idzie na miesiąc zwolnienia z powodu
    wymiotów,komentowane jest jako przykład oszustwa i skrajnego
    lenistwa. pracuje w bardzo sfeminizowanym środowisku i zwolnienie na
    całą ciążę miały tylko dwie osoby i nikt w przypoadku tuch osób nie
    wątpił w słuszność zwolnień. reszta dziewczyn pracuje w czasie ciąży
    w ramach swoich możliwości.
  • 16.07.08, 00:40 Odpowiedz
    Chyba nigdy nie pracowałaś z klientami. Osobiście w pierwszej
    (straconej zresztą ciąży) przeszłam przez kilku piekło. Ludzie są
    różni, niektórzy doprowadzają do łez. Poza tym ich nie obchodzi, że
    mi nie wolno dzwigać, że nie mam czasu przez kilka godzin herbaty
    się napić, czy po prostu usiąść na 5 minut. A i jeszcze jedno, nie
    wiem, czy słyszałaś, że kobieta w ciąży, szczególnie w I trymestrze,
    powinna unikać dużych skupisk ludzi. Mi zdażyło się kilkukrotnie, że
    ktoś, stojąc w odległości metra, na mnie kichnął, albo kaszlną nie
    zasłaniając buzi. Jedna z ustalonych, prawdopodobnych przyczyn
    mojego "niepowodzenia" to była infekcja w 6 tc. Proszę więc nie
    wypowiadaj się na temat, o którym nie masz pojęcia.

    Też nie lubię oszustwa, ale ja podjęłam decyzję o kontynuowaniu
    pracy i teraz tego żałuję.

    Jak będę miała szczęście zajścia, i możliwość więcia zwolnienia, to
    to zrobię.
  • 16.07.08, 00:49 Odpowiedz
    Popieram. Ja pracowałam nie tylko w handlu i przy tamtych pracach
    nie poszłabym na zwolnienie. Po prostu zapraszam na miesiąc na próbę
    do jakiegoś sklepu, wtedy pogadamy. A i najlepiej w ciąży, tylko nie
    płaczcie jak wam lekarz powie - przykro mi dziecko nie żyje,
    prawdopodobna przyczyna infekcja. Wkurzają mnie ludzie, którzy
    dyskutują na tematy, o których gó.. wiedzą. Do nich wszystkich,
    stracicie dziecko, to pogadamy.
  • 16.07.08, 00:58 Odpowiedz
    Zgadzam się z Tobą.
    Nie można oceniać ludzi, nie będąc na ich miejscu.
    Ogólnie uważam, że ciąża jest "zdrowsza", jak się pracuje i jest jak
    najdłużej aktywnym i wkurzają mnie paniusie, które kupują sobie
    zwolnienia. Nie chciałabym jednak, aby ktoś oceniał moją decyzję, bo
    to nie jego dziecko, nie jego cierpienie w przypadku komplikacji i
    nie jego psychika. Ja wiem, że po swoim doświadczeniu, będę
    strasznie bała się pracować w razie kolejnej ciąży. A dzieci z ciąż,
    w których był nadmiar czynników stresogennych, są trudniejsze (widzę
    to porównując dzieci z mojego otoczenia). Nie chciałabym więc
    ryzykować zdrowia swojego dziecka. Czy to się komuś podoba, czy nie.
    A nie podoba się pewnie tym, którzy nie zaznali śmierci dziecka.
    Pozdrawiam.
  • 16.07.08, 01:01 Odpowiedz
    Zazdroszę Ci mądrego pracodawcy smile Niestety to niezbyt częste
    zjawisko. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego w mojej pracy.
przejdź do: 1-100 101-101
(101-101)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.