Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Komentarze do artykułu

Chłopiec czy dziewczynka? Odgadnij płeć dziecka

Może jest jeszcze za wcześnie, by móc poznać płeć dziecka dzięki badaniu. A może, mimo zaawansowanej ciąży, wciąż nie da się zyskać pewności. A może po prostu nie wierzysz w te nowomodne bzdury zwane ultrasonografem i wolisz jakiś zabawniejszy sposób na stwierdzenie płci dziecka. Poznaj gorące przesądy!

Chłopiec czy dziewczynka? Odgadnij płeć dziecka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nie bawcicie sie obraczkami i wrozbami!
    • zastanawia mnie jedno, skoro u krów da się zrobić tak, żeby rodziły się same
      samice, dlaczego nie robi się tego u ludzi?

      oszczędziłoby to wielu kłopotów i głupich zgadywanek

      --
      www.zarzadzanieczasem.com - Zarządzanie Czasem, Rozwój Osobisty
    • całą ciążę żarłam parówki, ogórki i banany, chyba bardziej fallicznych kształtów
      nie ma w spożywczaku, a mam córę, ha!

      --
      Asiołkowy świat!
    • Mój przykład: pani na USG przy 12-tygodniowej ciąży stwierdziła, że
      jeszcze nigdy tak wyraźnie nie widziała płci i oznajmiła mi, że będę
      miał syna. Potem już dziecko było tak ułożone, że nie dało się
      potwierdzić, aż do dnia porodu, kiedy z brzucha "wyskoczyła" bez
      wątpienia istota płci żeńskiej. W mojej rodzinie też panowały i
      panują przesądy, śmieszy mnie ten, że jak kobieta ma spiczasty
      brzuch (jak to w ogóle wygląda?) to urodzi syna. Te o smakach też są
      mi znane. Nie ma to jednak jak 4 razy starać się o dziewczynkę, a tu
      za każdym razem chłopak (lub na odwrót). Ludzie zapominają jednak,
      że płeć przestaje satysfakcjonować w przypadkach ciężkich upośledzeń
      i chorób, które zabijają radość rodzicielstwa.
      • dziecka jeszcze nie mamy,ale nie zamierzam się dać zwariować tym co chwilowym
        zdjęciom USG jak będę już w ciąży i przeżywaniu jaka płeć, najważniejsze żeby
        się dziecko urodziło zdrowe. Niespodzianka jest fajna i tajemnicy trochę,a nie
        jak to w ówczesnych czasach niemal w każdej dziedzinie życia już tak wszystko
        trzeba wiedzieć.
        • > dziecka jeszcze nie mamy,ale nie zamierzam się dać zwariować tym
          > co chwilowym zdjęciom USG jak będę już w ciąży i przeżywaniu jaka
          > płeć, najważniejsze żeby się dziecko urodziło zdrowe.

          Jedno drugiemu nie przeczy. USG jest po to, by sprawdzić, czy
          dziecko jest zdrowe, jak ma rozwinięte narządy itp., płeć jest przy
          okazji. To tylko na wątkach o płci tak wygląda, że to jest jakoś
          super ważne dla rodziców, bo to wątki o płci, więc trudno by mówić
          tu o czymś innym. Równie dobrze na wątkach o witaminach mogłabyś
          zarzucić, że nie ma mowy o ćwiczeniach.

          Niespodzianka jest fajna? Dla wszystkich wszem i wobec? Takie
          uogólnienie - jak każde uogolnienie - jest niewiele warte.
          Dla mojej rodziny z pewnością niewiele. Mam 3,5-letniego syna, dla
          którego pojawienie się rodzeństwa będzie wywróceniem dotychczasowego
          życia do góry nogami. Jednym z elementów przygotowań są codzienne
          rozmowy o nowym dziecku, im konkretniejsze, tym lepsze. A konkretem
          jest płeć i imię, którym możemy dziecko w rozmowach nazywać.
      • Ludzie zapominają jednak, że płeć przestaje satysfakcjonować w przypadkach ciężkich upośledzeń i chorób, które zabijają radość rodzicielstwa."

        Bardzo mądre słowa, do wbicia w głowy wszystkim przyszłym rodzicom, przywracają właściwy wymiar oczekiwaniom wobec maleństwa. Dziękuję.

        --
        http://suwaczki.maluchy.pl/li-39469.png
    • Moja mama będąc w ciąży z mym bratem jadła same kwaśne rzeczy (m. in. ogórki).
      Będąc zaś w ciąży ze mną kilka miesięcy żywiła się ciastkami i innymi słodyczami
      (co niestety pomnie widać uncertain).

      Moja ciotka zaś ma 2 chłopców i oboje jej się przyśnili... w 2giej ciąży duża
      ciekawostka - jakiś czas przed urodzeniem przyśnił się jej synek powieszony na
      drzewie.... po cesarce okazało się, że dziecko dusiło się pępowiną.
      • takie rzeczy na forum ciąża i poród wypisujesz???
        zdenerwowalaś/eś mnie tym opisem snu.jak mozna pisać o tym na forum, ktore
        czytają przyszłe matki....
        • Pogrzało Cię?
          Jakie znowu rzeczy? Najzwyklejsze powikłanie - zaplątanie się w pępowinę i cesarka.
          A sen jak sen, tylko, że ten był wręcz proroczy, taka mała dygresja do
          zgadywania płci po zachciankach itp.

          PS. Po nicku nie widać mojej płci!?
    • Rozumiem, że to jest kolejny artykuł na zamówienie lobby klinik in-vitro,
      gdzie oczywiście można sobie "wybrać" płeć dziecka.
      Autor artykułu chyba jest niedouczony i nie zna faktów ani najnowszych technik
      naturalnych.
      Plemniki Y czyli męskie są szybsze, plemniki x żeńskie dłużej zyją w
      środowisku pochwym. żeby mieć chłopca, trzeba trafić w dzień płodny kobiety,
      żeby mieć dziewczynkę, na tak na dwa dni przed okresem płodnym... Większość
      kobiet teraz powie a skąd ja mam u kur... nędzy wiedzieć kiedy mam dni płodne.
      Coż jak żresz chemię to nie będziesz wiedzieć. Przepraszam, że takiego
      słownictwa używam ale prawda jest okrutna. Po chemikaliach kupionych w aptece,
      po roku spozywania kobieta ma tak rozregulowany cykl, że drugie tyle jest
      zajmie dojście do normy...
      Że wciskam ciemnogród i metodę kalendarzyka?? O nie nie nie... Kalendarzyk to
      był w latach 20tych ub. wieku. Teraz sa nowoczesne metody objawowo termiczne,
      które są bardzo dokładne. Ale cóz, większośc kobiet jest leniwa, mężczyzn tym
      bardziej, bo to oni powinni pamiętac o termometrze, zbadaniu temperatury
      etc... Więc inaczej tego nie można nazwać jak lenistwo i głupota, cóż
      większość meżczyzn woli, żeby ich kobiety żarły chemikalia, bo tak wygodniej i
      można kiedy się chce... kobiety też. A potem cóż brak płodności, in-vitro etc.
      etc. i kółko się zamyka...

      Pozdrawiam normalnych i pozostających w zgodzie z własnym ciałem i jego
      hormonami...
      • jak nie było USG babka patrzyła na ciężarną i mówiła ;na pewno urodzisz chłopca
        albo dziewczynkę.
        Stąd powiedzenie na dwoje babka wróżyła.

        Dowcip ;pod oknem położnictwa słychać wołanie tatusia;
        -Hanuś, urodziłaś już?
        -no
        -Syna ?
        -nie
        -No to co/
      • Nie bądź taka oburzona, bo urodzie zaszkodzisz.

        A jak już piszesz o metodzie objawowo - termicznej, to bądź łaskawa (żeby nie napisać, że wciskasz ciemnogród) dopisać to co najważniejsze, czyli:
        - w tej metodzie każdy dzień kobiety powinien wyglądac w miarę tak samo -czyli czas posiłków, godzina o której wstaje i o której kładzie się spać (czas snu także)
        - brak stresu
        - brak uzywek typu papierosy, alkohol (o innych nie napiszę)

        bo to wszystko wpływa niestety na płodność kobiety, a co za tym idzie:
        jeśli ktoś chciałby aby ta metoda była jego metodą antykoncepcyjną to może podkreślam może przy szybkim tempie życia w dzisiejszych czasach - jego współżycie w jednym cyklu wynosiłoby może 2- 4 dni na cykl przy dobrych "wiatrach", bo powyższe wymienione przeze mnie przykłady niestety eliminują tą metodę na co najmniej dwa dni w cyklu (biorąc pod uwagę jeden aspekt).

        Podsumowując przy cyklu 28 dniowym będąc 3 razy zestresowana, pracując na zmiany godzinowe, spożywając posiłki o różnych porach i chodząc przykładowa 2 razy w miesiącu na imprezy zakrapiane alkoholem to mogę wypić szklakę wody a nie seksu spokojnie zażywać.

        Tak więc cokolwiek piszesz pisz merytorycznie od początku do końca, a nie jak ksiądz z ambony napiprzaj tylko swój punkt widzenia.


        • To Ty się nie oburzaj. Stosuję metody objawowo-termiczne od 5 lat.
          Od zawsze mam nieregularne cykle, żyję w stresie, jadam także
          nieregularnie, kładę się późno i bywa, że mało sypiam. Mam córkę
          zaplanowaną a nie z przypadku, druga ciąża także wedle życzenia
          (tyle, że poroniłam), trzecia ciąża krótko po stracie bo tak
          chcieliśmy. Teoria, że absolutnie wszystko może zaburzyć cykl
          kobiety jest bzdurna a bynajmniej mój przykład jej nie potwierdza.
          Jak córka była niemowlakiem wstawałam do niej w nocy po 3-4razy,
          spałam maksymalnie 6 godzin na dobę, normalnie już miesiączkowałam
          i spokojnie wyznaczałam czas płodności i niepłodności by móc
          współżyć nie martwiąc się o nieplanowane poczęcie.
      • > Autor artykułu chyba jest niedouczony i nie zna faktów ani
        najnowszych technik
        > naturalnych.
        > Plemniki Y czyli męskie są szybsze, plemniki x żeńskie dłużej zyją
        > w środowisku pochwym. żeby mieć chłopca, trzeba trafić w dzień
        płodny kobiety,
        > żeby mieć dziewczynkę, na tak na dwa dni przed okresem płodnym...


        A to jest tylko teoria, a nie fakt. Sprawdza sie w ok 50%, czyli
        dalej na dwoje babka wrozyla wink
      • Człowieku,aż ręce opadją czytając coś takiego... trzeba być totalnym ignorantem, żeby nie wiedzieć, że kliniki in-vitro nie palnują płci i nie ma takiej opcji, żeby zapłacić za synka lub córeczkę.
        Jest to BAARDZO NIEETYCZNE!!! Z tego co się orientuję jedyny wypadek, w którym można sobie zaplanować płeć przy zapłodnieniu in-vitro to ciężkie obciążenia genetyczne związane z płcią.
        A co do metody podawanej przez Ciebie, to jest bardzo trudna do zrealizowania. Mierzyłam temperaturę przez ponad rok i jeden wieczór u znajomych przekreślił mój wysiłek i zamiast synka mam córeczkę...
        Na szczęście są jeszcze inne etyczne metody np. chiński kalendarz płodności, który w moim przypadku działa w 100% i nie trzeba było się wysilać! Mam teraz córeczkę i synka smile
        Pozdrawiam wszystkich planujących smile)
      • a w ktorej to klinice in vitro mozna wybrac?
    • jak niewiasta w ciąży je czerwone buraki
      to będzie chłopiec
      (albo dziewczynka ? (już zapomniałem))
    • można też jeść solone śledzie
      (to nic nie będzie)
      (patrz blaszany bębenek)
      • Przyjemny artykułsmile
        Dla mnie nie było ważne, czy synek, czy córka...Najważniejsze, zeby
        było zdrowe...Na szczęście jestsmile))
        Teraz mój synek ma prawie 6 latek i pamiętam ten okres ciąży- pewne
        osoby mówiły, że ładnie wyglądam- będzie synek (sprawdziło sięsmile,
        do tego ciąąąągle miałam ochotę na coś słodkiego...Miło tak sobie
        gadać z przymróżeniem oczkatongue_outPP

        A badanie USG- ja jako laik SAMA na ekranie komputera zobaczyłam, ze
        to synek...Po prostu mały tak się "pokazał", że nie było żadnych
        wątpliwości hihi, lekarz tylko potwierdził nasz przypuszczenia, że
        to syneksmile))
        Pozdr. wszystkie mamusie obecne i przyszłesmile
    • wg tych "mądrości" jak nic powinnam była urodzić chłopca, a zjawiła
      się dziewczynka (zgodnie z badaniem USG).
      Jadłam na potęgę ogórki kiszone, cerę miałam alabastrową i żadnych
      nudności.... i wg tego powinien być chłopiec wink



      ----------------------------------------------------------
      picasaweb.google.pl/typkowie/SukniaLubna#
      • Ja z w pierwszej ciazy okropnie zbrzydlam,mialam tak wstretna cere,ze dlugo po
        ciazy dochodzila do siebie (to juz przeszlosc na szczescie) mialam ochote na
        slodycze i czulam sie wspaniale zadnych mdlosci,wymiotow i innych niedogodnosci.
        Ciaza ta zakonczyla sie narodzinami Pieknej Dziewczynki smile Teraz czuje sie
        okropnie,mam mdlosci,wymioty sada cere mam piekna,na slodycze patrzyc nie moge,a
        serek jadla bym tonami smile No ciekawe "kto" tym razem bedzie skutkiem smile)) Odezwe
        sie jak bede juz wiedziala wink
        • Ohhh.. zapomnialam dodac,ze w pierwszej ciazy nie mialam ZADNYCH humorow,mialam
          wrecz "swieta cierpliwosc",bylam lagodna jak baranek .Teraz roznie to bywa smile
    • Na razie nie wiem jeszcze co nam się urodzi, bo jest za wcześnie i
      dlatego tymbardziej nie mam do czego się odnosić.

      Mądrości z artykułu:
      1. jedzenie:
      jeśli mama ma ochotę na ciasteczka, owoce i słodycze - dziewczynka
      jeśli na serki i mięsko - cłopiec

      mam ochotę i na jedno i na drugie, muszę zjeść i mięsko i serek i
      coś słodkiego - a moje dziecko ma już płeć, tylko nie wiemy jeszcze
      jaką.

      2. Wygląd:
      jeśli mama ma tłuszczyk na brzuchu, uda i pupa w normie - chłopak
      jeśli mama zbrzydła i ma brzydką cerę - dziewczynka

      mam pryszcze, wypadają mi włosy i zbrzydłam, a tłuszczyk mam na
      brzuchu, uda i reszta bez zmian na razie.

      3. Kierunek spania
      Pomijam, bo mogę sie kręcić tylko miedzy wschodem a zachodem

      4. Przeczuć wewnętrznych nie mam, nastawię się tak samo dobrze na
      dziewczynke i chłopca, chociaż owszem chciałabym wiedzieć już, bo
      jestem zwyczajnie ciekawa.

    • Mam dwie córeczki (3l i 1r). W obu ciążach wyglądałam kwitnąco,
      wszyscy twierdzili, że 'to na pewno chłopak' big_grin! Więc to się u mnie
      nie sprawdziło.. Ale już kwestia smaku, czyli słodycze - głównie
      czekolada, zgadza się z tezą z artykułu... aha.. i humorzastość
      też..wink niestety..
    • ja mam objawy i na chłopca i dziewczynkę a dziecko tylko jedno w brzuszku
      więc... hihihihi
    • zabobony, okrągły/szpiczasty brzuch, ładna/zmieniona cera, słodkie potrawy/kwaśne potrawy, mozna wymieniać bez końca.

      jestem w 33 tygodniu i ciągle nie wiem, bo sie Dzidzior łasakawie nie chce zaprezentować na usg smile (miałam robione tylko 3usg, pierwsze na potwierdzenie ciąży, drugie ok13tyg - żeby zobaczyć czy wszystko jest ok, kolejne po 20tyg ciąży, i niedługo będzie następne, pewnie juz ostatnie)
      ale co to za gadanie w rodzinie, i u znajomych, nic innego nie słyszę, tylko: "no to wiecie już co będzie?" kiedy mówię, że nie, to sie nadziwić nie mogą... "bo moja kuzynka/siostra/przyjaciółka to od 12/9/20 tygodnia wiedziała...." albo od razu pada pytanie podszyte świętym oburzeniem: to jak to, to Wy nie chcecie wiedzieć" chcemy, ale nic na siłę
      ostatnimi czasy to usg bardzo wszystkich "nauczyło", że wszystko można podejrzeć. otóż nie można.

      znajoma nawet próbowała mi wmówić, że powinnam się koniecznie (!!!) udać na usg 3D, bo:
      -- po pierwsze - wtedy to sie na pewno dowiem jaka płeć

      -- po drugie - nic tak wspaniale nie wykrywa wad płodu jak to usg (moze i tak, ale czy jestem teraz w stanie coś zmienić? nawet jeśli dziecko miało by być chore? czy miało by sens,żebym się truła tą informacją i wylewała morze łez, bo urodzi się chore?- może ktoś mnie nazwie nieodpowiedzialną, bo nie lecę sie badać ale staram się byc dobrej myśli, odpoczywać, mysleć pozytywnie a nie nabijac sobie głowę bzdurami. a badam się tyle ile trzeba, i skoro nic nie wskazuje żeby coś miało byc nie tak, to może lepiej sobie odpuścić szukania dziury w całym)
      --po trzecie - i najważniejsze chyba... "teraz wszystkie robią sobie to usg, bo to tak wspaniale mieć CD z badania, i zobaczyć buzię dziecka..."

      najważniejsze chyba nie dać sie zwariować, nie ważne czy chłopak czy dziewczyna, najważniejsze, żeby było zdrowe, i poród odbył się bez szkody na zdrowiu i matki i dziecka. a czy jest sens wydać 300zł za usg 3D żeby spełnić swoją fanaberię ogladania buzi dziecka/poznania płci/posiadania płci...? bardzo wątpię. dodatkowo sie prześwietlać, w dodatku u innego lekarza, skoro to mój lekarz ma oglądać moje usg, to on ma widzieć ewentualne zmiany na gorsze)
      chyba, że przyszła mama ma straszne schizy na temat zdrowia dziecka, to niech robi dodatkowe badania. bo nerwy chyba akurat bardziej jej zaszkodzą niż jeszcze jedno prześwietlenie.

      a czy chłopak czy dziewczyna i tak sie dowiem, już bardzo niedługo smile

      pozdrawiam
      • sama siebie sprostuję big_grin

        chodziło o poznanie płci/posiadanie CD (na wieczną pamiatkę) - a nie posiadanie płci smile
      • Racja smile ja plec juz znam bo w pon na USG polowkowym (21 t.c) lekarz
        widzial wyraźnie ze jest sisiak smile A USG 3c/4d tez jest dla mnie
        marnowaniem pieniedzy, no chyba ze ktos spi na kasie, choc mialam
        propozycje isc na USG 3D i 4D od razu za 180 zł oba bo znajomi
        dzisiaj jada, ale ja takiej potrzeby nie odczuwam zeby tyle kasy
        wydac
        • ulżyło mi jak powiedziałaś o kasie smile już tylko czekałam, aż sie posypią gromy, że dla swojego dziecka, to każde pieniądze się powinno wydać. tak, ale dopiero wtedy kiedy faktycznie jest taka potrzeba a nie tylko "widzimisię"
          • Ja też nie widze potrzeby robić 3D czy 4D. Zwykłe USG mi wystarczy.
            A w kwestii płci - w pierwszej ciaży żarłam wszystko, najbardziej pomarańcze
            (owoce niby ale kwasne!) i słodycze (żelki codzienie, hehehe). To zdaje się na
            dziewczynkę wskazuje? A mam syna. Za to mdłości nie było żadnych własciwie i
            wyglądałam ładnie (oprócz ostatnich dwóch miesięcy, kiedy Młody uciskał na nerki
            i spuchłam, cóż...)
            Teraz, w 14tc, czuje się zupełnie inaczej. Bo co do jedzenie - najchętniej wcale
            bym nie jadła. Ale jem, tyle że zachcianek zupełnie brak. A mdłości męczyły mnie
            długo i wytrwale (dobrze że bez wymiotów). Głowa boli, akurat w tej chwili - w
            ciazy z synem nie bloała właściwie.
            A co do USG, na połówkowym chcielismy wiedzieć, ale zwinek uciekał i sie nie
            dało zobaczyć. Potem juz nie chcielismy wiedziec i mieliśmy niespodizewajkę.
            Chociaż mąż twierdził ze stuprocentowa pewnoscia, że chłopak wink Teraz zgadzamy
            sie, że będziemy chcieli wiedzieć. Ale może znów nam sie odmieni, hihihi.
            --
            Kasia mama Juliusza (15.04.2003) i Fasolki (3.05.2009)
            "Together we stand - divided we fall"
    • Ja właśnie spodziewam się trzeciego dziecka.Pierwszy jest syn-
      jadłam ogórki kiszone, mało mięsa i warzywa. Drugi to także syn - tu
      już słodycze i lody / duuużo lodów/ smile)) Teraz nie jem lodów ani
      ogórków - tylko warzywa i owoce, mięsko jak przy każdej ciązy z
      rozsądku.Według USG - syn. Przy każdej ciązy na początku bardzo
      wymiotowałam i nienajlepiej wyglądałam sad(( Później już ok.Brzuszek
      przy kazdej ciąży ma inny kształt.Jeśli o mnie chodzi to nie ma co
      wróżyć - trzeba czekać smile Pozdrawiam Mamusie !
    • ja bardzo chciałam żeby był chłopiec i na usg wyszło że w lutym
      będzie. Co do artykułu o przesądach to niektóre słyszałam ale w
      innej wersji. U mnie jest to tak wymieszane że powinny być bliżniaki
    • u mnie z tymi zabobonami roznie,ciagnie mnie na słodkie i cytrusy,
      brzuch mam stozkowatysmile ponoc wygladam kwitnaco no i wymiotowałam
      caly pierwszy trymestr a wg usg ktore mam robione co miesiac a
      jestem w 7 wychodzi ze bede miała chlopczykasmile mały zawsze ustawia
      sie do nas pupcia i chwali sie siuraczkiemsmile
    • witam a ja bylam w 16tc u lekarza i powiedzial mi ze to jest jeszcze za wczesnie
      aby stwierdzic plec dziecka poniewaz jak i chlopczyk tak i dziewczynka swoje
      narzady (siusiak i sikawkasmile)))maja takie same wielkosci (dlugosc) jestem w
      szoku ale przeciez wszystko dopiero zaczyna sie rozwijac ???????
    • W moim przypadku wszystkie przesądy się sprawdziły. W ciąży z synem jadłam
      wszystko to co jest kwaśne, wyglądałam kwitnąco i czułam się super. Z córką
      ciągle było mi niedobrze, wyglądałam okropnie a najbardziej smakowały mi
      słodkie owoce i słodycze.
    • Wszystkie "znaki" wskazywały na dziewczynkę, urodził się piękny,
      zdrowy chłop smile
    • a ja już sama powoli mam dosyć tego wróżenia i zgadywania, zaczyna
      mi być wszystko jedno, byleby było zdrowe. Tak naprawdę, mam mix
      objawów, które w żaden sposób nie dają jednoznacznej odpowiedzi:
      1.do 20 tygodnia ciąży robiło mi się słabo na widok jakichkolwiek
      słodyczy, teraz zaczynają mnie pociągać cukierki czekoladowe, ale
      też bez przesady, 2.staram się jeść dużo owoców i nie powiem
      smakują - ale robię to dla dobra dziecko głównie, 3. jestem w miarę
      spokojna, ale miewam takie napady złości które prowadzą od razu do
      histerii wręcz - już wielokrotnie o malo co nie wyrzuciłam z domu
      swoich 15 letnich dzieci(jakoś nie cieszą się ze mną, są złozliwe,
      obrażalskie, leniwe,itp)-czym do rozparczy doprowadzam mojeo
      biednego męża który jest między młotem i kowadłem, 4. wydaje mi się
      że cała masa skupia się na brzuchu, ale mąż twierdzi że na
      bioderkach też się zaokrągliłam, 5. uroda-mąż uważa że wygląd twarzy
      jest inny - bardziej urodziwa się stałam, choć rysy się zaostrzyły
      (i chyba ma rację), 6. lubię nabiał, piję b.dużo maślanek i
      jogurtów, nie owocowych, ale serka nie przełknę bez miodu, 7. mam
      dziwny wstręt do jedzenia wogóle - nie mam zbytnio apetytu, od
      samego początku ciązy, choć nie mogę narzekać-nie wymiotowałam ani
      żadnych mdłości nie miałam, b. źle tylko czułam się gdy byłam rano
      głodna. I bąd tu człowieku mądry - i mając na uwadze wszelkie
      przesądy i wierzenia - z takim miksem zgadnąc cuż w środku
      piszczy??? może ktoś mi powie??? Nie, nie, na pewno nie lekarze
      nawet przy pomocy USG - oni też zrobili mi mix: lekarz prowadzący
      już w 12 tygodniu sam mi powiedział że to chłopak, widział wyraźnie;
      od tamtej pory mały cwaniaczek non stop się obraca tak że nic nie
      widać. Ale za to na połówkowym pani dr stwierdziła że nie może się
      zgodzić -wg niej to dziewczynka - wyraźnie widziała "szparkę". I co
      wy na to?! Aha: test obrączki: najperw wyraźnie wykonywała ruchy
      wahadłowe, a następnie zaczęła się kręcić w kółko-ale może to po
      prostu prawa fizyki?
      • Ja w pierwszej ciązy tak jak mówili wszyscy chodziłam i
        wyglądałam "na chłopca". Tak mi to wmówili, że imie było dla
        chłopca, ciuszki bardziej chłopięce, dodatki do pokoju też, a lekarz
        na USG nie mógł nic zobaczyć, bo dzidzia się źle układała. Dopiero
        tydzień przed porodem okazało się że to dziewczynka. Teraz jestem w
        2 ciąży i czy to chłopiec czy dziewczynka, to jak to każda przyszła
        mama powie "aby było zdrowe !!!"
    • Ja od samego początku miałam przeczucie "na dziewczynę". I równie
      mocne przekonanie, że przeczucia są do luftu - moja mama poszła do
      szpitala granitowo pewna, że będzie miała drugiego syna. No i miała,
      hi,hi... mnie smile
      Tymczasem jak zobaczyłam na USG, że będzie panna (na następnym się
      potwierdziło) - to pomyślałam, że może jednak w tych przeczuciach
      coś jest???
    • a ja na corcie bylam placzliwa, wymiotowalam do 6 miesiaca zle wygladalam ,
      duzo tylam, bylam slaba , mdlalamsmile

      na synka zas (jestem w trakcie) jestem bojowa nerwowa- hehe naprawde, wygladam
      ladnie , nie tyje tzn malo - i... nie wymiotuje - czuje sie wspaniale.
      --
      Dziecko to uwidoczniona milosc smile
    • A ja znam pewnego Hindusa, ktory korzysta z owej numerologii i wiecie, ze
      nigdy sie nie pomylił! Do tej pory nie wiedzałam jak to liczy(nie chciał się
      podzielić wiedząsmile). Dziekuję za podpowiedzsmile U mnie owa numerologia rowniez
      potwierdziła corkę (usg takze),więc moze cos w tym jest? Więc jesli znacie
      datę poczęcia dziecka, to próbujcie! Mozna to nawet sprawdzić z dziecmi juz
      urodzonymi. Jestem bardzo ciekawa waszych obliczensmile pozdrawiam!
    • Wierutne bzdury. Kształt brzucha zależy od genów kobiety i często bywa tak, że będą dwa razy w ciąży ma taki sam brzuch a dzieciaki innej płci. Jedzenie słodkiego czy kwaśnego też mnie śmieszy - ja w pierwszej ciąży nie miałam ochoty na słodkie a była dziewczynka a wg tego co piszecie w artykule powinien być chłopak. Aaach i przy dziewczynce się brzydnie a ja zdecydowanie przy niej wyładniałam. Ech... I choć nie wierzę "w te nowomodne bzdury zwane ultrasonografem" bo nawet USG bywa zdradliwe to tym bardziej nie wierzę w te staromodne bzdury wróżące płeć z kształtu brzucha, pępka, tego co jem i jak rosną mi włosy...
    • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Cos w tych przeczuciach /intuicji jest. Przez pol mojej ciazy mama
      wmawiala mi, ze bedzie chlopak, niemalze jej uwierzylam. Na ok. 2
      tyg. przed drugim usg przysnila mi sie dziewczynka i sen byl tak
      sugestywny, ze nie mialam juz watpliwosci co do plci dziecka. Dzis
      mam sliczna coreczke i jestem w drugiej ciazy (o objawach trudno
      jeszcze pisac bo to pierwszy miesiac).
      Co do objawow pierwszej ciazy to wymienie: mdlosci przec ok 2 m-ce
      i wymioty, - jadlowstret przez ok miesiac, - slodycze omijalam
      lukiem, - zachcianki na kwasne potrawy (pomidory z cebula polane
      kwasna smietana byly na topie przez dlugi czas).Moja kolezanka
      natomiast meczyla sie przez 2 trymestry. Ciagle wymiotowala i slabla-
      dzis jest mama chlopca.
    • Może wyda się Wam to dziwne,ale ja mam taki kalendarzyk opracowany przez jakiegoś lekarza o planowaniu płci dziecka.Jest to zależne od wieku kobiety i miesiąca,w ktorym zaszła(bądź chce zajść)w ciąże.Ja tak planowalam corkę (6 lat),bo miałam już syna(10 lat).Większości znajomym się sprawdziło.Chyba coś w tym jest,skoro dzwonią i pytają:sprawdź kiedy mam na chlopaka lub dziewczynkę.Koleżanka jest w ciąży,ale nie wiedzieli wcześniej co będzie,więc założyłam się z jej mężem,że będzie dziewczynka,a on twierdził,że chłopiec i...wygrałam stówkę....
    • no ciekawe z tego wynika ze chyba będę miała bliźniaki. Chłopca i dziewczynkę
      smile No, no zobaczymy smile
      • Cześć .
        Nie mam jak narazie pojęcia czy nosze chłopca czy dziewczynkęwinkMam
        jednak przeczucie,że dziewczynkę chociaż mąż twierdzi, że będzie
        chłopiecwink Zobaczymywink
        • A ja zauwazylam ze kobiety mlode ok. 20-23lat rodza chlopcow a te
          starsze dziewczynki!!!Przynajmniej w moim otoczeniu sprawdza sie to
          w 99%!Ja w pierwszej siazy czulam sie super,jadlam wszystko co
          ostre, kwasne i pikantne,ladnie wygladalam-kazdy mowil ze chlopiec
          bedzie,ale ja to wiedzialam od samego poczatku-doslownie czulam od
          pierwszych dni ze bedziemy mieli synka!I tak tez bylo.Teraz jestem w
          kolejnej ciazy, czuje sie okropnie,mamciagle mdlosci,bole glowy,zle
          wygladam...niby objawy na dziewczynke ale zobaczymy bo jeszcze nie
          wiem co bedziesmile
          • hej, a u mnie ciężko stwierdzić jednoznacznie bo w sumie jeszcze ani
            razu nie wymiotowałam, jak mnie mdli to muszę coś zjeść i jak ręką
            odjąłsmilejem i owoce i mięso , właściwie wszystko tylko nie cierpię
            zapachu pieczonego kurczaka i niektorych przypraw, teraz już to się
            uspokoiło ale przez pierwsze tygodnie masakra!!!!wszytsko jest ok,
            czuję się super ale strasznie mnie wypryszcza a nigdy nie miałam
            problemów z cerąsadmam wizytę 2 lutego i wtedy dowiem się jaka płeć a
            swoją drogą czuję że to dziewczynka bo takich chumorów to ja nigdy
            wcześniej nie miałam jak teraz aż dziwię się moim koleżankom z pracy
            i dyrektorem na czele że jakoś to znosząsmile)))
    • Z tą wrózba to odwrotnie-w kólko to dziewczynka, pionowo-chlopiec.
    • Trochę sobie cenią ten test smile


      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kzpn6hhmv.png
      Moja GAJA
    • U lekarza byłam w skończonym 15 tyg.i już było widać płeć-chłopak!Tak też się czułam,inaczej niż z 1 ciążą a urodziłam córkę.Teraz zrobiłam sobie obrączce na nitce nad brzuszkiem i wyszło mi,że chłopak.Najważnijsze,żeby było zdrowe!Pozdrawiam wszystkie mamuśki
    • Mam sześcioletniego synka i obecnie jestem w 2 mscu ciązy. Z synkiem od 2-3 msca ciąży wymiotowałam jak kotka, rano po południu i czasem wieczorem, przez jakiś czas miałam okropne bóle głowy, byłam spuchnięta ale miałam piękną cerę i skórę całego ciała.Na początku jadłam cytryny, kilogramy cytryn, a potem wszystko jak leciało. W obecnej ciąży mam mdłości od samego początku w różnych porach dnia, bywam senna, lecz nie zawsze. Nie puchnę (może dla tego że przyjmuję luteinę), przynajmniej na razie.Pierwsze tygodnie były na słodko, czekolada, ciastka, mleko dużo mleka którego nienawidzę i którego nigdy nie piłam, do tego śmietana i trochę nabiału, zero mięsa, nawet baton snikers był dla mnie za słony smile)) a teraz i rybki i frytki i mięsko i mleko i wspomniana czekolada. Mam pryszcze, przetłuszczone włosy i jak myslicie co teraz będę miała ????
    • Witajcie
      mam dwie córki 13 i 10 lat , i jestem w 7 tc. Chce mieć zdrowe dziecko , mężowi dokuczają że syn musi być, mam już dość słuchania takich pierdół.
      odrzuca mnie od mięsa , od słodyczy też , a wszędzie śmierdzi mi cebulą , mam nudności ale nie zwracam . Nic mi nie smakuje, jem na siłę . Parę miesięcy temu miałam wycięty woreczek i nie wiem czy rewolucje też nie są spowodowane wątrobą. Nie mogę spać po nocach , czuje się jak po 3 redbulach, wieczorem godzina 20 muszę leżeć już w łóżku , ale za to koło 4 rano jestem żywczyk.
      A jeśli chodzi o poczęcie -był to 11 dzień cyklu .... @ mam regularne 28 dniowe, więc sądzę iż będzie to kolejna dziewczynka smile
    • witam przyszłe mamusie. Wczoraj byłam na usg i dowiedziałam się, że będzie córka, lekarz stwierdził, że nie ma wątpliwości. Jestem w 17 tc. Mamy już córkę, dlatego strasznie chciałam chłopca........Z pierwszą ciążą - córką - jadłam mnóstwo słodyczy, czekolady, cerę miałam ładną, zresztą nigdy nie miałam z nią problemów. Humory miałam różne, ale nie wariowałam. Teraz w drugiej ciąży jem kwaśne. Odrzuciło mnie od mięsa początkowo, piję sok z ogórków i mocno przyprawiam potrawy, duuuuuuużo pieprzu. Wszyscy mówią, że chłopak, bo pięknie wyglądam. Jestem spokojna. I cooooooooo? Dodam, że brzuch mam nisko osadzony, co piszą o chłopcach. I na usg lekarz powiedział, że dziewczynka, nie ma wątpliwości. Pracuje jako ginekolog 10 lat i tylko raz się pomylił. Więc straciłam nadzieję na chłopca, chociaż wszystko na to wskazywało. Teraz wiem, że jedzenie, brzuch,samopoczucie,
      i inne rzeczy nie mają znaczenia. Każda kobieta ma inne objawy. Mój mąż twierdzi, że może lekarz się pomylił, bo jeszcze jest wcześnie i na razie nie wierzy w pleć na 100%. Okaże się jak przyjdzie na świat w 100%. Moja sąsiadka miała już imię dla dziewczynki, do 8 m-c z usg wynikało, że będzie dziewczynka. Na początku 9 m-c jednak okazało się, że chłopak. I jak tu wierzyć w niektórych przypadkach????
      • Hm u mnie też było ciekawesmile
        Ja od początku jakoś przeczuwałam iż bedzie dziewczynka... jednak na usg w 14 tyg pani doktor stwierdziła że to będzie chłopak... no nicsmile Bardzo chcielismy mieć dziewczynkę no i to przeczucie nie dawało mi spokojubig_grin W 23 tyg poszlismy na usg 3D i jak to pan doktor stwiedził" będzie cipeczka";D Nawet mam na zdjęciusmile I teraz na każdym usg słyszę że bedzie kobietka a wiec moje przeczucie się sprawdziłosmile Myślę że nie powinnaś jeszcze brać tego na 100 % ponieważ z tego co kiedys przeczytałam to żeńskie narządy płody wytwarzają się dopiero koło 19tyg i wtedy można mieć pewność czy to chłopiec czy dziewczynkawink Poza tym, ja również nie nie wierze w te wszystkie zachcianki co do płci, ale ja na początku jadłam b dużo słodzyczy, po pracy potrafiłam przyjść do domu i iść spać na 2-3h no i strasznie mnie wysypało, dla przykładu moja koleżanka z pracy w ciąży ok 2 tygodnie dłużej niż ja w ilościach ogromnych pochłaniała kiszoną kapustę i wyglądała kwitnąco i bardzo kobiecosmile Z resztą po naszych brzuchach też było widać jak stanęłyśmy razem, mój raczej wyżej i o kształcie oponki a jej niżej w kształcie piłeczkismile Więc jeszcze nie wszystko straconewink
        --
        <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwskjo4cxwruf4.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    • I wstac nie moge po tym poscie smile smile
    • Np moj.I nikt nie powie ze nie jest prawdziwym mezczyzna.I przypuszczam ze nie on jeden chcialby miec corke smile Ortografia!! smile Pozdrawiam
    • Ok zwracam honor co do ortografii.Wiesz co nie slyszalam jeszcze zeby ktoremus np z moich znajomych bylo wstyd bo ma pierwsza corke.W ogole pierwszy raz sie zetknelam z takim twierdzeniem ze to wstyd smile Mojemu M nawet by to przez mysl nie przeszlo.A planujac dziecko pobawilismy sie w planowanie plci i wlasnie planowslismy dziewczynke smile Tak ze widzisz ze nie dla kazdego to wstyd smile
      • ja też padłam. Pierwsze słyszę, żeby narodziny córki były wstydem. Za Ciebie rodzice tez się wstydzili jak się urodziłaś?
        • A moze ona z Muzulmaninem zyje????? smile Jakis ciapaty sie do niej przyplatal i sieje zamet w glowce smile
          • a kto to wie wink
            a tak serio, to nie rozumiem podejścia lepszy/gorszy. Uważam, że każde dziecko powinno być chciane i kochane.
            • A ja od pierwszych tygodni ciąży wiedziałam, że będzie synek - intuicja mi to podpowiadała, jak mówiłam o dziecku to tylko "mały" "młody" - w wersji męskiej. Poza tym przed ciążą uwielbiałam czekoladę, a w pierwszym trymestrze czekolada w ogóle straciła dla mnie smak - równie dobrze mogłabym zjeść kartkę papieru (sama byłam zdziwiona).
              USG w 22 tygodniu tylko potwierdziło moje przeczucie, że będzie chłopak.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.