Dodaj do ulubionych

Chłopiec czy dziewczynka? Odgadnij płeć dziecka

23.10.08, 15:22
Nie bawcicie sie obraczkami i wrozbami!
Edytor zaawansowany
  • 23.10.08, 15:27
    zastanawia mnie jedno, skoro u krów da się zrobić tak, żeby rodziły się same
    samice, dlaczego nie robi się tego u ludzi?

    oszczędziłoby to wielu kłopotów i głupich zgadywanek

    --
    www.zarzadzanieczasem.com - Zarządzanie Czasem, Rozwój Osobisty
  • 23.10.08, 15:32
    Głupie pytanie. Ludzie to nie krowy i mają inne geny.
  • 23.10.08, 15:39
    Mamy 6 letniego chlopca i roczna dziewczynke. Udalo sie dzieki
    metodzie omowionej na tej stronie: www.twojaplodnosc.pl/
    i znanej jako metod dr Jonasa.
    Mozna to tez policzyc na innych stronach, nie jest to wiele zachodu a
    naprawde dziala. Wszyscy znajomi tez sie w to bawia smile
  • 23.10.08, 16:18
    Chyba niedokońca to taka dobra metoda bo u mnie miała być
    dziewczynka, a jest chłopiec. Ciekawe
  • 23.10.08, 16:37
    > Chyba niedokońca to taka dobra metoda bo u mnie miała być
    > dziewczynka, a jest chłopiec. Ciekawe

    Niektórzy mężczyźni mają więcej plemników, z których może powstać
    dziewczynka, a inni tych chłopięcych. Bywa tak, że ktoś ma 7 synów
    i nie jest to przypadek. Wtedy żadna metoda nic nie da.
  • 23.10.08, 17:09
    Miala byc? Tzn uzywalas tej metody i nie wyszlo czy tylko sprawdzalac
    po fakcie? Takie sprawdzanie to niewiele mowi, bo chyba malo kto
    pamieta kiedy dokladnie doszlo do przytulania smile
  • 16.11.09, 09:44
    maars29 napisał:

    > Miala byc? Tzn uzywalas tej metody i nie wyszlo czy tylko sprawdzalac
    > po fakcie? Takie sprawdzanie to niewiele mowi, bo chyba malo kto
    > pamieta kiedy dokladnie doszlo do przytulania smile

    A myślałam, że dzieci biorą się z seksu...
  • 23.10.08, 15:45
    pytanie nie jest głupie i to nie o geny chodzi. Poczytaj trochę, pomyśl... może
    będzie się dało podyskutować

    --
    www.zarzadzanieczasem.com - Zarządzanie Czasem, Rozwój Osobisty
  • 23.10.08, 16:42
    > zastanawia mnie jedno, skoro u krów da się zrobić tak, żeby
    rodziły się same
    > samice, dlaczego nie robi się tego u ludzi?
    >
    > oszczędziłoby to wielu kłopotów i głupich zgadywanek

    ??? Przecież krowy są zapładniane sztucznie. Dostają zastrzyk i są w
    ciąży.
    Dlaczego nie robi się tego u ludzi? Poważnie wytłumaczyć? Wiekszość
    ludzi (póki co) stara się o dziecko naturalnie. A przy in vitro nie
    selekcjonuje się plemników na żenskie i męskie, bo to nie
    supermarket, by dostać towar o określonych cechach. Przy mleku to
    jest supermarket.
  • 23.10.08, 15:39
    całą ciążę żarłam parówki, ogórki i banany, chyba bardziej fallicznych kształtów
    nie ma w spożywczaku, a mam córę, ha!

    --
    Asiołkowy świat!
  • 24.10.08, 10:29
    Jeszcze por, cukinia i ogórek smile
  • 24.10.08, 12:28
    mój Boże, przecież w czasie ciąży płeć dziecka jest już ustalona... jeśli już
    trzeba coś jeść, to PRZED zajściem w ciążę.
  • 23.10.08, 15:46
    Mój przykład: pani na USG przy 12-tygodniowej ciąży stwierdziła, że
    jeszcze nigdy tak wyraźnie nie widziała płci i oznajmiła mi, że będę
    miał syna. Potem już dziecko było tak ułożone, że nie dało się
    potwierdzić, aż do dnia porodu, kiedy z brzucha "wyskoczyła" bez
    wątpienia istota płci żeńskiej. W mojej rodzinie też panowały i
    panują przesądy, śmieszy mnie ten, że jak kobieta ma spiczasty
    brzuch (jak to w ogóle wygląda?) to urodzi syna. Te o smakach też są
    mi znane. Nie ma to jednak jak 4 razy starać się o dziewczynkę, a tu
    za każdym razem chłopak (lub na odwrót). Ludzie zapominają jednak,
    że płeć przestaje satysfakcjonować w przypadkach ciężkich upośledzeń
    i chorób, które zabijają radość rodzicielstwa.
  • 23.10.08, 16:32
    dziecka jeszcze nie mamy,ale nie zamierzam się dać zwariować tym co chwilowym
    zdjęciom USG jak będę już w ciąży i przeżywaniu jaka płeć, najważniejsze żeby
    się dziecko urodziło zdrowe. Niespodzianka jest fajna i tajemnicy trochę,a nie
    jak to w ówczesnych czasach niemal w każdej dziedzinie życia już tak wszystko
    trzeba wiedzieć.
  • 23.10.08, 16:51
    > dziecka jeszcze nie mamy,ale nie zamierzam się dać zwariować tym
    > co chwilowym zdjęciom USG jak będę już w ciąży i przeżywaniu jaka
    > płeć, najważniejsze żeby się dziecko urodziło zdrowe.

    Jedno drugiemu nie przeczy. USG jest po to, by sprawdzić, czy
    dziecko jest zdrowe, jak ma rozwinięte narządy itp., płeć jest przy
    okazji. To tylko na wątkach o płci tak wygląda, że to jest jakoś
    super ważne dla rodziców, bo to wątki o płci, więc trudno by mówić
    tu o czymś innym. Równie dobrze na wątkach o witaminach mogłabyś
    zarzucić, że nie ma mowy o ćwiczeniach.

    Niespodzianka jest fajna? Dla wszystkich wszem i wobec? Takie
    uogólnienie - jak każde uogolnienie - jest niewiele warte.
    Dla mojej rodziny z pewnością niewiele. Mam 3,5-letniego syna, dla
    którego pojawienie się rodzeństwa będzie wywróceniem dotychczasowego
    życia do góry nogami. Jednym z elementów przygotowań są codzienne
    rozmowy o nowym dziecku, im konkretniejsze, tym lepsze. A konkretem
    jest płeć i imię, którym możemy dziecko w rozmowach nazywać.
  • 07.08.12, 11:55
    Ludzie zapominają jednak, że płeć przestaje satysfakcjonować w przypadkach ciężkich upośledzeń i chorób, które zabijają radość rodzicielstwa."

    Bardzo mądre słowa, do wbicia w głowy wszystkim przyszłym rodzicom, przywracają właściwy wymiar oczekiwaniom wobec maleństwa. Dziękuję.

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-39469.png
  • 23.10.08, 16:57
    Moja mama będąc w ciąży z mym bratem jadła same kwaśne rzeczy (m. in. ogórki).
    Będąc zaś w ciąży ze mną kilka miesięcy żywiła się ciastkami i innymi słodyczami
    (co niestety pomnie widać uncertain).

    Moja ciotka zaś ma 2 chłopców i oboje jej się przyśnili... w 2giej ciąży duża
    ciekawostka - jakiś czas przed urodzeniem przyśnił się jej synek powieszony na
    drzewie.... po cesarce okazało się, że dziecko dusiło się pępowiną.
  • 23.10.08, 22:30
    takie rzeczy na forum ciąża i poród wypisujesz???
    zdenerwowalaś/eś mnie tym opisem snu.jak mozna pisać o tym na forum, ktore
    czytają przyszłe matki....
  • 26.10.08, 23:09
    Pogrzało Cię?
    Jakie znowu rzeczy? Najzwyklejsze powikłanie - zaplątanie się w pępowinę i cesarka.
    A sen jak sen, tylko, że ten był wręcz proroczy, taka mała dygresja do
    zgadywania płci po zachciankach itp.

    PS. Po nicku nie widać mojej płci!?
  • 23.10.08, 18:13
    Rozumiem, że to jest kolejny artykuł na zamówienie lobby klinik in-vitro,
    gdzie oczywiście można sobie "wybrać" płeć dziecka.
    Autor artykułu chyba jest niedouczony i nie zna faktów ani najnowszych technik
    naturalnych.
    Plemniki Y czyli męskie są szybsze, plemniki x żeńskie dłużej zyją w
    środowisku pochwym. żeby mieć chłopca, trzeba trafić w dzień płodny kobiety,
    żeby mieć dziewczynkę, na tak na dwa dni przed okresem płodnym... Większość
    kobiet teraz powie a skąd ja mam u kur... nędzy wiedzieć kiedy mam dni płodne.
    Coż jak żresz chemię to nie będziesz wiedzieć. Przepraszam, że takiego
    słownictwa używam ale prawda jest okrutna. Po chemikaliach kupionych w aptece,
    po roku spozywania kobieta ma tak rozregulowany cykl, że drugie tyle jest
    zajmie dojście do normy...
    Że wciskam ciemnogród i metodę kalendarzyka?? O nie nie nie... Kalendarzyk to
    był w latach 20tych ub. wieku. Teraz sa nowoczesne metody objawowo termiczne,
    które są bardzo dokładne. Ale cóz, większośc kobiet jest leniwa, mężczyzn tym
    bardziej, bo to oni powinni pamiętac o termometrze, zbadaniu temperatury
    etc... Więc inaczej tego nie można nazwać jak lenistwo i głupota, cóż
    większość meżczyzn woli, żeby ich kobiety żarły chemikalia, bo tak wygodniej i
    można kiedy się chce... kobiety też. A potem cóż brak płodności, in-vitro etc.
    etc. i kółko się zamyka...

    Pozdrawiam normalnych i pozostających w zgodzie z własnym ciałem i jego
    hormonami...
  • 23.10.08, 18:25
    jak nie było USG babka patrzyła na ciężarną i mówiła ;na pewno urodzisz chłopca
    albo dziewczynkę.
    Stąd powiedzenie na dwoje babka wróżyła.

    Dowcip ;pod oknem położnictwa słychać wołanie tatusia;
    -Hanuś, urodziłaś już?
    -no
    -Syna ?
    -nie
    -No to co/
  • 23.10.08, 19:02
    Nie bądź taka oburzona, bo urodzie zaszkodzisz.

    A jak już piszesz o metodzie objawowo - termicznej, to bądź łaskawa (żeby nie napisać, że wciskasz ciemnogród) dopisać to co najważniejsze, czyli:
    - w tej metodzie każdy dzień kobiety powinien wyglądac w miarę tak samo -czyli czas posiłków, godzina o której wstaje i o której kładzie się spać (czas snu także)
    - brak stresu
    - brak uzywek typu papierosy, alkohol (o innych nie napiszę)

    bo to wszystko wpływa niestety na płodność kobiety, a co za tym idzie:
    jeśli ktoś chciałby aby ta metoda była jego metodą antykoncepcyjną to może podkreślam może przy szybkim tempie życia w dzisiejszych czasach - jego współżycie w jednym cyklu wynosiłoby może 2- 4 dni na cykl przy dobrych "wiatrach", bo powyższe wymienione przeze mnie przykłady niestety eliminują tą metodę na co najmniej dwa dni w cyklu (biorąc pod uwagę jeden aspekt).

    Podsumowując przy cyklu 28 dniowym będąc 3 razy zestresowana, pracując na zmiany godzinowe, spożywając posiłki o różnych porach i chodząc przykładowa 2 razy w miesiącu na imprezy zakrapiane alkoholem to mogę wypić szklakę wody a nie seksu spokojnie zażywać.

    Tak więc cokolwiek piszesz pisz merytorycznie od początku do końca, a nie jak ksiądz z ambony napiprzaj tylko swój punkt widzenia.


  • 07.10.09, 19:16
    To Ty się nie oburzaj. Stosuję metody objawowo-termiczne od 5 lat.
    Od zawsze mam nieregularne cykle, żyję w stresie, jadam także
    nieregularnie, kładę się późno i bywa, że mało sypiam. Mam córkę
    zaplanowaną a nie z przypadku, druga ciąża także wedle życzenia
    (tyle, że poroniłam), trzecia ciąża krótko po stracie bo tak
    chcieliśmy. Teoria, że absolutnie wszystko może zaburzyć cykl
    kobiety jest bzdurna a bynajmniej mój przykład jej nie potwierdza.
    Jak córka była niemowlakiem wstawałam do niej w nocy po 3-4razy,
    spałam maksymalnie 6 godzin na dobę, normalnie już miesiączkowałam
    i spokojnie wyznaczałam czas płodności i niepłodności by móc
    współżyć nie martwiąc się o nieplanowane poczęcie.
  • 23.10.08, 19:12
    > Autor artykułu chyba jest niedouczony i nie zna faktów ani
    najnowszych technik
    > naturalnych.
    > Plemniki Y czyli męskie są szybsze, plemniki x żeńskie dłużej zyją
    > w środowisku pochwym. żeby mieć chłopca, trzeba trafić w dzień
    płodny kobiety,
    > żeby mieć dziewczynkę, na tak na dwa dni przed okresem płodnym...


    A to jest tylko teoria, a nie fakt. Sprawdza sie w ok 50%, czyli
    dalej na dwoje babka wrozyla wink
  • 26.11.09, 13:03
    Człowieku,aż ręce opadją czytając coś takiego... trzeba być totalnym ignorantem, żeby nie wiedzieć, że kliniki in-vitro nie palnują płci i nie ma takiej opcji, żeby zapłacić za synka lub córeczkę.
    Jest to BAARDZO NIEETYCZNE!!! Z tego co się orientuję jedyny wypadek, w którym można sobie zaplanować płeć przy zapłodnieniu in-vitro to ciężkie obciążenia genetyczne związane z płcią.
    A co do metody podawanej przez Ciebie, to jest bardzo trudna do zrealizowania. Mierzyłam temperaturę przez ponad rok i jeden wieczór u znajomych przekreślił mój wysiłek i zamiast synka mam córeczkę...
    Na szczęście są jeszcze inne etyczne metody np. chiński kalendarz płodności, który w moim przypadku działa w 100% i nie trzeba było się wysilać! Mam teraz córeczkę i synka smile
    Pozdrawiam wszystkich planujących smile)
  • 27.11.09, 21:32
    a w ktorej to klinice in vitro mozna wybrac?
  • 23.10.08, 19:23
    jak niewiasta w ciąży je czerwone buraki
    to będzie chłopiec
    (albo dziewczynka ? (już zapomniałem))
  • 23.10.08, 22:39
    można też jeść solone śledzie
    (to nic nie będzie)
    (patrz blaszany bębenek)
  • 24.10.08, 09:02
    Przyjemny artykułsmile
    Dla mnie nie było ważne, czy synek, czy córka...Najważniejsze, zeby
    było zdrowe...Na szczęście jestsmile))
    Teraz mój synek ma prawie 6 latek i pamiętam ten okres ciąży- pewne
    osoby mówiły, że ładnie wyglądam- będzie synek (sprawdziło sięsmile,
    do tego ciąąąągle miałam ochotę na coś słodkiego...Miło tak sobie
    gadać z przymróżeniem oczkatongue_outPP

    A badanie USG- ja jako laik SAMA na ekranie komputera zobaczyłam, ze
    to synek...Po prostu mały tak się "pokazał", że nie było żadnych
    wątpliwości hihi, lekarz tylko potwierdził nasz przypuszczenia, że
    to syneksmile))
    Pozdr. wszystkie mamusie obecne i przyszłesmile
  • 24.10.08, 08:33
    wg tych "mądrości" jak nic powinnam była urodzić chłopca, a zjawiła
    się dziewczynka (zgodnie z badaniem USG).
    Jadłam na potęgę ogórki kiszone, cerę miałam alabastrową i żadnych
    nudności.... i wg tego powinien być chłopiec wink



    ----------------------------------------------------------
    picasaweb.google.pl/typkowie/SukniaLubna#
  • 20.10.09, 19:11
    Ja z w pierwszej ciazy okropnie zbrzydlam,mialam tak wstretna cere,ze dlugo po
    ciazy dochodzila do siebie (to juz przeszlosc na szczescie) mialam ochote na
    slodycze i czulam sie wspaniale zadnych mdlosci,wymiotow i innych niedogodnosci.
    Ciaza ta zakonczyla sie narodzinami Pieknej Dziewczynki smile Teraz czuje sie
    okropnie,mam mdlosci,wymioty sada cere mam piekna,na slodycze patrzyc nie moge,a
    serek jadla bym tonami smile No ciekawe "kto" tym razem bedzie skutkiem smile)) Odezwe
    sie jak bede juz wiedziala wink
  • 20.10.09, 19:14
    Ohhh.. zapomnialam dodac,ze w pierwszej ciazy nie mialam ZADNYCH humorow,mialam
    wrecz "swieta cierpliwosc",bylam lagodna jak baranek .Teraz roznie to bywa smile
  • 24.10.08, 10:46
    Na razie nie wiem jeszcze co nam się urodzi, bo jest za wcześnie i
    dlatego tymbardziej nie mam do czego się odnosić.

    Mądrości z artykułu:
    1. jedzenie:
    jeśli mama ma ochotę na ciasteczka, owoce i słodycze - dziewczynka
    jeśli na serki i mięsko - cłopiec

    mam ochotę i na jedno i na drugie, muszę zjeść i mięsko i serek i
    coś słodkiego - a moje dziecko ma już płeć, tylko nie wiemy jeszcze
    jaką.

    2. Wygląd:
    jeśli mama ma tłuszczyk na brzuchu, uda i pupa w normie - chłopak
    jeśli mama zbrzydła i ma brzydką cerę - dziewczynka

    mam pryszcze, wypadają mi włosy i zbrzydłam, a tłuszczyk mam na
    brzuchu, uda i reszta bez zmian na razie.

    3. Kierunek spania
    Pomijam, bo mogę sie kręcić tylko miedzy wschodem a zachodem

    4. Przeczuć wewnętrznych nie mam, nastawię się tak samo dobrze na
    dziewczynke i chłopca, chociaż owszem chciałabym wiedzieć już, bo
    jestem zwyczajnie ciekawa.

  • 24.10.08, 13:33
    Mam dwie córeczki (3l i 1r). W obu ciążach wyglądałam kwitnąco,
    wszyscy twierdzili, że 'to na pewno chłopak' big_grin! Więc to się u mnie
    nie sprawdziło.. Ale już kwestia smaku, czyli słodycze - głównie
    czekolada, zgadza się z tezą z artykułu... aha.. i humorzastość
    też..wink niestety..
  • 24.10.08, 14:15
    ja mam objawy i na chłopca i dziewczynkę a dziecko tylko jedno w brzuszku
    więc... hihihihi
  • 24.10.08, 14:40
    Głupoty totalne w tym artykule pisza, ja zrobilam sobie ten tescik
    wczoraj i na 90% wyszlo mi ze bedzie dziewczyna!! A ja od
    poniedziałku wiem ze jest chłopak wiec??
  • 24.10.08, 14:46
    a może to na usg, to nie były "klejnoty rodzinne" tylko przełożona między nóżkami pępowina smile i dlatego testy wyszły na dziewczynkę smile
  • 24.10.08, 14:39
    zabobony, okrągły/szpiczasty brzuch, ładna/zmieniona cera, słodkie potrawy/kwaśne potrawy, mozna wymieniać bez końca.

    jestem w 33 tygodniu i ciągle nie wiem, bo sie Dzidzior łasakawie nie chce zaprezentować na usg smile (miałam robione tylko 3usg, pierwsze na potwierdzenie ciąży, drugie ok13tyg - żeby zobaczyć czy wszystko jest ok, kolejne po 20tyg ciąży, i niedługo będzie następne, pewnie juz ostatnie)
    ale co to za gadanie w rodzinie, i u znajomych, nic innego nie słyszę, tylko: "no to wiecie już co będzie?" kiedy mówię, że nie, to sie nadziwić nie mogą... "bo moja kuzynka/siostra/przyjaciółka to od 12/9/20 tygodnia wiedziała...." albo od razu pada pytanie podszyte świętym oburzeniem: to jak to, to Wy nie chcecie wiedzieć" chcemy, ale nic na siłę
    ostatnimi czasy to usg bardzo wszystkich "nauczyło", że wszystko można podejrzeć. otóż nie można.

    znajoma nawet próbowała mi wmówić, że powinnam się koniecznie (!!!) udać na usg 3D, bo:
    -- po pierwsze - wtedy to sie na pewno dowiem jaka płeć

    -- po drugie - nic tak wspaniale nie wykrywa wad płodu jak to usg (moze i tak, ale czy jestem teraz w stanie coś zmienić? nawet jeśli dziecko miało by być chore? czy miało by sens,żebym się truła tą informacją i wylewała morze łez, bo urodzi się chore?- może ktoś mnie nazwie nieodpowiedzialną, bo nie lecę sie badać ale staram się byc dobrej myśli, odpoczywać, mysleć pozytywnie a nie nabijac sobie głowę bzdurami. a badam się tyle ile trzeba, i skoro nic nie wskazuje żeby coś miało byc nie tak, to może lepiej sobie odpuścić szukania dziury w całym)
    --po trzecie - i najważniejsze chyba... "teraz wszystkie robią sobie to usg, bo to tak wspaniale mieć CD z badania, i zobaczyć buzię dziecka..."

    najważniejsze chyba nie dać sie zwariować, nie ważne czy chłopak czy dziewczyna, najważniejsze, żeby było zdrowe, i poród odbył się bez szkody na zdrowiu i matki i dziecka. a czy jest sens wydać 300zł za usg 3D żeby spełnić swoją fanaberię ogladania buzi dziecka/poznania płci/posiadania płci...? bardzo wątpię. dodatkowo sie prześwietlać, w dodatku u innego lekarza, skoro to mój lekarz ma oglądać moje usg, to on ma widzieć ewentualne zmiany na gorsze)
    chyba, że przyszła mama ma straszne schizy na temat zdrowia dziecka, to niech robi dodatkowe badania. bo nerwy chyba akurat bardziej jej zaszkodzą niż jeszcze jedno prześwietlenie.

    a czy chłopak czy dziewczyna i tak sie dowiem, już bardzo niedługo smile

    pozdrawiam
  • 24.10.08, 14:43
    sama siebie sprostuję big_grin

    chodziło o poznanie płci/posiadanie CD (na wieczną pamiatkę) - a nie posiadanie płci smile
  • 24.10.08, 14:44
    Racja smile ja plec juz znam bo w pon na USG polowkowym (21 t.c) lekarz
    widzial wyraźnie ze jest sisiak smile A USG 3c/4d tez jest dla mnie
    marnowaniem pieniedzy, no chyba ze ktos spi na kasie, choc mialam
    propozycje isc na USG 3D i 4D od razu za 180 zł oba bo znajomi
    dzisiaj jada, ale ja takiej potrzeby nie odczuwam zeby tyle kasy
    wydac
  • 24.10.08, 14:48
    ulżyło mi jak powiedziałaś o kasie smile już tylko czekałam, aż sie posypią gromy, że dla swojego dziecka, to każde pieniądze się powinno wydać. tak, ale dopiero wtedy kiedy faktycznie jest taka potrzeba a nie tylko "widzimisię"
  • 26.10.08, 14:18
    Ja też nie widze potrzeby robić 3D czy 4D. Zwykłe USG mi wystarczy.
    A w kwestii płci - w pierwszej ciaży żarłam wszystko, najbardziej pomarańcze
    (owoce niby ale kwasne!) i słodycze (żelki codzienie, hehehe). To zdaje się na
    dziewczynkę wskazuje? A mam syna. Za to mdłości nie było żadnych własciwie i
    wyglądałam ładnie (oprócz ostatnich dwóch miesięcy, kiedy Młody uciskał na nerki
    i spuchłam, cóż...)
    Teraz, w 14tc, czuje się zupełnie inaczej. Bo co do jedzenie - najchętniej wcale
    bym nie jadła. Ale jem, tyle że zachcianek zupełnie brak. A mdłości męczyły mnie
    długo i wytrwale (dobrze że bez wymiotów). Głowa boli, akurat w tej chwili - w
    ciazy z synem nie bloała właściwie.
    A co do USG, na połówkowym chcielismy wiedzieć, ale zwinek uciekał i sie nie
    dało zobaczyć. Potem juz nie chcielismy wiedziec i mieliśmy niespodizewajkę.
    Chociaż mąż twierdził ze stuprocentowa pewnoscia, że chłopak wink Teraz zgadzamy
    sie, że będziemy chcieli wiedzieć. Ale może znów nam sie odmieni, hihihi.
    --
    Kasia mama Juliusza (15.04.2003) i Fasolki (3.05.2009)
    "Together we stand - divided we fall"
  • 20.10.09, 19:20
    Tez tak mysle. Dla mnie jesli nie ma medycznych wskazan,to usg3/4d jest dla mnie
    fanaberia,choc stac mnie na takie. A moj maz stwierdzil,ze takie USG zaburza mu
    wyobrzazenie o dzidziusiu,bo na nim wyglada jak bezksztaltny plastus.
    Przepraszam z gory,jesli kogos to obraza.
  • 26.10.08, 15:35
    Ja właśnie spodziewam się trzeciego dziecka.Pierwszy jest syn-
    jadłam ogórki kiszone, mało mięsa i warzywa. Drugi to także syn - tu
    już słodycze i lody / duuużo lodów/ smile)) Teraz nie jem lodów ani
    ogórków - tylko warzywa i owoce, mięsko jak przy każdej ciązy z
    rozsądku.Według USG - syn. Przy każdej ciązy na początku bardzo
    wymiotowałam i nienajlepiej wyglądałam sad(( Później już ok.Brzuszek
    przy kazdej ciąży ma inny kształt.Jeśli o mnie chodzi to nie ma co
    wróżyć - trzeba czekać smile Pozdrawiam Mamusie !
  • 06.11.08, 19:07
    ja bardzo chciałam żeby był chłopiec i na usg wyszło że w lutym
    będzie. Co do artykułu o przesądach to niektóre słyszałam ale w
    innej wersji. U mnie jest to tak wymieszane że powinny być bliżniaki
  • 06.01.09, 21:32
    u mnie z tymi zabobonami roznie,ciagnie mnie na słodkie i cytrusy,
    brzuch mam stozkowatysmile ponoc wygladam kwitnaco no i wymiotowałam
    caly pierwszy trymestr a wg usg ktore mam robione co miesiac a
    jestem w 7 wychodzi ze bede miała chlopczykasmile mały zawsze ustawia
    sie do nas pupcia i chwali sie siuraczkiemsmile
  • 07.01.09, 16:03
    witam a ja bylam w 16tc u lekarza i powiedzial mi ze to jest jeszcze za wczesnie
    aby stwierdzic plec dziecka poniewaz jak i chlopczyk tak i dziewczynka swoje
    narzady (siusiak i sikawkasmile)))maja takie same wielkosci (dlugosc) jestem w
    szoku ale przeciez wszystko dopiero zaczyna sie rozwijac ???????
  • 07.01.09, 16:47
    W moim przypadku wszystkie przesądy się sprawdziły. W ciąży z synem jadłam
    wszystko to co jest kwaśne, wyglądałam kwitnąco i czułam się super. Z córką
    ciągle było mi niedobrze, wyglądałam okropnie a najbardziej smakowały mi
    słodkie owoce i słodycze.
  • 08.01.09, 07:57
    Wszystkie "znaki" wskazywały na dziewczynkę, urodził się piękny,
    zdrowy chłop smile
  • 08.01.09, 19:22
    a ja już sama powoli mam dosyć tego wróżenia i zgadywania, zaczyna
    mi być wszystko jedno, byleby było zdrowe. Tak naprawdę, mam mix
    objawów, które w żaden sposób nie dają jednoznacznej odpowiedzi:
    1.do 20 tygodnia ciąży robiło mi się słabo na widok jakichkolwiek
    słodyczy, teraz zaczynają mnie pociągać cukierki czekoladowe, ale
    też bez przesady, 2.staram się jeść dużo owoców i nie powiem
    smakują - ale robię to dla dobra dziecko głównie, 3. jestem w miarę
    spokojna, ale miewam takie napady złości które prowadzą od razu do
    histerii wręcz - już wielokrotnie o malo co nie wyrzuciłam z domu
    swoich 15 letnich dzieci(jakoś nie cieszą się ze mną, są złozliwe,
    obrażalskie, leniwe,itp)-czym do rozparczy doprowadzam mojeo
    biednego męża który jest między młotem i kowadłem, 4. wydaje mi się
    że cała masa skupia się na brzuchu, ale mąż twierdzi że na
    bioderkach też się zaokrągliłam, 5. uroda-mąż uważa że wygląd twarzy
    jest inny - bardziej urodziwa się stałam, choć rysy się zaostrzyły
    (i chyba ma rację), 6. lubię nabiał, piję b.dużo maślanek i
    jogurtów, nie owocowych, ale serka nie przełknę bez miodu, 7. mam
    dziwny wstręt do jedzenia wogóle - nie mam zbytnio apetytu, od
    samego początku ciązy, choć nie mogę narzekać-nie wymiotowałam ani
    żadnych mdłości nie miałam, b. źle tylko czułam się gdy byłam rano
    głodna. I bąd tu człowieku mądry - i mając na uwadze wszelkie
    przesądy i wierzenia - z takim miksem zgadnąc cuż w środku
    piszczy??? może ktoś mi powie??? Nie, nie, na pewno nie lekarze
    nawet przy pomocy USG - oni też zrobili mi mix: lekarz prowadzący
    już w 12 tygodniu sam mi powiedział że to chłopak, widział wyraźnie;
    od tamtej pory mały cwaniaczek non stop się obraca tak że nic nie
    widać. Ale za to na połówkowym pani dr stwierdziła że nie może się
    zgodzić -wg niej to dziewczynka - wyraźnie widziała "szparkę". I co
    wy na to?! Aha: test obrączki: najperw wyraźnie wykonywała ruchy
    wahadłowe, a następnie zaczęła się kręcić w kółko-ale może to po
    prostu prawa fizyki?
  • 12.01.09, 11:41
    Ja w pierwszej ciązy tak jak mówili wszyscy chodziłam i
    wyglądałam "na chłopca". Tak mi to wmówili, że imie było dla
    chłopca, ciuszki bardziej chłopięce, dodatki do pokoju też, a lekarz
    na USG nie mógł nic zobaczyć, bo dzidzia się źle układała. Dopiero
    tydzień przed porodem okazało się że to dziewczynka. Teraz jestem w
    2 ciąży i czy to chłopiec czy dziewczynka, to jak to każda przyszła
    mama powie "aby było zdrowe !!!"
  • 12.01.09, 15:00
    Ja od samego początku miałam przeczucie "na dziewczynę". I równie
    mocne przekonanie, że przeczucia są do luftu - moja mama poszła do
    szpitala granitowo pewna, że będzie miała drugiego syna. No i miała,
    hi,hi... mnie smile
    Tymczasem jak zobaczyłam na USG, że będzie panna (na następnym się
    potwierdziło) - to pomyślałam, że może jednak w tych przeczuciach
    coś jest???
  • 28.01.09, 22:14
    a ja na corcie bylam placzliwa, wymiotowalam do 6 miesiaca zle wygladalam ,
    duzo tylam, bylam slaba , mdlalamsmile

    na synka zas (jestem w trakcie) jestem bojowa nerwowa- hehe naprawde, wygladam
    ladnie , nie tyje tzn malo - i... nie wymiotuje - czuje sie wspaniale.
    --
    Dziecko to uwidoczniona milosc smile
  • 03.02.09, 14:37
    A ja znam pewnego Hindusa, ktory korzysta z owej numerologii i wiecie, ze
    nigdy sie nie pomylił! Do tej pory nie wiedzałam jak to liczy(nie chciał się
    podzielić wiedząsmile). Dziekuję za podpowiedzsmile U mnie owa numerologia rowniez
    potwierdziła corkę (usg takze),więc moze cos w tym jest? Więc jesli znacie
    datę poczęcia dziecka, to próbujcie! Mozna to nawet sprawdzić z dziecmi juz
    urodzonymi. Jestem bardzo ciekawa waszych obliczensmile pozdrawiam!
  • 22.07.09, 12:23
    Wierutne bzdury. Kształt brzucha zależy od genów kobiety i często bywa tak, że będą dwa razy w ciąży ma taki sam brzuch a dzieciaki innej płci. Jedzenie słodkiego czy kwaśnego też mnie śmieszy - ja w pierwszej ciąży nie miałam ochoty na słodkie a była dziewczynka a wg tego co piszecie w artykule powinien być chłopak. Aaach i przy dziewczynce się brzydnie a ja zdecydowanie przy niej wyładniałam. Ech... I choć nie wierzę "w te nowomodne bzdury zwane ultrasonografem" bo nawet USG bywa zdradliwe to tym bardziej nie wierzę w te staromodne bzdury wróżące płeć z kształtu brzucha, pępka, tego co jem i jak rosną mi włosy...
  • 23.07.09, 15:02
    ja w pierwszej ciazy na poczatku prawie nic nie moglam jesc a nie
    mialam zadnych wymiotow i nudnosci, schudlam 6 kilo do 4 miesiaca
    ale z dzieckiem wszystko ok, jadlam ogory i kapuste kiszona,
    unikalam slodyczy i mam piekna i cudowna corciesmile teraz jestem w 11
    tygodniu ciazy i objawy podobne wiec zobaczymysmile
  • 16.11.09, 13:44
    Ja jestem przekonana że będzie córeczka. Ale w żadne zabobony nie wierzę.
    Wystarczy że moi teściowie wierzą i cały czas mi jakieś dyrdymały opowiadająsmile)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/h4zpxzkra1odt5ml.png

    http://www.abcslubu.pl/suwaczki/2008_08_23_103_1.png
  • 27.11.09, 10:46
    Dlaczego inni dostają ostrzeżenia i dalej nie skracając miniaturek piszą na
    forum, a moje wątki są zaraz usuwane??? DLACZEGO???
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3uay3obo2rfji.png

    http://www.suwaczki.com/tickers/eiktrjjgczibchu5.png
  • 27.11.09, 10:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.