Dzięki pani położnej Michalak moje dziecko urodziło się niedotlenione w
efekcie czego miało wylewy krwi do mózgu i padaczkę a ostatecznie nie
widziało, nie słyszało, nie mówiło, nie oddychało samodzielnie, nie
przełykało, nie ruszało niczym nawet głową, a całym jego ciałem wstrząsały
drgawki. Po 8 miesiącach niewyobrażalnego cierpienia zmarło. A to wszystko
dlatego że pani Michalak nie wezwała lekarza do porodu -pomimo drastycznie
spadającego tętna dziecka bo zgubiła ją rutyna. Szkoda tylko że zniszczyła
życie mojego dziecka i moje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.