Co zrobić żeby za dużo nie przytyć w ciąży Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam was ,mam problem chodzi mi o to że chyba za dużo tyję w
    ciąży , jestem w 22tc i przytyłam juz 8 kilo , a do końca jest
    jeszcze troche , staram sie mało jeść a więcej owoców , ale nie
    widze żadnych rezultatów , może któś mi powie co powinno sie jeść, a
    czego unikać , już sama niewiem , przy pierwszym dziecku przytyłam
    prawie 30kilo i boje się że znów to będzie . pomocy i pozdrawiam
    • pewnie Cie to nie pocieszy, ale to raczej sprawa organizmu, a nie
      dietki. ja podobnie jak Ty jadlam glownie owoce, a w obu ciazach
      przytylam 20 i 30 kg. normalnie jestem szczupla osoba.
      na pocieszenie dodam, ze zarowno po pierwszej, jak i po drugiej
      ciazy dosc szybko wszystkie zbedne kilogramy zgubilam, bez
      morderczej diety i cwiczen. dlatego nie zadreczaj sie teraz waga, bo
      to nie istotne.
      --
      córcia 2000,synek 2004
      • oswiece Was drogie panie, wiekszosc owocow jest bogata w cukry wiec
        nie ma co sie dziwic ze sie po nich tyje

        zdrowa, zbilansowana dieta i zasada nie jedzenia za dwojga ale dla
        dwojga to podstawa plus (oczywiscie jesli nie ma przeciwskazan) ruch
        a nie siedzenie na 4 literach i gladzenie sie po rosnacej pilce
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/522cb93d1a.png
        Największym urokiem świata jest urok drugiego człowieka
        • no, to czuje sie oswiecona. a tak dla wyjasnienia, nie objadalam sie
          za dwoch, jadlam duzo owocow i warzyw, ktore pomimo zawartosci
          cukrow, sa podstawa zbilansowanej diety , o ktorej wspominasz. fakt,
          ze z ruchem bylo gorzej w drugiej polowie ciazy, gdyz musialam
          lezec. po brzuchu nie glaskalam sie, gdyz nie wolno mi bylo zeby nie
          prowokowac skurczow.
          jeszcze raz zaznaczam, ze i przed i po ciazach mam normalna wage, ze
          wskazaniem na niedowage, wiec nie sadze, ze to kwestia diety.tym
          bardziej, ze nie stronie od slodyczy, a wlasnie w czasie ciaz ich
          nie jadlam, bo nie mialam na nie checi wcale.pozdrawiam.
          --
          córcia 2000,synek 2004
    • ja niestety Ci nie doradze, ale podciagam temat.
      Sama tez w 22 tyg przytylam 8-9 kg. Waga wyjsciowa nie byla wysoka, ale juz mi
      sie te nabyte kg daja we znaki.
      Kolezanka magiczna_marta daje dobre rady, ale ja staram sie jesc zbilansowana
      diete (wiem dokladnie o co w niej chodzi), nie objadam sie slodyczami i mam duzo
      ruchu (3x tyg ciwczenia), pracuje normalanie, wiec nie mam czasu na siedzenie w
      domu i "glaskanie sie po pilce". Mimo wszystko tyje. Od 1,5 miesiaca ograniczma
      sie naprawde we wszystkich zachciankach i a mimo tego 2kg+/mies.
      • A ja jestem w 26 tyg i mam 14 na plusie - wiekszosc przez
        niedoczynnosc tarczycy, ktora pojawila mi sie w ciazy -Teraz juz
        leczona, ale mimo to nadal przybieram - juz sie razem z lekarzem
        glowimy skad te kilogramy. Bardzo uwazam na jedzenie, codziennie
        minimum 30 minut na rowerku stacjonarnym, a czesto duuuzo dluzej, do
        tego inne cwiczenia (te dozwolone oczywiscie) plus spacery i co? I
        nadal waga idzie w gore. Widac jednak nie zawsze mamy wplyw na pewne
        sprawy - oby tylko latwo przyszlo i latwo poszlo gdy przyjdzie
        pora! smile Pozdrawiam i mam nadzieje ze pocieszylam panie, ktora
        martwia sie skromnymi 8 kg na polmetku wink
    • w 22 tc byłam tez mniej wiecej 8 kg na plusie i tez rwałam włosy, bo
      po piwerwsze nie jadłam jak słoń, a po drugie skoro tak wczesnie mam
      tak duzy przyrost, to co bedzie pod koniec +20 kg?

      Teraz jestem w 38 tc i mam ok. +13 kg. Oczywiście nie obzeram sie,
      staram sie miec ruch i nie wygladam w ogóle, na taka co moze w
      kazdej chwili urodzić.
      Zaznaczam, ze waga sprzed ciaży była adekwatna do wzrostu.

      Czasami ta waga moze zmylić, do szkoły rodzenia przyszła babka
      podobnego wzrostu, była prawie w tym samym miesiacu ciązy, co ja, a
      brzuch miała zdecydowanie większy od mojego: ona miała przyrost wagi
      +4kg, a ja +12kg i jak to wytłumaczyc? Róznie więc to bywa.
      • Pocieszyłaś mnie, ja do 24 tc przybrałam właśnie 8 kg i się martwię, co dalej,
        zwłaszcza że nigdy nie należałam do najchudszych (waga w normie, ale jej górnej
        granicy smile )
        Też prawda, że w pewnym momencie pofolgowałam sobie z fastfoodami i słodkimi
        napojami (soki cholernie potrafią utuczyć). Teraz staram się unikać jednego i
        drugiego i mam wrażenie, że nieco przyrost mi spowolnił.
        Z tym, że niedługo święta, a przed świętami cykl spotkań przedświątecznych u
        znajomych, w pracy... Ale jakoś to będzie smile
        --
        naszślub był...
    • A ja uważam, że to kwestia diety. Wg mnie sposób jest taki, by nie jeść jak to się mówi za dwoje, nie nagradzać siebie za niewiadomo za co i nie folgować sobie codziennie.
      Wbrew pozorom kobieta w ciąży potrzebuje tylko 300-400 kcal więcej niż zwykle, więc jest to mniej więcej bułka z serem.
      Dokładnie, jak już wyżej wspomniała jedna z Was, owoce są zgubne, podobnie jak wiekszość jogurtów. Są bowiem bogate w cukry.
      Trzymanie lini w ciąży jest naprawdę możliwe. Urodziłam dzieciątko ponad 3 kg, a w ciąży przytyłam 8 kg.
      Pozdrawiam i życzę radości z odmiennego stanu smile
      • waga w ciązy to rzecz indywidualna, dla mnie nie ma jakiegoś wytłumaczenia
        dlaczego tyle przytjesz .W pierwszej ciąży do 28 tc przytyłam 20 kilo,potem waga
        staneła, w drugiej do 32tc 18 kilo, teraz 31 tc i 7 kilo na plus. Nie zwracam
        uwagi na to ile jem, jak mam zachcianke na mandarynki czy czekoladę to po prostu
        jem,staram sie jeść zdrowo, ale jak mi cos nie smakuje to sie nie zmuszam,nie
        ograniczam się, na odchudzanie przyjdzie czas po połogu.
        Takie jest moje zdanie. Po za tym okres ciązy jest o tyle fajny , że nie musze
        liczyć kalorii ani odmawiać sobie łakoci.
      • Nie wydaje mi się, żeby te 8 kg na plusie w 22tc było powodem do
        niepokoju. Tym bardziej, jeśli przyrost był w miarę równomierny (np
        + 5kg/miesiąc może być niebezpieczne, może świadczyć o cukrzycy
        ciążowej). Jest tyle czynników, które decydują o tym jak
        przybieramy, że nie ma co się stresować i porównywać. Te 11-13 kg
        (różnie książki podają) "należą" nam się z tytułu: dziecka, łożyska,
        płynu owodniowego, powiększonej macicy, rosnących piersi,
        zwiększonej objętości krwi itp więc o ile lekarz sam nie stwierdzi,
        że Twój przyrost wagi jest niepokojący nie ma się czym zadręczać.
        Moje dwie koleżanki przytyły najwięcej w drugim trymestrze, w
        trzecim kilogramy zdecydowanie przestały przybywać. Ja jestem w 27
        tc i były takie tygodnie, że przybierałam po 1 kg (w tygodniu!) a
        były takie, że nic. Teraz jest 8kg na plusie. Przed ciążą miałam
        lekką niedowagę więc te rosnące kg były dla mnie szokiem. Spróbuj
        wyeliminować słodycze, jeśli owoce to te z mniejszą zawartością
        cukru (może lepiej np marchewkę zamisat banana), jedz częściej i
        mniej, mniej smażonego, ale też bez przesady bo prawda jest taka, że
        z umiarem wszystkie smakołyki są dozwolone smile Nie warto się
        stresować TAKIM przyrostem wagi, ale obserwuj i w razie czego
        konsultuj z lekarze bo może być też tak, że w organiźmie zatrzymuje
        się woda. Podzdrawiam
        --
        http://md.lilypie.com/ejKzp1/.png
    • Jestem w 27 tc i 10 kg na plusie. Był taki miesiąc, że przytyłam
      ponad 4 kg i moja lekarka mnie mocno ochrzaniła za taki przyrost
      wagi. Prawda była taka, że wówczas nie ograniczałam się z niczym i
      opychałam się słodyczami jak wariatka. Teraz mocno ograniczyłam
      pieczywo, jak już je jem to tylko żytnie, a zamiast pieczywa żytnią
      Wasę (już mi uszami wychodzi), no i słodkiego już nie jem
      codziennie, tylko raz, dwa razy w tygodniu w umiarkowanych
      ilościach. Poza tym odżywiam się normalnie. W ciągu 5 tygodni od
      ostatnij wizyty, kiedy to zebrałam ochrzan, przybrałam 1,5 kg.
    • Ja też tyłam w ciaży.Urodziłam w połowie listopada i miałam na plusie 20 kg.Nie
      miałam żadnych zachcianek nie jadłam po 18tej do słodyczy miałam wstręt do soków
      też z owoców to tylko śliwki węgierki mi podchodziły i czereśnie inne owoce były
      bllle jadłam dużo mniej niz prZed ciążą i co skąd te +20? Moje ginka powiedziała
      że to już taka moja uroda i tyle urodziłam syna4050 kg i teraz miesiac po
      porodzie mam jeszcze7 kg nadwagi karmię piersią to i to za chwile
      zginiesmilepozdrawiam
      • łatwo jest mowic o "zdrowej diecie" babce, ktora przytyla 8 kg w calej ciązy. Ja
        dzisiaj zaczynam 11 tc i w moim przypadku wszystkie "madrosci" o zdrowym
        odzywianiu mozna o kant dupy potłuc. Do chwili obecnej mam 4 kg na plusie (przed
        ciaza 171 cm, 68 kg, czyli BMI w normie, sylwetka proporcjonalna). Slodyczy nie
        jem W OGÓLE (przed ciaza obżerałam sie nimi, a nie tyłam), soki kupuję 100%
        niedosładzane i rozcieńczam co najmniej o 50% (nie przesadzajac z ich piciem), a
        tyje, ponieważ:
        - nie mogę jeść pieczywa ciemnoziarnistego (wymiotuję natychmiast, podrażnia mi
        zoladek, przyswajam wylacznie biale)
        - warzyw zadnych (wymiotuję, boli mnie po nich zoladek), z owocow moge przelknac
        wylacznie banany i kiwi, a mimo to po owocach dostaję takich wzdec, ze skora mi
        na brzuchu trzeszczy i wyglądam na 6 miesiąc, a nie na 3. Z tych samych powodow
        odpadaja wszystkie produkty bogate w blonnik (otręby itp)
        - musze jesc co 2 godziny, bo w ciagu 2 godzin glikemia spada mi <80 i dostaje
        niewyobrażalnych torsji, wiec zeby nie rzygac, musze jesc
        - jem od godziny 7.00 co 2 godz do 2 w nocy, jesli poloze sie spac wczesniej, to
        obudza mnie mdlosci i bede rzygac dopoki czegos nie zjem (czasami musze jesc
        jeszcze o 5 rano)
        - posilki hamujace mdlosci muszą byc wysokoweglowodanowe, inne nie pomagają w
        ogóle (nadal mdlosci i wyrzyguje), najczesciej jest to bulka z chudym twarogiem
        - ruszac sie prawie nie moge, bo wstanie z lozka oznacza zawroty glowy i wymioty
        (jestem na zwolnieniu, bo w mojej firmie na 100 osob sa 2 toalety damskie, a w
        open-space siedzi 10 osób i nie zamierzam rzygac przy nich do torebki).

        Wiec leżę, jem i tyję. Biorąc pod uwagę to, co jem i ile, to cud prawdziwy, że
        mam +4 kg, a nie +14. Mam nadzieje, ze w drugim trymestrze mdlosci mi przejda i
        zaczne jesc 3 razy na dobę, a nie 12, a przyrost wagi wyhamuje.






        --
        mój suwaczek
        • ja przez pierwszy trymestr też przejechalam na chlebie z bialym serem i ziemniakami na obiad, prawie wylacznie. Wczesniej odzywialam sie zdrowymi rzeczami, w ciazy odrzucilo mnie od wszelkich warzyw, owocow, kasz, ale tez slodyczy. Za to jak mi minely nudnosci, to zaczelam sobie dogadzac slodyczami smile a teraz jem znow same zdrowe rzeczy, z racji cukrzycy, wiec i waga stanela. Mam jakies 8 kg na plusie, a jak cos jekne, moj men mowi: w ciazy jestes, w ciazy sie nie chudnie! smile
          --
    • nie zrec
      i tak sie zastanawiam co to ma znaczyc, ja w ciazy jem mniej w poprzedniej
      jadlam normalnie powiedzmy i przybylo mi 16 kg, teraz 16 tc a ja + 4 kg a jem
      mniej niz zazwyczaj, jak mam atak glodu jem platki zbozowe z mlekiem,
      spojrzalam dzis w karte ciazyi dokladnie jest tak jak w poprzedniej ciazy o tej
      "porze"
      --
      Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
    • Przed ciążą to byłam taaaka mądra, że jak się nie je dużo to się nie przytyje
      30kg. I że tylko te kobiety które jedzą fury jedzenia tak dużo przybierają na
      wadze i że same są sobie winne. Teraz już taka mądralińska nie jestem smile
      przytyłam 13kg, a jestem w 34 tc, czyli jeszcze trochę przede mną. I wcale, a
      wcale dużo nie jem, nie mówiąc już o obżeraniu się słodyczami i fast foodami.
      Nic z tych rzeczy, a waga wcale nie jest łaskawa dla mnie. Myślę, że to
      indywidualna sprawa każdej kobiety, jej organizmu, zmian w przemianie materii.
      Tak czy inaczej nie przejmuj się tym za bardzo, staraj się tylko unikać bomb
      kalorycznych.

      miłych kolejnych tygodni ciąży!
    • ja natomiast mam taka przemiane materii ze pomimo objadania sie
      szczegolnie w ostatnich miesiacach przytylam 10 kg a dzidzius na
      dzien dzisiejszy tj 38 tydzien wazy w brzuszku 3,200 :] tak wiec to
      wszystko to sprawa organizmu
    • Ja przytyłam w pierwszym trymestrze sporo, bo obżerałam się po rzuceniu palenia.
      Jeśli nie jadłam, chciało mi się palić i motywacja w postaci dziecka niewiele
      dawała. W tej chwili (20. tydzień) mam jakieś 10 kg na plusie. No i co? Przecież
      się nie zastrzelę z tego powodu ani nie zastosuję diety Cambridge.

      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20721;104/st/20090508/dt/6/k/c1e4/preg.png
    • a ja na razie, to bardziej wychudłam niż cokolwiek przytyłam, ale to pewnie
      przez nudności. heh pewnie zacznę tyć wprost proporcjonalnie do mijania tych
      dolegliwościwink
    • jestem w 27tyg. przytylam 5kg. waze 59,5 kg (dzisiaj) przed ciażą
      mmialam 54kg i mierze 173cm.
      w pasie mialam 64 a teraz juz ponad 90cm. w ogole nie widac ze
      jestem w ciazy. jakby mnie ktos nie znal to by pomyslal ze po prostu
      troche nadwagi mam.
      pijcie duzo wody ok 2 litry dziennie, i ruszajcie sie.
      ja jem w miare normalnie nie objadam sie ale tez nie glodze jem zeby
      sie najesc i szczerze nie zaluje sobie
      moja polozna powiedzila ze to indywidualna sprawa.
      na poczatku mysleli ze sie odchudzam czy cos ale jak jej
      powiedzialmz ze cale zycie jestem chuda a moge jesc wszystko .
      • Dzięki za wasze rady , wiem o tym że niewolno sie odchudzać , bo
        przy ciąży tak jest że się tyje a nie chudnie , ale ja przy
        pierwszym dziecku przytyła 30kg , ważyłam wtedy 52 a jak szłam do
        porodu to jak szafa trójka, i mało mi spadło po tym porodzie , a to
        było 6 lat temu , teraz jak zaczełam chodzić z drugim dzieciątkiem ,
        to waga startowa 69 kg , i boje sie że znów 30 mi nabije , tylko
        teraz przy drugiej ciąży rzuciłam odrazu palenie , a paliłam paczkę
        na dwa dni , nie miałam żadnych mdłości ani teraz ani przy
        pierwszym ,witaminy co mi przepisał gin, połykam co 3 dzień , do
        tego żelazo bo anemia sie pokazała i potas co dziennie . pozdrawiam
        was serdecznie i dziękuje za miłe słowa . muszę bardziej uważac co
        jem i tyle . pa i jeszcze raz dzięki
    • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.