Malowanie paznokci Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pytanie z pozoru głupie: czy podczas porodu można mieć pomalowane paznokcie?
    Pytam, dlatego że jak kilka lat temu miałam operację na przepuklinę
    pielęgniarka przed operacją zmywała mi lakier z paznokci. Byłam trochę w
    stresie więc nie zapytałam o powód? Wiadomo, że poród różnie może się potoczyć
    i może być konieczna cesarka. Dlatego pytam. Może któraś z Was wie?
    • Ponoć trzeba mieć zmyte. Nie wiem dokladnie na czym to polega, ale
      jak coś się dzieje niedobrego to patrzą właśnie na paznokcie, czy
      nie robią się przebarwienia - ale to chyba na skórze pod paznokciem.
      --
      Michałkowi
      Aniołek
      Moja historia
    • mialam pomalowane paznokcie metalicznym lakierem w kolorze beżowo-
      rózowym (z delikatnym odcieniem fioletu).
      To był ostatni bastion godnosci, chciałam wygladac jak człowiek, a
      nie jak jedno wielkie krocze.
      • Tak - zwracają uwagę na paznokcie gdyż zasinienie może oznaczać
        problemy krążeniowe. Jednak zwykle problem jest z tipsami, których
        nie zdejmiesz w kilka sekund, natomiast do malowanych zwykle nie
        mają zastrzeżeń, warto mieć ze sobą zmywacz, w szpitalu też często
        dają. Ja 5 lat temu rodziłam na Karowej, miałam pięknego "frencza" i
        położna dała mi zmywacz na salę porodową i powiedziała, że zawczasu
        szkoda zmywać takie dzieło sztuki wink.
        Teraz będę rodzić w innym szpitalu i pomaluję pewnie ale bezbarwnym
        albo delikatnym różem.
        --
        Pozdrawiam Malwes. Pierwszy syn - 5 lat, drugi w drodze smile
        http://www.suwaczek.pl/cache/59ed2d1ac7.png
      • Kamelia, to nie chodzi o to zeby ladnie wygladac. Moze sie myle, ale
        Ty chyba we Francji rodzilas i pozwolili Ci naprawde przyjsc z
        paznokciami pomalowanymi?
        W przewodniku dla ciezarnej,ktora dostalam na porodowce bylo
        wyraznie napisane, ze paznokcie nie moga byc pomalowane ze wzgledow
        zdrowotnych.
        • emigrantka34 napisała:

          > Kamelia, to nie chodzi o to zeby ladnie wygladac.

          pewnie, że nie o to chodzi, a do szpitala pojechałam w kapciach, bo
          miałam takie skurcze, że nie mogłam butow sobie włozyc. Paznokcie
          pomalowałam kilka godzin wczesniej, ale wtedy to mialam tylko
          przeczucie, ze poród moze nastapic wkrótce.


          > Ty chyba we Francji rodzilas i pozwolili Ci naprawde przyjsc z
          > paznokciami pomalowanymi?

          rodziłam we FR i nikt nie zwrócil uwagi na moje paznokcie (swoja
          droga, to kolor był nie rzucajacy sie w oczy)


          > W przewodniku dla ciezarnej,ktora dostalam na porodowce bylo
          > wyraznie napisane, ze paznokcie nie moga byc pomalowane ze
          wzgledow
          > zdrowotnych.

          uważam ten zakaz za lekkie dziwactwo, wiem, że chodzi o kwestie
          krązenia krwi itp, ale nie przesadzajmy, bo zyjemy w XXI w.
          • A ja prawdę mówiąc trochę nie rozumiem konieczności posiadania pomalowanch paznokci akurat na czas porodu. Czemu to właściwie ma służyć ? I nie mówcie prosze, że chodzi o to żeby ładnie wyglądać, a nie jak (cyt z jednego z pierwszych postów : Jak jedno wielkie krocze"). Na miłość boską, przecież naprawde wystarczyłoby mieć zrobiony ładny manicure, bez konieczności samego malowania. Przecież takie paznokcie, jeśli są ładnie spiłowane, skórki wycięte itp, też ładnie wyglądają ! Po co to malowanie, skoro i tak nikt nie patrzy w czasie porodu na to że akurat jakaś kobieta ma pomalowane? Czy na poród konieczny jest też pełny makijaż i fryzura ?
            Trochę tego oburzania się na zmywanie tuż przed porodem nie rozumiem, skoro tłumaczą to względy zdrowotne, to chyba maja jakies uzasadnienie. Poza tym czy to naprawdę wielkie poświęcenie w odniesieniu do całej ciąży, aby na 1 dzień zmyć te paznokcie ?
          • "uważam ten zakaz za lekkie dziwactwo, wiem, że chodzi o kwestie
            krązenia krwi itp, ale nie przesadzajmy, bo zyjemy w XXI w. "

            Ale co z tego, ze zyjemy w XXI wieku? Skoro sa takie zalecenia,
            widocznie musi byc ku temu powod medyczny.
    • tak, miej przy sobie zmywacz. Ja startowałam do pierwszego porodu z
      pomalowanymi wszystkimi 20 i była akcja nocna pt. szukanie zmywacza
      w szpitalu wink Ponoć wystarczy jeden zmyć, ale to wiocha - lepiej
      albo wszystkie od razu, albo zmywacz w kosmetyczce. Powody są takie
      jak podały przedmówczynie.
      --
      lipcowy Bobik w drodze wink
    • W szpitalu, którym rodziłam nie wolno było mieć pomalowanych paznokci. Przestrzegano tego bardzo,do tego stopnia, że przynoszono zmywacz i kazano wmywać.
      --
      drzewko
    • ja miałam pomalowane i te u rąk i u nóg i nikt nie kazał mi zmieniac
      (z dwóch szpitalach)
      --
      Michałek - nasze szczescie smile 2500gr, 51 cm, 10 apgar

      Wiktoria [*]
      • ja pytałam się mojej manicurzystki czy jej klientki ściągają akryl z paznokci do
        porodu i powiedziała, że nie, bo nie ma takiej potrzeby jest przecież
        przeźroczysty, tylko Ona "do porodu" robi klientkom frencha, bo musi być widać
        płytkę paznokcia.
    • Mi przed operacją kolana również kazali zmyć paznokcie, a miałam tak
      ślicznie pomalowane że prawie płakałam tak mi było szkoda! big_grin Cóż...
      Tłumaczyli to tym, ze muszą sprawdzić czy nie mam żadnych zmian pod
      paznokciami, czy nie ma żadnych plemk i innych świadczących o
      zaburzeniach czy chorobach, poza tym podczas zabiegu kiedy dostałam
      znieczulenie czy nic mi się nie dzieje, znaczy się nie sinieja itd.
      Natomist nie wiem jak to jest przed porodem, ciężko jest tak na 100%
      przewidzieć termin, godzine porodu i jesli kobieta trafi to szpitala
      z rozwarciem na poród zaraz zaraz to nie wiem czy ktoś się tym
      przejmuje, na cesarke chyba na pewno trzeba mieć zmyte.
      Natomiast zastanawiają mnie kobiety które robią sobie tipsy przed
      samym porodem, żeby ładnie na porodówce wyglądać...
      --
      mój suwaczek
      • Skóra pod paznokciami jako pierwsza zaczyna siniec jeśli dzieje się cos zlego.
        Zwróc uwage jak zmarzniesz na spacerze- pierwsze co to siwieja lub robia się
        fioletowe. ja mam frencha-ale mam troszke dluzsze paznokcie wiec plytki nie
        zasłaniają. A co do akrylu czy żelu. Tu chodzi o to ze w czasie operacji
        zakladany jest pulsoksymetr. Przez żel lub akryl może nie przewodzić. I to o to
        właśnie chodzi. Jesli bedziesz miala zaplanowana cesarke- lepiej zmyc od razu.
        Jesli zwykly porod- po prostu blizej terminu pomaluj bezbarwnym- tez bardzo
        ladnie beda wygladac.
        --

        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;29/st/20090207/dt/-5/k/2489/preg.png
    • Nie mozna.
    • A ja mialam pomalowane u nóg, a niepomalowane u rąk. Nikt sie nie
      czepiał smile
      --
      http://img231.imageshack.us/img231/1266/repasn6.gif
      • Chodzi o to, że w przypadku niedotlenienia rodzącej pierwszym objawem jest
        właśnie sinienie paznokci (a właściwie skóry pod nimi). Więc dla bezpieczeństwa
        własnego i dziecka lepiej mieć zmyte (wystarczy u rąk)
        • Kurcze ciekawe jak jest tutaj w Niemczech, czy trzeba konieczne, bo ja nosze
          tipsy i nie zamierzam ich sciagac, po pierwsze, bo mam slabe paznokcie i
          wygladaja one nieestetycznie bez zelu, po drugie nie umiem bez dlugich paznokci
          niczym sie poslugiwac...z reszta nie wiem kiedy bede rodzic nie chce lazic taka
          zaniedbana:x
          • Ja tez rodzilam w De (rok temu), paznokcie mialam pomalowane (na
            rudy braz z ozdobnikami, wiec byly widoczne), na porodowce
            przebywalam 8 godzin, wiec personel je doskonale widzial - nikt mi
            niczego nie kazal zmywac. W zadnej broszurze ani dostepnym mi
            zrodlach ksiazkowych nie bylo takich informacji, w rozmowie na temat
            Geburtsplanung (w 35 tc) w szpitalu tez nic nie sugerowal na temat
            paznokci - nawet mimo planowanego znieczulenia (podczas rozmowy z
            niem. anestezjologiem wspomnialam cos na temat tych paznokci, bo
            naczytalam sie na tym forum, skwitowal to olsniewajacym usmiechem).
            To samo tyczy sie szkiel kontaktowych.
            • Mi tez nikt do tej pory nic nie wspominal o paznokciach, a moje raczej rzucaja
              sie w oczy, bo moim hobby jest wymyslanie roznych ozdobek, z kwiatuszkow,
              brokatu, krysztalkow swarowskiego...ciezko takie paznokcie pominac...moze sie
              obejdzie bez sciagania, bo czulabym sie tragicznie bezsmile rozmowe na temat
              geburtsplanung ma za tydzien, spytam wiec na wszelki wypadeksmilemoj facet pewnie
              umrze ze smiechu jak uslyszy jaki jest moj najwiekzy problemsmile tipsysmile ale jak
              do tej pory wyrozumiale podchodzi do mojej manii paznokciowej, wiec nie bedzie
              chyba tak zlesmile
              • A czy to tak trudno jest zmyc paznokcie? Trzeba z tego takie wielkie
                halo robic? Po porodzie sobie nie mozecie na nowo pomalowac? Tak
                trudno to zrozumiec,ze w Polsce jest taka procedura? Nie wiecie,ze
                po panokciach najszybieciej jest sprawdzic czy nie ma problemow z
                krazeniem? Do kogo potem bedzie miec pretensje,ze ktos nie
                zaaregowal w pore? O tym nie mysliscie,bo dla niektorych z Was
                wazniejsze sa pomalowane paznokcie !!! Poproponuje jeszcze sobie
                tripsy kilku cm zalozyc i w nich zajmowac sie nowordkiem.Tylko nie
                zapomnijecie je sobie 'fikusnie' polowac,zeby ludzie mieli
                co 'podziwiac'.A jak nie bedziecie sobie mogly w nich poradzic,to
                tatus sie zajmie dzeckiem bo mamusia ma ladne pazkocie i sie
                dzieckiem nie moze zajac.Litosci...
                • To ja się powtórzę o co chodzi z paznokciami i tipsami:
                  Skóra pod paznokciami jako pierwsza zaczyna siniec jeśli dzieje się cos zlego.
                  Zwróc uwage jak zmarzniesz na spacerze- pierwsze co to siwieja lub robia się
                  fioletowe. ja mam frencha-ale mam troszke dluzsze paznokcie wiec plytki nie
                  zasłaniają. A co do akrylu czy żelu. Tu chodzi o to ze w czasie operacji
                  zakladany jest pulsoksymetr. Przez żel lub akryl może nie przewodzić. I to o to
                  właśnie chodzi. Jesli bedziesz miala zaplanowana cesarke- lepiej zmyc od razu.
                  Jesli zwykly porod- po prostu blizej terminu pomaluj bezbarwnym- tez bardzo
                  ladnie beda wygladac.
                  --

                  http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;29/st/20090207/dt/-5/k/2489/preg.png
                • "A czy to tak trudno jest zmyc paznokcie? Trzeba z tego takie
                  wielkie halo robic?" No wlasnie, skoro moj lekarz anestezjolog nie
                  widzi w tych pomalowanych paznokciach problemu i nie robi z
                  tego "halo" to po co ja mam je zmywac? o tipsy nie pytalam bo ich
                  nie nosze, paznokcie mam przyciete krotko. W ciazy tez chce sie
                  wygladac atrakcyjnie, bywa sie miedzy ludzmi, chodzi sie do pracy
                  (przynajmniej ja pracowalam do 35 tc). Odpowiedzialam wiec zgodnie z
                  prawda, ze moglam zachowac lakier na moich paznokciach, ze dla
                  personelu nie byl to problem, jezeli w innych szpitalach panuja inne
                  obyczaje to trudno, pewnie tez bym sie musiala do nich dostosowac i
                  nie robila z tego "halo". A propos: polozne odbierajace moj porod
                  tez nie mialy zielonych lub bialych fartuchow, moj maz tez nie mial
                  ubrania ochronnego. W polskich warunkach wzbudza to tez zgroze smile
                  • Nie we wszystkich szpitalach sa takie zwyczaje, ze koniecznie trzeba...a skoro
                    nie trzeba, to po co to robic, nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmusmile swoja
                    droga powinni jakos ujednolicic te przepisy, no bo jak to tak tu patrza a tam
                    nie patrza, a na co patrza wtedy?widocznie istnieje jakis inny sposob skoro nie
                    wszedzie kaza zmywac...nie wiem po co to oburzenie i teksty, ze najlepiej niech
                    sobie pozakladaja parocentymetrowe tipsy...wybacz ja tipsy nosze pol cm do
                    centymetra nie dluzsze, nie jestem jak Jola Rutowiczsmile a robie to ze wzgledu
                    estetycznego i z tego bardziej ludzkiego, ozdoba paznokci to moje hobby...czy w
                    czasie ciazy i po niej trzeba koniecznie wygladac jak ostatnia zmora tylko
                    dlatego, ze jest dziecko?smile tak samo powinnam sobie sciac wlosy na super krotko
                    by nie tracic czasu na szczotkowanie, przeciez kto sie wtedy dzieckiem zajmie, i
                    wyrzucic wszystkie kosmetyki, bo na to czasu prawdziwa matka nie ma...i jeszcze
                    sciagnac wszystkie pierscionki, wisiorek, kolczyki bo a nuz, widelec zahacze
                    malutkiegosmilekobieta bedaca matka, jest nadal tez kobieta, a slowa ''mama''moze
                    uzywac tylko i wylacznie jej dziecko, maz, tesciowa, siostra, znajomi nie maja
                    prawa tego slowa uzyc, ich nie rodzila.A skoro jest kobieta to ma prawo wygladac
                    jak ona...
                    • seytan_a_22 napisała:
                      > a robie to ze wzgledu estetycznego i z tego bardziej ludzkiego,
                      >ozdoba paznokci to moje hobby...czy w czasie ciazy i po niej
                      >trzeba koniecznie wygladac jak ostatnia zmora tylko dlatego, ze
                      >jest dziecko?smile

                      A kto powiedział, że kobieta bez tipsów z zadbanymi paznokciami
                      wygląda jak ostatnia zmiora, na dodatek tylko dlatego (??) że jest
                      dziecko ? Mam wrażenie, ze niektóre kobiety mają dość niską
                      samoocenę.
                      Ja tipsów nie nosiłam nigdy, na manicure do kosmetyczki chadzam
                      okazyjnie, kiedy mam akurat na to fundusze, mimo to uważam, że
                      RÓWNIEŻ W CIĄŻY, a moze nawet szczególnie w ciąży wyglądam pięknie i
                      atrakcyjnie. Kompletnie nie interesuje mnie, co myślą inni. I w
                      żadnym wypadku nie przyszłoby mi do głowy, ze kobieta w ciąży
                      wygląda jak zmora, czy też cytowane wcześniej "jedno wielkie krocze".
                      Dziwne, że pomalowane paznokcie, czy też posiadane tipsy, mogą być
                      jakimś wyznacznikiem "ostatniego bastionu godności" (to również
                      cytat).
                      • A kto powiedział, że kobieta bez tipsów z zadbanymi paznokciami
                        > wygląda jak ostatnia zmiora, na dodatek tylko dlatego (??) że jest
                        > dziecko ? Mam wrażenie, ze niektóre kobiety mają dość niską
                        > samoocenę.

                        gdybys przeczytala moj post wyzej wiedzilabys ze moje naturalne paznokcie nie
                        nadaja sie do niczego a juz na pewno nie do tego by sie z nimi pokazywac
                        publicznie, od zawsze byly bardzo slabe i niestety nic im nie pomoglo...stad te
                        tipsy
              • A później po porodzie też nie zamierzasz zdejmowac tipsów? Pytam bez
                żadnych złośliwości - żebyś mnie źle nie zrozumiała smile - Ja po
                prostu bałabym się że zrobię dziecku krzywdę, zadrapię czy coś, ale
                ja nigdy nie miałam tipsów, a i paznokci za długich również.

                --
                mój suwaczek
                • Pamietam z zajeciec jedna 'kobiecinie'.Tipsy z daleka bylo widac i
                  oczywiscie pomalowane we wzorki.Kiedy polozna na porodowce poprosila
                  ja o zmycie lakieru,to wielkie oburzenie.'Ale jak to'? 'To sa
                  przeciez tipsy,a ich na pewno nie zdejme,wiem pani ile
                  kosztowaly?'.....Ale,ze miala paznokcie u nog 'swoje' i nie
                  pomalowane to juz wielkiego problemu nie bylo.A nastepnego dnia,pani
                  na obchodzi prosi o pomoc w zmianie pieluchy u dziecka bo jej
                  paznokcie przeszkadzaja...
                • Ja tipsów tez nie mam. mam dluzssze paznokcie. Z chęcia bym je obcięla do
                  porodu, ale kto moze wiedzieć kiedy to nastąpi. A ja mam taki problem że pazurki
                  rosna jak oszalałe. Dzisiaj je obcinam- jutro juz wystaja za opuszke. wiem ze
                  takimi nie zrobie krzywdy dziecku ale jest to dośc uciązliwe zwłaszcza ze
                  podczas obcinania boli- takie sa twardesmile Także drogie panie. Według uznania-
                  ale nie zdziwcie się jak wam każa zmyc lub na szybko obgryzac tipsysmile
                  --

                  http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20718;29/st/20090207/dt/-5/k/2489/preg.png
                • Nie, nie boje sie, nosze tipsy szesc lat i jakos nigdy nikomu krzywdy nimi nie
                  zrobilam tym bardziej, ze robie lekko zaokraglonesmile nawet moj facet twierdzi, ze
                  jak mnie prosi o podrapanie to wcale nie jest ono takie jak prawdziwymi
                  paznokciami tylko duzo lzejszesmile jestem przyzwyczajona do posiadania tipsow.
                  jedyne co zrobie to je troche skroce przy nastepnej wizycie u
                  kosmetyczkismilenajwazniejsze umiec sie nimi poslugiwacsmile niestety bozia nie dala
                  mi wlasnych ladnych wiec jestem skazana na te zastepczesmile
          • seytan_a_22 napisała:

            po drugie nie umiem bez dlugich paznokci
            > niczym sie poslugiwac...z reszta nie wiem kiedy bede rodzic nie chce lazic taka
            > zaniedbana:x

            Bałabym się być Twoim noworodkiem...
    • ja miałam pomalowane paznokcie - u rąk i stóp wink
      z innych "atrakcji": miałam makijaż, wymodelowane włosy, i nie miałam koszuli
      nocnej, tylko piżamkę wink
    • Ostatnio na szkole rodzenia położna poruszyła ten temat. Musisz miec
      zmyty lakier, dlatego, że po płytce paznokcia można rozpoznac, czy
      masz krwotok. Dlatego ponoc na każdej porodówce są zmywacze do
      paznokci.
    • a jeśli masz tipsy, trzeba podpisać oświadczenie, że nie wyrażasz
      zgody na zmycie.
      ja podzielam opinię, że do poroku nie trzeba mieć koniecznie
      pomalowanych paznokci i dobrze jest mieć możliwość oceny stanu
      zdrowia po ich wyglądzie.
    • Coś mi się wydaje, że to są jakieś szpitalne - lokalne ustalenia. Rodziłam dwa
      razy w tym samym szpitalu, przy pierwszym porodzie sn miałam pomalowane i nikt
      się nie czepiał. Do drugiego, który był cc zmyłam. A co do tipsów to też zgadzam
      się z tym, że jeśli ktoś jest do nich przyzwyczajony to nie zrobi dziecku
      krzywdy - sama nosiłam przez kilka lat i miałam małe dzieckosmile
    • W Zośce w Warszawie zmywali mi lakier.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.