niespodziewany poród w domu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam nadzieję że sie nie powtarzam, ale nie widziałam takiego watku,
    co zrobic jak by się zdarzyło rodzić w domu i nie zdążyc do
    spzitala? co przygotować, jakie
    czy ktos wie gdzie mozna znalezc instrukcję na ten temat? najlepiej
    wizualną.... smile

    Mi cos mowili na szkole rodzenia ale siedem lat temu i juz nie
    pamietam....

    a czy komuś sie takowy przytrafił?

    --
    http://bd.lilypie.com/hNnlp1/.png

    Mikuś(19.11.2001)
    Synus(17.04.2009)
  • W książce "W oczekiwaniu na dziecko" jest to dosyć dokładnie
    opisane, w tym nagły poród w samotności. Czytam co jakiś czas i
    sobie odświeżam wiadomości, gdyż po drugim bardzo szybkim porodzie
    położna zażartowała, że trzecie na ulicy zgubię wink więc się wolę
    dokształcić smile
    --
    lipcowy Bobik w drodze wink
  • Zajrzyj na forum Dobry poród, forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=548 , tam był taki wątek o niespodziewanych porodach i dokładne wskazówki, jak sobie poradzić.
  • Oj, przypomniał mi się sms od kolegi: "dziś o godzinie 10.30 NA
    DYWANIE W DUŻYM POKOJU urodził mi się syn" smile
    Nie zdążyli do szpitala, kolega odbierał poród sam i jak twierdzi
    jego żona, nieźle mu to poszło.
  • naprawde podziwiam tego kolegę.

    bo szczerze mowiac sama bym nie wiedziala jak sie zachowac, a niby
    to moj drugi raz..
    ksiazke w oczekiwaniu na dziecko przeczytalam tez siedem lat temu i
    oddałam dalej koleżankom, a cos tam, bylo pamietam o porodach w
    domu. teraz wrocil do mnie pierwszy rok zycia dziecka tamta ksiazka
    juz nie, a nie chcialam kupowac znowu w drugiej ciazy...

    dzikei za linki
    pozdrawiam smile
    --
    http://bd.lilypie.com/hNnlp1/.png

    Mikuś(19.11.2001)
    Synus(17.04.2009)
  • ja pamiętam z książki o pierwszej pomocy, że trzeba przygotować 2 tasiemki dość długie (do pępowiny), nożyczki, prześcieradła, i DUŻO wody - wrzątku smile
  • a po co właściwie ta woda?zawsze się nad tym zastanawiałam jak
    widziałam np. we filmie ze trzeba wrzątek przygotowacuncertain
    --
    (*)Aniołek 28.09.2007
    Maleństwo
  • Tu jest całkiem wyczerpująca odpowiedź:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=88231674&a=88237950
    Najlepiej rozwinąć i przeczytać cały wąteksmile
  • dzieki smile
    no własnie a po co moze byc woda?

    --
    http://bd.lilypie.com/hNnlp1/.png

    Mikuś(19.11.2001)
    Synus(17.04.2009)
  • Mój maż się na kanapie w salonie urodził ale to bardzo dawno temu
    było.
    --
    Było ich troje: on, ona i skutek
  • Też się zawsze tego obawiam i na wszelki wypadek przerabiam sobię
    instrukcję jak odebrać poród smile
    --
    Scarlet i
    agenci

    i wrześniowa Zu
  • te przescieradła pocięte na kawałki i duuuużo gorącej wody zalecali
    kilkadziesiąt lat temu do przygotowania facetom, coby nie
    przeszkadzali i mieli zajęcie na czas, jak żona rodzi
    smile

    -----------
    Platek, Skorpek i Hans Helmut
  • Najbardziej podoba mi się zalecenie Pani Kasi (położnej z forum "Dobry poród") by unikać aktywnego parcia. Oczywiście wtedy gdy się przyjmie pozycję kuczną, siedzącą, itp.
    A wiecie przecież jak to wygląda w szpitalu: przyyyj!!!, mooocnooo, jeszcze, jeszcze!!!...
    Aż na twarzy pojawiają się wybroczyny. Groza...
  • Ja urodziłam w domu ale nikt wrzątku nie gotował, no później ale to
    na herbate. Mój poród był domowy planowany.Najlepiej przeznaczyc
    sobie na to jakiąs stara posciel czy przescieradło, zeby potem
    wszystko wyrzucic i bez problemu. Odciac pepowine, urodzic łożysko.
    Nawet jesli byłabys sama i niedałabyś by rady sama odciac to jak
    urodzisz łożysko to wtedy odteniesz albo juz pogotowie to zrobi.
    Nie martw sie to rzadko sie zdarza, i raczej lepiej wtedy od razu
    miec telefon pod reką i po kłopocie, ktos zawsze przyjedzie ci
    pomóc.
  • Dokladnie wiem, o co chodzi. Dwojka dzieci przyszla na swiat bez mojego wysilku.
    Mialam tak silne skurcze parte, ze sila mojego parcia nie znacyla przy tym nic,
    takie pieszczenie sie ze soba. Przy pierwszym porodzie pierwsze parte byly
    slabe, choc w tamtym momencie wcale tak nie myslalam, wprawdzie bolaly mniej niz
    rozwierajace i wtedy rzeczywiscie parlam z calej sily ale bylo to tak
    nieefektywne, sama nie wierzylam, ze na tym mozna urodzic. A potem pojawila sie
    sila nie do opisania, ktora zawladnela moim cialem, ze przec nie musialam i
    nawet nie probowalam, powstrzymac tez nie moglam. Jedyne co moglam to sie poddac
    temu co sie ze mnna dzialo. zrozumialam dokladnie sens wyrazenia 'porod silami
    natury'.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.