• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

niespodziewany poród w domu

  • 05.02.09, 09:11
    mam nadzieję że sie nie powtarzam, ale nie widziałam takiego watku,
    co zrobic jak by się zdarzyło rodzić w domu i nie zdążyc do
    spzitala? co przygotować, jakie
    czy ktos wie gdzie mozna znalezc instrukcję na ten temat? najlepiej
    wizualną.... smile

    Mi cos mowili na szkole rodzenia ale siedem lat temu i juz nie
    pamietam....

    a czy komuś sie takowy przytrafił?

    --
    http://bd.lilypie.com/hNnlp1/.png

    Mikuś(19.11.2001)
    Synus(17.04.2009)
    Edytor zaawansowany
    • 05.02.09, 09:58
      W książce "W oczekiwaniu na dziecko" jest to dosyć dokładnie
      opisane, w tym nagły poród w samotności. Czytam co jakiś czas i
      sobie odświeżam wiadomości, gdyż po drugim bardzo szybkim porodzie
      położna zażartowała, że trzecie na ulicy zgubię wink więc się wolę
      dokształcić smile
      --
      lipcowy Bobik w drodze wink
    • 05.02.09, 11:18
      Zajrzyj na forum Dobry poród, forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=548 , tam był taki wątek o niespodziewanych porodach i dokładne wskazówki, jak sobie poradzić.
    • 05.02.09, 13:55
      Oj, przypomniał mi się sms od kolegi: "dziś o godzinie 10.30 NA
      DYWANIE W DUŻYM POKOJU urodził mi się syn" smile
      Nie zdążyli do szpitala, kolega odbierał poród sam i jak twierdzi
      jego żona, nieźle mu to poszło.
      • 06.02.09, 10:56
        naprawde podziwiam tego kolegę.

        bo szczerze mowiac sama bym nie wiedziala jak sie zachowac, a niby
        to moj drugi raz..
        ksiazke w oczekiwaniu na dziecko przeczytalam tez siedem lat temu i
        oddałam dalej koleżankom, a cos tam, bylo pamietam o porodach w
        domu. teraz wrocil do mnie pierwszy rok zycia dziecka tamta ksiazka
        juz nie, a nie chcialam kupowac znowu w drugiej ciazy...

        dzikei za linki
        pozdrawiam smile
        --
        http://bd.lilypie.com/hNnlp1/.png

        Mikuś(19.11.2001)
        Synus(17.04.2009)
    • 06.02.09, 20:46
      ja pamiętam z książki o pierwszej pomocy, że trzeba przygotować 2 tasiemki dość długie (do pępowiny), nożyczki, prześcieradła, i DUŻO wody - wrzątku smile
      • 06.02.09, 20:51
        a po co właściwie ta woda?zawsze się nad tym zastanawiałam jak
        widziałam np. we filmie ze trzeba wrzątek przygotowacuncertain
        --
        (*)Aniołek 28.09.2007
        Maleństwo
    • 06.02.09, 20:53
      Tu jest całkiem wyczerpująca odpowiedź:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=88231674&a=88237950
      Najlepiej rozwinąć i przeczytać cały wąteksmile
      • 09.02.09, 19:12
        dzieki smile
        no własnie a po co moze byc woda?

        --
        http://bd.lilypie.com/hNnlp1/.png

        Mikuś(19.11.2001)
        Synus(17.04.2009)
        • 09.02.09, 22:44
          te przescieradła pocięte na kawałki i duuuużo gorącej wody zalecali
          kilkadziesiąt lat temu do przygotowania facetom, coby nie
          przeszkadzali i mieli zajęcie na czas, jak żona rodzi
          smile

          -----------
          Platek, Skorpek i Hans Helmut
    • 09.02.09, 20:39
      Mój maż się na kanapie w salonie urodził ale to bardzo dawno temu
      było.
      --
      Było ich troje: on, ona i skutek
    • 09.02.09, 22:08
      Też się zawsze tego obawiam i na wszelki wypadek przerabiam sobię
      instrukcję jak odebrać poród smile
      --
      Scarlet i
      agenci

      i wrześniowa Zu
    • 09.02.09, 22:58
      Najbardziej podoba mi się zalecenie Pani Kasi (położnej z forum "Dobry poród") by unikać aktywnego parcia. Oczywiście wtedy gdy się przyjmie pozycję kuczną, siedzącą, itp.
      A wiecie przecież jak to wygląda w szpitalu: przyyyj!!!, mooocnooo, jeszcze, jeszcze!!!...
      Aż na twarzy pojawiają się wybroczyny. Groza...
      • 10.02.09, 08:33
        Dokladnie wiem, o co chodzi. Dwojka dzieci przyszla na swiat bez mojego wysilku.
        Mialam tak silne skurcze parte, ze sila mojego parcia nie znacyla przy tym nic,
        takie pieszczenie sie ze soba. Przy pierwszym porodzie pierwsze parte byly
        slabe, choc w tamtym momencie wcale tak nie myslalam, wprawdzie bolaly mniej niz
        rozwierajace i wtedy rzeczywiscie parlam z calej sily ale bylo to tak
        nieefektywne, sama nie wierzylam, ze na tym mozna urodzic. A potem pojawila sie
        sila nie do opisania, ktora zawladnela moim cialem, ze przec nie musialam i
        nawet nie probowalam, powstrzymac tez nie moglam. Jedyne co moglam to sie poddac
        temu co sie ze mnna dzialo. zrozumialam dokladnie sens wyrazenia 'porod silami
        natury'.
    • 09.02.09, 23:14
      Ja urodziłam w domu ale nikt wrzątku nie gotował, no później ale to
      na herbate. Mój poród był domowy planowany.Najlepiej przeznaczyc
      sobie na to jakiąs stara posciel czy przescieradło, zeby potem
      wszystko wyrzucic i bez problemu. Odciac pepowine, urodzic łożysko.
      Nawet jesli byłabys sama i niedałabyś by rady sama odciac to jak
      urodzisz łożysko to wtedy odteniesz albo juz pogotowie to zrobi.
      Nie martw sie to rzadko sie zdarza, i raczej lepiej wtedy od razu
      miec telefon pod reką i po kłopocie, ktos zawsze przyjedzie ci
      pomóc.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.