• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

zapach noworodka?

  • 10.05.09, 09:31
    Czy któras z mam moze sie wypowiedziec jak pachnialo jej dziecko tuz po
    narodzeniu? Kolezanka powiedziala mi, ze zapach jej malenstwa tuz po
    narodzinach (przed myciem, ale po powierzchownym wytarciu dziecka, kiedy klada
    je matce na klatke piersiowa) byl delikatnie mowiac, nieprzyjemny. To
    indywidualne odczucie, czy wszystkie noworodki brzydko pachna?
    Edytor zaawansowany
    • 10.05.09, 09:34
      zawsze możesz go poperfumować channel allure - będzie pięknie
      pachniał.
      --
      Kogel Magiel
      http://www.gify.org/bazagif/twarze/caratt074.gif
      • 10.05.09, 09:47
        dziekuje za cenna informacje... pytam sie serio, z czystej ciekawosci, i nie
        prosilam o ironicznie komentarze tylko o odpowiedz na zadane pytanie.
        • 10.05.09, 09:53
          a ja czytalam gdzies ze na serio ktorys z projektantow ma krem dla
          niemowlat perfumowany wink

          nie wiem jak pachnie noworodek zaraz po porodzie, ale mysle, ze nie
          on sam, ale to sluz i krew mogly dac ten nieprzyjemny zapach
          wachalam tylko takiego 2 dniowego noworodka i pachnial cudnie wink
        • 10.05.09, 10:43
          jak ma pachnieć noworodek umaziany krwią, śluzem, wodami płodowymi w którym były
          jego odchody?no pomyśl sama
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/89077ddd7f.png
          • 10.05.09, 20:42
            Odchody?!
            --
            Gasofnia
            • 12.05.09, 11:05
              no właśnie, jakie odchody?! monitor zaplułam ze śmiechubig_grin
    • 10.05.09, 10:52
      Mnie położyli dziecko na brzuchu zaraz po porodzie ale jakoś naprawdę nie czułam
      żadnego zapachu - a specjalnie tez nie wąchałamsmile Byłam po prostu zachwycona
      moim dzieckiem i pamiętam gdy patrzyło na mnie i nie mogłyśmy od siebie oderwać
      wzroku, piekne to byłosmile

      --

      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8659.png
      • 10.05.09, 11:06
        troche we krwi byl po cc, ale jakos specjalnie nie pachnial, do tej pory pachnie
        tylko na to czym go umyjebig_grin
        --
        Jesli czasem Polka sie Panu Bogu uda to po prostu klekajcie narody.
    • 10.05.09, 17:59
      Moje dziecko pachniało rybą, albo raczej taką wodą z ryb. Kiedy położyli mi mała
      na brzuchu, to po prostu powiedziałam: "to już? ale ona pachnie rybą" i zabrali
      ją do mycia.
    • 10.05.09, 18:18
      po urodzeniu pierwszego dziecka (fakt, cc), pierwsze moje
      zaskoczenie i wrazenie bylo: jaki on sliczny! (spodziewalam sie
      pomarszczonego brzydala). Drugie wrazenie: jak on ladnie pachnie!
      Naprawde pachnial, trudno mi opisac, ale byl to bardzo przyjemny
      zapach, mysle sobie, ze to jakis atawizm, jak wsrod zwierzat, ze
      noworodek musi wydzielac zapach, ktory sprawia, ze matka rozpozna
      bez pudla swoje mlode wsrod innych mlodych. To zdecydowanie nie byl
      zapach bielizny ze szpitalnej pralni, to bylo jak jakies delikatne,
      przyjemne perfumy.
      • 10.05.09, 19:26
        Byłam w takim stresie i "szoku" - ze naprawdę nie pamiętam big_grinbig_grin a do głowy mi
        nie przyszło żeby wąchać!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        Jak urodzisz będziesz miała okazję się przekonać big_grin o ile będziesz o tym pamiętać tongue_out




        --
        http://suwaczki.maluchy.pl/li-30554.png
    • 10.05.09, 19:29
      Pierworodny pachniał ogórkiem smile Małą zapomniałam powąchać.

      --
      mamy siedem dziurek z przodu i jedna z tylusmile (by travka1)
    • 10.05.09, 20:53
      Moje dzieci były kąpane dopiero w domu, więc dobrze pamiętam ich
      zapach, przez te 2 dni w szpitalu. Jest taki lekko metaliczny, nie
      był przykry, a wręcz powiedziałabym, że świeży. Trudno to opisać.
      Coś jak pomieszany ogórek z odrobiną metaluwink
      --
      Karolina
      Obok Antoni 21.08.03, Franciszek 28.05.06 i Tymon 28.08.08, a w
      niebie mój Aniołek
      -------------------www.lalalala.eu-------------
    • 10.05.09, 22:13
      Mój syn nie był kąpany w szpitalu. A zapach - najpiękniejszy na swiecie.
      Cudowny. Wwąchiwałam się w niego leżąc w szpitalu non stop, moja mama ma jeszcze
      smsa ode mnie "mamo, on jest taki cudowny i tak slicznie pachnie" smile
      --
      http://lilypie.com/pic/090428/S3eN.jpghttp://m1.lilypie.com/h50vp2/.png
    • 10.05.09, 23:17
      widze ze zapach ogorka przewaza wink

      postaram sie pamietac o powachaniu dziecka, ale to jeszcze kilka
      miesiecy wink
    • 10.05.09, 23:18
      jak miała już zgniłe i zielone wody płodowe to dziecko może niezbyt miło pachniało.
      Mój synek pachniał cudownie, tego zapachu nie da się do niczego porównać i
      opisać słowami. To trzeba przeżyć. Zaraz po wyjęciu położyli mi go na brzuch.
      Ten zapach mnie zadziwił, był niesamowicie niepowtarzalny. Jedyny i
      cudowny-zapach życia, narodzin.
      Potem na próżno doszukiwałam się tego zapachu tuląc dziecko, już nigdy więcej
      ten zapach się nie powtórzył. Teraz dzidziuś też pięknie pachnie ale wtedy to
      było zupełnie coś innego.
      --
      It's nice to be important but it's more important to be nice
      • 11.05.09, 01:48
        W tym porównaniu do ogórka coś jest smile
        --

        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;126/st/20090427/n/Beatka/dt/6/k/9888/age.png
    • 11.05.09, 07:53
      Mi osobiście bardzo się podobał zapach córki, którą urodziłam 4 lata temu.
      Dokładnie pamiętam z czym mi się kojarzył - mokre orzeszki ziemne. Urodziłam ją
      w 38tc.
    • 11.05.09, 08:28
      Bardz przyjemny smile
      --

      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7190.png
    • 11.05.09, 08:37
      Moje dzieci nie śmierdziały (przynajmniej moim zdaniem, ale pewnie jest
      subiektywne), a oboje mogłam przytulic od razu po narodzinach. Z tego co
      pamietam to pachniały "normalnie" - nie jestem w stanie tego zapachu do niczego
      porównac, al nie byl na pewno brzydki.
    • 11.05.09, 08:38
      Do dzis sie zastanawiam co to bylo ale jak lezalam jeszcze z dwoma dziewczynmi na sali juz poporodowej z naszymi dzidziusiami i zaczynalysmy je karmic to cala sala napelniala sie takim dziwnie slodkim zapachem,niby lekko wyczuwalnym ale duszacym, nie wiem czy to nasze zieci wydzielaly taki zapach czy my i czy to bylo z zwiazku z tym ze bylysmy swiezo po porodzie.......
      Tak mi sie przypomnialo, i na pewno mi sie nie wydawalo bo juz po powrocie ze szpitala wszystkie koszule ktore nosilam w szpitalu byly oprzesiakniete tym zapachem.
      Tak mi sie przypomnialo po przeczytaniu postu utorki.
    • 11.05.09, 10:23
      Nie wiem, jak to zrobili, ale moja malutka była umazana tylko mazią
      płodową, ani śladu krwi. A przecież miałam cesarkę! Jak pachniała...
      nie wiem. Sala operacyjna śmierdzi takim mnóstwem odkażalników i
      innych medykamentów, że zapach dziecka mi się nie przebił smile Inne
      wrażenia zmysłowe proszę bardzo: dotyk mokry i ciepły, krzyk, widok
      czerwonego ciałka umazanego na biało. I smak cholera wie czego, ale
      chyba łez.
      • 11.05.09, 18:14
        Zapach małego szczeniaczka i mleka-przyjemny. Ja też tak pachniałam
        do pójścia pod prysznic.
    • 11.05.09, 22:23
      Nawiązując do poprzednich wypowiedzi, to z nieprzyjemnych zapachów
      dziecko ma prawo nieco pachnieć moczem, bo całą ciążę siusia do wód
      płodowych. Ale o kupce oczywiście nie ma mowy- robi dopiero po
      urodzeniu.Krew też ma specyficzny zapach.
      Ja miałam cięcie i pierwszy raz wąchałam dziecko dopiero po umyciu.
      To był cudowny zapach. Ani śladu po tych, o których piszę wyżej.
      Nieco słodkawy, nie kojarzył mi się z niczym innym. Utrzymywał się
      przez miesiąc, albo dłużej, najśliczniej pachniała główka. Myślę,
      że zapach dziecka to bardzo indywidualna sprawa, może to jakieś
      feromony... Tym bardziej, że inne dzieci według mnie wcale nie
      pachniały tak ładnie- generalnie pachniały skisłym mlekiem. A moje
      pachniało najładniej na świecie.
      • 12.05.09, 08:51
        Ta pierwsza kupka nazywa się smółka
        smile
        Są to nagromadzone w okresie płodowym w jelitach substancje. Ma
        ona kolor ciemnozielony i jest lepka. Maluch powinien zrobić
        pierwszą kupę ( czyli smółkę) w ciągu 24 godzin po urodzeniu. Po
        wydaleniu smółki dziecko może stracić nawet do 10 % masy
        urodzeniowej ciała.


        --

        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/7190.png
      • 12.05.09, 10:46
        A ty myslisz, ze te wody plodowe ciagle te same sa, ze dziecko tak do nich sika
        i sika, i sie w nich moczy...?Gratuluje wiedzy...
        big_grin
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/0de18c5cd6.png
    • 12.05.09, 09:07
      nie pamiętam zapachu małej tuż po narodzinach, chyba byłam za bardzo
      w szoku, żeby to zapamiętać, ale jestem w stanie uwierzyć, że jest
      on nieprzyjemny, bo w końcu na ciałku dziaciak ma trochę śluzu i
      krwi. Inna sprawa, że mi dziecko położyli na piersi bez wycierania,
      po prostu od razu po wyciągnięciu na zewnątrz mała wylądowała na
      mnie, potem ją zabrali do warzenia i mierzenia, oczyścili wstępnie i
      zawinęli w jakąś chustę, i takie zawiniątko ze trzy godziny leżało
      sobie ze mną, a dopiero później była kąpiel i ubieranie. Myślę
      jednak, ze dla mamy, która może takie dziecko pierwszy raz dotknąć,
      to nawet jakby to był jakiś straszny smród wink, to i tak nie miałoby
      to znaczenia. Za to pamiętam doskonale zapach małej już po kąpieli i
      przebraniu, i to był zapach niezwykle miły, taki słodkawy, bardzo
      intensywny, potem wszystko pachniało małą (kołdra, poduszka, moja
      koszula), ten zapach utrzymywał się kilka dni - podobno to naskórek
      płodowy tak pachnie, potem jak już się wymieni wierzchnia warstwa to
      dzieci pachną trochę inaczej ale nadal bardzo ładnie
    • 12.05.09, 09:07
      Nie wąchałam jej i byłam lekko nieprzytomna, ale nie pamiętam żeby zapach był
      nieprzyjemny. Byłam zachwycona, że Mała jest taka ładna i troszkę wystraszona że
      taka sina i martwiłam się czy wszystko jest ok, bo poród był bardzo ciężki. W
      sumie to nawet zapomniałam zapytać czy to chłopak czy dziewczynka tylko
      dopytywałam czy zdrowe. A wąchać to mi nawet do głowy nie przyszło.
      --
      "Największym szczęściem jest dziecko! Może stu inżynierów postawić tysiące
      kombinatów fabrycznych, ale żadna z tych budowli nie ma w sobie życia wiecznego."
    • 12.05.09, 12:54
      naciete_krocze napisał:

      > Śmierdziało jakby wypadło krowie spod ogona.
      > Na szczęście szybko wzięli do mycia.
      A ja myślałam, że krowy same wylizują swoje cielaki po porodziesmile
    • 12.05.09, 14:23
      Moje pachnialy przepieknie. Moja pierwsza mysl kiedy urodzil sie pierwszy syn to
      bylo wlasnie pelne zdumienia stwierdzenie, ze ma tak cudowny zapach. Wachalam
      zaraz po wyjsciusmile bez zadnego wycierania.
    • 13.05.09, 10:02
      ja miałam cesarkę, więc nie dali mi powąchać. Ale mój mąż dostał małego zaraz po
      wytarciu z tych wszystkich śluzów i mówi, że pachniał bananamismile i do dzisiaj
      wspomina, że bardzo mu się podobał ten zapach, nawet czasami go wącha i myśli,
      że znowu to poczuje.....big_grin
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.