Dodaj do ulubionych

Jak mierzyć częstotliwość i czas trwania skurczów?

13.06.09, 20:26
Dziewczyny, za 2 tygodnie mam teoretycznie termin ale zaczynam oczywiście panikować powoli. Mam kilka pytań odnośnie skurczów :

1) Od którego momentu zaczyna się mierzenie czasu trwania pojedynczego skurczu i częstotliwość z jaką się pojawiają następne ?

2)Czy istnieje możliwość, że nie rozpoznam np pierwszych kilku biorąc je za zwykły ból/skurcze przepowiadające? Od którego momentu zapisywać postęp skurczów ?

3) Który moment uznać za początek a który za koniec skurczu ?

4) Zwykle ile mniej więcej czasu po odejściu wód pojawiają sie pierwsze skurcze ?

5) I ostatnie pytanie, ile powinien trwać sam skurcz a ile przerwa pomiędzy kolejnym, aby wybierać się do szpitala, biorąc pod uwagę, że zwykle jazda samochodem do szpitala zajmuje ok pół godziny (uwzględniając stołeczne korki)?
Edytor zaawansowany
  • 13.06.09, 23:23
    W szpitalu zawsze pytaja od kiedy ma Pani skurcze silne, regularne
    co dziesiec minut. Od godziny wystąpienia takich skurczy liczą czas
    porodu.Ad pkt2- nie widze sensu , zeby cos zapisywac. Ja zawsze
    pytalam meza ,gdy skurcze zwiekszyly czestotliwosc i byly silne, co
    ile minut występują. On siadał sobie obok mnie i mierzył.Poczatek
    skurczu się czuje po prostu. Narasta jak fala, osiąga szczyt jak
    fala grzywę i potem slabnie i jest przerwa.Po odejsciu wód chyba
    różnie bywa, ale wody mogą odejsc pod koniec porodu, wcale nie na
    początku ( tak za kazdym razem bylo u mnie).Jeżeli jazda samochodem
    ma tyle trwać to moze lepiej jechac zanim się zrobi ostra akcja?
  • 15.06.09, 04:44
    Czestotliwosc skorczy liczy sie od poczatku pierwszaego do poczatku
    drugiego. Jesli sa one co dziesiec minut, to nie ma jeszcze co
    panikowac. Mi kazano zaczac sie zbierac jak beda one mocne i
    regularne co piec minut i uwierz mi, na pewno bedziesz wiedziala,
    ze to juz to. Wody, nie zawsze odchodza - podobno tylko u 20%
    kobiet, wiec nie sugerowalabym sie tym, jesli jednak odejda, to
    jedz do szpitala natychmiast - dziecko powinno sie urodzic w
    przeciagu 24 godzin od odejscia wod plodowych aby uniknac
    komplikacji.
    Nie ma co szalec i jechac do szpitala za szybko, bo chyba lepiej
    przez pierwsza faze porodu przejsc w domu. U mnie np. odsylaja do
    domu jak sie jest za szybko.
    Na pewno wiecej o fazach porodu, oddychaniu i cwiczeniach
    relaksacyjnych mozesz dowiedziec sie na szkole rodzenia, a jesli
    nie chcesz uczeszczac, kup sobie jakas lekture zwiazana z porodem -
    tylko jak najbardziej wspolczesna.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.