lekarz nie chce dać zwolnienia! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,jestem 5,5 miesiąca wciąży pracuje w prywatnym przedszkolu z 3
    latkami chciałam już przejśćna zwolnienie bo jestemdużona nogach,
    kręgosłup mi wysiada bo z 3latkami to więcej opieki niżpracy
    dydaktycznej a i w domu mam 3 latka ,niestety lekarka uważa że
    przesadzam,moja bratowa też do niej chodziła i też musiała się i
    naprosić i nakłócić z lekarką o zwolnienie, czy to normalne???
    • ona jest nienormalna
      zmien lekarza
      zaskarz ja
      wysmaruj jej drzwi kupa!
      --
      Kapłan nie z tej ziemi
      • zwolnienie lekarskie dostaje sie z powodow medycznych. Ciesz sie, ze
        nic Ci nie jest. Jak Ci sie nie chce chodzic do pracy, to mozesz sie
        zwolnic, albo wziac urlop bezplatny.
        • idz ty wstręciuchu niemiłysad Jak będziesz w ciąży to zobaczysz jak to jest... A zresztą pewno jesteś facetem i tylko współczuć twojej żonie.
          A Ty kochana zmień lekarza. Sama pracuję w gimnazjum, więc wiem ile energii i zdrowia potrzeba dla młodzieży. No i mam 3 latkę w domu....
        • muszka_dodomu napisała:

          > zwolnienie lekarskie dostaje sie z powodow medycznych. Ciesz sie, ze
          > nic Ci nie jest. Jak Ci sie nie chce chodzic do pracy, to mozesz sie
          > zwolnic, albo wziac urlop bezplatny.

          Dokładnie.
          Moja matka do 8 miesiąca dojeżdżała do pracy pociągiem (ostatnie miesiące
          przypadły akurat na zimę),do stacji miała jeszcze 15 minut.
          Jak się nie chce pracować przymusu nie ma.
    • Zmien lekarza, masakra
    • Normalne. Wreszcie przyzwoita lekarka, która nie pomaga cwaniaczkom,
      którym nie chce się pracować, chociaż chore nie są.

      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
      • O ho! Mądralińska sie odezwala. Kobiete w ciaży nazywasz cwaniakiem? A co
        powiesz na moich nierobów płci obojga z którymi sie męcze bo są nie do ruszenia?
        I co z tego ze przychodzą do pracy jak goowno robią a jak ich przymusze to i tak
        spieprza?Mam gdzies stwierdzenie,że ciąża to nie choroba, sama jestem w ciązy i
        wiem jak sie czuje.Nie wciskaj mi kitu,ze cwaniakuje kobieta, ktora pracuje z
        maluchami,które oprócz tego,ze sa slodkie wymagaja ciaglej opieki, uwagi no i w
        gratisie oprócz uśmiechu dostajesz placz i wrzaski- malo tego - sama ma 3 latka
        w domu! W ciązy jak zapewne wiesz, nie trzeba dostać krwawienia,zeby byc
        "usparwiedlionym" do odpoczynku- jest cala masa innych "fajnych" przypadłosci
        które ci umilą życie, ot chociazby ból głowy taki,że i paracetamolek nie
        pomaga......
        Czy zastanowiło Was drogie oponentki,dlaczego dziewczyna w dalszym ciagu tkwi z
        3 latkami? A gdzie jest jej szef/szefowa, która powinna zasugerowac jej zmiane
        stanowiska na czas ciazy? Czy na pewno pracodawca zrobił wszytko aby jej pomóc?I
        kto tu jest cwaniakiem i ignorantem?
        • A co
          > powiesz na moich nierobów płci obojga z którymi sie męcze bo są nie do ruszenia
          > ?
          > I co z tego ze przychodzą do pracy jak goowno robią a jak ich przymusze to i ta
          > k
          > spieprza

          Przepraszam, teraz o ciezarnych rozmawiamy. Nie zmieniaj tematu.

          W ciązy jak zapewne wiesz, nie trzeba dostać krwawienia,zeby byc
          > "usparwiedlionym" do odpoczynku- jest cala masa innych "fajnych" przypadłosci
          > które ci umilą życie, ot chociazby ból głowy taki,że i paracetamolek nie
          > pomaga......

          Paluszek i glowka...

          W ciazy mozna sie roznie czuc i sama o tym dobrze wiem. Pracuje w systemie
          zmianowym, do tego rozkrecam wlasny biznes i im wiecej jestem aktywna tym mniej
          sie mnie zle samopoczucie trzyma. Te ktore sie wykrecaja od pracy "na ciaze" sa
          zwyklymi leniami i cwaniakami. Ot co. Lekarka dobrze robi nie przykladajac reki
          do oszustwa.

          W normalnym kraju zadnemu lekarzowi nie przydzie do glowy dawac zwolnienia z
          powodu ciazy. Tez krwawilam i nie bylo to podstawa do zwolenienia. I dobrze, bo
          dzieki temu, sama bedac w ciazy, mam normalna, dobrze platna prace, a moj
          pracodawca nie ma zapedow do dyskryminacji z tego powodu. Nie ma patrzy na mnie
          krzywym okiem bo nie spotkal sie z sytuacja lewych zwolnien "na ciaze" i innych
          przekretow.

          Po lekturze tego forum absolutnie nie dziwie sie dyskryminacji kobiet na rynku
          pracy. Jeszcze teraz podobno na ciezarna na lewym zwolnieniu nie bedzie nawet
          mozna zusu naslac. Sorry, ale same pod soba dolki kopiecie. Na nieszczescie, pod
          innymi, uczciwymi kobietami rowniez. Wkurza mnie, ze jesli kiedys wroce do
          Polski i bede pracowac u kogos, bedzie na mnie patrzyl przez pryzmat rodaczek
          cwaniaczek.
          • Przepraszam, teraz o ciezarnych rozmawiamy. Nie zmieniaj tematu.

            - nie zmieniam tematu, próbuje wykazać,że cwaniactwo nie jest tylko domeną
            cieżarnych.Nastepnym razem odwołam sie do scenek rodzajowych.

            Paluszek i glowka...

            - No cóz ignorantem jestes i tyle.A jesli nie leczysz swoich pracowników to tym
            bardziej nie komentuj cudzego stanu.

            Pracuje w systemie
            > zmianowym, do tego rozkrecam wlasny biznes i im wiecej jestem aktywna tym mniej
            > sie mnie zle samopoczucie trzyma.

            No i masz dziewczyno szczescie i zdrowie by byc tak aktywna.
            Wiedz jedno- ludzie są rozni, jedni silniejsi drudzy słabsi a rownouprawnienie i
            zakaz dyskryminacji jest prawem z którego mogą korzystać wszyscy.

            Te ktore sie wykrecaja od pracy "na ciaze" sa
            > zwyklymi leniami i cwaniakami.

            Trzeba udowodnic,ze zwolnienie od lekarza "na ciąże" jest wykretem i cwaniactwem
            inaczej zostaniesz pozwana przez taka cieżarna lub niecieżarną do sądu.

            W normalnym kraju zadnemu lekarzowi nie przydzie do glowy dawac zwolnienia z
            > powodu ciazy. Tez krwawilam i nie bylo to podstawa do zwolenienia.

            W jakim normalnym kraju mieszkasz?

            Tu gdzie ja mieszkam krawienie jest traktowane jako poważny problem, ba nawet
            podstawa do spedzenia kilku dni w szpitalu?Chyba,ze mylisz krwawienie z
            plamieniem, które zreszta tez trzeba monitorowac.

            I dobrze, bo
            > dzieki temu, sama bedac w ciazy, mam normalna, dobrze platna prace,

            -Dzieki temu ze jestes zdrowa i nie jestes na zwolnieniu masz dobrze płatna
            prace ?????? Ciekawe. Czyli kontynuując Twoje rozumowanie,gdybyś nagle
            zachorowała to pracodawca by cie zwolnił lub pozbawił wynagrodzenia lub chociaż
            "podyskryminował" ??smile))
            a moj
            > pracodawca nie ma zapedow do dyskryminacji z tego powodu.

            I kolejny zonk- Dyskryminacja jest zabroniona bez wzgledu na to czy ciezarna
            jest na zwolnieniu czy pracuje na zmiany jak Ty. Dodam jeszcze,iż faworyzowanie
            zdrowej ciezarnej kosztem chorej,przebywajacej na zwolniniu jest zabronione.

            Nie ma patrzy na mnie
            > krzywym okiem bo nie spotkal sie z sytuacja lewych zwolnien "na ciaze" i innych
            > przekretow.

            O tym czy zwolnienie jest lewe czy nie decyduje sad a nie pracodawca
            kolezanko.Pracodawca nie ma umocowania do tego by tak twierdzic- jeśli
            podejrzewa szwindel bedąc strona zgłasza podejrzenie popełnienia przestępstwa do
            właściwych organów, bez wzgledu na to gdzie sie mieści jego siedziba.

            Po lekturze tego forum absolutnie nie dziwie sie dyskryminacji kobiet na rynku
            > pracy.

            Po tym co piszesz i jak argumentujesz wnioskuje,że młodaś jeszcze.
            Wyżyj sie w robocie, pnij, osiągnij troche sukcesów,dostań pare pochwał i nagród
            oraz zalicz kilka gorzkich ( mimo Twojej dobrej woli) porazek , wtedy pogadamy o
            wdziecznosci szefa,o problemach w zespole, o dyskryminacji, o zasmarkanych
            nosach dzieci pracowników i ich chorych przewlekle kregosłupach.



            • > No i masz dziewczyno szczescie i zdrowie by byc tak aktywna.

              Wiele kobiet ma zdrowie, a na zwolnieniach i tak siedzi

              > Tu gdzie ja mieszkam krawienie jest traktowane jako poważny
              problem, ba nawet
              > podstawa do spedzenia kilku dni w szpitalu?Chyba,ze mylisz
              krwawienie z
              > plamieniem, które zreszta tez trzeba monitorowac.


              W Londynie.

              > -Dzieki temu ze jestes zdrowa i nie jestes na zwolnieniu masz
              dobrze płatna
              > prace ?????? Ciekawe.

              Nie, dzięki temu że babki nie wyłudzają lewych zwolnień i pracodawcy
              nie mają przez to złych doświadczeń.

              Czyli kontynuując Twoje rozumowanie,gdybyś nagle
              > zachorowała to pracodawca by cie zwolnił lub pozbawił
              wynagrodzenia lub chociaż
              > "podyskryminował" ??smile))


              Moja droga, tutaj na zwolnieniu możesz być max 6 tyg, potem pożegnaj
              się z pensją.

              > O tym czy zwolnienie jest lewe czy nie decyduje sad a nie
              pracodawca
              > kolezanko.Pracodawca nie ma umocowania do tego by tak twierdzic-
              jeśli
              > podejrzewa szwindel bedąc strona zgłasza podejrzenie popełnienia
              przestępstwa d
              > o
              > właściwych organów, bez wzgledu na to gdzie sie mieści jego
              siedziba.


              Jasne, bo pracodawcy to idioci i można im kity wciskać.

              > Po tym co piszesz i jak argumentujesz wnioskuje,że młodaś jeszcze.
              > Wyżyj sie w robocie, pnij, osiągnij troche sukcesów,dostań pare
              pochwał i nagró
              > d
              > oraz zalicz kilka gorzkich ( mimo Twojej dobrej woli) porazek ,
              wtedy pogadamy
              > o
              > wdziecznosci szefa,o problemach w zespole, o dyskryminacji, o
              zasmarkanych
              > nosach dzieci pracowników i ich chorych przewlekle kregosłupach.


              Chyba za dużo na zwolnienicha przesiedziałaś i nikt teraz nie
              szanuje Cię jako pracownika. Dobrego specjalistę w życiu żaden
              pracodawca się nie pozbędzie i dyskrymonować nie będzie. Ale dobry
              to także zaufany. Jak tu mówić o zaufaniu kiedy babka na zwolnieniu
              bo ciąża zagrożona po galeriach handlowych fruwa obładowana
              zakupami? Na to siłę i zdrowie ma? Kpiny!

              --

              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
              • Przepraszam, że się wetnę wink Ale według mnie porównywanie warunków w naszym
                kraju-raju, a powiedzmy BG jest mocno naciągane ... Sueellen .. powiedz ile
                zarabiają nauczyciele w Londynie ? U nas mają 1300-1500 na rękę max(no niech
                mnie ktoś poprawi jeśli się mylę ....). NIe oszukujmy się - główną motywacją do
                pracy są ZAROBKI. jeżeli w tym wypadku Państwo/Pracodawca mnie olewa, bo płaci
                grosze to sorrki ... jak ma mi zależeć na poświęceniu ?! W imię czego do ch...
                Sadomacho nie jestem wink Zapewniam Cię, że przy stawce ogólnoeuropejskiej
                wszystkie ciężarne chodziłyby do ostatniego miesiąca do pracy. To jest życie i
                niestety ciągle nie do końca normalne polskie warunki pracy . Coś za coś wink
                Tak więc zamiast grzmieć z oburzenia - ciesz się że pracujesz w normalnych
                warunkach, za godziwą płacę no i że zdrowie dopisuje czego wszystkim życzę.
                Pam
                • No i właśnie o to chodzi! U nas - u was. W Polsce nigdy
                  nic się nie zmieni
                  jeśli dalej wszyscy będą tylko myśleć jak tu
                  oszukać, wyłudzić... Skąd mają być te pieniądze na sprzęt medyczny,
                  badania, pensje dla nauczycieli skoro POlacy nagminnie wyłudzaja???
                  No skąd? Powiedz mi, skąd???? Z nieba? Jak kasa podatników idzie na
                  ciężarne, które w pełni sił biegają z zakupami po galeriach
                  handlowych ale do pracy to już je w krzyżu strzyka?

                  Nie mówię, że tylko ciężarne oszukuję. Polacy oszukują samych siebie
                  a potem biadolą jak to słabo wypadają w porównaniu z innymi krajami.
                  Nie mam jednak zamiaru zamykać buzi na kłódkę kiedy widzę wyraźnie
                  że ktoś cwaniakuje. Nie będę głaskać po główce mówiąc: zmień bido
                  lekarza. Oszustwo trzeba nazywac po imieniu.


                  Jak bym była pracodawca w Polsce tez bym równo olewała ciężarne

                  --

                  http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png

                  • Dlaczego nie wracasz do POlski? Takich jak Ty Polska potrzebuje!
                    A skoro jestes podatnikiem Jej Królewskiej Mości to wypowiadaj sie "za" Anglie.
                    Tu dopiero jest system utrzymujący nierobów, którzy żadnego dnia nie
                    przepracowali, jak również rozbuchane gó...arstwo 15- letnie w ciaży nigdy nie
                    pracujące za to liczace na domek z Counsilu bo "ma dziecko"! .Ciezarna na etacie
                    wypracowała sobie prawo do zwolnienia lekarskiego a nie patologia żyjąca na
                    zasiłkach od pokoleń!I Ty na zmianach do 9 miesiaca i ja na zwolnieniu leksrskim
                    w domu na nich płacimy.
                  • Wiesz, ale jeśli chodzi o lekarzy to też nie zawsze są w porządku. Ja schudłam
                    na początku ciąży ponad 10 kg. Przed ciążą przy wzroście 175 cm ważyłam 57kg a w
                    trzecim miesiącu 45. To moja trzecia ciąża. Dwie poprzednie przepracowałam do
                    porodu. W tej, w trzecim miesiącu dwukrotnie zasłabłam z utratą przytomności.
                    Raz w pracy a raz w domu. Dostałam od swojej lekarki (z NFZ) skierowanie do
                    szpitala. Pojechałam. Zrobiono mi usg, wszystkie potrzebne badania. Dostałam
                    zastrzyk z hormonami, hormony w tabletkach do domu i zalecenie oszczędzającego
                    trybu życia. Lekarka która mnie prowadzi oświadczyła mi, że to nie jest powód do
                    zwolnienia lekarskiego.Pracuje w drukarni a tam NIE MA takiej możliwości aby
                    mnie ktoś oszczędzał. Według prawa pracodawca jest zobowiązany do zorganizowania
                    mi stanowiska pracy stosownego do mojego stanu. Pracodawca zorganizował mi prace
                    siedzącą na środku śmierdzącej farbą i klejami hali. Skończyło się kolejnymi
                    wymiotami i dalszą utratą wagi. I co ja według ciebie powinnam zrobić?? Stracić
                    dziecko?? Poszłam prywatnie do lekarza, opowiedziałam moja historię. Powiedziała
                    mi, że prawdopodobnie pani doktor z NFZ wystawiła już za dużo zwolnień i ja się
                    "niezałapałam" a moja utrata wagi i moje samopoczucie oraz to co było w
                    zaleceniach ze szpitala jest wystarczającym powodem do tego aby dostać
                    zwolnienie LEGALNIE. I w ten sposób ja też siedzę w domu na lewym zwolnieniu
                    wystawionym przez prywatnego lekarza. I też mi się zdarza, że pojadę jak mam
                    lepszy dzień do galerii handlowej po zakupy bo mam jeszcze dwoje dzieci które
                    chcą jeść i muszą w czymś chodzić a mąż pracuje na drugim końcu Polski i wierz
                    mi że jak przyjeżdża na weekend do domu to nie ma ochoty latać po sklepach...
                    --

                    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
                    • "Pracodawca zorganizował mi prace siedzącą na środku śmierdzącej farbą i klejami
                      hali."

                      To powiedz lekarzowi: praca w warunkach zagrożenia, gdzie śmierdzi farbą i
                      klejami. Ma obowiązek dać Ci zwolnienie.
                      --
                      Czekamy...
                      • Nie moja droga. Pracodawca jest zobowiązany do stworzenia mi warunków pracy.
                        Jeśli nie może to musi mi płacić nawet jak siedzę w domu. Ale w praktyce to się
                        nie sprawdza...
                        --

                        http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
                  • sueellen napisała:

                    >W Polsce nigdy
                    > nic się nie zmieni
                    jeśli dalej wszyscy będą tylko myśleć jak tu
                    > oszukać, wyłudzić... Skąd mają być te pieniądze na sprzęt medyczny,
                    > badania, pensje dla nauczycieli skoro POlacy nagminnie wyłudzaja???


                    Przepraszam czy ja dobrze widzę Polacy wyłudzają i okradają? niby kogo ZUS ?????!!!!
                    Zaraz chyba urodzę z nadmiaru emocji. Za tydzień mam termin Skórcze od dwóch tygodni i cały czas pracuję, a dlaczego…. Bo nasza pie…… polityka prorodzinna mnie do tego „zmusza” mam własna działalność gospodarczą , opłacam wszystkie składki w terminach które jak pewnie się orientujesz nie są małe, a jak pójdę na zwolnienie czy macierzyński to mi zapłacą ok. 20 zł dniówki z czego będę musiała Im oddać na składki zdrowotne i inne takie czyli nie dostanę ani grosza. Widać dziecko będę musiała wykarmić samą miłością. Wiec jak mnie klientki w pracy pytają czemu jeszcze pracuję i jak ja daje rady to im odpowiadam że nie stać mnie na złe samopoczucie. To według ciebie jest sprawiedliwe? Więc jak kiedyś będę miała okazję to skorzystam tyle ile się da aby odebrać co moje od tych złodziei.

                    • > mam własna działalność gospoda
                      > rczą , opłacam wszystkie składki w terminach które jak pewnie się orientujesz n
                      > ie są małe, a jak pójdę na zwolnienie czy macierzyński to mi zapłacą ok. 20 zł
                      > dniówki

                      hahahahahaha
                      to mnie zawsze bawi
                      najpierw się taka ubezpieczy od 200 zł a potem żąda 20.000 odszkodowania

                      nie widzisz związku przyczynowo-skutkowego między wartością ubezpieczenia a
                      późniejszymi wypłatami z niego?

                      trzeba było się ubezpieczyć od faktycznej wartości twojego dochodu
                      nie?
                      co?
                      a, za drogo
                      no to masz tanio
                      • filipianka napisała:



                        > hahahahahaha
                        > to mnie zawsze bawi
                        > najpierw się taka ubezpieczy od 200 zł a potem żąda 20.000 odszkodowania
                        >

                        >
                        > trzeba było się ubezpieczyć od faktycznej wartości twojego dochodu
                        > nie?
                        > co?
                        > a, za drogo
                        > no to masz tanio
                        a z kad ty do licha wiesz ile ja ZUSu płacę z tego co wiem to nawet nie mam wpływu na to ile mam płacić. Wysokość składki podawana jest w ZUSie i płacę pełny ZUS czyli ponad 800 zł do tego ołacam lokal, podatek itp na czysto zostaje mi nie cały 1000 a czasem mniej. ale jak dla mnie dobry był tan 1000 a teraz mimo że pracowałam i płaciłam to nic mi nie zostanie a na lokal od męża porzyczę.
                        • ależ oczywiście że masz na to wpływ
                          ZUS i owszem podaje, ale wysokość minimalnej podstawy
                          maksymalna przy ubezpieczeniu dobrowolnym to 250% średniej

                          jeśli płacisz minimalny pełny ZUS to nie wiem skąd wyliczenie 20 zł dniówki
                          zasiłkowej?
                          przy podstawie 2000 dostaje się zasiłku netto ok 1400 zł, więc 46/dzień
                          tak, trzeba zapłacić zdrowotne, ale większość z niego będzie odliczona od
                          podatku w zeznaniu rocznym, więc jest do "odzyskania"
                          ale, wiem, dla ciebie wszystko jest złodziejstwem w tym państwie, oczywiście
                          oprócz ciężarnych wyłudzaczek
                  • Powiem krótko - To dlaczego nie wrócisz i nie zrobisz porządku w swojej(i mojej)
                    Ojczyźnie ? Tak łatwo jest prowadzić krucjatę przeciwko malutkim i wiecznie
                    oszukującym Polaczkom siedząc daleko, w zupełnie innych warunkach.
                    Niestety Tu jest wiele rzeczy postawionych jeszcze "na głowie" i mówiąc
                    brutalnie "uczciwość" jest mało opłacalna ;-( A czy to wina tylko nas-ludzi ? Po
                    części na pewno tak, ale nie zapominaj o całej naszej historii. O latach w
                    których "czy się stoi czy się leży ..." itd. Potrzeba chyba jednego
                    pokolenia(mam nadzieję że tylko jednego), aby odruchy kombinactwa wyplenić.
                    Nasze jest już chyba stracone(lata 70/80). Do tego polskie prawo ma zbyt wiele
                    luk, które daje okazje na przekręty. Jesteśmy tylko ludźmi ... jeśli coś można
                    mieć bez większego wysiłku ... wink Nasuwa mi się taki przykład.
                    Chrześniak(14lat-gimnazjum) z kolegą znaleźli portfel z gotówką(jakieś 5000).
                    Odnieśli na policją. Po jakimś czasie do klasy przyszli Policjanci z
                    gratulacjami(dostali też książki w nagrodę). Reakcja klasy ?! "Ale frajerzy ...
                    tyle kasy mogli mieć .. " Porażka.
                    To tyle "wynurzeń" wink
                    Pozdrawiam any way
                    Pam
                  • a nin ktory placisz to myslisz na kogo idzie, na rodziny ktore
                    mieszkaja w council flatach i nawet nie maja ochoty na szukanie
                    pracy, nie wspominam juz o wszystkich indian, pakistani itp ktorzy
                    ewidentnie o prosto z mostu mowia ze nie beda szukac pracy bo im sie
                    to nie oplaca, i ty za to wszystko, osobiscie wole placic na
                    ciezarne niz na councilowskie rodziny, i jak juz ci radzilam zmien
                    forum
                  • sueellen napisała:

                    > No i właśnie o to chodzi! U nas - u was. W Polsce nigdy
                    > nic się nie zmieni
                    jeśli dalej wszyscy będą tylko myśleć jak
                    tu
                    > oszukać, wyłudzić... Skąd mają być te pieniądze na sprzęt
                    medyczny,
                    > badania, pensje dla nauczycieli skoro POlacy nagminnie
                    wyłudzaja???
                    > No skąd? Powiedz mi, skąd???? Z nieba? Jak kasa podatników idzie
                    na
                    > ciężarne, które w pełni sił biegają z zakupami po galeriach
                    > handlowych ale do pracy to już je w krzyżu strzyka?

                    Widać, że mało wiesz o finansach publicznych.
                    Zwolnienia zdrowych-ciężarnych to kropla w morzu w porównaniu z tym
                    ile kasy idzie na budowę nowych siedzib ZUSu i coroczne premię dla
                    pracowników tejże organizacji. A sprzęt medyczny niewiele ma
                    wspólnego z pieniędzmi ze składek.
                    --
                    Jako rodzice zawsze musimy mieć skrzydła wystarczająco duże, aby
                    otoczyć nimi dzieci i osłonić je przed krzywdą czy bólem. To
                    figuruje w naszym kontrakcie z Bogiem, kiedy bierzemy na siebie
                    odpowiedzialność za ich życie - Jonathan Carroll
              • Sueellen,

                mieszkasz w Londynie- a ja w okolicy.
                Nie jest prawda,iż kobieta w ciaży w UK moze byc na zwolnieniu przez 6 tyg a
                potem pozegnaj sie z praca.
                Jesli stan zdrowia nie pozwala jej na jakąkoliwek inna prace u tego samego
                pracodawcy i używając angielskiej terminologii jest sign off by doctor i
                przyniesie certificate to pracodawca nie ma wyboru jak do końca ciąży płacic jej
                pensje mimo,iz nie swiadczy pracy. Skoro mieszkasz w Londynie to zapewne wiesz,
                ze Maternity Leave rozpoczyna sie najwczesniej 11 tyg przed planowanym terminem
                rozwiazania( dotyczy to ciąży niebliżniaczej) - czyli jezeli ciezarna czuje sie
                żle w 3 miesiacu i doktor uzna ze sie do pracy nie nadaje to pracodawca ma
                obowiazek placic jej kase do momentu kiedy maternity leave sie nie rozpocznie.


                > Jasne, bo pracodawcy to idioci i można im kity wciskać.

                Pracodawca nie jest bogiem ani jasnowidzem aby oceniac zasadnosć zwolnienia a w
                szczególniosci zasadnosc jego przyznania kobiecie w ciazy, o czym niestety wielu
                zapomina- a i dobrze, przynajmniej mój mąz ma przez to prace.

                Chyba za dużo na zwolnienicha przesiedziałaś i nikt teraz nie
                > szanuje Cię jako pracownika.

                Nic nie wiesz o mnie i mojej zawodowej karierze młody wilku, ciesz sie,ze nie
                jestem Twoim pracownikiem a tymbardziej szefem - wyjasnienie ponizej :
                Dobrego specjalistę w życiu żaden
                > pracodawca się nie pozbędzie i dyskrymonować nie będzie.
                I znów nie kumasz - nie ma znaczenia czy ktos jest dobrym specjalista czy nie,
                NIE WOLNO DYSKRYMINOWAC NIKOGO, LENIA SMIERDZACEGO RÓWNIEZ
                Ale dobry
                > to także zaufany.

                Co rozumiesz przez zaufanie? Ufasz sobie ze do porodu doczłapiesz sie na 2
                zmiane czy mówisz o donosicielstwie na innych?

                Jak tu mówić o zaufaniu kiedy babka na zwolnieniu
                > bo ciąża zagrożona po galeriach handlowych fruwa obładowana
                > zakupami? Na to siłę i zdrowie ma? Kpiny!

                To,ze spotkasz ciezarna w sklepie kupujaca sobie bułke to nie znaczy,ze ma na
                tyle siły zeby pracowac.Ktos musi robic zakupy bo szanowna kolezanka nawet nie
                zadzwoni,zeby zaproponowac ich zrobienie. Jesli targa meble z Argosa to jest
                problem- ale znów trzeba udowodnic to przed sądem. Dlatego warto nosic ze soba
                aparat fotograficzny co by miec dowód smile))
                Ale to samo mozna odniesc do kregosłupowców całe życie na szpilkach oraz ich
                wygibasach na imprezie firmowej-mimo bólu i czesciowego paralizusmile)) Uwierz mi
                cieżarna przy zawodowych chorobach to małe piwo.

                Dla pracodawcy jestes tyle warta ile warta jest Twoja praca i poświecenie dla
                firmy w określonym czasie.Ludzie nie pracują swietnie całe życie, nawet
                najbardziej zaufani i najlepsi pracownicy. Błednie myślisz,ze firma uszanuje Cie
                jeśli przestaniesz byc dla niej dochodem a staniesz sie kosztem. Ale cóż,
                wszystko przed Tobasmile


                >
                • > Jesli stan zdrowia nie pozwala jej na jakąkoliwek inna prace u
                  tego samego
                  > pracodawcy i używając angielskiej terminologii jest sign off by
                  doctor i
                  > przyniesie certificate to pracodawca nie ma wyboru jak do końca
                  ciąży płacic je
                  > j
                  > pensje mimo,iz nie swiadczy pracy.

                  Tego dokładnie nie wiem. Wiem że przy zwykłym chorobowym płacone
                  jest max 6 tyg. Nie znam żadnej cięzarnej (a w mojej firmie jest ich
                  wiele), która byłaby na dłuższym zwolnieniu w ciązy. Lekarze ich po
                  prostu nie dają. Poza tym, do 20 tyg kobietę można po prostu
                  zwolnić, nie jest obięta żadną ochroną.

                  czyli jezeli ciezarna czuje sie
                  > żle w 3 miesiacu i doktor uzna ze sie do pracy nie nadaje to
                  pracodawca ma
                  > obowiazek placic jej kase do momentu kiedy maternity leave sie nie
                  rozpocznie

                  Jeśli lekarz uzna, ale lekarz tak łatwo nie uzna.

                  > NIE WOLNO DYSKRYMINOWAC NIKOGO, LENIA SMIERDZACEGO RÓWNIEZ

                  Na lewe zwolnienia też nie wolno chodzić. I co z tego jak połowa
                  babek z tego forum to robi? To czemu połowa pracodawców na forum
                  praca miałoby nie dyskryminować? No wyjaśnij mi to.

                  Jesli targa meble z Argosa to jest
                  > problem- ale znów trzeba udowodnic to przed sądem.

                  Dyskryminację też trzeba wyjaśnić przed sądem.

                  Ale cóż,
                  > wszystko przed Tobasmile


                  Jakoś mnie to nie przeraża smile

                  Błednie myślisz,ze firma uszanuje Ci
                  > e
                  > jeśli przestaniesz byc dla niej dochodem a staniesz sie kosztem.

                  Wtedy to nie ja będę pracować dla kogoś ale inni dla mnie smile

                  --

                  http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
                  • Połowa "babek" z forum idzie na zwolnienie, które im zaproponował
                    lekarz. Niczego nie wyłudzają, nie symulują - a skoro proponuje je
                    lekarz prowadzący ciążę, to faktycznie się zastanawiasz, dlaczego
                    miałabyś go nie posłuchać?
                  • Poza tym, do 20 tyg kobietę można po prostu
                    > zwolnić, nie jest obięta żadną ochroną.

                    U kogo Ty pracujesz?! Co za bzdury!! Jestes pod ochrona od momentu kiedy
                    przyniesiesz certyfikat,ze jestes w ciazy.Mało tego, to na pracodawcy spoczywa
                    obowiązek przeprowadzenia tzw. risk assessment a jesli tego nie zrobi a
                    ciezarnej sie cos stanie podczas pracy to ma powazny problem.Natomiast od 20 tyg
                    połozna wystawia certyfikat i pare innych gówienek potrzebnych do maternity
                    leave oraz benefitów wynikajacych z faktu urodzenia dziecka.

                    Lekarze daja dłuższe zwolnienia jesli jest ku temu powód a tylko o takiej
                    sytuacji rozmawiamy a to czy lekarz łatwo uzna czy nie to juz sprawa lekarza i
                    prawa pacjenta do zmiany GP. Mój uznał.
                    Oczywiście ,ze pracownik musi dowieść przed sadem ze był dykryminowany, podobnie
                    jak pracodawca musi wykazać ze taki fakt nie miał miejsca.


                    > Wtedy to nie ja będę pracować dla kogoś ale inni dla mnie smile
                    I wtedy historia się powtórzy jeśli nie z ciężarną to z kregosłupem, tak już
                    jest.smile)
                    • > U kogo Ty pracujesz?! Co za bzdury!! Jestes pod ochrona od momentu
                      kiedy
                      > przyniesiesz certyfikat,ze jestes w ciazy.


                      Taki certyfikat dostajesz w 20tyg. POza tym nie możesz zostać
                      zwolniona z powodu ciąży, ale możesz być zwolniona z innych
                      powodów, a to robi różnicę. Nie ma czegoś takiego, że nie możesz
                      być zwolniona w ogóle.

                      Poza tym, nie musisz informować pracodawcy o ciąży aż do ok 25 tyg
                      ciąży.

                      --

                      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
                      • Poza tym, nie musisz informować pracodawcy o ciąży aż do ok 25 tyg
                        > ciąży.

                        Oczywiście ze nie musisz! Jeśli chcesz mozesz utrzymac ciaże w sekrecie do
                        rozwiazania- tyle tylko,że nie korzystasz z ochrony przysługującej cieżarnym,
                        tzn . lzejsza praca, zbadanie ryzyka i jego wyeliminowanie etc. Tylko skończony
                        głupek nie poinformuje o tym pracodawcy, dajac mu jednocześnie argument ,że o
                        niczym nie wiedział w razie np. poronienia podczas wykonywania pracy.Albo
                        skończony desperat.

                      • I jeszcze jedno- certyfikat za darmoche dostajesz od połoznej w 20 - tygodniu
                        natomiast z chwilą kiedy ja sie dowiedziałam o ciaży poprosiłam o niego lekarza
                        - (kosztowało mnie to 12 funtów)własnie po to by korzystać z ochrony dla ciezarnych.
                        • Ja tam żadnego certyfikatu nie mam. Jutro idę na USG i będę widziała
                          się z lekarzem, to poproszę. Nikt mnie zwalniać nie chce, bo nie ma
                          powodu, więc i specjalnej ochrony nie potrzebuję.


                          --

                          http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
                          • Moja kuzynka pracując w Anglii, bała się zwolnienia z pracy i
                            tego,że jak pójdzie na zwolnienie lekarskie to nie dostanie
                            pieniędzy. Urodziła córeczkę na początku 6 miesiąca i teraz czeka na
                            kolejne badania stwierdzające czy i w jakim stopniu mała będzie
                            widziała. Oczywiście ilość wydanych funtów na chore dziecko jest
                            nieporównywalna z zaoszczędzonymi wcześniej. Czasem trzeba wyluzować
                            i pomyśleć,że jak coś się stanie to pracodawca nie będzie za nas
                            zmagał się z problemami zdrowotnymi. Ja jeszcze nie będąc w ciąży
                            pracowałam u pracodawcy,który tak konstruował umowę o pracę (premia
                            uznaniowa),że traciło się 1/3 pensji przy zwolnieniu lekarskim.
                            Oczywiście jak wszyscy chodzili do pracy chorzy to łatwo i szybko
                            można było coś załapać."Przechodziłam" w pracy kilka angin i zapaleń
                            gardła na seriach antybiotyków. Pech chciał,że tak spadła mi
                            odporność,że przypałętały się inne choróbska. Wracałam do siebie
                            ponad 3 lata płacąc około 500zł miesięcznie za lekarzy i leki.
                            Oczywiście zmieniłam pracę i po czasie szkoda mi tych lat w tamtej
                            firmie i tych lat spędzonych na leczeniu. Co mi po tym,że byłam
                            oddanym pracownikiem.
                            Teraz w ciąży chodzę do pracy bo pracuję w "normalnej" firmie.
                            Wiem,że szef będzie mnie oszczędzał w pracy i sama też nie chcę
                            jechać na pełnych obrotach bo wiem co stres robi z odpornością
                            organizmu. Ale nie dziwię się dziewczynom pracującym za przysłowiowe
                            marne grosze w ciężkich warunkach,że idą na zwolnienie. To
                            szczególny czas,w którym rozwija się człowiek. I pewne rzeczy są
                            poprostu nieodwracalne.

                          • Certyfikat potwierdzający ciąże jest dla Ciebie po to by pracodawca:
                            1) wiedzial ze jestes w ciazy
                            2) przeprowadził risk assessment- Wymaga tego i EHS i wewnętrzna polityka firmy
                            w jakij pracujesz( o ile jest to firma a nie szef i reszta)
                            3) nawet jesli czujesz sie doskonale NIE MOZESZ WYKONYWAC PEWNEJ PRACY LUB
                            ZADAŃ, KTÓRE WYKONYWAŁAŚ POPRZEDNIO ALBO TAKICH,KTÓRE MÓGŁABYS WYKONAC GDYBYŚ W
                            CIAZY NIE BYŁA
                            4)i nie ma nic do rzeczy czy KTOŚ CHCE CIEBIE ZWOLNIC a ta "specjalna ochrona"
                            nie jest przed zwolnieniem-to dbanie o Twoje bezpieczeństwo w pracy!
                            5) w niektórych firmach w UK nie trzeba przynosic prywatnego certyfikatu,
                            wystarczy ze ciezarna oswiadcza ,ze jest w ciazy.Jesli ciaza jest widoczna ok,
                            jesli nie a np. potrzebuje off'a na wizyty w szpitalu lub u polożnej to wtedy
                            firma moze o to poprosic.
                            5)
              • sueellen, bys przynajmniej nie cwaniakowala, znam z doswiadczenia
                opieke medyczna w londynie, wiec prosze cie daj na luz, drugie, 4
                tygodnie i po pensji??????? chyba nie znasz prawa za bardzo, i nie
                popisuj sie swoim zyciem w londynie, bo nie ty jedna tam jestes. i
                jak masz przeciw kobietom w cizay to radze zmienic forum,
                przypuszczam ze facebook bylby bardziej odpowiedni w twojej sytuacji
          • Ale nie mierz wszystkich jedna miara. Cale szczescie, ze czujesz sie
            dobrze i oby jak najdluzej. ja tez czuje sie wystarczajaco dobrze,
            zeby pracowac. Ale niestety nie kazda z nas przechodzi ciaze rownie
            gladko, wiec nie ma sensu atakowac dziewczyny tylko za to, ze czuje
            sie gorzej niz Ty i chciala by odpoczac. Nie koniecznie znaczy to,
            ze jest leniwa - moze po prostu zmeczona
            --

            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20091121/k/3770/pre
g.png
          • Czytam te twoje wypociny i zastanawia mnie jak łatwo można oceniać
            człowieka nie znając go anijego pracy, bo sądze ze nie masz za grosz
            pojęcia co to znaczy praca z tak małymi dziećmi, sądze ze nie
            przychodzi ci do głowy że wiąże się to z dźwiganiem bo nie wszystkie
            dzieci nauczone są samoobsługi,schylaniem bo trzeba im np.zapiąć
            buciki,rozebrać i ubrać po leżakowaniu,ciągłym byciem na nogach bo
            nie upilnujesz 20 maluchów siedząc na pupie w jednym miejscu a co
            najważniejsze zarazić się różnego rodzaju chorobami bo maluchy
            często przychodzą poprzeziębiane, chore ,czasem z wysypkami i
            zarażają się od siebie. No ale ty zakładasz własną firmę wiec obce
            jest ci to o czym piszę,bo przecież takie jak ty uważają ze najpierw
            powinno się coś stać zeby dostać zwolnienie, trzeba najpierw na coś
            zachorować i nie jest wazne że szkodzi to mamie i dziecku , po co
            zapobiegać lepiej leczyc - dzięki takiej retoryce państwo płaci
            szpitalom za kobiety,które mogłyby nie chorować, no ale ty masz to
            gdzieś w końcu nie ma cię w polsce a dzięki takimjak ty właśnie jest
            jak jest.
          • do tego wszystkiego chcialam jeszcze dodac, ze ci wszyscy NIE POLSCY
            lekarze, nie potrafia nawet rozpoznac martwej ciazy w 12 tc, wiec
            sie nie dziwie ze nie daja zwolnienia, nie wiedza po co jest, (za
            ktore i tak trzeba zaplacic jesli chcesz je dostac)
    • jak nie masz medycznych problemow to po co ci zwolnienie? jesli ta praca jest
      zbyt wymagajaca dla ciebie to albo popros o przeniesienie do starszakow albo o
      zmniejszenie godzin... majac przodujace lozysko w 20 tc ( co tu gdzie mieszkam
      nie jest automatycznym wskazaniem do lezenia jesli nie towarzysza temu
      krwawienia),wysokie cisnienie i cukrzyce ciazowa,a pracowalam w grupie z 12-18
      miesiecznymi w wiekszosci niechodzacymi samodzielnie maluchami do konca 7
      miesiaca,potem zdcydowalam sie na przejscie na wczesniejsy macierzynski - w tym
      samym czase moj lekarz zasugerowal to samo smile chyba mozesz sobie zorganizowac
      prace w inny sposob,zebys mniej stala...
      --
      http://b1.lilypie.com/N2lLm4/.png
      • wa-krystyna napisała:

        > jak nie masz medycznych problemow to po co ci zwolnienie? jesli ta praca jest
        > zbyt wymagajaca dla ciebie to albo popros o przeniesienie do starszakow albo o
        > zmniejszenie godzin...
        A szefostwo nie widzi zagrożenia w tym,ze kobieta w ciaży jest nieco mniej
        "mobilna" w bieganiu za ruchliwa grupą 3 -letniej gawiedzi?

        majac przodujace lozysko w 20 tc ( co tu gdzie mieszkam
        > nie jest automatycznym wskazaniem do lezenia jesli nie towarzysza temu
        > krwawienia),wysokie cisnienie i cukrzyce ciazowa,a pracowalam w grupie z 12-18
        > miesiecznymi w wiekszosci niechodzacymi samodzielnie maluchami do konca 7
        > miesiaca,-

        I pochylałas sie co chwilę, zginałaś i podniosiłaś malucha mając taką
        przypadłosć? Bo lekarz ci powiedzial,ze to nie jest niebezpieczne?!

        potem zdcydowalam sie na przejscie na wczesniejsy macierzynski - w ty
        > m
        > samym czase moj lekarz zasugerowal to samo smile chyba mozesz sobie zorganizowac
        > prace w inny sposob,zebys mniej stala...

        Oczywiście? Zostanie panią do czytania 3-latkom bajek z czego 2 z nich dzielnie
        wytrwa do konca bajki a reszta rozbiegnie sie po mieście lub zabawi sie w małpi
        gaj smile))))))))
        A ha- pośpiewac jeszcze im może do snu o ile dziatki leżakują jeszcze w
        przedszkolach.
        • zmień lekarza.
          ja też pracuję w przedszkolu i jak zmieniłam lekarza w 3 miesiącu ciąży i
          poszłam do nowego to on sam zapytał do kiedy mam zwolnienie. Ja odpowiedziałam,
          że nie jestem na zwolnieniu i pracuję a on na to: jak to? i daje pani rade? nie
          chce pani trochę odpocząć?
          od tamtego dnia jestem na zwolnieniu smile
          i wcale nie jestem cwaniakiem i oszustem, który wykorzystuje ZUS i inne instytucje.
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/731bd10906.png
          • > i wcale nie jestem cwaniakiem i oszustem, który wykorzystuje ZUS i inne instytu
            > cje.

            A ten co Ci ukradnie samochod nie jest zlodziejem, tylko sobie pozycza na
            wieczne nieoddanie tongue_out Grunt to miec czyste sumienie smile
            --

            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/25eb/preg.png
            • Wszystkim ciezarnym zycze, zeby nigdy nie musialy isc na nielewe
              zwolnienie lekarskie.

              Modlcie sie dziewczyny, zebyscie mialy niezagrozona ciaze!

            • Dziewczyny, a wiecie, że przedszkola i żłobki są źródłem zakażenia
              cytomegalią? Poczytajcie sobie, jak zarażenie cytomegalią może
              skończyć się dla dziecka!

              Zrób sobie koniecznie badania i jeśli nie masz przeciwciał( choć
              przejście cytomegalii nie gwarantuje, że nie rozchorujesz się drugi
              raz, ale wtedy konsekwencje są mniej poważne) uciekaj na zwolnienie,
              bo konsekwencje są naprawdę straszne.

              Sueellen nie gadaj,że w pracy na zmiany jesteś tak samo zagrożona,
              jak przedszkolanka, która ma kontakt z 3-latkami? Mam 3- latkę w
              domu, która przynosi z przedszkola przeróżne chorobysad od poważnych,
              jak ospa różyczka, bo infekcje, których w ciąży nie można leczyć
              dostępnymi środkami. Siedząc w firmie wiem, że mam mniejszy kontakt
              z zarazkami i bakteriami, niż wychowawczynie w żłobkach i
              przedszkolach i uważam, że właśnie taka osoba, jak najbardziej
              powinna się znaleźć na zwolnieniu! Nie wspomnę o fizycznym wysiłku -
              przy jednym 3-latku można się zmęczyć, a przy 20? To są dzieci,
              którym trzeba jeszcze w wielu czynnościach pomagać, podnosić,
              schylać się do nich - ja sobie tego nie wyobrażam robić z brzuchem,
              który w 5 miesiącu jest już spory.
        • dot.com.slash napisała:
          I pochylałas sie co chwilę, zginałaś i podniosiłaś malucha mając taką
          > przypadłosć? Bo lekarz ci powiedzial,ze to nie jest niebezpieczne?!


          jak najbardziej... i o cudzie nie dosc,ze ciaze donosilam do 38 tygodnia to
          jeszcze urodzilam calkiem zdrowe dziecko smilejedyne z czego w pracy zrezygnowalam
          to pchanie wozka z trojka dzieci,ale podwojny byl ok.... zauwaz jednak,ze
          napisalam,ze nie mialam krwawien ani innych symptomow,a przodujace lozysko na
          tym etapie ciazy jest bardzo czeste szczegolnie po dopiero co przebytym
          poronieniu i zwykle podnosi sie z wiekiem ciazy smile nie tylko o tym mi powiedzial
          lekarz,ktoremu bezgranicznie ufam,ale rowniez wyczytalam o tym w ksiazkach
          dotyczacych ciaz smile nie bylam sama,oprocz mnie byly jeszcze dwie inne opiekunyki
          i mialysmy pod opieka 10 maluchow... w kazdym momencie moglam poprosic o pomoc i
          w razie jakiejkolwiek niepokojace mnie sytuacji moglam pojsc wczesniej do domu...

          Oczywiście? Zostanie panią do czytania 3-latkom bajek z czego 2 z nich dzielnie
          > wytrwa do konca bajki a reszta rozbiegnie sie po mieście lub zabawi sie w małpi
          > gaj smile))))))))
          > A ha- pośpiewac jeszcze im może do snu o ile dziatki leżakują jeszcze w
          > przedszkolach.

          moze robic duzo innych rzeczy nie wymagajacych wysilku fizycznego smile w koncu
          pracuje z 3 latkami a nie niemowllakami smile

          jesli sie na prawde tak zle czuje to moze wziac urlop lub pojsc na wczesniejszy
          macierzynski - tego chyba jej nikt nie zabroni....

          --
          http://b1.lilypie.com/N2lLm4/.png
    • Moja siostra też pracowała będąc w ciąży w przedszkolu(też z
      maluchami).Pracowała do 7mc.To zależy od lekarza.Jeden daje
      zwolnienie od razu(praktycznie na cały okres ciąży),a drugi dopiero
      pod koniec.Sama pracowałam i pracuję w przedszkolu(3-5 latki)i jak
      dla mnie te kilka godzin da się wytrzymać.Oczywiscie jeśli ciąża
      jest zagrożona(plamienia,przedwczesne skurcze itd.)no to już inna
      sprawa.Ja bym się cieszyła,że mogę tak długo pracować(bo wolę to niż
      leżenie w łóżku),ale zawsze możesz zmienić lekarza.
      --
      "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
    • Ja pracowałam o końca 7 mies. ale pracę miałam biurową, pracowałabym dłużej ale
      dostałam kolki nerkowej i wylądowałam w szpitalu.
      --

      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8659.png
      • Witajcie! Jestem w 32 tygodniu ciązy.

        Na zwolnieniu bylam 1,5 miesiaca w ok. 10 tygodniu, gdyz mialam
        plamienia. Potem wrocilam do pracy, zeby pomoc szefow i innym
        pracownikom w najbardziej goracym okresie (praca biurowa).
        Nie musialam tego robic, moglam siedziec w domku i sie relaksowac,
        zwlaszcza ze lekarz wcale nie byl chetny wrocic mnie do pracy.
        W pracy roznie sie czulam, kregoslup odmawial mi posluszenstwa, ale
        nosilam termoforek i jakos dalam rade. Szef na poczatku cieszyl sie
        ze wrocilam (zreszta kolezanki tez), obiecywal ze bede pracowac przy
        komputerze 4 godziny... Wszystko bylo fajnie przez 1 miesiac. Potem
        wszyscy zapomnieli ze jestem w ciazy, prawie nikt nigdy sie nie
        spytal, czy nie siedze za duzo przy kompie, jak sie czuje itd., czy
        nie chce przerwy sobie zrobic.. Po prostu normalna praca jak
        zwykle.. Tylko ze ja nie czulam sie jak zwykle.. Brzuch bolal od
        dlugiego siedzenia, plecy tez, nogi puchly, porobily sie zylaki..

        Jak juz sie rozladowala sytuacja w pracy, zrobily sie luzy i
        wlasciwie nie bylam juz potrzebna, stwierdzilam ze moge znow wrocic
        na zwolnienie. Byl to 28 tydzien. Zostaly 2 miesiace do porodu, wiec
        nie duzo. W pracy, jak powiedzialam ze ide na zwolnienie, dyrektor
        uznal niby zartem, ze symuluje.. nie spytal dlaczego dostalam
        zwolnienie, tylko czy moze dzwonic do mnie w razie co i sciagac do
        pracy.. Ogolnie nie byl zadowolony..Kolezanki niby ok, ale tez widze
        ze sa wkurzone..

        Moje zdanie jest takie, jesli ktos nie czuje sie najlepiej, ciezko
        mu sie poruszac, czuje ze praca nie sprawia mu przyjemnosci lub jest
        za ciezka - niech idzie na zwolnienie. Wazniejsze jest zdrowie
        dziecka, a nie zle samopoczucie matki. Praca nie jest najwazniejsza
        rzecza w zyciu, prace mozna zawsze zmienic, a pracodawca (nawet
        najlepszy) zawsze na pierwszym miejscu bedzie sie martwil o swoj
        interes, a nie o dobro pracownika.
        • Powinna to przeczytać każda oponentka jak również każda inna która wpadnie na
          pomysł by być troche pomocna i dalej cieszyć sie zaufaniem
          szefostwa.Przychodzenie do pracy bedąc na zwolnieniu nawet mimo błagań
          pracodwacy jest ryzykowne dla obu stron.Kto sie nażył,napracował i naszefował
          wie o czym mówiesmile)
          Dobry szef o czym wiele Pań zapomina doskonale wie,że dobry pracownik jest w
          dalszym ciagu dobrym pracownikiem chociaz chwilowo niedomaga.
          Tylko gnojek uzaleznia swoja opinie o pracowniku jak równiez jego "byc albo nie
          byc" w firmie od tego czy bedac w ciazy pojdzie na zwolnienie czy nie.
    • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Owszem bardzo groźna-córka mojej koleżanki była przez to w bardzo
      ciężkim stanie.A koleżanka akurat z dziećmi nie pracowała
      nigdy.Natomiast mama mnóstwo koleżanek z branży przedszkolnej i
      jakoś dzieci rodziły zdrowewinkNie znam żadnej,która przez pracę w
      przedszkolu urodziła chore dziecko.Oczywiście przed ciążą robiłam
      badania na wszelki wypadek.Ja osobiście jeśli będę teraz w ciąży na
      pewno nie poproszę o zwolnienie z powodu zagrożenia
      cytomegalią.Musiałabym w takim razie iść na zwolnienie już chyba
      przed ciążąwink
      --
      "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
      • Dziewczyny ale dlaczego wy chodzicie na zwolnienie zamiast na
        wczesniejszy macierzynski??
        Ja planuje przestac pracowac troche wczesniej (ok 2 tyg przed) ale
        tu gdzie mieszkam nikt nie da mi zwolnienia i wezme wczesniejszy
        macierzynski. Chyba tak jest uczciwiej.
        • Oczywiscie, ze uczciwiej, tylko w POlsce nie ma pojęcia uczciwości.
          Jeśli dostaje się coś od Państwa to jest za darmo, pieniądze niczyje
          które nam się należą. Najfajniejsze argumenty to takie: pracowałam
          10 lat, składki odkładałam to mi się należy odpoczynek. A
          potem psioczą, że w tym kraju takie dziadostwo.

          Kuzynka do mnie dzwoni (też w ciąży). Jak ja ci zazdroszczę. Stać
          Cię na wszystko, a jaeszcze masz taaaki dłuuugi macierzyński.. Ale
          to nic, wezmę sobie teraz zwolnienie i trochę odpocznę od pracy....

          No comment.

          --

          http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
    • tak, to normalne, choć niestety rzadko w Polsce spotykane

      jeśli warunki twojej pracy są w wykazie prac zabronionych kobietom w ciąży to wymagaj od pracodawcy ich dostosowania, a jeśli nie to niech zwolni cię z obowiązku pracy z zachowaniem wynagrodzenia

      natomiast jeśli chcesz odpocząć to weź urlop wypoczynkowy (jak sama nazwa wskazuje służy on do tego)
      a jak w ogóle nie chce ci się pracować to się zwolnij
      • Ja nie rozumiem co was tak boli, chce isc na zwonieni niech idzie, z
        jej skladek bedzie pokryte L4, chce pracowac niech pracuje tyra i
        ciagnie jak wol!!
        Nie wasza sprawa!!
        A takie slodkie maluchy sa swietnymi ogniskami chorob, nie mowie
        tylko o przeziebieniach ale i o zakaznych.
        • Od kiedy to chore dzieci sie przyjmuje do przedszkola?
          Jak sie nie chce pracowac, to sie prosze zwolnic.
          I nie marnowac pieniedzy podatnikow.
          • antyka napisała:

            > Od kiedy to chore dzieci sie przyjmuje do przedszkola?

            pomijajac temat wlasciwy,no akurat musze cie zmartwic,ale ja prowadxzzac dziecko
            do przedszkola od 3 lat(teraz ma 6)widzialam tam juz dzieci nie tylko z
            katarkiem i innymi taki ,ale tez np z ospa(bo okazalo sie ze jest chore,ze
            dostalo wysypki i goraczki juz w przedszkolu,podobne "cudo"mialo tez miejsce np
            ze rozyczka),wiec akurat to chyba nie najlepszy argument akurat....
          • Dlaczego z góry zakładać,że tam same chore dzieci?Jakoś ja się od
            nich nie zarażam i moja córka też nie choruje często(pomimo
            chodzenia do przedszkola).Ja niczego do domu nie przynoszęwink Za to
            mój teśc ostatnio przyniósł jelitówkę9a jest magazynierem).Według
            tej teorii(jakoby przedszkole jest siedliskiem zarazy)powinnam już
            teraz iść na zwolnieni-bo może w ciążę zajdę i biedna fasolka się
            jakimś paskudztwem zaraziwinkNo bez przesady.Ja pracuję naprawdę w
            dużym skupisku dzieci(przedszkole jest na terenie podstawówki).Poza
            tym przecież kobieta nie wie od pierwszej minuty,że jest w ciaży i
            co wtedy?Czyli praca z dziećmi odpadawink Na przedszkolanki wyślijmy
            tylko kobiety po 55r.ż.wink
            --
            "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
            • anik801 napisała:

              > Dlaczego z góry zakładać,że tam same chore dzieci?

              nie trzeba zakladac,ze same chore,do zarazenia wystarczy akurat jedno chore,a to
              czy sie kto zaraza czy nie to juz sprawa indywidualna,inna sprawa calkowicie
              jest taka,ze na tej zasadzie wlasciwie wszystkim idzie sie zarazic
              wszedzie(tramwaj,autobus,park,kawiarnia,sklep),no idzie i to nie chodzi o to czy
              sie da czy nie tylko o to,czy w przedszkolu,czy w szkole nie moze byc chorego
              dziecka,ja wiem,ze moze sie tak zdarzyc,dlatego argument typu,chorego dziecka w
              przdszkolu nie ma jest raczej nie prawdziwy,co nie oznacza tego,ze fakt,ze takie
              dziecko tam jest jest argumentem koronnym,rozchorowac moze sie tez
              wspolpracownik w biurze czy magazynie...
              • No właśnie!Tak samo można się zarazić jak i w innej pracy.A jeśli
                chodzi o choroby wieku dziecięcego-raczej większość nas już je
                przechodziła.Mając w domu 3 latka również od niego możemy się
                zarazić nie wychodząc z domu,bo akurat kolega go zaraził.Nadal
                uważam,że przesadne jest twierdzenie jakoby przedszkole było
                skupiskiem bakterii i wirusów.Gdyby tak było większość kadry
                siedziałaby ciągle na L4wink Poza tym nawet nie pracując z dziećmi
                prawie każda ciężarna choć raz była podczas ciąży chora.
                --
                "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
          • a od kiedy Ty zyjesz na swiecie Dziewczyno... Wiesz, ze choroby
            zakazne sa 'przekazywane' przed wystapieniem objawow? Np dziecko ze
            swinka zaraza przez wystapieniem obrzeku, ospy przed pierwszymi
            wypryskami.... tak ze mimo usilnych staran rodzicow i codziennej
            obserwacji, nie jestes w stanie wyczaic kazdej jednej choroby - nie
            kazda z nich jest tak oczywista jak np katar i niestety, ale moze
            sie zdarzyc, ze takie chore i zarazajace dziecko jest w
            przedszkolu...
            --

            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20091121/k/3770/pre
g.png
        • >Ja nie rozumiem co was tak boli, chce isc na zwonieni niech idzie,
          z
          >jej skladek bedzie pokryte L4, chce pracowac niech pracuje tyra i
          >ciagnie jak wol!!

          Brednie. Jej skladki pojda na szpital, porod, bezplatna opieke
          lekarska nad wyprodukowanym dzieckiem i tyle ich bedzie. Zdumiewa
          mnie wiara ze tak wiele pieniedzy placicie. Ty zaplacisz i tyle (ja
          nie na szczescie - leniow w Polsce nie utrzymuje smile).
          • nie płacisz - nie masz prawa skorzystania z zasiłku chorobowego.
            może to zwykła zazdrość lub zawiść przez ciebie przemawia ??
            ja nie mogę iść to niech inni też nie mogą.

            kolejny wątek w którym znaleźli się mądrale potepiacze.
            niech dziewczyna robi co uważa za słuszne i tyle.
            jak dla mnie możecie pracować w kamieniołomach do ostatniego dnia ciąży, co mnie
            to obchodzi ... czemu więc ma mnie czy kogo innego obchodzić czy siedzi na
            zwolnieniu ??
            • Tylko potem pokutuje opinia,że młoda kobieta zaraz zajdzie w ciążę i
              idzie na zwolnienie.Jaka zazdrość?A co to za problem iść na
              zwolnienie(w ciąży,czy bez ciąży)?Nawet nie wiesz jakie ludzie
              wymyślają "choroby" żeby do pracy nie chodzić.Oczywiście na
              zwolnieniu zaznaczone,że może chodzić.I potem taka brzuchata kobitka
              włóczy się po galeriach całymi dniami i na zakupy siłę i zdrowie ma.
              I akurat nie chodzi mi tu o autorkę postu.Jestem za zwolnieniem w
              ciąży,ale tylko w uzasadnionym przypadku.Gdyby pracowała w magazynie
              i musiała ciągnąć palety to inna sprawa.Pracując w przedszkolu ile
              masz tych godzin pracy?Jako nauczyciel przecież na pewno ma pomoc.
              --
              "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
    • Bez zastanowienia zmieniłabym lekarza...... szok.... mi lekarz przy
      siedzacej pracy proponowal zwolnienie juz w 2 miesiacu ciazy....
      --
      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9339.png

      [/url]
      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9342.png
      • Większość postów w tym jakże burzliwym wątku została dodana we WTOREK - w
        godzinach 7.30 - 13.30. Podkreślam to, gdyż są to godziny pracy. Wnioskuję, że
        wszystkie krzykaczki zionące jadem do ciężarnych na zwolnieniu są teraz w pracy.
        A na tej podstawie wnioskuję dalej, że oszukują swojego pracodawcę i zamiast
        zajmować się pracą - siedzą na forum w internecie. A durny pracodawca płaci za
        internet w celach służbowych. I to się nazywa cwaniactwo drogie panie.

        Spodziewam się teraz jadu i prowokacyjnych tekstów w odpowiedzi na mój post. Do
        dzieła.
        • są na urlopie.Przyszło Ci to do głowy może?Bo ja akurat pracę
          rozpoczynam z dniem 1 września.W dodatku pracę rozpoczynam od
          godz.12.00(więc wielce prawdopodobne,że rano mogę zajrzeć na
          forum).A może ktoś ma pracę zmianową?A może ma przerwę,którą
          wykorzystuje na internet?A może jest szefem sam sobie?A gdybym
          poszła do pracy na 8.00 to o 13.00 byłabym w domu.
          --
          "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
          • anik801 napisała:

            > są na urlopie.Przyszło Ci to do głowy może?Bo ja akurat pracę
            > rozpoczynam z dniem 1 września.W dodatku pracę rozpoczynam od
            > godz.12.00(więc wielce prawdopodobne,że rano mogę zajrzeć na
            > forum).A może ktoś ma pracę zmianową?A może ma przerwę,którą
            > wykorzystuje na internet?A może jest szefem sam sobie?A gdybym
            > poszła do pracy na 8.00 to o 13.00 byłabym w domu.

            Jasne. I wszystkie są na urlopach/mają pracę zmianową/rozpoczynają pracę nie
            dzisiaj. Bez komentarza.
            • Ja jestem off shift do piątku i mogę siedzieć na forum o każdej
              porze tongue_out. W przerwach wystawiam fakturki dla własnych klientów. Zyc
              nie umierać tongue_outtongue_outtongue_outtongue_out W pracy nie zdarzyło mi się siedzieć na forum,
              chyba ze w weekend jak nic się nie działo.


              --

              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
            • Jasne,że nie wszystkie.Nie ma czegoś takiego jak wszyscy lub niktwink
              Jednak są takie osoby i nie wrzucaj ich do jednego wora z leserami.

              --
              "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
              • Nie wrzucam. Podobnie jak Wy/Ty nie wrzucajcie/nie wrzucaj wszystkich ciężarnych
                na L4 do wora z cwaniakami i oszustami.
                • I ja tego nie robię.Jednak nie ma co porównywać pracy w
                  drukarni,szpitalu(na oddziale),w magazynie z pracą przedszkolanki.
                  No i oczywiście gdyby ciąża była zagrożona to inna sprawa.Boli ją
                  kręgosłup?Mnie też boli i bez ciąży.I bez ciąży mogłabym
                  przesiedzieć więcej na zwolnieniu niż w pracy.Mogłabym stanąć na
                  komisji lekarskiej i siedzieć na rencie.Nikt mi nie wmówi,że praca w
                  przedszkolu to orka!A może biedaczka pracuje 9/10 godz.i bez żadnej
                  pomocy,a pod opieką ma 30dzieci?No wtedy to rzeczywiście.Jeśli
                  jednak pracuje 5godz.dziennie,ma do dyspozycji pomoc i kilkanaście
                  dzieci to naprawdę przesadą jest twierdzić,że to męczarnia.Poza tym
                  kto jej broni zmienić lekarza?Może inny stwierdzi,że ma się kłaść do
                  łóżka i po sprawie.
                  --
                  "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
        • Ja prace rozumiem jako wykonanie powierzonych zadan a nie tepe
          siedzenie przez siedem godzin przy biurku. Nie wykonam to posiedze
          sobie dzis tutaj do 22…
          • josephine76 napisała:

            > Ja prace rozumiem jako wykonanie powierzonych zadan a nie tepe
            > siedzenie przez siedem godzin przy biurku. Nie wykonam to posiedze
            > sobie dzis tutaj do 22…


            Ta........... Korzystasz ze służbowego internetu w celach prywatnych. A w pracy
            masz się zajmować pracą. Bo nie Ty płacisz za internet, tylko pracodawca. I nie
            podłączył Ci neta po to, byś się na forum udzielała. Nie oceniaj więc innych,
            gdy sama masz z uczciwością na bakier.
            • istnieje cos takiego w firmach jak nienormowany czas pracy. Jak
              skoncze moja prace o 14 to zabieram sie do domu, a jak jest duzo to
              siedze codziennie do polnocy. Wszyscy sa zadowolenia i jak to moj
              szef okresla , mozesz sobie przychodzic o krotej chcesz, isc na
              lunch na ile masz ochote byleby raport byl rano na moim biurku.

              W sumie moglabym poplakac ze musze siedziec czasem po 16h przed
              komputerem i przeniesc na kanape za wasze pieniadze.
              Masz racje czasem nie warto udzielac sie na forum bo i tak do
              niektorych nie trafi ze (jak to ktos wczesniej napisal) kopia dolki
              pod samym soba.
        • dokładnie i to się nazywa cwaniactwo. aż mnie krew zalewa jak pomyślę, jak
          marnują pieniądze pracodawców tongue_out
        • Ależ skąd ja jestem na zwolnieniu lekarskim własnie z uwagi na mój stan zdrowia
          lub jak to sie forumowo mówi " na ciaże" .Leże i pisze- nie wolno mi? Jak dla
          mnie koniec dyskusji.
        • Cytat Większość postów w tym jakże burzliwym wątku została dodana we WTOREK - w
          godzinach 7.30 - 13.30. Podkreślam to, gdyż są to godziny pracy. Wnioskuję, że
          wszystkie krzykaczki zionące jadem do ciężarnych na zwolnieniu są teraz w pracy.
          A na tej podstawie wnioskuję dalej, że oszukują swojego pracodawcę i zamiast
          zajmować się pracą - siedzą na forum w internecie. A durny pracodawca płaci za
          internet w celach służbowych. I to się nazywa cwaniactwo drogie panie.



          tak w ogóle to te najbardziej solidne i uczciwe piszą głównie z pracy
          zauważyłam to dawno
          przyganiał kocioł garnkowisuspicious


          --
          nie mam na imie Mariolka!
          i nie mam 55 lat
    • Te to mają dopiero pecha.dyżury 12godz.(nocki,też w niedziele i
      święta)i ciągły kontakt z chorymi.No,więc u nich ciąża chyba też
      odpada.Moja kuzynka pracuje w hospicjum.Poszła na zwolnienie dopiero
      po 6mies.Oczywiście skrócili jej czas pracy,nie brała nocek.Jednak
      do 3mies.pracowała na takich samych zasadach jak wszyscy.I przeżyła
      ona i dzieckowink Nastała moda ciąża=zwolnienie.I rzeczywiście są
      lekarze,którzy na zwolnienie wysyłają już na drugiej wizycie.Nie
      wiem co autorka wątku chciała dostać za poradę?Jest mnóstwo
      lekarzy,którzy na dzień dobry dadzą jej zwolnienie.
      --
      "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
      • chyba nie doczytalas - dziewczyna jest prawie w 6 miesiacu wiec tak
        jak i twoja kuzynka!!!!
        A jesli chodzi o skladki to np ja mam w tej chwili odlozone juz
        ponad 4 tys. na chorobowe wiec jesli pojde np na L4 to zadna z was
        nie bedzie lozyc na moje zwolnienie.
        • poza tym nie czarujmy sie takie dziecko troche wazy i napewno nie
          raz trzeba je podniesc, a przeciez kobiety nie powinny dzwigac!!!
          • tongue_outPPPPPPPPP
          • Nie porównuj pracy w przedszkolu z pracą w szpitalu!Pracowałam i w
            szpitalu i w przedszkolu-w przedszkolu zdecydowanie łatwiej.Nie
            przesadzaj też z tym noszeniem przedszkolaków.Poza tym w
            przedszkolach oprócz nauczyciela jest pomoc!Nie wiem ile
            godzin.dziennie pracuje autorka postu,ale zazwyczaj nauczyciel
            pracuje 5godz.Czy to aż tak dużo?Poza tym w prywatnym przedszkolu
            raczej chyba nie ma,aż tylu dzieci w jednej grupie.Nie zaliczyłabym
            tej pracy do ciężkiej fizycznie.
            --
            "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
    • W Polsce kobiety masowo przechodza na zwolnienia gdy sa wciazy, nawet jesli nie
      ma wskazan. W przedszkolu mojego synka pracuja 4 opiekunki w ciazy, jedna w
      pierwszej, trzy w trzeciej i kazda jest juz w 6-8 m-cu wszystkie normalnie
      pracuja. Jesli lekarz nie widzi problemu to po co?
      • nie moge czytac tych bzdur, ze ciaza to nie choroba i zwolnienie to tylko dowod
        cwaniactwa. Kazda ciaza jest inna i kazda kobieta ma prawo czuc sie zmeczona i
        miec ochote troche odpoczac na zwolnieniu, tym bardziej w 6 miesiacu ciazy
        pracujac w przedszkolu, gdzie wiadomo trzeba byc bardzo aktywnym fizycznie.
        Jesli ktos chce to niech pracuje do konca ciazy i rodzi na stanowisku pracy.
        Proponuje zmienic lekarza
    • Wiesz, ale jeśli chodzi o lekarzy to też nie zawsze są w porządku. Ja schudłam
      na początku ciąży ponad 10 kg. Przed ciążą przy wzroście 175 cm ważyłam 57kg a w
      trzecim miesiącu 45. To moja trzecia ciąża. Dwie poprzednie przepracowałam do
      porodu. W tej, w trzecim miesiącu dwukrotnie zasłabłam z utratą przytomności.
      Raz w pracy a raz w domu. Dostałam od swojej lekarki (z NFZ) skierowanie do
      szpitala. Pojechałam. Zrobiono mi usg, wszystkie potrzebne badania. Dostałam
      zastrzyk z hormonami, hormony w tabletkach do domu i zalecenie oszczędzającego
      trybu życia. Lekarka która mnie prowadzi oświadczyła mi, że to nie jest powód do
      zwolnienia lekarskiego.Pracuje w drukarni a tam NIE MA takiej możliwości aby
      mnie ktoś oszczędzał. Według prawa pracodawca jest zobowiązany do zorganizowania
      mi stanowiska pracy stosownego do mojego stanu. Pracodawca zorganizował mi prace
      siedzącą na środku śmierdzącej farbą i klejami hali. Skończyło się kolejnymi
      wymiotami i dalszą utratą wagi. I co ja według ciebie powinnam zrobić?? Stracić
      dziecko?? Poszłam prywatnie do lekarza, opowiedziałam moja historię. Powiedziała
      mi, że prawdopodobnie pani doktor z NFZ wystawiła już za dużo zwolnień i ja się
      "niezałapałam" a moja utrata wagi i moje samopoczucie oraz to co było w
      zaleceniach ze szpitala jest wystarczającym powodem do tego aby dostać
      zwolnienie LEGALNIE. I w ten sposób ja też siedzę w domu na lewym zwolnieniu
      wystawionym przez prywatnego lekarza. I też mi się zdarza, że pojadę jak mam
      lepszy dzień do galerii handlowej po zakupy bo mam jeszcze dwoje dzieci które
      chcą jeść i muszą w czymś chodzić a mąż pracuje na drugim końcu Polski i wierz
      mi że jak przyjeżdża na weekend do domu to nie ma ochoty latać po sklepach...
      --

      http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
      • Proszę Cię-nie porównuj pracy w przedszkolu do pracy w drukarni.W
        drukarni już sam smród(a jest już przy wejściu,bo byłam kiedyś)jest
        straszny!Poza tym inna ilość godzin i zupełnie inna praca.Pracw w
        przedszkolu w porównaniu z pracą w drukarni to rajwinkŻyczę
        szczęśliwego rozwiązania!
        --
        "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
      • A dlaczego się oburzasz? Jak miałaś poważne problemy w ciąży, 10kg
        na minusie, to faktycznie każdy zdrowo myślący człowiek (nie tylko
        lekarz) stwierdziłby że coś jest nie w porządku!

        Ja krytykuję leserki, które wykręcają się spuchniętymi stopami i
        bólem głowy - tak trudno wyczuć różnicę?
        --

        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
        • Oburzam się bo ta lekarka z NFZ potraktowała mnie właśnie jak lesera...
          --

          http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
          • Są ludzie i parapety, prawda jest jednak taka że wiele ciężarnych
            kobiet w Polsce idzie na zwolnienie bez wyraźnego powodu. Do tej
            pory pamiętam rozmowę z sąsiadką w autobusie kilka lat temu,
            która zatrudniła się na kilka miesięcy w firmie ojca "by mieć zus" a
            potem planowała zwolnienie lekarskie. Jak zaplanowała, tak zrobiła.
            Mówiła to bez zażenowania, jakby opowiadała o tym co gotowała na
            obiad.


            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
przejdź do: 1-100 101-126
(101-126)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.