Dodaj do ulubionych

lekarz nie chce dać zwolnienia!

10.08.09, 22:15
Witam,jestem 5,5 miesiąca wciąży pracuje w prywatnym przedszkolu z 3
latkami chciałam już przejśćna zwolnienie bo jestemdużona nogach,
kręgosłup mi wysiada bo z 3latkami to więcej opieki niżpracy
dydaktycznej a i w domu mam 3 latka ,niestety lekarka uważa że
przesadzam,moja bratowa też do niej chodziła i też musiała się i
naprosić i nakłócić z lekarką o zwolnienie, czy to normalne???
Edytor zaawansowany
  • 10.08.09, 22:19
    ona jest nienormalna
    zmien lekarza
    zaskarz ja
    wysmaruj jej drzwi kupa!
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • 10.08.09, 23:10
    zwolnienie lekarskie dostaje sie z powodow medycznych. Ciesz sie, ze
    nic Ci nie jest. Jak Ci sie nie chce chodzic do pracy, to mozesz sie
    zwolnic, albo wziac urlop bezplatny.
  • 10.08.09, 23:23
    idz ty wstręciuchu niemiłysad Jak będziesz w ciąży to zobaczysz jak to jest... A zresztą pewno jesteś facetem i tylko współczuć twojej żonie.
    A Ty kochana zmień lekarza. Sama pracuję w gimnazjum, więc wiem ile energii i zdrowia potrzeba dla młodzieży. No i mam 3 latkę w domu....
  • 10.08.09, 23:40
    Iwonko, zla diagnoza smile jestem kobieta w drugiej ciazy smile))
  • 11.08.09, 14:03
    I co ... pewnie urodzisz też na stanowisku pracy wink
  • 11.08.09, 09:50
    muszka_dodomu napisała:

    > zwolnienie lekarskie dostaje sie z powodow medycznych. Ciesz sie, ze
    > nic Ci nie jest. Jak Ci sie nie chce chodzic do pracy, to mozesz sie
    > zwolnic, albo wziac urlop bezplatny.

    Dokładnie.
    Moja matka do 8 miesiąca dojeżdżała do pracy pociągiem (ostatnie miesiące
    przypadły akurat na zimę),do stacji miała jeszcze 15 minut.
    Jak się nie chce pracować przymusu nie ma.
  • 10.08.09, 23:44
    Zmien lekarza, masakra
  • 11.08.09, 00:55
    Normalne. Wreszcie przyzwoita lekarka, która nie pomaga cwaniaczkom,
    którym nie chce się pracować, chociaż chore nie są.

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 07:18
    O ho! Mądralińska sie odezwala. Kobiete w ciaży nazywasz cwaniakiem? A co
    powiesz na moich nierobów płci obojga z którymi sie męcze bo są nie do ruszenia?
    I co z tego ze przychodzą do pracy jak goowno robią a jak ich przymusze to i tak
    spieprza?Mam gdzies stwierdzenie,że ciąża to nie choroba, sama jestem w ciązy i
    wiem jak sie czuje.Nie wciskaj mi kitu,ze cwaniakuje kobieta, ktora pracuje z
    maluchami,które oprócz tego,ze sa slodkie wymagaja ciaglej opieki, uwagi no i w
    gratisie oprócz uśmiechu dostajesz placz i wrzaski- malo tego - sama ma 3 latka
    w domu! W ciązy jak zapewne wiesz, nie trzeba dostać krwawienia,zeby byc
    "usparwiedlionym" do odpoczynku- jest cala masa innych "fajnych" przypadłosci
    które ci umilą życie, ot chociazby ból głowy taki,że i paracetamolek nie
    pomaga......
    Czy zastanowiło Was drogie oponentki,dlaczego dziewczyna w dalszym ciagu tkwi z
    3 latkami? A gdzie jest jej szef/szefowa, która powinna zasugerowac jej zmiane
    stanowiska na czas ciazy? Czy na pewno pracodawca zrobił wszytko aby jej pomóc?I
    kto tu jest cwaniakiem i ignorantem?
  • 11.08.09, 07:59
    A co
    > powiesz na moich nierobów płci obojga z którymi sie męcze bo są nie do ruszenia
    > ?
    > I co z tego ze przychodzą do pracy jak goowno robią a jak ich przymusze to i ta
    > k
    > spieprza

    Przepraszam, teraz o ciezarnych rozmawiamy. Nie zmieniaj tematu.

    W ciązy jak zapewne wiesz, nie trzeba dostać krwawienia,zeby byc
    > "usparwiedlionym" do odpoczynku- jest cala masa innych "fajnych" przypadłosci
    > które ci umilą życie, ot chociazby ból głowy taki,że i paracetamolek nie
    > pomaga......

    Paluszek i glowka...

    W ciazy mozna sie roznie czuc i sama o tym dobrze wiem. Pracuje w systemie
    zmianowym, do tego rozkrecam wlasny biznes i im wiecej jestem aktywna tym mniej
    sie mnie zle samopoczucie trzyma. Te ktore sie wykrecaja od pracy "na ciaze" sa
    zwyklymi leniami i cwaniakami. Ot co. Lekarka dobrze robi nie przykladajac reki
    do oszustwa.

    W normalnym kraju zadnemu lekarzowi nie przydzie do glowy dawac zwolnienia z
    powodu ciazy. Tez krwawilam i nie bylo to podstawa do zwolenienia. I dobrze, bo
    dzieki temu, sama bedac w ciazy, mam normalna, dobrze platna prace, a moj
    pracodawca nie ma zapedow do dyskryminacji z tego powodu. Nie ma patrzy na mnie
    krzywym okiem bo nie spotkal sie z sytuacja lewych zwolnien "na ciaze" i innych
    przekretow.

    Po lekturze tego forum absolutnie nie dziwie sie dyskryminacji kobiet na rynku
    pracy. Jeszcze teraz podobno na ciezarna na lewym zwolnieniu nie bedzie nawet
    mozna zusu naslac. Sorry, ale same pod soba dolki kopiecie. Na nieszczescie, pod
    innymi, uczciwymi kobietami rowniez. Wkurza mnie, ze jesli kiedys wroce do
    Polski i bede pracowac u kogos, bedzie na mnie patrzyl przez pryzmat rodaczek
    cwaniaczek.
  • 11.08.09, 11:30
    Przepraszam, teraz o ciezarnych rozmawiamy. Nie zmieniaj tematu.

    - nie zmieniam tematu, próbuje wykazać,że cwaniactwo nie jest tylko domeną
    cieżarnych.Nastepnym razem odwołam sie do scenek rodzajowych.

    Paluszek i glowka...

    - No cóz ignorantem jestes i tyle.A jesli nie leczysz swoich pracowników to tym
    bardziej nie komentuj cudzego stanu.

    Pracuje w systemie
    > zmianowym, do tego rozkrecam wlasny biznes i im wiecej jestem aktywna tym mniej
    > sie mnie zle samopoczucie trzyma.

    No i masz dziewczyno szczescie i zdrowie by byc tak aktywna.
    Wiedz jedno- ludzie są rozni, jedni silniejsi drudzy słabsi a rownouprawnienie i
    zakaz dyskryminacji jest prawem z którego mogą korzystać wszyscy.

    Te ktore sie wykrecaja od pracy "na ciaze" sa
    > zwyklymi leniami i cwaniakami.

    Trzeba udowodnic,ze zwolnienie od lekarza "na ciąże" jest wykretem i cwaniactwem
    inaczej zostaniesz pozwana przez taka cieżarna lub niecieżarną do sądu.

    W normalnym kraju zadnemu lekarzowi nie przydzie do glowy dawac zwolnienia z
    > powodu ciazy. Tez krwawilam i nie bylo to podstawa do zwolenienia.

    W jakim normalnym kraju mieszkasz?

    Tu gdzie ja mieszkam krawienie jest traktowane jako poważny problem, ba nawet
    podstawa do spedzenia kilku dni w szpitalu?Chyba,ze mylisz krwawienie z
    plamieniem, które zreszta tez trzeba monitorowac.

    I dobrze, bo
    > dzieki temu, sama bedac w ciazy, mam normalna, dobrze platna prace,

    -Dzieki temu ze jestes zdrowa i nie jestes na zwolnieniu masz dobrze płatna
    prace ?????? Ciekawe. Czyli kontynuując Twoje rozumowanie,gdybyś nagle
    zachorowała to pracodawca by cie zwolnił lub pozbawił wynagrodzenia lub chociaż
    "podyskryminował" ??smile))
    a moj
    > pracodawca nie ma zapedow do dyskryminacji z tego powodu.

    I kolejny zonk- Dyskryminacja jest zabroniona bez wzgledu na to czy ciezarna
    jest na zwolnieniu czy pracuje na zmiany jak Ty. Dodam jeszcze,iż faworyzowanie
    zdrowej ciezarnej kosztem chorej,przebywajacej na zwolniniu jest zabronione.

    Nie ma patrzy na mnie
    > krzywym okiem bo nie spotkal sie z sytuacja lewych zwolnien "na ciaze" i innych
    > przekretow.

    O tym czy zwolnienie jest lewe czy nie decyduje sad a nie pracodawca
    kolezanko.Pracodawca nie ma umocowania do tego by tak twierdzic- jeśli
    podejrzewa szwindel bedąc strona zgłasza podejrzenie popełnienia przestępstwa do
    właściwych organów, bez wzgledu na to gdzie sie mieści jego siedziba.

    Po lekturze tego forum absolutnie nie dziwie sie dyskryminacji kobiet na rynku
    > pracy.

    Po tym co piszesz i jak argumentujesz wnioskuje,że młodaś jeszcze.
    Wyżyj sie w robocie, pnij, osiągnij troche sukcesów,dostań pare pochwał i nagród
    oraz zalicz kilka gorzkich ( mimo Twojej dobrej woli) porazek , wtedy pogadamy o
    wdziecznosci szefa,o problemach w zespole, o dyskryminacji, o zasmarkanych
    nosach dzieci pracowników i ich chorych przewlekle kregosłupach.



  • 11.08.09, 14:15
    > No i masz dziewczyno szczescie i zdrowie by byc tak aktywna.

    Wiele kobiet ma zdrowie, a na zwolnieniach i tak siedzi

    > Tu gdzie ja mieszkam krawienie jest traktowane jako poważny
    problem, ba nawet
    > podstawa do spedzenia kilku dni w szpitalu?Chyba,ze mylisz
    krwawienie z
    > plamieniem, które zreszta tez trzeba monitorowac.


    W Londynie.

    > -Dzieki temu ze jestes zdrowa i nie jestes na zwolnieniu masz
    dobrze płatna
    > prace ?????? Ciekawe.

    Nie, dzięki temu że babki nie wyłudzają lewych zwolnień i pracodawcy
    nie mają przez to złych doświadczeń.

    Czyli kontynuując Twoje rozumowanie,gdybyś nagle
    > zachorowała to pracodawca by cie zwolnił lub pozbawił
    wynagrodzenia lub chociaż
    > "podyskryminował" ??smile))


    Moja droga, tutaj na zwolnieniu możesz być max 6 tyg, potem pożegnaj
    się z pensją.

    > O tym czy zwolnienie jest lewe czy nie decyduje sad a nie
    pracodawca
    > kolezanko.Pracodawca nie ma umocowania do tego by tak twierdzic-
    jeśli
    > podejrzewa szwindel bedąc strona zgłasza podejrzenie popełnienia
    przestępstwa d
    > o
    > właściwych organów, bez wzgledu na to gdzie sie mieści jego
    siedziba.


    Jasne, bo pracodawcy to idioci i można im kity wciskać.

    > Po tym co piszesz i jak argumentujesz wnioskuje,że młodaś jeszcze.
    > Wyżyj sie w robocie, pnij, osiągnij troche sukcesów,dostań pare
    pochwał i nagró
    > d
    > oraz zalicz kilka gorzkich ( mimo Twojej dobrej woli) porazek ,
    wtedy pogadamy
    > o
    > wdziecznosci szefa,o problemach w zespole, o dyskryminacji, o
    zasmarkanych
    > nosach dzieci pracowników i ich chorych przewlekle kregosłupach.


    Chyba za dużo na zwolnienicha przesiedziałaś i nikt teraz nie
    szanuje Cię jako pracownika. Dobrego specjalistę w życiu żaden
    pracodawca się nie pozbędzie i dyskrymonować nie będzie. Ale dobry
    to także zaufany. Jak tu mówić o zaufaniu kiedy babka na zwolnieniu
    bo ciąża zagrożona po galeriach handlowych fruwa obładowana
    zakupami? Na to siłę i zdrowie ma? Kpiny!

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 14:35
    Przepraszam, że się wetnę wink Ale według mnie porównywanie warunków w naszym
    kraju-raju, a powiedzmy BG jest mocno naciągane ... Sueellen .. powiedz ile
    zarabiają nauczyciele w Londynie ? U nas mają 1300-1500 na rękę max(no niech
    mnie ktoś poprawi jeśli się mylę ....). NIe oszukujmy się - główną motywacją do
    pracy są ZAROBKI. jeżeli w tym wypadku Państwo/Pracodawca mnie olewa, bo płaci
    grosze to sorrki ... jak ma mi zależeć na poświęceniu ?! W imię czego do ch...
    Sadomacho nie jestem wink Zapewniam Cię, że przy stawce ogólnoeuropejskiej
    wszystkie ciężarne chodziłyby do ostatniego miesiąca do pracy. To jest życie i
    niestety ciągle nie do końca normalne polskie warunki pracy . Coś za coś wink
    Tak więc zamiast grzmieć z oburzenia - ciesz się że pracujesz w normalnych
    warunkach, za godziwą płacę no i że zdrowie dopisuje czego wszystkim życzę.
    Pam
  • 11.08.09, 15:06
    No i właśnie o to chodzi! U nas - u was. W Polsce nigdy
    nic się nie zmieni
    jeśli dalej wszyscy będą tylko myśleć jak tu
    oszukać, wyłudzić... Skąd mają być te pieniądze na sprzęt medyczny,
    badania, pensje dla nauczycieli skoro POlacy nagminnie wyłudzaja???
    No skąd? Powiedz mi, skąd???? Z nieba? Jak kasa podatników idzie na
    ciężarne, które w pełni sił biegają z zakupami po galeriach
    handlowych ale do pracy to już je w krzyżu strzyka?

    Nie mówię, że tylko ciężarne oszukuję. Polacy oszukują samych siebie
    a potem biadolą jak to słabo wypadają w porównaniu z innymi krajami.
    Nie mam jednak zamiaru zamykać buzi na kłódkę kiedy widzę wyraźnie
    że ktoś cwaniakuje. Nie będę głaskać po główce mówiąc: zmień bido
    lekarza. Oszustwo trzeba nazywac po imieniu.


    Jak bym była pracodawca w Polsce tez bym równo olewała ciężarne

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 15:25

    Dlaczego nie wracasz do POlski? Takich jak Ty Polska potrzebuje!
    A skoro jestes podatnikiem Jej Królewskiej Mości to wypowiadaj sie "za" Anglie.
    Tu dopiero jest system utrzymujący nierobów, którzy żadnego dnia nie
    przepracowali, jak również rozbuchane gó...arstwo 15- letnie w ciaży nigdy nie
    pracujące za to liczace na domek z Counsilu bo "ma dziecko"! .Ciezarna na etacie
    wypracowała sobie prawo do zwolnienia lekarskiego a nie patologia żyjąca na
    zasiłkach od pokoleń!I Ty na zmianach do 9 miesiaca i ja na zwolnieniu leksrskim
    w domu na nich płacimy.
  • 11.08.09, 15:48
    Wiesz, ale jeśli chodzi o lekarzy to też nie zawsze są w porządku. Ja schudłam
    na początku ciąży ponad 10 kg. Przed ciążą przy wzroście 175 cm ważyłam 57kg a w
    trzecim miesiącu 45. To moja trzecia ciąża. Dwie poprzednie przepracowałam do
    porodu. W tej, w trzecim miesiącu dwukrotnie zasłabłam z utratą przytomności.
    Raz w pracy a raz w domu. Dostałam od swojej lekarki (z NFZ) skierowanie do
    szpitala. Pojechałam. Zrobiono mi usg, wszystkie potrzebne badania. Dostałam
    zastrzyk z hormonami, hormony w tabletkach do domu i zalecenie oszczędzającego
    trybu życia. Lekarka która mnie prowadzi oświadczyła mi, że to nie jest powód do
    zwolnienia lekarskiego.Pracuje w drukarni a tam NIE MA takiej możliwości aby
    mnie ktoś oszczędzał. Według prawa pracodawca jest zobowiązany do zorganizowania
    mi stanowiska pracy stosownego do mojego stanu. Pracodawca zorganizował mi prace
    siedzącą na środku śmierdzącej farbą i klejami hali. Skończyło się kolejnymi
    wymiotami i dalszą utratą wagi. I co ja według ciebie powinnam zrobić?? Stracić
    dziecko?? Poszłam prywatnie do lekarza, opowiedziałam moja historię. Powiedziała
    mi, że prawdopodobnie pani doktor z NFZ wystawiła już za dużo zwolnień i ja się
    "niezałapałam" a moja utrata wagi i moje samopoczucie oraz to co było w
    zaleceniach ze szpitala jest wystarczającym powodem do tego aby dostać
    zwolnienie LEGALNIE. I w ten sposób ja też siedzę w domu na lewym zwolnieniu
    wystawionym przez prywatnego lekarza. I też mi się zdarza, że pojadę jak mam
    lepszy dzień do galerii handlowej po zakupy bo mam jeszcze dwoje dzieci które
    chcą jeść i muszą w czymś chodzić a mąż pracuje na drugim końcu Polski i wierz
    mi że jak przyjeżdża na weekend do domu to nie ma ochoty latać po sklepach...
    --

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
  • 12.08.09, 09:37
    "Pracodawca zorganizował mi prace siedzącą na środku śmierdzącej farbą i klejami
    hali."

    To powiedz lekarzowi: praca w warunkach zagrożenia, gdzie śmierdzi farbą i
    klejami. Ma obowiązek dać Ci zwolnienie.
    --
    Czekamy...
  • 12.08.09, 14:22
    Nie moja droga. Pracodawca jest zobowiązany do stworzenia mi warunków pracy.
    Jeśli nie może to musi mi płacić nawet jak siedzę w domu. Ale w praktyce to się
    nie sprawdza...
    --

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
  • 11.08.09, 15:56
    sueellen napisała:

    >W Polsce nigdy
    > nic się nie zmieni
    jeśli dalej wszyscy będą tylko myśleć jak tu
    > oszukać, wyłudzić... Skąd mają być te pieniądze na sprzęt medyczny,
    > badania, pensje dla nauczycieli skoro POlacy nagminnie wyłudzaja???


    Przepraszam czy ja dobrze widzę Polacy wyłudzają i okradają? niby kogo ZUS ?????!!!!
    Zaraz chyba urodzę z nadmiaru emocji. Za tydzień mam termin Skórcze od dwóch tygodni i cały czas pracuję, a dlaczego…. Bo nasza pie…… polityka prorodzinna mnie do tego „zmusza” mam własna działalność gospodarczą , opłacam wszystkie składki w terminach które jak pewnie się orientujesz nie są małe, a jak pójdę na zwolnienie czy macierzyński to mi zapłacą ok. 20 zł dniówki z czego będę musiała Im oddać na składki zdrowotne i inne takie czyli nie dostanę ani grosza. Widać dziecko będę musiała wykarmić samą miłością. Wiec jak mnie klientki w pracy pytają czemu jeszcze pracuję i jak ja daje rady to im odpowiadam że nie stać mnie na złe samopoczucie. To według ciebie jest sprawiedliwe? Więc jak kiedyś będę miała okazję to skorzystam tyle ile się da aby odebrać co moje od tych złodziei.

  • 11.08.09, 16:14
    > mam własna działalność gospoda
    > rczą , opłacam wszystkie składki w terminach które jak pewnie się orientujesz n
    > ie są małe, a jak pójdę na zwolnienie czy macierzyński to mi zapłacą ok. 20 zł
    > dniówki

    hahahahahaha
    to mnie zawsze bawi
    najpierw się taka ubezpieczy od 200 zł a potem żąda 20.000 odszkodowania

    nie widzisz związku przyczynowo-skutkowego między wartością ubezpieczenia a
    późniejszymi wypłatami z niego?

    trzeba było się ubezpieczyć od faktycznej wartości twojego dochodu
    nie?
    co?
    a, za drogo
    no to masz tanio
  • 11.08.09, 18:39
    filipianka napisała:



    > hahahahahaha
    > to mnie zawsze bawi
    > najpierw się taka ubezpieczy od 200 zł a potem żąda 20.000 odszkodowania
    >

    >
    > trzeba było się ubezpieczyć od faktycznej wartości twojego dochodu
    > nie?
    > co?
    > a, za drogo
    > no to masz tanio
    a z kad ty do licha wiesz ile ja ZUSu płacę z tego co wiem to nawet nie mam wpływu na to ile mam płacić. Wysokość składki podawana jest w ZUSie i płacę pełny ZUS czyli ponad 800 zł do tego ołacam lokal, podatek itp na czysto zostaje mi nie cały 1000 a czasem mniej. ale jak dla mnie dobry był tan 1000 a teraz mimo że pracowałam i płaciłam to nic mi nie zostanie a na lokal od męża porzyczę.
  • 11.08.09, 19:08
    ależ oczywiście że masz na to wpływ
    ZUS i owszem podaje, ale wysokość minimalnej podstawy
    maksymalna przy ubezpieczeniu dobrowolnym to 250% średniej

    jeśli płacisz minimalny pełny ZUS to nie wiem skąd wyliczenie 20 zł dniówki
    zasiłkowej?
    przy podstawie 2000 dostaje się zasiłku netto ok 1400 zł, więc 46/dzień
    tak, trzeba zapłacić zdrowotne, ale większość z niego będzie odliczona od
    podatku w zeznaniu rocznym, więc jest do "odzyskania"
    ale, wiem, dla ciebie wszystko jest złodziejstwem w tym państwie, oczywiście
    oprócz ciężarnych wyłudzaczek
  • 12.08.09, 10:40
    Powiem krótko - To dlaczego nie wrócisz i nie zrobisz porządku w swojej(i mojej)
    Ojczyźnie ? Tak łatwo jest prowadzić krucjatę przeciwko malutkim i wiecznie
    oszukującym Polaczkom siedząc daleko, w zupełnie innych warunkach.
    Niestety Tu jest wiele rzeczy postawionych jeszcze "na głowie" i mówiąc
    brutalnie "uczciwość" jest mało opłacalna ;-( A czy to wina tylko nas-ludzi ? Po
    części na pewno tak, ale nie zapominaj o całej naszej historii. O latach w
    których "czy się stoi czy się leży ..." itd. Potrzeba chyba jednego
    pokolenia(mam nadzieję że tylko jednego), aby odruchy kombinactwa wyplenić.
    Nasze jest już chyba stracone(lata 70/80). Do tego polskie prawo ma zbyt wiele
    luk, które daje okazje na przekręty. Jesteśmy tylko ludźmi ... jeśli coś można
    mieć bez większego wysiłku ... wink Nasuwa mi się taki przykład.
    Chrześniak(14lat-gimnazjum) z kolegą znaleźli portfel z gotówką(jakieś 5000).
    Odnieśli na policją. Po jakimś czasie do klasy przyszli Policjanci z
    gratulacjami(dostali też książki w nagrodę). Reakcja klasy ?! "Ale frajerzy ...
    tyle kasy mogli mieć .. " Porażka.
    To tyle "wynurzeń" wink
    Pozdrawiam any way
    Pam
  • 23.09.09, 19:39
    a nin ktory placisz to myslisz na kogo idzie, na rodziny ktore
    mieszkaja w council flatach i nawet nie maja ochoty na szukanie
    pracy, nie wspominam juz o wszystkich indian, pakistani itp ktorzy
    ewidentnie o prosto z mostu mowia ze nie beda szukac pracy bo im sie
    to nie oplaca, i ty za to wszystko, osobiscie wole placic na
    ciezarne niz na councilowskie rodziny, i jak juz ci radzilam zmien
    forum
  • 24.09.09, 15:36
    sueellen napisała:

    > No i właśnie o to chodzi! U nas - u was. W Polsce nigdy
    > nic się nie zmieni
    jeśli dalej wszyscy będą tylko myśleć jak
    tu
    > oszukać, wyłudzić... Skąd mają być te pieniądze na sprzęt
    medyczny,
    > badania, pensje dla nauczycieli skoro POlacy nagminnie
    wyłudzaja???
    > No skąd? Powiedz mi, skąd???? Z nieba? Jak kasa podatników idzie
    na
    > ciężarne, które w pełni sił biegają z zakupami po galeriach
    > handlowych ale do pracy to już je w krzyżu strzyka?

    Widać, że mało wiesz o finansach publicznych.
    Zwolnienia zdrowych-ciężarnych to kropla w morzu w porównaniu z tym
    ile kasy idzie na budowę nowych siedzib ZUSu i coroczne premię dla
    pracowników tejże organizacji. A sprzęt medyczny niewiele ma
    wspólnego z pieniędzmi ze składek.
    --
    Jako rodzice zawsze musimy mieć skrzydła wystarczająco duże, aby
    otoczyć nimi dzieci i osłonić je przed krzywdą czy bólem. To
    figuruje w naszym kontrakcie z Bogiem, kiedy bierzemy na siebie
    odpowiedzialność za ich życie - Jonathan Carroll
  • 11.08.09, 14:59
    Sueellen,

    mieszkasz w Londynie- a ja w okolicy.
    Nie jest prawda,iż kobieta w ciaży w UK moze byc na zwolnieniu przez 6 tyg a
    potem pozegnaj sie z praca.
    Jesli stan zdrowia nie pozwala jej na jakąkoliwek inna prace u tego samego
    pracodawcy i używając angielskiej terminologii jest sign off by doctor i
    przyniesie certificate to pracodawca nie ma wyboru jak do końca ciąży płacic jej
    pensje mimo,iz nie swiadczy pracy. Skoro mieszkasz w Londynie to zapewne wiesz,
    ze Maternity Leave rozpoczyna sie najwczesniej 11 tyg przed planowanym terminem
    rozwiazania( dotyczy to ciąży niebliżniaczej) - czyli jezeli ciezarna czuje sie
    żle w 3 miesiacu i doktor uzna ze sie do pracy nie nadaje to pracodawca ma
    obowiazek placic jej kase do momentu kiedy maternity leave sie nie rozpocznie.


    > Jasne, bo pracodawcy to idioci i można im kity wciskać.

    Pracodawca nie jest bogiem ani jasnowidzem aby oceniac zasadnosć zwolnienia a w
    szczególniosci zasadnosc jego przyznania kobiecie w ciazy, o czym niestety wielu
    zapomina- a i dobrze, przynajmniej mój mąz ma przez to prace.

    Chyba za dużo na zwolnienicha przesiedziałaś i nikt teraz nie
    > szanuje Cię jako pracownika.

    Nic nie wiesz o mnie i mojej zawodowej karierze młody wilku, ciesz sie,ze nie
    jestem Twoim pracownikiem a tymbardziej szefem - wyjasnienie ponizej :
    Dobrego specjalistę w życiu żaden
    > pracodawca się nie pozbędzie i dyskrymonować nie będzie.
    I znów nie kumasz - nie ma znaczenia czy ktos jest dobrym specjalista czy nie,
    NIE WOLNO DYSKRYMINOWAC NIKOGO, LENIA SMIERDZACEGO RÓWNIEZ
    Ale dobry
    > to także zaufany.

    Co rozumiesz przez zaufanie? Ufasz sobie ze do porodu doczłapiesz sie na 2
    zmiane czy mówisz o donosicielstwie na innych?

    Jak tu mówić o zaufaniu kiedy babka na zwolnieniu
    > bo ciąża zagrożona po galeriach handlowych fruwa obładowana
    > zakupami? Na to siłę i zdrowie ma? Kpiny!

    To,ze spotkasz ciezarna w sklepie kupujaca sobie bułke to nie znaczy,ze ma na
    tyle siły zeby pracowac.Ktos musi robic zakupy bo szanowna kolezanka nawet nie
    zadzwoni,zeby zaproponowac ich zrobienie. Jesli targa meble z Argosa to jest
    problem- ale znów trzeba udowodnic to przed sądem. Dlatego warto nosic ze soba
    aparat fotograficzny co by miec dowód smile))
    Ale to samo mozna odniesc do kregosłupowców całe życie na szpilkach oraz ich
    wygibasach na imprezie firmowej-mimo bólu i czesciowego paralizusmile)) Uwierz mi
    cieżarna przy zawodowych chorobach to małe piwo.

    Dla pracodawcy jestes tyle warta ile warta jest Twoja praca i poświecenie dla
    firmy w określonym czasie.Ludzie nie pracują swietnie całe życie, nawet
    najbardziej zaufani i najlepsi pracownicy. Błednie myślisz,ze firma uszanuje Cie
    jeśli przestaniesz byc dla niej dochodem a staniesz sie kosztem. Ale cóż,
    wszystko przed Tobasmile


    >
  • 11.08.09, 15:16
    > Jesli stan zdrowia nie pozwala jej na jakąkoliwek inna prace u
    tego samego
    > pracodawcy i używając angielskiej terminologii jest sign off by
    doctor i
    > przyniesie certificate to pracodawca nie ma wyboru jak do końca
    ciąży płacic je
    > j
    > pensje mimo,iz nie swiadczy pracy.

    Tego dokładnie nie wiem. Wiem że przy zwykłym chorobowym płacone
    jest max 6 tyg. Nie znam żadnej cięzarnej (a w mojej firmie jest ich
    wiele), która byłaby na dłuższym zwolnieniu w ciązy. Lekarze ich po
    prostu nie dają. Poza tym, do 20 tyg kobietę można po prostu
    zwolnić, nie jest obięta żadną ochroną.

    czyli jezeli ciezarna czuje sie
    > żle w 3 miesiacu i doktor uzna ze sie do pracy nie nadaje to
    pracodawca ma
    > obowiazek placic jej kase do momentu kiedy maternity leave sie nie
    rozpocznie

    Jeśli lekarz uzna, ale lekarz tak łatwo nie uzna.

    > NIE WOLNO DYSKRYMINOWAC NIKOGO, LENIA SMIERDZACEGO RÓWNIEZ

    Na lewe zwolnienia też nie wolno chodzić. I co z tego jak połowa
    babek z tego forum to robi? To czemu połowa pracodawców na forum
    praca miałoby nie dyskryminować? No wyjaśnij mi to.

    Jesli targa meble z Argosa to jest
    > problem- ale znów trzeba udowodnic to przed sądem.

    Dyskryminację też trzeba wyjaśnić przed sądem.

    Ale cóż,
    > wszystko przed Tobasmile


    Jakoś mnie to nie przeraża smile

    Błednie myślisz,ze firma uszanuje Ci
    > e
    > jeśli przestaniesz byc dla niej dochodem a staniesz sie kosztem.

    Wtedy to nie ja będę pracować dla kogoś ale inni dla mnie smile

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 15:23
    Połowa "babek" z forum idzie na zwolnienie, które im zaproponował
    lekarz. Niczego nie wyłudzają, nie symulują - a skoro proponuje je
    lekarz prowadzący ciążę, to faktycznie się zastanawiasz, dlaczego
    miałabyś go nie posłuchać?
  • 12.08.09, 09:41
    Mi lekarz na każdej wizycie proponuje zwolnienie, mimo że naprawdę nic mi nie
    jest tongue_out
    --
    Czekamy...
  • 11.08.09, 15:41
    Poza tym, do 20 tyg kobietę można po prostu
    > zwolnić, nie jest obięta żadną ochroną.

    U kogo Ty pracujesz?! Co za bzdury!! Jestes pod ochrona od momentu kiedy
    przyniesiesz certyfikat,ze jestes w ciazy.Mało tego, to na pracodawcy spoczywa
    obowiązek przeprowadzenia tzw. risk assessment a jesli tego nie zrobi a
    ciezarnej sie cos stanie podczas pracy to ma powazny problem.Natomiast od 20 tyg
    połozna wystawia certyfikat i pare innych gówienek potrzebnych do maternity
    leave oraz benefitów wynikajacych z faktu urodzenia dziecka.

    Lekarze daja dłuższe zwolnienia jesli jest ku temu powód a tylko o takiej
    sytuacji rozmawiamy a to czy lekarz łatwo uzna czy nie to juz sprawa lekarza i
    prawa pacjenta do zmiany GP. Mój uznał.
    Oczywiście ,ze pracownik musi dowieść przed sadem ze był dykryminowany, podobnie
    jak pracodawca musi wykazać ze taki fakt nie miał miejsca.


    > Wtedy to nie ja będę pracować dla kogoś ale inni dla mnie smile
    I wtedy historia się powtórzy jeśli nie z ciężarną to z kregosłupem, tak już
    jest.smile)
  • 11.08.09, 18:42
    > U kogo Ty pracujesz?! Co za bzdury!! Jestes pod ochrona od momentu
    kiedy
    > przyniesiesz certyfikat,ze jestes w ciazy.


    Taki certyfikat dostajesz w 20tyg. POza tym nie możesz zostać
    zwolniona z powodu ciąży, ale możesz być zwolniona z innych
    powodów, a to robi różnicę. Nie ma czegoś takiego, że nie możesz
    być zwolniona w ogóle.

    Poza tym, nie musisz informować pracodawcy o ciąży aż do ok 25 tyg
    ciąży.

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 19:08
    Poza tym, nie musisz informować pracodawcy o ciąży aż do ok 25 tyg
    > ciąży.

    Oczywiście ze nie musisz! Jeśli chcesz mozesz utrzymac ciaże w sekrecie do
    rozwiazania- tyle tylko,że nie korzystasz z ochrony przysługującej cieżarnym,
    tzn . lzejsza praca, zbadanie ryzyka i jego wyeliminowanie etc. Tylko skończony
    głupek nie poinformuje o tym pracodawcy, dajac mu jednocześnie argument ,że o
    niczym nie wiedział w razie np. poronienia podczas wykonywania pracy.Albo
    skończony desperat.
  • 11.08.09, 19:13

    I jeszcze jedno- certyfikat za darmoche dostajesz od połoznej w 20 - tygodniu
    natomiast z chwilą kiedy ja sie dowiedziałam o ciaży poprosiłam o niego lekarza
    - (kosztowało mnie to 12 funtów)własnie po to by korzystać z ochrony dla ciezarnych.
  • 11.08.09, 19:46
    Ja tam żadnego certyfikatu nie mam. Jutro idę na USG i będę widziała
    się z lekarzem, to poproszę. Nikt mnie zwalniać nie chce, bo nie ma
    powodu, więc i specjalnej ochrony nie potrzebuję.


    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 22:59
    Moja kuzynka pracując w Anglii, bała się zwolnienia z pracy i
    tego,że jak pójdzie na zwolnienie lekarskie to nie dostanie
    pieniędzy. Urodziła córeczkę na początku 6 miesiąca i teraz czeka na
    kolejne badania stwierdzające czy i w jakim stopniu mała będzie
    widziała. Oczywiście ilość wydanych funtów na chore dziecko jest
    nieporównywalna z zaoszczędzonymi wcześniej. Czasem trzeba wyluzować
    i pomyśleć,że jak coś się stanie to pracodawca nie będzie za nas
    zmagał się z problemami zdrowotnymi. Ja jeszcze nie będąc w ciąży
    pracowałam u pracodawcy,który tak konstruował umowę o pracę (premia
    uznaniowa),że traciło się 1/3 pensji przy zwolnieniu lekarskim.
    Oczywiście jak wszyscy chodzili do pracy chorzy to łatwo i szybko
    można było coś załapać."Przechodziłam" w pracy kilka angin i zapaleń
    gardła na seriach antybiotyków. Pech chciał,że tak spadła mi
    odporność,że przypałętały się inne choróbska. Wracałam do siebie
    ponad 3 lata płacąc około 500zł miesięcznie za lekarzy i leki.
    Oczywiście zmieniłam pracę i po czasie szkoda mi tych lat w tamtej
    firmie i tych lat spędzonych na leczeniu. Co mi po tym,że byłam
    oddanym pracownikiem.
    Teraz w ciąży chodzę do pracy bo pracuję w "normalnej" firmie.
    Wiem,że szef będzie mnie oszczędzał w pracy i sama też nie chcę
    jechać na pełnych obrotach bo wiem co stres robi z odpornością
    organizmu. Ale nie dziwię się dziewczynom pracującym za przysłowiowe
    marne grosze w ciężkich warunkach,że idą na zwolnienie. To
    szczególny czas,w którym rozwija się człowiek. I pewne rzeczy są
    poprostu nieodwracalne.
  • 12.08.09, 07:24

    Certyfikat potwierdzający ciąże jest dla Ciebie po to by pracodawca:
    1) wiedzial ze jestes w ciazy
    2) przeprowadził risk assessment- Wymaga tego i EHS i wewnętrzna polityka firmy
    w jakij pracujesz( o ile jest to firma a nie szef i reszta)
    3) nawet jesli czujesz sie doskonale NIE MOZESZ WYKONYWAC PEWNEJ PRACY LUB
    ZADAŃ, KTÓRE WYKONYWAŁAŚ POPRZEDNIO ALBO TAKICH,KTÓRE MÓGŁABYS WYKONAC GDYBYŚ W
    CIAZY NIE BYŁA
    4)i nie ma nic do rzeczy czy KTOŚ CHCE CIEBIE ZWOLNIC a ta "specjalna ochrona"
    nie jest przed zwolnieniem-to dbanie o Twoje bezpieczeństwo w pracy!
    5) w niektórych firmach w UK nie trzeba przynosic prywatnego certyfikatu,
    wystarczy ze ciezarna oswiadcza ,ze jest w ciazy.Jesli ciaza jest widoczna ok,
    jesli nie a np. potrzebuje off'a na wizyty w szpitalu lub u polożnej to wtedy
    firma moze o to poprosic.
    5)
  • 23.09.09, 19:20
    sueellen, bys przynajmniej nie cwaniakowala, znam z doswiadczenia
    opieke medyczna w londynie, wiec prosze cie daj na luz, drugie, 4
    tygodnie i po pensji??????? chyba nie znasz prawa za bardzo, i nie
    popisuj sie swoim zyciem w londynie, bo nie ty jedna tam jestes. i
    jak masz przeciw kobietom w cizay to radze zmienic forum,
    przypuszczam ze facebook bylby bardziej odpowiedni w twojej sytuacji
  • 11.08.09, 16:02
    Ale nie mierz wszystkich jedna miara. Cale szczescie, ze czujesz sie
    dobrze i oby jak najdluzej. ja tez czuje sie wystarczajaco dobrze,
    zeby pracowac. Ale niestety nie kazda z nas przechodzi ciaze rownie
    gladko, wiec nie ma sensu atakowac dziewczyny tylko za to, ze czuje
    sie gorzej niz Ty i chciala by odpoczac. Nie koniecznie znaczy to,
    ze jest leniwa - moze po prostu zmeczona
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20091121/k/3770/pre
g.png
  • 11.08.09, 22:37
    Czytam te twoje wypociny i zastanawia mnie jak łatwo można oceniać
    człowieka nie znając go anijego pracy, bo sądze ze nie masz za grosz
    pojęcia co to znaczy praca z tak małymi dziećmi, sądze ze nie
    przychodzi ci do głowy że wiąże się to z dźwiganiem bo nie wszystkie
    dzieci nauczone są samoobsługi,schylaniem bo trzeba im np.zapiąć
    buciki,rozebrać i ubrać po leżakowaniu,ciągłym byciem na nogach bo
    nie upilnujesz 20 maluchów siedząc na pupie w jednym miejscu a co
    najważniejsze zarazić się różnego rodzaju chorobami bo maluchy
    często przychodzą poprzeziębiane, chore ,czasem z wysypkami i
    zarażają się od siebie. No ale ty zakładasz własną firmę wiec obce
    jest ci to o czym piszę,bo przecież takie jak ty uważają ze najpierw
    powinno się coś stać zeby dostać zwolnienie, trzeba najpierw na coś
    zachorować i nie jest wazne że szkodzi to mamie i dziecku , po co
    zapobiegać lepiej leczyc - dzięki takiej retoryce państwo płaci
    szpitalom za kobiety,które mogłyby nie chorować, no ale ty masz to
    gdzieś w końcu nie ma cię w polsce a dzięki takimjak ty właśnie jest
    jak jest.
  • 23.09.09, 18:53
    do tego wszystkiego chcialam jeszcze dodac, ze ci wszyscy NIE POLSCY
    lekarze, nie potrafia nawet rozpoznac martwej ciazy w 12 tc, wiec
    sie nie dziwie ze nie daja zwolnienia, nie wiedza po co jest, (za
    ktore i tak trzeba zaplacic jesli chcesz je dostac)
  • 11.08.09, 03:20
    jak nie masz medycznych problemow to po co ci zwolnienie? jesli ta praca jest
    zbyt wymagajaca dla ciebie to albo popros o przeniesienie do starszakow albo o
    zmniejszenie godzin... majac przodujace lozysko w 20 tc ( co tu gdzie mieszkam
    nie jest automatycznym wskazaniem do lezenia jesli nie towarzysza temu
    krwawienia),wysokie cisnienie i cukrzyce ciazowa,a pracowalam w grupie z 12-18
    miesiecznymi w wiekszosci niechodzacymi samodzielnie maluchami do konca 7
    miesiaca,potem zdcydowalam sie na przejscie na wczesniejsy macierzynski - w tym
    samym czase moj lekarz zasugerowal to samo smile chyba mozesz sobie zorganizowac
    prace w inny sposob,zebys mniej stala...
    --
    http://b1.lilypie.com/N2lLm4/.png
  • 11.08.09, 07:26
    wa-krystyna napisała:

    > jak nie masz medycznych problemow to po co ci zwolnienie? jesli ta praca jest
    > zbyt wymagajaca dla ciebie to albo popros o przeniesienie do starszakow albo o
    > zmniejszenie godzin...
    A szefostwo nie widzi zagrożenia w tym,ze kobieta w ciaży jest nieco mniej
    "mobilna" w bieganiu za ruchliwa grupą 3 -letniej gawiedzi?

    majac przodujace lozysko w 20 tc ( co tu gdzie mieszkam
    > nie jest automatycznym wskazaniem do lezenia jesli nie towarzysza temu
    > krwawienia),wysokie cisnienie i cukrzyce ciazowa,a pracowalam w grupie z 12-18
    > miesiecznymi w wiekszosci niechodzacymi samodzielnie maluchami do konca 7
    > miesiaca,-

    I pochylałas sie co chwilę, zginałaś i podniosiłaś malucha mając taką
    przypadłosć? Bo lekarz ci powiedzial,ze to nie jest niebezpieczne?!

    potem zdcydowalam sie na przejscie na wczesniejsy macierzynski - w ty
    > m
    > samym czase moj lekarz zasugerowal to samo smile chyba mozesz sobie zorganizowac
    > prace w inny sposob,zebys mniej stala...

    Oczywiście? Zostanie panią do czytania 3-latkom bajek z czego 2 z nich dzielnie
    wytrwa do konca bajki a reszta rozbiegnie sie po mieście lub zabawi sie w małpi
    gaj smile))))))))
    A ha- pośpiewac jeszcze im może do snu o ile dziatki leżakują jeszcze w
    przedszkolach.
  • 11.08.09, 08:09
    zmień lekarza.
    ja też pracuję w przedszkolu i jak zmieniłam lekarza w 3 miesiącu ciąży i
    poszłam do nowego to on sam zapytał do kiedy mam zwolnienie. Ja odpowiedziałam,
    że nie jestem na zwolnieniu i pracuję a on na to: jak to? i daje pani rade? nie
    chce pani trochę odpocząć?
    od tamtego dnia jestem na zwolnieniu smile
    i wcale nie jestem cwaniakiem i oszustem, który wykorzystuje ZUS i inne instytucje.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/731bd10906.png
  • 11.08.09, 08:15
    > i wcale nie jestem cwaniakiem i oszustem, który wykorzystuje ZUS i inne instytu
    > cje.

    A ten co Ci ukradnie samochod nie jest zlodziejem, tylko sobie pozycza na
    wieczne nieoddanie tongue_out Grunt to miec czyste sumienie smile
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/25eb/preg.png
  • 11.08.09, 08:36
    Wszystkim ciezarnym zycze, zeby nigdy nie musialy isc na nielewe
    zwolnienie lekarskie.

    Modlcie sie dziewczyny, zebyscie mialy niezagrozona ciaze!

  • 11.08.09, 15:20
    Z tego co wiem, zalozycielka wątku nie ma zagrożonej ciąży tylko
    pracować jej się nie chce...
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 15:44

    Przeczytaj raz jeszcze jej post bez emocji a dowiesz sie na co narzeka.To lekarz
    bagatelizuje jej zdaniem sprawe a nie ona mówiac ,ze nie chce jej sie pracować.
  • 11.08.09, 08:39
    Dziewczyny, a wiecie, że przedszkola i żłobki są źródłem zakażenia
    cytomegalią? Poczytajcie sobie, jak zarażenie cytomegalią może
    skończyć się dla dziecka!

    Zrób sobie koniecznie badania i jeśli nie masz przeciwciał( choć
    przejście cytomegalii nie gwarantuje, że nie rozchorujesz się drugi
    raz, ale wtedy konsekwencje są mniej poważne) uciekaj na zwolnienie,
    bo konsekwencje są naprawdę straszne.

    Sueellen nie gadaj,że w pracy na zmiany jesteś tak samo zagrożona,
    jak przedszkolanka, która ma kontakt z 3-latkami? Mam 3- latkę w
    domu, która przynosi z przedszkola przeróżne chorobysad od poważnych,
    jak ospa różyczka, bo infekcje, których w ciąży nie można leczyć
    dostępnymi środkami. Siedząc w firmie wiem, że mam mniejszy kontakt
    z zarazkami i bakteriami, niż wychowawczynie w żłobkach i
    przedszkolach i uważam, że właśnie taka osoba, jak najbardziej
    powinna się znaleźć na zwolnieniu! Nie wspomnę o fizycznym wysiłku -
    przy jednym 3-latku można się zmęczyć, a przy 20? To są dzieci,
    którym trzeba jeszcze w wielu czynnościach pomagać, podnosić,
    schylać się do nich - ja sobie tego nie wyobrażam robić z brzuchem,
    który w 5 miesiącu jest już spory.
  • 11.08.09, 10:29
    to przedszkolanki planujące ciążę powinny iść na zwolnienie lekarskie kilka
    miesięcy przed poczęciem.
  • 11.08.09, 18:34
    dot.com.slash napisała:
    I pochylałas sie co chwilę, zginałaś i podniosiłaś malucha mając taką
    > przypadłosć? Bo lekarz ci powiedzial,ze to nie jest niebezpieczne?!


    jak najbardziej... i o cudzie nie dosc,ze ciaze donosilam do 38 tygodnia to
    jeszcze urodzilam calkiem zdrowe dziecko smilejedyne z czego w pracy zrezygnowalam
    to pchanie wozka z trojka dzieci,ale podwojny byl ok.... zauwaz jednak,ze
    napisalam,ze nie mialam krwawien ani innych symptomow,a przodujace lozysko na
    tym etapie ciazy jest bardzo czeste szczegolnie po dopiero co przebytym
    poronieniu i zwykle podnosi sie z wiekiem ciazy smile nie tylko o tym mi powiedzial
    lekarz,ktoremu bezgranicznie ufam,ale rowniez wyczytalam o tym w ksiazkach
    dotyczacych ciaz smile nie bylam sama,oprocz mnie byly jeszcze dwie inne opiekunyki
    i mialysmy pod opieka 10 maluchow... w kazdym momencie moglam poprosic o pomoc i
    w razie jakiejkolwiek niepokojace mnie sytuacji moglam pojsc wczesniej do domu...

    Oczywiście? Zostanie panią do czytania 3-latkom bajek z czego 2 z nich dzielnie
    > wytrwa do konca bajki a reszta rozbiegnie sie po mieście lub zabawi sie w małpi
    > gaj smile))))))))
    > A ha- pośpiewac jeszcze im może do snu o ile dziatki leżakują jeszcze w
    > przedszkolach.

    moze robic duzo innych rzeczy nie wymagajacych wysilku fizycznego smile w koncu
    pracuje z 3 latkami a nie niemowllakami smile

    jesli sie na prawde tak zle czuje to moze wziac urlop lub pojsc na wczesniejszy
    macierzynski - tego chyba jej nikt nie zabroni....

    --
    http://b1.lilypie.com/N2lLm4/.png
  • 11.08.09, 09:02
    Moja siostra też pracowała będąc w ciąży w przedszkolu(też z
    maluchami).Pracowała do 7mc.To zależy od lekarza.Jeden daje
    zwolnienie od razu(praktycznie na cały okres ciąży),a drugi dopiero
    pod koniec.Sama pracowałam i pracuję w przedszkolu(3-5 latki)i jak
    dla mnie te kilka godzin da się wytrzymać.Oczywiscie jeśli ciąża
    jest zagrożona(plamienia,przedwczesne skurcze itd.)no to już inna
    sprawa.Ja bym się cieszyła,że mogę tak długo pracować(bo wolę to niż
    leżenie w łóżku),ale zawsze możesz zmienić lekarza.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 09:13
    Ja pracowałam o końca 7 mies. ale pracę miałam biurową, pracowałabym dłużej ale
    dostałam kolki nerkowej i wylądowałam w szpitalu.
    --

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8659.png
  • 11.08.09, 11:16
    Witajcie! Jestem w 32 tygodniu ciązy.

    Na zwolnieniu bylam 1,5 miesiaca w ok. 10 tygodniu, gdyz mialam
    plamienia. Potem wrocilam do pracy, zeby pomoc szefow i innym
    pracownikom w najbardziej goracym okresie (praca biurowa).
    Nie musialam tego robic, moglam siedziec w domku i sie relaksowac,
    zwlaszcza ze lekarz wcale nie byl chetny wrocic mnie do pracy.
    W pracy roznie sie czulam, kregoslup odmawial mi posluszenstwa, ale
    nosilam termoforek i jakos dalam rade. Szef na poczatku cieszyl sie
    ze wrocilam (zreszta kolezanki tez), obiecywal ze bede pracowac przy
    komputerze 4 godziny... Wszystko bylo fajnie przez 1 miesiac. Potem
    wszyscy zapomnieli ze jestem w ciazy, prawie nikt nigdy sie nie
    spytal, czy nie siedze za duzo przy kompie, jak sie czuje itd., czy
    nie chce przerwy sobie zrobic.. Po prostu normalna praca jak
    zwykle.. Tylko ze ja nie czulam sie jak zwykle.. Brzuch bolal od
    dlugiego siedzenia, plecy tez, nogi puchly, porobily sie zylaki..

    Jak juz sie rozladowala sytuacja w pracy, zrobily sie luzy i
    wlasciwie nie bylam juz potrzebna, stwierdzilam ze moge znow wrocic
    na zwolnienie. Byl to 28 tydzien. Zostaly 2 miesiace do porodu, wiec
    nie duzo. W pracy, jak powiedzialam ze ide na zwolnienie, dyrektor
    uznal niby zartem, ze symuluje.. nie spytal dlaczego dostalam
    zwolnienie, tylko czy moze dzwonic do mnie w razie co i sciagac do
    pracy.. Ogolnie nie byl zadowolony..Kolezanki niby ok, ale tez widze
    ze sa wkurzone..

    Moje zdanie jest takie, jesli ktos nie czuje sie najlepiej, ciezko
    mu sie poruszac, czuje ze praca nie sprawia mu przyjemnosci lub jest
    za ciezka - niech idzie na zwolnienie. Wazniejsze jest zdrowie
    dziecka, a nie zle samopoczucie matki. Praca nie jest najwazniejsza
    rzecza w zyciu, prace mozna zawsze zmienic, a pracodawca (nawet
    najlepszy) zawsze na pierwszym miejscu bedzie sie martwil o swoj
    interes, a nie o dobro pracownika.
  • 11.08.09, 15:08
    Powinna to przeczytać każda oponentka jak również każda inna która wpadnie na
    pomysł by być troche pomocna i dalej cieszyć sie zaufaniem
    szefostwa.Przychodzenie do pracy bedąc na zwolnieniu nawet mimo błagań
    pracodwacy jest ryzykowne dla obu stron.Kto sie nażył,napracował i naszefował
    wie o czym mówiesmile)
    Dobry szef o czym wiele Pań zapomina doskonale wie,że dobry pracownik jest w
    dalszym ciagu dobrym pracownikiem chociaz chwilowo niedomaga.
    Tylko gnojek uzaleznia swoja opinie o pracowniku jak równiez jego "byc albo nie
    byc" w firmie od tego czy bedac w ciazy pojdzie na zwolnienie czy nie.
  • 11.08.09, 09:16
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 11.08.09, 10:26
    Dla mnie 18 lipcowa mozesz orac nawet zaprzężona do pluga w polu jeśli tylko
    masz ochote a nastepnie powić dziecie między jedną zwózką siana a drugą.
  • 11.08.09, 09:18
    Owszem bardzo groźna-córka mojej koleżanki była przez to w bardzo
    ciężkim stanie.A koleżanka akurat z dziećmi nie pracowała
    nigdy.Natomiast mama mnóstwo koleżanek z branży przedszkolnej i
    jakoś dzieci rodziły zdrowewinkNie znam żadnej,która przez pracę w
    przedszkolu urodziła chore dziecko.Oczywiście przed ciążą robiłam
    badania na wszelki wypadek.Ja osobiście jeśli będę teraz w ciąży na
    pewno nie poproszę o zwolnienie z powodu zagrożenia
    cytomegalią.Musiałabym w takim razie iść na zwolnienie już chyba
    przed ciążąwink
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 11:21
    Dziewczyny ale dlaczego wy chodzicie na zwolnienie zamiast na
    wczesniejszy macierzynski??
    Ja planuje przestac pracowac troche wczesniej (ok 2 tyg przed) ale
    tu gdzie mieszkam nikt nie da mi zwolnienia i wezme wczesniejszy
    macierzynski. Chyba tak jest uczciwiej.
  • 11.08.09, 14:23
    Oczywiscie, ze uczciwiej, tylko w POlsce nie ma pojęcia uczciwości.
    Jeśli dostaje się coś od Państwa to jest za darmo, pieniądze niczyje
    które nam się należą. Najfajniejsze argumenty to takie: pracowałam
    10 lat, składki odkładałam to mi się należy odpoczynek. A
    potem psioczą, że w tym kraju takie dziadostwo.

    Kuzynka do mnie dzwoni (też w ciąży). Jak ja ci zazdroszczę. Stać
    Cię na wszystko, a jaeszcze masz taaaki dłuuugi macierzyński.. Ale
    to nic, wezmę sobie teraz zwolnienie i trochę odpocznę od pracy....

    No comment.

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 11:26
    tak, to normalne, choć niestety rzadko w Polsce spotykane

    jeśli warunki twojej pracy są w wykazie prac zabronionych kobietom w ciąży to wymagaj od pracodawcy ich dostosowania, a jeśli nie to niech zwolni cię z obowiązku pracy z zachowaniem wynagrodzenia

    natomiast jeśli chcesz odpocząć to weź urlop wypoczynkowy (jak sama nazwa wskazuje służy on do tego)
    a jak w ogóle nie chce ci się pracować to się zwolnij
  • 11.08.09, 12:25
    Ja nie rozumiem co was tak boli, chce isc na zwonieni niech idzie, z
    jej skladek bedzie pokryte L4, chce pracowac niech pracuje tyra i
    ciagnie jak wol!!
    Nie wasza sprawa!!
    A takie slodkie maluchy sa swietnymi ogniskami chorob, nie mowie
    tylko o przeziebieniach ale i o zakaznych.
  • 11.08.09, 12:29
    Od kiedy to chore dzieci sie przyjmuje do przedszkola?
    Jak sie nie chce pracowac, to sie prosze zwolnic.
    I nie marnowac pieniedzy podatnikow.
  • 11.08.09, 12:47
    antyka napisała:

    > Od kiedy to chore dzieci sie przyjmuje do przedszkola?

    pomijajac temat wlasciwy,no akurat musze cie zmartwic,ale ja prowadxzzac dziecko
    do przedszkola od 3 lat(teraz ma 6)widzialam tam juz dzieci nie tylko z
    katarkiem i innymi taki ,ale tez np z ospa(bo okazalo sie ze jest chore,ze
    dostalo wysypki i goraczki juz w przedszkolu,podobne "cudo"mialo tez miejsce np
    ze rozyczka),wiec akurat to chyba nie najlepszy argument akurat....
  • 11.08.09, 12:51
    Dlaczego z góry zakładać,że tam same chore dzieci?Jakoś ja się od
    nich nie zarażam i moja córka też nie choruje często(pomimo
    chodzenia do przedszkola).Ja niczego do domu nie przynoszęwink Za to
    mój teśc ostatnio przyniósł jelitówkę9a jest magazynierem).Według
    tej teorii(jakoby przedszkole jest siedliskiem zarazy)powinnam już
    teraz iść na zwolnieni-bo może w ciążę zajdę i biedna fasolka się
    jakimś paskudztwem zaraziwinkNo bez przesady.Ja pracuję naprawdę w
    dużym skupisku dzieci(przedszkole jest na terenie podstawówki).Poza
    tym przecież kobieta nie wie od pierwszej minuty,że jest w ciaży i
    co wtedy?Czyli praca z dziećmi odpadawink Na przedszkolanki wyślijmy
    tylko kobiety po 55r.ż.wink
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 13:15
    anik801 napisała:

    > Dlaczego z góry zakładać,że tam same chore dzieci?

    nie trzeba zakladac,ze same chore,do zarazenia wystarczy akurat jedno chore,a to
    czy sie kto zaraza czy nie to juz sprawa indywidualna,inna sprawa calkowicie
    jest taka,ze na tej zasadzie wlasciwie wszystkim idzie sie zarazic
    wszedzie(tramwaj,autobus,park,kawiarnia,sklep),no idzie i to nie chodzi o to czy
    sie da czy nie tylko o to,czy w przedszkolu,czy w szkole nie moze byc chorego
    dziecka,ja wiem,ze moze sie tak zdarzyc,dlatego argument typu,chorego dziecka w
    przdszkolu nie ma jest raczej nie prawdziwy,co nie oznacza tego,ze fakt,ze takie
    dziecko tam jest jest argumentem koronnym,rozchorowac moze sie tez
    wspolpracownik w biurze czy magazynie...
  • 11.08.09, 13:20
    No właśnie!Tak samo można się zarazić jak i w innej pracy.A jeśli
    chodzi o choroby wieku dziecięcego-raczej większość nas już je
    przechodziła.Mając w domu 3 latka również od niego możemy się
    zarazić nie wychodząc z domu,bo akurat kolega go zaraził.Nadal
    uważam,że przesadne jest twierdzenie jakoby przedszkole było
    skupiskiem bakterii i wirusów.Gdyby tak było większość kadry
    siedziałaby ciągle na L4wink Poza tym nawet nie pracując z dziećmi
    prawie każda ciężarna choć raz była podczas ciąży chora.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 16:33
    a od kiedy Ty zyjesz na swiecie Dziewczyno... Wiesz, ze choroby
    zakazne sa 'przekazywane' przed wystapieniem objawow? Np dziecko ze
    swinka zaraza przez wystapieniem obrzeku, ospy przed pierwszymi
    wypryskami.... tak ze mimo usilnych staran rodzicow i codziennej
    obserwacji, nie jestes w stanie wyczaic kazdej jednej choroby - nie
    kazda z nich jest tak oczywista jak np katar i niestety, ale moze
    sie zdarzyc, ze takie chore i zarazajace dziecko jest w
    przedszkolu...
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20091121/k/3770/pre
g.png
  • 11.08.09, 12:53
    >Ja nie rozumiem co was tak boli, chce isc na zwonieni niech idzie,
    z
    >jej skladek bedzie pokryte L4, chce pracowac niech pracuje tyra i
    >ciagnie jak wol!!

    Brednie. Jej skladki pojda na szpital, porod, bezplatna opieke
    lekarska nad wyprodukowanym dzieckiem i tyle ich bedzie. Zdumiewa
    mnie wiara ze tak wiele pieniedzy placicie. Ty zaplacisz i tyle (ja
    nie na szczescie - leniow w Polsce nie utrzymuje smile).
  • 11.08.09, 13:08
    nie płacisz - nie masz prawa skorzystania z zasiłku chorobowego.
    może to zwykła zazdrość lub zawiść przez ciebie przemawia ??
    ja nie mogę iść to niech inni też nie mogą.

    kolejny wątek w którym znaleźli się mądrale potepiacze.
    niech dziewczyna robi co uważa za słuszne i tyle.
    jak dla mnie możecie pracować w kamieniołomach do ostatniego dnia ciąży, co mnie
    to obchodzi ... czemu więc ma mnie czy kogo innego obchodzić czy siedzi na
    zwolnieniu ??
  • 11.08.09, 13:25
    Tylko potem pokutuje opinia,że młoda kobieta zaraz zajdzie w ciążę i
    idzie na zwolnienie.Jaka zazdrość?A co to za problem iść na
    zwolnienie(w ciąży,czy bez ciąży)?Nawet nie wiesz jakie ludzie
    wymyślają "choroby" żeby do pracy nie chodzić.Oczywiście na
    zwolnieniu zaznaczone,że może chodzić.I potem taka brzuchata kobitka
    włóczy się po galeriach całymi dniami i na zakupy siłę i zdrowie ma.
    I akurat nie chodzi mi tu o autorkę postu.Jestem za zwolnieniem w
    ciąży,ale tylko w uzasadnionym przypadku.Gdyby pracowała w magazynie
    i musiała ciągnąć palety to inna sprawa.Pracując w przedszkolu ile
    masz tych godzin pracy?Jako nauczyciel przecież na pewno ma pomoc.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 13:20
    Bez zastanowienia zmieniłabym lekarza...... szok.... mi lekarz przy
    siedzacej pracy proponowal zwolnienie juz w 2 miesiacu ciazy....
    --
    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9339.png

    [/url]
    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/9342.png
  • 11.08.09, 13:33
    Większość postów w tym jakże burzliwym wątku została dodana we WTOREK - w
    godzinach 7.30 - 13.30. Podkreślam to, gdyż są to godziny pracy. Wnioskuję, że
    wszystkie krzykaczki zionące jadem do ciężarnych na zwolnieniu są teraz w pracy.
    A na tej podstawie wnioskuję dalej, że oszukują swojego pracodawcę i zamiast
    zajmować się pracą - siedzą na forum w internecie. A durny pracodawca płaci za
    internet w celach służbowych. I to się nazywa cwaniactwo drogie panie.

    Spodziewam się teraz jadu i prowokacyjnych tekstów w odpowiedzi na mój post. Do
    dzieła.
  • 11.08.09, 13:44
    są na urlopie.Przyszło Ci to do głowy może?Bo ja akurat pracę
    rozpoczynam z dniem 1 września.W dodatku pracę rozpoczynam od
    godz.12.00(więc wielce prawdopodobne,że rano mogę zajrzeć na
    forum).A może ktoś ma pracę zmianową?A może ma przerwę,którą
    wykorzystuje na internet?A może jest szefem sam sobie?A gdybym
    poszła do pracy na 8.00 to o 13.00 byłabym w domu.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 13:49
    anik801 napisała:

    > są na urlopie.Przyszło Ci to do głowy może?Bo ja akurat pracę
    > rozpoczynam z dniem 1 września.W dodatku pracę rozpoczynam od
    > godz.12.00(więc wielce prawdopodobne,że rano mogę zajrzeć na
    > forum).A może ktoś ma pracę zmianową?A może ma przerwę,którą
    > wykorzystuje na internet?A może jest szefem sam sobie?A gdybym
    > poszła do pracy na 8.00 to o 13.00 byłabym w domu.

    Jasne. I wszystkie są na urlopach/mają pracę zmianową/rozpoczynają pracę nie
    dzisiaj. Bez komentarza.
  • 11.08.09, 14:32
    Ja jestem off shift do piątku i mogę siedzieć na forum o każdej
    porze tongue_out. W przerwach wystawiam fakturki dla własnych klientów. Zyc
    nie umierać tongue_outtongue_outtongue_outtongue_out W pracy nie zdarzyło mi się siedzieć na forum,
    chyba ze w weekend jak nic się nie działo.


    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 16:14
    Jasne,że nie wszystkie.Nie ma czegoś takiego jak wszyscy lub niktwink
    Jednak są takie osoby i nie wrzucaj ich do jednego wora z leserami.

    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 16:30
    Nie wrzucam. Podobnie jak Wy/Ty nie wrzucajcie/nie wrzucaj wszystkich ciężarnych
    na L4 do wora z cwaniakami i oszustami.
  • 11.08.09, 16:43
    I ja tego nie robię.Jednak nie ma co porównywać pracy w
    drukarni,szpitalu(na oddziale),w magazynie z pracą przedszkolanki.
    No i oczywiście gdyby ciąża była zagrożona to inna sprawa.Boli ją
    kręgosłup?Mnie też boli i bez ciąży.I bez ciąży mogłabym
    przesiedzieć więcej na zwolnieniu niż w pracy.Mogłabym stanąć na
    komisji lekarskiej i siedzieć na rencie.Nikt mi nie wmówi,że praca w
    przedszkolu to orka!A może biedaczka pracuje 9/10 godz.i bez żadnej
    pomocy,a pod opieką ma 30dzieci?No wtedy to rzeczywiście.Jeśli
    jednak pracuje 5godz.dziennie,ma do dyspozycji pomoc i kilkanaście
    dzieci to naprawdę przesadą jest twierdzić,że to męczarnia.Poza tym
    kto jej broni zmienić lekarza?Może inny stwierdzi,że ma się kłaść do
    łóżka i po sprawie.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 13:46
    Ja prace rozumiem jako wykonanie powierzonych zadan a nie tepe
    siedzenie przez siedem godzin przy biurku. Nie wykonam to posiedze
    sobie dzis tutaj do 22…
  • 11.08.09, 13:52
    josephine76 napisała:

    > Ja prace rozumiem jako wykonanie powierzonych zadan a nie tepe
    > siedzenie przez siedem godzin przy biurku. Nie wykonam to posiedze
    > sobie dzis tutaj do 22…


    Ta........... Korzystasz ze służbowego internetu w celach prywatnych. A w pracy
    masz się zajmować pracą. Bo nie Ty płacisz za internet, tylko pracodawca. I nie
    podłączył Ci neta po to, byś się na forum udzielała. Nie oceniaj więc innych,
    gdy sama masz z uczciwością na bakier.
  • 11.08.09, 14:24
    istnieje cos takiego w firmach jak nienormowany czas pracy. Jak
    skoncze moja prace o 14 to zabieram sie do domu, a jak jest duzo to
    siedze codziennie do polnocy. Wszyscy sa zadowolenia i jak to moj
    szef okresla , mozesz sobie przychodzic o krotej chcesz, isc na
    lunch na ile masz ochote byleby raport byl rano na moim biurku.

    W sumie moglabym poplakac ze musze siedziec czasem po 16h przed
    komputerem i przeniesc na kanape za wasze pieniadze.
    Masz racje czasem nie warto udzielac sie na forum bo i tak do
    niektorych nie trafi ze (jak to ktos wczesniej napisal) kopia dolki
    pod samym soba.
  • 11.08.09, 14:37
    dokładnie i to się nazywa cwaniactwo. aż mnie krew zalewa jak pomyślę, jak
    marnują pieniądze pracodawców tongue_out
  • 11.08.09, 15:14
    Ależ skąd ja jestem na zwolnieniu lekarskim własnie z uwagi na mój stan zdrowia
    lub jak to sie forumowo mówi " na ciaże" .Leże i pisze- nie wolno mi? Jak dla
    mnie koniec dyskusji.
  • 12.08.09, 18:17
    CytatWiększość postów w tym jakże burzliwym wątku została dodana we WTOREK - w
    godzinach 7.30 - 13.30. Podkreślam to, gdyż są to godziny pracy. Wnioskuję, że
    wszystkie krzykaczki zionące jadem do ciężarnych na zwolnieniu są teraz w pracy.
    A na tej podstawie wnioskuję dalej, że oszukują swojego pracodawcę i zamiast
    zajmować się pracą - siedzą na forum w internecie. A durny pracodawca płaci za
    internet w celach służbowych. I to się nazywa cwaniactwo drogie panie.



    tak w ogóle to te najbardziej solidne i uczciwe piszą głównie z pracy
    zauważyłam to dawno
    przyganiał kocioł garnkowisuspicious


    --
    nie mam na imie Mariolka!
    i nie mam 55 lat
  • 11.08.09, 13:40
    Te to mają dopiero pecha.dyżury 12godz.(nocki,też w niedziele i
    święta)i ciągły kontakt z chorymi.No,więc u nich ciąża chyba też
    odpada.Moja kuzynka pracuje w hospicjum.Poszła na zwolnienie dopiero
    po 6mies.Oczywiście skrócili jej czas pracy,nie brała nocek.Jednak
    do 3mies.pracowała na takich samych zasadach jak wszyscy.I przeżyła
    ona i dzieckowink Nastała moda ciąża=zwolnienie.I rzeczywiście są
    lekarze,którzy na zwolnienie wysyłają już na drugiej wizycie.Nie
    wiem co autorka wątku chciała dostać za poradę?Jest mnóstwo
    lekarzy,którzy na dzień dobry dadzą jej zwolnienie.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 13:50
    chyba nie doczytalas - dziewczyna jest prawie w 6 miesiacu wiec tak
    jak i twoja kuzynka!!!!
    A jesli chodzi o skladki to np ja mam w tej chwili odlozone juz
    ponad 4 tys. na chorobowe wiec jesli pojde np na L4 to zadna z was
    nie bedzie lozyc na moje zwolnienie.
  • 11.08.09, 13:53
    poza tym nie czarujmy sie takie dziecko troche wazy i napewno nie
    raz trzeba je podniesc, a przeciez kobiety nie powinny dzwigac!!!
  • 11.08.09, 14:23
    tongue_outPPPPPPPPP
  • 11.08.09, 16:07
    Nie porównuj pracy w przedszkolu z pracą w szpitalu!Pracowałam i w
    szpitalu i w przedszkolu-w przedszkolu zdecydowanie łatwiej.Nie
    przesadzaj też z tym noszeniem przedszkolaków.Poza tym w
    przedszkolach oprócz nauczyciela jest pomoc!Nie wiem ile
    godzin.dziennie pracuje autorka postu,ale zazwyczaj nauczyciel
    pracuje 5godz.Czy to aż tak dużo?Poza tym w prywatnym przedszkolu
    raczej chyba nie ma,aż tylu dzieci w jednej grupie.Nie zaliczyłabym
    tej pracy do ciężkiej fizycznie.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 14:50
    W Polsce kobiety masowo przechodza na zwolnienia gdy sa wciazy, nawet jesli nie
    ma wskazan. W przedszkolu mojego synka pracuja 4 opiekunki w ciazy, jedna w
    pierwszej, trzy w trzeciej i kazda jest juz w 6-8 m-cu wszystkie normalnie
    pracuja. Jesli lekarz nie widzi problemu to po co?
  • 11.08.09, 15:10
    nie moge czytac tych bzdur, ze ciaza to nie choroba i zwolnienie to tylko dowod
    cwaniactwa. Kazda ciaza jest inna i kazda kobieta ma prawo czuc sie zmeczona i
    miec ochote troche odpoczac na zwolnieniu, tym bardziej w 6 miesiacu ciazy
    pracujac w przedszkolu, gdzie wiadomo trzeba byc bardzo aktywnym fizycznie.
    Jesli ktos chce to niech pracuje do konca ciazy i rodzi na stanowisku pracy.
    Proponuje zmienic lekarza
  • 11.08.09, 15:50
    Wiesz, ale jeśli chodzi o lekarzy to też nie zawsze są w porządku. Ja schudłam
    na początku ciąży ponad 10 kg. Przed ciążą przy wzroście 175 cm ważyłam 57kg a w
    trzecim miesiącu 45. To moja trzecia ciąża. Dwie poprzednie przepracowałam do
    porodu. W tej, w trzecim miesiącu dwukrotnie zasłabłam z utratą przytomności.
    Raz w pracy a raz w domu. Dostałam od swojej lekarki (z NFZ) skierowanie do
    szpitala. Pojechałam. Zrobiono mi usg, wszystkie potrzebne badania. Dostałam
    zastrzyk z hormonami, hormony w tabletkach do domu i zalecenie oszczędzającego
    trybu życia. Lekarka która mnie prowadzi oświadczyła mi, że to nie jest powód do
    zwolnienia lekarskiego.Pracuje w drukarni a tam NIE MA takiej możliwości aby
    mnie ktoś oszczędzał. Według prawa pracodawca jest zobowiązany do zorganizowania
    mi stanowiska pracy stosownego do mojego stanu. Pracodawca zorganizował mi prace
    siedzącą na środku śmierdzącej farbą i klejami hali. Skończyło się kolejnymi
    wymiotami i dalszą utratą wagi. I co ja według ciebie powinnam zrobić?? Stracić
    dziecko?? Poszłam prywatnie do lekarza, opowiedziałam moja historię. Powiedziała
    mi, że prawdopodobnie pani doktor z NFZ wystawiła już za dużo zwolnień i ja się
    "niezałapałam" a moja utrata wagi i moje samopoczucie oraz to co było w
    zaleceniach ze szpitala jest wystarczającym powodem do tego aby dostać
    zwolnienie LEGALNIE. I w ten sposób ja też siedzę w domu na lewym zwolnieniu
    wystawionym przez prywatnego lekarza. I też mi się zdarza, że pojadę jak mam
    lepszy dzień do galerii handlowej po zakupy bo mam jeszcze dwoje dzieci które
    chcą jeść i muszą w czymś chodzić a mąż pracuje na drugim końcu Polski i wierz
    mi że jak przyjeżdża na weekend do domu to nie ma ochoty latać po sklepach...
    --

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
  • 11.08.09, 16:12
    Proszę Cię-nie porównuj pracy w przedszkolu do pracy w drukarni.W
    drukarni już sam smród(a jest już przy wejściu,bo byłam kiedyś)jest
    straszny!Poza tym inna ilość godzin i zupełnie inna praca.Pracw w
    przedszkolu w porównaniu z pracą w drukarni to rajwinkŻyczę
    szczęśliwego rozwiązania!
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 16:42
    Ja nie przyrównywałam. Chodziło mi o podejście lekarzy. O to że nawet ja są
    wskazania to nie zawsze chcą dac zwolnienie i to uważam że jest niesprawiedliwe.
    --

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
  • 11.08.09, 16:45
    Ale przecież zawsze można zmienić lekarza,czy to taki problem?W byle
    mieścinie jest ich na pęczki.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 11.08.09, 16:47
    Widocznie ja mam pecha. Lekarz z NFZ nie chcial mi dać zwolnienia i byłam u
    lekarza w enel-medzie też nie chcial...
    --

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
  • 11.08.09, 18:23
    A dlaczego się oburzasz? Jak miałaś poważne problemy w ciąży, 10kg
    na minusie, to faktycznie każdy zdrowo myślący człowiek (nie tylko
    lekarz) stwierdziłby że coś jest nie w porządku!

    Ja krytykuję leserki, które wykręcają się spuchniętymi stopami i
    bólem głowy - tak trudno wyczuć różnicę?
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 11.08.09, 18:51
    Oburzam się bo ta lekarka z NFZ potraktowała mnie właśnie jak lesera...
    --

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/11366.png
  • 11.08.09, 19:05
    Są ludzie i parapety, prawda jest jednak taka że wiele ciężarnych
    kobiet w Polsce idzie na zwolnienie bez wyraźnego powodu. Do tej
    pory pamiętam rozmowę z sąsiadką w autobusie kilka lat temu,
    która zatrudniła się na kilka miesięcy w firmie ojca "by mieć zus" a
    potem planowała zwolnienie lekarskie. Jak zaplanowała, tak zrobiła.
    Mówiła to bez zażenowania, jakby opowiadała o tym co gotowała na
    obiad.


    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10008;28/st/20091230/dt/5/k/
25eb/preg.png
  • 25.09.09, 18:14
    Praca z małymi dziećmi jest nie tylko ciężka fizycznie, ale wiąże
    się ze zwiększonym ryzykiem narazenia na choroby zakaźne wieku
    dziecięcego, które w ciąży moga byc bardzo niebezpieczne. Jak
    najbardziej masz prawo skorzystać ze zwolnienia w takiej
    sytuacji,zwłaszcza jeśli czujesz się przemęczona
  • 11.08.09, 20:43
    Slusznie sie oburzasz, ale oburzaj sie na leniwe pannice,
    ktore chodza na lewe L4 i przez to uczciwi lekarze maja
    problemy z odroznieniem, ktore ciezarne naciagaja na zwolnienie,
    a ktore nie.

    Zaloze sie, ze Polska jest krajem, w ktorych jest najwiekszy odsetek
    ciezarnych na zwolnieniach lekarskich.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlcwa1tm0q68gp.png


    http://www.suwaczki.com/tickers/c55fc6edj40l5nvo.png
  • 11.08.09, 22:09
    Nie dyskutuj z suellen, bo jak kobieta dobrze znosi ciąże, to cie i
    tak nie zrozumie.

    JAk nie wie, co to ból kregosłupa taki, że ani usiaść ani stać
    dłuzej w jednej pozycji, nie zrozumie i tyle.Była podobna dyskusja i
    dała wtedy do zrozumiennia, że każdego czasem plecki bolą smile
    Ewidentnie nie wie o jakim bólu ja pisałam. Nie przeżyła, nie
    rozumie, nie jej wina, empatia nie każdemu jest dana.


    I te bzdury o zorganozwaniu innego stanowiska pracy- ja w ciąży
    pracowałam w firmie 3 osobowej- praca non stop na siedząco i żebym
    tam wytrzymała do porodu, musiałabym co pół godziny sie kłaść smile A
    inne stanowisko? Niby jakie miał mi stworzyć- fikcyjne i nikomu
    niepotrzebne- specjalista od naprzemiennego lezenia, stania i
    siedzenia smile))
    ?? Ze tez na to nie wpadł smile

    A do galerii też jechałam, bo nie wiem jak suellen , ale mi brzuch
    rósł w ciąży smile i musiałam gdzieś zakupić ubrania ciązowe. Nawet
    najgorszej jakości podkoszulka nie rozciągnęła się do rozmiarów ,
    jakich potrzebowałam smile))i nie dała rady posłużyć całą ciązę.
  • 11.08.09, 23:04
    może dopiero ta lekarka da mi zwolnienie jak już z łóżka nie będę
    mogła wstać, póki co biorę leki przeciwbólowe ....tylko czy to ma
    sens????
  • 11.08.09, 23:47
    wogóle dziwi mnie to ile jadu jest w niektórych wypowiedziach,
    nikogo nie naciągam, pracuję uczciwie od kilku lat, odprowadzane są
    składki, teraz jestem zatrudniona u prywaciarza - pisałam - prywatne
    przedszkole, kto z was pracuje u prywaciarza to wie,że tam nie
    robisz tylko to co masz w zakresie obowiązków- tam robisz to co
    akurat jest potrzebne i nie możesz powiedzieć że czegoś nie mozesz,
    będąc w 3 m-cu zostałam wezwana na dywanik u szefowej bo nie
    chciałam nosić mebli do sali po przedstawieniu chcociaż to nie
    należy do moich obowiązków a jak poinformowałam szefową że
    spodziewam się dziecka to przy wszystkich pracownikach powiedziała
    mi że ją oszukałam bo przy podpisywaniu umowy nie powiedziałam że
    planuję drugie dziecko chociaż naprawdę nie planowałam, wiecie co to
    za upokorzenie? Ale toj est prywatne przedszkole i właścicielka moze
    wszystko, pewnie dlatego trzyma mnie w maluchach zeby dać mi
    popalić. Nie mam jeszcze 30 lat i jak część kobiet w tymkraju muszę
    się tłumaczyć z tego że zostanę matką, a dziecko które urodzę będzie
    w przyszłości pracowało nie tylko na moją ale i wasze emerytury.
    Szefowa już zapowiedziała,że zwolni mnie najszybciej jak tylko
    będzie mogła bo przeze mnie za dużo straciła. Tak, czuję się jak
    oszustka ale nie dlatego że nią jestem ale dlatego że wmawia się to
    mi a przy okazji i innym pracownikom. Nie mogę zajść w ciąże,nie
    mogę chorować,niemogęiść na zwolnienie,mogę tylkopracować bo tylko
    wtedy nie będziecie miały mnie za wyłudzaczkę i lenia.
  • 12.08.09, 00:24
    Doskonale cię rozumiem. Mnie przy rozmowie kwalifikacyjnej szef
    zapytał, czy nie jestem w ciązy i czy nie planuję ciąży. Prawo
    zabrania takich pytań, ale te, co wyzywaja od naciągaczek takich
    rzeczy nie biora pod uwage.


    Z PIP-em tu któras wyskoczyła. Wybaczcie- nie miałam dyktafonu, nie
    nagrałam jak o to pytał. Nie mam dowodów.

    Nie płacą za nadgodziny, udają że ich nie ma, nie szanują tego, ze
    kobieta w ciązy nie może dźwigać. A i prawo daje nam takze możliwość
    przy karmieniu piersią po powrocie do pracy możliwość wcześniejszego
    jej kończenia w ciągu dnia. Tym tez sa zachwyceni smile

    Tak, dla takich ludzi ja mam zgieta w pół lazic do pracy smile
    To tacy szefowie sa wyłudzaczami i naciągaczami. A to, ze
    zatrudniaja na najniższa krajową, zeby płacic mniejsze skladki, a
    reszte dopłacaja z kapelusza, to pewnie tez cacy. Jak pracodawce tak
    boli kieszeń, to ciężarna ma prawo bolec głowa smile
  • 12.08.09, 10:10
    Charlee1980 wink Zmień lekarza i idź na L4 wink
    Powodzenia
    PS: Nie przejmuj się opiniami "prawych i sprawiedliwych wink" - chyba hormony
    mamuśkom buzują wink A już najlepsze jak emigranci uzdrawiają nasz schorowany
    kraj ... z odległości tysięcy km wink
  • 12.08.09, 11:05
    A już najlepsze jak emigranci uzdrawiają nasz schorowany
    > kraj ... z odległości tysięcy km wink


    O to, to, to , własnie. Swięta racja smile
  • 12.08.09, 15:14
    charlee1980 napisała:

    > może dopiero ta lekarka da mi zwolnienie jak już z łóżka nie będę
    > mogła wstać, póki co biorę leki przeciwbólowe ....tylko czy to ma
    > sens????

    Sluchaj,jesli naprawde sie tak zle czujesz,to poprostu ZMIEŃ lekarza,idz do
    innego,cie wiem,niech cie zbada,moze tamta lekarka na cos nie zwraca uwagi,albo
    ma to w nosie,no trudno powiedziec,sa przeciez rozne przypadki,ja tez w drugiej
    ciazy czulam sie okropnie,jedna lekarka nie widziala zadnego problemu,nawet
    wtedy jak zemdlalam w jej gabinecie,twierdzila,ze wszystko jest oki i
    tyle,poszlam do innego lekarza,nie po zwolnienie,tylko sprawdzic co
    powie,okazalo sie,ze mam ostre skurcze,zagraza mi przedwczesny porod i
    wlasciwie,zeby donosic to powinnam sie polozyc prawie do konca,no i
    faktycznie,reszte ciazy spedzilam wtedy w lozku ,na tabletkach ,ktore zabrano mi
    dopiero w 34 tygodniu,no i oki,ale ty nie dowiesz sie tego,jesli do innego
    lekarza nie pojdziesz,tylko bedziesz czekac i narzekac na lekarza do ktorego
    teraz chodzisz,idz poprostu do innego,jesli cos ci jest(o czym np nie wiesz,a
    sprawia dolegliwosci),to pewnie dostaniesz zwolnienie,bo przeciez jesli sa ku
    temu podstawy,to dlaczego masz nie dostac,dwuch lekarzy raczej nie przeoczy
    jakiegos problemu.....
  • 12.08.09, 15:51
    Kochana Charlee1980 musze Ci poweidziec, ze nieswiadomie otworzylas
    tu istna puszke pandory. Matko jedyna, powoli dochodze do wniosku,
    ze wiele kobiet w ciazy to najbardziej dozarte stwory pod sloncem. A
    co to kogo obchodzi ile ktora siedzi na chorobowym. Odzywaja
    sie "PRAWE I SPRAWIEDLIWE" (skrot PISiesuspicious), ktore tez nie koniecznie
    mieszkaja w Polsce i po jakims czasie spedzonym za granica maja juz
    gotowa odpowiedz - dlaczego w naszym kraju jest jak jest.... Oslabia
    mnie to. Dziewczyny zajmijcie sie soba, troszke wiecej zrozumienia i
    cholera zwyklej zyczliwosci dla siebie na wzajem.
    taka mala dygresja do Suellen - skoro zyjesz za granica, mieszkasz
    sobie spokojnie w tym Londynie. Z perspektywy zycia tam widzisz
    niedociagniecia Polski i Polakow... A nie przyszlo Ci do glowy, ze
    takie 'ujadanie; i wypominanie sa jedna z najbardziej typowych
    polskich cech?? Rownie wielka to przywara, jak i te, o ktorych tak
    obficie piszesz....Ja tez mieszkam na wyspach, ale tyle na zadnym z
    ich forow nie widzialam tyle zolci przetoczonej....Pozdrawiam
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20091121/k/3770/pre
g.png
  • 12.08.09, 08:40
    Nie najeżdżajcie na autorkę!!! Troch wyrozumiałości!
    Po pierwsze - zależy ile czasu zajmuje jej dojazd do pracy i czy jest on uciążliwy.
    Po drugie - zależy jak się ona czuje! W dalszych mies, ciąży 7/8/9 już nie jest
    tak wesoło jak w I czy II trymestrze.
    Jedne ciążę znoszą lepiej inne gorzej, jedne dojeżdżają autem (komfort) a inne
    się 3 autobusami tłuką w jedną stronę. Ja teraz konczę 8 mies. i nie wyobrażam
    sobie pracować, potrzebuję dużo odpoczynku, nie mogę długo siedzieć w jednej
    pozycji, często robi mi się słabo, do mojej pracy bałabym się dojeżdżać żeby nie
    zemdleć czy coś - bo mam daleko. Na szczęście siedzę na wychowawczym!!!
    --

    http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/8659.png
  • 12.08.09, 09:29
    Niestety jest mnóstwo ludzi kombinujacych.Są osoby,które zatrudniają
    się będąc w I mies.ciąży i za niedługi czas idą na zwolnienie.
    Zresztą nie tylko o ciążę chodzi.Ludzie przepracują jeden mies.i już
    zwolnienie przynoszą(bo im praca nie odpowiada).Mi jak praca nie
    odpowiada to się zwalniam i szukam innej.Albo 2 młodych ludzi-mają
    ponad 20ha ziemi(oczywiście nie na siebie),on pracuje na
    gospodarstwie,mają bardzo dochodowy interes.No,ale jest
    zarejestrowany jako bezrobotny.Efekt taki,że po urodzeniu dziecka
    dostali podwójne becikowe,a ona dostaje teraz kasę z gminy.I stać
    ich na wszystko(nawet bez tej kasy z gminy mają naprawdę dużo).Ale
    jak idzie ktoś naprawdę potrzebujący,to mu wysmrodzą 50zł.z wielką
    łąską.No,ale mamusia owego gospodarza jest sołtysem i radną,więc już
    wiedziała jak pokierować sprawą.I czy w tym kraju będzie kiedyś
    dobrze?A te fikcyjne renty chorobowe?A ktoś,kto jest naprawdę chory
    odchodzi z kwitkiem.I nie dziwne,że są pytania "czy jest pani w
    ciąży?".Za dużo jest kombinatorów.A co do prywaciarza-skoro wiesz,że
    może on robić co chce,jest chamski i nie liczy się z człowiekiem to
    zmień pracę.Ja też pracowałam u prywaciarzy(jeden był fajny,drugi
    szkoda gadać).Zwolniłam się,gdy zobaczyłam co jest grane.Kasa
    kasą,ale nie za cenę mojego zdrowia fizycznego i psychicznego.I nie
    twierdzę,że w ciąży trzeba tyrać aż do porodu!Jestem za zwolnieniem
    lekarskim dla dziewczyny pracującej w drukarni,bo tam jest naprawdę
    ciężko,a do tego ten smród.Jestem za zwolnieniem dla osoby
    pracującej na produkcji(gdzie musi stać na nogach przez 8/9godz.a do
    tego często dźwigać)i jest jeszcze sporo innych zawodów.Na pewno nie
    zaliczę do nich przedszkola i szkoły.Nie i koniec-bo wiem na czym ta
    praca polega.Moim zdaniem w przedszkolu można spokojnie pracować do
    7mies.(a większość pań jeśli ciąża przebiega prawidłowo pracuje do
    8mies.).W przedszkolu są również zajęcia dodatkowe,których owa pani
    nie prowadzi(język obcy,tańce,korekcyjne itd.)co robi w tym czasie?
    Pewnie namęczy się więcej w domu przy swoim trzylatku niż w pracy.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 12.08.09, 10:48
    Z pewnością każdy ją przyjmie w 6 miesiącu ciąży! Może poszukać
    innej pracy, ale po urlopie macierzyńskim.

    No właśnie jest tylu kombinatorów, że naprawdę kobieta w ciąży idąca
    na zwolnienie jest dla mnie najmniejszym problemem. Ja pracuję, ale
    rozumiem, że ktoś jest zmęczony, coś go boli etc.

    Poza tym jestem daleka od nazwania tych kobiet "wyłudzaczkami"
    i "oszustkami" - bo jak już napisałam, one nie symulują, nie
    oszukują, nie wymyślają dolegliwości - lekarz z własnej woli
    proponuje to zwolnienie, czasami nawet wiedząc o dobrym stanie
    zdrowia pacjentki. Poza tym to szczególny okres i zdarza się średnio
    dwa razy w życiu, więc tym bardziej mnie nie boli, że są na
    zwolnieniu.
  • 12.08.09, 09:54
    No kto by pomyślał jakie wszystkie pracowite, odpowiedzialne i
    martwiące się o biednych pracodawców. Jak podoba im się system
    opieki ciężarnych w Angli czy też Irlandi. Jak wszystkie chodzą na
    wcześniejszy macierzyński,żeby tylko państwa nie okradać.
    Dajcie spokój. Państwo da sobie radę. Skoro utrzymuje nierentowne
    kopalnie. płaci kolosalne odprawy swoim mnistrom, kupuje wypasione
    bryki, zus stawia sobie pałace.
  • 12.08.09, 10:25
    Hehe ... W Anglii chodzą do pracy bo im dobrze płacą i gdyby tylko
    "zakombinowały" straciłyby zbyt wiele kasy. Prosta ekonomika, a nie miłość do
    Państwa ... a u nas wegetacja od pierwszego do pierwszego wink To ja już wolę
    "powegetować" w domu wink
    Ja mam dwoje dzieci, dwie ciąże i też w większości na L4. Częściowo słuszne(bo
    pierwsze 4mc nie wychodziłam z łazienki ...i przy każdej miałam z miesiąc
    leżenia, bo skracała się szyjka), a częściowo nie. Ale ja miałam na tyle mądrego
    kierownika, ze z nim ustalałam kiedy mam być, a kiedy nie (przy drugiej to nawet
    prosił żebym została na zwolnieniu, bo zatrudnili osobę na zastępstwo i mój
    powrót skomplikowałby sytuację). To była duża korporacja (Dilbert się kłania
    ;-p). A i czasy wtedy u nas w Wydziale były "ciążowe" wink Nie czuję się ani
    leserką ani naciągaczką wink Najważniejsze to dogadać się z Pracodawcą tak by
    znaleźć wyjście najlepsze dla wszystkich.
  • 12.08.09, 11:20
    Dziewczyno zmien lekarza i idz na zwolnienie jesli nie czujesz sie na silach pracowac.
    Ja rowniez mieszkam i pracuje w wielkiej brytani juz od lat i to co czytam tu sprawia ze wlos mi sie na glowie jezy.
    --
  • 12.08.09, 12:19
    Tylko kobiety mogą tak na siebie naskakiwać, u facetów byłoby to nie
    do pomyślenia. Twierdzę, że gdyby faceci zachodzili w ciąże i
    rodzili dzieci ciąża "uznana byłaby za chorobę", pracować by nie
    musieli od momentu zapłodnienia, znieczulenie - oczywiście do porodu
    obowiązkowo i to za darmo, o cesarki nikt by się nie czepiał a
    macierzyński trwałby z rok. A my udajemy bohaterki, które ze
    wszystkim dają radę, pracują, prowadzą dom, wierzymy że poród musi
    boleć tylko w imię czego. Któryś z ministrów ostatnio powiedział że
    wg niego ból porodowy można przyrównać do bólu zęba, dlatego
    znieczulenie nie jest ogólnodostępne. Normalnie szok.
    Dziewczyny opamiętajcie się, trochę babskiej solidarności i
    wyrozumiałości. Niech każdy robi jak chce. Jeżeli któraś potrzebuje
    odpoczynku, nawet bez wyraźnych wskazań niech odpoczywa. W końcu
    nosi w sobie przyszłe życie. Wam od tego nie ubędzie, prawdziwe
    machloje są tam na górze, a wy ujadacie o marne pieniądze które nam
    się należą przez te kilka miesięcy. Do emerytury trzeba mieć 30 lat
    pracy, i tyle z pewnością każda z nas będzie miała nawet po odjęciu
    tych paru miesięcy chorobowego, bo zapierniczać jeszcze będziemy
    musiały i w domu i w pracy jednocześnie (tylko tego jakoś nikt nie
    już nie zauważy i nie doceni).
    Co niektóre to chcą być świętsze od Papieża. Tylko co z tego będą
    miały. Chyba samą satysfakcję
  • 12.08.09, 15:28
    Brawo!!! Pięknie napisane, popieram w 100%!
  • 12.08.09, 15:30
    Ktos napisal ze musi minac pare pokolen poki oduczymy sie
    kombinowania a I nasza ojczyzna tez przejdzie przemiane . Z drugiej
    strony moja mama twierdzi ze kiedys kobiety ciezarne nie chodzily
    masowo na zwolnienia lekarskie. Wody jej odeszly po pracy gdy stala
    w kolejce po mieso. Jej kolezanki chodzily do pracy doslownie do
    dnia porodu. Czy z tego wynika ze nasze pokolenie zaczyna byc
    bardziej chorowite I podupadajace na zdrowiu niz pokolenie naszych
    matek??
  • 12.08.09, 15:47
    Czy z tego wynika ze nasze pokolenie zaczyna byc
    > bardziej chorowite I podupadajace na zdrowiu niz pokolenie naszych
    > matek??

    kiedyś nie było takiego syfu w jedzeniu , powietrzu, wodzie, nie było
    komputerów, faxów, komórek i nowinek technicznych, nie było wyścigu szczurów,
    planów sprzedażowych, pracę każdy miał zapewnioną, nie było takiego mobbingu jak
    jest teraz. Wszystko to ma wpływ na nasze zdrowie- a co za tym idzie na ciążę i
    jej donoszenie...
    --
    <"Co czyni człowieka człowiekiem???>
  • 12.08.09, 16:30
    >Czy z tego wynika ze nasze pokolenie zaczyna byc
    > bardziej chorowite I podupadajace na zdrowiu niz pokolenie naszych
    > matek??

    Tak. Jesteśmy zdecydowanie w słabszej kondycji niż nasze mamy i babcie.
    Dawniej kobiety rodziły więcej dzieci. Połowa z nich zapewne umierała w wieku
    kilku/kilkunastu lat. Przetrwały najsilniejsze osobniki. Brutalne ? Ale prawdziwe.
    Dzisiaj moja kuzynka(lat21), walcząca z anemią i astmą - wcześniak, przy
    urodzeniu 1700g; Ja i mój pierworodny (ułozenie pośladkowe, więc CC) ... jakieś
    100lat temu małe szanse na przeżycie.
    Do tego dołóżmy Czarnobyl, żywność modyfikowaną wszelkie ulepszacze i inne
    onkogenne czynniki ... tfu.
    To takie coś za coś. Postęp medycyny ok, ale pokolenia rosną słabsze.
    To tak w telegraficznym skrócie wink
  • 12.08.09, 16:36
    Z drugiej
    > strony moja mama twierdzi ze kiedys kobiety ciezarne nie chodzily
    > masowo na zwolnienia lekarskie.

    Kiedyś wpadła mi w ręce książeczka zdrowotna mojej mamy, też z czasów, gdy
    chodziła ze mną w ciąży. Dodam tylko, że w całej ciąży u ginekologa była tylko
    RAZ - potwierdzić, że to na pewno ciąża (żadnych badań, witamin, leków), tak
    więc miałam zestaw jej kontaktów z lekarzami w tamtym okresie. Pracowała do dnia
    porodu, a w całej ciąży wzięła tylko raz 3 dni zwolnienia w 6 ms z powodu
    anginy. A jak opowiadała pierwszy trymestr cały zwymiotowała od rana do nocy.
    Urodziłam się dwa tygodnie po terminie.
    Nie twierdzę, że to szlachetny przykład dla wszystkich, ale rzeczywiście nasze
    matki miały kondycję. Wpływ na pewno miało na to też, to że moja mama miała
    wtedy 21-22 lata. Młodziutka była.


    Czy z tego wynika ze nasze pokolenie zaczyna byc
    > bardziej chorowite I podupadajace na zdrowiu niz pokolenie naszych
    > matek??

    Może raczej korzystamy z tego co daje nam prawo i Kodeks Pracy. Pewne rzeczy
    stają się "oczywiste i najnormalniejsze pod słońcem".

    I 30 lat temu autorce wątku pracodawniczyni nie powiedziałaby nic na temat
    szkodzenia firmie zachodzeniem w ciążę i zwolnieniem z pracy przy najbliższej
    okazji. Wtedy kobieta zachodziła w ciążę i uważane to było za coś normalnego, to
    i żyła normalnie. Dziś to albo atak na pracodawcę, albo jakiś szczebel w
    życiowej drabinie (po awansie w pracy i kredycie hipotecznym).

    --
    Śmiech jest dobry na wszystko.
    Może z wyjątkiem biegunki.
  • 12.08.09, 16:16
    Całe forum skanduje:

    "Weź zwolnienie,weź zwolnienie"
  • 24.09.09, 15:10
    Dysjusja jest żenująca. Niepotrzebnie wynurzasz się na forum a
    panie niepotrzebnie skaczą sobie do gardeł. Nie czujesz się na
    siłach znajdź innego lekarza i tyle.
    A wniosek mam jeden; jak ja będę kiedyś potrzebowała poważnej
    pomocy- wątpię, że państwo mi pomoże, że pracodawca zrozumie. Raz
    jeden chciałam skorzystać w stolicy z pomocy swojego lekarza
    rodzinnego; żeby się zapisać musiałam wstać dwa razy przed 5.00 a
    jak wreszcie doczłapałam się do okienka to mi pani powiedziała, że
    już brak numerków. A ja to pier...lę!
    Pracuję 11 rok i do lekarza podstawowej opieki się dostać nie mogę.
    Pytam, gdzie moja kasa ze składek? A jak zachoruję na poważną
    dolegliwość, której szanowny NFZ kosztów leczenia nie pokrywa- kto
    mi pomoże?
    Dlatego pracować jak najlepiej potrafię i angażować się w pracę
    zawodową mówię TAK. Jednak, kiedy źle się czuję w czasie ciąży to
    mam prawo do odpoczynku.
    Wracając do macierzyńskiego- przestańcie wyjeżdżać z tym
    macierzyńskim przed terminem porodu. Ten czas jest dla NARODZONEGO
    dziecka a nie na złe samopoczucie.
  • 24.09.09, 15:21
    A ja właśnie byłam na drugiej wizycie.Jestem w 8tyg.ciąży.Lekarka od
    razu zapytała czy ma mi wypisać zwolnienie? Na moje "NIE" dziwnie
    zareagowała-jakbym miała iść na 12godz.do kamieniołomuwink Zwolnienie
    w 8tyg.????Może nie czuję się rewelacyjnie-mdli mnie non stop,ale
    mdłości nie są przeszkodą w pracy jak dla mnie.Pracuję
    6godz.dziennie w przedszkolu.Chciała mi dać zwolnienie,abym nie
    załapała czegoś od dzieci.Przecież grypę można załapać wszędzie.
    Musiałabym chyba odizolować siebie i moją 6 letnią córkę od reszty
    światawinkNie wiem od czego to zależy,że jeden lekarz daje zwolnienie
    od razu,a drugi nie chce dać nawet w późniejszych miesiącach.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 25.09.09, 18:07
    jestem w szoku!to sie nazywa solidarnsc!pogratulowac dziewczyny!wiecie,tak w
    zasadzie to nie bardzo rozumiem,po co komu tlumaczyc sie ze swoich
    dolegliwosci,swoich zwolnien!Matki Polki i tak pewych rzeczy nie zrozumieja!tez
    kiedys mowilam"ciaza to nie choroba"pracowalam jak glupia,bo i to lubilam i
    bylam odpowiedzialna-po co ktos mialby byc przeze mnie poszkodowany.i tak w
    18tyg.moie szczescie sie skonczylo.nie wytrzymalam stresu,nawalu pracy i
    stracilam moja corcie!w imie czego?lojalnosci wobec szefa?ZUSu?bylam
    glupia!!!!!!!!!!po 8 latach znowu(DOPIERO!!)zaszlam w ciaze,od samego poczatku z
    kaplikacjami i od 13tyg jestem na zwolnieniu.i mysle ze ono mi sie bardzo
    nalezy.nie bede sie tlumaczyc dlaczego,bo w tej kwestii nie zalezy mi na tym by
    ktos byl za lub przeciw.dla mnie priorytetem jest zdrowie(byc albo nie
    byc!)mojego synka.i wiem,ze ciaza to nie choroba,ale to taki szczegolny czas
    kiedy rozwija sie w nas drugie zycie-dajmy mu szanse jesli jest taka
    potrzeba.poza tym dajmy szanse sobie!po co skakac do gardel!dziewczyny,bedziemy
    matkami-nie ma nic piekniejszego,a my......dajmy sobie wsparcie!a-ha przez 14lat
    mieszkalam troche w Niemczech troche w Polsce i wiecie,tam to sie szanuja!nawet
    jak maja katarek to ida na zwolnienie!!!!!!a my jak woly-do
    roboty!!!!!!hi,hi,hi!powodzenia dziewczyny!BUZIAKI

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.