Dodaj do ulubionych

sprzatac czy nie?????

13.08.09, 19:07
dziewczyny w 36tyg myjecie okna sprzatacie czy raczej robi to ktos za was?ja
dzis umylam dwa okna wiesdzalam firanki potem mi jakos sie dziwnie zrobilo
jakbym pijANA BYLA ,moze sie przemeczylam;/
wystraszylam sie bo mialam checi i sily do pracy a potem taki zawrot glowy
Edytor zaawansowany
  • 13.08.09, 20:15
    ja tam w 36tc okien bym nie myła... Chłopa nie masz?
  • 13.08.09, 20:29
    Chyba zdajesz sobie sprawę że mycie okien to duży wysiłek
    fizyczny,a to grozi przedwczesnym porodem? Zostaw takie rzeczy
    małżonowi albo komuś kto by to mógł za ciebie zrobić(siostra?).
    Koleżanka myła okna jak była przeterminowana,zeby przyśpieszyć
    poród.Urodziła na drugi dzień.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 13.08.09, 20:29
    Aktualnie leci mi tydz.36 i leżę plackiem,
    bo grozi mi poród przedwczesny.

    --
  • 13.08.09, 21:02
    Ja w sumie całą ciążę sprzątam w domu ale oczywiście w miarę moich sił i robię
    sobie przerwy częściej niż zwykle. Też czasem kiedy się zmęczyłam lekko
    zakręciło mi się w głowie więc staram się nie przesadzać z tym sprzątaniem.
  • 14.08.09, 11:37
    dlaczego droge ku 37 tygodniowi nazywacie zagrozeniem przedwczesnym
    porodem?jestem w 36 i od jutra mam niebrac fenoterolu juz bo gdyby cos to moge
    juz spokojnie rodzic juz,pierwsze slysze ze dziecko z np 37tyg jest urodzone
    przedwczesnie
  • 14.08.09, 11:49
    ja jestem w 33tc lubiłam kosić trawe przed ciązą i prace w ogrodzie
    kwiatki i takie tam... a teraz mam problem z odpaleniem kosiarki nie
    mam sily, w kwiatach mi zarosło cięzko mi sie schylac albo szybko
    się męcze, lubilam sprzatac w domu codzien niemal ukladac w szafkach
    co jakiś czas a teraz nie wiem nic kompletnie nie robie nie mam sił
    na to... zagonie chłopa do okien chyba albo teściową tongue_out
  • 14.08.09, 12:02
    ja w poprzedniej ciąży wziełam się za sprzątanie i mycie okien w 36tc i dzień po
    córe urodziłam odeszły mi wody
  • 14.08.09, 13:37
    agusia1812 napisała:

    > dlaczego droge ku 37 tygodniowi nazywacie zagrozeniem przedwczesnym
    > porodem?jestem w 36 i od jutra mam niebrac fenoterolu juz bo gdyby cos to moge
    > juz spokojnie rodzic juz,pierwsze slysze ze dziecko z np 37tyg jest urodzone
    > przedwczesnie

    Nigdzie nie napisałam ani nie widzę, żeby ktokolwiek napisał, że dziecko
    urodzone w 37 tyg. jest urodzone przedwcześnie uncertain

    Jeśli chodzi o mnie to dopiero leci mi tydz. 36, a w ciąży liczy się tygodnie
    skończone, więc póki co leżę, a wstanę właśnie jak już dojdę do tego 37.


    --
  • 14.08.09, 13:46
    no jak ktos pisze zeby mycie zostawic na 39 i 40 tydz to znaczy ze te
    wczesniejsze tygodnie jak 38 37 sa zagrozone porodem przedwczesnym u tej osoby,a
    mojej znajomej po odstawieniu lekow sam powiedzial ze teraz moze juz chodzic i
    robic w domu oczywiscie jak ma na to sily ,nikt nie gada o zacharowaniu sie zeby
    pasc tylko o ogarnieciu tego co trzeba zeby miec porzadek dookola,a jak mam meza
    namawiac do mycia okien to wolalabym wrocic do brudnych po urodzeniu
  • 14.08.09, 14:19
    agusia1812 napisała:

    > no jak ktos pisze zeby mycie zostawic na 39 i 40 tydz to znaczy
    ze te
    > wczesniejsze tygodnie jak 38 37 sa zagrozone porodem
    przedwczesnym u tej osoby,

    Poród przedwczesny to poród zakończony przed 37 tyg.Dziecko
    donoszone to dziecko urodzone w 38 lub dalej.Każdy lekarz ci to
    powie że lepiej urodzić w 38 niz w 36 tyg ciązy.To chyba jasne
    prawda?I nikt nie napisał ze poród przedwczesny to poród w 38 czy
    39.


    a jak mam mez
    > a
    > namawiac do mycia okien to wolalabym wrocic do brudnych po
    urodzeniu

    Może masz takiego męża co nic w domu zrobić nie potrafi.Mój potrafi
    umyć okna,to żadna filozofia.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 14.08.09, 17:35
    nie pozwalaj sobie droga kolezanko w ocenianiu mojego meza poprostu twierdze ze
    mycie okien nalezy do kobiety a ty jak masz ochote to postaw przed szyba z
    szmata 7letnie dziecko to mnie nie interesuje
  • 14.08.09, 18:42
    agusia1812 napisała:

    > nie pozwalaj sobie droga kolezanko w ocenianiu mojego meza

    Popierwsze nie jestem żadną Twoją kolezanka a po drugie skoro
    piszesz na publicznym forum że masz takiego a nie innego meza to co
    się dziwisz ze go oceniają inni ludzie?

    poprostu twierdze ze
    > mycie okien nalezy do kobiety


    Nie.Mycie okien nie należy do kobiety.Nie jest to nigdzie napisane
    i nie ma takiego prawa ani mówionego ani pisanego.I zauwaz ze w
    firmie myjącej okna pracują mężczyźni a nie kobiety.
    I współczuje Tobie naprawdę ze musisz sama wszystko w domu robić.I
    albo masz męza lenia albo tak sobie go wychowałaś.
    Mój maż droga Pani,szanuje mnie,moje zdrowie i zdrowie naszych
    dzieci.I wykonuje za mnie taki cięzkie prace jak mycie okien a już
    w ogóle jak byłam w ciaży.


    a ty jak masz ochote to postaw przed szyba z
    > szmata 7letnie dziecko to mnie nie interesuje




    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 14.08.09, 19:06
    wyobraz sobie ze mam bardzo pracowitego meza ale mycie okien lubie robic sama
    takze to moja sprawa czy ja to robie a nie moj maz a ty niemasz prawa go oceniac
    a ze twoj maz poza myciem okien najwidoczniej nic innego nie robi tylko gosposi
    w domu to wasza rzecz ja mam swoje zdanie co do niektorych prac domowych i
    mozesz sobie tu pisac co chcesz ja okna myje sama bo chce i lubie a gdyby,m
    niemiala sily tobym najwyzej sie w ostatecznosci zgodzila na to by zrobil to maz
    lub ktos inny ale nie jestem nimfa co zaszla w ciaze i przez 9 miesiecy wszyscy
    kolo mnie latajcie ......jesli moge i mam sily to sprzatam wokol siebie nie
    czekam az maz wroci z pracy i posprzata za mna talerze lub wypierze mi
    bielizne,,,,,,,
    takze kazdy robi wedlug siebie jak uwaza,ty wyslugujesz sie mezem a ja nie we
    wszystkim
  • 14.08.09, 19:28
    agusia1812 napisała:

    > wyobraz sobie ze mam bardzo pracowitego meza ale mycie okien
    lubie robic sama

    To świetnie ze lubisz to robić.Tyle ze wyzej napisałaś: "a jak mam
    meza
    namawiac do mycia okien to wolalabym wrocic do brudnych po
    urodzeniu". To trochę się kłóci z tym co teraz usiłujesz mi
    wmówić.I albo nie wiedziałaś co teraz szybko wymyślić albo po
    prostu w którymś z watków kłamiesz.Mi to wisi,naprwadę.Tylko po co
    wtedy piszesz na forum głupoty?

    > takze to moja sprawa czy ja to robie a nie moj maz a ty niemasz
    prawa go ocenia
    > c
    > a ze twoj maz poza myciem okien najwidoczniej nic innego nie robi
    tylko gosposi
    > w domu to wasza rzecz

    No jasne.Lezymy cały dzień i nic nie robimy tylko patrzymy przez
    nasze czyste i umyte okna ...

    >ja mam swoje zdanie co do niektorych prac domowych


    To nie znaczy że mozesz wmawiać innym że mają robić tak jak ty
    uważasz.Wyobraź sobie ze niektórzy ludzie żyją w związkach
    partnerskich i sobie pomagają we wszystkim.

    i
    > mozesz sobie tu pisac co chcesz ja okna myje sama bo chce i lubie
    a gdyby,m
    > niemiala sily tobym najwyzej sie w ostatecznosci zgodzila na to
    by zrobil to ma
    > z
    > lub ktos inny


    I znów gratuluję ulubionego zajęcia.Ja tam szmaty nie wyrywam
    męzowi tylko dla tego że MAM SIŁĘ żeby sama to robić.Wolę iść
    poprasować.


    ale nie jestem nimfa co zaszla w ciaze i przez 9 miesiecy wszyscy
    > kolo mnie latajcie


    Zmieniłabyś zdanie gdyby Twoja ciąża była zagrożona.Ale ty
    widocznie nie wiesz co to znaczy stracić dziecko i nie znasz lęku
    przed utratą następnego.I nie życzę tobie tego,naprawdę.Chociaż
    może wtedy pomyślałabyś zanim coś napiszesz równie madrego
    jak "nimfa co zaszła w ciązę"....



    ......jesli moge i mam sily to sprzatam wokol siebie nie
    > czekam az maz wroci z pracy i posprzata za mna talerze lub
    wypierze mi
    > bielizne,,,,,,,


    mi bieliznę pierze pralka.A wy co? w rzece o kamienie?


    > takze kazdy robi wedlug siebie jak uwaza,ty wyslugujesz sie mezem
    a ja nie we
    > wszystkim

    Nie,no teraz to mi przywaliłaś....Wow!
    a mój maż się wysługuje mną i wszyscy są zadowoleni he,he.

    Daj se spokój i nie wysilaj więcej Twojej zapracowanej główki,bo
    nie idzie to Tobie za dobrze.I naprawdę Twoje "przytyki" na mnie
    nie działają wcalę,moge Cię ewentualnie wyśmiać.



    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 14.08.09, 19:32
    bo jakos twiedze ze jak umyje je sama to wiem ze mam umyte proste,choc niewiem
    czy maz nie zrobilby tego lepiej nie pozwalam mu na mycie okien wiec niewiem czy
    by sie sprawdzil czy nie moim zdaniem kobieta zrobi to lepiej aczkolwiek nie zawsze
  • 14.08.09, 19:38
    agusia1812 napisała:

    > choc niewiem
    > czy maz nie zrobilby tego lepiej nie pozwalam mu na mycie okien
    wiec niewiem cz
    > y
    > by sie sprawdzil czy nie


    a mozna wiedzieć czemu mu nie pozwalasz?Myślisz ze by sobie nie dał
    rady czy co?


    moim zdaniem kobieta zrobi to lepiej aczkolwiek nie za
    > wsze

    Kobiety od wieków siedzą w kuchni a i tak najlepszymi kucharzami
    są faceci.


    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 14.08.09, 19:42
    poprostu lubie zrobic to sama,w wszystkim innym moze mnie wyreczyc.....to tyle
  • 14.08.09, 19:37
    no niewiem skoro twoj maz tak wszystko robi to moglam pomyslec ze pierze majtki
    zeby pralka odpoczela ,moze sprobuj i namow go .....jak juz taki pracowity i
    dobry w tych szopkach to niech poglebia swoje hobby no nie.......a co do utraty
    dziecka to przykro mi ale ty pewnych rzeczy nie rozumiesz czy ja napisalam ze
    ja haruje na kolanach z myciem podlog czy dzwiganiem ciezarow????tez prasuje
    podobnie jak ty a umycie okna rowniez nie sprawia na mnie duzego wysilku gdybym
    sie zle czula napewno bym odpuscila
  • 14.08.09, 19:50
    agusia1812 napisała:

    > no niewiem skoro twoj maz tak wszystko robi to moglam pomyslec ze
    pierze majtki
    > zeby pralka odpoczela ,moze sprobuj i namow go .....jak juz taki
    pracowity

    To Ty twierdziłaś że Twój maz jest bardzo pracowity.Ja tylko
    napisałam ze mój mi pomaga przy pracach domowych.A czy w pracy jest
    pracowity tego nie wiem.w każdym razie jeszcze go nie wylali tongue_out


    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 14.08.09, 19:44
    bweiher napisała:



    > Zmieniłabyś zdanie gdyby Twoja ciąża była zagrożona.

    Sorry, ale czy tylko kobieta w ciazy zagrozonej moze oczekiwac od
    meza pomocy? Coz to za dziwaczne obyczaje, ze jak sie cala ciaze nie
    zasuwa jak maly samochodzik a 3 dni po porodzie nie ma sie
    wystrzalowej figury, fryzury i ugotowanego z 3 dan obiadu na 12
    osob, to zaraz jest sie ksiezniczka i leniuchem?

    Ja nie jestem w ciazy zagrozonej, ale to moj 35 tydzien i nie
    wyobrazam sobie ani mycia okien, ani sprzatania domu, bo ledwie
    powlocze nogami, krzyz mi peka z bolu, wysilek powoduje u mnie
    zawroty glowy, walenie serca, mroczki przed oczami...I owszem,
    wysluguje sie mezem we wszystkim na tym etapie, bo uwazam ze facet,
    ktorego biologiczny i fizyczny udzial w ciazy, porodzie i pologu
    ogranicza sie do przezycia orgazmu na 9 miesiecy przed, chociaz w
    taki sposob powinien (a wrecz ma obowiazek) kobiecie pomoc.
    Wynurzenia Agusi, miedzy liniami ktorych wyczytuje jaki to wielki
    wstyd, zeby facet siedzial w garach, zaliczam do cyklu basni i
    legend Sredniowiecza.

    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • 14.08.09, 19:46
    ano to inna bajka,,,,gdybym czula sie tak jak ty opisujesz to tez bym nie robila
    nic,,,,,
  • 14.08.09, 20:10

    Widzisz, Agusiu, to nawet nie chodzi konkretne o to jak sie ktora
    czuje, ale o stosunek kobiet do samych siebie. Bowiem nawet dla
    tych, co czuja sie dobrze, ciaza jest potworna rewolucja w
    organizmie. To nie jest naturalny stan, wbrew temu co sie zwyczajowo
    mowi. To jest eksplozja fizjologicznych procesow obliczona na dobro
    plodu, a nie kobiety. Spojrz np. na ciazowe zaparcia, od ktorych
    wielu z nas rozsadza jelita i rosna hemoroidy...Skad sie to bierze?
    Ano stad, ze proces trawienia w ciazy spowalnia, zeby dziecko
    zdazylo wyciagnac z tego co jemy jak najwiecej wartosci odzywczych
    zanim to wyladuje w wc. I tak dalej...

    Moim zdaniem cudow nie ma i kazda kobieta jakies tam dolegliwosci
    zwiazane z ciaza przechodzi. Zauwazylam jednak, ze w oczach
    niektorych niemal grzechem ejst sie do nich przyznac. Tymczasem nie
    dalej jak wczoraj czytalam na forum "Dobry porod" o probemach z
    kroczem po porodzie sn i "przyjemnosciach" takich jak popuszczanie
    moczu, wiotkie miesnie i wypadanie macicy. I polozna, ktora jest na
    tym forum ekspertem napisala wprost, ze nie bez powodu kiedys
    kobiety na czas pologu byly wykluczane z zycia spolecznego,
    zostawaly w lozku na kilka tygodni, wypoczywaly dlugo itd. Byla w
    tym jakas madrosc, bo nasze organizmy tego potrzebuja. My,
    tymczasem, stawiamy sobie za punkt honoru, zeby cala ciaze biegac
    jak sarenki i wrocic do tego biegania jak najszybcij sie da, bo
    takiesmy samodzielne. I, nie wiedziec czemu, uznalysmy ze mezczyzna
    koniecznie to z nami musi byc na porodowce, podczas gdy na porodowce
    to on tak naprawde za wiele nam pomoc nie moze. Za to przedtem i
    potem - Zosie-Samosie, a jak ktoras przyzna ze od meza oczekuje
    przejecia jej obowiazkow na czas ciazy itd., to zaraz z niej ksiezna
    pani...Nie pojmuje tego zupelnie i nie pisze tego tylko do Ciebie,
    bo widzialam na tym forum wiele takich wypowiedzi.


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • 16.08.09, 17:48
    agusia1812 napisała:

    > wyobraz sobie ze mam bardzo pracowitego meza ale mycie okien lubie
    robic sama
    > takze to moja sprawa czy ja to robie a nie moj maz a ty niemasz
    prawa go ocenia
    > c
    > a ze twoj maz poza myciem okien najwidoczniej nic innego nie robi
    tylko gosposi
    > w domu to wasza rzecz ja mam swoje zdanie co do niektorych prac
    domowych i
    > mozesz sobie tu pisac co chcesz ja okna myje sama bo chce i lubie
    a gdyby,m
    > niemiala sily tobym najwyzej sie w ostatecznosci zgodzila na to by
    zrobil to ma
    > z
    > lub ktos inny ale nie jestem nimfa co zaszla w ciaze i przez 9
    miesiecy wszyscy
    > kolo mnie latajcie ......jesli moge i mam sily to sprzatam wokol
    siebie nie
    > czekam az maz wroci z pracy i posprzata za mna talerze lub
    wypierze mi
    > bielizne,,,,,,,
    > takze kazdy robi wedlug siebie jak uwaza,ty wyslugujesz sie mezem
    a ja nie we
    > wszystkim

    ciężko zrozumieć twoją wypowiedź ze wzgledu na brak interpunkcji.

    Myślę, ze dziewczynom nie chodziło o obrażanie ani ciebie, ani
    twojego męża. Zdziwiła ich po prostu twoja wypowiedź. wyobraź sobie,
    że są mężczyźni, którzy pracują nawet na więcej, niż 1 etat, a
    jednak w domu pomagają. i nie jest to wysługiwanie się kimkolwiek,
    tylko partnerstwo smile ja, za przeproszeniem, myję kibelek, odkurzam,
    piorę, ogólnie sprzątam, ale za to mój mąż wiesza pranie, wyrzuca
    smieci, prasuje, robi zakupy i gotuje obiady 2-3 razy w tyg. wiele
    rzeczy robimy na zmianę, w zależności od czasu i ochoty wink
    --
    www.biovision.pl/
  • 16.08.09, 18:19
    moj robi wszystko procz mycia okien,tak ciezko to zrozumiec do cholery,co mi tu
    jeszcze chcecie wyperswadowac?ze co jeszcze powinien niesc mnie na rekach do
    kibelka sciagnac majty ,wytrzec dupe za przeproszeniem i odstawic na miejsce?bo
    jedna przez druga opowiada tylko jakiego to niema chlopa,a ja zakladajac watek
    nie zapytalam jakie sa wasze polowki;/a tu tylko ,ja mam takiego,,,,
    a ja mam jeszcze lepszego rany pogieło was ,z gory dziekuje za obszerne
    wypowiedzi wezme pod uwage czesc wszystkim!!!!!!
  • 16.08.09, 18:28
    agusia1812 napisała:

    >czesc wszystkim!!!!!!

    Jesli to bylo pozegnanie z tym watkiem, to trzymamy za slowo.
  • 14.08.09, 18:54
    agusia1812 napisała:

    > mycie okien nalezy do kobiety

    A po piwko tez panu i wladcy latasz do sklepu, jak na "prawdziwa
    kobiete" przystalo?


    >a ty jak masz ochote to postaw przed szyba z
    > szmata 7letnie dziecko

    Dla ciebie facet myjacy okno i dziecko myjace okno to sa adekwatne
    porownania? To faktycznie, tylko pogratulowac meza z dwiema lewymi
    raczkami.
  • 14.08.09, 19:09
    nie poprostu wisi mi to ze twoj czy tamtej maz myja okna piora wam majtki i
    siedza w garach?jak niemaja innego zajecia to sie nie dziwie cos robic musza
    nie........tez bym leserow w domu nie chciala powodzenia i zdrowka zycze paapap
  • 14.08.09, 19:19

    Nie wykrecaj kota ogonem, bo to nie ja ani nikt inny deklarowal, ze
    mycie okien nalezy do zadan kobiety, a ty sama. Mozna negocjowac czy
    np. zrobienie ryby w galarecie warto powierzyc facetowi, a wymiane
    plynu hamulcowego kobiecie. I to wcale nie dlatego, ze sa to jakies
    typowo meskie czy damskie czynnosci, ale ze wiaza sie one ze
    znajomoscia pewnych procedur i funkcjonowania mechanizmow, ktorymi
    nie zawsze osoba danej plci jest zainteresowaana. Krotko mowiac:
    baba nie musi sie znac na samochodach a facet na galarecie. Ale
    stwierdzajac, ze najprostsza czynnosc nie wymagajaca zadnego
    przygotowania manualnego, intelektulanego czy silowego, czyli mycie
    okien (a takze, idac tym tokiem rozumowania: odkurzanie, prasowanie,
    zamiatanie podlogi itd.) to zajecie typowo kobiece, jest stawianiem
    sie w szeregu mentalnych kur domowych. Dziwic sie potem, ze
    niektorzy faceci uwazaja, ze baba jest od sprzatania, gotowania i
    dzieci, a oni sa stworzeni do wyzszych celow.
  • 14.08.09, 19:41
    moj maz moze odkurzyc zmyc naczynia czy co innego ale okna myje sama uwazam ze
    zrobie to lepiej i juz i nikogo to nie upowaznia zeby pisac odrazu ze mam zlego
    meza co ma dwie lewe rece i tak dalej.......uwazam ze niejedna z was ma wlasnie
    takiego meza co siedzi i czeka na goraca zupke,a tu piszecie co to niemacie za
    wygode z mezami.......
  • 14.08.09, 20:03
    agusia1812 napisała:

    > uwazam ze niejedna z was ma wlasnie
    > takiego meza co siedzi i czeka na goraca zupke,a tu piszecie co
    to niemacie za
    > wygode z mezami.......


    A co ma jedno do drugiego?
    Nie pojmuję, co ma pomoc męza w domu do zrobienia mu obiadu?
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 15.08.09, 08:25
    no pisalas ze masz zagrozona ciaze bardzo a zrobienie obiadu tez wymaga jakiegos
    wysilku....
  • 15.08.09, 12:20
    Zrobienie zupy wymaga wysiłku?Jakiego?No chyba że najpierw trzeba
    wykopać marchew,pietruszkę,ziemniaki...to owszem.
    Ale wrzucenie mrożonki do garnka to zaden wysiłek.Zupa się robi
    sama.
    Nie trzeba robić obiadu z 2 dań.
    A dla Twojej wiadomości to już mam urodzone.To tak na przyszłość.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 15.08.09, 13:30
    to sie tu nie wypowiadaj bo to forum CIAZA I POROD
    lepiej zajmij sie dzieckiem,chyba ze tez maz procz prania i sprzatania dostal
    dziecko w opieke a ty wypoczywasz nadal.....
  • 15.08.09, 17:25
    Oczywiście że wypoczywam.Dziś sobota,poza tym święto.A więc maz
    jest w domu tak dla Twojej wiadomości.I chętnie się DZIEĆMI
    zajmuje,bo to też i jego dzieci.Ciebie to dziwi ze facet się
    zajmuje dziecmi?No tak Twój pewnie tego nie robi bo mu NIE
    POZWALASZ he,he.Pewnie to należy do kobiety.... tongue_out

    A forum CIĄZA i PORÓD jest dla kobiet które sa przed porodem albo
    juz urodziły i mogą podzielić się doświadczeniem z inymi.Swoją
    drogą raczej Ty doświadczenia nie masz a ja owszem przy trójce
    dzieci a więc mam takie samo prawo tu być jak i Ty.I możesz się
    jedynie czegoś ode mnie nauczyć,chociaż przy Twoim podejściu do
    zycia jakie tu opisujesz to pewnie nie ma sensu....
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 15.08.09, 18:34
    dziewczyno ty przestan mi to nachwalac jakiego ty to masz meza itp itd ja tez
    wypoczywam i dobrze sie mam a nie wychwalam sie tak jak ty,mam to gdzies kto sie
    dzis zajmuje twoimi dziecmi maz sasiadka,,,,,,naprawde daruj sobie.
    a ty przenies sie na forum DZIECKO,BO TU JUZ RACZEJ W NICZYM NAM NIE JESTES W
    STANIE POMOC JEDYNE CO UMIESZ TO PRZEDSTAWIAC NAM SWOJEGO MALZONKA W NAJLEPSZYM
    SWIETLE JA SIE DZIWIE ZE TY W ZAMKU NIE MIESZKASZ,,,HAHAHAHAHAHA PA
  • 15.08.09, 19:07
    Boszszsze.... weź no się tak zastanów nad tym co piszesz,albo
    przeczytaj swoje posty jeszcze raz,bo ześ się dziewczynko zagubiła
    w swoim pisaniu.Sama się pytałaś czy moim dzieckiem zajmuje się
    mąż,to po co teraz zmyślasz ze cię to nie interesuje,jednak
    widocznie nad tym myslałaś skoro sie zapytałaś.Nie wiesz co masz
    napisać to bazgrzesz głupoty.Nic z sensem.I to Ty zaczęłaś od tego
    ze masz męza łamagę bo nawet najprostrzej rzeczy jak umycie okien
    nie potrafi i wolisz sama to robić.
    Jesteś dla mnie za cienka w uszach a twoje hahaha jest chyba
    śmiechem załamanej kobiety. Urodz i wychowaj chciażby jedno dziecko
    i wtedy się wymadrzaj.
    Jak to się mówi "lecz się na nogi..." itd.
    A teraz myśl intensywnie jak mi się "odgryźć" buhahahaha!!
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 15.08.09, 19:54
    kobieto!!!!!!!ja mam 7letniego syna i ty mnie pouczac niebedziesz napewno a ja w
    dupie mam czy twoj maz sie zajmuje twoimi dziecmi ty sie naokolo wychwalasz ze
    maz sprzata maz myje okna maz robi przy dzieciach wiec stwierdzam ze ty lezysz z
    brzuchem do gory i nic nie robisz wiec lepiej ty sie zabierz za wychowanie
    dzieci bo samo urodzenie to jeszcze nic nie znaczy
    apropos wspolczucia dla meza ze ma na glowie prace,dom i dzieci i zone co lezy
    na laurach i sakoncz te pisanie bo coraz bardziej utwierdzasz mnie w fakcie ze
    jestes kompletnym leserem,a po drugie to ty jako pierwsza na tym forum nazwalas
    mojego meza lamage ja tego nie powiedzialam takze licz sie z slowkami,twierdzisz
    ze moj maz nic ne umie i nic nie robi takze powiem ci ze ja tak mysle o tobie
    takze az boje sie pomyslec jaki masz balagan w domu jak twoj malzonek np
    niezdazy posprzatac za toba i dziecmi normalnie zallllllll
  • 15.08.09, 20:21
    No faktycznie,masz jedno dziecko i wiesz już wszystko....
    a po jaką cholere zastanawiasz się jak ja mam w domu i co
    robię,jeszcze przed chwila twierdziłaś że Cię to nie obchodzi.A
    teraz nad tym myślisz? Coraz berdziej sie gubisz w tym co
    piszesz.To pewnie z nerwów he,he.Ja się z Ciebię śmieję a ty się
    wkurzasz buhahaha.....pisz sobie pisz, tylko pokazujesz jaka jesteś
    podatna na słowa krytyki.

    wiesz jaka jest między nami różnica?Że ty aż puchniesz z nerwów,bo
    jak to się mówi:"prawda w oczy kole",a na mnie Twoje "ciente
    riposty" wrażenia nie robią żadnego.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 16.08.09, 11:00
    nad niczym sie nie zastanawiam uczepilas sie mojego meza a sama jestes nierobem
    domowym to moje zdanie i go nie zmienie i nie wciskaj mi kitow ze ja sie nad
    toba ciagle zastanawiam bo po pierwsze niema nad kimwinkjest piekna pogoda zabierz
    dzieci na spacer a nie poć sie tutaj bo to niema sensu jestes zalosna ,ja nie
    puchne z nerwow i co najlepsze wogole nie puchne a w ciazy tak bywa nie,,,ty
    pewnie urodzilas a nadal jestes spuchnieta ale to dlatego ze sie nie ruszasz bo
    nic nie robisz za to maz pewnie chudy jak patyk ,,,,,,,,,
  • 16.08.09, 11:17
    agusia1812 napisała:

    > nad niczym sie nie zastanawiam uczepilas sie mojego meza a sama
    >jestes nierobem domowym


    Bo maz jej pomaga w wielu pracach, to jest nierobem ??? Jesoooo,
    gdzie ty sie uchowalas z takimi pogladami? WODY!!!
    http://emoty.blox.pl/resource/padam_na_cycki.gif



    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.

    Tak WYGLADAM
  • 16.08.09, 12:03
    agusia1812 napisała:

    >ja nie
    > puchne z nerwow i co najlepsze wogole nie puchne a w ciazy tak
    bywa nie,,,ty
    > pewnie urodzilas a nadal jestes spuchnieta ale to dlatego ze sie
    nie ruszasz bo
    > nic nie robisz za to maz pewnie chudy jak patyk ,,,,,,,,,

    Matko Boska,Twoja inteligencja wręcz poraża.Ile ty masz lat? 14?
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 16.08.09, 14:26
    Czytania ze zrozumieniem podobno uczą w gimnazjach. Musi mieć mniej.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 14:50
    ty tam sanciasancia zaloz osobny post ze twierdszisz w mniejszym lub wiekszym
    stopniuiz miec wczesniaka z problemami to wstyd(to twoje slowa )zobaczymy ile
    pochwal dostaniesz za to stwierdzenie bo mi osobiscie az włosy staneły na głowie
    jak to przeczytałam to ja jednak bardziej wstydzilabym sie tych brudnych
    szklanek wiesz nizeli swojego wlasnego dziecka nigdy niewiesz co cie w zyciu
    spotka,sa ludzie co ksiazkowo dbaja o siebie w ciazy a pomimo to maja chore
    dzieci i mam nadzieje ze niejedna co przeczyta to co napisalas zbluzga cie za to
    solidnie bo az mnie dziwi ze ktos taki jak ty jest lub bedzie matka wrrrrrr
  • 16.08.09, 15:02
    Moja droga. Zanim zacznie się pisać, warto nauczyć się czytać ze zrozumieniem.
    Tak, w małych miejscowościach, w których ważne są czyste okna, wcześniak z
    problemami to wstyd. Sama się o tym przekonałam, jak urodziło mi się chore
    dziecko. I takie prymitywy, jak Ty, dawały mi to do zrozumienia. Nie musisz mi
    tego życzyć, już przez to przeszłam.
    I oznaką największego prymitywizmu jest narażanie swojego dziecka na
    przedwczesny poród, tylko dlatego, że szklanki są brudne albo okna.
    Nie rozumiesz tego, co czytasz, wróć do szkoły. Ale uczyć się w szkole dla
    dorosłych to pewnie też wstyd, więc lepiej zostać nic nie rozumiejącym tłumokiem
    do końca życia.
    Żegnaj Agusiu. Rozwiązania w terminie życzę.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 15:09
    ja ci nie powiedzialam ze ci zycze tym bardziej ze przez to przeszlas dziwie sie
    ze ci wstyd za dziecko i druga sprawa nie ublizaj bo jabym nikom w zyciu kto ma
    chore dziecko czy z inna tam wada nie napisala nic co mogloby kogos zranic
    ,takze niewiem co tobie tam pisali ale mnie nie wrzucaj do tego samego worka,
  • 16.08.09, 15:14
    i zrozum jeszcze jeden fakt ze nie kazda kobieta rodzi chore dziecko bo umyla
    szklanki czy okno,sa takie co dmuchaja na siebie i im sie to przytrafia,to
    podsaj regule co mamy robic zeby urodzic zdrowe dziecko poza nic nie robieniem
    juz? bo ja naprawde nie nosze 50kg workow z kartoflami a ty mi ciagle tlumaczysz
    myj sobie,,,,rob sobie ze lepszy syf niz wczesniak
  • 16.08.09, 15:17
    Nie ubliżam. Stosuje określenie idealnie opisujące osobę, która nie rozumie,
    tego co czyta (nigdzie nie napisałam, że osobiście uważam urodzenie dziecka z
    problemami za wstydliwe, napisałam, że w małych miejscowościach uważa się
    urodzenie chorego dziecka za wstydliwe) i naraża swoje nienarodzone dziecko na
    niebezpieczeństwo, bo okna są brudne. Taka osoba jest prymitywna.
    Idź, myj te swoje okna, pewnie znowu się przykurzyły.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 15:22
    no skoro ty pochodzisz z takiej miejscowosci to tez tak uwazasz apropo okien mam
    umyte teraz odpoczywam
    zreszta usaunelas watek o ktorym to pisalas takze to samo mowi za siebie głupio
    ci teraz ,wierze mi tez by było
  • 16.08.09, 17:11
    > zreszta usaunelas watek o ktorym to pisalas takze to samo mowi za siebie głupio
    > ci teraz ,wierze mi tez by było
    Na dole strony jest taki link Następne. Tam go znajdziesz.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 16:24
    sanciasancia napisała:

    > Nie rozumiesz tego, co czytasz, wróć do szkoły. Ale uczyć się w
    >szkole dla dorosłych to pewnie też wstyd,


    A to sa podstawowki dla doroslych? Bo ona przeciez nie wie nawet co
    to kropka czy przecinek, wiec to chyba jakos tak...druga
    podstawowej, dobrze kojarze`?

    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.

    Tak WYGLADAM
  • 16.08.09, 17:07
    Kiedyś były.
    To chyba troll jakiś. Teraz nawet nieźle nakarmiony.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 17:16
    zastanawiam sie jak takie kretynki ja wy maja dzieci,pewnie sa tez takie glupie
    jak i wy a raczej napewno bo niedaleko pada jablko od jabłoni jedna co sie
    wstydzi swojego chorego dziecka i druga co pewnie tez by sie wstydzila,jabym
    takiego slowa nawet pol szeptem nie powiedziala no ale coz sa matki i macochy
  • 16.08.09, 17:22

    agusia1812 napisała:

    > zastanawiam sie jak takie kretynki ja wy maja dzieci,

    No skoro nawet takie jak ty wiedza jak TO sie robi, to i nam
    sie udalo...


    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.

    Tak WYGLADAM
  • 16.08.09, 17:28
    no własnie dobrze napisane,tylko WAm sie udało
  • 16.08.09, 17:31
    agusia1812 napisała:

    > no własnie dobrze napisane,tylko WAm sie udało

    Bozeszszsz, coz za przenikliwa analiza tesktu pisanego i celnosc
    wnioskowania! Zakladam twoj Fan Klub big_grin


    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.

    Tak WYGLADAM
  • 16.08.09, 17:34
    wink;_)winkwinksmilepozdrawiam
  • 16.08.09, 14:43
    naprawde?????? dziekuje
  • 16.08.09, 12:11
    agusia1812 napisała:

    > nad niczym sie nie zastanawiam uczepilas sie mojego meza a sama jestes nierobem
    > domowym to moje zdanie i go nie zmienie i nie wciskaj mi kitow ze ja sie nad
    > toba ciagle zastanawiam bo po pierwsze niema nad kimwinkjest piekna pogoda zabier
    > z
    > dzieci na spacer a nie poć sie tutaj bo to niema sensu jestes zalosna ,ja nie
    > puchne z nerwow i co najlepsze wogole nie puchne a w ciazy tak bywa nie,,,ty
    > pewnie urodzilas a nadal jestes spuchnieta ale to dlatego ze sie nie ruszasz bo
    > nic nie robisz za to maz pewnie chudy jak patyk ,,,,,,,,,


    Żenua sad

    --
  • 15.08.09, 20:16
    Chyba muszę zweryfikować mój pogląd, że kobiecie w ciąży IQ rośnie.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 11:42
    agusia1812 napisała:

    > a ty przenies sie na forum DZIECKO,BO TU JUZ RACZEJ W NICZYM NAM
    NIE JESTES W
    > STANIE POMOC JEDYNE CO UMIESZ TO PRZEDSTAWIAC NAM SWOJEGO MALZONKA
    W NAJLEPSZYM
    > SWIETLE JA SIE DZIWIE ZE TY W ZAMKU NIE MIESZKASZ,,,HAHAHAHAHAHA PA



    Beznadzieja.


    --
    Panta rei
  • 15.08.09, 14:01

    > nie pozwalaj sobie droga kolezanko w ocenianiu mojego meza poprostu twierdze ze
    > mycie okien nalezy do kobiety
    Czy to jest tajne 12-te przykazanie? "A mąż Twój, niewiasto, okien nie będzie mył?"
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 11:54
    sanciasancia napisała:

    > Czy to jest tajne 12-te przykazanie? "A mąż Twój, niewiasto, okien
    >nie będzie mył?"

    Pewnie tak. To tak troche w duchu tego co ostatnio oswiadczyl prymas
    Glemp:


    ,,Kobieta nie może zostać prawdziwym kapłanem" - podkreślił kard.
    Józef Glemp podczas mszy św. w uroczystość Wniebowzięcia NMP na
    Jasnej Górze. Zaznaczył jednocześnie, że kobiety nie mogą rezygnować
    z godności bycia matką kapłanów.



    No wiesz, mamy prawo rodzic, myc okna i oddychac, zreszta w myciu
    okien mozna nawet uznac nasza przewage nad facetami. Co do reszty -
    jestesmy tylko godne biernego przypatrywania sie i
    posluszenstwa...Naslucha sie jedna z druga i, co smutne, sama sie
    pod tym podpisuje...sad

    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.

    Tak WYGLADAM
  • 16.08.09, 14:17
    Mi się bardziej podobało "osoba żeńska".
    > No wiesz, mamy prawo rodzic, myc okna i oddychac, zreszta w myciu
    > okien mozna nawet uznac nasza przewage nad facetami. Co do reszty -
    > jestesmy tylko godne biernego przypatrywania sie i
    > posluszenstwa...Naslucha sie jedna z druga i, co smutne, sama sie
    > pod tym podpisuje...sad
    Ja mam wrażenie, że czegokolwiek by się kobiety nie chwytały - obraca się to
    przeciwko nim w ogólności. Idziesz do pracy, żeby nie być zależna od męża -
    lądujesz z drugim i trzecim etatem w kuchni i przy dziecku, bo świekra męża
    wychowała na nieroba. Zostajesz w domu, myśląc, że jak podzielicie obowiązki
    tak, że on pracuje, a Ty zajmujesz się domem, to będzie uczciwie - nagle okazuje
    się, że Cię już nie szanuje, bo się obijasz i nie dostajesz zapłaty za swoją
    pracę, ergo jest ona nic nie warta.
    A z tymi oknami to po prostu seksistowskie jest - po prostu facet, nie dorasta
    kobiecie do pięt nie dorasta i tak odpowiedzialna praca, jak umycie okien jest
    ponad jego siły. A co dopiero przewinięcie niemowlęcia - przecież kobiety lepiej
    rozróżniają kolory, więc dużo lepiej monitorują zmiany w odcieniu i konsystencji
    kupki. Te chłopy się po prostu do niczego nie nadają.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 21:58
    A czemu mycie okien należy do kobiety? Stawianie 7-letniego dziecka
    wzbudza moje większe kontrowersje niż męża... nie nadążam
  • 14.08.09, 15:18
    agusia1812 napisała:

    >a jak mam mez
    > a namawiac do mycia okien to wolalabym wrocic do brudnych po
    >urodzeniu



    Pogratulowac malzonka...uncertain


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • 15.08.09, 20:22
    Chyba umiesz liczyć, dzieci się rodzi w ok. 40 tygodniu. Jeszcze z miesiąc
    mozesz czekac.
  • 14.08.09, 12:06
    nie sprzatać, chyba że spieszno Ci z porodem
  • 14.08.09, 12:09
    W 34 tc trafiłam na OCP z przedwczesną akcją porodową. Udało się ja wyciszyć o
    powstrzymać, a zatem w 36 tc polegiwałam mając gdzieś wszystkie wielkie
    porządki. Zależało mi by dziecko było jak najdłużej w sprzyjających mu warunkach
    w tym okresie, choć zdawałam sobie jednocześnie sprawę, że jak przyjdzie na
    świat to z pewnością przeżyje. Udało mi się. Dziś zaczynam tydzień 39 i jestem
    szczęśliwa, że młody przyjdzie na świat o czasie.
  • 14.08.09, 13:00
    Popieram taką postawę. Dziwi mnie, ile dziewczyn podnieca się tym, że 36tyg to
    już bezpiecznie i nie trzeba już na siebie i dziecko uważać.
    Ja leżę od 19tyg i też już wiem, że jest o niebo lepiej niż marzyłam, ale
    słucham lekarza, który mówi: jeszcze trochę, wstanie pani w 37 tyg... I to nie
    po to, żeby sprzątać, tylko żeby nogi sobie przypomniały, co to chodzenie...
    PS Moja ciotka leżała prawie całą ciążę, bo czym złamała nogę 2tyg przed
    terminem... Lepiej uważać na siebie!
    --
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev263pr___.png
  • 14.08.09, 12:12
    Moja siostra też myła okna,powiesiła firanki,potem pojechała na
    działkę i pieliła.W nocy odeszły jej wodu i urodziła(miesiąc
    wcześniej).Pomijam fakt,że podczas mycia okien można spaść.Moja
    sąsiadka podczas mycia okien tak niefortunnie upadła,że potem pół
    roku była w gipsie.
    --
    "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
  • 14.08.09, 12:55
    > wystraszylam sie bo mialam checi i sily do pracy a potem taki zawrot glowy


    właśnie na ostatnich zajęciach szkoły rodzenia położna tłumaczyła nam dlaczego w
    ciąży nie wolno m.in. wieszać firanek: unosisz nie tylko ręce ale i głowę,
    uciskając w ten sposób tętnice szyjne, co prowadzi do niedotlenienia mózgu i
    zawrotów głowy.
    ------------------------------------
    Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
  • 14.08.09, 13:37
    OOOO to ja idę sprzątać, jestem 4 dni po terminie i baaardzo chce
    juz urodzic smile
  • 14.08.09, 14:02
    to co można robić?(jestem w 25 tc)Nie myję okien i nie wieszam fieranek, ale
    robię inne rzeczy: odkurzam, myję mopem podłogę, łazienkę(myję prysznic i
    sedesy, zlewy) itd. Bo już się wystraszyłam.
  • 14.08.09, 17:36
    kolezanki ci pewnie powiedza ze masz zlego meza ze zamiast ciebie on tego nie
    robi ,one zapewne maja chodzacych idealow a w rzeczywistosci co druga placze w
    poduszke a tu sie afiszuja .......
  • 14.08.09, 17:42
    A co mówi Twój lekarz?
    Przecież nie wiemy, w jakim stanie jest Twoja szyjka macicy itpwink
    --
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev263pr___.png

    http://www.fotografmarzen.pl/
  • 14.08.09, 13:59
    miałam taki przypływ energii po 36tc ze sprzątałam prałam myłam okna do samego
    końca i nawet 2tyg przed terminem poprałam chodnikismilesmilenic mi nie było
  • 14.08.09, 15:13
    A ja tam sprzątać, bo co tu robić, książek się naczytałam, Internet cały na
    pamięć już umiem wink, wszystkie głupoty w TV wyoglądane. Nie potrafię tak
    siedzieć bezczynnie. Całą ciążę w sumie nie mogę na dupie usiedzieć, nawet jak
    miałam zagrożoną ciążę to poleżałam kilka dni, a jak mi się lepiej zrobiło to
    musiałam coś posprzątać, co czasem kończyło się bólem brzucha i tak w kółko.
    Oczywiście mąż na mnie się wydziera, że powinnam leżeć, oczywiście staram się
    odpoczywać ale ja tak długo nie mogę.
    Poza tym nie wydaje mi się, żeby umycie spokojne, pomalutku jednego okna
    dziennie było takie niebezpieczne, więc bez przesady.
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;19/st/20091008/dt/5/k/1fa2/s-preg.png
  • 14.08.09, 15:21
    luka80 napisała:


    > Poza tym nie wydaje mi się, żeby umycie spokojne, pomalutku
    >jednego okna dziennie było takie niebezpieczne, więc bez przesady.


    Dzizasss, co wy wszytskie z tymi oknami macie, co to jakas Wielkanoc
    jest ze wszytskie myja? Myslalby kto - ulubione zajecie wszystkich
    kobiet w ciazy - mycie okien...uncertain


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • 14.08.09, 21:18
    Matko.
    Ja nie umyłam w ciąży ani jednego okna.
    Mało tego, Połówek także tego nie zrobił.
    Przez całe dziewięć miesięcy nie umyliśmy ani jednego okna.
    Niemożliwe, wiem, ale jednak ŻYJEMY!

    --
    http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
  • 14.08.09, 21:27
    nglka napisała:

    > Matko.
    > Ja nie umyłam w ciąży ani jednego okna.

    Cooooo???? shock Nie zakasywalas co miesiac rekawow i nie szorowalas
    okien ze spiewem na ustach, jak Pan Bog przykazal??? BRUDAS! big_grin

    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • 14.08.09, 21:59
    wilma.flintstone napisała:


    > Cooooo???? shock Nie zakasywalas co miesiac rekawow i nie szorowalas
    > okien ze spiewem na ustach, jak Pan Bog przykazal??? BRUDAS! big_grin

    Mało tego. Firanek też nie prałam i nie wieszałam bo ich zwyczajnie nie mam. I
    co teraz? sad


    --
    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
  • 14.08.09, 22:31

    Hmmmmm, to moze chociaz parkiety na wysoki polysk pucowalas lub
    popralas recznie dywany, fotele i sofy, he...? wink


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • 14.08.09, 22:38
    wilma.flintstone napisała:

    >
    > Hmmmmm, to moze chociaz parkiety na wysoki polysk pucowalas lub
    > popralas recznie dywany, fotele i sofy, he...? wink

    No... nieeeee... dywanów nie mam. Pucować parkiety? Nieeee bardzooo...
    A zbijanie bąków się liczy?
    Albo, wiem, może pranie ręczne bielizny gdy zepsuła się pralka? Niestety - nie
    na tarze crying


    --
    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
  • 14.08.09, 23:01
    nglka napisała:

    > A zbijanie bąków się liczy?

    No jesli zbijalas systematycznie i z duzym zaangazowaniem, to czuj
    sie zrehabilitowana big_grin


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • 15.08.09, 20:26
    nglka napisała:

    > Mało tego. Firanek też nie prałam i nie wieszałam bo ich zwyczajnie nie mam. I
    > co teraz? sad

    No nie Kochana, teraz to obaliłaś podstawowy standard i tym samym rozwaliłaś
    szyk w grupie wink

  • 15.08.09, 07:33
    No wiesz, jak już świata nie widać przez okno, to sobie pomyślałam że umyję smile,
    a inne zajęcia też na bieżąco. I wkurza mnie robienie z ciężarnych obłożnie
    chorych, które sobie same nawet tyłka nie powinny podcierać.
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;19/st/20091008/dt/5/k/1fa2/s-preg.png
  • 15.08.09, 10:43
    luka80 napisała:

    > I wkurza mnie robienie z ciężarnych obłożnie
    > chorych, które sobie same nawet tyłka nie powinny podcierać.

    Jesli nie widzisz roznicy miedzy pucowaniem okien a podcieraniem
    sobie tylka, to juz nie moja wina.

    A poza tym ja uwazam, ze kazda ciezarna ma prawo, na 2 tygodnie
    przed porodem, wziac udzial w Mistrzostwach Swiata w Wydobyciu Wegla
    Kamiennego. Tylko niech potem nie robi z tego reguly obowiazujacej
    dla wszystkich i nie traktuje tych, ktore wola ostatni okres ciazy
    spedzic wypoczywajac, obloznie chorych.


    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.

    Tak WYGLADAM
  • 15.08.09, 12:33
    luka80 napisała:

    > No wiesz, jak już świata nie widać przez okno, to sobie
    pomyślałam że umyję smile,
    > a inne zajęcia też na bieżąco. I wkurza mnie robienie z
    ciężarnych obłożnie
    > chorych, które sobie same nawet tyłka nie powinny podcierać.


    A gdzie jest napisane że cięzarna MUSI wykonywać takie prace jak
    szorowanie okien czy trzepanie dywanów? Ja tego nie robię nawet jak
    w ciaży nie jestem,są to prace które wykonuje maż.Jakieś obowiazki
    też chłop musi mieć,w końcu mieszka w tym domu tak samo jak ja.
    I wyobraź sobie że sa kobiety które w ciąży muszą lezeć i palcem
    kiwnąć nie mogą,są takie które mogą a się nie czują na siłach albo
    po prostu mają sprzątanie gdzieś,są takie co nie mogą a robią i
    potem są zdziwione a są takie co i na wykopki idą i jest świetnie.
    Nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego wora.Nie kazda musi
    chcieć latać z mopem co 5 minut i nie ważne czy jest w ciąży czy
    nie.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 15.08.09, 17:47
    bweiher napisała:

    >
    > A gdzie jest napisane że cięzarna MUSI wykonywać takie prace jak
    > szorowanie okien czy trzepanie dywanów? Ja tego nie robię nawet jak
    > w ciaży nie jestem,są to prace które wykonuje maż.Jakieś obowiazki
    > też chłop musi mieć,w końcu mieszka w tym domu tak samo jak ja.

    A czy ja tak napisałam?

    > I wyobraź sobie że sa kobiety które w ciąży muszą lezeć i palcem
    > kiwnąć nie mogą,

    Naprawdę? No co Ty? Do głowy by mi nie przyszło.


    > Nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego wora.Nie kazda musi
    > chcieć latać z mopem co 5 minut i nie ważne czy jest w ciąży czy
    > nie.

    A gdzie wrzucam, albo zmuszam kogokolwiek do robienia czegokolwiek? Czytaj ze
    zrozumieniem. Każdy jest wolnym człowiekiem i robi co mu się podoba.
    Sądzę tylko, że w normalnej ciąży, można robić wszystko, o ile mieści się
    to w granicach zdrowego rozsądku, a kobieta czuje się na siłach.

    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;19/st/20091008/dt/5/k/1fa2/s-preg.png
  • 15.08.09, 19:32
    luka80 napisała:
    >
    >
    > A gdzie wrzucam, albo zmuszam kogokolwiek do robienia
    czegokolwiek? Czytaj ze
    > zrozumieniem.

    Ja czytam ze zrozumieniem,tyle ze Ty chyba nie rozumiesz co
    piszesz. Sama napisałaś:I wkurza mnie robienie z ciężarnych
    obłożnie
    chorych, które sobie same nawet tyłka nie powinny podcierać.
    Zrobiłaś z wszystkich cięzarnych jeden typ.
    --

    Każdy jest wolnym człowiekiem i robi co mu się podoba.
    > Sądzę tylko, że w normalnej ciąży, można robić wszystko, o
    ile mieści si
    > ę
    > to w granicach zdrowego rozsądku, a kobieta czuje się na siłach.
    >


    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 16.08.09, 07:55
    bweiher napisała:


    >
    > Ja czytam ze zrozumieniem,tyle ze Ty chyba nie rozumiesz co
    > piszesz. Sama napisałaś:I wkurza mnie robienie z ciężarnych
    > obłożnie
    > chorych, które sobie same nawet tyłka nie powinny podcierać.
    > Zrobiłaś z wszystkich cięzarnych jeden typ.

    Ja swoje a ta swoje. Prawda jest taka, że jeśli kobieta jest w zagrożonej ciąży
    albo ma jakieś dolegliwości to leży w szpitalu albo w łóżku i wiadomo, że nie
    będzie się narażała. Natomiast pozostałe mogą robić wszytko jeśli mają taką
    ochotę. A że nie mają ochoty to już ich sprawa i nigdzie tego nie neguję- fajna
    sprawa poleniuchować. Natomiast jeśli kobieta chce to dlaczego nie?
    Niektóre z kobiet wmawiają innym, że im nic nie wolno zrobić i niepotrzebnie
    straszą.

    Mój lekarz na początku ciąży jak miałam ją zagrożoną, kazał mi tylko dużo
    odpoczywać, oszczędzać się. Powiedział też: "niektóre ciężarne to od początku
    ciąży najchętniej by się położyły w szpitalu i nawet do toalety nie wstawały".
    Po lekturze tego wątku stwierdzam, że są to święte słowa.

    Pozdrawiam wszystkie i spadam z tego forum.
    --

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;19/st/20091008/dt/5/k/1fa2/s-preg.png
  • 15.08.09, 20:01
    niema co pisac z pania bweiher bo za nia w domu wszystko robi maz wogole niewiem
    poco pisze na tym forum skoro dziecko ma juz dawno urodzone to sie tu uczepila i
    wszystkim sie tu przechwala jakiego to ona ma aniola w domu a my wszystkie
    jestesmy kurami domowymi,z mojego meza zrobila lamage i nic nierobiacego faceta
    uczepila sie ze nie pozwalam mezowi umyc okien i ciagle mi to przezuca w kazdym
    prawie watku bo juz niema sie czego czepiac dziwna baba jakas ona sama chyba nie
    potrafi okin umyc bo robi to za nia maz zreszta jak wszystko inne
  • 15.08.09, 20:30
    Po kiego grzyba ty sie tłumaczysz?
    Oj jaka ty biedna jesteś,napisz może do "Przyjacółki" i opowiedz
    swoją historię.

    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 16.08.09, 11:04
    to ty napisz do przyjaciolki i startuj w konkursie na najbardziej robotnego meza
    napewno wygrasz,my mamy zlych mezow jak to okreslasz wiec znikaj z tego forum.....
  • 16.08.09, 12:09
    Coś pomieszałaś droga panienko.MY mamy normalnych mężów,bo jakbyś
    poczytała watek który sama utworzyłaś to większość męzów pomaga
    swoim kobietom.
    Tylko Ty twierdzisz że kobieta ma obowiazki domowe i sama je
    powinna wykonywać.

    Daj se spokój i idz wypić melisę.Namieszałaś i nie umiesz teraz
    się z tego wykręcić.

    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 16.08.09, 13:32
    nie idiotko nie pomieszalam moj maz tez mi pomaga i to bardzo duzo a ty sie tu
    rozpisujesz na lewo i prawo bo szukasz sensacji w tym iz niew myje okien tobie
    moze i dupe podcierac jesli pozwalasz na to ja okien nie pozwalam mu myc i po
    sprawie a ty dalej swoje daruj juz sobie naprawde ,tu wielew kobiet pisze co
    robia wiele rzeczy same w domu a ty pod kazdym prawie watkiem sie stawiasz ze to
    nie jest ok bo twoj maz.........to i tamto
  • 16.08.09, 22:15
    Masz rację luka80 - jak widać niektóre kobity histerycznie reagują
    na wszystko co przeczytają. Ciąża to nie choroba, chyba, że
    przebiega patologicznie, a jak nie, to trzeba po prostu zyć te 9
    miesięcy tak "po prostu" uwzględniając pojawiające się ograniczenia
    w postaci rosnącego brzucha i trochę innego środka ciężkości ciała.
    Czy okna czyste czy nie to indywidualna sprawa. Jak ktoś je musi myć-
    niech po prostu postara się ocenić swoje możliwości i zagrożenie
    ewentualnym upadkiem, bo o zawrót głowy łatwo. Jednym słowem stuknij
    w stół to nożyce sie odezwą, bo najwięcej do powiedzenia na temat
    sprzątania mają Panie, które wypowiadają się o sprzątaniu w sposób
    conajmniej lekceważący. Osobiście lubię przebywać w czystych
    miejscach. Co do podziału obowiązków pomiedzy mężem a żoną to
    kwestia indywidualna i zupełnie niezwiązana z ciążą.
  • 14.08.09, 17:38
    tez jestem tego zdania, nikt nie gada tu o harowaniu od switu do nocy
  • 14.08.09, 21:21
    agusia1812 napisała:

    > tez jestem tego zdania, nikt nie gada tu o harowaniu od switu do nocy

    Odrobina wyobraźni jeszcze nikomu nie zaszkodziła, to nie ma nic do harówy. U
    mnie w domu mycie okien wiąże się z włażeniem na drabinę i sądzę, że u wielu z
    nas. Musiałaby mi ciąża na mózg paść, bym w 26 tygodniu na drabinę właziła. Nie
    musisz włazić - fajnie masz ale jak włazisz, to brak ci wyobraźni i byłabyś
    wtedy jak taka jedna inteligentna, co to na forum dupą całą ciążę trzęsła o
    życie swojego dziecka a po porodzie wróciła ze szpitala do domu autem bez
    fotelika, trzymając dziecko w rękach "bo to tylko kilka ulic".

    --
    Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
  • 14.08.09, 21:22

    --
    http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
  • 14.08.09, 18:57
    Ja to takiego powera dostałam w 9 miesiącu,że cały dom
    wysprzątałam.Malowanie ścian też było.
    I w niczym mi to nie zagroziło.

    Ale jeżeli ma się problemy to lepiej zastopować,kogoś innego
    poprosić.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hx3rb4af8.png
  • 14.08.09, 19:11
    hihi wierze mam podobnie tez mnie wzielo na sprzatanie ,takze jesli czuje sie na
    silach to pracuje cos tam a jak nie to daje na luz
  • 16.08.09, 19:22
    i nikomu nie wmawiam ze w 36 tyg bedzie ok ,bo niemozna tego zagwarantowac w
    40,,ale niema takiej regułki ze lezac cala ciaze uniknie sie wad rozwojowych i
    innych schorzen
  • 15.08.09, 12:58
    ja co prawda nie 36, ale koniec 34 i tez najchetniej wysprzatałabym
    wszystko dokładnie, ale nie mam na to sił bo wytarcie kurzów to juz
    wyczyn niezły, poza tym mam zakaz schylania sie, meczenia itd., maż
    nie pozwala, licze na to, że to ona posprząta, przynajmniej pokój
    gdzie będzie dziecko smile
    --
    mój suwaczek

    Czekamy na "wrześnióweczkę" naszą kochaną smile
  • 15.08.09, 13:34
    jesli nie czujesz sie na silach to na sile sie nie zmuszaj tez mam tak ze
    jednego dnia mam energii mnostwo a nastepnego leze plackiem ....pozdrawam
  • 15.08.09, 20:18
    A ja znam taka co miała w ciąży takiego powera, że nadgodziny w pracy brała i
    dodatkowe etaty. Spała po kilka godzin na dobę. I jej ciąże wcale nie były
    jakieś bezproblemowe. Jeszcze gotowała, piekła i sprzątała. Płody miały
    hipotrofie. Może jedno z drugim nie ma związku ale dzieci mają duże problemy ze
    zdrowiem.
  • 15.08.09, 20:19
    Jak się ma ambicję przedwcześnie urodzić, to pewnie warto myć okna w 36 tyg.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 10:22
    Zgadzam się. A jesli chodzi o TP, to dlatego mówi sie o 40tc +/-
    2tc, bo jednemu dziecku wystarcza 38 tyg w macicy, a innemu potrzeba
    42.
    Dziewczyny często nie rozumieją, że odpowiedzialność za dziecko nie
    zaczyna się po porodzie, kiedy obwijamy je w czapeczki, kaftaniki i
    szaliczki, ale jeszcze większa odpowiedzialność jest w czasie
    ciąży. Takie dziewczyny są dumne ze swojej pełnej aktywności w
    ciąży, biegania, kopania ogrodu, podnoszenia innych dzieci, robienia
    przyjęć, latania samolotem, jeżdżenia samochodem do końca za
    kierownicą - niestety to sie potem czasami bardzo źle kończy, a
    najwyższą cene płacą dzieci. Jak mamy duże brzuchy, to prowadzenei
    samochodu jest ok, prszy założeniu, że nikt w nas na oewno nie
    wjedzie, ani my w nikogo. A jeśli będzie nawet mała stłuczka walimy
    brzuchem w kierownicę, ewentualnie w nas wali poduszka powietrzna -
    efekt? Np odklejone łożysko.Oczywiście to rzadkie przypadki, ale czy
    po porodzie przyszłoby nam do głowy wieźć noworodka na przednim
    siedzeniu przodem do kierunku jazdy - też w niego może walnąć
    poduszka. Tu KAŻDA z nas już wie, że dzieci na wszelki wypadek
    przewozi się inaczej.
    Szyjka często skraca się i rozszerza bezboleśnie właśnie pod wpływem
    wysiłku, a jak zaczynają się bolesne skurcze, jest za późno, by
    powstrzymać poród. Wtedy łzy i "co ja takiego złego zrobiłam? Mam
    tak silne poczucie winy" itd.
    Moja pierwsza córka urodziła się w 35.5 tc. Też byłam chojraczką -
    dużo energii, świat bym przestawiła do góry nogamu. Mała dostała
    najpierw 6pkt, a w 3 min - 2 pkt. Stan się pogarszał,. zaburzenia
    oddychania spowodowane WCZEŚNIACTWEM! Potem 2 tygodnie na OION, masa
    leków z silnymi działaniami ubocznymi (np upośledzającymi słuch - na
    szczęście bez konsekwencji). Strach, łzy. Widac termin dla mojej
    córki to byłby 40, 41 tydzień ciąży, urodziła się miesiąc wcześniej.
    Napatrzyłam się na patologii ciązy na ludzkie nieszczęścia, na te
    dzielne kobiety, które świat przenosiły, a potem płakały przy
    inkubatorach. Nie róbcie tego swoim dzieciom. Jak przez parę
    miesięcy nie pomyjecie okien, będą nie najświeższe firanki, świat
    się nie zawali
    I to nie musi oznaczać, że jesteśmy mimozami, jak to okreśłiła
    któraś z koleżanek, ale matkami z wyobraźnią, odpowiedzialnymi za
    swoje dzieci, które całkowicie od nas zależą. I to dla nich
    wyhamowujemy, mimo że czasem energia nas roznosi i poszalałybyśmy.
    A co do męża... coż, mam takie koleżanki, które najpierw dumnie
    wszystko robiły, gotowały, prasowały, czyściły, sprzątały, zajmowały
    się dziećmi, a mąż miał tylko pracę zawodową i tylke. A potem były
    żale, że on nic nie robi. Ale po kilku latach traktowania go jak
    pana i władcy on to traktuje jako coś w pełni należnego i nie
    dopuszcza myśli, że zostanie mu to odebrane. Takie dziewczyny same
    na siebie kręcą bicz. Ale to ich sprawa.
  • 16.08.09, 11:12
    to wedlug pani mamy sie polozyc na 9 miesiecy i zarosnac pajeczynami i zeby nas
    robale oblazly?mysle ze jakas czystosc ii higiena obowiazuje ,czy tez pani uwaza
    ze z wszystkim nalezy czekac na meza az wroci z [pracy i uprzatnie za mna i
    dzieckiem pozostalosci po dniu????
    po drugie ja nie napisalam w zapytaniu nic o kopani w ogrodku dzwiganiu ciezarow
    tylko o najzwyklejszych czynnosciach ktore akurat mi problemu nie sprawiaja a ze
    ktos nie moze czy nie potrafi jak tu jedna z pań to bron boze nie namawiam jak
    to sie gada kazdy sobie,,,,,,moja kolezanka sie oszczedzala i urodzila w 30 tyg
    corke i co ?niemyla okien nie odkurzala a jednak....a sa takie co robia wszystko
    a urodzic niemoga takze reguly niema ,fakt ze gdybym miala zakazane od lekarza
    lezenie tobym starala sie lezec ale nie ukrywam ze szklanki bym za soba zmyla by
    na pierwszy rzut oka bylo w domu czysto
  • 16.08.09, 11:23
    agusia1812 napisała:

    > to wedlug pani mamy sie polozyc na 9 miesiecy i zarosnac
    pajeczynami i zeby nas
    > robale oblazly?


    Ty dalej nie odrozniasz wykonywania ciezszych prac domowych (czyli
    np. myia okien) od lezenia plackiem i oczekiwania, ze ktos ci tylek
    bedzie podcieral? Jestes zalosna, siedzisz tu od 3 dni i bronisz
    malomiasteczkowej mentalnosci kury domowej, ktorej zyciowm celem
    jest "miec podprzatane". Smiech na sali.

    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.

    Tak WYGLADAM
  • 16.08.09, 13:38
    to wlasnie ty i twoja kolezanka nie odruzniacie prac ciezkich od lekkich ja w
    watku nie napisalam zadnym ze ciezko w domu pracuje a ze dla ciebie umycie okna
    to niezly wyczyn to radze ci poloz sie na 9 miesiecy w szpitalu i wtedy tobie
    beda tylek podcierac bo chyba wedlug ciebie tak powinno byc ze kobieta w ciazy
    to do lozlka i czekac na porod i nie ruszajcie ja bo zaciazyla biedna ,ja
    niczego nie bronie poprostu nie jestem brudasem i jak mam sily to sprzatam co
    musze i niewiem co sie czepiasz kobieto mam prawo w swoim domu chodzic po glowie
    jak bede miala na to sily i checi a ty nierob nic boze mi to zwisa i powiewa
  • 16.08.09, 16:22

    Jesooo, jak belkot...Ty wiesz co to znaki przestankowe (ze o
    slowniku ortograficznym nie wspomne?). Tesci tych wypocin komentowac
    nie bede, bo nie jet tego warta.



    --
    It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
    resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
    physics and chemistry.

    Tak WYGLADAM
  • 16.08.09, 11:28
    Nie wiem, czemu jestes taka agresywna. Sama zadałaś pytanie o mycie
    okien i wieszanie firanek i że źle się potem poczułas, to teraz
    dostajesz odpowiedzi.
    Poza tym czym innym jest zmycie szklanki, jak piszesz, czy starcie
    kurzu, a czym innym gimnastyka przy oknach i firankach.
    I kolejna sprawa - piszesz, że nie będziesz czekac, aż mąż wróci z
    pracy. Tak się składa, że ja, a pewnie i wiele innych koleżanek z
    tego forum, również pracuje zawodowo. A obowiązki domowe w związku z
    tym w normalnej sytuacji dzielone są na pół z meżem. A ciąża te
    proporcje zmienia - mąż robi więcej, zwłaszcza tych cięższych
    rzeczy.
    Widać u Ciebie w domu jest inaczej. Ale to Twoja sprawa. Tylko jeśli
    wiesz wszystko lepiej, to nie zadawaj pytań na forum. bo potem
    obrażasz te, które Ci odpowiadają.
  • 16.08.09, 11:41
    elza10 napisała:

    > I kolejna sprawa - piszesz, że nie będziesz czekac, aż mąż wróci z
    > pracy. Tak się składa, że ja, a pewnie i wiele innych koleżanek z
    > tego forum, również pracuje zawodowo.


    Dokladnie. No ale jak sie tylko siedzi w domu i oglada ciagle "M jak
    milosc", gdzie okna sa na glanc wypucowane, to i sie zaczyna miec
    podobne ambicje.

    --
    Panta rei
  • 16.08.09, 11:44
    smile smile smile
  • 16.08.09, 13:43
    tak zadalam to pytanie i wspominalam ze zle sie poczulam?a nie pytalam czy wasi
    mezowie haruja w domu od switu do nocy a wy sie wypowiadacie wq tym tylko
    temacie bo moj maz......robi to i tamto
    wspominalam iz moj maz tez wiele w domu robi ale was boli to iz wasz myje okna a
    moj nie i szukacie slow krytyki ,tak jak juz pisalam dostalam 3 watki konkretne
    i wiecej nie potrzebuje teraz to juz glupie pisanie dogadywanie i strata czasu
    ja bardzo sie ciesz ze macie takie wspaniale polowki ale ja mam rownie dobrego i
    kochanego meza takze darujcie sobie naprawdewinkpozdrawiam
  • 16.08.09, 12:21
    A myj te okna myj. U sąsiadów też. Samobójcze geny powinny się eliminować z
    populacji. Matka Ewolucja na pewno będzie z Ciebie dumna.
    > fakt ze gdybym miala zakazane od lekarza
    > lezenie tobym starala sie lezec ale nie ukrywam ze szklanki bym za soba zmyla b
    > y
    > na pierwszy rzut oka bylo w domu czysto
    A ja myślałam, że wcześniak z problemami to jest jednak w Pcimiu Średnim
    większy wstyd niźli brudne szklanki. Cały czas się człowiek czegoś na forum
    nowego uczy. Żebyś i Ty nie czuła się poszkodowana -
    nakazał, a nie zakazał, nie z czasownikami piszemy oddzielnie (pisanie razem to
    wstyd i nawet ciąża nas nie usprawiedliwia). O interpunkcji porozmawiamy przy
    następnym poście.
    --
    Loitering with content.
  • 16.08.09, 13:50
    dla mnie juz jestes nikim skoro twierdzisz iz wczesniak z problemami to
    wstyd!!!!!!!!!!!!!to znaczy ze kobieta ktora ma chore czy dziecko wczesniaka ma
    je zamknac do pywnicy i nie pokazywac swiatu?bo wstyd???????dziewczyno mam
    nadzieje ze pan bog ci wybaczy to co napisalas
    ty mi tu bledow interpunkcyjnych nie szukaj tylko pokaz w domu wszystkim co tu
    napisalas iz wczesniak to wstyd a tym bardziej z problemami ,modl sie by cie to
    nie spotkalo bo juz wyobrazam sobie los tego dziecka z twoim podejsciem
  • 16.08.09, 15:29
    Agusia zadałaś pytanie, na które sama sobie odpowiedziałaś. Źle się poczułaś po
    myciu okien. Każda starsza kobieta by Ci powiedziała, że okien w ciąży się nie
    myje, wiąże się to z podnoszeniem rąk, wchodzeniem na pewną wysokość. I nie
    jesteś chyba w takiej zdrowej ciąży jesli brałas fenotrol. I policz dobrze-
    urodzić możesz nawet dopiero za miesiąc.Jak mąż nie umie myć okien to może mama,
    przyjaciółka albo wynajęta osoba. Mąż pewnie nie będzie umiał kąpać i przewijać
    bo zrobisz to lepiej, nie?
  • 16.08.09, 17:22
    nie urodzic moge dwa tygodnie przed terminem lub po nim ,nie musze urodzic w
    przewidywany termin porodu
  • 16.08.09, 17:26
    agusia1812 napisała:

    > nie urodzic moge dwa tygodnie przed terminem lub po nim ,nie musze urodzic w
    > przewidywany termin porodu

    Oczywiście, że możesz ale czym innym jest naturalny, niczym nie sprowokowany
    poród a czym innym wywołany skurczami powstałymi na skutek nadmiernego wysiłku.
    Skoro Twoja ciąża była podtrzymywana, to najwidoczniej organizm jest wrażliwszy
    niz u kobiety przeciętnej.
    Widziałam już w inkubatorach dzieci urodzone na przełomie 36 i 37 tygodnia.
    zdarza się bowiem, że takie dziecko nie jest jeszcze gotowe do wyjścia.
    Aga, rób co chcesz, myj okna a nawet lataj na paralotni ale nie wmawiaj, że
    dziecko urodzone w 36 tygodniu to "tylko" 2 tygodnie przed terminem i że jest
    ok. Bo może być bardzo nie ok.
    Z tonów Twojej wypowiedzi wnioskuję, że wiesz wszystko najlepiej zatem życzę,
    byś nie przekonała się na własnej skórze jak bardzo możesz się mylić.
    Gdyby narodziny w 36tc nie były ryzykowne, to uznane byłyby za terminowe
    rozwiązanie ciąży.


    --
    Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
  • 16.08.09, 18:30
    juz zaczelam 37tydz a nie powiedzialam ze 36 tydz to jest dwa tygodnie przed
    terminem,i nikomu nic nie wmawiam,zreszta wiem co gadaja mi lekarze i polozne
    zreszta chyba wiedza madrzejsci od was, ty widzialas dziecko w inkubatorze z
    36tyg ja widzialam z 30tyg dziewczynka zdrowa i silna juz dsawno w domu i ma sie
    super
  • 16.08.09, 18:33
    agusia1812 napisała:

    > zreszta chyba wiedza madrzejsci od was, ty widzialas dziecko w inkubatorze z
    > 36tyg ja widzialam z 30tyg dziewczynka zdrowa i silna juz dsawno w domu i ma si
    > e
    > super

    Dlatego napisałam, wiesz wszystko najlepiej. Jeśli chcesz się przyrównywać do 30
    tygodniowej dziewczynki w domu, to wsiadaj na motor. Ja w trosce o dziecko wolę
    włączyć wyobraźnię i przewidzieć ewentualną możliwość. proponuję też byś
    pięciolatkowi pozwoliła jarać faje i prowadzić auto, widziałam raz takie cudo,
    popatrz, żyło.

    --
    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
  • 16.08.09, 18:42
    ty jestes nastepna jakas nienormalna pokaz mi watek w ktorym opisuje jak haruje
    od rana do nocy,no czekam
  • 16.08.09, 18:47
    agusia1812 napisała:

    > ty jestes nastepna jakas nienormalna pokaz mi watek w ktorym opisuje jak haruje
    > od rana do nocy,no czekam

    Nie ja jestem nienormalna. nienormalna jest każda, która po podtrzymaniu
    wykonuje czynności prowadzące do rozwierania szyjki macicy. Naucz się czytać ze
    zrozumieniem, nie trzeba harować przez całą dobę, żeby się o poród doprosić.
    Wystarczy po f. chwila większego wysiłku.


    --
    Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
  • 16.08.09, 18:53
    ja sie juz zbytnio martwic nie musze czy mi sie szyjka zacznie roizwierac bo ma
    juz powoli prawo pa
  • 16.08.09, 17:29
    2 tygodnie przed terminem to 38 tc. nie 37 i nie 36. Ciąża trwa pełne 40
    tygodni. Dziecko urodzone terminowo to dziecko urodzone w 40 tygodniu i +/- 2
    tygodnie przed terminem, czyli przedział 38-42.
    Między 37 a 38 tygodniu jest mocna różnica w rozwoju płodu.
    --
    Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
  • 16.08.09, 18:40
    moja kolezanka wczoraj trafila do szpitala w 36tyg z bolami i skurczami
    porodowymi,to dlaczego niechca jej zatrzymac akcji tylko wyraznie powiedzial
    ordynator ze dziecko jest w pelni rozwiniete i moze sie urodzic,dlaczego
    fenoterol kaza odstawiac w 36 tyg?przeciez jedna kobieta moze urodzic zaraz po
    odstawieniu ?wiem ze kazdy tydzien wiecej w brzuchu matki jest cenny dla dziecka
    ,ale i tak jestem juz w korzystniejszej sytuacji nizeli kobiety w 33 np,zreszta
    ja w watku nie pytalam o tygodnie ciazy od tego mam swojego lekarza i wybaczcie
    ale jego bede sie sluchala
  • 16.08.09, 18:46
    agusia1812 napisała:

    > moja kolezanka wczoraj trafila do szpitala w 36tyg z bolami i skurczami
    > porodowymi,to dlaczego niechca jej zatrzymac akcji tylko wyraznie powiedzial
    > ordynator ze dziecko jest w pelni rozwiniete i moze sie urodzic,

    Bo w 36 tygodniu już się nie powstrzymuje a czy dziecko jest w pełni rozwinięte
    to się okaże po porodzie, przed porodem nikt nie jest w stanie tego stwierdzić
    całą pewnością. Po 36 tygodniu narodziny uważa się za późne wcześniactwo, czyli
    szanse na przeżycie są bardzo duże.
    Na sali leżałam z taką jedną którą wypisali na początku 36 tygodnia i skończyli
    podtrzymywać, wtedy ona stwierdziła, że weźmie się za mycie okien, żeby szybko
    wrócić. Lekarz powiedział wyraźnie: powinna pani wrócić na leżąco i niech nawet
    nie myśli o jakimkolwiek wysiłku, który może doprowadzić do przedwczesnego porodu.

    > dlaczego
    > fenoterol kaza odstawiac w 36 tyg?
    > ja w watku nie pytalam o tygodnie ciazy od tego mam swojego lekarza i wybaczci
    > e
    > ale jego bede sie sluchala

    A! Czyli kazała Ci przy okazji myć okna, podłogi i robić wszystko, żeby urodzić?
    Chciałbym to od niej usłyszeć.

    Swoją drogą w jednym wątku z 10 sierpnia napisałaś że w czwartek 14 sierpnia
    ZACZYNASZ 36 tydzień, dlaczego więc teraz twierdzisz, że jesteś w 37? Wygląda to
    jak naciąganie tygodni dla osiągnięcia określonego efektu.

    A słuchaj kogo chcesz ale nie pisz bzdur, że poród w 36 tc jest super w terminie
    i w ogóle w pełni rozwinięte dzieci się wtedy rodzą.


    --
    http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
  • 16.08.09, 18:56
    nie denerwuj si tak bo to tez grozi skurczom za szybkim i po co ci to,nie nie
    mowil mi lekarz ze mam szalec z pracami ale jesli mam sily i czuje sie dobrze to
    lezec nie musze i moge sie krzatac po domu robiac co nieco ,zreszta po jaki kit
    ja sie tlumacze zaraz wam plan dnia podam,
  • 16.08.09, 18:59
    po drugie nie napisalam ze zaczynam 36tydz,,,,,,tylko zapytanie bylo DZIEWCZYNY
    CZY W 36 TYG ..........
    a to rowie dobrze mogl byc jego koniec,takze naprawde nie szukaj mi tu uczepienia
  • 16.08.09, 19:08
    agusia1812 napisała:

    > po drugie nie napisalam ze zaczynam 36tydz,,,,,,tylko zapytanie bylo DZIEWCZYNY
    > CZY W 36 TYG ..........
    > a to rowie dobrze mogl byc jego koniec

    Pokażę Ci to palcem. W
    >>TYM<<
    wątku z 10.08 napisałaś dokładnie tak:
    "JA W CZWARTEK ZACZYNAM 36TYDZIEN"

    Gdzie tu koniec 36 tygodnia? Przy jego początku? Wracaj do garówi okien, Agusiu.
    Faktycznie to chyba najlepsze, co potrafisz, bo liczyć raczej nie wink


    --
    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
  • 16.08.09, 19:04
    agusia1812 napisała:

    > nie denerwuj si tak bo to tez grozi skurczom za szybkim i po co ci to,

    Hehehe najbliższe skurcze jakie mi grożą, to za jakieś 30 dni przy kolejnej
    miesiączce wink I skąd wniosek że się denerwuję? ie zakładaj, że wszyscy tak czują
    jak Ty. Dla mnie po prostu wypisujesz bzdury, plączesz się i tyle.

    > i moge sie krzatac po domu robiac co nieco ,zreszta po jaki kit
    > ja sie tlumacze zaraz wam plan dnia podam,

    No tak, tak. Co nieco mycie okien. To ja pójdę co nieco upichcić i przygotuję
    obiad dla wojska wink


    --
    Córcia :: NPR - wykresy :: Moje wspomnienia...
  • 16.08.09, 19:02
    a masz gwarancje ze w 40 tyg urodzisz zdrowe dziecko?szanse wieksze ale czy tak
    jest zawsze tylko dlatego ze donoszone??????/?/
  • 16.08.09, 19:05
    agusia1812 napisała:

    > a masz gwarancje ze w 40 tyg urodzisz zdrowe dziecko?szanse wieksze ale czy tak
    > jest zawsze tylko dlatego ze donoszone??????/?/

    Naprawdę nie widzisz różnicy między nieuniknionym a wyproszonym na własne
    życzenie? Nie? To w zasadzie współczuję.


    --
    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
  • 16.08.09, 19:12
    wychodzac z wanny tez mozesz dostac skurczy,a ja sobie okno jedno mylam bez
    pospiechu i bez wspinania sie po drabinkach i krzeslach takze nie komentuj
  • 16.08.09, 19:15
    agusia1812 napisała:

    > wychodzac z wanny tez mozesz dostac skurczy,a ja sobie okno jedno mylam bez
    > pospiechu i bez wspinania sie po drabinkach i krzeslach takze nie komentuj

    Mnie nie obchodzi ile okien umyłaś i w jaki sposób. Obchodzi mnie, że piszesz
    bzdury, że dziecko urodzone w 36 tygodniu jest bezpieczne. Nie odwracaj kota
    ogonem bo to jak myjesz okna najmniej mnie obchodzi. nie siej mitów. TO
    komentuję, nic innego.


    --
    http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1241.gif
  • 16.08.09, 19:18
    ty mi rowniez nie wmawiaj iz nic nie robiac urodze zdrowe i ze nie dostane
    przedwczesnych skurczy bo to mit
  • 16.08.09, 19:22
    i nikomu nie wmawiam ze w 36 tyg bedzie ok ,bo niemozna tego zagwarantowac w
    40,,ale niema takiej regułki ze lezac cala ciaze uniknie sie wad rozwojowych i
  • 16.08.09, 19:35
    idź Agusiu do garów, idź wink

    --
    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/myszy/myszy22.gif
  • 16.08.09, 21:43
    Mycie okien i wieszanie firanek to akurat niezły sposób na
    przybliżenie porodu, skrócenie szyjki macicy itp. - nawet osobie w
    pełni sił może się wtedy zakręcić w głowie. W ciąży środek ciężkości
    jest przesunięty. Dlatego jak strasznie Ci na tym zależy to myj
    sobie te okna, ale na raty np 1 dziennie: rano mycie po południu
    wieszanie firanek. Co do reszty porządków to może nie przestawiaj
    juz także mebli, reszta zaś jest chyba niegroźna. Niektóre kobiety
    maja potrzebę sprzatania przed porodem i bardzo dobrze- przynajmniej
    są czymś zajęte nie tylko czekniem.
  • 18.08.09, 10:50
    nie czytalam wszystkich postow, ale chyba wam sie nudzi na
    zwolnieniu smile w trakcie tej burzliwej dyskusji mozna by chyba umyc z
    10 okien smile

    a tak powazniej: w 36 tc przyszla do mnie pani, umyla okna, podlogi,
    lazienke i kuchnie, jest bardzo energiczna, zajelo jej to 3 godziny,
    zaplacilam 50 zl. Mysle, ze kwota ta nie jest warta zmeczenia lub
    przedwczesnego porodu! Zwlaszcza, ze sama robilabym to 3 dni, a nie
    3 godziny.
  • 18.08.09, 13:33
    czy przyjmujecie gości w czasie ciąży, gotujecie im, usługujecie???
    Bo dla mnie to też jest męczące(jestem w 6 miesiącu), dlatego pytam a ostatnio
    miałam co tydzień.
  • 20.08.09, 21:39
    nie. normalni nie przyjda/nie przyjada, bo wiedza, ze mogloby to byc
    meczace, sama nie zapraszam, znajomi meza chcieli sie wprosic na 2
    dni (jestem w 9 miesiacu), ale sie nie zgodzilam.
  • 21.08.09, 03:10
    ja robilam wszystko, oczywiscie nie wszystko na raz jednego dnia ale codziennie
    po troche, okna tez wymylam, podlogi szorowalam, zakupy do samego konca nosilam
    i jeszce godzinami sie wloczylam po miescie. Ale ja sie bardzo dobrze czulam na
    koncowce i bylam dosc sprawna takze nie potrafie sobie wyobrazic, ze nie
    moglabym sobie butow zasznurowac czy wydepilowac lub obciac paznokci u stop bez
    czyjejs pomocy.
  • 21.08.09, 03:30
    dziwia mnie niektore wypowiedzi, ze umycie dwoch okien i zawieszenie firanek to
    niebezpieczne zajecie ponad sily ciezarnej. Mnie nikt nie uprzedzal o
    niebezpiecznych zajeciach. Oczywiscie ciezarow bym nie dzwigala ani mebli nie
    podnosila. W 35tyg. zaczela mi sie szyjka rozwierac wiec lezalam do 37 tyg
    zgodnie z zaleceniem lekarza a potem zaczelam znow sie ruszac. Chyba chodzi o
    to, zeby w miare normalne i aktywne zycie prowadzic jesli tylko sily i stan
    zdrowia pozwalaja. Mnie wysilek fizyczny w koncowce obu ciaz dawal satysfakcje
    (nie chodzi o satysfakcje kury domowej z wysprzatanego domu) dzialal na mnie
    uspokajajaco i dodawal optymizmu oraz ufnosci we wlasne fizyczne mozliwosci a to
    dla mnie zawsze bylo wazne nie tylko w ciazy. Nie chce tu niczego nikomu
    insynuowac ale uwazam, ze ja wielu dolegliwosci m.in. opuchlizna, bole plecow
    uniknelam wlasnie dzieki ruchowi i nie pisze tu o sporcie a o naturalnej
    aktywnosci w zyciu codziennym.
  • 21.08.09, 17:42
    Ja jeste 34 tc i tez wszystko robie. Okien jeszcze nie myłam bo
    czekam zeby było blizej przyjścia malucha czysto, ale mysle ze
    umyje. Ryzyko jedyne jest takie zeby nie spaśc z draboiny czy z
    krzesła wiec po prostu trzeba byc uważnym i tyle. Ja tez sobie nie
    wyobrażam siedzenia bezczynnie, bo bym sie zanudziła.I też mysle ze
    dzieki duzej aktywnosci ruchowej, nie przytyłam zbyt wiele i nie mam
    żadnych innych dolegliwosci. Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.