Dodaj do ulubionych

Prosze poszukac na dziale dziecięcym~!

24.11.09, 22:30
No wlasnie.. Moj ulubiony tekst, ktory slysze co 2gi dzien
(naprawde). Temat rzeka. Zwracam sie tutaj głównie do drobniejszych
kobietek- czesto was to spotyka?

Ja ilekroc komus wspomne, ze bluzki z rozmiaru 34 potrafia na mnie
wisiec, spodnie sa za dlugie, a buty w rozmiarze 35 za duze
otrzymuje jedna "zlota" rade: poszukaj na dziale dzieciecym.
Wtedy to krew sie we mnie gotuje. Czy nikomu nie przyszlo do glowy,
ze w wieku 18 lat przy swoich wymiarach (niezwykle imponujacych;):
85(w porywach)-60-90 i 156 cm wzrostu poszukuje glownie butow na
obcasie, oraz KOBIECYCH swetrow i koszul? Jak ludzie moga byc tak
ograniczeni, i odsylac nas, dorosle kobiety, na dzial dzieciecy?

Mnie to osobiscie bardzo rusza, bo wygladam jak dzieciak (z twarzy..
i wzrostu XD) i nie lubie jak ktos jeszcze proponuje ubieranie mi
sie w bluzeczki z myszka miki, oraz zakladanie rozowych bucikow w
motylki. To niesamowicie irytujace. Jestem mloda, ale jednak.. nie
mam ochoty chodzic tylko w bluzach. Chce wygladac na swoj wiek, nie
na 13 -.-'

Pomijam fakt, ze ubrania dzieciece juz zupelnie nie uwzgledniaja
ksztaltow KOBIETY. Biustu. Talii. Pupy. Jak mam w tym jakos
wygladac? ;/
Edytor zaawansowany
  • plecha1 24.11.09, 23:49
    W dziale dziecięcym czasem można znaleźć naprawdę fajne rzeczy, które o dziwo
    pasują na dorosłą kobietę. Sama mam np. dziecięce spodnie czy dziecięce sandały
    sportowe. Niemniej jednak problem zaczyna się w momencie, kiedy potrzebuje się
    rzeczy bardziej eleganckich. Niestety, dziecięca elegancja różni się od
    kobiecej. W przypadku mniej oficjalnych ubrań nie ma różnicy, szczególnie w
    sklepach sportowych, gdzie kolekcja dziecięca jest sporo tańsza od "dorosłej".
    Pozostaje mi tylko radzić Ci szukać poza sieciówkami. Sieciówki maja absurdalną
    rozmiarówkę i ja, nie będąc chudą osobą, często stwierdzam, że XS jest trochę za
    duże. Natomiast w mniejszych sklepach noszę 36, 38.
  • magdalaena1977 25.11.09, 01:09
    Odpowiadasz na:
    > Czy nikomu nie przyszlo do glowy,
    > ze w wieku 18 lat przy swoich wymiarach (niezwykle imponujacych;):
    > 85(w porywach)-60-90 i 156 cm wzrostu poszukuje glownie butow na
    > obcasie, oraz KOBIECYCH swetrow i koszul?
    Ja znam Panią pod 70, która ma podobne problemy. Szczególnie zapadła mi w pamięć
    opowieść o tym, jak szła do szpitala i szukała koszulki / piżamki bez bohaterów
    kreskówek.
    --
    Magdalaena
  • maggi9 25.11.09, 11:57
    A oglądałaś te ciuchy z działów dzieciecych?
    Bo czasami bywają tam na prawdę super rzeczy i to wcale nie w kolorze różowym
    albo z postaciami z kreskówek.Mnie na przykład bardzo podobaja się niektóre
    rzeczy z dzieciecej zary.Ale niestety jestem za duża.Bo pomimo wieku wyższego
    niż 18 lat gdybym tylko mogła chętnie bym coś tam zakupiła.
    Owszem dziecięce ciuchy często nie uwzględniają biustu, talii etc ale można coś
    tam znaleźć.I nie ma się co obruszać.
    A poza tym radzę poszukać sklepów, które mają linię petite albo short.Np
    marks&spencer albo next.
  • plecha1 25.11.09, 15:38
    Z wymiarami 90-65-87 (mniej więcej, dawno się nie mierzyłam) weszłam w sweter
    134/140... Sweter na ośmio- dziewięcioletnią dziewczynkę leżał idealnie w
    biuście, talii i biodrach. Nie wiedziałam czy mam siąść i się śmiać, czy płakać
    nad producentami, którzy na takie coś wpadli. Źle wszyta metka odpada, bo
    jechałam po kolei rozmiarami w dół, aż do tego (z pominięciem 140/146, bo akurat
    nie było).
  • czekoladowy_cukierek 25.11.09, 18:11
    A takiego czegos, to ja jeszcze nie widzialam :D.. Gdzie ty go
    kupilas?:D
  • plecha1 25.11.09, 19:01
    Nie kupiłam, bo miał trochę za krótkie rękawy, ale w C&A. Do teraz jestem w
    szoku. Ale może pojadę do sklepu w innej galerii zmierzyć 140/146? ;) Może
    będzie leżało i rękawy będą ciut dłuższe ;)
  • czekoladowy_cukierek 26.11.09, 17:39
    Mozna probowac ;)
    No ale wlasnie- jak nie biust, jak nie talia, czy biodra to te
    nieszczesne rekawy.
    Np w swoim plaszczu mam ciut za dlugie znowu :D (ale zyje)
  • czekoladowy_cukierek 25.11.09, 18:10
    Wiadomo, ze czasem mozna cos wylapac na dzieciecych. Ale jak chodzi
    o buty to tylko baleriny, albo sandalki jakies (i to tez.. trzeba
    miec szczescie) A ja akurat plaskich butow (poza sportowymi, ktore
    juz sila rzeczy sa plaskie) nie lubie. Zwyczajnie, do np. sukienki
    balerinek nie zaloze, bo uwazam ze wygladam jak kaczuszka i obcas
    musze miec. Tylko ze np. szpilek- no same wiecie, nie znajde tam.
    Bluzke znajde, taka zwykla normalna, albo jakis t-shirt. Ale
    koszula, to juz gorzej. Tutaj ratuje tylko młodziezowka ;D.
    Wiec wiadomo, ciuchy jakieees tam sa. Tylko ze ja postanowilam sobie
    wykreowac konkretny wizerunek siebie, bardziej powazny. No i tutaj
    zaczal sie problem :P.. Bo jak ja szukam butow do spodnicy, a ktos
    mnie wysyla do dzialu dzieciecego.. to litosci. Przeciez nie pojde
    na mature w sandalkach dzieciecych :(
  • plecha1 25.11.09, 19:07
    Mama dzisiaj kupiła klasyczne kozaki, szeroki obcas, zaokrąglony nosek, wysokie
    i czarne. Rozmiar 35, firma Nico Rarini. Jeszcze nie googlałam, czy ma jakieś
    inne modele, ale potem zapomnę tutaj napisać.
  • latajacamysz 01.12.09, 23:00
    Mam podobnie z ubraniami 156, 80-60-85 :) chociaż noszę buty 35.5 - ale też
    trudno znaleźć. Ryłko ma numerację od 34 i połówki też bywają chociaż ja nie
    kupiłam żadnych bo jakoś nie wygodnie mi w nich.
    Najlepsze czółenka, na słupku dostałam we Lwowie - produkcja polska, firma z
    Podkarpacia! Ubrań w małych rozmiarach też mają na pęczki od 32 rozmiaru! A niby
    dziewczyny na ulicy nie takie malutkie ;)

    Po powrocie szukałam, nie ma ich na polskim rynku :( co prawda było to 2 lata
    temu, może jeszcze raz poguglam...
  • czekoladowy_cukierek 03.12.09, 20:26
    No wlasnie, to wcale nie jest takie banalne.. Kupienie czegos w
    polsce Mnie ratuje C&A xD 90% moich ciuchow to Clockhause, bo
    ichniejsze 34 na mnie nie wisi. Ciuchow w 36 to ja nawet nie mierze,
    zarowno spodni, jak i bluzek czy plaszczy, bo wisza ;).. Sadze ze 32
    miejscami tez bylby niezly (gora :D) ale jakos ciezko dorwac..
    przynajmniej mi. Bershka niby ma 32, to bede musiala pogrzebac tam
    czesciej :).. No ale nadal pozostaje mi kwestia butow. 34, szpilki..
    ktore do tego nie wygladalyby jak dla babci (w mojej ocenie 90%
    fasonow rylko NIE nadaje sie dla kobiety przed 30. Ale to moje
    zdanie), a jednoczesnie nie mialy obcasow 10 cm.. ciezko dostac..
    Tak wiec zazdroszcze rozmiaru 35,5 niby wybor tez nie za ciekawy,
    ale jednak predzej dopasuje sie za duze 35 na ciebie, niz znajdzie
    buta na moja stope ;D.. Ja co roku mierze te 35 w CCC (bo maja
    najwiekszy wybor w sumie..) i jakos nigdy nie zdazylo mi sie, zeby
    jakas para byla za mala rozmiarowo, czyli dobra na moja stope :<..
    No szkoda szkoda.. Jak juz cos produkuja, to zawsze za duze. Zarowno
    ciuchy, jak i buty. :P
  • marciasek 29.12.09, 11:42
    > No ale nadal pozostaje mi kwestia butow. 34, szpilki..
    > ktore do tego nie wygladalyby jak dla babci (w mojej ocenie 90%
    > fasonow rylko NIE nadaje sie dla kobiety przed 30.


    ekhem, wywnioskowałam, że po trzydziestce to już zaczyna się wiek babciny ;)
  • turzyca 22.01.10, 18:44
    34, szpilki..
    > ktore do tego nie wygladalyby jak dla babci (w mojej ocenie 90%
    > fasonow rylko NIE nadaje sie dla kobiety przed 30. Ale to moje
    > zdanie), a jednoczesnie nie mialy obcasow 10 cm.. ciezko dostac..

    Bo nie ma ich w kazdym sklepie?
    forum.gazeta.pl/forum/w,45639,77517159,,Buty.html?v=2
    forum.gazeta.pl/forum/w,45639,90031144,,buty_rozmiar_32_33_34.html?v=2
    forum.gazeta.pl/forum/w,45639,58438187,,maly_wzrost_mala_stopa_.html?v=2
    --
    Tak wygląda turzyca:), która znalazła szalenie ciekawy wątek. ;)
  • indigo-rose 22.12.09, 23:00
    To bardzo ciekawe, co piszesz, bo ja przy wymiarach b. podobnych
    90-60-85 (zaokrąglam i uśredniam, bo nie chce mi się teraz mierzyć, ale to coś
    koło tego będzie) i wzroście 158 *nigdy* nie usłyszałam takiego tekstu. Nie
    wysłano mnie też na dział dziecięcy ze stopą rozmiar małe (wąskie) 37, którą
    często muszę wciskać w 36. Może miałam szczęście do milszych sprzedawców ;)
    --
    62/89-91 :)
  • czekoladowy_cukierek 26.12.09, 22:52
    no ciebie ze stopa 36 to jeszcze nie wysla, bo damska rozmiarowka
    zaczyna sie od 36 (czesto...) lub od 35 (np. w ccc..) ale mnie ze
    stopa 34 to niby gdzie? tylko na dzieciecy. Bo do nich nie dociera,
    ze jest male, ale jednak grono kobiet z takimi stopami, lub nawet
    mniejszymi. Mozna powiedziec: mialas szczescie, albo.. ja mialam
    pecha.
  • marciasek 29.12.09, 11:45
    dociera, dociera, że jest małe grono kobiet ze stopami <36 i >41. I właśnie dlatego, że jest ono małe, nie opłaca się uwzględniać go w rozmiarówkach. Załatwiła nas ekonomia :/
  • tu-tusia 23.03.10, 19:12
    Wybacz, ale strasznie mnie zdenerwowałaś tym postem. Idąc Twoim rozumowaniem
    jest też mało kobiet noszących miseczkę jj czy k. Nie produkujmy dla nich
    staników! Po co? Nie wiem czy zauważyłaś, ale rynek robi postępy i idzie właśnie
    w drugą stronę. Przy obecnym poziomie konkurencji wygrać mogę te firmy, które są
    elastyczne i ukierunkowane na klienta, a co za tym idzie dopasowują się do jego
    potrzeb.
    Poza tym kobiet z rozmiarem stopy 34 wcale nie jest tak mało. Znam co najmniej
    10 i to nie 17latek.
  • plecha1 30.03.10, 19:36
    Moim zdaniem to przecież gorzka refleksja związana z prawami rynku, tym
    bardziej, że autorka posta nosi buty w małym rozmiarze (wnioskując pod
    "załatwiła NAS ekonomia :/"). Uważasz, że w ramach masochizmu cieszy się, że nie
    ma dla niej butów i twierdzi, że nie powinno się ich produkować?
  • ko_kartka 13.04.10, 10:27
    > Poza tym kobiet z rozmiarem stopy 34 wcale nie jest tak mało. Znam co najmniej
    > 10 i to nie 17latek.

    A ja nie znam ŻADNEJ dorosłej kobiety z rozmiarem stopy 34. To primo. Secundo -
    ile kobiet znasz w ogóle? 100? 500? 1000? To ta Twoja dziesiątka to próbka na
    granicy błędu statystycznego - więc nie oburzaj się, że ktoś logicznie zauważa,
    że jest ich mniej niż osób z rozmiarem 38, co zauważają też producenci.
  • ko_kartka 13.04.10, 10:30
    Co oczywiście nie oznacza, że nie powinno się produkować obuwia dla dorosłych
    kobiet w skrajnych rozmiarach. Ale ile jest modeli staników z miseczką K, tyle
    jest modeli szpilek w rozmiarze 34.
  • besame.mucho 27.12.09, 11:45
    A ja mając 172 cm wzrostu, wymiary ok. 97-63-96 i stopę 38-39 często
    oglądając działy dziecięce żałuję, że jestem za duża na te ciuchy,
    bo szalenie mi się podobają. No i pamiętam, jak zazdrościłam mamie,
    która była drobniutka i miała rozmiar stopy 35 i mogła kupować te
    wszystkie rzeczy.
    Jasne, eleganckich ciuchów trzeba szukać gdzie indziej, ale takie
    zwykłe, codzienne, bardzo mi się w działach dziecięcych podobają -
    często o wiele bardziej, niż w działach dla dorosłych. Może będziesz
    miała tak jak ja i jeszcze Ci się odwidzi - jak miałam 18 lat, to
    przerabiałam okres (u mnie dosyć krótki, bo kilkumiesięczny)
    codziennych spódnic, obcasów, makijażu i nienagannej fryzury, teraz
    mi się odwidziało i najchętniej chodzę w dżinsach po starszym bracie
    i tenisówkach ;).
    --
    Dobrze dobrany stanik
  • alex_k 13.01.10, 19:02
    Mam podobne wymiary, tyle ze mniej wzrostu a 2 razy wiecej lat. W
    związku z tymi latami nauczyłam się już całkiem sprawnie: skracać,
    zwężać itp.
    Odkryłam też pozytywy, takie małe ciuszki bywają na wyprzedażach,na
    Allegro często zdarza mi się zapłacić grosze za wąski i krótki
    ciuszek, którego nikt nie chce kupić :-) Podobnie z butami (35)
    Co do młodszego od rzeczywistego wyglądu, to tak jak kiedyś
    irytowało, to teraz bawi, czy wręcz cieszy.
    Ostatnio uśmiałam się serdecznie podczas kursu, który prowadzę w
    domu kultury dla gimnazjalistek. Wpada jakaś kobicina i krzyczy: A
    co wy tu dziewczynki same robicie? Na moje próby wyjaśnień żadnej
    reakcji, tylko tłumaczenie, że nie możemy tu przebywać bez opieki
    kogos dorosłego.
    Kobicinkę usprawiedliwia nieco fakt, że tego dnia miałam akurat
    kucyki :-)
    --
    62/87 60G

    Mój decoupage
    Jak odszukać "tego przeklętego motyla, który-trzepocząc skrzydełkami-
    powoduje wszystkie burze, jakie nas nachodzą, i zmusić go, zeby
    przestał"?
  • elftherinii 02.04.10, 13:06
    Mi nigdy nie zaproponowano ubrań dla dzieci. Inna sprawa, że kto przy zdrowych zmysłach zasugeruje to osobie, której wzrok mówi: "tylko spróbuj dotknąć to zagryzę" :)
    Wydaje mi się, że to sugerowanie ubrań dziecięcych nie zależy tylko od wymiarów (moje: 94 biodra, 60 talia, 85 biust, 159 wzrost, 18 lat)ale raczej też od tego jak się nosisz i całościowo wyglądasz. Ja mam typ urody zimy, co w połączeniu z czarnymi ubraniami sprawia, że wyglądam trochę groźnie - jak dodam do tego pewny krok i kpiące spojrzenie to raczej sugerowanie mi ubrania z myszką miki byłoby niezłą próbą samobójczą (chyba że ktoś jest masochistą):).
    No i jeśli na mnie bluzka w rozmiarze 34 wisi a pani na pytanie o rozmiar 32 dziwnie patrzy to komentuję tylko, że szkoda, że mają skopaną/niepełną rozmiarówkę:)
    A propozycję szukania na dziale dziecięcym wykpiłabym okrutnie i natychmiastowo.
  • indigo-rose 18.04.10, 19:24
    No ja mierzyłam spodnie i szorty w NewYorkerze i 34 było sporo za duże. 32 nie
    było. Uznałam to za zupełny absurd, bo wprawdzie mam te 84 w biodrach, to jednak
    jest dość trochę szczuplejszych dziewczyn.
    PS. Spodnie 32-34, bluzka 38-40, a ja mimo wszystko czuję się proporcjonalna, to
    chyba coś jest nie tak z rozmiarami?
    --
    62/89-91 :)
  • elftherinii 18.04.10, 20:34
    Ale to, że z rozmiarami jest coś nie tak to wiadomo chyba od dawna?:)
    Mnie ostatnio zaczęło fascynować, że wchodzę w spodnie 34-36 (26/32). To ciekawe bo mam ponad 10 cm w biodrach więcej. I to na pewno nie błąd pomiaru. Dlatego zastanawiam się, co noszą (w sensie dlaczego nosimy taki sam rozmiar:))dziewczyny o takich wymiarach bioder jak Twoje i mniej.
  • indigo-rose 19.04.10, 15:52
    Mogę powiedzieć za siebie: noszą po prostu bardziej obcisłe modele z ewentualnym
    paskiem :) Może masz trochę szczuplejszy tyłek i uda niż ja. Albo po prostu nie
    odstają Ci te spodnie w pasie i biodrach.
    Natomiast co noszą szczuplejsze dziewczyny - serio, nie mam pojęcia.
    --
    62/89-91 :)
  • elftherinii 19.04.10, 18:10
    No fakt - nie odstają. Ale spódnice już wszystkie mam szyte bo te w sklepie by
    zjechały... Jakoś szczuplejszy tyłek przy 10 cm więcej mi się kłóci z logiką;D
    Mnie to fascynuje - przy jednoczesnym promowaniu chudości, nie da się kupić
    ubrań w małych rozmiarach. Troche brak konsekwencji się kłania.
  • indigo-rose 19.04.10, 20:20
    Też mnie to fascynuje :) ostatnio zastanawiałam się właśnie nad tym, kiedy
    kupowałam dżinsy - w całym sklepie była tylko jedna, słowem, jedna para, w
    której się nie dopięłam (i to najprawdopodobniej za sprawą fasonu, bo rozmiar
    więcej już wisiał tu i ówdzie), a na palcach jednej ręki mogłam zliczyć pary w
    mniej więcej moim rozmiarze. Jedna pasująca była jak prezent od losu.
    Żartuję sobie: "a jednak są kobiety jak szkielety" i nagle myślę: chwila,
    przecież wcale nie jestem taka chuda, a właśnie kupiłam najwęższe spodnie w
    sklepie...
    --
    62/89-91 :)
  • lucyna_ita 22.04.10, 20:31
    Ja mam 158 cm wzrostu, wymiary 89/70/92 rozmiar stanika 60F i rozmiar buta 36 a
    nigdy takiego tekstu nie usłyszałam, ale i tak nie lubię zakupów ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.