Dodaj do ulubionych

dress code- czyli gdzie kupić ubrania do pracy

19.07.11, 11:43
Ostatnio u mnie w pracy rosną wymagania dotyczące ubioru.
Oczekuje się od nas stylu formalnego także latem.
Wiem gdzie biurowe garniaki kupują męszczyżni Sunset siuts, Bytom, Vistula i inne. A gdzie ja mam je kupić. Do tej pory kupowałam w Reserved, Tatuum, Quiosque Royal Collection . Z tych sklepów pasują tylko pojedyncze rzeczy. Czy są sklepy ze służbowymi garsonkami - najlepiej dobrej jakości i w rozsądnej cenie.


--
72/95,5>>>32F w porywach 30FF
Edytor zaawansowany
  • ochanomizu 20.07.11, 08:38
    Takie "biznesowe" ciuchy ma Pretty One - moim zdaniem są dobrej jakości i nieźle uszyte.
  • kasiamat00 21.07.11, 08:15
    Esprit Collection - o dziwo łatwiejsze do kupienia w Peek&Cloppenburg i vanGraafie niż w większości warszawskich Espritów. Ogólnie w Peeku i vanGraafie ubrań do pracy powinno być sporo. Do tego polecany wyżej Pretty One, na Ursynowie jest sporo sklepów Ninesis, chyba też warto zajrzeć (ale nie gwarantuję, chyba nigdy tam nie byłam).
  • piskonia 06.08.11, 20:29
    Oj widzę, że temat nie ma wzięcia pewnie to przez wakacje.
    Nie znałam firmy Ninesis - widzę że produkują bluzki - przy okazji zobaczę. Czy mieści się w nie biust? W Pretty One ostatnio głównie garsonki do cioci na imieniny. W Peek&Cloppenburg jakoś nie potrafię się ogarnąć, w których markach warto szukać? W tym sklepie kupuje tylko męskie spodnie- nie dla siebie oczywiście. Czy mi się wydaje czy kobiety pracujące są dyskryminowane.

    --
    72/95,5>>>32F w porywach 30FF
  • wiolka75 09.08.11, 10:49
    nie wiem czy pomogę, ale ostatnio widziałam reportaż o kobiecie biznesu,która jako tłumaczka nie mogła znaleźć dla siebie oficjalnych ubrań n aspotkania biznesowa i postanowiła stworzyć produkt, który zaspakajałby jej potrzeby. Stworzyła Manufakturę Mody.

    Sopójrz prosze na ten artykuł, może u nich znajdziesz cos dla siebie.

    biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/520234,biznes_na_projektowaniu_ubran_dla_kobiet_biznesu.html
  • magdalaena1977 09.08.11, 11:12

    Artykuł brzmiał interesująco i wygooglałam sobie sklep. sklep.manufakturamody.pl/

    Niestety zawartość trochę rozczarowuje - same małe rozmiary, niektóre produkty tylko 36, a przecież kobiety biznesu to nie hostessy, które wybiera się ze względu na idealną figurę.
    Rzut oka na szczątkową tabelę rozmiarów wskazuje, że ciuchy są totalnie niebiuściaste
    (36 - wzrost 168 cm, klatka piersiowa 86 cm, talia 68 cm, biodra 94 cm).

    A w dodatku większość kostiumów jest uszyta z materiału 45% wełna, 55% poliester, więc nic rewelacyjnego.
    --
    Magdalaena
  • projektantkamm 17.08.11, 22:06
    Muszę się włączyć w tę rozmowę, bo dotyczy mojej marki, a informacje, które tu się pojawiają, nie do końca są zgodne z rzeczywistością.
    Jeżeli jakiś ciuch jest w rozmiarze 36, to świadczy to o tym, że tylko taki rozmiar został - reszta się wyprzedała.
    Tabela rozmiarów jest tabelą standardową (nie ja ją wymyślałam, tylko dostałam od fachowców z branży odzieżowej).
    Klientki, które rzeczywiście są zainteresowane moją ofertą, kontaktują się ze mną bezpośrednio. Otrzymują wtedy m.in. informację, że jest możliwość przygotowania danego modelu w każdym rozmiarze i że nie musi być wykonany z tkaniny, z której ten model jest w sprzedaży. Dla pań, które nie mieszczą się w żadnym rozmiarze tabelarycznym ze strony, przygotowywane są ubrania w rozmiarze zmodyfikowanym, np. góra sukienki w rozm. 38, a dół 40. Za te zmiany/dopasowania nie jest pobierana dodatkowa opłata. Drożej jest jedynie w przypadku wyboru droższej tkaniny.
    Co do fasonów - kwestia gustu.

    Jeżeli jest Pani z Warszawy (okolic), to zapraszam na imprezę firmową z prezentacją m.in. nowej kolekcji jesienno - zimowej (są w niej też propozycje z tkanin kaszmirowych). To impreza zamknięta (z zaproszeniami), więc w razie zainteresowania zapraszam do skontaktowania się ze mną, wtedy prześlę Pani zaproszenie. Najlepiej przekonać się naocznie o wartości i jakości moich propozycji.
    Zaproszenie kieruję też do pozostałych Pań, które zabierają głos w sprawie mojej marki.

    Pozdrawiam
  • piskonia 18.08.11, 09:42
    Zaczęłam temat ubrań do pracy bo są mi potrzebne. Z tego powodu z chęcią obejrzałabym propozycje Manufaktury Mody na żywo.
  • projektantkamm 18.08.11, 10:00
    To jeszcze raz serdecznie zapraszam :-)
    A problem z doborem ubrań, z których byłoby się zadowolonym, doskonale rozumiem.
    Proszę więc o kontakt na skrzynkę MM, wtedy podam Pani szczegóły imprezy i prześlę imienne zaproszenie. Jestem oczywiście też pod telefonami, których numery są na stronie. Wybór kontaktu pozostawiam już Pani.
    Pozdrawiam
  • mszn 18.08.11, 18:09
    > Tabela rozmiarów jest tabelą standardową (nie ja ją wymyślałam, tylko dostałam
    > od fachowców z branży odzieżowej).

    I w tym właśnie tkwi problem. Są firmy, które potrafią dostosować swoją rozmiarówkę do wymiarów prawdziwych kobiet, a nie powielają tabelek wziętych z kosmosu, zupełnie nie odzwierciedlających rzeczywistości. A są firmy, które idą na łatwiznę i korzystają z usług "fachowców".

    --
    logiczka.blogspot.com
  • projektantkamm 18.08.11, 18:48
    Ponieważ interesuje mnie tylko merytoryczna dyskusja, a nie obrzucanie błotem, nie będę komentowała tej wypowiedzi.
    Dodam tylko, że nie wie Pani, o czym Pani pisze, dodając taki komentarz do moich słów.
  • magdalaena1977 18.08.11, 20:33
    Przytoczę kluczowe elementy dyskusji, żeby wszystko było jasne.

    magdalaena1977 napisała:
    > Rzut oka na szczątkową tabelę rozmiarów wskazuje, że ciuchy
    > są totalnie niebiuściaste

    projektantkamm napisała:
    > Tabela rozmiarów jest tabelą standardową (nie ja ją wymyślałam,
    > tylko dostałam od fachowców z branży odzieżowej).

    mszn napisała:
    > I w tym właśnie tkwi problem. Są firmy, które potrafią dostosować
    > swoją rozmiarówkę do wymiarów prawdziwych kobiet,
    > a nie powielają tabelek wziętych z kosmosu, zupełnie
    > nie odzwierciedlających rzeczywistości. A są firmy, które idą na
    > łatwiznę i korzystają z usług "fachowców".

    projektantkamm napisała:

    > Ponieważ interesuje mnie tylko merytoryczna dyskusja, a nie obrzucanie błotem,
    > nie będę komentowała tej wypowiedzi.
    > Dodam tylko, że nie wie Pani, o czym Pani pisze, dodając taki
    > komentarz do moich słów.

    Ale czemu? Mówię zupełnie poważnie - niech nam Pani wyjaśni, na czym polega problem z rozmiarami.

    Bo na razie sytuacja wygląda w ten sposób, że większość seryjnie szytych ubrań nie pasuje na prawdziwe kobiety - szczególnie nierealne jest założenie, że wszystkie mamy biust dużo mniejszy od bioder, a pomiędzy nimi słabo zaznaczoną talię. Stąd problemy większości kobiet ze znalezieniem dobrze dopasowanych spodni czy żakietów.
    Na szczęście powstają już firmy, które dostosowują się do potrzeb rynku i np. szyją ubrania o różnym stopniu biuściastości - np. pepperberry czy Biubiu

    Więc jeśli ktoś, tak jak Pani, oświadcza, że zamierza wypełnić lukę na rynku odzieżowym, klientki mają prawo oczekiwać, że zadba nie tylko o jakość materiałów, ale także o dopasowanie.
    --
    Magdalaena
  • projektantkamm 18.08.11, 22:01
    Mogę wypowiadać się tylko we własnym imieniu i o tym, co sama oferuję. Nie potrafię Pani odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tabele rozmiarów wyglądają tak, a nie inaczej.

    Moja tabela jest tylko punktem odniesienia. O tym, że reaguję na potrzeby klientek - wymiary + wzrost - już pisałam. Dla przypomnienia: w przypadku klientek, które nie mieszczą się w tabeli, modele są u mnie dopasowywane (regulacja w biuście, talii, biodrach, większe podkroje pach, także łączenie dwóch rozmiarów w jednej sukience i oczywiście uwzględnienie wzrostu). Niektóre klientki mają już u mnie swoje formy - dopasowane raz służą nam do kolejnych kreacji.

    To moja propozycja dla tych, którym ubrania według tabeli nie pasują (jak Pani widzi, nie zostawiam ich samym sobie). W przypadku moich klientek to nie jest jednak większość (sama mieszczę się w rozmiarze z mojej tabeli bez żadnych modyfikacji i nie należę do wyjątków).

    Nigdy też nie myślałam ani o sobie ani o klientkach "tabelarycznych", że nie jesteśmy prawdziwymi kobietami, bo się mieścimy w tabeli. Szczerze mówiąc, zastanawiam się, jaki to rozmiar biustu daje prawo, Pani zdaniem, do mianowania siebie prawdziwą kobietą.

    Nie jest moim celem zapełnianie luki na rynku pod względem rozmiarówki, ale przede wszystkim fasonów i tkanin/dzianin. Dopasowywanie modeli do wymiarów klientek jest uzupełnieniem tej oferty (dla niektórych istotnym), bo wiem (choć Pani założenie, jak wnioskuję, jest chyba inne), że nie wszyscy mogą się dobrze czuć w rozmiarach tabelarycznych.

    Swoją ofertę konstruuję też na tyle, na ile może sobie pozwolić moja firma po 10 miesiącach istnienia. Bez względu na krytykę nie rozłożę jej finansowo tylko dlatego, żeby wszystkim starać się dogodzić (bo to i tak utopia). Jeżeli ktoś jest faktycznie zainteresowany tym, co znajdzie w moim sklepie, to kwestia dopasowania stroju do jego sylwetki nie jest żadnym problemem, jak uczy mnie niewielkie, ale jednak doświadczenie, na którym mogę się już oprzeć.
  • turzyca 23.08.11, 01:17
    > Nigdy też nie myślałam ani o sobie ani o klientkach "tabelarycznych", że nie je
    > steśmy prawdziwymi kobietami, bo się mieścimy w tabeli. Szczerze mówiąc, zastan
    > awiam się, jaki to rozmiar biustu daje prawo, Pani zdaniem, do mianowania siebi
    > e prawdziwą kobietą.

    Zdaje sie, ze udalo nam sie wpasc w pulapke forumowego slangu. "Prawdziwe kobiety" to okreslenie majace podkreslac fakt, ze prawdziwe, zywe kobiety wystepuja w wiekszej ilosci wariantow niz ten wyimaginowany przez tabelkowe wzorce. Tabelkowy wzorzec przewiduje jeden model kobiety. Ktorej zreszta pasuje jeden rozmiar stanika i to jest 75B.
    Lobby odziezowe jest pochodna Lobby Biusciastych i Lobby Malobiusciastych, na ktorych reka w reke i biust w biust odkrywalysmy, ze 75B owszem istnieje, ale bardzo rzadko. A duzo czesciej kobiety potrzebuja takich "nietypowych" rozmiarow jak 60D, 65FF czy 70H. A ze nie sa w stanie go dostac, to nosza to, co jest przewidziane na ten wyimaginowany wzorzec. I jest im niewygodnie, ale sa przekonane, ze to cos z ich cialami jest nie tak. Stad nasze okreslenie "prawdziwe kobiety", zeby podkreslac, ze roznorodnosc figur jest normalna i jest faktem. I co najwazniejsze: ze niepasowanie do tabelki nie oznacza mutantctwa czy innej dolegliwosci wymagajacej interwencji chirurga, tylko oznacza padniecie ofiara ciecia kosztow.

    Naprawde trudno uwierzyc, jak bardzo kobiety przez to ze nie pasuja do wzorcow oskarzaja same siebie. Czesto pomagaja im w tym nieetyczne sprzedawczynie, ktore haslami "no na taki biust/brzuch/figure nic pani nie znajdzie, trzeba brac to, co jest" zapewniaja sobie zbyt. No i zlosliwe otoczenie tez swoje doklada.
    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,27003809,,Najglupsze_teksty_ekspedientek_.html?v=2
    forum.gazeta.pl/forum/w,50580,75197935,,Upokarzajace_teksty_zalimy_sie.html?v=2
    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,43271210,,glupie_komentarze_kobiet_pseudo_przyjaciolek_itd_.html?v=2

    I podejrzewam, ze nie tylko ja jestem wsciekla, gdy dziewczyna o zgrabnej figurze decyduje sie na operacje, bo jej cialo nie pasuje do powszechnie produkowanych ubran. Ciac ludzkie cialo, zamiast materialu? Nie, zdecydowanie nie. I stad caly ten ruch konsumencki. Ktory ma duzo obliczy, staramy sie m.in. wlasnie przekonywac, ze roznorodnosc jest normalna, ale najwazniejszym jest: ubrania maja pasowac do naszych cial, a nie nasze ciala do ubran. (To rozwiniecie starszego hasla: stanik dla biustu, nie biust dla stanika!)
    To jest cel strasznie dalekosiezny i dzialamy w tym celu na roznych polach. Jednym z problemow jest brak oznaczen: kazda z nas przeszla pewnie obok wielu pasujacych na nia ubran, bo nie miala ochoty po 15 porazkach wyprobowywac kolejnej rzeczy. A z braku oznaczen nie wiedziala, ze ta akurat ma glebsze zaszewki na biust, mniej miejsca na biodra czy dosc dlugie nogawki. Bo problemem kobiet jest nie tylko biust, ale w zasadzie kazda pozostala czesc ciala, ktora moze byc za szeroka lub za waska: ramiona, talia, biodra, uda. I pupa, ktora prawie zawsze jest za plaska lub za okragla.
    Innym z naszych pol dzialalnosci jest wspieranie inicjatyw firm, ktore szyja na zroznicowane sylwetki. Peperberry i BiuBiu sa fajnymi jaskolkami, z pozakulisowych informacji wiem, ze kolejna polska firma szykuje sie do wejscia na rynek, a w Niemczech plany maja trzy dalsze, o zroznicowanym kregu docelowym odbiorcow.
    Dalszym jest zwracanie uwagi na kroj ubran: czy zaszewki wypadaja we wlasciwym miejscu, czy ubranie nie ma obwodu w biuscie rowno rodzielonego miedzy przod i tyl itd. Kobiety sa w stanie zniesc wiele niewygod, szczegolnie jesli im sie wmowi, ze w imie urody musza cierpiec, a inaczej szyc sie nie da. My wiemy, ze ubrania moga byc znacznie wygodniejsze i nie trzeba cierpiec, zeby wygladac znakomicie.

    Tabelkowy kroj pasuje naprawde na max. 20% kobiecych figur. Reszta sie jakos dopasowuje. My nie chcemy tolerowac tego jakos. I zmienimy rynek ciuchow tak, jak zmienilysmy rynek stanikow.
    --
    24 kilo klonow.
  • anna-pia 18.08.11, 22:35
    Wypowiedź Mszn była stonowana i merytoryczna - niestety, "standardowa" tabela rozmiarów pasuje na niewiele kobiet, a na pewno nie na te, które tu piszą - my nie mieścimy się w typowe standardy, ale jak najbardziej w rozmiarówkę firm zalinkowanych przez Magdalaenę. My doskonale wiemy, czego chcemy, a "standardowa rozmiarówka" nas nie zadowala. Obrażanie się na potencjalne klientki nie ma sensu.
    Skoro firma mieści się w Warszawie, mam nadzieję, że znajdę czas na wzięcie udziału w prezentacji.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • projektantkamm 18.08.11, 23:56
    Ja się na nikogo nie obrażam, ale uszu po sobie też nie kładę.
    Nie chcę być atakowana bezzasadnie, a tak się poczułam. Dbam też o to, żeby informacje o mojej firmie pojawiające się w sieci były rzetelne, dlatego sprostowałam kilka. A to zostało zinterpretowane jako pójście na łatwiznę, bo korzystam z tabeli, na której bazuje nasz przemysł odzieżowy. Nie mea culpa, bo nie ja ją wymyśliłam. O tym, że reaguję na potrzeby "nietabelarycznych" klientek, już pisałam, i tym samym udowodniłam, że nie lekceważę ich potrzeb.

    Gdyby przypadki, w których model uszyty według tabeli pasuje bez poprawek, były sporadyczne w mojej firmie, skłoniłoby to mnie do modyfikacji tabeli. Ale rzeczywistość, której doświadczam, jest inna, więc ekonomiczniej dla mojej firmy jest pozostać przy tym, co jest, i oferować modyfikację rozmiaru w momencie, kiedy mam na taką modyfikację konkretne zapotrzebowanie i tym samym zbyt. Wszystkich nie zadowolę. Staram się jednak pomóc każdemu, kto zwraca się do mnie z konkretnym zapytaniem.

    Nie jest moim celem przekonywanie nieprzekonanych, bo to walka z wiatrakami. Opisałam już kilkakrotnie, czego dokładnie można oczekiwać po mojej ofercie.

    Jeżeli jest Pani zainteresowana udziałem w imprezie firmowej, to proszę o kontakt mailowy bądź telefoniczny (znajdzie je Pani na stronie MM), żebym mogła podać szczegóły i przesłać imienne zaproszenie (ilość miejsc jest ograniczona ze względu na pojemność lokalu, w którym będzie impreza, stąd imienne zaproszenia). Bez bezpośredniego kontaktu nie mam możliwości przekazania tych informacji i tym samym zaproszenia.
    Firma mieści się dokładnie pod Warszawą, ale impreza będzie w samym Centrum Warszawy.
  • yaga7 19.08.11, 08:19
    A ja mam takie pytanie: czy planuje Pani wprowadzić również większe rozmiary? Ewentualnie czy przykładowo rozmiar 44 można uszyć na zamówienie?
    I czy u Państwa towar szyty na zamówienie albo modyfikowany podlega zwrotowi?

    --
    Nowy post
  • projektantkamm 19.08.11, 11:17
    Naprawdę chciałabym poszerzyć paletę rozmiarów standardowych na stałe, ale na razie możliwości finansowe mi na to nie pozwalają. ... Mam nadzieję, że to jednak kwestia czasu. Teraz pozostaje szycie większych/mniejszych rozmiarów na konkretne zamówienie.

    36, 38, 40 są cały czas, bo o nie pyta jednak najwięcej osób. Niektóre sukienki są też w rozmiarze 42 teraz w sprzedaży. Jeżeli zapotrzebowanie na 42, 44 itd. będzie coraz większe (tzn. będę miała systematycznie takie zapytania), to wtedy daje to też perspektywy na zbyt i przygotowanie takich rozmiarów we wszystkich modelach ma uzasadnienie ekonomiczne. Zawsze muszę mieć na uwadze finansową kondycję firmy, mimo, że czasem to jest brutalne.

    Jeżeli chciałaby Pani zamówić jakiś model w rozmiarze 44, ale przy uwzględnieniu danych do tego rozmiaru z tabeli, to wtedy jest możliwość zwrotu. Jeżeli natomiast tabelaryczny rozmiar 44 (czy też każdy inny) miałby być dopasowany do Pani sylwetki czy też dany model szyty byłby na Pani wymiary po zmierzeniu się przez Panią, to wtedy już możliwości zwrotu niestety nie ma.

    Oczywiście można uszyć wybrany przez Panią model w rozmiarze 44 (pod warunkiem, że mam jeszcze tkaninę; jeżeli nie, to może być oczywiście też z innej tkaniny; zawsze mogę przesłać Pani próbki tkanin, które w tej chwili mam w pracowni).

    Pozdrawiam

  • yaga7 19.08.11, 12:39
    Rozumiem, dziękuję za odpowiedź.

    Niestety, pewnie standardowy 44 byłby w przypadku sukienki za szeroki w biodrach i w pasie, za mały w biuście, a przy braku możliwości zwrotu jednak nie będę ryzykować zakupów w ciemno, bo nie chciałabym zostać z niepasującym ciuchem :)

    Ale mam nadzieję, że wkrótce kondycja ekonomiczna firmy pozwoli Pani na rozszerzenie rozmiarówki i oferty w kierunku takich firm jak wspomniane już Bravissimo/Pepperberry czy BiuBiu, w których to sklepach sukienki mogę bez problemu kupić i zwrócić. No ale zawsze człowiek chciałby mieć więcej możliwości zakupu, stąd w ogóle wzięło się moje pytanie.



    --
    Nowy post
  • projektantkamm 19.08.11, 13:32
    Dziękuję i bardzo proszę :-)
    Jeszcze tylko dodam uzupełnienia do mojej wcześniejszej wypowiedzi, bo taka opcja też jest możliwa: załóżmy, że w biuście pasowałby dla Pani rozmiar 46, a w talii i biodrach sukienka byłaby za szeroka. Wtedy mogę przesłać do Pani tę sukienkę, a Pani dopasowałaby ją szpilkami na sobie do zwężenia w biodrach i pasie. Sukienka wraca do mnie, zajmuje się nią krawcowa i potem już poprawiona wraca do Pani. Akurat taki przypadek już miałam, więc wiem, że to można zrobić ;-)

    Oczywiście to tylko informacja dodatkowa, żeby jak najpełniej przedstawić możliwości modyfikacji rozmiarów. Mając pełną wiedzę łatwiej jest podejmować decyzję, która oczywiście należy do Pani.

    Ja też mam nadzieję, że to wszystko rozwinie się w dobrym kierunku i że będę mogła poszerzyć ofertę i od tej strony.

    W ogóle przyszedł mi do głowy pomysł podczas tej naszej dyskusji. Może rozwiązaniem będącym reakcją na rozmiarowe zapotrzebowanie rynku byłoby stworzenie jakby osobnego działu z projektami dla pań noszących większe rozmiary (bo to chyba większy problem niż w przypadku pań, które mają mniejsze rozmiary). Tu trzeba by też przygotować odpowiednie projekty, żeby nie uwypuklać tego, czego nie trzeba, a podkreślać to, co jest atutem. Nie wszystkie mianowicie modele, która są w sprzedaży u mnie, nadają się do wykorzystania w większych rozmiarach, nie wszystkie tkaniny też można zastosować w większych rozmiarach. Przy projektowaniu wzorów tylko do większych rozmiarów wszystkie te elementy można by uwzględnić, żeby potem było i wygodnie i ładnie.
    Czy coś takiego, zdaniem Pań, miałoby szansę powodzenia?
  • yaga7 19.08.11, 14:28
    Dziękuję za propozycję, ale akurat w moim przypadku ona się nie sprawdzi - ja po prostu nie lubię opcji "kupić a potem dopasować". Wiem, że są sklepy, które szyją na moją figurę, więc po prostu nie odczuwam już takiej potrzeby, że kupować niedopasowany ciuch, a potem kombinować z jego dopasowaniem. Wolę kupić coś, co pasuje od razu, i w biuście, i w talii, i w biodrach :) A wiem, że to jest możliwe, bo takich sukienek mam już całkiem sporo.

    --
    Nowy post
  • projektantkamm 19.08.11, 15:01
    Oczywiście ;-)
  • anna-pia 19.08.11, 16:38
    projektantkamm napisała:

    > W ogóle przyszedł mi do głowy pomysł podczas tej naszej dyskusji. Może rozwiąza
    > niem będącym reakcją na rozmiarowe zapotrzebowanie rynku byłoby stworzenie jakb
    > y osobnego działu z projektami dla pań noszących większe rozmiary (bo to chyba
    > większy problem niż w przypadku pań, które mają mniejsze rozmiary).

    A to zależy, co się rozumie przez "większe rozmiary": wzrost, obwód w biodrach, talii czy obwód w biuście. MM proponuje standardowo ubrania na wzrost 168 cm, co dla mnie jest za dużo, no ale OK, spodnie można skrócić. Z żakietem nie jest już tak prosto.

    > Nie wszystkie mianowicie modele, która są
    > w sprzedaży u mnie, nadają się do wykorzystania w większych rozmiarach,

    Cóż, lekkie niedopasowanie, które ujdzie w rozmiarze 36, po przeskalowaniu na rozmiar 46 bije na alarm.

    > nie wsz
    > ystkie tkaniny też można zastosować w większych rozmiarach.

    "Większy" to 46 czy 56?

    > Przy projektowaniu
    > wzorów tylko do większych rozmiarów wszystkie te elementy można by uwzględnić,
    > żeby potem było i wygodnie i ładnie.

    Pod warunkiem dopasowania do talii, bioder i biustu. Kobitka mająca w biuście zdrowo ponad 100 cm może mieć talię o połowę węższą.

    > Czy coś takiego, zdaniem Pań, miałoby szansę powodzenia?

    Sądząc po rozwoju w/w firm, jak najbardziej tak, z założeniem, że MM spełniłaby te wymogi, które spełnia BiuBiu i Bravissimo.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • clarisse 23.08.11, 12:00
    No właśnie, co to właściwie jest większe? :)
    Jeśli mam 156 wzrostu, biodra rozm. 40, talię rozmiar 42, biust rozmiar 50 jeśli dobrze przeliczyłam Pani tabelkę, a ramiona znów rozmiar 40-42? :)
    Z ciekawości czysto poznawczej zapytam, czy uważa Pani, że da się ubrania tabelkowe na mnie przeskalować? :)
    --
    Clarisse
    BiuBiu 42bbb(b)
    Bravissimo 14S(D)C
  • milstar 21.08.11, 23:57
    projektantkamm napisała:

    > 36, 38, 40 są cały czas, bo o nie pyta jednak najwięcej osób

    Bo osoby od rozmiaru 42 są przyzwyczajone, że na nie nic nie ma i nie będzie, a jeśli będzie, to będzie przypominało worek, więc z założenia rzadko pytają o takie rzeczy. Podejrzewam, że gdyby w Pani kolekcji znalazły się większe rozmiary i byłyby dobrze uszyte, to byłby na nie niezły popyt.
    --
    Moje smoczki dragcave.net/user/milstar
  • zenobia44 28.10.11, 16:15
    > Bo osoby od rozmiaru 42 są przyzwyczajone, że na nie nic nie ma i nie będzie, a
    > jeśli będzie, to będzie przypominało worek, więc z założenia rzadko pytają o t
    > akie rzeczy.
    Dokładnie tak robię - sprawdzam czy są na stronie moje rozmiary, jak nie ma, to się nie dopytuję, po prostu nie wchodzę więcej na daną stronę, firmę sobie odpuszczam.
  • maith 19.08.11, 13:14
    Skupcie się - właścicielka firmy szyje ubrania wyłącznie na gruszki i to tylko o określonym stosunku bioder do talii i do biustu. Przeliczonym na kilka rozmiarów na krzyż. Koniec.
    Jeśli akurat to komuś pasuje - świetnie.
    Chociaż to właśnie na gruszki jest szyta spora część tzw. oficjalnych ubiorów.
    Zatem nie widzę tu nic wyjątkowego. Osoby pasujące do tej samej tabelki akurat mają stosunkowo duży wybór.

    Pomysł kupienia dołu w 38 a góry w 40 nie uwzględnia tego, że ta 40-tka ma identyczny stosunek wszystkich elementów, tylko jest większa. Więc jak ktoś w 38 nie zmieściłby się w biuście, to 40-tka wisiałaby w talii i pewnie jeszcze w ramionach. Taki rodzaj "dopasowania" dało się zastosować już z 10 lat temu w wielu sklepach i nadal się da.

    Jak Wy sobie wyobrażacie, że właścicielka MM wprowadzi bardziej urozmaiconą rozmiarówkę?
    Niby skąd weźmie wykroje?

    Wybaczcie że studzę Wasz zapał, ale to tak, jakby ktoś na Lobby podał przykład firmy szyjącej od 75 i do D, a to jak wiadomo ani na LB ani na LMB furory by nie zrobiło.
    A już wiemy, że poszerzenie rozmiarówki to nie takie hop siup. Mało kto potrafi to naprawdę dobrze zrobić.
    I wszyscy, którzy to robią, SAMI tworzą wykroje, bo dotychczasowi fachowcy nie mają pojęcia, jak zrobić coś więcej niż to, co dostała właścicielka MM.

    --
    Jak pozbyć się boczków?

    Kasia Figura nie jest jabłkiem
  • piskonia 13.09.11, 10:34
    Byłam wczoraj na prezentacji nowej kolekcji Manufaktury Mody.
    Bardzo dziękuję za zaproszenie. Całe wydarzenie miało miłą oprawę. Najpierw autorka opowiedziała o swoich nowych modelach i inspiracjach pokazując ja na manekinach i na sobie, a potem można było wszystkie ubrania z kolekcji oglądać i mierzyć.
    Cóż muszę przyznać, że kolekcja jest zdecydowania przychylniejsza mniejszym biustom. Moja koleżanka (30 D) kupiła sobie dwie rzeczy ja niestety nic.

    Nie chodzi tylko o rozmiarówkę. Projektantka preferuje ubrania zabudowane pod szyją, które zupełnie nie sprawdzają się przy mojej klepsydrowatej figurze. Na plus kolekcji trzeba zaliczyć, ze ubrania są bardzo porządnie uszyte, z dobrych tkanin, niektóre nawet z kaszmirowych. Fasony są niesztampowe, odbiegają od tego co można kupić "wszędzie". Część ciuchów była inspirowana latami 70tymi a jedna sukienka nawet średniowieczem. Może to być ciekawa propozycja do zbadania dla niektórych figur.

    72/95,5>>>32F w
  • piskonia 17.08.11, 14:48
    Przyjrzę się na razie mnie nie powaliła. Mam zwłaszcza wrażenie że ten kostium ze spodniami jest jakiś dziwny. Miałyście coś z tej firmy pomysł ciekawy.
    Widzę, że w tej dziedzinie trzeba szukać małych firm ostatnio udało mi się kupić żakiet i sukienkę w Eclipce. Sprzedają chyba tylko w Warszawie, niestety ich ciuchy trochę kosztują, ale są przyjemne w noszeniu i na początek sprawiają wrażenie wysokiej jakości/


    www.ec.com.pl/
  • maith 22.08.11, 15:31
    W tym sympatycznym tekście (lubię takie historie) zaskoczył mnie tylko jeden fragment:
    "na początek wysyła e-maile do kilkudziesięciu koleżanek i żon kolegów z linkiem do strony, gdzie mogą zobaczyć jej kolekcję."

    Bo tak na zdrowy rozum. Wyobraziłam sobie, że to ja, wysyłam do moich koleżanek i żon kolegów mail proponujący ubrania wg tej tabelki. Czyli pasujące na osoby mające 168 cm (niezależnie od rozmiaru) i wszystkie jak jeden mąż, mające identyczny stosunek biustu do talii i do bioder.

    No przecież ja te wszystkie kobiety znam! A jak znam, to przecież wiem, że wysłanie takiej propozycji do 90% z nich byłoby z mojej strony czystą bezczelnością.
    Większość miałaby coś za. Za wąskie biodra, za duży biust, za mały/za duży wzrost.

    Przed wysłaniem każdego maila pewnie bym myślała tak: Gosia - nie, maleńka i do tego kolumna, odpada. Kasia - no ma ok. 168, ale przecież ma figurę wazonu (węższe biodra, większy biust), czyli też odpada. Ewa - ma szersze biodra, ale i biust równy biodrom. Agnieszka - też biust równy biodrom i jeszcze za niska. Druga Ewa - nawet jest gruszką, ale wzrostu ma gdzieś 175, a rozmiaru potrzebowałaby pewnie z 46, czyli też odpada. Małgosia ma właściwy wzrost, ale jest klepsydrą, to nie. Ania -odpada, bo ma większe piersi. Ania druga - o, wreszcie ktoś pasuje, wzrost mniej więcej i figura gruszki. Jej bym mogła wysłać. Lecimy dalej. Kolejna Kasia -wzrost ok, ale potrzebowałaby z 44, no i biust równy biodrom... Magda jedna ma duży biust. Druga Magda biust ma owszem mały, ale biodra też wąskie...
    No po prostu sobie tego nie wyobrażam. Możecie zrobić podobny przegląd koleżanek. Obstawiam, że też są różne. Chyba że ktoś ma w tej roli zestaw klonów ;)

    Żebym nie była gołosłowna, ta tabelka naprawdę tak wygląda:
    "wzrost dla rozmiarów 34, 36, 38, 40 i 42 = 168 cm
    klatka piersiowa 34:82 cm 36:86 cm 38:90 cm 40:94 cm 42: 98 cm
    talia 34:62 cm 36:68 cm 38: 72 cm 40: 76 cm 42: 80 cm
    biodra 34:90 cm 36:94 cm 38:98 cm 40: 102 cm 42:106 cm"
    --
    Kawa na ławę - linki przydatne w lobbowaniu

    Jak pozbyć się boczków?
  • anna-pia 22.08.11, 19:25
    Maith, ty zwracasz na to uwagę, wiele osób nie, i uważa, że skoro biust pasuje do rozmiaru 44, to niech żakiet wisi, bo przecież pani z taaakim biustem nie może eksponować talii, vide zdanie o tym, że krótkie, dopasowane w talii żakiety są dla kobiet szczupłych.
    Pozostaje mieć nadzieję, że może pani od MM zorientuje się, co u nas w trawie piszczy i popracuje nad projektami. Bo dobieranie "góra 44, dół 42" to my mamy od lat w Bravissimo, to nas nie ekscytuje.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • blackdilma 15.08.11, 12:46
    polecam TOP SECRET
  • piskonia 17.08.11, 14:44
    W top Secret nie byłam od bardzo dawna zobaczę, może coś się uda znaleźć.
  • drag_0n_fly 27.08.11, 13:06
    hej, nie wiem czy to jeszcze aktualne, ale ja do swojego biura najszesciej zakladam rzeczy z sOlivera, Zary lub Mango... s O polecam Ci w szczegolnosci - bo poza tym ze sa to rzeczy eleganckie - takie wlasnie do pracy - to skrojone sa kbieco a nie workowato :)poza tym dodatki maja tez swietnie pasujace do takich strojow :)
  • agusiazabrze 25.10.11, 17:42
    duzo fajnych rzeczy do pracy kupilam w Carry na przecenie Polecam tez TK Maxxa jak macie blisko I reserved
  • ideapaint 20.12.11, 16:32
    Dość fajne ubrania do pracy ma Agata Re. To polska firma z Łodzi. Kilka modeli oficjalnych mają w ofercie. Rozmiary zdaje się do 48, czasem nawet do 52 się trafiają. Tu przykładowy komplet żakiet + spodnie. Ogólnie ubrania dobre jakościowo no i bardzo dopracowane.
  • mumui 14.08.13, 12:31
    tu modoweporady.pl/18/co-ubierac-do-pracy-w-biurze można znaleźć o tym więcej info

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka