Dodaj do ulubionych

Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku

05.02.12, 22:50
Bardzo ciekawy film, polecam:
www.youtube.com/watch?v=ucqTLqWAyMM&feature=share
Obserwuj wątek
    • teresa104 Maseczkę na ryj, wygładzić. 06.02.12, 12:14
      Najpierw pomyślałam, że w mojej rodzinie nie udałoby mi się nakręcić podobnego filmu. Potem zastanowiłam się solidniej i wyszło mi, że różne opinie krytyczne zdarzało mi się słyszeć, a także sama je wygłaszałam, ostatecznie jednak nigdy nie czułam się krytykowana i nie czułam potrzeby zadowolenia czyichkolwiek gustów, prócz własnego.
      Całkiem nie moja historia, bo zupełnie nie wyobrażam sobie, że moje babcie wygłaszają na mój temat takie sądy, o brzydocie czy figurze nalanej, a już na pewno jest niemożliwe, żeby takiego tonu wobec mnie używał mój ojciec.
    • maith Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 06.02.12, 16:53
      Rodzinka faktycznie kosmos :)
      Ale ten sympatyczny chłopak mówił, że ona by chciała chodzić w kolorowych sukienkach, ale nie może, bo się górą (znaczy biustem) nie mieści.
      Jak ktoś ma konto na youtubie, to może by jej napisał o istniejących możliwościach.
      --
      Dzień Niepodległości radośnie - stylizacje na 11 listopada

      Kawa na ławę - linki przydatne w lobbowaniu
            • besame.mucho Re: Trzeba mieć nadzieję, że to zagrane, 06.02.12, 22:51
              Dziś o tym z Julką gadałyśmy i się zastanawiałyśmy :). Właśnie m.in. z powodu tego śmiechu matki i tego, że na początku pokazuje zupełnie inną twarz, niż później (w pierwszych sekundach lecą bardzo ostre komentarze, nawet wulgaryzmy, później jest znacznie bardziej sympatyczna i kulturalna). Do specjalnych wniosków nie doszłyśmy - do takich tylko, że albo jest zagrane, albo matka na początku nie miała świadomości, że jest nagrywana, a kiedy się o tym dowiedziała zaczęła się zachowywać inaczej.

              Ojciec jest straszny, nie wiem czy to zagrane czy prawdziwe, ale naprawdę okropne.
              • teresa104 "Ale ty jesteś brzydka" 07.02.12, 13:13
                Na początku filmu jest fragment z jakiegoś pewno domowego archiwum, kiedy Gosia była mała i mama też się z nią nie certoliła przesadnie, kiedy Gosia nie chciała z jakiegoś powodu wyjawić swojego imienia. Rzecz drobna, a stała się powodem do powtarzanego wielokrotnie "brzydka", "niedobra".

                Ale może to taki styl, może rodzina poza tym jest wzmacniająca, dająca oparcie, a dzieci w niej wzrosłe są pewne siebie, zadowolone, szczęśliwe. Może tak jest...

                Koleżanki też w większości się z Gosią nie obcyndalają (choć koleżanek ma się tyle, że da się wyszukać zwłasza takie i skłonić do wypowiedzi). Że wieśniara, że ma obrzydliwe i brudne to czy tamto. Kolega, który oświadcza, że "dzisiaj, Gosia, mógłbym cię wyruchać". Jak ja to zrobiłam, że nie mam takich koleżanek i takich kolegów? :)
                • jul-kaa Re: "Ale ty jesteś brzydka" 07.02.12, 16:59
                  teresa104 napisała:
                  > Na początku filmu jest fragment z jakiegoś pewno domowego archiwum,

                  Tak, to bardzo wyrazisty fragment. W ogóle mówienie takich rzeczy dziecku mnie przeraża.

                  Te fragmenty, na których matki nie widać, były moim zdaniem nagrywane bez jej wiedzy.
                • pinupgirl_dg Re: "Ale ty jesteś brzydka" 08.02.12, 14:48
                  > Ale może to taki styl, może rodzina poza tym jest wzmacniająca, dająca oparcie,
                  > a dzieci w niej wzrosłe są pewne siebie, zadowolone, szczęśliwe. Może tak jest

                  Może, trudno powiedzieć. Rodziny mają różne języki, przekonałam się o tym poznając rodzinę mojego M., u nich lecą takie teksty, które w mojej rodzinie skończyłyby się trzaśnięciem drzwiami w najlepszym wypadku. Z kolei moja rodzina nie znosi nawet najmniejszej, konstruktywnej krytyki, stąd dla mnie wyfrunięcie z tego cieplarnianego gniazdka i zderzenie ze ludźmi z zewnątrz, którzy się tak ze mną nie cackali, było szokiem.

                  Mnie bardziej dziwi to, że dla wielu ludzi elegancja to tylko to, co nosi się _na_ sobie. Dziwi mnie to, jak ludzie zwracają uwagę komuś, że wygląda jak szmaciara, używając takiego "wyrafinowanego" języka...


                  --
                  Fizia Pończoszanka
    • mefistofelia Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 06.02.12, 19:07
      Jeśli wam się podoba można na niego zagłosować w konkursie Internetowe Nagrody Filmowe: www.stopklatka.pl/inf/glosowanie.php (kategoria Offowe Odkrycie roku :)).
      Film mnie rozbawił i wywołał nostalgię za gorzkimi doświadczeniami okresu bycia zbuntowaną nastolatką w powyciąganych tiszertach (o znaczeniu jakże politycznym). Ten etap wprawdzie mam już za sobą, ale komentarze tego typu wciąż zdarza mi się słyszeć. Najbliżsi patrzą na nas bardziej krytycznym okiem niż nieznajomi i bardzo często mają problemy ze zrozumieniem i akceptacją postaw i wyborów, których oni sami by nie dokonali. Stąd ta zakrawająca niekiedy o okrucieństwo krytyka podszyta nieśmiertelnym " przecież chcemy dla ciebie jak najlepiej".
      Im rodzina bardziej kosmiczna tym poziom absurdalności komentarzy wyższy.
      --
      life goes on bra
      • bez_nadziei_na_jutro Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 06.02.12, 19:37
        wg mnie to nie jest zwykła krytyka bliskich, którzy "tylko chcą jak najlepiej", tylko przemoc psychiczna, a już zwłaszcza w wykonaniu taty. "wyglądasz jak szmaciara", "maseczka na ryj" i jeszcze zawód, że nie jest modelką czy siatkarką (przecież jak można mieć 1,80 i nie interesować się sportem, albo modelingiem, tylko zostać jaką artystką, która kręci filmy o szmaciarzach i jeszcze jest z tego dumna?). to jest zwykłe poniżanie. mama też jest niewiele lepsza, "mówię to z przykrością", a banan od ucha do ucha.
        nie wiem, czy to było spontaniczne czy zagrane, ale takie są moje odczucia, zwłaszcza w kontekście tego, co słychać w pierwszych kilku sekundach nagrania.
    • bebe.lapin Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 08.02.12, 03:17
      No moje drogie, albo jestescie wielkimi optymistkami, albo przydaloby sie Wam wysciubic troche nosa z tych wielkomiejskich srodowisk, w ktorych zyjecie :p ;). O ile jej rowiesnicy mogli sie nabijac i wyczuc absurd w tym doswiadczeniu, to rodzinka nie udawala, nawet jesli mamuska miewala nerwowe reakcje przed kamera. Mentalnosc malych miejscowosci, wieku....przyjrzyjcie sie temu, jak udekorowane sa domy osob z jej rodziny....Chyba nie zdajecie sobie sprawy, z iloma ludzmi nie tylko nie jestescie na jednej plaszczyznie, ale nawet w jednej galaktyce estetyczno-odziezowej czy tez dotyczacej idealu kobiecosci :D.

      Za to - stanik!!!!!!!!! Pewnie tez zwrocilyscie uwage, ze wszystkim paniom biusty dyndaja kolo pasa, mlodej autorce tez, i akurat w tej dziedzinie mozna by latwo cos zmienic ;).
      --
      Więc kiedy ja mówię 'wolność',nie mów mi że nie wolno
      Moja wolność to żaden Twój grzech
      • teresa104 Ja akurat dużo wyściubiam 08.02.12, 09:03
        bo poniekąd zawodowo zajmuję się też wyrównywaniem szans edukacyjnych młodzieży z miejsc, gdzie diabeł mówi dobranoc, i nie widzę różnic między polskim domem małomiasteczkowym, wiejskim i dużomiasteczkowym. Wszędze może być ta sama opresja i śniadaniowa makabra, lub może jej nie być, ten sam duszny i wścibski fluid, lub może go nie być. Wszędzie są rodzice pogodni, spokojni i wspierający, wszędzie chmurni, krytyczni i histeryczni.

        W tej rodzinie jest fala. Babka goniła kota matce, matka goni córce, podskórnie pewno zadowolona, że znalazł się inny niż ona obiekt gonienia. Ojciec jest dobrany z klucza, poza tym ładnie się wpisał.

        Zdawało mi się, że autorka jest zresztą ze Szczecina, ale to może urojenie.
        • chl0eone Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 08.02.12, 10:47
          Witajcie, tu autorka filmu, Gosia. Obserwuje tą rozmowę juz od jakiegoś czasu i prawdę mówiąc dziwnie mi z tym i źle. Prosze nie snujcie już żadnych domysłów. Jestem ze Szczecina, mam 27 lat. Studiuję na Akademii Sztuki i jednocześnie w Szkole Wajdy w warszawie.Mieszkam sama, tak jak moja mama i babcia, które są moimi sąsiadkami. Moi rodzice są rozwiedzeni, nie rozmawiali od 10 lat. Rozmowa z tatą była kręcona na spacerze. Zawsze miałam problem z tym, że ludzie wokół nie akceptują mnie i mojego wyglądu, chociaż ja się zawsze czułam z nim dobrze. Stąd impuls do nakręcenia tego filmu. Nie jesteście w stanie ocenic mojej rodziny pod wpływem samych negatywnych wypowiedzi namój temat z ich strony. Taki był zamysł filmu i tak zrobiłam. Z drugiej strony macie prawo oceniac i mówic co chcecie, tym bardziej, że jesteśmy w internecie. Powiem Wam tylko jedno. Ten film bardzo mi pomógł i pod wieloma względami uzdrowił moje stosunki rodzinne, gdyby nie on chyba bym zwariowała.
          • teresa104 No to szkoda 08.02.12, 11:04
            że dyskusja nie zrobiła się naprawdę żywa. :)

            Udostępniasz publicznie jakiś intymny kawałek swojego życia, jakiś celowo tematycznie wyekstrahowany kawałek, który jednocześnie wielu ludziom, dziewczynom, przypomina ich własne doświadczenie. Stąd nieraz może zbyt ostre komentarze (zwłaszcza te na youtubie). Ale skoro zdecydowałaś się to pokazać, musisz być przecież gotowa na każdą reakcję ludzi. Niech Ci z tym nie będzie źle, to też jakiś materiał, który trzeba wziąć na zimno.

            A na marginesie - ładny biust.
            • chl0eone Re: No to szkoda 08.02.12, 11:15
              oczywiście mam tego pełną świadomośc, tylko jak widzę, ze ludzie kluczą i próbuja usprawiedliwic zachowanie moich rodziców, tym, że jesteśmy ze wsi albo ze Szczecina, to muszę się włączyc i rozwiac wątpliwości.

              Dziękuję ale przeciez mówiłyście, że biust zwisający!!

              po skończeniu filmu poszłam pierwszy raz w życiu do brafitterki :)
              • ciociazlarada Re: No to szkoda 08.02.12, 11:27
                To gratulujemy ostanikowania :-)
                No ja wcelowalam ze rodzice rozwiedzeni, na to mi wygladalo po wiazankach Twojego taty (ciezko mi bylo uwierzyc, ze mozna tak "jechac" do dziecka, z ktorym spedzilo sie wiele czasu pod jednym dachem).

                A tak w ogole, to moj M nie wierzy, ze teksty nie sa rezyserowane. Troszke ciezko uwierzyc, ze taki mily "feedback" mozna dostac od rodziny. Czego bys nie napisala, dla wielu osob to patologia i przemoc domowa, bez wzgledu na miejsce zamieszkania i przedstawiony wystroj wnetrz.
                --
                Smoki:)
                • chl0eone Re: No to szkoda 08.02.12, 11:35
                  Są różne sposoby okazywania miłości.
                  Miło mi słyszec, że wielu ludzi ( w tym poważnych reżyserów) widzi w tym filmie miłosc i ciepło, które odróżniaja go właśnie od filmu Koszałki.
                  Fajnie jest czytac tyle opinii na temat swojego filmu, ale ja chyba jednak za bardzo sie z nim identyfikuję, to jest trudne...
                  Wyłączam się już z tej dyskusji i na koniec podaję Wam oficjalny fanpage filmu. Jeśli macie facebooka bedziecie mogły z nim byc zawsze na bieżąco.
                  www.facebook.com/?ref=logo#!/pages/Ubierz-mnie/278019222250016
                  a w piątek rano ogladajcie pytanie na śniadanie! będę tam i boję się o co moga spytac...

                  pozdrawiam Was dziewczyny
                  Gosia
              • teresa104 Wiejskość - niewiejskość 08.02.12, 11:48
                to tylko kolejny ciekawy wątek. Często tak jest, że kiedy czyjeś zachowanie poddaje się ocenie i istnieje cień podejrzenia, że ta osoba pochodzi z miasteczka lub wsi, jest gotowa recepta, łatka, piętno - małomiasteczkowe, wiejskie. Taki wytrych, uproszczacz. Gdyby ten człowiek był z miasta, dostałby inną etykietę - menel, dresiarz, żulernia, prol.

                Co do zwisającego - zwisa, bo nie jest odlany z brązu. Każdemu coś zwisa, mnie na przykład zwisa nadmiar materiału na torsie, podczas gry na tyłku (który mi zwisa) trzeszczy.
                • bebe.lapin Re: Wiejskość - niewiejskość 08.02.12, 12:01
                  To od razu sie usprawiedliwie, ze wywnioskowalam - blednie, jak widac :), ze to raczej nieduza miejscwosc (tam, gdzie mieszka rodzina dziewczyny), po wygladzie krajobrazu. No i sama nie zawsze mieszkalam w Poz, mam jakas tam znajomosc "pojecia estetyki" w malych miasteczkach i na wsi i dlatego opinie wyglaszane przez rodzine wydaly mi sie jak najbardziej prawdopobne.

                  A co do krytyki czy wyglaszania opinii, to jedna z przedmowczyn ma racje, krecac taki film i wrzucajac go do sieci trzeba byc na to przygotowanym, jak i na to, ze ludziom przyjda do glowy zupelnie nieoczekiwane przez autora reflekcje.
                  --
                  W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki Murakami)
                  • anne_stesia Re: Wiejskość - niewiejskość 08.02.12, 12:10
                    Estetyka to jedno, a sposób wyrażania myśli to drugie. I to chyba właśnie sposób mówienia wzbudza kontrowersje. Może moja babcia ubrałaby mnie podobnie, ale nigdy przenigdy nie usłyszałabym od członków mojej rodziny, że jestem nalana.
                    Kiedy nosiłam glany, koszmarne, powyciagane t-shirty z zespołami metalowymi i olbrzymie bluzy z kapturem plus spodnie z poprzypinanymi agrafkami, czy naszywkami to nie usłyszałam słowa krytyki mimo, że dzisiaj wstyd mi, że mogłam tak wygladać. Niedawno tylko mama przyznała się, że rozmawiała z moja wychowawczynia z gimnazjum o tym, czy nie stanie mi się jakaś krzywda i czy nie wpadłam w złe towarzystwo. Nawet wtedy nikt nie skrytyował mojego gustu, a mieli prawo i dzisiaj może byłabym za to wdzięczna. Nieestetyczny i antykobiecy styl ubierania sam mi przeszedł w końcu i dzisiaj wygladam zupełnie przeciętnie, nie lubię się wyróżniać wygladem - widocznie cała chęc zwracania uwagi wszechświata wykorzystalam w tamtym okresie :D
                    • mefistofelia Re: Wiejskość - niewiejskość 08.02.12, 16:33
                      > Estetyka to jedno, a sposób wyrażania myśli to drugie. I to chyba właśnie sposó
                      > b mówienia wzbudza kontrowersje. Może moja babcia ubrałaby mnie podobnie, ale n
                      > igdy przenigdy nie usłyszałabym od członków mojej rodziny, że jestem nalana.

                      W tej kwestii zgodzę się z Pinupgirl, rodziny mają różne języki, różne językowe obyczaje i różne poziomy tolerancji dla różnych określeń. To co przejdzie w jednej rodzinie może nie przejść w innej. Te same zasady dotyczą zresztą społeczności. Choćby określenie "biust dyndający do pasa", które się w tym wątku pojawiło na Lobby znaczy tyle co "źle dobrany stanik" i nie jest odbierane jako obraźliwe. W innych kręgach mogłoby być mocno kontrowersyjne.

                      --
                      life goes on bra
                      • ko_kartka Re: Wiejskość - niewiejskość 09.02.12, 22:40
                        mefistofelia napisała:

                        > Te same zasady dotyczą zresztą społeczn
                        > ości. Choćby określenie "biust dyndający do pasa", które się w tym wątku pojawi
                        > ło na Lobby znaczy tyle co "źle dobrany stanik" i nie jest odbierane jako obraź
                        > liwe. W innych kręgach mogłoby być mocno kontrowersyjne.

                        Serio serio? Łał, naprawdę? Aż nie mogę uwierzyć, iż w hiper-poprawnej politycznie papierowej rzeczywistości Lobby tekst "biust dyndający do pasa" jest aż tak na porządku dziennym, że wszedł do Lobbowego slangu społecznościowego. Kiedyż to się tak pozmieniało, iż bezkarnie można używać obelżywych uwag w stosunku do kobiet na Lobby?
                      • maith Re: Wiejskość - niewiejskość 10.02.12, 12:58
                        mefistofelia napisała:
                        > Choćby określenie "biust dyndający do pasa", które się w tym wątku pojawi
                        > ło na Lobby znaczy tyle co "źle dobrany stanik" i nie jest odbierane jako obraź
                        > liwe.

                        Oj chyba jednak nie... Określenie jest nieprzyjemne, może komuś sprawić przykrość, czego na lobby staramy się unikać. Po co psuć przyjazną atmosferę?
                        --
                        Dzień Niepodległości radośnie - stylizacje na 11 listopada

                        Kawa na ławę - linki przydatne w lobbowaniu
              • kulka_kulkowa Re: No to szkoda 10.02.12, 22:55
                > po skończeniu filmu poszłam pierwszy raz w życiu do brafitterki :)

                Bardzo się cieszę, że przybył nam (społeczności forum LB i LMB) kolejny prawidłowo ostanikowany biust :)
          • jul-kaa Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 09.02.12, 23:39
            Cześć autorko filmu!
            Widzę, że nas podlinkowałaś na fejsie. A jeszcze się nie rozkręciłyśmy z naszą naiwną psychologią, dalej byłoby może ciekawiej ;)

            Swoja drogą bardzo ciekawe, że nas tu odnalazłaś, że chciałaś wejść i wyjaśnić parę rzeczy.
            Jesteś wrażliwą twórczynią swojego dzieła, ale niestety udostępniając je publicznie musisz być przygotowana na różne komentarze, analizy zachowań Twoich bliskich itp. Weszłam na jutuba poczytać komentarze tam. Jakże my jesteśmy stonowane, uch :) Nie wiem, czy jest sens wyjaśniać, jakie są NAPRAWDĘ stosunki w Twojej rodzinie. Niech to zostanie tajemnicą, a domysły nasze tutaj i komentujących w innych miejscach niech Cię bawią swoją absurdalnością.

            W każdym razie my tu (a w każdym razie ja) nie oceniamy rodziny jako całości, tylko jeśli już jej wypowiedzi, zachowania przedstawione na filmie. Dla mnie właśnie ten aspekt (a nie stroje), był znacznie ciekawszą warstwą filmu. I znacznie lepszą, mocniejszą.

            Jeśli jeszcze tu wejdziesz: jestem bardzo ciekawa, dlaczego w końcu nie ubierał Cię ojciec - na to najbardziej czekałam :)
      • jul-kaa Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 09.02.12, 23:24
        Bebe, czytałam tę Twoją i uśmiechnęłam się pod nosem na tę Twoją wyższość i "doświadczenie" z niewielkomiejskimi środowiskami. A potem przeczytałam wypowiedź autorki filmu. I uśmiechnęłam się jeszcze szerzej, bo czasem lubię, jak próbującemu utrzeć nosa utrze ktoś nosa bardziej ;)
        No ale już się nie pastwię.

        • bebe.lapin Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 10.02.12, 01:53
          a jak dla mnie to mozesz sie pastwic ;)
          chyba mam ostatnio klopoty z komunikacja, hehe, bo chcialam tylko zauwazyc, ze tego typu komentarze i estetyka sa dla niektorych jak najbardziej naturalne, a ze znam je z jakiegos, okreslonego, srodowiska, to mi sie skojarzylo. jak pamietam, to podejscie starszych osob czy estetyka ciuchow do kupienia na targu w miescinie mojej mamy jest dokladnie taka sama, ba, wrecz przyszedl mi do glowy rozdzwiek estetyczny z lat mojej mlodosci miedzy mna a moja babcia czy mama (ale nie skojarzenie nie zjezykiem, tylko z totalnie niekompatybilnym pojeciem "ladnego" uboru). :)
          --
          W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki Murakami)
          • pinupgirl_dg Re: Ubierz mnie - Offowe Odkrycie Roku 10.02.12, 11:11
            > przyszedl mi do glowy ro
            > zdzwiek estetyczny z lat mojej mlodosci miedzy mna a moja babcia czy mama (ale
            > nie skojarzenie nie zjezykiem, tylko z totalnie niekompatybilnym pojeciem "ladn
            > ego" uboru). :)

            Ale to chyba bardziej jest kwestia pokoleniowa? Możliwe też, że z wiekiem trochę się nam (średnio) gust zmienia?
            Nie wykluczam, że ludzie na wsiach mają inne poczucie estetyki, niż w miastach, ja tego akurat nie zauważam, ale może niespecjalnie się przyglądałam. Może takie różnice były widoczne kiedyś, a teraz, w dobie internetu i migracji miasto-wieś, wieś-miasto już się zatarły.



            --
            Fizia Pończoszanka
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka