Dodaj do ulubionych

Kurta obszerna a kusa

04.10.12, 20:08
Dziewczyny, tym razem szukam flauszowej wełnianej i ciepłej kurtki o kroju luźnym (ma się pod nią zmieścić żakiet czy inna mała kurteczka, którymi dogrzewam się zimą, i nie ma to powodować efektu hokeisty w pełnym rynsztunku). Chciałabym, żeby miała stojący kołnierz lub kołnierz dający się postawić, może być też kaptur, choć w mojej wizji kurty nie ma kaptura.
Ze względu na obszerność dobrze by było, żeby była niezbyt długa, za pośladki, jakieś 80, maksymalnie 90 centymetrów.
Znudziły mi się te klepsydrowate kroje, w których wyglądam jakbym dzień cały miała gotować makarony i podstawiać rozłożysty kuper wyżelowanemu właścicielowi promu na Sycylię.

Efekt coś jakby to, choć zupełnie nie to, bo to wór jakiś sraczkowaty:
www.emonnari.pl/swobodna-musztardowa-kurtka-,2216.html
A może coś takiego (wyglądałabym w tym daleko lepiej od modelki, głowę dam; tyle że to takie ciut studenckie, samo-dzielne, a to trochę już nie mój smak): studiobaba.pl/produkt/47/17z_10_plaszcz.html

Lubię proste formy, wyczyszczone, ale z jakimś zębem.

Widziałyście może, macie może, wiecie, że jest dobrej jakości. W weekend chodziłam po sklepach i tylko cukier mi spadł od tego. Większość okryć to jesionki wiązane w pasie, jakieś kurtki liche.

Nie lubię zakupów, ale lubię mieć rzeczy, dlatego ośmielam się Was prosić o pomoc po raz kolejny, pozostając niezmiennie wdzięczną za wszelkie podpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • ochanomizu 04.10.12, 20:56
    Bo ostatnio we wrocławskim widziałam podobne kroje do tych, które linkowałaś.
  • teresa104 04.10.12, 21:06
    Chyba nigdy w życiu zresztą nie byłam.
    Już przeglądam ich stronę.
  • ochanomizu 04.10.12, 22:25
    nie na stronie ;)
  • teresa104 05.10.12, 21:38
    A kuku.
  • tfu.tfu 04.10.12, 23:05
    a stefanel?
    wydawało mi się, że oni mają takie właśnie dość proste ciuchy, ale jakościowe i czasem z owym siekaczem, trzonowcem, tudzież innym kłem.
    nie mam pojęcia co serwują w tym sezonie. prują im się podszewkowe kieszenie, z moich obserwacji.
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • besame.mucho 05.10.12, 08:06
    Stefanel jakościowo jest różny, chociaż z cen wynika, że zawsze świetny ;)
    Ale to prawda, że podobne kroje są u nich często, warto sprawdzić.

    Z góglowania za obszernymi płaszczami ostatnio zapamiętałam, że te mi się podobały:
    Ten w miarę:
    www.asos.com/French-Connection/French-Connection-Cocoon-Coat/Prod/pgeproduct.aspx?iid=2484438&cid=2641&sh=0&pge=1&pgesize=200&sort=-1&clr=Grey

    Ten bardzo:
    www.asos.com/Just-Female/Just-Female-Wool-Zip-Coat/Prod/pgeproduct.aspx?iid=2360305&cid=2641&sh=0&pge=1&pgesize=200&sort=-1&clr=Grey

    Ten niezbyt, ale może Tobie:
    www.cosstores.com/Store/Women/Coats_Jackets/Textured_wool_coat/46891-3302241.1#c-4201774

    Ten daje radę:
    www.cosstores.com/Store/Women/Coats_Jackets/Hooded_wool_coat/46891-3302823.1#c-4075083

    Ten nie, ale może Tobie:
    www.cosstores.com/Store/Women/Coats_Jackets/A-line_wool_coat/46891-2655558.1#c-3466361

    Ten fajny:
    www.cosstores.com/Store/Women/Coats_Jackets/Oversized_wool_coat/46891-3281404.1#c-4002828

    Ten niekoniecznie, ale za to 100% wełny:
    www.cosstores.com/Store/Women/Coats_Jackets/A-line_wool_coat/46891-3305094.1#c-3945067

    Aha, COS jest nierówny jakościowo. Płaszcz od nich trzyma fason i jest super, tiszerty po jednym praniu są o połowę krótsze.
  • teresa104 05.10.12, 21:36
    Dzięki. Zawsze masz dużo pomysłów:)
  • besame.mucho 05.10.12, 22:10
    A bo my chyba podobny gust mamy i się za podobnymi rzeczami rozglądamy. A że ja se łydkę popsułam i musiałam siedzieć w domu bite dwa tygodnie, to na szperanie za ciuchami miałam dużo czasu :)
  • besame.mucho 05.10.12, 10:10
    I jeszcze dodam, że płaszcz, który linkowała Veev mnie się najbardziej podobał w wersji o rozmiar za dużej z wyjętym paskiem. Wtedy był właśnie obszerną kurtą pod którą można dużo zmieścić, a która zachowuje przy tym zgrabny kształt (zgrabny ale nie klepsydrowaty, płaszcz sam w sobie bez paska talii nie podkreśla).
  • teresa104 05.10.12, 21:35
    Ten Tatuum jest bardzo ale to bardzo w moim stylu. W ogóle mam dużo ubrań stamtąd.
    No ale ja właśnie chciałam ten styl przełamać, czegoś innego spróbować.

    Kurtę obszerną a kusą chciałabym też przymierzyć, żeby zobaczyć proporcje. Łatwo tu o efekt skrzata.

    Przeskok na jesienny łach mam w tym roku coś bolesny. Nic z mojej dotychczasowej garderoby mi jakoś nie podchodzi, już nie wiem, czy te nogi mam za krótkie, czy za długie, we wszystkim jestem jakaś za długa, za duża. Latem w japonkach się tak nie czułam. Już nie mówię, że w zakrytych butach nie mogę wytrzymać. Po kilku godzinach w naprawdę wypróbowanej parze mam po 5 strupów na każdej stopie.
  • kis-moho 05.10.12, 22:07
    > Przeskok na jesienny łach mam w tym roku coś bolesny. Nic z mojej dotychczasowe
    > j garderoby mi jakoś nie podchodzi, już nie wiem, czy te nogi mam za krótkie, c
    > zy za długie, we wszystkim jestem jakaś za długa, za duża.

    A ja właśnie chciałam napisać, że zazdroszę wzrostu, bo kurta kusa i obszerna byłaby bardzo w moim guście, ale robiłaby ze mnie krasnala. Czyli standardowo niscy zazdroszczą wysokim, a wysocy woleliby być krótsi...
  • teresa104 05.10.12, 23:00
    Widziałam Twoje zdjęcie w takiej wąskiej sukience z Biubiu. No i w kalesonie narciarskim:)
    Masz figurę bez zarzutu. Myślę, że mogłabyś spokojnie przywdziać kurtę, pod warunkiem, że nie będzie za duża, rękawy będą odpowiednie, przy szyi nie będzie za dużego luzu, no i żeby nie sięgała do połowy ud, tylko gdzieś do kroku, może nieco krócej, żeby całe nogi wystawały. Wzrostu nie powinno Ci to odjąć. Tak mi się zdaje.

    A ja niższa bym nie chciała być, tylko nie rozumiem, czemu w niczym się sobie nie podobam od kiedy zmieniła się pogoda;)
  • kis-moho 05.10.12, 23:14
    > Widziałam Twoje zdjęcie w takiej wąskiej sukience z Biubiu. No i w kalesonie na
    > rciarskim:)

    Kalesony, strach się bać :o)

    > Masz figurę bez zarzutu. Myślę, że mogłabyś spokojnie przywdziać kurtę, pod war
    > unkiem, że nie będzie za duża, rękawy będą odpowiednie, przy szyi nie będzie za
    > dużego luzu, no i żeby nie sięgała do połowy ud, tylko gdzieś do kroku, może n
    > ieco krócej, żeby całe nogi wystawały.

    Figury się nie czepiam, ale obawiam się, że takiej fajnej kurty, która pozwoli całym nogom wystawać nie znajdę ze względu na mizerny wzrost. Bo obszerne zwykle równa się nieco dłuższe niż mój wcale nie tak krótki tułów. Ale ładne są te, które z Besame linkujecie, bardzo.

    > A ja niższa bym nie chciała być, tylko nie rozumiem, czemu w niczym się sobie n
    > ie podobam od kiedy zmieniła się pogoda;)

    Pogoda się zmienia, a kurty zostają w szafie, więc nie ma co się przejmować pogodą ;o) Jeszcze troche, a będą słoneczne zimowe wyże, a wtedy taka ciepła kurta będzie jak znalazł.
  • teresa104 06.10.12, 09:45
    Kurtki na Ciebie nie znalazłam, ale dla zobrazowania linii, o jaką mi chodzi w Twoim przypadku:
    studiobaba.pl/produkt/109/10w_12.html
    studiobaba.pl/produkt/64/11w_11_bluza.html
    Nie twierdzę, że te rzeczy są ładne (ale taką bluzę jak ta zielona do celów leśnych i rekreacyjnych zamierzam sobie uszyć, nieco dłuższą, mam świetny sztywny polar w niedużej ilości), ale modelka jest bardzo drobna, chyba sylwetkę ma podobną do Twojej, nic złego jej się w tym szarym nie wydarzyło, nie zeskrzaciła się. Może rzecz w tym, że ma gołe ręce, ale i ta kurta dla Ciebie nie musi mieć rękawów do knykci, są świetne długie rękawice, którymi dogrzejesz sobie ręce nie gorzej niż rękawem, a góra nie będzie taka ciężka.
  • teresa104 06.10.12, 09:56
    www.e-solar-company.com.pl/kurtka,471.html
    Też trochę słaba, ta krata..., ja nie lubię, ale istnieje i jest do wzięcia. Lichy też skład.
  • kis-moho 06.10.12, 18:16
    > Nie twierdzę, że te rzeczy są ładne (ale taką bluzę jak ta zielona do celów leś
    > nych i rekreacyjnych zamierzam sobie uszyć, nieco dłuższą, mam świetny sztywny
    > polar w niedużej ilości), ale modelka jest bardzo drobna, chyba sylwetkę ma pod
    > obną do Twojej, nic złego jej się w tym szarym nie wydarzyło, nie zeskrzaciła s
    > ię. Może rzecz w tym, że ma gołe ręce, ale i ta kurta dla Ciebie nie musi mieć
    > rękawów do knykci, są świetne długie rękawice, którymi dogrzejesz sobie ręce ni
    > e gorzej niż rękawem, a góra nie będzie taka ciężka.

    Tak, to by się mogło sprawdzić, ale mi się dużo bardziej podobają takie kurty, którymi można się owinąć, jak te przez Was linkowane. Może Besame ma rację, że linia petite będzie krótsza, a wystarczająco obszerna, żebym sie czuła opatulona? Tak naprawdę trochę rozważam teoretycznie, bo kurtkę na zimę mam, ale popatrzeć na fajne rzeczy z myślą o przyszłej zimie zawsze można :o)
  • teresa104 08.10.12, 10:32
    Rozumiem. Chciałam tylko wykazać, że nic się nie dzieje w obszernej górze ze szczupłą sylwetką. Gdybyś była krępa, sytuacja byłaby inna - groziłby Ci efekt grzyba. Wydaje mi się, że kluczową sprawą jest, by spod kurty wystawało coś smukłego.

    Zresztą 5-7 centymetrów wzrostu łatwo sobie dodać butami. Nie wiem, ile mierzysz, niech będzie, że 155 centymetrów, tak strzelam, choć pewno masz więcej. Na jakimś niedużym obcasie, platformie, masz ponad 160. A to już średni wzrost kobiecy. Myślę, że niczego, żadnej kurty, nie musisz sobie odmawiać. Fatalnie wyglądają tylko za długie rękawy (ja dla odmiany rękawy mam często za krótkie i jakoś ta ziemia mnie nosi bez odrazy).
  • kis-moho 08.10.12, 10:39
    > Zresztą 5-7 centymetrów wzrostu łatwo sobie dodać butami. Nie wiem, ile mierzys
    > z, niech będzie, że 155 centymetrów, tak strzelam, choć pewno masz więcej. Na j
    > akimś niedużym obcasie, platformie, masz ponad 160. A to już średni wzrost kobi
    > ecy.

    A nie, ja mam całe 165. Tylko mam wrażenie, że do takiego płaszcza jak linkowała Besame (przykład) to trzeba mieć co najmniej 175 lekką ręką, i jeszcze do tego trochę ciała tu i tam, bo inaczej najpierw będzie szedł płaszcz, a potem ja. Stąd pokiwałam głową przy pomysle petite, chociaż normalnie takich ciuchów nie noszę.
    Ale pewnie gdybym teraz czegoś szukała, to bym spróbowała poprzymierzać. Pomysł owinięcia się takim ciepłym płaszczem bardzo do mnie w chwili obecnej przemawia :o)
  • teresa104 08.10.12, 11:04
    No nieee... moja matka ma 165 i uważa się za wysoką. Inna sprawa, że ciało ma:)

    No weź. Osłabłam. Ale skrzat, ale konus!

  • kis-moho 08.10.12, 11:22
    > No nieee... moja matka ma 165 i uważa się za wysoką. Inna sprawa, że ciało ma:)

    Bo to taki wzrost jak biust 70D - niektórzy uważają, że malutki, a niektórzy, że całkiem spory. Ja się zawsze uważałam za skrzata ;o)
  • teresa104 08.10.12, 11:40
    telefonem, żeby Ci wysłać, żebyś zobaczyła, jak niska kobieta może fajnie wyglądać w kurcie. Ale ta kobieta sięgała mi do cycków (70DD), a mnie głupio się zrobiło, że niewinnej zdjęcie chcę robić, no i aparat mam słaby w telefonie i niewiele było widać. A Ty jesteś wysoką, wyrośniętą kobietą. No niech Cię.
  • kis-moho 08.10.12, 12:28
    > A Ty jesteś wysoką, wyrośniętą kobietą. No niech Cię.

    Hmm, muszę to poważnie przemyśleć. Jeżeli bycie wyrośniętą pomoże mi w noszeniu fajnych płaszczy, to czemu nie, będę to sobie częściej mówić.
    ;o)
  • 100krotna 08.10.12, 16:22
    To Ty jesteś Kis większa ode mnie, a ja o sobie zawsze myślę, że jestem całkiem słusznego wzrostu. A jak jeszcze założę obcasy, to prawie mam lęk wysokości ;)
    I fakt, uplasowałam sobie Ciebie we własnych wyobrażeniach jako sporo mniejszą i drobniejszą ode mnie...

    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • kis-moho 08.10.12, 16:29
    > I fakt, uplasowałam sobie Ciebie we własnych wyobrażeniach jako sporo mniejszą
    > i drobniejszą ode mnie...

    No widzisz, to jest potwierdzenie mojej teorii o relatywności wzrostu 165/biustu 70D - można z tymi samymi wymiarami sprawiać wrażenie wysokiej/biuściastej albo małej/małobiuściastej ;o)
  • teresa104 08.10.12, 16:51
    "bo ja jestem, proszę pana, taka mala". Jeśli ja zacznę sobie wmawiać, że jestem filigranowa, że nie widziałam nic zza pleców ludzi w czasie sylwestra w Pradze na moście Karola, to też mi zadziała? Miałabym małe stópki, małe rączki, małą główkę, małą pupkę nawet.

    Jeśli zadajesz się na co dzień z koszykarzami z Czarnogóry, to rozumiem, że czujesz się mała. Ja bym zresztą chętnie zadała się z takim koszykarzem, obym nie musiała prasować jego koszul.

  • kis-moho 08.10.12, 16:58
    > "bo ja jestem, proszę pana, taka mala". Jeśli ja zacznę sobie wmawiać, że jeste
    > m filigranowa, że nie widziałam nic zza pleców ludzi w czasie sylwestra w Pradz
    > e na moście Karola, to też mi zadziała? Miałabym małe stópki, małe rączki, małą
    > główkę, małą pupkę nawet.

    To działa, zobacz, wmówiłam to nawet forumkom, które mnie widziały na różnych zdjęciach :o) (fakt, że zdjęcia bez odnośnika niewiele mówią, ale nie wnikajmy tutaj w szczegóły)

    > Jeśli zadajesz się na co dzień z koszykarzami z Czarnogóry, to rozumiem, że czu
    > jesz się mała. Ja bym zresztą chętnie zadała się z takim koszykarzem, obym nie
    > musiała prasować jego koszul.

    Ja nie prasuję nic (jestem fanką skomplikowanych metod suszenia odzieży), a tym bardziej nie prasuję rzeczy, które nie należą do mnie. Z koszykarzami jednak się nie zadaję, powiedziałabym, że wręcz przeciwnie :o)
  • teresa104 08.10.12, 17:17
    Ja się z koszykarzami zadawałam, bo kiedy miałam 165 cm wzrostu zostałam z kolejki do lekarza sportowego zgarnięta na trening koszykówki jako wysoka. I grałam dobrych parę lat z powodzeniem, aż mnie trener wywalił, ale nie z tego powodu, że nagle mu wyszło, że 165 centymetrów wzrostu to wzrost gimnastyczki, nie koszykarki.
  • kis-moho 08.10.12, 17:23
    Z takim będę się fotografować: farm5.staticflickr.com/4106/4973512291_bb9925ac53_z.jpg
    U mnie za czasów szkolnych w kosza grały dziewczyny 170+ albo i nawet 175+. Ale przymuję do wiadomości, że mam skrzywiony obraz swojego wzrostu :o)
  • besame.mucho 08.10.12, 18:47
    > Jeśli zadajesz się na co dzień z koszykarzami z Czarnogóry, to rozumiem, że czu
    > jesz się mała. Ja bym zresztą chętnie zadała się z takim koszykarzem, obym nie
    > musiała prasować jego koszul.

    Ja się nie z Czarnogóry, ale zadawałam, i się czułam taka mała i szczupła. Wszystko, nawet tę pupkę i dłonie miałam malutkie. Jedyną wadą tego konkretnego egzemplarza było to, że przy nim jedna część mojego ciała wydawała się niewyobrażalnie wielka, a cały sęk w tym, że był to mózg. Ale pomijając ten szczegół, to poczucie maleńkości było całkiem fajne!

    A Kis-moho jest ściemniara jakich mało, ja po fotach i komentarzach byłam pewna, że to taka dziewczyneczka metr pięćdziesiąt. A to kawał kobity jest.
  • kis-moho 08.10.12, 18:55
    Jedyną wadą tego konkretnego egz
    > emplarza było to, że przy nim jedna część mojego ciała wydawała się niewyobraża
    > lnie wielka, a cały sęk w tym, że był to mózg.

    To jest niestety bywa problemem nie do przeskoczenia...

    > A Kis-moho jest ściemniara jakich mało, ja po fotach i komentarzach byłam pewna
    > , że to taka dziewczyneczka metr pięćdziesiąt. A to kawał kobity jest.

    Bardzo ciekawe, co piszecie. Będę sobie teraz mówić, że jestem wyrośniętym kawałem kobity, może zadziała ;o)
  • teresa104 08.10.12, 20:51
    "przy nim jedna część mojego ciała wydawała się niewyobrażalnie wielka" - przy tym fragmencie struchlałam... "był to mózg". Uff. ;)

    Dlatego optuję za Czarnogórcem. U cudzoziemca ta malizna nie rzuca się tak w oczy.
  • tfu.tfu 09.10.12, 12:45
    pod warunkiem, że się nie włada wspólnym językiem, tak zaznaczę ;-P
    w wypadku innym, malizna mózgowa jakoś zawsze wypływa. z drugiej strony... tak se myślę... że w sumie malizna mózgow to jednak mało przeszkadza jak się widzi ten dziki zachwyt w oczach.
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • 100krotna 08.10.12, 16:56
    Aa, ale ja nie jestem pewna czy sprawiam wrażenie wysokiej, bo pewnie nie, ale tak się czuję, zwłaszcza na obcasach albo koturnach ;)
    Za to zacytuję Ci uroczy, zdziwiony tekst mojej mamy: "Skąd Ty masz takie balony?"
    Ale to było w megagórce i białym golfie spod granatowego bolerka* ;)


    *pisałam już, że lubię mundurki?

    --
    Skasowałam sygnaturkę, bo nie pasowała do tekstu powyżej
  • kasica_k 09.10.12, 12:58
    kis-moho napisała:
    >
    > A nie, ja mam całe 165. Tylko mam wrażenie, że do takiego płaszcza jak linkował
    > a Besame (prz
    > ykład)
    to trzeba mieć co najmniej 175 lekką ręką, i jeszcze do tego troch
    > ę ciała tu i tam, bo inaczej najpierw będzie szedł płaszcz, a potem ja.

    No chyba zwiariowałaś. Mierzę tylko 3 cm więcej od Ciebie i w życiu by mi coś takiego do głowy nie przyszło. Może to jest jakieś pokoleniowe, że teraz trzeba mieć 175, bo "wszyscy" teraz tyle mają? :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • kasica_k 09.10.12, 13:00
    A, i a propos ciała, to w takich lejbach najlepiej wyglądają chude :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • kis-moho 09.10.12, 13:02
    Może to jest jakieś pokoleniowe, że teraz trzeba
    > mieć 175, bo "wszyscy" teraz tyle mają? :)

    Ale tylko do kurty, ja się wcale nie martwię moim wzrostem, nawet bardzo go lubię. Tylko nigdy nie wydawałam się sobie dorodna :o)
    Ale kwestia pokoleniowa może być jak najbardziej, wśród znajomych jestem raczej w dolnej strefie stanów średnich.
  • teresa104 09.10.12, 13:32
    Ja zaś wśród znajomych rówieśnic czuję się zdecydowanie najwyższa. I za taką też uchodzę. Aż raz zobaczyłam nasze zdjęcie grupowe. I okazało się, że nie jestem najwyższa, tylko mam najwyżej zadarty nos, a to nie to samo, oj nie. Niemniej może popróbuj z wysokością noszenia nosa, może Ci to wpłynie na dorodność.
  • kis-moho 09.10.12, 13:37
    Niemniej
    > może popróbuj z wysokością noszenia nosa, może Ci to wpłynie na dorodność.

    Mogę spróbować, nos mam dorodny ;o)
  • teresa104 09.10.12, 13:41
    Widziałam ten nos, dlatego właśnie obawiam się, że wiele nim nie zdziałasz na wysokość, ale próbować trzeba.
  • kis-moho 09.10.12, 13:52
    Cóż innego mi pozostaje, jak tylko próbować? :o)
  • 100krotna 09.10.12, 14:02
    Jakieś wkładki powiększające może...?
  • kis-moho 09.10.12, 14:05
    100krotna napisała:

    > Jakieś wkładki powiększające może...?

    Nos? Mogę spróbować, potem będę mogła dalej zadzierać.
  • besame.mucho 09.10.12, 14:34
    Ja się zawsze czułam typowym średniakiem i bardzo się zdziwiłam jak wyczytałam, że mój wzrost to u kobiet podpada już pod wysoki. Pewnie właśnie przez porównywanie, u mnie w rodzinie poza mamą wszyscy wysocy, do tego jakaś przewaga facetów, więc ode mnie o głowę większych. Trudno mi się przestawić na to, że te faceciki o 7 centymetrów ode mnie wyższe, to podobno już wysokie i że ja niby też.
  • besame.mucho 06.10.12, 11:15
    > Figury się nie czepiam, ale obawiam się, że takiej fajnej kurty, która pozwoli
    > całym nogom wystawać nie znajdę ze względu na mizerny wzrost.

    A może poszukaj w sklepach, które mają linię petite? Na pewno ma Asos, Walis, M&S, Next, Dorothy Perkins, Monton. Pewnie więcej, tylko ja to szczególnie petite nie jestem, więc nigdy nie szukałam ;).
  • besame.mucho 05.10.12, 22:12
    Ha, też to jakoś przerabiam w tym roku. Chodzę głównie w luźnych dżinsach, wielkim swetrze do kolan i buffie na głowie. Nic mi nie podchodzi, wory ciuchów wywiozłam do domu samotnej matki i se wmawiam, że to to czy tamto trzeba było zostawić, to bym na pewno miała co nosić, a tak to nie mam. Co jest oczywiście bzdurą, bo kilka lat tych rzeczy na sobie nie miałam.
  • effka454 06.10.12, 21:41
    A może warto zajrzeć do Cory
    www.mdhcora.com/
    co prawda dawno tam nic nie kupowałam (jeszcze jak byli na Terespolskiej), ale zawsze mieli dobre jakościowo płaszcze i udawało się znaleźć ciekawe wzory wśród klasyków :)

    --
    Piękny biust to biust prawidłowo ubrany
    STANIKOMANIA
  • kis-moho 08.10.12, 15:59
    Tereso, a może coś w tym kierunku?
    ze stójką
    z kapturem
    Ten z kapturem jest trochę wytaliowany, ale nie jakoś straszliwie. Ceny raczej nie moje (szczególnie ta kurta ze stójką), ale podejrzewam, że coś z dużą ilością wełny nie będzie najtańsze... O jakości nie mam pojęcia, z Topshopu nigdy nic nie miałam.
  • teresa104 09.10.12, 20:18
    Może ja jakiś krytyczny dzień dziś mam, ale przeleciałam pod kątem kurty / płaszcza duże centrum handlowe i wszystko zdało mi się tak tandetne, że mój sztruksiak z czasów studenckich jeszcze, który miałam na sobie, wyglądał ekskluzywnie. Badziewne materiały, latające nitki, odpadające guziki. Najbardziej zawiodłam się na asymetrycznym płaszczu w Tatuum, który..., strona sklepu internetowego deklaruje 100% wełny, który był wybłyszczony, wymięty, wyglądał jak z taniej podróbki polaru. Owszem, ten na manekinie był odszykowany, wyszczotkowany, odparowany, te na wieszakach wyglądały jak psu z d. Wyłogi wykończone są czarną dzianiną. Zupełnie nie tej jakości się spodziewałam.
    Nie byłam jeszcze w Monnari, w Solarze i w M&S.

    I zaraz normalnie strzelę sobie ten super taliowany płaszcz Zapały i tyle będzie w temacie.
    Czuję złość. Na dworze czuję w dodatku zimno. Se gazety poupycham pod koszulą.
  • puellapuellae 09.10.12, 22:02
    Łącze się z Tobą w bólu. Te same odczucia mam odnośnie szukania kardiganu, na który to temat założyłam osobny wątek. Zwiedziłam centrum handlowe, oglądam oferty sklepów internetowych oferujących sam akryl (dość cienki w dodatku), czasem z małą domieszką wełny. Właśnie wróciłam zmarznięta i sfrustrowana z miasta i ucieszyłam się na Twój pomysł - też sobie upchnę gazety pod bluzką, a co:)
  • teresa104 14.10.12, 13:13
    Kupiłam kurtkę w Solarze, nie do końca o to mi chodziło, ale jest ładna i dobrze dopełni moją szafę. Przede wszystkim jest bardzo starannie uszyta, a to jest dla mnie warunek brzegowy.
    Wersja amarantowa: www.e-solar-company.com.pl/kurtka,2150.html
    Kolor jest żywy (u mnie na monitorze nieco przyszarzały, w rzeczywistości to czysty amarant; żółty w rzeczywistości też nie jest taki musztardowy, na żywo jest to chłodny, czysty, ostry, zielonkawy kolor, też niezły, ale nie dla mnie), krój zwężany na dole (widoczne zaszewki), świetny materiał, ponoć ma jakieś ocieplenie, jakąś membranę, czort wie, zobaczę w praktyce.
    Zamierzam nosić z czarnym kominem, z rurkami, których jeszcze nie mam, i obuwiem odpowiednio odsładzającym.

    Kurty nadal będę szukać, ale już bez presji.
  • adwarp 14.10.12, 20:17
    ta jest fajna
    http://static.benetton.com/wp-content/uploads/2012/07/fw12_woman_look_30-220x288.jpg

    są jeszcze dwa kolory

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka