29.10.12, 13:26
Czy któraś z Was ma coś, co jest w 100% z kaszmiru?

Jeżeli tak, czy naprawdę warto dawać za sweterek kaszmirowy parę stów?

Od jakiegoś czasu namiętnie szukam czegoś w stylu "kardigan na zamek z kapturem", z dodatkiem wełny, kaszmiru, angory itp., i owszem znalazłam śliczny kardiganik, ale cena mnie powala i tak się zaczęłam zastanawiać, czy faktycznie warto tyle dać. Będą to z mojej strony rozważania czysto teoretyczne, bo jednak tyle nie zapłacę, ale bardzo chętnie poznałabym opinie użytkowniczek kaszmirowych ciuchów :)

Doczytałam, że prawdziwy kaszmir z kozy kaszmirskiej musi być drogi, bo kozy są mało wydajne ;)
No ale czy poza tym to są naprawdę tak dobre jakościowo ciuchy?

--
allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
Edytor zaawansowany
  • besame.mucho 29.10.12, 13:46
    Ja mam sweter. Jest fajny - cienki, a bardzo ciepły i miły w dotyku. Mam go już dosyć długo i się nie zniszczył, nie porobiły się żadne kulki i inne zmechacenia.

    Dostałam też niedawno taką koszulkę z dodatkiem kaszmiru:
    www.bynamesakke.com/products/dyed-long-sleeve-with-pocket-cotton%7B47%7Dcashmere-%2812010ACAD%29.html
    i jest fantastyczna, bardzo cieniutka i lekka, a cieplejsza niż większość moich grubszych tiszertów. Jedyna wada, że trzeba prać ręcznie. Ale mam ją ok. 3 tygodni, więc jeszcze trudno mi się wypowiedzieć na temat jakości - na razie nic się nie powyciągało i nie popsuło, no ale to prawie nowy ciuch.

    Do listy z kaszmirem i angorą dopisz sobie jeszcze moher, kupiłam niedawno moherowy sweter i jest fantastycznie ciepły i miły.
  • yaga7 29.10.12, 13:57
    Dzięki za opinię.

    Tak, moher też jest ok, aczkolwiek pamiętam, że swego czasu miałam jakiś moherowy sweter i trochę gryzł - wychodziły z niego takie długie ostre włosy.

    Teraz mam fajny i ciepły sweterek z wełny merynosa, ale jest wybitnie domowy, bo kolorystycznie i fasonowo nie jest zbytnio ciekawy (ale kupowany na wyprzedaży w celach domowych, więc spełnia wszystkie założenia), więc wiem, że merynosy są też ok.
    (Aczkolwiek po upraniu sweterek, który był długim luźnym kardiganem, stał się krótszym, bardziej dopasowanym kardiganem, bo olałam pranie ręczne ;))

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • kis-moho 29.10.12, 15:02
    Merynosy to niezłe wyjście jeżeli szukasz czegoś ciepłego, są chyba sporo tańsze od kaszmiru, a cieplutkie. Ja mam sportowe koszulki 100% merino, są cieniutkie, a bardzo ciepłe. Miałam też kiedyś bardzo fajny sweter, ale wsadziłam go przez pomyłkę do suszarki i stał się sweterkiem dla kilkulatka :o)
    Z kaszmiru mam jeden kardigan, z tym że to nie jest kaszmir chyba najwyższych lotów (by Zara, ja kupiłam za małe pieniądze na przecenie, ale oryginalnie za chyba 80-90 euro, więc chyba mniej niż to, co zwykle się płaci za kaszmir). Jest owszem, ciepły i milutki w dotyku, aczkolwiek mnie przy wrażliwej skórze drapał, mogę go nosić tylko na długi rękaw. Ogólnie OK, grzeje :o) ale właśnie przez to drapanie dość rzadko go eksploatuję. Grubych kilku stów bym za niego nie zapłaciła.
  • pierwszalitera 29.10.12, 15:08
    yaga7 napisała:

    > Dzięki za opinię.
    >
    > Tak, moher też jest ok, aczkolwiek pamiętam, że swego czasu miałam jakiś mohero
    > wy sweter i trochę gryzł - wychodziły z niego takie długie ostre włosy.

    Ja moheru unikam jak ognia. Gryzie mnie, leni się i mam te kłaki zawsze w oczach. ;-)
    Sweter z drogiego kaszmiru miałam tylko raz, męski. Mój facet kupił go sobie wiele lat temu za 300 euro i kolor przestał mu się podobać. ;-) Sweter cudo. Ze względu na za duży rozmiar mogłam nosić go w ograniczonym wymiarze, najchętniej w domu na gołe ciało, nawet jedwab nie jest tak milusi. Do tego ciepły. Dobrze się prał i nie zbiegał. Od tego czasu kaszmir zrobił się tańszy, w sklepach istnieją już swetry za 60-80 euro, ale jakoś temu nie dowierzam. Kupiłabym pewnie, gdyby kroje były trochę ciekawsze, ale te "tańsze" są zwykle takie toporno - workowe. Nie mam też fetyszu, "zwykła" wełna jest mi wystarczająco szlachetna i też dobrze grzeje. ;-)
    Jeżeli mam jednak coś droższego, to piorę też w pralce, ale tylko w zimnej wodzie z dodatkiem lanoliny, to jedyna szansa, by wełna się nie zbiegała. Bardzo złe doświadczenia mam ze swetrami z Benettona. To są w zasadzie jednorazówki, zbiegają się w pierwszym praniu zawsze. Kiedyś czytałam, że nie jest to nowa wełna, tylko pochodząca z recyclingu. Dlatego zwracam przy zakupie uwagę na metkę "pure new wool".
  • kis-moho 29.10.12, 15:12
    Bardzo z
    > łe doświadczenia mam ze swetrami z Benettona. To są w zasadzie jednorazówki, zb
    > iegają się w pierwszym praniu zawsze. Kiedyś czytałam, że nie jest to nowa wełn
    > a, tylko pochodząca z recyclingu. Dlatego zwracam przy zakupie uwagę na metkę
    > "pure new wool".

    Ja mam ich kardigan, chyba wełna z angorą, trzyma się już długie lata. Kiedyś nosiłam, teraz mnie nieziemsko drapie, nawet założony na bluzkę z długim rękawem.
    Z tym, że on ma lekką ręką dziesięć lat, może kiedyś jakość była inna :o)
  • pierwszalitera 29.10.12, 19:07
    kis-moho napisała:

    > Z tym, że on ma lekką ręką dziesięć lat, może kiedyś jakość była inna :o)

    Zakupy zrobione w ostatnich pięciu latach to były wtopy. A kiedyś bardzo chętnie tam kupowałam, także inne ciuchy. Jakość była kiedyś inna, mam jeszcze kilka starych kolorowych szalików od nich, wyglądają ciągle jak nowe, chociaż piorę je częściej niż swetry. Dlatego pewnie Benetton ma problemy finansowe, u nas zamykają jeden sklep za drugim, w moim mieście nie ma już chyba żadnego.
  • besame.mucho 29.10.12, 15:28
    > Ja moheru unikam jak ognia. Gryzie mnie, leni się i mam te kłaki zawsze w oczac
    > h. ;-)

    Mnie nie gryzie, ale w sumie mnie mało co gryzie. Leni się na szczęście z każdym praniem mniej (ale swoją drogą jak się ma jasnego kota i lubi czarne ciuchy, to się uczy ignorować kłaki na ubraniach). Ale przez to włażenie do oczu unikam moheru bliżej twarzy - sweter jest dla mnie ok, ale z czapką już bym nie dała rady, przyczepia się taki kłak do rzęsy, kłuje w oko i się go wyjąć nie da, brrr.

    Ja mam dobre doświadczenia z wełnianymi swetrami z Sisley i z Kookai, z tym że to starocie, które po wielu praniach nadal mi się świetnie trzymają, trudno mi powiedzieć czy nadal firmy trzymają poziom.

    Z wełny merynosów zawsze miałam tylko grube rzeczy (sweter, gruby komin na szyję, itd), ale niedawno kupiłam cieniutkiego Buffa. Jest świetny, noszę na głowie do biegania albo na szyi samego albo jako dogrzewacz do kominów, które fajnie wyglądają, bo są szerokie i luźne, ale przez to grzeją tylko ramiona, a od szyi odstają i wiatr hula.
  • pierwszalitera 29.10.12, 19:21
    besame.mucho napisała: > Ja mam dobre doświadczenia z wełnianymi swetrami z Sisley i z Kookai, z tym że
    > to starocie, które po wielu praniach nadal mi się świetnie trzymają, trudno mi
    > powiedzieć czy nadal firmy trzymają poziom.

    Nie wierzyłam, że dożyję wieku, w którym będę tęsknić za dobrymi starymi czasami, ale mam dwa wełniane sweterki od Esprit i mają już one prawie 20 lat. Na łokciach leciutko zaczynają się wycierać, ale wszędzie indziej wyglądają idealnie. Szokda tylko, że zrobiły się ciasnawe. ;-)
  • yaga7 30.10.12, 08:48
    Hmm, to chyba sobie podaruję sweterki typu 100% kaszmir ;)

    Szukałam trochę w sklepach onlajnowych i w sumie tak czy siak mi wychodzi wydanie 100 funtów na sweterek typu 100% merynosa czy wełny. Albo z jakimś wyższym dodatkiem kaszmiru.

    Nie mam pojęcia, jakie ceny są w polskich sklepach - w zeszłym tygodniu zrobiłam rundkę po galeriach handlowych i nie znalazłam żadnego sweterka, który by mi pasował. Widać mam ochotę na kompletnie niemodny fason ;)

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • kis-moho 30.10.12, 08:53
    > Szukałam trochę w sklepach onlajnowych i w sumie tak czy siak mi wychodzi wydan
    > ie 100 funtów na sweterek typu 100% merynosa czy wełny. Albo z jakimś wyższym d
    > odatkiem kaszmiru.

    Był ostatnio taki wątek o swetrach, ja i Sbarazzina linkowałam różne rzeczy, one były chyba całkiem sporo poniżej 100 funtów. Mój merynosowy sweter też kosztował sporo taniej (oryginalnie, bo ja znowu kupowałam za grosze na przecenie), kupiłam go w Muji. Może masz Muji gdzieś koło siebie żeby rzucić okiem, czy oni są tylko w Warszawie?
  • yaga7 30.10.12, 09:00
    Ten wątek o swetrach poniżej przeglądałam już x razy i te linkowane sklepy też :) Ale niestety, nie znalazłam tam tego, czego szukam. A szukam najchętniej czegoś takiego ;) W innej wersji moze być z kapturem, albo ostatecznie na guziki, ale to ostatecznie. Z Pepperberry mam taki i jest super, ale chciałabym jednak coś cieplejszego i z zamkiem.

    O Muji słyszę po raz pierwszy, zaraz sprawdzę w necie, co to jest :)


    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • kis-moho 30.10.12, 09:13
    > O Muji słyszę po raz pierwszy, zaraz sprawdzę w necie, co to jest :)

    Oni mają czasem bardzo fajne ciuchy (z lekkim japońskim smaczkiem), z tym, że to co jest w ich pseudo-sklepie online nijak się nie ma do stacjonarnych. W sieci mają dwie rzeczy na krzyż, i wszystkie koszmarne...
  • mniickhiateal 30.10.12, 09:23
    yaga7 napisała:

    > O Muji słyszę po raz pierwszy, zaraz sprawdzę w necie, co to jest :)
    >

    Muji to najcudowniejsze miejsce na świecie, nie przypominajcie mi nawet, bo się popłaczę z tęsknoty :(
  • mniickhiateal 30.10.12, 09:33
    A konstruktywniej: Japończycy to AFAIK jedyna nacja, której obsesja na punkcie jakości powoduje, że w ich sieciówkach (Muji i Uniqlo) nadal są dostępne idealnie wykończone i cudnie trwałe ubrania w całkiem affordable cenach. Mam od Muji jedne spodnie damskie (wiskoza z bawełną, styl casual) i drugie męskie (100% lnu, styl dressy casual) i normalnie można się popłakać ze wzruszenia, jak się je wywinie na lewą stronę: idealnie wykończone szwy, podszewki tam gdzie trzeba, żeby się zamek nie ocierał, materiał się styka tak, jak powinien i nie ma nic szytego krzywo względem splotu - cudo. T-shirt z Uniqlo też jest obłędny, a kosztował takie samo 40 zł, jak te dziwnie krzywe rzeczy z HM..
    Potencjalne problemy są takie: a) czy to, co można dostać w Europie jest szyte tak samo obsesyjne, jak do Japonii; b) czy to, co można dostać w Europie, ma rozmiarówkę bardziej dopasowaną do nas kolosalnych barbarzyńców, bo japońskie L zakłada obwód bioder 97, o ile czegoś nie pokręciłam. Wybór względem sklepu JPN niestety jest dużo gorszy. Widziałam przelotnie spodnie kupione w paryskim Muji, i wdaje się, że pkt a) jest dość spełniony, ale nie wiem, co z b).
  • kis-moho 30.10.12, 09:38
    Widziałam przelotnie spodnie kupione w paryskim Muji
    > , i wdaje się, że pkt a) jest dość spełniony, ale nie wiem, co z b).

    Mój merynosowy sweterek był genialny (do czasu kiedy nie wysuszyłam go przez pomyłkę w suszarce i się nie skurczył). Natomiast bawełniana sukienka jest OK, ale bawełna jak bawełna, bez fajerwerków, troszkę mi z czasem oblazła. Rozmiary przynajmniej na mnie standardowe - w Muji mam S, w sieciówkach zwykle 36 (+/- jeden rozmiar). Nie wiem natomiast, jak te rozmiary rosną, może większe faktycznie są japońskie.
  • besame.mucho 30.10.12, 09:58
    Mam z Muji kilka ciuchów, zdecydowanie jestem dużym, wysokim europejskim barbarzyńcą ;), a się mieszczę, mam kilka M-ek i kilka L-ek. Więc wydaje mi się, że rozmiary europejskie.
    Ciuchy faktycznie są super, mam kilka bluzek, sweter i kapcie.
  • yaga7 30.10.12, 12:34
    Tego Muji w Kraku nie ma, na stronie sklepu nic niestety dla mnie nie ma.

    Co do rozmiarówki japońskiej, to się nie znam, ale kiedyś szukałam jakiś ciuchów bardziej alternatywnych na ebayu i mi wyszło, że się ledwo mieszczę w japońskie XXL, więc zwątpiłam i w końcu nic nie kupiłam.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • veev 08.11.12, 01:20
    > Potencjalne problemy są takie: a) czy to, co można dostać w Europie jest szyte
    > tak samo obsesyjne, jak do Japonii; b) czy to, co można dostać w Europie, ma ro
    > zmiarówkę bardziej dopasowaną do nas kolosalnych barbarzyńców, bo japońskie L z
    > akłada obwód bioder 97, o ile czegoś nie pokręciłam.

    Trochę macałam ciuchy w brytyjskim Uniqlo i jakościowo wyglądały bdb (nie mam jednakowoż porównania z japońskimi). Rozmiarówka była z grubsza zwyczajna brytyjska, mieściłam się gdzieś między M i L w zależności od ciucha.

    I właściwie nadal nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie, czemu nie kupiłam tam sobie przynajmniej ciepłego topu z długim rękawem albo dłuższego polarka, bo ceny były naprawdę przyjazne.
  • mniickhiateal 30.10.12, 09:03
    yaga7 napisała:

    > Hmm, to chyba sobie podaruję sweterki typu 100% kaszmir ;)
    >
    > Szukałam trochę w sklepach onlajnowych i w sumie tak czy siak mi wychodzi wydan
    > ie 100 funtów na sweterek typu 100% merynosa czy wełny. Albo z jakimś wyższym d
    > odatkiem kaszmiru.
    >

    Da się za ok. 50 funtów, ale to umiem wykonać tylko lokalnie w UK albo DE i zakładając dość cienki splot.

    > Nie mam pojęcia, jakie ceny są w polskich sklepach - w zeszłym tygodniu zrobiła
    > m rundkę po galeriach handlowych i nie znalazłam żadnego sweterka, który by mi
    > pasował. Widać mam ochotę na kompletnie niemodny fason ;)
    >

    W Peeku mają kaszmir, popatrz na firmy Christian Berg na dole i bodaj Fontana czy coś takiego na górze. Przy czym a) w tym sezonie popatrzyłam tylko przelotem i stwierdziłam totalną mizerię, jak chodzi o wybór, b) mogą nie mieć w żeńskiej sekcji fanaberii typu kaptur i zamek błyskawiczny. Jeśli dopuszczasz zapuszczenie się na męskie stoisko, to tam może być dużo lepszy wybór takich sportowszych krojów.
  • yaga7 30.10.12, 09:12
    Postaram się znaleźć w Peeku te firmy.

    To też nie może być za bardzo sportowy krój, bo do takich celów mam cieplutki polar, który bardzo lubię, a który jednak nie do wszystkiego pasuje. Męskie mogą być za luźne, szukam jednak czegoś przy ciele. Mam kilka męskich bluz z kapturem, są ok, więc to nie tak, że nie chodzę w męskich ciuchach ;), ale konkretnie w tym celu szukam czegoś ciepłego, przy ciele, kobiecego czy neutralnego.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • tfu.tfu 04.11.12, 09:14
    yaguś: to jest tak 100% merynos w motku 50 gramów to około 10 złotych. 100% kaszmiru w podobnym motku to nawet ponad 100 zeta ;-), więc kilkaset funtów za kaszmir rozumiem, natomiast za merynosa już nie ;-)
    polecałam już besame kontakt z dziewiarskim forum, bo tam dziewczyny dziergają cudeńka. Może lepiej kupić włóczkę i dać do zrobienia? wtedy będziesz mieć swetrzycho idealne?
    merynosy też są różne. robiłam z cieniusieńkiej włóczki i z grubasa. u mnie na blogu w zakładkach też masa fajnych dziewiarek, które robią na zamówienie (a fason sobie wymyślisz sama). ja się nie podejmę, bo popełniłam w swoim życiu całe 3 swetry i zasadzam się na 4 dla siebie ;-)
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • yaga7 04.11.12, 10:30
    Jak ktoś wie, czego chce i ma czas na szukanie włóczki i osoby, która zrobi sweter, to pomysł fajny. Ja niestety nie bardzo mam, bo na włóczkach się nie znam, czyli najpierw musiałabym się podszkolić w typach włóczek, potem znaleźć kogoś, kto mi zrobi projekt, a potem ktoś, kto mi zrobi sweter. Czyli musiałabym sporo czasu na to poświęcić. A czas to pieniądz ;) To ja już wolę wydać więcej i mieć od razu ;)

    Ale linka do bloga czy tego forum możesz podać, to sobie pooglądam :)
    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • tfu.tfu 04.11.12, 11:55
    blogasek szczególnie polecam Robótki Zdzid i Lorki blogują :-)
    oraz wątek na forum robótkowym
    co do kaszmiru, to ja się nie znam, ale on tani być nie może. ale merynosy drogie nie są, a mięciutkie i milutkie. robiłam z tego czapkę z uszami na zamówienie i to jest cieniutka piękna włóczka. robiłam też z grubaśnego polskiego merinosa, który jest drapiący. dobra dziewiarka sama Ci powie, którą włóczkę wybrać :-)
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • yaga7 04.11.12, 12:06
    Dzięki, to sobie pooglądam, moze na przyszłość się przyda :)
    Teraz chodzi mi o taki cienki sweterek, o gęstym splocie, taki tradycyjny splot na drutach jest dla mnie za gruby, nie lubię czegoś takiego, stąd w ogóle nie wiem, czy ręcznie można zrobić coś, o co mi chodzi :)
    No i w sumie nie wiem, czy takie dziewiarki to wszywają też zamki itp., bo mnie chodzi o sweter z zamkiem, nie z guzikami.
    Inna sprawa, że ja jednak wolę kupować rzeczy gotowe, a nie kota w worku, bo kiepsko u mnie z wyobraźnią, projektowaniem itp.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • tfu.tfu 04.11.12, 12:36
    można ;-) tę rudą włóczkę prułam fafnaście razy, ale splot na drutach 2,5 wyszedł prawie jak z maszyny :-) kwestia narzędzi i wprawy. ja w sumie wciąż jestem bardzo początkującą dziewiarką, ale uczę się od Dziewczyn masy nowych rzeczy i zassało mnie całkiem!
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • mniickhiateal 30.10.12, 08:58
    Ja mam sporo rzeczy i wręcz ciężkie uzależnienie (od dzianiny ogólnie, a kaszmiru szczególnie). Kaszmir jest idealnie miękki, lekki i cudowny i wart swojej ceny. W zależności od grubości splotu nadaje się na każdą porę roku i okoliczność. Dla mnie najbardziej praktyczny jest dość cienki splot, bo sobie w warunkach miejskich mogę przyjemnie regulować ciepłotę warstwami, i taki sweterek grzeje dokładnie tyle, ile powinien, niezależnie czy jestem w przegrzanym biurze, na przeciągowatym lotnisku, czy w górach.

    Obecnie kaszmir pojawił się w bardziej sieciówkowatych sklepach i bardziej cenowo dostępnych wersjach - ja mam swetry z np. Marksa&Spencera (linia Autograph, mimo całkiem niskiej ceny fantastycznie porządne i nie mechacące się; kupione w UK, nie wiem, czy są w PL) i z tych 2-3 firm robiących kaszmir i dostępnych w Peeku (parę lat temu było lepiej z zaopatrzeniem - większy wybór oraz więcej zostawało do bardzo sensownych przecen, kiedy to można było znaleźć sweter poniżej 200 zł), oraz kilka z firmowej serii Kaufhaus Beck'a w Monachium, oni mają b. duży wybór w różnych jakościach. Zdaniem fachowców nie jest to to, co być powinno (swetry za kilkaset funtów od Pringle of Scottland na przykład, czy choćby bardziej tradycyjnych szkockich firm jak Johnstons of Elgin), ale mnie jak na razie cieszy dostatecznie. BTW alpaka i vicuna jest też polecana za podobne właściwości (miękkie, lekkie, a ciepłe jak cholera), ale ona jeszcze nie zeszła do sieciówek.
  • yaga7 30.10.12, 09:02
    A myślisz, że ten szkocki sweterek jest wart swojej ceny?

    M&S w Krakowie nie ma, więc nie sprawdzę, a onlajnowo od nich niczego nie kupowałam.
    W Peeku byłam, ale nic nie znalazłam, ale jeszcze pewnie będę zaglądać, bo liczyłam na to, że właśnie tam bym coś znalazła.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • mniickhiateal 30.10.12, 09:11
    yaga7 napisała:

    > A myślisz, że ten szkocki sweterek jes
    > t wart swojej ceny?

    Wygląda mi to na takie swetry, jakie w Edynburgu dają w sklepach z pamiątkami dla turystów, cena też w sumie ta sama.. Jak popatrzysz na białą, różową czy koralową wersję kolorystyczną, zobaczysz sama, że jest to bardzo cienka wełna. Nie będzie to fantastyczna jakość (mierzyłam w takich sklepach, i przynajmniej to, co mierzyłam, miało zawyżoną rozmiarówkę, tj. było tak krótkie i ciasne, nawet w rękawach, jak tylko się dało), i np. na przecenach w M&S czy właśnie Peeku kupowałam taniej lepszą, więc wszystko zależy od Twojej desperacji. Może przemyślisz swoje nastawienie i będziesz wolała zaoszczędzić sobie na real deal ;) ?
    www.brora.co.uk/Product/Product.aspx?WebShopCodeStr=A2&WebSegmentCodeStr=S2&WebCategoryCodeStr=ZL&StyleCodeStr=LQB99

  • yaga7 30.10.12, 09:15
    O widzisz, w życiu nie byłam w Szkocji, więc nie wiem, co tam jest w sklepach dla turystów, ale skoro mówisz, że to wygląda jak tego typu produkt, to jednak podziękuję.

    > Może przemyś
    > lisz swoje nastawienie i będziesz wolała zaoszczędzić sobie na real deal ;) ?
    > www.brora.co.uk/Product/Product.aspx?WebShopCodeStr=A2&WebSegmentCodeStr=S2&WebCategoryCodeStr=ZL&StyleCodeStr=LQB99

    O mamusiu, śliczny :)))
    Ale cenę ma zabójczą ;)

    Wcześniej znalazłam ten, ale też drogi (chociaż tańszy od tego linkowanego przez Ciebie).
    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • kis-moho 30.10.12, 09:20
    A ten? :o)
    A może warto mieć parę rzeczy na oku i poczekać do większych wyprzedaży?
  • yaga7 30.10.12, 09:23
    Też fajny, ale tu pewnie poległabym z rozmiarem, bo L pewnie byłoby za małe.

    > A może warto mieć parę rzeczy na oku i poczekać do większych wyprzedaży?

    Być może tak zrobię, ale sweterka pragnę JUŻ :) Nie mam cierpliwości do czekania i polowania ;)

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • dadaczka 01.11.12, 21:10


    --
    :D/D:
    terapia w którą wierzę, to terapia śmiechem ;-)
  • besame.mucho 30.10.12, 10:06
    > BTW alpaka i vicuna jest też polecana za podobne właś
    > ciwości (miękkie, lekkie, a ciepłe jak cholera), ale ona jeszcze nie zeszła do
    > sieciówek.

    O tak, jak kupiłam ten sweter z moherem, to przymierzałam też dwa z alpaką, oba były bardzo ciepłe i miłe w dotyku.

    Yaga, może poszukaj czegoś z dodatkiem kaszmiru, a nie 100% kaszmiru? Będzie bardziej przyzwoita cena, a taki dodatek też robi sporą różnicę. Tę koszulkę z kaszmirem, którą linkowałam, kupiłam sobie też w wersji 100% bawełny i ta z dodatkiem kaszmiru (15%) jest cieńsza, a znacznie cieplejsza.
  • pierwszalitera 30.10.12, 11:00
    besame.mucho napisała:


    > O tak, jak kupiłam ten sweter z moherem, to przymierzałam też dwa z alpaką, oba
    > były bardzo ciepłe i miłe w dotyku.

    A ja w zeszłym roku udziergałam sobie szalik z drogiej alpaki, bo ceny porównywalnych gotowców powalały. Wydałam przy tym na włóczkę też nie mało, 100% tego południowoamerykańskiego zwierza, a ten gad gryzie mnie w szyję. Nie jakoś strasznie, ale widocznie alpaka alpace nierówna, a już kaszmir to zdecydowanie nie jest.
  • besame.mucho 30.10.12, 11:22
    Te które ja przymierzałam to nie było 100% alpaki, miały po ok. 15-20%. Może dlatego nie gryzły?
  • marciasek 03.04.14, 18:59
    Gryzienie zależy od grubości włosa, co się przekłada na wiek strzyżonego zwierzaka. "Najmiękciejsza" jest baby alpaca, czyli wełna z pierwszego strzyżenia młodziutkiej alpaczki. Potem im zwierzę starsze, tym włosy ma grubsze. Podobnie rzecz się ma z kozami - najdelikatniejszy jest super kid mohair - z pierwszego strzyżenia półrocznej kózki, potem mamy kid mohair, tez bardzo delikatny, lecz on już może podgryzać wrażliwą skórę, a w końcu mohair, z dojrzałych kóz. Z jeszcze starszych robi się raczej dywany, bo na odzież już są zbyt szorstkie. Owcza wełna z młodziaków oznaczana jest jako lambs wool, a w przypadku merynosów - baby merino. Kaszmir to osobna kategoria, bo on nigdy nie gryzie. Niestety, produkcja jest bardzo mała - pozyskiwany jest tylko podszerstek wyczesywany z okolic pachwin, kilka gramów z jednego zwierzęcia, zatem jest bardzo drogi. Ponoć łączna światowa produkcja nie przekracza 8 ton rocznie.
  • yaga7 30.10.12, 12:36
    Tak, wiem, że sam dodatek kaszmiru jest ok - mam ten linkowany wcześniej sweterek z Pepperberry (i jeszcze też ichnią tunikę też z dodatkiem kaszmiru) i jest fajny.

    Problem w tym, że tak czy siak jest naprawdę bardzo mało takich fasonów, które mi pasują. Jest multum otwartych kardiganów, albo z ogonami, albo standardowo na guziki, a na zamek jest niestety bardzo, bardzo mało.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • maggianna 30.10.12, 11:16
    Mam pare eleganckich spodnic garniturowych z kaszmiru i jestem z nich bardzo zadowolona, faktycznie tanie nie byly (kupione na wyprzedazy, ceny wyjsciowe to 250-300 EUR).
    Mam tez garnitury z welny z dodatkiem kaszmiru i tez sa bardzo fajne, najwazniejsza zaleta dla mnie jest to ze wytrzymuja kilkunastogodzinne spotkanie i upychanie w walizce i ubranie nadal wyglada jak wlasnie zdjete z wieszaka.
    Ale zadne z tych ubran nie przypomina welnianego swetra (zreszta na czysta welne mam uczulenie), material jest gladki, elegancki, nie gniecie sie, nosi sie swietnie i w zimie i w lecie i nie jest zbyt gruby.
  • mniickhiateal 30.10.12, 11:47
    maggianna napisała:

    > Mam pare eleganckich spodnic garniturowych z kaszmiru i jestem z nich bardzo za
    > dowolona, faktycznie tanie nie byly (kupione na wyprzedazy, ceny wyjsciowe to 2
    > 50-300 EUR).
    > Mam tez garnitury z welny z dodatkiem kaszmiru i tez sa bardzo fajne, najwaznie
    > jsza zaleta dla mnie jest to ze wytrzymuja kilkunastogodzinne spotkanie i upych
    > anie w walizce i ubranie nadal wyglada jak wlasnie zdjete z wieszaka.
    > Ale zadne z tych ubran nie przypomina welnianego swetra (zreszta na czysta weln
    > e mam uczulenie), material jest gladki, elegancki, nie gniecie sie, nosi sie sw
    > ietnie i w zimie i w lecie i nie jest zbyt gruby.

    O, tak, też mam takie dwie spódnice szyte z kaszmirowego materiału i to jest coś niesamowitego, jak chodzi o komfort noszenia i trwałość - nawet w porównaniu do zwykłej, też bardzo porządnej wełny garniturowej jest już różnica.
  • yaga7 30.10.12, 12:32
    Na szczęście (dla mnie) moja praca nie wymaga żadnych garniturów (i oby tak już pozostało), więc tego typu kaszmirowe ciuchy stanowczo nie są w moim typie :)
    Ale dobrze wiedzieć tak czy siak.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • kis-moho 30.10.12, 13:09
    Yaga, tak przez przypadek trafiłam na zapinaną na zamek bluzę z kapturem z 100% wełny merino - w sklepie sportowym. O taką. To akurat nie dla Ciebie, bo po pierwsze są tylko S i XS, a po drugie sklep jest tylko na Austrię i Niemcy. Ale może warto się rozejrzeć po lepszych sklepach sportowych?
  • besame.mucho 30.10.12, 13:29
    W Sportofino bywają takie lepsiejsze materiały. Zajrzałam i jest coś takiego jak szukasz, ale cena też niefajna:
    www.sportofino.pl/swetry,sweter-damski-deha-63-k-2702-10549-p
    Przy okazji znalazłam też bluzę jakiej ja szukam, ale z ceną podobnie ;) :
    www.sportofino.pl/bluzy-i-golfy,bluza-damska-deha-58-k-2700-10096-p
    www.sportofino.pl/bluzy-i-golfy,bluza-damska-deha-58-k-2696-10512-p
  • kis-moho 30.10.12, 13:33
    Patrzyłam też w Globetrotterze na merynosy, ale ceny są od 150 euro w górę, a design taki sobie. W tej cenie już Yaga by się łapała na te linkowane wcześniej kaszmirowe sweterki.
    Swoją drogą, bluza 100% bawełny za ponad cztery stówy? 0_0
  • besame.mucho 30.10.12, 14:57
    No. Ale można trochę pogóglować po sieci, bo Sportofino czasem ma ceny z sufitu, najprostszy model Moon Boots u nich był za ponad 400 złotych kiedy wszędzie indziej kosztował niecałe 300.
  • maggianna 30.10.12, 15:56
    Bluzy ktore linkowalas fajne, znalazlam pare bluz ktore mi sie podobaja, ale ceny maja faktycznie z sufitu - 500 zl za bawelniana bluze??
  • besame.mucho 30.10.12, 15:59
    No niestety. Ale pogóglowałam, to włoska firma, więc jest szansa że w jakimś włoskim sklepie/na włoskim eBayu da się znaleźć taniej.
  • yaga7 30.10.12, 14:16
    O sklepach sportowych nie myślałam, dzięki za linka, aczkolwiek nie wiem, czy to już nie będzie zbyt sportowe. No i te ceny ;)


    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • sbarazzina 30.10.12, 18:03
    Mam kaszmirowy sweterek z sieciówki - Massimo Dutti i w sumie żałuje tych 90€ ;)

    Ma obłędny kolor (powód zakupu), jest mięciutki, nie gryzie, nie obłazi (jak angora tfu!), bardzo dobrze grzeje. Ale niestety się zmechacił po kilku założeniach (jeszcze przed praniem). Głównie na biuście.

    Ale obwiniam kiepską jakość, a nie kaszmir jako taki. Więc jeśli kaszmir to porządny :)

    ---
    Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
    tnij.org/staniki01
  • teresa104 01.11.12, 20:36
    że sweter kaszmirowy musi kosztować kilkanaście setek przynajmniej. Że w drogich swetrach włókno jest długie i dlatego się nie mechaci, nie supełkuje. Tańsze swetry najpierw wyglądają tak samo, w użytkowaniu nędza surowca się objawia, włókna wyłażą i po urodzie.

  • dadaczka 01.11.12, 21:19
    Mam ze Stefanela i są piękne. Niestety skubane drogie były jak nie wiem co (jeden z wyprzedaży mi się udało trafić), ale kocham je miłościa wierną i ogromną.
    Z kaszmirem jest niestety dokładnie tak, jak pisała Teresa: dobry kaszmirowy sweter musi mieć swoją cenę i już. Kiepskie kaszmiry się szybko mechacą, choć z moich obserwacji wynika, że i te droższe też się potrafią zmechacić. Za to cieplutkie, delikatne i miłe - nie do przebicia.
    Próbowałam znaleźć włóczkę kaszmirową, żeby alternatywnie do kupowania gotowego produktu zrobić na drutach szal -(tzn. teściowa mi robi) ale wychodzi równie drogo, jak kupowanie w sklepie :(
    A z ciekawostek: kiedyś byłam na Mauritiusie i ku mojemu zaskoczeniu tam odkryłam zagłębie wyrobów z kaszmiru. Już nie pamiętam dlaczego tam, ale jeden z lepszych jakościowo kaszmirowych swetrów mam właśnie z tej podróży. Ma już ze 12 lat i się nie zmechacił.

    --
    :D/D:
    terapia w którą wierzę, to terapia śmiechem ;-)
  • yaga7 01.11.12, 21:34
    Akurat na szalach mi nie zależy, tylko właśnie na sweterku.

    Mauritius powiadasz... Raczej mało prawdopodobne, żebym tak się pojawiła wakacyjnie, ale kto wie, kto wie ;)

    Chyba na razie z kaszmirem dam sobie spokój, ale po zimie będę jednak próbować upolować coś na wyprzedażach, może się uda.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • olazdaleka 05.11.12, 12:35
    Yaga - moze cos takiego ci sie spodoba? 100% welna merino i ma kaptur :
    www.ebay.com.au/itm/NEW-STUDIO-LUXURY-NWT-WITCHERY-Merino-WOOL-Drawcollar-Zip-Cardigan-8-10-12-14-/271079473854?pt=AU_Womens_Clothing_2&hash=item3f1d9882be
  • yaga7 06.11.12, 07:11
    Ooo, fajne :)

    Ale podejrzewam, że cena przesyłki byłaby wysoka, pamiętam, jak kupowałam na australijskim ebayu Fayreformy i jednak trochę to kosztowało i trzeba było czekać.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • yaga7 06.11.12, 07:12
    Znalazłam sklep - www.woolovers.com i mają tam mnóstwo różnych sweterków w przystępnych cenach (nie wiem, co w związku z tym z jakością), ale będę zamawiać, co mi szkodzi :)

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • dadaczka 06.11.12, 13:48
    co nie znaczy, że to źle. Mieszanki dobrze się sprawdzają w noszeniu, a dzięki dodatkowi kaszmiru są delikatniejsze, bardziej miękkie niż wyroby np. z samej wełny lub bawełny - no i np. w przypadku bawełny kaszmir pewnie też i ciepełka doda. Ale 100% kaszmir to jeszcze inna bajka.
    W każdym razie wygląda to ciekawie: wybór kolorów, rozmiarów i modeli w cenach, które nie powodują bezdechu :-) Ciekawa jestem, czy będziesz zadowolona

    --
    :D/D:
    terapia w którą wierzę, to terapia śmiechem ;-)
  • yaga7 06.11.12, 21:03
    Zamówiłam sweterki z wełny i z tej mieszanki też, zobaczymy, co przyjdzie, zdam relację.
    Podoba mi się to, że mają mnóstwo wzorów i fasonów. Naprawdę jestem ogromnie ciekawa, czy to będzie szajs, czy nie ;)

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • olazdaleka 07.11.12, 00:07
    Napiszcie kolezanko, napiszcie. Ten "boyfriend cardigan" w kolorze pieprzu calkiem fajny:)
    W sumie to ja jestem w ojczyznie merynosow, powinnam cos znalezc na miejscu.
  • yaga7 15.11.12, 13:03
    Przyszły sweterki. Nie jest źle, za tak przyzwoite ceny czego chcieć więcej ;)
    Co do rozmiarówki - brałam damskie M i męskie S, wszystko pasuje. Przy wszystkich ciuchach są podane wymiary, ja trochę zaniżyłam, bo ostatnio odsyłałam do UK sweterek w moim nominalnym 14 albo 16 i był wieeeelki, więc pomyślałam, że może oni mają manię dużych swetrów. Mają ;)
    Kroje damskie są średnio probiuściaste - to znaczy w biuscie się mieści, ale w talii odstaje. W damską S-kę pewnie bym się wcisnęła, ale tu podejrzewam, że rękawy byłyby ciasne. Sweterki mogłyby być dłuższe, męski hoodie jest fajny, bo właśnie dłuższy.
    Materiał - mam wełnę i tę mieszankę z kaszmirem. Sama wełna trochę drapie, mnie osobiście to aż tak nie przeszkadza. I pachnie owcą ;))))
    Mieszanka z kaszmirem jest fajna i mięciutka.

    Na metkach piszą, że spokojnie można prać w pralce na programie do wełny i nic nie może się skurczyć. Zobaczymy.

    W sumie jestem zadowolona, niewykluczone, że coś tam jeszcze kupię, ale to zobaczę, jak mi się będzie nosić to, co mam.

    Aha, sklep jako sklep polecam, na pierwsze zamówienie jest wysyłka free i 10% zniżki - na sieci wisi gdzieś kod promocyjny, który trzeba wpisać.

    --
    Kozaki, oficerki 39 sprzedam
  • genepi 06.11.12, 21:00
    Jeszcze z reporterskiego obowiązku:
    - jest sekcja kaszmir w C&A

    - jest i w COS
  • yaga7 06.11.12, 21:01
    Dzięki za linki, na pewno się przydadzą, nie teraz, to potem, bo tego drugiego sklepu nie znałam.

    W C&A byłam stacjonarnie, ale nic nie wiedziałam ciekawego.

    --
    allegro.pl/listing/user.php?us_id=470059
  • besame.mucho 06.11.12, 21:18
    COS to taki lepsiejszy H&M. Mam od nich kilka ciuchów i niestety wyższe ceny nie powodują, że jakość jest bardziej równa niż w H&M - sweter (100% wełny) nosi mi się genialnie i nic mu się nie stało po wielu praniach, płaszcz też wygląda super, za to tiszerty po pierwszym praniu (w niskiej temperaturze) były o połowę krótsze i szersze.
  • tfu.tfu 09.11.12, 22:42
    w innym wątku. a gdybu ktoś się wybierał do Londynu, to mają tam teraz sklep :-)

    11-12 Dover St, Mayfair, London

    10am - 6pm Mon to Fri & 12pm - 4pm on Saturday

    Alternatively, to arrange a private appointment contact appointments@rousiland.com or call 0845 003 8945.

    www.belindarobertson.com/
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png
  • femalespirit 12.11.12, 21:17
    Mam duzo rzeczy z kaszmiru i zdecydowanie warto - kaszmir jest lekki, mieciutki, a niezwykle cieply. Piore je w pralce na programie "welna/ręczne" w plynie do welny, wiruje na maksymalnie 400 obrotow, rozkladam do suszenia i tyle, trzymaja sie swietnie. Tyle, ze porzadna rzecz z kaszmiru nie bedzie tania. Ile razy skusilam sie na cos taniego, okazywalo sie, ze jakosc nie ta.

    Polecam sklep Pure, ladne rzeczy casualowe (w tym hoodies) znajdziesz w Figleaves - kupowalam u nich i jestem zadowolona. A jesli chcesz investment piece, ktory ponosisz dziesieciolecia, to polecam plaszcze kaszmirowe z Crombie.
  • dadaczka 13.11.12, 15:25
    ładne te rzeczy z Pure i Crombie, w tym ostatnim piękna klasyka, widać, że materiały super, będzie mnie kusić, tylko Crombie ma ceny hoho - niczym Max Mara. A nie wiesz, jak się mają rozmiary w Crombie i Pure do "biuściastości"? Ja np. w Wallis czy innych angielskich sklepach z reguły muszę brać 16 żeby się zmieścić z biustem, ale wiem z doświadczenia, że czym droższy sklep tym rozmiary jakby bardziej skąpe. Nie wiesz, jak to jest?
    --
    :D/D:
    terapia w którą wierzę, to terapia śmiechem ;-)
  • femalespirit 15.11.12, 12:41
    Crombie jest bardzo probiusciasty, a przy tym w talii dopasowany, po prostu bardzo dobry kroj (oni nawet plaszcze dla mezczyzn maja taliowane), mam od nich tailored coat idealny dla klepsydry (bez paska, ale dopasowany zaszewkami w talii). Na modelkach na stronie niezbyt to wyglada, ale zupelnie inaczej na osobie, ktora nie jest szczuplo-plaska jak wiekszosc modelek. W Pure tez nosze swoj rozmiar standardowy czyli 14. W lipciu i styczniu maja wyprzedaze, mozna upolowac rzeczy nawet 50% taniej.
  • kis-moho 03.01.13, 13:04
    Yaga, nie wiem, czy nadal aktualne, ale widzę właśnie, że listki mają wyprzedaż różnych rzeczy kaszmirowych i typu wełna + kaszmir. Nie mam pojęcia jak u nich z jakością, ale może Cię zainteresuje.
  • yaga7 03.01.13, 13:11
    Na razie średnio aktualne, bo tak jak pisałam, zrobiłam zakupy merynosowe tu i chwilowo jestem zaspokojona ;)
    Ale na listki patrzę regularnie, mam od nich merynosowy sweterek, jest ok, więc pewnie te kaszmirowe ciuchy też są w porządku. Zaraz popatrzę, co tam wrzucili na wyprz :)

    --
    Buty i staniki :)
  • kasica_k 04.01.13, 00:09
    A jak się noszą te sweterki z woolovers? Bo kilka mnie kusi :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • yaga7 04.01.13, 06:46
    W sumie to dobrze. Nie są mega ciepłe (szkoda), ale z drugiej strony mega ciepłe to mam polary, więc może dobrze. Jestem b. zadowolona z kamizelki, bo czegoś takiego potrzebowałam.
    Pod względem fasonu nie są to szczyty dopasowania (w sumie na tych modelkach widać, że te ciuchy są luźnawe i takie są), ale jeżeli mam do wyboru nic, a takie sweterki, wybieram sweterki. Jak dla mnie, mogłyby być dłuższe (męski hoodie ma dopiero odpowiednią długość) i mieć trochę dłuższe rękawy. Ale nie jest źle. Wzięłam M, spokojnie mieszczę się w biuście, w talii są luzy. Przy każdym ciuchu są wymiary, to trochę pomaga.
    I na pierwsze zamówienie wisiał gdzieś w necie kod na -10% i darmową wysyłkę.

    --
    Buty i staniki :)
  • zooba 08.01.13, 13:12
    Yaga, gdzie znalazłaś kod promocyjny? Szukam i nie trafiłam.
    Które konkretnie sweterki zamówiłaś? Zastanawiam się nad dwoma:
    www.woolovers.com/cashmere-merino/womens/ladies-cashmere-frilly-cardigan.aspx?p=true&rspage=4#RateIt
    oraz tym:
    www.woolovers.com/cashmere-merino/womens/cashmere-shapely-scoop-neck-jumper.aspx
  • yaga7 08.01.13, 13:27
    Aa, może już nie ma tego kodu, nie wiem :(
    Wiem, że wpisywałam różne rzeczy do gugla i w pewnym momencie mi wyskoczyło ;)

    Ja zamawiałam:
    raz, dwa, trzy, cztery :)
    I nie wiem, czy nie będę jeszcze zamawiać tego ostatniego w czarnym, bo jak zamawiałam, to nie było i mam charcoalowy.

    --
    Buty i staniki :)
  • zooba 08.01.13, 13:44
    Ostatni też mi się podoba.
    Czytam recenzje i wiele osób pisze, że jednak te swetry gryzą i są krótkawe - jakie masz odczucia pod tym względem?
  • yaga7 08.01.13, 14:05
    Owszem, gryzą :) To znaczy te, które są z wełny gryzą, ta sukienka z kaszmirem już nie gryzie. Ale ja te sweterki chciałam i tak na topy z długim rękawem, bo na topy z krótkim rękawem mam taki rewelacyjny sweterek Pepperberry.
    Co do długości, to ten ostatni faktycznie mógłby być dłuższy (na moje 172), kamizelka jest w miarę ok, a męski hoodie jest w sam raz - zresztą on podoba mi się najbardziej, aczkolwiek z drugiej strony nie obraziłabym się za ciut dłuższe rękawy (kupiłam S-kę).

    Jak widać, wady są. Ale z drugiej strony - jak mam do wyboru NIC, a te moje sweterki, wolę sweterki. Wcześniej złaziłam w Kraku wszystkie galerie handlowe, odsyłałam ze 3 swetry do UK, więc zrobiłam jakieś tam rozeznanie rynku. No i jak dotąd, te sweterki (i cały sklep) najlepiej spełniają moje potrzeby.

    --
    Buty i staniki :)
  • zooba 08.01.13, 14:13
    Dzięki bardzo za odpowiedź. O długość w takim razie się nie martwię, bo mam 156 cm wzrostu, o gryzienie też nie bardzo bo zamówię te z kaszmirem. Teraz tylko będę debatować z sobą, który zamówić.
  • yaga7 09.01.13, 21:27
    ST4U
    5% i wysyłka za free, ważny do 11 stycznia

    --
    Buty i staniki :)
  • zooba 10.01.13, 10:46
    Wielkie dzięki, skorzystałam z kodu :-)
  • boziaj 26.01.13, 16:10
    wysłana 2 tyg temu, jeszcze nie doszła i zaczynam się niepokoić... ile czasu czekałyscie na wysyłkę? dosc dawno nic nie kupowalam z UK i nie wiem jakie są obecne standardy czasowe
  • yaga7 26.01.13, 19:09
    Ja zamawiałam wtedy, gdy pisałam o tym kodzie, czyli 9 stycznia i doszła wczoraj.

    Ale wydaje mi się, że na pierwszą czekałam dłużej.

    --
    Wyprzedaż :)
  • zooba 26.01.13, 21:43
    Moja zamawiana 10 stycznia doszła 21 stycznia.
  • yaga7 28.01.13, 07:57
    I co sądzisz o ciuchach?

    --
    Wyprzedaż :)
  • zooba 28.01.13, 11:44
    Jakość dobra, ale nie grzeją tak, jak oczekiwałam. Jestem zmarzluch i wełna z kaszmirem bez żadnych sztucznych dodatków wydawała mi się idealna pod względem cieplnym, a jednak to za mało. Chyba ubrania powinny mieć jakieś oznaczenia stopnia izolacji cieplnej, tak jak podawany jest słup wody przy odzieży przeciwdeszczowej.
  • yaga7 28.01.13, 12:25
    Mam podobne odczucia i też chętnie widziałabym taki parametr ciepła ;)

    Natomiast z drugiej strony - te ciuchy są dość cienkie. Moim ideałem ciepła jest włochaty polar, który mnie świetnie grzeje, ale z drugiej strony on jest z trzy razy grubszy i włochaty.

    Zastanawiam się, czy te ciuchy z Woolovers, które są z grubej wełny (a są tam takie) są cieplejsze czy nie.

    --
    Wyprzedaż :)
  • boziaj 28.01.13, 08:35
    dzieki, czyli jeszcze nie jest źle
  • apsik10 27.09.13, 16:10
    Przymierzam sie do zakupu w Woolovers. Wybralam sobie kardigan z zamkiem (unisex).
    www.woolovers.com/cashmere-cotton/womens-mens/zip-cardigan.aspx
    Pojawil sie jednak problem z wyborem rozmiaru. Czy na 97 cm w biuscie zamawiac s czy xs (nigdy nie nosilam takiego rozmiaru:-)? Wolalabym, zeby byl bardziej przylegajacy niz luzny.
  • yaga7 27.09.13, 16:31
    Ja bym na Twoim miejscu brała XS ;)

    Mam podobny, tylko z kapturem, uniseksowy, mam M-kę i w sumie w S-kę też bym spokojnie weszła z 107 w biuście.

    Oni te ciuchy mają duże.
  • apsik10 27.09.13, 16:46
    Dzieki za podpowiedz. Chyba sprobuje xs w unisex i m w kroju typowo damskim.
  • yaga7 27.09.13, 16:48
    Myślę, że możesz spróbować S z damskich, ja noszę M w damskich, a jestem większa :)

  • apsik10 04.10.13, 10:06
    Sweterek doszedl:-) Rozmiarowka bardzo obszerna (moze dlatego, ze to unisex). Zamowilam xs i jest ok, wiekszy nie mogl by byc. Moze przydalyby sie dluzsze rekawy, ale nie bede sie czepiac:-) Mieszanka kaszmiru i bawelny bardzo przyjemna i mieciutka. Jedyne co mi sie nie podoba, to zamek. Jest taki "zwykly" i rzuca sie bardzo w oczy przy antracytowym kolorze swetra. Ogolnie jestem zadowolona, zobaczymy co bedzie po praniu...
  • yaga7 04.10.13, 10:07
    W moich sweterkach po praniu zwęziły się rękawy mimo prania w płynie do wełny i na programie wełna. Natomiast nie zmieniły się wymiary "tułowia".
  • zooba 04.10.13, 12:51
    U mnie odpadły dwa guziki w pierwszym tygodniu noszenia ;/
    W drugim puścił ścieg w rękawie - w zasadzie powinnam odesłać, ale nie chciało mi się. Jakościowo tak sobie, zważywszy cenę.
  • marciasek 01.02.13, 16:23
    www.limango.pl/shop/overview/index.php?cid=6417&catid=25022
    Dobre ceny, klasyczne wzory, jakość nie jest mi znana. Może ktoś się skusi.
  • tfu.tfu 14.01.14, 20:31
    znalazłam kaszmirowe gatki
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • kis-moho 14.01.14, 21:17
    Co warto wiedziec o kaszmirze:
    link
    Raczej w ramach ciekawostki niz praktycznego poradnika, ale moze komus sie nada.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • yaga7 14.01.14, 21:24
    Dzięki za linka :)

    Czyli nie mam co narzekać, jak moje sweterki po jednym sezonie pójdą do kosza, hehe. Ale sweterka za 1000 dolców raczej nie będę kupować ;)
  • kis-moho 15.01.14, 07:56
    Dlatego mowie że w ramach ciekawostki :o)
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka