Spodnie do jogi Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Szukam spodni do jogi. To muszą być yoga pants, a nie zwykłe legginsy, bo mają się nadawać do noszenia z koszulką zamiast tuniki, na co normalne legginsy są zbyt cienkie i prześwitujące. No i muszą być oczywiście wytrzymalsze od legginsów. Fajnie by też było nie wydać na nie zbyt dużo, preferowałabym okolice 50-80 zł.
    Przejrzałam kilka internetowych sklepów, ale w większości były albo drogie, albo nie łapałam się na rozmiarówkę. (Nie chcę zabrzmieć potępiająco - każdy nosi co chce - ale jednak lepiej w takich spodniach wyglądają kobiety w mniejszych rozmiarach, więc dlaczego łatwiej kupić XXL niż S?)
    --
    63/91/94 65F
    rzeczywistość dogoniła tabelki :)
    • jogę można ćwiczyć we wszystkim, specjalne spodnie to wymysł marketingowców.
      indigo-rose napisała:
      >(Nie chcę zabrzmieć potępiająco - każdy nosi
      > co chce - ale jednak lepiej w takich spodniach wyglądają kobiety w mniejszych r
      > ozmiarach, więc dlaczego łatwiej kupić XXL niż S?)
      hmm, nie wiem, czy lepiej, czy gorzej. kwestia gustu osoby, która kupuje i nosi...
      --
      .............. fusy precz!
      http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
      • Wiem, że można we wszystkim, ja ćwiczę w cienkim dresie. Ale mi się spodobały i chcę ;D
        --
        63/91/94 65F
        rzeczywistość dogoniła tabelki :)
        • Jeżeli nie potrzebujesz teraz i natychmiast, to zaglądaj do Tchibo, oni mają coś takiego w regularnych odstępach w znośnych cenach. Jedne kupiłam sobie też w H&M, tam gdzie mają sportowe rzeczy. Często nie nazywają się one tam spodnie do jogi, ale mają prostą, albo lekko rozrzerzaną nogawkę i góra nie kończy się zwykłą gumką, tylko elastyczną, zwijaną taśmą. Coś takiego. Ja używam takich spodni do pilatesa i do tańca brzucha, w legginsach czuję się bardzo nieatrakcyjnie. ;-)
          Bardzo fajne są też spodnie do orientalnego tańca tribal. Z lekko elastycznej bawełny, z mocno rozszerzanym dołem i czymś w rodzaju mini spódniczki wiązanej na górze. Ja kupuję moje na ebayu z Chin, problem tylko w tym, że większość ma standardowy rozmiar i jest najwyżej M. Ale czasem można dostać większe.
          Spodnie nadające się do yogi mają też w angielskim sklepie z ciuchami do baletu i jazz dance movedancerwear. Ja kupuję tam moje baletki.
          No chyba, że chcesz szerokie na całej nogawce, zbierane w kostce, w typie szarawarów, ale te moim zdaniem wyglądają okropnie i robią strasznie niezgrabną sylwetkę. ;-)
          • > No chyba, że chcesz szerokie na całej nogawce, zbierane w kostce, w typie szara
            > warów, ale te moim zdaniem wyglądają okropnie i robią strasznie niezgrabną sylw
            > etkę. ;-)

            Nie, zwłaszcza że one chowają nogi skutecznie, a przy początkującej osobie (jak ja) trzeba bardzo patrzeć, czy kolano na pewno proste i łydka obrócona o tyle, co trzeba. Nawet jedna dziewczyna u nas ostatnio przyszła w takich spodniach i żartowała, że nie chce jej się ćwiczyć, to założyła spodnie kryjące niedoróbki ;) Dla mnie idealne byłyby elastyczne i dopasowane od kolan w górę, a poniżej to już cokolwiek, mogą być rozszerzane (robią jeszcze dłuższe nogi :D). Może zajrzę do H&M, bo szczerze mówiąc, nie mam pojęcia gdzie tych rzeczy z Tchibo szukać (a już kolejny raz ktoś mi coś stamtąd poleca).
            --
            63/91/94 65F
            rzeczywistość dogoniła tabelki :)
            • > Dla mnie idealne byłyby elastyczne i dopasowane od kolan w górę, a poniżej
              > to już cokolwiek, mogą być rozszerzane (robią jeszcze dłuższe nogi :D). Może za
              > jrzę do H&M, bo szczerze mówiąc, nie mam pojęcia gdzie tych rzeczy z Tchibo szu
              > kać (a już kolejny raz ktoś mi coś stamtąd poleca).

              Nie wiem, czy o to Ci chodzi, ale podobne widziałam w Decathlonie:
              www.decathlon.pl/spodnie-id_8185002.html
              www.decathlon.pl/legginsy-proste-id_8064072.html
              www.decathlon.pl/legginsy-dwukolorowe-id_8168812.html
              Ja akurat w takim kroju czuję się wybitnie nieatrakcyjnie, to imho nie jest kwestia rozmiaru, tylko budowy. Rozmiarówka Decathlona wydaje mi się zaniżona, więc może znajdziesz coś dla siebie.

              --
              Fizia Pończoszanka
            • indigo-rose napisała:

              Może za
              > jrzę do H&M, bo szczerze mówiąc, nie mam pojęcia gdzie tych rzeczy z Tchibo szu
              > kać (a już kolejny raz ktoś mi coś stamtąd poleca).

              W sklepie internetowym? www.tchibo.pl/ Mają także wydział sale i warto tam zaglądać, bo tchibo często przecenia swoje ciuszki. Ja osobiście kupuję u nich w sklepie stacjonarnym i właściwie tylko, gdy coś jest przecenione, bo tchibo to nie do końca moja stylistyka i zwykle nie moje kolory, ale niekiedy mogę przekonać mnie ceną. ;-) Doczytałam też, że jesteś S a nie XL, ja bym jednak z tym zaniżaniem rozmiarów u tchibo nie przesadzała, ja biorę u nich 40, dla porównania u Urkye wchodzę spokojnie nawet w 36, więc aż tak niemiecka (cokolwiek to znaczy), jak ktoś tu pisał, ta rozmiarówka nie jest. Jedne bawełniane spodnie domowe od nich mam nawet 42, kilka razy wyprałam i w ogóle nie widać, że były ciut za luźne.

              No i polecam ci jeszcze wrzucenie do googla hasła Yoga Tribal Belly Dancing Costume Pants. Można znaleźć coś na ebayu, albo gdziekolwiek coś w tym rodzaju:
              www.amazon.co.uk/Tribal-Dancing-Costume-Trousers-Bottom/dp/B0083P37A4
              I jak nie ma podanego rozmiaru, to chodzi o standard chiński, czyli rozmiar S/M. Nie będę za duże. To raczej osoby z większym M mogą mieć problemy. Tylko osoby powyżej 170 mogą mieć już problemy z długością, znaczy krótkością. ;-) Ja zamawiałam takie prosto z Chin, bo to najtaniej (jakieś 17 euro włącznie z kosztami przesyłki) i ma się tam większy wybór kolorów. Musiałam wprawdzie za każdym razem wymienić gumę w pasie na luźniejszą, bo oryginalna była mi za ciasna do noszenia trochę niżej na biodrach, ale to było bardzo proste. Reszta się naciągnęła, bo te bawełniane spodnie mają mały dodatek elastanu. W razie czego można tą spódniczkę na biodrach wypruć, ona przyszyta jest tylko punktowo na jednym biodrze, ale te nogawki robią prześliczną figurę syrenki.
              • Spojrzałam na ich tabelkę i powinnam mieć 34/36, czyli bez niespodzianek moje zwyczajne okolice rozmiarowe.
                Te z Amazona też fajne.
                --
                63/91/94 65F
                rzeczywistość dogoniła tabelki :)
          • pierwszalitera napisała:

            > Jeżeli nie potrzebujesz teraz i natychmiast, to zaglądaj do Tchibo

            Właśnie mi się przypomniało, że w ten poniedziałek widziałam w Tchibo coś co się nazywało spodnie do jogi. Ale kosztowały chyba coś koło 90zł.
            --
            Lubię To!
            Nie samym stanikiem człowiek żyje...
    • Mam dwie pary takich spodni z Tchibo, tylko że Tchibo ma niemiecką rozmiarówkę, ichnie 42 jest często na mnie za duże, więc celuj tam raczej w XS, jak zobaczysz. Tanie toto i jakość też taka sobie, ale dla chcenia jak znalazł ;)

      --
      urodziłem się innym rodzicom


      Dekolt po 35 r.ż.
    • a jest jakis powod, ze nie chcesz ich kupic w decathlonie?
      spodni do przeroznych indoor activities masz tam od gory do dolu pelno, w skarjnych rozmiarach (a wiec xs, czesto tez s) poprzeceniane sporo, bawelniane i niebawelniane, marki wlasne decathlonu + kilka innych najbardziej znanych; jakby xs bylo za duze, to sa jeszcze kolekcje dzieciece (mniejszy wybor fasonow, ale przy okazji - tansze), 80 pln to az nadto; jakosc rzeczy z decathlonu jest rozna (nierowna, sa bardzo fajne, sa dosc kiepskie), ale akurat tych do fittnesu, jogi, itd. przyzwoita calkiem;

      tchibo jest ok, ale ja bym netowo nie kupila - czasem zaopatruje w ich ciuchy 2 kobiety z rodziny - rozmiarowka jest nierowna - tej samej osobie, ktorej zazwyczaj kupuje 38 lub 40, zdarzalo sie ze kupowalam juz i 36 i 42:/
      jesli jestes z wwy to masz sporo stacjonarnie do wyboru + outlet;
      • virgaaurea napisała:

        > a jest jakis powod, ze nie chcesz ich kupic w decathlonie?

        Pewnie dlatego, że takie spodnie ze sklepów sportowych są zwykle obrzydliwie sportowe. ;-) Mają dresowe kroje i zachowawcze, czytaj bure kolory. Chociaż te akurat jeszcze są znośne:
        www.decathlon.pl/spodnie-z-baweny-organicznej-id_8200620.html
        • A ja właśnie przeżywam pozytywne zaskoczenie strojami sportowymi - w ostatnich latach zdecydowanie przestały przypominać typowe "dresy". Kroje spodni są różne - rozszerzane, proste, ściągane u dołu, materiały i kolory też, choć fakt, że wśród spodni wciąż przeważa kolor czarny i szary, w bluzach i bluzkach jest większa różnorodność i kolorów, i wzorów. Ogólnie bardzo fajne są rzeczy z damskich kolekcji Stelli McCartney dla Adidasa, choć niestety drogie (spodni co prawda nie szukałam, ale sprawiłam sobie pięęękną bluzę w żarówiastym oranżu :)

          --
          Stanikomania!
          Stanikomaniaczki na Facebooku
          • no wlasnie, ja tez mam takie wrazenie, ze jest szal kolorystycznie i nie tylko;
            sama ostatnio kupowalam glownie pume i asicsa (spodnie tez, ale legginsy, w tym jedne cudne blekitne) i one sa bardzo fajne - lubie ich kroj, kolorystyke; kupilam chyba tylko jedna czarna rzecz, ale za to wyjatkowo ciekawa w kroju;
            jakos jestem uprzedzona do adidasa, ale musze przyznac, ze ich ostatnie kolekcje tez niczego sobie;
            • Potwierdzam, ćwicze dużo więc regularnie kupuje spodnie do ćwiczeń - wybór jest ogromny - proste, rozszerzane, dopasowane, krótkie, długie, z rożnych materiałów i z różnym wkonczeniem góry. Kolorystyka tez bardzo bogata.
              Proponuje duże stacjonarne sklepy sportowe, sklepy sportowe w outletavh, TK Maxx. W M&S tez maja niezły wybór.

              Koleżanka na tej samej siłowni co ja chodzi na joge i raz byłam na zajęciach - pozostali ćwiczyli w roznych odmianach spodni do fitnessu.
            • > no wlasnie, ja tez mam takie wrazenie, ze jest szal kolorystycznie i nie tylko;

              Ja też. Weszłam ostatnio do Go Sporta po kamizelkę i pierwszy raz od dawna miałam wrażenie, że wchodzę do sklepu z ciuchami i prawie wszystko mi się podoba. Bo ostatnio gdzie wchodziłam, to nie podobało mi się nic.
              Spodni jest od groma - legginsy, haremki, zwykłe dresy, designerskie dresy, zwężane, rozszerzane, proste, czarne, kolorowe, i tak dalej.
      • Większość, którą widzę na stronie, jest raczej droga. A poza tym one są dość wymieszane jeśli chodzi o sport, do którego są przeznaczone. Jeśli już nie mogę sobie czegoś pomacać, to chciałabym zdjęcie na modelce w kilku ujęciach ;)
        --
        63/91/94 65F
        rzeczywistość dogoniła tabelki :)
        • nie, no nie mialam na mysli online tylko stacjonarnie, chyba, ze masz daleko;
          jesli przypadkiem nie masz daleko - w czesci fitness/indoor w koncowkach kolekcji jest zatrzesienie spodni i spodenek wszelakich, glownie wlasnie malych i wielkich;
          ostatnio kupowalam spodnie (dresowe, acz nie bylo wymagan co do koloru) na rehabilitacje bliskiej osobie i mialy miec taki dodatkowy pas - warstwe materialu w pasie - znalazlam, kupilam za oszalamiajace 15pln, fakt, ze szare, ale kroj byl calkiem fajny; na stronie decathlonu nie ma nawet 10% ciuchow, ktore sa stacjonarnie;
    • Lidl ma teraz w ofercie "spodnie sportowe" w zawrotnej cenie 29 zł. Wyglądają tak jak te poszukiwane, jakości nie znam, ale wiele osób na forum STOFF chwaliło produkty sportowe Lidla do biegania., to może inne art. sportowe tez mają dobre.
      Tchibo też ma teraz przeceny.
      Ja kupuję spodnie sportowe w Decathlonie, mam już chyba z 5 parę, w tym jedne z nich były specjalnie do jogi:D. Te do jogi były szersze na całej długości, miały sznurek w pasie i kieszonkę z tyłu na pośladku, zupełnie niewygodnie się w nich uprawiało jakikolwiek sport, więc tych nie polecam.
    • Też bym sugerowała Decathlon i TK Maxx. Stacjonarnie.
    • Duży wybór dresów w różnych kolorach i krojach ma New Yorker. Ostatnio obkupiłyśmy się z koleżanką w dresy po 30-40 zł. Pierwszą parę kupiłam na początku grudnia, nosi się całkiem nieźle, od tygodnia testuję kolejną.
    • Jeśli kogoś ciekawi zakończenie historii, kupiłam sobie na Allegro takie spodnie: www.polyvore.com/adidas_rainbeau_mars_signature_fitted/thing?id=7635726 Z tego co kojarzę, to dość stara kolekcja, więc musiałam załapać się na jakąś końcówkę i zapłaciłam tylko 65 z wysyłką, co mieściło się spokojnie w moich widełkach. Są bardzo wygodne, a materiał przypomina w dotyku bawełnę.
      --
      63/91/94 65F
      rzeczywistość dogoniła tabelki :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.