Dodaj do ulubionych

Absurdalny płaszcz

11.02.14, 11:10
Zawsze jak mam trochę czasu spadają na mnie problemy jeszcze gorsze. Spodobał mi się idiotyczny płaszczyk. Nie linkuję, bo Wam się też spodoba i mi go sprzątniecie. Płaszczyk skrzyżowanie orientalnej tkaniny z krojem szaty mandaryna. Z moją aparycją wyglądałabym w nim po prostu jak odstawiony jak przecięcie wstęgi na Wielkim Murze mandaryn.

Już racjonalizowałam (umiem wskazać zaledwie jedną, może aż jedną, okazję do założenia w najbliższym kwartale, czyli odnowienie ślubu rodziców i związana z tym kościelna celebra i impreza, ale tu muszę wziąć pod uwagę, co włoży mama), już się przesypiałam, już się obrażałam i odchodziłam, wciąż jednak korci. Nie jest koszmarnie drogi, ale i nie darmowy. Za tę cenę można kupić całkiem poprawny i uniwersalny płaszcz. Ale poprawne mam. W ogóle mam słabość do płaszczy.

Co robić, jak żyć? Zanim ktoś powie, żeby kupować i nie szczypać się wiecznie, niech ten ktoś weźmie pod uwagę, że będę musiała założyć wątek "co do takiego płaszcza".
Edytor zaawansowany
  • pierwszalitera 11.02.14, 11:42
    Ja zamówiłam sobie przed dwoma dniami torebkę ze skóry z wężowym wzorkiem. Miała być uniwersalna, w jakiejś szarości, beżu, czy inna niewidzialna, bo wyjątkowych torebek mam od groma i potrzebuję czegoś, co można nosić "do wszystkiego". Ale ten wąż mnie ujął. Trudno, będę nosiła tego obciachowego węża, nawet jak nie będzie pasował, bo ten wąż mi się podoba. Ale ja nie jestem standard, więc nie wiem, czy moje doświadczenia komuś coś pomogą. ;-)
  • tfu.tfu 11.02.14, 11:45
    jeśli on do Ciebie tak woła, to kupić :-) ja mam szczęście, bo do mnie mało co woła a jak woła to jest to głównie włóczka. zatem kupić, naszać na niemandaryńskie okazje też, do opery i filharmonii np. :-)
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • besame.mucho 11.02.14, 11:52
    Ja absurdalne rzeczy noszę na co dzień, do rzadkich ale wielce zdziwionych pytań "a co ty dzisiaj tak zwyczajnie?" przywykłam. Poprawne czasem kupuję z myślą "no dobrze by było mieć jedne zwyczajne, czarne buty", a później się kurzą w szafie. Więc płaszcz mandaryna bym brała i nosiła, skoro za Tobą chodzi.
    Jak nie będziesz chciała wyglądać jak mandaryn, to go założysz do czegoś w kompletnie innym stylu do czego nie będzie pasował - podkreślisz absurd, zminimalizujesz mandaryna i będzie git.

    Poza tym mam powód egoistyczny żeby Cię namawiać do kupienia - ciekawa jestem tego płaszcza, a rozumiem, że jedyna szansa, żebyś nam go pokazała, to to, że go kupisz. Wtedy się przestaniesz bać, że Ci sprzątniemy.
  • besame.mucho 11.02.14, 11:54
    (z opisu typowałam Desigual, ale nic takiego na ich stronie nie widzę, więc teraz to już jestem jeszcze bardziej ciekawa!)
  • teresa104 11.02.14, 12:04
    To Ci wyślę link na gazetowy.
  • zazulla 11.02.14, 13:34
    Ej, co to ma być? Dawaj tutaj!

    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • teresa104 11.02.14, 13:42
    Nie ma mowy. Trafi się druga taka płaska deska jak ja i mi świśnie mandaryna. Besame na tym polu mi nie zagraża.
  • teresa104 11.02.14, 12:15
    A ja właściwie w ogóle nie jestem ekstrawagancka, noszę najczęściej proste i klasyczne rzeczy, porteczki, koszula, ale mam pociąg do dziwnych / dużych / barwnych naszyjników, bransolet, butów i toreb.
  • veev 11.02.14, 13:54
    Poprawny i uniwersalny możesz kupić zawsze, a mandaryna będziesz żałowała. Kup :)
    I chętnie poczytam wątek "co do takiego płaszcza". Typuję małą czarną albo dzinsy, białą koszulę i szpilki, to do wszystkiego pasuje ;) Albo małą czerwoną, jakoś sobie wyobraziłam, że on ma coś czerwonego w sobie.
  • teresa104 11.02.14, 14:13
    Płaszcz ma wszystko, co lubię, ma stójkę, ma rękaw 3/4 (może 4/5), ma dużo koloru szmaragdowego, choć nie jest to kolor tła, jest to tylko część wzoru, ale wystarczy, żeby mnie podbić, bo szmaragd uwielbiam. Z czerwoną sukienką moim zdaniem jak najbardziej. Chyba z butami będzie największy problem w tym zestawie.
    I jeszcze jakiś cel mi jest potrzebny, gdzie bym się mogła tak wysztafirować;)
  • teresa104 11.02.14, 16:04
    Po krótkiej wymianie opinii miasta tekstylnego z miastem stołecznym ustalono, że jeśli nie my, to kto przełamie marazm i zachowawczość modową polskich miast i siół. Będzie mandaryn. Jak będzie, to pokażę.
    Wydaje mi się, że z tymi spodniami:
    eshop.tatuum.com/en/trousers/24680-talvia.html
    lub z tymi spodniami:
    eshop.tatuum.com/en/trousers/25114-jakina.html
    lub po prostu czarnymi cygaretkami
    i z białą koszulą
    lub z tą sukienką:
    butik.kasiazapala.com/sukienki/395-ysabel.html (ale cieliste rajstopki są moim wrogiem)
    będzie dobrze i po rodzicielskim ślubie jeszcze niejedną imprezę w tym obskoczę obojętnie wysłuchując po raz milionowy pytań o moje pochodzenie z jurty czy taboru. Jak się ma takie emploi to trzeba je eksploatować, nie chować, a problemy straszne na przyjemności przekuwać.
  • veev 11.02.14, 16:33
    TA SUKIENKA!! (ale spoko, rozmiarówka się kończy na 40, nie zmieszczę góry kadłuba)
  • yaga7 11.02.14, 16:38
    Możesz uszyć na miarę, też jest opcja ;)
  • teresa104 11.02.14, 16:49
    No właśnie jestem ciekawa, jak to z tym szyciem u Kasi na miarę. Ktoś szył? Ja wchodzę w jej gotowiznę, ale może ktoś chciałby coś obstalować.
  • kasica_k 12.02.14, 02:13
    A tam sukienka. Te ZIELONE portki :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • teresa104 12.02.14, 09:35
    Spodnie na żywo oglądałam. Są fajne, sztywnawe. Materiał ma jednak moim zdaniem skłonność do gubienia koloru, może więcej sztucznizny mogłoby dłużej utrzymać tę zieleń. Jeśli więc kolor ma być podstawowym atutem, to albo trzeba się nastawić, że po trzecim praniu zblednie i polubić taki wyburzały, albo przygotować na sarkanie na tandetę.

    Warto też poczekać na przecenę, teraz jest jakaś promocja, zdaje się -15% za zakup dwóch sztuk odzieży z nowej kolekcji, ale wydaje mi się, że za sześć tygodni te portki pójdą za 99,-.
  • genepi 11.02.14, 19:32
    Brać! Jak się już ma taki płaszcz to okazje same się namnażają.

    Mam całą kupę takich ekstra odjechanych rzeczy gromadzonych przez lata i kiedy zdarza się impreza z obecnością dzieciaków to daję im jakąś część tej kupy + pudło z apaszkami + pudło z paseczkami i mamy dzieciaki z głowy na dłuuuugie godziny.
  • teresa104 11.02.14, 19:43
    Żeby mi się jakieś dziecko nie namnożyło od tego płaszcza!

    Nie mam imprez z dziećmi. Mam co prawda liczne kuzynostwo, ale podobnie jak ja nieskore do rozrodu, jakieś tam pojedyncze dziecko wysyłamy po prostu do obierania cebuli.
  • kasica_k 12.02.14, 02:08
    Brać, nie gadać tylko brać, jak woła. Z opisu wnoszę, że nie będziesz żałowała. Szmaragd!

    "Co do takiego płaszcza" - komponowanie nowego ałtfitu to przecież sama radość, w ogóle bym się nie zastanawiała :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • kasica_k 12.02.14, 02:12
    Aha, i precz z ciuchami uniwersalnymi. Ja najbardziej lubię takie, które "robią" cały wygląd. Jakieś tam buty i rajty zawsze się dobierze, najważniejsze, żeby mieć na sobie tę choć jedną sztukę, w której czujemy się fantastycznie, reszta przyjdzie sama.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • inez69 13.02.14, 22:38
    Oj jak ja bym chciała mieć tyle odwagi. Zawsze mi się marzył niebanalny wygląd, ale kupuję tylko to co "będzie do wszystkiego'. O dziwo butów i torebek czarnych i beżowych nie posiadam, ale z tego co mam zawsze wybieram cos bardziej stonowanego bo boje się wygłupić. A tak mi później szkoda, że nie zaszalałam.
  • teresa104 14.02.14, 06:56
    Najpierw pracowicie przyswajamy, jak być akuratnym i w sam raz, jak uwzględniać czyjeś opinie, nie leźć w oczy i nie mówić babci, że śmierdzi, a potem resztę życia trenujemy, jak mieć na to wszystko wylane. Stąd udręka.

    Modne niedawno beżowe czółenka przypominają mi nogi manekina, czarne - spoczywającego w Panu.
  • veev 14.02.14, 09:29
    > Najpierw pracowicie przyswajamy, jak być akuratnym i w sam raz, jak uwzględniać
    > czyjeś opinie, nie leźć w oczy i nie mówić babci, że śmierdzi, a potem resztę
    > życia trenujemy, jak mieć na to wszystko wylane. Stąd udręka.

       :)))
  • 100krotna 13.02.14, 19:53
    Bo ja cały czas mam nadzieję i trzymam kciuki, że kupiłaś...

    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • tfu.tfu 13.02.14, 20:11
    no też czekam na linkę do mandaryna chociaż... ech nie ma czym oczu nacieszyć!
    tereso! no nie daj się prosić!
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • teresa104 13.02.14, 20:28
    Jeszcze 30 godzin. Decyzja jednak zapadła. W dodatku widzę, że tyyyle rzeczy mi się z mandarynem połączy. Buty tylko nie wiem jakie, ale z butami zawsze mam problem, nie umiem wyrzec się wygody.
  • besame.mucho 14.02.14, 10:19
    > Buty tylko nie wiem jakie, ale z butami zawsze mam p
    > roblem, nie umiem wyrzec się wygody.

    Pamiętam, że Ci się kiedyś podobały takie Vagabondy na płaskich koturnach, a w jakimś mniej czy bardziej durnym pisemku w poczekalni wyczytałam, że tej wiosny takie koturny mają być super modne, czyli że pewnie się pojawią w różnych sklepach. W jakimś radosnym kolorze by pasowały jak znalazł,a w wygodne są bardzo.
    W ramach jeszcze większej wygody i bardziej "sportowego" zestawu - wystawy sklepowe mówią, że koturny faktycznie nas tej wiosny zasypią, nie tylko w wydaniu czółenkowym, ale też w takim (jak dla mnie paskudki, nawet przy moim - nazwijmy to "awangardowym", żeby nie powiedzieć "wątpliwym" - guście jeśli chodzi o buty) i takim. Te drugie same w sobie dyskusyjne, ale z jakimś ciekawym zestawem by się broniły, np. z mandarynem i cygaretkami (chociaż wtedy niekoniecznie w tym kolorze, ale np. z mandarynem i zielonymi spodniami nad kostkę te szaremogłyby być całkiem fajne).
  • teresa104 14.02.14, 16:40
    Tak, podobały mi się pomarańczowe, miałaś takie, ale akcja sprowadzenia ich dla mnie do sklepu skończyła się fiaskiem - w pudełku 41 był rozmiar 40. Niestety... widziałam, że są takie do kupienia, chyba na allegro. Niestety są:) Ale po kolei.
    Nie pamiętam, czy donosiłaś, że one spadają z pięty. Spadają? Te za małe mi nie spadały, ale były za małe.

    Koturny mnie cieszą, wychodzi, że to kolejny rok z koturnami. Co do Twoich propozycji, to niedawno nawet oglądałam takie:
    www.butyk.pl/towar.22403.Pastelowe_sneakersy_trampki_bronx_Fellow_65026.html
    Sęk w tym, że mam jednak duży rozmiar a chudą stopę i brat orzekł, że brakuje mi tylko pagaja i mogę spływać. I miał rację. Może te vagabondy są jakoś mniej masywne. Bo na przykład po tych pomarańczowych koturnach tej masy nie widać.

    Dziś z mamą kupiłyśmy sukienkę dla niej na "ślub", coś między rozbielonym szmaragdem a turkusem. Dość elegancką. Czyli mogę iść w mandarynie i nie martwić się, że będę najbardziej widoczna, ani się z młodymi nie pożremy, przynajmniej kolorystycznie.
  • kasica_k 14.02.14, 16:52
    My tu gadu gadu, a kiedy wreszcie pokażesz tego mandaryna? Bo się skręcę z ciekawości.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • teresa104 14.02.14, 17:16
    Jeszcze się nie skręcaj. Przyjdzie, to pokażę. Przypuszczam, że link do zdjęć firemnych nic Ci nie da, bo każda sztuka jest inna i dostępne w necie zdjęcia mają przekłamane kolory.
  • teresa104 15.02.14, 12:02
    Niebezpieczeństwo minęło. Pokazuję link:
    www.guna.de/artikel/women/25786-MC/desigual-mantel-abrig-natalia-multicolor.htm
    Pokazuję, bo liczę na inspiracje łączeniowe.
  • neiti89 15.02.14, 12:35
    Spodziewałam się złoto-czerwonego smoka z zieloną grzywą walczącego z czarno-czerwonym tygrysem na tle galaktyki co najmniej :D To zdecydowanie nie jest zwykły płaszcz, ale przez to napięcie oczekiwałam czegoś jeszcze bardziej odjechanego :P
    Gratuluję zakupu, dobra decyzja :)

    --
    Nie korzystam z gazetowego maila, kontakt: neiti@op.pl
  • zazulla 15.02.14, 12:39
    Piękny, kobiecy. Dobrze, że kupiłaś!

    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • felisdomestica 15.02.14, 15:10
    Uwielbiam płaszcze Desiguala. Niestety, górna część torsu mi się w nie nie mieści :-(. Zazdraszczam, płaszcz piękny.
  • teresa104 15.02.14, 17:24
    Mnie się dolna część nie mieści, dlatego muszę zwracać uwagę na krój.
    A jak sobie kupiłam ich sukienkę na ramiączkach
    www.zalando.pl/desigual-aventura-sukienka-letnia-czerwony-de121c041-302.html
    czterdziestkę, to w biodrach jest ledwo ledwo, a w biuście musiałam zwęzić chyba z 10 centymetrów, żeby materiał przylegał i przy byle ruchu nie obnażał. Ale te szalone kolory sprawiają, że przymykam oko na rozmiarową niezgodność i po prostu przerabiam, przerabiam.

    Chodziłam niedawno po sklepach z koleżanką z naprawdę dużym biustem i wreszcie dobrze pojęłam, na czym może polegać ten ból, że kiedy bierze się płaszcz, który mieści tors, to w biodrach powiewa, sterczy i sprawia, że człowiek wygląda 15 kg grubiej. A dziewczyna zgrabna niesłychanie.
  • kasica_k 15.02.14, 17:15
    Nicht gefunden. Rozumiem że tylko u mnie? :(

    Tak myślałam że pewnie Desigual. Ja nie wchodzę w ich płaszcze (w PL nie ma powyżej 42), a podobają mi się zdecydowanie najbardziej ze wszystkich ich rzeczy. Więc jestem zielona z zazdrości mimo że go nawet nie widzę...

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • teresa104 15.02.14, 17:27
    Inny link:
    www.born2style.de/Desigual-coat-Abrig-Natalia-beige-M-XL
  • teresa104 15.02.14, 17:41
    allegro.pl/desigual-wzorzysty-kolorowy-plaszcz-jesien-46-i3958038629.html?source=mlt
  • veev 15.02.14, 18:47
    I to jest Desigual właśnie, gdzieś mniej więcej w 46 mam szansę zmieścić biust, w talii i tyłku zmieściłabym wtedy jeszcze kota i kołdrę :( Mam od nich jedną kieckę z kimonową górą, XL (ponoć 42, a może 44), zwężałam ją w talii, żeby w miarę leżała. Dzianinowe góry pasują na mnie L/XL w zależności od fasonu i pożądanego poziomu obcisłości, ale w takie tkaninowe i bardziej tailored ciuchy jak ten płaszcz nie wejdę nigdy :( PIĘKNY.
  • teresa104 15.02.14, 19:06
    Wychodzi na to, że Desigual jest dla kobiet o niezbyt dużym zróżnicowaniu trzech obwodów. Albo bez eufemizmów - szyje wory. Małe wory na bardzo młodziutkie i chude kobiety i większe wory na kobiety z maszyną do szycia.
  • pierwszalitera 15.02.14, 19:54
    teresa104 napisała:

    > Wychodzi na to, że Desigual jest dla kobiet o niezbyt dużym zróżnicowaniu trzec
    > h obwodów. Albo bez eufemizmów - szyje wory. Małe wory na bardzo młodziutkie i
    > chude kobiety i większe wory na kobiety z maszyną do szycia.

    Desigual ma normalną rozmiarówkę, jak podaje sama firma według hiszpańskich standardów. Posiada ubrania do rozmiaru 48, a to według tabeli na stronie www.desigual.com oznacza w biuście 116-118cm, w talii 96-98cm, w biodrach 122-123cm. Co wynosi 25cm różnicy pomiędzy biodrami, a talią. Wory to więc nie są. Różnica większa niż 25 cm, czyli szersze biodra i bardziej zarysowana talia, nie jest wśród współczesnych kobiet sprawą aż tak oczywistą. Rozmiar 40 jest na biust 93-95cm, talię 73-75cm, a biodra 99-101cm. Spotkałam się już u innych też z 40-tkami na maksymalnie 93 w biuście i aż 77cm w talii, więc Desigual nie jest może probiuściasty, ale nawet dosyć "kobiecy".
  • yaal 23.02.14, 19:35
    > Desigual ma normalną rozmiarówkę, jak podaje sama firma według hiszpańskich sta
    > ndardów.

    ...czyli na gruszki z nieprzesadnie zaznaczoną talią. W teorii.
    W praktyce często ich ubrania mają jeszcze mniej zaznaczoną talię, niż wynikałoby z rozmiarówki.
  • maggianna 24.02.14, 13:09
    I rozmiar 46 niestety raczej przypomina 44 - jestem gruszka 170 cm wzrostu i ich rozmiar 46 jest za maly w ramionach, ma tez (przynajmniej w plaszczach) za krotkie rekawy i nie jestem w stanie dopiac sie w biuscie :-((
    Ale o ile w PL nosze rozmiar 46, w niemieckich markach nawet i w 44 wejde to w Hiszpanii zazwyczaj dopinalam sie dopiero w 50-52.
  • teresa104 24.02.14, 14:33
    Jako posiadaczka kilku sukienek, bluzek i trzech płaszczy Desi stwierdzam, że łatwiej przewidzieć termin swojej śmierci niż to, w jaki rozmiar u nich się wejdzie. W dodatku wszystkie kiecki muszę taliować, bo jeśli coś spłaszcza biust i wisi w pasie to nie może być dobre (na przykład niezwykle worowata w pasie była sukienka o takim kroju: www.zalando.pl/desigual-flechazo-sukienka-z-dzerseju-czarny-de121c07o-q11.html).
    Wyżej pisałam o innej sukience, która w rozmiarze 40 w biuście pomieściłaby pewno metr z górką. Ale lubię taką dłubaninę i konieczność przeróbek jest dla mnie jak gratis do zakupu;) Przy okazji można odpruć kilka kółek i usunąć kilka hafcików.
    No i wydaje mi się, że lepiej mieć u nich najwyżej 165 wzrostu.

    Płaszcze to inna sprawa, ciężko je przerabiać, ale mam i płaszcz w rozm. i 38, i 42.
  • maggianna 24.02.14, 14:40
    Jezeli moglabym cos przerobic to bym kupila, ale w moim przypadku przerobka plaszcza oznaczalaby dodanie przynajmniej 30 cm w plecach :-)

    Juz sie nauczylam ze rozmiar na metce o niczym nie swiadczy wiec uparcie przymierzam przy kazdej wizycie w sklepie - motywuje mnie tez fakt ze to outlet wiec plaszczyki potrafia kosztowac i 60 eur. Przymierzam tez sukienki i tez wszystko waskie w ramionach. I ze niestety wszystko w sklepie jest za male, w efekcie mam sporo torebek bo pocieszam sie zakupem jednej rzeczy jaka pasuje mi rozmiarem.
  • teresa104 24.02.14, 15:11
    Czyli mój problem z barkami nie jest wybitny? ;) Bardzo nie lubię, kiedy wszycie rękawa wypada mi gdzieś na obojczyku, ręce wyglądają wtedy jak dwa serdle, a cały człowiek na skulonego z zimna z kołnierzem pod brodą. Sprzedawcy ubrań górnych uważają, że wydziczam, ja z kolei zaczęłam się uważać za nadmiernie barczystą.

    Przypuszczam, że część problemów z odzieżą powyżej 38 bierze się z nieumiejętności przewymiarowania wykroju, które nie polega na dodawaniu po 1,5 centymetra na obwodzie każdej części ubioru, jak to można często zauważyć we współczesnej konfekcji. Ale się czepiam, dziadek szyciem dorabiał, jestem tu upierdliwa dziedzicznie.

    Torebki D nie mam żadnej i nie wiem, jak to naprawić. Niektóre mi się podobają, ale nie lubię suwaków na wierzchu, dopinanych na karabińczyki pasków i sztucznej skóry.
  • maggianna 25.02.14, 11:13
    Mysle ze nie trzeba nic naprawiac, brak torebki D nadrabiasz ciuchami :-)

    Z moich obserwacji wynika ze problem z barkami zalezy od kraju pochodzenia producenta.
    Mam figure gruszki i 170 cm wzrostu, dlugie rece, standardowo nosze rozmiar mniej na gorze niz na dole.

    W ubraniach hiszpanskich zawsze musze zawyzac rozmiarowke na gorze - w biodrach zapinam sie juz bez problemu a rekawki nadal ciasne i nadal nie moge wyciagnac rak przed siebie bez rozprucia plecow. I nawet jak juz bluzka byla dobra w ramionach to nadal zazwyczaj miala za krotkie rekawy, wiec mieszkajac w Hiszpanii przyzwyczailam sie do bluzek z rekawem 3/4 - z koniecznosci a nie wyboru :-) i dlatego niestety nie moge nic kupic Desiguala - musialabym miec rozmiar co najmniej 50 zeby zmiescic ramiona.

    Pamietam jak moja siostra (rozmiar 32 w porywach do 34) szczupla w biodrach a szersza w ramionach plakala w hiszpanskiej przebieralni bo zeby zmiescic sie w marynarke musiala wziac rozmiar 38 :-)

    W niemieckich i skandywanwskich ubraniach zazwyczaj musze zanizac rozmiarowke na gorze bo wszystko w ramionach jest za szerokie a miejsce na biust wypada w okolicy talii, wiec zawsze jest milo w przymierzalni jak moj standardowy polski rozmiar jest na mnie za duzy.
  • kis-moho 25.02.14, 11:26
    To w sumie dosc sensowne, niektore hiszpanki sa naprawde bardzo drobniutkie i malutkie, wydaje mi sie, ze czesciej niz Polki czy Niemki. Co w dobie globalizacji jest irytujace, ale nic dziwnego w tym nie widze.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • teresa104 25.02.14, 11:50
    Na pewnym kursie spotkałam grupę 7 Hiszpanów płci męskiej. I jeden z nich mnie dorwał i opowiadał rozwlekle jakie to ma w Madrycie kontakty z Polakami i że wszyscy oni są niscy i mają wąsy, po tym można rozpoznać Polaka. Odwzajemniłam się opowieścią, że pracuję na piętrze z Hiszpanami, i zauważyłam, że jak idą do stołówki, to biorą jedną porcję na trzech, tacy są malutcy.
    Z tych siedmiu dwóch była wyższa ode mnie i to sporo, byli strasznie tyczkowaci. Pozostali mieli rozmiary bardzo kompaktowe. Za mało jednak Hiszpanów znam, by cokolwiek wnioskować. No i nie wiem, kiedy brali prysznic:) Wiem, że nie chodzili na wspólną stołówkę, zamawiali sobie jedzenie z miasta. Wtedy myślałam, że to z pogardy dla żywienia zbiorowego, teraz wpadło mi do głowy, że to ze wstydu, że we trzech musieliby męczyć jedno danie;)

    W Skandynawii w ogóle jest raj dla rosłych ludzi. Mój niedźwiedź obkupuje się tam konkretnie, kurtki, koszule, wreszcie odpowiednio długie spodnie. No i ceny ubrań, sportowych zwłaszcza, są tam dość korzystne w porównaniu z polskimi.
  • kis-moho 25.02.14, 12:02
    Za mało jednak Hiszpanów znam, by
    > cokolwiek wnioskować.

    Ja tez znam niewielu, ale kilka z tych kobiet, ktore znam, jest tak malutkich, ze rozciagam to na cala populacje :o)

    > No i nie wiem, kiedy brali prysznic:)

    Jestem rozczarowana brakiem wkladu w moje statystyki :o)

    Tak sobie zartuje, ale chyba jednak tak jest, ze sa jakies regionalne statystyki dlugosci plecow czy obwodu brzucha, na podstawie ktorych sie szyje, prawda? Pamietam, ze kiedys mi sie obilo o uszy jakie one to sa przestarzale, wiec wnioskuje, ze ogolnoeuropejskie chyba nie sa.
    Swoja droga, takie ogolnoeuropejskie to by bylo w sam raz cos dla nas, Skandynawowie by sie zbalansowali z Hiszpanami, i nawet desigual mozna by dopasowac.

    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • teresa104 25.02.14, 12:10
    Niedawno, może 2 lata temu, była chyba jakaś akcja na łódzkiej polibudzie, na wydziale zwanym potocznie "włókno", no więc była na włóknie akcja mierzenia ludzi, żeby właśnie zebrać statystyki, urealnić rozmiarówkę i standardy wymiarowania odzieży. Ale nie wiem, co z tego wyszło, czy skończyło się rozliczeniem grantu i tyle.

    Pamiętam zamierzchłe czasy, kiedy rozmiary odzieży określane były w centymetrach wzrostu + jakiś obwód (stosownie do części ubioru) takoż w centymetrach. Nie mogło tak zostać? Nie, trzeba było najpierw wszystko spieprzyć a potem produkcję przenieść do Azji i uznać, że to oni tak pieprzą.

    Hiszpanie wyglądali, jakby ciągle byli wprost spod prysznica, ale to raczej nie była wzmożona higiena tylko miłość do brylantyny.
  • besame.mucho 25.02.14, 12:09
    > Na pewnym kursie spotkałam grupę 7 Hiszpanów płci męskiej. I jeden z nich mnie
    > dorwał i opowiadał rozwlekle jakie to ma w Madrycie kontakty z Polakami i że ws
    > zyscy oni są niscy i mają wąsy, po tym można rozpoznać Polaka.

    O, ciekawe, z moich wypraw do Hiszpanii jawi mi się, że to jest raczej niewysoki naród, Polacy jako masa wydają mi się wyżsi.
  • besame.mucho 25.02.14, 12:12
    A wikipedia mówi, że jesteśmy w zasadzie równi. Zawsze wiedziałam, że mi na wyobrażenie średniego wzrostu Polaków rzutuje moje prywatne, w większości pokaźnie wysokie, otoczenie.
  • besame.mucho 25.02.14, 12:20
    Tym samym artykułem wikipedia boleśnie uświadomiła mi też dlaczego szalenie podobało mi się w Górach Dynarskich. A myślałam, głupia, że chodzi o to, że tam pięknie. Tak przyrodniczo pięknie.
  • kis-moho 25.02.14, 12:20
    Wikipedia wie wszystko :o) W takim razie z tymi hiszpanskimi firmami jest cos nie tak, moze kiedys hiszpanie byli mniejsi?

    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • maggianna 25.02.14, 15:29
    Co do Hiszpanow to chyba zalezy gdzie - ci z Poludnia sa zdecydowanie mniejsi od tych z Polnocy ale moze wynika to z ewolucji - mniej skory do pocenia :-0)

    Pamietam jak moj polski kolega wzrostu wysokiego czyli 172,5 cm w butach byl zachwycony jak przyjechal do mnie na wakacje bo stwierdzil ze w PL jezdzi w autobusach z glowa u kogos pod pacha a w Hiszpanii goruje nad towarzystwem :-)
    Mi udalo sie znalezc chyba najwyzszego w calym miasteczku - mial 185 cm, ale byl pol Holendrem.
    Pracuje z kilkunastoma osobami z Hiszpanii - jeden tylko facet jest wyzszy ode mnie ale wyglad ma malo hiszpanski bo jest rudy (zawsze sie smieje ze mnie ze on wyglada na Polaka a ja na Hiszpanke), wiec pewnie gdzies po drodze w rodzinie byly inne nacje.
  • teresa104 25.02.14, 12:17
    No właśnie ta jego wypowiedź była inspirowana bolesnym spostrzeżeniem tegoż Hiszpana, że wszystkie Polki na kursie są od niego wyższe od głowę, tego się nie spodziewał.
    Może ci niscy Polacy mają większą skłonność do saksów w Hiszpanii:)
  • kis-moho 25.02.14, 12:21
    > Może ci niscy Polacy mają większą skłonność do saksów w Hiszpanii:)

    Tylko wasaci :o) Chociaz kiedys chyba faktycznie tak bylo, ze co drugi facet w Polsce nosil wasy, niektorym 50+ do tej pory ta moda zostala.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • teresa104 25.02.14, 12:27
    Teraz za to jest moda na brody. Wśród młodzieży. Broda + perfekcyjnie wystrzyżona i ułożona fryzura, chyba na szczotki te czupryny wyciągają od rana.
  • kis-moho 25.02.14, 12:31
    Fryzury są mi raczej obojętne, ale jestem zdecydowaną przeciwniczką bród. Czy można mieć jednocześnie brodę i udane życie uczuciowe?
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • besame.mucho 25.02.14, 12:33
    > Czy m
    > ożna mieć jednocześnie brodę i udane życie uczuciowe?

    No proszę Cię! Kocham brody. Tzn. nie w wydaniu wspólczesnym, czyli grzywka w oczach + broda, ale kocham. Brody właśnie, a nie jakieśtam kozie bródki (brrrrrrrrr, można mieć kozią bródkę i udane życie uczuciowe?!) czy dwudniowe zarosty (dobra, te akurat też są fajne).
  • kis-moho 25.02.14, 12:37
    Jak już to napisałam, to poczułam, że się sprzeciwisz ;o) Przyznam rację, że nie zawsze brody przeszkadzają mi wizualnie, czasem pasują właścicielowi, ale drapanie brody jest dla mnie nie do zaakceptowania, stąd moja troska o życie uczuciowe brodaczy.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • besame.mucho 25.02.14, 12:40
    Pewnie kwestia indywidualnej wrażliwości skóry :). Ja mam bardzo wrażliwą na takie czynniki jak suche powietrze, zmiana wody lub kosmetyków, zadymione pomieszczenia i tak dalej, natomiast mało wrażliwą na takie czynniki bezpośrednio dotykowe jak lekkie drapanie. Tzn. właśnie taki jedno-, dwudniowy zarost potrafi mi zrobić krzywdę, dlatego potrafi mi się podobać estetycznie, ale nie jestem fanką, ale już broda jest pod tym względem okej.
  • kis-moho 25.02.14, 12:49
    To w takim razie przestaję się martwić o brodaczy :o) Ja z bliskich spotkań z brodą wychodzę nie wychodzę bez uszczerbku na urodzie.

    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • teresa104 25.02.14, 14:04
    Młodzi dzisiejsi brodacze to są z reguły ci z tych najbardziej zadbanych, w przemyślanych ubraniach, w dobranych butach.
    Wydaje mi się, że są brody i brody, mogą pasować i nie pasować, mogą ładnie wyglądać i brzydko, być zadbane i flejowate, jak wszystko.
    Jak przełamałam niechęć do bród i dostrzegłam ich możliwości zmieniania wyglądu, to nawet zaczęłam żałować, że brody nie mam.
  • zooba 25.02.14, 14:51
    Dosłownie twarz hybryda - od czoła w górę Adonis, od nosa w dół Tom Hanks z "Castaway"; dobrze, że moje dziecko jeszcze nie może takiej brody wyhodować a mąż z kolei nie zauważa mody wcale.
  • besame.mucho 25.02.14, 11:49
    Ooo, to co piszesz wiele tłumaczy. Zawsze mi się przy mierzeniu ciuchów Desiguala wydawało, że mam jakieś wielkie bary. Bo ja mam klepsydrowatą figurę nie tylko w sensie zaznaczonej talii i sporego biustu, tylko też patrząc z tyłu, wyraźnie mi się plecy od talii w górę rozszerzają. I w większości przymierzanych w Desigualu ubrań z rękawami nie byłam w stanie ruszać rękami nawet przy rozmiarze, który wszędzie indziej powiewał (a np. w sukienkach bez rękawków mam u nich zazwyczaj mój standardowy rozmiar). Ale skoro przy Twoich wąskich ramionach masz ten sam problem, to niniejszym przestaję winić moje bary!
  • kasica_k 15.02.14, 19:52
    Zarąbisty! Ale zaróżowiłam się z powrotem, gdyż ten biały by mi nie pasił, dla mnie zamiast białego winien być czarny :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • pierwszalitera 15.02.14, 19:59
    http://media-cache-ec0.pinimg.com/236x/83/05/98/8305983d2aa1d1a8c852566370b265d5.jpg

    Tauro. desigual.com outlet 163, 80 euro, do rozmiaru 46
  • kasica_k 17.02.14, 15:46
    No nawet fajny, ale jakoś mało "desigualski", za mało kolorów. Takie coś, jak ma Teresa, ale w innym colourway, by było dobre.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • teresa104 15.02.14, 20:21
    Dobrze, że krążenie Ci wróciło.
    Czarny z tym deseniem też byłby ładny, ale mam dwa czarne płaszcze (w tym jeden Desigual), tu rozsądek na pewno by mnie powstrzymał. No i przyznam, że trochę jestem zmęczona tą szarzyzną uliczną, konfekcją praktyczną.
  • pierwszalitera 15.02.14, 17:33
    http://thumbs2.ebaystatic.com/d/l225/m/mqbqPjyvmgSnCLx-7viU_PA.jpg

    Strasznie niepraktyczne to jasne tło płaszcza. ;-)))
  • inez69 15.02.14, 22:33
    Przecież caly watek jest o tym, że płaszcz jest niepraktyczny.
  • 100krotna 15.02.14, 20:44
    Ja go widzę do niego:
    http://www.evega.pl/pol_pl_BUTY-DAMSKIE-7-MIL-MODNE-BALERINY-WYPRZEDAZ-DO-50--3005_3.jpg i wąskie spodnie w kolorze jednym z pojawiających się na płaszczu

    albo lakierki jazzówki

    http://img.szafa.pl/forum/1/foto_cache/de4/74c/c1b/d99/81f/cb0/a2b/2e0/76f/77e/93_500x640.jpg

    spodnie jak wyżej.

    Albo czółno jakieś, niespecjalnie na wysokim obcasie, noga w rajstopie.
    Do klasycznych szpilek też go widzę, noga nadal w rajstopie (spodu nie musi być, przy zapiętym płaszczu roli nie odgrywa...)


    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
    wyprzedaż garażowa
  • inez69 15.02.14, 22:36
    Łeee, spodziewałam się czegoś bardziej ekstrawaganckiego. Piękny jest. Kolory śliczne, krój całkiem spokojny, zazdroszczę. Pokaż się w nim (może galeria, albo meta?).
  • tfu.tfu 15.02.14, 23:25
    to mongolska księżniczka ;-)
    pokaż się koniecznie na metakobiecie, bo ja zdjęciom sklepowym nie wierzę. super jest!
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • magdalaena1977 16.02.14, 01:32
    Dla mnie to żaden mandaryn, raczej Kościuszko ;-)

    Ale ja też żałuję, że ciuchy desigual na mnie nie wchodzą. Kiedyś w outlecie byłam nawet gotowa kupić sobie ich męski T-shirt (wzornictwo było zdecydowanie metroseksualne), ale rozmiar dobry w biuście był za duży wszędzie indziej ;-(
    --
    Magdalaena
  • teresa104 16.02.14, 07:46
    A wiesz, że skojarzenie z jakąś rodzimą ludowszczyzną też mi wpadło do głowy.

    Muszę się wystrzegać takiej fryzury:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ta/jb/fdu3/VCkUrNf0YM3zLZNzuB.jpg
  • 100krotna 16.02.14, 13:29
    Wariacja na temat stroju krakowskiego i sukmany biało-czerwonej, kościuszkowskiej, na wierzch zarzuconej :)

    To:

    http://www.polalech.pl/krakowskisp.png

    i to

    http://www.perfekt.krakow.pl/www/images/stroje/krakow/krak-39.jpg

    Razem wzięte :)
    A Ty tu mandarynów szukałaś w rodzimym folklorze ;)

    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • teresa104 16.02.14, 13:38
    Czyli nie mandaryn a naczelnik:)
  • 100krotna 16.02.14, 13:43
    Teresa na naczelnika podoba mi się :)

    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • kasica_k 17.02.14, 15:45
    Mnie się skojarzył z góralską gunią :-)

    http://www.lcf.pl/uploads/images/small/ad59f5ff6ff03abcb8d5682933553e78e36366d8.jpg

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • martvica 17.02.14, 17:35
    O jaaaaaki fajny! Gdyby płaszczyk miał długi rękaw, a ja stałe dochody, kupiłabym z miejsca ;) Fantastyczny.
    --
    Moja dłubanina
    73/93
  • teresa104 18.02.14, 11:38
    Mandaryn na żywo wygląda jak najlepsza tradycja ludowego samodziału. Tło nie jest połyskliwym ecru, to raczej niebielony len. Tkanina ma błysk, ale nie aż taki, jakiego się spodziewałam.
    Wymienię guziki, te wypukłe fioletowe są po prostu nie do używania, niezwykle ciężkie do zapinania i rozpinania. Przy okazji nieco je przesunę, te poły dają taką możliwość, żeby dać sobie ze 3 cm więcej na biust.
    Fajnie, uczciwie uszyty, szmaragdowa podszewka, spody pół wykonane z materiału wierzchniego.
    Ze względu na lniany kolor i umiarkowany blask rzecz bardziej codzienna, niż się tego obawiałam. Planuję nosić bez paska, szlufki usunę, przyszyte są niedbale i ten pasek to już jednak 2. grzyb w barszcz.
    Generalnie jestem zadowolona na 90%.
    No i kategorycznie nie wolno mi przybrać ani centymetra w plecach, inaczej płaszcz stanie się szafianym memento "jaka byłam szczupła".
    Niżej kilka szybkich fotek (trochę więcej żółtego jest w rzeczywistości), nie mam czasu na lepsze, przepraszam.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ta/jb/fdu3/MU123n3WNKF2jUWRaB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ta/jb/fdu3/eMj8nbimKHb6LU39gB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ta/jb/fdu3/TrI4RQi5m3uPiAenTB.jpg
  • tfu.tfu 18.02.14, 23:39
    łał! :-D prawdziwa mongolska księżniczka!
    http://images-mediawiki-sites.thefullwiki.org/03/1/5/3/93851193376203679.jpg
    fryzura opcjonalna, ale biżuty:
    http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-frc3/149060_164987466858131_2594925_n.jpg?lvh=1
    to bym rozważyła

    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • kis-moho 19.02.14, 13:03
    Ale ładny! Pierwszy desigual który mi się podoba, te wszechobecne kolorowe kółka nie są w ogole w moim stylu. Ale ten płaszcz jest piękny i jak dla Ciebie szyty.
    I zgadzam się, że może nie mandaryn, ale mongolska księżniczka na pewno ;o)
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • maggianna 21.02.14, 10:47
    Swietny! I jak dla mnie spokojnie nadaje sie na codzien - nie ma potrzeby czekac na okazje.

    Az pozalowalam ze nie wchodze w rozmiarowke tej firmy (choc przy kazdej wizycie w sklepie probuje).
  • caroline.1 21.02.14, 16:03
    Płaszcz jak płaszcz, ale dłonie to masz przepiękne.
  • teresa104 22.02.14, 09:51
    Dziękuję za komplement:), chociaż swoje dłonie mam raczej za normalne, może korzystnie wypadły na zdjęciu.
  • indigo-rose 24.02.14, 18:42
    Moja prawieteściowa taki ma, nigdy nie powiedziałabym, że absurdalny :D
    A ja też mam Desiguala, ale takiego wręcz spokojnego i klasycznego.
    --
    63/91/94 65F
    rzeczywistość dogoniła tabelki :)
  • teresa104 25.02.14, 10:48
    Moja teściowa na żywo widywała Piłsudskiego. Przypuszczam, że jej płaszcz też.
  • besame.mucho 14.02.14, 17:47
    Pomarańczowe mi spadały ze stopy, a i owszem. Ale ja jestem w Vagabondzie zazwyczaj pomiędzy rozmiarami, więc spadały chyba raczej dlatego, że są nieco za duże, a nie z powodu złego uszycia. W każdym razie przyklejenie zapiętków załatwiło sprawę, przestały spadać.

    Jeśli będę w Tarasach, to rzucę okiem czy są w Vagabondzie te trampkowate i jeśli będą, to doniosę czy masywne. Na zdjęciu wyglądają na dosyć delikatne jak na takie buty, no ale wiadomo, zdjęcie to zdjęcie. Swoją drogą niniejszym zakochałam się w Twoim bracie, ot tak na walentynki. Ale to chyba nie pierwszy raz po jakimś Twoim cytowaniu go.
  • teresa104 14.02.14, 18:50
    Rzuć okiem, oczywiście, mnie też czeka jeszcze runda obuwnicza. Trampki by się przydały niezależnie od płaszcza z obiciówki na otomanę.

    Podoba mi się, kiedy podeszwa i wierzch są tego samego koloru. Chyba te cytrusowe są najfajniejsze.

    A bratu przekażę:)
  • 100krotna 15.02.14, 20:37
    Bo ja sobie po opisie wyobraziłam coś takiego (myślę obrazami):

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/qi/ma/3ldu/aGvBIsfgtNKJ0cne7X.jpg

    (sklejanka, to w środku, to smok)

    Tylko jeszcze bardziej kolorowe, te kwiaty większe i wyraźniejsze. I tak świetnie Cię w tym widziałam, pasowałoby Ci :)
    Ale twój też jest bardzo ładny... aż żałuję, że nie mam chwilowo 100€ na płaszcz

    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • zazulla 15.02.14, 23:28
    Tylko krojem przypominające kwadrat a nie kształtną narzutkę :D

    http://thenandnowgroup.files.wordpress.com/2011/09/e59586e591a8.jpg

    http://www.theepochtimes.com/n2/images/stories/large/2008/09/11/Portrait_of_the_Qianlong_Emperor_in_Court_Dress.jpg

    http://i00.i.aliimg.com/wsphoto/v0/994282358/-font-b-Chinese-b-font-font-b-ancient-b-font-costume-hanbok-Male-costume-embroidered.jpg


    --
    Dołącz do fanów Lobby na facebooku! :)
  • teresa104 16.02.14, 07:55
    W istocie, nie podskoczę. Nadawałabym się najwyżej na dostarczyciela grzybków carskiemu medykowi.

    Wystarczy Ci 75€.
  • heliamphora 20.02.14, 19:16
    Ale piekny!

    Gratuluje i zazdroszcze!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.