22.10.14, 10:49
Wypierałam tą myśl jak najdłużej się dało, ale robi się zimno i zaraz trzeba będzie zacząć nosić coś na głowie. Jak zwykle nic mi się nie podoba, i nic nie mogę dla siebie znaleźć. Wymyśliłam, że w razie czego mogę sobie coś wydziergać (przynajmniej będzie ciepłe ;o)), ale szukam inspiracji. Macie coś fajnego na oku, oczywiście poza Teresinym kapeluszem?
--
Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
Edytor zaawansowany
  • teresa104 22.10.14, 13:16
    Widziałam w Peek & Klopencośtam świetny toczek ze sztucznego krótkiego futerka, z polarem w środku. Bardzo fajny, miękki, niesprawiający wrażenia taniej czapy, zresztą kosztował 170 złotych... Oczywiście nie kupiłam, nie za te pieniądze, poza tym jeszcze nie rozgryzłam kapelusza. Natomiast jak już rozgryzę, to kiedyś taki toczek może sobie nabędę, w cenie najwyżej bez tej jedynki z przodu.

    Tymczasem noszę buffopodobny tunel, w jakieś głupie kwiatki, w którym wyglądam jak pracownica pegieeru. Mam jeszcze w odwodzie czarny kondom (antysmerfetka), peruwiański wyrób ręczny z postaciami lam, z pędzelkami (plantatorka koki).

    Generalnie uważam zagadnienie nakryć głowy za naprawdę problematyczne. Kiedy ma być ładnie, uciekam w kaptury i tunele, kiedy jest mi wszystko jedno, to jest mi wszystko jedno.
  • besame.mucho 28.10.14, 10:08
    > Tymczasem noszę buffopodobny tunel

    (bo pierwszy za 4 dni) Cecylia, na grobach bez kapelusza?!
  • teresa104 28.10.14, 13:59
    Właśnie:)

    Ostatnio przez sklepy przelatuję tylko w celu ogrzania się na trasie, chyba więc nie szukam wystarczająco gorliwie, ale nadal nie znalazłam płaszcza (poza Max Marą z cenami jak z sennej mary), z którym mój kapelutek by chciał iść na groby.
  • besame.mucho 28.10.14, 14:36
    Mam z Bynamesakke płaszcz bardzo podobny do tego (mojego już nie ma, jest sprzed roku):
    bynamesakke.com/index.php?id_product=262&controller=product&id_lang=2
    i z moimi kapeluszami (trochę inne niż Twój, ja najbardziej lubię klasyczne męskie fedory) "idzie" świetnie, może sobie przymierz w Złotasach jak będziesz w Warszawie?

    Mają też taki, prostszy i bardziej zbliżony krojem do tego maxmarowego (który jest piękny, achhh, ta cena), tylko sztuczyzna zamiast wełny:
    bynamesakke.com/index.php?id_product=268&controller=product&id_lang=2
    I jeszcze, też z bynamesakke, mam takie jakieś ponczo-golfo-peleryno-cośtam, też mi się podoba jak wygląda z kapeluszami (nic podobnego w tym roku u nich na stronie nie widzę, ale podrzucam jak takie coś wygląda z kapeluszem, może się gdzieś coś podobnego da znaleźć):
    http://oi62.tinypic.com/2vkyg42.jpghttp://oi58.tinypic.com/20z2vyh.jpg


    Zwłaszcza profesjonalna obróbka graficzna w postaci prostokąta na gębie jest twarzowa i mi służy!
  • besame.mucho 04.11.14, 21:42
    O, i jeszcze mnie nagle olśniło. Sprawdzałaś COS? Oni mają głównie takie dosyć proste kroje. Czasem drogawe rzeczy jak na sieciówkę, ale nadal 10 razy tańsze niż MaxMara. Tylko z jakością loteria - mam od nich jakiś sweterek, który noszę na okrągło, piorę w wysokich temperaturach i jest jak nowy, a miałam jakieś koszulki, które po pierwszym praniu skurczyły się o połowę. Ale mają taką politykę jak H&M, czyli jak sprzedają bubla, to nie robią problemów z reklamacjami i zwrotami.
    Na przykład te są dosyć proste:
    www.cosstores.com/pl/Shop/Women/Coats_Jackets/Long_tie-waist_blazer/46891-21798647.1#c-85344
    www.cosstores.com/pl/Shop/Women/Coats_Jackets/Wool_mohair_coat/46891-22419530.1#c-85346
    www.cosstores.com/pl/Shop/Women/Coats_Jackets/Belted_wool_coat/46891-22070729.1#c-22755
  • teresa104 05.11.14, 05:10
    Nie sprawdzałam, bo nie mam pojęcia o istnieniu wielu marek.
    Za to oglądałam w Max Marze na żywo jeden płaszcz. No i cóż, jest źle, nie będę umiała wydać 10 tys., nawet gdyby spadły mi z nieba, a teraz wiem, że naprawdę szkoda, bardzo szkoda.
  • besame.mucho 05.11.14, 08:53
    Taaa, raz w życiu weszłam do Max Mary po zobaczeniu czegoś ładnego na wystawie, kompletnie wtedy nie wiedziałam co to za sklep i jakie tam mają ceny. Więcej nie wchodzę, za dużo rzeczy mi się tam podoba, a nic tam przecież nie kupię.
    COS warto zapamiętać, przydaje się. Mają zazwyczaj dosyć dużo prostej klasyki, kiedy człowiek na szybko potrzebuje zupełnie prostej białej koszuli bez udziwnień, czarnych cygaretek, sweterka w serek, marynarki czy innego ciucha tego typu i nie ma czasu zasuwać do dziesięciu sklepów, to to jest taki w miarę pewniak. W Warszawie jest na Mysiej i w Klifie.
  • teresa104 05.11.14, 14:55
    To jest właśnie tak jak ja się z grubsza ubieram / staram ubierać do ludzi. I bardzo żałuję, że w tę klasykę nie odzieje mnie Max Mara.

    COS sprawdzę, dzięki! Wolałabym najpierw naziemnie, żeby się zorientować na jakie sylwetki szyją i jak z rozmiarami.

    Znałam kiedyś bogatego człowieka, nie był nafciarzem, czyli nie kosmicznie bogatego, ale operował milionami. Takie łachy kupował lekko i bezboleśnie niczym chustki do nosa w kiosku. Samochody, domy, jachty. Umarł marnie, ale tu nie o tym. Otóż ten człowiek narzekał ciągle na brak pieniędzy. Dlatego zastanowiłam się i zmieniam zdanie - jak mi 10 tysięcy spadnie z nieba, kupię taki płaszcz. I wrócę tramwajem do swojego statusu lekkopółśredniego. Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie.
  • besame.mucho 05.11.14, 19:32
    Rozmiary - że tak powiem poprawiają nastrój. Nie mam stamtąd żadnych spodni czy spódnicy, tu może by było inaczej, ale wszystkie mierzone przeze mnie swetry, sukienki i tiszerty najlepiej leżały w rozmiarze S. Nie jestem kruszynką, w innych sklepach S-ki zdarzają mi się bardzo rzadko.

    Pełna zgoda z tym płaszczem. Możesz się położyć na swoich 10 tysiącach i pilnować żeby ich nikt nie ukradł, możesz wpłacić gdzieśtam i po dwudziestu latach mieć 12 tysięcy, a możesz się codziennie (no, przynajmniej w zimie) czuć jak królowa luksusu. Prosty wybór!
  • anna-pia 22.10.14, 22:17
    Pojadę reklamą - jako antytalent dziergalniczy kupiłam na decobazaar.com od jednej projektanki. Przeszukiwanie setek stron jest męczące, ale opłaciło się ;)
    Córa ma takie kółko do robótek z tchibo i sama robi, bardzo szybko jej idzie.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • 100krotna 27.10.14, 08:23
    Bo jak zgubię jedną, lubię mieć spektrum możliwości do wyboru, czapki więc kupuję tanio i w marketach. Lubię berety we wszystkich kolorach i z antenką (look pensjonarski tudzież moherowy, transmisja Radia Maryja prosto na beret), lubię luźne dziergane czapki z daszkiem (nie myj głowy, zawdziej czapkę i mykaj po bułki na śniadanie, ten motyw występuje nawet w lecie) Lubię czapki ciemnoszare, bo pasują do wszystkiego, ciepłe czapy z pomponami, bo wyglądam w nich jak krasnal - idealne do grubego płaszcza puchatego.
    Mam filcowy kapelutek-fedorkę, ciemny fiolet, noszę do sztucznego kożuszka w kształcie ramoneski, noszę do dzierganego szwetrzyska i nie noszę do płaszcza bo wyglądam wtedy jak Jan Maria Rokita.
    W góry mam nauszniki sportowe a na okazje zaciągam na głowę szalo-komino-kaptur, szalenie niepraktyczny, przyklepuje włosie a w łeb nadal zimno.
    Na koniec zostawiłam absolutny hit od wielu sezonów, 15 zł C&A, czemu ja tego nie kupiłam więcej, bo ciągle noszę: misiokotek na zdjęciu nie widać całego uroku, jak te uszy sterczą.
    Czapki misiowe, i różne inne, cudne zresztą, ma też Celapiu. Tam mnie nie stać, ale czasami sobie wzdycham ;)
    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
    wyprzedaż garażowa
  • anna-pia 27.10.14, 09:37
    Śliczne te Celapiu, dzięki za linka, spróbuję córę namówić na Małą Mi :)

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • scarlet_agta 25.01.15, 14:21
    Fajne te z Celapiu. Czy one mają może podwójną warstwę, ewentualnie są podszyte polarem? Bo w pojedynczych mi zazwyczaj zimno. :( Chętnie wprowadziłabym jakieś urozmaicenie w sprawie czapek, bo je lubię nosić, choć nie mam aż tak dużo. :D
    Jakoś tak się składa, że ostatnio najwięcej czapek kupowałam z firmy Loman. Mój najnowszy nabytek: www.eczapki.pl/index.php?s=szukaj&co=kolekcje&jaka=Komplet%20Kama
  • besame.mucho 28.10.14, 09:55
    Och, kocham czapy, czapki, czapeczki i kapelusze miłością wielką, mam tego dziesiątki i z radością witam ten moment jesieni, w którym można zacząć je nosić. Rada techniczna jeśli będziesz dziergać - wszyj od wewnątrz polarową opaskę na wysokości skroni. Mam taki bajer w kilku czapkach i jest to genialne - po pierwsze na wietrze jest o wiele cieplej (wełna nawet jeśli ciepła, to jednak przez te dziury wieje po łbie jak jest mocny wiatr), a po drugie czapka się lepiej trzyma (wełna zawsze po jakimś czasie nieco się rozciąga i do następnego prania czapka robi się luźnawa i spada na oczy).

    Jeśli chodzi o dziergane, to najbardziej lubię takie spore i dosyć luźne czapy, może dlatego, że przy szopie na głowie lepiej mi w nich niż w małych obcisłych czapeczkach. Takich uważam, że upolowałam kilka ładnych, jeśli takie lubisz, to mogę wrzucić jakieś zdjęcia dla inspiracji. Ale jeśli wolisz zupełnie inny typ, to nie ma sensu :).
  • marikooo 28.10.14, 12:44
    Wrzucaj, wrzucaj!


    --
    Siedzieć w domu na macierzyńskim :) Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie
    by lampka_witoszowska
  • genepi 28.10.14, 12:43
    Macie gdzieś w sieci sprawdzone wzory czapkowe? Mam piękny kaszmir z odzysku i czeka na dobry wzór.
  • kis-moho 03.11.14, 13:23
    Sprawdzonych konkretnych nie, ale znasz ravelry? Jeszcze nigdy się tam nie nacięłam na słaby wzór, plus masz zawsze ocenę czy komentarze, po których możesz się orientować.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • tfu.tfu 08.11.14, 17:34
    zaloguj się na ravelry tam jest milion darmowych wzorów nacosobiestryjenkazażyczy :-)
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • teresa104 28.10.14, 14:04
    ale pamiętajcie, że ona jest młoda, a Wy możecie w tych nakryciach wyglądać niczym te stare gazele w leopardziej skórce.
  • kis-moho 28.10.14, 14:08
    Ojtam, ojtam, w leoparda sobie nie wydziergam.
    A czapki oversize chętnie obejrzę, bo na zgrabną dopasowaną czapeczkę i tak się nie porwę, znając moje umiejętności nie dam rady dobrze dopasować. Z luźną czapką ryzyko jest dużo mniejsze.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • teresa104 28.10.14, 14:21
    O, i tu mi się przypomniało, że ostatnio zrezygnowałam z zakupu pewnej rzeczy, uznawszy, że jestem na to za stara. Był to merynosowy sweterek, wszystko miał jak lubię, był dobrej jakości, krótki, miał rękawy 3/4 i okrągłe i ścisłe wykończenie pod szyją. Ale na gorsie miał innym kolorem wełny zrobionego jakiegoś Fafika, pieska ze szpiczastym ogonkiem. Co prawda NIGDY w życiu nie kupiłabym i nie nosiła swetra z pieskiem, ale inaczej bym argumentowała, że obciachowy jest po prostu, że po co mi taki piesek, do czego mi to pasuje. Teraz mam argument dojrzałości, której nie wypada, argument, który wyparł inne i dyskusji się z nim nie podejmuje.

    To co prawda do innego wątku, ale będą brnąć w image starej ślepawej gazeli, której się miesza.

    Czapkę na drutach trzeba robić bardzo ścisło, albo czymś podszyć, flanelą, polarem, jak radzi BM powyżej.
  • kis-moho 28.10.14, 14:28
    Rozważałam szydełko, bo na drutach nie umiem, a na szydełku owszem. Robię właśnie szydełkowego Totoro, wychodzi ścisły, więc czapka może też wyjdzie. Ale o podszyciu tak czy inaczej pomyślę, brzmi i ciepło, i wygodnie.
    Co prawda obawiam się, że jak teraz zacznę, to czapka będzie jak znalazł na przyszłą zimę, ale może jak odstawię na razie Totoro, to dam radę przed lutym.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • besame.mucho 28.10.14, 15:22
    No to wrzucam. Najłatwiej w sklepach upolować coś tego typu, są w prawie wszystkich sieciówkach we wszystkich kolorach tęczy. Zazwyczaj tanie, niestety częściej akrylowe niż wełniane. Tych mam w szafie najwięcej, nie wrzucam wszystkich, bo są identyczne. Na pewno bywają w h&m, boohoo, oysho, zarze i tak dalej i tak dalej.
    http://s28.postimg.org/s76pur4t9/IMG_0819.jpghttp://s28.postimg.org/lypzewwm5/IMG_0820.jpg
    http://s28.postimg.org/fq98z2of1/IMG_0821.jpghttp://s28.postimg.org/omk130f19/IMG_0822.jpg

    W sklepach sportowych bywają podobne, ale z lepszych materiałów i często już podszyte jakimś polarem czy innym wynalazkiem:

    Sportalm (niestety drożyzna, ale bardzo cieplutka, porządna, z wszytą polarową opaską):
    http://s28.postimg.org/qjc5tugbh/IMG_0818.jpg

    Wed'ze (do kupienia w Decathlonach, tanie, ciepłe, po całości podszyte polarem):
    http://s28.postimg.org/p7v7tw5y5/IMG_0806.jpg

    Icebreaker (icebreakera w ogóle darzę wielką miłością, nie tylko czapki, niestety drożyzna, ale porządne cieplutkie merynosy - tu fajna konstrukcja, zewnętrzna część z luźniejszym splotem ładnie się układa, a wewnętrzna z ciaśniejszym jest cieplutka i dobrze trzyma się głowy):
    http://s28.postimg.org/fw95wxtel/IMG_0816.jpghttp://s28.postimg.org/76c2w3bx9/IMG_0817.jpg

    Wszystkie te ołwersajzy leżą mniej więcej podobnie czyli jakoś tak:
    http://s30.postimg.org/qcbrrcbu9/IMG_0855.pnghttp://s30.postimg.org/cu4vf1zox/IMG_0864.png
    http://s30.postimg.org/3woqvfwmp/IMG_0879.pnghttp://s30.postimg.org/q3e71ez1t/IMG_0883.png

    Z wynalazków z innym krojem lubię te:

    Ciaśniejsza część na skroniach, luźny, długi tył ze sporymi oczkami:
    http://s28.postimg.org/q4x1p0s2l/IMG_0804.jpghttp://s8.postimg.org/v7jr1ga1x/IMG_0848.png

    Wielkie luźne coś, przez wielkość i luźność prawie nie grzeje, ale wygląda spoko:
    http://s28.postimg.org/s4dngfme5/IMG_0812.jpghttp://s8.postimg.org/bn0mkxk2t/IMG_0846.png

    Długi wąski zwis z dużym pomponem:
    http://s28.postimg.org/rqzadjl7h/IMG_0823.jpghttp://s8.postimg.org/u3v1br011/IMG_0840.png

    Zwykły beret, ale sprytnie zrobiony, dwuwarstwowy, zewnętrzna część włochata, wewnętrzna z czegoś co wygląda jak coś pomiędzy wełną a watą, ale jest super-ciepłe:
    http://s28.postimg.org/78rd56q71/IMG_0810.jpghttp://s8.postimg.org/hrwqc01k5/IMG_0835.png

    A ogólnie to, jeśli komuś nie przeszkadzają wybałuszone gały na ulicy, to na zimną zimę rozwiązanie jest tylko jedno ;)
    http://s30.postimg.org/45hq7mk1d/IMG_0885.pnghttp://s30.postimg.org/sn9tvimlt/IMG_0893.png
  • teresa104 28.10.14, 21:15
    Masz więcej czapek niż ja majtek.
  • besame.mucho 28.10.14, 22:53
    Hm. Jakby się tak zastanowić, to możliwe, że też mam więcej czapek niż majtek. Cóż, próżność, może w czapce mi lepiej niż w gaciach.
  • kasica_k 01.11.14, 22:15
    No. Majtek co prawda mam chyba więcej, ale czapki mam dwie albo trzy i wszystkich szczerze nienawidzę. Zazdroszczę wszystkim, co dobrze się czują i wyglądają w czapkach, a najbardziej zazdroszczą moje zatoki...

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • anna-pia 01.11.14, 22:28
    A ile modeli czapek mierzyłaś? Może gdzieś czeka na Ciebie ten_jeden_jedyny_model_czapki, w którym będziesz się lubić.

    Kupiłam dzieciom uszanki na zimę, z nibyfuterkiem. Niestety, najstarsze kategorycznie odmówiło noszenia uszanki i w dodatku umotywowało rozsądnie (odmowę rozsądnie umotywowaną uznaję), więc mam fuksjową uszankę :D

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • kasica_k 03.11.14, 23:30
    Może. Właściwie co sezon coś mierzę, z nadzieją. Jedyna, w której się sobie podobałam, i to bardzo, była z pięknego, długiego, amarantowego futra i kosztowała 400 zł. Zima akurat była ciepła, więc nie kupiłam. I w sumie żałuję, bo nie wiem, czy mi się kiedyś coś lepszego trafi. Moim ulubionym nakryciem głowy jest samochód :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • anna-pia 03.11.14, 23:51
    Zajrzyj do sklepu, może jeszcze leży :)

    Jak trafię na coś, co mi się podoba i mogę zdzierżyć finansowo, to biorę. Zeszłej zimy kupiłam burgundowy komplet, nie nosiłam, bo było ciepło, ale mam, kolor bardzo lubię i całość mi pasuje, a to rzadko się zdarza. Choćby z zasobów Besame ze względu na kolor mogłabym nosić tylko te cudne futrzane czapy, ale wyglądałabym jak prawdziwek ;)

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • teresa104 02.11.14, 09:30
    Jak pisze Anna, trzeba szukać. Zakładać na głowę wszystko, także to, co wydaje się całkiem od czapki:)

    Zauważyłam, że warto oglądać czapki męskie. Są większe, więc tak nie obciskają głowy, mają prostsze kształty. Są też tańsze. Dotyczy także tekstylnych toreb codziennych. Te męskie są wygodne, mają wiele przegródek, są pomysłowe, mocne, często lepiej wykonane i tańsze. Damskie to badziew rozchodzący się od pierwszego razu z urywającymi się uchwytami.
  • teresa104 02.11.14, 17:52
    Go Sport, dział dla biegaczy, czarny leciuteńki polar, obszerna, nie czuć na czole, nie przygniata uszu, mieści się jakaś fryzura z długich włosów, nie przyklapuje włosów na ciemieniu (to jeszcze do sprawdzenia, ale nie wygląda na przyklapującą), prosty krój, marka Wanabee, 19,90. Właśnie sobie kupiłam.
  • kasica_k 03.11.14, 23:22
    Właśnie planuję wizytę w Go Sporcie, więc zerknę. Ale polarową, przyjemną jakąś już mam i wyglądam w niej tak, jak zwykle. Tzn. mam olbrzymi łeb i w zestawieniu z paroma innymi elementami jest to o jeden łeb w barszcz za daleko :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • teresa104 04.11.14, 07:49
    Uuu, to moim zdaniem jeszcze jesteś zbyt młoda na czapki, stwierdzam to zapoznawszy się z argumentacją. Ja kiedyś byłam zbyt młoda na zapinanie kurtki, w kurtce rozpiętej wyglądałam ładnie, w zapiętej jak bryła. Autentyk. Przy -15 chodziłam rozpięta, tylko zakładałam grubszy sweter. To przejdzie.

    Ale podejmę dyskusję z tym argumentem: czy wielka głowa nie czyni optycznie mniejszym zadu?
  • besame.mucho 04.11.14, 08:56
    > Ale podejmę dyskusję z tym argumentem: czy wielka głowa nie czyni optycznie mni
    > ejszym zadu?

    O to to, właśnie ten argument chciałam wytoczyć! Moim zdaniem jest niepodważalny! Mam małą głowę, ale duże włosy i wykorzystuję to jak mogę, kiedy mam na głowie przyliz, to mój zad jest o połowę większy. A w wielkich futrzanych czapach wyglądam na dzisięć kilo mniej, co łeb to łeb.
  • teresa104 04.11.14, 12:18
    Może Kasica ma maleńką pupkę, żaden tam zad, stąd obiekcje.
  • kasica_k 04.11.14, 17:50
    W porównaniu do reszty, zadu nie mam. Mam łeb, biust, brzuch i łydki. Problem zadu jest mi z gruntu obcy.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • kasica_k 04.11.14, 18:01
    besame.mucho napisała:

    > Mam małą głowę, ale duże włosy i wykorzystuję to jak mogę, kiedy mam na głow
    > ie przyliz, to mój zad jest o połowę większy.

    Kurczę, ty przecież jesteś ideałem kobiety: mała głowa, duże włosy i słuszne biodro. I biust jeszcze. Co ty masz za problemy? ;)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • besame.mucho 04.11.14, 20:51
    To tylko znaczy, że moja metoda na rozwichrzone włosie działa, nie widziałaś mnie w przylizie ;).

    Bardzo ładne futrzane czapki widziałam kiedyś w Warszawie u Jedynaka. Tylko drogie jak cholera. Ale z tego co pamiętam, to widziałam je jakoś w środku zimy, może w jakimś innym terminie są jakieś przeceny i można coś upolować za sensowną kasę.
  • kasica_k 04.11.14, 17:57
    Ja kiedyś byłam za młoda na wszystko, co nie było miniówką i cienkimi rajstopkami, przy -10. Ale to było 30 lat temu. W czapkach od urodzenia wyglądam strasznie, denerwuje mnie toto, swędzi mnie w czoło i włosy mi się elektryzują. Fuj. Tylko super hiper mega stylówa typu futro w amarancie mogłaby mnie przekonać. Podobają mi się na innych natomiast.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • teresa104 04.11.14, 18:28
    futrzane czapki w necie. Wychodzi na to, że 400 złotych to tanio. Dziś trzeba mieć złotych 600.
    www.futrakaribu.pl/product-pol-183-Czapka-bombka-z-najwyzszej-jakosci-futra-jenota-w-kolorze-niebieskim-kobaltowym.html
  • teresa104 04.11.14, 18:36
    odziezturystyczna.pl/pl/o/czapka-szerpow-result-unisex-classic-sherpa-hat-rc056x#.VFkNMTSG_TA
    Jest odjechana, na duży mróz będzie dobra, a łeb powiększa umiarkowanie.

    Ta zupełnie nie powiększa, w dodatku na pewno odwraca uwagę od łydek:
    sklep-galeria.pl/czapka-rozowoszara-czubem-p-28.html
  • kasica_k 07.11.14, 01:33
    Pierwsza robi łeb jak sklep ;) Ale kolorek ma przyjemny.

    Druga jest cudna. Coś dla mnie. Ale jak wiatr zawieje to się boję, że zleci.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • kasica_k 07.11.14, 01:40
    kasica_k napisała:
    >
    > Druga jest cudna.

    Cudna w sensie, że mi sie podoba, bo jak bym w tym wyglądała, to nie wiem. Może poszukam podobnych kształtów po sklepach. A, i oprócz łydek mam też nos ;)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • kasica_k 07.11.14, 01:37
    Ale tamto były dzikie poliestry, nie jenoty ;)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • anna-pia 04.11.14, 18:47
    zawierają za dużo wełny.
    Z mojego swędzącego doświadczenia wynika, że można ją zastąpić inną zawartością (nie akrylem), królikiem czy innym merynosem, ale wtedy cena rośnie. Za to nie drapie.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • kasica_k 07.11.14, 01:36
    Ale mnie swędzi wszystko, co dotyka mi twarzy. Polar też, może nie zawsze swędzi w sensie swędzi, ale denerwuje. Mam wrażliwą skórę na fejsie ;)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • tfu.tfu 08.11.14, 17:31
    na to się już nic nie poradzi, niestety, mi przeszło jak włos zapuściłam, choć najpierw dostawałam szału ;-)
    na wełnę: eucalan do prania. sprawdzone, działa, czasem trzeba namaczać kilka razy (w zależności od wełny).
    berety nie dotykają twarzy (a propos ;-))
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • kasica_k 23.01.15, 16:47
    tfu.tfu napisała:
    > berety nie dotykają twarzy (a propos ;-))

    Jak to nie. Miałam kiedyś beret, piłował mnie w czoło jak miło. I w ucho. I do tego jeszcze spadał, przekrzywiał się co chwila. Nie wiem, jak ludzie w tym wytrzymują :)
    A taki dzianinowy wełniany beret, trochę w typie moherowy, ostatnio pożyczyła mi mama, jak od niej wychodziłam na mróz. Po 10 minutach zdarłam z krzykiem, tak mnie drapał, na szczęście byłam samochodem i mogłam po jakimś czasie łeb odsłonić.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • kis-moho 03.11.14, 13:24
    O kolekcję majtek pytać nie będę ;o) Dzięki za inspiracje, będę się zastanawiać i może coś wykombinuję. Na przyszłą zimę będzie jak znalazł.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • kasica_k 23.01.15, 16:51
    Kupiłam.
    W Go Sporcie, grubą, z pomponem, polarem podszytą, jakiejś firmy włoskiej, w melanżu biało-różowo-fioletowym. Jest znośnie wygodna, mało gryząca, bardzo ciepła i się w niej sobie podobam. W młodości prychnęłabym ze wzgardą na tę narciarską stylówę, ale teraz doceniam, że zdecydowanie odmładza.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka