Dodaj do ulubionych

przezierność karkowa 5,0

21.07.10, 07:00
jestem załamana.
Dziewczyny, czy jest tu mama której dziecko miało aż tak wysoka
przezierność ? Czekam na amniopunkcje i aż same łzy lecą sad
--

http://www.suwaczki.com/tickers/85993e3kbqr5p0cp.png
Edytor zaawansowany
  • lea-25 21.07.10, 08:02
    Byłaś na usg genetycznym, czy u swojego lekarza???? Mój lekarz zmierzył mi
    NT=3,31 w 11 tygodniu, skierowano mnie na usg genetyczne. Prawie dwa tyg.
    niepewności, aż mnie przyjmą, a potem okazało się, że dzidziuś ma NT=maź 1,7.
    Wiem, że 3,31 to nie 5, ale wiemy, że NT rośnie od około 13t6d razem z dzieckiem
    i też się bałam, że będzie już większe w 13 tc. Ja dwa dni przepłakałam zanim
    wzięłam się w garść. Dobiło mnie to jeszcze bardziej, zwłaszcza, że mam jeszcze
    problem z plamieniami i poronienie na koncie. Wpisz w gogle"za duża przezierność
    karkowa". Pierwsze forum jakie Ci się pokaże jest poświęcone całkowicie temu
    tematowi i dowiesz się z niego, że dużo historii kończy się dobrze. Tam spotkasz
    rodziców z tym samym problemem. Mi ono pomogło jak czekałam na test
    zintegrowany. Dzięki niemu czepiłam się nadziei bardzo mocno. Powodzenia i
    duuuużo siły.
  • mama-008 21.07.10, 08:36
    cięzko określić co oznacza NT 5mm - mo ze oznaczac zD a moze nie!!!
    to okresli usg genetyczne i inne badania ale "na pocieszenie"
    dodam ze moje NT w 11 tc było 2 mm a i tak urodziłam dziecko z
    zespołem Downawink trzymaj sie dzielnie!
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • malusiamamusia 21.07.10, 10:15
    Znam przypadek że przeziernośc była dośc wysoka(nie pamiętam ile),było latanie
    po lekarzach,kupe badań, stresu,płaczu,a urodził się zdrowy chłopak. Lekarze też
    są omylni,może spróbuj u innego lekarza?
  • annabel_lee 11.08.10, 14:16
    Mama-008 czy mogłabym się z Tobą jakoś skontaktować poza forum? Trzy tygodnie
    temu urodziłam córeczkę z ZD-szok, bo badania były w normie, a test PAPPA
    wyszedł rewelacyjnie: 1:18841. Chyba już się pogodziłam z tym wszystkim, kocham
    moją córeczkę bardzo, ale brakuje mi rozmowy z kimś, kto przeżył, to co ja.
    Jęsli nie masz ochoty albo czasu, zrozumiem.
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/xrot3e3k3yi2uvne.png
  • koko.100 11.08.10, 14:58
    annabel_lee a mażna wiedzieć jaka była przezierność karkowa i czy
    była widoczna kośc nosowa?
    Pozdrawiam , trzymaj się!
  • annabel_lee 11.08.10, 21:49
    Przezierność:2,15mm, kości nosowe widoczne.
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/xrot3e3k3yi2uvne.png
  • koko.100 11.08.10, 22:30
    Dziekuje za odpowiedz,a mogłabym jeszcze zapytac, w którym tygodniu
    robiłaś NT, i jakie byłó CRL?
  • annabel_lee 12.08.10, 13:56
    13tc, CRL: 75mm. Wg mojego lekarza norma dla takiej wartości CRL to 2,5 mm
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/xrot3e3k3yi2uvne.png
  • mia_siochi 11.08.10, 16:55
    annabel_lee napisała:

    > Mama-008 czy mogłabym się z Tobą jakoś skontaktować poza forum?
    Trzy tygodnie
    > temu urodziłam córeczkę z ZD-szok, bo badania były w normie, a test
    PAPPA
    > wyszedł rewelacyjnie: 1:18841. Chyba już się pogodziłam z tym
    wszystkim, kocham
    > moją córeczkę bardzo, ale brakuje mi rozmowy z kimś, kto przeżył,
    to co ja.
    > Jęsli nie masz ochoty albo czasu, zrozumiem.

    Jeśli mogę zapytać (nie odpowiadaj jeśli nie chcesz)- robiłaś
    amniopunkcję?
  • annabel_lee 11.08.10, 21:50
    Nie robiłam, bo test PAPPA wyszedł rewelacyjnie: ryzyko trisomi 21-1:18841
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/xrot3e3k3yi2uvne.png
  • annabel_lee 11.08.10, 21:50
    *trisomii, oczywiściesmile
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/xrot3e3k3yi2uvne.png
  • koko.100 11.08.10, 22:36
    Dziękuje za odpowiedz, mogłabym jeszcze zapytac w którym tygodniu
    robiłaś NT, i jakie było CRL? I czy robiłaś to u USG w
    specjalistycznej poradni, czy wykonywał je lekarz prowadzący?
  • annabel_lee 12.08.10, 13:58
    13 tc(dokładnie 13,4), CRL-75 mm. Badanie robiłam u lekarza, który się na tym
    zna, specjalizuje się w USG genetycznym, na bardzo dobrym sprzęcie, 2 razy.
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/xrot3e3k3yi2uvne.png
  • mamba30 12.08.10, 09:06
    przepraszam za bezpośredniość, ale ile masz lat i jaki był wymiar
    CRL dzieciaczka? Na USG polówkowym nie było żadnych nieprawidlowości
    np. w serduszku?

    Ja sama zrezygnowalam z amnio, bo testy papp-a wyszły dobrze - np.
    ZD 1:ponad 5000, a mogłam zrobić, bo nalezala mi sie z racji wieku,
    mam 36 lat. Zasialaś ziarno niepewności we mnie.

    Dużo zdrowia dla coreczki i dla Ciebie oczywiście.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4flw12obasoe6.png
  • annabel_lee 12.08.10, 14:00
    Mam 26 lat, a CRL 75mm. Nie martw się-ja leżałam na sali, po porodzie, z
    kobitkami w wieku 37,38,40 i 42 lat-wszystkie miały zdrowiutkie dzieciaczki,
    więc nie ma reguły...
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/xrot3e3k3yi2uvne.png
  • mamba30 12.08.10, 14:12
    Bardzo Ci dziekuję za odpowiedź. Trzymajcie się ciepło.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4flw12obasoe6.png
  • koko.100 12.08.10, 14:29
    Czasem wydaje mi się,że z tą przeziernościa to jakas loteria, i
    czasem faktycznie nie ma reguły jaki wynik pomiaru NT, ponieważ, byo
    to wiele kobiet, które z podwyższonym NT rodziły zdrowe dzieci, a te
    w normie z wadami.
    Trzeba byc dobrej myśli i wierzyć, że dzidzia będzie zdrowa!
    Ja właśnie tak do tego podchodzę i cieszę się ciążąsmile
    Pozdrawiam!
  • koko.100 12.08.10, 14:18
    A miałaś robione USG połówkowe?
  • mamba30 12.08.10, 16:12
    jeżeli to do mnie (bo pode mna smile ) to połówkowe będe miala 25
    sierpnia, teraz jestem po 4d, bo chcielismy mieć film i poznac płeć,
    będzie synek.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4flw12obasoe6.png
  • koko.100 12.08.10, 23:36
    Moje pytanie było do Annabelsmile
  • annabel_lee 13.08.10, 12:00
    Tak, robiłam. Wszystko super, serduszko też w porządkusmile-zresztą Mała po
    urodzeniu miała robione echo serca i nie ma żadnej poważniejszej wady serca,
    dzięki BogusmileKość udowa w normie, fałd karkowy też-wszystkie markery w porządku.
    Mój lekarz stwierdził, że nie widzi żadnych cech dziecka z ZD...
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2df9htx6eam8a.png
  • mia_siochi 12.08.10, 08:24
    Dziękuję Ci za odpowiedźsmile

    Pozdrawiam!
  • ktkasik 21.07.10, 10:40
    witaj,
    tu jest to forum nt przezierności karkowej:
    www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,237,912,12920,przeziernosc-karkowa
    trzymam mocno kciuki za prawidłowy wynik amniopunkcji.
    pozdrawiam

  • brzuszeknatalia 21.07.10, 10:45
    Dzięki Dziewczyny. Byłam u specjalisty takiego tylko od USG.
    Dzieki za linka.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
  • batutka 21.07.10, 11:11
    może ten wątek Cię pocieszy:
    forum.gazeta.pl/forum/w,585,63780669,63780669,Ratunku_12_tc_NT_5_mm_.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,585,109149763,110037498,Oto_moja_historia.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,585,109149763,109149763,przeziernosc_karkowa_ponad_4mm_.html
  • ktkasik 21.07.10, 11:32
    napisałam do Ciebie maila ale nie doszedł... jeśli masz jakieś pytania dot.
    amniopunkcji odezwij się na priv.
  • brzuszeknatalia 21.07.10, 11:46
    agzalrut@o2.pl
    Pewnie będę mieć pytania za kilka dni jak ochłonę. Dzięki smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/85993e3kbqr5p0cp.png
  • zabcia35 21.07.10, 11:53
    A co z kością nosowa ?
  • brzuszeknatalia 21.07.10, 12:01
    Kość nosowa widoczna tylko tak mam napisane.
    Do tego dochodzi jeszcze serduszko, echo jest wskazane, ale akurat
    to mniej mnie martwi, bo podobny problem miałam w pierwszej ciąży i
    wszystko skończyło się dobrze.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
  • zabcia35 21.07.10, 12:07
    Natalia pisze do Ciebie na priv.Odbierz poczte w wolnej chwili
  • ktkasik 21.07.10, 12:25
    mówiąc o serduszku masz na myśli przepływy? jakie ci wyszły?
  • marlesek 21.07.10, 13:57
    witaj
    jestem obecnie w 23 tyg ciazy, w 12 tygodniu miałam robiony test pappa
    przeziernosc karkowa mojego maleństwia wynosiła 2,2 mm przy długosci 74 mm
    lekarz stawierdził ze nie ma podstaw do wykonywania dalszych badań dodam ze mam
    33 lata, czytałam ze te wszystkei badania łacznie z testem pappa sa tylko i
    wylacznei wynikiem statystycznym najwieksza pewnosc daje amniopunkcja i tylko
    ona jest wiarygodnym badaniem.
    mam kolezanke która miałą prawidłowa przeziernosc karkowa test pappa wyszedł tez
    dobrze a urodziła synka z D. więc jak widzisz statystyki to statystyki i sa
    obarczona jakims błedem (sądze ze sporym). zrób amnio i spokojnei poczekaj wiem
    ze łatwo się mówi ale nerwy nei pomoga ani tobie ani malenstwu.
    pozdrawiam i tzrymam kciuki
    od siebie dodam ze ja mimo badan ktore wyszły dobrze i tak dalej sie martwie czy
    wszystko z moja coreczka jest ok!
  • brzuszeknatalia 23.07.10, 13:25
    Niestety 2 USG potwierdziło koneczność wykonania amnipunkcji,
    chociaż NT wynosi 4,3. Obaj lekarze to specjaliści, obaj
    kilkakrotnie dokonywali pomiaru przeziernośći.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
  • lexi2004 23.07.10, 18:43
    Wiem jak Ci ciężko. Ja też przez to przeszłam. U mnie nt wynosiło
    4,7mm w 12 tygodniu. Testy pappa poniżej normy i ryzyko ZD o ile
    dobrze pamietam 1:34. Na szczescie amniopunkcja wykluczyła wady.
    Dzisiaj mały wygląda na zdrowego smile Ostatnio robiłam echo serca i
    pani doktor nie miała zastrzeżeń. Mi bardzo pomogło wsparcie
    dziewczyn z forum a kibicowało mi ich naprawdę sporo big_grin. Polecam mój
    wątek chętniue też odpowiem na pytania. Na pewno wszystko będzie
    dobrze. W 80% tak sie kończy. Trzymam kciuki!
    forum.gazeta.pl/forum/w,585,109149763,109149763,przeziernosc_karkowa_
    ponad_4mm_.html

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/57cf3e09c2.png
  • brzuszeknatalia 23.07.10, 21:01
    W któryn tygodniu miałaś robioną amiopunkcję i jak długo czekałaś na
    wynik? Gdzie mieszkasz?
    --

    http://www.suwaczki.com/tickers/85993e3kbqr5p0cp.png
  • lexi2004 24.07.10, 12:28
    ja miałam robioną w 16 tygodniu we Wrocławiu na Dyrekcyjnej. Po 3
    tygodniach miałam wynik. Przez telefon podali mi wynik.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/57cf3e09c2.png
  • vet32 24.07.10, 15:09
    Lexi, powiedz mi proszę u kogo byłaś na usg genetucznym, też jestem
    z wrocławia, co prawda to dopiero początek ciąży ale zastanawiam się
    właśnie do kogo pójść
    Pozdrawiam
  • lexi2004 24.07.10, 21:24
    Nie znam nazwiska lekarza, ale takie USG możesz zrobić w przychodni
    na grobli i kosztuje 150 zł. W razie czego tam też prayjmuje genetyk.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/57cf3e09c2.png
  • vet32 25.07.10, 16:07
    Dziękujęsmile
  • magdusia1984 28.07.10, 21:40
    Mam pytanie co do twojej pierwszej ciązy. JAk wyszło ci wtedy usg połówkowe. Czy
    wszystkie markery były ok?
  • gorzunia 27.07.10, 15:55
    U mnie w pierwszej ciąży NT na poziomie 2,8. Test Pappa ok., potem
    echo serca też w porządku i na koniec zdrowa córeczka.
    W drugiej ciąży znacznie gorzej - w 13 tyg. USG genetyczne: NT 3.1,
    brak kości nosowej, widoczne przepływy wsteczne i skierowanie na
    amniopuncję z podejrzeniem zespołu Downa. Załamałam się. Na
    szczęście mąż namówił mnie na wizytę u 2 innych specjalistów, którzy
    nie potwierdzili tej diagnozy. Widzieli kość nosową (my też ją
    widzieliśmy) i ich zdaniem przepływy były prawidłowe. Jedynie NT
    było podwyższone ale to tylko 1 z 3 markerów... Nie wiem co widział
    ten pierwszy lekarz ale mocno wierzę, że się pomylił.
    Zrezygnowaliśmy z amniopunkcji, robimy tylko test Pappa i czekamy na
    dzidziusia...
    Mam nadzieję, że zarówno u Ciebie jak i u mnie wszystko dobrze się
    skończy. Trzymam kciuki.
  • brzuszeknatalia 28.07.10, 16:24
    w końcu ustalono ostateczny termin w jakim zrobią mi amnio-za
    tydzień 4.08.
    Bardzo dziękuję za wszystkie posty, będę pisać co i jak smile
    POZDRAWIAM smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
  • mia_siochi 28.07.10, 16:29
    Bardzo, bardzo trzymam kciuki!!!!
  • iwonagos 29.07.10, 12:27
    Jeżeli jestes z wroclawia, zadzwon do gabinetu dr wojciecha herfuta na joanitów. namiary znajdziesz na necie.ma najlepszy sprzet swiata! jest doskonalym radiologiem. Polecam.
    --
    Zdania są jak d*py. Podzielonewink
  • zabcia35 30.07.10, 21:21
    Jestem z Toba i mocno trzymam kciuki razem z Toba czekajac na dobre
    wieści o zdrowym maluszku !!!
  • brzuszeknatalia 07.08.10, 08:17
    Cześć Dziewczyny!
    Jestem już po amniopunkcji. Nie było wcale tak źle, nastawiałąm się
    na coś dużo gorszego. panikowałam , że w Multimedzie robią to
    badanie bez znieczulenia, a okazało się, że znieczulenie nie jest
    wcale potrzebne. Za to kilka minut po amnio zrobiło mi się słabo.
    Prędzej ze strachu, bo przecież nie z bólu wink i z pół godzinki
    leżałam w poczekalni na skórzanej kanapie z nogami w górze, bo
    pielęgniarka powiedział, że taka pozycja najlepsza. Przyszłe
    mamusie , które czekałay w kolejce na USG lub wizytę u lekarza,
    patrzyły się na mnie jak na kosmitę, ale co mi tam..
    Teraz troszkę kiepsko się czuję, ale to normalne.
    Dziękuję za wsparcie smile
    Jesteście kochane.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/85993e3kbqr5p0cp.png
  • dominikanj1 07.08.10, 10:33
    dzielnie zniosłaś badanie, więc pozostaje tylko czekać na pozytywne informacjesmile
    muszę jednak nadmienić, ze nie wiedziałam, że amnio przeprowadza się
    ambulatoryjnie, tzn bez pobytu w szpitalu...
    z moich obserwatorskich doświadczeń wiem, że dziewczyny przychodzą na oddział
    rano, koło południa badanie i co najmniej do wieczora obserwacja, KTG i w razie
    potrzeby kroplówka z Fenoterolem (starsze ciąże)
    szczerze, to nie wiem czy taki standard szpitala jest bezpieczny, bo widziałam
    różne "rzeczy" po amnio czy kordo...
  • kasiak37 07.08.10, 10:54
    zwracam Ci uwage,zreszta nie po raz pierwszy ale za to ostatni,dostosuj swoja
    sygnaturke do regulaminu.Dzieki.
    --
    http://lb4m.lilypie.com/S4sdp1.png
  • pola.cocci 07.08.10, 10:59
    trzymam, trzymam nadal zacisniete
    ja prawie odplynelam w trakcie amnio, jak mi igle wbijali, bo ze
    stresu zapomnialam oddychac, ale faktycznie nie bylo tak zle
    teraz odpoczywaj sobie spokojnie, wyspij sie, poczytaj i zrelaksuj
    za ile bedziesz miala wyniki? ja chyba 3 tyg. czekalam, mam
    nadzieje, ze u ciebie bedzie szybciej i ze same dobre wiesci,
    powodzenia
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
37010.png
  • brzuszeknatalia 07.08.10, 11:09
    będę czekać około 3-4 tygodnie, czyli najwcześniej wynik poznam
    25.08.
  • annajustyna 07.08.10, 11:13
    Szkoda ze nie za 3 miesiace sad. Chyba to jest najgorsze - to czekanie...Trzymam
    kciuki z calych sil, by wszytsko bylo ok!
    --
    Gasofnia
  • pola.cocci 07.08.10, 11:52
    no to bede myslec o tobie jakos w tym czasie, ale moze probuj
    dzwonic nieco wczesniej, podobno czasem mozna sie czegos dowiedziec

    ja bym chciala juz urodzic mojego malca (z tym nie mialam amnio,
    wiec do konca nie wiem co i jak) i dowiedziec sie, ze jest zdrowy i
    silny - jeszcze 2 miesiace, a w pon. ide na ostatnie usg w 32tyg.
    mam nadzieje, ze dalej jest wszystko w porzadku
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-
37010.png
  • kameleon_f1 07.08.10, 11:52
    TO I MY MYŚLIMY O WAS.
    --
    http://lmtf.lilypie.com/pYiZp2.png
  • kaeira 07.08.10, 12:35
    brzuszeknatalia napisała:
    > Nie było wcale tak źle, nastawiałąm się
    > na coś dużo gorszego. panikowałam , że w Multimedzie robią to
    > badanie bez znieczulenia, a okazało się, że znieczulenie nie jest
    > wcale potrzebne.

    No właśnie, dla mnie było to mniej więcej tak bolesne jak zwykły zastrzyk, albo
    i mniej.
    Trzymaj się. Jak długo masz czekać na wynik?

    --
    "Jak się już jest w błogosławionym stanie to nie udawajmy burżuazji"
    by paulinakacperek2006
  • brzuszeknatalia 07.08.10, 12:48
    około 3-4 tygodnie, pewnie już po 2,5 tyg się będę dowiadywać..
  • lopezka26 07.08.10, 10:58
    I z pewnością wszystko będzie dobrze wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bwrjjgbf2syt3h.png
  • nerwus_85 11.08.10, 13:07
    przeziarenistosc 4,7 serce krwawi i nie mam sily plakac
  • brzuszeknatalia 11.08.10, 14:20
    Wiem co przezywasz..
    Zadam to samo pytanie, które słyszałam kilkadziesiąt razy. Czy USG
    zrobił specjalista? Idz na jeszcze jedno USG by sprawdzić
    wiarygodność tego wyniku. Jesli się potwierdzi to zrób dodatkowe
    badania.
    Który to tc? Gdzie mieszkasz?
    agzalrut@o2.pl napisz maila jesli wolisz
    pozdrawiam
    Trzymaj się jakoś..
    --
  • lexi2004 12.08.10, 11:32
    Dziewczyny spokojnie wszystko bedzie dobrze. Ja jestem tego
    najlepszym przykładem. Wczoraj byłam na ostatniej kontroli po amnio
    w klinice. Mały jest zdrowy i już nie mogę się doczekać aż go
    przytulę. U mnie nt było 4,7, test pappa tragedia, ryzyko zd 1:34
    ale mały wygląda na zdrowego jak ryba big_grin. Myślcie pozytywnie, to
    tylko statystyka. Głowy do góry!
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/57cf3e09c2.png
  • marlesek 12.08.10, 12:00
    zgadzam się z lexi2004 to tylko statystyki i fakt ze komuś wyszła duża
    przezierność karkowa nie oznacza ze na 100% urodzi chore dziecko , podobnie w
    druga stronę są przypadki że przy prawidłowej przezierności mieszczącej się w
    normie rodzi się chore dzieciątko, nie ma na to reguły natura robi i tak co chce.
  • annajustyna 12.08.10, 14:34
    To po co w ogole to badanie?
    --
    Gasofnia
  • nerwus_85 12.08.10, 12:30
    blagam odezwij sie do mnie bo ja oszaleje
  • nerwus_85 12.08.10, 12:33
    lexi prosze potrzebuje z kims pogadac ja mam biobsje kosmowki w pon
  • yoku 12.08.10, 15:29
    Pamietajcie, że wysokie NT może być oznaką nie tylko zespołu Downa,
    nad którym wszyscy się zwykle skupiają, ale również wad serca. Moja
    przyjaciółka miała punkcję kosmówki po wysokim pomiarze NT i wyszło
    OK ale wkrótce po porodzie okazało się, że dziecko ma wadę serca,
    trudną do wychwycenia podczas badania przepływów USG. Wada okazała
    się niewielka, w wieku 6 m-cy mały przeszedł zabieg i wszystko jest
    w jak najlepszym porządku ale bądźcie czujne proszę.
  • brzuszeknatalia 12.08.10, 19:03
    Jestem po kontrolnym USG po amnio..będziemy mieć drugą córeczkę smile
    jest dłuuuuga..ma 18 cm razem z nogami i ma pucołowatą buźkę smile
    i jakos tak pozytywnie nastawiona jestem, że będzie dobrze smile
    --
  • zabcia35 12.08.10, 20:03
    Pewnie ,ze bedzie dobrze smile
  • yoku 12.08.10, 20:12
    Też miałam problemy w ciąży i jak na połówkowym okazało się, że
    będzie córa, to mi się jakoś lepiej zrobiło i bardziej pozytywnie
    spojrzałam w przyszłość smile Uspokoiłam się trochę bo (z całym
    szacunkiem dla panów) dziewuchy są silniejsze i zdrowsze wink
  • brzuszeknatalia 13.08.10, 04:44
    K****, ale jestem wściekła! Zaraziłam się od Natalki ospą! Jakbym
    mało miała zmartwień i kłopotów..jeszcze tylko ospy mi brakowałao sad
    Wszystko mnie cholernie swędzi i nie mogę zasnąć,a za 2 H wstanie
    moja córcia i będę nieprzytomna cały dzień.
    Od ponad 2 tygodni siedzę z Natuśką w domu. Kawalerka z wielkiej
    płyty, nasłoneczniona, w mieszkaniu sauna, dziecko z tych
    energicznych i żywych..obie dostawałyśmy cholery, od jutra miałyśmy
    wychodzić na normalne spacery a nie tylko do lekarza i spowrotem, a
    tymczasem..córcia zdrowa , dopadło mamusię!
    Ja wiem ze w 16 tc ospa nie jest już groźna dla dziecka w brzuszku,
    ale ja już mam po prostu tego wszystkiego dosyć, to ponad moje
    siły sad
    Boję się tego
    szpitala zakaźnego , którym mnie straszyli w razie ospy.. że też nie
    zrobiłam awantury w szpitalu i nie przywiązałam się łańcuchem do
    kaloryfera groząc głodówką jesli nie podadzą mi tej immunoglobuliny
    czy jak ona tam ma (?)
    Żyć nie umierać!

    --
  • miaau 13.08.10, 04:54
    nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale - jest dobra strona tej sytuacji, mama moje
    m. miała ospę, kiedy była w ciąży z nim, tym sposobem, mimo, że po urodzeniu sam
    nie miał ospy, ma na nią odporność - więc pewnie i z Twoim dzieckiem tak będzie ..
    co do godziny, masakra - wiem, cały tydzień już tak wstaję, żeby trochę robotę
    obrobić przed urlopem a i tak czuję, że będę codziennie wieczorem do laptopa
    siadać a i telefon dzwonić będzie...
    --
    http://lbdf.lilypie.com/MlHhp2.png
  • nerwus_85 13.08.10, 07:33
    ja sie modle i przeklinam swiat po prostu wariuje, czas do biopsji dluzy sie
    niemilosiernie, wstaje przypominam sobie ze nt=4,7 i juz caly swiat na nowo
    umiera....
  • kameleon_f1 13.08.10, 10:25
    tak sobie czytam Twój wątek smile
    i jak tu wierzyć w sprawiedliwość... mam nadzieję że wcześniej nie
    miałaś ospy, bo podobno choruje się tylko raz a za drugim razem
    łapie się półpasiec...
    jak ciebie to "pocieszy" to moja koleżanka z pracy jakieś 18 lat
    temu z trójką dzieci w wieku 4, 2, i 10 miesięcy... musiała siedzieć
    też w kawalerce na poddaszu przez 4 tygodnie- najpierw synek
    przyniósł ospę z przedszkola a od niego załapały siostry. to był
    lipiec i było ponad 30 stopni na zewnątrz, a temp. w mieszkaniu nie
    wspomnę. dziewczyny chodziły tylko w pieluchach. może to nie wygląda
    ładnie ale im najszybciej zasuszało i pomagało na krostki roztwór
    fioletu gencjanowego 2% na wodzie, dla ciebie może chyba być na
    spirytusie bo sobie wytłumaczysz że trochę poszczypie.

    będę podczytywać wątek wink
    TRZYMAJ SIĘ kiss
    --
    http://lmtf.lilypie.com/pYiZp2.png
  • brzuszeknatalia 13.08.10, 14:30
    pakuję się do szpitala. HELP! Boję się szpitali sad
    Lekarka była zła że od razu karetką nie chcę do tego szpitala
    jechać, ale nie mam co ze starszakiem zrobić.
    Ogólnie nie czuję się źle, przy 40 stopniach gorączki posprzątałam
    mieszkanko i obiad ugotowałam smile
  • mia_siochi 13.08.10, 14:35
    brzuszeknatalia napisała:

    > Ogólnie nie czuję się źle, przy 40 stopniach gorączki posprzątałam
    > mieszkanko i obiad ugotowałam smile

    Ja bez gorączki tego nie robię, bo mi się nie chce smile

    ps.trzymam kciuki!!!
    --
    http://s17.rimg.info/b83e1ba5cc9065372dec8c76571
a7540.gif
  • nerwus_85 16.08.10, 13:30
    jestem juz po biopsji kosmowki sam zabieg nie ejst zly uwierzcie nie boli bardzo
    ale ejst nierzyjemny teraz tydzien oczekiwan nasze nt=5,2 wzroslo z 4,7 ale wiem
    ze bedzie to dziewczynka prosze pomozcie mi przez to przjsc
  • mia_siochi 16.08.10, 14:18
    Trzymam kciuki, choć to pewnie średnio Cię na duchu podniesie.
    Mnie usg czeka za tydzień, więc uwierz mi- jestem sercem z Tobą.
    --
    http://s17.rimg.info/b83e1ba5cc9065372dec8c76571a7
540.gif
  • annajustyna 16.08.10, 14:11
    Natalio, dlaczego sie nie zaszczepilas?! Trzymam kciuki, aby sie wszytsko dobrze
    skonczylo!!!
    --
    Gasofnia
  • borntobewild 16.08.10, 14:35
    Aga! Trzymam kciuki! Myślami jestem z Wami. Tak to już jest...niektóre ciąże są
    zwyczajne a niektóre..."przebojowe" wink
  • koko.100 16.08.10, 15:01
    Trzymam mocno kciuki,za Ciebie, żebyś była silna i za Twojego
    maluszka!!!
    Wierzę, że wszystko okaże sę dobrze,musi być dobrze!!!!
    Pozdrawiam
  • nerwus_85 17.08.10, 12:59
    u nas nt wzrosło z 4,7 na 5,2 nie mma juz sil , jestem po biopsji kosmowki niech
    mi ktos napisze co robic jesli biopsja wyjdzie dobrze co dalj bo ja nadal mam
    nadzieje nerwus
  • annajustyna 17.08.10, 13:02
    Jak dobrze, to sie po prostu cieszyc!
    --
    Gasofnia
  • ktkasik 17.08.10, 13:39
    witaj Nerwus,
    potem z pewnością czekają Cię dalsze badania dzidziusia - dokładne usg narządowe
    + echokardiografia serduszka (ok. 20 tc). Lekarz na pewno Ci wyjaśni dokładnie
    co i kiedy powinnaś jeszcze zrobić. Tymczasem znajdź sobie jakieś zajęcie, żeby
    nie zwariować czekając na wyniki. Dołączam swoje zaciśnięte kciuki. Kiedy
    będziesz znać wyniki biopsji?
  • nerwus_85 17.08.10, 13:52
    tydzien czekania a ja oszaleje mam wrazenie ze jest bardzo malo rpzypadkow z nt
    tak duzym i koncza sie dobrze sad
  • yoku 17.08.10, 17:15
    bo na forach zazwyczaj ludzie piszą o najgorszych rzeczach jakie się im
    przytrafiają a nie tych pozytywnych, wbrew pozorom tych też nie brakuje w
    prawdziwym życiu...
    trzymam kciuki, wiem co czujesz, ale spróbuj myśleć pozytywnie.
  • kameleon_f1 17.08.10, 18:42
    chciałabym wymyślić dla ciebie jakąś odskocznie od tego wszystkiego. tylko coś
    mi mówi że nie ma złotego środka...
    bardzo dużo osób jest z tobą, nie wszystkie o tym piszą.
    dla ciebie nie ma to pewnie większego znaczenia ale nie jesteś sama w takiej
    sytuacji, setki kobiet czeka na diagnozę w ciąży od której wszystko zależy.
    TRZYMAJ SIĘ, BĄDŹ Z NAMI, PISZ COŚ CODZIENNIE, ja np. będę to czytać kiss
    --
    http://lmtf.lilypie.com/pYiZp2.png
  • nerwus_85 17.08.10, 19:22
    Witam to forum i rodzina daja mi sile jestem naprawde zrozpaczona prosze badzcie
    ze mna sad nie chce wychodzi z domu to mal miejscowosc i kazdy pyta jak dziddzia
    a ja nie mam serca mowic o tym jestem zalamana mysle tez o innych dziewczynach
    rowniez o brzuszkunatali ktora jest wspaniala dziewczyna smile
  • bebi82 18.08.10, 08:48
    nerwus, jestem z Tobą i mam nadzieję,że wszystko zakończy się dobrze smile

    Głowa do góry i ściskam mocno
  • annajustyna 18.08.10, 08:54
    A ja coraz bardziej sie waham, czy jest sens robic to badanie...Co ma byc to i
    tak bedzie. Nerwu, natalia, trzymam za Was kciuki z calych sil!
    --
    Gasofnia
  • mamba30 18.08.10, 09:33
    Anna, a Ty kiedy masz usg genetyczne? Jak się czujesz teraz?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4flw12obasoe6.png
  • annajustyna 18.08.10, 09:39
    Dobrze sie czuje, ale genetyczne sni mi sie po nocach, zwlaszcza, ze sie
    naczytalam, ze nawet swietne wyniki gwarancji nie daja. Badanie mam miec 26
    sierpnia.
    --
    Gasofnia
  • mamba30 18.08.10, 09:53
    Taaa, wiem coś o tym. Ja wyniki mam dobre, ale po lekturze kilku
    watkow mam zasiane ziarno niepewności. Z tym, że u mnie już za
    późno na cokolwiek. Jestem dobrej myśli. Ja mam z kolei połówkowe 25
    sierpnia...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4flw12obasoe6.png
  • annajustyna 18.08.10, 10:05
    U mnie za pozno na cokolwiek bylo w dniu poczecia wink, ale i tak sie martwie sad.
    --
    Gasofnia
  • mamba30 18.08.10, 10:15
    bedzie dobrze smile napisz juz gdzieś, jak będziesz po.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4flw12obasoe6.png
  • annajustyna 18.08.10, 11:55
    Pewnie, ze napisze; Ty tez sie pochwal polowkowym!
    --
    Gasofnia
  • mamba30 18.08.10, 09:32
    Ja równiez jestem z Tobą i mocno trzymam kciuki. Wszystko będzie
    dobrze, musi być! Do piątku już tylko 2 dni i na pewno odetchniesz.
    Trzymajcie się.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4flw12obasoe6.png
  • koko.100 18.08.10, 10:05
    Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Wirzę, że wszystko będzie dobrze,
    musi tak być!!!
    Trzymaj się cieplutko.
  • koko.100 18.08.10, 10:07
    Trzymam za Ciebie kciuki, wszystko będzie dobrze, musi tak być!!!
    Trzymaj się cieplutko.
  • nerwus_85 18.08.10, 10:43
    Dziekuje Wam wszsytkim czekam najgorsze jak wyniki dadza dopiero w poniedzialek
    wkoncu to bedzie tydzin, boli mnie serce przez te nerwy w domu nic mi sie nie
    chce i wszyscy robia wszsytko za mnie Twarz coreczki krazy po glowie mma
    wrazenie ze wariuje
  • annajustyna 18.08.10, 11:56
    Bo te badania to nie tylko blogoslawienstwo, ale i przeklenstwo. Czasem lepiej
    mniej badac sad. Trzymam kciuki z calych sil!
    --
    Gasofnia
  • brzuszeknatalia 19.08.10, 09:12
    Ja to mam już wszystkiego serdecznie disyć. Jak nie wysokie NT, to
    szpital zakaźny bo ospa. Jestem juz tak zmeczona..i nie mam siły
    cieszyc się tą ciążą sad Na dodatek coś tam nie tak z hodowlą idzie
    i istnieje taka mozeliwość ze trzeba bedzie powtórzyć amnio. Tylko
    że ja nie mam czasu!!!!!! w pon zaczynam 18 tc. Ciekawe co ze mną
    zrobią?
    Nerwus, Trzymam za Was kciuki dziewczynki smile
    --
  • madzialenakata 19.08.10, 13:52
    Zaglądam na Twój wątek, chociaż się tu jeszcze nie odzywałam, ale sprawdzam
    regularnie czy znasz juz wynik amnipounkcji. Kiepsko, jesli musiałabys to
    powtórzycuncertain znowu tyle czekania i niepewnosci. I do tego ta ospa. Ale bądź
    dzielna - dolegliwosci ospowe przejda, dzidzius okaze sie zdrowy i jeszcze sie
    zdazysz nacieszyc ciaza, zycze Ci tego smile
  • brzuszeknatalia 24.08.10, 16:28
    Jesteście super! Takie kochane..
    Aż się łezka w oku kręci ze tyle dobrych słów i ciepłych myśli można
    dostac od kogoś zupełnie obcego smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
  • mia_siochi 19.08.10, 13:56
    brzuszeknatalia napisała:

    > Ja to mam już wszystkiego serdecznie disyć. Jak nie wysokie NT, to
    > szpital zakaźny bo ospa. Jestem juz tak zmeczona..i nie mam siły
    > cieszyc się tą ciążą sad Na dodatek coś tam nie tak z hodowlą idzie
    > i istnieje taka mozeliwość ze trzeba bedzie powtórzyć amnio. Tylko
    > że ja nie mam czasu!!!!!! w pon zaczynam 18 tc. Ciekawe co ze mną
    > zrobią?

    Słuchaj, pomyśl tak: tak bardzo teraz dostajesz po du@#$%$#@pie, że
    nie ma siły, teraz to juz musi się odwrócić big_grin
    --
    http://s17.rimg.info/b83e1ba5cc9065372dec8c76571
a7540.gif
  • nerwus_85 19.08.10, 15:35
    Witam
    Ja nie ma przebojow z ospa tylko z roznego typu innymi dolegliwosciami
    cholernymi infekcjami ktore nie chca sie odczepic, tymbardziej w ciazy, na wynik
    biopsji kosmowki ciagle czekam, dzisiaj dowiedzilam sie ze amnio jest lepsze bo
    wykrywa wiecej wad a myslam ze to to samo jesli chodzi o kwestie wykluczania
    chorob, czyli prawdopodbonie po biopsji czeka mnie jeszcze amnio a nawet nie
    wiem jak moj aniolek sie czuje bo nie bylam na zadnym usg tylko tyle co po
    biopsji mi sprawdzila czy mala jest ok, ciagle mnie kuje brzuszek ale podobno to
    normalne w ciazy, dluzej nie zniose tego czekania, nie ejstem juz ta sama
    dziewczyna sad
  • ktkasik 19.08.10, 15:47
    Dziewczyny, trzymajcie się, kobiety są bardzo silne i wiele potrafią znieść,
    chociaż wiem, że w takim momencie jest się "cieniem człowieka"...
    Ale po burzy musi wyjść słońce.
  • nerwus_85 20.08.10, 13:51
    ja oszaleje pierwsza hodowla nie wyszla i wyniki beda dopiero w piatek
  • brzuszeknatalia 20.08.10, 16:09
    Nerwusku, wytrzymasz..tydzień wytrzymałaś, wytrzymasz i drugi.
    Trzymam kciuki.
    --
  • nerwus_85 20.08.10, 18:48
    to znowu ja nerwus dzisiaj pierwszy dzien wyszlam z domu na zakupy od dnia
    felernego usg gdzie nt bylo 4,7 potem 5,2 zmotywowal mnie brak wynikow z biopsji
    kosmowki bo hodowla nie miala podzialow czy cos tam, ja juz chyba mieszkam na
    tym forum, zobaczylam swait a wokol wszsytko przypomialo mi o mojej kruszynie,
    nie wiem czy brak wynikow to dobra wrozba czy zla ja juz nic nie wiem, musze
    porozmawiac z gentyk zobaczymy co powie wasz nerwus sad
  • claire_s 20.08.10, 19:12
    Nerwus strasznie Ci współczuję, ja dostałam wyniki już następnego
    dnia po biopsji, a i to czekanie wydawało mi się wiecznością,
    domyślam się przez co przechodzisz. trzymaj się jakoś.
  • brzuszeknatalia 21.08.10, 07:34

    ja na wynik biopsj czekam 2,5 tygodnia i niestety jeszcze troszke
    poczekam, bo hodowla źle idzie, ale nie mam pojecia co to
    znaczy ??????? Na dodatek (w związku z ospą) przychodzi do mnie
    jakaś nowa pielęgniarka i jakoś źle mi wbiła nowy wenflon , pół reki
    mi zasiniało i boli sad
  • nerwus_85 21.08.10, 08:41
    Witam
    Ból matki czekającej na wynik, a wlasciwie calej rodziny jest nie do opisania,
    nocne koszmary i codzinnie rano przypominanie sobie czy to tylko sen i czy to
    wszsytko dotyczy mojej corci. Powoli moj organizm ma dosyc zaczynam odczuwac bol
    serca, nie mowiac ze nie moge przytyc w tej ciazy wogole a to przeciez 14
    tydzien a waga ani drgnie, kolejny tydzien czekania chyba mie zabije, ciesze sie
    ze mam was w tym moja brzuszke natalie smile Podobno kobiety sa niezniszczlane
    tylko czasem jak cos je mocno zrani cierpia za kilku sad dodajcie mi sil prosze
  • brzuszeknatalia 21.08.10, 09:40
    Ja wczoraj, na przekor wszystkiemu, kupiłam na allegro kilka ubranek
    dla Adasiowej (nie wybraliśmy jeszcze imienia dla córeczki),
    śpioszki, pajacyki, body. Oczywiście moja mama jest przeciwna
    kupowaniu teraz ubranek, bo przecież napewno zapeszę..i swoim
    zachowaniem sama na siebie ściągam nieszczęście..ale mi to tak
    bardzo poprawia humor smile Pozatym, tak sobie wymyśliłam ze córeczka
    wie, czuje, że szykujemy się na Jej przyjście, że Ją kochamy..
    Mam sporo ciuszków po Natuśce, ale chce żeby Adasiowa miała cos
    nowego smile
    Już nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie paczka.
    Ogólnie źle się czuję z tym ze jakoś w ogóle nie cieszy mnie ta
    ciąża, przecież to powinien być taki piekny okres w życiu kobiety.
    Pamiętam jaka szczęśliwa byłam 2 lata temu, gdy nosiłam w brzuszku
    naszą pierwszą córeczkę. Tamta ciąża też była dosyć problemowa,
    najpierw torbiel na jajniku, potem strach o serduszko, które mogło
    być źle zbudowane i nie funkcjonować prawidłowo, cukrzyca ciążowa,
    skurcze, skracająca się szyjka i w końcumałowodzie, stare łożysko i
    indukcja porodu, ale to wszystko NIC w porównaniu z przezyciami
    towarzyszącymi tej ciąży.
    Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę miłego weekendu.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
  • pola.cocci 21.08.10, 11:25
    Ja mysle, ze dobrze robisz starajac sie nie skupiac na swoim strachu
    o zdrowie maluszka. Ja tez pamietam, ze zaraz po wynikach testu
    pappa bylam b. przestraszona i smutna, nie chcialam sie przywiazywac
    do mojego dziecka... a potem zaczelam myslec pozytywnie wierzyc, ze
    bedzie dobrze, no i udalo sie, wszystko dobrze sie skonczylo. A do
    maluszka nie sposob bylo sie nie przywiazac i kochac go z calego
    serca. I tak nic nie mozemy poradzic, a nie ma sensu katowac sie
    dodatkowo i ulegac czarnym nastrojom w tym i tak trudnym okresie
    oczekiwania na wynik.
    Pozdrowienia.
    --
    http://www.forum-
signature.com/ticker_3sh15uaasxhiuz45.png
  • claire_s 21.08.10, 12:52
    Natalia ale Ty przecież miałaś amnio a nie biopsję, to normalne że
    na wyniki musisz czekać dłużej.
  • brzuszeknatalia 21.08.10, 21:34
    Tak claire_s, ale powiedziano mi że wyniki maja być po 3 tygodniach,
    gora 4, a teraz pani w labolatorium powiedziała ze hodowla "źle
    idzie" i trzeba będzie czekać dłużej. Pal licho jeśli trzeba będzie
    poczekać, gorzej jeśli badanie nie wyjdzie w ogóle. Co prawda to
    bardzo rzadko się zdarza, ale czasami tak jest i trzeba zrobić
    powtorne badanie. We wtorek mi powiedza czy coś z tej hodowli
    wyjdzie czy nie. Rozmawiałam tylko z sekretarką czy kimś w tym stylu
    a nie z osoba która zajmuje się hodowlą, więc na razie nie mam
    jeszcze podstaw do paniki i staram się być dobrej myśli, ale kazda
    negatywna informacja cholernie mnie dołuje.
    --
  • nerwus_85 22.08.10, 07:56
    no wlasnie tak to jest ze czlowiek boi sie o wynik a dodatkowo drzy o to czy
    hodowla wogole wyjdzie i jak tu nie zwariowac przez te tygodnie. Wiele dziewczyn
    wspomnina na internecie ze wyniki biopsji kosmowki mozna miec po 2 dniach a ja
    bede czekac 2 tygodnie sad kazdy dzien ejst koszmarny i ten tez pewnie taki bedzie sad
  • claire_s 22.08.10, 19:11
    dziewczyny mam nadzieję, że Wasze długie czekanie przyniesie dobre
    wieści, to w sumie najważniejsze.

    Nerwus mnie powiedzieli, że te szybkie wyniki po biopsji (test PCR)
    nie wymagają hodowli, ja je miałam następnego dnia a potem próbkę
    odesłano do hodowli. tyle że te wstępne to tylko najczęstsze
    trisomie 13, 18, 21; a po 2 tyg jest analiza całego kariotypu.
  • nerwus_85 23.08.10, 15:19
    ja sie wlasnie dowiedzilam ze na wynik biopsji kosmowki mam czekac jeszcze 2
    tygodnie czyli w sumie 3 zalamac sie mozna sad
  • alonka7 23.08.10, 15:29
    Jak to? Dlaczego? A nie mozna "materialu" przewiezc do innego
    laboratorium?
  • nerwus_85 23.08.10, 15:48
    nie wiem 3 tygodnie bo pierwsza hodowla po tygodniu czegos tam nie miala wiec
    mam czekac jeszcze 2 tygodnie, jak bedzie zdrowa dziewczynka to jeszcze amnio
    mnie czeka, czy ktos tak mial?
  • alonka7 23.08.10, 16:02
    dziwne to wszystko; jesli nawet dla Ciebie niejasne: czy nie mozesz
    skonsultowac z drugim lekarzem? Uspokoisz sie i sprawy sie
    wyjasnia... Jak to amnio jesli zdrowa dziewczynka?
  • claire_s 23.08.10, 16:25
    Nerwus ja tez sie martwilam o te dziewczynke, ale mnie w czasie
    zabiegu lekarze zapewnili, ze jest absolutnie wykluczone, zeby
    probka zawierala moje komorki.

  • nerwus_85 23.08.10, 16:50
    wiec amnio ma byc potwierdzniem jesli dobrze zrozumialam tej dluzszej hodowli po
    biopsji kosmowki, do tego nie mam kogo sie poradzic bo to juz najlepsze miejsce
    w jakim moglam sie znalezc jesli chodzi o lab, nie wiem co robic pozostaje
    czekanie, ejstem taka slaba........
  • claire_s 23.08.10, 17:12
    Nerwus normalnie biopsja nie wymaga potwierdzania amnio, chociaz sa
    szczegolne przypadki (ale naprawde szczegolne) gdy wystepuja
    tzw 'inconclusive results', np mozaicyzm (czesc komorek ma
    prawidlowy kariotyp a czesc nie) albo jest podejrzenie ze
    nieprawidlowosc dotyczy tylko lozyska a niekoniecznie samego dziecka-
    i wtedy konieczna jest amnio. ale to tylko 1% przypadkow.

    lab moze masz i dobry ale moze probka nie byla najlepsza? bo ten
    szybki test powinnas byla dostac po 2 dniach, tak jak pisalam on nie
    wymaga hodowli. chyba ze Twoj lab go nie oferuje w ogole?
  • nerwus_85 23.08.10, 18:04
    Widocznie moja probka nie byla za dobra i tyle sad coz mam zrobic Panie it ak
    maja mnie dosyc sad wiadomo ze cierpie niemilosiernie tym bardziej ze od tygodnia
    nie milam usg i nie wiem czy po drodze cos sie dzieje czy nie, musze przetrwac
    te 2 tygodnie i wierzyc ze moja corka jest zdrowa, dajecie mi moje kochane duzo
    sily, chcecie pomoc i za to wam ejstem wdzieczna, prosze pomagajcie mi dalj
    przez te 2 tygodnie bo ja wariuje
  • zabaaa1984 23.08.10, 20:06
    Nie wiem co czujesz bo nie byłam w takiej sytuacji, mogę sobie to jedynie
    wyobrazić. Trzymam kciuki oby wszystko zakończyło się pomyślnie. Staraj się
    myśleć pozytywnie podobno to połowa sukcesu. Spróbuj się od tego chwilowo
    oderwać, wiem ze to jest raczej niemożliwe ale taki stres nie służy ani Tobie
    ani dziecku. Pomyślności i powodzenia.
    --
    http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/5/522787.png
  • bebi82 23.08.10, 21:56
    Nerwus trzymam kciuki,żeby wyniki wyszly dobrze.Musi być dobrze i
    tyle.
    Ja długo czytałam nawyniki testu genetycznego,bo z 10 dni zrobił się
    prawie miesiąc, wiec rozumiem co czujesz.Po wynikach lekarz już mnie
    nie skierował na dalsze badania i może dobrze,bo wykończyłabym się
    czekając na wyniki.I tak już kocham moją kruszynkę,więc co będzie to
    będzie.
    Głowa do góry!!! ŚCISKAM MOCNO smile
  • brzuszeknatalia 24.08.10, 01:59
    Kolejna koszmarna noc.
    Taka optymistycznie byłam nastawiona..i przekonana ze wszystko
    będzie dobrze, że nasza córeczka będzie zdrowa, ciuszki
    kupowałam..aż tu nagle dół, załamka. Ja już nie mam siły sad Na
    dodatek ta ospa cholerna. Ginka mnie nastraszyła ze mimo ze
    zachorowałam w 16 tc to i tak ryzyko jest spore, bo podobno badania
    krwi wskazują na bardzo dużą ilość wirusa . Czyli jak już mnie
    choróbsko dopadło to po całości. Ospa mogła uszkodzić u córeczki
    mózg, pęcherz moczowy, jelita, kończyny, oczka..
    Byleby tylko wynik amnio był pomyslny i oby był jak najszybciej bo
    już cholery dostaję sad
    Nerwus, mnie też nikt nie skierowal po amnio na USG, sama sobie
    poszłam, dla własnego spokoju. 250zl mnie to kosztowało, ale
    przynajmniej wiem ze po amnio nie było komplikacji, wody
    sie "odnowiły" i dowiedziałam się, ze Adaś jest dziewczynką smile
    --
  • nerwus_85 24.08.10, 08:02
    Moje kochane dziekuje za wsparcie i wypowiedzi smile NAwet nie wiecie ile to
    znaczy. Dzisiaj moje drugie wyjscie z domu od 2 tygodni, po prostu zywnosc i
    srodki chemiczne sie koncza, ja tez z reszta musze sie ogarnac bo ludzi strasze sad
  • brzuszeknatalia 24.08.10, 08:26
    ja też dziś z domu wychodzę..z musu bo mam kontrol big_grin po ospie.
    --
  • mama-008 24.08.10, 08:52
    podczytuje sobie od pewnego czasu Twój watek,gdyż w pewnym stopniu
    jakoś mnie tez to "dotyczy"...
    współczuje tego co teraz przezywasz, wiem co czujesz...
    na "pocieszenie" dodam, że jako mama chłopczyka z zespołem Downa
    znam bbbb wiele mam i tyle samo przypadków gdzie własnie te mamy w
    ciazy nie wiedziały nic o wadzie ich dzieci,bo ich NT były w normie -
    tak jak i moje zresztą (NT 2,2mm). dwie mamy nawet miały testy
    pappa robione i tez nic nie wyszło niepokojącego ...
    mam znajomą która zrobiła amnio (tak profilaktycznie) i wtedy wyszła
    Trisomia 21 - zdecydowała się i urodziła coreczke ktora teraz
    swietnie sie rozwija - ale nie o tym jest mój watek aby przekonywac
    badz zniechęcać do ur dziecka z wadą.
    chce napisac ze u nas wszystkich było tak ze NT było ok, kazda z nas
    cieszyła sie zdrową ciązą a i tak rodziłysmy dzieci z zespołem, a u
    Was jest wysokie NT a i tak dam sobie ręke uciąć ze amnio pokaze Wam
    zdrowe kariotypy wink)))
    tak to juz jest w tym przypadku- gdzie NT okej to jest wada gdzie NT
    wysokie to amnio pokazuje co innego, na + wink

    pozdrawiam, z niecierpliwoscia czekam na info i trzymam kciuki!
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • brzuszeknatalia 24.08.10, 09:17
    Bardzo Ci dziękuję za słowa otuchy.
    Napisz mi proszę, czy jest Ci ciezko wychowywać chore dziecko?
    Ja wiem , że jeśli wynik amnio będzie zły, i tak urodzę córeczkę. I
    bardzo się boję jak to bedzie. Mam juz w domu prawie dwuletnią
    zdrową dziewczynkę , bardzo energiczną i upartą smile i prawde mówiąc
    czasem nie daje sobie z nią sama rady (sama bo m jest w domu między
    21 a 5:30 rano).

    --
  • mama-008 24.08.10, 09:38
    Napisz mi proszę, czy jest Ci ciezko wychowywać chore dziecko?

    NIEsmile powaznie! my kobiety jestesmy tak skonstruowane ze potrafimy
    na swoich barkach unieść najcięższe krzyże i uwierz mi ze podołaszwink
    ja całe zycie byłam taką "sierotą" co to mi sie nigdy nic nie
    chciałowink wątła, chorowita, taka mamusi córuniawinkwszytsko na tacy
    podanewink ale los mial dla mnie inny scenariusz i od razu dorosłam i
    nabyłam takiego doswiadczenia i przezyc jakich nie ma dorosła np 40
    letnia kobieta - mama. i az sama sobie sie dziwie do tej pory ile
    jestem w stanie przyzc i uniesc na swoich barkach! nic nie jest mnie
    juz w stanie złamac!

    Ja wiem , że jeśli wynik amnio będzie zły, i tak urodzę córeczkę


    to już Twoja sprawa i Twoje zycie ale bardzo Ci sie to chwali ze
    podjełas taka decyzje - jak dorosła odpowiedzialna kobieta! wiedz ze
    w dzisiejszych czasach i medycyna jest o wiele do przodu i jest
    wiele stowarzyszen, osrodków, pomocy, dofinansowań itp dla naszych
    dzieci ze nidgy nie bedziesz sama a Twoje dziecko otrzyma super
    pomoc (no przynajmniej w Wawie jest z tym OKEJ i ja osobiscie nie
    narzekam)

    mój maz tez pracuje do pozna (ja zreszta tez pracuje) ale mam
    wielkie opracie w rodzicach no i w mezuwinki jakos wspolnie dajemy
    rade i ogarniamy się w opiece nad synkiem.
    dodam na koniec ze mam super synka (wiadomo - sa problemy rozne,
    rozniaste ale jego usmiech z rana i na dobranoc daje mi codzienie
    skrzydławink po za tym sa gorsze wg mnie tragedie, widziałam nie
    jedno...)

    jak chcesz pisz do mnie na maila to pogadamy...
    ale i tak czuje ze urodzisz zdrowa córciewink
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • annabel_lee 24.08.10, 09:20
    Jakbym o sobie czytała:NT w normie(2,15mm), wszystkie USG super(kości nosowe
    widoczne, kość udowa w normie, serducho w porządku, test PAPPA-rewelacja,
    ryzyko:1:18000)... I co? Miesiąc temu urodziłam córeczkę z ZD, więc jest coś w
    tym co piszesz...
    PS. Mama-008, pisałam już wcześniej, ale chyba nie zauważyłaś-czy mogłabym się z
    Tobą jakoś skontaktować poza forum? Brakuje mi rozmowy z kimś, kto ma podobne
    przeżycia do moich-mimo że pogodziłam się już z tym, że moje dzi8ecko ma wadę i
    bradzo ją kocham, to nadal mam momenty załamania i strachu przed tym, co nas
    czeka... Jeśli nie masz czasu lub ochoty, zrozumiem.
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2df9htx6eam8a.png
  • mama-008 24.08.10, 09:29
    oczywiscie ze chętnie pogadam z Tobą -na mailu czy GGwink
    wieczorem odpale komputer w domu i na spokojnie wysle Ci maila z
    moimi namiarami (w pracy nie mam dostepu do maila i gg niestety -
    jedynie do forum mam dostepwink)

    jezeli jestes z Warszawy to chetnie sie spotkam z Tobą jesli chcesz
    i masz taka potrzebę...?
    czy w Twoim miescie sa stowarzyszenia jakies? to jest super sprawa-
    uwiez mi - skarbnica wiedzy i super przyjaznie na lata z innymi
    rodzicami!!!
    wiem ze jestes na swiezo ze wszystkim i wiem doskonale co czujesz -
    ja dopiero odwarzyłam sie na spotkania z innymi ludzmi (mamami
    dzieci z zD)po roku od urodzenia synka (teraz ma 2 i pół roczku)- u
    mnie rok trwało godzenie sie z zyciem... jednak chyba nigdy do konca
    sie z tym nie pogodze...

    do "usłyszenia" wink
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • nerwus_85 24.08.10, 10:12
    Dziekuje wam drogie mamy za opisanie waszych historii, ja vel nerwus,
    brzusionatali i wiele mam czeka na wyniki. Pradopodobnie jest to najciezszy
    okres w nasyzm zyciu. Niestety nie mamy zapewnionej opieki psychologow, czesc
    lekarzy traktuje nas okropnie, a znajomi nie rozumieja. Modle sie codziennie
    zeby kazda z nas byla szczesliwa. Bol mega serca jest ogromny to nt=5 sprawilo
    ze na poczatku nie milam nadziei teraz z uplywem czasu nabieram jej wiecej, bo
    kto ma wierzyc ze moja corka bedzie zdrowa jak nie przede wszystkim jej rodzice.
    Dzisiaj moje drugie wyscie na siawt od 2 tygodni, trzeba miec co gotowac smile
    Trzymajcie kciuki przez te straszne 2 tygodnie za moja coreczke i inne dzieciatka.
  • mama-008 24.08.10, 10:33
    Pradopodobnie jest to najciezszy
    > okres w nasyzm zyciu. Niestety nie mamy zapewnionej opieki
    psychologow, czesc
    > lekarzy traktuje nas okropnie, a znajomi nie rozumieja

    to prawda.
    nas lekarze unikali w szpitalu na połoznictwie - NIC nam nie mowiono
    a jak chcialam dostac sie do pani ordynator to ciagle słyszałam ze
    jest zajecta i ze do mnie przyjdzie (nigdy nie przyszła) zero
    psychologów - snułam sie zaryczana po korytarzach i tylko
    sprzataczki mnie pocieszały albo praktykantki-nikt nic nam nie mowil
    bo nie wiedzieli jak...starszne jest to! w XXI wieku w stolicy
    Polski...

    a o wyniku kariotypu mojego dziecka ( ze ma Trisomie 21) pani doktor
    z CZD powiedziała mi jakby to była grypa...potok bezwdzięcznych słów
    które mi nic nie mówiły...nie było przy nas psychologa - dopiero
    jakas pielegniarka powiedziala mi ze pracuje u nich ( w CZD) w
    sekretariacie jakas mama dziecka z zespołem i zaporsiła mnie do
    siebie na rozmowe - pomogło mi bardzo - ale juz po wyjsciu ze
    szpitala na własna reke szukalismy psychologa bo konieczne były
    takie wizyty gdyz nie wiedzielismy jak zyc jak mowic rodzinie
    znajomym o synku...
    a znajomi - owszem - pomocni ale nikt nie rozumiał co
    przezywalismy ... nasze rodziny były w szoku ale od razu
    zaakceptowały i pokochały wnukawink

    niestety- psychologów u nas w szpitalach nie ma a lekarze powinni
    przymusowo isc na szkolenie z tego zakresu aby nauczyc sie rozmawiac
    z rodzicami o chorbach smierci itp

    i ja trzymam za Was kciuki! wiem ze to banalne ale myślcie
    pozytywnie!
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • annabel_lee 24.08.10, 12:40
    To ja mam zupełnie inne doświadczenia. Przede wszystkim ja od razu wiedziałam,
    ze Mała ma ZD, jak tylko mi ją połoiżyli na brzuchu. Położna przekonywałą mnie,
    że mi się wydaje, ale ja wiedziałam. Później już na położnictwie lekarka mnie
    wezwała, kazał wyjść innym mamom(za co jestem jej bardzo wdzięczna) i bardzo
    delikatnie powiedziała mi, że moja córka ma cechy fenotypowe zespołu Downa,
    wszystko mi dokładnie wytłumaczyła, powiedziałą, ze trzeba zrobić jeszcze
    badania genetyczne. Później jak do niej poszłam wypytać o szczegóły, a to było
    już w nocy, nie zbyła mnie, tylko cierpliwie odpowiadała na moje pytania,
    pocieszała, tłumaczyła, że są różne odmiany zespołu. Naprawdę super kobieta.
    Zresztą te inne lekarki też były bardzo taktowne-np. nie mówiły przy innych
    mamach, co dolega mojemu dziecku. Położne też okazały nam wiele serca-przynosiły
    mi mieszanki ziołowe na uspokojenie, nawet oddziałowa zaglądała do mnie
    regularnie i podnosiła na duchu. A jedna położna to po prostu anioł nie
    kobieta-jak ona miałą dyżur to od razu człowiekowi chciało się żyćsmile Jedyne
    zastrzeżenia mam do pani psycholog, która chyba chciała tylko odbębnić
    obowiązek, a delikatności nie miała za grosz-najlepsze było jak mi powiedziała,
    ze wie co ja czuję, bo u jej syna podejrzewano...astmęshock Wydaje mi się, że to
    jednak zbyt daleko idące porównanieuncertain
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2df9htx6eam8a.png
  • mama-008 24.08.10, 12:54
    no to faktycznie - tylko "pozazdrościc" że tak się wyrażę opieki
    lekarskiej podnoszacej na duchu, bo u mnie było okropnie a spędziłam
    na oddziale położnictwa 10 dni bo mały ur sie bbb chory wręcz
    umierający (nie wiedzili co mu jest a ur sie z zapelenim płuc
    posocznica i chorym serduszkiem)- jak poprosiłam księdza aby
    przyszedł i ochrzcił synka to oddziałowa powiedziała mi wprost" jak
    dziecko umiera to my mozemy dokonac ostatnich czynnosci
    katolickiach" i prosiły aby ksiadz nie wchodzil na sale bo tu leza
    noworodki...
    ordynatorka NIC mi nie mowiła - tyle ze crp ma wysokie i ze walcza z
    bakteria ale ze lada dzien wyjdziemy...
    wkoncu po 6 dniach zlitował sie nade mna inna lekarka dyzurna
    wezwała do siebie i pya co wie o dziecku czy ktos mi juz mowil w
    czym problem - i mowi ze to zespół cech genetycznych (dla mnie
    czarna magia) wiec pytam, wprost - bo oczywiscie jak kazda matka o
    d1 sekundu ur synka CZUŁAM ze cos jets nie tak!!!- pytam wprost czy
    to zespół Downa - kiwneła lekko głową ale mowi ze musimy zrobic
    kariotyp aby potwierdzic ...
    ordynatorka załatwiła nam miejsce w CZD gdzie synek
    przetransportownay został na sygnale i tam po 3 dniach mial zabieg -
    tam tez zrobiono mu kariotyp i wyleczono ze wszystkiego - po 6 tyg
    (najgorszych 6 tyg w moim zyciu) wrocilismy do domu i wtedy moglam
    sie cieszyc synkiem i tak jest do dziśwink zdrowy (tzn nie choruje)
    usmiechniety wesoły ukochany najpiekniejszy i najsłodszy synek
    mamusiwink

    PS u mnie wszystkie markery były OKEJ a badanie usg genetyczne
    mialam robione prywatnie 2 razy u najlepszego lekarza w wawie-
    oczywscie słono zapłacone...

    PS 2 - my jestesmy takimi samymi mamami jak inne matki zdrowych
    dzieci - tyle ze mamy bardziej kochane dzieciwink
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • annabel_lee 24.08.10, 10:33
    Niestety, nie jestem z Warszawy-mieszkam w Lublinie. Na szczęście jest u nas
    stowarzyszenie-wybieram się tam, ale do tej pory nie było kiedy. Madzia ma
    niewiele ponad miesiąc, a my większość tego czasu spędziłyśmy w szpitalach.
    Najpierw po porodzie leżałyśmy 17 dni z żółtaczką, a teraz Malutka coś złapała i
    dopiero wyszłyśmy ze szpitala po 8 dniach. Teraz na razie boję się z nią
    wychodzić gdzieś dalej, bo jest świeżo po antybiotyku, więc ta wizyta musi
    jeszcze troszkę poczekać.
    Ja mam teraz taką huśtawkę nastrojów-są dni, że z optymizmem patrzę w
    przyszłość, mówię sobie, że są gorszę tragedie niż ZD, aż przychodzi taki dzień,
    że wpadam w czarną rozpacz... W każdym razie bardzo potzrebuję rozmowy z kimś,
    kto wie, co przeżywam,a w moim otoczeniu nie mam kogoś takiego. A więc do
    "usłyszenia"smile
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2df9htx6eam8a.png
  • mama-008 24.08.10, 10:50
    oh jak ja wiem co czujesz...jeszcze do niedawna sama to czułam...

    napisze do Ciebie napewno wink trzymaj sie!
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • nerwus_85 24.08.10, 10:56
    Witam
    Podziwiam Was drogie mamy ze macie tyle sil my jeszcze nie wiemy jaka podejmiemy
    decyzje i oby Bóg nie kazał nam jej podejmowac. Nikt nie ulatwia zycia mamie, w
    pracy tez nikt zazwyczaj, ja powolutku zaczynam sie podnosic tzn ogarnelam sie,
    robie obiad. Dzisiaj i tak mam lepszy dzien kolejne 2 tygodnie beda rozne, oby
    bylo dobrze. Czy inne markery byly u Was ok obok przeziernosci?
  • annabel_lee 24.08.10, 11:15
    Ja już pisałam-wszystkie markery w porządku, a do tego test PAPPA
    rewelacyjny-1:18000. A tu taka niespodziankawink
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2df9htx6eam8a.png
  • nerwus_85 24.08.10, 11:22
    Przepraszam nie doczytalam sad rozumiem ze to byl szok sad Jestes na pewno
    wspaniala mama, dziekuje za opis tej historii. Ja ide powolutku zrobic zakupy.
    Przydalby sie czasoprzyspieszacz. Pozdrawiam
  • brzuszeknatalia 24.08.10, 16:29

    Jesteście super! Takie kochane..
    Aż się łezka w oku kręci ze tyle dobrych słów i ciepłych myśli można
    dostac od kogoś zupełnie obcego smile
    --
  • iwonkocia 24.08.10, 19:30
    annabel,jestem w szoku z powodu wyniku testu pappa uciebie przy
    dziecku z zd. u mnie test potrojny 1:660 i mam napisane,ze to niskie
    ryzyko,z usg tez niskie ryzyko,ale po tym,co piszecie to trace juz
    pewnosc co do zdrowia dziecka.coreczka wydaje mi sie zdrowym
    dzieckiem-jest bardzo aktywna w brzuchu, reaguje na pukanie w
    brzuch. czy u ciebie ruchy dziecka byly jakies specyficzne? czy cos
    bylo inaczej?

    dodam,ze mam wysokie ryzyko z powodu wieku 35lat plus zd w rodzinie-
    brat ojca.
    --
    http://lbdm.lilypie.com/JkoAp2.png
  • mia_siochi 24.08.10, 19:56
    iwonkocia napisała:


    > czy u ciebie ruchy dziecka byly jakies specyficzne? czy cos
    > bylo inaczej?

    Jesu...
    --
    http://s17.rimg.info/b83e1ba5cc9065372dec8c76571
a7540.gif
  • iwonkocia 24.08.10, 20:20
    mia siochi,a co Cie tak dziwi w tym pytaniu? malo to nam mowia
    wszedzie,ze aktywnosc plodu swiadczy o jego zdrowiu,prawidlowym
    rozwoju?
    pytanie poza tym nie do Ciebie,wiec po co sie oburzasz.

    --
    http://lbdm.lilypie.com/JkoAp2.png
  • mia_siochi 24.08.10, 20:25
    Bo pytanie było żenujące.
    I tylko westchnęłam z politowaniem ;P
    --
    http://s17.rimg.info/b83e1ba5cc9065372dec8c76571a7
540.gif
  • iwonkocia 24.08.10, 20:52
    nikt Cie nie prosil o ocene mojego pytania,wiec nie wtracaj sie, bo
    pytalam nie Ciebie. jesli annabel uzna je za zenujace,to ona jedynie
    moze mi to powiedziec lub nic nie odpowiedziec,ale Ciebie nikt o to
    nie prosil.
    --
    http://lbdm.lilypie.com/JkoAp2.png
  • mama-008 25.08.10, 08:43
    nosiłam 9 mies w brzuchu synka z zd (o niczym nie wiedzac hehe)i
    ruchy poczułam juz w 16tc i 4d. potem juz bbb intensywnie czułam
    kopniaki - głownie wieczorem, czkawki itp - moja ciaza przebiegała
    ksiązkowo, wyniki krwi, usg = okej. jedynym objawem były wieczne
    wymioty od 10 tc do 7 miesiacawink ale przy zdrowych dzieciach tez sa
    wymioty - moja mama bedac ze mna w ciazy wymiotowałam 9 mieswink

    PS
    zespół Downa nie jest przenoszony z pokolenia na pokolenie - to ze
    brat ojca ma zespół Downa nie swiadczy o tym ze ktores pokolenie w
    Waszej rodzinie tez tego doswiadczy - to wada genetyczna a nie
    dziedziczna
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • iwonkocia 25.08.10, 10:43
    mama, dziekuje za odpowiedz. z tego wiec wynika,ze dzieci z zd w
    brzuchu zachowuja sie jak dzieci zdrowe i niepewnosc mi pozostanie
    az do porodusmilechcialam tylko wiedziec, czy mozna to rozpoznac np po
    ruchach plodu,ale potwierdzilas moje przypuszczenia-nie mozna. tez
    mialam problem z wymiotami do 18tyg,juz mi troche przeszlo.

    odnosnie dziedziczenia zd,to rzeczywiscie nie ejst to
    dziedziczne,ale mimo to lekarz uznal mnie z tego powodu za osobe z
    podwyzszonym ryzykiem plus z powodu wieku 35lat.juz na wstepie milam
    bardzo wysokie ryzyko.


    wiem,ze to glupie,ale przez to wszytsko ogladam plyte z usg 2D z
    18tyg3dni i ogladam twarzyczke coreczki. wydaje mi sie,ze nie
    wyglada na zd,ale czy tomozna rozpoznac na podstwie usg z 18tyg?
    watpie. mysle czy by nie zrobic jeszcze 3d....tylko w razie czego to
    co mi to da. widzisz jaki czlowiek glupi jestsmile

    a tak w ogole jesli moje pytanie bylo jakies nie na miejscu, czy
    urazilo jakas mame dziecka z zd,to przepraszam.po prostu sama sie
    martwie i stad takie pytania.
    --
    http://lbdm.lilypie.com/JkoAp2.png
  • brzuszeknatalia 26.08.10, 09:24
    słuchaj, mialam dokładnie tak samo jak Ty, ogladałam płyte z USG 2d
    i zdjęcia i równiez mi się wydawało że moja córeczka wygląda na
    dziecko zd. Oczywiscie mąż uznał ze wariuje big_grin Ciągle czekam na
    wynik sad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
  • mama-008 26.08.10, 10:13
    a po czym wnosicie ze po obejżeniu 2D wygląda Wam to na z.Downasmile?

    tzn podobno łatwo odróznic gdyz dzieci z zD maja wyższe czoła,
    płaski nosek i oczodoły, sa mniejsze i krótsze no i czasami wykazuja
    mniejsza aktywnosc w brzuszku mamy...to z powodu słabego napiecia
    miesniowego.

    ale mój na filmie i fotach 2D wygladał zdrowo ruszal sie we mnie bbb
    intenstywniewink

    jedyne co teraz nie daje mi spokoju to to ze jak poprosilam o fotki
    w 3D to lekarz odradzil mowiac ze nie ma potrzeby (mimo ze za wizyte
    zapłaciłam 300 zł) ze takie fotki jak nie ma potrzeby to sie nie
    robi aby dziecku nie szkodzic po za tym mowil ze dziecko zasłania
    raczkami buzke i nie wyjdzie zdjecie wiec nie ma sensu robic...i
    faktycznie na zdjeciu 2D widac jak moj smyk zasłania łapkami buziewink

    dzis uwielbia foty i pozuje jak modelwink

    dziewczyny - nie szukajcie nic na siłe u swoich dzieci!
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • brzuszeknatalia 26.08.10, 10:45

    > a po czym wnosicie ze po obejżeniu 2D wygląda Wam to na z.Downasmile?
    Ja to z własnej głupoty, wmawiałam to sobie (to było na etapie
    lamentu , załamania i totalnego bezsensu itp)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3df9hr4jmwude.png
  • nerwus_85 26.08.10, 13:55
    Co do wymyslania takich rzeczy to ja juz tz tak robilam ze patrzylam sie na
    zdjecie 2 d jak glupol sad
  • iwonkocia 27.08.10, 12:52
    no ja ogladam plyte z 18tyg,ale wg mojej posiadanej wiedzy,to raczej
    na zd nie wyglada,ale mama-08 Tobie tez nie wygladalo,wiec czlwoeiek
    juz glupieje
    --
    http://lbdm.lilypie.com/JkoAp2.png
  • mama-008 27.08.10, 14:18
    wiesz, wtedy mi nie wyglądało bo zielonego pojęcia nie mialam - nic
    na ten temat nie wiedzialam i do łba mi nie przyszło ze to moze byc
    zD skoro specjalista nic nie widzi (chyba ze zataił?)
    jak teraz ogladam to mam wrazenie ze faktycznie nosek płaski (kosc)
    a czoło wysokie ale moze to przez skrzywienie juz tzn zawodowewink

    ja np nie mialam zdjec synka w 3D a wtedy najlepiej widac - ale moje
    dziecko wtedy zasłoniło sie łapkami (chyba celowowink)
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • iwonkocia 28.08.10, 19:43
    mama08,noja z tego strsu(wujek ma zd i ja 35lat), to sie naczytalam
    na temat płaskiej twarzyczki, noska itp. tez nie mam 3d a tu w anlii
    nie chca mi zrobic, bodo 29tyg tylkoi siespoznilam,ale w 2dna plycie
    mam buzie, ktora mi raczej przypomina buzie małpki.

    tak w ogole tojestem bardzo wdzieczna Wam, dziewczyny,ze w ogole
    odpowiadacie na moje pytania. buziaczki.
    --
    http://lbdm.lilypie.com/JkoAp2.png
  • mama-008 25.08.10, 08:45
    wiedzialas w ciazy ze mała bedzie miala zd? przeciez test pappa
    wyszedł dobrze? robilas amnio ?

    czy Twój mail gazetowy to: annabel_lee@gazeta.pl?
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • mia_siochi 25.08.10, 08:52
    mama-008 napisała:

    > wiedzialas w ciazy ze mała bedzie miala zd? przeciez test pappa
    > wyszedł dobrze? robilas amnio ?
    >

    Przecież dziewczyna już kilka razy to pisała! Przeczytajcie może
    wątek najpierw, zamiast ją dręczyć takimi pytaniami!
    --
    http://s17.rimg.info/b83e1ba5cc9065372dec8c76571
a7540.gif
  • mama-008 25.08.10, 09:17
    a ty jestes annabel_lee czy mia_siochi?
    bo wyraznie pisałam do annabel_lee a nie do ciebie wiec nie wtrącaj
    się tam gdzie cię nie chcą.
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • mia_siochi 25.08.10, 18:47
    mama-008 napisała:

    > a ty jestes annabel_lee czy mia_siochi?
    > bo wyraznie pisałam do annabel_lee a nie do ciebie wiec nie wtrącaj
    > się tam gdzie cię nie chcą.

    Bo nieraz trzeba wyjrzec poza czubek własnego nochala i wykazac sie
    odrobina taktu i wyczucia.
    --
    http://s17.rimg.info/b83e1ba5cc9065372dec8c76571
a7540.gif
  • mama-008 26.08.10, 09:00
    > Bo nieraz trzeba wyjrzec poza czubek własnego nochala i wykazac
    sie
    > odrobina taktu i wyczucia.

    no własniesmile więc dlaczego się do tego nie stosujesz?

    a na przyszłosć czytaj dokładnie całe "rozmowy" a nie wyrwane z
    kontekstu, a po drugie nie wcinaj sie w watki nie dotyczace ciebie -
    bo jesli ktos personalnie pisze do konkretnej dziewczyny to ty się
    nie juz nie wcinaj - szukasz na siłę jakis durnych zaczepek? nic tu
    konstruktywnego nie wnosisz poki co...

    --
    Niunio ma już 2 latka
  • mia_siochi 26.08.10, 09:09
    Sprawdź sobie w słowniku, co oznaczają słowa taki i
    wyczucie.



    --
    http://s17.rimg.info/b83e1ba5cc9065372dec8c76571
a7540.gif
  • mama-008 26.08.10, 10:14
    skończ już, jesteś żenująca
    nie kompromituj się
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • julia56 26.08.10, 10:28
    wybaczcie, że się wtrącam, ale doczytałaś, że mama-008 też urodziła
    malucha z ZD?
    Nie wydaje Ci się, że ma prawo jak nikt zadawać pytania, które
    stawia w tym wątku?

    Taktu i wyczucia Ci poskąpiono.


    ------------------------------
    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
  • annabel_lee 27.08.10, 11:30
    Nie wiedziałam-to był dla mnie szok, bo w ciąży wszystkie badania wychodziły
    rewelacyjnie. Mój lekarz, bardzo dobry specjalista, powiedział mi nawet wprost,
    że on nie widzi żadnych cech dziecka z zespołem Downa. A nie robiłam amnio przez
    te nieszczęsne testy PAPPA-ryzyko 1:18841, amnio mi się po prostu nie
    należała(mam 26 lat).
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2df9htx6eam8a.png
  • iwonkocia 27.08.10, 12:57
    annabel, przyznaje,ze jestem zaniepokojona.takidobry wynik! ja mam
    1:660 imam napisane,ze niskie ryzyko(wstepnie bylo wysokie wiek plus
    zd w rodzinie).
    bylam u pana dudarewicza,czyli nardzodobrego specjalisty. on
    polecilmi zrobic amnio dlaspokoju mojej psychiki, choc dodal,ze usg
    jest prawidlowe pod kazdym wzgledem. no ale u Ciebie pewnie tez tak
    bylo imimo to....
    --
    http://lbdm.lilypie.com/JkoAp2.png
  • annabel_lee 28.08.10, 09:24
    Kochana, to że u mnie tak się skończyło wcale nie znaczy, że u Ciebie też tak
    będzie... My z mężem śmiejemy się, że jesteśmy wybrancami losu i w totka
    powinniśmy grać, bo przy ryzyku 1:18841 urodzić dziecko z zespołem, to trzeba
    naprawdę mieć "szczęście". A tak na poważnie:testem PAPPA w ogóle się nie
    przejmuj, na moim przykładzie widać, gdzie ten test można sobie wsadzić. Na
    forum rówieśniczym, na którym się udzielam jest dziewczyna, która miała ryzyko
    wyliczone na 1:34, była załamana, tak mi zazdrościła wyniku... I co? To ja
    urodziłam dziecko z ZDwink
    --
    Wykresy
    Emilka 2. 12. 2008 (*)
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2df9htx6eam8a.png
  • ona1983.10 24.08.10, 21:24
    Ospe olej - ja w 16 tyg mialam kontakt i udalam sie do DR Kajkfasza
    (swietny zakaznik) i powiedzial mi ze to najlepszy moment na
    zachorowanie jesli ma sie juz chorowac - co do powiklan to on si
    enie spotkal moj lekarz prowadzacy to samo mi powtarzal a mial
    mnostwo takich pacjentek - co najwyzej niunia urodzi sie z malymi
    sladami po ospie
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • nerwus_85 25.08.10, 11:16
    Witam
    Kolejny dzien, ktory trzeba przetrwac do wynikow zostalo okolo 10 dni. W
    poniedzialek chce wrocic do rpacy bo mam wrazenie ze zwariowlam w tym domu.
    Probuje znajdowac sobie zajecie. Pierwsze dni to nazwijmy to agonia, kolejne to
    zauwazanie swiata zewnetrznego, potem walka z sama soba... w sumie od felernego
    wyniku minelo 15 dni kolejne 10 przede mna potem nastepne. Dzwigam sie dla
    mojego meza i rodzicow... Dziekuje wszsytkim mama, ktore nas wspieraja
  • kameleon_f1 26.08.10, 10:00
    a jaką ty masz pracę?
    tzn. co w niej robisz?
    może poproś kogoś z kim pracujesz żeby zwrócił uwagę na to co robisz po powrocie, żeby ewentualnie nie zrobić jakiegoś błędu...

    w mojej pracy np. brak koncentracji może kosztować kogoś życie sad



    --
    http://lmtf.lilypie.com/pYiZp2.png
  • nerwus_85 26.08.10, 13:19
    Witam
    Praca jest typowo biurowa, mam odpowiedzialne zajecia ale tez takie ktore moge z
    powodzeniem na dzien dobry wykonac i nie wywolam nimi nikomu szkody. Odkad
    dowiedzilam sie o zlych wynikach NT moj zoladek odmawia kompletnie posluszenstwa
    sad Dzisiaj wyraznie mam slabszy dzien sad
  • ktkasik 26.08.10, 14:36
    hej Nerwus,
    powrót do pracy to dobry pomysł. najważniejsze to mieć zajęcie w czasie tego
    okropnego oczekiwania...
    Dasz radę, zobaczysz.
  • nerwus_85 26.08.10, 15:05
    Dzisiaj mam wyjatkowo zły dzień, boli mnie głowa kłuje brzuszek, wyniki dopiero
    w końcu następnego tygodnia. Moje ciało zaczyna odmawiać posłuszeństwa czuje sie
    dziwnie, spie słabo. Atmosfera w domu powoli robi sie tak gesta ze mam wrazenie
    ze juz nigdy nie wroci do normy. Wszsytko na czym kiedys mi zalezalo stracilo
    sens. Zycie nie ma smaku. Malo mysle malo planuje i ten ciagly placz ktoreo nie
    umiem powstrzymac. Niech ktos mnie wyrwie z tego koszmaru. Pytam wciaz dlaczego,
    probuje zrozumiec, Boze daj mi wytchnac sad
  • brzuszeknatalia 26.08.10, 18:25
    Nerwusku, u mnie też kiepski dzień sad juz nie wyrabiam, tak dobrze
    się trzymałam przez 3 tygodnie, a teraz nie potrafie się ogarnąć sad
    doszło jeszcze twardnienie brzucha, pani doktor jest zdania ze to
    przez stres, mam się wyciszyć, odpocząć i uspokoić. Tylko jak to
    zrobić? Dobrze ze ospe mam już za sobą, przynajmniej jedno na plus.
    --
  • ta.paula 27.08.10, 07:02
    Śledzę ten wątek, ale jeszcze się nie udzielałam. Chciałabym Was
    jakoś podtrzymać na duchu, ale wiem, że słowa nie pomogą. Jednak
    trzymajcie się dzieczyny!!! Po gorszych dniach zawsze przychodzą
    lepsze i w Waszym przypadku też tak będzie... Jestem z Wami i
    trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!
  • brzuszeknatalia 27.08.10, 09:21

    Dziękuję za to ze napisałaś i trzymasz na nas kciuki smile
    Miłego dnia.

  • mama-008 27.08.10, 09:39
    dziewczyny - brzuszeknatalia i nerwus- jeszcze nie macie wyników,
    nie zakładajcie z góry ze cos jest nie tak, ze nosicie pod sercem
    dziecko z wadą...nie obwiniajce tez Boga, nie pytajcie się
    Go "dlaczego" bo to nie ma sensu.
    póki nie ma wyników - żyjcie i cieszcie się życiem, jak pokażą się
    wyniki i będą np złe to zadajcie sobie pytanie: dam rade czy nie,
    skończyć to czy ogarnąć się i wychowac swoje dziecko na wspaniałego,
    kochającego i madrego człowieka. teraz sobie takich pytan nie
    zadawajcie, bo nie musicie.
    nie zycze Wam złych wyników amnio, ale wiem ze nawet jakby co to i
    tak każda z Was da radę i będzie najwspanialsza mamą na swiecie bo
    juz nimi jestescie!

    trzymam kciuki za Wasze pozytywne nastawienie.


    --
    Niunio ma już 2 latka
  • annajustyna 27.08.10, 11:59
    A ja zrezygnowalam z tego badania, zwlaszcza po wypowiedziach dziewczyn, ktore
    mialy swietne wyniki, a dzieciaczki byly i tak chore. A za Nerwusa i Natalie
    trzymam kciuki caly czas!
    --
    Gasofnia
  • iwonkocia 27.08.10, 13:01
    annajustyna, mama08 i annabel nie robily amniopunkcji,ktora by
    wykrywa zd. annabel robilatest pappa,aon,jak widac sie myli
    --
    http://lbdm.lilypie.com/JkoAp2.png
  • nerwus_85 27.08.10, 13:30
    Dziekuje za te wszsytkie posty. Wchodzac na forum od razu mi lepiej ze nie
    jestem sama. Mam cudowna rodzinke ale wiadomo swiezy punkt spojrzenia i rozmowa
    z innymi mamami bardzo duzo daje. Caly czas czekam, pogoda nie pomaga, maz musi
    siedziec nad projektem wiec ja sie snuje po mieszkaniu. Dzisiaj kupilam sobie
    kwiatka na pocieszenie takie smieszne male papryczki w doniczce do kuchni.
    Glupia rzecz a tak mnie ucieszyla. Mailam znowu koszmary w nocy, wstalam przed
    budzikiem zlana potem. Mojemu mezowi snil sie syn a przeciez mamy miec corkesad
    Ja chyba naprawde szaleje sad
  • mama-008 27.08.10, 14:26
    jakbyś nie była w ciąży to zaproponowałbym kupic butle wina i wypić
    całą dla rozluźnieniawink

    moze idzcie do kina dzis? do teatru? na kabaret? na jakies zakupy -
    jakas bielizna albo bluzeczka? albo buty - u mnie to zawsze pomagawink

    wyjdz do ludzi, nie siedz w domu, nie myśl juz o złym, bo przekłada
    sie to na twoje zdrowie psychiczne i sny!

    naprawde nie masz jeszcze zadnej pewnosci ze cos jest nie tak wiec
    nie mysl o tym - wiem ze trudno tak mowic obcej osobie ale wiem co
    piszę!

    gdybym ja siedziala z rękoma przy twarzy zasłaniajac łzy i wyjąc 24
    na dobę "co ja zrobie teraz - na kogo wyrosnie moje dziecko kim
    bedzie, czy da sobie rade w szkole, czy będa sie smiac z niego
    dzieci,czy umrze przede mną czy odeslą Go do domu opieki" = to bym
    OSZALAŁA i pisała teraz do Was z psychiatrykawink
    nie mysle o złym a robie wszystko aby było DOBRZE!

    nie załamywac sie! głowa do góry! trzeba w najczarniejszych
    momentach myslec POZYTYWNIE a nie dołowac sie bardziej - to w niczym
    nie pomaga, takze słuchaj doswiadczonej mamywink

    --
    Niunio ma już 2 latka
  • brzuszeknatalia 27.08.10, 15:28
    Ja na poprawę humoru kupuje ubranka dla Adasiowej smile
    Starsza córeczka idzie od środy do żłobka więc ja wracam do pracy i
    do wolontariatu, czas mi szybciej zleci.
  • zebra12 27.08.10, 16:01
    Czytam codziennie Wasz wątek i nie mam pojęcia, jak Was pocieszyć.
    Trzymajcie się dzielnie. A powiem Wam tylko, że czasem dziecko rodzi
    się zdrowe, a potem na coś choruje i tak naprawdę te testy czy ich
    brak nic nie dają. Może tylko tyle, że wiesz o chorobie dziecka
    wczesniej. Niby masz wybór, czy chcesz utrzymac ciążę, czy nie. A
    ile nerwów po drodze! Szkoda gadać. Zdrowia życzę!
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • brzuszeknatalia 27.08.10, 20:12
    Dziękujemy smile
    Jest dokładnie tak jak napisałaś..czasem dziecko się rodzi i po
    jakims czasie zapada na jakąś chorobę..czasem nawet gorszą niz
    zespół Downa..Turnera itp. albo zostaje kaleką po wypadku. To moze
    spotkać kazdego człowieka, kazde dziecko sad
    --
  • zebra12 28.08.10, 09:42
    Tak napisałąm, bo mam zdrowe dzieci, ale moja córka złamała 2 lata
    temu rękę... No, niby nic, częste u dzieci. Ale u niej od tego
    złamania zrobił się zator, który trafił do mózgu! Dostała udaru
    niedokrwiennego mózgu. Cudem przezyła. Do końca życia musi być na
    lekach. Mogła zostać kaleką lub umrzeć. Trzeba się więc cieszyć
    dzieckiem, kochac je jakim jest. Teraz ktoś się boi ZD, a potem
    przyjdzie mu zaakceptować spiączkę, paraliż, padaczkę, czy coś
    podobnego? Dziecko się kocha za to, że jest. Nie za kolor oczu i za
    inteligencję. Bo ani ono, ani my nie mamy na to wpływu. A chore
    dziecko potrzebuje tym bardziej miłości i akceptacji.
    Jeszcze raz życzę zdrowia Waszym maluchom i będę do Was tutaj
    zaglądać. Trzymam kciuki!
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • domini32 28.08.10, 13:17
    Zebra,
    Napisałaś po prostu pięknie...
  • boni_m2 27.08.10, 20:16
    Witam Was serdecznie, nie wiem czy moja historia doda Wam wiary w
    to, ze wszystko bedzie dobrze, ale może... Udałam się na USG
    genetyczne w 11 tyg. i... okazało się, że NT wynosi 3,5 mm. Nie do
    końca chciałam wierzyć w ten wynik, więc zrobiłam jeszcze jedno
    badanie, było jeszcze gorzej NT 4,9-4,9 mm i zalecenie diagnostyki
    prenatalnej. Wykonałam test PAPPA wynik wyszedł straszny,
    prawdopodobieństwo ZD 1:17 i skierowanie na amnipunkcję.
    Zdecydowałam sie na wykonanie badania. Na wyniki czekałam miesiąc
    (niestety był to okres świąt Bożego Narodzenia). Był to najdłuższy
    miesiąc w moim życiu. Gdy odebrałam wyniki bałam się otworzyć
    kopertę. Okazało się, że wynik jest prawidłowy 46XX i urodzę zdrową
    córeczkę i tak też się stało. Życzę Wam z całego serca aby Wasze
    historie zakończyły się tak jak moja szczęśliwie.
  • brzuszeknatalia 28.08.10, 08:20
    Dzięki za posta.
    Chciałabym bardzo zeby i u mnie i nerwusa też skończyło się tak
    dobrze jak u Ciebie.
    U mnie NT było podobne jak u Ciebie-5.0 ale prawdopodobienstwo
    genetyk wyliczył mi wyzsze, nie wiem może ze wzgledu na wiek? Ale
    mam 28 lat..to przecież nie jest dużo.
    Ja również będę miała córeczkę. Jest baaaardzo ruchliwa,i baaardzo
    długa jak na swój brzuszkowy wiek smile
    pozdrawiamy i życzymy miłego weekedu.
  • nerwus_85 28.08.10, 09:44
    Bardzo dziekujemy za posty. Dzisiaj znowu sie rozklejam i mysle o mojej Alicji.
    Sa dni lepsze i sa te dni gdzie nawet pogoda sprawia ze nie chce sie zyc. Dalej
    nie moge znalezc sobie zajecia. Chyba dobrze ze od poniedzialku pojawie sie w
    pracy. Moze czas mi szybciej zleci i bede bardziej zmeczona. Wiec wogole bede
    spala. Zmalal mi brzuszek, usg nie milam od biopsji kosmowki. Wssytko wydaje sie
    ok zadnych plamien zadnych mocnijszych bolow, takze cche z usg sie wstrzymac do
    wynkow z biopsji. Mysle ze i tak 2 usg w ciagu dnia niszczesnego 10 sierpnia pus
    zaraz za tydzien kolejne to duzo. Myslicie ze to moglo zaszkodzic kruszynce?
    Niech wskoncu nasz los sie odmieni. Ustapi bol serca i głowy...
  • anta1981 28.08.10, 10:23
    Podczytuję Wasz wątek i tak jak Wy czekam na dobre wieści. Moja ciąża była od
    początku zagrożona, po pierwszych miesiącach trochę się uspokoiło ale później
    pojawiła się cukrzyca ciążowa i inne kwiatki. Wiem że jest Wam ciężko ale będzie
    dobrze. Pozdrawiam Ania.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/ec5430899f.png
  • zabcia35 28.08.10, 10:43
    Nasze historie po raz kolejny potwierdzaja, ze nie mozemy opierac
    się na żadnych badaniach przesiewowych jako gwarancji, ze nasze
    dzieci beda zdrowe lub bedą obciązone jakąś wadą.Nie mozemy tez
    myslec, ze skoro jestesmy młode przed 30 stką mamy gwarancje
    zdrowego dziecka. Wiele z nas jest tego zaprzeczeniem.Te statystyki
    to tylko prawdopodobienstwo ze cos moze nas dotyczyć.
    Pisałam już o moim przypadku nie raz.
    Gdy byłam młoda 24 latką straciłam synka w 22 tyg z powodu
    smiertelnej wady genetycznej.
    W ostatnej ciąży przezywałam swój dramat podobny do Waszych tylko
    nieco dłuzej, bo nie mogłam zrobić amniopunkcji.Ryzyko ZD oszacowano
    na > 1:49.Przez kilka miesiecy az do porodu chodziłam w ciąży z
    myslą, ze moje malenstwo urodzic się moze z ZD zwłaszcza ze
    skonczyłam juz 38 lat i 5 poronień na koncie- wczesnych poronien,
    których przyczynę upatruje się w genetyce.Urodziłam jednak zdrową
    dziewczynkę.
    Niezbadane są wyroki Boskie. Co nas nie zabije to nas wzmocni.Tak
    jak pisała mama 008 jestesmy tak skonstruowane, ze potrafimy
    udzwignąć trudne do wyobrazenia ciężary.
    Ja ciągle wierze, ze w Waszym przypadku wyniki pokażą prawidłowy
    kariotyp, ale same widzicie,ze z punktu widzenia mam, które mają
    maluszki z ZD swiat wyglada inaczej, nie tak strasznie jak sobie
    wyobrazamy, gdy nic o nim nie wiemy.
    Sciskam Was mocno i razem z Wami czekam na WASZE wyniki.Nawet nie
    wiecie jak bardzo czekam !
  • majka-1980 28.08.10, 13:44
    Dziewczyny, czytam ten watek od poczatku, musze w koncu do Was napisac. Trzymam
    za Was moooocno kciuki, mam jakies wewnetrzne przekonanie, ze czekamy na dobre
    wiescismile Mysle o Was czesto jak sobie radzicie.
    Ja przezylam tez ciezkie, smutne chwile, czasami pytalam sama siebie: dlaczego
    to zycie takie cholernie niesprawiedliwe? Przezylam wszystkie uczucia od smutku
    i pokory do nerwow i totalnej wscieklosci...
    Jestem teraz w 24 tc, wyglada na to, ze wszystko bedzie dobrze i wiecie do
    jakiego wniosku doszlismy z mezem? Ze ktos na górze pomyslal o tym dobrze, ze
    przezylismy cos takiego. Moze po to, by doceniac teraz kazda chwile, by cieszyc
    sie kazdym dobrym wynikiem i nie przejmowac sie bzdurami, ktore nic nie znacza...
    Nie zrozumncie mnie zle, ale wierze ze nic sie nie dzieje bez przyczyny...Jak
    juz dostaniecie wyniki, ze z Waszymi dzieciatkami wszystko w porzadku, moze za
    jakis czas pomyslicie tak jak ja dzisiaj. I tego Wam kochane zycze z calego
    serca. jestem z Wami myslami, sciskam mocno
  • nerwus_85 28.08.10, 17:20
    Smutek rozdziera moje serce. 9 sierpnia dzien przed usg bylam szczesliwa osoba.
    Nasze zycie nie bylo idealne klopoty z tesciowa, wieczne dorabianie sie ale po
    jakims czasie wszystko szlo dobrze.Mielismy plan wg ktorego postnowilismy zyc
    praca remonty auto i nasze dziecko. 10 sierpien swiat wali sie na glowe i tak do
    28 sierpnia bez usatanku kazdy dzien jest gorszy od poprzedniego. Nie wiem ile
    razy juz plakalam dzisiaj. Nagle wszsytko stracilo sens. Tylko Ala sie liczy.
    NIe wiem czy to kara za cos czy proba. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam...
  • nerwus_85 28.08.10, 17:39
    Prosze napiszcie mi czym sie rozni przeziernosc karkowa od przeziernosci karku.
    W ktorym tygodniu robi sie to drugie badanie i jaka jest jego norma? Dziekuje
  • annajustyna 28.08.10, 18:17
    Przeciez to to samo?
    --
    Gasofnia
  • ktkasik 28.08.10, 18:36
    chyba chodzi Ci o grubość fałdu karkowego, którą mierzy się podczas usg
    połówkowego. Norma wynosi do 6 mm ale czytałam, że znaczenie tego pomiaru w
    diagnostyce wad genetycznych jest mniejsze niż pomiaru przezierności karkowej.
    Poza tym i tak będziesz już po badaniach inwazyjnych więc pomiar fałdu karkowego
    nie będzie Ci raczej potrzebny.
  • brzuszeknatalia 29.08.10, 10:05
    Moja pierwsza ciąża też była zagrożona już od samego poczatku,
    najpierw krwiak, później nieprawidłowa budowa serduszka Natalki,
    cukrzyca ciążowa, skracająca się szyjka, za wysokie ciśnienie, od 32
    tc co 2 dni mialam KTG, a na końcu afi 4,5 i idukcja porodu w 37
    tygodniu..obiecywałam sobie ze podczas drugiej ciąży nie będę tak
    panikować i stresować się jak w pierwszej, bo wydaje mi się ze
    lekarze troszkę przesadzali z wynajdowaniem mi
    ciązowych "dolegliwości", na jakiś nadgorliwych trafiałam czy jak.
    Ale ta druga ciąza jest dla mnie jeszcze trudniejsza, obiecywałam
    sobie nie zamartwiać sie na zapas, ale nie spodziewałam się tego
    cholernego NT 5.0, ospy..Wydaje mi się ze na trzecią ciąze sie nie
    zdecyduję.
  • nerwus_85 29.08.10, 10:29
    Ja w sumie tez musilabym sporo odczekac zeby planowac nastepna ciaze. Zawsze
    wyobrazalam sobie ten czas oczekiwania na dziecko jako przemyly intensywny i
    wyjatkowy. Prawda jest taka ze wiekszosc osatnich dni chcilabym zapomniec.
    Postanowilam zrobic sobie plan dzialania na nastepny tydzien zeby jakos go
    przetrwac. Dzisiaj rusze sie po buty bo moje zamszowe cudownie mi zamokly sad
  • bootylicious1985 30.08.10, 21:44
    dziewczyny zaglądnełam na to forum przypadkiem ale muszę sie do Was
    odezwać poi przeczytaniu wątku. po pierwsze ogromnie wierzę w to że
    Wasze maluszki to zdrowe bobasy i strasznie trzymam za Was kciuki!!
    modlę się za Was gorąco. ale muszę Wam napisać coś jeszcze. ja też
    ciążę wyobrażałam sobie jako pełen radości czas, snułam obrazy jak
    to będe chodzić z brzuszkiem po mieście i się pokazywać jak będę go
    głaskać i kompletować wyprawkę. niestety tak nie było. wszytsko szło
    fajnie aż do dnia kiedy z powodu ucisku na nerkę przez moją Alę
    dostałam kolki nerkowej, potem juz cały czas regularne skurcze, cały
    czas leżenie plackiem , ostatnie trzy tyg w szpitalu pod pompą i
    kroplówką- jak na smyczy. dostawałam szału.pamiętam jak wtedy mimo
    tego że starałam się myśleć pozytywnie ogromnie się stresowałam i
    mnóstwo płakałam czemu tak właśnie jest.czemu ja>? moje koleżanki
    biegają zadowolne z brzuchami a ja bezradna, zmęczona...nawet umyć
    się nie ma za bardzo jak. wszytsko na szczęści skończyło się dobrze
    ale cały ten czas kiedy prawie 2 mies czekałam kiedy urodzę (bo
    skurcze miałam non stop - regularne co 5-10 min ,co potwierdzało ktg
    też) był ogromnie wyniszczający psychicznie. pomagało mi już pod
    koniec tylko relanium...teraz wiem że stres na pewno nie był
    potrzebny mojej niuni która w brzuszku odczuwała to co ja. wiem że
    czasem nie da się powstrzymać łez ale to jak same się nastawicie to
    podstawa.bezustannie powtarzać sobie- jestem mamą, jestem
    odpowiedzialna za moją kruszynkę, dla niej muszę być dzilna i czasem
    na przekór uśmiechać się przez łzy. nie wierzyłam w to kiedyś ale
    stres naprawdę szkodzi dziecku. ja bardzo pragnęłam zostać
    mamą,szybko zaszłam w ciąże i wtedy pomyślałam sobie - zdycydowała
    się na dzidzie, już nie ma odwrotu, przyjmę mojego małego
    człowieczka takim jakim jest.wiem że moja historia to może pikuś zw
    porównaniu z Waszymi bo jest to napewno straszne jak czeka się na
    taki wynk ale wspieram was ogromnie.nie każda ma łatwo, nie
    jesteście same kiss
    przytulam Was mocno mocno mocno mocno! i pamiętam o Was w modlitwie.
    --
    Alicja, 35/36 hbd, 10/11/2009, 2670 gr., 52 cm. smile
  • brzuszeknatalia 30.08.10, 22:19
    Bootylicious1985
    dzięki za posta i opisanie swojej historii, dzieki że trzymasz za
    nas kciuki smile
    PS. mam córeczkę z 10/11 tyle ze rok starszą bo z 2008 roku smile
  • nerwus_85 31.08.10, 06:36
    Dziekuje wam slicznie za wszytkie posty. Wczoraj pierwszy dzien bylam w pracy.
    Nie nazwalabym tego dobrym dniem po prostu na chwile wrocilam do normalnosci.
    Ale i tak myslam o mojej Ali. Wieczorem plakalam bo znowu naszly mnie obawy co
    jesli... W paitek maja byc wyniki do piatku to ja chyba nie dotrwam bo zaczynam
    sie sypac zdrowotnie. Teraz musze wyjsc na okropny deszcz. Jest zimmno i ciemn
    na dworze. Wszsytko to sprawia ze jeszcze bardziej czuje sie fatalnie a w pracy
    nie wiadomo co zostane...
  • alonka7 31.08.10, 08:32
    Moje Kochane
    Trzymajcie sie. Mam co do Was dobre przeczucie!
  • lexi2004 31.08.10, 09:20
    Moje kochane czekam na dobre wieści. Ciągle zaglądam na wątek. Na pewno będzie
    dobrze i wasze dzieciaczki będą zdrowe. Ja też się troszkę obawiam bo przeszłam
    to co Wy, ale już niedługo Patryczek będzie z nami i udowodni nam , ze wysoka
    przezierność to tylko statystyka!. Uwierzcie, że będzie dobrze i nie denerwujcie
    się póki nie ma postawionej diagnozy. Trzymam za Was kciuki smile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/57cf3e09c2.png
  • nerwus_85 31.08.10, 18:20
    Witam Moi Drodzy
    W dniu dzisiejszym otrzymałam informacje, że badania po biopsji kosmówki z
    drugiej hodowli wyszły prawidłowo. Było to zaskoczenie bo wynik miał być koło
    piątku. Oczywiście ucieszyłam się że jest nadzieja że moja dziewczynka jest
    zdrowasmile Natomiast od razu poinformowano mnie że przy tak dużym NT=5 jest
    również duże prawdopodobieństwo, że pobrano do hodowli moje komórki zamiast
    mojej Alusi. Pierwsza hodowla nie wyszła więc pewności nie ma w przypadku
    dziewczynki. Od razu zaproponowano mi amniopunkcje na przyszły tydzień w celu
    potwierdzenia. Wiadomo, że wiąże się to z bólem fizycznym, ryzykiem poronienia i
    oczekiwaniem kolejnych minimum 3 tygodni. Niestety nie umiem w pełni się cieszyć
    tym wszystkim sad Dlatego bardzo proszę o odpowiedź na poniższe pytania. Na forum
    wypowiadam się od wielu dni i wiecie że przechodziłam i dalej przechodzę piekło.
    1. Czy ktoś miał taki przypadek? Jeżeli tak to proszę o opis jak wygląda to od
    strony prawnej tzn czy dostane jakiś papier potwierdzający że w drugiej hodowli
    wyszło OK?
    2. Jakie jest prawdopodobieństwo, że pobrali moje komórki?
    3. Czy u kogoś źle wyszła amniopunkcja mimo poprawnego wyniku biopsji w drugiej
    hodowli?
    4. W przypadku amniopunkcji możliwy jest FISH za oczywiście dopłatą. Jeżeli tak
    to dlaczego trzeba mimo otrzymania wyników po 3 dniach czekać do końca kultury
    czyli 3 tygodnie?
    5. Jakie dokładnie choroby wykrywa się z amnio?
    Błagam o jakiekolwiek wskazówki moi kochani. Bo teraz w moim sercu jest więcej
    nadziei ale wiem też że będę czekała przez kolejne 3- 4 tygodnie a sami wiecie,
    że to koszmar doliczając tyle dni które już czekałam na wynik biopsji kosmówki.
    Odezwijcie się jeśli cokolwiek wiecie. Daliście mi ogromnie wsparcie do tej pory
    za które nie wiem jak dziękować... ogromnie dziękuje i proszę o dalsze wsparcie
    WASZ NERWUS i ALA
  • pola.cocci 31.08.10, 18:32
    Ja tam niewiele ci pomoge, ale zastanawiam sie jak to jest mozliwe,
    zeby pobrali twoje komorki??? Skoro jest takie niebezpieczenstwo to
    po co w ogole robi sie to badanie, dlaczego nie od razu amnio? Jak
    dla mnie to niezwykle dziwne. Moze lepiej porozmawiaj z jakims
    specjalista, genetykiem...
    --
    http://www.forum-
signature.com/ticker_3sh15uaasxhiuz45.png
  • annajustyna 01.09.10, 09:18
    A po co w ogole to mierzenie przeziernosci karku? W Niemczech zalecane jest
    tylko, gdy zwykle USG wykazuje nieprawidlowosci, bo wiele zdrowych dzieci ma
    powyzej normy, a chore maja idealne weyniki...A w PL wszytskich wysylaja, bo
    kasa uncertain.
    --
    Gasofnia
  • ktkasik 31.08.10, 19:22
    Nerwus, będzie dobrze!
    Nie wiem jakie jest prawdopodobieństwo pobrania Twojego materiału, musiałabyś
    porozmawiać z lekarzem wykonującym badania lub genetykiem. U mnie było tak, że
    przy amnio wykupiliśmy FISH i w wyniku FISH była adnotacja, że istnieje ryzyko,
    że zbadano mój materiał. Ale ja i tak wiedziałam że jest ok, mimo, że nie
    określili jak duże jest to ryzyko, czułam że jest minimalne. Myślę, że Ty
    również dostaniesz wynik na piśmie ale z adnotacją o możliwości zbadania Twojego
    materiału. Najlepiej zadzwoń tam gdzie robiłaś badanie i spytaj. Co do wyników
    FISH, nie wiem dlaczego w Polsce nie uznaje się wyników za ostateczne. (chodzi o
    to, że w przypadku złych wyników, przed zgodą na ewentualną terminację ciąży
    wymagany jest wynik pełnego oznaczenia kariotypu). FISH i pełne oznaczenie
    kariotypu to dwie odrębne metody ale przewertowałam chyba cały wątek o
    przezierności karkowej na forum ginekologia (a wiesz jak jest długi) i nie
    przypominam sobie przypadku, żeby pełny wynik amniopunkcji był zły przy
    prawidłowym wyniku FISH. FISH wykrywa tylko najczęściej występujące trisomie
    (21, 18, 13) a amniopunkcja ok 200 różnych chorób genetycznych. Co do bólu -
    amniopunkcja nie boli, jest może nieprzyjemna ale naprawdę nie nazwałabym tego
    bólem. Mnie bolał brzuch już po jakieś 1,5 tyg. (miejsce wkłucia i powyżej) ale
    byłam chyba wyjątkiem bo nie spotkałam się z takim przypadkiem, dziewczyny
    zwykle czują się po amnio dobrze, pobolewanie czują najwyżej 1-2 dni. Wg
    lekarzy, w moim przypadku w miejscu wkłucia musiał się zrobić krwiak i stąd ból.
    Ale odrobina bólu to przecież nic - byle nasze maluszki były zdrowe!
    trzymaj się cieplutko i pogłaszcz Alę.
  • boni_m2 31.08.10, 19:22
    Witam ponownie, ja zostałam poinformowana przez lekarza, ze biopsję
    kosmówki można wykonać wcześniej (wczesna ciąża), niż amnio ale
    niesty istnieje prawdopodobieństwo pobrania kosmówki mojej i wynik
    nie jest wtedy prawdziwy. Przy amniopunkicji nie ma takiego
    niebezpieczeństwa. W poradni genetycznej poinformowano mnie o wadach
    jakie wykrywa amniounkcja i jest ich i , niestety wszystkich nie
    pamiętam. Na wyniku mam napisane prawidłowy kariotyp 46XX oraz
    wyniki nie wskazują na obecność wady cewy nerwowej. Trzymam kciuki i
    pozdrawiam.
  • bootylicious1985 31.08.10, 21:50
    nerwus kobito weź się kochana w garść - to przecież wspaniała
    widomość jaką Ci przekazano smile weż stań przed lustrem uśmiechnij się
    od ucha do ucha tak żeby Alusia poczuła i pogłaszcz brzuszek. nie
    dłub, nie doszukuj się złego. idź na amnio z przekonaniem że to
    tylko potwierdzenie dobrego wyniku. tak musi być i tak będzie. to
    dobry znak! ba! nie znak- to konkret! pomyśl tak strasznie się bałaś
    tego wynki, czekałaś a tu takie wspaniałe wiadomoścismile daj Al troche
    wytchnienia od stresu! smile
    oczywiśćie że musieli Cię poinformować o konieczności dodatkowego
    badania dla pewności bo to lekarze i wolą mieć już wszytsko czarno
    na białym żeby im nikt nic później nie zarzucał.
    pisz co u Ciebie regularnie i regularnie zmuszaj się do optymizmu!!
    Alicja tego potzrbujesmile
    p.s. moja córa to też Alicja, Alicje to silne kobity wink
    --
    Alicja, 35/36 hbd, 10/11/2009, 2670 gr., 52 cm. smile
  • mama-1983 31.08.10, 21:59
    Dziewczyny będzie dobrze... trzymam kciuki za Was i dzieciaczki ... dużo siły
    Wam życzę
    --
    Szymon 16.09.2002 Martyna 25.10.2008 smile


    "Prawda jest gorzkim lekarstwem. Kto nie łyka go dobrowolnie, temu grozi
    przymusowe karmienie."
  • annajustyna 01.09.10, 09:20
    Nerwusku, bedzie dobrze. Jestem wsciekla na polskich lekarzy, ze wysylaja
    wszystkie ciezarne jak leci na NT - ile bys sobie nerwowo zaoszczedzila!!!
    --
    Gasofnia
  • cytrynowa.lemoniada 01.09.10, 09:38
    Na co jestes wsciekła? Ze lekarze sprawdzają w czasie ciąży czy z dzieckiem jest
    wszystko ok? To w ogóle nie chodz do lekarza i rodz w domu. Nie pisz głupot,
    dziewczyno, bo im sie naprawde samopoczucie od tego nie poprawi.
    --

    http://www.brioko.pl/components/com_widgets/view.php?sid=3899
  • annajustyna 01.09.10, 09:48
    Badanie NT nie ma uzasadnienia medycznego. Jest udowodnione, ze zarowno za
    wysokie, jak i w normie nie oznacza de facto nic. To tylko statystyka. W
    Niemczech robi sie to badanie tylko prywatnie, jako "gadzet". Poza tym nawet jak
    wykaze wady, to nie mozna nic zrobic (chyba ze ktos rozwaza aborcje).
    Poczytaj na temat tego badanie, takze zdrodla obcojezyczne, a sama sie
    przekonasz, ze jest ono naprawde zbedne.
    --
    Gasofnia
  • tommama 01.09.10, 10:54
    mnie nikt nie wysyłał, ale czytając ten wątek stwierdzam, że może to
    i lepiej, bo mogło mi to zaoszczędzić niepotrzebnych nerwówsmile
  • annajustyna 01.09.10, 11:24
    Wlasnie o to chodzi!!! Aczkolwiek rozumiem, ze dziewczyny czuja sie pewniej,
    majac chocby i te 70% gwarancji, ze z dzidziusiem wszystko ok. Tylko jak sobie
    pomysle, co przezyla Nerwus i Natalia (a mam wielka nadzieje, ze niepotrzebnie,
    bo dzidzie sa zdrowe jak rydz), to brr!
    --
    Gasofnia
  • brzuszeknatalia 01.09.10, 13:12
    Nerwusku posłuchaj Botylicious1985! Mądrze pisze. Myslę dokładnie
    tak jak ona smile
    To bardzo dobra wiadomość, będziesz mieć zrdowa córeczkę smile
  • alonka7 01.09.10, 09:44
    pomiar NT i badanie krwi to standard, nie tylko w PL. Wynik mowi o statystyce a
    nie o wystepowaniu choroby.
    annajustyna: a Ty nie mialas usg/NT/badania krwi na ryzyko wad?

    Nerwus: przeciez wynik (pozytywny!) juz jest - teraz amnio to bedzie tylko
    kropka nad i. Tak o tym trzeba myslec!!!
  • annajustyna 01.09.10, 09:52
    Nie mialam, w Niemczech jest to zalecane tylko, gdy zwykle USG wskazywaloby na
    wady. A badanie krwi to juz w ogole bzdura: przy wyniku 1:4 moze byc dziecko
    zdrowe, a przy 1:20.000 chore.
    USG mialam, ale bez mierzenia NT, ktore jest niemiarodajne. Zreszta nawet gdyby
    na 100% wskazywalo na wade, to co z ta wiedza mozna by zrobic? Nic, no chyba ze
    ktos chcialby zakonczyc ciaze. USG w 20. tygodniu to co innego - mozna by sie
    przygotowac na ewentualne leczenie etc.
    --
    Gasofnia
  • cytrynowa.lemoniada 01.09.10, 10:01
    Jest to podstawowe przesiewowe badanie genetyczne w ciaży - oczywiscie że sam
    wynik nie mówi ani że dziecko jest chore ani na co tylko mowi ze
    prawdopodobienstwo choroby jest iles razy wieksze niz przy prawidlowym nt - co z
    ta wiedza zrobi matka to juz jej sprawa - ma wybor albo robi amniopunkcie i przy
    potwierdzeniu wady usuwa ciaze (ma do tego prawo rowniez w Polsce) albo rodzi
    dziecko albo w ogole nie robi dalszych badan i czeka co czas pokaze.
    --

    http://www.brioko.pl/components/com_widgets/view.php?sid=3899
  • alonka7 01.09.10, 10:12
    annajustyna: to niezupelnie loteria bo czulosc testu (statystycznego) wynosi 90
    procent Tzn, ze 90 procent problemow (czytaj okreslonych wad genetycznych) mozna
    nim wykryc (podwyzszony wynik ryzyka). Zostaje 10%, w ktorym ryzyko jest
    okreslone jako niskie a dziecko jest chore.
    Oczywiscie z drugiej strony ten test przynosi duzo falszywych wynikow
    pozytywnych (podwyzszone ryzyko) podczas gdy dziecko jest zdrowe. Jesto to
    przypadek Nerwusa. Dlatego test stosuje sie jako okreslenie czy jest wskazanie
    do amnio.
  • annajustyna 01.09.10, 10:17
    Nie 90, a 70% maksymalnie. Ja postanowilam 200 €, ktore musialabym przeznaczyc
    na to badanie, wplacic na dzieci, ktore faktycznie potrzebuja pomocy. USG w 20
    tyg. bedzie dla mnie dopiero miarodajne, przede wszystkim dlatego, ze wady na
    nim wykrywane mozna leczyc (chore serduszko, kregoslup etc.).
    A co do badania NT, to przypuszczam, ze moja wiedza jest nie mniejsza niz Twoja
    (2 tygodnie na jego temat czytalam), wiec nie musisz podawac mi definicji tongue_out.
    --
    Gasofnia
  • annajustyna 01.09.10, 10:14
    Podstawowe w PL, bo to kasa.
    --
    Gasofnia
  • alonka7 01.09.10, 10:25
    podstawowe w BE i zwracane przez kase chorych.
  • annajustyna 01.09.10, 10:39
    No to jak bede w BE, to zrobie wink.
    --
    Gasofnia
  • cytrynowa.lemoniada 01.09.10, 12:12
    To trzeba było tak od razu - że chodzi o wydanie tych 200 EUR (szczerze mówiąc
    dziwnie dużo - skoro w Polsce można sobie zrobić usg z pomiarem NT w standardzie
    za jakies 30 EUR) a nie o to, że badanie to lipa..
    --

    http://www.brioko.pl/components/com_widgets/view.php?sid=3899
  • annajustyna 01.09.10, 12:26
    Pisalam juz powyzej, ze 200 € i tak wydalam na cele charytatywne. A moja
    wypowiedz o BE byla zartobliwa. Gdyby przy zwyklym USG lekarz mi powiedzial przy
    okazji, ile to NT wynosi, to przeciez bym sie rekoma i nogami nie bronila i uszu
    nie zatkala. Ale specjalnie robic termin, do tego obowiazkowo z badaniem krwi,
    to ja dziekuje.
    --
    Gasofnia
  • yoku 01.09.10, 16:32
    A czy USG w 12-14 t.c. jest tam gdzie jesteś zalecane? W PL jest zalecane a
    dodatkowo mierzą NT i szukają kości nosowej, za co się dodatkowo nie płaci, bo
    co to za problem dla ultrasonografisty poświecić 2 min. żeby tego dodatkowo
    poszukać i zmierzyć? Z tego co wiem, większość krajów europejskich ma w
    standardzie co najmniej 3 refundowane badania USG i jedno z nich przypada
    właśnie na koniec 1. trymestru, kiedy można to określić, a w części krajów można
    dodatkowo chodzić za darmo na "fun echo", które mówi tylko o tym, że dziecku
    bije serce.

    Nie rozumiem zatem argumentu "kasowego" bo przecież zarówno USG jak i amnio są
    refundowane. Ponadto uważam, że po to medycyna ewoluuje żeby korzystać z jej
    zdobyczy i lepiej wiedzieć i być przygotowanym na to co się wydarzy, niż żyć w
    błogostanie, a potem martwić się jak już jest za późno na cokolwiek.
  • annajustyna 01.09.10, 16:38
    Jest i to na bardzo dobrym sprzecie. Ale NT jest robione na jeszcze lepszym w
    specjalistycznych gabinetach. Zalecane jest tylko wtedy, gdy na zwyklym USG w
    11.-13. tygodniu byloby cos nie tak.
    A pomiar NT Cie na nic nie przygotowuje - to badanie niemiarodajne. Chcesz miec
    pewnosc - idziesz na amniopunkcje.
    --
    Gasofnia
  • yoku 01.09.10, 16:51
    W takim razie ja mam zwykłe usg również robione na bardzo dobrym sprzęcie bo
    można na nim wszystko zmierzyć oprócz wykonania USG 3 lub 4D... Być może pomiar
    NT to w jakimś sensie badanie niemiarodajne, ale tu trzeba brać pod uwagę szereg
    czynników wpływających na jego miarodajność od błędów w pomiarze z winy
    wykonującego badanie poprzez podwyższone NT w wyniku abberacji, które choć w
    wynikach amnio również nie dają o sobie znać i kobieta rodzi pozornie zdrowe
    dziecko po czym okazuje się, że ma wadę serca lub inne mniejsze wady genetyczne.
    Medal ma dwie strony. Nie można refundować każdej amniopunkcji bo budżet nie
    jest z gumy i nie można każdej kobiety obciążać opłatą za badania prenatalne bo
    jedne są bardziej obciążone od innych, a pierwszym sygnałem tego
    "niebezpieczeństwa" jest często (nie zawsze) właśnie podwyższone NT więc moim
    zdaniem suma summarum to badanie ma głęboki sens.
  • alonka7 01.09.10, 12:40
    Annajustyna: przez czulosc testu pappa rozumiem kombinacje wszystkich jego
    skladnikow tzn. wiek, usg/NT oraz badanie krwi i kalkulacje ryzyka na ich
    podstawie. Fakt, ze samo NT daje czulosc pewnie ok. 70%.
  • annajustyna 01.09.10, 12:53
    Wlasnie i juz z tego tytulu, ze jestesmy np. po trzydziestce test PAPP-a moze
    wyjsc nie najciekawiej...
    --
    Gasofnia
  • mama-008 01.09.10, 15:21
    1) masz rację: robienie NT nic nie daje - jednej wyjdzie bbb złe,
    wyslą ja na stresująca amnio potem czekanie i płacz a na koniec
    zdrowe dziecko, tej co zrobią na super sprzecie wyjdzie NT w normie
    a i tak ur dziecko z wadą = wiec tu sie zgadzam = to nic nie daje,
    tak samo jak test pappa - jak juz robic to od razu zbierac kase i
    isc na amnio jak chce sie wiedziec na czym sie stoi i ew podjąc
    jakies"kroki" po wyniku amnio.

    2) skoro nie robic NT to po co chodzic w ogole do lekarza przez te 9
    mies = polozyc sie pod drzewem i urodzic = po co lekarze leki
    witaminy badania krwi itp?

    3) Ty masz takie podejscie jakie masz - nie ma dla Ciebie znaczenia
    jakie Twoje dziecko ma NT - bo Ty i tak urodzisz mimo wszystko, i
    jest Ci obojętne czy urodzisz dziecko zdrowe czy z zespołem
    Downa?????????? jakos mi trudno w to uwierzyć.
    tylko ciekawa jestem jak Twoje podejscie do badan prenatalnych
    zmnieniłby się gdybyś naprawde została mamą dziecka upośledzonego...

    pozdrawiam
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • annajustyna 01.09.10, 15:33
    2) i 3) - mieszasz pojecia. Nie jest mi obojetne, ale nie mamy na pewne sprawy
    wplywu. Badania mam zrobione wszystkie konieczne, rewelacyjne USG w 12. tygodniu
    etc, dieta optymalna. Nie zapominajmy, ze dziecko z ZD (a wiesz to najlepiej z
    nas wszystkich) to tez pelnowartosciowy czlowiek, ktory widac w jakims celu mial
    sie urodzic. Nie nam o tym decydowac, choc wada ta u dziecka to wielka tragedia
    wlasnie ze wzgledu na przekreslone szanse zawodowe i spoleczne tego dziecka. Ale
    w koncu nie bawmy sie w jakosc zycia.

    --
    Gasofnia
  • annajustyna 01.09.10, 15:34
    I co ma moje podejscie do badan prenatalnych - przeciez co innego badania
    miarodajne, a co innego badania, ktore sama podsumowalas w punkcie 1). uncertain
    --
    Gasofnia
  • mama-008 01.09.10, 15:45
    Nie zapominajmy, ze dziecko z ZD (a wiesz to najlepiej z
    > nas wszystkich) to tez pelnowartosciowy czlowiek, ktory widac w
    jakims celu mia
    > l
    > sie urodzic.

    napisze bardzo dobitnie własnie z mojej perspektywy: jesli w drugiej
    ciązy okaze się ze noszę w brzuchu dziecko z zD - usunę.

    kocham niezmiernie swoje dziecko i dziekuje Bogu ze jest zdrowy, ze
    nie sprawia kłopotów (poki co).
    wiec jesli bede miala taki wybór - dokonam go.
    (znam takie mamy co adoptują celowo dzieci z zD, co decyduja sie na
    urodzenie mimo zD - podziwiam wielce takie osoby...)
    i jeszcze jedno: ciesze sie bardzo ze podczas swojej ciazy nie
    wiedzialam ze moj synek bedzie mial zD - bo pewnie bym usuneła ciaze
    a tak to mam GO teraz i nie oddałabym nikomu i nigdy! Mimo ze czeka
    mnie zycie pełne niewiadomych i ciezkiej pracy.
    podziwiam takie osoby jak Ty ktore zdecyduja sie na urodzenie mimo
    wszystko ale trzeba miec pełna swiadomosci podejmowanych decyzji bo
    potem nie ma odwrotu...

    zycze naszym autorkom watków o NT aby okazało sie ze ich dzieci sa
    zdrowe i ze maja prawidłowe kariotypy - ale tez trzeba sie liczyc z
    tym ze moga one nie byc prawidłowe - ja ze swojej storny napisze
    tylko tyle - jestem szczesliwa ze mam moje dziecko takie jekie ono
    jest jakie dostałam od Boga - bo po cos mi Go dałwink

    --
    Niunio ma już 2 latka
  • annajustyna 01.09.10, 15:50
    Hmm, co to znaczy wole nie wiedziec? Bez amnio tak naprawde nie ma nigdy
    pewnosci, a dotyczy ona tylko albo az trzech trysomii, a ze istnieja jeszcze
    inne wady, to chyba kazda z nas wie. Ba, przy porodzie moze dojsc do tragedii i
    zdrowe dziecko w jego wyniki moze zostac kaleka. Tak rozumujac, to nie
    powinnysmy sie w ogole na dziecko decydowac sad.
    --
    Gasofnia
  • mama-008 01.09.10, 16:01
    wiesz, lepiej siedziec w domu niz wyjsc na zewnatrz bo mozna cegłą
    dostac w głowe albo potknąć się i walnąć głowa o krawężnik.

    my nie rodzimy szczeniaczków które potem idą do ludzi ale dzieci
    które bedą przy nas (w przenosni ale i dosłownie) na całe życie i
    trzeba z pełną swiadomoscią do tego podejsc wiec wg mnie robienie
    badan (nie wliczajac amnio) to zbędna procedura - jesli chcemy
    wykluczyc wady to tylko amnio po to by miec wybór, ale jak pisałas -
    przy porodzie moze dojsc do tragedii, do wodogłowia itp.

    ale skonczmy ten smutny watek, po co dołowac dziewczyny...
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • annajustyna 01.09.10, 16:07
    Pewnie, skonczmy, skupmy sie na pozytywach. A Tobie zycze zdrowego kolejnego
    dziecka (jesli sie na nie zdecydujesz) i duzo zdrowka dla synka. I oczywiscie
    wiele, wiele sil dla Ciebie i Twojego meza. Pozdrawiam serdecznie!
    --
    Gasofnia
  • mama-008 01.09.10, 16:12
    dziekuje i na wzajem - oby ciaz była miła i spokojna i bobas zdrów -
    wiem (z innego forum)ze długo na Niego czekałas! zatem wszystkiego
    dobrego!
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • borntobewild 01.09.10, 16:22
    Trochę się rozpędziłaś. Amnio nie dotyczy tylko trzech trisomii. Wykrywa także
    inne aberracje chromosomowe.
  • annajustyna 01.09.10, 16:39
    Ok, ale to i tak nie wszystkie mozliwe wady, prawda? Np. gdyby dziecko mialo byc
    niewidome badz gluche etc., to dowiemy sie i tak dopiero po porodzie.
    --
    Gasofnia
  • mama-008 02.09.10, 09:28
    między upośledzonym umysłowo dzieckiem a niewidomym czy głuchym jest
    wielka różnica.
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • julia56 02.09.10, 10:16
    mama-008 napisała:

    > między upośledzonym umysłowo dzieckiem a niewidomym czy głuchym jest
    > wielka różnica.


    Też tak uważam.
    ------------------------------
    Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
  • annajustyna 02.09.10, 11:27
    Nikt nie twierdzi, ze jest inaczej, ale jest to takze neiszczescie, ktorego
    kazda mama chcialaby uniknac.
    --
    Gasofnia
  • brzuszeknatalia 01.09.10, 13:17
    A ja ciągle czekam na wynik..ale humorek mi się poprawił po dobrym
    wyniku nerwuska smile nawet ta deszczowa pogoda mi nie przeszkadza smile
    mimo ze przemokłam do bielizny jak szłam ze starszakiem do żłobka bo
    mi parasolke połamało.
    Miłego popołudnia Dziewczyny.
  • annajustyna 01.09.10, 13:22
    Bedzie dobrze! kiss
    --
    Gasofnia
  • nerwus_85 01.09.10, 13:51
    Moje kochane. Ja siedzę w pracy, ale nie mogła się powstrzymać żeby do Was nie
    zajrzeć. Oczywiscie ciesze sie ze wynik wyszedl ok z tej biopsji ale jest spore
    prawdopodobieństwo ze to sa moje komorki i akie przypadki sie juz zdazaly sad
    wiec czeka mnie amnio plus koszmar czekania przez kolejen 3-4 tygodnie.
    natomiast obiecuje w tym czasie troszke wyluzowac i nie stresowac Alusi.
    Pozdrawiam i rposze piszcie dalej bo z kazdego postu cos sie dowiaduje i ucze Buziak
  • brzuszeknatalia 02.09.10, 10:30
    Moje Drogie! Znam wynik amnio.
    Co prawda jeszcze nieoficjalny, bo moja Pani ginekolog dowiedziałą się telefonicznie i tak musimy poczekać na
    wynik w wersji papierowej który przyjdzie pocztą, ale dobre i to..nasz dzidziuś nie jest obciążony wadą
    genetyczną UFF, kamień z sera.
    HUUUUURAAAA!!!!!
    A ja juz szukałam w necie instytucji które w razie potrzeby pomoga mi w wychowywaniu chorego dziecka, szukałam
    mam, które moga podzielic się doswiadczeniem..niepotrzebnie
    Teraz tylko echo serduszka i USG , które mam nadzieje wykluczy mozliwe powikłania po ospie i bedzie OK. Mam
    zamiar cieszyc się ciąza Licze na to ze spadnie mi cisnienie, skurcze ustąpią (moja ginka jest przekonana ze to
    wzystko wina stresu, a teraz stresowac się nie mam czym).
    Z tego wszystkiego (poryczałam się pani doktor do słuchawki) nawet nie spytałam czy potwierdziła się płeć
    dziecka..z resztą wszystko jedno czy będzie Adasiowa czy Adaś
    Dziewczyny baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzoooooooooo Wam dziękuję za wsparcie przez ten miesiąc
    oczekiwania na wynik. Jesteście kochane !
  • sol_i3 02.09.10, 10:37
    Witaj
    Czytałam Twój wątek od początku choć nie pisałam, ale mocno trzymałam kciuki.
    Tak bardzo się cieszę że z dzidziusiem wszystko ok smile
    SUPER big_grin
    Pozdrawiam

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xrotrjjg8hppyhzv.png
  • ktkasik 02.09.10, 10:54
    Wspaniała wiadomość! Bardzo się cieszę! Tyle pozytywnej energii wysyłanej w
    waszym kierunku nie mogło pójść na marne smile
    Dbajcie o siebie!
    Kiedy połówkowe?
    pozdrawiam
  • malutka552.2 02.09.10, 11:00
    Czytałam wasz watek teraz nadszedł moment żeby się ujawnić GRATULACJE strasznie
    się cieszę.
    Teraz czekamy na wynik amnio NErwuska i trzymamy kciuki.
  • koko.100 02.09.10, 10:59
    Superow wiadomość, z całego serca gratuluje, i życze wszystkim , równiez sobie zdrowej dzidzismile
    Pozdrawiam
  • majka-1980 02.09.10, 11:16
    Cudowna wiadomosc! To teraz kochana zakupki polecam w nagrode, ze taka dzielna
    byłassmile
    Az mi sie humor tez poprawil, bede miala dobry dziensmile sciskam mocno!
  • annajustyna 02.09.10, 11:29
    No, ani przez moment nie watpilam, ze tak bedzie. Duzo zdrowka! kiss
    --
    Gasofnia
  • mama-008 02.09.10, 12:23
    bardzo gratuluje!

    a tak apropos - jak to jest że kobitki z NT w normie rodzą dzieci z wadami a te z wysokim NT testem pappa złym
    maja zdrowe?

    bo jeszcze na tym forum nie spotkałam sie z sytuacja na odwrót: ze NT wysokie i rodzi sie rzeczywiscie z wadą -
    same cuda przy wysokim NT obserwuje tutaj i pytanie mam: czy chodzicie do takich konowałów co to nie potrafią
    pomiarów robic?wink

    nie mniej ciesze sie bardzo i zycze Wam samych zdrowych bobasówwink
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • kameleon_f1 02.09.10, 13:16
    SUPER! MY TEŻ SIĘ CIESZYMY kiss
    --
    http://lmtf.lilypie.com/pYiZp2.png
  • decylia 02.09.10, 13:45
    Gratulacje!
  • pola.cocci 02.09.10, 18:04
    Wspaniale wiesci!!! Wiedzialam, ze bedzie dobrze, b. sie ciesze.
    Spokojnej koncowki ciazy zycze.
    --

    http://www.forum-signature.com/ticker_3sh15uaasxhiuz45.png
  • nerwus_85 02.09.10, 19:24
    Witam
    Jestem szczesliwa moja kochana ze Twoja historia skonczyla sie happy endem co
    juz dzisiaj Ci z kilka razy mowilam smile. Ja czekam na amnio a potem kolejne 3
    tygodnie na
    wynik sad
  • mrowka75 04.09.10, 10:16
    Wspaniałe wieści. Teraz sę odpręż i w końcu zacznij cieszyć ciążą. No i kupuj ubranka. I nie tylko
    ubranka. Wbrew "dobrym radom" doradców.
    --
    Rafał
    Ula
    Tosia
  • alonka7 02.09.10, 15:38
    Brzuszeknatalii; to niech teraz Brzuszek juz spokojnie rosnie!!!!!

    Annajustyna: nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze procedura pomiaru NT i
    testu pappa nie ma uzasdanienia medycznego.
    Mysle, ze skoro jest rekomendowane przez profesjonalne organizacje lekarzy w
    roznych krajach to jednak musi byc medycznie udokumentowana. Spojrz tu:
    www.acog.org/from_home/publications/press_releases/nr01-02-07-1.cfm
  • nerwus_85 02.09.10, 19:17
    Witam
    Jestem szczesliwa moja kochana ze Twoja historia skonczyla sie happy endem co
    juz dzisiaj Ci z kilka razy mowilam smile. Ja czekam na amnio a potem kolejne 3 na
    wynik sad
  • bootylicious1985 02.09.10, 21:23
    ogromnie się cieszęsmile super wieścismile
    nerwus a Ty miała bardziej optymistką ! amnio to tylko poywierdzenie Twojego dobrego wyniku
    biopsjismile
    --
    Alicja, 35/36 hbd, 10/11/2009, 2670 gr., 52 cm. smile
  • kasia_072 03.09.10, 17:54
    nerwus_85 ,brzuszeknatalia CUDOWNE WIADOMOSCI GRATULUJE!!!! sledzilam ten watek
    i bardzo trzymalam kciuki zeby wasze malenstwa byly zdrowe,i wierzylam ze tak wlasnie
    bedzie.Sama jestem pelna obaw o moje malenstwo za tydzien mam usg i ze wzgledu na wiek mam
    zalecenie by zrobic amnio,wiec bardzo dobrze wiem co przezylyscie.Przedemna tydziien niepokoju i
    niepewnosci co pokaze usg i wtedy podejme decyzje czy zrobie amnio,lekarz mnie uspakaja ze
    mam sie nie martwic,dwie ciaze mam za soba dwoje dzieci zdrowych,chociaz wiadomo ze to niema
    nic do rzeczy i niepokoj jest ogromny.A usg po waszym przykladzie widze jak potrafi wzburzyc
    niepokoj,ja bede rodzic w stanach,lekarz skierowal mnie na usg do bardzo dobrego specjalisty ktory
    ma rewelacyjny sprzet wiec mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.
    Pozdrawiam serdecznie i zycze wam jak i innym przyszlym mamom powodzenia i duzo spokoju na
    reszte ciazysmile
  • tetetka.81 03.09.10, 18:57
    Super wynik... Gratulacje!
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/17u9j44j6xgep3mn.png[/im
    g][/url]
  • nerwus_85 03.09.10, 19:28
    Witam
    wlasnie skonczylam moj pierwszy tydzien w pracy po l4, tydzien intensywnej pracy
    i o dziwo dostlam podwyzke mimo ze jestem ciezarowka. Niestety w przyszlym
    tygodniu znowu musze wziasc l4 po wtorkowym amnio. Samej amnio sie nie boje tyle
    tego co zobacze na usg. Oby bylo dobrze boje sie strasznie ale staram sie nie
    denerwowac jak obiecalam. Znacie dobry sposob na zgage w ciazy poza mlekiem i
    migdalami bo juz wytrzymac nie mogesad Pozdrawiam i zycze wam slonecznego,
    spokojnego weekndu
  • bootylicious1985 03.09.10, 21:40
    tak trzymać smile nie denrewować się wink a na zgagę możesz spokojnie bez strachu brać Rennie. mi
    żadne mleko nie pomagało. rennie można w ciąży, nawet na ulotce pisze smile
    --
    Alicja, 35/36 hbd, 10/11/2009, 2670 gr., 52 cm. smile
  • nerwus_85 04.09.10, 08:11
    Witam
    Cala noc snily mi sie koszmary odnosnie amnio sad do tego dziwnie kluje mnie
    brzuszek nie wiem teraz czy to jest pecherz czy to cos innego sad powiem wam
    szczerze ze trach wraca przed poronieniem po zabiegu, bolem czekaniem. Tyle plus
    ze staram sie wierzyc w wyniki biopsji. dzisiaj jade po rennie bo oszaleje przez
    zgage nie mam apetytu smile
  • tebacha 04.09.10, 11:58
    Nerwus, a musisz robić amniopunkcję? Miałam skierowanie, podejrzenie ZD, ale ze względu na
    ryzyko poronienia nie poszłam.
    Może do końca nie znam Twojej sytuacji - w czym amnio pomoże?
  • nerwus_85 04.09.10, 13:19
    Witam
    Przy tak duzym nt 5 amnio jest wrecz wskazana zeby moc wykluczyc choroby
    genetyczne. Niestety wynik z biopsji bez pierwszj hodowli nie daje zadnej
    pewnosci w przypadku dziewczynki. Po prostu moga to byc moje komorki. Ja ide
    lezec mam ziwne klocia brzuszka. wzelam nospe.
  • tebacha 04.09.10, 13:33
    Ale czy poza wykluczeniem coś więcej ten wynik daje czy tylko wiedzę. Czy to pomaga dziecku
    (tak jak przy wadzie serca mozna czasem od razu działać) czy niczego nie zmienia. Bo tak jak pisałaś
    wyżej, teraz córeczka najwazniejszasmile
    (u mnie było nt 3,5)
  • nerwus_85 04.09.10, 15:25
    Amniopunkcja wyklucza choroby genetyczne. Daje nam wiedze o nich, mozliwosc
    leczenia jest niemozliwa w przypadku ciezkich wad typu trisomi. NAtomiast jesli
    wyjdzie dobry wynik dostaje sie skierowanie na echo serca dziecka i wtedy bada
    sie czy z serduszkiem jest ok czesc wad mozna leczyc, rodzice maja wiedze ze
    musza np. rodzic w szpitlach ktore sa w stanie zapewnic odpowiedni oddzial
    kardio. Tak przynajmniej mi to wytlumaczono. Dzsiiaj naprawde zle sie czuje nie
    tylko psychicznie
  • tebacha 04.09.10, 15:40
    No więc właśńie innymi słowy, amniopunkcja daje tylko wiedzę te 4 m-ce wcześniej, ale dziecku nie
    pomaga, a może zaszkodzić. Dlatego bym jej nie robiła (i nie robiłam). Przecież sama się niepokoisz,
    że po amnio coś będzie nie tak. Więc jesli badanie nie jest konieczne to po co? Przepraszam, po
    prostu nie rozumiem. Ja bym sobie badanie, po którym mogę umrzeć nie zrobiła, zwłaszcza, jeśli za
    niedługi czas wszystko się wyjaśni.

    Na echo serca dostaniesz skierowanie, jesli na zwykłym usg lekarz zobaczy coś niepokojącegosmile



  • jeza_bell 04.09.10, 15:57
    tebacha napisała:

    > amniopunkcja daje tylko wiedzę te 4 m-ce wcześnie
    > j, ale dziecku nie
    > pomaga, a może zaszkodzić.

    Większość kobiet woli przez te 4 miesiące żyć w świadomości co będzie ich czekało po porodzie i wybrać szpital w którym dziecko będzie miało większe szanse na zdrowe i bezpieczne przyjście na świat, jeżeli okaże się wcześniej, że mogą być problemy.
    Inną sprawą jest ta, że w razie poważnej wady kobieta może zdecydować o tym co zrobi z wiadomościami- to też nie jest bez znaczenia
    .
    > Ja bym sobie badanie, po którym mogę umrzeć nie zrobiła

    Każde inwazyjne badanie obarczone jest ryzykiem- stomatologiczne też.


  • tebacha 04.09.10, 16:08
    eeee, napisaliby o tym przed wejściem do gabinetu, bo musiałabym podpisać, że o tym wiemsmile

  • hania2005 04.09.10, 13:35
    U nas NT wyszło 2,5, potem u dr Roszkowskiego 2,9, brak kości nosowej, złe przepływy (nie
    pamietam juz o co tu chodzi), test pappa 1:135.....amniopunkcja i dłuuuuuuugie czekanie..Po 4
    tygodniach telefonicznie usłyszałam, że jest OK. Radości nie bylo końca - zdrowy synek. Dziś ma 18
    miesięcy, jest przecudny, wygląda jak dziewczynkasmileJest wyjątkowy, inny, bardzo zwraca uwagę na
    siebie - to taki nasz aniołek, cud. Jest zdrowy, a byłam pewna że ma ZD i nawet juz nie chce
    pamietac o czym wtedy myślałam...
    Trzymajcie sie dziewczyny. Będzie dobrze.
  • annie_laurie_starr 04.09.10, 17:09
    Bardzo sie ciesze, ze wyniki sa swietnie. Faktycznie czas zaczac sie cieszyc ta
    ciaza!!! Wszystkiego dobrego.
  • nerwus_85 04.09.10, 17:30
    postanowione jest ze na amnio ide na 100% zeby wiedziec i byc przygotowana.
    Zabieg pewnie nie ejst przyjemny (biopsja nie byla) ale przynajmniej za 4
    tygodnie cos juz bede wiedziec. To jak przezylam ostatniei tygodnie to koszmar
    ktorego nigdy nie zapomne. od 10 sierpnia swiat zawalil nam sie na glowe. Zycie
    w ciaglym niepokoju jest koszmarne. Ciaza nie cieszy. Dzisiaj caly czas leze bo
    boli mnie ten brzuszek , mam te klocia plus infekcja jakas sie przyplatala sad
    Powoli zaczynam sie znowu zalamywac.
  • nerwus_85 06.09.10, 17:50
    Witam
    Jutro amnio strasznie sie denerwuje trzymajcie kciuki. Kiedy ten koszmar sie skonczy?
  • nerwus_85 06.09.10, 18:04
    Mam nadzieje ze jescze tu zagladacie i nie pisze sama do siebie sad
  • zebra12 06.09.10, 18:58
    Zaglądamy smile Trzymamy kciukasy!
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • ktkasik 06.09.10, 19:56
    Zaglądamy smile Za to Ty rzadziej tu zaglądaj a zamiast tego zrób sobie i małej jakąś przyjemność - dobra kolacja, jakaś komedia romantyczna. A jutro nie denerwuj się, kciuki będą sine wink
  • kasia_072 06.09.10, 20:35
    rowniez trzymam bardzo mocno kciuki ,nie denerwuj sie juz, odprez sie wszystko bedzie dobrze.Daj znac po wszystkim,ja bede miec robione usg w srode jesli cos bedzie budzilo watpliwosci lekarza to bede miec od razu amnio,tez strasznie sie boje takze wiem dobrze ze nie jest latwo sie nie martwic.Sciskam cie mocno i trzymaj sie
  • brzuszeknatalia 06.09.10, 20:59
    Nerwusie Ty jeden smile nie denerwuj sie tak bardzo. Tyle razy rozmawiałayśmy o tym ze nie ma się czego bać. Amnio jest prawie niebolesna (ja byłam mile zaskoczona, ze mimo braku znieczulenia boli tak jak zwykły zastrzyk), na USG zobaczysz swoją coreczkę, tego też się nie boj, a wynik amnio będzie potwierdzeniem wyniku biopsji. Jeśli będziesz się kiepsko czuć po amniopunkcji łykaj nospę i paracetamol. Ja miałam plamienia i niewielki wyciek wód ale to bardzo rzadko się zdaza, więc pewnie u Ciebie nie bedzie takich skutków ubocznych. I koniecznie wymysl sobie cos do roboty, bo nie mozesz siedzieć w domu bezczynnie i sie po prostu zamartwiać..to najgorsze co mozna zrobić. Wtedy najgorsze i najgłupsze rzeczy przychodzą do łepetyny..i czas dłuzy sie niemiłosiernie.
    Trzymam za Ciebie kciuki smile ja Natalka, Adasiowa i my wszystkie z tego wątku.
    Będzie dobrze Słoneczko, uwierz w to!!!!
  • nerwus_85 07.09.10, 15:53
    jestem juz po, sam amnio ok ale pojawil sie kolejny problem w postaci ubytku w zastawce w sercu malej. mam juz dosc kazde usg to tragedia. Czy ktos mial taki przypadek i zastawka sie zrosla? placze a tu dzsiiaj nasza rocznica slubu
  • nerwus_85 07.09.10, 15:58
    mialo pisac ubytek w przegrodzie serca sad ktos maial taki przypadek prosze o jakies informacje. jestem juz taa wymeczona
  • ktkasik 07.09.10, 21:42
    Nerwusku, niestety moja wiedza o tej wadzie jest niewielka ale wiem, że ubytek w przegrodzie międzykomorowej to najczęściej występująca wada serca u noworodków oraz, że małe ubytki często same się zamykają a duże leczy się operacyjnie. Czy lekarz powiedział coś więcej o Twoim przypadku? Być może dowiesz się więcej na badaniu echokardiograficznym Ali - wiesz już kiedy będziesz je robić? Pozytywem będzie to, że nawet jeśli ubytek nie zniknie do porodu to lekarze będą na to przygotowani i będziesz mogła urodzić w miejscu, gdzie specjaliści od razu otoczą Alę odpowiednią opieką. A jak wyszły na usg pozostałe parametry? Co mówił lekarz?
  • nerwus_85 08.09.10, 09:29
    hej
    pozostale parametry to BPD 34, Hc 120, AC 108, FL 18, niestety lekarz nie skomentowal ich sad bo usg przy amnio jest takie pobiezne z reszta bylma w szoku iglowym. wiem ze ta wada serca towarzyszy rowniez dzieciom z ZD. Wyniki amnio za 3 tygodnie, bez was nie przetrwam tego sama. Piszcie co was.
  • nerwus_85 08.09.10, 09:33
    aha powinnam dopisac ze to 15 tydzien 5 dzien ciazy smile
  • mama-008 08.09.10, 09:55
    u mojego dziecka podczas wszelkich usg nigdy nic nie wyszło ze z sercem cos nie tak, a po ur zdiagnozowano niedomknięty kanał Botalla (nie wiem czy to nie to samo co ubytek jaki ma Twoja Ala?) wiem ze dzieciom taki ubytek powinien zamknac sie samoistnie do 2 tyg zycia (mam na mysli oczywiscie noworodki) ale u mojego sie nie domknął i mial zabieg w CZD - to jedna z wad serca u dzieci z ZD ale NIE MUSI to oznaczac ze i Ala ma zD tylko dlatego ze ma taka wadę serducha. znam pare maluszków zdrowych genetycznie co tez miały takie ubytki - wiec jak widzisz - mój z zD i usg były okej jak i NT, a Twoja Ala ma juz teraz widoczny ubytek i wysokie NT a napewno ur sie ZDROWA! tak bedzie zobaczysz!wink
    --
    Niunio ma już 2 latka
  • nerwus_85 08.09.10, 10:57
    sledze ciagle internet i szukam pocieszenia. mam nadzieje ze reszta parametrow jest ok, bo juz glupieje po tym wszsytkim. wczoraj w Genomie tyl mam bylo na amnio sad kazda zaplakana z dolami pod oczami sad echo mam miec dopiero po dobrych wynikach amnio, wstepny termin 1 pazdziernik
  • ktkasik 08.09.10, 11:26
    Nerwus,
    ja też robiłam amnio w Genomie i dziwię się, że usg zrobiono Ci pobieżnie z tak niewielkim komentarzem. U mnie Pani doktor długo oglądała dziecko, dokładnie wszystko mierzyła i informowała mnie co widzi. Generalnie samo usg bardzo mnie uspokoiło bo wg Pani doktor córcia jest zdrowa. Na połówkowym też byłam u tej samej lekarki i też byłam zadowolona bo wszystko było dokładnie wyjaśniane. Co do echa serca, polecam Ci doktor Agatę Włoch - to chyba najlepszy specjalista od dziecięcych serduszek na Śląsku. Przyjmuje w Centrum Medycznym w Katowicach, przy ul. Piotrowickiej 83 (tel. 032 203 73 63, 606 814 230). A poza tym Pani Doktor jest bardzo kontaktowa i sympatyczna, na pewno wszystko dokładnie Ci wyjaśni i nie zostawi Cię z pobieżnymi suchymi informacjami.