Dodaj do ulubionych

LISTOPADÓWKI Z WROCŁAWIA!!!

30.03.04, 13:32
Cześć,

Czekam na kontakty z przyszłymi mamami z Wrocławia. Ja jestem w 6 tygodniu,
termin mam na 23 listopada. Z więlką chęcią wymieniłabym się obawami,
spostrzeżeniami co do wizyt u lekarza (mojego nie można nazwać wsparciem czy
też skarbnicą wiedzy!!) i całą masą innych.

Zapraszam

Ania
Edytor zaawansowany
  • asiorekmi 31.03.04, 19:33
    Cześć Andziu!!! smile Ja też jestem listopadówką z Wrocławia, termin wg OM 02.11
    aktualnie jest to 9w2d i moja pierwsza ciąża. Chodzę do Corfamedu i jak narazie
    sobie chwalę, zobaczymy co będzie dalej... Na samopoczucie nie mogę narzekać
    oby tak dalej smile
    Pozdrawiam Asia
  • andzia80 01.04.04, 08:21
    Cześć Asiu,

    Masz termin na początku listopada czyli będziesz pierwsza wink) przynajmniej
    teoretycznie. Powiedz w której części Wrocławia mieszkasz? Ja jestem z okolic
    Różanki ale do lekarza chodzę do Dolmedu na Strzegomskiej. Nie znam Corfamedu,
    możesz mi podać ulicę?

    Cieszę się że dobrze się czujesz, ja też nie mogę narzekać chociaż jestem
    bardziej zmęczona niż zwykle no i te poranne nudności... ale wiem że niektóre
    dziewczyna przechodzą je gorzej. Mi zwykle pomaga miętowa guma do żuciawink))
    Chciałabym jeszcze wiedzieć czy pracujesz, zastanawiam się kiedy powiedzieć
    szefowi o ciąży (jak narazie myślę że ok. 12 - 14 tygodnia)

    Pozdrawiam Ciebie i maleństwo,

    Andzia
  • asiorekmi 01.04.04, 10:32
    Andziu zobaczymy! Z tym pierwszeństwem to faktycznie różnie bywa smile)) Ja
    mieszkam na osiedlu Krzywoustego (za Psim Polem) a Corfamed jest na ul.
    Kluczborskiej www.corfamed.pl/ prywatna przychodnia ale polecam bo
    napewno ci się spodoba! Dobry sprzęt, lekarze, wizyty od południa 35 zł po
    południu 40 zł. Na każdej wizycie masz w tej cenie usg i badanie, jeśli trzeba
    cytologię.
    Mnie nudności delikatnie doskwierały przez jakiś tydzień a teraz przeszło i
    nawet ich już nie mam..... jestem umówiona na 14.04 na usg więc zobaczymy czy u
    dzidzi wszystko dobrze! Przez ten brak objawów czuję się jakbym nie była w
    ciąży!!! smile Zastanawiałaś się już gdzie będziesz rodzić??? A i odpowiadając na
    Twoje pytanie nie pracuję, więc nie mam problemu z powiadomieniem pracodawcy...
    myślę jednak, że ten 12 tydzień jest dobrym momentem i możesz już powiedzieć.
    Pozdrawiam serdecznie i pogłaskaj brzusio od cioci Asi!!!
  • asiorekmi 01.04.04, 10:33
    wizyty DO południa 35 PO południu 40! smile)))))
  • andzia80 01.04.04, 11:50
    Asiu,

    Dziękuję za wyczerpujące informacje dot. Corfamedu. Już odwiedziłam ich stronę
    i wygląda to ciekawie. Czy mogłabyś polecić któregoś z lekarzy? MoZe nawet
    kiedyś spotkamy się przed wizytą wink

    Prawie jesteśmy sąsiadkami bo Psie Pole nie jest tak dalego ode mnie, nawet
    jest bliżej niż dalej wink)) często odwiedzam Twoje rejony bo mam znajomych na
    Poleskiej.

    Ja już miałam usg w poniedziałek (to dopero początek 7 tyg.) i nawet słyszałam
    jak bije "serduszko" a raczej to co kiedyś nim będzie. Mogę powiedzieć jedno...
    cały czas mam ten dźwięk w głowie. Serducho będzie jak dzwon wink)
    Ja na brak objawów nie narzekam...
    Zastanawiałam się gdzie rodzić ale szczerze mówiąc nic nie wymyśliłam bo chyba
    jeszcze za wcześnie. Najbliżej mam na Kamińskiego ale jescze sama nie wiem.

    Brzusio pogłaskany od cioci Asi wink)) Ucieszył się wink)
    Swój tez pogłaskaj od Cioci Ani, może Twój też się ucieszy. Im więcej cioć tym
    lepiej. A te przyszywane są najlepsze wink)

    Pozdrawiam

    Ania
  • asiorekmi 01.04.04, 12:32
    Andzik ja też byłam już na usg (nawet 2 razy) bo w 6 tygodniu miałam krwawienie
    i związaną z tym cała masę nerwów.... Łykam teraz duphaston (taki sztuczny
    progesteron) i jak narazie jest dobrze! smile
    Co do porodu to ja też się zastanawiam nad Kamieńskiego i nad porodem w wodzie.
    Bardzo dużo osób sobie chwali, więc zobaczymy jeśli nie będzie przeciwskazań
    tzw. medycznych to chyba się zdecyduję.
    Lekarzy w Corfamedzie zaliczyłam dwóch : Mazurca (szef tej przychodni) i
    Barcikowskiego. W sumie obaj dobrzy, dziewczyny chwalą też często Bielickiego.
    Pracują tam również kobitki jeśli wolisz: polecane to Kotkowska-Szeps i
    Zabielska. Ja aktualnie zostałam przy Barcikowskim, młody ale dobrze mi się z
    nim rozmawiało i zdecydowanie więcej czasu mi poświęcił niż Mazurec...
    Brzusio pogłaskany i zadowolony!!! smile)))
  • andzia80 05.04.04, 09:53
    Cześć Asiorku!

    Co u Ciebie słychać? Jak Wasze samopoczucie?
    Mój groszek ma się chyba dobrze a ja mam za to ciągłe mdłości, już ma mam tego
    trochę dosyć a to dopiero początek. Zazadroszczę Ci, że nie pracujesz bo ja
    chociaż pracuję na ogół w domu przy komputerze to nie mogę skupić się na pracy
    i to mnie doprowadza do szału tym bardziej, że mam jeszcze na głowie pisanie
    pracy licencjackiej... Chciałabym móc skupić się chociaż na jednej z tych
    rzeczy. W dodatku w pracy jeszcze nic nie wiedzą o mojej ciąży (jeszcze za
    wcześnie na to) więc nie mam żadnej taryfy ulgowej. Chyba po prostu pójdę na
    zwykły urlop bo i tak wakacje w tym roku mam z głowy.

    Dziękuję Ci za informacje dot. lekarzy. Myślę że jak tylko zrobię sobie
    pierwsze badabia (mocz i krew) to wybiorę się z tymi wynikami to tego lekarza,
    do którego Ty chodzisz. Tak dla pewności. Mój obecny lekarz z przychodni zaraz
    na początku ciąży przepisał mi zestaw witamin nie pytając sie mnie wcale o moje
    zwyczaje żywieniowe (a jem odżywiam się naprawdę zdrowo, owoce, warzywa, nabiał
    mięsko od czasu do czasu). Po dłuższym zastanowieniu i po tym co czytam na
    okrągło o przedawkowaniu witamin w pierwszym trymestrze ciąży, odstawiłam te
    witaminu i biorę tylko Folik. Dziwne to dla mnie, że we wszystkich gazetach o
    ciąży (i nie tylko) trąbią o tym, że na początku ciąży nie powinno się
    przyjmować żadnych preparatów witaminowych (jeśli ciąża przebiega normalnie
    itp.) a mój lekarz beztrosko faszeruje mnie chemią.
    Powiedz mi czy Twój lekarz przepisał Ci jakieś witaminki? Czy podczas pierwszej
    wizyty, kiedy potwierdziłaś ciąże dawał Ci jakiekolwiek rady dot. odżywiania,
    tryby życia itp.

    Pozdrowienia dla Twojego Groszeczkawink

    Ania
  • asiorekmi 06.04.04, 08:30
    Andziu u mnie bez zmian... mnie zupełnie nie męczą te częste przypadłośći
    ciążowe typu poranne, bądź całodobowe witanie się z kibelkiem.... Troszkę
    dziwnie mi z tym brakiem objawów i zastanawiam się cały czas czy z dzidzią
    wszystko dobrze... Mam nadzieję, że tak smile idziemy z mężem po świętach na usg
    więc zobaczymy się już niedługo z naszą dzidzią! Ja badanie krwi i moczu mam
    już za sobą, wyszły dobrze. Wczoraj odebrałam też wyniki badania na
    toxoplazmozę (mamy kotka w domu) ale są ujemne - czyli nie chorowałam i nie
    choruję obecnie.
    Co do Lekarza, to on ma takie zdrowe podejście do ciąży, przecież to nie
    choroba smile dlatego rozmawialiśmy o różnych formach ruchu w ciąży, sportach
    dozwolonych, troszkę o jedzeniu, o witaminy pytałam się sama. Nie bój sie pytać
    o cokolwiek! Jeśli tylko masz wątpliwości to śmiało możesz zawracać mu
    głowę! smile Ja siedziałam u niego z 40 minut.
    Pozdrawiam już prawie świątecznie!!!
    Asia
  • ogonek7 07.01.05, 23:27
    njalepiej powiedziec pracodawcy po upływie 3 miesiąca bo wtedy jest pewność, ze
    |Ciebie nie zwolni. Pozdrawiam
  • kiniadi 29.04.04, 10:11
    Hej Dziewczyny.

    Jak sie macie?
    Ja rowniez mam termin na 25 listopada i podobnie jak Wy pochodze z Wroclawia.
    Obecnie nie stety nie mieszkam w naszym miescie, ale pierwsza maja ciaze
    przechodzilam u nas i rowniez chodzilam do Corfamedu, ktory, sobie bardzo
    chwalilam.
    Nie bylo potrzeby dodatkowej bieganiny, bo wszystkie badania, jak USG, czy
    badania krwi robia na miejscu.
    Jesli macie ochote pogadac, to bede bardzo szczesliwa.
    Pozdrawiam i trzymajcie sie zdrowo.
    Kiniadi
  • kiniadi 01.05.04, 23:30
    Hej dziewczyny.
    Czy przestalyscie tu bywac?
    Mam nadzieje, ze zagladacie tutaj.
    Pozdrawiam serdecznie Kiniadi
  • andzia80 08.04.04, 14:05
    Cześć Asiu,

    Na początku życzenia z okazjii nadcodzących Świąt Wielkanocnych. Z pewnością
    będą wyjątkowe bo z groszkiemwink)
    Jak Twoje porządki przedświąteczne? Szalejesz? Ja coś nie mogę się zebrać...
    Powiedz mi czy wszyscy w Twojej rodzince już wiedzą o dzidzi? U mnie
    oficjalnie część rodzinki już wie (moja mama nie wytrzymała i powiedziała im "w
    tajemnicy" a wreszcie chciałabym zakomunikować dobrą nowinkę podczas Świąt bo
    pewnie i tak się dowiedzą od mojej mamy...

    Pozdrawiam jeszcze raz pogodnych i RODZINNYCH Świąt!

    Ania
  • asiorekmi 09.04.04, 09:12
    Witaj Aniu!!! smile)))
    Ja też życzę całej Waszej Rodzince smile cudownych, cieplutkich i pełnych miłosci
    Świąt Wielkanocnych smacznego jajka i mokrego Dyngusa!!!!

    U nas chyba cała rodzinka już wie!!! Moi rodzice nie wytrzymali z tą dobrą
    nowiną!!! To ich pierwsze wnuczątko a ja jestem jedynaczką.... latka też już
    swoje mam bo 29 więc im sie nie dziwię smile

    Odezwę się po powrocie od teściów! Już się nie mogę doczekać przyszłego
    tygodnia bo w środę idziemy na usg!!!! smile))
  • asiorekmi 09.04.04, 09:12
    Witaj Aniu!!! smile)))
    Ja też życzę całej Waszej Rodzince smile cudownych, cieplutkich i pełnych miłosci
    Świąt Wielkanocnych smacznego jajka i mokrego Dyngusa!!!!

    U nas chyba cała rodzinka już wie!!! Moi rodzice nie wytrzymali z tą dobrą
    nowiną!!! To ich pierwsze wnuczątko a ja jestem jedynaczką.... latka też już
    swoje mam bo 29 więc im sie nie dziwię smile

    Odezwę się po powrocie od teściów! Już się nie mogę doczekać przyszłego
    tygodnia bo w środę idziemy na usg!!!! smile))
  • asiorekmi 14.04.04, 20:56
    Aniu! Jestem już po wizycie!!! smile)) wszystko super! Patrzyliśmy na naszą
    dzidzię jak zaczarowani!!! Fikałą nóżkami i machała rączkami, doktorek
    powiedział, że wszystko bardzo ładnie wygląda smile Aktualnie maleństwo ma 50mm i
    rozkosznie wygląda na tym monitorku!!! Szkoda że ci nie mogę pokazać tu
    zdjęcia.... Taka jestem szczęsliwa smile))
    Pisz koniecznie co u Was????
    Buziaki Asia
  • andzia80 15.04.04, 08:18
    Witaj Asiu!

    Cieszę się Twoim szczęściem! Staram wyobrazić sobie widok który ukazał się
    Waszym oczom wink) te rączki i nóżki wink Coś obłędnego!! Ja widziałam swojego
    groszka w 6 tygodniu więc był jeszcze tylko małą kropeczką na monitorku a
    następne USG pewnie za ok. m-c (ok. 12 tyg) ale wtedy to te rączki i nóżki będą
    olbrzymie wink)
    Niedługo wybieram się do Twojej przychodni i prawdopodobnie do tego samego
    lekarza tylko najpierw muszę zrobić krew i mocz. Ciekawa jestem czy wszystko
    ok. bo jestem w 8 tyg. a jeszcze nie robiłam żadnych badań.
    Na szczęście cujemy się już lepiej i to z dwóch powodów: 1. Przez święta byłam
    dość mocno przeziębiona ale powoli już mi przeszło (wypróbowałam chyba
    wszystkie domowe sposoby leczenia świata) 2. trochę mniej dokuczją mi nudności

    Ciągle myślę o tych Twoich 50 mm szczęścia! wink To jest coś cudownego! Ciekawe
    ile ma moje ziarenko wink
    Powiedz mi jaka była reakcja tatusia. Uwierzył że naprawdę nosisz w sobie
    malutką istotkę? Napewno jego wyobraźnia została pobudzona maxymalnie po takim
    widoku wink

    Pozdrowionka dla całej Waszej malutkiej rodzinki

    Ania
  • asiorekmi 15.04.04, 09:27
    Aniu ja też robiłam wyniki ok 8 tygodnia smile wszystko wyszło dobrze i u ciebie
    napewno też tak będzie!!!! smile))Jeśli wybierasz się do Corfamedu to pamiętaj
    zarejestrować sie z tydzień wcześniej... mogą być kolejki (różnie to bywa).
    Standardowo zrobią Ci usg i cytologię na pierwszej wizycie, potem na każdej
    kolejnej masz usg w ramach wizyty smile Ja jestem naprawdę zadowolona, płacisz
    wcześniej w recepcji, tam też sie ważysz, mierzą ci ciśnienie... może za
    pierwszym razem nie będą ci tego wszystkiego robić bo dziewczyny w rejestracji
    nie będą jeszcze wiedziały, że jesteś w ciąży, ale na kolejnych wizytach to już
    napewno! smile)) Wrażenia z oglądania kruszynki są nieziemskie zobaczysz sama!!!
    Nie zapomnij poprosić o zdjęcie maleństwa smile
    Co do taty to mówie ci, patrzył jak zahipnotyzowany na to brykające maleństwo!
    Wiesz, ja jeszcze nie mam brzuszka i trudno sobie wyobrazić, że tam w środku
    jest już taka duża dzidzia z łapkami i nóżkami!!!! smile)) Teraz jak wychodził do
    pracy to najpierw ja dostałąm buziaka a potem brzusio.......... echhhhhh
    cudnie.....
    Buziaki dla Was!!!!!
  • andzia80 26.04.04, 08:40
    Cześć Asiu,

    Jestem ciekawa co u Was.
    U mnie mdłości powoli mijają, brzuszek mi się powiększył co mnie trochę dziwi
    bo na forum przeważają dziewczyny, którym brzuszek pojawiał się dopiero ok. 14
    tyg. a nawet sporo później a u mnie dopiero 10 tydz. Co gorsza pojawiły mi się
    na boczkach rozstępy a nigdy nie miałam wcześnie żadnych z tym problemów nawet
    jak tyłam tak jak teraz 2,3 kg. Może znasz jakiś dobry krem na rozstępy dla
    kobiet w ciąży, który nie kosztuje 100 zł. Do tej pory stosowałam oliwkę
    Johnsona i ostatnio krem Penaten bo dziewczyny na forum zachwalały ale ani
    jedno ani drugie nie sprawdziło się.
    Napisz co u Was.

    Pozdrawiam,

    Ania
  • asiorekmi 26.04.04, 13:15
    Cześć Aniu!!! smile Już się zaczynałam martwić czy u Ciebie wszystko dobrze, tak
    dawno się nie odzywałaś!!!! Odetchnełam z ulgą jak przeczytałm Twoją
    wiadomość! smile)) Ja czuję się super, weekend spędziliśmy pracowicie bo w pokoju
    który docelowo będzie dla bejbika kładliśmy panele na podłodze.... uffff jestem
    wykończona, ale efekt bardzo ładny i jestem szczęśliwa!!! Ja narazie smaruję
    sie zwykłym balsamem nawilżającym i oliwką Ziaji... rozstępów jeszcze nie mam
    choć skłonności są sad bo troszkę ich mam jeszcze z czasów dojrzewania i
    szybkiego wzrostu.Mmuszę pomyśleć o jakimś dobrym specyfiku smile znajome mi
    ciężarówki polecają Fissan (ok 20 zł) i dużo droższą Mustellę
    www.esentia.pl/servlet/SNFProduct?p_pid=20592&session=b7a76380bd0405a2
    ja zacznę chyba od tego pierwszego a dalej zobaczymy....
    No i jutro zaczynam II trymestr ciązy!!!! smile ale ten czas leci co??? Brzusio
    troszkę zaokrąglony, ale jak ubiorę luźniejsze ciuszki to nic jeszcze nie
    widać smile przesyłam ci link gdzie możesz zobaczyć ostatnie zdjęcie z usg (11w1d)
    i moje brzusio!!! foto.onet.pl/albumy/album.html?
    id=20365&grupa=11&kat=0&a=jarecki___
    Napisz koniecznie kiedy idziesz do lekarza???? Umówiłaś się już?
    Buziaki
    Asia
  • andzia80 27.04.04, 10:03
    Cześć Asiu,

    Przepraszam że przeze mnie musialaś się martwićwink wiesz że to nam szkodziwink
    zazdroszczę Ci że możesz urządzać już pokoik dla maleństwa. My odbieramy swoje
    mieszkanko dopiero w grudniu także wszystko zwali nam się na głowę w jednym
    momencie... No ale takie jest już życie. Teraz tak długo nie odpisywałam
    ponieważ jestem strasznie zajęta, mam strasznie dużo zajęć w pracy, telefony
    się urywają a do tego mam napięte terminy w związku z moją pracą dyplomową. Ten
    rok to dla mnie prawdziwe wyzwanie!!!
    Do lekarza idę wkrótce, myślę że za około 2 tyg. Wcześniej muszę jeszcze zrobić
    wszystkie badania.

    Już nie mogę doczekać się "wakacji". Co prawda urlopu mam już bardzo mało ale
    przynajmniej szkoła mi odpadnie i może złapię troszkę oddechu. NO I BĘDZIE
    FAJNIE BO BRZUSZEK UROŚNIE wink))
    Miałam problemy z dostaniem się do zdjęć Twojego brzuszka. Może ja coś żle
    robię bo wcześniej nie szalałam po tych stronach... Będę jeszcze próbować.
    U mnie właśnie trwa 9 tydzień.

    Pozdrawiam Was cieplutko

    Ania
  • asiorekmi 27.04.04, 10:15
    Ania no to faktycznie masz napięty plan do granic.... smile ale wierzę, że
    świetnie sobie z wszystkim poradzisz!!!! Co do zdjęć, to nie wstawił się cały
    link.... teraz powinno być dobrze smile
    Buziaki!!!
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=20365&grupa=11&kat=0&a=jarecki___
  • andzia80 27.04.04, 12:08
    Ale masz wielkiego brzusia!!!!!!!! wink)))))))))
    Ja mam dokładnie taki sam (choć czasami pojawia się i znika wink)
    Jak super widać już kształty dziciątka, nie mogę w to uwierzyć!! Brzuszka
    prawie w cale a w nim taka miniaturak człowieczka: rączki, nóżki... Jestem w
    szoku! Chyba pójdę szybciej do tego lekarza zobaczyć swojego groszka w całej
    okazałosci!

    Jest super! Nich nasze cudowne maluszki rosną duże (bez przesady) i zdrowe!!!!!

    Pa
    Ania
  • andzia80 27.04.04, 12:10
    Najlepszym dowodem na to jak ten czas szybko leci jest to że napisalam Ci w
    porzednim, poprzednim liście że jestem w 9 tygodniu... a przecież to już
    (dopiero) 10 tydz.!! Strasznie szybko to leci.... Ale podobno końcówka ciąży
    bardzo sie dłuży.. Zobaczymy,

    Buziaki,

    Ania
  • asiorekmi 27.04.04, 12:58
    Idź idź na to usg!!! Niesamowite przeżycie naprawdę smile Do tego wszystkiego
    wyobraź sobie, że ten maluszek fikał jeszcze nóżkami i machał
    rączkami!!!! smile))) Byliśmy z meżem w wielkim szoku!!! Co do brzusia to ja dziś
    kończę 13 tydzień i od jutra zaczynam 14!!! To już II trymestr ciąży -
    faktycznie galopuje ten czas jak nie wiem smile
    Pozdrawiam gorąco i czekam niecierpliwie na relację z wizyty! smile
  • kiniadi 09.05.04, 22:18
    Dziewczyny!!!
    Co sie stalo?
    Juz tu nie bywacie?
  • asiorekmi 10.05.04, 10:12
    Cześć Kinia smile Czy ty też jesteś listopadówką z Wrocławia??? Pisz koniecznie smile
    Mnie nie było przez cały tydzień bo urlopowalismy się z mężem nad jeziorkiem...
    było cudnie, ale szybko się skończyło! Czuję się dobrze, brzusio sobie rośnie i
    z niecierpliwością czekam na wieści od ciebie Aniu!!!!!
    Pozdrowionka Asia i maleńki KTOŚ smile
  • asiorekmi 21.05.04, 09:01
    Aniu odezwij sie koniecznie bo zaczynam się martwic!!!! Co tam u Was słychać?
    Jak po wizycie?????? PLizzzzzzzzzzz smile My bylismy ostatnio we wtorek 18.05 u
    doktorka, wszystko śliczne, maluszek rośnie, ma 10 cm od główki do pupy i
    ogólnie wsio ok!!!! smile)) Pisz co tam u Was!!!!!!!!!!
    Asia + maleństwo
  • andzia80 26.05.04, 12:16
    Witaj Asiu,

    Przepraszam strasznie że tak długo nie odpisywałam!!! Generalnie jestem
    okrutnie zajęta ponieważ jestem w trakcie sesji, pisania pracy dyplomowej, do
    tego normalnie pracuje i mam straszny młyn. Ale ciągle myślałam o Was i o tym
    ze w końcu musze napisac.
    Ale po koleii. W zeszłym tygodniu w czwartek byłam w Corfamedzie u dr
    Barcikowskiego. Tak jak mówiłaś jest bardzo rzeczowy, odpowiadał na wszystkie
    moje pytania. W porównaniu do lekarzy do których chodziłam "państwowo to niebo
    a ziemia. Moja mama była też u niego w swoich sprawach i też była b. zadowolona.
    Co domojego ukochanego maleństwa to widziałam go w całej okazałości, cudownie
    machał rączkami, nóżkami i wogóle tak się kręcił, non stop, ę lekarz miał
    problemy ze zrobieniem mu zdjęcia!!! Byłam w ciężkim szoku że moje maleństwo
    tak się wierci w moim brzuszku!!!
    Zrobiłam już wszystkie badania, wyniki w porządku. Grubośc fałdu karkowego
    maleństwa też w normie. W zaszłym tygoniu mierzył sobie groszek 8 cm.
    Szczerze mówiąc nie mogę już doczeka się końca sesji, obrony pracy bo teraz mam
    tyle spraw na głowie, że nie mogę skupic się tak bardzo jak bym chciała na
    przeżywaniu tego wszystkiego, upajaniu sie ciążą, planowaniu, odpoczynku np.
    takiego jak miałaś Ty ze swoim mężem. Ale na szczęście już nie długo i ja będę
    mogła sobie troszkę poleniuchowac chociaż na zwolnienie narazie nie zamierzam
    iśc ponieważ i tak pracuję w domu. No i kiedy w końcu zacznie się prawdziwe
    lato!!! Pogoda jest pod psem!

    Napisz co u Was, po urlopie? Czy szykujecie już coś dla maluszka?

    Pozdrawiam

    Ania
  • asiorekmi 27.05.04, 11:07
    No nareszcie!!!! smile)) Ty wiesz, że kobietom w ciąży nie wolno sie
    denerwować???!!! Proszę więcej nie robić takich długich przerw w pisaniu bo my
    siętu zamartwiamy smile Tak się cieszę, że wszystko superowo i że jesteś
    zadowolona z lekarza!!! Gratuluję fikającego maleństwa i cudnych widoków! smile)My
    właśnie skończylismy 17 tydzień i aktualnie jest 17w2d jeszcze chwilka i będzie
    20 tydzień i połowa ciąży - ale ten czas galopuje!!! Też nie mogę sie doczekać
    cieplutkiej i ładnej pogody (już mam dość chodzenia w kurtce!!!) Pomalutku
    próbujemy zaplanować jakoś swoje finanse by rozłozyć w czasie te wszystkie
    zakupki które nas czekają... Kupiłam już kilka ciuszków dla bejbika w H&M -
    polecam, ceny, jakość i wzornictwo jak najbardziej do przyjecia. Nie potrafiłam
    się powstrzymać takie byly śliczne smile)) Sobie kupiłam jedne portki ciązowe bo
    brzusio ostatnio przyśpieszył i zwykle spodnie zbyt mnie cisną... czasem
    jeszcze chodzę ale w rozpiętych do połowy smile)) i dłuższej bluzie smile
    Ściskam mocno
    Asia i maleństwo
  • andzia80 28.05.04, 08:16
    No no no! Juz rozbisz "ciuszkowe" zakupki dla maleństwa.. Ja narazie jak
    przechodzą obok takich stoisk to przyspieszam kroku bo dostaje świra i
    wzięłabym wszystko!! wink)) I "kręcą" mnie nie tylko ciuszki ale i buteleczki,
    smoczunie, gryzaczki... poprostu wszystko!!! wink) Coś mi się wydaje że jak tylko
    skończe tą sesję i będę miała w końcu (!!!) wakacje to się dopiero zacznie.
    Narazie nie mam czasu o tym myślec.
    A co do ubrań dla mamusi to odwiedziłam parę sklepów dla ciężarnych (w swoje
    ubrania już się nie mieszcze bo zawsze chodziłam w obcisłych ciuchach). Powiem
    Ci szczerze że się "załamałam". Te ciuchy są taaaaaakie wieeeeeeeeeelkie że
    chyba tylko na 9 miesiąc. Przymierzałam w Smyku w Galerii Centrum takie
    specjalne spodnie z miejscem na brzuszek, lniane. Na wieszaku b. ładne ale jak
    założyłam... wink))))) Śmiałam się z siebie aż huczało (a moja mama ze mnie bo
    twierdziła że i tak mnie takie portki nie ominą). Inną sprawą jest to że nie
    mam jeszcze takiego brzuszka, który mogłabym włożyc w to miejsce na niego
    przeznaczone ale... Pożyjemy zobaczymy. Obecnie chodzę w dresach (po domku), w
    bojówkach na miasto (jedyne w jakie się mieszczę choc już nie długo) no i
    kupiłam sobie rozmiar, dwa rozmiary większe spódniczki w których niestety
    narazie nie chodzę bo jest za zimno!!! Ale będzie git. Chciałabym miec już na
    głowie tylko to w co by się tu ubrac... Jeszcze parę tygodni i może się
    doczekam.
    Przytyłam już 3 kilo (kończymy dopiero 14 tydzień). Lekarz powiedział żebym
    uważała i za dużo nie przytyła... Ale to wszystko przez to że ciągle siedzę
    przed komputerem bo albo pracuję albo piszę pracę... Obiecałam sobie że od
    przyszłego tygodnia to się zmieni!!! Spacery, spacery i jeszcze raz spacery.
    Fajnie by było gdyby udało nam się spotkac podczas "wakacji", może w czerwcu
    umówiłybyśmy się gdzieś na lody... Co Ty na to? Dwie zwariowane przyszłe
    mamuśki to nie to co jedna wink)

    Muszę juz brac się do pracy.
    Pozdrawiam Was gorąco!!!!! Ania
  • asiorekmi 28.05.04, 11:17
    Trzymam kciukaski za tą twoją obronę pracy!!! W ciązy tym bardziej wszystko
    pójdzie świetnie - co dwie głowy to nie jedna przecież hihihiiiiiiii smile
    Jeśli chodzi o doświadczenia z ubiorami ciążowymi to ja mam ten sam problem...
    byłam w "Smyku", byłam na Kromera w "Mama i Ja", w "9 miesięcy" na Powstańców
    Śl. i szczerze - nic nie kupiłam... Też czulam się w tych ciuchach jak w
    workach, zresztą ten krój gdzie spodnie sięgają ci aż pod piersi nie za bardzo
    mi odpowiada na lato... po co mi taki kawał materiału na brzusiu w upalne
    dni??? Kupiłam za to w H&M spodenki trochę jak dresowe (sznurowane w pasie) w
    kolorze khaki, ale fajnie uszyte bo pod brzuszek smile Wiesz takie portki
    spokojnie bedzie można nosić i po ciąży!
    Jeśli chodzi o spotkanko to bardzo chętnie, jak już minie to całe zamieszanie u
    ciebie to pod koniec czerwca albo w lipcu możemy się umówić gdzieś na
    mieście! smile))
    Buziaki
    Asia
  • andzia80 07.06.04, 09:41
    Czesc Asiu,

    W końcu mam trchę spokoju!!! Wczoraj zdałam ostatni egzamin smile)))) także
    została mi już tylko obrona pracy!! W dodatku w zeszłym tygodniu byłam w
    Corfamedzie i dostałam od dr Barcikowskiego miesiąc zwolnienia. Nie było mi
    wtedy co prawda tak wesoło z tego powodu bo martwiłam się o dzidzię. Poszlam do
    niego bo miałam bóle podbrzusza, jakieś skurcze i w dodatku nerwobóle, które
    mam akurat podczas sesji dość często. Wystraszyłam się, ale po przebadaniu mnie
    lekarz stwierdził na szczęście że z dzidzią wszystko w porządeczku tylko ja za
    dużo pracuje (przez pisanie pracy dypl. i pracę wogóle siedziałam prawie po
    10godz. przd kompem, brzuszek cały czas ściśnięty, kręgosłup wygięty, oczy
    pieką, głowa boli... horror!!!). Mam taki charakter pracy ze i tak do mnie
    dzwonią i coś chcą ale przynajmniej moge odpuścić sobie te czynności które
    wymagają siedzenia przy komputerze, bo jestem na zwolnieniu i mogą wszyscy mnie
    ugryżć w nos!!!
    Dzisiaj wybieram się na zakupy bo nie mieszczę się już w moje ulub. spodnie i
    muszę kupić jakiś letni zamiennik wink A brzunio mam już fajny (chociaż w pracy
    twierdzą że to im wcale nie wygląda na końcówkę 4 miesiąca) No ale specjalistów
    od ciąży nie brakuje wink
    Napisz koniecznie co u Ciebie.

    Pozdrowienia dla Ciebie i dzidzi!!!
    Ania
  • asiorekm 08.06.04, 09:23
    Gratuluję kochanie zdanych egzaminków!!!! smile) Teraz tylko obrona i będziesz
    miała to za sobą! Superowo! co do przepracowania to faktycznie musisz zacząć
    się oszczędzać bo nie ma żartów!!! Dzidzia ma swoje prawa i chce wypoczętej i
    uśmiechniętej mamusi, a nie takiej która pada na nos ze zmęczenia!!! smile Tak
    więc zaplanuj sobie codziennie chociaż godzinny spacerek gdzieś pod wieczór jak
    już nie jest gorąco i rozprostuj trochę kości na słoneczku! U mnie wszystko ok!
    Brzusio już nie taki may ale co się dziwić 5 miesiąc - dziś 19w0d!!!! Ależ ten
    czas pędzi... niedawno robiłam test a tu już za tydzień połowa ciąży! Myślę, że
    w 21 lub 22 tygodniu wybierzemy sie do Barcikowskiego na USG połówkowe, może
    dopatrzymy się co tam nadz dzidziolek ma między nóżkami smile)) Mam nadzieję, że
    zdrowo rośnie i nic mu nie dolega!
    Buziaki gorące dla Ciebie i kruszynki!
  • aleksandrawu 09.06.04, 21:11
    witam
    ja wprawdzie z samego wrocka nie jestem,ale mieszkam 40 km od was i studiowalam
    na anglistyce. wiec przez te pare lat zżylam sie z tym miastem.ja tez mialam
    termin na listopad, ale w tamtym rokusmile)a teraz jestem juz mamą wspanialej
    córeńki- Zuzi.I w tamtym roku o tej porze przygotowywalam sie do obrony-byla 17
    czerwca.A pisze po to, zeby wam zyczyc wszystkiego naj naj. szzcesliwej ciąży i
    porodu i wspanialych, zdrowych maluszkow.ja mialam cesarke, rodzilam w
    Trzebnicy-cudowny szpital,jescze cudowniejsze siostry.ostatnie 2 mies ciąży
    spedzilam w pozycji horyzontalnej ze wzgledu na zbyt krotką szyjke.Jezeli
    macie jakies pytania, to naprawde chetnie służę radąsmile)nie ma sprawy. a jak
    ktos chce zobaczyc jak wygladaja listopadowe skarbuńk, to zpraszam do
    obejrzenia albumu zuzanki.pozdrawiam gorąco
    ola
    moje słoneczko:
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=17494&grupa=26&kat=0&a=aleksandrawu
  • andzia80 24.06.04, 13:40
    Cześć Asiu!!!

    Co u Was słychać? Jak samopoczucie? A przede wszystkim czy Twoje maleństwo daje
    Ci się już we znaki i kopie??? Jeśli tak to, w którym tygodniu poczułaś
    pierwsze ruchy? Ja już nie mogę się doczekać...No i jeszcze jedno pytanie: czy
    byłaś już na usg połówkowym?

    Przepraszam że zarzuciłam Cię samymi pytaniami ale jestem naprawdę ciekawa co u
    Was wink)) Daj szybciutko znać!

    Pozdrawiam gorąco

    Ania
  • andzia80 05.07.04, 08:21
    Asiu!!

    Napisz co słychać bo zaczynam się denerwować... Mama nadzieję że jesteś na
    jakimś cudownym urlopie i dlatego się nie odzywasz wink)


    Pozdrawiam,

    Ania
  • asiorekmi 12.07.04, 09:24
    Witaj Aniu!!! smile byłam u rodziców i dopiero wczoraj wieczorem wróciłam do
    domku! U nas wszystko w porządeczku, dzidzia i brzusio rośnie, na usg
    połówkowym byliśmy, wybrałam sie też na Joannitów na usg 3d i mam z tego
    badania kasetę video!!! super sprawa - pokazywaliśmy nase Słoneczko rodzicom smile
    Jeden i drugi lekarz stwierdził ,że nasz bejbik jest KOBIETĄ!!!! Tak więc
    czekamy na naszą córcię - Justysię!!! Jest zdrowiutka, duża (średnio wszystkie
    wymiary z usg o 2 lub 3 tygodnie większe niż z terminu ostatniej miesiączki)
    już zaczynam się bać jak ja urodzę takiego słonika hihihihihiiiiiiii smile)))
    Pisz koniecznie co u Was? Jak obrona? Jak bejbik?
    Buziaki gorące
    Asia z Justysią w brzuszku
  • andzia80 12.07.04, 09:40
    Nareszcie!!! wink Czyli tak jak myślałam wyjechaliście sobie... to bardzo dobrzewink

    Fajnie że już wiesz że będzie córeczka. Ja na usg połówkowe wybieram się w tą
    środę i mam nadzieje że maleństwo pokarze nam kim jest wink Napewno jest
    dzieciątkiem energicznym bo uwielbia mamusię kopać tak jak np teraz wink

    Obrona na 5 także mam już upragnione wakacje. Napisz mi proszę czy już
    kompletujecie jakies sprzęty tudzież ubranka dla Małej i czy rozglądasz się już
    za szkołą rodzenia?

    Daj znać szybciutko (musisz teraz nadrobić nieobecność wink))

    Pozdrowionka i gorące uściski
    Ania
  • asiorekmi 12.07.04, 16:08
    Witam nową pania magister i GRATULUJĘ 5 na dyplomie!!!! smile))
    Ubranek mam już trochę spadkowych od kuzynki, troszkę też podkupuję sama bo nie
    moge się powstrzymać!!! smile Właściwie na 56 i 62 już chyba nic nie kupię, no
    chyba, że coś tak ładnego wpadnie mi w oko, że zaprę się nogami i rękami i nie
    dam wyprowadzić ze sklepu hihihihiiii ale Justysia zapowiada się na dużą
    dziewczynkę więc z tymi najmniejszymi ciuszkami nie chcę przesadzać. Zostały mi
    zakupy na 68 i na tym chyba stanę... większe będę kupawała jak już mała
    wyrośnie z tego. Cały czas się zastanawiam na ile kupić kombinezonik zimowy i
    czy jak kupię np. na 68 to wystarczy do wiosny??? no i nad wózkiem bo ciągle
    jeszcze się nie zdecydowałam co kupić...
    Jeśli chodzi o szkołę rodzenia to właśnie zaczynam się rozglądać, tylko
    najpierw dobrze by było zdecydować się na szpitali i chodzić do szkoły którą
    prowadzą położne z danego szpitala... Jesteśmy zdecydowani na poród rodzinny i
    jeśli nie będzie przeciwskazań to na poród w wodzie. W grę wchodzą dwa -
    Kamieńskiego i Kliniki. Tylko co wybrać??? A Ty już się na coś zdecydowałaś?
    buziaki
    Asia z Justysią
  • andzia80 13.07.04, 08:56
    Dziękuję Asiu za gratulacje ale niestety magister dopiero za dwa lata (zaczęłam
    studia z 2-letnim poślizgiemwink choć wolałabym nie wyprowadzać Cię z błędu wink)))

    Co do ubranek no to jesteś daleko w przodzie!! Ja jeszcze nie kupiłam ani
    skarpeteczki a pod koniec miesiąca kuzynka ma mi podrzucić ciuszki po swoich
    córeczkach (też urodzonych w listopadzie). Jak już zobaczę co mi przywiezie to
    dopiero zacznę dokupywać resztę. Wspominała mi właśnie coś o kombinezonikach
    więc może będę miała ten problem z głowy...

    Co do szkoły rodzenia to chyba nie będę za bardzo szukać. Dowiadywałam się już
    odnośnie Sage-famme - szkoły prowadzonej przez położną ze szpitala na
    Kamieńskiego i na Forum dziewczyny sobie chwalą. Zajęcie odbywają się na ul.
    Długosza więc też mam w miarę blisko. Zaczynają 25 sierpnia a kończą 6
    pażdziernika i z tego co rozmawiałam właśnie z prowadzącą zajęcie położną
    (Joanna Syrek-Rawiak) to jest najlepszy termin na szkołę zwarzywszy na
    listopadowy termin porodu. Jeśli chcesz do niej kontakt to najlepiej dzwonić na
    komórkę 607 625 177. Koszt zajęć to 320 zł (bez względu na to czy chodzi jedna
    czy dwie osoby czyli z mężem. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu w pn i
    śr. od 18 do 20. To już chyba wszystkie informacje...

    Co do wózka to już się trochę rozglądamy ale wybór jest nie lada wyzwaniem!!!
    Chcemy jak najbardziej uniwersalny i poręczny. Podobno gondola nie przydaje się
    na krótko nawet pomimo tego że mamy "zimowe" dzieciaczki takąe nasz wózek to
    będzie spacerówka z możliwością mocnejzabódowy (coś zastępującego gondolę) i do
    tego kupimy jeszcze oczywiście fotlik/nosidełko do samochodu.

    Co do szpitala to chyba Kamieńskiego:
    1. Słyszałam opinie różne na jego temat czyli tak jak na temat każdego innego
    szpitala ale przeważały jednak te dobre.
    2. Mam do niego b. blisko.

    A decyzję może łatwiej będzie mi podjąć po szkole rodzenia, zwiedzeniu tego
    szpitala itp. Jeszcze mamy trochę czasu. Rodzić będę chyba tradycyjnie i nie
    wiem czy z mężem... nie sądzę żeby dał radę wink)) ale zobaczymy. Pooglądamy
    sobie parę filmów w szkole rodz. i zdecydujemy...

    Pozdrowionka dla Ciebie i Justysi

    Ania i Groszek (mam nadzieję że jutro dowiem się czy "on" Groszek czy "ona"
    Groszkawink))
  • andzia80 14.07.04, 12:55
    Asiu,

    Byłam dzisiaj na usg i wyszło że będę miała synka wink))))))) czyli tak jak
    czułam od samego początku ciąży! Ciekawe czy to intuicja czy zbieg
    okoliczności.... Nie ważne. Z dzidzią wszystko ok i to jest najważniejsze. Po
    raz pierwszy na usg był ze mną mój mąż... ale się uśmiałyśmy z lekarką wink)))
    Zadawał super pytania... prawdziwy facet! wink
    Muszę jednak przyznać że usg na które chodzę "państwowo" (to właśnie dzisiaj) w
    porównaniu z tym jakie mają w Corfamedzie nie umywa się. Wydruk jest b.
    niewyraźny.. Dla pewności gdzieś za ok. 2, 3 tyg. wybieram się do Corfamedu...

    Czekam z niecierpliwością na odpowiedź.

    Pozdrawiam Ciebie i Twoją córeczkę wink

    Ania i kopiący nieustannie synuś wink
  • asiorekmi 14.07.04, 16:05
    Aniu ale superowe wieści!!! Gratuluję synka!!!! Niech dalej rośnie zdrowo!!! smile
    Ja byłam na usg w Corfamedzie a potem jeszcze na joannitów na 3d... okazało
    sie, że na 3d jest jeszcze za wcześnie ale muszzę przyznać, że sprzęt mają tam
    super jeszcze lepszy niż w Corfamedzie! Pan doktor bada wszystko bardzo
    dokładnie, przepływy w mózgu, pepowinie, serduszko, wszystkie narzady
    wewnętrzne, nawet moje nerki oglądał smile Wszystko mam nagrane na kasetę a
    kosztowało 80zł (to jest tylko usg bez badania). Oczywiscie pan doktor namawiał
    mnie na następną wizytę u niego za miesiąc, ale narazie sie nie wybieram...
    uspokoiłam sie wiem, że wszystko dobrze a zwykłej kontroli corfamed mi w
    zupelności wystarczy smile W poniedziałek idę oddać krewkę i mocz do badania,
    zobaczymy co wyjdzie... no i jeszcze badanie z obciążeniem glukozą mnie czeka!
    Co do szkoły rodzenia to może jeszcze się tam spotkamy, bo ja też sie
    zastanawiam właśnie nad tą.... smile Najpierw jednak pojedziemy na Kamieńskiego
    zobaczyć szpital i porodówkę.
    buziaki dla Ciebie i synka!!!
    Asia i Justysia
  • kiniadi 15.07.04, 09:40
    Hej Dziewczyny.
    Witam Was bardzo serdrczni, choc nie bylo mnie rowne1,5 miesiaca.
    Wlasnie bylam w moim rodzinnym miescie jakim jest Wroclaw.
    Teraz nastepny wyjazd zaplanowany na Swieta, jak z dzidzia bedzie wszystko ok.
    Ja rowniez date wyznaczona mam na listopad, choc przesunela sie z 26 na 13, ale
    jak by nie patrzec to i tak listopad.
    Jestem mama 2,5 letniej Giulii, ktora jest rowniez z listopada, wiec jak
    stwierdzil maz malenstwo zrobi siostrze prezent urodzinowy i urodzi sie 18.
    Pod moim serduszkiem mieszka mala dziewczynka (Ilaria) wiec mamy damska
    przewage.
    Co do wyprawki, to nie musze sie bardzo wysilac, bo wszystko mam po corci,
    jedyny zakup jaki nas czeka, to kolyska (nie moge malej zrobic swinstwa i
    rozdartego dziecka wstawic jej do pokoju)i oczywiscie fotelik do samochodu.
    Nie wiem czy macie ochote ze mna pisac, wiec nie bede juz Was zanudzac.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Hej Kinga.
  • andzia80 16.07.04, 07:51
    Cześć Kiniadi!

    Im nas więcej tym lepiej wink)) Tym bardziej możesz się "przydać" wink) bo już
    jesteś mamą i masz doświadczenie w tej kwestii....
    Napisałaś że Wrocław to Twoje rodzinne miasto czyli mam rozumiec, że mieszkasz
    gdzieś indziej?
    Z tymi terminami to jest niezły zamęt. Mi początkowo wyznaczyli na 23 listopada
    potem na 26 a według moich obliczeń to jednak bardziej 23 a i tak co idę do
    lekarza to wpisuje mi inny tydzień ciąży niż mi wychodzi z mojego kalendarza.
    Ale w sumie to są takie szczegóły (te kilka dni). Mój synek i tak przyjdzie na
    ten świat kiedy jemu będzie już za ciasno a nie wg terminów...

    Pozdrawiam Was dziewczyny gorąco!!!(może od tego zacznie świecić w końcu SŁOŃCE)
    Ania
  • kiniadi 16.07.04, 08:21
    Hej, Hej.
    Dzieki, za przyjecie do grona Listopadowek z Wroclawia, choc obecnie do nich
    nie naleze.
    Obecnie mieszkam za granica we Wloszech, choc do Wroclawia staram sie jezdzic
    jak najczesciej i tak wszystkie Swieta, jak i spora czesc wakacji jestem w
    rodzinnym domu.
    Co do doswiadczen z dzieckiem to mam ich naprawde dosc sporo, nie mialam nikogo
    przy sobie, kto by cos dopowiedzial, doradzil, wiec wszelakie watpliwosci
    testowalam na mojej pierworodnej, do tej pory czasem sie czuje winna.
    Jednak wyrosla na zdrowe i madre dziecko, wiec juz czhyba czas przestac sie
    zamartwiac, a i ona nie musi o niczym wiedziec.
    Jesli chcecie cos wiedziec, to pytajcie, a ja jesli bede w stanie to odpowiem.
    Papa!
  • apapas 16.07.04, 12:17
    Hej
    Ja też jestem z Wrocławia i mam termin na 20 listopada (dokładnie w moje
    urodziny). Niestety lekarz nie chciał mi powiedzieć na ostatniej wizycie czy
    mój dzidziuś to chłopiec czy dziewczynka. Troche mnie to martwi zwłaszcza że
    czuje niedosyt informacji po wizytach u swojego lekarza. W przyszłym tygodniu
    wybieram sie do innego lekarza ale w tej samej przychodniu (Medicover) mam
    nadzieje że będzie lepiej i będę spokojniejsza. Mam tez nadzieję że przyjmiecie
    mnie do listopadówek smile
    Pozdrawiam, Ania
  • asiorekmi 20.07.04, 09:12
    Kiniadi cieszę się, że sie odezwałaś!!! Gratuluję serdecznie córci! niech
    rośnie zdrowo i koniecznie odzywajcie sie częściej!
    Witam też drugą listopadową Anię smile Robi sie tu coraz gwarniej hhihiii super!
    Napewno na następnej wizycie dowiesz sie już jakiej płci jest wasz bejbik! Pisz
    nam zaraz koniecznie kto to będzie!!
    Pozdrowionka dla was serdeczne!
    Asia z Justysią w brzuszku
  • aniamn78 20.07.04, 17:19
    To chyba i ja się do was dołączęsmile nazywam się Ania i mam termin na 29
    listopad. Mam już 2,5 letnią córkę, również z listopada. Myślę, że jest duża
    szansa, że spotkamy sie na Kamieńskiego, mieszkam niedaleko (za parkiem) i juz
    tam rodziłąm, więc szpitak jest wypróbowanysmile
    pozdrawiam
    Ania i niespodzianka (23 tydz.)
  • kiniadi 21.07.04, 08:25
    Witam Was wszystkie.
    I mala wiadomosc dla ostatniej Ani.
    Nie wiem czy zauwazylas, ale mamy nie zly zbieg okolicznosci, bo ja mam rowniez
    juz 2,5 letnia corke, ktora jest z listopada, a teraz sie szykuje nastepna
    niespodzianka listopadowa.
    Hej.
  • aniamn78 21.07.04, 09:30
    hej!! zauważyłam, żauważyłam!!!!!!!!!poprostu nie ma jak listopadowe
    dzieciaczkismile sama jestem z listopada, więc coś o tym wiemsmile
    pozdrawiam
    Ania, mama Emilki i niespodzianki
  • andzia80 21.07.04, 09:57
    Cześć Dziewczyny!
    Z tego co widzę na naszym wątku mamy już 3 Anie, Asię i Kinge...wink W dodatku
    większość z okolic Kamieńskiego! Ciekawe będzie porównanie szpitala kiedy
    wszyskie będziemy już po porodzie (w oczach tych, które zdecydują się na ten
    szpital) bo zwykle co człowiek to inna opinia..
    Napiszcie jak tam Wasze dzieciaczki, czy też tak szleją w Waszych brzuszkach
    jak mój synek w moim wink
    Ciekawa też jestem co porabiacie... pracujecie, odpoczywacie w domu, jesteście
    na zwolnieniu itp. Mam nadzieję, że samopoczucie wszystkim Wam dopisujewink Mi
    tak!

    Pozdrowienia

    Ania i Mateuszek
  • asiorekmi 21.07.04, 12:09
    A ja dzisiaj przeżyłam badanie z obciążeniem glukozą smile dobrze, że miałam z
    sobą cytrynę to dało się to jakoś wypić!!! Teraz czekam na wyniki - mają być
    jutro!! No i zapisałam sie do szkoły rodzenia!!! Andzia - myślę, że się
    spotkamy 25 sierpnia na pierwszych zajęciach smile) Już nie mogę się doczekać, do
    tego czasu to mój brzusio urośnie pewnie od monstrualnych rozmiarów i będę już
    się toczyć pomalutku hihihiiiiiii No i widzę, że synek - Mateuszek! smile Bardzo
    ładnie!!
    Buziaki
    Asia z Justysią w brzusiu
  • asiorekmi 21.07.04, 12:10
    Ach no i witam kolejną listopadową Anię na naszym wątku!!!! smile))
  • andzia80 22.07.04, 08:38
    Cześć Asiu!

    Przede mną też "badanie na glukozę". Podobnie jak Ty myślałam żeby zabrać ze
    sobą cytrynę a teraz to już napewno ją wezmę wink Daj znać jak już poznasz wyniki.
    Szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać tej szkoły rodzenia a najbardziej
    tego żeby zobaczyć mojego męża w akcji przy pielęgnacji niemowlaczka wink)) Z
    pewnością będzie wesoło znając jego i jego skłonność do "niecodziennych
    pytań" wink Super że będziemy miały okazję żeby się poznać!!! W sierpniu ja też
    będę już DUŻA ale mam nadzieję że to za sprawą tylko brzuszka chociaż już
    przytyłam 8 kg (22 tydz.). Jak tam u Ciebie gabarytowo?wink))
    Asiu powiedz czy macie już upatrzony wózek?

    Pozdrawiam ciepło Ciebie i Justynke i oczywiście pozostałe "Listopadówki z
    Wrocławia"wink)
    Andzia
  • apapas 22.07.04, 15:45
    Cześć dziewczyny, bardzo sie ciesze że zostałm tak miło przyjeta smile
    Piszecie o badaniu glukozy - na czym polega to badanie, ponieważ mój lekarz nic
    mi na ten temat nie mówił a dzisiaj wieczorem mam wizytę. Mam nadzieję że moja
    niespodzianka zamieni sią w chłopczyka lub dziewczynkę i że poprawiły sie moje
    wyniki ponieważ ostatnio były kiepskie. Ale mam też powód do radości w końcu
    przytyłam aż 3 kilo, bo do tej pory tylko chudłam. Termin mam na 20 listopada i
    chce rodzić na Kamieńskiego wieć z niektórymi z Was pewnie spotkam się w
    szpitalu.
    Pozdrowienia dla przyszłych mam i brzusiów ... smile
  • aniamn78 22.07.04, 20:16
    hej Dziewczyny!! jak wam wyszły wasze krzywe cukrowe?? ja dzisiaj z forum
    dowiedziałam się, że mam cukier po godzinie trochę powyżej normy. Norma jest do
    140, a ja mam 141. Mam nadzieję, że to nic nie znaczy, zresztą jutro
    wszystkiego sie dowiem bo idę na kontrolną wizytę i na usg:o)pozdrawiam
    Ania mama Emilki i niespodzianki
    p.s. krzywa cukrowa to badanie poziomu cukru na czczo, a następnie po wypiciu
    glukozy, pozwala wykluczyć cukrzycę ciężarnuch.
  • apapas 23.07.04, 09:36
    Hej, bardzo dziekuje za wyjaśnienia dot. krzywej cukrowej. Wczoraj byłam na
    wizycie kontrolnej i lekarz też dał mi skierowanie na to badanie i wyjasnił na
    czym ono polega. Niestety nie zrobił USG ponieważ robił juz miesiąc temu i
    dalej nie wiem czy będę miała chłopca czy dziewczynkę sad
    Pozdrowienia dla wszystkich Listopadówek i dzidziusiów smile
  • aniamn78 23.07.04, 17:49
    hej!! właśnie wróciłam od lekarza. Niestety krzywą muszę powtórzyć (brrrrrr) bo
    wynik jest niepokojacy. Jak znowu będzie taki to do poradni diabetologicznejsad
    Za to na usg wszystko w porzadku, dziecko wreszcie ma odpowiednie rozmiary, bo
    ciągle było o 2 tyg. za małe. a poza tym chyba bedzie chłopaksmile))))Pozdrawiam
    Ania mama Emilki i moze Mateuszka????

    ps Macie może gg? byłoby nam łatwiej sie kontaktować, mój numer to 1300690
  • kiniadi 26.07.04, 08:01
    Hej Dziewczyny.

    Jak tak sobie siedze i czytam, jaki ten test na krzywa jest wstretny, to sie
    ciesze, ze ja go nie bede robic.
    Tu gdzie mieszkam nic takiego sie nie robi, podobnie zreszta, jak podawanie
    dziecku vitaminy d3.
    W piatek bylam na kolejnym USG i po raz trzeci okazalo sie druga dziewczynka.
    Podoba sie Wam imie Ilaria?
    Pozdrawiam serdecznie.
    Kinga mama Giulii i Ilarii
  • asiorekmi 26.07.04, 09:22
    Cześć dziewczyny! smile Mi krzywa cukrowa wyszłą dobrze, tak myślę bo u lekarza
    jeszcze nie bylam... pierwszy wynik na czczo 65 po obciążeniu 117 Hemoglobina
    jeszcze w normnie choć w dolnej granicy.
    Andzia ja też sie bardzo cieszę, że się spotkamy! Ja zupełnie nie wyobrażam
    sobie mojego męża na zajęciach w szkole rodzenia hihihiii ale będzie ubaw!
    Jeśli chodzi o wózek to ciągle nie wiem co kupić.... Gondolka faktycznie nie na
    długo sie przydaje i w maju bedziemy mogły już spokojnie jeździć spacerówkami.
    Oglądałam już dużooooooooooo róznych wózeczków ale zawsze coś jest nie tak,
    albo czegoś im brakuje albo cena powala z nóg smile Jak coś postanowię to napewno
    dam znać! Ty też pisz koniecznie jak wypatrzysz coś ciekawego! Jeśli chodzi o
    wagę to hmmmmmmm muszę lecieć po baterie do kiosku smile na ostatniej wizycie było
    +6 a to będzie już prawie miesiac temu!! Aktualnie u mnie 25w6d i pewnie ok 10
    do przodu... zważę się i dam znać! smile Brzusio ogromniasty mała fika jak najęta
    no i wg. kalendarza ciąży www.amazingpregnancy.com/duedate/setdate.php
    zostało mi 99 dni do porodu!!! Wczoraj obchodziliśmy studnióweczkę!!!
    Kinia - Ilaria bardzo ładne imię smile Śliczne smile
    Aniu78 trzymam kciukaski za twoją krzywa cukrową!!! oby wyszła jak najlepsza!
    Apapas napewno na następnym badaniu uda się zobaczyć kto mieszka pod twoim
    serduszkiem!!!
    Pozdrowionka dla wszystkich
    Asia z 25w6d Justysią w brzusiu smile
  • andzia80 26.07.04, 11:02
    Cześć Dziewczyny!

    Na początku wszystkim Aniom WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI IMIENIN!!! wink))
    Przede wszystkim bezbolesnego i pomyślnego rozwiązania i cudownych
    dzieciaczków!!! Tego zresztą życzę wszystkim dziewczynom z naszego wątku!! A
    co, jest okazja do życzeń to trzeba wykorzystać wink))

    Z tym wózkiem to straszny zamęt. Mój mąż już chciałby kupić (jak już
    wybierzemy) a ja z kolei uważam że jeszcze mamy tak naprawdę dużo czasu (cały
    sierpien wrzesień, październik...) Myślę że optymalnym miesiącem na zakup wózka
    będzie pażdziernik... No ale życie pokaże...

    Pozdrowionka dla wszystkich

    Ania

  • apapas 26.07.04, 13:26
    Cześć dziewczyny!
    Bardzo dziekuję za życzenia i oczywiście wszystkim Aniom życze wszystkiego
    najlepszego.
    Jak tam wasze maleństwa w brzuszkach bardzo sie wiercą? Moja niespodzianka np
    daje znać o sobie w określonych zawsze tych samych porach, zazwyczaj gdy ja
    chce spać albo w pracy mam ważne spotkanie, wówczas kopie najbardziej smile ale to
    strasznie miłe uczucie smile
    Pozdrawiam wszystkie LISTOPADÓWKI z Wrocławia
  • kiniadi 27.07.04, 09:02
    Hej dziewczyny.

    Co porabiacie ciekawego i jaka pogoda we Wroclawiu?
    Ja co do wozka, to mam ten problem z glowy, bo bedzie po starszej siostrze.
    Ale jesli moge Wam doradzic, to moim zdaniem wozek z gondola na ten okres jakim
    jest listopad jest odpowiedniejszy.
    Moja mala (pierwsza) uwielbiala spacery i chodzilam z nia po 6 godzin dziennie
    ( w domu byla wstretna tesciowa, wiec wolalam spokuj w parku) Miala w niej
    cieplutko, sucho, przez zadne szpary nic jej nie dmuchalo.
    moim zdanie trzy funkcyjny wozek, to bardzo dobre rozwiazanie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Kinga
  • kiniadi 29.07.04, 08:16
    Dziewczyny, co sie dzieje?
    Watek zaczyna nam uciekac.
    Moze juz jestescie na wspanialych wakacjach?
    Jedziecie gdzies tego lata?
    Pozdrawiam Kinga.
  • apapas 29.07.04, 09:54
    Hej
    Ja niestety ciągle jestem w pracy ale od 8 sierpnia wybieram się nad morze.
    Wolałabym jednak wyjazd za granicę ale mąż boi się że może mi się coś stać
    ponieważ na południu jest teraz bardzo gorąco. Ale tydzień nad morzem też mi
    wystarczy, mam nadzieję że będzie pogoda. Teraz czuję się całkiem dobrze,
    brzuszek rośnie, niespodzianka kopie, troche dokuczaja bóle kręgosłupa smile
    Pozdrawiam wszystkie Listopadówki i Brzuszki smile)
  • andzia80 29.07.04, 12:41
    Cześć Dziewczyny!
    Ale dzisiaj pięknie i taki cudowny wiaterek!!! Ja właśnie opalam się na
    ogrodzie i jest super. W tym roku nigdzie się nie wybieramy jeśli chodzi o
    typowy wyjazd ale tak mi dobrze u mnie na ogródzie że chyba nigdzie nie byłoby
    mi lepiej (w tym cudownym "stanie"). Za granicą byliśmy z mężem na urlopie w
    potzrednich latach także taki odpoczynek w domu (a raczej za domem wink dobrze mi
    robi. Jak mi za gorąco to do cienia, jak za zimno to na słońce itp.
    Najważniejsze że pogoda teraz jest super bo siedzenie w domu przy 15, 10
    stopniach jak w zeszłym, letnim w końcu, miesiącu to już nie taki luksus...

    Dzisiaj robiłam badania na cukrzyce (piłam glukoze.. nie było tak źle nawet bez
    cytryny...) Jutro wyniki ale mam nadzieję że będzie wszystko ok.

    Trzymam kciuki za Wasze wyjazdy urlopowe! Musimy odpoczywać póki mamy jeszcze
    czas na prawdziwe leniuchowanie. Przez następne 18 lat nam raczej nam się to
    nie zdarzy... wink))))) Żartowałam... Już nie mogę się doczekać mojego
    maleństwa!!! Niby ten czas tak szybko leci, dopiero był 12 tydzień, teraz już
    23 prawie.. ale tym samym jeszcze tyle czasu do listopada!!! Chyba jestem w
    gorącej wodzie kąpana albo... za dużo dzisiaj leżałam na słońcu!!! wink)
    Kończe bo jescze więcej bzdur nawypisuje...

    Pozdrawiam gorąco!
    Ania
  • kiniadi 30.07.04, 07:51
    Witam

    czesc apapas, choc wiem, ze to juz za pozno na organizowanie czego kolwiek za
    granica, to mozesz przekazac mezowi, ze nie taki straszny diabel jak go maluja i
    na polodniu a przynajmniej we Wloszech nie jest w tym roku az tak strasznie.
    Ciaze da sie przezyc. Przeciez i tutaj kobiety maja dzieci.
    Ja na poczatku lipca zrobilam z mezem i 2,5 letnia corka samochodem ponad 4
    tysiace km i nic sie zlego nie stalo. Nawet ginekolog powiedzial, ze mozna
    jechac, tylko czesto sie zatrzymywac, a z tym ostatnim nie bylo problemu, bo
    albo ja na siusianie, albo Giulia, a i tatusiowi czasem sie zdazalo.
    Moje tegoroczne wakacje jednak maja sie ku koncowi. Caly czerwiec i poczatwk
    lipca bylam we Wroclawiu na wakacjach, a teraz mam cale pielgrzymki rodzinne u
    mnie w domu.
    Na szczescie od 1 wrzesnia na 2 miesiace wracam do pracy, to sobie troszke odpoczne.
    Fajnie to brzmi, Wy wszystkie zaczniecie urlopy, a ja wroce do pracy, no ale
    coz, wlasnie na dwa miesiace przed porodem konczy mi sie wychowawczy na starsza
    corke, wiec jak trzeba, to trzeba.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
    Dbajcie o swoje brzuszki.
    Kinga.
  • kiniadi 03.08.04, 09:47
    Hej Hej.

    Ale jestescie milczacesmile))))))))))))))))))))))))))))))
    Moze dzisiaj z pracy uda sie Wam cos napisac.
    Napiszcie mi prosze jakies ciekawostki z Wroclawia.
    Jak chcecie zobaczyc moja Giulie, to na Zobaczcie z 1 sierpnia sa jej fotki,
    zatytuowane jest: moja Julka nie!
    Napiszcie co o niej sadzicie.(jak oczywiscie macie checi i czas)
    Pozdrawiam Was Wszystkie.
    Kiniadi
  • apapas 03.08.04, 10:38
    Hej
    Zdecydowałam sie i jade na urlop nad polskie morze. Na szczęscie pogoda
    zapowiada się dobra. Niestety nie mogę pojechac z mężem (nie może wyrwać się z
    pracy) ale pojedzie moja siostra a mąż prawdopodobnie dojedzie za kilka dni.
    Osobiście wolałabym wyjazd do Włoch (cieplutko i pyszne jedzenie) ale sama nie
    mam tyle odwagi. Mam nadzieje ze w przyszłym roku pojade już na wakacje z moja
    niespodzianka nad Adriatyk w jakieś ładne ciche i cieplutkie miejsce smile We
    Wrocławiu nie dzieje sie nic specjalnego, pogoda w kratke i dużo pracy a
    brzuszek cały czas powieksza sie i niespodzianka bardzo kopie zwłaszcza w nocy.
    Pozdrowienia dla wszystkich Listopadówek smile)
  • apapas 03.08.04, 10:47
    hej Kiniadi,
    Giulie to śliczna dziewczynka!! smile)
    Pozdrowienia smile
  • kiniadi 03.08.04, 17:19
    Hej Apapas

    No to zpraszam, do siebie. Co prawda nie mieszkam nad adriatykiem(80km od), ale
    za to mam ogrod i dmuchany basen dla ochlody.
    Autokary jezdza codziennie z Wroclawia do Bologni.
    Naszym brzyszkom bedzie razniej we dwoje.
    No to jak???
    Pozdrawiam.
    Kinga.
  • apapas 04.08.04, 09:25
    Hej Kiniadi!
    bardzo dziekuję za zaproszenie smile, ale jadę na polskie wybrzeze do Mielna, juz
    wszystko załatwiłam w ośrodku wczasowym. Ale może kiedys spotkamy sie we
    Włoszech, ponieważ bardzo lubie ten kraj i spędziłam tam kilka razy wspaniałe
    wakacje nazrówno na północy jak i na południu, nawet zaręczyłam sie z meżem w
    Wenecji na moście westchnień.
    Pozdrowienia dla Ciebie, Brzuszka i Córeczki smile)
  • asiorekmi 04.08.04, 11:23
    Kinia a ja nie widzę jej zdjęć? może coś mam ustawione nie tak w
    komputerku...... sad Napewno jest śliczna!!!
    My w tym roku nie wybieramy sie niestety na urlopik. Mój maż nie może teraz
    wyrwać się z pracki bo mającay ogrom roboty!!! Może we wrześniu weźmie kilka
    dni to sobie razem poleniuchujemy smileResztę urlopu trzyma jak już mała sie
    urodzi by pobyć z nami w domu!
    Z najnowszych wieści to na wczorajszym usg potwierdził pan doktorek płeć
    naszego maleństwa - dalej jest dziewczynką smile)) wszystko wygląda super - mala
    rośnie i ma się dobrze! Mamusia w 27 tygodniu ma +10 kg na plusie!
    Pozdrowionka dla wszystkich brzuszków i szczęśliwych Mamuś!
    Asia z Justysią
  • kiniadi 05.08.04, 09:04
    Hej asiorekmi.
    Przeciez nic sie nie stalo, czasami sie tak zdaza(zlosliwosc rzeczy martwych)
    Ja nie stety nie potrafie sprowadzic na ta strone linku z fotkami.
    Co do plci mojej malej, to mialam juz potwierdzone trzykrotnie(pierwszy raz w 3
    miesiacu), mozecie nie wierzyc, ale przyszedl jakis stary profesor na USG, a moj
    moz od razu, a kto tam mieszka? Profesor najpierw zaczal, ze za wczesnie, a
    potem stwierdzil, ze o pizze i piwo sie zalozy, ze dziewczynka. Potem zaczal nam
    wyjasniac, ze nauczyl sie tego od weterynarzy. Oni potrafia okreslic plec np
    konia, przed 12 tygodniem. Teoria jest taka, ze jesli ma sie cenne konie
    wyscigowe, a ciaza jest blizniacza z zagrozeniem dla matki, to weterynaz okresla
    plec, zostawia jesli wsrod maluszkow jest konik, a dokonuje aborcji
    klaczki.(Okropne to, ale prawdziwe) Wiec istnieje, jakas tam kostka, ktora
    pokazal pan Profesor, ze jesli jest w poziomie, to dziewczynka, no i chyba to
    prawda.
    Co do mojego 26,1 tygodnia, to mam sie wspaniale. Przybralam 7 kg (z pierwsza do
    konca mialam 13 kg, i ginekolog stwierdzil, ze tak trzymac, ale ja juz wiem, ze
    bedzie wiecej)
    Pozdrawiam Was serdecznie.
    Mam Wam cos do zaproponowania, ale to w nastepnym poscie.
    Kinga
  • andzia80 09.08.04, 08:22
    Cześć Dziewczyny!

    Jak tam po weekendzie? Opalałyscie się troszkę? wink)
    Idę dzisiaj do lekarza potwierdzić (?) że będę miała synka no i ogólnie
    sprawdzić czy wszystko ok. Chociaż energii mojemu maleństwu nie brakuje bo kopa
    ma niezłego... wink))) Dla odmiany brzuszek teraz rośnie szybciej niż reszta
    mamusi (na początku byó oczywiście odwrotnie) i tak dokonując pomiarów na
    wysokości pępka na początku lipca wyszło mi w obwodzie 74 cm a na początku
    sierpnia 78 cm czyli tempo mamy niezłe wink 4 cm na miesiącsmile) Dajcie znać czy u
    Was to "tempo wzrostu" jest większe czy mniejsze (jeśli oczywiście mierzycie
    swoje brzuszki).

    Pozdrowionka

    p.s.Kiniadi co to za niespodzianka??? wink))

    Ania
  • andzia80 09.08.04, 16:57
    To znowu ja,
    Chcialam sprostować pewną informację...wink)) Chodzi o moje wymiary brzuszka...
    Machnęłam się o 10 cm wink))) Ale usprawiedliwiam się tym że nie jestem do takich
    liczb w moim "obwodzie" przyzwyczajona wink)) Także w lipcu było 84 a teraz 88 cm.

    Wróciłam od lekarza i wszystkie wyniki ok. Mój synus jest nadal synusiem wink i
    jak na swój wiek (24 tydz.) jest większy o półtora tygodnia... Ale podobno
    to "normalne"....wink)

    Czekam na info co u Was!

    pozdr

    ania
  • aniamn78 09.08.04, 17:42
    hej!! Ja tez własnie wróciłam od lekarzasmile wyniki super, krzywa cukrowa też,
    widmo cukrzycy zostało więc odegnane. I tez będę miała chłopca, Emilka już się
    cieszy na braciszkasmile Mój synuś za to ciągle za mały, dwa tygodnie do tyłusad
    ale chyba taka moja uroda bo z Emilą było podobnie. Ja mam już 108 cm w pasie i
    8 kg do przodusmileobecnie siedzimy sobie w domku i trochę się obijamy ( pomijając
    robienie weków i plewienie ogródka).
    Pozdrawiam serdecznie
    Ania mama Emilki i Mateuszka (25 tydz.)
  • mama_groszka 10.08.04, 17:57
    Hej ja też mieszkam we Wrocławiu i mam termin na 19 listopada.
    Pozdrawiam serdecznie
  • andzia80 11.08.04, 09:08
    Witam mamę_groszka! wink

    Napisz w której części Wrocławia mieszkasz i czy masz jusz "wybrany" szpital bo
    dziwnym trafem większość z nas będzie rodzić (wersja na dziś-jak będzie
    zobaczymy) ma zamiar rodzić na Kamieńskiego.

    Dziewczyny tez już Wam ciężko wiązać buty? wink))))

    Pozdr

    Ania
  • andzia80 13.08.04, 09:04
    Ależ spokój na naszym wątku.... Chyba wszystkie jesteście na urlopie smile))))))
  • mama_groszka 21.08.04, 21:41
    Hej,
    Mieszkam na Wittigowie na Biskupinie - a rodzic bede na Chałubińskiego. Tam tez
    bede chodzic do szkoly rodzenia. Mam zamiar rodzic do wody - a tam maja do tego
    super warunki. No i bliziutko.

    Urlop ach! Szkoda, ze juz minol.
    Pozdrawiam
  • asiorekmi 13.08.04, 16:51
    Nie wszystkie Andzia nie wszystkie smile)))) Chociaż jedziemy dziś nad jeziorko na
    weekendzik! Jesteśmy umówieni z grupką naszych przyjacół, będziemy grilować,
    BĘDĄ pić piwko..... smile Już nie mogę sie doczekać, zakupki zrobione, torba
    prawie spakowana, tylko męza jeszcze nie ma z pracki smile
    W sprawach brzuszkowych u mnie większych nowości nie ma... eee stop większe są
    gabaryty!!! hihiiii Dziś 28w3d a pasie 95 cm. Mała daje się kopniaczkami we
    znaki, czasem aż zaboli jak mnie łupnie gdzieś tam w środku!
    Pozdrowionka i buziaki dla wszystkich brzuszków!!!
    P.S. Andzia a my to już niedługo się spotkamy w szkółce!! smile))
  • kiniadi 16.08.04, 08:46
    Hej Hej.

    Jak tam Wasze dzidzie?
    Mocno daja sie we znaki?

    Moja tak ostatniej nocy dala mi popalic, ze przespalam zaledwie 4,5 godz, a mowi
    sie ze przed porodem trzeba sie wyspac. Nie wiem jak?
    Co do moich gabarytow, to przypominam male sloniatko. I przybralam nie tyle w
    kilogramach (7) co w obwodzie. Teraz siedze i sie zastanawiam, jak ja to zrobie,
    bo od 1 wracam do pracy i musze sie jakos ubrac. Wszystkie robicie zakupy dla
    malenstw, a mi przyjdzie zmienic szafe na okres 2 miesiecy. Czy to nie paranoja?
    Pozdrawiam serdecznie.
    Napiszcie jaka pogoda we Wroclawiu.
    Kiniadi
  • andzia80 16.08.04, 08:49
    Cześć Asiu,

    Mam nadzieje że weekendowy wypad nad jeziorko udał się!!! Moje Maleństwo też
    szaleju i bardzo dobrze bo jak śpi to strasznie tęsknię za tymi kopniaczkami!

    Już nie mogę się doczekać pierwszych zajęć na szkole rodzenia. Muszę tylko
    zadzwonić do położnej prowadzącej czy potrzebne jest zaświadczenie od lekarza o
    braku przeciwskazań do uczestnictwa w szkole rodzenia.
    Może Ty znacz dokładny adres tej skoły, Długosza ile?

    Pozdrowienia

    Ania
  • asiorekmi 16.08.04, 13:24
    Andzia weekendzik się udał, pogoda też smile Tak nam tam było dobrze, sielsko-
    wiejsko smile)) Co do szkółki to jest Długosza 2-6 smile Napewno jakoś trafimy! Jak
    będziesz wiedziała czy potrzeba zaświadczenie to daj znać ok?
    Kiniadi z tą garderobą to faktycznie jest problem smile mi już zaczynają sie
    nudzić te same rzeczy w kółko... no a jeśli wracasz do pracy to faktycznie
    trzeba jakoś między ludźmi wyglądać smile)))
    A we Wrocławiu dziś parno i gorąco choć niebo "zachmurkowane" smile
  • apapas 17.08.04, 14:49
    cześć dziewczyny!
    Już jestem w pracy po urlopie sad Opalona,wypoczeta aż chce sie pracować,
    brzuszek robi sie bardzo duzy a dzidzi cały czas fika i kopie. Nad morzem było
    bardzo fajnie nawet opalałam sie w bikini tylko brzuszek zakrywałam żeby nie
    był za ciepły, ludzie na plazy tylko dziwnie sie patrzyli (zwłaszcza starsi),
    mi to na szczęscie nie przeszkadzało spacerować po plaży przy morzu i cieszyć
    się świazym powietrzem. Dzisiaj robiłam wyniki i piłam glukozę a w czartek ide
    do lekarza, mam nadzieję że w końcu dowiem się kim jest moja dzidzia.
    A co u Was dziewczyny, jak czują się brzuszki??
    Pozdrawiam smile)
  • andzia80 18.08.04, 08:49
    Witam Was wszystkie,

    Dziewczyny piszecie o kupowaniu wyprawki (ja mam narazie tylko ciuszki, które
    dostałam w "spadku" od kuzynki) a czy zastanawiałyście się już nad modelem
    wózka????? Jeżdzę z mężem od kilku tygodni po różnych hurtowniach i mam taki
    mętlik w głowie że szkoda gadać!!!! Kupowanie ciuszków przy tym to pikuś!!!
    Albo są drogie (i w dodatku wcale nie jakieś rewelacyjne w związku z tą ceną),
    albo ładne, cena przystępna ale wózek ciężki jak.... albo mięciutki wózek w
    ktorym można maluszka pobujać, lekki, łatwy w prowadzeniu ale materiał z
    którego go szyją jest po prostu ochydny!!! Już mi się te wózki po nocach
    śnią!!!
    Proszę dajcie znać czy macie już jakieś swoje typy i dlaczego... Ja mogę chyba
    napisać już coś na temat każdej marki na rynku!

    Pozdr

    Ania
  • asiorekmi 18.08.04, 20:08
    Echhhhh Andzia smile
    Mam ten sam problem... sprawa wózkowa zaczyna mi spędzać sen z powiek!
    Chciałabym znaleźć wreszcie coś sensownego, kupić i mieć ten problem z głowy!
    Najpierw napaliłam się na Inglesinę Magnum, bo dla malutkiego bejbika, tym
    bardziej jesiennego podobno się sprawdza. Tylko tak, z niego jako spacerówki to
    już raczej zadowolona nie będę (za ciężka, za wysoka itd...) Wydatek więc ok
    1600 zł na 6-7 miesięcy. Trochę to ostudziło moje zapędy i zaczęłam rozglądać
    się dalej...
    W oko wpadł mi produkowany od niedawna przez Deltim X-lander, oglądałam i
    owszem tylko gondolka jest mała, nie można w niej podnieść oparcia i spacerówkę
    montuje się odrazu frontem do drogi a nie do siebie...
    Aktualnie zastanawiamy sie nad taką opcją by kupić niedrogi, obszerny i ciepły
    wózek z wygodną gondolą na zimę z jakiejś Polskiej firmy a dopiero potem na
    wiosnę jak mała będzie siedziała dobrą, lekką spacerówkę, rozkładaną na płasko,
    z pokrowcem na nogi. Wybieramy się własnie w najbliższym czasie na objazdówkę
    po hurtowniach i bedziemy przyglądać się z bliska tym naszym krajowym
    cudeńkom... Z tego co piszesz to łatwo nie będzie! Naprawdę nic wam nie wpadło
    w oko???
  • aniamn78 18.08.04, 20:27
    cześć dziewczyny!! Ja na szczęście mam ten problem z głowysmile Mam jeszcze po
    Emilii głęboki wózek, właśnie taki obszerny, na paskach (dobrze się buja)i
    niedrogi. Kosztował 3 lata temu 600 zł z wszystkimi bajerami jak torba, śpiwór,
    parasolka no i nakładana część spacerowa, jako że ta ostatnia niebardzo nam się
    sprawdziła to na wiosnę planuję kupić elegancką nową spacerówkę, napewno Graco.
    Duży wybór takich niedrogich wózków jest w Grapolu - to hurtownia w Psarach, ja
    tam robię prawie wszystkie zakupy dla małego. Pozdrawiam
    Ania
  • kiniadi 19.08.04, 08:02
    Hej Dziewczyny.

    Co do wozka, to ja rowniez Wam nie pomoge, choc moge zaoferowac moje doswiadczenia.
    Ja mam wozek Inglesina cross, z ktorej bylam zadowolona, choc tylko, jak
    piszecie z gondoli(ma wietrzenie, podnoszony poziom glowki, torbe bardzo madrze
    skonstruowana,oslone od deszczu)nie stety jednak spacerowka nie bardzo sie
    sprawdzila. Na wiosne, jak Julka zaczela juz siedziec (urodzila sie 18
    listopada) sprawialm sobie masywna (moim zdaniem) parasolke z peg perego. Bylam
    rowniez z niej zadowolona, bo miala wszystkie akcesoria na wiosenna pogode, do
    tego sie rozklada do pozycji lezacej i sklada sie jak "normalan" parasolka. No i
    tu zaczal sie nowy problem jak zaczal sie okres wakacyjny.
    Ona sie sklada, ale jest tak ogromna, ze zajmowala prawie caly bagaznik naszego
    samochodu. Wiec w zeszlym roku pojechalismy na wakacje bez spacerowki, a na
    miejscu kupilismy sliczna zgrabna naprawde parasolke Chicco Caddy.
    I ta rowniez o dziwo ma wszystkie bajery, jak rozkladane siedzenie (nie stety
    tylko do pozycji pol lezacej i dla tego moim zdaniem jest dobra, ale dopiero od
    ok 1,5 roku dziecka)daszek przed sloncem, miejsce pod wozkiem i folie na deszcz.
    Choc Julka jest juz ma prawie 3 lata kozystamy z niej do tej pory.
    Moim zdaniem, to najlepszy pomysl, na zakup najpierw samej gondoli, a na wiosne
    tylko spacerowki.
    A i jesli chcecie wiedziec, to moim zdaniem najlepiej nie brac wozka na paskach,
    bo dobrze sie buja, bo potem bedziecie mialy tego byjania po dziurki w nosie.
    Wezcie sztywny wozek, a ominie Was klopot.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Kiniadi
  • andzia80 19.08.04, 08:24
    no widzę że z tym bujaniem to opinie są różne... wszystko wyjdzie "w praniu"
    szczególnie że żadna z nas tak naprawdę nie wie jakie upodobania będą miały
    nasze Maleństwa np. w związku z bujaniem... Ale chyba s=dla mamy prowadzącej
    wózek z "ładunkiem"wink który też rochę waży, łatwiej jest pokonywać krawężniki i
    inne przeszkody lekkim, elastyczny wózkiem niż takim sztywnym.... Tak mi się
    wydaje bo doświadczenia w tym względzie nie mam. Będę mogła polemizować (albo
    się zgodzić) z kiniadi najszybciej za kilka, kilkanaście miesięcy, jak
    przetestuje wszystkie opcje..... teraz ryzyk fizyk jak to mówią...wink))

    Ania
  • aniamn78 19.08.04, 11:58
    hej kiniadi!! a wiesz że moja Emila urodziła się 19 listopada 2001?? czyli
    Twoja Julka jest od niej o jeden dzień starsza, a może nawet niecałysmile Emila
    urodziła się o 10.00smileJestem ciekawa czy teraz uda się nam podobniesmile ja mam
    termin na 29 listopada, ale wydaje mi się, że mały przyjdzie na świat
    wcześniej, chociaż Emila urodziła sie dokładnie w dzień terminusmile Ciekawa
    jestem jak Twoja córcia przyjmuje to, że niedługo pojawi się konkurencja??
    Dociera to już do niej? Emila niby wie, że w brzuszku jest dzidzia i kopie
    mamusię, ale jak to będzie.........to dopiero zobaczymy. Pozdrawiam Ania
  • andzia80 19.08.04, 08:14
    Asiu my już w zasadzie mamy problem wózka z głowy!!! ufffff i łóżeczka i
    fotelika samochodowego... załatwiliśmy to wczoraj popołudniu. Zaklepeliśmy
    sobie to wszystko w super sklepiku w Oławie, który ma bardzo szeroki wybór
    szczególnie polskiego producenta Firkon. Mają naprawdę niedrogie a fajne wózki
    i podobne do wózków droższych a wcale nie lepszych. My też stwierdziliśmy że i
    tak najdalej za rok będziemy kupowali następny wózek, lżejszy,
    typową "przenośną" spacerówkę.
    Jak na teraz wybraliśmy leciutki, mięciutki i super do bujania (moja mama
    twierdzi że to może bardzo się przydać a jak to mama ma doświadczenie w tym
    względziewink wózek Firkon model F10. Ma zawieszenie na paskach, super sie
    prowadzi, ma obszerną gondolę a potem w miejsce gondoli zakładasz spacerówkę.
    Porównać ten model można z Roan'em Cortiną ale Firkon jest uważam lepszy, ma
    ładniejsze materiały obiciowe (!!!!!), fajniejszy koszyk bo nam się nie podobał
    taki typowo metalowy, no i jest tańszy...
    Początkowo podobały nam się z mężem wózki o sportowym wyglądzie, z
    aluminiowymi, grubymi listwami i takie tam, ale są one bardzo ciężkie i wagowo
    i w prowadzeniu a o bujaniu to przeważnie nie ma mowy bo mają b. twarde
    zawieszenia. I wyleczyliśmy się z bajerów a spojrzeliśmy też trochę od strony
    praktycznej... Zresztą widzę że aniamn78 jest z takiego właśnie "miękkiego"
    wózka zadowolona więc myślę że podjeliśmy dobrą decyzję...
    Tak czy siak na temat wózków możemy już pisać doktoraty...wink)) Jak będziesz
    miała jakieś pytania (szczególnie dużo możesz ich mieć po wizytach w
    hurtowniach wink)) pytaj. A poza tym spotykamy się w przyszłą środę na zajęciach
    w szkole rodzenia wink))

    Pozdr. Ania i rozbrykany Mateuszek
  • apapas 19.08.04, 11:13
    cześć dziewczyny smile
    Przeczytałam że zaczynacie chodzić do szkoły rodzenia. Napiszcie prosze którą
    wybrałyście smile
    apapas
  • andzia80 19.08.04, 12:27
    Apapas,

    Od środy zaczynają nam się zajęcia w szkole prowadzonej przez położną ze
    szpitala na Kamieńskiego. Szkoła ta nazywa się "Sage-femme", a zajęcia odbywają
    się na ul. Długosza. We wczesniejszych postach są napewno dokładne namiary z
    numerami telefonu. Z góry uprzedzam że to jest ostatni termin dla rodzących w
    listopadzie bo zajęcia kończą się na początku października (te w których my
    będziemy uczestniczyć) i dopiero wtedy zaczynają się następne a zważywaszy na
    to że trwają prawie 1,5 miesiąca jeśli zaczniesz w pażdz. możesz nie zdążyć
    skończyć zajęć do porodu... Tak stwierdziła położna prowadząca...

    pozdr

    ania
  • kiniadi 19.08.04, 21:05
    Hej Ania.

    No to nasze dziewczynki, to prawie blizniaczki. Moja Giulia, urodzila sie o
    15,16 18 listopada i jest prawdziwym skorpionem!!!
    A jak Ty sie masz do wychowywania tego jak ze ciezkiego charakteru?
    Ja date porodu mam wyznaczona miedzy 13 a 26, wiec zobaczymy jak to bedzie, ale
    mam dziwne przeczucie, ze mala urodzi sie rowniez 18.
    Co do Giuli, to chyba zaczyna sobie zdawac sprawe co ja czeka, bo mam kolezanke
    z 2 miesiecznym malenstwem i Julka ciagle mowi, ze ona terz bedzie miala
    dzidzie, tylko na razie jest u mamy w brzuszku. Zaczela odkladac zabawki i nawet
    wszystkie za male na nia ubrania mowi, ze beda dla Ilusi. Jednak wszystko okaze
    sie w listopadzie. Mam jednak nadzieje, ze nie przezyje tego zbyt derastycznie.
    Wlasnie od miesiaca przestala nosic pieluchy i nie pije juz z butelki.???
    Pozdrawiam serdecznie.
    Kinga
  • aniamn78 20.08.04, 11:09
    Hej!! co do tego ciężkiego charakteru to coś wiem, sama w końcu jestem skorpion
    (13 listopad)smile ale nie jest tak źle; Emila też gdzieś od miesiąca zaczęła
    wołać na całego, tylko na noc jeszcze jej zakładam. Była dodatkowa mobilizacja
    do nauki nocnikowej, jak sobie pomyślałam ile będzie potrzebnych pieluch od
    listopada i jakie sie wiążą z tym wydatki.....A z butlą i mlesiem ciągle nie
    może się rozstać, jest pociechą na wszystkie smutki i najlepszym usypiaczemsmile
    Pozdrawiam Ania
  • apapas 20.08.04, 15:44
    Andzia80
    bardzo dziękuje za informacje na temat szkoły rodzenia. Chyba też będę tam
    chodziła smile
    Pozdrawiam,
    apapas
  • andzia80 23.08.04, 13:36
    Asia i Ania,


    Dziewczyny jak dobrze pójdzie to już pojutrze spotkamy się na szkole
    rodzenia!!!smile))))))))))) tylko pytanie: jak sie poznamy??? ajkies propozycje?
    róża w zębach, gazeta w ręce, zielony parasol..... wink)))))))))
    ania
  • andzia80 26.08.04, 10:43
    Cześć Wszystkim!!!!

    No to przyznać się która była wczoraj na szkole rodzenia???')))))))))

    To że była Asia z Jarkiem to wiem... wink)))) Tak, tak Asiu, ta mała w czerwonej
    koszulce co siedziała naprzeciwko Ciebie to ja!!!! Z moim wiecznie gadającym
    mężem Waldim... wink) Wstyd się przyznać... ale się nie ujawniłamwink))) Juz miałam
    podejść na przerwie ale tak cudownie przytulaliście się z mężusiem że głupio mi
    było Wam przeszkadzać...wink) A po zajęciach musiałam pędzić na relacje z meczu
    siatkówki...Olimpiada i te sprawywink))
    Nic straconego, jutro kolejne podejście wink)))) Nie wiem tylko jak sobie poradzę
    na tym filmie o porodzie...wink

    Były jeszcze 2 Anie oprócz mnie na szkółce i ciekawa jestem czy któraś z nich
    to nie nasza lisopadóweczka....

    Także Asiu jeszce raz sorki za pozostanie incognito, jutro już będę
    grzeczna wink))

    Pozdrowienia dla całej rodzinki

    Ania
  • andzia80 26.08.04, 10:46
    Proszę apapas o ujawnienie się wink)))) Jak wszystkie to wszystkie wink))

    papapa
  • asiorekmi 26.08.04, 11:16
    No ja też miałam zagadać, tylko nie wiedziałam która Ania jest która smile)))
    Chociaż na 90% obstawiałam, że dziewczyna w czerwonych japonkach to ty
    Andziu! smile)) A jak wam się podobały zajęcia? Ja jestem narazie zadowolona, choć
    większość rzeczy wiedziałam to jednak cieszę się ze względu na Jarka, to zawsze
    inaczej jak sobie posłucha kobitki która przy tym pracuje... Ogladania filmu
    się nie boję, choć jeśli ujęcia z kamery będą pokazywały jakieś zbliżenia to
    myślę, że będę potrzebowała zimnej wody dla mojego męża hihiiiiii
    Apapas? byłaś wczoraj? Czy ta ładniutka Ania w sukieneczce to Ty???
    Buziaki
    Asia
  • apapas 26.08.04, 14:47
    Hej
    przepraszam że sie nie przyznałam że ja to ja. Oczywiście byłam na zajęciach i
    spóźniłam sie ponieważ niestety pracuje do 19. Ja domysliłam sie która z Was to
    Asia a która Ania, ale byłam pod takim wrażeniem tego że szkoła rodzenia
    dotyczy właśnie mnie i mojego męża że zabrakło mi odwagi na przedstawienie się.
    Na kolejnych zajęciach musimy to koniecznie zmienić, pozdrawiam, apapas smile
  • andzia80 26.08.04, 15:18
    No to wszystkie jesteśmy niezłe! wink))))

    A tak swoją drogą to my we trzy z naszymi mężami to połowa kursu!!! Co oni by
    bez nas zrobili!!! wink))

    Do jutra dziewczyny i mam nadzieję że nie będzie tematów o obcinaniu nóg i
    takich tam innych blokadach bo mi ciarki po plecach przechodzą... wink)))

    papapapapapapa
  • kiniadi 30.08.04, 14:29
    Hej Hej.

    I co u nas znowu tak umilklo?
    Moze jestescie takie zajete szkola rodzenia i zakupami, ze nie macie czasu nawet
    tutaj zagladnac?
    Ja ostatnio dostalam szalu na punkcie ubranek i juz samych pajacykow dokupilam
    25 i razem z tymi po mojej starszej coreczce jest ich juz okolo 50.
    Poradzcie prosze o czym mam myslec w sklepie, a zeby juz nic wiecej nie kupic.
    Mam rowniez pytanie, a mianowicie, nie macie dziwnych boli w okolicach pepka?
    Mnie nie raz tak napadnie, ze nie jestem w stanie sie podniesc do pozycji
    siedzacej???
    A tak pozatym to jutro w koncu wybieram sie do ginekologa, bo ostatnio bylam na
    poczatku maja i w koncu wypadaloby sie do niego wybracsmile))))))))))))))))))))))))
    Pozdrawiam moje wspaniale Wroclawianki.
    Trzymajcie sie cieplo.
    Kiniadi
  • andzia80 30.08.04, 14:46
    Kiniadi,

    Ciekawa jestem w jakich rozmiarach kupiłaś te wszytkie pajacyki??????????!!!!
    Ja osobiście nie kupiłam jeszcze ani jednego. Te parę sztuk, które mam
    dostałam "w spadku" po córkach mojej kuzynki... A i tak myślę że kupię tylko
    góra po 5 sztuk śpioszków, pajacyków itp. na początek dla mojego synka a resztę
    wolę już dokupywać jak będzie na tym świecie i będę znała jego możliwości
    wzrostowe wink))) Poza tym niektórzy znajomi już się zapowiedzieli że przyniosą
    dla ma;luszka "takie tam małe prezenciki". A jak będzie to zobaczymy....

    Koniecznie idź do tego gina!!! I poweidz o swoich dolegliwościach bo może
    brakuje Ci jakichś witaminek...

    Aha, żeby nic nie kupić więcej najlepiej do sklepów nie chodzić!!! wink)) ja tak
    robie i narazie omijam sklepiki z takimi małymi cudnymi ciuszkami szerokim
    łukiem wink Planuje poświęcić max 2 dni na zakupy dla maluszka i kupić już
    wszystko.

    Asiu,

    Jak tam po weekendzie?wink) widzimy się w środę na "ćwiczeniach
    oddechowych" wink)). Przydadzą się bo mój brzuch daje mi się nieźle we znaki jak
    siedzę i przeponę mam ściśniętą na maxa!

    pozdrowionka dla Wszytkich

    Ania
  • basia_p3 30.08.04, 16:07
    Cześć Dziewczyny,
    zajrzałam sobie do Was, mimo że mam termin na 20.12 (z usg na 11.12) - mam
    nadzieję że nie macie nic przeciwko...
    Jestem z Oleśnicy i też będę rodzić na Kamieńskiego smile. Dlatego chętnie będę
    śledzić Wasz wątek, zawsze czegoś można się nauczyć od 'starszych stażem'
    koleżanek.
    Dodatkowo wybieram się do szkoły rodzenia na Długosza, ale w późniejszym
    terminie - moje zajęcia rozpoczną się 6.10.
    Także chętnie sobie czytam Wasze wrażenia.
    Pozdrawiam Was i Wasze brzuszki!
  • asiorekmi 30.08.04, 20:27
    Witaj BASIEŃKO!!!
    Super, że do nas dołączyłaś! smile) W szkole fajnie smile położna wydaje się super
    babką! Jest nas 5 par - ja, Andzia, Apapas + jeszcze dwie listopadówki z
    mężami.
    Andzia ja też już odczuwam ucisk na przeponę i czasem muszę wziąć parę
    głębszych wdechów bo mi brakuje tlenu!!! Najbardziej to by mi się przydały
    jednak jakieś ćwiczenia na bolące kości miednicy i spojenia łonowego sad tylko
    nie wiem czy są hihihihih Szczególnie boli w nocy jak sie przewracam z boku na
    bok.... Nie macie takich problemów??
  • kiniadi 30.08.04, 21:35
    Hej Andzia80

    Dzieki za bardzo cenne wskazowki, co do nie wchodzenia do sklepow. Tylko z tym
    to troszke gorzej, bo starsza wlasnie za tydzien idzie do przedszkola i chodze
    po sklepach a zeby jej cos kupic, a przy okazji nie moge sie oprzec ogladnieciu
    ubranek rozmiar 56,62,68 i jak zawsze sie w czyms zakocham i nie jestem w stanie
    wyjsc bez danej rzeczy. Poza tym ubrania dla starszej sa zwykle trzy razy
    drozsze, wiec sobie mowie, ze jesli na Julke moge wydac tyle, to czemu nie dla
    malutkiejsmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    Asiorekmi
    Co do boli, to mam je rowniez. Wlasnie jutro ide do ginekologa to sie o nie
    spytam i dam znac, choc pamietajac z ostatniej ciazy przyjdzie mi sie z tym
    pogodzic, bo jak zawsze mowi moj gin, po porodzoe wszystko mija. Sympatyczny co?
    Bo nigdy nie chodzil w ciazy i nie urodzil dzieckasmile))))))))))))))))))))))))))

    Basia.
    Witam Cie serdecznie. Ja rowniez jestem dokoptowana do tego watku, bo choc mam
    termin na listopad, to nie mieszkam obecnie we Wroclawiu, wiec Wroclawianka nie
    jestem. Juz Tobie blizej niz mnie do wroclawianki.
    Odwiedzaj nas jak najczesciej.

    Pa pa pa dziewczynki. Spijcie spokojnie.
    Kiniadi
    Zrobilam jednak postep i teraz rozgladam sie tylko i wylacznie za ubrankami w
    rozmiarach 68,72.


  • andzia80 02.09.04, 12:08
    Cześć Dziewczyny,

    Co u Was słychać? Spadamy z naszym wątkiem w dół jak nic!!!

    Asiu, zapomniałam się Ciebie wczoraj zapytać jak Wasze poszukiwania wózka (ile
    hurtowni już macie za sobą?wink) i czy byliście może w Juniorku w Oławie? No i
    jeszcze jak Ty stoisz z zakupami dla Dzidzi (to samo pytanie dla Ani-Apapaswink
    Ja na chwilę dzisiejszą (nie licząc ciuszków otrzymanych w spadku) osobiście
    kupiłam jedną parę skarpetek - niebieskich oczywiście ;p))) Chociaż we wtorek
    byłam na Bielanach w Cubusie i w H&M i widziałam tam takie cudności dla małych
    dżentelmenów że stałam i oglądałam chyba przez godzinę wink Aczkolwiek ceny były
    jakie były i ostatecznie nic nie kupiłam.... To co mnie chyba jednak
    najbardziej powstrzymuje przed zakupami "na zapas" to to że z opowieści
    doświadczonych mam które miały fazę kupowania dla nienarodzonych jeszcze
    maluszków wie, że te maleństwa tak szybko rosną że w połowie nowych ciuszków
    nie zdążą nawet raz sobie "pochodzić" (raczej poleżeć)... Niestety nie będę
    miała tyle miejsca w szfach żeby to wszystko poupychać a przecież tak naprawdę
    mojemu dziecku będzie wszystko jedno ile ma ciuszków w szafie. Dla niego będzie
    ważne żeby miał ciepło, sucho, czyściutko i żeby mama była blisko...
    Podsumowując chyba jestem za praktyczna... Brzmi to strasznie...

    No to sobie popisałam wink) Teraz mogę się wziąć do pracy! Czekam na info co jak
    u Was z tym wszystkim.

    pozdr Andzia
  • asiorekmi 02.09.04, 15:21
    Andzia ja tam nie potrafię się powstrzymać od zakupów! smile) Może gdybym
    pracowała to bym miała zajętą głowę czym innym a tak.... ech co ja ci będę
    zciemniać trochę już nakupiłam... smile dla mnie to taka frajda wertować w tych
    malutkich ciuszkach, że nie potrafię sobie tego odmówić! Praktycznie większość
    rzeczy już mamy, łożeczko i fotelik do samochodu dostaniemy w spadku, kupiłam
    materacyk kokosowo-gryczany, pościel do łóżeczka, przewijak, wanienkę. Z
    grubszych zakupów został ten nieszczęsny wózek... Wrocławskie hurtownie chyba
    obskoczyliśmy wszystkie (Askot na Krasińskiego i Sztabowej, Bajkę, Grapol, MD+)
    czy jest coś jeszcze?? Wcale nie jestem mądrzejsza po tych oględzinach... W
    prawie każdym wózku jest coś nie tak! A to waga, a to obszycie, a to
    zawieszenie... A jeśli wszystko wydaje sie być ok to cena zwala z nóg! smile Do
    Oławy jeszcze nie dotarliśmy.
    No nic... pozdrowionka dla was i brzusiów!!
    Proszę grzecznie ćwiczyć oddechy smile)))
    Buziaki
    Asia z Justysią w brzusiu
  • andzia80 03.09.04, 10:27
    No to wygląda na to że tylko ja jestem ze wszystkim w lesie... ale pocieszam
    się że tylko przetrwać ten wrzesień a od pażdziernika zaczynam wszystko układać
    tak jak ma być: urządzimy pokoik, nazwozimy łóżeczko, wózkek, fotelik i inne
    potrzebne rzeczy. Ciuszków też pewnie trochę nakupuję..... nie jestem przesądna
    ale teraz jezcze na takie zakupy wydaje mi się za wczesnie.. nie wiem
    dlaczego... ale z drugiej strony już bym chciała żeby wszystko było gotowe, na
    swoim miejscu i czekało na dzidzie... to chyba te hormony tak szaleją. Podobno
    te dwa ostatnie miesiące już tak mają że kobieta wyjątkowo zmienną jest wink)))

    A propos oddechów to Waldi chodzi za mną i mówi: "oddychaj, oddychaj!!!!!" Sam
    też nieźle ćwiczy... będzie miał płuca jak jakiś hutnik wink))))

    Pozdrawiam wszystkich,

    Andzia
    p.s. czy Wasze dzieci też tak szaleją w brzuszkach?? moje maleństwo wczoraj
    rozrabiało praktycznie przez cały dzień (z b. malutkimi przerwami) i to tak że
    cały brzuch mi podskakiwał!!!! wink
  • apapas 07.09.04, 12:00
    cześć dziewczyny,
    Z tego co piszecie to macie zrobione już częściowo zakupy dla dzidziusia. Ja
    jestem w lesie, mam tylko jeden kaftanik który mój dzidziuś dostał jako
    pierwszy prezent na dzień dziecka od taty smileZa tydzień dopiero przyjdzie firma
    wymienic okno w pokoju w którym będzie miaszkał dzidziuś i wówczas pomalujemy
    pokój i zaczniemy robić zakupy. Zaczne od komody z przewijakiem (z Ikei) bo tam
    będą schowane rzeczy maluszka, następnie łożeczko już wybrałam w Askocie z
    Legnicy, ponieważ we Wrocławiu nie ma takiego, wózek z firmy Implast w kolorze
    czerwonym (moim zdaniem ma wszystko co niezbędne jest maluszkowi a do tego jest
    bardzo lekki - tylko 12 kg). Jeśli chodzi o ciuszki po ok 5 szt wszystkiego,
    wanienkę i inne rzeczy to kupie wszystko za jednym razem, niestety ale pracuje
    od 9 -19 i nie mam możliwości robienia zakupów w tygodniu sad( a w sobotę i
    niedzielę zwykle chce sie nacieszyc wolnym czasem i odpocząć (zwykle dużo snu i
    basen, plus zaległe spacery i wizyty u rodziców w Legnicy).
    Ania i Asia
    Jak wam się podoba szkoła rodzenia? Ja jestem bardzo zadowolona a wczorajsze
    spotkanie z lekarzem było bardzo ciekawe, ćwiczenia oddechowe też są ok.
    Pozdrowienia dla wszystkich Listopadówek i Basi z terminem na grudzień +
    oczywiście dla brzuszków (mój strasznie rozrabia i kopie mnie wszędzie gdzie
    sięgnie wink
    Apapas
  • asiorekmi 08.09.04, 14:21
    Ja tak jak pisałam większość zakupów już mam smile jakoś boję sie wcześniejszego
    rozwiązania i nie usiedziałabym spokojnie na pupie!!! coś mi ostatnio troszkę
    szaleje ciśnienie i lekarz zaczął mnie straszyć... Ale co tam będzie dobrze! smile
    Co do szkoły to jestem zadowolona, Jarek chyba też, choć po ostatnim wywodzie
    pana pediatry troszkę się przeraził ile to może spotkać takiego małego szkraba
    różnych paskudnych rzeczy... No ale dzięki szkole wiemy czego możemy się
    spodziewać i na co zwracać uwagę obserwując takiego maluszka prawda? smile
    Pogłaskajcie brzusie od cioci Asi!!!
    Andzia Apapas - do zobaczenia o 18-stej smile)))
  • bettinaj 08.09.04, 14:38
    cześć Dziewczyny,
    mam na imię Beata i jestem w 32 tyg. ciąży. Termin: 4 listopad. Czy wiecie coś
    może o szpitalu przy Kamieńskiego?? Jestem trochę z tyłu w Waszych pogaduchach,
    ale nie dam rady chyba odtworzyć wszystkich (może wcześniej ten wątek się
    pojawił?)
    Pozdrawiam
    Beata i Julka??
  • andzia80 09.09.04, 09:01
    Witam,

    Przede wszystkim witam Beatę! Coraz nas więcejwink))

    Asiu,
    Mam propzycję nie do odrzucenia (chyba że nie masz czasu). Proponuję jutro
    wypad na lody do Galerii Dominikańskiej albo na Ryneczek (jak wolisz). Godzina
    mi obojętna, może być w ciągu dnia albo popołudniu..Jestem dość dyspozycyjna wink
    Na tej naszej szkole nawet nie możemy spokojnie porozmawiać (jak kobieta z
    kobietą o pieluchach, ciuszkach i innych takich ciekawych sprawach wink)
    szczególnie że przerwy są krótkie a po szkole mój mąz wiecznie pędzi albo na
    mecz siatkówki albo piłki nożnej albo jeszcze ciekawsze programy w
    telewizji... crying(( Daj znać.

    Beata,
    Co do szpitala na Kamieńskiego to trochę wiemy wink) bo conajmniej trzy z nas
    chcą tam rodzić (ja, Asia i Ania - apapas). Obecnie go remontują (chyba że już
    skończyli) także my już powinnyśmy miec z naszymi maluszkami lepsze warunki
    pobytowe),opieka raczej fajna (tak jak wszędzie można pewnie trafić na
    jakąś "niewyspaną" położną ale ogólnie ok.)

    pozdrawiam brzuszki i mamusie!!

    Andzia

  • bettinaj 09.09.04, 09:53
    cześć Dziewczyny,
    właśnie wróciłam ze szkoły, bo odwoziłam mojego 6-letniego syna do zerówki. Za
    parę tygodni będziemy jeździć wszyscy troje (ja, Arek-moj syn, i Julka(?smile).
    Cieszę się, że będziemy na Kamieńskiego w tak dużym groniesmile)). Ja wprawdzie
    rodziłam tam 6 lat temu, ale to nie to samo co dzisiaj (kiedyś jechało się do
    szpitala w jednej koszulce, dla Dzidziusia wszystko było na miejscu, opieka
    taka sobie pod tytułem:" No dawaj, dawaj Młoda zaraz urodzisz..")Dzisiaj po
    przeprowadzonym "wywiadzie" wiem już, że nie nacinają "hurtowo"smile i nie ma
    lewatywy, którą wspominam nie najmilejsmile.
    Dziewczyny czy wiecie coś może o porodzie z zzo na Kamieńskiego? Bo słyszałam,
    że tam nie mają takich przyjemności w ofercie...
    pozdrawiam serdecznie
    Beata i 32tyg. Julcia
  • asiorekmi 09.09.04, 15:48
    Witam Ciężaróweczki! smile))
    Na wstępie uściski dla nowej uczestniczki wątku - Beatki! smile
    Jak dobrze pójdzie to jeszcze się spotkamy na Kamieńskiego na jednej sali - ja
    też jestem w 32 tygodniu!
    Jesli chodzi o twoje pytania odnośnie szpitala to my jesteśmy na bieząco, bo
    chodzimy do Szkoły Rodzenia i mamy tam zajęcia z połozną z Kamieńskiego. Tak
    jak piszesz: koszulę dostajsze tylko do porodu, potem przebierasz sie juz we
    własne ciuszki, musisz mieć rzeczy i kosmetyki dla maluszka na czas pobytu w
    szpitalu (pampersy oczywiście też). Nacięcia u dziewczyn rodzących po raz
    pierwszy są dość powszechne, u tzw. wieloródek smile udaje się tego uniknąć.
    Lewatywa jest, ale masz prawo się na nią nie zgodzić... i co tam jeszcze? acha
    zzo na własne życzenie nie jest serwowane bo nie mają anastezjologa który by
    był do dyspozycji na oddziale położniczym (wołają go tylko do cesarki).
    To tyle Beatko - jak jeszce czegoś ciekawego się dowiemy to napewno damy znać smile

    Andzia ja na lody bardzo chętnie, tylko może w przyszłym tygodniu co?? Gdybyśmy
    sie dogadały wcześniej to dziś byłam właśnie w mieście i łaziłam sobie po
    sklepach... Jutro mam już troszkę inne plany, ale np. wtorek? Co ty na to?
    Dogadamy się na poniedziałkowych zajęciach ok??? smile))
    Buziaki
    Asia
  • bettinaj 09.09.04, 18:01
    Witam Brzusie i Mamusie,
    dzięki za odp.
    Asiu na kiedy masz termin porodu, bo z tym spotkaniem to może rzeczywiściesmile?
    Wnioskuje, że uczęszczacie do Sage Femme (też miałam tak zrobić, ale moj nie-
    mąż jest handlowcem i nie dałby rady, a ja jeden kurs jeszcze z przychodni przy
    Orzeszkowej mam za sobą). Szkoda mi tylko trochę ćwiczeń, ale staram się
    nie "zastygnąć"smile i ćwiczę troszkę w domu. Z pierwszą ciążą nie miałam pojęcia
    co to ból kręgosłupa.teraz niestety już wiemsad
    Mam prośbę - na pewno położna powie Wam dokładnie o wyprawce do szpitala -
    wpiszcie mi parę wskazówek, bo wprawdzie mieszkam niedaleko szpitala - ale tak
    ciągle jakoś nie po drodzesmile
    Dziękuję serdecznie
    pozdrawiam Dzidzie i Mamusie
    Beata

    p.s. Asiu czy Twoje baby też jest takie nieznośne w brzuszku i cały czas się
    wierci??smile
  • andzia80 10.09.04, 08:10
    Hello,

    Asiu, zgadamy się na inny termin a dzisiaj ja lecę na podbój sklepów wink)
    Ciekawe co też kupowałaś... Czyżby takie małe ciuszki...?wink))
    Ja muszę uzupełnić też trochę swoją garderobę bo mój synek rośnie a z nim
    brzuszek i mało która bluzka zakrywa mi pępek a co dopiero niżej, a już jest b.
    zimno szczególnie rano (dzisiaj 5 stopni!!!)

    Aniu-apapas. Ty tak ciężko pracujesz a ciekawa jestem kiedy masz zamiar trochę
    odpocząć i iść na zwolnienie? Wiem z własnego doświadczenia że ciągłe
    wysiadywanie przed komputerem strasznie męczy (jeśli oczywiście pracujesz dużo
    przy kompie) a w dodatku moje dziecko dostaje szału po pół godzinnym siedzeniu
    w takiej pozycji i kopie mnie a raczej wykopuje sprzed komputera wink))

    Życdzę wszystkim duuuużo odpoczynku w weekendzik szczególnie pracującym mamom!!!

    Buziaczki *)

    Andzia
  • apapas 10.09.04, 10:36
    Cześć dziewczyny,
    Cieszę sie że jest nas coraz więcejsmile
    Ja dzisiaj jak zwykle jestem w pracy i cały dzień przed kompem sad Ale taką mam
    prace i właściwie to bardzo lubie to robic i cieżko mi sie pogodzic z tym że
    nie jeżdze juz na nowe szkolenia do Warszawki i ograniczam spotkania z
    klientami ale mój dzidzius mówi - "dość". Od października idę juz na chorobowe -
    tak umówiłam sie z moim dzidziusiem - to będzie moje pierwsze chorobowe od
    kiedy jestem w ciąży. Macie racje pisząc że mały z brzuszka kopie prosto w
    klawiaturę smile Musze zacząć też robic zakupy bo z tego co piszecie to macie juz
    bardzo duzo rzeczy kupionych a ja właściwie nic sad Ale juz niedługo nadrobie
    zaległości smile
    Pozdrowienia dla Listopadówek i Brzuszków.
  • bettinaj 10.09.04, 13:32
    Cześć wszystkim,
    odpowiadając na list apapas - ja jestem na zwolnieniu od trzech dni i uwierz mi
    nie ma nic lepszego jak poleżeć sobie bezczynnie i nie mrtwić się co tam
    jeszcze w pracy nie dokończone. Ja też siedziałam jak kołek przy komputerze, a
    Julka aż się skręcała w środku tak nam obydwu było niewygodnie. A teraz jest
    super, jak ciężko to leżę, jak nie to idę z psiurem na spacer - rewelacja.
    Naprawdę wszystkie macie już zakupy dzidziusiowe zrobione - ja w takim razie
    jestem baaardzo w tyle.
    Mam tylko w głowie co mam kupić i jaki model, ale nic poza tym.
    Myślicie, że już można zacząć kompletować wyprawkę??
    Aha, a na jaki wózek się zdecydowałyście, bo ja najchętniej widzę Graco Quatro
    Deluxe...
    czy macie już łóżeczko dla Dzidziów??
    pozdrawiam Brzuszki i Mamusie
    beata
    p.s. czekam z utęsknieniem na podpowiedź co do wyprawki szpitalnejsmile)))
    pa
  • asiorekmi 13.09.04, 22:08
    Andzia tak jak obiecałam piszę smile Zdecydowaliśmy się na Inglesinę Magnum tylko
    nasza ma inny kolor niż te na stronie:
    www.inglesina.pl/katalog.php?id=183&kat=2&rodz=8
    Nowy w Asocie kosztuje ok 1600 zł, my odkupiliśmy od znajomych model z tamtego
    roku w kolorze, granatowo-beżowo-ceglanym za dddużoooo mniejszą kaskę a śladów
    użytkowania na nim prawie zupełnie nie widać smile
    Co do wanienki to możesz ją zobaczyć tu:
    www.okbaby.it/e_frames.htm
  • andzia80 14.09.04, 09:29
    Asiu,

    Dziękuję za linki!!
    Wózeczek mi się podoba szczególnie że z tego co widzę postawiliście na te same
    zastosowania co my (miękki, lekki, po prostu wygodny wink)))Oczywiście jak będą
    się te nasze wózeczki sprawowały to wyjdzie "w praniu"wink
    Wanienka też git wink a w dodatku na stronie którą mi podałaś znalazłam coś co
    chyba jest tzw. "foczką" - chociaż akurat to wygląda jak miś wink

    do zobaczenia jutro!

    Ania
  • bettinaj 10.09.04, 17:26
    moj nr gg 5976188.
    pozdrawiam
    B & J
  • andzia80 17.09.04, 07:54
    Halooooooooo!!!

    Gdzie się wszystkie podziałyście?wink
    Strasznie robi się już zimno rankami i wieczorami i coraz bardziej do mnie
    dociera że do listopada to już bliżej niż dalej... Tym samym od przyszłego
    tygodnia porządkuję pokoik w którym będzie mieszkał nasz synek i zacznę zwozić
    zamówione sprzęty typu wózek łóżeczko no i całą resztę dłuuuuuuuugiej listy. Za
    trzy tygodnie zaczynają mi się zajęcia na uczelni (na szczęście zaocznie) i do
    tego czasu muszę już mieć wszystko albo chociaż prawie wszystko przygotowane
    żeby o tym "nie myśleć"... (...tak dużowink.
    Mateuszek tak mnie ostatnio kopie że jak pomyślę że teraz to on dopiero zaczyna
    rosnąć (tak naprawdę bo podobno pod koniec ciąży dzieci już "tylko" obrastają w
    tłuszczyk), to zastanawiam się gdzie on się pomieści z tymi swoimi ruchliwymi
    kończynkami... wink) Z drugiej strony żeby on się mógł pomieścić to ile mój
    brzuch jeszcze urośnie?????????????
    Apropos, pytanie za sto punktów: ile już przytyłyście? Ja już ok. 14, 15 kg...
    nie wiem gdzie to wszystko jest bo aż tylu kg nie czuję... Pewnie jeszcze
    spokojnie kilka kilo mi przybędzie... Ale to takie przyziemne "problemy"...wink)))

    Pozdrawiam Was wszystkie i czekam na jakiś ruch na naszym wątku! wink)

    Ania
  • apapas 17.09.04, 09:28
    cześć smile
    Masz racje Ania że jest juz coraz zimniej i czuje sie listopad w kościach. Ja
    właśnie wczoraj zakończyłam malowanie pokoju w którym będzie mieszkał maluszek
    ale posprzatam go dopiero w sobotę (po pracy niestety nie mam tyle siły sad) Za
    tydzień albo za dwa kupie wszystkie potrzebne rzeczy i urządze pokoik
    dzidziusiowi.
    Ania, jesli chodzi o tycie to nie wim gdzie Ty tyle przytyłaś, nic nie widać!
    Ja mam do przodu ok 7 kg ale do połowy ciąży schudłam ok 3 kilo więc można
    powiedzieć że przytyłam 10 bo musiałam nadrobić stracone 3. Ja niestety
    przytyłam rok temu z 55 do 65 przez siedzący tryb pracy więc teraz bardzo
    uważam co jem, ale z drugiej strony te kilogramy które teraz mi przybyły sa
    uzasadnione i całkiem słodkie smile
    Pozdrowienia dla wszystkich Listopadówek i brzuszków!
    apapas
  • asiorekmi 17.09.04, 09:47
    Melduję się i ja!! smile))
    U mnie prawie wszystko już przygotowane! Wózek juz kupiony, pokoik pomalowany,
    łóżeczko skręcone (wietrzy się).... Zostały zakupy dla mnie: koszule do
    szpitala, laktator, staniki do karmienia i pierdułki z apteki. Na plusie 13
    kilo i po całym dniu tuptania trochę już to czuję w nogach. Mała też tak
    mocno "kopytkuje" ostatnimi czasy smile) szczególnie jak leżę na boku to widać
    takie wybijające się przez skórę pięty hihiiiihihihihiiiiiii Kurcze ten
    listopad faktycznie coraz bliżej ale jakiś taki nierealny dla mnie jeszcze smile
  • andzia80 17.09.04, 10:27
    Aniu jesteś miła z tym że "nie widać po mnie" wink)ale poszło mi tu i ówdzie wink
    ale szczerze mówiąc wcale mi to nie przeszkadza bo i tak wiem że po ciąży
    zrzucę. Tak naprawdę to wszystkie wyglądamy SUPER i generalnie podoba mi się
    strasznie to że w naszych czasach zmieniła się mentalność kobiet i podejście do
    ciąży (oczywiście nie wszystkich). Kobiety dbają o siebie, nie ubierają się
    w "spadochroniaste" sukienki, są poprostu nadal kobiece! Przynajmniej te, które
    chcą. Wkurza mnie podejście niektórych kobiet (które nie mają dzieci i planują
    je w odległej przyszłości - jeśli wogóle), że ciąża "zabije" ich figurę i
    generalnie pojawienie się dziecka to jak kula u nogi i zero przyjemności do
    końca życia tak bardzo ono ogranicza! Z takim podejściem współczuję i im i ich
    przyszłym dzieciom... Ale to juz ich problem... Ja zawsze chciałam być młoda
    mamą chociażby dlatego żeby mieć dużo siły dla mojego dzieciaczka i wytrzymywać
    jego psotywink) a pewnie będzie ich wiele jeśli wrodzi się w tatusia wink))
    ale się rozpisałam.. zmykam, muszę trochę popracować... Najważniejsze że jutro
    WEEKEND wink)))

    PAPAPA
  • bettinaj 18.09.04, 12:01
    cześć, cześć,
    ja też się meldujęsmile)))
    U mnie na plusie 16 kg. Więc chyba jestem najlepsza jeśli chodzi o
    wagę...hehehe Nie przejmuję się tym kompletnie bo z Arusiem przytyłam 20 kg, a
    miesiąc po porodzie nie było już nic na plusie...
    Ja mam wrażenie, że do listopada jeszcze baaardzo długa droga, może dlatego, że
    już jestem na zwolnieniu, a w domku ten czas się strasznie dłuży, mimo wielu
    obowiązków...
    U mnie w pokoju dzieciaków stoi już łóżeczko, a ja gromadzę niesamowite ilości
    ciuszków i malutkich skarpetusi dla Julcismile))
    Trochę przez to zaniedbałam siebie i muszę nadganiać teraz z koszulkami,
    biustonoszami, majtasami jednorazowymi itp.smile))
    Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze duże juz Brzuszki...
    Macie może "najświeższe" wymiary Waszych Dzidziusiów z USG, bo ja ide we wtorek
    do lekarza i chciałabym wiedzieć czy nie odbiegamy od normysmile))))
    jeszcze raz dużo całusków
    papa
    beata i julka
  • asiorekmi 20.09.04, 09:36
    Bettinaj ostatnie jakie mam to usg w 32w4d i tak:
    BPD 86
    FL 67
    Mała lezy już od miesiąca w pozycji startowej (główką w dół) i jak narazie nic
    się w tej kwestii nie zmieniło... smile))
  • andzia80 22.09.04, 09:53
    Cześć Dziewczyny,

    Prawdopodobnie nie będzie nas dzisiaj na szkole rodzenia poniewaz już ostatnio
    miałam lekki katar a teraz to już mnie rozbiera nie na żarty i walczę z tym
    mlekiem z czosnkiem i miodem wink W związku z powyższym nie czuję się na siłach
    do rozciągania (dzisiaj to podobno w planie)... poza tym nie chce was
    pozarażac... i dlatego mam do was prośbę o notowanie wszelkich nowinek z
    rysunkami poszczególnych pozycji oczywiście wink zartuję wink ale napiszcie mi czy
    było coś nowego, będę wdzięczna.

    pozdrowionka i życzę wszystkim DUŻO ZDRÓWKA!!!!

    Ania i mały Wiercipiętek Mateuszek wink
  • asiorekmi 22.09.04, 10:56
    No to Andzia proszę się wygrzewać w łóżeczku i uważaj na siebie! smile Życzymy
    dużo zdrówka!!! notatki oczywiście zrobimy wink)
    Buziaki
    Asia z Justysią w brzusiu
  • bettinaj 22.09.04, 11:32
    czesc Dziewczyny,
    ja też ostatnio leżałam rozłożona, a na dodatek dopadło mnie zapalenia dziąsłasad
    Załączam Wam zdjęcie Julki w 22 tc
    pozdrawiam
    beata &julka

    p.s. zycze szybkiego powrotu do zdrowia......smile))))
  • andzia80 22.09.04, 12:08
    Hej Bettinaj,

    coś mi nie wchodzi ten twój link... sprawdx jeszcze raz bo bardzo bym chciała
    zobaczyć twoje maleństwo! wink)

    Dziękuję Asiu, staram się wygrzewać... z wampirami też raczej na długo nie będę
    miała problemów (jedzie ode mnie czosnkiem że mój mąż omija mnie na
    kilometr wink))) tylko mój biedny synek nie ma gdzie uciec wink))
  • asiorekmi 22.09.04, 14:44
    Andzia ja na początku ciąży również załapałam przeziębionko... też był czosnek
    w użyciu smile))
    Bettinaj musisz dać link do albumu ale jak będziesz niezalogowana - inaczej
    onet krzyczy nam o podanie hasła...
    buziaki
    Asia
  • asiorekmi 23.09.04, 10:11
    Bettinaj widzę, że byłaś na Joannitów? Ja robiłam tam usg połówkowe w 20
    tygodniu i właśnie się zastanawiam czy teraz nie zrobić jeszcze raz smile widoki
    są nieziemskie prawda? A Julcia cóż......... cudowna!!!!!!!!!!!!! i wydaje mi
    się, że ona się laciutko uśmiecha na tym zdjęciu smile)))))) Rewelacja!!!

    Andzia wczoraj większość zbojkotowała zajęcia i nie przyszła na ćwiczenia!
    Wyobraź sobie, że byłam ja i Apapas smile) trwały jak zwykle z godzinkę i
    większość ćwiczeń się powtórzyła... A jak tam Twoje zdrówko? Mama nadzieję, że
    już lepiej?
    buziaki
    Asia
  • bettinaj 23.09.04, 10:18
    Asiu, bylam na Joanitów dwa razy: na pierwszym i połówkowym, a teraz
    zastanawiam się również czy nie pojechać , bo tak jak piszesz - widok
    rewelacyjny - taki rzeczywisty i prawie namacalny. hehehe co do tego uśmieszku
    Julki to może masz rację...Śmieje się skubana chyba za każdym razem jak daje
    kopniaka...
    Czy u Was ostatnio Dzidziusie też są takie "brutalne"???smile
    pozdrawiam serdecznie
    beata
  • andzia80 23.09.04, 13:25
    Nieżle z tymi zajęciami... Czyżbym zaraziła wszystkich już w
    poniedziałek???? wink) Z drugiej strony to miałyście w końcu normalne warunki i
    dużo miejsca do ćwiczenia i z pewnością rozciągnęłyście się maxymalnie!!! wink))

    Ja już czuję się lepiej, jeszcze jestem taka troszeczkę "zamulona" i osłabiona
    ale jest już okey. Nawet idziemy dzisiaj popołudniu do Korony na pizze: już mam
    serdecznie dosyć tego siedzenia w domu i koniecznie muszę zmienic otoczenie.
    Niestety pogoda jest zdradliwa i jeszcze boję się spacerków np. po Ryneczku co
    pewnie byłoby przyjemniejsze niz supermarket...

    Bettinaj, rzeczywiście zdjęcie jest przesłodziutkie!!!! A co do kopniaczków to
    mój synek daje mi też nieżle "popalić", te jego wszędobylskie stópki to czasami
    czuję co do centymetra jak sobie nimi jeździ po moim brzuszku wink)) No i mam
    mniejszy apetyt bo brzuszek już uciska mi na żołądek... ale tym akurat się nie
    martwię wink jem mniej... ale częściej wink

    Pozdrowionka dla Wszystkich!!!

    Andzia
  • asiorekmi 29.09.04, 13:51
    Co tu tak cicho dziewczyny??? Proszę sie meldować co tam u was i rosnacych
    brzusiów? smile
  • bettinaj 29.09.04, 17:00
    czesc dziewczyny,
    u mnie juz 35t., od poniedzialku mam skurcze przepowiadającesmilesmilesmile
    na początku się wystraszyłam, bo z Arkiem nie mialam az takich wyraznych...i
    myslalam ze to moze juzsmile
    Czy Wy też już macie dość tego "słodkiego" ciężaru przed sobą??
    Ja mam cichą nadzieję, że termin z usg bedzie tym wlasciwym i uda mi sie
    urodzic jeszcze w październiku...smile
    pozdrawiam
    beata i julcia
  • asiorekmi 30.09.04, 08:36
    Bettinaj superowo, że wszystko u Was dobrze!! smile U mnie też już 35 tydzień a
    dokładnie 35w2d!!! Co do skurczy przepowiadających to u mnie nie są tak mocno
    odczuwalne, choć wydaje mi się, że mala jakby troszkę się obniżyła w
    brzuszku... W poniedziałek idę na usg na Joannitów więc dokładnie ją sobie
    pooglądamy i jeszcze raz sprawdzimy czy wszystko u niej dobrze smile Mi też z usg
    wyszedł termin na 30 października, kalkulator w internecie wylicza mi na 02.11
    a ginek na 07.11 więc sama nie wiem.... termin OM 27.01 a jak jest z tym u
    Ciebie Bettinaj???

    Andzia i Apapas!!!! Nie mogłam wczoraj dotrzeć na zajęcia w SR.... zła byłam
    jak nie wiem bo zależało mi na tym wykładzie o karmieniu piersią sad(( Bardzo
    proszę o jakieś streszczenie i najciekawsze rady!!! Co Ewa mówiła na temat
    laktatorów? Polacała coś konkretnego? Proszę napiszcie co było bo z następną
    grupą to ja już chyba sie nie załapię na ten wykład... smile))))
    Buziaki
    Asia
  • andzia80 30.09.04, 10:41
    Witam!!

    Ale ten czas szybko leci!!! Dopiero co nie mogłam się doczekać zajęć na szkole
    rodzenia a to już końcówka, tylko w przyszłym tygodniu i... ratuj się kto
    może!!! wink
    Mój brzuszek dobił już do 100 cm a jego lokator zachowuje się tak jakby chciał
    go rozciągnąć swoimi kończynkami i resztą ciała! Wiedziałam że moje dziecko
    będzie miało temperamencik (po rodzicachwink - mieszanka wybuchowawink ale żeby aż
    tak!!! Czasami to aż mi się ciemno przed oczami robi jak widzę jakie kształty
    przybiera mój brzuch nie wspominając o tym "bólu"... Zaczynam się martwić że
    może on ma poprostu za mało miejsca... Muszę koniecznie zapytać lekarza...

    Asiu, co do wczorajszych zajęć to było troche o technice karmienia, jak dziecko
    ma łapć brodawkę, jak ma być ułożone itp. W sumie mówiła już o tym na innych
    zajęciach... Było o tym jak zmienia sie skład pokermu matki wraz ze wzrostem
    maluszka, że nie ma obaw o to czy dziecko wraz z pokarmem otrzymuje wszystko co
    mu potrzeba. Było tez o okładach z kapusty przy zapaleniu piersi...wink Przepis
    mogę Ci podać na nastęonych zajęciach.
    Co do laktatorów i generalnie o odciąganiu pokarmu (bo otym też było) to
    polecała laktatory ręczne ale nie te naj najprostrze z tzw. gruszką tylko takie
    trochę lepsze. Nie wymieniała marek ale pewnie chodziło jej o coś w stylu
    Aventu.
    To tyle w duuuużym skrócie. Resztę mogę Ci opowiedzieć np. przed zajęciami w
    poniedziałek... a poza tym pewnie będzie to wszystko dokładnie opisane w
    materiałach które dostaniemy (mam taką nadzieję).

    Apapas, idziesz od pierwszego pażdź. na zwolnienie? Ciężko już się pracuje...
    ja mam totalnego lenia jeśli chodzi o sprawy związane z pracą. Bardziej bawi
    mnie sprzątanie smile

    no to zapisałam cały monitor wink

    Pozdr

    Ania
  • monika_wroclaw 30.09.04, 09:17
    Hej dziewczyny

    Ja też jestem z Wrocławia, mam termin dopiero na święta Bożego Narodzenia, ale
    mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swego grona smile
    To będzie nasz trzecia dzidzia, syn ma prawie 7 lat, a córeczka 2 lata i 3
    miesiące, teraz będzie druga córeczka smile
    Będę rodziła na Kamieńskiego, tam też rodziłam już dwa razy i byłam bardzo
    zadowolona, zresztą mój lekarz jest tam ordynatorem ( dr Malinowski )
    Z dzidzią wszystko dobrze, moje wyniki też są ok, jedyny problem to moja
    szyjka, skrócona i już lekko rozwarta, także muszę dużo leżeć i absolutnie nic
    nie dźwigać. Za niespełna 2 tygodnie okaże się czy trzeba założyć szew.

    Mieszkam na Sępolnie.

    pozdrawiam, Monika
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 28-tygodniowej dziewusi w brzuszku.
  • bettinaj 30.09.04, 14:40
    czesc,
    asiorekmi: z tymi terminami to tak różnie, że ja juz sama nie wiem co i jaksmilesmile
    z OM wychodzi mi na 4.11, z usg na 28.10, a ja sama czuję że jużsmilesmilesmilesmile
    Baaaardzo bym chciala urodzic jeszcze w październiku, bo mi się już tak dłuży,
    a poza tym w listopadzie mam rozdanie dyplomów i chciałabym byćsmile

    Witam serdecznie Monikę,
    jak już pewnie czytałas we wcześniejszych postach, ja też mam już 6-letniego
    synka, a teraz czekam z utęsknieniem na Julkę.
    Czy leżysz cały czas w domku, kto się zajmuje pozostałymi
    dzieciaczkami...przecież też za dużo nie możesz się w takim stanie przemęczać...
    pozdrawiam cieplutko
    Wszystkie Mamusie i Dzieciakismilesmilesmile
    beata
  • monika_wroclaw 01.10.04, 08:52
    Hej

    Beatko, leżę sobie w domku, ale nie cały czas. Muszę po prostu częściej
    odpoczywać, ale jeszcze zupełnie normalnie funkcjonuje smile Kompletuje wyprawkę
    dla maluszka, piorę prasuję i zajmuje się domem, tylko wszystko w zwolnionym
    tempie smile
    Alek pół dnia jest w zerówce, a w domu tylko Maja, powiedziałam jej że mama nie
    może jej dźwigać i nawet chyba zrozumiała, ona jest dość samodzielna jak na
    swój wiek, także jakoś sobie radzę.

    Dzisiaj wieczorkiem mąż zostaje z dziećmi, a ja jadę na spotkanie mam
    wrocławskich z portalu maluchy.pl smile

    pozdrawiam serdecznie, Monika

    Mój Alek ma dokładnie 6 lat i 8 m-cy smile
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 28-tygodniowej dziewusi w brzuszku
  • monika_wroclaw 01.10.04, 08:52
    Hej

    Beatko, leżę sobie w domku, ale nie cały czas. Muszę po prostu częściej
    odpoczywać, ale jeszcze zupełnie normalnie funkcjonuje smile Kompletuje wyprawkę
    dla maluszka, piorę prasuję i zajmuje się domem, tylko wszystko w zwolnionym
    tempie smile
    Alek pół dnia jest w zerówce, a w domu tylko Maja, powiedziałam jej że mama nie
    może jej dźwigać i nawet chyba zrozumiała, ona jest dość samodzielna jak na
    swój wiek, także jakoś sobie radzę.

    Dzisiaj wieczorkiem mąż zostaje z dziećmi, a ja jadę na spotkanie mam
    wrocławskich z portalu maluchy.pl smile

    pozdrawiam serdecznie, Monika

    Mój Alek ma dokładnie 6 lat i 8 m-cy smile
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 28-tygodniowej dziewusi w brzuszku
  • asiorekmi 05.10.04, 09:09
    Cześć Listopadóweczki!!! smile
    Co tu taka cisza zapanowała?
    Apapas chyba już na zwolnieniu i nie ma dostepu do netu?
    Piszcie koniecznie co u was? Jak brzusie?
    Andzia? smile Jak tam? Trzymasz się?

    Ja byłam wczoraj na usg na Joannitów, wszystko z naszą małą dobrze!! cipciuńkę
    było ładnie widać, nawet zrobiła nam pokazowe siku smile))) Niczego złego doktorek
    się nie doszukał, serducho ładnie bije, moje łożysko jeszcze daje radę,
    przepływy w pępowinie też ok!! Ale się cieszę! Justysia wazy już 2924g i wg.
    lekarza może dobić do 3,5 kg no zobaczymy. Ładnego zdjęcia buziaczka już nie
    udało nam się zrobić bo jest za nisko... wstawiła sie już główką. Pozostało
    teraz tylko czekać, jest oczywiście większa jak zwykle 9aktualnie 36w0d) a z
    BPD 38w2d FL 39w3d!!! Długaśne ma nogi co? Termin porodu z usg 24.10.2004 smile))
    ale to chyba nie możliwe...

    Moniczko witaj w naszym gronie!
    No i piszcie dziewczyny piszcie!!!!
    Buziaki
    Asia
  • andzia80 05.10.04, 09:37
    Witam!

    Faktycznie coś u nas cichutko... Apapas pewnie w szale zakupów wink Ja zresztą
    wcale nie lepiej... w sobotę byłam z moim wężem w hurtowni na "grubszych"
    zakupach spioszkowo-wanienkowo-rożkowo-kosmetykowych winkitp. Zostały mi jeszcze
    zakupy typowo apteczne i parę rzeczy dla mnie głównie z myślą o szpitalu.
    Pewnie też w tym tygodniu odwiedzimy porodówkę na Kamieńskiego. A może któraś z
    Was już tam była? albo któraś się wybiera?
    Asiu, strasznie się cieszę, że masz takie dobre informacje!!!! Zuch dziewczynka
    z Twojej Justynki! Nizła będzie z niej laska z takimi nogamiwink))
    Ja wybieram się do lekarza w ten piątek ale niestety nie na Joannitów, także aż
    takich badań z przepływami itp. nie będę miała robionych. Co do terminów
    porodów to ja też już sama głupieje. Jak liczę miesiącami to mi inaczej
    wychodzi niż licząc tygodniami, że nie wspomnę o liczeniu wg. mojej mamy czyli
    podobno przy pierwszej ciąży trzeba do dnia kiedy poczuło się pierwsze ruchy
    dziecka dodać 4 i pół miesiąca i wychodzi data porodu ("dokładnie"). I to by
    znaczyło, że powinnam się rozdwoić na początku listopada (a termin ustalony mam
    między 23 a 26 listop.). Szczerze mówiąc ta wcześniejsza wersja bardziej mi
    odpowiada... Najważniejsze żeby mój synek był już do tego wyjścia
    przygotowany... Tobie Asiu też życzę żebyś nie musiała czekać do 40 tyg. albo
    nie daj Boże dalej. Z tego co piszesz to Justynka "pracuje" wzorowo nad swoją
    wagą i sylwetkąwink) także z pewnością będzie gotowa.

    Ogólnie samopoczucie u nas dobre, tylko już mi ciężko się ruszać i ogólnie
    ruszam się jak mucha w smole wink Ale co mają powiedzieć may bliźniaków wink))

    Dołączam się do apelu Asi: piszcie Listopadóweczki!!

    Pozdrowionka dla Wszystkich!!
    Andzia
  • asiorekmi 05.10.04, 11:31
    smile)) chociaż jedna!! smile))
    Andzia ja zakupy mam już zrobione i bardzo sie z tego cieszę bo Jarek ostatnio
    straszne zapracowany i nawet przez ostatnie dwa weekendy był w firmie taki mają
    nawał... a samej jeździć i to wszystko tachać raczej bym nie dała rady! Został
    mi do kupienia laktator, spirytus do pępka i patyczki, dokupię jeszcze pieluch
    tetrowych bo mam 10 szt. a to chyba mało, bo jak się uleje, do kąpieli, do
    szerokiego pieluszkowania gdyby trzeba było... kupię jeszcze z 10 smile muszę
    zrobic badania do prorodu w wodzie i tyle chyba.... Zaczęłam juz nawet pakować
    torbę smile
    Co do porodówki to my byliśmy w sobotę wieczorkiem (gdzieś koło 21-szej).
    Cisza, spokój, żadnej rodzącej więc Ewa wszystko nam dokładnie pokazała.
    Ogólnie sala do rodzinnych i porodów w wodzie jest ok! Czysto, kolorowo,
    kafeleczki, wanna w takim morsko-zielonym kolorku smile)) Gorzej jest z tą salą
    ogólną.... trzy łóżka obok siebie oddzielone materiałowymi kotarkami, zero
    intymności. Taki taśmociąg trochę... zresztą zobaczysz sama. Pozostaje się
    tylko modlić by rodzinna była wolna jak nas złapie i przyjedziemy
    rodzić!! smile))))))
    Trzymam kciukaski oby wszystko poszło nam szybko i sprawnie!
  • andzia80 06.10.04, 08:29
    Leniwy ten nasz wątek... Dziewczyny do klawiatur!!!smile))


    Asiu,

    Ja też już myślałam o pakowaniu torby (podobno dobrze jest zacząć na
    miesiąc "przed") ale u mnie to jeszcze trochę za wcześnie.. Ja "dopiero" 33 tc.

    Co do porodówki to dobrze że nic Cię ewidentnie nie zraziło na wstępie to
    znaczy że jest dobrze. Wersji o porodzie na sali zbiorowej nawet nie biorę pod
    uwagę!!! Nie wiem tylko czy dobrze zrozumiałam: ile jest tych sal do porodów
    rodzinnych, jedna????

    Do zobaczenia na zajęciach popołudniu.

    Ania
  • monika_wroclaw 06.10.04, 08:58
    Cześć dziewczyny

    U nas też wszystko dobrze, zaczęłam prać ciuszki dla malutkiej, do końca
    października chcę mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, bo nie wiadomo jak
    długo będę na chodzie...
    Zakupy też już prawie wszystkie zrobiłam, jeszcze tylko jakieś drobiazgi dla
    dzidzi muszę dokupić i dla siebie rzeczy do szpitala. Z tą torbą do szpitala to
    ja się nigdy tak nie śpieszyłam, z Alkiem spakowałam się na dzień przed
    pójściem do szpitala, ale to było już po terminie i leżałam na patologii przez
    2 tygodnie. A z Mają miałam tylko przygotowaną listę co mam zabrać i spakowałam
    się jak zaczęły się pierwsze bóle smile
    Z tego co mi wiadomo na Kamieńskiego są dwie sale do porodów rodzinnych i jedna
    do porodu w wodzie, przynajmniej dwa lata temu były dwie do porodów rodzinnych.
    Jak rodziłam Alka to była jedna, ale też nam się udało, że była wolna, także
    dziewczyny bądźcie dobrej myśli...

    pozdrawiam słonecznie, Monika
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 29-tygodniowej dziewusi w brzuszku
  • asiorekmi 06.10.04, 09:41
    Cieszę sie,ze wszystko u was dobrze! smile
    Ja dziś byłam oddać mocz i krewkę do badania... zrobiłam też ostatni raz toxo
    IgM bo mam kotka a nie mam przeciwciał. Mam nadzieję, że wszystko wyjdzie
    dobrze smile
    Co do tych sal rodzinnych to aktualnie jest "dostępna" tylko jedna... którą w
    razie porodu w wodzie łączą w jedną dużą. Ta druga to nie osobna sala, tylko
    taki boks do rodzinnych. Jest i owszem ale z racji tego, że trwa jeszcze remont
    sali cesarskich cięć stoją tam wszystkie sprzęty i robi za mały składzik sad((
    My wybierzemy się jeszcze zobaczyć jak to wygląda na Klinikach... tylko nie
    wiem kiedy!
    Buziaki
    Andzia do zobaczenia smile))
  • bettinaj 07.10.04, 14:25
    czesc,
    jak juz pisalam lapaly mnie jakies dziwne skurcze i pojechalam sie zapytac
    poloznych czy to cos niepokojącego i... zamknęli mnie na 5 dni na patologiisad
    bralam tylko fenoterol i nic na szczescie zlego mi sie nie dzialo wiec dzis
    wyszlam cala i zdrowa i jeszcze podwojnasmilesmilesmile
    Opieka w szpitalu suuuper, nie wiem jak na dzidziusiach bo tam wpadalam tylko
    gościnnie do koleżanek spod celismilesmilesmile , ktore juz urodzily.
    generalnie szpital suuper, juz wiem na co mozna tam liczyc - nawet sie cieszę
    że tak na chwilkę tam zawitalam, bo obycie z personelem się przydasmile):
    Aha, Julka waży 2627kg i nie zanosi sie na to zeby wyskoczyla przed terminem.
    Pozdrawiam cieplutko
    beata&juleczka (wymęczona ktg)
  • andzia80 08.10.04, 08:27
    Cześć Dziewczyny,

    Alez mnie ucieszyła informacja że na Kamienskiego tak fajnie wink Może nie
    chciałabym tam leżeć dłużej niż muszę i to jeszcze przed czasem ale za to jest
    szansa że po porodzie opieka jest podobna jak na patologii. Nie mniej jednak
    najważniejsze bettinaj że wszystko z Tobą i dzieciaczkiem w porządku. Ciekawa
    jestem tylko co to znaczy "dziwne skurcze" bo ja też mam skurcze tylko nie wiem
    czy one sa dziwne... wink Możesz coś więcej o nich napisać. Ja mam termin jeszcze
    później niż ty (23.11) a skurcze są i to nawet w nocy i coraz bardziej bolesne
    (ale nie tak z przesadą).

    Pozdrowionka
    Ania
  • bettinaj 08.10.04, 10:21
    Buziaczki dla Wszystkich Listopadóweczek,
    "dziwne skurcze", o ktorych pisalam to takie skurcze dołem brzucha jak przy
    miesiączce tylko troche bardziej bolesne...
    Z doświadczenia wiedzialam ze tak moze zaczynac sie porod dlatego stawilam sie
    na kamienskiego, ale najprawdopodobniej byly to tylko skurcze przepowiadające.
    Wracając do mojego pobytu tam - to wyobraźcie sobie ze w zasadzie wszystkie
    dziewczyny, ktore pojechaly rodzic za mojej kadencjismilesmile mialy robioną cesarkę.
    Ja nie wiem czy to jakiś sezon na cesarki, ale nie podoba mi sie to szczerze
    mówiąc...
    Mam tylko nadzieję, że nie będziemy mialy zadnych komplikacji porodowych i
    urodzimy siłami natury - bo to niewątpliwie najlepsza forma narodzin Maluszkówsmile
    pozdrawiamy cieplutko
    beata&julcia
    p.s. aha, i nie jedźcie do szpitala wcześniej niż ze skurczami regularnymi co 5
    min., - tak mi kazała dr Różańska, bo najczęściej jeżeli nie ma jeszcze
    prawidłowej akcji porodowej ląduje się na patologii - a po co?smile
  • kiniadi 08.10.04, 13:36
    Bardzo dawno mnie u Was nie bylo, bo choc sledzilam Wasze losy, to tak naprawde
    nie wiedzialam co Wam, mam pisac. Chodzicie do wspolnej szkoly rodzenia,
    mozecie sie spotkac ze soba, wiec jakos nie moglam sie zebrac, a zeby wtracac
    cos od siebie z tak daleka.
    My obecnie mamy sie o.k.
    Na wczorajszym USG wszystko poszlo dobrze.
    Mala wazy juz 2,460 i jak mi lekarz powiedzial jest do przodu o jakies 10 dni,
    wiec przewidziany porod bedzie na okolo 16.
    Moja pierwsza coreczka jest z 18, wiec byloby wspaniale, jak by i Ilaria
    zechciala przyjsc na swiat w tym dniu.

    Pozdrawiam was serdecznie.
    Do nastepnego razu.
    Hej Kinga i 33,4 tygodniowa Ilusia
  • andzia80 11.10.04, 08:47
    Cześć!!!!

    Kiniadi co to za skrupuły??? Nie chodzi o to gdzie kto mieszka ale żeby nam
    było raźniej przechodzić przez ten nasz stan błogosławiony wink) Super że jednak
    się odezwałaś!!!

    Ja też byłam ostatnio (w piątek) na USG. Z maluszkiem wszystko ok. Tak się cały
    czas ustawiał do "zdjęcia" że nikt nawet nie śmie twierdzić że to może jednak
    dziewczynka (mam "fotki" jego jajeczek i ewentualnie jajeczek z fiutkiem i dla
    odmiany pooglądaliśmy jego jajeczka wink)) Pani dr miała problem ze znalezieniem
    i zmierzeniem kości udowej do pomiarów wink)) Nie ma co, mój synek to będzie
    konkretny facet i tyle wink)
    Przybliżona waga to 2250 kg także nie będę musiała rodzić 4 kg, prędzej coś ok.
    3 i bardzo dobrze bo ja też jestem raczej z tych mniejszych...wink
    Poza tym wczoraj zwiedzaliśmy z położną Ewą porodówkę na Kamieńskiego. Szczerze
    mówiąc to jedyna porodówka jaką w życiu oglądałam więc nie mam porównania, ale
    jakoś myślałam że będzie większa... Ogólnie wrażenia podobne do tych jakie
    miała Asia po wizycie: czysto, dosyć "przytulny" pokoik do porodów rodzinnych,
    ładny (w pastelach) oddział położniczy i generalnie wyszłam stamtąd na miękkich
    nogach... bo sobie uświadomiłam co mnie czeka i jak to już blisko!!! A to
    będzie mój pierwszy raz jeśli chodzi wogóle o pobyt w szpitalu i to mnie tak
    trochę zwala z nóg... Ale jak tylko sobie pomyślę co ja z tego szpitala
    przywiozę do domku to mi wszystkie troski uciekają!!!! wink)))) (no może poza tą
    czy mój mąż wytrzyma ten poród bo ja jakby i tak nie mam wyjścia...)

    W rezultacie wizyty (i po opowieściach moich koleżanek o tym jak urodziły przed
    terminem) dzisiejszą noc spędziłam też na porodówce, i tu uwaga Asiu!!!!, śniło
    mi się że urodziłaś śliczną niunię, a ja wypytywałam się Ciebie jak było itp. i
    wyczekiwałam objawów zbliżającego się porodu u siebie... Podsumowując dziasiaj
    rano wstałam tak zmęczona po nocy pełnej wrażeń że do tej pory nie mogę dojść
    do siebie...

    No to narazie tyle. Ciekawa jestem czy wy też macie sny z waszymi dzieciaczkami
    w roli głównej wink
    pozdrawionka,
    Ania

    P.s. Asiu!!! Koniecznie daj znać czy nadal jesteś 2w1 bo nie wiem czy mój sen
    nie był prroczy!!! wink))
  • asiorekmi 11.10.04, 09:45
    Kiniadi a już myślałam, że całkiem o nas zapomniałaś.... Super, że jednak dalej
    z nami jesteś - pisz jak najczęściej bo brakuje nam odczuć i przemyśleń innych
    listopadowych mamuś! smile

    Andzia jeszcze się nie rozdwoiłam smile)) Ale powiem ci, że ja po wizycie na
    Kamieńskiego też miałam sen, że rodzę.... coś w tym jest winkDla mnie tak jak dla
    ciebie będzie to pierwszy (poza własnymi narodzinami) pobyt w szpitalu i może
    to daltego... Co do porodówki to na mnie najgorsze wrażenie zrobiła ta ogólna
    sala gdzie łóżka oddzielone są tylko kotarkami i mam nadzieję, że nie będziemy
    musieli tam koczować np. w oczekiwaniu na zwolnienie się rodzinnej... No
    zobaczymy smile Cieszę sie, że wasz synuś taki wyrośnięty i "hojnie obdarzony
    przez naturę" hihihiiiiiii Najważniejsze jednak, że zdrowy!!!
    Ja też byłam w piątek u gina na macanku szyjki smile) Jest już troszkę skrócona i
    podobno da się wyczuć maleńkie rozwarcie na opuszek. Skurczy jednak żadnych nie
    odczuwam więc pewnie jeszcze troszkę poczekamy!
    Buziaki dla wszystkich!

    Ciekawe co tam u Apapas.... mogłaby chociaż z jakiejś kawiarenki napisać... a
    moze będzie na czwartkowym spotkaniu? smile
  • kiniadi 12.10.04, 09:26
    Hej dziewczyny.

    Dziekuje za tak szczere przyjecie.
    Obiecuje ze sie poprawie i bede czesciej dawala o sobie znac.
    Zazdroszcze Wam jednak tych spotkan w szkloe rodzenia, tego ze mialyscie
    mozliwosc poznania sie osobisci i ze w chwili obecnej jestescie we Wroclawiu.
    Strasznie mi teskino za domem rodzinnym, a teraz zadnych perspektyw na to ze
    pojade. Najblizsze dopiero na Swieta, choc i to stoi pod znakiem zapytania, bo
    zobaczymy kiedy mala sie urodzi i czy bedzie wszystko o.k.
    Ja jeszcze pracuje, choc zostalo mi tylko 2 tygodnie i nareszcie sobie
    odpoczne, choc nie tak do konca, bo nie wiem jak Wy?, ale ja jeszcze nic nie
    przygotowalam dla dzidzi. Mam wszystko, bo po starszej, ale nic nie wyprane,
    ani nawet nie wyciagniete, a co do zakupow to mam na razie sama
    listesmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    Pozdrawiam Was bardzo goraco.
  • monika_wroclaw 13.10.04, 09:18
    Cześć dziewczyny

    Byłam w poniedziałek u lekarza i na szczęście stan mojej szyjki nie pogorszył
    się przez ostatnie dwa tygodnie, więc szew nie jest konieczny.
    Poza tym wszystko już poprałam i teraz czeka mnie góra prasowania...

    Cały czas zastanawiamy się nad imieniem, było mnóstwo propozycji, większość
    odpadła i zostały dwa imiona : Zosia i Nina, teraz nie możemy się zdecydować,
    które z tych dwóch wybrać.


    pozdrawiam
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 30-tygodniowej dziewusi w brzuszku.
  • apapas 13.10.04, 13:09
    Cześć dziewczyny smile
    przepraszam że nie dawałam znaku życia przez ostatnie 2 tygodnie ale jestem na
    zwolnieniu, a w domu obiecałam sobie, że nie będę dotykać kompa bo to miejsce
    pracy męża, a ja jak siąde do klawiatury to nie mam umiaru sad przez całą ciąże
    siedziałam 10 godzin dziennie przy kompie to i tak stanowczo za dużo! Dzisiaj i
    jutro jestem w pracy, więc nie mogłam się powstrzymać od napisania do Was smile
    Z moją niunią w brzuszku wszystko ok, wiem juz że będzie dziewczynka smile),
    bedzie miała na imie Vesna po Polsku Wiosna (imie macedońskie, ze względu na
    pochodzenie męża albo Hanna, wystarczy że nazwiska mamy macedońskie i greckie).
    Nie byłam na ostatnich zajęciach w szkole rodzenia, czy było coś ciekawego ze
    strony anastezjologa?
    W wolnych chwilach cały czas kupuje dla malutkiej wyprawkę, zostały do kupienia
    tylko kosmetyki i dla mnie jedna koszula do szpitala.
    Pisałyście że na Kamieńskiego jest całkiem przyjemnie i to jedna z najlepszych
    informacji, ponieważ prawie co noc śni mi sie moje dziecko, albo poród i budze
    sie strasznie zmęczona ok 5 rano co noc i zlana potem. Umówiłam sie z Ewą na
    niedziele wieczorem na oddziale na zwiedzanie szpitala wiec może to pomoże mi
    sie uspokoić i lepiej sypiaćsmile
    Ania i Asia jak można umówć sie na USG na Joanitów? Czy macie może telefon, do
    kogo najlepiej? Ponieważ w mojej przychodni jest takie sobie USG i nie wiem jak
    duża będzie moja pociecha smile
    Na sptkaniu w czwartek z psychologiem też mnie nie będzie bo ide do lekarza do
    kontroli.
    Pozdrowienia dla wszystkich Listopadówek i maluszków w brzuszkach smile
    apapas
  • bettinaj 13.10.04, 14:13
  • bettinaj 13.10.04, 14:20
    upss, przycisnęło mi sięsmilesmilesmilesmilesmile

    czesc Listopadóweczki,
    u mnie bez zmian - skurcze są ale nie te co powinny być, więc nie wybieram się
    na razie na kamienskiego...
    Apapas - telefon na usg: 364 12 99 -chyba najlepiej do Jaworowskiego -
    przynajmniej ja u niego bylam (dwa razy) i bylam zadowolonabig_grin

    Bylam dzisiaj znowu na ZAKUPACH i kupilam!!! (mialam juz nic nie kupowacsmilesmile)
    malej sliczny komplecik prenatala (jak bedzie chlopak to beda jaja -
    doslowniesmilesmile
    Wtedy Apapas oddam komplet Tobiewink
    Ze zdrowkiem tak jak pisalam - bez zmian - jakies skurcze sa ale to raczej te
    przepowiadające...Czy też odczuwacie je silniej pod wieczor???
    Aha, czy któraś z Was kupiła moze przewijak na łóżeczko 120x60 - chodzi mi o
    cenę, a nie chce jechac juz do zadnej hurtowni, bo znowu nakupie niepotrzebnych
    pierdoleksmile

    pozdrawiam cieplutko
    Brzusie i Mamusie
    papa
    beata
  • apapas 13.10.04, 14:46
    hej
    dzięki za telefon na USG smile
    Bettinaj - będzie dziewczynka i komplecik przyda się smile Trzymam kciuki!!!!
    apapas
  • asiorekmi 13.10.04, 16:14
    Cześć dziewczyny!
    Cieszę sie, że u Was wszystko dobrze smile))) No i Apapas - super, że się
    odezwałaś!!! Musisz obiecać, że jak już będziesz miała maluszka po tej stronie
    brzusia to odgonisz na chwilę męża od komuterka i dasz nam znać! Przecież nie
    możemy zerwać tak wspaniale rozpoczętej znajomosci smile Prawda dziewczyny!!!
    Jakby co to proszę chociaż o maila smile Może być na adres gazetowy
    asiorekmi@gazeta.pl
    Co do Joannitów to tam usg ciąży robi chyba tylko Jaworowski więc dużego wyboru
    nie masz Apapas.... ale facet jest ok i powinnaś być zadowolona smile Gratuluję
    też córci (imiona śliczne). Anastezjolog tak trochę rozlazły jak na mój gust.
    Mówił, o znieczuleniu ogólnym, zewnątrzoponowym i podpajęczynówkowym smile jak to
    robią, co jest lepsze itd.... robiliśmy też z Ewą test chłonności pieluszek
    Pampers i dostałyśmy w prezencie 10 szt. dla maluszków smile)) Koniecznie napisz
    jak twoje wrażenia po niedzielnych oględzinach na Kamieńskiego!
    A co tak u ciebie Andzia??? Coś się nie odzywasz??? Mam nadzieje, że twoje
    skurcze nie narobiły nic złego??? Proszę sie zameldować bo zaczynam się
    martwić!!
    Bettinaj jeśli dobrze pamiętam to przewijak kosztował w Bajce 43 zł.... ale nie
    dam sobie ręki uciąć bo kupowałam dość dawno smile
    Monika super, że szyjka ładnie trzyma!!! smile

    Buziaki i uściski dla wszystkich
    Asia z Justysią w brzusiu 37w1d
  • andzia80 15.10.04, 09:02
    Cześć!

    Melduję się i i nformuję że wszystko ok. Ale tereaz z koleii skoro nie było Cię
    Asiu wczoraj na spotkaniu z psychologiem to ja zaczęłam się martwić... Daj
    koniecznie znać co u Was!!! Teraz to już chyba będziemy tak siedzieć jak na
    szpilkach...Ja teoretycznie mam jeszcze miesiąc a wy to już prawie w terminie
    (2 tygodnie przed terminem to już termin wink nieprawdaż?)
    Skurcze jak były tak są tylko że jakby mniejsze. Maluszek dalej szaleje więc
    chyba jeszcze sobie troszkę posiedzi u mnie w brzuszku bo wygląda na to że mu
    tam dobrze i świetnie się bawi wink)
    Na wczorajszym spotkaniu z panią psycholog było o sexie po urodzinach
    dziecka wink, o tym żeby nie odsuwać mężów od opieki nad dzieckiem a potrem mieć
    do niego pretensje że wszystko na naszej głowie, o depresji poporodowej, no i
    najciekawsze: o dzieciach "terrorystach" (z dnia codziennego pani psycholog - o
    jej pracy i różnych przypadkach), o bezstresowym wychowywaniu dzieci (że
    później same problemy, zburzenia i że stąd właśnie biorą się
    dzieci "terroryści") i na koniec bylo też o różnych etapach rozwoju dziecka (od
    1go miesiąca do 7 roku życia) i dostaliśmy na ten temat kserówki z krótką
    charakterystyką poszczególych etapów...
    To w skrócie tyle...

    Czekam na info co u Was!

    Pozdr Ania i Mateuszek (w brzuszku)
  • asiorekmi 15.10.04, 09:51
    Andzia jestem jestem!!! dalej 2w1 smile
    Nie byliśmy na zajęciach bo Jarek miał ostatnie trzy tygodnie w pracy taki
    sajgon, ze jak wczoraj wpadł do domu to nie miałam serca go ciągnąć... a samej
    mi się nie chciało wink Leń ze mnie a z tego co piszesz całkiem fajne były te
    zajęcia...
    U mnie (tfu tfu) nic się nie dzieje, skurczy przepowiadjących nie czuję, czop
    nie odchodzi, wiec chyba jeszcze troszkę poczekamy. Dziś idę do gina na
    cotygodniowe już macanko szyjki wiec zobaczymy czy coś tam sie dzieje smile Z
    badań zostało mi oznaczenie czystości pochwy do porodu w wodzie i będzie już
    wszystko... będę mogła "spokojnie" czekać na naszą córcię hihihihiiiiiiiii
    Buziaki
    Asia z Justysią
  • andzia80 15.10.04, 10:06
    Dobrze że wszystko dobrze!!! wink

    Zapomniałam dodać że wczoraj na zajęciach byliśmy tylko my i jeszcze ta Kasia
    blondyneczka z mężem...
    Wychodzi na to że ze mnie wyrodna matka będzie bo Kasia zapytana wczoraj przez
    panią psycholog co z dzieckiem po urlopie macierzyńskim odpowiedziała że
    planuje conajmniej 2 lata zostać w domu z dzieckie a ja prawdopodobnie po 4
    miesiącach i wybraniu urlopu za 2005 wracam do pracy.... A co Ty planujesz?

    I jeszcze jedno pytanko. Piszesz że co tydzień chodzisz do lekarza: do tego z
    NFZu czy prywatnego? Moja ginekolog z NFZu zapytana przeze mnie czy mam tezaz
    jakoś częciej przychodzić powiedziała że nie trzeba i wyznaczyła kolejną wizytę
    jak zwylke za miesiąc...
    A do Corfamedu idę w przyszły wtorek tylko nie do Barcikowskiego bo nie było do
    niego już miejsc ponieważ pod koniec paźdź. wyjeżdża na jakies szkolenie i
    umówiłam się do doktora Maślaka... Zobaczymy co to za jeden wink

    Buziaczki
    Ania
  • bettinaj 15.10.04, 13:32
    Nie lubię Maślaka, jakoś tak olewająco mnie potraktował na pierwszej "ciążowej"
    wizycie, że zraził mnie do siebie strasznie, ale może Tobie Andziu przypasujesmile)

    Ja do pracy chce wrocic jakos tak rok, półtora po macierzynskim...., takie
    przynajmniej plany - zobaczymy jak z kaską bo w zasadzie tylko o to się
    rozchodzi, bo na moje stare miejsce pracy nie chce wracac i mam na oku juz cos
    nowego i zdecydowanie lepszegowink

    Dziewczyny czy Wasze Maluchy też tak uderzają główką w podbrzusze??bo ja
    czasami aż oddechu z bolu nie moge zlapać...Aruś mnie tak nie rąbałsmilesmile

    Aha, mnie też lekarz powiedzialze nie ma sensu spotykac sie czesciej i na
    wizyty chodze co miesiąc...Następna 21.10smilesmile

    pozdrawiam serdecznie
    beata
  • asiorekmi 15.10.04, 16:01
    Bettinaj ja mam wrażenie, że Justysia to głowa w szyjkę mi rąbie, łapkami w
    pęcherz i co tam jeszcze ma wokół, a nogi to chcą wyjść bokiem brzuszka.....
    Andzia na to macanko to chodzę na NFZ u siebie do przychodni... wcześniej też
    chodziłam tam co miesiąc i oprócz tego prywatnie do Corfamedu. Stwierdziłam, że
    skoro państwowy gin chce mnie widzieć co tydzień to co mi tam... Przynajmniej
    na bieżąco wiem co tam sie dzieje smile Właśnie wróciłam, rozwarcie chyba troszkę
    większe niż ostatnio i doktorek prorokuje, że jak juz się zaczną skurcze to
    długo to u mnie nie potrwa (rozwieranie szyjki) smile))Mam juz odstawić Magne B6 i
    jak chcemy coś przyśpieszyć to możemy uskutecznić jakiś seksik!
    Co do siedzenia z bejbikiem w domu to tak jak wiesz ja nie pracuję aktualnie i
    nie mam do czego wracać.... zobaczymy jak to wszystko sie poukłada smile A ty nie
    daj sobie wmówić, ze jesteś wyrodną mamą bo wracasz do pracy! Przecież to, że
    spędza się z dzieckiem 24 godziny na dobę też nie znaczy, że jest się super
    mamą...
    Buziaki
    Asia
  • andzia80 18.10.04, 09:52
    Witam po weekendziku,

    Ja spędziłam go strasznie pracowicie na chodzeniu po sklepach, fabrykach mebli
    itp. bo jakby z dzidziusiem było mało roboty to jeszcze czekamy na mieszkanie
    (mają oddać jeszcze w tym roku) i ponieważ wyprawkę dla Maluszka mamy już
    praktycznie calą to teraz musimy się skupić na "urządzaniu mieszkania". Potem
    takie wypady będą utrudnione ze względu na karmnienia, moje wypady na uczelnie
    co drugi tydzień i wogóle same wiecie... Totalny chaos... A muszę Wam jeszcze
    powiedzieć że podejmowanie jakichkolwiek decyzji w tym stanie (końcówka ciąży)
    to już obłęd...

    Bettinaj troszkę mnie zmartwiłaś opinią o Maślaku... Może polecicie kogoś
    innego oprócz Barcikowskiego to się jeszcze przerejestruję bo po co mam się
    denerwowac i jeszcze za to płacić...
    Asiu, alez ja Ci zazdroszczę tego rozwarcia wink) ale moje Słonko jeszcze chyba
    musi podrosnąć. Ja jeszcze wytrzymam byle on miał dużo sił ale szczerze to już
    chciałabym mieć to za sobą!!!!! Codziennie sprawdzam czy mi przypadkiem brzuch
    nie opadł wink)) a termin przypominam mam na 23 listopada wink)) Korba na całego wink)

    Trzymajcie się ciepło!!!
    Ania
  • bettinaj 18.10.04, 10:45
    czesc Dziewczyny,
    u mnie po weekendzie bez zmian jeśli chodzi o stan 2w1smilesmile
    Byliśmy w sobotę na zakupach w Bajce - takich juz ostatnich - wanienka,
    przewijak (heheh dalej nie wiem ile kosztowal bo zgubilam paragon), pościel i
    duperelki do higieny.Teraz juz wiem ze mam wszystko to co na poczatek jest
    potrzebnesmile
    Andzia co do Maślaka to słyszalam na jego temat rowniez pochlebne opinie, ale
    ja jakos nie jestem do niego przychylne nastawiona. Mozesz sprobowac do dr
    Zabielskiej - bardzo delikatna i fajna lekarka - ale do niej zawsze byly
    kolejki nie wiem jak jest teraz...
    Gratuluję nowego mieszkanka. Ja to przerabialam niecale 4 lata temu - ale bez
    balastu z przodu bylo mi napewno łatwiejsmilesmile:
    A gdzie to mieszkanie, bo u mnie przed blokiem postawili nowy budynek????smilesmilesmile

    Aha, dzis w nocy przezylam horror "żebrowy"smile
    Mala calą noc siedziala pod prawym zeberkiem i nawet zmiany pozycji nie
    pomagały-koszmar..., ale teraz juz wzięła nożęta i rozpycha się niżej.
    pozdrawiam Was wszystkie i Dzidziusie
    beata i julcia
    lilypie.com/days/041104/0/25/0/+0/.png
  • andzia80 18.10.04, 10:55
    Może uda mi się przerejestrować... A co do mieszkania to jest to nowe osiedle
    na ul. Obornickiej na Różance. Nie mów że mieszkasz obok wink)) ale by były
    jaja smile)))
    Apropos kosmetyków dla dzieci w Bajce to sprawdzałam ceny (też kupowałam to co
    na początek potrzebne: oliwka, puder mydełko w Bajce)i okazuje się że w
    pierwszym lepszym supermarkecie te rzeczy są tańsze. Także pod tym względem cen
    hurtowych to oni nie mają. Ale to i może dobrze bo w przyszłości i tak takie
    zakupy będziemy raczej robiły z innymi potrzebnymi rzeczami do domu właśnie w
    marketach...

    Współczuje nieprzespanej nocy dobrze wiedzieć że nie tylko mój synek tak się
    rozpycha na potęgę... Już myślałam że on jest jakiś nadpobudliwy wink))) ale
    widzę że to normalne zjawisko u przyszłych noworodków wink)

    pozdr
    ania
  • bettinaj 18.10.04, 11:14
    Andzia heheh, może nie tak obok ale blisko - Poświęcka przy Marinosmilesmilesmile
    Co do kosmetyków to masz zupelną rację - ja w bajce kupiłam tylko husteczki bo
    juz chcialam miec z głowy, ale w koronie np. oliwki, sudocrem itp. są o wiele
    tansze - a jak jeszcze jest promocja to juz wogole nie ma sie nad czym
    zastanawiacsmile
    Ale jestem za to bardzo zadowolona bo komplet poscieli z wypelnieniem,
    baldachimkiem i ochraniaczem kosztowal mnie tylko 115, a juz po oględzinach
    myslałam ze ponizej 200 nie kupie nigdzie nic ładnego... ale kto szuka ten
    znajdziesmilesmilesmile
    pozdrawiam cieplutko
    b&j
    -------
    lilypie.com/days/041104/0/25/0/+0/.png
  • andzia80 18.10.04, 11:49
    No to mamy rzut beretem do siebie tym bardziej że teraz mieszkam na Widawie
    kawałek od Ciebie wink)) Moi dalecy znajomi też mieszkają na Poświęckiej...

    A z pościelą to może Was zaskoczę ale ja kupiłam tylko wypełnienie a dwa
    komlety (poszewka na kołderkę, podusię i ochraniacze) uszyła mi moja mama,
    wcześniej kupiłyśmy śliczny materiał w misie itp. smile)) Bo szczerze mówiąc ceny
    pościeli dla dzieci, jakby na to nie patrzec - o wymiarach mikroskopijnych- są
    poprostu zwalające z nóg!!! A mojej mamie uszycie 2 kompletów pościeli zajęło
    parę godzinek... Ale wiem że nie każdy ma taką możliwość... Za to ile babcia
    miała radości że to dla wnusia wink)) Kurcze, jakoś nie mogę się przyzwyczaić że
    moja mama to będzie teraz babcia... ona zresztą też nie...wink)) jeszcze nie ma
    nawet 50 na karku wink) będzie wesoło wink)

    papapa
    ania
  • bettinaj 18.10.04, 12:23
    Jaki świat małysmilesmilesmile:
    Kurcze to trzeba było mowic wczesniej z tą pościeląwink))
    Dałabym zlecenie Twojej mamiesmilesmileheheh
    Ceny są naprawde zwalające z nog, a już gluck przegiął z najnowszą kolekcją za
    350 w hurcie - bez wypełnienia!!!! Szok

    Moja mama miala 48 lat jak pierwszy raz zostala babcią i na początku byla dumna
    jak ludzie na ulicy ją zaczepiali i mówili "Ale ma Pani pięknego synka.." (!!!!)
    A jak ich wyprowadzala z błędu nie chcieli wierzyc - hehehe. Pomijając fakt, że
    jak szlismy gdzies w trojeczkę to Arek byl brany za mojego malutkiego
    braciszka...jajasmile))

    pozdrawiam serdecznie
    beata i julcia
    ------
    lilypie.com/days/041104/0/25/0/+0/.png
  • andzia80 18.10.04, 12:33
    No to umnie będzie podobnie bo przyszła babcia skończyła w tym roku 47 lat (mam
    nadzieje że mnie nie zabije za udostępnianie i to n aForum tak tajnych
    informacji na jej temat wink)))))

    A co do tej pościeli to żeby nie było tak kolorowo w mojej opowieści to zakup
    ładnego materiału na pościel dzieciącą zajął na m trzy dni... Także w sumie coś
    za coś...
    no ale teraz to już naprawdę spadam bo nie mogę odejść od tego komputera a
    muszę jechać do banku... brrrrrrr. Ale tak fajnie się gaworzy że aż mi się nie
    chce wink))

    buziaczki

    Ania
  • asiorekmi 18.10.04, 12:30
    Cześć Dziewczyny!
    Melduję się i ja smile
    Trzymamy się dzielnie 2w1 i mam nadzieję, że ten tydzień damy jeszcze radę bo
    czekamy na córcię skorpionka o to dopiero od 24 października smile))))
    Wczoraj byliśmy ogladać porodówkę na Klinikach (tak dla porównania) i powiem
    wam, że zdecydowanie bardziej podobało nam się na Kamieńskiego. Tak wiec
    decyzja zapadła!
    Andzia ja byłam 2 razy u Mazurca też nie był zły smile
    Pozdrowionk i buziaki
    Asia z Justysią w brzusiu
  • bettinaj 19.10.04, 11:03
    czesc Dziewczyny,
    calą noc nie spałam - koszmar - latałam po domu od 2 do 5 i nic...
    Nic mnie nie bolało, Julcia spała, a ja nie moglam zasnąć...
    czy tez tak macie???
    pozdrawiam
    beata
  • asiorekmi 19.10.04, 11:40
    Beatko ja raczej nie mam problemów ze snem... padam o 22-giej smile fakt budzę się
    za każdym razem jak przewracam się z boku na bok, jak chce mi siusiu albo
    pić... ale potem zasypiam spokojnie.
    Życzę następnej przespanej słodko nocki bo musisz zbierać siły niedługo trzeba
    będzie wstawać do Julci!
    buziaki
    Asia
  • kiniadi 21.10.04, 08:56
    Hej dziewczyny.

    Co do snu, to ja podobnie jak Ty Beato, wolalabym, aby nocy nie bylo.
    Mam problemy z zasypianiem, znalezieniem pozycji, a do tego od 3 dni meczy mnie
    kaszel, ktory calkowicie zbija mnie z tropu.
    Mam nadzieje, ze Ilusia jak najszybciej bedzie z nami i skonczy sie ten koszmar.
    Choc moja pierwsza data byla wyznaczona na 26, to po ostatniej wizycie u
    ginekologa i USG, jest wielkie prawdopodobienstwo, ze urodzi sie w polowie
    listopada. Tylko oby nie 13, bo w ten dzien zaplanowalam wyprawic urodziny
    mojej starszej latorosli.
    Pozdrawiam Was cieplutko. Trzymajcie sie jeszcze troszeczke.
    Hej Kinga
  • bettinaj 21.10.04, 09:15
    Czesc Dziewczyny,
    jak w tytulesmilesmilesmile. Nareszcie mogę się juz "rozsypać". Dzis o 17.00 mam wizytę
    u gin-a. Mam nadzieje, ze tym razem usg mi zrobi...
    Brzuszek opadł mi mam wrazenie z dnia na dzien bo wczoraj jeszcze go mialam tak
    normalnie, a dzis jest zdecydowanie nizej. Skurcze zadne sie nie pojawiają -
    jedynie macica od czasu do czasu mi sie stawia. Ze spaniem dalej koszmar - nie
    moge sie ułożyć , budzę się co chwila i wogole....koszmar.
    Kinia z tymi terminami porodu t teraz tak roznie, ze juz nie wiadomo czym sie
    sugerowac...jak lezalam na patologii to wszystkie dziewczyny przeterminowane i
    wsrod znajomych to samo...cos te dzieciaczki sie do nas nie spiesząsmilesmilesmilesmile
    Ja bardzo, bardzo chcialabym urodzic jeszcze w październiku - może byc nawet
    ostatni, ale zeby byl pazdziernik, nie chce 1 i 2 listopada!!!smile
    Jak wroce od gin-a to skorobne Wam co i jak...
    A tymczasem pozdrawiam Brzuszki i Was oczywiscie
    papa
    Beata
    ------
    lilypie.com/days/041104/0/25/0/+0/.png
  • monika_wroclaw 21.10.04, 09:38
    Andzia, napisz gdzie kupiłaś materiał, ja jutro jadę do hurtowni materiałów na
    pl. Orląt Lwowskich i do Obi po materiał na moskitierę. Czeka mnie bardzo
    pracowity week-end, malowanie, przemoblowywanie itp.

    pozdrawiam serdecznie
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 31-tygodniowej dziewusi w brzuszku
  • andzia80 21.10.04, 10:44
    Cześć Mamusie,

    Info dla Moniki: materiał kupiłam w takim niewielkim sklepiku na ul. Pitra
    Skargi (między dworcem Głównym PKP a Galerią Dominikańska - bliżej Galerii).

    Co do spania to ja tez się nie wysypiam, ani trochę! Ale nic to, jakoś trzeba z
    tym żyć... Może to i lepiej bo później nie przeżyję szoku kiedy będę musiała
    wstawać po kilka razy w nocy...

    Co najlepsze to podobno brzuch mi się obniżył (tak wynika z obserwacji
    najbliższych a i mi faktycznie lepiej siedziec) za to pęka mi kręgosłup i boli
    mnie w kroku, tak jakbym się przećwiczyła, jakby coć (a raczej to jest ktośwink
    naciskał mi na dno miednicy... To wszystko ciekawi mnie tym bardziej że na
    ostatniej wizycie pani dr nie stwierdziła żadnego rozwarcia ani innych
    podobnych symptomów zbliżającego się porodu... Może to wszystko z
    przepracowania.. od kilku dni piorę ciuszki dla Małego, prasuję, sprzątam... a
    potem w nocy leżę jak kłoda bo nie mogę się obrócić z boku na bok... i krzyczą
    na mnie że się przepracowuję ale pomóc nie ma kto!!!
    Asiu, powiedz co mam o tym myśleć: mój mądry mąż wyczytał gdzieś w internecie
    że jak nie chodzisz na wizyty do lekarza z Kamieńskiego to potem przy porodzie
    Cie olewją... I warto by iść chociaż na jedną ostatnią wizytę do takiego
    lekarza który tam pracuje... Napisz co o tym sądzisz bo ja uważam że to totalny
    bezsens.... Zbyt wiele słyszałam o tych i opłaconych wręcz lekarzach którzy
    mieli wszystko w poważaniu czyli pochodzili do sprawy standardowo. Co ma być to
    będzie...

    Aha, wracając do obniżonego brzucha to wyczytałam gdzieś że obniża się albo
    zaraz prazed porodem albo na około 2 tyg. przed? Co wy na to?

    Asiu, jak tam Twoja szyjkasmile) Ja przerejestrowałam się do dr Mazurca i będę u
    niego w poniedziałek. Ciekawa jestem co on powie...

    pozdrowionka
    Ania
  • asiorekmi 21.10.04, 11:07
    Melduję sie 2w1 smile
    Andzia też się zastanawiam jak to będzie ale nie wybieram się już do żadnego
    lekarza z Kamieńskiego... Tak naprawdę to cały czas jesteś z położną a lekarz
    to przychodzi na finał, albo jeśli coś złego się dzieje to decyduje o np.
    cesarce. Tak jak Ewa mówiła - różnych mają tam lekarzy i najgorsza jest
    ta "stara gwardia" bo oni to już wszystko i wszystkich mają głęboko... Ja
    nastawiam się optymistycznie smile)) Wierzę, że nasi mężowie nie pozwolą nas olać
    i jak by co to przecież będą mogli polecieć i pogadać z takim doktorkiem.
    Najgorzej mają kobitki które rodzą same...
    U mnie dziewczyny chyba zaczyna pomalutku odchodzić czop śluzowy smile))) Pojawiła
    sie taka zwiększona ilość śluzu, wygląda galaretkowato trochę jak kurze
    białko smile)) Jest czyściutki nie podbarwiony krwią więc jeszcze się nigdzie nie
    wybieram ale to znak, że szyjka dalej się rozwiera! Zobaczymy co jutro powie
    doktorek - napiszę po wizycie smile Jakiegoś wyraźnego obniżenia się brzusia nie
    zauważam, faktycznie też czytałam, że u niektórych kobitek jest niżej już na 2
    tygodnie przed porodem a u niektórych na dzień tak więc nie ma się co tak
    sugerować tym brzusiem smile
    Andzia koniecznie napisz jak tam po wizycie u Mazurca.
    Kiniadi - życzę październikowego rozwiązania!!! smile
    Bettinaj - gratki z okazji ukończenia 38 tygodnia!!! smile
    No i oczywiście dla Moniczki bo 31 też jest super! Jeszcze masz troszkęczasu by
    nacieszyć siebrzusiem! Ja już się zastanawiam jak to będzie besz tego balonika
    z przodu hhiihihiiii Zapomniałam zupełnie jak to jest mieć płaski brzuch smile
    Asia z Justysiaw brzusiu (38w2d)
  • bettinaj 22.10.04, 09:27
    wszystko mnie bolismile
    Zbadał mnie baaardzo dogłebnie i chyba Julce się to nie spodobało bo od wczoraj
    wariacje w brzuchu urządza...
    Nie ma jeszcze zadnego rozwarcia, ale główka jest juz baaardzo nisko i szykuje
    się do wyjścia...
    Dzidzia wazy ok. 3200kg-czyli nie jest wcale taka kruszynkasmile
    Generalnie wszystko w porządku. Jeżeli nie urodzę w terminie to mam zgłosić się
    po 7-8 dniach bez skierowania na izbę przyjęć i będę znowu leżeć na niedawno
    odwiedzonym oddzialesmile
    Mam nadzieję, że jednak nie będę musiała.
    Brzuch noszę już w zasadzie na nogach (wczoraj po tej wizycie spadł mi jeszcze
    bardziej)smile
    A najlepsze ze nie chcial mi juz wystawic zwolnienia, bo stwierdził ze ciąża
    jest juz donoszona i nie moze, ale po zastanowieniu dał mi jeszcze 10 dni...
    zastanawiam się tylko co dalej, co z pozostałymi 4 dniami albo i więcej???
    Nie orientujecie się może - poruszyłam ten wątek również na forum, więc może
    ktoś mnie oświeci...
    pozdrawiam serdecznie
    beata i 38 t. Julcia
  • apapas 22.10.04, 20:31
    Cześć dziewczyny,
    Ja tez nie mogę spać i oblewają mnie zimne poty po dziwnych snach związanych z
    dzieckiem i porodem. Dzisiaj śniłam że miałam cesarkę a jak w śnie zapytałam
    lekarza dlaczego? powiedział "bo tak" i jak tu spać normalnie??. Byłam na USG
    na Joanitów i dowiedziałm sie że moja Hania waży 3kg i mierzy 47cm i jest
    raczej z tych chudych, długich dzieci które ponoć dobrze sie rodzi (tak
    powiedzaił lekarz i trzymam sie tej myśli smile Jest zdrowa i ponoć gotowa do
    wyjścia nawet na początku listopada a termin mam dopiero na 20 listopada. Nie
    wiem czy brzuch sie obniżył ale juz bardzo bym chciała, troche jestem juz
    zmęczona i boli mnie krocze przy spacerach do tego stopnia że musze leżeć po
    przyjściu do domu.
    Jeśli chodzi o zwolnienie po stwierdzeniu przez lekarza że ciążą jest donoszona
    to nie może już wystawiać zwolnienia związanego z dolegliwośćiami ciąży. Trzeba
    wówczas iść na urlop macieżyński lub uzystać zwolnienie na inną chorobę np od
    innego lekarza.
    Pozdrawiam serdecznie mamusie i brzusie smile
    Apapas
  • kiniadi 25.10.04, 07:25
    Hej Dziewczyny.

    Jak sie macie dzisiaj, od samego rana?
    U nas w miare dobrze, tylko jak zwykle ze spaniem gorzej. Chyba bede pierwsza
    mama, ktora bedzie sie bardziej wysypiac po, niz przed porodem.
    Z pierwsza bylo podobniej, tylko, ze z nia udawalo mi sie zarowno przed jak i po.
    Tak sobie ostatnio wspominam i przypominam jakim ona byla dobrym malenstwem i
    juz sie boje, bo podobno jak pierwsze jest grzeczne, to drugie daje popalic i na
    odwrot. ZOBACZYMYsmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    Pozdrawiem serdecznie, piszcie jak tam u Was na finiszu, no i oczywiscie jaka
    pogoda we Wroclawiu?
    Hej Kinga
  • asiorekmi 25.10.04, 08:56
    Melduję sie i ja smile))
    Apapas super, że się odezwałaś i że z dzidzią wszystko dobrze smile Jak długa i
    szczuplutka to faktycznie lepiej dla ciebie. Odzywaj sie częściej!
    Kiniadi pogoda we Wrocku śliczna, cieplutko, świeci słoneczko.... w sam raz na
    poród smile A z tą grzecznością dzieciaczków to nie wiadomo - życzę by trafil ci
    się jakiś w miarę spokojny egzemplarz! hihiiiii
    U nas nic nowego... W piątek byłam u gina ale mnie nie badał i nie wiem jak tam
    szyjka. Właśnie zastanawiamy sie z mężem czy nie przyśpieszyć jakoś tej chwili
    spotkania z Justysią np. małym seksikiem!!!
    pozdrowionka
    Asia
  • bettinaj 25.10.04, 09:03
    hej, hejsmile)))
    u nas też wszystko w porządku i na razie żadnych oznak żeby to miało stać się
    lada chwila... z soboty na piątek zasnęłam dopiero o 4.30 nad
    ranem...koszmar!!!, ale za to dzis wyspałam się porządnie...
    W sobotę miałam przypływ energii i razem z moim Sławkiem posprzątaliśmy caaałe
    mieszkanie - gruntownie! - myślałam, że może jakoś przyspieszę tym Juleczkę,
    ale jej u mnie w brzusiu chyba za dobrze...
    Kinia - pogoda u nas rzeczywiscie niesamowita, aż chce sie rano wstawać z
    łóżeczka...słoneczko, cieplutko, dzis ma byc ponoć 21 stopnismile)))

    Pozdrawiam Was serdecznie Listopadóweczki
    i meldujcie się teraz na bieżąco, bo lada moment może ...smilesmile::

    Beata i 38 Julcia
  • monika_wroclaw 25.10.04, 08:58
    Hej

    Pogoda we Wrocławiu jest cudowna, prawdziwa polska złota jesień.

    Kiniadi nie przejmuj się, mój syn był bardzo grzeczny i też się obawiałam co
    będzie z drugim a córka była jeszcze grzeczniejsza, prawie wogóle nie płakała,
    a mając 2 m-cy zaczęła przesypiać całe noce ( od 20 do 8 ).

    swoją drogą ciekawe co mówi się na temat trzeciego smile skoro dwojka była
    grzeczna....

    pozdrawiam serdecznie
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 32-tygodniowej dziewusi w brzuszku.
  • apapas 25.10.04, 12:19
    Cześć dziewczyny smile
    Własnie byłam u fryzjera i skróciłam włosy i to bardzo ale musialam coś ze soba
    zrobić i padło na włosy smile. Od kilku dni mam jakiś dziwny nastrój chce mi sie
    płakac i smiac na zmianę juz nawet lody nie pomagają sad. Zła jestem na to że
    jestem gruba i strasznie mi puchną dłonie i stopy. Dodatkowo nie śpie w nocy
    tylko wstaje co godzine. Już bardzo chce zobaczyć moja Hanie i mam nadzieje ze
    nowe obowiazki nie wpedzią mnie w wiekszą depresje czy gorsze zmiany nastroju.
    Dobrze że pogoda jest ładna to naprawde poprawia humor smile
    Ciesze sie że u was dziewczyny wszystko dobrze i że nie tracicie dobrzego
    nastroju. Zawsze jak przeczytam nowinki od Was to mam wiecej siły na dalsze
    czekanie smile))

    Serdecznie pozdrawiam,
    Apapas i Hania w 37 tygodniu.
  • andzia80 25.10.04, 16:52
    Cześć Dziewczyny!!!

    Ale tu dzisiaj ruch od rana wink)) No prawie wszystkie w komplecie, aż miło
    poczytać!!!

    Apapas nic się nie martw - u mnie ze spaniem podobnie a dzisiaj w nocy to mój
    synek przeszedł samego siebie i myślałam że tym razem to już napewno rozerwie
    mi brzuch i wyskoczy!!! To chyba po tej melisie którą - o ironio - wypiłam
    wieczorem żeby lepiej mi się spało! Na niego chyba działa odwrotnie!!
    Co do spuchniętych nóg to witaj w klubie - teraz to ja ma dwie kolumny zamiast
    nóg! (i całe to moje "rzeźbienie łydek" na fitnesie poszło w gwizdek wink) A do
    tego ten weekend spędziłam na uczelni gdzie musiałam siedzieć od 9 rano do 19
    popołudniu (w niedzielę trochę krócej) na niewygodnym krześle i w dusznych
    salach w tłumie ludzi i co druga obca dziewczyna pytała się na kiedy mam
    termin, ja co to będzie a jak będzie mial na imię itp. Że nie wspomnę o
    koleżankach - wszystkie mnie macały po brzuchu i pytajły: "A jak on teraz
    leży?", "kopie???" itp, itd. No i najważniejsze: "ALE TERAZ TO TY JUŻ MASZ
    WIELKI BRZUCH!!!" Tymbardziej marzę żeby już urodzic...

    Ale nie jest tak żle. Byłam dzisiaj u doktorka (dr Mazurec, ten Asiu, którego
    mi poleciłaś i szczerze mówiąc wywarł na mnie jeszcze lepsze wrażenie niż
    Barcikowski). Moje Maleństwo waży już 2700 g i rośnie wink i nic nie wskazuje na
    to żebym rozdwoiła się wcześniej. Szyjka nic a nic nie skrócona, rozwarcia
    brak. No ale to dopiero 36 tydz, więc Mały ma conajmniej jeszcze 2 tyg. żeby
    się zastanowić kiedy wyjść na świat...wink)
    Apapasik, jeszcze raz - nic się nie martw! Najważniejsze to optymizm wink))) Jest
    ciężko ale zawsze to i tak bliżej niż dalej do rozwiązania (sama też tak sobie
    powtarzam- raczej pomaga wink))

    Asiu - czy dostałaś mojego maila z numw=erem do mnie na komórkę? Liczę na
    jakiegoś smsika jak już się rozdwoisz!! A wygląda na to że ty będziesz jedną z
    pierwszych "od nas" wink))

    Pozdrowionka dla wszystkich listopadóweczek
    Ania

  • bettinaj 25.10.04, 17:25
    hehe, Andzia na uczelni fajnie...
    a jak Wam się podoba pytanie, które ja słysze mam wrażenie na okrągło: "To Ty
    (Pani) jeszcze nie urodziłaś???!!!" - jakbym była w ciąży conajmniej drugi rok -
    masakra. Mnie wkurza i wręcz drażni, ale coż w naszym stanie grunt to spokój.
    Ja się tylko cieszę, że uczelnie mam teraz już z głowy i dziękować, rozdanie
    dyplomów zrobili nam w grudniu - bo gdybym jeszcze doczłapała się po polrocznej
    przerwie na uczelnie i usłyszala 20 głosów ze zdaniem jak wyżej to chyba bym
    zwariowałasmile)))
    pzdr
    beata i julcia (jeszcze 10 dni do terminu...)
  • asiorekmi 26.10.04, 09:23
    Andzia nr telefonika dotarł smile
    Cieszę się że Mazurec ci się spodobał - ja byłam u niego 2 razy ale wtedy nie
    byłam jeszcze w ciąży więc nie wiem jak zajmuje się ciężarówkami smileOn jest
    szefem Corfamedu.
    No i synuś już całkiem spory - superowo, że wszystko dobrze i że te twoje
    skurcze nie narobiły nic złego!!!! smile))
    My wczoraj zaaplikowaliśmy małej seksik na przyśpieszenie ale chyba ma nas
    głęboko w nosie bo nic sie nie dzieje smile
    Andzia i Apapas - spotkałam wczoraj naszą koleżankę ze szkoły (Agnieszkę - tą
    od cesarki). Nie była na ostatnich zajęciach bo wylądowała w szpitalu ze
    skurczami. Leżała tydzień na patologii na Klinikach. Mówiła, że szpital
    straszny sale na patologii (i tu trzymajcie się!!!!!) jedna sześcio druga 12
    osobowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! No ale ona chodzi tam do lekarza i ta nieszczęsna
    cesarka.... wink więc będzie tam rodziła. Aktualnie jest w domku, łyka fenoterol
    i czeka coby dotrwać na nim do 35 tygodna. Macie pozdrowienia smile

    A pytania i stwierdzenia - to pani jeszcze nie urodziła też działają na mnie
    jak płachta na byka smile)))) To chyba normalne wink
  • andzia80 26.10.04, 12:15
    Asiu, dostałam Twojego mailika - trzymam Cię za słowo: koniecznie między
    skurczami pisz jak tam postępy wink))))))

    Co do seksiku to właśnie zapomniałam Ci napisać że to oprócz tego że robi
    dobrze na samopoczucie to nic a nic nie przyspiesza porodu... coś o tym
    wiemywink))
    Współczuję Agnieszce z tym szpitalem... z tego co pamiętam to do 35 tyg. to ma
    jeszcze trochę.

    Wczoraj na usg fajnie widziałam buźkę mojego Maleństwa i stwierdziłam że z
    profilu b. podobny do tatusia wink) No ale to akurat dobrze wink Myślę że z
    charakterkiem będzie podobnie.... ciągle się czuję jakby ktoś w moim brzuchu
    uprawial sport wyczynowy!!! wink ale szczerze jak za długo jest spokój to
    strasznie tęsknię za tymi kopniaczkami wink) taki już los matki smile)

    Pozdrowienia dla wszystkich Mamusiek 2w1
    Ania
  • bettinaj 26.10.04, 12:51
    sad a ja znowu nie wyspana...
    nie wiem czy Wam pisać ,ale moja następna koleżanka leży przeterminowana na
    Kamieńskiego i dziś już 3 cesarki tam zrobili, ja już nie wiem czy to
    dzieciaczki nie chcą wychodzić, czy o co tu chodzi??
    U mnie bez zmian...jakieś skurczyki od czasu do czasu, stawiająca się macica,
    ale nic poza tym...
    wprawdzie mam jeszcze 9 dni do terminu, ale z każdym dniem wydaje mi się, że
    może to już dzisiaj...
    czy Wasze Dzidzie też tak mało sie ostatnio ruszają, bo moja po wczorajszej
    połgodzinnej czkawce jakaś taka spokojniutka...

    pozdrawiam
    beata i julcia (38tc +5 dni)
  • bettinaj 27.10.04, 08:36
    czesc,
    pocieszcie mnie bo mialam sen, ktory wcale mi sie nie spodobał - mianowicie
    moja Juleczka urodziła się chłopczykiem, a w dodatku mial piwne oczy (ja mam
    niebieskie, a maz szaro-zielone)...
    Wczoraj odszedł mi czop... i przez cały dzin mialam lekkie skurczesmile
    moze juz niedługo....
    aha, a propos skurczy: czy samo prężenie się macicy i stawianie co parę min.
    można nazwać skurczem, bo mnie się właśnie tak dzieje, a do tego dochodzi lekkie
    (ale baaardzo leciutkie) pobolewanie w dole brzucha (tam gdzie teraz chyba
    główkasmile), ale nie takie jak przy miesiączce...
    z poprzedniej ciąży pamiętam to trochę inaczej, ale to jednak 6 lat minełosmile
    Napiszcie co o tym sądzić...nie chce urodzic w domusmile)))))
    pozdrawiam
    beata i 38 tc. julcia (?!)
  • monika_wroclaw 27.10.04, 09:31
    Beatko, trzymam za Ciebie kciuki wszystko będzie dobrze. Ja przy drugim
    porodzie też miałam inne skurcze niż przy pierwszym, na początku bardzo słabe i
    co 40min-godzinę. Koleżanka położna poradziła, abym poczekała w domu aż bóle
    będą mocne i tak co 10-15min.

    pozdrawiam serdecznie, może to już niebawem przytulisz swoją córeczkę...
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 32-tygodniowej dziewusi w brzuszku
  • asiorekmi 27.10.04, 09:53
    Bettinaj ja jeszcze nie wiem jak to ma wyglądać bo to nasze pierwsze
    maleństwo.... U mnie macica stawia sie kilka razy dziennie ale bezboleśnie. Od
    wczoraj podolewa mnie brzusio tak trochę jak przy okresie i boli też w krzyżu,
    ale temu nie towarzyszy znów żadne twardnienie... Sama nie wiem... Podobno przy
    skurczu ból jest podobny do okresowego tylko dużo silniejszy a takich nie
    miałam jeszcze. smile))) Z najnowszych wieści to dziś rano odszedł mi większy
    kawałek czopa śluzowego smile był jednak czyściutki, bez śladów krwi a z tego co
    mówiła położna na SR to może tak być i na tydzień przed więc się nie podniecam
    zbytnio i dalej czekam smile
    pozdrowionka dla wszystkich
    Asia z Justysią w brzusiu (39w1d)
  • andzia80 27.10.04, 12:34
    Ale macie fajnie... już takie konkretne objawy! odejście czopa to już
    coś... wink) normalnie jak przeczytałam Wasze posty to aż dostałam gęsiej skórki
    na skórze! Staram się za dużo nie myśleć o porodzie ale z drugiej strony już
    chciałabym miec to za sobą zresztą chyba jak my wszystkie... Z tym że ja mam
    termin dopiero na 23 listopada a Wy praktycznie już...
    Skurcze jak miałam tak mam, wczoraj byłam na spacerze i co jakiś czas musiałam
    się zatrzymywać bo były nawet solidne, dzisiaj rano byłam na zakupach w
    supermarkecie i podobnie... Stawianie się brzuszka to też u mnie już od
    jakiegoś czasu normalka i to kilka razy dziennie ale to wszystko nic bo jak
    mówią lekarze wszystkie "drzwi" u mnie jeszcze pozamykane dla mojego
    Maluszka... a może to on tam trzyma klamkę od środka tak mu tam dobrze wink))

    Trzymam za Was wszystkie strasznie mocno kciuki i już widzę jak będę przeżywać
    każdą nieobecność którejkolwiek z Was na forum. W głowie pewnie będę miala 1000
    myśli na sekundę co się tam dzieje, urodziła czy nie wink) tak więc piszcie jak
    najwięcej, szczególnie teraz!!!

    pozdrawiam ania
  • bettinaj 27.10.04, 13:48
    ufff...wlasnie wrocilam z noworodków na kamienskiegosmile))
    bylam u kolezanki oglądnąćsmile) jej śliczną nowonarodzoną dzidzię - córeczkę.
    Trochę się podbudowałam, bo urodziła wprawdzie po terminie ale za to
    naturalnie - niestety dalej cesarki są tam najmodniejszesad
    Nie bede Wam pisac przebiegu porodu, bo ona rodziła ze swoją położną i w wannie
    wiec to wszystko wyglada troche inaczej, no chyba ze bedziecie ciekawe co i jak
    to pytajcie...
    Dzidzia jest zdrowa i baaardzo spokojniutka (moze to dlatego ze to pierwsza
    doba po porodzie i jeszcze zmeczona nie ma sil na brykaniewink
    A moj brzuszek jak się stawial tak sie stawia, chcialam nawet podejsc na izbe
    przyjec w celu zbadania, ale pomyslałam ze jeszcze mnie zostawia i
    zrezygnowałam.
    Moniko masz rację lepiej bez regularnych się tam nie pokazywaćsmile))
    Andzia zobaczysz - zleci szybciutko - ja dalej nie moge uwierzyc, ze jeszcze
    tydzien i terminsmile)
    pozdrawiam serdecznie
    beata
  • asiorekmi 27.10.04, 16:02
    Betti jasne że jesteśmy ciekawe!
    My też chcemy naszą Justyśkę rodzić w wodzie smile
    Powiedz czy udało jej sie uniknąć nacinania krocza? Jak długo trwała II faza
    porodu czyli ile razy wchodziła do wanny? Czy jest zadowolona? Czy polożne były
    fajne smile i czy jest zadowolona z opieki na noworodkach?
    Pisz wszystko smile)))
  • bettinaj 27.10.04, 17:19
    no to piszę to co wiemsmile

    ...porod miala wywolywany bo juz 7 dni po terminie, wiec jak przystalo dwa dni
    z rzedu zastrzyk ...no i sie ruszylo...o 18 wzieli ja na porodowke i podlaczyli
    oxytocyne. Nic sie specjalnie nie ruszylo w jakims zastraszajacym tempie, wiec
    pochodzila troche i skurcze zaczely robic sie silniejsze. Do wanny weszla tylko
    raz, bo polozna doszla do wniosku ze woda spowolnila u niej akcje porodową i
    nie bedzie mogla w wodzie siedziec do konca (aha, miala zapowiedziane, ze moze
    urodzic do wody, ale coś mi sie w to wierzyc nie chce bo ponoc ta wanna nie
    jest przystosowana? - Asiu, a co Wam powiedzieli na ten temat??)
    Miala juz pełne rozwarcie, ale byla za slaba zeby przec wtedy zawołali jakąś
    babkę (nazwisko będę znała jutro, albo pojutrze), która po mistrzowsku łokciem
    wypchnęła jej córę na świat.
    Aha nacinana była i w dodatku popękała jeszcze w środku, także trochę szycia na
    sobie nosi...
    Dzidzia urodzila sie o 23.30 i wazyla 3200, a długa byla na 51 cm.
    Fantastycznie!!
    Obie teraz czują się dobrze.
    Co do opieki to tak jak pisałam - ona miala opłaconą położną, z którą są w
    kontaKCIE już parę miesięcy, bo jest ona pomocą u jej lekarki, tak więc opiekę
    miała super.
    Co do opieki noworodkowej to nic nie wiemsad(
    Ona jest na tej pojedynczej sali za ktorą się płaci a wiadomo, że tam zawsze
    dobrze traktuje się pacjentkiwink
    no i to chyba tyle, jezeli cos pominelam to pytajcie...

    A ja mam jeszcze pytanie: czy macie takie uczucie jakby parcie na odbyt - ja
    mam tak od wczoraj i nie bardzo wiem co o tym mysleć??czy to groźne??
    pozdrawiam
    beata julcia (38w6d)
  • asiorekmi 27.10.04, 21:38
    Betti dzięki za wieści!! smile))
    Nam położna mówiła, że spokojnie jeśli wszystko przebiega bez problemów to
    rodzi się do wody smile
    Jeśli chodzi o to odczucie parcia na odbyt z tego co piszą w mądrych książkach
    grozi to tylko jednym - zbliżającym się wielkimi krokami porodem smile)))
    Trzymam kciuki!
    buziaki
    Asia
  • bettinaj 28.10.04, 08:23
    Czesc Dziewczyny,
    jejku co ja wczoraj przeżyłam... ok. 20.00 Julka dostała jakiejś nerwówki i do
    godz. ok. 22 rzucała się po całym brzuchu i wcale nie było to przyjemne, kopała
    w żeberka i waliła (dosłownie!!!) głową w krocze, ale z taką siłą, że płakałam.
    Moj biedny Sławek kompletnie nie wiedział co ma zrobić zeby mi pomóc i chciał
    mnie wieźć do szpitala, ale wyobraźcie sobie jaki komentarz bym usłyszała od
    dyżurującej położnej gdyby się dowiedziała, że chodzi tylko! o bolesne ruchy
    Dzidzi...
    Czy słyszałyście w SR, że takie wzmozone ruchy też mogą być groźne??
    Ja ostatnio już naprawdę czuję się jak tykająca bomba zegarowa...
    A skurczów nie masad
    pozdrawiam
    beata i julcia 39tc.
    _________
    lilypie.com/days/041104/0/25/0/+0/.png
  • asiorekmi 28.10.04, 08:38
    Betii no to znów ja odpowiem... czytałam, że zarówno brak ruchów jak i właśnie
    ich nagłe niepokojące wzmożenie jest wskazaniem do kontroli lekarskiej. Dzidzia
    może być np. niedotleniona.... Następnnym razem może lepiej jedź niech podłączą
    cię kontrolnie do KTG.
    Życzę by wszystko było już ok!
    U mnie bez zmian 2w1 smile Czop odchodzi dalej a dziś podobno pełnia smile
    Asia
  • andzia80 02.11.04, 09:04
    Witam Lisopadóweczki!

    Mam zaszczyt poinformować Was iż dnia 31.10.04 o godz. 16.25 przyszła na świat
    Justynka, córeczka Asi!!! Waga 3450 g, 54 cm, 10 pkt Apgar!!! Mają się dobrze
    ale żeby mialy się jeszcze lepiej i nie było im "smutno" to wczoraj czyli
    01.01.04 dołączyła do nich Bettinaj z córeczką Julką smile)) Także na Kamieńskiego
    jest duży ruch... wink)) Tyle informacji mam na dzisiaj a z pewnością jak
    dziewczyny wrócą już do domków podzielą się z nami szczegółowymi informacjami...

    Wszystkie mamusie jeszcze 2w1 piszcze co u Was! A może wy już też urodziłyście
    a ja zostałam sama????????????????

    Brzuch mam już tak nisko że chyba niedługo zacznę się o niego potykać wink) Chyba
    powoli odchodzi mi czop... hmmmmm może coś z tego będzie w najbliższych dniach.
    Wizytę u lekarza mam zaplanowaną na poniedziałek... dopiero! Może dowiem się
    czegoś więcej.

    Pozdrowionka (i piszcie!!)
    Ania
  • aniamn78 02.11.04, 10:24
    hej Aniu!! strasznie dawno się nie odzywałam ale na bieżąco śledziłam Wasze
    losysmile z tego co wiem to Beaty córa ważyła 3600, 52 cm i również 10 pktsmile
    szczegółów nie znamsmile dzisiaj byłam w szpitalu robić badania i strasznie mnie
    korciło żeby je odwiedzić, ale stwierdziłam, że chyba jeszcze za wcześnie, żeby
    je tak nachodzićsmile mi też coraz ciężej a do 26 listopada jeszcze tak dalekosad
    mam nadzieję że może będzie coś wczesniej, może na moje urodziny ( 13.11), albo
    mojej córci (19.11)?? zobaczymysmile serdecznie pozdrawiam Ania z Emilką i
    Mateuszkiem (37 tydz.)
  • asia99 03.11.04, 11:43
    Witam!
    Przepraszam, ze "wcinam" się Wam do waszego wątku,ale przeczytałam ,ze niedawno
    dziewczyny urodziły dzieciaczki na Kamieńskiego i bardzo mnie to
    zainteresowałosmileponiewaz
    Ja tez zamierzam tam rodzic(termin 26 listopad)!Mam do Was prośbę czy mozecie
    mi napisac czy dziewczyny miały "wykupioną" tam położną(nie czytałam całego
    wątku, więc nie wiem-przepraszamsmile)Ja miałam zamiar tak zrobić ,ale ze względów
    finansowych pozwole sobie tylko na rodzinny i trochę się martwięsad Będę
    wdzięczna za wszelkie informacje. Serdeczne gratulacje dla mamuś!Pozdrawiam!Asia

  • aniamn78 03.11.04, 12:08
    witam!! to jest duże prawdopodobieństwo że się spotkamy na oddzialesmile ja mam
    termin między 26 a 29 listopadasmilesmile i oczywiście tez wybieram się na
    Kamieńskiegosmile nie wiem jak Asia ale Beata nie korzystała z takich luksusówsmile
    ja swoje poprzednie dziecko tez rodziłam bez opłaconej położej i było wszystko
    w porządkusmile jak dla mnie to jest za duży wydatek i te pieniązki wolę
    przeznaczyć na cos innegosmile zdaję sie na los, poprzednio miałam szczęście
    trafić na wyjatkowo sympatyczną stażystkę, więc może i tym razem sie udasmile jak
    chcesz pogadać to mój numer gg to 1300690
    pozdrawiam Ania z Emilką i Mateuszkiem (37 tydz.)
  • monika_wroclaw 03.11.04, 12:56
    Asiu

    Ja dwoje dzieci urodziłam na Kamieńskiego, nigdy nie opłacałam położnej, a za
    pierwszym i drugim razem świetnie trafiłam, oba porody były rodzinne. Też
    uważam, że to zbędny wydatek.
    Jeżeli jest poród rodzinny to i tak lepiej Cię traktują niż przy normalnym,
    wiem z doświadczenia, ponieważ jak leżałam po terminie z pierwszym dzieckiem i
    miałam kroplówkę na ogólnej sali porodowej to akurat była ta sama położna,
    która potem była przy moim porodzie, dziewczyna rodziła obok i tylko połozna co
    jakiś czas do niej zaglądała, a przy mnie latała non stop i była o wiele milsza.

    Także powodzenia.

    pozdrawiam
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 33-tygodniowej dziewusi w brzuszku
  • kiniadi 03.11.04, 14:07
    No i ja sie do Was dolacze w oczekiwanich.
    U mnie jak na razie nic sie nie dzieje, choc podobnie jak Wy termin mam dopiero
    na 26 listopada, choc po ostatnim USG dzidzia jest troszke wieksza i jest
    prawdopodobienstwo, ze urodzi sie w polowie listopada.
    Mam nadzieje, ze zrobi starszej corci prezent urodzinowy i zjawi sie u nas 18.
    Pozdrawiam Was serdecznie.
    Dawajcie znac o wszelakich zmianach u Was.
    Hej Kinga.
  • asia99 03.11.04, 21:28
    Dziekuje ślicznie za odpowiedzismileUlżyło mi, bo ostatnio nasłuchałam sie opini,
    ze na Kamieńskiego tak żle,ze bez opłaconej połoznej ani rusz itp.,a ja juz
    dawno zdecydowałam sie na ten szpital ,bo mam do niego bardzo blisko, leżałam
    tam trzy razy na patologi(i było ok), a poza tym mam lekarza z tego
    szpitala,wiec podczas mojego pobytu na oddziale zawsze do mnie zajrzał, zlecał
    badania itp.,jednym słowem nie mogłam narzekać.Nie wiedziałam jednak jak jest
    na porodówce i na poporodowej,bo były to krótkie pobyty,a po oddziałach sie nie
    szwendałamsmileWszystkie moje znajome miały opłacone połozne i dziwiły sie ,ze ja
    tego nie robie(juz czułam sie troche jak wyrodna matka,która nie chce zapewnic
    dziecku "komfortowego" przyjscia na światwink Jednak podobnie jak Wy
    stwierdziłam, ze mogę te pieniazki wydac na inne potrzebne rzeczy, a boleć
    przeciez bedzie tak samo,z połozna czy bezsmile(to moja pierwsza ciaza,więc tkwie
    w nieświadomości,jaki to bólsmile)Dzieki Aniu za nr gg, napewno skorzystam,jak
    bede miec chwilke, bo jeszcze latam (a raczej tocze siesmile po hurtowniach i
    kupuje ostatnie potrzebne rzeczy,bo miałam juz tzw.skurcze przepowiadające i
    nie wiem czy mały nie bedzie chciał troszke wczesniej przywitac mame po drugiej
    stronie brzucha! Pozdrawiam serdecznie!Asia
  • andzia80 04.11.04, 09:41
    Cześć Dziewczyny,

    Apropos opłacania położnej na Kamieńskiego. W tym szpitalu nie ma stricte
    takiej możliwości jak w innych że wybierasz sobie położną, umawiasz się z nią
    co do kwoty i na telefon ona przyjeżdza do szpitala o każdej porze jak Ty
    zaczynasz rodzić. Generalnie jest taka zasada że położne poza godzinami swoich
    dyżurów nie mogą przebywać na oddziale. Nie zanaczy to jednak że wogóle nie
    można "opłacić" sobie położnej. Z tym że na Kamieńskiego robi się to przez
    jakąś Fundację do której płacisz pieniążki (niemałe bo jakieś chyba 500 zł !!).
    Szczegółów nie znam ale takie informacje uzyskałayśmy na szkole rodzenia
    prowadzonej przez położną z Kamieńskiego. Dodatkowo, żeby rozwiać Wasze
    wszystkie wątpliwości i zniszczyć wyrzuty sumienia wink to położna prowadząca
    zajęcia stwierdziła że generalnie polożne pracujące na Kamieńskiego są młode,
    miłe i sympatyczne i tak czy inaczej nie ma potrzeby dodatkowego opłacania
    żadnej po to aby mieć dobrą opiekę... Myślę że dużo też zależy od naszego
    podejścia bo jeśli będziemy wymagać żeby któraś siedziała non stop przy nas i
    nas naokrągło doglądała (a przeważnie są dwie położne na dyżurze - a ilość
    rodzących w danym czasie może być różna), to jasne że możemy się rozczarować.
    Ogólna zasada jest taka że nie wolno siedzieć cicho i liczyć na to że ktoś
    będzie czytał w naszych myślach, tylko jak czegoś potrzebujemy to mówić, mówić
    i "dopominać sie". Bo jeśli położna (czy lekarz) pyta się czy wszystko w
    porządku a my odpowiadamy "TAK" to oni już dalej nie wnikają: "ALE CZY NAPEWNO?
    MOŻE JEDNAK COŚ POTRZEBA?..." itd. Jak "tak" to "tak" i idą dalej. Także jak
    mamy jakieś pytania (nie ważne czy mądre czy "głupie") to pytać, pytać,
    pytać!!!
    To co Wam teraz napisałam to są rady położnej pracującej na Kamieńskiego i
    myślę że są one szczere i zgodne z rzeczywistością, a co najważniejsze myślę że
    jest to rozsądne podejście.
    Dla nas najważniejsze żeby jak najszybciej wyjść z tego szpitala, być tam jak
    najkrócej i zmykać do domku... Tam dopiero można dochodzić do siebie i cieszyć
    się maleństwem w przyjaznym otoczeniu... wink))

    Widzę że w okolicach 20 jest dużo chętnych na rodzenie na Kamieńskiego (ja mam
    termin na 23 list.) więc może spotkamy się tak jak Asia i Bettinaj, łóżko w
    łóżko... wink)) zawsze to raźniej. Może tylko żeby ułatwić sobie sprawę z
    rozpoznaniem wymyślmy jakieś Hasło... hihihihi wink

    pozdrowionka

    Ania i Mateuszek (37 tydz.)
  • monika_wroclaw 04.11.04, 10:21
    Hej dziewczyny

    Jeszcze Wam tylko powiem, że w niedzielę dowiedziałam iż szpital na
    Kamieńskiego uzyskał tytuł "Przyjazny szpital" i że jest to jedyny niezadłuzony
    szpital we Wrocławiu.
    A tak wogóle to moim zdaniem jest to najlepszy szpital we Wrocławiu i dlatego
    będę tam rodzić już po raz trzeci smile

    pozdrawiam
    --
    Monika

    mama Alka, Mai i 33-tygodniowej dziewusi w brzuszku
  • apapas 05.11.04, 08:15
    Cześć dziewczyny!
    Bardzo się cieszę i gratulacje dla Asi i Beaty smile Córeczki sią pewnie śliczne!!
    Napiszcie proszę jak tylko będziecie miały taka możliwość. Ja ciągle czekam na
    swoja córcie, termin dopiero 17-20 listopad. Nie mogę się juz doczekać! Może z
    pozostałymi dziewczynami spotkam się w szpitalu? Ania to hasło to niezły
    pomysł, my się znamy ze Skoły Rodzenia ale jak poznamy pozostałe dziewczyny?
    Może hasło "Listopadówki"
    Pozdrawiam,
    apapas i Hania smile
  • bettinaj 05.11.04, 12:09
    Czesc Dziewczynysmile)))))))
    Jak juz wiecie jestem rozdwojonasmile)0
    Juleczka przyszła na swiat 1.11 o 5.30. Polożną mialam boską p. Ptak. Jeżeli na
    nią traficie to super. Dzieki niej nie jestem naci ęta a porod trwal 1,5 godz.
    Na razie pisze tak wszystko w skrocie i szybko bo Julcia zaraz sie obudzi na
    cyca, bo juz slysze jak kweka w lozeczkusmile))
    Także z opisem porodu wstapie tu kiedy indziejsmile)
    na oddziale raczej dobrze poza tym ze o wszystko musialysmy sie przymopinac,
    ale opieka b.dobra i życzliwa.
    He,he,he a swoją drogą to jak zobaczyłam na łóżku obok Asię to aż zdebialam, bo
    to wszystko wwogole wyszlo w rozmowie. tak sobie gawedzilysmy o porodzie i
    wogole i zapytalam sie jak jej cora bedzie miala na imie, a ona ze Justysia.
    Wiec pokojarzylam fakty i pytam czy byla moze na forum gazety Listopadówki, a
    Asia wtedy zrobila wielkie oczy i smialysmy sie pozniej caly dzien smile))))).
    Pobyt w szpitalu wspominam b.dobrze. Asia wychodzi dzisiaj bo jej Justusia
    miala zoltaczke i musialy byc troszke dluzej,ale juz jest w porzadkusmile))
    ok
    pozdrawiam
    przepraszam, ze taki chaos i tak szybko , ale same rozumiecie
    aha,
    Julka urodziła się 1.11.2004 r. godz. 5.30, 3,600 kg, 52 cm, 10 pkt w skali
    Apgar.

    pozdrawiam
    beata i 5 dniowa Juleczka (wiecznie głodnasmile))
    ------
    jak tylko bede miala zdjecia zaraz je tu umieszczęsmile))
  • asia99 06.11.04, 17:48
    Witam!
    Gratuluję córeczki! Trochę zazdroszcze ,ze to juz po,bo mi juz troszke cięzkosmile
    Ja równiez słyszałam, ze p.Ptak to bardzo dobra połozna z doswiadczeniem
    (zresztą mój lekarz sie o niej bardzo dobrze wypowiadał!Mam nadzieję ,ze takze
    mi sie trafi ktoś taki! Mam pytanie,bo kompletuje torbe do szpitala(bo nigdy
    nic nie wiadomosmile)Co najlepiej sie sprawdza jako wkłady poporodowe-duze
    podpaski czy jednorazowe zwykłe pieluchy dla dzieci(tak słyszałam od znajomych)-
    wyglądaja jak wieeelkie podpaski-pytam doświadzczone mamy,bo nie chcę za duzo
    targać do szpitala!smile Pozdrawiam!
    Asia
  • bettinaj 06.11.04, 19:13
    Asiu,
    po porodzie najlepiej służyły mi pieluchy bella 10 szt. - nie pampersysmile))
    cena ok. 4 zł, są baaardzo wygodne, świetnie chłonne i mięciutkie.
    Mam nadzieję ze też trafisz na p. Ptak, tego przynajmniej zycze kazdej z
    Was smile))
    pozdrawiam cieplutko

    beata, 6 dniowa juleczka i jej 6 letni brat Arus

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.