Dodaj do ulubionych

WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE

30.04.04, 10:51
Witam wzystkie mamy!
pojawiam się na forum po raz piewrszy, więc w skrócie się przedstawię.
Jestem w 19-tym tygodniu, termin mam wyznaczony na 30-go września (stąd
powitanie dla IX-X mam)
jestem szczęsliwa, bo dzidziuś zrobił mi niespodziankę na urodziny (27.04)i
dał o sobie znać podwójnym kopnięciem smile
wczoraj byłam na usg- maleństwo jest bardzo ruchliwe i gin miał problem ze
złapaniem jego wymiarów, drapało się po głowce, machało rączkami i ślicznymi
nóżkami
niestety nie dało się rozpoznać płci, bo tak się ułożył (główką do góry), że
trudno było podejrzeC
ale w pewnym momencie maleństwo wywinęło sprytnie koziołka i znalazło się jak
spławik głowką do dołu
..... no i się okazało, że bądziemy mieli księżniczkęsmile
szczerze mówiąc mąż ma nadzieję, że jeszcze jajeczka urosną i będzie chłopak
ale ja od samego początku stawiałam na dziewuszkę
Chyba jest trochę rozczarowany sad a wszystko to dlatego, że ma starszą
siostrę i traumatyczne przeżycia z dzieciństwa
ale przecież nie wszystkie starsze siostry są takie okropne?

a co u WAS słychać???
robicie już jakieś zakupy dla dzidziusia????
ja jeszcze nie, biję się, że jak zacznę chodzić po sklepach, to nakupuję
tysiące niepotrzebnych rzeczy


Obserwuj wątek
    • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 30.04.04, 11:20
      Cześć,
      Ja też jestem nowa na forum. Od dwóch dni mam neostradę, więc przesiaduje na
      forum. Jest bardzo fajne, można uzyskać dużo informacji. Czasem za bardzo
      straszą szanowne koleżanki. Ja i tak jestem przerażona. Mój maluch zwany
      "Ambrożym" ma 18 tygodni. Rozwija się dobrze, ale mi się ciągle coś przydarza.
      Tym razem twardnienie macicy. Nie znamy jeszcze płci (to imię jest tymczasowe),
      ale mi wszystko jedno byle żyło. Też czuję już kopniaki od dwóch tygodni i je
      uwielbiam. To jakiś kosmos, że mam w sobie człowieka. Gdyby to nie zdarzało się
      tak wielu osobom, ogłosiłabym sensacje w prasie smile. Zyczę Ci wszystkiego dobrego
      i bądźmy w kontakcie. Ja mam termin na 4 października.
    • anixta Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 30.04.04, 12:06
      witam serdecnie.Mam termin na 23.09 .jest to dosyc stresujaca dla mnie ciaza bo
      pierwsza mi sie nie udala.
      Teraz zaczelam 20 tydzien .Cyba tez czyje kopniaczki chociaz do konca nie wiem
      czy to to - takie jakby pukanie w dolnej czesci brzucha / widac rowniez jak
      wtedy pojawia sie malenkie krotkotrwale wybrzuszenie /
      Mam nadziejeze wszystko bedzie ok - jestem na zwolnieniu lekarz zabronil mi
      pracowac , no i lezalam plackiem 9 tygodni .Teraz tez sie bardzo oszcedzam
      Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • patrischa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 30.04.04, 12:37
      hej jestem w 20 tc termin mam na 24.09...nie wiem kto mieszka w moim brzuszku
      bo usg mailam w 15 tc a to bylo za wczesnie mam jednak nadzije ze na polowkowym
      sie dowiem...a wlasnie kiedy idziecie na polowkowe...ja bym chciala to zrobic u
      dwoch lekarzy u jednego mam termin za dwa tygodnie a do tego drugiego nie wiem
      czy nie pojde wczesniej...samopoczucie ok a waga +3,5kg...dodam ze apetyt mam
      duzo wiekszy niz przed ciaza, cale szczescie nie na slodycze smile...martwi mnie
      tylko to ze nie czuje jescze kopniaczkow a juz doczekac sie nie moge czekam i
      czekam i nic
      • dokumi Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 30.04.04, 12:57
        brakiem kopniaczków to się nie martw- tak, na prawdę to na początku nie
        wiadomoczy to jelita czy dziziuś,
        podobno pierwsze odczucia, to jakbyś miała motylka albo ptaszka w brzuchu smile
        każda nazywa to po swojemu
        ja dopiero po wczorajszym usg zaczełam odróżniać bulgotanie od ruchów wink a do
        prawdziwych kopniaków to jeszcze troszkę- na razie trzeba się cieszyć, że nie
        przeszkadzają w spaniu, bo potem będziesz chciała usnąć, a tu kuksaniec od
        malucha
        trzymaj się ciepło
        • juleg Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 30.04.04, 13:53
          Witajcie, witajciesmile
          Jestem w podobnym wieku ciążowym. Jak tam Wasze brzuszki?? Mój ostatnio trochę
          podrósł , ale to cały czas za małosmile Nikt nic nie widzi oprócz męża smile Już
          mnie denerwują ciężarówki z brzuchami, bo mają takie duże a ja cały czas z
          malutkim... Mój baławanek coś ostatnio mnie zaczepia , ale nie czuję żadnych
          motyli tylko takie delikatne drgania co jakiś czas, bardzo specyficzne i na
          pewno to nie jelitasmile Pozdrawiam serdecznie.
          --
          juleg & bałwanek 19t.
            • asochac1 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 30.04.04, 14:18
              Pozdrawiam, u mnie tez 19 tydzien i termin na 2 pazdziernika. W przyszla srode
              ide na usg i mam nadzieje ze zobacze dziewczynke - mam juz synka, wiec fajnie
              gdyby tym razem byla coreczka smile.
              Jesli chodzi o wymiary to brzuch mi urosl juz do 90 cm obwodu i mieszcze sie
              juz tylko w ciuchy ciazowe. W pierwszej ciazy wygladalam tak w 6 miesiacu, wiec
              jestem lekko przerazona! Utylam 5 kg (startujac od 51) i jem non stop...
              pozdrawiam wszystkie wrzesniowo/pazdziernikowe mamusie,
              Ania i fasolka 19 tydz.
    • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 02.05.04, 09:33
      Hej Mamusie! Chyba jesteście na majówce, co? Ja wczoraj opalałam nogi na
      zielonej trawce. Kilka godzin i widać różnicę! Macica nadal się stawia, ale na
      szczęście zaczęła dobrze reagować na leżenie. Szybko się rozluźnia. Jutro
      zaczynam 19 tydzień. Oby tak dalej. Pozdrawiam.
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 02.05.04, 09:58
        witajciewink) ja sie do was przylaczesmile mam termin na 25 wrzesnia, ale jesli
        wszystko pojdzie wg scenariusza sprzed 6 lat, kiedy rodzilam pierwsze dziecko,
        to urodze miesiac wczesniejsmile) tylko, ze moj lekarz czuwa nad tym, zeby nic za
        wczesnie sie nie wymknelo, no i chyba zmuszona bede jeszcze do konca wrzesnia
        dzwigac ten brzunio, juz calkiem duzy i dajacy o sobie znac!!!smile czytalam w
        waszych postach, ze wam tez twardnieje czasem macica, to normalne? ja
        polecialam z tym do lekarza, bo balam sie, ze to za wczesnie na skurcze. zrobil
        mi badania, ale na razie wszystko jest ok. ja oczywiscie histeryczka bedac przy
        kazdym twardnieniu mam czarne wizje, ale poki co nic sie nie dzieje. czy czesto
        macie takie twardnienia? poza tym czuje sie wspaniale, jeszcze nie wiem, co
        urodze i nie chce wiedziecsmile ale poniewaz mam juz synka.... smile
        pozdrawiam wszystkie mamusie na podobnym do mojego etapie prokreacjismile gadacie
        do swoich brzuszkow? a ojcowie gadaja?? moj czesto glaszcza, ale nie gada,
        mowi, ze jak ja podluchuje to nic nie powiewink) co robic??smile

        kubowa
        • monikajagger Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 12:59
          Mam termin na 1.10.a jako ze po raz pierwszy bede mama uwaznie czytam wszystkie
          posty. Zaniepokoilam sie informacja o twardnieniu macicy i zwiazanych z tym
          skurczach. Ja od jakiegos 1,5 tygodnia mam takie dziwne uczucie jakby mi sie
          cos rozciagalo w brzuchu - szczegolnie w krotkim czasie po jedzeniu. Myslalam,
          ze to ruchy dziecka... Czy ktos moze mi wytlumaczyc, jakie moga byc skutki i
          przyczyny twardnienie macicy, bardzo prosze. pozdrawiam!
    • anetchen Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 02.05.04, 10:10
      Pozdrawiam wrześniowo-październikowe mamusie. Ja dzisiaj kończę 18 tydzień a
      termin mam na 3 października (w moje urodziny). Niestety też mam problem z
      twardnieniem macicy, jak coś się dzieje mam brać Relanium. Nie mogę się już
      doczekać ruchów dziecka – mam nadzieję, że wkrótce coś wreszcie poczuję. U mnie
      będzie chłopiec, strasznie się z mężem cieszymy. Brzuszek na razie malutki, ale
      dziecko ma wg mojego gina wymiary książkowe. Przytyłam na razie jakieś 2,5 kg –
      zrezygnowałam ze słodyczy, staram się nie jeść rzeczy smażonych a za to jak
      najwięcej warzyw i owoców. Pozdrawiam serdecznie.
      • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 03.05.04, 10:29
        Gratuluję samodyscypliny!!! Ja się pasłam przez pierwsze trzy miesiące
        pulchnymi, białymi bułeczkami, bo tylko one przynosiły ulgę w nudnościach. I
        teraz mam już +5.Trochę mi szkoda, że nie będę paradować w wakacje nad jeziorem
        w kostiumie i z brzuszkiem, ale to jedno z mniejszych zmartwień. Mąż mnie
        pociesza, że są w sprzedaży worki 120L w wyszczuplającym czarnym kolorze. Kocham go.
        Ja mam termin na 4 października. Napisz jak wybierzesz jakiś szpital (warszawski).
        Pozdrawiam.
      • ewso1 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 07.05.04, 11:26
        Witam,
        u mnie 18 tydzień z niewielkim haczykiem. Własnie wróciłam ze szpitala i
        strasznie się boje o maleństwo. Tj skoro mnie wypuścili to znaczy, że jest ok,
        ale boje się, żeby się nie powtórzyło. Maleństwo jest bardzo, bardzo ruchliwe i
        czuję je od ponad tygodnia. To chyba dobrzesmile. Życzę wszystkiego najlepszego i
        przede wszystkim nie doswiadczenia tego co mnie ostatnio spotkałosmileaaa ciągnące
        bóle to najczęściej w tym okresie bóle wzrostowe (w okolicach pachwiny i po
        boczkach. Tak powiedział mi lekarzsmile Pozdrawiam Ewa
    • redmiss Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 02.05.04, 12:03
      Hello! Ja też tutaj pasuję. Jestem w 19tc, termin na 29 września. Czuję się
      bardzo dobrze. Przytyłam ok. 10kg (!!!), ale nie przejmuję się za bardzo, ważne
      że Maluszek jest zdrowy. Ubrania tylko ciążowe wchodzą w rachubę, tzn. spodnie
      i sukienki, bo góra pasuje jak narazie wink) Tatuś Maluszka mówi, że wyglądam
      bardzo sexi (chodzi o większe piersi ;-D ) Na USG wybieramy się w środę, może
      coś nam Maluszek pokaże. Pozdrawiam.
      p.s. Acha, jeszcze zapomniałam o ruchach. Czuję je od jakiegoś tygodnia, jakby
      mnie smyrał Maluszek od środka i czasami podskoczył. Super sprawa. Czekam na
      mocniejsze, zdecydowane KOPNIAKI. Ale to jeszcze troszkę...
      • pyrtol Re: Ja tez mam w srode USG :) 03.05.04, 02:50
        Czesc!
        Ja mam termin na 28 wrzesnia i w srode ide na USG!!! Brzuszek rosnie, jakos w
        ciagu dwoch tyg szybciej urosl i az sie boje co to bedzie. Kopie mnie od 8
        marca!! czyli jak mial 10 tyg. To moja druga ciaza, mam 21 m-czna Weroniczke.
        Moj maz chce wiedziec czy bedzie chlopak czy dziewczynka, a jak nie chce
        wiedziec, no i mamy problem, bo wiem ze jak on sie dowie to ja nie wytrzymam i
        tez bede chciala wiedziec. Trzymajcie sie
        Ola
    • female Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 02.05.04, 14:58
      Hello wink
      U mnie tydzień 18 (09.10.04). W pasie mam 86 cm (mierzone przed chwilą po
      obiedzie i ogromnej porcji lodów). Przytyłam ok 1 kg i od 9 dni odczuwam
      pierwsze ruchy. Tydzień temu bylismy na USG i doktorek wypatrzył "jajki" i
      wpisał do książeczki "filius". Fajnie, bo mamy już 7 letnią panieneczkę.
      Czuje się dobrze (mimo, że to ciąża wysokiego ryzyka), zachciewajek specjalnie
      nie mam. W pracy zapowiedziałam, że pracuję tylko do końca czerwca i mam
      nadzieję, że będą o tym pamiętać.
      Kupiłam już wózek i kilka ciuszków. Wiem, że to troszkę szybko, ale jakoś nie
      mogłam sobie tego odmówić.
      Pozdrawiam,
      Bernadeta
    • nacre Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 03.05.04, 07:22
      Witam wrześniowe i październikowe mamy smile

      U mnie 21/22 tydzień, termin na 13 września. Dla mnie to również stresująca
      ciąża, bo pierwszą straciłam sad , ale na razie- odpukać - wszystko jest w miarę
      w porządku, tylko znowu wymiotuję - wyobrażacie sobie? smile Maleństwo kopie, ale
      w większości wieczorami, co powoduje u mnie kolejne nerwy w ciągu dnia. USG
      połówkowe już miałam, ale państwowo, więc oczywiście niewiele było widać, ale
      mam wizytę u Doeringa na początku czerwca, więc pewnie pokaże coś więcej. smile Na
      razie wymiary maleństwa są w normie, ja rosnę i rosnę (niestety w gigantycznym
      tempie rośnie mój biust, co jest dla mnie zmorą, bo zawsze uważałam, że jest za
      duży, a teraz muszę kupować nowe staniki smile
      Jem sporo, odbijam sobie pierwsze trzy miesiące, kiedy nie mogłam nic w siebie
      wmusić. Bierze mnie na lody (pozbywam się zgagi choć na chwilę) smile No i pożeram
      w ogomnych ilościach szczypior, rzodkiewkę, pomidory, gorące pieczywo czosnkowe
      z serem smile. Niestety nie mogę się powstrzymać i czasem łyknę słabą herbatę
      (jestem chyba uzależniona smile albo troszkę coli. Nic dziwnego, że żołądek
      odmawia posłuszeństwa smile Jestem zdrowa, wyniki mam dobre, ciuchy już w
      większości ciążowe i gdyby nie ten paskudny strach, żeby nie było tak jak
      poprzednio byłabym bardzo szczęśliwa. Ale mówią, że najtrudniejsze tygodnie już
      za nami, więc należy być dobrej myśli.

      Pozdrawiam Was wszystkie i życzę dużo, dużo zdrowia,

      Ania i 21 tyg. maleństwo
      • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 03.05.04, 10:15
        Fajnie, że wątek się rozwija. Właśnie zaczynamy 19 tydzień!!! Ja mam wizytę
        (USG) 12 maja. I zaczęła mnie chwytać ciekawość kim jest moje dziecko. Do tej
        pory interesowało mnie tylko czy jest żywe, bo dwie poprzednie ciąże straciłam.
        Tej nie planowaliśmy, zaczęliśmy badania diagnostyczne, a tu stało się. Tego
        strachu co będzie nie sposób opisać, ale odkąd kopie i to całkiem mocno,
        uspokoiłam się trochę. Wiem na bieżąco, że mam żywe dziecko w sobie. To mogłoby
        być moje hobby. Myslałam, że koniec stresów, a tu stawiająca się macica. Szlag
        mnie trafi. Byłam w szpitalu. Nie kazali mi leżeć, ale sama tak sobie organizuje
        dzień, żeby co jakiś czas zalec na chwile i dać sie jej rozluźnić. Póki co OK.
        Miałam dziś metafizyczne przemyslenia o tym, że mój brzuch do mnie nie należy.
        Przemieszcza się w różne strony, szczególnie gdy przewracam się z boku na plecy.
        Żyje swoim życiem. Dziwne.
        Pozdrawiam
      • anetchen Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 03.05.04, 19:44
        Z tą herbatą i kawą to moim zdaniem nie trzeba aż tak panikować. Ja codziennie
        rano piję małą czarną z mleczkiem a po obiedzie herbatkę, tyle że czerwoną -
        reguluje przemianę materii. Zarówno mój gin jak i siostra neonatolog nie widzą
        w tym nic złego. Pozdrawiam. Coli raczej unikam, bo to jednak chemia.
      • malusia83 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 03.05.04, 21:10
        dobry wieczórsmile u mnie tez kopniaki sa juz mocne i coraz mocniejszesmile to juz 21
        tydzsmile a co do herbatki....ja uwielbiam herbate i był to moj nałóg od zawsze
        teraz pije jej tyle ile wczesniej i jest oksmile wyniki wszystkie sa w srodku
        normysmile tatus jest kawoszem wiec czesto tez napije sie kawkismile ale takiej
        dobrej z pianka i cynamonem(polecamsmile)a ubrania...no własnie zaczelam je
        kompletowac, kupiłam sobie własnie dzinsy w sklepie internetowymsmile na usg na
        ktorym byłam 6 tyg temu dowiedziałam sie ze bede miec chłopczyka i ciesze sie z
        tego niezmiernie....juz tak bardzo bardzo go kochamsmileboje sie tylko lata i tych
        upałów no ale zobaczymysmile

        ada i 21tyg. Juleksmile
        • wielkiblekit Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 10:36
          CZesc dziewczynkismile Ja nie wiem jescze czy chlopczyk czy dziewczynka (oby
          chlopczyk) Na 13 maja mam kolejne USG.. moze wtedy..winkMoj dzieciak daje znaki
          od poczatku 18tc czyli od tygodnia.. Ciuchow ciazowych jeszcze nie potrzebujesad
          choc nie moge sie doczekac kiedy brzuszek bedzie w koncu porzadnie widocznysmile
          Aaa i mam tez problemy ze skurczamy macicy.. wiec wtedy leze i mam lykac
          relanium.. troche sie boje tego relanium bo tam brzydkie skutki uboczne opisane.
          Zycze wszystkiego dobrego.. slonca i spokoju.Pa
          • anetchen Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 20:04
            Witam, Relanium też się bałam, zwłaszcza, że miałam je łykać dwa razy dziennie
            w pierwszym trymestrze, a w ulotce było napisane, że może spowodować wady
            płodu. Próbowałam go tak dużo nie łykać ale niestety miałam silne skurcze,
            musiałam dwa miesiące leżeć. Moja pani doktor jest zdania, że to
            najskuteczniejszy lek rozluźniający mięśnie. Teraz łykam je sporadycznie (19
            tydzień), jak coś się dzieje. Bobas rozwija się bardzo dobrze i wszystko ma na
            miejscu.

            Pozdrawiam

    • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 19:14
      Cześć Dziewczyny!
      Strasznie fajnie, że tyle nas! Ja właśnie zaczynam 19 tydzień (termin na
      4/5.10). Ostatnio się martwiłam, bo przytyłam tylko 2 kg. ale jak się okazuje
      to chyba nie jest za mało? Ja jeszce za bardzo nie czuję ruchów dziecka sad(
      czasem takie dziwne odczucie, ale nie jestem pewna.
      Chociaż jestem szczupła i raczej nie widać to nie mieszczę się już w spodnie.
      Strasznie też mi już urosły piersi - musiałam sobie kupiś specjalny biustonosz -
      czy Wy też tak macie?
      Kochane mamy, mam nadzieję, że któraś z was jest z Wwy i może zobaczymy się w
      szpitalu na poczatku jesieni smile)
      trzymajcie się!
      Ingutka&dyziątko
      • juleg Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 19:38

        -- Ingutko, ja jestem z wawy big_grin Gdzie chcesz rodzić?? My raczej się
        zdecydujemy na Zosieńkę. Termin mam na koniec września a zaczełam właśnie 20
        tydzień. Z jakiej części wawy jesteś?? Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamysmile

        juleg & bałwanek 19t.
          • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 07:58
            a ja o zofii nie mysle, bo ostatnio wszystkie moje kolezanki, ktore tam rodzily
            powiedzialy, ze tam dzieci sie rodza tasmowo i przez to sporo zarazkow sie tam
            ostatnio rozpanoszylosad a wczesniej myslalam o zofii. teraz to w ogole to
            myslenie zostawilam lekarzowi, ktory w zaleznosci od mojego stanu w chwili
            rodzenia powie mi gdzie mam jechac. najprawdopodobniej nie bedzie to zofia, bo
            mnie potrzebny bedzie specjalistyczny szpital, albo zwykle lozko byle gdzie
            byle z moim dr czyli nie w zofii.
            a teraz pojde sobie do pracy, no bo czemu nie..sad((

            kubowa
            • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 09:31
              Cześć znowu! Właśnie ta taśmowość Zofii mnie zniechęca. Na radach lekarza (tylko
              w tej sprawie) nie chcę się opierać, bo ze szpitali to on pracuje na
              Madalińskiego,a tam nie chcę. Gdybym miała pewność, że trafię na dyżur mego
              gina, to rzeczywiście wszystko jedno gdzie, ale wcale tak nie musi być. A nie
              mam wolnych 2000pln, żeby mu zapłacić.
              Dobrze czytałam o szpitalu na Solcu - mniejszy oddział, życzliwość i fachowość.
              Tylko estetyka wnętrz zawodzi. Jeżeli macie jakieś informacje, to się podzielcie.
              Kubowa nie przepracuj się. Ja jestem na zwolnieniu od 16 lutego. Njapierw, bo to
              pierwszy trymestr (dla mnie bardzo pechowy), potem stawiająca się macica,
              zobaczymy co dalej.
      • anetchen Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 20:06
        A z tym tyciem to sprawa bardzo indywidualna. Moja pani gin powiedziała mi, że
        do 20 tygodnia nie muszę przytyć i dzidziuś na tym nic nie straci. Na razie
        przybyło mi 2,5 kg - i tak mało, zwłaszcza, że startowałam od 48 kg.
        Najważniejsze, że wymiary bobasa są ok i brzusio rośnie.
          • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 20:51
            ingutko, do jakiej pani gin. ty chodzisz, ze tak musisz na nia czekac?? ja do
            swojego gin. dzwonie i mowie, ze cos mnie niepokoi a on do mnie: natychmiast do
            gabinetu! i w pol godziny mam odpowiedz na kazde moje pytanie. czy to swieta
            czy noc zawsze tak samo mi odpowiada. a jak sie nie zglosze od razu z problemem
            i potem przy ustalonej wizycie mu dopiero powiem, ze cos tam mnie niepokoilo to
            mi glowe suszy przez pol godziny, ze nie zadzwonilam od razu. co ja sie z nim
            mam...smile
            • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 21:09
              no niestety, ja jestem w centrum medycznym-lim center (mam w pakiecie
              pracowniczym pełną obłsugę), chodze do dr Reutt i tak muszę czekać,nie mam z
              nią innego kontaktu, polecano mi dr barcz, ale wiem, że do niej są kolejki
              jeszcze dłuższe, innych lekarzy nie znam, a w ciemno nie chcę zmieniać (z
              lekarzami tam naprawdę różnie bywa).
              Też mi się to specjalnie nie podoba, ale co zrobić..na szczęscie wszystko jest
              w porzadku...
                • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 21:59
                  no to super, ze nic sie nie dzieje!! ja przy swojej ciazy i histerii umarlabym
                  ze strachu bez gin. pod tel.!smile))
                  a co do lekarzy to prawda, ze lepiej miec rzadziej sprawdzonego niz czesto
                  partacza. moj poki co nic nie spartolil, przeciwnie, w 5 tygodniu uratowal mi
                  dziecko, bo kosmowka mi sie odklejala, takiej szybkiej i zorganizowanej akcji
                  to nawet w tv 'ostrym dyzurze' nie widzialamsmile))

                  a bedziesz rodzila z ta swoja pania dr? czy zdajesz sie na przypadek?

                  kubowa
                  • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 22:18
                    Moja doktor niestety nie pracuje w szpitalu, więc będę bez niej, ale też nie
                    będę zdawać się na przypadek. Mam zamiar spotkac się z daleką znajomą, która
                    pracuje w szpitalu, w którym bedę rodzić i podpytać się, u kogo warto i co i
                    jak etc.
                    Gratuluję Ci kubowa, dobrego lekarza - niby nic, ale teraz nie jest łatwo
                    znaleźć takowego (a przecież to powinno być standardem). To super, że możesz do
                    niego dzwonić - myślę, że to ważne. Powiem szczerze, że na szereg wątpliwości
                    odpowiedziało mi to forum. A jak raz się nastraszyłam to po prostu poszłam do
                    doktorki, żeby się zapytać i uspokoić. A dziewczyny na tym forum ją polecały,
                    wiec raczej jestem w dobrych rękach, ale nauczyłam się też, że trzeba samemu
                    wiedzieć jak najwięcej
                    Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobre i żebyśmy się nie musiały martwić o
                    lekarza smile)
                    • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 22:47
                      ja to sie martwie o swojego lekarza.. taki blady ostatnio...smile)))) zartuje! ale
                      mam niestety ten sam problem co ty, bo on nie pracuje juz w szpitalu tylko w
                      prywatnej klinice. moge tam rodzic, ale wiadomo - pieniadze! jestem na to
                      przygotowana, zwlaszcza jesli bede miala cesarke. ale jesli porod bedzie
                      zapowiadal sie tak jak przebiegal moj pierwszy, to bede musiala rodzic w
                      specjalistycznym szpitalu no i bez niegosad a wtedy moje zycie znowu na wlosku,
                      dziecko wczesniak i faktyczny cud narodzin - cud, ze oboje to przezylismy! moj
                      lekarz powiedzial, ze jesli nie bedzie sam mogl odbierac porodu, to na pewno
                      skieruje mnie do kogos odpowiedniego. tyle pocieszeniasad im blizej rozwiazania
                      tym bardziej sie boje, za pierwszym razem bylo latwiej, bo nie wiedzialam,
                      czego sie bac, a teraz to jakis koszmarsad no, ale mam jeszcze najmarniej 4
                      miesiace, zeby sie do tego przygotowac... czy wy tez tak panikujecie???

                      kubowa
                      • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 22:56
                        kubowa, nie martw sie na zapas!Jeśli będziesz musiała w specjalistycznym, to
                        przecież oni są po to, żeby pomóc w trudniejszych przypadkach, więc na pewno
                        bedziesz w dobrych rękach! Poza tym Twój lekarz dba o Ciebie i na pewno poleci
                        Ci kogoś odpowiedniego -tak to już jest, że dobrzy lekarze polecają dobrych
                        lekarzy - oni jakoś trzymają się razem!
                        Ja się już nie martwię o lekarza - jak coś sie będzie działo to albo się
                        wepcham do swojej albo pójdę prywatnie i szybko - na pewno nie zostanę bez
                        opieki.
                        O porodzie staram sie nie myśleć, chociaż niektóre relacje mrożą krew w
                        żyłach..ja po raz pierwszy będę, wiec nie wiem co mnie czeka...

                        Najważniejsze to nie dać sie zwariować!
                        Kubiwa, a Ty jesteś z Wwy?
                          • ingutka Szkoła Rodzenia 05.05.04, 18:41
                            ano mi od ilości szpitali tez kręci sie w głowie, ale przede mną jeszcze wybór
                            szkoły rodzenia...może któraś podjęła już tę decyzję, gdzie?
                            Myślicie już o tym? Bo to już chyba niedługo trzeba zacząć...
                            ja wyczytałam coś o szkole rodzenia w Wwie na ursynowie, na ul. Lokajskiego -
                            może coś o niej wiecie?

                            pozdrawiam cieplutko
                            Ingutka&dyziątko
                            • juleg Re: Szkoła Rodzenia 05.05.04, 19:16
                              Ingutko, no to mieszkamy blisko siebie, bo ja kabatysmile Może się kiedyś
                              spotkamy na spacerku wózkowymbig_grin
                              Co do piersi to mnie strasznie wkurzają, miałam zawsze 75c a teraz mam takie
                              balony, że musiałam kupic stanik dsad Nie wiem jak ja z tymi piersiami sobie
                              poradzę do końca, już kupiłam dwa staniki dla matek- namioty, ale pewnie
                              niedługo będą za małe.
                              Jeżeli chodzi o szpital, to jednak zofia wydaje mi się najpewniejsza, więcej
                              słyszę pozytywów niż negatywów, chcemy tam też się zapisać do szkoły rodzenia.
                              Pozdrawiam.

                              --
                              juleg & bałwanek 19t.
                            • kubowa Re: Szkoła Rodzenia 05.05.04, 21:32
                              moj lekarz ma mi polecic jakies dwie dobre szkoly, ale jak przyjdzie czassmile ale
                              ja bym chciala chodzic do takiej przy szpitalu, w ktorym bede rodzila, bo to
                              chyba ma wiekszy sens..
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 20:45
        no hejsmile
        ja tez z wawy i wlasnie zaczelam 20 tydziensmile ja juz jestem 5kg do przodusad
        brzuch duzy, ale to druga ciaza, wiec ma prawosmile) dzidzia kopie, serducho mu
        bije, za dwa tygodnie znow zobacze go na monitorkusmile moj synek (7 lat) juz nie
        moze sie doczekac rodzenstwa, gada do brzucha czesciej niz ja i ojciec dziecka
        i juz oddal mu polowe swoich zabawek (jak sie urodzi dziewczynka to nie wiem,
        co zrobi z tymi wszystkimi samochodzikamismile.
        mi tez piersi urosly i chyba wciaz rosna i jak pamietam z pierwszej ciazy to
        szybko rosnac nie przestanasad(

        pozdrawiam
        kubowa
          • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 04.05.04, 22:51
            poczekaj, jeszcze zaczną rosnąć, wszyscy mi to powtarzają, że to dopiero
            poczatki. Tylko moje piersi chyba tego nie słyszą i zrobiły mi sie wielkie, co
            wcale nie jest takie fajne, bo muszę kupować nowe bluzeczki, podkoszulki,
            staniczki no i czuję się jak plastik-pamela andersson-mleczarnia wink)
                      • juleg Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 09:18
                        Ingutko, no to mieszkamy blisko siebie, bo ja kabatysmile Może się kiedyś
                        spotkamy na spacerku wózkowymbig_grin
                        Co do piersi to mnie strasznie wkurzają, miałam zawsze 75c a teraz mam takie
                        balony, że musiałam kupic stanik dsad Nie wiem jak ja z tymi piersiami sobie
                        poradzę do końca, już kupiłam dwa staniki dla matek- namioty, ale pewnie
                        niedługo będą za małe.
                        Jeżeli chodzi o szpital, to jednak zofia wydaje mi się najpewniejsza, więcej
                        słyszę pozytywów niż negatywów, chcemy tam też się zapisać do szkoły rodzenia.
                        Pozdrawiam.
                        --
                        juleg & bałwanek 19t.
                      • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 09:21
                        Cześć Kubowa! My wyleźliśmy z tęsknoty za tlenem. Zaćmienie było już w toku.
                        Cały księżyc był bury. Siedzieliśmy w parku (mój stary podjął pierwszą próbę
                        negocjowania imionsmile) i księżyc zaczął się odsłaniać, pojawił się świecący
                        fragment i to było super!!! Mój mąż obstawia Stasia lub Marysię. Ja robię
                        nieprzeniknione miny, bo jak przytaknę to już umarł w butach.
                        Wybieram się dziś do H&M na Woli zobaczyć co tam jest. Może moja macica to
                        przeżyje. Czy wasze też wędrują? moja potrafi się opuścić nad samo spojenie
                        łonowe, choć normalnie jest w okolicy pępka. No nic, miłego dnia.
                        • wielkiblekit Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 09:52
                          O czesc Ja widzialam zacmienia.. ale niezwykle.. takie troche "wilkołakowate"smile)
                          A z tymi piersiami to faktycznie roznie.. bo moje pomimo koncowki 18tc nawet
                          nie drgnely... Za to budzie sie w nocy z wrazeniem ze strasznie mam skore na
                          brzuchy naciagnieta.. i strasznie mnie wkurza to odczucie chociaz brzuszek tez
                          jescze nie szczegolnysmile az sie boje co bedzie z tym odczuciem ciagniecia skory
                          jak brzuch naprawde zacznie sie rozrastacsmile CZy juz smarujecie sie jakimis
                          kremami rozstepowymi???
                          • anetchen Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 11:31
                            A mój biust w pierwszym trymestrze trochę urósł, a teraz jakby znowu zmalał /
                            chyba wcześniej po prostu był mocno obrzęknięty na skutek zmian hormonalnych.
                            Też mam takie wrażenie z tą skórą na brzuchu, w ogóle to jak się najem to czuję
                            się tak, jakbym miała pęknąć, tak mam wszystko poupychane ciasno w środku. Nie
                            wyobrażam sobie jak to będzie za kilka miesięcy. Z tymi rozstępami i tak
                            podobno jak mają być, to żaden krem nie pomoże / podobno ma się do nich
                            predyspozycje albo nie. Mnie rozstępy pojawiły się w wieku dojrzewania, chociaż
                            zawsze byłam bardzo szczupła. Podobno sprzyjają im też tabletki antykoncepcyjne
                            (tak samo jest z cellulitem). Smaruję się jednak na wszelki wypadek - może nie
                            będą takie duże?
                            • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 11:35
                              nom, smarowanie pewnie nie zaszkodzi smile dobrze odżywiona i nawilżona skóra nie będzie swędziała, będzie miła w dotyku i będzie ładnie pachniała smile
                              ja nie mam rozstępów po okresie dojrzewania.. to może i teraz mnie ominą.
                              coś jest w tym,że jak coś ma być, to się temu nie zapoboegnie. rozmawiaam z jednym ginekologiem na temat żylaków odbytu i sromu. powiedział, że oczywiście można hemoroidom zapobiegam - jest płyn do higieny odbytu Analen, trzeba sie regularnie wyprózniać itd itp - może pomoże,gwarancji on nie da.
                        • carolline1 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 09:59
                          hello ankankanka!! mam prosbe jak bedziesz juz po wycieczce do H&M to napisz
                          prosze czy sa fajne ciuszki ciazowe!! ja tam bylam jakis czas temu i kupowalam
                          pierwsze ubranka dla bobaska! ale szczerze mowiac nie wiedzialam ze sa tam i
                          ubrania ciazowe! jak bedzie tam cos ciekawego to chetnie bym sie tam wybrala..!
                          czekam na info i pozdrawiam!

                          karolina i 21 tyg. bobo!
                          • anetchen Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 11:26
                            Ja byłam w H&M w niedzielę - co prawda w Poznaniu, ale pewnie mają to samo - i
                            nabyłam tam czarne spodnie rybaczki i fajną spódnicę z cienkiego sztruksu (taką
                            trochę rozciągliwą) - wszystko z regulacją ciążową na mały i duży brzuch.
                            Bardzo fajne ciuchy, chociaż wcale nie takie tanie. Wreszcie mnie nic nie
                            ciśnie. Pozdrawiam.
                          • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 23:31
                            Proponuje ci wycieczkę za pewien czas, bo wygląda, że wiosenna kolekcja jeszcze
                            nie wisi. Spodnie same grube, fajne były tylko czarne do półłydki i bluzki
                            koszulowe. Ja nic niestety nie kupiłam, ale to trudna sprawa, chciałam lniane
                            spodnie, jeszcze gdzieś poszukam. Pozdrawiam.
    • lena.j Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 19:26
      Cześć dziewczyny
      sympatycznie tu u was smile Kilka z przyszłych mam kojarzę z forum "w
      oczekiwaniu". [A propos, Kubowa, już ani Ciebie ani mnie na ma tam na
      najnowszej liście sad]
      Jestem zdaje się 3 przyszłą mamą z Ursynowa. Juleg i Ingutka, może spotkamy się
      w szkole rodzenia na Lokajskiego... Ja się zastanawiam nad tą szkołą, bo mimo
      wszystko chcę rodzić w Zofii, a ta szkoła z nimi współpracuje. Na Żelazną
      trochę mi się nie chce jeździć. Jeżdże tam tylko na USG do fantastycznego dra
      Rodzenia.
      U mnie końcówka 21 tyg. Pierwsza ciaża. Termin mam na 16.09. Na ostatnim USG
      dzidziuś pięknie zaprezentował męskie narządy płciowe i będzie Kubuś. Od
      ubiegłego poniedziałku kopie intensywnie, a od 3 dni wędruje z góry na dół.
      Myślałam nawet, że coś jest nie tak, ale widzę, że nie tylko ja mam
      wędrowniczka. Trochę mnie zmartwiły dziś wyniki badań. Spada mi cały czas RBC i
      Hct, rośnie MCH i Plt, a żelazo w porządku... Ktoś wie, o co może chodzić?
      Ale się rozpisałam, uf.
      pozdrawiamy wszystkie jesienne mamusie, Joanna i Kuba, dzielny wędrownik.
      • juleg Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 20:10

        -- Witaj lena.j!
        Jeszcze się nie orientowałam, które szkoły są rekomendowane przez Zofię, więc
        dzięki za infosmile Pewnie , że będzie wygodniej na Lokajskiego się zapisać,
        jestem zasmile
        Co do USG, to już się nie mogę doczekać a to jeszcze z trzy tyg. do
        badania sad Na szczęście maluszek mnie sukcesywnie zaczepia w ciągu dnia a
        zwłaszcza wieczorem, więc jestem spokojnasmile Pozdrawiam gorąco.
        juleg & bałwanek 19t.
        • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 20:20
          cześć Dziewczny,
          Ale fajnie, może rzeczywiście spotkamy sie na Lokajskiego, tylko ja jeszcze nie
          wiem w jakim miesiącu się tam wybiorę, może w lipcu (to chyba będzie ten czas),
          bo w sierpniu będzie przerwa wakacyjna.
          Moje małe jeszcze zdecydowanie nie fika, ale pewnie już niedługo USG to
          podejrzę, co też tam on porabia...
          Ingutka&dyziątko (19tc)
          • redmiss Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 21:08
            Widzę, że temacik zdominowany przez dziewczyny z W-wy !! wink A gdzie cała
            reszta. Hej, dziewuszki, nie dajmy się! Byłam dzisiaj u mojego gin, miałam mieć
            USG, ale się zepsuło (mam pecha) I znowu muszę czekać w napięciu. A już miałam
            nadzieję, że zobaczę znowu mojego Maluszka. Poza tym wszystko OK. Teraz mam
            smaka na loda (muszę się uśmiechnąć do mojego niemęża, napewno mi przyniesie :-
            D) Pozdrawiam wszystkie Dziewuszki z W-wy i reszty kraju.
            p.s. Ja jestem ze Śląska (dokładnie z Jaworzna - między Katowicami i Krakowem)
        • juleg Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 22:02

          -- Witajcie dziewczyny.
          redmiss- ja bardzo lubię Rybnik, często tam bywam, więc bliskie mi są Twoje
          okolicewink
          kubowa- Kiedyś mieszkałam bardzo blisko Ciebie, na królowej marysieńkismile
          Natomiast na samych stegnach mieszka moja przyjacióła a dokładnie na
          czarnomorskiejbig_grin
          Pozdrawiam i dobranoc**(**

          juleg & bałwanek 19t.
          • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 22:23
            jakie znow dobranocsad ja dopiero z pracy przyszla, kolacje zjadla, teraz
            dziecie spac poloze, a potem do pracy sie przygotowac muszesad buuuuu...

            juleg, ja mieszkam na iberyjskiej, wczoraj bylam na spacerze w wilanowie,
            rozlozylismy sobie kocyk i karmilismy kaczki chlebkiem, ale bylo cudnie!!!
            ciesze sie, ze tu mieszkam!!!

            spijcie dobrzesmile
            kubowa

            • juleg Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 23:05
              kubowa napisała:

              > jakie znow dobranocsad ja dopiero z pracy przyszla, kolacje zjadla, teraz
              > dziecie spac poloze, a potem do pracy sie przygotowac muszesad buuuuu...
              >

              -- No wlasnie a ja dzis mialam ciężki dzien, więc zaraz idę spaćsmile
              Fakt, wilanów jest cudny, na szczęście rodzice tam nadal mieszkają i mogę
              sobie często wpadaćbig_grin
              pozdrawiam.
              juleg & bałwanek 19t.
    • fefciaaga Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 05.05.04, 23:26
      Witam wszystkie przyszłe mamusie.
      Mam na imię Agnieszka jestem mamą Kubusia Który urodził się 9 września 2003r.
      Czytając Was przypomniał mi się czas oczekiwania na moje ukochane dziecko. Moja
      ciąża tak jak niektórych z Was była bardzo trudna już w pierwszych tygodniach
      miałam plamienie, potem od 4 mie skurcze, w 6 mies.kazano mi leżeć w domu a już
      w lipcu trafiłam do szpitala i leżałam pod kroplówką 24 godz. na dobę przez 3
      tygodnie i potem już do końca ciązy leżałam w domu , mogłam wstawać tylko do
      ubikacji.Kubuś przyszedł na świat w 37 tyg. ciązy. Porod także był ciężki jak
      na złość w ostatniej fazie moje skurzce które dręczyły mnie prze 5 mies.
      wyciszyły się i musiały być użyte kleszcze. Naszcescie wszystko skonczyło sie
      cudownie mój skarb dostał 10 pkt. Teraz jest zdrowym ślicznym 8 miesiecznym
      ukochanym aniołkiem. I powiem Wam że czasmi było cięzko wszyscy ciescyli się
      piękną pogoda a ja musiałam leżeć, ale jak tylko pomyślałam sobie że robię to
      dla mojego dziecko to wszystko było w porządku. Pozdrawiam Was wzszystkie
      bardzo serdecznie i życze zdrowia Wam i Waszym kruszynom i żeby wrzesień
      przyszedł w tym roku jak najszybciej. Ps. żeby nie mieć rozstępów najlepiej
      smarujcie się oliwką skutek gwarantowany.
      Pozdrawiam Agnieszka i Kubus
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.05.04, 08:54
        oj ja tez bym chciala, zeby juz byl wrzesiensad( czasami lapie takiego dola, ide
        do lekarza i placze mu w mankiet:' co to ma byc??? to mial byc radosny czas
        oczekiwania, a tu problem za problemem!!'no, ale dla mojego dr to w ogole nic
        nie jest problemem, wiec uspokaja mnie jak mozewink ja tez musialam lezec na
        poczatku bo mi sie kosmowka odklejala, potem wymiotowalam sobie radosnie przez
        trzy miesiace, teraz mialam skurcze i znow kazali mi lezec. a tu dziecko
        operacje mialo i znow stres. a to dopiero polowa i dlatego juz bym chciala,
        zeby byl wrzesien...
        kubowa
        • exilvia skurcze 06.05.04, 09:59
          kurczę, ja mam czasem trochę twardszy brzuch... ale nie wiem nawet jak rozpoznać, że mogę mieć skurcze, nigdy ich nie czułam podczas miesiączki. jeśli nic nie boli, to może nie mam się czym przejmować?
          • kubowa Re: skurcze 06.05.04, 14:22
            najlepiej jakbys poszla do lekarza, zeby sprawdzil pochodzenie tych skurczy, bo
            skurcze moga byc wywolywane przez infekcje (bakterie albo cus). poza tym niech
            dr sprawdzi, czy nie skraca ci sie od tych skurczy szyjka, bo wtedy sa one
            niebezpieczne. a tak w ogole to odpoczywaj i zaobserwuj kiedy masz te skurcze:
            czy po jedzeniu, czy przy wzdeciu, czy przy lezeniu czy przy wstawaniu? to
            wszystko opisz lekarzowi i dopiero sie wtedy uspokoisz.
            glowa do gory, zobacz na watek: macica sie stawia..., tam piszemy szerzej co
            ktora brala na to i co mowili lekarze.
            pozdrawiam
            kubowa
            • exilvia Re: skurcze 06.05.04, 23:40
              .. ale ja nie wiem, czy mam skurcze smile a z szyjką podobno wszystko oki jeszcze było tydzień temu. czasem mi się wydaje, że mam zbyt twardy brzuch... ale sama nie wiem..
    • azyli Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.05.04, 12:17
      Witam wszystkie przyszłe i obecne mamuski.
      Mam termin na 26 września - i już nie moge sie doczekac tego spotkania. Jestem
      z Warszawy (Tarchomin), mam lekarza na Karowej, tam też zamierzam chodzić do
      szkoły rodzenia i rodzić. Ciąża przebiega z drobnymi komplikacjami, ale czuję
      się dobrze i leżeć na szczęście nie muszę. Brzuszek jest juz widoczny, mam na
      plusie ok 4 kg. Biust się powiększył, ale nie osiągnął monstrualnych rozmiarów.
      Od kilku dni chyba czuje ruchy - ale pewnosci nie mam coś jakby pekanie bańki
      mydlanej w dole brzucha. USG połówkowe dopiero 27 maja i mam nadzieję ze uda
      mnam się podejrzeć płac maluszka.
      Trzymajcie się ciepło.
      Azyli i Ziarenko 20tc.
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.05.04, 14:26
        czesc Azylismile
        witamy witamysmile jak sie nie pospiesze to urodzimy w tym samym dniusmile chociaz wg
        usg urodze wczesniej.. kto to wie???? ja, ku swojemu przerazeniu, stwierdzilam,
        ze juz przytylam 5kgsad w pierwszej ciazy przytylam 18, mam nadzieje nie pobic
        tego swojego rekordusmile)

        pozdrawiam
        kubowa
      • moniokey1 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 06.05.04, 14:27
        Witam wszystkie mamuśki a szczególnie Azyli wink
        Też jestem z Tarchomina ,miło spotkac tu "sąsiadkę". Termin mam na 22
        pażdziernika i już się nie moge doczekać. Na kolejne usg idę w przyszłym
        tygodniu .Ciąża bez większych problemów chociaż z jadłospisu muszę wykluczyć
        zdecydowanie potrawy ciężkostrawne po których występują mega wzdęcia i bóle
        brzuszka. Troszkę pobolewa kręgosłup aq poza tym ok.
        Pozdrawiam przyszłe mamusie
        Monika
    • aka111 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 07.05.04, 10:40
      Pozdrawiam Wszystkie oczekujące!
      Hej, jestem na forum po raz pierwszy,jesteśmy z krakowa, wczoraj rozpoczął się
      nam 19 tydzień (termin porodu 07.10.04), jeszcze nie wiemy czy to jest ona czy
      on , a usg mamy 20 maja wiec moze wtedy nam sie uda to zobaczyc. Ja właśnie od
      4 dni siedze w domu bo mam przeziebienie i troche sie tym denerwuje bo to juz
      drugi raz. Mam nadzieje że dzidzius jakos dzielnie to znosi. A z tymi ruchami
      to jakos dziwnie bo coś czuję ale nie wiem czy to jest to czy nie.
      Aga i Maleństwo
    • mag220274 Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 07.05.04, 17:00
      czesc! tu Magda.Ale nas jest rzeczywiście sporo. Ja mam termin na 5-go
      października, wiec to końcówka 18-go tygodnia. Czuję się naprawdę dobrze i
      chyba w końcu opóścił mnie strach,że jeszcze może wydarzyć się coś złego (w
      październiku 2003 poroniłam, ale było to bardzo wczesne poronienie, więc mam
      nadzieję że będzie już dobrze). Tak w ogóle to w domu mamy już 4-letniego
      Kubusia i ciekawi jesteśmy kto do nas dołączy. Usg dopiero pewnie gdzieś za 3
      tygodnie i może czegoś się dowiemy. Pozdrawiem gorąco wszystkie mamusie i ich
      pociechy.
      Magda smile
      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 07.05.04, 21:31
        czesc magdosmile
        bardzo sie ciesze, ze do nas dolaczylas, w kupie razniejsmile dobrze, ze juz sie
        nie martwisz, ze zaczelas sie cieszyc ciazasmile ja tez przechodzilam przez takie
        nerwy i ciagle watpilam, ze mi sie uda, ale konczy sie 20 tydzien, wiec... ja
        tez juz mam dzidzie, a raczej chlopisko prawie 7 letniewink czeka mnie wiec
        pracowity wrzesien: patryk do szkoly, ja na porodowkewink trzymam za ciebie i za
        dzidziusia kciuki
        pozdrawiam,
        kubowa
      • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 08.05.04, 12:54
        .. a ja dopiero niedawno zaczęłam się niepokoić, że coś się może zdarzyć złego. może dlatego, że już się przywiązałam do myśli o nowym członku rodziny, jest dla niego imię (coraz mniej tymczasowe), którym się do niego zwracamy z nieMężem, wszyscy dookoła o nim mówią, pytają się o niego. i jak jakiegoś dnia nie czuję wyraźnego pukania z brzuszka, to zaczynam się martwić. poza tym - widać już brzuszek, z tego co wiem z książek, maluch jest już naprawdę duży. tak naprawdę nie mam realnych podstaw do obaw, bo mój gniekolog twierdzi, że ciąża rozwija się ładnie, bez komplikacji, wszystko idzie jak należy. może nie powinnam niektórych wątków na forum czytać. ani zbyt duzo książek przeglądać.
          • pyrtol Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 08.05.04, 15:14
            Witam!
            Chcilabym sie podzielic radoscia ze bede miala synusia!!! Cala moja rodzina
            jest w niebowzieta, bo to bedzie pierwszy wnuk. Ja jestem troche zaszokowana
            gdyz myslalam ze to coreczka ( moze dlatego ze mam juz coreczke) i teraz bardzo
            sie boje co ja z tym chlopaczkiem robic bede smilezwlaszcza ze mam tylko siostre i
            w zasadzie w rodzinie moich rodzicow zawsze byly glownie dziewczyny, hmmm a tu
            chlopiec!!! Do tego taki ruchliwy ze szok, pani doktor miala probllemy z
            uchwyceniem go na USG bo byl szybszy od niej smile I kopie mnie tak mocno ze az
            boli, moja coreczka tak mnie kopla w ostatnim trymestrze, a ten lozbuziak jak
            tylko mu cos nie pasuje to mi daje solidnego kopa.Nawet moj maz widzi ten
            podskakujacy brzuszek i tez sie boi jak my sobie z dwoma rozrabiakami
            poradzimy ( do tej pory sadzil ze chlopiec bedzie na pewno spokojniejszy niz
            dziewczynka).
            Dodam jeszcze ze nieoczekiwanie dla mnie okazalo sie ze moja lekarka dysponuje
            USG 3D i mam zdjecia mojego maluszka jak wyglada w rzeczywistoci, niesamowite(
            chudzina jakas z niego), polecam Wam 3D bo to niesamowite wrazenie, choc
            oczywiscie wizerunek dzieciatka jest troche znieksztalcony przez wody plodowe
            ale i tak warto.Papa
            Ola
            • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 08.05.04, 15:53
              ja też będę miała synka i też się bardzo z tego cieszę, a jednocześnie mam podobne myśli jak Ty, jeśli chodzi o poradzenie sobie i wychowywanie chłopaka. dla kobiety to na pewno jest większe wyzwanie niż córka, ale od czego są w takich sytuacjac ojcowie synów!smile moja rodzina całkiem inaczej niż Twoja zareagowała, bo wszyscy chcieli, żeby to była dziewczynka. same chłopakki się u nas rodzą od dwóch pokoleń ( ja byłam wyjątkiem ) i wszyscy dziadkowie i prababcie chciały wreszscie mieć wnuczkę. co innego dzieciaki w mojej rodzinie, które cieszą się, że będą mieć kolege do zabawy. smile mój nieMąż też bardziej liczył na córkę, a ja wiedziałam, że to będzie chłopak. a córka mam nadzieję następna! smile)) pozdrawiam!!!
              • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 08.05.04, 16:37
                ja nie wiem jeszcze kto mi tam rosnie w brzuszku, i nie chce wiedziec, ale 20go
                maja mam usg 3d wiec jesli sama cos wypatrze to wypatrze, ale pytac chyba nie
                bedewink chlopaczka juz mam. tez bylam w rozterce jak go wychowywac, bo w moim
                pokoleniu same dziewczyny, i nawet w pierwszych dniach mowilam do synka:
                coreczkosmile mnie sie wydaje, ze chlopaki sa bardziej samodzielne i nie
                potrzebuja az tyle uwagi co dziewczyny. ale to moja subiektywna ocena. teraz
                chcialabym miec coreczke, ale nie jak bedzie chlopak to juz niech bedzie, byle
                zdrowy i cudowny jak jego bratsmile)
                • lena.j Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 08.05.04, 22:22
                  Mam ostatnio wątpliwości, czy zapisywać się do szkoły rodzenia. Od początku
                  ciaży zakładałam, że to niezbędne, a teraz nie jestem pewna. 450 zł to niby nie
                  jest wielki majątek, ale z drugiej strony, ile rzeczy dla malucha można za to
                  kupić! Obawiam się, że w takiej szkole może być sporo ględzenia o niczym, a ja
                  mam na to niską tolerancję. Co myślicie? Kubowa, ty w pierwszej ciąży chodziłaś?
                  [teraz trochę prywaty smile Jak wy obywatelko Kubowa mieszkacie na Stegnach, to tak
                  daleko ode mnie nie jest, bo ja na rogu Rosoła i Jastrzębowskiego. Na spacery
                  można się umawiać smile]
                  Od tygodnia piersi swędzą mnie niemiłosiernie. Nie wiem, czy to dlatego, że
                  rośnie, czy robią mi się rozstępy.
                  pozdrawiam wszystkie mamusie.
                  • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 09.05.04, 10:59
                    no pewnie, leno, ze na spacery jak najbardziej, ale pewnie dopiero w lipcu,
                    kiedy pojde na urlop, bo poki co to praca zajmuje mnie okrutnie (jak ja jej nie
                    lubie!!!). do szkoly rodzenia sie zapisze na pewno, jeszcze tylko nie wiem do
                    jakiej, moj lekarz ma mi polecic jakies dwie jak przyjdzie pora. chodzilam do
                    szkoly w pierwszej ciazy i bardzo sobie to chwale. to nie bylo w wawie, szkolka
                    byla calkiem panstwowa i placilismy za nia ciastkami i herbatasmile zajecia w
                    duzej mierze wygladaly tak, ze to my zadawalismy pytania a polozne nam
                    odpowiadaly, poza tym odwiedzialy nas mamy co juz urodzily i opowiadaly swoje
                    przezycia i dawaly rady. troche to bylo jak na forum, z tym, ze odpowiedzi
                    udzielaly profesjonalistki. mnie szkola duzo dala, bo po pierwsze dowiedzialam
                    sie wiele o porodzie i o pielegnacji noworodka (mialysmy cwiczenia), po drugie
                    oswoilam sie z mysla o porodzie, ktora mnie paralizowala od momentu poczecia.
                    po porodzie w warunkach ekstremalnychsmile lekarze powiedzieli mi, ze chcieliby,
                    zeby wszystkie rodzace byly tak do porodu przygotowane jak ja. w szkole dowiesz
                    sie dokladnie co robic od poczatku akcji porodowej do konca pologu. to pewnie
                    zalezy tez od twojego nastawienia, bo jesli uwazasz, ze nic sie nie dowiesz bo
                    i tak juz wszystko wiesz to i tak bedzie, ale ja sobie bardzo chwale chodzenie
                    do szkoly rodzenia i szkoda, ze to bylo 7 lat temu i juz nic nie pamietam i
                    znow sie czuje zielona i przerazona, a teraz bede musiala wydac pieniadze za
                    zdobycie tej wiedzy.

                    buziaczki
                    kubowa
                    • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 09.05.04, 11:35
                      kubowa, a możesz opowiedzieć, jak rodziłaś? naturalnie czy z jakimś wsparciem (Dolargan, zzo)? długo trwała 2. faza porodu? z mężem czy bez? ja może się nie boję porodu, ale jestem go bardzo ciekawa, dlatego zbieram wszelkie informacje na ten temat. to przeciez jedno z najwiekszych wydarzen w w zyciu mojego dziecka! dzięki z góry za odpowiedź smile
                      • lena.j Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 09.05.04, 15:24
                        O pielęgnacji nowrodka nie mam bladego pojęcia. Opcją alternatywną dla szkoły
                        rodzenia było obłożenie się literaturą i zadręczanie znajomych, które mają małe
                        dzieci smile + przymusowe uwięzienie u nas mojej mamy na jakiś tydzień...
                        Porodu narazie się nie boję, ale to może dlatego, że o tym nie myślę.
                        Może ktoś wie, co pomaga na swędzący biust? Zaczyna to być naprawdę dokuczliwe.
                        pozdrawiam
                      • kubowa Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 09.05.04, 17:10
                        ja to niewiele wiem z tego, co sie ze mna dzialo w czasie porodu, ale z tego co
                        pamietam: rodzilam w 35 tygodniu 300km od domku, w obcym miescie, w obcym
                        szpitalu w dodatku w sobote wieczoremsmilepierwszej fazy porodu w ogole nie
                        rozpoznalam, bo brzuch owszem bolal, skurcze byly, ale do glowy mi nie
                        przyszlo, ze dziecko o miesiac za wczesnie wyskoczy! zaczelam cos podejrzewac
                        jak mi odeszly wodysmile zadzwonilam po pogotowie, ktore zawiozlo mnie do
                        szpitala, w ktorym moglam rodzic z mezem. za ten luksus zaplacilam wtedy cale
                        50zlsmile skurcze byly juz wtedy co 4 minuty. na wejsciu mnie ogolili, lewatywy
                        juz nie mogli zrobic, bo musialam lezec przy ktg caly czas. nie mialam zadnego
                        znieczulenia, czulam sie dosc dobrze, w czasie skurczow oddychalam jak to
                        radzili w szkole rodzenia, maz mnie zagadywal, studenci medycyny zabawiali
                        wypelnianiem ankietsmile zabawa przedniawinktak lezalam przez 2,5 godziny, po czym
                        zaczely sie bole parte i zawiezli mnie na sale porodowa intensywnej terapii czy
                        czegos tam, w kazdym razie otoczona bylam sprzetem rodem z odyseii kosmicznej,
                        3 ginekologami, 2 poloznymi, anastezjologiem, neonatologiem, pielegniarka i
                        mezem. od razu dano mi znieczulenie miejscowe i nakazano przec z kazdym
                        skurczem. przy pierwszym skurczu zaczelam wstawac z lozka ze slowami: to ja
                        przyjde kiedy indziej!. bol byl potworny. nie chce was straszyc, bo wiem, ze
                        dla wiekszosci to wlasnie skurcze sa horrorem, a parcie to juz z gorki, u mnie
                        bylo odwrotnie. a potem to juz wszystko bylo nie tak. parlam dobrze, sami
                        lekarze tak mowili drapiac sie w glowe o co tu chodzi. parlam i parlam, a
                        patryk siedzial w srodku i siedzial! po 15 minutach zlitowali sie nade mna i
                        nacieli mi krocze! przyjelam to jako blogoslawienstwo! moj obecny lekarz
                        twierdzi, ze to byl blad, ze tak dlugo z tym zwlekali, ze przy zagrozonym
                        porodzie przedwczesnym i po odejsciu wod to juz nie powinno sie na cuda czekac!
                        ale patryk dalej wyjsc nie chcial. widzialm konsternacje w oczach lekarzy,
                        powoli opadalam z sil. w rezultacie jakis lekarz rzucil mi sie na brzuch
                        wypychajac patryka i tak chyba uratowal mi dziecko, za to ja o malo nie
                        stracilam macicy, bo zaczelam krwawic jak nie przymierzajac wieprz w rzeznismile
                        patryk mial 10 Apgar, ale musial lezec na neonatologii na obserwacji 6 dni, bo
                        byl wczesniakiem. ja natomiast po urodzeniu lozyska (niestety nie w calosci)
                        stracilam przytomnosc. obudzilam sie juz po lyzeczkowaniu i szyciu, pod
                        kroplowka. a tym jakie to wszystko bylo niebezpieczne dla mnie i dziecka
                        dowiedzialam sie dopiero jak pokazalam wypis ze szpitala swojemu lekarzowi, bo
                        w szpitalu nikt nie raczyl mnie poinformowac o tym, co sie tam dzialo, a ja nie
                        wiedzialam, ze sie cos dzialo, wiec sie nie spytalam. rada dla was: koniecznie
                        zapytajcie lekarza przyjmujacego porod juz po porodzie jak to wszystko
                        przebieglo i co zastosowano. w ferworze nowych obowiazkow i radosci z
                        dzidziusia zapomnicie o tym, a to ma ogromne znaczenie dla pozniejszych ciaz.
                        mam nadzieje, ze zadna nie wystraszyla sie moja opowiescia, pamietajcie, ze
                        ciaza i porod to jest sprawa dosc indywidualna. dosc wam wiedziec, ze poki co
                        moja obecna ciaza ma sie dobrze, a moje dziecko juz prawie 7letnie jest cudnym
                        chlopaczkiem!
                        ufff, alem sie rozpisalawink
                        buziaczki
                        kubowa
        • ankankanka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 09.05.04, 18:57
          Exilvia, "widać już brzuszek"? Ja wyglądam jak armata. Najpierw to mi się bardzo
          podobało, ale teraz mi już przeszkadza w siedzeniu i podbiec nie da rady. Ale
          jestem wdzięczne mojej Macicy, że dała spokój i piąty dzień jest grzeczna i
          rozluźniona. Ja się trochę uspokoiłam o malca odkąd wali mnie regularnie, ale
          chciałabym, żeby był już starszy i bardziej zaradny np. 7 miesiąc. W środę
          idziemy na usg, zapytam o płeć. Pa
          • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 09.05.04, 21:20
            czyli wszystko idzie w dobrym kierunku!smile)
            u mnie brzuszek widać i nawet kilka dni temu po raz pierwszy mi dziewczyna w autobusie ustąpiła miejsca!smile mieszczę się już tylko w jedne przed-ciążowe spodnie! mojego malucha już czuję bardzo dobrze. zarówno kiedy stuka przez brzuszek, jak i kiedy się obudzi i kręci-wiercismile ostatnio byłam na koncercie juwenaliowym i maluch był bardzo niespokojny... dziecko było zaniepokojone takimi głośnymi dźwiękami, a ja miałam wyrzuty sumiena, że się synek boi.. poszliśmy więc z niego trochę wcześniej.
            ankankanka, pochwal się jakiej płci Twoje dziecko, jak się dowieszsmile)
    • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 09.05.04, 22:00
      Cześć Dziewczyny,
      Widzę, że znacie już płeć swoich maleństw, mnie chyba też już to czeka
      niedługo, we wtorek się dowiem kiedy i już nie moge się doczekać do "widzenia"
      z maluszkiem! Czy wiecie kiedy dokłądnie się robi USG połówkowe?
      Moje Małe na szczęście ostatnio zaczęło się ruszać i pukać od środka -jest to
      takie niesamowite, wciąż nie mogę się do tego przyzwyczaić!
      Poza tym ja też mam spory brzuszek i w prawie nic już się nie mieszczę. Dziwnie
      też czuję z takim brzuszkiem, z jednej strony bardzo-bardzo cieszę się, ale
      czasem jest trochę niewygodnie...o piersiach szkoda gadać, dwie siatki na
      motyle tudzież namioty to jedyna metoda wink
      Ale wiecie co, ostatnio najbardziej boję się nie porodu, tylko jak ja sobie
      poradzę z takim maleństwem na świecie..jestem zielona w tym temacie, mam
      nadzieję, że mówią o tym w szkole rodzenia? I że instykt i rodzina jakoś mi
      pomogą? A Wy już sie wdrażacie w ten temat, czy ja jestem za bardzo "do
      przodu"? wink)
      Pozdrowionka!
      Ingutka&Dyziątko
      PS. jak spacer na Ursynowie to i ze mną! (mieszkam przy skrzyżowaniu Al.KEN i
      Ciszewskiego)
      • lena.j Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 09.05.04, 23:23
        USG połówkowe między 18 a 22 tygodniem, najlepiej chyba ok. 20.
        Co do zajmowania się maleństwem, to ja się staram powoli wdrażać, coraz częściej
        myślę też o zakupach. Zamiast pracować oglądam strony internetowe z artykułami
        dla dzidziusiów smile
        U mnie brzuszek też już widoczny. Już od 3 tygodni nie chodzę na normalne
        zajęcia sportowe, bo trochę są jednak dla brzuszka za intensywne. Chcę teraz
        znaleźć coś dla przyszłych mam.
        Sprawdzę pojutrze klub Talia przy KEN. Podobno są specjalne zajęcia w soboty.
        Dam znać na forum. Może któraś z mam, które nie mają zbyt daleko, też się skusi...
        A spacery w okolicach Ursynowa swoją drogą. Cieszę się Ingutko, że dołączasz smile
        Trzeba pomysleć o miejscu i umówić się w któryś weekend.



          • juleg Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 10.05.04, 11:19

            -- Witam.
            Co do USG to strasznie Wam zazdroszczę, że już niedługo się dowiecie o maluszku
            nieco więcej, ja mam szanse się tam dostać dopiero za trzy tygodnie w
            najlepszym raziesad Już mnie wszyscy znajomi draznią pytaniami - a jaka płeć??
            Na szczęście mój bałwanek mnie często zaczepia, więc to jest najważniejsze.
            Co do brzuszka to rosnie i zastanawiam się nad kupnem ogrodniczek, jest tu
            nawet przy KEN-ie jakiś sklep dla ciężarówek, chyba tam zajrzę. A Wy kupujecie
            już ciuszki tego typu??
            Co do spacerku to zgłaszam chęćsmile Tylko nie wiem czy nie zbiegnie się to z
            moim wyjazdem, także najwyżej zapiszę się na odleglejszy terminbig_grin Pozdrawiam z
            deszczowych kabat.

            juleg & bałwanek 20t.
            • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 10.05.04, 11:55
              juleg, polecam Ci goršco sklep, który mie?ci zaraz koło mnie, niedaleko stacji
              metra Stokłosy, w pasażu, nazywa sie 9 miesięcy. Majš fajne ubrania dla mam i
              jest przesympatyczna obsługa. Jak miałam kryzys ubraniowy to zakupiłam sobie
              spodnie ( sš różne i takie do pracy i takie bardziej na luzie) i dżinsowš
              spódniczkę i dostałam jeszcze rabat. Teraz czekam na letnie dostawy, bo w
              połowie maja ma się pokazac bogata oferta sukienek no i czekam na spodnie pod
              brzuszkiem, które sš wła?nie na lato.

              A i przejmuj się, że USG jest trochę odległe, najwazniejsze, że Małe nadaje do
              nas morsem swoje komunikaty, to takie niezwykłe, prawda?
              ciepło pozdrawiam
              ingutka&dyzištko
                • ingutka Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 10.05.04, 12:42
                  ankankanka napisała:

                  > Ingutko, jak rzucą tę letnią kolekcję to daj znać. Ja mam sporo ciuchów od
                  > koleżanek, nawet nie ciążowych tylko dużych. I chcę sobie kupić jakieś zgrabne
                  > lniane spodnie, chętnie pod brzuch.

                  Nie ma problemu, będę meldować smile
                  Na razie sš tylko jakie? bawełniane, ale bez rewelacji.
              • juleg Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 10.05.04, 12:34

                -- Dziekuję bardzo za info. o sklepiesmile Chyba tam nawet dzisiaj wpadnę,
                chciałabym ogrodniczki . Może są jakies takie rosnące wraz z brzuchem mamysmile
                Co do USG to doczekam się jakoś, własnie dzięki zaczepkom maluszkabig_grin
                Pozdrawiam serdecznie.

                juleg & bałwanek 20t.
            • exilvia Re: WITAM WRZEŚNIOWO-PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 10.05.04, 15:37
              mój maluszek kręci się i wierci i naprawdę nie wiem, jak ja się będę mogła na czymkolwiek skupić, jak on będzie większy. jest bardzo ruchliwy, co mnie ogromnie cieszysmile) ale trochę też się tym niepokoję smile co gdzieś przystanę, usiądę, to on harce zaczyna wyprawiać. tylko rano śpi mocnosmile)

              ja sobie kupiłam ogrodniczki spódniczkę i spodnie.. ale nie w sklepie ciążowym, tylko w second-handziesmile za spodnie zapłaciłam 15zl smile

              i chyba piersi mi zaczynają rosnąć, bo coś dziwnie je czuję.
    • ingutka Re: Mamusie, ile przybrały?cie na wadze? 10.05.04, 12:46
      Mam do Was pytanko, z natury jestem szczupła a i teraz w cišzy powoli
      przybieram na wadze - na razie urósł mi brzuszek, piersi i straciłam talię. Mój
      przyrost wagi to mniejwiecej koło 2,5-3kg (a zaraz zacznę 20 tydzień).
      A jak to u Was wyglšda? Ile przytyły?cie?
      Czy zjadacie więcej przy jednym posiłku? czy tylko jecie czę?ciej?

      pozdrowionka
      ingutka@dyzištko
      • exilvia Re: Mamusie, ile przybrały?cie na wadze? 10.05.04, 15:41
        ja najpierw schudłam ( 3 kg ) a teraz wróciłam do wagi wyjściowej. raczej nie jem więcej, ani częściej. jestem wegetarianką-studentką więc odżywiam się głównie warzywami i owocami, chlebem i makaronem smile czasem mama ugotuje jakąś zupkę smile i na pewno nie przytyłam. tylko brzuszek rośnie.
        • juleg Re: Mamusie, ile przybrały?cie na wadze? 10.05.04, 17:23

          -- Kupiłam ogrodniczkibig_grin Faktycznie strasznie sympatyczna dziewczyna mnie
          obsługiwała. Jeszcze fajne staniki miała więc kupiłam i wierzę, że się sprawdzi.
          Co do wagi to przytyłam 3 kilosy, które weszły w brzuszek i co najdziwniejsze
          na świecie ostatnio schudł mi tyłek i uda, spodnie mi spadają, jestem w szoku,
          bo niczego sobie nie odmawiam. Być może maluszek potrzebuje duużo energiismile
          pozdrawiam.

          juleg & bałwanek 20t.
            • marysia1000 Re: Mamusie, ile przybrały?cie na wadze? 10.05.04, 19:57
              Witam,
              smile Dolączam się.... Cały czas bym jadła i juz od rana ze sobą walczę. Jestem z
              natury szczupła, ale już widzę pierwsze efekty objadania si. Przytyłam około 6
              kilo (jestem w 19-20 tyg.). Teraz ważę około 61. Nawet dostałam naganę od
              lekarza.... Ale walczę dalej, chodzę na dlugie spacery, jutro idę 1 raz na
              gimnastykę dla ciężarnych i nie przejmuję się smile. Trzy dni temu pierwszy raz
              poczułam ruchy (dzień wcześniej pisałam na forum, że nic nie czuję), a teraz
              kopie non stop- jakoś mało śpi smile.
              Nie stresuj się- stres na pewno szkodzi...

              pozdrawiam
              Marysia
              • lena.j Re: Mamusie, ile przybrały?cie na wadze? 10.05.04, 20:52
                U mnie 22 tydz i ok 2kg na plusie, ale tylko dlatego, ze przez pierwsze miesiące
                schudłam prawie 3 kilo, a potem to "nadrabiałam". Schudły mi uda i pupa, a teraz
                zostały bez zmian i wszystko chyba idzie w brzuszek. Od 17 do 20 tygodnia
                przybywało mi po 0,5 kg na tydzień. Teraz trochę spokojniej. Mam nadzieję, ze
                dalej nie będzie w takim tempie.
                pozdrawiam
                • kubowa Re: Mamusie, ile przybrały?cie na wadze? 10.05.04, 22:21
                  wyjdzie czlek na dzien do pracy, a tu normalnie tyle postow, ze od godziny
                  czytamsmile

                  u mnie na plusie 5 kg!!! a to zaczyna sie dopiero 21 tydzien! ja nie wiem, i to
                  3kg przytylam w tydzien! dzisiaj bylam o lekarza (jak co tydziensmile ale nie
                  czulam od dwoch dni ruchow i cos mnie zaniepokoilo, ale serduszko bije jak
                  oszalale, wszystko w normie, lekarz napodziwial, a dzidzius zaczal kopac po
                  poludniu i to tak, ze az sie zgielam w polsmile musi chlopiecwink jutro mam dzien
                  wolny, chyba tez pojde kupic jakies ciuchy ciazowe, bo jak dotad mam tylko to,
                  co kupila mi tesciowa, a nie moge jej tak naciagac, nie?smile
                  a co do gimnastyki, to koniecznie powiedzcie mi co tu robic??!! wczoraj bylismy
                  w domku w lesie i zbieralam chrust cale 15 minut, a dzisiaj nie moge ruszyc
                  konczynami tak sie przeforsowalamsmile))) to jakis koszmar, czy co???

                  buziaczki
                  kubowa
                  • pyrtol Re: Mamusie, ile przybrały?cie na wadze? 10.05.04, 22:59
                    Czesc!
                    ja juz tez mam brzuszek i nie mieszcze sie w moje ubrania, teraz najbardziej mi
                    odpowiadaja sukiennki, bo nic mnie nie sciaga w pasie smile W pierwszej ciazy
                    utylam 12 kg, teraz 4, 5 ( zaczelam 21 tydzien),choc nie wydaje mi sie zeby
                    pomiar ostatniej wagi byl miarodajny, bo wazona bylam z pelnuskim pecherzem
                    przed USG, mysle ze spokojnie jeden kg za duzo. W poprzednim m-cu przytylam 200
                    g a teraz niby 3 kg, jakos nie wydaje mi sie, waze teraz 54, mam nadzieje ze
                    nie bedziej gorzej niz w pierwszej ciazy!Mojemu mezowi brzuszek bardzo sie
                    podoba i mowi ze powinnam byc caly czas w ciazy! No na pewno, sam niech chodzi
                    z taka pilka! Macie imiona dla dzieci bo mnie jakos trudno sie zdecydowac, no i
                    ciagle nie moge sie oswoic ze nosze w sobie chlopakasmile
                    Ola
    • ankankanka Zmieniam temat 11.05.04, 09:07
      Temat kilogramów mnie dobija. Natomiast jestem ciekawa czy wybrałyście szkołę
      rodzenia. Muszę zacząć już planować. Myślałam o rekomendowanej przez Zofiię i
      tam chciałam rodzić. Gdzieś w sierpień/wrzesień (zapisać się, rodzę w
      październiku). I wiem napewno, że chcę mieć tam bratnią duszę w dbaniu o swoje
      prawa (jestem bardzo zbuntowana po wątku "nacinanie krocza"). Mąż będzie mi
      towarzyszył, ale on wierzy lekarzom, ja nie. Więc jeżeli któraś z was ma podobne
      plany i stosunek do lekarzy, połączmy wysiłki. Dodam, że nie jestem zadymiarą.
      Wręcz przeciwnie - zbyt grzeczna. Dlatego szukam wsparcia.
      • juleg joga 11.05.04, 13:46

        -- Witajcie mamkibig_grin
        Co do gimnastyki to polecam jogę, chodzę już z 1.5 miesiąca i bardzo dużo mi
        daje, robię specjalne asany , które mogą cięzarówki...
        Co do szkoły rodzenia to rekomendowana jest jak już tu na forum ingutka
        wspominała ta na Lokajskiego i tam też chcemy się zapisać. Pozdrawiam.

        juleg & bałwanek 20t.
        • ingutka Re: joga 11.05.04, 15:58
          Na lokajskiego jest rekomendowane przez Sw. Zofię no i jest na Ursynowie,
          wiecej nie wiem, ale też sie wybieram. Moze razem sie zbierzemy? O jakim
          miesišcu my?lały?cie?
          juleg, a możesz napisać co? wiecej o jodze? Co prawda nie przytyłam za dużo,
          ale chciałabym sie poruszać, bo zdarza mi sie zasapać, więc nie wiem co to
          bedzie za parę tygodni...
          • juleg Re: joga 11.05.04, 18:46

            -- Ingutko, do szkoły rodzenia chętnie, tylko pasuje mi termin jakiś czerwcowy,
            nie wiem co Wy na to.
            Na jogę chodzę do bielewicza www.joga.net.pl
            Bardzo mi się tam podoba, szczególnie zajęcia na koncertowej, bo blisko.
            Nauczyciele bardzo troskliwie się zajmują cięzarówkami i wiedzą chyba więcej o
            fizjonomii ciąży ode mniesmile Świetnie się na zajęciach wyciszam i bardzo ładnie
            mięśnie zaczynają odżywać po jesiennym w moim przypadku nic nie robieniu(studia
            mi nie pozwalały) Na stronce znajdziesz jeszcze więcej informacji. Pozdrawiam.

            juleg & bałwanek 20t.
            • lena.j trochę ruchu dla przyszłych mam 11.05.04, 21:46
              Obiecałam, że jak się dowiem czegoś o zajeciach dla ciężarnych (jak ja nie lubię
              tego słowa!) w klubie Talia przy KEN, to napiszę, więc pisze. Adres: KEN 95.
              Zajęcia są w soboty o 11, 1 wejście 15 zł, 4 wejścia 50 zł. W sobotę wybiorę się
              pewnie, żeby sprawdzić, jak jest.
              pozdrawiam