To jeszcze jeden lżejszy temat, żeby nie tak ciągle, o tym co nas uwiera, boli, wkurza lub martwi. Jakie są Wasze doświadczenia w kwestii mody ciążowej i producentów takowej. Co warto nosić, gdzie warto kupować, a jakie ubrania są przereklamowane?
Jestem aktualnie w drugiej ciąży. Półtora roku temu po pierwszej pozbyłam się (ach, jakże przewidująco!

całej ciążowej garderoby, więc teraz znów kompletuję sobie ciuchy od zera. Wiadomo, że o ile z bluzkami czy swetrami można nieco pokombinować, to już spodnie, spódnicę czy sukienkę ciążowe trzeba kupić. I tu niestety masakra - w kwestii jakości do ceny ciuchów ciążowych. A do tego wciąż królują czerń, brąz i szarości... Zamarzyły mi się np. kolorowe rajstopy, ale im dłużej szukam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to chyba pomysł niestosowny - obowiązują bowiem rajstopy czarne i brązowe. Podobnie ma się rzecz z sukienkami - tu wyłamuje się np. trochę firma Happy mum, ale w katalogu ciuchy wyglądają super, a już tak na dotyk - bardzo licho (i te ceny!). Trochę lepiej ma się już z jakością np. u Bebefield, ale tu znów nie wszystko dobrze leży i jakieś takie troszkę bez polotu (ale np. bezrękawniki bardzo praktyczne). Nie do końca rozumiem też dlaczego jeansy ciążowe (najróżniejszych producentów) są takie cieniutkie? jak to nosić w zimie? Materiały może ciut lepsze i grubsze w sieciówkach typu H&M czy C&A, ale tu znów prócz czerwieni i szarości brak innych kolorów.
Czekam na wasze opinie! Ja już sobie ponarzekałam