Dodaj do ulubionych

Strach przed porodem

01.12.11, 14:48

Jestem w 11 tyg ciąży. po ślubie jestem 3 misiące. Nie była to planowana ciąża jednak strasznie się ciesze. Strasznie się boje porodu. Czy to normalne>??
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: Strach przed porodem 03.12.11, 19:48
      Strach jest czymś normalnym bo tak na prawdę nie wiesz co Cię czeka podczas porodu. I nawet opowiadania innych tego nie oddadzą. Ja bardzo żałuję, że od razu nie zdecydowałam się na cc.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
      zapraszam na forum Dla starających się
        • lidek0 Re: Strach przed porodem 05.12.11, 21:22
          Najważniejsze, że Ty konstruktywnie i na temat piszesz, a nie ma co tu w bawełnę owijać bo poród do przyjemności nie należy, ja chciałam wiedzieć co mnie czeka, skoro Ty nie, Twoja sprawa.
          --
          Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
          Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
          zapraszam na forum Dla starających się
          • sofi75 Re: Strach przed porodem 06.12.11, 18:14
            lidek, a jakie badania powinnam zrobic?

            Bo ja uwazam, ze moj jak najbardziej do przyjemnosci nalezal, mimo ze byl to sn bez zzo.
            Moze ze mna cos nie tak jest, cholera ...
            Albo jakas inna hierarchia wartosci?
            --
            • kiniox Re: Strach przed porodem 07.12.11, 09:50
              Zgadzam się z Sofi. Ja też uważam, że poród może być rodzajem przyjemności. Pomimo bólu. Chodzi o to, że to może być przeżycie dające niesamowitego kopa adrenaliny, poczucie mocy, satysfakcji i wyjątkowości. ALE jeżeli jesteś kobietą, dla której przyjemność to głównie leżenie na brzegu basenu czy na plaży i sączenie drinka, wtedy zapewne ci się nie spodoba. Natomiast jeżeli przyjemność sprawia ci np. wejście na wysoką górę tak, że od wysiłku robi ci się słabo, zmęczenie się na treningu do ostatniej komórki w ciele, pokonywanie własnych ograniczeń itp., jeżeli to daje ci poczucie wyjątkowości, to poród może ci się spodobać. Ja zawsze lubiłam czuć się tak pozytywnie fizycznie zmęczona, kiedy wiesz, że pokonałaś własną słabość, że przekroczyłaś jakieś swoje granice, że dałaś radę. Ale ja uprawiałam sport i mam duszę sportowca, więc może stąd takie podejście. Kto tak nie ma, ten faktycznie raczej porodu nie polubi. W czasie porodu łatwo wpaść w panikę, nawet jeśli początkowo jest się do niego pozytywnie nastawionym. Wpadnięcie w panikę spowoduje, że każdy ból będzie odbierany jako większy, wręcz obezwładniający. Moim zdaniem lepiej pójdzie tym, które potrafią się na czymś bardzo skupić tak, że oddzielają ciało od umysłu. Stąd np. w moim przypadku bardzo pomogło wyśmiewane oddychanie, dzięki temu podczas porodu byłam jakby w szklanej bańce, zamknieta na wszelkie rozpraszające bodźce z zewnątrz. Bolało jak cholera, ale to było dobre przeżycie. Sama nie wiem, czy to pocieszajace dla autorki wątku.
              • milamala Re: Strach przed porodem 24.01.12, 00:24
                Ja jestem dziewczyna uniwersalna, ktora chetnie napije sie drinka na plazy a dzien pozniej z rowna przyjemnoscia wyjdzie na wysoka gore ale ma sie to nijak do odczuwania przyjemnosci z porodu. Osoby, ktore odczuwaja przyjemnosc to moim zdaniem osoby o sklonnoscich sado-maso.
                Oczywiscie kazdy ma prawo do tego rodzaju sklonnosci, oby tylko nie wmawiac kobietom, ze odczuwanie przyjemnosci z porodu to norma. Bo nia nie jest.
                Otoz porod boli, a norma jest nieakceptowanie bolu. Tak zostalismy stworzeni w wiekszosci, ze bolu nie lubimy. Dlatego ludzkosc wynajdowala przez miliony lat sposoby na usmierzanie bolu.
                Jakby kazdy mial taka "dusze sportowca"to uchowaj Boze. Nigdy bysmy z jaskin nie wyszli, bo ciagle bysmy sie cieszyli, ze mozemy walczyc z bolem wylacznie sila woli.

                Techniki oddechowe, aparat Tens i inne sposoby walki z bolem porodowym skuteczne sa przy najwyzej srednim natezeniu bolu. Gdy bol przez kobiete oceniany jest jako straszliwie silny, nieakceptowalnie silny (ponoc tak jest wp rzypadku 20% kobiet) zadne techniki nie pomoga, tylko znieczulenie farmakologiczne.

                Jesli ktos mial szczescie takiego dzikiego bolu nie doswiadczyc to niech sie cieszy, ze sie jej udalo. Ale nich nei plecie, ze wylacznie dzieki silnej woli czy duszy sportowca mozna ten najgorszy bol zwalczyc.
                Czy osoba z dusza sportowca tez chetnie zoperowalaby sie na zywca tylko po to zeby miec poczucie, ze zwalczyla sila woli bol? Chyba jednak nie. Ale moze sie myle.
                Jedynym pocieszeniem dla autorki watki jest informacja, ze zalediwe 20 procent kobiet uwaza, ze ich bol porodowy byl niedozniesienia (np. ja), ale i dla takich jak ja jest rozwiazanie mianowicie znieczulenie. Cudowna sprawa!
                Wchodze na te "gore" z wysilkiem, bo porod wysilku wymaga, ale bol nie odbiera mi rozumu i wszystko widze, swietnie czuje, w pelni moge przezywac ten piekny moment przyjscia na swiat mojego dziecka, nei bedac zamroczona bolem.
    • ollasja Re: Strach przed porodem 03.12.11, 22:13
      To zupełnie normalne - tym bardziej, że poród to zwykle trudne i średnio przyjemne przeżycie wink W pierwszej ciąży panicznie się bałam. I tak jak pisały dziewczyny, przeszło mi tak koło 37 tygodnia, kiedy to już miałam serdecznie dość bycia w ciąży. Pierwszy poród wspominam nie za dobrze, ale mimo to teraz (II ciąża) boję się o wiele mniej, bo wiem, że jak przyjdzie co do czego to i tak nie będę miała na całą sytuację za bardzo wpływu, a poza tym poród będzie momentem, kiedy wreszcie zobaczę moje drugie dziecko ( a to największa nagroda za ten cały wysiłek)smile Poza tym teraz już wiem, że macierzyństwo to super sprawa.
    • trwe Re: Strach przed porodem 05.12.11, 16:07
      Będę rodziła teraz drugi raz i boję się jeszcze bardziej niż przy pierwszym dziecku. Wtedy żyłam sobie w słodkiej nieświadomości, zachęcona 'komplementami' że jestem młoda, silna, szerokie biodra i innego rodzaju bzdury. Teraz wiem co mnie czeka i dlatego boję się jeszcze bardziej
      • malgorzata.basinska Re: Strach przed porodem 05.12.11, 18:12
        ja mam to samo, będę rodzić za niedługo drugi raz pomimo, ze nie mam traumy po pierwszym razie to chwilami sie boję. O ile pamiętam w czasie pierwszej ciązy ani jeden raz nie biłam się myślami i nie bałam, a teraz boje się bo wiadomo boli. czasem nie śpię odrazu jak się kładę albo jak się obudzę w nocy i myślę o tym , że sie strasznie boję.
        w sumie to bardziej bolały mnie zęby i miałam kiedyś chory żołądek i takie skurcze że bym smiało mogła powiedzieć, że gorzej bołały te zęby i ten żołądek. I myślę, że bardziej boli jak sie kobieta stresuje i to potęguje ból w czasie porodu.
    • gonia28b to ja powiem tak: 05.12.11, 21:38
      chyba normalne, chociaż ja jakoś nie bałam się nadzwyczajnie.
      Myślałam sobie: no tak jestem w ciąży, rośnie tam dzieciątko, mogę go oglądać na każdym USG, za każdym razem coraz większe, coraz bardziej rozwinięte i przyjdzie w końcu czas, że będzie trzeba urodzić - i nie ma innego wyjścia! smile
      co ma być to będzie, nie masz na to większego wpływu, chociaż... warto być wsłuchaną w siebie i posłuchać czasem swojej intuicji...

      ja miałam poród indukowany oksytocyną. Mój organizm się spóźniał, tak jakby nie chciał rodzić, ale ja wewnętrznie czułam, że coś się dzieje. I miałam rację. Pojechałam do szpitala.
      Sama się zawiozłam wink Zapis KTG, sala porodowa, wywołanie, mąż dotarł, skurcze, sakramencki ból, i bezcenny doping mojego męża: GONIA, WIDZĘ GO!!!!!!! speszonemu mężowi pani położna podaje nożyczki mówiąc: "gratulacje i wielkie brawa dla tatusia - nagroda się należy, przecinamy pępowinę" smile

      Nie, ja Boże broń nie chcę straszyć Ciebie tym jak wygląda poród. Chcę powiedzieć, że poród jakikolwiek on by nie był, czy to siłami/drogami natury (bo u mnie mimo, że niby naturalnie, to potrzebne było "wspomaganie") czy to cesarskie cięcie, jest po prostu do przeżycia. Nawet jeśli boli bardzo, trwa to "zaledwie" ileś tam godzin, tak, panie na forum mogą się licytować, że jedna urodziła w pięć godzin inna męczyła się ponad dobę, ale i tak uważam, że są to "zaledwie" godziny w porównaniu do reszty życia, kiedy to po prostu jesteśmy matkami i mamy to dziecko (już po drugiej stronie brzucha) i każdego dnia się o nie martwimy: na początek to, że płacze i dlaczego płacze, może jest głodne, może ma mokro, może boli go brzuszek, albo z nie wiadomo jakich innych przyczyn nie śpi tylko marudzi... czy może nie ma przypadkiem temperatury, czy na pewno jest zdrowe, a jeszcze później przedszkole, szkoła, jakieś tam problemy wychowawcze i różne inne zmartwienia... Tak więc poród na tle tego wszystkiego, to tylko takie coś co trzeba po prostu przeżyć - i nie ma innego wyjścia. Tak ten świat ułożony jest smilesmile

      Pozdrawiam!
      --
      Moje MNIEJ inteligentne Dziecko: ze mną i z Tatusiem
    • mykejla Re: Strach przed porodem 11.12.11, 18:39
      A ja na początku ciąży byłam bardziej przerażona samą ciążą, o porodzie jeszcze wtedy nie myślałam. Natomiast miesiące zleciały, trzeba było zacząć przygotowywać pokój, wyprawkę dla mnie i Małego. No i zaczęłam o tym myśleć.I się bać smile To był jakiś 7 m-c.

      Akurat w tym czasie zaczęło mi się rozchodzić spojenie łonowe - ból ogromny. Od jakiś 2 m-cy nie sypiam, bo w żadnej pozycji nie jest mi wygodnie i bolą mnie biodra. Tak więc jakbym nawet miała wyć z bólu, to chcę już urodzić. Bo mam dość ciąży.

      Wiem, że po porodzie lepiej nie będzie, ale chociaż będę mogła na brzuchu spać, za czym ogromnie tęsknię smile))
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9k0s33s1fqirq.png
    • alex_s Re: Strach przed porodem 02.01.12, 11:18
      Strach strachem - ale mi będzie brakowało tych kopniaczków smile Jestem w 24 tc i czuję je tak cudownie! Zdaję sobie sprawę, że z dnia na dzień będą silniejsze i zaczną dokuczać, ale to takie neisamowite uczucie, jak rośnie we mnie nowe życie smile
    • kotkowa Re: Strach przed porodem 02.01.12, 13:23
      Ja aż tak się nie bałam, raczej czułam pewien niepokój przed nieznanym i bałam się, żeby wszystko poszło dobrze, bardziej bałam się o dziecko. Bólu, nacięcia i innych takich się nie bałam - byle poród był szczęśliwy i bezpieczny. No niestety pojawiły się komplikacje, mały się źle obrócił i skończyło się cc, choć bardzo chciałam sn. Teraz planuję drugą ciążę i też boję się porodu, ale tak samo - nie bólu, tylko komplikacji. Żeby lekarze niczego nie schrzanili, tym bardziej, że jestem już po cc, a chciałabym spróbować sn, jeśli nie będzie przeciwwskazań. Ale tym razem na pewno wezmę położną opłaconą. Strach jest normalny, byle nie paraliżował. Jedni boją się bólu, inni nieznanego, jeszcze inni komplikacji. Jak dla mnie to jest naturalna sprawa, ból też jest wpisany w naturę porodu, nie jest to patologia i tak do tego trzeba podejść - że każdy skurcz przybliża do końca, że wszystko co się dzieje jest normalne i świadczy o prawidłowym przebiegu porodu. Także dla mnie jedyny strach to, żeby nic się nie stało dziecku i mi.
      --
      synek Krzyś (ur. 13.04.2010 r.)
      • milamala pyt. do autorki watku 24.01.12, 00:34
        CZy mowisz o zwyklym strachu czy takim paralizujacym, ktory przeszkadza cieszyc sie z ciazy? Oba sa normalne, tyle, ze temu drugiemu trzeba pomoc, bo moze zatruc piekny okres ciazy.
        Ja sie bardzo balam z roznych wzgledow, nie mialam pewnosci czy poradze sobie ze wzgledu na wiek i chorobe. Dalam rade, mialam piekny porod (jesli tak mozna powiedziec o rzezi, bo niestety tak to wyglada, po porodzie jak spojrzalam na siebie i sale, to pomyslalam, ze wygladam jakbym co dopiero rzeznikowi spod noza uciekla) ale gdybym jeszcze raz zaszla i choc wiem, ze gdyby bol znowu byl tak nieznosny to bede spokojnie wolac o znieczulenie, to jednak znowu bym sie bala.
        Kobieta musi sie bac, natura promuje te bojace sie. Bo jak sie czlowiek boi, to szuka pomocy. A ciezarna zeby jak najbrdziej bezpiecznie urodzic pomocy potrzebuje. Strach przed porodem wpisany jest w nasza nature.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka