Dodaj do ulubionych

I ja już niedługo będę miała fasolkę

19.07.04, 13:56
Czesc dziewczyny zachęcam do wypowiedzi dziewczyny te ktore mają ochote
podzielic sie przezyciami zwiazanymi z staraniem o dzidzisia lub poprostu sie
nudza i chcą pogadacsmile
Obserwuj wątek
    • anetka75 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.07.04, 18:32
      Cześć Ewo,
      Również przechodzę tutaj do Ciebie, bo przecież decyzja została podjęta i w tym
      miesiącu zaczynamy ponownie. To będą czwarte starania.
      Biorę Oeparol. Strasznie mnie ciekawi, czy coś pomoże??? miał poprawić śluz, a
      ja zawsze miałam problem z rozróżnianiem płodnego od niepłodnego i dlatego mnie
      to skusiło. Może w tym miesiącu uda mi się to zaobserwować???
      Pozdrawiam i życzę owocnych starań
    • eva5 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 19.07.04, 21:19
      Witam was dziewczynki bardzo sie ciesze ze jest nas wiecej, mam nadzieje ze nam
      sie uda,
      Antetko ja nigdy nie bawilam sie w temparatury i sluzy, tylko licze mniej
      wiecej dni plodne i to tez nie tak dokladnie bo po co mi dodatkowy stres, bo
      tak to jest jak sie o czym za duzo mysli to to nie wychodzi, mam nadzieje ze
      plemniczki poczekaja w razie czego do dnia sadnego i wszysko bedzie oksmile
    • eva5 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 20.07.04, 08:44
      dziewczyn dzis taka piekna pogoda za oknem, srodek cyklu, to chyba bedzie super
      przytulankosmile, wczoraj sie usmialam jak przyszla ulotka z netto i tam byly
      dywaniki do pokoi dzieciecych to moj maz stwierdzil ze musi chyba kupic, ja mu
      powiedzialam ze na raie to w zadnym wypadku a on na to ze sa ladne ijak nie
      chce dla dzidzi (zreszta ktorej nie ma) to kupi sobie:, a i wczoraj kupowalam
      prezent dla mojej chrestnicy na roczek to mi troszke bylo smutno w tych
      zabawkowych ze nie moge kupic swojejsad
        • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 22.07.04, 15:08
          Ja to mysle ze zaczynam za bardzo sie przejmowac i moglabym chyba zajsc w ciąze
          od samego czytania przeroznych watkow..smile))a z myslenia to za duzo nie
          wychodzi...podobno...no ale nic bedziemy probowac dalej oby tylko sie nie
          zeschizowac..
          A tak sobie mysle ze jak w koncu zajde w ciaze to zwariuje...czy ja w ogole dam
          rade???
          • rasia2 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 22.07.04, 15:28
            Słuchajcie kobitki ja znalazłam sposób na moje myślenie i przeżywanie i
            wmawianie sobie objawów- maluje drzwi, a że jest ich trochę to akurat zajmie mi
            tydzień - tydzień czekania na @.Wybrałam farbę akrylową - nietoksyczna tak na
            wszelki wypadek. Może i wy sobie zajmiecie jakoś czas oczekiwania. Polecam . Bo
            u mnie dochodziło już do paranoi z wymyślaniem. Nikt nie mógł ze mną wytrzymać.
            Wpadłam w deprache i żyć mi się nie chciało. A tu przecież trzeba pozytywnie
            się nastawić no nie??? Teraz jestem zajęta wymęczona i zadowolona z moich
            pieknych drzwi. hihihi. Trzymam za was kciuki.
              • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 22.07.04, 15:42
                Ja rowniez pracuje, zajmuje sie domkiem i przeroznymi moimi bzikamismile ale jakos
                tak mnie to zaszlo i teraz zaskakuje ( czyt. chyba faktycznie instynkt!) ze
                sama jestem zdziwiona i nie wiem co myslec..tak serio to wczensiej nie chcialam
                miec dzieci ale od pewnego czasu cos dziwnego zaczelo sie ze mna dziac, wiec
                zaczelam szukac, czytac i tak sie tu znalazlam..hmm...
                • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 22.07.04, 15:55
                  Ja dzieci zawsze lubiłam i zawsze wiedziałam, że chcę mieć. Ale im byłam
                  starsza tym częściej myślałam, że to jeszcze nie pora, że jak już zrealizuję
                  swoje plany to będzie dobry moment, ale plany przychodzą i odchodzą,
                  zrealizowane i nie. Na ich miejsce przychodzą nowe. I nagle okazało się że
                  dziecko to wcale nie jakiś psuciciel i nawet nie wiem kiedy zaczęłam myśleć o
                  dwóch rzeczach na raz i to wcale ze sobą nie koliduje!!!
        • kaisia_k Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 23.07.04, 14:33
          Czesc Wszystkim!!!!

          ja tez starajaca sie i to juz od jakiegos roku. od forum uzalezniona jestem
          bardzo i nie wiem czy to dobrze. ostatnio nie pisalam nigdzie ale musze
          codziennie wejsc i zobaczyc co sie dzieje.

          poznalysmy sie juz z rasia2 na osobnym watku, gdzyz pochodzimy z tego samego
          miasta smile)) ((kto nie sledzil, to mam 26 lat i jestem nauczycielka
          angielskiego).

          my niemyslenie o fasolce nie wychodzi. niby nie mysle ale zawsze cos tam w
          podswiadomosci siedzi.... poki co czekam na @ (pewnie przyjdzie) i nastawiam
          sie na "zapylanko" na wakacjach (akurat to bedzie "ten" tydzien w sierpniu).

          co do tych poronien, to musze wam powiedziec iz moj gin powiedzial iz ogolnie
          ciaze sa teraz bardziej delikatne i trudniejsze do utrzymania. a te po
          stymulacji juz zupelnie.

          Trzymam za wszystkim kciuki
          bedzie dobrze
          Kasia


          pozdrawiam


          • podi11 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 23.07.04, 15:42
            Od forum to chyba i ja się uzależniłam. W poniedziałek wyjeżdzam na wakacje i
            tak mi żal rozstawać się z wami. Poczułam że ktoś wreszcie myśli podobnie choć
            jak zdążyłam zauważyć to większość z was ma właśnie wakacje. Ja niestety nie.
            Mam urlop 5 dni i.. to wszystko. Ale przynajmniej wiek nas łączy. Ja też mam 26
            lat. Ach no i cel jaki mamy. Ja pocichu powiem ze chciałabym nawet żeby to były
            dwa smilesmile bobaski.
      • kaisia_k Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 25.07.04, 21:20
        jestem, jestem!!!! mi tez tak jakos nie tak sad(( mam maly dylemat, troche na
        wyrost: co by bylo gdyby... otoz na poczatku sierpnia lece na wakacje i za 4
        dni mam dostac planowo @, a co bedzie jesli sie udalo i nie dostane ??? co z
        lataniem samolotem??? strasznie napalilam sie juz na wakacje, maz jescze
        bardziej. i teraz chyba po raz pierwszy od roku wolalabym dostac okres...
        buuuuu...
        bije sie z myslami....

        dzisiaj mam koncert Stachurskiego za frajer (nie wiem czy sie cieszyc czy
        plakac). fanka jego nie jestem. koncert jest niedaleko od mojego domu i tak sie
        piekielnie niesie dzwiek, no a przeciez nie pozamykam okien w taki upal... taki
        dyskomforcik mam dzisiaj (hihihi...)

        pozdrawiam
        Kasia


              • kaisia_k Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 25.07.04, 21:59
                ale to czekanie jest wykanczajace. szczegolnie teraz jak mam wolne, zadnych
                zajec, zadnych korepetycji. maz mi zalozyc internet 24h open, no a to wciaga
                strasznie....tak wiec matriksuje dzien w dzien. dzisiaj sobie uswiadomilam ze
                juz lipiec prawie za nami, nim sie nie obejrzymy a tu znowu witaj szkolo!

                a objawy ciazowe mam miesiac w miesiac (hihi...) tez tak masz???? i wszedzie
                widze na ulicy kobiety w ciazy !!! szok !!!
                mam tez znajoma ktorej corka tez starala sie rok a w miesiacu w ktorym zaszla
                jechaly razem do Poznania i widzialy po drodze bociany. ja w tym miesiacu
                jechalam z nia do Poznania i byly bociany, podobno w tym samym miejscu... nie
                wierze w takie reczy ale powiedzialam jej ze bedzie pierwsza osoba ktora sie
                dowie jesli sie teraz uda !



                • eva5 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 25.07.04, 22:04
                  ja w sobote jachalam do chrzestnicy na roczek widzialam bociny i jak wracalam
                  tez jeszcze sie mezem zastanawialismy cy nie sa sztuczne przypadkiem ale jak
                  wracalismy to byl jeden a nie dwasmile no kto wiem, oczywiscie ze widze tylko
                  kobitki w ciazy i ciagle o tym mysle, wiec zaczelam malowac cale mieszkanie dla
                  odwrocenie myslismile pomaga
                  • eva5 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 28.07.04, 12:03
                    wiesz bo to roznie bywa, moja kolezanka mialo poronienie byla na lyzeczkowaniu,
                    wrocila do domu, a po trzech dnaich znowu, zle ja wyczyscili, teraz lezy w
                    szpitalu na obserwacji, tez zwlekala, lepiej isc wczesniej i sie przekonac ze
                    wszystko ok czego ci bardzo zycze
                    • kaisia_k Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 28.07.04, 13:04
                      Dori, nie mam pojecia co Ci moze byc. wysoka masz ta goraczke??

                      u mnie na bank @ przyjdzie dzisiaj lub jutro, bo mam juz plamienia (u mnie to
                      standard). wmawiam sobie ze to dobrze bo nie bede sie stresowala tym wylotem na
                      wakacje tak bardzo gdyby sie okazalo ze zaciazylam. ale cos nie bardzo mi
                      wychodzi to wmawianie sobie. bylam na miescie na zakupach i zobaczylam
                      kolezanke w mojego dawnego osiedla, no i oczywiscie w widocznej juz ciazy sad(((
                      i tak mi sie smuutnooo zrobilo ... ech... (hlip, hlip, hlip)

                      pozdrawiam
                      Kasia
                      • agusik25 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 28.07.04, 13:16
                        Witamsmile))
                        Troszke mi głupio, że tak sobie Was podczytuję potajemniesmile więc postanowiłam
                        coś napisać, zwłaszcza, że o ile dobrze pamiętam jedna z Was jest z Ostrowa
                        Wlkp., a mi to miasto jest bardzo bliskiesmile)))
                        Jeżeli chodzi o testy z krwi to faktycznie są 100%, ale zawsze może się tak
                        zdarzyć, że zrobiłaś badanie za wcześnie... Może warto je powtórzyć.
                        Trzymam kciuki za Wasze owocne staraniasmile
                        Pozdrawiam serdeczniesmile
                      • aniq7 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 29.07.04, 12:50
                        Hej dziewczyny.jestem pierwszy raz z wami i tez staram się o dzidzię.I od razu
                        chcę rozwiać wątpliwości Kaisi o lataniu w ciąży.Spokojnie leć na wakacje i baw
                        się dobrze.Pracowałam w samolocie a wiele moich koleżanek stewardess zachodziły
                        i pracowały do trzeciego miesiąca albo i dłużej.Jak było już widać brzuszek to
                        przechodziły na ziemię.Jednorazowy lot nie jest grożny chyba ze kategorycznie
                        lekarz zabroni w związku z jakąś inną poważną dolegliwością.Ciąża to nie
                        choroba a organizm sam włącza wszystkie systemy ochronne i kobieta staję się
                        automatycznie silniejsza.
                        Jeśli chodzi o mnie to mam 3 dychy na karku i miesiąc starań za sobą.Kompletnie
                        nie mogę namierzyć moich dni ow, testy nic nie pokazują, cykle mam regularne, a
                        pod koniec cyklu miesiąc w miesiąc książkowe objawy ciąży. Już sama się z
                        siebie śmieję że jestem w pernamętnej ciąży.
                        Pozdrawiam was wszystkie .aniq
    • dori80 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 28.07.04, 15:05
      Zwolnilam sie z pracy i poszlam do lekarza.
      No i dobrze nie jestsad Wezly chlonne sa nie takie jak powinny, a faktycznie
      test z krwi mogl nie wykryc ciazy.
      Teraz to dopiero jestem spanikowana! Na jutro dopiero jestem umowiona na wizyte
      u ginekologa, ale nie mojego bo moj na urlopie, ale ten do ktorego ide to
      podobno dobry specjalista wiec tym sie pocieszam.
      Boje sie jednak ze to cos powaznejszego z tymi wezlami bo lekarz niezle mnie
      nastraszylsad
    • asiulek_78 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 30.07.04, 00:30
      Cześć, na to forum zajrzałam pierwszy raz. W sierpniu miną 3 lata, jak staramy
      sie o dzidziusia, ale właściwie dopiero teraz zabrałam sie do "tego" starania
      konkretnie (wiesiołek, kwas foliowy, badania poziomu hormonów). Na początku
      sierpnai, gdy tylko moja gin wróci z urlopu- lece do niej.
      P.S. Mieszkamy 500 m od morza
      Pozdrawiam
      --
      Asia
      ~~~~~
      Nasza droga - www.nasze.starania.prv.pl
      ~~~~~
        • magda120475 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 30.07.04, 09:59
          ja stosowałam wiesiołka przez 1 miesiąc (preparat firmy Gal, nazwa mi umknęła)-
          szczerze mówiąc bez specjalnych efektów śluzowych-ale może przez to, że za
          krótko-nie wiem. Może wrócę to niego wprzyszłym miesiącu-zobaczę, teraz jestem
          rozdarta pomiedzy dwoma postawami wobec problemu, oczywiście skrajnymi-olać
          wszystko czyli pełna spontaniczność lub wzmożenie wspomagaczy (właśnie
          wiesiołek i testy ovu). Czemu to takie trudne??? Ale i nagroda jest wspaniała -
          fakt. Dori, zauważyłam, ze jesteś Bytomianką-ja też. Miłego dnia dla wszystkich!
          • aniq7 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 30.07.04, 10:23
            Dzieki za info o wiesiołu, chyba spróbuje.Musze coś zrobić bo miotam się jak
            lew w klatce. Okropne tak czekać i czekać.Myślałam że mogę mieć wpływ na całe
            swoje życie , na swoje decyzje ale natura zweryfikowała to wszystko.Czasami
            czuję sie bezradna i to mnie dobija. Ups ,chyba mam piątkowego doła.Pozd
            • kaisia_k Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 30.07.04, 11:16
              Hej!

              witam nowe starajace sie smile))

              Aniq7 - dzieki za rozwianie moich watpliwosci, ale same sie rozwialy wraz z
              dniem @. ale na przyszlosc bede sie mniej tym stresowac.

              ja tez jestem rozdarta miedzy tymi dwoma podejsciami. wiem ze za duzo o tym
              mysle, itd. wiem ze duzo pomaga zaprzestanie liczenia dni cyklu i totalny
              spontan, ale mi to nie wychodzi. chcialam wyluzowac i nie myslec, ale to zawsze
              gdzies siedzi.
              co do bardziej konkretnego podejscia np. chodzenie na monitoring owu, czekanie
              az pecherzyk dojrzeje i peknie i wtedy ... , lub ewentualne wspomaganie tego
              procesu pod okiem gina, qurcze to tez jest stresujace jak diabli. ale pewnie
              bede musiala przejsc i przez to. co nie zmienia faktu ze chcialabym tego jednak
              unknac i zajsc w ciaze w miare 'naturalnie' smile

              pozdrawiam wwszystkie "foremki" smile)
              Kasia
              • aniq7 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 30.07.04, 12:35
                Oczywiście że nie myślenie i spontan byłby rozsądny,ale to nie jest takie
                proste. Staram się nie dramatyzować i być dobrej myśli ale dla lepszego
                samopoczucia mam potrzebę robienia wszystkich badań i kontrolę mojego cyklu.To
                napewno nie zaszkodzi a może pomoże. Po prostu wiem że nie robienie nic nie
                przyniosło by mi ulgi.A poza tym qrcze osiągniecia medycyny są dla ludzi, więc
                dlaczego nie mamy z nich korzystać.Pozd i życzę fajowego weekandu.
        • asiulek_78 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 30.07.04, 14:45
          Aniq, z tym wiesiołkiem to jest tak (nie mam jeszcze zbyt dużego doświadczenia,
          bo biorę go dopiero 1 cykl, ale co wiem- to powiem).
          1. Ja kupiłam taki o nazwie poprostu "Wiesiołek", nie pamiętam firmy (NATUR coś
          tam - wyrzuciłam opakowanie), ale są też inne, np. Oeparol, z tym, że ten jest
          droższy. Mój kosztował 17 zł (60 żelowych kapsułek)
          2. Wiesiołek wolno brać tylko w I fazie cyklu, ponieważ powoduje skurcze macicy
          i może przyczynić się do poronienia (po zajściu w ciążę). Czyli bierze się go
          od 1 dnia cyklu do owulacji.
          3. Wiesiołek powoduje piękny śluz smile Nie powinno być już problemu z
          rozróżnieniem śluzu płodnego (jak białko jaka kurzego) od niepłodnego. Daje
          większe szanse na trafienie w TEN moment.
          4. Ale na efekty trzeba czekać min. 2 cykle. Trzeba więc uzbroić się w
          cierpliwość, chociaż wiem, że w naszej sytuacji, o takowąż trudno :o(
          5. Ja postanowiłam, że będę brała przez pierwsze 2 cykle: 3 x dziennie po 2
          kapsułki. A potem 3 x 1 kapsułkę.
          Wiesiołek do tej pory nie wpłynął na moje samopoczucie (pochłonęłam już całe
          opakowanie). Nie czuję się ani lepiej, ani gorzej. Jedno, co zauważyłam-
          wypadają mi włosy! Niegdy wczesniej nie wypadały. Ale nie wiem, czy to po
          wiesiłku, czy po kwasie foliowym, bo ten też zaczęłam łykać jednocześnie. Teraz
          odstawiłam wiesiołek (rewelacji w śluzie na razie nie widzę) i zobaczę, czy
          przestaną mi te pióra wypadać.
          I mam ogrooomną nadzieję, że nam te wszystkie tabletki, kapsułki i pastylki
          pomogą :o)
          --
          Pzdr. Asia
          ~~~~~
          Nasza droga - www.nasze.starania.prv.pl
          ~~~~~
    • kawka74 Re: I ja już niedługo będę miała fasolkę 31.07.04, 23:16
      Witam - na razie byłam tylko 'zaglądająca' i 'zazdroszcząca', ale właśnie dziś podjęliśmy z moim M decyzję - staramy się o dzidziusia. Wykombinowaliśmy sobie, że zaczynamy we wrześniu, bo miło by było tak wraz z wiosną... nowe życie... te sprawy... smile Mam tylko pewne obawy co do tabletek anty - brałam je tylko miesiąc (i fatalnie się po nich czułam), ale czy to nie opóźni zajścia w ciążę? Nie mam poza tym pojęcia, co łykać, na razie tylko rzuciłam palenie (tylko, jak tylko, dla mnie to heroiczny wysiłek, ale za to jakie zyski), czy w ogóle coś łykać, czatować na owu czy nie czatować, ale najważniejsze jest to, że klamka w jakiś tam sposób zapadła, decyzja podjęta, a teraz tylko myślę o tym, kiedy będę trzymać w ramionach małego Mikołaja albo Martę wink pozdrawiam serdecznie Kawka