Dodaj do ulubionych

LIPCÓWECZKI 2005 po raz trzeci:)))

29.06.05, 11:42
Ten będzie chyba już ostatnismile)))
Potem założymy nowy, ale będziemy na nim opowiadać o dzidziulkachsmile))
--
www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
Edytor zaawansowany
  • heksa82 29.06.05, 11:48
    Ale akcja założyłysmy nowy wątek w tym samym momencie chociaż ja zrobiłam to z
    deczka nieudolnie.
    --
    Kasia i Wojtuś (już nie klusek)
    lilypie.com/days/050702/1/0/1/+10/.png
  • pysienka 29.06.05, 11:52
    no łądny mamy wyniczek w pisaniu smile) ale fajnie ciesze się ze moge byc z Wami
    wszystkimi - jakoś mi tak lżej.
  • ewusia8 29.06.05, 11:53
    dobrze ze juz jest nowysmile
  • sprezyna23 29.06.05, 11:59
    Nie nudzę się, pisząc z Wamismile
    Co dzisiaj na obiadek?smile
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • pysienka 29.06.05, 12:00
    ja rozmroziąłm dwie nózki i zrobię pomidorową z ryżem. Mąż zje mięsko a ja
    zupke hihi wilk syty i owca cała jak to się tam mówi. Mnie to się nawet gotowac
    nie chce a to szybkie jest.
  • alicem1 13.07.05, 12:19
    i ja do Was dołączam kobietki w ten upalny lipiecsmile
  • julka72 29.06.05, 12:00
    To ja się przywitam i tym samym załapię na trzecią - ostatnią (?) odsłonę
    lipcóweczek. Termin mam za 10 dni i nie mogę się już doczekać - na koniec
    zrobiło się już "nieco" ciężko, zwlaszcza, że wciąż pracuję. Na razie niestety
    nic nie wskazuje na to, żebym miała zobaczyć się z synkiem przed terminem, ale
    w końcu... natura lubi nas zaskakiwać. Pozdrawiamsmile
    --
    src="lilypie.com/days/050709/2/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • pysienka 29.06.05, 12:04
    witamy Cię bardzo gorąco. Miło ze do nas dołączaszsmile)
  • ewusia8 29.06.05, 12:05
    hmm mi dzisiaj obiadek przywozi mama więc pełen wypassmileszaszłyczki mniam!!noi
    zrobi mi upragnione placki ziemniaczane o których śnie już długo!!
    a gotować też mi sie nie chce w taki upał!!
    ewa
  • pysienka 29.06.05, 12:07
    ewuś nie mów o plackach bo znowu mnie weźmie i będe musiała je robićsmile) po
    prostu mogłabym codziennie je jeść ale trezc mi sie nie chce a jak mój mąż
    zaczyna trzec to mnie trafia jednego ziemniaka trze pół godziny bo twierzdi ze
    musi na paluszki uważać hihihi
  • ewusia8 29.06.05, 12:10
    dobrze ze chociaz zaczyna bo moj nie ma ochoty na robienie obiadkówsmilei jestem
    skazana na siebie lub mamęsmile
  • pysienka 29.06.05, 12:15
    mój zawsze gotuje rosół w niedzielę bo jak twierzdi nikt lepiej go nie robi
    nawet jego mamusia i musze przyznac ze zdecydowanie lepszysmile) bardzo się
    przygłada. Ogólnie lubi gotowac tyle że za bardzo nie ma czasu.
  • sprezyna23 29.06.05, 12:19
    Ja mam dzisiaj schabowego, ziemniaczki i mizerię w menusmile
    Niestety sama to sobie przygotowałam...
    Mój mąż uwielbia gotować, ale tylo spaghetti, lasagne, itp.,a ja niestety nie
    przepadam za kuchnią włoską, więc jem to wszystko, żeby zrobić mu
    przyjemnośćsmile))
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • sylwia_26 29.06.05, 12:22
    Cześć dziewczynki.Nic mi się dzisiaj nie chce, taz bym zjadła placki ale nie
    mam siły trzeć poznańskich "pyrów".Ostatnio kleżanka dała mi film z
    kwietniowych "Rodziców" na temat uspokajania płaczących niemowląt, obejrzałam i
    faktycznie metoda niezawodna-jestem pod wrażeniem.Metoda polega na ciasnym
    owijaniu dzieciątka kocykiem w tzw kokon i kładzeniu na brzuszku lub na boczku
    na naszych kolanach, oraz na imitowaniu "macicznego"szumu tak aby maluszek
    myslał że nadal jest w macicy.Ogólnie pediatra pierwsze trzy miesiące życia
    dziecka nazywa 4 trymestrem.Filimik jest ciekawy, postaram się dzisiaj wrzucić
    go do kompa i jak któraś z Was będzie chciała to może uda mi się go przesłać
    mailem.
    A propos aagulek długo się nie odzywa, nie wiadomo czy wyszła juz ze
    szpitala... może po porostu nie ma czasu przy Magdusi.
    Buziaki pa
  • marianka.m 29.06.05, 12:21
    Witajcie,
    ja dziś zasypiam, ledwo żyję. Ratunku!!! Jeszcze trzy tygodnie do terminu.
    Chwała Bogu, że nie ma upałów. Marzę już o zwolnieniu. Ostałam się chyba jako
    jedyna nienormalna, która jeszcze chodzi do pracy. wink
    Buziaki dla wszystkich mamuś!
    --
    ♂ czy ♀?
    Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
  • julka72 29.06.05, 12:24
    Marianko - nie ostatniasmile Ja mam 10 dni do terminu, a wciąż w pracy się
    melduję. Budzę ogólną nieufnośćsmile
    --
    src="lilypie.com/days/050709/2/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • marianka.m 29.06.05, 12:31
    Ufff, to ja bym chyba już nie dała rady. Wysiada mi kręgosłup. Nie daję rady
    siedzieć w jednej pozycji.
    --
    ♂ czy ♀?
    Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
  • kasie 29.06.05, 12:51
    Fajnie ze jest juz nowy wateczeksmileMam nadzieje ze wszystkie mamuski tu dotrasmile
    Dziewczyny mnie juz dzisja tak plecy bola ze nie wiem co ze soba zrobic
    siedziec, lezec , stac...czy krzyczec!
    Juz sie pokapalam w cieplej wodzie, mezulek wymasowal plecki...spedzilam
    godzine na czworaka...i dalej boli Dzidzia bardzo cisnie na krzyz!
    BUUUUUUUUsad

    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • kasie 29.06.05, 12:55
    Dziewczyny ale Wy macie dobrze ze mamuski gotuja wam czasami obiadki...eh...mi
    nie ma tutaj kto pogotowac.Od jutra sama zaczynam brac sie za gotowanie( bo mam
    zamiar pomrozic troche jedzenia gotowego zeby miec na pare dni po porodzie).
    Nie mam pojecia jeszcze co, bo zastanawiam sie co mozna jesc po porodzie a
    czego nie. WSzyscy mnie strasza ze chleb i woda bo do wszystkiego innego
    dzidzia bedzie miala rewolucje zoladkowe!
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • pysienka 29.06.05, 12:57
    ja tam myśle ze przez pierwsze 2 tygodnie będę raczej jeśc takie lekkie rzeczy
    ale potem zaczne wszytskiego po troszke będe spr na co jest dzidzi uczulona.
    przecież nie wzytstkie sa na to samo. Spróbuje tego potem tego być może się
    okarze że na nic nie jest uczulona. Po co wprowadzać od razu ascetyzm.
    Zobaczymy jak wyjdzie w praniusmile
  • kasie 29.06.05, 13:00
    Tak chyba najlepiej Pysienko!
    Ja poki co sie odmeldowuje do spankasmile Dziewczyny milego dzionka zycze!
    Do jutrasmile
    Mam nadzieje ze dzidzia da pospac!
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • pysienka 29.06.05, 13:02
    dla ciebie równiez miłego dnia. wyspij się do oporu. Pozdraiwam i odezwij się
    tam juterkosmile
  • paris4 29.06.05, 13:29
    Ja właśnie jestem w trakcie gotowania obiadu. Koszmar. Zrobiłam się tak
    niezdarna, że wszystko mi z rąk leci. Aż sama się z siebie śmiejęsmile))
    Co do jedzenia po porodzie to nie uważam żeny chleb z wodą był dobrym pomysłem
    z prostego powodu - pokarm nie ma przy takiej diecie żadnej wartości i dziecko
    nie przybiera na wadze. Informacja sprawdzona bo koleżanka przez taką dietę
    miała mnóstwo kłopotów. Ja zamierzam jeśc wszystko tylko ewentulanie eliminowac
    to co dziecku będzie szkodziło.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • sprezyna23 29.06.05, 13:32
    Pewnie!
    Ja też będę jadła prawie wszystko.
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • heksa82 29.06.05, 13:31
    Dziewczyny znacie jakiś przepis na fajną surówkę jakąs taką kwaskową?
    nie zawierającą:
    marchewki
    pora
    piertuszki
    selera
    jabłka
    papryki
    (jestem silnie ucozulona na te produkty w stanie sórowym)
    --
    Kasia i Wojtuś (już nie klusek)
    lilypie.com/days/050702/1/0/1/+10/.png
  • pysienka 29.06.05, 12:25
    marianko czas na odpoczynekkkk, podziwiam cię ze chce ci się chodzić do roboty,
    choć szczerez przynajmniej ci się nudzi. ja póki jeżdziłąm na uczelnię miałam
    jakieś zajęcie a teraz siedzę i się nudzę bo nie mam co robić;///
  • 7venezia 29.06.05, 12:43
    ale jestecie sprytniutkie i szybkie smile)))

    Na chwile odeszlam od komputera a tu juz part3 smile))
    No i dobrze - jeszcze sporo czasu przed kilkoma z nas wiec trzeba miec "swoje
    miejsce na forum".

    Wroce pozniej, bo mam mame, ktora przywiozla mi swieze drozdzowki z truskawkami
    i dopiero co zrobione golabki, mniam,mniam!!!!
  • pysienka 29.06.05, 12:47
    ale Wy mi smaka robicieeee jak tak dalej pójdzie to przytyje przez te osttanie
    dni maseeeeeeeeeeeeeeee
  • natalia433 29.06.05, 12:56
    witam! rzeczywiscie niezly upal na dworze, moj maly wlasnie sobie spi wiec mam
    chwile dla siebie bo pozniej znowu bede sie smazyc na dworze do wieczora.

    u mnie na obiad dzisiaj mlode ziemniaczki i rybka smazona z salatka ( salata,
    ogorek, pomidor itd.) moj maz tez lubi gotowac i jak ma wolne to zawsze cos
    przyrzadzi a tak to ja musze ze wzgledu na synka bo jak bym byla sama w domu to
    bym pewnie odpuscila sobie gotowanie w takie upaly.

    jestem pelna podziwu dla dziewczyn ktore jeszcze chodza do pracy, co prawda w
    pierwszej ciazy tez dosc dlugo pracowalam ale teraz ledwo sie ruszam i nie
    wyobrazam sobie pracowac az do porodu.

    pozdrawiam!!!
    --
    Dawidek (lipiec2003) + Martynka(37tc.)
  • sprezyna23 29.06.05, 13:30
    Wszystkie mamy chyba śpią albo jedzą obiad, bo strasznie tu cicho.
    Czy drętwieją Wam palce u rąk?
    Mnie codziennie.
    Nie wiecie, dlaczego tak się dzieje?
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • joagab 29.06.05, 14:36
    hej!
    wczoraj przestało mnie boleć w plecach - nie macie pojęcia jaka to
    ulga!!!!!!!!!!! moge chodzić normalnie!!!!!!!!! tak to ja mogę być w ciąży
    jeszcze długo, a tu tylko niecały tydzień.....))))
    co mam robić - już wszystko przygotowałam, czyatć mi się nie chce, w tv nudy -
    poradzcie!!!!
    do ani 19707 - wysłałam ci maila na nowy adres, mam nadzieję że tym razem
    doszedł.

    asia 37 tc
  • pysienka 29.06.05, 14:38
    Chciałabym ci doradzić ale sama nie wiem bo sama się nudze, czytac juz mi sie
    nie chce w telewizji rzeczywiście kichaaaaa. gram na onecie w scrable bo juz
    naprawde kota idzie dostać. I cezkam tylko na męża żeby zjeśc obiadek i wyjść
    gdziess na spacerek.
  • mama75 29.06.05, 14:56
    kasie - skad jestes ?
    ja niestety tez nie mam przy sobie ani przyjaciolek ani swojej rodziny, procz
    meza oczywiscie. Mieszkamy w Montrealu i wczoraj byla tu temperatura cos kolo
    43 stopni (podobno w cieniu), a w nocy w mieszkaniu okolo 33-35. Ewakuowalismy
    sie z mezem do piwnicy, gdzie mamy urzadzony pokoj telewizyjny. Maz spal na
    sofie, a ja sobie poduchy z drugiej sofy rozlozylam na podlodze - tutaj
    przynajmniej temperatura w nocy spadla do 25 stopni, wiec mozna bylo na moment
    oko zmrozyc. Gorzej bylo ze wstawaniem co godzine z tej podlogi.

    Ja dzisiaj na obiadek zrobie warzywa duszone na odrobinie oliwy z oliwek +
    makaron i ziola. W takie upaly nic sie nie chce jesc. Wczoraj zrobilam
    ziemniaczki i fasolke szparagowa z buleczka tarta.
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • kasie 29.06.05, 22:54
    To dokladnie wiesz o czym mowie. Tez tu mam tylko mezasmile

    Mieszkam w NOwej Zelandii..u nas teraz zima jest, takze zazdroszcze wam
    upalowsmile Ale poki co pogoda jest ladna sloneczko codziennie swieci wiec chcoiaz
    nie jest szarp buro i ponuro.
    Wy dziewczyny bedziecie swoje male skarby w same body ubierac....a ja
    poszukuje ciepych kombinezonow i spiworkow do wozkasmile
    POtem kiedy tu sie skonczy w koncu zima to na druga zime przyjade do Polski na
    2 miesiacesmile
    Ale to nic zima nie zima bede najszczesliwsza na swiecie jadac do domku!!
    POzdrowionka dziewczyny!


    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • emems1 29.06.05, 15:36
    BRY....

    dopiero znalazłam to forum dla mamusiek

    Ja też na lipiec a dokładnie na 19 lipca ale któż to wie co i jak wink

    To mój pierwszy wpis na tym forum
    pozdrawiam Magda
  • pysienka 29.06.05, 15:40
    witaj Madziu wśród Lipcóweczek, mam nadzieje że bedzie Ci tu dobrze, jkabyś
    chciała poczytać nasze wczesniejsze wypowiedzi to miałabyś baaaaaaaaaaaaaaardzo
    długą lekturę do poczytaniasmile
  • emems1 29.06.05, 15:45
    właśnie próbuję coś poczytać wink
    i dzidzia też chce wink

    podaje mój nr gg... 1867122
    jak by sie zakciało pogawożyć to jezdem wink
  • ewusia8 29.06.05, 16:02
    dziewczyny jem bób ale mam nadzieje ze mnie nie rozsadzi?
    ewa
  • sprezyna23 29.06.05, 16:07
    Witamy nową lipcóweczkę!!!
    Też bym zjadła bób....
    Muszę sobie kupić, bo niewiele czasu zostało na takie żarełkowink)

    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • emems1 29.06.05, 16:11
    Buziole mamuśki smile))
    jak milusio choć chwile pogadać z osobami w takim samym stanie smile))

    ja będę jadła zaraz miche rzodkiewki ze szczypiorkiem a potem czeresienki
    bo póżniej się tylko na to popatrze wink
  • aniaj79 29.06.05, 16:07
    Hej Dziewczyny!
    Pisałyście już o tym, że pojawiła się u niektórych "wodnista wydzielina" - skąd
    pewność, że to nie sączenie się wód? Mam od kilkunastu dni bardziej wodnistą
    wydzielinę ale dziś jest jej znacznie więcej (przy czym nic nie "cieknie" ani
    nie "tryska") i przyznam, że głupieję... Nie chcę ryzykować zakażenia a z
    drugiej strony nie wiem, czy nie wyśmieją mnie na izbie przyjęć, że panikuję z
    powodu zwykłej wydzieliny. A może już tak chcę, żeby to było już, że wydaje mi
    się, że jest jej więcej? Brzuszek jak zwykle twardnieje co jakiś czas, Malutka
    się wierci w środku a ja nie wiem, czy czekać co będzie dalej czy lepiej
    podjechać do szpitala... to prawie wyprawa (25km)! Czop mi nie odszedł (a
    przynajmniej nie zauważyłam). Jak myślicie?

    Pozdrawiam!

    A'propos obiadku zrobiłam dziś pyyyyyszne spagetti - bez śladu chemii! tzn:
    papryka + pieczarki + mięsko mielone podsmażone na oliwie z oliwek + oregano,
    bazylia, koncentrat pomidorowy i duuużo czosnku - mniam! Wszystkim smakowało!
    Polecam!
  • aniaj79 29.06.05, 16:09
    dodam jeszcze, że termin mam na 5 lipca, więc dziś 39,1 tyg... Nie miałam
    jeszcze ani razu ktg, a ostatnia wizyta (2 tyg temu) to "szyjka twarda i
    zamknięta). Może przesadzam z tym szpitalem?
  • emems1 29.06.05, 16:14
    proponuje zadzwonić do swojej położnej albo ginekologa
    a śmieszności się niebój na izbie przyjęć... lekarze od tego są
    i wszystko będzie dobrze
    pozdrawiam
  • sprezyna23 29.06.05, 16:12
    Aniu.
    Jeśli tylko coś Cię niepokoi, nie przejmuj się personelem szpitala (dla nich
    nie jesteś pierwszą zatroskaną mamą), tylko jedź na izbę.
    Zrobią Ci ktg i zbadają.
    Będziesz spokojniejsza.
    Pozdrawiam!
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • aniaj79 29.06.05, 16:19
    tak chyba zrobię... będę spokojniejsza! Tylko poczekam na męża, bo
    chwilowo "wybył" z domu.
  • emems1 29.06.05, 16:24
    a zadzwoń do lekarza i położnej... będzie szybciej i spokojniej ci się zrobi
    i mniej fatygi
  • sprezyna23 29.06.05, 16:29
    Ciekawe, gdzie się podziała nasza Ania (dzia74).
    Mam nadzieję, że wszystko u niej ok.
    Miała do mnie napisać smska, gdyby coś zaczęło się dziać, ale narazie cisza...
    Może poczekam do wieczora i napiszę do niej.

    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • 7venezia 29.06.05, 17:10
    ja wczoraj pisalam o tych wodach, ale dzis np od rana cisza tzn wydzilna w
    normie (jesli takie cos istnieje). Za to mam dosyc upalu.

    Sprezyna, kiedy masz wizyte u ginekologa? Pewnie ustali Ci termin ciecia. Ja
    mam wizyte 4 lipca ale chyba pojde juz w piatek bo pytan za duzo w glowie, po
    co mi stresik w weekend.
  • sprezyna23 29.06.05, 20:59
    Wizytę mam jutro.
    Napiszę wieczorem, kiedy będę miała cc.
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • dzia74 29.06.05, 19:58
    Sprężynko smile))
    jestem, jestem ale dzis cały dzien sprzatam, myje okna, pucuje i w zasadzie
    chyba bardzo sie przejełam rychłym przybyciem Maleństwa. Oczywiście głównie to
    wszystko robie rękami mamy ale dzielnie kibicuje i jak moge pomagam.
    Okna czyściutkie, firanki pachnące... tylko ja troszke obolała smile)
    A Maluch złośliwiec siedzi cicho i grzecznie smile))

    Aguś, nie martw się !! Gdyby faktycznie coś sie działo na pewno bym wysłała
    smska smile)
    Dzieki Agus za troskę!!
    Sciskam nowe mamy na forum, mam nadzieje ze sie juz zadomowiły smile))
    Buziaki
    Anka (nadal w jednym kawałku i chyba z wymyślonym imieniem dla syna )
  • sprezyna23 29.06.05, 21:00
    Jakie imię?
    Cieszę się, że wszystko ok., choć Ty pewnie wolałabyś napisać mi smska, o tym
    że tulisz swojego synkawink))

    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • dzia74 29.06.05, 21:49
    jeszcze nie powiem imienia smile))) bo to na razie taki maly kompromis smile)))
    Całuje Aguś
    Anka
  • paris4 29.06.05, 18:06
    Jeśli się bardzo niepokoisz to jedź do szpitala. Ja byłam w czasie ciąży kilka
    razy na izbie przyjęc i też myślałam, że potraktują mnie jak histeryczkę, ale o
    dziwo nigdy się tak nie stało. Pełne zrozumienie i dokładnie słuchali co do
    nich mówię, więc chyba nie jest tak źlesmile)
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • 7venezia 29.06.05, 17:14
    Bo spojrzalam na liste dokumentow, ktore trzeba zabrac do szpitala i pojawilo
    sie cos takiego a ja oprocz karty "chipowej" Slaskiej Reginalnej Kasy Chorych
    to nie mam zadnego takiego dokumentu??? Co to za ustrojstwo?
  • biedronaaw 29.06.05, 18:49
    Istnieje wypisuje lub wydaje raczej je pracodawca - przynajmniej w moim
    przypadku. Miło was poczytać - czytam od początku.... Pozdrawiam
  • pysienka 29.06.05, 19:21
    ja nie mam książeczki, nie pracuję więc chyba jej miec nie powinnam;// sama nie
    wiem.
  • dzia74 29.06.05, 20:03
    a takie coś jak książeczka ubezpieczeniowa to przeżytek sprzed 1999 r.
    kiedy to nie było kas chorych ani późniejszych NFZ, przed reformą zdrowotną.
    Kazdy pracodawca miał obowiazek wystawic nowemu pracownikowi taki dokument,
    bądz wystawiał go ZUS. Teraz nie ma obowiązku wykazywać sie czyms takim, w
    zamian mamy karty chipowe smile))
    Pozdrawiam i mam nadzieje ze wyjasniłam smile)
    Anka

    ps. Te dziewczyny które nie pracowały przed 1999 r. nie maja po prostu takich
    dokumentów smile)
  • 7venezia 29.06.05, 20:14
    Aniu, wyjasnilas, wyjasnilas - ja zaczelam prace w 2000 stad pewnie moj brak
    wiedzy. A juz sie wystarszylam ze czeka mnie jakas biurokracja smile czyli nam
    wystaczy karta chipowa i dowod osobisty, tak?
  • biedronaaw 29.06.05, 20:36
    jeszcze raz co do książeczki ubezpieczeniowej. Ja zaczęłam pracować po 2000 roku
    i mam. Spotkałam sie z tym, że niektóre przychodnie (w niewielu przypadkach) nie
    honorują kart czipowych.... bo nie są uzupełniane danymi "ubezpieczeniowymi" na
    bieżąco...... wiadomo oto Polska właśnie!! ale w takich przypadkach wystarczyły
    mi tzw. formularze ZUS RMUA z np. ostatniego miesiąca, co świadczy o tym, że
    składki są przekazywane do ZUS przez pracodawcę. Ale mam nadzieję, że przy
    porodzie nie będą się czepiać ;o)! Pozdrawiam
  • biedronaaw 29.06.05, 20:42
    Aha i jak byłam się juz rejestrować u połoznej - by potem o tym nie mysleć ... -
    to prosiła właśnie o legitymację. Może warto zadzwonic do szpitala i zapytać czy
    karta wystarczy. Pozdrawiam i przepraszam za zamęt ale myśle że zawsze warto sie
    upewnić wcześniej żeby nie było problemu jeśli znajdzie się jakich nawiedzony!!!
  • 7venezia 29.06.05, 21:39
    No co Ty - jaki zamet - super ze o tym piszesz, bo jestem kompletnie zielona w
    tych sprawach (nigdy sie tym wczesniej nie interesowalam). Jutro zadzwonie do
    szpitala i sie wypytam, zeby ewentualnie jeszcze zalatwic jakies zaswiadczenie,
    jesli bedzie trzeba.

    Dzieki slicznie smile
  • dzia74 29.06.05, 21:59
    biedroneczko smile)) dziekujemy za wyjasnienia i faktycznie rowniez polecam
    zadzwonic do szpitala i sie wywiedziec co trza miec za dokumenty.
    Moj lekarz powiedzial mi jakie dokumenty trzeba miec smile))
    Monia, a jaki szpital w koncu wybralas ???
    Anka
  • 7venezia 29.06.05, 20:20
    Asia pisze: Dzis Kubeczek ma juz 7 dni, pepuszek lada dzien odpanie bo dzis
    polozna srodowiskowa odwiedzila nas i nieco go skrocila (byl jeszcze na
    klipsie). Karmie cycem i gyd Kuba jednym cycem zajety to z drugiego takze leci
    i juz chyba pol bluzek mam z mleka smile)) Juz jestesmy w domu, bo przez kilka dni
    bylismy u tesciowej no i remonty powoli sie koncza, takze moze w przyszlym
    tygodniu bede miec komputer. Pozdrow lipcoweczki ode mnie i Kubeczka.

    POZDRAWIAM OD ASI smile

    P.S. Asia jeszcze napisala, zeby pocieszyc te lipcoweczki, ktore martwia sie
    czy wykarmia malym piersiami. Przed ciaza i w czasie ciazy Asia miala miseczke
    70A, a teraz ma rzeke mleka i chyba rozmiar B, a to wszystko juz od drugiej
    dobry po porodzie.

    Pozdrawiam,
    monia i maluszek
  • pysienka 29.06.05, 21:09
    fajnie ze u Asi wszystko w porzadku. Pozdrawiam ją gorąco oby jak najszybciej
    miała neta.
  • heksa82 29.06.05, 21:24
    Podziwiam szczerze podziwiam odwagę Asieńki i pozdrwaiam gorąco
    --
    Kasia i Wojtuś (już nie klusek)
    lilypie.com/days/050702/1/0/1/+10/.png
  • dzia74 29.06.05, 22:01
    Uściski dla Asi i Kubusia smile)

    Anka
  • karotka11 29.06.05, 22:21
    Ojej, na moment Was straciłam z oczu a tu już 3 wątek i to jak zabudowanysmile))
    Przynajmniej miałam lekture do poczytaniawink Dziś byłam pierwszy raz u nowego
    lekarza (musiałam zmienić) na KTG na Starynkiewicza. Ciesze się, że mnie tam
    nie zostawili na obserwacje. Miałam zostać tydzień jakby coś sie działo (ale to
    ze względu na moją "przeszłość ginekologiczną"). KTG jest w porządku, więc mam
    się zgłosić za tydzień, więc cieszę sie, że mogę byc w domku. Jeszcze nie
    wiadomo czy będę miała cc czy naturalny poród. Do tej pory byłam szykowana
    psychicznie na cc, a tu okazuje się, ze nie ma większych przeciwskazań do
    porodu nat. Chyba jednak ciężko będzie mi zrezygnować z cc...
    Chciałabym mieć już synunia przy sobie, no ale jeszcze trochę poczekam...
    Pozdrawiam,
    Iwona i 36t Kajtek
  • aniaj79 29.06.05, 22:35
    Witam ponownie smile

    Już się wybierałam do szpitala, ale mąż namówił mnie, żebym zadzwoniła najpierw
    do lekarki - tym bardziej, że popołudniu "mokrosci" ustąpiły - tak więc
    zrobiłam! Moja kochana Pani doktor uspokoiła mnie i powiedziała, że na tym
    etapie i przy tej pogodzie "wodniste upławy" są całkiem normalne (tym bardziej,
    że faktycznie duuużo więcej piję), ale powiedziała, że gdybym się niepokoiła
    nadal to mam pojechać do szpitala na wszelki wyp, bo "nie ma jak kobieca
    intuicja" - tylko, że sama rozmowa z nią mnie uspokoiła smile Teraz nic się nie
    dzieje nadzwyczajnego, dzidzia kopie jak zwykle! Będę się czujnie obserwować i
    w razie co podjedziemy do szpitala. Póki co niepokoje mineły! Życzę wam
    spokojnej i przespanej (w dodatku chłodnej) nocki, bo sama wiem jak o nią teraz
    nam trudno smile

    Kolorowych snów Lipcowe Ciężaróweczki!
  • sprezyna23 29.06.05, 23:16
    Dobranoc.
    Życzę spokojnej, przespanej przede wszystkim nocki!!!
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • kasiaimichael 30.06.05, 07:31
    No to ide do szpitala. Od 4 w nocy mam skurcze najpierw co 10a teraz 5 minut.
    Saczy sie cos o zabarwieniu lekko rozowym troche sluzowate. Myslalam ze bedzie
    bardziej wodniste. Nie boli nawet tak bardzo dlatego nie panikowalam dopuki nie
    zaczelo z wodami. Myslalam ze to przpowiadajace ale sie przyspieszaja. Niestety
    maly nie urodzi sie przy tacie- Michael musial pojechac z powrotem byl do
    czwartku, wraca w sobote. Strasznie jestem z tego powodu rozczarowanasad(((. Na
    szczescie moje siostra ze man pojdzie. Dziewczyny polecam jak ktos moze dostac
    taka pilke jak maja w szpitalach- ja sobie kupilam zupelnie kregoslup na niej
    przestaje bolecsmile)))- a bolal. Trzymajcie kciuki
    Kaska
  • makonda 30.06.05, 07:39
    No to cieszę się, że jużsmile Trzymam mocno kciuki i czekam na wieści posmile
    Zyczę również szybciutkiego spotkania z maluszkiem.
    Sylwia
    --
    Moje kochane maleństwo
  • ewusia8 30.06.05, 08:08
    no to bedzie nastepna czerwcóweczka czekamy na wieścismile
    ewa
  • 7venezia 30.06.05, 08:28
    a juz myslalam, ze wszystkie doczekamy lipca smile Trzymamy kciuki!!!!
  • emems1 30.06.05, 08:46
    Ja też trzymam kciukasy... wszystko ma być dobrze big_grin

    Dziewczyny może i wy macie takie coś...
    u mnie jak się dzidzia rusza (38 tc) to czasami (było już tak koło 8 razy)
    przy pchaniu stópką słychać czasem takie jak strzelenie palcami takie "klik"...
    mam nadzieje że to niegroźne
  • 7venezia 30.06.05, 08:55
    wiesz, ja nic takiego nie zanotowalam, ale tez specjalnie nie wsluchiwalam sie
    w brzusio. Ale nie sadze, zeby to bylo grozne, nie martw sie smile
  • ewusia8 30.06.05, 09:03
    dziewczyny czy jak myślicie czy od razu zabiera sie ciuszki i pampersy do
    szpitala w torbie czy pozniej mąz przywozi na drugi dzień?
  • 7venezia 30.06.05, 09:06
    Zalezy od szpitala - tzn pampersy i mokre chusteczki musza byc
    (ja kupilam pampersy i byly od razu dolaczone chusteczki pampers sensitive,
    wiec mam kompelcik) ale z ubrankami jest roznie. W jednym, ktorym chcialam
    rodzic trzeba miec ubranka dla dzidzi od razu a w drugim daja ubranka i tylko
    na wypis ze szpitala trzeba miec.
  • emems1 30.06.05, 09:04
    Ja niemuszę się wsłuchiwać... to "kliknięcie" jest głośne
    i staram się niemartwić... bo ma BYĆ DOBRZE smile))))

    Teraz sobie siedze i przebieram czeresienki na kompoty....potem mężuś ma jak znalazł wink a ja bedę się przyglądać wink
  • emems1 30.06.05, 09:05
    ewusia.... ja niewiem w każdym szpitalu inaczej ... u mnie nic nietrzeba dla dzidzi tylko potem na odebranie dzidzi ciuszki potrzebne
  • 7venezia 30.06.05, 09:07
    Pewnie, ze jest DOBRZE smile))

    kompocik ... mniam,mniam - a ja jeszcze bez sniadanka nawet sad
  • emems1 30.06.05, 09:42
    podzieliłabym się czeresienkami ale do kompa nie wejdą smile)))
    Już się wekują...
    a śniadanko zjedz koniecznie... Venezia... kiedy u ciebie termin?
  • 7venezia 30.06.05, 10:04
    a szkoda bo z checia bym czeresienki zjadla smile

    Termin mam na 15go, jutro zaczynam 39 tydz ale mam nadzieje, ze w przyszlym
    tygodniu sie zacznie, bo juz mi sie chce maluszka!!! Zreszta jest wielce
    prawdopodobne ze bede miec cc wiec moze za tydzien bede juz w szpitalu... A Ty?
  • marianka.m 06.07.05, 09:56
    venezia,
    jeśli masz termin na 155 lipca, to jutro zaczynasz 40. - ostatni - tydzień, 39.
    właśnie kończysz. Jestem dokładnie tydzień za Tobą. smile
    --
    ♂ czy ♀?
    Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
  • marianka.m 06.07.05, 09:57
    No to odpowiedziałam na post, który pisałaś tydzień temu... smile)) Przepraszam!!!
    Hormony, hormony...
    --
    ♂ czy ♀?
    Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
  • kaska.to 30.06.05, 09:47
    witam w nowym watku,
    wczoraj caly dzien sprzatalismy,wiec nie mialam nawet sily siadac do komputera
    i prosze ile zmian,
    moj maz jeszcze mial nadzieje 28,ze urodzimy w czerwcu, juz tak doczekac sie
    nie moze,ale chyba nam juz to nie grozi.
    noc jak zwykle, przespana w 50%.
    dobrze,ze piszecie o obiadkach,a co dzisiaj gotujecie,bo ja znow nie mam
    pomyslu.
    Buziaczki,
    kasia

    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
    .png"></a>
  • heksa82 30.06.05, 09:55
    Czy została którakolwiek która ma jeszcze termin 2-5 lipca?
    --
    Kasia i Wojtuś (już nie klusek)
    lilypie.com/days/050702/1/0/1/+10/.png
  • pysienka 30.06.05, 10:07
    nie załamuj się nie wolnoooo, zobacz ile nas jeszcze jest i jakie miłe
    towarzystwo. Wiem wiem kązdej z nas na pewno smutno, że to jeszcze nie jej pora
    bo mnie bardzosad
  • emems1 30.06.05, 10:12
    venezia... u mnie to 38 tc od poniedziałku będzie 39 tc a termin mam na 19 lipca czyli blisko twojego smile)) ale tez bym już chciała urodzić bo już ciężko się w nocy przewracać i kręgosłup siada...iiii dopiero od wczoraj!!! mam opuchnięte kostki... ale to przez siedzenie na necie wink

    mój nr gg (jak by co) 1867122 i zazwyczaj jestem niewidoczna... było by miło poznać mamuśki w takim samym stanie co ja
  • 7venezia 30.06.05, 10:16
    to faktycznie bliziutko smile

    Heksus - nie martw sie! Zobaczysz, juz a chwileczke, juz za momencik.... smile))

    Monia
  • heksa82 30.06.05, 10:31
    Wiecie co jest najgorsze ze żadna z nas nie wie ile nam zostało.
    Np. gdybym wiedziała że mam do przejścia 4 kilometry a moja droga byłaby mi
    znana, nie narzekałabym na zmęczenie tak jak prowadzona przez tą droga pierwszy
    raz bo wiedziałabym gdzi jej kres. A tutaj wszytsko jest wielką niewiadomą chce
    rodzić w szpitalu brudnowskim, wiem że tam przyjmują do 9 lipca i nikt z
    okolicznych w mojej rodzinie tego nie pojmuje. Każdy mówi a to chłopchy to
    lubia być przenoszeni albo tesciowa ja to 2 tygodnie po terminie urodziłam
    dopiero, albo nie przejmuj się już nie długo... Jak długo? jak to daleko?
    kuw.........
    mój numer gg 309146 (też jestem niewidoczna)

    Kasia i Wojtuś (już nie klusek)
    lilypie.com/days/050702/1/0/1/+10/.png
  • sprezyna23 30.06.05, 10:17
    Przestańcie się załamywać, bo nie ma powodów.
    Jeszcze niedawno większość z nas drżała,żeby donosić ciążę, a teraz jesteśmy
    załamane (?) z powodu tego, że jest ok?
    Tłumaczcie to sobie tak, że skoro nic się nie dzieje, to znaczy, że maluchy
    jeszcze trochę chca podróść (wiem, że to trudne, bo sama mam termin na 27 i też
    jestem zmęczona, ale się nie załamujęsmile)
    Co do obiadków, robię dziś ogórkową, a Wy?
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • kasiaimichael 07.07.05, 08:45
    Wczoraj wrocilam ze szpitala. Po 6 dniach. Maly Jakub Franek urodzil sie 30 o
    10:30 w nocy. Troche dlugo to trwalo bo zanikaly mi skurcze i w koncu musieli
    podac mi kroplowke. W szpitalu w ktorym rodzilam nacina sie rutynowo. Nic
    milego, szczegolnie jak szyja tak scisle. 4 dni niezle bolalo. Ale nie wiem czy
    pekniecie nie byloby gorsze. Maly dostal zoltaczki dlatego zostalismy tak
    dlugo, byl naswietlany. Teraz juz w domu i czuje sie jakby6m sie wyrwala z
    wiezienia. opieka w szpitalu byla bardzo dobra, oddzial noworodkowy swietnie
    wspolpracuje z polozniczym i ludzie bardzo mili z wyjatkiem ###### swini
    poloznej ktora byla na poczatku mojego porodu. Straszna kobieta. Czle szczescie
    ze na druga wazniejsza czasc i urodzenie dziecka przyszla nowa pani, ktora
    byla ANIOLEMsmile))). A tej swini to zamierzam wygarnac jak tylko bede bardziej na
    chodzie. Pozdrawiam wszystkie rozdwojone i te ktore jeszcze czekaja . Poprosze
    meza zeby zamiescil zdjecia.
    Kaka i maly Kuba Franek
  • kasie 07.07.05, 09:44
    Gratulacje Kasiu!!!
    Bardzo sie ciesze ze juz jestes PO i w domku!
    Wszystkiego naj naj dla Ciebie i dzidzi!
    Ale tych Kubusiow malych sie pojawia...ostatnio mam wrazenie ze prawei co druga
    dzidzia tak ma na imie...Hehe! My tez dla chlopca wybralismy takie imie ale
    podobno ma byc dziewczynkasmile
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • makonda 07.07.05, 16:09
    To moje gratulacjesmile
    Sylwia
    --
    Weronisia i maleństwo
  • pysienka 30.06.05, 10:15
    witam Was wszytskie znowu od rana to samo - nuuuuda wielka nudaaaa. Wstałam
    choć najlepiej to bym lezała i chyba gapiła się w sufit, no ale wegetowac jakoś
    trzeba. Te dni mnie męczą ciągle to samosad
    Na obiadek idziemy dzis do tesciowej więc mam z głowy a przy okazji odbębni się
    wizytę. A co tam u Was?

    Pysia 39 tydzień
  • 7venezia 30.06.05, 10:19
    Pysiu, u mnie tez spokoj... Tak sie zastanawiam czy nie wyskoczyc na chwilke do
    smyka, kupilabym kilka ostatnich potrzebnych rzeczy, ale sama nie wiem czy mi
    sie chce ruszac. A z drugiej strony zakupki kusza smile Jak juz sie wtlocze do
    auta to nie powinno byc tak zle, tylko jeszcze musze sie zmobilizowac do
    jakiegos ruchu.

    Monia i maluszek
  • emems1 30.06.05, 10:23
    No to macie fajniutko mamuśki... u mnie ruch i zajęć moc
    na obiadek będzie gulaszyk pomidorowy z makaronikiem

    muszę mężowi zostawić listę telefonów do obdzwonienia wink - bo zapomni w godzinie ZERO smile
  • sprezyna23 30.06.05, 10:32
    Mój mąż to panikarz, więc też wie, co ma robić (został już przeszkolonywink)

    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • ewusia8 30.06.05, 10:32
    u mnie na obiadek tez gulasz z kaszką i surówka pomidorki,ogórek ,papryczka
    oliwki
    i tez mi sie nudzi jak cholera!!!
    ewa 36tc
  • heksa82 30.06.05, 10:33
    U mnie będzie łopatka wieprzowa w sosie chrzanowym z ziemniaczkami
    --
    Kasia i Wojtuś (już nie klusek)
    lilypie.com/days/050702/1/0/1/+10/.png
  • 7venezia 30.06.05, 10:33
    a ja Wam powiem, ze chyba wreszcie wybralam szpital smile))) tzn intuicja mi
    podpowiada, ze to ten!
  • pysienka 30.06.05, 10:35
    fajnie venezjo ze podjęłas w koncu decyzje. Tez bym chciała żeby intuiacja
    pozwoliła mi wybrac imię dla synulka bo ciągle go nie mam no nie umiem wybrac
    między pawełkiem Radkiem i Filipkiemsad czemu to takie trudne????
  • 7venezia 30.06.05, 10:38
    he, he - imie to byl dopiero kosmos smile dla dziewczynki mielismy od poczatku a
    dla synusia sie zdecydowalismy doslownie kilkanascie dni temu i bedzie Mateusz
    (chyba). Ale ostateczna decyzja zapdnia jak zobaczymy pysio naszego synusia smile
    ZObaczysz,w tedy bedziesz wiedziala czy to Pawelek czy jednak Filipek.
  • pysienka 30.06.05, 10:42
    pewnie masz rację nalpeije poczekac do ujżenia dzidziulka. No jakoś nie umiemy
    podjąć wspólnie tej decyzjo obydwojgu nam się podobają te 3 ale nikt nie
    potrafi podjąć "męskiej decyzji" smile
  • emems1 30.06.05, 10:44
    tak... musicie zobaczyć pysiaczek.... i wtedy wszystko będzie jasne smile
    w naszym przypadku...
    córcia... Amelia
    syneczek... Grzegorz
  • 7venezia 30.06.05, 10:53
    Amelia - slicznie, a Grzes to moj maz wiec tez sliczne smile)
  • emems1 30.06.05, 11:02
    smile))))

    ...a miał być Jaś albo Marysia... ale męzowi się niepodobało... bo miał niedobre skojarzenia
  • 7venezia 30.06.05, 11:05
    o matko, gdybys wiedziala ile ja przeszlam z mezem zeby wybrac jakies imie - w
    kazdym bylo cos nie tak - ach, te nasze chlopiska smile
  • emems1 30.06.05, 11:06
    ....ale co byśmy zrobiły bez tych naszych chłopaczków wink
  • 7venezia 30.06.05, 11:07
    absolutna racja smile
  • sprezyna23 30.06.05, 10:50
    Ja wybrałam imię Olivier, a na drugie Szymon (tak jak mój pierwszy synuś)smile
    Też miałam problem, bo podobało mi się jeszcze Filip i Krystian.
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • sprezyna23 30.06.05, 10:55
    A może dla dziewczynki :Anastazja, Olimpia, Ines (to z hiszpańskiego-mam dwie
    koleżanki-są rodziną-o imieniu Ines.)
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • dzia74 30.06.05, 19:04
    Pysia to i tak sukces ze Wam obojgu podobaja sie jakies imiona, u mnie tak
    łatwo nie jest, jak mi sie jakies podoba to Tomkowi sie nie podoba i odwrotnie.
    Ostatnio ponoc doszlismy do kompromisu z imieniem ktore zadne z nas nie
    powalalo na kolana ale .... to wcale nie takie pewne jeszcze smile))

    Monia, jaki szpital w koncu wybralas ????? ten blisko mnie czy Ligota???

    Usciski
    Anka
  • magda742 30.06.05, 19:47
    23.06. o 01.05 w nocy przyszła na świat moja córka (cc), ważyła 3050, 53 cm. W
    sam raz na Dzień Ojcasmile
    Ale od poczatku, 20.06 wyszłam z domu z torebka do pracy ale najpierw do
    lekarza, bo mialam juz tydzien bole od krzyza i tak sobie z nimi pracowałam
    (jaka ja głupia)
    lekarz od razu wystawil skieowanie do szpitala na patologie i jeszcze napisal
    podejrzenie o hipotrofie (za male dziecko w stosunku do wieku ciazy) wazylo 2433
    w 37 tyg. ja juz stres.
    na patologii porobili wszelkie badania hipotrofie raz potwierdzali raz
    wykluczali, ale raczej ze nie bo wyszlo ze dzieciaczek w 38 tyg wazy ok 3 kg.
    Jako ze mialam polozenie miednicowe, od razu pytalam jak to z cc, okazalo sie ze
    wcale nie jest to takie proste w warszawskich szpitalach (Solec), wiec znow
    stres, kazdy lekarz ktorego dorwalam mowil "polozenie miednicowe nie jest
    wskazaniem do cc" ale ostateczna decyzje podejmowal na szczescie ordynator. po
    rozmowie z nim zapadla decyzja na cc (musialam podpisac formulke ze nie zgadzam
    sie na porod silami natury, jestem swiadoma bleble ble), podpisalam, zapadla
    decyzja na cc na piatek,
    ale od samego pobytu w szpitalu (od poniedzialku) zaczelo mnie brac - skurcze
    przepowiadajace i zaczal mi czop odchodzic przez te 3 dni po kawalku, czulam ze
    do piatku nie wytrzymam i zaczne rodzic wczesniej, tak tez sie stalo, w srode po
    poludniu milam juz regularne skurcze, co 5 a potem nawet co 2 3 minuty, ale co z
    tego?! nikt nie chcual mi uwerzyc ze rodze bo ktg nic nie wykazywalo i nie bylo
    rozwarci, a ja wilam sie i gryzlam poduszki, rodzilam tak ok. 6 godzin i nikt by
    mi nie wmowil ze to nie to ja juz czulam ze to juz dzis dzis na sto procent, ale
    jak polozna zobaczyla co ja wyprawiam na skurczu - jeszcze raz ktg - i sie
    zapisaly - co 2 3 minuty takie konkretne, oczywiescie rozwarcia nie bylo nadal
    (ach jaki to bylby ciezki porod gdyby nie cc...). takze 6 godzin rodzilam i
    poznamlam ten smaksmile
    o polnocy zapadla decyzja ze zabieraja mnie na porodowke. o 1:05 uslyszalam
    kwilenie i placz i sama sie rozplakalam ze szczescia... mialam juz dziecko i
    bylam matka... teraz tez mi sie plakac chce jak to pisze...
    a potem to juz nie bylo fajnie jak przestalo dzialac znieczulenie to chcialam
    umrzec z bolu, wspolczulam kobietom ktore robia sobie cc na zyczenie, no co tu
    duzo pisac, pasmo strasznego cierpienia w sumie az do teraz,
    niestety dalej tez nie bylo az tak kolorowo nie wyszlam w 4-5 dobie tak jak to
    sie po cc wychodzi, bo Agata (tak bedzie sie nazywac) dostala zoltaczki, trzeba
    bylo przy niej czuwac noc i dzien przy naswietlaniu zeby nie sciagala okularkow,
    wnerwiala sie starsznie, histerie, no takie tam, na poczatku strasznie spadla z
    wagi, bo nie malam pokarmu, dokarmianie, klucie w lapki, łzy, caly czas
    plakałam, ale na szczescie wczoraj spadla jej bilirubina do 12 i nas wypisali,
    jestesmy we trojke szczesliwi ze nareszcie w domu... dalszy ciag dalej bo cos
    chyba sie przebudza, a maz pojechal dopiero po lozeczko
    ach i moje przeczucia ze urodze gubo po terminie sie nie sprawdzily urodzilam
    poltora tygodnia wczesniej...
    --
    --
    Moja Fasolka

    --
    --
    Moja Fasolka
  • kasie 30.06.05, 10:47
    Venezia...ja wlasnie odwrotny problem mam...mam milion imion dla synka...a ani
    jednego dla dziewczynkismile a ma byc coreczka podobno!
    Moze podpowiecie cos dziewczyny! BO jak nie to jesli urodzi sie
    dziewczynka...to bedzie w szpitalu NNsmile
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • 7venezia 30.06.05, 10:52
    My dziewczynce chcielismy dac na imie Olenka (Aleksandra). Bo Olenka - slicznie
    dla malej dziewczynki, Ola - dla nastolatki a Aleksandra to juz powazne ladne
    imie smile ale czesto imiona sie kojarza z roznymi osobami i czasem najladniejsze
    imie moze sie innym wydac brzydkie wlasnie przez skojarzenia.

    Z Matuszem mam taki problem, ze nie da sie zrobic tego z co z Ola - jak by tu
    ladnie zdrabniac Mateusza?
  • emems1 30.06.05, 10:54
    Sprężynko....

    jak mogę coś zasugerować.... dajcie dziecku jedno imie...
    ja mam 2 imiona i wszędzie problem trzeba pamiętać żeby podać we wszystkich papierach.... chociaż szczerze powiedziawszy wolę to drugie imię którym mnie nikt nienazywa wink - Zośka - ale zawsze wiedzą że w zimną Zośkę... u mnie jest urodzinowe ciasto wink))))
  • sprezyna23 30.06.05, 10:56
    Nie wiedziałam, że można dać tylko jedno imię...
    Ale skoro tak, to będzie Oliviersmile))
    Dzięki za infosmile
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • kasie 30.06.05, 11:02
    Mozna mozna...jedno imie! Ja mam jedno tez uwazam ze to dobry pomysl miec
    jedno... no chyba ze nazywa sie Jan Nowak to wtedy przyda sie pewnie drugie
    imie dla sprecyzowaniasmile
    Z moich typowimion dla dziewczynki mam takie opcje:
    Ewka, Marta, Weronika???
    Rebus mamy taki ze probujemy wybrac imie jak najbardziej polskie ale
    rownoczesnie takie na ktorym nikt nie bedzie sobie lamal jezyka...juz ja mam
    dosc problemow zeby literowac wszedzie swoje imie kazdemu wiec chcialabym tego
    dziecku oszczedzic!
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • emems1 30.06.05, 11:05
    Sprężynko.... imion możesz nadać dziecku ile ci się zamarzy...

    ja tylko sugeruję problemy w dorosłym zyciu jakie stwarza mnogośc imion

    np. mam w pracy panią dr o dwojgu imieniach iiii dwojgu nazwiskach!!!... parodia
    i ciągle braknie kratek przy wypełnianiu danych osobowych smile))))
  • kasie 30.06.05, 10:35
    Sprezynka...ale mi smaku narobilas ta ogorkową!
    Ja juz od roku o niej marze...bo tu nie ma kiszonych ogorkowsmile
    Na poczatku ciazy jedyna zachcianka kulinarna jaka mialam to byly wlasnie
    kiszone ogorki wiec zeby choc troche je zaspokoic mama przysylala mi gorace
    kubki Knorra ogorkowa!
    Ale bym sobie zjadla....teraz taka prawdziwa ogorkowa...o kurcze!
    Dzisiaj tak od rana mnie roznosilo od siedzienia w chacie i tak sobie
    pomyslalam o Was dziewczyny ktore prawie cala ciaze dzielnie siedzialyscie albo
    raczej przelezalyscie w domku dla dobra dzidziusia...i sobie pomyslalam ze
    bardzo Was podziwiam!!! I od razu przestalam narzekac ze mi nudno i zle (ja od
    tygodnia dopiero w domku siedze).
    Ciekawe jak tam Kasi rodzenie idziesmile
    Dziewczyny...chyba wiekoszosc z nas bedzie jednak lipcoweczkamismile


    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • marianka.m 30.06.05, 10:52
    Ja bardzo chciałabym się ponudzić w domku!!! Dziś rano podjęłam solenną
    obietnicę wobec siebie, że w przyszłym tygodniu idę wreszcie zwolnienie. Ledwo
    wstaję rano, od siedzenia przy kompie kilka godzin w pracy boli mnie kręgosłup.
    Ostatnich kilkanaście dni spędzę sobie na miłym nicnierobieniu, ostatnich
    przygotowaniach i czekaniu na Wielki Dzień. smile

    A na obiadek dziś u nas fasolka z bułeczką, mode ziemniaczki z koperkiem,
    kefirek i jajo sadzone. Mniam!!!
    --
    ♂ czy ♀?
    Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
  • sprezyna23 30.06.05, 10:53
    smile
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • ewusia8 30.06.05, 11:15
    ja tez mam problem z imieniem...cholerka nie wiem co wybrac postanowilam ze jak
    zobacze dzidzie zdecyduje sie ale tez na jedno bo ja mam dwa i to mnie wkurzA
  • 7venezia 30.06.05, 11:19
    kto informuje ZUS, ze jestem na macierzynskim? Ja czy pracodawca (do tej pory
    sprawy zwolnienia zalatwial mi pracodawca). czy jesli np teraz mam zwolnienie
    do 4 lipca a np jesli bede miec cc i umowie sie na nie na koniec przyszlego
    tygodnia to mam brac jeszcze zwolnienie na te kilka dni czy nie? kiedy sie
    zglasza do do Urzedu urodzenie dzidzi? Piszcie smile))
  • karotka11 30.06.05, 11:38
    A ja jestem chyba nietypowa, bo siedzę w domu od początku i chyba uwielbiam się
    nudzić...Oczywiście to siedzenie w domu nie jest takie dosłowne, bo zakupy,
    fryzjer, kosmetyczka czy lekarz to rutynowe czynnosciwink
    Jeśli chodzi o imię, to nadaliśmy synkowi w momencie, gdy dowiedzieliśmy się o
    płci. Na szczęście kolejne badania USG potwierdzały, że to nadal będzie
    synuśsmile))
    A jeśli chodzi o obiad, to ja dziś zabieram sie za leczo...mniaaaaam
    Pozdrawiam,
    Iwona i 36t Kajtek
  • paris4 30.06.05, 13:22
    Mi też odpowiada to siedzenie w domu. Przed ciążą byłam bardzo aktywna i
    wiecznie gdzieś pędziłam. W ciąży zresztą też nie miałam zamiaru zwalnic tempa,
    ale te wszystkie komplikacje zadecydowały za mnie. Przez te ostatnie miesiące
    odpoczęłam za wszystkie czasy. Nadrabiam zaległości w czytaniu, oglądam filmy,
    siedzę w necie. Cisza i spokój - podoba mi się i ani trochę się nie nudzęsmile)) A
    niedługo zacznie się kolejny burzliwy okres w moim życiu, które już się
    doczekac nie mogęsmile))
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • kaska.to 30.06.05, 14:45
    hej,
    ja dzisiaj zdecydowalam sie,choc powinnam powiedziec,ze moj maz na makaron z
    truskawkami i smietana. ale jak poczytalam wasze menu,oj, nie wiem co jutro
    bedzie juz mislinka leci na ogorkowa, leczo czy fasolke z buleczka.choc na
    jutro zamowilam sobie u mamy placki ziemniaczane...ma maszyne elektryczna i
    tylko zimniaki wrzuca...ma dobrze.
    ja siedze w domu od 30 tc, troche sie nudzilam,ale zajelam sie sprzataniem,
    remontem, zakupami, czytaniem i siedzeniem na forum.tez nie moge sie doczekac,
    ciekawa jestem czy bedzie przed czy po terminie...dzisiaj ide do lekarza,
    ciekawa jestem co mi powie,wiem,ze terminu mi nie poda,ale za kazdym razem jak
    jestem u niego mam nadzieje,ze powie mi kiedy urodze...naiwna.
    ja tak sobie niekiedy mysle,ze boje sie tych zmian, boje sie siedzenia w domu i
    uzaleznienia od dziecka,to nie jest tak,ze zaluje,ze jestem w ciazy, bo byla
    ona w 100% planowana i kilka m-cy oczekiwana. juz sie zmienilo,ale juz tesknie
    za wyjsciami ze znajomymi, wypici piwka i zapaleniu papieroska-od kiedy
    dowiedzialam sie,ze jestem wciazy nie zapalilam ani jednego i niby mi nie
    brakuje,ale brakuje mi tej wolnosci. jeszcze ktos pomysli,ze sie mecze, bo bede
    miala dziecko,ale tak nie jest,boje sie tylko zmian.mam kolezanke, ktora
    urdzodziala pol roku temu i tez zmienila swoje zycie, patzre na nia jaka
    jestszczesliwa i mysle ze u mnie bedzie tak samo.
    musialam sie troche wygadac na ten temat,na naszym formu jest zawsze latwiej i
    te dni leca szybciej, gdy sie Was czyta.wiem wtedy,ze nie jestem sama i ktos
    tez mysli tak jak ja, przezywa to co ja.dzieki za to.ale sie rozczulilam...smile)
    pzodrawiam,
    Kasia
    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
    .png"></a>
  • natalia433 30.06.05, 14:48
    ja siedze tak w domu juz od 2,5 lat i nigdy nie sadzilam ze siedzenie w domu z
    dzieckiem moze sprawiac taka przyjemnosc i dawac tyle radosci, czuje sie
    spelniona jak nigdy dotad w zadnej pracy zawodowej bo wychowywanie dziecka to
    rowniez ciezka praca ale wynagrodzenie jest bezcenne, chyba dlatego tez
    zdecydowalismy sie tak szybko na drugiesmile Tylko ze ja siedzac teraz w domu
    niewiem co to nuda bo nie sposob sie nudzic przy moim synku ale pozwala mi za
    to znalezc czas na wszystko.

    a co do imienia to u nas chlopczyk mial miec na imie Fabian! ale kiedy okazalo
    sie ze bedzie dziewczynka to odrazu wiedzielismy ze damy jej na imie Martynka
    bo takie mielismy imie kiedy bylam w pierwszej ciazy.
    --
    Dawidek (lipiec2003) + Martynka(37tc.)
  • karotka11 30.06.05, 15:02
    Jedyne czego może mi brakować tego lata, to fakt, że nie zdążę zjeść pierwszych
    orzeszków laskowych, takich soczystych....A tak na serio, to może brakować mi
    jedynie wyjazdu na wakacje (ale to chyba z przyzwyczajenia). Z drugiej strony
    myśl o urodzeniu się niebawem naszego tak długo wyczekiwanego synusia powoduje,
    że mogłabym się wyrzec wypadów wakacyjnych do końca życiawink
    Pozdrawiam,
    Iwona i 36t Kajtek
  • joagab 30.06.05, 15:13
    ale mi ślinka cieknie jak wymieniacie, co u was na obiadek - u mnie makaron z
    serkiem brie i pomidorami z sosoem czosnkowo ziołowym, mniam...

    czy ktoś wie co słychać u agulka????? to juz ponad tydzień jak urodziła madzię
    i nie weszła jeszce na forum? może ktoś do niej smsował?

    asia i szymonek
  • marlena15 30.06.05, 15:14
    Witam was dziewczyny. MOże nie pisze dużo na tym forum ale czytam was na
    bieżąco i poprostu nie nadążam ale jakoś się staram.
    Jeżeli chodzi o siedzenie w domu to ja już dostaje kota.
    Tak jak piszecie też nie mogę się doczekać rozwiązania a to dlatego, że w końcu
    będzie się coś działo i coś się w końcu zmieni w moim życiu bo to mój pierwszy
    dzidziuś.
    Pozdrawiam wzystkie juz mamy oraz te oczekujące
    Marlena 37 tc
  • mama75 30.06.05, 15:48
    co do imienia, to widze ze macie takie samo podejscie jak moj maz. Przez
    straznie dlugi okres czasu zastanawialismy sie nad imieniem i ostatecznie padlo
    Michal Marek, bo chcemy nadac takie imie ktore z racji zamieszkania bedzie
    mialo odpowiednik w angielskim i francuskim (i oczywiscie w polskim).No wiec
    stanelo na Michalku. Ja do brzuszka coziennie mowie: "Michalku, nie kop, nie
    maltretuj mamusi..." i takie tam, a od pewnego czasu moj maz powtarza, ze
    dopiero jak zobaczymy synka na swiecie - dopiero wtedy nadamy mu imie.

    Mi przez cale zycie najbardziej podobalo sie imie Piotr - ale tak ma na imie
    moj maz. Nie chce sie pozniej mylic wolajac jednego Piotra, a przyjdzie drugi.
    No chyba, ze w papierach zrobimy go Pierre albo Peter... ach sama nie wiem sad
    Maz oczywiscie by chcial, zeby w domu byl Piotr Junior.

    A na obiadek dzisiaj zrobie nalesniki.

    Jak wychodzilam za maz obiecalam sobie, ze bede tak gotowac zeby za czesto sie
    nie powtarzal ten sam obiad - ale przy obecnych upalach ciezko jest ciagle
    wymyslac cos lekkiego.
    Wczoraj zrobilam duszone na oliwie warzywa krojone w paseczki z ziolami i to
    wymieszane z makaronem kokardki. Jak posypalam to starta mozzarella, to nawet
    bylo zjadliwe smile
    A na jutro planuje kalafiorek z wody z buleczka tarta + ziemiaczki + jajo
    sadzone.

    Tak za mna chodzi ryz z jogurtem i owocami... tylko moj maz nie lubi obiadow na
    slodko. Dobrze, ze zaakceptowal dzisiejsze nalesniki smile
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • paris4 30.06.05, 17:22
    Jakieś 2 dni temu pisała do mnie Aga, że zatrzymali je w szpitalu bo mała
    dostaje antybiotyk, ale nie wiem dokładnie dlaczego. Mówiła, że może pod koniec
    tego tygodnia wyjdą. Pewnie nie jest w najlepszym nastroju, więc nie męczę jej
    sms-ami. Ona czuje się dobrze rany się goją, ale martwi się o Magdalenkę.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • heksa82 30.06.05, 17:35
    O masz takie maleństwo i już musi antybiotyk dostawać, zmartwiłam się
    --
    Kasia i Wojtuś (już nie klusek)
    lilypie.com/days/050702/1/0/1/+10/.png
  • sylwia_26 30.06.05, 17:46
    Wklejam post magdy 742, bo zamieściła go w poprzednim wątku:
    23.06. o 01.05 w nocy przyszła na świat moja córka (cc), ważyła 3050, 53 cm. W
    sam raz na Dzień Ojcasmile
    Ale od poczatku, 20.06 wyszłam z domu z torebka do pracy ale najpierw do
    lekarza, bo mialam juz tydzien bole od krzyza i tak sobie z nimi pracowałam
    (jaka ja głupia)
    lekarz od razu wystawil skieowanie do szpitala na patologie i jeszcze napisal
    podejrzenie o hipotrofie (za male dziecko w stosunku do wieku ciazy) wazylo 2433
    w 37 tyg. ja juz stres.
    na patologii porobili wszelkie badania hipotrofie raz potwierdzali raz
    wykluczali, ale raczej ze nie bo wyszlo ze dzieciaczek w 38 tyg wazy ok 3 kg.
    Jako ze mialam polozenie miednicowe, od razu pytalam jak to z cc, okazalo sie ze
    wcale nie jest to takie proste w warszawskich szpitalach (Solec), wiec znow
    stres, kazdy lekarz ktorego dorwalam mowil "polozenie miednicowe nie jest
    wskazaniem do cc" ale ostateczna decyzje podejmowal na szczescie ordynator. po
    rozmowie z nim zapadla decyzja na cc (musialam podpisac formulke ze nie zgadzam
    sie na porod silami natury, jestem swiadoma bleble ble), podpisalam, zapadla
    decyzja na cc na piatek,
    ale od samego pobytu w szpitalu (od poniedzialku) zaczelo mnie brac - skurcze
    przepowiadajace i zaczal mi czop odchodzic przez te 3 dni po kawalku, czulam ze
    do piatku nie wytrzymam i zaczne rodzic wczesniej, tak tez sie stalo, w srode po
    poludniu milam juz regularne skurcze, co 5 a potem nawet co 2 3 minuty, ale co z
    tego?! nikt nie chcual mi uwerzyc ze rodze bo ktg nic nie wykazywalo i nie bylo
    rozwarci, a ja wilam sie i gryzlam poduszki, rodzilam tak ok. 6 godzin i nikt by
    mi nie wmowil ze to nie to ja juz czulam ze to juz dzis dzis na sto procent, ale
    jak polozna zobaczyla co ja wyprawiam na skurczu - jeszcze raz ktg - i sie
    zapisaly - co 2 3 minuty takie konkretne, oczywiescie rozwarcia nie bylo nadal
    (ach jaki to bylby ciezki porod gdyby nie cc...). takze 6 godzin rodzilam i
    poznamlam ten smaksmile
    o polnocy zapadla decyzja ze zabieraja mnie na porodowke. o 1:05 uslyszalam
    kwilenie i placz i sama sie rozplakalam ze szczescia... mialam juz dziecko i
    bylam matka... teraz tez mi sie plakac chce jak to pisze...
    a potem to juz nie bylo fajnie jak przestalo dzialac znieczulenie to chcialam
    umrzec z bolu, wspolczulam kobietom ktore robia sobie cc na zyczenie, no co tu
    duzo pisac, pasmo strasznego cierpienia w sumie az do teraz,
    niestety dalej tez nie bylo az tak kolorowo nie wyszlam w 4-5 dobie tak jak to
    sie po cc wychodzi, bo Agata (tak bedzie sie nazywac) dostala zoltaczki, trzeba
    bylo przy niej czuwac noc i dzien przy naswietlaniu zeby nie sciagala okularkow,
    wnerwiala sie starsznie, histerie, no takie tam, na poczatku strasznie spadla z
    wagi, bo nie malam pokarmu, dokarmianie, klucie w lapki, łzy, caly czas
    plakałam, ale na szczescie wczoraj spadla jej bilirubina do 12 i nas wypisali,
    jestesmy we trojke szczesliwi ze nareszcie w domu... dalszy ciag dalej bo cos
    chyba sie przebudza, a maz pojechal dopiero po lozeczko
    ach i moje przeczucia ze urodze gubo po terminie sie nie sprawdzily urodzilam
    poltora tygodnia wczesniej...
    Serdeczne gratulacje Madziu dla Ciebie i zdrówka dla córeczki.
    Pozdrawiam Sylwia
  • mama75 30.06.05, 17:53
    Wy tez tak macie ? Jak czytam takie posty, gdzie dziewczyny opisuja swoje
    przezycia zwiazane z dzieckiem - to placze. Jak ja juz mam dosyc tych
    szalejacych hormonow, a taka opanowana kiedys bylam uncertain
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • paris4 30.06.05, 17:55
    Magdo,
    Przede wszystkim gratulacje ogromne. Piękne imię dla córy wybraliściesmile))
    Tak myślałam, że urodziłas bo zniknęłaś na tak długo.
    No faktycznie z tego co piszesz to lekko nie było, ale teraz musi już byc tylko
    lepiej. Życzę Wam tego z całego serca.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • emems1 30.06.05, 18:32
    Madzia.... gratulacje....i teraz z każda chwilą masz lepiej...
    ii pomyśl ile jeszcze za tobą kobietek będzie przechodziło to samo...
    zyczę ci duuuużo zdrówka i dla twojej przecudownej dzidzi
    pozdrawiam Magda
  • dzia74 30.06.05, 19:24
    oj Magduś, Magduś !!!
    dobrze ze sie zdecydowałaś na wizyte u lekarza, ja na serio juz sobie
    wyobrażałam ze urodzisz w pracce smile)
    Cieszę sie straszliwie ze masz Mala po tej stronie brzusia.
    Mocno Was sciskam i całuje !

    Anka (nadal w jednym kawałku)
  • paris4 30.06.05, 17:51
    To się niestety często zdarza. Maluchy łapią infekcje albo od nas albo w
    szpitalu....
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • kaska.to 30.06.05, 19:20
    jestem po wizycie, nie dowiedzialam sie duzo, oprocz tego,ze dzisiaj na pewno
    nie urodzę...coz, troche sie jeszcze pomecze, w sobote wybieram sie na
    wesele,wiec jeszcze przede mna jedna impreza...smile)
    jak czytam o Waszych porodach i spotkaniach z Maluchami strasznie
    zazdroszcze.tez chcialabym,zeby to oczekiwanie sie juz skonczylo,jzu sie nie
    martwie,jak bedzie,co bedzie,wiem,ze bede najszczesliwsza mamusia na
    swiecie,tak jak my wszystkie...smile
    pzodrawiam,
    kasia
    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
    .png"></a>
  • emems1 30.06.05, 19:35
    Kasia wychasaj się za mnie wink
    i trzymam kciuki
  • paris4 30.06.05, 19:36
    Aga pisała, ze już ma dosyc, ale jakoś się trzyma. Jak nic nie wyskoczy to w
    niedzielę dziewczyny idą do domu. Także trzymajcie kciuki!!!!!!!!
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • magda742 30.06.05, 19:49
    w jakis dziwnym miejscu mi sie wkleilo (troche wyzej), ze juz urodzilam, ale tak
    chcialam sie pochwalic ze wklelam na tym nowym watku tez, ale czytania, troche
    mnie tu nie bylo
    --
    --
    Moja Fasolka
  • magda742 30.06.05, 19:53
    ojej jestem taka roztargniona ze nie zauwazylam ze juz sylwia_26 wkleila moj
    post, dzieki Sylwia!
    --
    --
    Moja Fasolka
  • fasola25 01.07.05, 14:12
    po porodzie????
    termin mam prawie juz i sama nie wiem co mam zrobic osobiscie, co zalatwia
    szpital itd.
    --
    życie zaczyna się po 30-stce!!!
    bedzie jednak dziewczynka smile
  • pysienka 30.06.05, 20:02
    tak się ciesze że już jestes po i że wszytsko dobrze się skonczło. Wszytkiego
    najlepszego dla Ciebie i córeczki. Pozdrawiam szczęśliwą mamusię.
  • marlena15 30.06.05, 20:19
    Magda gratulacje dla dzidzi i ciebie.
    Magdalena tak miała się nazywać moja córcia okazało się jednak, że będzie
    Łukasz na którego czekam z utęsknieniem.

    Pozdrawiam
    Marlena
  • sprezyna23 30.06.05, 20:23
    Gratulację dla Madzi i dużo zdrówka dla jej córuni!!!
    Ja byłam dzisiaj u ginki i dowiedziałam się, że mój skarb ma się wspaniale i
    nie zamierza zmienić miejsca pobytu...
    Jak wszystko będzie ok, to termin cesarki mam na 18.07, ale 8 idę na badania
    (usg, mocz, krew, itp.), to dowiem się, czy napewno to będzie 18.07.
    Chyba zacznę narzekaćsad
    Mam już dość.
    Nogi spuchły, przytyłam 19 kg. (miałam niedowagę, więc nie jest najgorzej, ale
    i tak źle się czuję).
    Miałam nadzieję, że urodzę szybciej, ale widocznie maleństwo musi podróść
    jeszcze troszkę i dojrzeć do życia poza moim brzuszkiem-jest mi łatwiej, kiedy
    tak to sobie tłumaczęsmile))
    Mam straszną ochotę na makaron z truskawkami i śmietaną...
    Któraś z Was narobiła mi ochotkismile
    Jestem dzisiaj bardzo obolała i już myślę, jak to będzie w nocy.
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • ewusia8 30.06.05, 20:40
    noi własnie ja tez mam strasznie ochote na taki makarona a jak go zrobić??
  • kaska.to 01.07.05, 18:35
    przepis mojego meza, bo to on robil... makaron ugotowac, truskawki z cukrem i
    smietana wymieszac, jak lubicie "truskawki troche pomeczyc i zgniesc" a potem
    wszystko na jeden talerz i smaecznego
    k.
    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
    .png"></a>
  • ewusia8 30.06.05, 20:41
    gratulacje dla madziuniu!!i jej dzidziusia ja ide do ginekologa w poniedzialek
    i tez sie dowiem co i jak?juz nie moge sie doczekać
    ewa
  • pysienka 30.06.05, 21:12
    gotujemy makaronikk, hihi a następnie polewamy go ugniecionymi wczesniej
    truskawkami(widelcem), z cukrem i dodaną smietanąsmile)
    osobiście tego nie lubię mój mąz za to bardzo. Może nie jestem wyśmienitą
    kucharką ale jest zjadliwesmile
  • pysienka 30.06.05, 21:11
    Chodzi o to że jutro idziemy na parapetówkę do znajomych. Robią grilla takie
    kamerlane grono ludzi no i nie wiemy co kupić. NIe mamy za bardzo kasy teraz
    licze kazdy grosik byle by dociągnąc do kolejnej wypłaty czyli do 10 - jeszcze
    sporo czasu, ale z drugiej strony głupio nam iść z pustymi rekami. Chcielibyśmy
    coś symblolicznego tyle że oni naprwdę wszytsko mają;//// no i naprwdę nie
    wiemy co robićsad może dziewczyny Wy coś doradzicie?????
  • mama75 30.06.05, 23:39
    Jesli wszystko maja to chyba nawet lepiej. Gorzej byloby, gdyby im czegos
    brakowalo i oczekiwaliby na taki wlasnie upominek, goscie kupilyby cos innego,
    co by immise nie podobalo.

    Jesli robia parapetowe i wprowadzili sie do domu z ogrodkiem, to kupcie im
    ksiazke np. o zakladaniu ogrodu albo o roslinach ogrodowych, albo o jakims
    urzadzaniu domu (jesli jeszcze sie nie urzadzili), albo na przyklad komplet
    doniczek do kwiatkow w tym samym wzorze tylko w roznych rozmiarach. Takie
    rzeczy zawsze sie przydadza. O! Albo na przyklad komplet ladnych swiec.

    My prawie 3 tgodnie temu wprowadzilismy sie wlasnie do domu z ogrodkiem i tez w
    sume wszystko mamy, a sasiedzi w ramach powitania przyniesli nam
    ubranko "pajacyka" dla rocznego dziecka + swieczke + jakis plyn do kapieli.
    Niby nic wielkiego - a bylo to bardzo mile.
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • mama75 30.06.05, 23:46
    jejku ja mi niedobrze sad przez ostatnie kilka dni mam ochote wymiotowac, czuje
    sie slaba, rozbita, ciagle bym spala. No i schylac sie nie moge, bo mam
    wrazenie jakby dziecko wystawialo glowek w kanal rodny. Macie podobne
    odczucia ? Polozna na szkole rodzenia mowila, ze tak mozna czuc sie przed
    porodem.
    No nic - tak chcialam tylko sobie ponarzekac, chociaz podejzewam, ze i tak
    wszystkie juz spicie smile
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • dzia74 30.06.05, 23:59
    ja jeszcze nie spie bo od dwoch godzin licze skurcze ale jak wyszlam z wanny to
    wszystko minelo. Juz myslalam ze zaczne jeszcze dzis zbierac na porodówke ale
    dzis juz mija ....
    Z ta główka i kanalem rodnym jest dokladnie tak jak mowisz, moj lekarz tez
    powiedzial ze Maluch juz sie usadowil w kanale rodnym i ze czas najwyzszy...
    Czekam na weekend bo wg jego slow w ten weekend bedzie juz po wszystkim smile)

    A na "trójce" nieźle graja tej nocy smile)
    Pozdrawiam i wierz mi ze takie wahania nastroju jakie Ty masz sa zupelnie
    normalne smile) Tez tak mam smile)

    Anka
  • natalia433 01.07.05, 06:34
    moja pani doktor powiedziala mi ostatnio ze przy skurczach najlepiej wejsc do
    wanny z ciepla woda bo dziala ona wtedy rozkurczajaco i np. przy porodzie w
    wodzie kobieta zaleca sie wejscie do wanny dopiero wtedy kiedy akcja sie juz w
    miare rozwinie zeby nie zachamowc skurczy, moze dlatego po wyjsciu z wanny
    Twoje skurcze minely.

    pozdrawiam!!!
    -- Natalia
    Dawidek (lipiec2003) + Martynka(37tc.)
  • dzia74 01.07.05, 13:29
    z tą wanna tez słyszałam ze nalezy wejsc do wanny zeby przekonac sie czy to juz
    te prawidlowe skurcze czy tylko straszaki smile)) Na szczescie byly to tylko
    straszaki smile))

    Uściski
    Anka
  • natalia433 01.07.05, 06:44
    witam! wyglada na to ze w czerwcu juz zadna z nas nie urodzi i wszystkie
    zostaniemy "lipcoweczkami" strasznie sie ciesze ze dotrwalam do lipca.

    juz od 5.00 nie moge spac, budze sie w nocy i nad ranem taka obolala jakby mi
    ktos porzadne lanie spuscil. A najbardziej bola mnie kosci spojenia lonowego i
    wszystkie znajdujace sie tam sciegna, jednym slowem mowiac po kazdej nocy
    jestem wykonczona a noc ma ponoc sluzyc do wypoczynku.

    wczoraj bylam odwiedzic sasiadke ktora tydzien temu urodzila synka, maly
    urodzil sie przez cc. moja sasiadka bardzo zle sie czuje i powiedziala mi ze
    rodzenie prze cc. jest okropne tzn. najgorsze sa gojace sie rany.
    W kazdym badz razie synus uroczy i taki malusienki ze tym bardziej nie moge sie
    doczekac porodu.
    dzisiaj odstawiam Fenoterol i mam nadzieje ze w przyszlym tygodniu cos sie
    zacznie dziac.

    pozdrawiam!!!
    -- Natalia
    Dawidek (lipiec2003) + Martynka(37tc.)
  • ania19707 01.07.05, 07:14
    Witam wszystkie lipcóweczki. Ja też sie cieszę, że dotrwałam do lipca, tym
    bardziej, że wczoraj miałam wizytę i mój ginek wrócił z urlopu,opalony tak, że
    aż mu żyłki popękały. Cóż za brak odpowiedzialności!!!!!!!
    Ja chyba jeszcze trochę zaczekam z porodem , chociaż łożysko drugi/trzeci
    stopień. Wygląda jakbym paliła papierochy, a ja nawet kontaktu z dymem nie
    miałam,gdyż w szkole od 10 lat obowiązuje całkowity zakaz palenia. Poza tym
    najpierw szyjka straszyła, a teraz sobie spokojnie siedzi wsunięta pod kośc
    krzyżową i rozwarcie tylko na opuszek. Zatem znowu trzeba ją będzie masować
    przed i w trakcie porodu brrrrrrrrrrr.
    Wczoraj miałam ostatnią wizytę w gabinecie, a za tydzień na kontrolkę do
    szpitala, tak co kilka dni. Mój ginek nie bierze już wtedy ani grosika. W ogóle
    uważam, że jest 'gość'. Wizyta z USG 70 zł. A wszystkie nagłe przypadki - za
    darmo. I jest uważany za najlepszego specjalistę w Tarnowie.
    I jeszcze jedno, wypisał mi skierowanie na poród rodzinny, bo zwykle mój mężuś
    chodził ze mną na wizyty. Niestety ja nie umiem podjąć decyzji. Gdybym
    wiedziała, ze wszystko będzie bardzo długo trwało, to chciałabym, zeby tam był.
    Ale nie wyobrażam sobie ostatniej części przy Krzysiu. Taka jestem głupia.
    Pierwszego synka rodziłam sama, a teraz z jednej strony mnie kusi, a z drugiej
    się chyba po prostu wstydzę (po 7 latach małżeństwa!!!!!!!!). Boję się, że się
    przy nim rozkleję i będę bardziej panikować. Wiem jednak jedno, że decyzja
    należy do mnie, bo mój mąż jest w pełni gotowy mi towarzyszyć i to poczucie, że
    mam w nim pełne oparcie chyba jednak mi wystarczy. Jakby co podejmę decyzję w
    ostatnim momencie, widząc jak sie sprawy mają.
    A jak wy czy rodzicie z mężami???? Może już o tym była mowa, ale chyba dość
    dawno i ja już nie pamiętam.
    Sorry za te poranne wywody, ale może któraś mi coś doradzi.
    Pozdrawiam mamusie i dzidziusie.
    Anka i Nadia
  • natalia433 01.07.05, 07:56
    Aniu! ja w pierwszej ciazy tez nad tym myslalam, wydawalo mi sie ze maz moze
    sie do mnie zniechecic po porodzie(nasluchalam sie roznych opowiesci) ale
    zdecydowalismy sie na wspolne rodzenie i nie ma nic piekniejszego, maz bardzo
    mi pomagal przy porodzie i niewiem jakbym dala sobie rade bez niego, dla niego
    to bylo tez bardzo wazne zeby w tym uczestniczyc i wspolnie powitac na swiecie
    nasze wspolne dziecko, teraz nie wyobrazam sobie rodzic bez meza.
    jezeli Twoj maz chce byc obecny przy porodzie to pozwol mu na to, to przeciez
    wasze wspolne dziecko i zapewne chcialby byc z toba w chwili jego narodzin,
    poza tym zobaczysz ze bedzie ci o wiele " razniej" majac kogos bliskiego przy
    sobie.

    pozdrawiam!!!
    -- Natalia
    Dawidek (lipiec2003)+ Martynka(37tc.)
  • sprezyna23 01.07.05, 08:54
    Witam!
    Znowu jestem niewyspanasad
    Co do porodu z mężem, to gdybym rodziła naturalnie, nie chciałabym, żeby był
    przy mnie, ale chciałam bardzo ,żeby stał obok mnie podczas mojego cc.
    Będę miała znieczulenie podpajęczynówkowe. Chciałam, żeby mnie "zagadywał",bo
    wtedy nie myślałabym o tym, co mi robią.
    Niestety w moim szpitalu nie ma takiej możliwości, więc będę musiała poradzić
    sobie sama.
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • paris4 01.07.05, 08:59
    Za mnie decyzję podjął mąż, który nie wyobraża sobie, że mogłoby go zabraknąc
    na porodówcesmile)) Więc nie mam nad czym myślec.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • sprezyna23 01.07.05, 09:00
    Fajnie, że tak się wyrywasmile))
    A jakie są Twoje odczucia?
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • paris4 01.07.05, 09:04
    Jestem jak najbardziej za. Będzie mi po prostu raźniej z nim niż samej na
    porodówce. Pogadamy, pokłócimy siesmile)) i jakoś zleci. A moment narodzin naszego
    synka przeżyjemy razem. No chyba, że się skończy cesarkąsad
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • pysienka 01.07.05, 10:35
    my równiez rodzimy razem, mąz nie chce słyszeć o tym ze mogłoby go tam nie być.
    Cała rodzina się z niego śmieje ze na pewno zemdleje ale on dzielnie odpiera
    ataki smile
  • dzia74 01.07.05, 13:40
    a ja nie bede rodzic z mezem bo nie mam męza wink))

    a powaznie to jakos sie nie zdecydowalismy na porod rodzinny,
    nie wiem nawet dlaczego. Ja nie bralam tego pod uwage, Tomek
    jakos tez nie bardzo o tym mowil.
    Zobaczymy smile))
  • paris4 01.07.05, 09:02
    No i nareszcie mamy lipiec. Cieszę się, że wytrwałam, ale nic nie zapowiada
    porodu. Nic mnie nie boli, wysypiam się rewelacyjnie, żadnych czopów, skurczów
    itp. no i brzuch wysoko. Wiedziałam, że tak będzie. Ciąża zagrożona a poród
    trzeba będzie wywyołacsmile))
    To mnie trochę dziwi, że nic się nie dzieje bo łozysko 3 stopnia od zeszłego
    tygodnia, wód ubywa a Olek nie chce wychodzic. Trochę się tym martwię. Z
    drugiej strony mógłby jeszcze podrosnąc bo w zeszłym tygodniu ważył 2600.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • sprezyna23 01.07.05, 09:10
    Razem leżałyśmy i martwiłyśmy się o ile dobrze pamiętam, a teraz czujemy się
    rewelacyjnie, ja tez mam brzuch wysoko, itp.smile))
    Ale możemy być z siebie bardzo dumne, bo takie polegiwanie od 18 tyg. (w moim
    przypadku) jest delikatnie mówiąc męczące.

    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • paris4 01.07.05, 09:14
    No delikatnie mówiąc to jest nawet upierdliwe takie polegiwanie. Najgorsze, że
    zupełnie straciłam kondycję i wejście po schodach na moje 4 piętro jest nie
    lada wyczynemsmile)) Trochę się obawiam co będzie jak się synuś pojawi.
    No chcę już rodzic, chcę chociaz jakiegoś znaku, że to już niedługo bo jakoś
    się martwię żeby pod koniec jeszcze coś się złego nie stało.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • sprezyna23 01.07.05, 09:24
    Ja też mam problem z wchodzeniem na moje (tak jak u Ciebie) 4 piętrosmile))
    Wiem, że dam radę, mimo planowanej cesarki, ale tak jak Ty mam pewne obawy.
    Bardzo chcę, żeby mały urodził się zdrowiutki i wiem, że tak musi być, bo nie
    ma powodów, żeby miało być inaczej.
    Myślę, że większość z nas się martwi i jest to całkiem normalne przed porodem.
    Myślmy pozytywniesmile
    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • kasie 01.07.05, 09:40
    Dziewczyny...z tymi brzuszkami wysoko to wcale nie takie pewne!Ja jak na
    siebie patrze to tez wydaje mi sie ze nic sie nie zmienilo...tez moge sobie
    talerz postawic i obiad jescsmile A wszyscy naokolo lacznie z lekarzem i polozna
    mowia ze opadl juz kilka tyg temu!
    Wiec moze wy tez tak macie. Podobno samemu tego sie nie widzismile
    A co do porodu z mezem, to ja zawsze chcialam zeby maz byl ze mna, ale nie
    mowilam mu tego.Od poczatku raczej nie byl tego pewien, a ja nie chcialam zeby
    robil to z przymusu.
    Przez cala ciaze tak jak nasza dzidzia rosnie...tak rosnie meza pewnosc ze chce
    byc przy porodzie.Od jakiegos miesiaca caly czas sie wypytuje ze jak bede
    rodzila w nocy to czy pozwola mu byc ze mna...a co nawet osttanio uslyszalam od
    niego juz w ogole mnie zaskoczylo kiedy powiedzial ze bedzie pepowine
    przecinal! I nie wyobraza sobie zeby to mial ktos inny zrobic. Co jest dla mnie
    zupelnym szokiem bo on widoku krwi nie znosi (a jak pewnie wiekoszosc facetow).
    Nawet kolczyka boi mi sie zalozyc...bo sie boi ze mnie to bolismileHehe! a tu
    takie wyzwanie bierze na siebiesmile
    Bardzo sie ciesze ze bedziemy razem rodzic...bo wydaje mi sie ze to buduje taka
    specjalna wiez miedzy tata a dzieckiem...ale tez miedzy nami smile


    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • ewusia8 01.07.05, 09:49
    czesc dziewczynki ja dzisiaj jestem jakas markotna i zaspana-moze ciśnienie??
    nic mi sie nie chce i nie wiem co mam z sobą zrobić
    na dodatek nogi mnie bolą?!ale ciesze sie ze juz lipec
    pozdrawiam ewa 37tc
  • marianka.m 01.07.05, 09:18
    Po pierwsze, serdecznie gratuluję Madzi! Ja chyba też zacznę ryczeć jak bóbr,
    kiedy zobaczę Moje Słonko! smile))

    Wczoraj byłam na wizycie u ordynatora szpitala, w którym będę rodziła. Wreszcie
    wiem, na czym stoję. smile Według USG (koniec 37 tc), synek waży ok. 2800 g,
    łożysko II stopień i zwapnienia, podobnie jak u ania19707, jak u palaczki (w
    pracy koleżanki palą w sąsiednim - przechodnim pokoju, mój mąż pali, ale
    wychodzi na balkon, widać jednak ma to wszystko wpływ, na szczęście niczym nie
    grozi). Po badaniu pan ordynator stwierdził, że przed terminem (22.07) nie
    urodzę, bo nic na to nie wskazuje. Najważniejsze, że dostałam pisemne
    skierowanie do przyjęcia na oddział w momencie rozpoczęcia akcji porodowej. W
    Warszawie zamykają w lipcu aż 3 szpitale (remont oddziałów położniczych),
    dzięki skierowaniu mam pewność, że mnie nigdzie nie odeślą.

    W poniedziałek ostatni raz składam wizytę w pracy. smile Następne trzy tygodnie
    spędzę w domku na spokojnym wyczekiwaniu.


    Pozdrawiam wszystkie mamusie przedweekendowo,
    Ania
    --
    ♂ czy ♀?
    Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
  • paris4 01.07.05, 09:26
    No Marianko zmykaj na zwolnienie czas najwyższy odpocząc i poleniuchowac.
    Cieszę się, że z synkiem ok.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • sylwia_26 01.07.05, 10:02
  • sylwia_26 01.07.05, 10:08
    Cześć lipcóweczki.Nareszcie mamy lipec!!!Mam pytanko,czy Wam też tak bardzo
    puchną nogi.Od paru dni nie widze kostek,a wieczorem nawet laczki mnie cisną,
    zaczęłam sie martwić że może coś jest nie tak, ale ciśnienie mam w
    porządku.Jestm śpiąca, bo jakaś baba obudziła mnie telefonem o 08.00.Do
    prasowania zostały mi ciuszki i pieluchy tetrowe,a potem to chyba zwariuję od
    tego czekania.Za tydzień odstawuam fenoterol i zobaczymy co się
    zdarzy.Pozdrowionka pa
  • heksa82 01.07.05, 10:26
    prawie od początku ciąży mam opuchnięte nogi doszło nawet do tego żę nie
    wchodze w ponad połowe butów jakby stopa sie zwiększyła.
    Co do rodzenia z mężem to rodzimy razem. Razem robilismy, razem urodzimy, razem
    wychowamy.
    Tak sobie myślę jakto by było fajnie żeby nasz syn urodził się dzisiaj to
    wszyscy bylibyśmy z 1 dnia miesiąca ja 1.02 mąż 1.05 i Wojtek 1.07... ale nic z
    tego chyba sie skubany nie zamierza jeszcze rodzić.
    --
    Kasia i Wojtuś (już nie klusek)
    lilypie.com/days/050702/1/0/1/+10/.png
  • sylwia_26 01.07.05, 10:31
    Ja też zamierzam rodzić razem z mężem, nie wyobrażam sobie gdyby mogło go
    zabraknąć.Nie przejmuje się tekstami, że mężczyzna nabiera obrzydzenia do
    kobiety itp.przecież nie będzie stał między moimi nogami.W moim szpitalu sale
    porodowe sa pojedyncze więc sama chyba bym tam zwariowała smile
  • kasie 01.07.05, 10:35
    Dziewczyny ja juz dzisiaj nie moge! Od rana ciagle boli mnie brzuch i
    plecy...ale nie regularnie.czasami tak dzidzia prze na dol brzucha zemam
    wrazenie ze wypadnie! Do tego ta wydzielina co jakis czas leci! Jakbym lała w
    gacie! Nie sadze zeby to byly wody, bo tak jak mowicie saczylyby sie bez
    przerwy a to leci co jakis czas.
    Ile to jeszcze potrwa!
    Chce mi sie juz chodzic po scianach, bo ani lezec ani siedziec ani stacsmile
    Pomocysmile
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • pysienka 01.07.05, 10:42
    a może to już jakiś znak??? moze się coś zacznie dziac, obserwuj się dokładnie
    a jakby coś to najwyżej dzwoń do lekarza.
  • kasie 01.07.05, 10:45
    Eh....cholerak nie wiem...pewnie jak zadzwonie to zapyta sie co ile je mam...a
    one nieregularnie przychodza, wiec pewnie powie ze mam czekac. Wiec poczekam!
    Ale juz wymiekam!
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • pysienka 01.07.05, 10:47
    nie dziwię Ci się ale badx dzielna, zobaczysz wszytsko bedzie dobrze. To
    czekanie jest okropne ja tez mam tego serdecznie dość;/
  • sprezyna23 01.07.05, 11:24
    Trzymaj się i obserwuj, co się dzieje.
    spróbuj zająć się czymś.
    Ja właśnie myślę, co by tu z sobą zrobić i też nie mam pomysłu....
    Na dworze leje (choć wolę to niż 30 st.upał)
    Siedzę sama.
    Za pół godz.ma przyjechać do mnie przyjaciółka.

    --
    www.tickerfactory.com/ezt/d/1;10017;42/st/20050727/dt/-6/k/0fd6/preg.png
  • emems1 01.07.05, 12:26
    Witanko...smile)))

    Dzis ciut pózniej pisze bo dzidzia prze mnie w dół choć to jeszcze 38 tc
    od wczoraj wieczorem coś się zaczeło dziać... bóle od krzyża
    dziś rano się obudziłam i czuje sie jeakbym miała za sekundę dostać okresu
    w krzyżu boli.. i schodzi w pachwiny i nogi a brzuszek od czasu do czasu przeszywają takie "igiełki"... mi sie nic niesączy...czopika niebyło i niema
    Także niewiem co o tym myśleć
    Aha.... dzidzia piętkami jakby kopała z 5 cm niżej

    Czy to już????
  • mama75 01.07.05, 12:36
    oh geeeeez ! - na to wylada, ze sie zaczyna !
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • emems1 01.07.05, 12:47
    ale mi nic a nic nieleci...czyściutko i suchutko... mam czasem też kłucia brzuszka takie "igiełki" malutkie i takie same czuje w okolicy krocza

    mam jeszcze 2, 5 tyg do terminu na 19 lipca

    a czuje sie wyśmienicie...jak na ten czas... i skąd moge wiedzieć czy to to

    zupe mężowi gotuje dziś... barszcz ukraiński wink
  • kasie 01.07.05, 12:48
    Ah dziewczyny...sprobuje polozyc sie spac...a Wam zycze milego dzionka! Odezwe
    sie jutro i mam nadzieje ze bedzie lepiej niz dzisiaj bo goscie przyjezdajasmile
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • emems1 01.07.05, 13:04
    no i wystarczy pochodzić i wiem że mam krzyż i pachwiny i nogi... tak promieniuje

    ojjjj Lipiec przyszedł smile))))
  • mama75 01.07.05, 13:09
    czy to znaczy, ze zmiana pozycji nie pomaga? probowalas wejscie do wanny z
    ciepla woda?

    emems - moze zadzwon na izbe przyjec?
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • joagab 01.07.05, 12:32
    a ja chyba zwariuję!!! mój ginek zadzwonił i powiedział, że mozliwe że termin
    na wtorek ulegnie przesunięciu o kilka dni, bo gdzies musi pojechać..... kota
    można dostać!!!!!! dobrze że mam jeszcze trochę czasu , ale co zrobie jak mnie
    chwyci a jego nie będzie?! strasznie się denerwuję.......i chodzę po ścianach...
    gratulacje dla madzi i córeczki, ale jak przeczytałam, że miała takie
    komplikacje po c.c. to się nie podbudowałam psychicznie.

    asia
  • mama75 01.07.05, 12:35
    moj maz tez ne wyobraza sobie, ze mialby nie uczestniczyc przy porodzie.
    Czasami nawet sama zartuje, ze jak on bedzie niegrzeczny - to poczeka za
    drzwiami porodowki smile
    Poniewaz jestesmy malzenstwem z krotkim stazem i to jest nasz pierwszy potomek,
    to tez mialam obawy czy aby na pewno chce, zeby on w tym uczestniczyl.
    Wstydzilabym sie przy nim podczas porodu: popuscic mocz, wyproznic sie, puscic
    baka, histeryzowac, plakac z bolu, czy nawet klnac (bo podobno nawet do tego
    kobiety sa zdolne). Jednak wizelam sie na sposob i jak tylko bylo to mozliwe,
    moj maz uczestniczyl przy kazdym badaniu i przy kazdej rozmowie z lekarzami. Do
    tej pory jest obecny jak lekarz bada mnie wsadzajac paluszki do srodka. Nawet
    na jednej wizycice zapytalam lekarza wprost przy mezu jakkto jest z goleniem
    krocza i lewatywa i lekarz wszystko objasnil. Teraz maz jest juz przygotowany
    na rozne niespodzianki zwiazane z porodem i ja sie z tego bardzo ciesze. Zaluje
    tylko, ze nie mogl chcodzic ze mna na szkole rodzenia.

    A! I jeszcze jedno - razem z nami bedzie przy porodzie moja szwagierka, ktora
    pozniej ma zostac chrzestna naszego dziecka. Kobitka ma 50 lat, ale nie ma
    swoich dzieci.

    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • karotka11 01.07.05, 12:59
    A jak ja mam dość!!! Moja zgaga przeszła już chyba w stadium przewlekłe, bo
    piecze i pali bez wzgledu na to czy jem czy nie...buuuu...Wczoraj tak się źle
    czułam, że, niestety, mój objad z żołądka wylądował w toalecie. Dziś czuję jak
    mój przełyk jest umęczony...Nie wiedziałam, że tak człowiek może się umęczyć
    niby drobną dolegliwością. A do porodu jeszcze tyle czasu! Nie dość, że mdłosci
    męczyły mnie baaaardzo długo, bo ponad 20tyg. A tu teraz to "cholerstwo".
    Pozdrawiam
    Iwona i 36t Kajtek
  • paris4 01.07.05, 13:18
    Jogab,
    W takim razie trzymam kciuki żeby maleństwo jeszcze wytrzymało. A Magda chyba
    nie miała komlikacji po cc... to chyba tak wygląda przeciez to rana
    pooperacyjna - jedne kobiety boli bardziej inne mniej zależy od progu bólu. Dla
    pocieszenia rana krocza po sn wcale duzo lepsza nie jest. A dlaczego będziesz
    miała cesarkę?
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • joagab 02.07.05, 13:36
    dzięki agatka za pocieszenie, ale wiesz jak to jest, dopiero się okaze jaką mam
    wytrzymałość na ból, zawsze mi się wydawało że nie najgorszą.... wyrostek
    przeszłam bez problemów, wiec nie powinno być tak źle, najgorsze są upały...
    ja mam cc ze wskazań okulistycznych (już chyba gdzieś o tym pisałam), choć
    wiem,że okulisci róznie podchodzą do sprawy i czasami nie chcą dawać takich
    zaświadczeń - ja nie miałam problemów. wiele moich koleżanek strasznie
    kombinuje jak by tu mieć cc, co mnie trochę dziwi, bo w koncu skoro nie ma
    żadnego zagrozenia to po co sie ciąć? ale strach przed "wysiłkiem" jest
    silniejszy.....
    no, to ja w czwartek albo w sobotę, ale to wam jeszcze napiszę.

    asia
  • aniaj79 01.07.05, 12:58
    Hej Dziewczyny! Lipiec przywitał mnie...śpiączką smile Wstalam, zjadłam z mężem
    sniadanie, on poleciał do pracy a ja spowrotem do łóżeczka... zasnełam jak
    zabita! Obudziłam się prawie o 12-tej! Trochę nie mogę dojść do siebie po tej
    nadprogramowej dawce snu... jestem skołowana i chodzę jak nieprzytomna!
    Jedziemy na obiadek do teściów (na rybkę) i tam zmierzę sobie ciśnienie na
    wszelki wyp... ale chyba poprostu taki dziś dzień! Pozdrawiam, teraz już z
    pewnością LIPCÓWECZKI!

    Ania
  • mama75 01.07.05, 13:12
    no to czas na mala kawke smile
    u nas dopiero 7 rano, a ja juz od godziny na necie siedze. Maz smacznie spi, bo
    dzisiaj u nas swieto panstwowe, wiec nie bede go budzic. Teraz zmykam po
    kawusie smile - raz dziennie mala z duzo iloscia meleka nie zaszkodzi (jak sie
    wczesniej pilo po 6-7 duzych kaw dziennie).
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • pysienka 01.07.05, 13:17
    nio macie racje śpiacy jak nie wiem co;/// ja juz piłam capucinkooo ale to
    takie bardziej dla samku niż podniesienia ciśnienia. Nudzę sie znowu ale
    pocieszam się ze juz po 13 jeszce trozke i pójde po mezlulka do pracy a poem
    idziemy kupic ten prezencik na parapetówkę. Zdecydowlaiśmy sie na stojaczek na
    gazety i znajomi poiwedzili ze im się przyda na pewno.
  • pysienka 01.07.05, 14:12
    nie znose takiej pogody tym bardziej jak mam wyjść gdzieśsad(
  • malgocha6 01.07.05, 14:16
    No co Ty pysieńka?! Słońce świeci, baaaardzo cieplutko jest.
    Jedyne co leje to żar z nieba wink
  • pysienka 01.07.05, 14:20
    hihihihi jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić że u mnie tak a gdzie indziej
    inaczejsmile)) u mnie dzis pochmurno od rańca brrrrrrrrrrrrrrrrrr
  • ewusia8 01.07.05, 14:34
    o boze dziewczyny ja dzisiaj umieram ze spania tragedia czuje sie jakby mnie
    przejechal ciagnik ...................ble
    my rodzimy z mężem razem nie wyobrażam sobie porodu bez niegosmile
    ewa
  • malgocha6 01.07.05, 14:40
    Nie przejmujcie się dziewczyny - jutro będzie lepiej. Już niedługo
    będziemy miały co robić przy naszych maluszkach. Nastąpi koniec naszej
    bezczynności. Już nie mogę się doczekać.
  • dzia74 01.07.05, 14:47
    zaczelo padac na moje slicznie umyte okna sad((((
    ale przynajmniej mozna bedzie oddychac smile

    Uściski

    ps. pachnie latem smile)
    Anka
  • emems1 01.07.05, 14:55
    u mnie upał... i ja cała mokra....
    ... bóle krzyża ustąpiły choć skurcze są... gdyż godzine temu wzięłam walerianke na uspokojenie smile))))
  • kasie 01.07.05, 16:30
    Dziewczzyny chyba cos sie zaczyna dziac.
    Skurcze mnie mecza i spac nie moge.Poki co sa co 6-8 minut wiec choc jest 2.30
    w nocy to blakam sie po domu. Spac sie zupelnie nie da bo przy kazdym bolu
    plecow i brzucha przychodzi tez bol glowy. Ah...moze to jeszcze straszaki sa??
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • dzia74 01.07.05, 18:06
    Kasik,
    pogubilam sie w godzinie u Ciebie i u nas, mam nadzieje ze jeszcze jestes w
    jednym kawałku smile) Wejdz do wanny, ciepła woda !!!! Jesli nie miną skurcze
    to znaczy ze to nie straszaki i pakuj sie na porodówke.
    Trzymamy kciuki !!!!
    Anka
  • kasie 01.07.05, 18:26
    U nas 4.30 rano.Skurcze nie mijaja, coraz mocniejsze.Jak nie mina do 6 tej to
    zadryndam do poloznej. Jakos tak nie chche panikowac.Ale to upierdliwy bol jest!
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • dzia74 01.07.05, 18:32
    Kasik,
    zadzwon juz teraz !!!!!! a probowalas z ciepla kąpiela ????
    Nie mam pojecia czy to juz to bo nigdy nie rodzilam ale wydaje mi sie ze to cos
    za dlugo trwa i nie ustaja bole. Zadzwon juz teraz i zacznij sie po malu
    przygotowywac na porodówke !! Nie odwlekaj bo i tak tego nie unikniesz wink)
    Mocno trzymam kciuki !!!
    Dzwon i daj znac !!

    Anka
  • paris4 01.07.05, 18:37
    Kasia ja też myślę, że to właśnie TO. Chociaż doświadczenia też specjalnie nie
    mamsmile)) Trzymam kciuki
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • kasie 01.07.05, 18:59
    Hm..zrobie sobie ciepla kapiel i jak nie przejdzie to dzwonie! Chyba bede
    musiala sie szybciutko spakowac bo torbe spakowalam sobie juz jakis czas temu
    ale ciagle cos z niej potrzebowalam wiec chyba prawie pusta jestsmile
    Jakos tak o porodzie staralam sie nie myslec...a teraz oblecial mnie mega
    strach!
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • dzia74 01.07.05, 19:23
    Informuj Kasia !!!
    zanim wyjedziesz z domu, daj znac !!!
    A my nadal trzymamy kciuki smile)) I wierze ze zaczynasz panikowac tez tak
    mialam jak zaczely sie skorcze ale u mnie to byly straszaki smile)
    Informuj smile)
    Anka
  • megan05 01.07.05, 18:23
    Lipiec sie zaczal a ja bylam dzisiaj u lekarza i daje mi jeszcze tydzien jak
    nie urodze do nastepnego piatku to cc. Zabrzmialo jak wyrok pierwsze dziecko
    mialam przez cc i dziekuje , nie wiem jak ktos moze miec cc na zyczenie.Boje
    sie jak diabli juz stracilam nadzieje ze urodze naturalnie jak na dzisiejszy
    dzien to zadnych oznak nie ma na to aby porod sie zblizal . No nic zobaczymy,
    gratuluje tym wszystkim ktorym udalo sie urodzic szczesliwie i cierpliwosci
    zycze tym co jeszcze czekaja musimy dotrwac. Pa
  • kaska.to 01.07.05, 18:52
    witam,
    jesli chodzi o cc, znam jedna osobe, ktora tak rodzila na wlasna prosbe. ja
    tego nie rozumiem,ale u niej skonczylo sie szczesliwie,ja mam nadzieje,ze u
    mnie bedzie wszystko ok...
    my tez rodzimy razem, moj maz podjal sam decyzje, nie chcialam go do tego
    namawiac, bo uwazam,ze facet sam musi do takiej decyzji dojrzec.bardzo
    chcialam,zeby byl przy mnie i balam sie,ze nie bedzie jednak chcial. a tu,
    ktoregos pieknego dnia,powiedzial,ze chce byc przy porodzie.super,ja sie
    ciesze,zreszta on tez i juz nie moze sie doczekac.
    a propos spuchnietych nog,od kilku dni mam bardzo spuchniete, nie moge na nie
    patzrec, doslownie "obcy 3", oj niech to sie juz skonczy.
    pozdrawiam wszystkie Lipcoweczki, dotrwalysmy...smile)
    Kasia
    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
    .png"></a>
  • emems1 01.07.05, 19:40
    właśnie sie wykompałam i przygotowałam na godzine ZERO...
    ale chyba mnie postraszyło bo chwilowo mam luz blus w skurczach smile)
    zobaczymy co to w nocy będzie...

    kasia trzymam kciuki... niech ci się szczęśliwie i w zdrowiu rodzi wyczekiwany maluszek

  • natalia433 01.07.05, 20:01
    o kurcze dziewczyny u mnie tez cos nie bardzo dzisiaj, ledwo chodze bo mnie tak
    ciagnie do dolu a brzuch twardnieje bolesnie, czje sie fatalnie i niewiem czy u
    mnie tez sie co nie zaczyna tym bardziej ze przy pierwszym porodzie tez mialam
    podobne objawy i bylam cala obolala, ale najgorsze jest to ze dopiero koncze
    37tc. i boje sie ze maluszek bedzie malutki ( choc pierwszy tez sie urodzil pod
    koniec 37tc) mimo wszytko wolalabym jeszcze z tydzien poczekac, no ale moze to
    wszystko zaraz minie i to sa tylko te tzw. "straszaki"

    pozdrawiam!!! i trzymam kciuki za te dziewczyny u ktorych wlasnie cos sie
    zaczyna, rozdwajajcie sie szybkosmile
    -- Natalia
    Dawidek (lipiec2003)+ Martynka(37tc.)
  • dzia74 01.07.05, 23:03
    Kasia i Emems i Natka
    trzymajcie sie cieplutko bo moze faktycznie zaczynacie sie rozdwajac smile)
    Ja wlasnie zaczynam czuc jakies malenkie mam nadzieje "straszaczki"

    Zobaczymy smile)))
    Trzymam kciuki za Was
    Anka
  • marlena15 01.07.05, 22:26
    Dobry wieczór przyszłe już niedługo mamusie i nie tylko.
    Jakoś spokojnie dziś na tym forum z wieczorka sie zrobiło?
    Mam pytanie czy macie jakiś sposób na zatkany nos szczególnie w nocy, mam już
    wodę morską do psikania w nos ale za bardzo to ona nie pomaga. właściwie to i
    tak mało śpię w nocy ale jak mnie dopadnie zatkany nos to już naprawdę
    katastrofa.

    Ciuuuuuuuuuu
    Marlena 37 tc
  • paris4 02.07.05, 09:08
    Ja mam non-stop zatkany nos bo mam katar alergiczny. Już nawet niec nie biorę
    bo i tak nie pomaga. Ale śpię zupełnie dobrzesmile)
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • paris4 02.07.05, 09:21
    Dziewczyny,
    Wiem, że jest sobota i jest dośc wcześnie, ale albo śpicie albo kila z Was się
    rozdwaja. kasie to chyba na pewno się rozdwaja albo są już po. Ależ ciekawośc
    mnie zżera.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • martal 02.07.05, 09:39
    Czesc dziewczyny
    No to ja mam na dzisiaj termin, ale raczej nic z tego nie bedzie i sie
    przeterminuje, ha ha. Dzisiaj jade na ktg do szpitala i zobaczymy jak to
    bedzie. Skurcze przepowiadajace mam juz od jakiegos czasu, dzidzia na dole
    strasznie uciska, brzuch opadl ponoc, ale co z tego jak nic wiecej sie nie
    dzieje. Pozdrawiam Was wszystkie goraco.
    Marta i Maja
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png
  • emems1 02.07.05, 09:43
    BRY...przetrwałam nocke.... dzięki za trzymanie kciuków
    to mnie bierze to puszcza.... ciekawe jak długo... do 19 lipca mam czas wink
    ale jakoś słabo dziś sie czuje...
    jade na zakupki zaraz bo lodówka pusta smile)))

    Dziewczyny.... trzymam kciuki za pączkujące wink
  • natalia433 02.07.05, 09:41
    witam! jednak przeszly mi wczoraj te skurcze i byly to tylko"straszaki" dopadl
    mnie jednka potworny bol krzyza i w ogole jestem cala obolala, ledwo sie ruszam
    no ale po skurczach ani sladu.
    mam nadzieje ze pozostale dziewczyny u ktorych zaczynala sie jakas akcja juz
    sie "rozdwoily" jestem strasznie ciekawa.

    pozdrawiam!!!
    -- Natalia
    Dawidek (lipiec2003)+ Martynka(37tc.)
  • marianka.m 02.07.05, 09:44
    Cześć,
    ale dziś ładnie! Pewnie nie będę tego powtarzała w dalszej części dnia, kiedy
    zrobi się upał, ale na razie aż chce się żyć! smile Ja też jestem strasznie
    ciekawa jak tam rozdwajające się mamusie. Jedno jest pewne, nie będę następna -
    do terminu 20 dni i na wcześniej się nie zanosi.
    --
    ♂ czy ♀?
    Zagadka rozwiązana - czekamy na synka smile
  • natalia433 02.07.05, 09:47
    jej maz zamiescil post w poprzednim watku wiec wklejam go tutaj:

    No i stało się, o 3.15 w nocy zostałem szczęśliwym tatusiem smile
    Mamy cudowną córeczkę. Żona wychodzi ze szpitala we wtorek to wam wszystko
    opowie.
    Pozdrawiam
    --

    serdeczne gratulacje dla swiezo upieczonych rodzicow i caluski dla dzidziusia:-
    ))
    --Natalia
    Dawidek (lipiec2003)+ Martynka(37tc.)
  • emems1 02.07.05, 09:50
    GRATULACJEEEEEEEEEEEEE

    No Bogu dzięki... że szczęśliwie... widze że tatuś w siódmym niebie

    Najważniejsze że w zdrowiu i już spokojnie się cieszysie małą bombelką
  • kasie 02.07.05, 09:56
    Ale super ze bombelek urodzila!
    Dziewczyny jak poki co sie nie rozdwajam.Nocka byla przebojowa, tak jak
    radzilyscie zrobilam sobie dluga ciepla kapiel, bol pozostal nadal ale o 6
    udalo mi sie zasnac i spalam 2, 5 godz. W ciagu dnia skurczy zero, mielismy
    gosci, wiec caly dzien na 5 biegu.Teraz bardzo boli mnie krzyz ale po takim
    dniu to nic innego spodziewac sie nie moznasmile
    Wiec to byly widocznie jednaj starszaki...ale jak straszaki tak bola to ja
    dziekuje za prawdziwe skurcze!
    Ja mysle ze w nocy dzidzia jakies piruety tam krecila bo teraz jest w zupelnie
    innej pozycjismile Czy lepszej czy gorszej do poprzeddniej to nie wiemsmile
    Dziewczyny milego dzionka ja juz odplywam spac po poprzedniej nocy polegne
    dzisiaj wczesnie!

    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • kaska.to 02.07.05, 10:25
    gratuluje,super, bardzo fajnie jest czytac tak kazdego dnia,ze kolejna z nas,
    jest juz po szczesliwym rozwiazaniu i wszytsko jest w porzadku.to naprawde
    buduje,ja czuje sie lepiej...smile
    u mnie jeszcze troche czasu i tez nie zapowiada sie,ze bedzie wczesniej, choc
    juz nie moge sie doczekac.
    dziewczyny,jak z Waszymi przygotowaniami, macie spakowana torbe??a jak z
    lozeczkiem?moj maz juz od tygodnia marudzi,ze chce usatwic lozeczko a ja
    sie "bronie", obiecalam mu,ze w tym tygodniu,ale juz sama nie wiem.
    Kasia
    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;28/st/20050716/dt/6/k/45b4/preg
    .png"></a>
  • dzia74 02.07.05, 17:31
    gratulacje dla Bombelka smile)) naj, naj smile))

    a juz myślałam ze troszke wiecej Was sie rozdwoi tej nocki smile))
    A jednak odporne Maluchy smile))

    Pozdrawiam
    Anka
  • ewusia8 02.07.05, 10:31
    gratulacje dla bombelkasmilezdrowia dla mamusi i córeczki
  • heksa82 02.07.05, 11:09
    a ja miałam pól nocy nie przespanej z powodu skurczy i okrótnego bólu piersi
    (jednej) myślałam znowu, że może się coś zacznie, ale gdzie tam. Jak tylko
    postanowiłam, że przy następnym skurczu obudze Jarka, wszytsko ucihło. Teraz
    siedzę z okładem z mrożonego liścia kapusty na cycku i wbijam zeby w ścianę z
    bólu oczywiście ten cycek co boli jest pół miski większy niż ten drugi.

    Serdeleczne ucałowania dla bombelków.
    Oby ich dzieciątko było zdrowe i żeby szybko wrócili do domku Amen.
    --
    2 w 1 Kasia i Wojtek (leniwiec po terminie)
  • paris4 02.07.05, 11:13
    Gratuluję kolejnej rozdwojonej mamusismile))
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • paris4 02.07.05, 11:16
    No nie a Ty 2w1!!!!!!! Byłam pewna, że już masz córcię po drugiej stonie
    brzucha a tu niespodziankasmile))
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • pysienka 02.07.05, 11:55
    i małego bombeleczka smile)
  • dziewczynka_bez_zapalek 02.07.05, 11:59
    na szczęście dziś wojtek podłączył komputerek i wreszcie mam jakieś połączenie
    ze światem wink

    Kubeczek ma troszke poprzestawiany dzień z nocą bo dniami śpi a w nocy daje
    koncerty i tylko by przy cycu siedział. daję mu butlę z mlekiem modyfikowanym
    bo to straszny żarłok i moje cyce nie nadążają z wykarmieniem go bo jednorazowo
    potrafi zjeść 90ml wink

    w poniedziałek idę z nim do kontroli wink
    szwy po nacinaniu krocza jeszcze sie nie rozpuściły i ciągną i bolą dość
    znacznie ... no ale wytrzymałam już 10 dni to i dalej też jakoś pociągne wink
    aha ,,, mi tantum rosa nie pomogło w ogóle więc przynajmniej dla mnie był to
    zbędny zakup ... woda wystarczy do podmywania się w zupełności ...


    odnośnie jeszcze jakichś potrzebnych rzeczy to polecam bardzo do szpitala
    ręczniki papierowe (mi wystarczyły 2 rolki na 3 doby)wprawdzie podkłady z
    ligniny w szpitalu dają a te ręczniki przydają się znakomicie do podcierania
    się i wytarcia zeby ręczników zwykłych nie zabrudzić. aha i jak szpital oferuje
    szpitalne koszule do polecam gorąco! szkoda swoje okrwawić a lepiej je
    przeznaczyć do domu /// teraz 10 dni po porodzie wystarczają mi zwykły podpaski
    bo krwawi się obficie przez pierwsze 3 dni potem to już jak na okres. no i nie
    przerażajcie się jakbyście "sikały" krwią bo leci strasznie ... i jeśli dają
    czopki na zrobienie kupy w szpitalu to bierzcie bo wypróżnić się samoistnie
    bywa trudno, zwłaszcza jak się obawiacie o np szwy na kroczu.

    no i jeśli czujecie się na siłach po porodzie to wstańcie jak najszybciej żeby
    się rozruszać , na początku myślałam że zemdleje i nie dojdę np do toalety tym
    bardziej że pielęgniarki koło mnie przy tym wstawaniu nie było no ale chyba
    nikt nie sądził że wstane już 2 godziny po porodzie wink hi hi hi

    a na przegryzienie polecam biszkopty i sok jabłkowy winkno i dużo wody
    niegazowanej bo pić się chce strasznie ...

    mam fotki Kuby z 5 doby życia ale skanera brak ... a cyfrówki nie mam ...

    pozdrawiam! i życzę powodzenia mamom nierozdwojonym i serdeczne gratulacje dla
    mamuś i ich nowo narodzonych dzieciaczków!

    Asia i Kubeczek chwilowo śpiący wink
  • natalia433 02.07.05, 12:55
    fajnie Asiu ze juz jestes wdomku z Kubusiem i ze wszytko jest ok.
    Ja akurat bardzo dobrze to wszystko pamietam o czym pisalas powyzej wiec
    doskonale Cie rozumiem, szczegolnie te mylenie dnia z noca i wieczne siedzenie
    przy cycusiu moj synek tez byl malym glodomorkiem na szczescie pozniej wszytko
    bardziej sie normuje.
    no coz my jeszcze " nierozdwojone" mamy to wszystko przed soba wiec troszke
    zazdroszcze tym juz " rozdwojonym"

    pozdrawiam!!! i caluski dla malego Kubusiasmile))
    -- Natalia
    Dawidek (lipiec2003)+ Martynka(37tc.)
  • paris4 02.07.05, 13:12
    Asiu serdeczne dzięki za rady. Bardzo cenne naprawdę bo dla mnie połóg to na
    razie czarna magia. Pozdrowionka dla syneczka.
    --
    pozdrawiamy Agata i Olek (37tc)
  • kasie 02.07.05, 22:56
    Dziewczyny po tej piatkowej nocnej akcji...to chyba najlepszy byl moj M. Rano
    wstal przyniosl od razu kartke i dlugopis i kazal mi napisac wszystko co
    jeszcze potrzebujemy do spzitala i dla dzidzi.Chcial zaraz na zakupy biec...bo
    najwazniejszego nie ma baterii do aparatusmile
    Prosilam go zeby kupil mi serek homogenizwany bo chcialam przygot. obiadek dla
    gosci...wiec on z tych emocji ze juz moze niedlugo urodzi mu sie dzidzia kupil
    mi kwasna smietane.Wiec jeszcze raz poporosilam go o ten serek wiec pojechal
    jeszcze raz....i kupil mi? Slodka smietane!
    Jak zpbaczylam go w drzwaich z ta slodka smietana...to myslalam ze padne ze
    smiechu. Mowil ze nie moze sie na niczym skupic tylko mysli o dzidzi!
    Jejku dziewczyny co to bedzie jak prawdziwy porod sie zacznie...moj M zapomni
    drogi do szpitala chyba (choc mamy chyba 2 minutki samochodem).
    Pewnie to ja bede jego uspokajac a nie on mniesmile Hehe!

    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>
  • dzia74 02.07.05, 23:03
    ale się uśmiałam Kasik smile))
    Faceci smile)) Twardziele smile)

    Pozdrawiam smile)
    Anka (jeszcze w jednym kawałku)
  • mama75 02.07.05, 23:20
    REWELKA! tak mnie to rozsmieszylo, ze mialam problemy z wyraznym odczytaniem
    tego mojemu slubnemu wink
    --
    src="lilypie.com/days/050720/1/0/1/-5"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • kasie 02.07.05, 23:27
    Oj dziewczyny jak juz nie wiem czy powinnam sie z tego smiac czy bacsmile
    Pozdrowionka!
    --
    lilypie.com/days/050712/1/21/1/+10"
    border="0" /></a>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka