• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jeszcze będzie pięknie, jeszcze będzie normalnie! Dodaj do ulubionych

  • 17.08.06, 23:09
    Melbuś to dla ciebie - cytat który Jaania napisała na tamtym wątku. Musisz
    być silna!! My ci w tym pomożemy!!

    --
    i tyle go widziałam...
    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
    Edytor zaawansowany
    • 17.08.06, 23:10
      Erguś napisałam na starym ale mi gdzieś posta wcięło sad sprawdź pocztę
      • 17.08.06, 23:27
        Melbus słoneczko, ściskam!!! I przytul ode mnie swego chłopa, kochany jestsmile))
    • 17.08.06, 23:37
      Erguś, wiesz ja dzis i o tobie tak intensywnie myślałam...Tylko się nie
      śmiej...moje myśli sie krystalizują podczas sprzątaniasmile))
      Jedź ty jeszcze teraz do Warszawki...masz wolne, masz!!!Tak sobie pomyślałam,ze
      dziewczyny odwiedzisz, pogadasz...i o ojca Franciszka warto zahaczyć.
      Może cos ci podpowie, da jakies ziólka, by te twoje uparte jajniczki nie
      chorowały i da cos na wzmocnienie.Pomyśl nad tym dobrze???

      Feromonko..smutaski zawsze mnie dopadaja gdy słysze o stracie dzidzi.Mimo,ze
      nie rozpamietuje mego poronienia, mimo,ze juz dawno sobie wszystko poukładałam
      i setki razy przetłumaczyłam..gdzies na dnie mojego jestestwa...siedzi i czai
      sie ból, ból który tylko czeka, by zaatakować.Wiem,że nigdy się go nie pozbędę.
      Czas nie zagoi tej straty.Ja mogłam się tylko z tym pogodzic, bo tego nie da
      sie zmienić.


      • 17.08.06, 23:42
        lalisiu - kilka wysłałam - reszta jutro bo uciekam do łóżeczka

        Balbinko-pomyślę nad tym!!

        --
        i tyle go widziałam...
        Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
        • 17.08.06, 23:50
          Balbinko nie smutaj sie tak mocno. Wiem, ze takie sytuacje przypominaja jeszcze
          bardziej o swoich stratach, zapomniec sie o tym na pewno nie da i mysle, ze nie
          powinno. Zobaczysz ziolka Brata Franciszka na pewno zdzialaja cuda i Twoje
          najwazniejsze marzenie sie spelni. Pij je wedlug przykazui nie smutaj sie
          wiecej. Jutro zrob moze cos co sprawia Tobie najwieksza przyjemnosc, cos dla
          siebie. Sciskam Cie mocno i sle duze buziaki.

          --
          Nasza Dzidzia
    • 17.08.06, 23:54
      O ktorej masz jutro USG? Mam nadzieje, ze z ranca i jak wstane bede juz wiesci
      na forum. Daj szybko znac bo bede nogami przebierac. A w sobote Stokrotka idzie
      na szukanie cipki albo kutaska smile)
      Spokojnej nocki wszystkim zycze. Moze ktos jeszce zajzy poki ja spac nie pojde.
      --
      Nasza Dzidzia
      • 18.08.06, 00:03
        O ,jutro wielki dzień!!!Olciu, dobrze,ze przypomniałaśsmile))

        Althea, o której masz wizytkę??? I powiedz jak ty czujesz kogo nosisz pod
        serduszkiem???
        skad ci sie przyplatała ta alergia?? Biedaczko, dobrze ze aloes działa.

        Olciu, juz nie będę , obiecuję.
        • 18.08.06, 08:30
          Balbinko-przytulam mocno i odpędzam wszystkie twoje smuteczki!

          Althea, Stokrotka - proszę o szybkie relacje z USG - Stokrotka chyba jutro
          idzie, tak??
          jak już pisałam obstawiam siusiaka Altheowego i cipeczkę Stokrotkową smile)

          Jak na razie Bebelkowy Tadzik i Hortikowy Tomcio się mi sprawdzil. Ale za to u
          szwagierki obstawiałam dziewczynkę, a będzie prawdopodobnie chłopak.
          --
          i tyle go widziałam...
          Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
          • 18.08.06, 08:51
            witajcie
            jakoś tak mam kiepski nastrój dzisiaj, nie wiem dlaczego.... może ta pogoda?

            Kiedy Melba wychodzi ze szpitala? Mam nadzieję, ze wątek specjalnie na jej
            cześć trochę podniesie ją na duchu.

            a poza tym mam pustkę w głowie. Dobrze, że dzis piątek bo normalnie nic mi się
            nie chce....


            • 18.08.06, 08:58
              dziendoberek smile
              a ja nie moglam spac pol nocy... mysli mi sie klebily w glowie i nie moglam ich
              wyrzucic... a teraz jestem juz na nogach od jakiejs godziny - co jest b.dziwnym
              zjawiskiem u mnie...

              Balbinko, to normalne, ze smutek pojawia sie w takich momentach. zaczynamy
              sobie przypominac, przechodzimy przez to wszystko raz jeszcze. Ale musimy byc
              silne babki, bo przeciez wszystko bedzie ok, prawda?

              No to Althea, zycze zeby maluch sie ulozyl w taki sposob zeby nie bylo zadnych
              watpliwosci!!!
          • 18.08.06, 08:55
            w koncu po calym dniu udalo mis ie wpisac, juz na nowym wątku.

            przede wszystkim i nade wszysctko mocno, ale to z calych moich sil przytulam
            Melbusie!!! i nie chce napisać nic banalnego, dlatego nic nie napisze tylko
            tule mocno z calego serca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


            dzis ide do lekrza, potem do fryca - wszyscy zastanawiaja sie czy wysiedze
            tylke u niej na fotelu,b o wyhodoalam takie odrosty, jakich w zyciu nie mialam.
            zreszta na fotach na pewno zauwazylyscie, bo rzucaja snie w oczy, niestety.
            a zrobienie moich wlosow to 2 i pol godz na pewno.
            wiec od 17 wiecz trzymajcie za mnie ksciuki. najzwyzej bede se wstawac z fotela
            zeby pochodzic, potem usiade i tak w kolo. bo musze zrobic te wlosy, ocipieje
            inaczej.
            no a wczensiej odbieram okularki, zrobilam zwykle i sloneczne, mocniejsze szkla
            niestety.

            a jeszcze wczesniej zamierzam wpasc do sephory i poszukac jakiegos brązującego
            mazidla ale nie samoopalacza.]
            czy mozecie mi cos polecic niekoniecznie Sephory? cos w rodzaju kremu
            tonujacego, cos co nadaje kolor buzi, przeciez ja jestem taka blada, ze az
            strach.
            myslalam, zeby cos lepszego typu lancome czy cliniqe kupic, ale to taniej w
            Niemczech i sie na tyle nie dogadam w Douglasie. to mzoe ktoras z was cos mi
            podpowie i bede juz wiedziala o co prosic w Niemczech???

            no i w sumie tyle.

            caluje was i zycze milego dnia, bede w miare mozliwosci zagladac.

            --
            Nasza rodzina powiększy się o Tomusia i Niespodziankęsmile
            • 18.08.06, 09:13
              melduje się i ja, z niedowierzaniem smile))

              nie było mnie tylko wieczorem, bo mężus kompa mi do Warszawki zabrał, a tu nowy
              wątek??? zaraz zmykam czytac tamten i niesmiało zapytuje czy moje zdjęcia do
              Was nie dotarły?

              I oznajmiam wszem i wobec, ze nasza Jaania kończy dziś ostatnie naście lat!
              Więc życze jej 100 lat w szczęsciu i pomyslności no i gromadki tłuściutkich
              dzieciaczków smile) buziaki Ania! i nosek do góry, pogoda piękna i świat piekny!
            • 18.08.06, 09:16
              Cytrusia, powodzenia u lekarza i fryzjerasmile Koniecznie wez ze soba cos do
              przegryzienia.
              A co do cegos brazujacego, to do wtarzy nic nie zmnam, ale uzywam takiego
              balsamy brazujacego do ciala, jakis takis zwykly Kolastyny czy czegos tam
              takiego, z wyciagiem z orzecha.
              --
              Althea
              Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
              • 18.08.06, 09:18
                I ja się melduję już na nowym wątku,

                Sto lat dla Jaani i spełnienia wszystkich marzen, w tym oczywiście tego
                największegosmile)

                Przeczytałam, że Melba jest już po zabiegu. Czy ktoś wie, kiedy będzie w domu?

                Marudko - co do CRO, to my wyjeżdżamy 2 wrzesnia i na miejscu będziemy 3.09. O
                ile dobrze kojarzę, Wy się wybieracie na Korculę. My zostajemy na lądzie,
                będziemy w miejscowości jakieś 4 km od Trogiru. W planach oczywiście
                Dubrowniksmile)) Może więc nam uda się spotkać? Np w Trogirze? Byłoby supersmile)

                Erga, cieszę się bardzo, że wyniki OK.

                Balbinko, co ze spotkaniem? Wrzesień już się zbliża.....

                Trzymam kciuki za wszytskie USG i zgodnie z postanowieniami statutu zdaję
                relację z wczorajszej wizyty (mój dr kazał mi przyjść jak mu powiedziałam, że
                cykl mi się tak bardzo skrócił). Więc z tarczyca wszytsko jek OK, hormonki w
                normie, za to wykryliśmy mój kolejny "defekt" uniemożliwiajacy zajście w ciążę -
                mam lekką insulinoodpornośc czy coś takiego. Kolejne tabsy zostały włączone do
                apteczki. Trochę to zaskakujące, bo dr jak dawał mi skierowanie, to stwierdził,
                że to tak na wszelki wypadek, bo mu nie wyglądam na mająca problem z insuliną.
                Wyrzucamy więc wszytskie slodycze i białe pieczywo z jadłospisu.Termin hsg
                wstępnie wyznaczony na 18 wrzesnia (dzisiaj musze potwierdzic, czy w szpitalu
                mają wtedy wolne miejsca). I to by było chyba na tyle.

                A teraz musze wracać do pracy. Ciężki i długi dzien przede mną.

                Na razie

                • 18.08.06, 11:04
                  Z tygo co się orientuję to chodzi o insulinooporność. czytałam o tym trochę bo
                  pzy PCOs jest to częsta przypadłość. Dlatego robi się krzywą cukrową.
                  Insulinooporność to zaburzenie homeostazy glukozy, polegające na zmniejszeniu
                  wrażliwości mięśni, tkanki tłuszczowej, wątroby oraz innych tkanek organizmu na
                  insulinę. Insulinooporność jest jedną z przyczyn cukrzycy typu 2 i cukrzycy
                  ciążowej, zwykle pojawia się też w przebiegu cukrzycy typu 1.



                  --
                  i tyle go widziałam...
                  Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                  • 18.08.06, 11:06
                    Mechanizm insulinooporności
                    krążące we krwi przeciwciała przeciwinsulinowe,
                    przyspieszony rozpad insuliny,
                    wadliwe receptory insulinowe w błonie komórek, na które działa insulina, lub
                    zmniejszona ich gęstość.
                    [edytuj]
                    Przyczyny insulinooporności
                    otyłość,
                    hemochromatoza
                    zespół jajników policystycznych (PCO),
                    nadmiar kortyzolu (np. zażywanie leków sterydowych, choroba Cushinga),
                    niektóre leki (np. ryfampicyna, izoniazyd, olanzapina, risperidon, progestagen,
                    wiele leków antyretrowirusowych),
                    podłoże genetyczne

                    --
                    i tyle go widziałam...
                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
            • 18.08.06, 09:17
              Witam piątkowo....

              Jakoś nie w humorku jestem od rana, bo P. pobudke po 6 mi zrobił...
              Musze się pozbierać i do roboty brac, bo walizki są do spakowania ,
              reszta ciuszków do wyprania, sterta do prasowania,
              obiadek i wczześniej zakupki. Chyba dzisiaj padne....

              Balbinko ja z resztą włosków dzisiaj robię porządek.
              Wczoraj czasu i weny mi zabrakło....

              Gviazdko z tym dwukropkiem to się uśmiałam!!! smile

              Erguś cieszę się, że zabieg poprawił niedoskonałości
              i tak sobie myślę, że Balbinka ma dużo racji.
              Jedź Ty może po wspomagacze do b.Franciszka???
              Przy okazji na jakieś lody pójdziesz smile)))

              Balbinko wracając do Ciebie, to masz dużo racji w tym bólu,
              który tylko czyha żeby zaatakować....
              O tym chyba żadna z nas nigdy nie zapomni
              a niestety w takich sytuacjach wspomnienia wracają.

              Kocurku - a co to za wyprawy Kochana????
              Ty leż i czekaj aż Tatanka przyjedzie do Ciebie w odwiedziny,
              a tak to jeszcze urodzisz i po szpitalach będę latać, zamiast na lody!!!!

              Gałganie - dmuchasz?????

              Megi ściskam mocno i nie smutaj się Kochana.
              Przytulam mocno.... zbyt wiele nie mam bo tylko 75b,
              przy Twoich to takie pryszcze smile

              Althea - ja stawiam na chłopaka i już!!!!
              U stokrotki będzie dziewczynka smile

              Uciekam zjeść śniadanie, bo rano nie weszlo sad



              --
              Kropek
    • 18.08.06, 09:13
      Witam porannie!
      Jestem na nogach od ponad godziny co u mnie jest rzadkosciasmile A nie spie juz od
      6 albo i dluzej. Przed 8 byłam już taka glodna, ze misialam wstac.

      Wizyta dopiero o 14smile Wiec musicie sie uzbroic w cierpliwosc. I nastawcie sie
      na to, ze niekoniecznie poznamy plec, bo nie jest to glownym celem tego USG.

      Buziaki!
      --
      Althea
      Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
    • 18.08.06, 09:15
      w zasadzie to mój poprzedni post może przejśc niezauwazony, więc jeszcze raz
      100 lat dla Ani smile)
      • 18.08.06, 09:27
        jaaniu - wszystkiego naj naj naj!!! Spełnienia wszystkich marzeń - a zwłaszcza
        tego największego!! Buziaki i uściski!!

        Tatanko a co u Małgosi i Mai??

        Balbinko-cały czas myślę nad tym wyjazdem. Zwłaszcza że bardzo chciałabym
        poznać osobioście dziewczyny.

        melbusia pewni koło południa wyjdzie.. Ale może nie mieć nastroju na wchodzenie
        na forum.
        --
        i tyle go widziałam...
        Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
        • 18.08.06, 09:30
          Erguś, aż wstyd przyznać, ale od poniedziaku do nich nie dzwonilam.
          Dzisiaj będzie u nich moja mama, to dowiem się czegoś.
          Prawda taka, że nie chcialam dzwonić, bo Gosia wyszla ze szpitala
          i jest w domku i dojeżdża do Majeczki.
          Niech sobie dziewczyna odpocznie od tego wszystkiego,
          bo w szpitalu wszystko wokół chorób i problemów się kręci.
          Jak będę coś wiedziala, to dam znacsmile


          --
          Kropek
          • 18.08.06, 09:35
            Tatanko- wcale nie wstyd!! To zrozumiałe że chcesz jej dać odpocząć. Masz rację
            że w szpitalu tylko można się zdołować jak człowiek się nasłucha o różnych
            przypadkach. I ja zostałam uraczona kilkoma o których nawet nie chcę pisać..
            --
            i tyle go widziałam...
            Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
          • 18.08.06, 09:41
            Dziękuję Wam wszystkim za życzenia smilebardzo bardzo

            Jutka musiała poskarżyć ze się zestarzałam smile no cóż smile czas leci
            nieubłaganie...


    • 18.08.06, 09:18
      Cześć laski!!!

      Nowy wątek, nowe nadzieje... Dla wszystkich przecież w końcu zaświeci
      słońce, prawda?!!! I choć los bywa naprawdę okrutny, wierzę w to
      bardzo mocno!!!

      Balbinko... Nie smutaskuj się już, choć wiem, że nie łatwo! Rozmawiałam
      ostatnio bardzo długo z Moniką Bombą, oczywiście i Twoja osóbka pojawiła
      się w naszej konwersacji smile, obie chciałybyśmy byś jak najszybciej
      została mamusią i nie jesteśmy w stanie zrozumieć dlaczego "Ktoś" tam na
      górze tak długo każe Ci czekać...

      Erguś, rzeczywiście świetny pomysł z tym wypadem do Warszawki, więc
      koniecznie weź go pod uwagę!!! Sama chętnie bym się wybrała, gdyby tylko
      nasza stolica była nieco bliżej...

      Altheo, jeju ciekawe kim jest Twój Maluszek?!?!?! Mam nadzieję, ze pojawisz
      się na forum z wieścią nim udam się do Cieszyna!

      Stokrotka, o ile dobrze pamiętam, USG ma w najbliższy poniedziałek, tak?!
      A może jednak jutro?!?! Już się pogubiłam!

      Czy ktoś ma jakieś wieści od Bebellka???

      Ściski na cały dzień!!!
      m.
      --
      Gviazdka3
      ELIZA
    • 18.08.06, 09:18
      Aniu, jaaniu, najlepszego! Zyczec ci zeby na kolejne urodziny towarzyszyl ci
      maly czlowieczek! Buzka ogromna!
      --
      Althea
      Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
      • 18.08.06, 09:27
        Ty tu cicho siedzisz ja myszka pod miotłą i nic sie nie chwlisz???
        Dobrze, że Kochana Jutka nam doniosła smile

        Aneczko wszystkiego najlepszego, zdrówka,
        samych radości, uśmiechów dużo i mało zmartwień,
        Grzecznego Przemkasmile i tego największego marzenia,
        żeby spełniło się jak najszybciej smile


        --
        Kropek
      • 18.08.06, 09:30
        witam na nowym watku.

        czytalam wiesci od Melbowego chlopa smile dobrze ze Martusia juz dzis wychodz. ja
        wczoraj mnialam od niej esa ze czekaja na dzialanie tabletek, a Jarek pisal o
        zabiegu, czyli skonczylo sie tak jak u mnie ... Melbunia sciskam i czekamy na
        ciebie.

        Jaani STO LAT, STO LAT!! spelnienia wszystkich marzen a przede wszystkim
        kawalka nieba jak najszybciejsmile)

        Ergunia jak masz sie szybko brac za robote, to przyjezdzaj natychmiast do w-wy
        a potem jedz do Msmile) skoro takie sa zalecenia lekarzasmile)

        Zuza przez Trogir to my mozemy ew wracac. a opuszczamy Korcule 09.09 lub 10.09 -
        bedziecie tam jeszcze wtedy??

        Dmucham, dmucham tongue_out

        Balbinko przytulam smile


        --
        "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
        "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
        • 18.08.06, 09:33
          Dmuchaj, dmuchaj, bo za trzy dni egzamin!!!!
          Chcesz nutelli????

          --
          Kropek
          • 18.08.06, 09:36
            chce nutelli smile) dawaj ... na egz juz sie nie moge doczekac!!

            Althea mam nadzieje ze wiesci z usg beda na forum przed 16.30 bo ja netu w
            domku nie mam sad( jesli nie moge prosic od ktorejs o esa? oczywiscie jesli
            bedzie wiadomo co mam male miedzy nogamismile) ja chyba tez obstawiam faceta smile

            Bebelek rozpakowana ale zaczela sie chalupka sypac, odpadl parapet, 3 kontakty
            nie dzialaja a domowione polki do bibloteczki wygladaja nie najlepiej. to
            wiesci z przed wczoraj.

            --
            "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
            "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
          • 18.08.06, 09:37
            Jaania, przede wszystkim zdrowka!!! Kawalka Nieba smile i wszystkiego co sobie
            tylko wymarzysz!!! Buziaki!

            Jutko, zdjecia znad morza dotaryly. Jak je obejrzalam to weszlam na forum i
            zobaczylam wiadomosc od Melby, i z tego wszystkiego zapomnialam napisac.
            Zdjecia super! a nasze morze rzeczywiscie ma wiele twarzy... kurcze ale teraz
            przeszlabym sie plaza...
            • 18.08.06, 09:53
              Kocurku, juz niedługo będziesz z Julcią w wózku spacerowała, to dopiero
              przyjemność smile)

              Ergus, super, ze wieści takie dobre i porządek zrobiony! Nie zaprzepaśćcie
              szansy, jedź i działajcie! smile A poza tym to zapraszamy w rodzinne strony
              taty!!!

              Mam nadzieje, ze Melba na weekend wróci do domku, a potem powoli wróci do
              siebie... Sciskam

              Zuza i Marudzia, super macie z ta Chorwacją!!! Mam nadzieję, ze uda Wam sie
              spotkac smile

              Zapomniałam podziękować Misi za śliczne zdjęcia córci i mamusi, normalnie to
              ogromna przyjemnośc patrzec na Was smile A mąż naprawde konsekwentny, podziwiam smile

              I Althei brzuszek zobaczyłam, śliczny, malutki smile ciekawe kto w nim siedzi smile

              I spotkanie Gviazdki z Lalisią- ale kurcze ja już chyba o tym pisałam...
              skleroza?

              I wakacje Chrumpsowej, Włochy sa przepiękne smile A Ty też, mówię to z całą
              odpowiedzialnością smile A własnie, daleko mieszkasz od Rzymu? Bo ja w pierwszy
              weekend października będe w Rzymie, może udałoby się jakies spotkanko
              wykombinować??

              Kocurku, czyli K. zostaje z Tobą? To chyba dobra decyzja, mam nadzieję, ze nie
              straci zleceń. A jakie zdjęcia robi? To znaczy co fotografuje, jakiego rodzaju
              zlecenia to są? Obejrzałam nareszcie Twoje ciążowe zdjęcia- sama kobiecość,
              wdzięk i piekno. Nic dodać, nic ująć. Jestem pod wrażeniem. A najbardziej
              podoba mi się zdjęcie Waszej trójki smile

              Balbinko, a Tobie dlaczego znowu smutno? Jak sprawuje się mąż po powrocie?

              Antuś, nie dziw się, ze córcia ma taki języczek, po mamusi smile) nie
              przejmowałabym się tym za bardzo, ale jeśli chcesz to moge przesłac Ci cud
              dietę, którą stosowały moje koleżanki i w ciągu 2 tygodni schudły 6 kg. Ale
              jest dosyc dramatyczna, przynajmniej na początku.

              A ja wczoraj byłam słomiana wdowa, bez kompa, pojechałam więc z koleżanką,
              której bardzo się zycie skomplikowało, do domu moich rodziców koty pogłaskac i
              nakarmić smile Bo rodzice nad morzem. Pogadałam sobie i musze Wam powiedzieć, ze
              te wszystkie ostatnie nieszczęścia wokół jakoś wydobyły mnie z dołka i znowu
              jest dobrze i wierzę, ze wszystko przed nami wszytskimi!
              • 18.08.06, 09:57
                Jutka ja też chcę tą super dietę, moze dam radę??

                Nie będzie teściowa mnie tu krytykować!!!! tongue_out
              • 18.08.06, 09:58
                Jutko, no właśnie, coś mi się zdaje, że i ja zapomniałam podziękować
                Ci za śliczne zdjęcia znad morza, co też czynię teraz! Fotki są
                naprawdę super, a morze na nich piękniejsze niż na nie jednej
                widokówce!!!

                Ale nie mam fotek Misi-ma... sad(( Misiu, mogę liczyć, że i do mnie
                je wyślesz??!! Plizzzz...
                --
                Gviazdka3
                ELIZA
              • 18.08.06, 10:16
                Jutko, ciesze sie, ze w koncu udalo Ci sie obejrzec stronke smile no i ze zdjecia
                sie podobaja smileK. zostaje ze mna w ten weekend i tez mam nadzieje, ze nie
                straci zlecen... ten dlugi wyjazd i tak jest najwazniejszy. On wspolpracuje z
                agencja fotograficzna, ktora obsluguje roznego rodzaju imprezy. Te sobotnie
                zdjecia to miala byc zwykla impreza integracyjna jakiejs firmy - tance, chlanie
                itp... Natomiast ten dlugi wyjazd to beda jakies regaty. Dosc czesto zdarza
                sie, ze robi reportaze dla znanego zachodniego programu tv. Oprocz tego
                wspolpracuje z agencja forum - tam dostarcza zdjecia najczesciej reportazowe z
                biezacych wydarzen, z tym, ze kasa jest dopiero jak jakis magazyn kupi zdjecia -
                loteria... Robi tez zdjecia budowlane, to wyszlo zupelnie przypadkiem smile

                A co do kociakow, to sama prawda - zwierzaki poprawiaja samopoczucie dlatego
                tez powinno sie je przytulac, glaskac i kochac! one to wyczuwaja i sie lasza smile
                • 18.08.06, 10:30
                  dzien dobry,
                  witam sie z wami, jestem w domu do popoludnia, potem okolo 14-15 wyurszam w
                  dluzsza trase czyli: optyk, spehora, lekarz i na koncu fryzjer.
                  z tym ostatnim zobaczymy jak bedzie, bo nie wiadomo czy wysiedze tyle na fotelu
                  niestety.

                  u lakarza dowiem sie jak wyniki badan, ktore byly robione pod kątem mojego
                  nadal zlego samopoczucia.

                  Althea - daj znac po wizycie!!! a propos - czy Tobie dizsiaj bedą mowic jaka
                  płeć?
                  a co do pierogow robisz tylko ze slodkiej kapusty cyz tak jak ja nawiozlas
                  zapasow kiszonej i mieszasz ze slodką?

                  ja niestety dziewcyznki moje kochane wielu rzecyz jesc nie moge, bo lapie mnie
                  zgaga i straszne gniecenie w zolądku.
                  o kapuscie, fasoli itp. plus smazone moge zapomniec.
                  no ale i tak pozniej zrobie bigos kwasny.
                  bo ogorkową jemi zje.
                  czyli to zalezy jakiego rodzaju kwas....

                  obzeram sie maniakalnie twarozkiem i zyje, hcoc juz powinnam miec problemy z
                  zolądkiem, bo ja refluksowa jestemsad
                  niestety nie jem duzo owocow, bo wiekszosc z nich mi nie wchodzi. od kiedy
                  pamietam nie moge zjesc jablek, no ale to moje schorzenie wyjasnia - jablka są
                  za kwasne. wiec jem chociaz gruszki i nektarynki.
                  dobre i tosmile
                  no i zazyczylm sobie wczorja sok wieloowocowy i zaczynam dzis picsmile

                  i tyle

                  duchota na dworzu, makabra.

                  aha, no i chwale sie, ze od ok tygodnia pije juz kawe!!!!!!!!! po 3mcach
                  przerwy!|!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  "Boze jak sie ciesze z tych radosnych wskrzeszeń..."
                  --
                  Nasza rodzina powiększy się o Tomusia i Niespodziankęsmile
                  • 18.08.06, 10:35
                    Cytruś - widzę że imię dla syneczka już wybrane!!! Bedzie Tomuś Cytrusowy smile))
                    --
                    i tyle go widziałam...
                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                  • 18.08.06, 10:39
                    Cutrusiu, co do USG, to generalnie jest to jedyne planowe USG tutaj i
                    rozpoznanie plci nie jest przewidziane. Ale z tego co slyszalam, jesli widza to
                    mowia jesli sie chce.

                    A co do pierogow, to mam kiszona i robie z kiszonej, bez dodatku slodkiej.
                    Tutaj mozna kupic kapuste kiszona, najczesciej w puszkach na bialym winie, ale
                    na pierogi jest jak najbardziej ok.
                    --
                    Althea
                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                • 18.08.06, 11:02
                  Kocurku, brzmi bardzo ciekawie, choć pewnie niepewnośc zlecenia i zapłaty nie
                  jest zbyt wygodna. Ale praca ciekawa i pewnie się nie nudzi? Ludzie, miejsca i
                  uwiecznianie smile dla mnie bomba smile

                  A od dawna chciałam zapytac kim Ty jesteś z zawodu?
                  • 18.08.06, 11:09
                    Jutko, to prawda - co jak co ale na nude to k. nie narzeka... smile no i z kasa
                    jest dokladnie jak piszesz, sa miesiace, ze jest b.dobrze a sa takie, ze wogole
                    jej nie ma... a sprzet sie starzeje z kazdym dniem, i nie sa to male pieniazki :
                    ( ale staram sie myslec pozytywnie tzn. wcale nie mysle - ciesze sie z tego co
                    jest smile i oby tak zawsze bylo smile
                    a ja pracuje w najnudniejszej dzialce na swiecie... finanse i ksiegowosc ale na
                    nude tez nie moge narzekac smile ja po prostu to lubie i prosze sie tu nie
                    krzywic smile
                    • 18.08.06, 11:12
                      zwracam sie z uprzejma prosba o nie przesylanie diety Erdze! ona teraz bedzie
                      pracowac nad malenstwem a nie sie dietowac tongue_out a tak z drugiej strony to co ona
                      chce wogole zrzucac???
                      • 18.08.06, 11:26
                        Własnie, własnie kocurku..swiete słowa!!! Ergus chyba sie chce pozbyc skóry i
                        kości!!! Mam tylko podejrzenia,ze pewnie denerwują ja ten brzuszek
                        polaparoskopowy...Ergus, to niedługo zejdzie!!! Troszke cierpliwości!!!

                        Kocurku...buziaki dla waszej trójeczki!!! K. zdolniacha!!! Tak, tak...twoja
                        praca strasznie nudna...hihi..a kto niekiedy nie ma nawet czasu lecieć do
                        toalety???

                        Gwiazdeczko, biedny męzuś....nadal mu ten brzuch dokucza???

                        • 18.08.06, 11:46
                          hahahaha - a cóż to za zmowa,co?? Mnie się dietka nie należy??
                          Balbinko-masz rację - ten brzuch mnie do szału doprowadza zwłaszcza że mnie
                          przygłodzili a brzuch zrobił się większy sad(

                          --
                          i tyle go widziałam...
                          Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                      • 18.08.06, 11:47
                        Kocurku, ja sie nie śmieję tylko podziwiam smile do liczb w ogóle nie mam głowy,
                        liczenie mi po prostu nie wychodzi
                        a grunt to pozytywne myślenie smile tak trzymać! smile

                        A Erdze diety nie prześle, to już lekka przesada smile))))))))))
                        • 18.08.06, 11:50
                          Ale jesteście zołzy!!!!!! No dobra - nie to nie!! tongue_outPPP
                          Pokazuję wam język!!!
                          Poza tym ja wiem że nie dla mnie diety - brak mi silnej woli - wystarczy że
                          pojadę do teściowej która ma fioła na punkcie jedzenia i zawsze dla mnioe
                          przygotowuje same pyszności - ostatnio były gołąbki a na deser kremówka i
                          ciasteczka słoneczka.
                          --
                          i tyle go widziałam...
                          Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                        • 18.08.06, 11:50
                          Jutko, dziękujęsmile
                          już kiedys stosowałam ją - spadło mi 3kg a w 2 tygodnie później wróciłam do wagisad
                          powiem szczerze, że bardzo rygorystyczna byłasmile jednego dnia rzuciłam się na
                          owoce, jakbym miesiąc nie jadłasmile
                          ale może zastosuję ją chociaz na kilka dni, bo wkurza mnie ta wagasad
      • 18.08.06, 10:55
        Czytam,ze i wy miałyscie dzis poranne wstawankosmile)) Ja kuszę po domu od 8..a
        męzus dopiero wstał.
        Jaaniu, mąz cały czass podlega naprawianiu...Kurde...jak teściowa potrafi go
        szybko zdemolowaćsad(( Odbylismy dłuuuuga rozmowe po jego powrocie. Próbowałam
        mu przekazac moje odczucia i uczucia.Mam nadzieję,że trochę do niego dotarło.

        Erguś,dzwoń, dzwoń...albo chociaz zajrzyj w kalendarz i nastaw sie na ten
        wyjazd!!!

        Marudziu..ściski.Dmuchaj, dmuchaj!!! I wiesz co, ja nadal mam niedosyt
        spotkanka..nie zdązyłysmy porządnie porozmawiac...sad(( Zresztą z melbunią też:
        (((
        Zdaje sobie sprawe ,ze w ciągu 3 godznin to nie ma możliwosci nagadania się...i
        tyle sie działosmile))

        Gwiazdeczko, całuski!!! Umówiłas sie juz z jakims lekarzem?? Chodzi mi o
        ciebie, nie o Elizkę. Mała powinna mieć szczęśliwych rodzicówsmile))

        Melbunia pewnie juz wybiera sie do domku.Tak chciałabym ja przytulić...

        Lalisiu, co robia twoje slicznotki???

        Ant..pewnie zarzucona papieramisad(( Chrumpsik i potwors uczą się...

        Yskierko witaj!!! Opowiadaj jak było na wakacjach!!!

        Melduję,że ostatnie opakowanie tabsów rozpoczete...zatem porzede mna jeszcze 31
        dni z lekami...a potem zobaczymy...

        Zuzek, a jakie sa objawy tej insulinoodporności??? Jak to dobrze,ze ginek
        jednak cie na to badanko skierował.Może teraz sie udasmile))
        I pisz częsciej!!!
        Czekam az podacie jakis terminek spotkania!!! Od wtorku do piątku jestem
        wolna...potem niestety juz muszę być gotowa na wezwanie dyrekcji..Jeszcze nie
        wiem , kiedy mamy narady. Rzucajcie terminy, spróbujemy cos ustalić.

        • 18.08.06, 10:58
          widze, ze nie tylko Olcia myli mnie z Jaanią smile)
          • 18.08.06, 10:59
            Antus, gratulacje!!! bedzie dobrze - jestem tego pewna smile szczegolnie, ze Ty
            wyzwan sie nie boisz smile
    • 18.08.06, 09:51
      Kochana, wszystkiego naj, naj, naj z okazji dzisiejszych
      urodzinek!!! Życzę Ci, byś za rok o tej porze dostała
      dwa buziaczki: jeden od ukochanego mężusia, a drugi, nieco
      bardziej zaśliniony wink, ale równie słodki od Waszej Dzidzi!!

      STO LAT ANIU!!!

      m.
      --
      Gviazdka3
      ELIZA
      • 18.08.06, 10:34
        Wiecie - własnie weszłam na stronkę Pocianową i zauważyłam że pawełek dodał
        nowe zdjęcia!! Nawet moja się pokazały smile) Dzięi Pawełku!!
        A zerknęłam bo Monia mi mówiła że Paweł miał coś dodać.

        Balbinko-dziękuję za telefon!! Obiecuję że pomyślę o wyjeździe do Ojca
        Franciszka. trochę mnie przeraża odległość, ale czego sie nie robi dla takiej
        idei.

        Jutko- i ja zapomniałam podziękować za zdjęcia znad morza!! Pięknie wyglądasz i
        jakie cudne mewy!!

        I Misi za zdjęcia dziękuję - córeczka cud-miód!!! Też chcę taką!!

        --
        i tyle go widziałam...
        Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
      • 18.08.06, 10:38
        Kochana..samych słonecznych dni w życiu...pociechybz męzusia, spokoju w
        pracy...szczęścia, szczęścia, szczęścia...a przede wszystkim maluszkasmile))
    • 18.08.06, 10:33
      Wam również dziękuję baaardzo za ostatnie fotki spotkankowo -
      domkowo - dzidziusiowe!!! Wszystkie są supcio!!! big_grinDD

      Humorek mam nawet spoko, udało mi się dodzwonić do szpitala (ostatnio
      mi nie wyszło!) i zapisać mężusia na tomografię komputerową jamy
      brzusznej; badanko będzie miał za tydzień czyli w naszą rocznicę ślubu...

      Dobra, lecę prasować ciuszki, pakować się itp.itd...
      Nara!!!
      --
      Gviazdka3
      ELIZA
      • 18.08.06, 10:46
        Dziewczyny, przyznam sie ze nic nie czytałam ale miałam straszną bieganinę, ale
        mam wam cos do powiedzenia,

        DOSTAŁA ŚWIETNĄ ROBOTĘ, zupełnie nieoczekiwanie dla mnie jako młodszy
        asystujący prawnik w bardzo duzej miedzynarodowej firmie prawniczej, i wszytko
        potoczyło sie bardzo szybko, uwazam to za ogromną szanse dla mnie szczególnie
        ze szefem jest Anglik-Prawnik, boje sie ale strasznie sie cieszesmile))))))))
        • 18.08.06, 10:47
          z wrazenia pisze jak baran
        • 18.08.06, 10:49
          Antuś - nosz gratuluję !!!!! Pomalutku wszystko się ułoży!!! Ściskam
          --
          i tyle go widziałam...
          Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
        • 18.08.06, 10:50
          Ant, gratulujęsmile
          trzymam kciuki, żeby było supersmile
          • 18.08.06, 11:10
            Ogromnie gratulujęsmile))Czuyłam,ze te niedobre relacje w pracy sa początkiem
            czegos dobrego.Dzięki temu szybciej podjęłas decyzjęsmile)) Na pewno sobie
            poradziszsmile)) Widze,ze wszystko zaczyna sie prostowaćsmile))Chciałabym tylko
            widziec minę twego szefa jak mu rzucasz na biurko wypowiedzenie!!!!Buziaki!!

            Enterku...ja tez tyjęsad(( Twarz zaczyna mi sie robić nalana...a nogi
            koszmar...jakby je ktos nadmuchałsad((Wczoraj miałam brzuszek chyba nawet
            większy od cytrusia. Chyba mam za dużo wody w organizmiesmile)))I waga pokazuje o
            następny kg więcejsad((Oj ale juz nie będe marudzic.Mam nadzieję,że nasze
            dzieciątka wkrótce sie pojawią..i zapomnimy o tych naszych smuteczkach z
            figurąsmile))

            Cytrusiku, co powiedził facio od pracy mgr??? Mam nadzieję,że wysiedzisz u
            fryca...te zapachysad((Mnie czesto bolą jelitka, szczególnie po jakis nerwowych
            sytuacjach...Dobrze,że robisz te badanka.
            Proszę pogłaskac dwukropkasmile))

            Althea, to trzymam kciuki, by małe pokazało genitaliasmile)) Ściski..i pamietaj o
            batonie!!!


    • 18.08.06, 10:46
      Witam i Jasmile
      Podpisuję się obiema łapkamismile

      Jutka, ja tez chcę dietęsmile moge prosić......
      po tych diabelskich tabletkach przytyłam bardzosad
      cholera, pierwszy raz w życiu po tabletkach tyjęsad
      niech to .... nawet jedzenie ograniczyłam i ziółka piję i.... NICsad
      wrrrr....
      pozdrawiam Was wszystkiesmile
      • 18.08.06, 10:57
        Enterku, dietę wysyłam, Jaani też. Sama jej nie stosowałam, ale efekty na
        kolezankach imponujące!

        Antus, to fantastyczna wiadomość!!! Zazdroszczę Ci takiego awansu, na pewno
        wiele się nauczysz, otworzy się przed Tobą prawniczy świat. Może tylko czasu
        będziesz miec mniej... Napisz mi prosze na priva co to za kancelaria, wiesz,
        czysto zawodowa ciekawość smile Sama coś bym chętnie zmieniła w swojej pracy, mimo
        że o takiej posadzie wielu prawników marzy, ale jednak kancelaria to
        kancelaria. A jeszcze międzynarodowa!!! niestety we Wrocku wielkich możliwości
        nie ma, w najlepszej wrocławskiej pracuje mój mąż, no a nie chcielibyśmy raczej
        pracowac razem smile)
        Gratuluje i napisz mi więcej szczegółów prosze smile
        • 18.08.06, 11:05
          Jutko-ja tez chcę tą cudowną dietę!!!
          --
          i tyle go widziałam...
          Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
        • 18.08.06, 11:08
          Zauważylam pewną prawidlowość.
          Jeżeli się mylę, to proszę mnie wyprostować smile
          Jak któras dlużej siedzi cicho, to później
          wpada na forum z jakimiś rewelacjami smile
          To już nie pierwszy raz tak się dzieje.

          Ant gratuluje nowej posady!!!!
          Ty ambitne dziewcze jesteś i na bank sobie poradzisz smile
          --
          Kropek
          • 18.08.06, 11:10
            Ant - gratuluję!!! Na pewno sobie poradzisz, zdolniacha takasmile

            Tatanko - prosze nie używać określenia "Na bank" - jest w tym pewne
            przekłamane - wiem coś o tym ;P

            A no i ta dieta kompletnie nie dla mnie sad
          • 18.08.06, 11:11
            Erga a Tobie po co????
            Jeżeli się nie mylę to ta dieta ma za zadanie mocno oczyścić organizm,
            a ubytek kilku kilogramów, to efekt dodatkowy.
            Nie widzialam tej diety na oczy, ale chyba to ta slynna dwutygodniówka.
            To teraz jako ktoś blisko fizjologii: zabraniam się odchudzać
            tym które starają się o dziecko.
            Każdy kilogram który stracicie powoduje duże wahania hormonalne.
            Slychać???? Ant, Jaania, Erga?????
            --
            Kropek
            • 18.08.06, 11:42
              Nie ma nikogosad(( Czyzby sie mnie przestraszyły???sad((

              Pozdrowienia dla Bombymonkismile))

              Megi i gwiazdeczko zycza udanego spotkanka!!!
              Lece robic liste zakupów...jutro mamy goscismile)) A tu jeszcze trzeba chałupe
              wysprzątac, placek upiec...i przygotowac jedzonko na jutrosmile))

              I zostało mi jeszce prasowaniesad(( Mam juz dosyć...
          • 18.08.06, 11:19
            Tatanko, masz racjęsmile))
            Jak sie dzis czujesz??? Co wybierasz do nowego domku???
            Gosia musi troche pobyc ze swoimi najblizszymi. Nie miej sobie tego za złesmile))
            Kiedy wyjeżdżacie do Warszawki??

            Prezesowa chyba jutro i pojutrze wraca...i cos mi sie wydaje,ze pewnie gliny
            beda ja zatrzymywać..przeciez tam za kierownica tylko cień bedzie siedziałsad((

            Zuzek..a skąd u ciebie ta przypadłosc?? Leki, ktore brałas maja cos z tym
            wspólnego???
            • 18.08.06, 11:27
              Ja czuje się świetnie smile
              Do domku nic nowego nie szukam, bo P. uświadomil mnie,
              że mamy kolejny mandat do zaplacenia uncertain
              Mialam we wrześniu kafle kupić, ech...zobaczymy.

              Jaaniu obiecuję nie mówić "na bank"!!!!

              Fantaisie wraca dopiero w niedziele.
              W sobote mają siedmiogodzinny koncert który zaczyna się dopiero o 17.
              Powalilo ich, jak Ci ludzie mają wsiąść w niedziele za kółka???

              Balbinko ja jade do Warszawy w niedziele z samego rańca smile
              Idę robić porządki ze sobą, bo w końcu do Pawelka Fantasyjnego jade smile
              Marudzia słyszysz????????

              --
              Kropek
              • 18.08.06, 11:43
                slysze Ola, slysze ... nie wiem tylko czy ty pamietasz, ze Monia od tygodnia
                poza domem, a ja w warszawie tongue_outP

                Antus gratuluje!! ale fajnie!! ty sobie nie poradzisz??? odbilo ci? TAKA ZDOLNA
                BABA??? Sciskamsmile)

                Balbinko faktycznie sobie nie pogadalysmy za bardzo sad ale wszystko przed nami,
                nie?? buziaksmile

                --
                "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                • 18.08.06, 11:52
                  Balbinko, to prawda - na wyjscie do kibleka musze zasluzyc smile
                  Monia pewnie padnieta bedzie po takiej robocie... jej forma pracy jest
                  baaaaaaaaardzo zblizona do formy pracy mojego mezusia - to sa naprawde ciezko
                  zarobione pieniadze. Chociaz na ogol ludzie mowia - no co pstryknie fote i ma
                  za nia niezla kase, ale nikt nie wie ile sie przy takiej focie musi napocic
                  zeby ja zrobic. Tak samo z Monia, ile musiala i nadal musi wlozyc wysilku zeby
                  zagrac koncert? W ich zawodach nie ma mowy o planowaniu wolnego itd... co ja
                  mowie, wogole zadne plany nie wchodza w gre!

                  Ola, a za co mandat tym razem? Z tego co pamietam Twoj m. zawozi Cie do Moni a
                  potem jedzie do pracy/szkolenie - dobrze pamietam?

                  Gwiazdeczko, a co sie dzieje z brzusiem m.?

                  Kurcze no to Bebel ma male zawirowanie w domku. Juz niedlugo minie dwa tygodnie
                  i bedzie miala dostep do netu!!!

                  i chyba cos jeszcze mialam powiedziec... to nic - przypomni mi sie niebawem smile
                  • 18.08.06, 11:58
                    zazwyczaj przy dietach cud utrata wagi oznacza utrate wody z organizmu. a potem
                    kiedy wraca sie do normalnego jedzenia - nawet w ograniczonej ilosci, organizm
                    probuje nagromadzic energie w obawie, ze znowu moze nie dostac - i oto efekt
                    jojo murowany!

                    Ergus, Ty wcale nie masz brzuszka!

                    Jutko, ja mam glowe cala w cyferkach smile Teraz kiedy nie musze sie spinac i
                    pamietac, odreagowuje skleroza i ogolnie sie uwsteczniam smile Ale podobno to mija
                    po porodzie smile
              • 18.08.06, 11:45
                Tatanko, idź robic te porządki..Pawełek jest wymagajacysmile)) Prezesowa nam
                poziom zawyżyłasmile))Trza sie zrobic na bóstwosmile))
                • 18.08.06, 11:53
                  o diecie, głodna się zrobiłam smile)

                  mam pytanie- czy któras z Was robiła sama ravioli? z jakim nadzieniem? od tak
                  dawna za mną chodzą...
                  i w ogóle macie jakies swoje popisowe danie? poprosze przepis smile)
                  • 18.08.06, 11:57
                    Jutko napisałam Ci na privsmile
                    • 18.08.06, 11:59
                      Antuś, dziękuję smile sprawdze wieczorem, bo teraz nie mam dostępu
                      baaardzo jestem ciekawa smile) buziak dla Ciebie i z palcem w nosie sobie
                      poradzisz smile
                • 18.08.06, 11:53
                  Tatanko-masz rację z tym siedzeniem cicho smile) sama też to przerabiałam smile)

                  Nosz jak Monia wróci taka wyposzczona to biedny będzie Paweł, oj biedny..

                  --
                  i tyle go widziałam...
                  Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
              • 18.08.06, 11:52
                Tatanko-ty znów do warszawy się wybierasz??? Do Pawełka?? no ładnie!!! Monia
                wraca dopiero w niedzielę.
                --
                i tyle go widziałam...
                Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                • 18.08.06, 12:04
                  Jutko..kurka, nie mam zadnego popisowego daniasad((((Ale jesli chcesz, to moge
                  ci cos rzucic z przepisów juz przeze mnie sprawdzonych, na całkiem zjadliwe
                  jedzonko.Tylko nie wiem o czym myslisz...

                  Eguś...ja juz coi o tym brzuszku mówiłam..nic na to nie poradzisz, powietrze
                  musi sie z niego ulotnic...a to przez jakis czas trwasad(((

                  • 18.08.06, 12:06
                    myśle o wszystkim smile) dawaj smile)

                    A ja nie miałam żadnego większego brzucha po laparoskopii mimo, ze gaz był
                    normalnie wpompowany, ciekawe... tak czy inaczej, przejdzie to!
                    • 18.08.06, 12:21
                      Jutko, musisz sie bardziej okreslić..czy to miałoby byc z mięskiem czy
                      nie...czy moze rybki, sałatka...
                      Mój męzul uwielbia moja chinszczyzne i cycki w porach...

                      Ja dla moich gości przygotowuje na jutrzejszą kolację leczo,sałatkę po
                      kasiowemu usmazymy też kiełbaski na grilu.W niedzielę robiecycki w porach,
                      podawane z ryzem, a do tego gotowany bukiet warzyw z sosem majonezowo
                      ketchupowo czosnkowym. Kumpela zakazała mi robic zbyt wielu smakołyków, bo
                      ciagle sie odchudzasmile)) A i upiekę sernik!!!

                      Marudzia, zdaje mi sie ,ze ty serniczka nie lubisz...jak juz sie do nie w końcu
                      wybierzecie, obiecuję,że bede miała cos innegosmile))
                      • 18.08.06, 12:23
                        zalałam się slinką smile)))
                        poprosze o wszystko co wymieniasz smile
                        no leczo robię, ale może Twoje inne?
                        • 18.08.06, 12:26
                          Jutka, ja nie mam dania popisowego bo moj m. mnie do kuchni nie dopuszcza, to
                          dla dobra jedzacych... wink a slinka tez mi poleciala...

                          Balbinko, zanim Marudzia do Ciebie przyjedzie popros o liste tego co ona wogole
                          lubi! chyba bedzie latwiej prawda? wink
                          • 18.08.06, 12:28
                            a teraz ide na kanape i nie wiem jak to sie zakonczy... moze zasniemy??? no to
                            narazie smile
                            • 18.08.06, 12:33
                              Kocurku, Ty to masz dobrze smile)
                              tylko kiedy K. znajduje czas na gotowanie? i pewnie przesadzasz co do swoich
                              umiejętności kulinarnych smile

                              u nas to raczej ja gotuję, ale musze przyznać, ze mój G. lepiej wie co mamy w
                              lodówce, co trzeba kupić i potrafi coś fajnego wymyślic na śniadania i kolacje,
                              bo moja wyobraźnia ogranicza się raczej do obiadów smile
                              • 18.08.06, 12:45
                                to jak tu juz o jedzonku, to moze ktos mi podrzuci jakis sprawdzony przepis na
                                ciasto ze sliwkamismile Nabylam sliwki, a jutro mamy znajomych, wiec bym cos z
                                nich stworzyla.

                                Tesc wlasnie sobie wmyslil, ze musi jechac do sklepu natychmiast! M. z nim
                                pijechal, mam nadzieje, ze szybko i pojdzie i nie spoznimy sie na USG.
                                --
                                Althea
                                Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                            • 18.08.06, 12:33
                              smile
                              • 18.08.06, 12:47
                                Ergus - no pewnie, Tomeczek był od początku.
                                i teraz kwestia płci drugiego Cytrusiątka...

                                Ant - gratulejszyn z powodu propozycji pracy. nie ma to jak ambitna kobitkawink

                                Balbinka i inne - moj pan promotor powidzial, ze musze dopisac caly rodzial, bo
                                po prostu brakuje w tej pracy zasadniczej czesci. dlatego tez przyjeżdżam zaraz
                                na poczatku wrzesnia, 5 dni w czytelni i mysle, ze dam rade cos stworzyc. tym
                                bardziej, ze wiem czego mam szukac.

                                a fryc...no dzis pogoda to masakra, dopiero teraz czuje, ze jestem w ciazy -
                                jest mi duszno, Cytrusiątka cisną chyba na przepone czy cos tam
                                odpowiedzialnego za oddychanie - efekt: duszno mi i w glowie sie kreci.

                                no ale wieczorem, jak pojde do fryca, licze na przyjemny chlodek. choc teraz
                                tez nie ma upalu, czuc tę bryzę, ale ta duchota do tego....

                                zaczynają sie więc atrakcjewink

                                a chwalilam wam sie, ze w niedziele do Kolonii przyjeżdza moja siora ieszkająca
                                w Londynie? nie widzialysmy sie półtora roku!!! no i teraz jest ost szansa
                                ujrzenia sie przed rozwiazaniem, potem dopiero spotkamy sie na wiosne w Gda na
                                chrzcinach.
                                --
                                Nasza rodzina powiększy się o Tomusia i Niespodziankęsmile
                        • 18.08.06, 12:52
                          Jutko ja mrobie dwa gatunki leczo...z cukinia lub kabaczkiem...albo bez.

                          Kabaczek lub cukinie pokroic- duza kostka
                          kiełbasa-2 lub 3 kawałki(zalezy od długosci laski)- kostka
                          3-4 cebule -piórka
                          5-6pomidorów-duża kostka
                          5-6 papryk czerwonych lub zielonych-słupki lub kostka
                          Sól, pieprz, warzywko, ketchup do smaku
                          Kiełbaske podsmazamy z cebulka na oleju, wrzucamy paprykę ,kabaczek i
                          pomidory.Gotujemy na małym ogniu .Wsypujemy natke pietruszki, może byc tez
                          listek selera.

                          Ja praktycznie robie "na oko" .Stosuje zasadę wszystko w podobnych ilosciachsmile))
                          Dobrze ściągnac skórke z pomidorów.

                          Druga wersja jest bez kabaczka natki pietruszki, ale ma pieczarkismile)

                          Cycki w porach juz kiedys podawałam :porcja na 5-6 osób.

                          3-4 piersi z kurczaka, pokroić tak, by powstały cienkie płaty, popieprzyc,
                          posypac warzywkiem i wstawic do lodówki na przynajmniej kilka godzin.(Te ścinki
                          też)
                          3 pory pokroic- plaserki.

                          Naczynie żaroodporne wysmarowac masłem lub margaryną.Na dno położyc pierwszą
                          warstwę mięsa, potem por, posolić leciutko, popieprzyć, znowu mięso, por...itd,
                          Na wierzchu musi być trochę więcej pora niż w środku, posmarować grubo
                          majonezem dekoracyjnym winiary( około pół słoika).Ja mam naczynie 3 litrowe i
                          Spokojnie sie 2 podwójne piersi mieszcząsmile))
                          Naczynie przykrywasz,wkładasz do zimnego piekarnika, pieczesz ok. godziny w
                          180-200 stopniach.Wszystko zalezy od tego jak duż porcje chcesz
                          przygotować.Najllepiej podawac z ryżem, polewaj go sosem z naczynia.

                          Kalafior, brokuły, marczhewka, troche fasoli szparagowej, groszek zielony-
                          ugotowac w wodzie z sola, odcedzic. Polewać sosem: ketchup pikantyny Pudliszki,
                          majonez winiary, 4-5 ząbki czosnku..przeduszone w prasce,jogurt naturalny,
                          pieprz.

                          • 18.08.06, 13:20
                            skopiowane i wydrukowane smile
                            jeszcze o chińszczyznę poprosze smile
                            prawdziwa gospodyni z Ciebie smile)
                    • 18.08.06, 12:41
                      Przede wszytskim chciałabym Wam bardzo podziękować za każde dobre słowo, kazdy
                      sms i każdy telefon.Nie mogłam, nie byłam w stanie odpowiedzieć na
                      wszystkie,zrozumcie, ale wszystkie bardzo nam pomogły.
                      Wyszłam dziś rano , obudziłam się o 5, i nie mogłam się doczekać
                      wyjścia.Fizycznie czuję się dobrze, sama się dziwię, spodziewałam się większego
                      bólu fizycznego...Zabieg był poprzedzony podaniem tabletek, zadziałały, a ja
                      praktycznie cały wczorajszy dzien, od podania leków do zabiegu przezyłam w
                      jakimś półsnie.Jarek był ze mną cały czas, lekarze pozwolili mu nawet poczekać,
                      aż się obudzę po zabiegu, zresztą sama go o to prosiłam, bo bałam się narkozy,
                      ale w sumie byłam na sali operacyjnej 20 minut, a 10 minut z tych 20 zajęło
                      anestezjologowi i pielęgniarce rozwalenie mi jednej żyły i włożenie wenflonu w
                      następną.Obudziłam się po przewiezieniu do sali, spałam może ze 25 minut...
                      --
                      Młody
                      • 18.08.06, 12:47
                        Melbus, dobrze ze juz jestes w domu!!! Ogromny buziak dla ciebie!!!!!!!!!
                        --
                        Althea
                        Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                      • 18.08.06, 12:47
                        Melbunia kochanie witaj w domku, dobrze ze juz jesteś, i jesteś baaaardzo
                        dzielna wiesz?
                        Niedługo zabierami Cie gdzieś ze sobą jak tylko dojdziesz do sił i baaardzo
                        mocno Cie tulimy,
                      • 18.08.06, 12:48
                        Czuję się...co wam będę pisać.Na IP było słychać płaczące maluchy z porodówki.
                        Mama przekazała mi do czytania tą samą książkę, którą miałam na porodówce,
                        rodząc Kubę.Krwawienie zaczęło się o 15.55...o tej godzinie urodził się Młody.
                        A dziś mamy 4 rocznicę pierwszej randki , kiedy postanowilismy być ze sobą...
                        I po raz kolejny zobaczyłam,że to była bardzo dobra decyzja, Jarek bardzo mi
                        pomógł, chociaż sam bardzo cierpi.
                        Kiedy dowiedziałam się ,że Maleństwo nie żyje, pierwsza myśl była taka:"Nigdy
                        więcej, bo ja tego nie przezyję"
                        Dziś już nie jestem taka pewna...

                        --
                        Młody
                        • 18.08.06, 12:53
                          Melba, sama dbirze wiesz, że "czas leczy rany"
                          nic dodac, nic ując.

                          a ja dodam tylko, że jestś dzielna. Twoj mąz również.

                          --
                          Nasza rodzina powiększy się o Tomusia i Niespodziankęsmile
                        • 18.08.06, 12:56
                          generalnie-szpital bardzo ok, mieliśmy szczęscie w nieszczęsciu trafić na samych
                          przyzwoitych lekarzy, począwszy od dr Zwolińskiego, który musiał nam
                          powiedzieć,ze Małe nie żyje, skończywszy na wypisującej mnie lekarce...Dostałam
                          oddzielną salę, była to co prawda dwójka, ale oprócz mnie nikogo nie położyli.
                          Prawie mnie nie boli.Psychicznie ...nie jest dobrze.
                          Ale chyba znamy przyczynę...dwóch lekarzy niezależnie od siebie powiedziało o
                          prawdopodobnej wadzie genetycznej, po badaniu usg...A na kazdym usg w tej ciązy
                          słyszałam,że Maleństwo jest małe, mniejsze niz wskazywałby na to wiek ciązy.A
                          test wyszedł dzień po terminie miesiączki...Nie wiem, może lekarze mówią to
                          celowo, licząc,że ustalenie przyczyny w jakiś sposób nam pomoże to przetrwać...?
                          Nie wiem, czy pomoże...
                          --
                          Młody
                        • 18.08.06, 12:57
                          Skarbie-przytulam cię bardzo bardzo mocno. I duży buziak dla Jarka - za to że
                          był taki dzielny, że był z tobą - faceci dużo trudniej znoszą takie sytuacje.
                          domyślam się co czułaś w szpitalu - ja tez słyszałam ten płacz noworodków i
                          serce mi pękało.. Ale musimy być silne, musimy walczyć o to by nie tracić
                          nadziei, Bo przecież dla każdej z nas kiedyś zaświeci słoneczko!!
                          --
                          i tyle go widziałam...
                          Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                          • 18.08.06, 13:06
                            Melbuś - nie wiem czy tak mówią na "pocieszenie" czy może faktycznie była jakaś
                            wada genetyczna. Sama musisz sobie znależć jakieś wytłumaczenie żeby choć
                            troszkę lżej ci było na serduszku.
                            Wypłacz się, wyżal - my cię wysłuchamy, przytulimy, pocieszymy.

                            --
                            i tyle go widziałam...
                            Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                            • 18.08.06, 13:21
                              Melbuś, witaj...
                • 18.08.06, 12:05
                  Marudko - z tego co wiem, to Ty chyba Pawelka nie odwiedzilaś?? smile
                  Biedny ten nasz fantasyjny mąż będzie jak Monia wyposzczona wrócismile

                  Kocurku - masz racje jedziemy do Wawy w niedziele,
                  a w pon. mój P. jedzie pod Płock na szkolenie.
                  Wróci w piątek i pewnie w sobotę bedziemy do domku wracać smile

                  A ten mandat to z jakiegoś fotoradaru, ale chyba nie ma na zdjeciu twarzy,
                  więc zwalimy na mnie albo na szwagra, bo P. ma dużo punktów.
                  Na szczescie wszystkie punkty P. kasują się do konca grudnia.
                  Ja jestem i tak z niego dumna, bo to pierwszy mandat od 8 miesiecy smile

                  --
                  Kropek
                  • 18.08.06, 12:21
                    jutko-ja miałam 3 zabiegi za jednym razem - dlatego lekarz sie bardzo zdziwił
                    jak mu powiedziałam że bzruszek nawet nie boli. Wszystko tam mam poruszane a z
                    powietrzem to nie wiem jak było - brzuszek się troszkę zaokrąglił - to fakt.
                    Ale myślę że może po prostu wszystko tam w środku jest podpuchnięte i dlatego.
                    W końcu po wenflonie mam jeszcze spuchniętą rękę i cały czas mnie boli a co
                    dopiero brzuchal smile
                    --
                    i tyle go widziałam...
                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                    • 18.08.06, 12:25
                      no tak, faktycznie
                      to czekaj spokojnie az dojdziesz do siebie! ale się cieszę, ze Ci tam
                      ponaprawiali co natura narobiła smile
                      • 18.08.06, 12:53
                        Melduje sie na nowym watku. Naprawde sytuacja Melby mnie przybila. Natomiast
                        wierze, ze wszystko bedzie dobrze i bedzie cieszyla sie ze zdrowego dzieciatka
                        jak wiele z Was.

                        Jaaniu zycze Ci duuzo szczescia, milosci, spelnienia marzen smile

                        Jutko - mieszkam niestety dosc daleko od Rzymu... Najblizej mi z wiekszych
                        miast do Ravenny lub Bolonii wiec sama mozesz porownac odleglosc. Szkoda, bo
                        bardzo chetnie bym sie spotkala smile

                        Dziewczyny czy ja tez moge rzucic okiem na diete? Choc nigdy nie lubilam
                        przyrzadzac specjalnych potraw i szczerze powiem bardziej odpowiadalbymi sposob
                        na schudniecie meza Misi-ma, to chcialabym zerknac na te dietke.

                        Ant moje serdeczne gratulacje. Na pewno sobie poradzisz!!! W koncu uwolnisz sie
                        od beznadziejnego szefa!!! No i pamietaj probuj zdawac za rok na aplikacjesmile

                        A skoro doszlam do egzaminow to naszedl mnie dol. Mam notatki po znajomej
                        znajomej mojego meza - dziewczyna zaraz po liceum, notatki, ksiazki sa super -
                        niestety tego tak duzo, ze wszystkiego raczej juz nie zdaze przeczytac nie
                        mowiac o wkuciu. Natomiast ona wszystko przejrzala, rozne najwazniejsze rzeczy
                        popodkreslane, widac, ze sie uczyla. Do tego uczyla sie z testow na medycyne -
                        trudniejszych niz te moje. I co? Dostala sie nie od razu tylko z drugiego
                        rzutu - bo sa 3 etapy - przyjmuje sie tych z najwieksza iloscia punktow. Wiec
                        podsumowujac jesli ona sie dostala, bo ktos zrezygnowal to co mowic o mnie?
                        Fizyki nigdy nie lubilam i sie nie uczylam... Nie mowiac o znajomosci jezyka i
                        realiow wloskiej wiedzy o obywatelstwie, literatury, kabaretow, itp...
                        No wiec czeka mnie pewnie szukanie pracy i kolejne stresy ech... No ale w domu
                        tez nie chce siedziec bo kota dostane.

                        --
                        Bądźmy ludźmi choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym
                        smile
                        • 18.08.06, 13:08
                          A ja wczoraj rozmawiałam sobie z mamą - mówiłam jej o was, o spotkaniu z
                          Moniką, a ona mi opowiedziała jak straciła swoje pierwsze dziecko.. wiecie co -
                          czasy się jednak zmieniają i technika poszła moooocno do przodu. To co mi
                          opowiedziała - przeżycia ze szpitala-to oczy mi wyszły na wierzch.
                          --
                          i tyle go widziałam...
                          Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                        • 18.08.06, 13:14
                          Tytuł watku bardzo mi bliski.Zawsze jak coś złego sie dzieje w moim życiu, moj Tomek pisze mi te słowa.
                          Melba... przeczytałam dopiero teraz co sie u ciebie wydarzyło...Nie wiem jak mogę wyrazić to co poczułam... wielka niesprawiedliwość, smutek i żal.Nie rozumiem dlaczego sptyka Cie taka krzywda juz drugi raz.Najlepiej bym teraz siarczyście zaklęła...
                          --
                          Nasze Cudo
                          • 18.08.06, 13:19
                            Rodzina pojechała, został mi wielki bałagan... ale nie chce mi sie juz sprzątac.
                            Tesciowie maja wymianę okien, wiec od kilku dni sama musze sobie gotowac. Skończyła sie laba.

                            Ostatnio teściowa poszła do lekarza wypytać o system karmienia noworodków... wyraziła obawe, ze moj mały wg. niej za mało przybiera ( połozna mi doniosła). Poszłam go wczoraj zwazyć: 4015 ( po zrobieniu kupki) a przy wyjsciu ze szpitala wazył 3250. Czyli przez 3 tygodnie trochę urósł, nie?
                            --
                            Nasze Cudo
                            • 18.08.06, 13:21
                              Oho widze ze teściowa sobie powolutku grabismile Według mnie OK z tą wagą a co
                              lekarz i pielegniarka mówią ?
                              • 18.08.06, 13:44
                                ponoc jesli miesięcznie przybiera jakies 500-600 gram to jest ok. No i moj sie mieścismile

                                Ant, wyczytałam, ze praca ci się lepsza trafiła- superzarąbiście!Tylko Ty juz sie niczym nie stresuj, bo ci te wrzodki sie nie ustabilizuja i ciągle bedzie cie bolało a ja nie chcę! Wyluzujesz, prawda?
                                --
                                Nasze Cudo
                                • 18.08.06, 13:47
                                  Tiaaa już sie trzęsę jak Osikasmile))))
                                  • 18.08.06, 13:53
                                    Tak tez myslałam.Ale nie trzęś boś Ludź a nie osikasmile
                                    Co do słowa osika... haha! dwa dni temu moj Marcelinek nasiusiał sobie do buzi podczas przewijania... a jak sie zdziwił!!!! śmialismy sie jak nie wiem. Pamiętam wasze teksty o pleśniawkach i sposobach na nie... No, to chyba juz nie będzie ich miałsmile))))
                                    --
                                    Nasze Cudo
                                    • 18.08.06, 14:02
                                      cześć, Tomek jeszcze śpi, a babcie i dziadki wypchane na zakupy wię cszybko
                                      piszę: Jaania-z okazji Twego święta dużo przyjaźni i miłości!!! Spełnienia
                                      marzeń!
                                      Martuś- jesteś bardzo dzielna, na pewno bedziesz jeszcze chciała próbowqać,
                                      skąd te wątpliwości? I teraz już na pewno będzie dobrze-mocno w to wierzę,
                                      tylko musisz trochę odpocząć po tych wszystkich nieszczęściach. Buziaki!
                                      Antuś-gratulacje, ależ fajnie z tą pracą! Nie wiedziałam, że planujesz zmienić,
                                      ale szybko się udało! Na pewno sobie dasz radę, nie ma żadnych wątpliwości. Ale
                                      z praktyki z wyceny nie rezygnujesz chyba? Ja kończe we wrześniu.
                                      Mały obchodzi mi ze skóry dosłownie, można z niego ją zdzierać jak z brzozowych
                                      gałązek pomimo intensywnego smarowania. Mam nadzieję, że to nic złego , zresztą
                                      w poniedziałek lekarz sam oceni.
                                      Tycja, no co ta teściowa z tą wagą? Mi się wydaje , że przyrost jest bardziej
                                      niż ok.
                                      • 18.08.06, 14:11
                                        Witaj Horticzko nasza mausiusmile, Nie miałąm jeszcze okazji tak bezpośrednio
                                        pogratulować Ci synusia smileGratuluje i imię super bardzo mi się podoba

                                        Ciekawe dlaczego Małemu tak schodzi skóra swoją drogą a jaki jest spokojny czy
                                        daje się mamusi i tatusiowi we znaki?

                                        Z wyceny nie zrezygnuje bo jest to moj glejt w tej firmie docelowo mam bowiem
                                        pracowac jako prawnik przy sprawach dotyczących nieruchomości, sama jestem
                                        mocno zaskoczona tak szybkim obrotem spraw bo wysłałam tylko kilka CV jak mnie
                                        szef wkurzył a tu taka propozycja i od razu na rozmowie powiedzieli ze OK wiec
                                        wszytko działo sie straaasznie szybkosmile
                                        • 18.08.06, 16:54
                                          Cos mi sie necik blokuje i nie mogłam od razu napisaćsad((

                                          Althea, oto przepis na placek ze sliwkami.

                                          1 kg sliwek,
                                          2 łyżki cukru

                                          ciasto:
                                          40dkg mąki pszennej,
                                          20 dkg masła
                                          2 jaja
                                          10dkg cukru,
                                          1 łyżeczka proszku do pieczenia
                                          szczypta soli

                                          zalewa:
                                          2 jaja,
                                          szklanka smietany
                                          łyżka mąki
                                          10 dkg cukru

                                          Z podanych składników wyrobić gładkie ciasto i włożyć na 30 min do lodówki.
                                          Formę wysmarowaną tłuszczem wyłożyć ciastem.Ułożyć umyte i wydrylowane
                                          sliwki.Posypać je łyżką cukru.Wstawić do nagrzanego piekarnika(180- 200 stopni)
                                          i piec przez 10 minut. Wymieszać składniki zalewy.Po 10 minutach wysunąć ciasto
                                          z piekarnika i wylać na nie zalewę.Piec jeszcze 35 minut.
                                          • 18.08.06, 17:05
                                            Dziekuje balbinko!
                                            --
                                            Althea
                                            Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                            • 18.08.06, 17:33
                                              Melbus kochana..tak juz jest..dusza musi miec wiecej czasusad((
                                              Ciesze sie,że do nas zajrzałaśsmile)) Pamiętaj, jeśli będziesz sie biła z myslami,
                                              poczujesz nagła chęc wygadania się...dzwon o kazdej godzinie.
                                              Oni chyba tak kazdemu mówią, faktycznie nie można nic powiedziec bez wyników
                                              badan histopato.
                                              Myślałam podobnie..bałam sie strasznie ...i boje sie nadal,ze nawet jesli zajde
                                              to i tak powtórzy sie sytuacja.cchyba kazda z nas, która straciła dzidziusia
                                              nosi w sobie ten lęk.Z czasem głód macierzyństwa troche go przygasi..i
                                              zobaczysz juz wkrotce nam oznajmisz,ze zaczynacie staranka.Szkoda tylko,że tym
                                              razem bedziecie musieli chyba z 3 miechy odczekać. A badania genetyczne
                                              zróbcie, tak dla własnego spokoju.I cos czuję,że ci Gosia chodzi po głowie....
                                              Ściskam!!!

                                              Marudzia, ty faktycznie taka wybredna w potrawach jesteś??? Niemozliwesmile))

                                              Kocurku..jak poobiednie spanko???może jednak julka sie zdecyduje i nie będzie
                                              panna tylko lwem jak nasz szanowny Leonardsmile))

                                              Abi, jak produkcja mleka??? Ogladalismy z mezem waszego synka( znowusmile))))Kawał
                                              chlopaczka!!! Megi..on, chyba przerosnie twego Mikiegowink))

                                              Cytrus, szast prast i machniesz ten rozdzialik...a potem szybciutko obrona...i
                                              z głowywink))
                                              Wspaniale,ze uda ci sie zobaczyc siostręsmile)

                                              Tatanko..wiesz, ja tez na lody jechałam a...skończyło sie na kawce..jakos tak
                                              nie miałam ochoty...towarzystwo natomiast miałam doborowe i superastesmile))

                                              Tysiu...a który to rocznik...o tesciówce mówię???Mój teść tez w nas ciągle
                                              wpychał jedzonko.Dowiedziałam się,ze jako dziecko był w obozie i cierpiał
                                              straszny głod...Męzus mówił,ze ojciec zawsze kupował wszystko na zapas do
                                              jedzonka, by im nigdy niczego nie zabraklo....A po swieży chleb mógł jechac
                                              nawet 20 km!!!
                                          • 18.08.06, 17:16
                                            Althea...pomyliłam sie te sliwki trzeba posypac 2 łyzkami cukrusad(
                                            Kurka jestem dzis nierogarnietasad(
                                            Jutko, ja tak z pamieci sorki za forme tych przepisów...czas mnie gonił.

                                            Chinszczyzna...w moim wykonaniu:

                                            Ok.0,5 kg piersi kurczaka lub indyka
                                            2 strąki papryki czerwonej
                                            grzyby mun (suszone)
                                            kukurydza,
                                            cebula,
                                            4 ząbki czosnku
                                            mieszanka warzywna kuchni chińskiej- mrożonka
                                            mrozony kalafior, brokuły, marchewka z groszkiem( po torebce)
                                            kiełki sojowe, pędy bambusa- jesli jest mieszanka chińska nie musisz ich dawać
                                            2 kostki rosołowe
                                            2 fixy do potraw chińskich knora
                                            sos sojowy, warzywko, sól pieprz,

                                            Piersi pokropic sosem sojowym, posypac papryką słodka i ostrą, warzywkiem,
                                            pieprzem czarnym i ziolowym przyprawa chińską , poroic na paseczki..Wrzucic na
                                            rozgrzany olej, (może byc duży garnek ,ja mam wok) piec i troszkę podlewać
                                            wodą.Dodac cebule i czosnek.Grzyby mun namoczyć i odgotować, pokroić na
                                            paseczki, wrzucic do mięsa,zalac wszystko rozrobionymi według przepisu
                                            fixami.Papryke pokroić w słupeczki,wrzucic do miesa...kostkirosołowe rozpuscic
                                            w goracej wodzie i podlewac potrawę.Mrozonki wrzucić na wrzatek, zagotowac i po
                                            wyplynieciu wrzucic do mięsa. Całość chwilę gotować.doprawic sosem
                                            sojowym.Podawac z ryżem lub makaronem.

                                            To takie moje wypociny, ale męzul uwielbia.
                                      • 18.08.06, 14:33
                                        Hortiko, moja teściowa od samego poczatku miała chopla na punkcie karmienia wszystkich, jedyne boje jakie z nią kiedykolwiek toczyłam to było w tym temacie:
                                        najpierw słodziła po kazdym obiadku mnie i wciskała mi rózne ciasta, potem Tomkowi ( a on tył, więc mu trochę zabraniałam tak sobie pojadac- to mu i tak podrzucała słodkości, potem jak było wesele to zarzyczyła sobie 7 dań goracych, a my chcielismy 4 ( i była walka o to)... ajak robi urodziny, czy imieniny i ma gości.... przez tydzień dojadamy to czego goście po prostu nie dali rady w siebie wcisnąć. Nie wiem dlaczego tak ma, ale wszystkich by karmiła. Teraz tez sie wtraca w moją dietę. Boze co by to było, gdyby sie dowiedziała, ze dziś czekoladę jadłam....
                                        --
                                        Nasze Cudo
                                        • 18.08.06, 14:55
                                          Melbus witaj kochanie ...
                                          sciskam.

                                          --
                                          "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                          "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                          • 18.08.06, 15:08
                                            No coż ciotki forumowe,, musicie sie uzbroic w cierpliwosc i spokojnie czekac
                                            do konca styczniasmile Male w sumie pokazalo, co mialo pokazac, ale polozna
                                            stwierdzila, ze nie moze powiedziec na pewno. Moj M. oczywiscie stwierdzil, ze
                                            na pewno dziewczynkasmile
                                            Male lezy sobie grzecznie, troszke sie wierci, ale zadnych koziolkow nie
                                            fikalo. I to dale M. jest kolejny dowod na to ze to dziewczynka.
                                            Wszystko co jest przewidziane do zbadania zostalo odnalezione i wyglada dobrze.
                                            Tylko male jest naprawde male, bo wedlug tego USG termin mam na 26 stycznia,
                                            czyli 8 dni po terminie z OM. No ale nic, to moze taka jego uroda.
                                            No o to by bylo na tyle raportusmile

                                            --
                                            Althea
                                            Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                            • 18.08.06, 15:12
                                              Althea no to jak ma być dziewczynka to jak na dziewczynkę przystało będzie
                                              delikatną filigranową panienką i dlatego masz termin na 26 styczniasmile
                                            • 18.08.06, 15:13
                                              Melbuś Kochana witam Cie i mocno ściskam...
                                              Wiem jak to boli, ale czy patrząc na Młodego powiesz mi,
                                              że nie chcesz więcej dzieci??? Będzie dobrze Kochana, oj będzie!!!!!


                                              Althea - myślisz, że my to mamy cierpliwość???
                                              Grubo się mylisz!!!! Przecież ja do stycznia pazury wszystkie zjem!!!
                                              Poza tym jaka dziewczynka???
                                              Toż to chopak, tylko taka spokojniejsza wersjasmile

                                              Obiadek zjedzony i pranie zrobione.
                                              Idę z buźką porządki robić smile
                                              --
                                              Kropek
                                            • 18.08.06, 15:14
                                              Althea, 8 dni różnicy w terminach to żadna różnica!! u mnie na każdym usg było
                                              przy terminach napisane: +/- 14 dnismile
                                              Antuś -mój mały jest spokojny dopóki niegłodny, bo wtedy drze się wniebogłosy..
                                              jedzenie musi być natychmiast. Poza tym prawie cały czas śpi, chociaż już
                                              zdarzają się coraz dłuższe okresy czuwania- rozgląda się wtedy wszędzie tymi
                                              swoimi ciemnymi ślipkami.. i zaraz głodnieje..
                                            • 18.08.06, 15:20
                                              hej! wpadam na chwilke sie przywitac.

                                              Melba, zycze Wam aby jak najszybciej
                                              smutek i zal opuscily wasze serca i na nowo odrodzila sie
                                              Was chec walki! najwazniejsze teraz, ze macie siebie!

                                              Althea! nie wazne co miedzy nogami. wazne, ze wszystko
                                              na miejscu. a i styczen tak na prawde juz calkiem niedlugo
                                              (z drugiej strony niestety sad )

                                              Jaaniu. wielkie urodzinowe buziaki. i tak jak wszyscy, zycze
                                              Ci spelnienia marzen. a jakie one sa.......smile

                                              Ant! tobie rowniez gratulacje. mysle, ze w tym momencie mozesz
                                              zapomniec o djecie, bo stres zwiazany ze zmianami pewnie swoje
                                              zrobi. chociaz, jesli chodzi wlasnie o mojego m.
                                              to na nniego stres dziala odwrotnie!

                                              Jutko, ja sie tez nad twoimi zdjeciami znad morza
                                              zachwycalam, tylko jakos nie bylo okazji napisac.
                                              a zachwycalam sie na tyle skutecznie, ze jesli pogoda bedzie
                                              jako taka, to we wtorek jedziemy jeszcze na pare dni
                                              nad morze smile

                                              Gwiazdko wysylalam do Ciebie tez i nie mialam zwrotu?
                                              puszcze jeszcze raz wieczorkiem.

                                              zmykam usypiac mala
                                              • 18.08.06, 15:30
                                                Tatanko, to ze ja okreopna jestem było wiadomo od poczatkusmile
                                                --
                                                Althea
                                                Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                • 18.08.06, 15:39
                                                  Ola - ja to gdzies przegapilamsad
                                                  Nie wiedzialam, że Ty taka Paskuda jestes tongue_out

                                                  --
                                                  Kropek
                                                  • 18.08.06, 15:56
                                                    Olka naprawde nam kazesz do stycznia czekac?? o matko sad( no trudno, ale ja tez
                                                    mysle ze to chlopaczek ... no coz zobaczymy.

                                                    Tatanka ty Althei nie sluchaj ona wcale nie jest okropna!! mnie kupila zelkami
                                                    z barbazynskiego kraju smile)) pyszne byly, mniam, mniam ...

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 18.08.06, 16:02
                                                    Marudka, nie to oni mi kaza! To bylo moje ostatnie USG, no chyba zeby bylo cos
                                                    nie tak, wtedy moge miec jakies dodatkowe, ale lepiej zeby wszystko byl,o
                                                    dobrze i nie bylo potrzebne.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 18.08.06, 16:03
                                                    czy wam umknelo czy co?? tatanka bedzie w stolicy w przyszlym tyg!! moze
                                                    umowimy sie w pn do grycana ?? bo potem Ola moze pojechac z Panai Prezes nad
                                                    morze!!! sa chetni na lody z Olka?? bo w sumie mnie to bardziej te lody kreca
                                                    niz spotkanie z Tatanka tongue_outPP

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 18.08.06, 16:04
                                                    Althea no trudno poczekamy do stycznia smile)) wytrzymamy !!

                                                    Erga cos ci na priwa napisze, pomoz!! pliz ...

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 18.08.06, 16:05
                                                    Marudka no wiesz jesteś okropna bo ze wredna to nie powiemtongue_outsmile)))
                                                    Buzi i nie bij smilesmile))))

                                                    Ja chce na LOdy z Tatanką smile
                                                  • 18.08.06, 16:06
                                                    Marudzia, ale Ty i tak idziesz do lekarza
                                                    i na lody nie idziesz prawda???

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 16:07
                                                    Kocurku, a Ty będziesz????
                                                    Mam nadzieje, że dasz rade smile


                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 16:08
                                                    Antus bic a za co?? za szczerosc tongue_outPP buzi

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 18.08.06, 16:09
                                                    Tatanko ale ja tego lekarza ma na 18 i bardzo blisko arkadii tongue_outPP
                                                    poza tym slysze jak ten truskawkowy deser mnie wzywa smile)

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 18.08.06, 16:10
                                                    A ten strój to w jakim rozmarze kupialas tongue_out
                                                    Winda naprawiona i ten deser......

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 16:12
                                                    MALPA!!! nie gadam z toba tongue_outPP

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 18.08.06, 16:16
                                                    Wiesz ja tak w dobrej wierze,
                                                    bo jak przytyję to mogę Ci swój nowy oddaćsmile


                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 16:19
                                                    tatanka-2002 napisała:

                                                    > Wiesz ja tak w dobrej wierze,

                                                    aukrat tongue_out


                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 18.08.06, 16:22
                                                    Ty Mała nie podskakuj, bo ja Ci chce dobrze zrobić(tongue_out)
                                                    A Ty mi tu takie straszne rzeczy piszesz smile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 16:23
                                                    jakie dobrze jakie dobrze?? ja w zyciu nie wejde w twoj kostium, chyba ze jedna
                                                    noga sad nawet w ciazowy sad

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 18.08.06, 16:27
                                                    Podzieli sie, ktoras przepisem na ciasto ze sliwkami czy musze sama kombinowac??
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 18.08.06, 16:29
                                                    Buziak na rozejm!!!!
                                                    Co do mojego ciążowego, to nie planuje kupować,
                                                    bo na nic mi się nie przydasmile
                                                    A poza tym Ty masz jakieś dziwne lustro w domu, bo chyba powiększajace!!!

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 18:07
                                                    Melbus witamy! Odpoczywaj sobie teraz i trzymaj sie kochana! Buziak duzy.
                                                    Jaania wszystkiego naj, naj, najlepszego, bardzo mi sie spodobaly zyczenia
                                                    Gviazdki z zaslinionym calusem w przyszlym roku wiec zgapie i tego samego zycze.
                                                    Jutka a jak Ty masz na imie to moze mi jakos latwiej rozroznic Was bedzie?
                                                    Kocurku co do sklerozy ciazowej to u mnie juz jest tak zle, ze ze 2 dni temu
                                                    wykrecilam numer telefonu, ale telefon dzwoni i dzwoni, nikt nie odbiera i
                                                    zaczelam na internecie szukac innego numeru w to same miejsce. Po sekundzie
                                                    ocknelam sie, ze mam sluchawke przy uchu i gdzies najwyrazniej dzwonie i kurde
                                                    nie wiem gdzie. Spanikowalam i telefon odlozylam bo pomyslalam, ze jak ktos w
                                                    koncu odbierze to ja nawet nie wiem co mialam sie zapytac bo nie wiem gdzie
                                                    dzwonie smile) Taka ze mnie sierota, no nic byle do marca.
                                                    Tatanka z tym robieniem dobrze Marudzi to Ty uwazaj bo jeszcze sie jej
                                                    spodoba smile)
                                                    Balbinko za wszystkie przepisy dziekuje, wszystko zostalo zapisane w kompie.
                                                    Ant gratuluje z calego serca, na pewno dasz sobie rade i bedziesz tam blyszczec!
                                                    Nie wiem co jeszcze mialam napsiac.
                                                    Aaaa Althea dalej niespodzianke ma, najwazniejsze jednak ze dzidzia ma sie
                                                    dobrze i zdrowo. Przyznaj sie Ola tak bez bicia czy Cole pilas i batona
                                                    jakiegos duzego zjadlas, co??
                                                    Mam nadzieje, ze dziecie Stokrotki jutro pokaze co tam miedzy nozkami ma.

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 18:35
                                                    Buuuu i znowu nikogo nie ma. Ale macie fajnie, ze wszytskie sobie razem w
                                                    jednym czasie siedzicie i plotkujecie.

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 18:51
                                                    marudko-ale mnie wystraszyłaś z tym mailem!!! Myślałam że jakiś powazny
                                                    problem!!! Odpisałam smile)

                                                    własnie wróciłam z zakupów w moim mieście wojewódzkim - czyli z rzeszowa.
                                                    Wydałam troszke kasy ale warto było.
                                                    Kupiłam sobie super spodnie dresowe i płaszczyko-kurteczke polarową. Jak ja
                                                    lubię takie ciuchy!!
                                                    Oczywiscie zapomniałam zabrać ze sobą wystarczającej gotówki - nosz zapomniałam
                                                    że trzeba autko zatankowac - dobrez że koleżanka miała kartę smile)
                                                    No i w drodze powrotnej miałyśmy towarzystwo - my dwie foczki w aucie - a obok
                                                    na motorku wolny strzelec smile jechaliśmy łeb w łeb pod sam domek-ale ja lubię
                                                    taką jazde!!
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 18:53
                                                    no i widzę znów jakies ostre wymiany zdań były!! I znów Marudka w centrum
                                                    zamieszania smile) Nosz jak tak was "słucham" to mam coraz większą ochotę do
                                                    stolicy pojechać!

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 18:59
                                                    Melba, trzymaj sie teraz bardzo dzielnie. Dobrze, ze Jarek jest przy Tobie i
                                                    Cie wspiera, niestety nie kazdy facet to potrafi... Ja tez wierze, ze czas
                                                    leczy rany i niebawem znowu zaczniesz myslec o starankach! Ja musze Ci
                                                    powiedziec, ze chcialam byc znowu w ciazy zanim zawieziono mnie na zabieg...
                                                    Sciskam!!!!
                                                  • 18.08.06, 19:08
                                                    Jak tam spanko Kocurku, udane??
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 19:10
                                                    no i pospalam sobie... w ostatnich dniach to u mnie norma jakas smile to jakies
                                                    nienormalne u mnie wink Ola, no to pieknie sie objawia ta Twoja skleroza - nie ma
                                                    co wink gratuluje smile

                                                    Tatanko, postaram sie przybyc na lody - aczkolwiek niczego nie obiecuje wink

                                                    Althea, no to czekamy do stycznia smile najwazniejsze, ze male jest zdrowe!
                                                    Wyglaszcz je ode mnie smile

                                                    Balbinko, kurcze ale Ty mi kobieto smaka narobilas na jedzenie... i jeszcze na
                                                    koniec przepis na to ciasto... Moj m. nadal jest Ci dluzny przepis na ta
                                                    zapiekanke, przypomnialam mu - postara sie napisac, tylko kiedy??? ale spoko
                                                    mam swoje sposoby na niego smile

                                                    Jutko, moj m. uwielbia gotowac! malo tego uwielbia tez ladne podanie potrawy,
                                                    nawet zwykle kanapki poda tak jakby byly zamawiane w restauracji... Teraz ma
                                                    malo czasu, ale posilki i tak zawsze on przygotowuje. Ja nie potrafie jesc
                                                    sama, jak go nie ma w domu to nawrzucam byle co do brzuszka, albo ide do mamy
                                                    lub do tesciowki... taka to ja jestem tongue_out wiem, ze sytuacja sie zmieni teraz,
                                                    jak bedzie z nami nasza coreczka smile wtedy bede musiala przygotowywac posilki
                                                    nawet jak m. nie bedzie w domu - podejrzewam, ze moze nawet bedzie mi to
                                                    sprawialo przyjemnosc smile
                                                  • 18.08.06, 19:17
                                                    Ruszac sie nie moge! Wlasnie pozarlam ogromna ilosc pierogowsmile
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 18.08.06, 19:18
                                                    Althea - opanuj się kobieto!!! Szkoda by było zaraz to wszystko zwracać
                                                    naturze!!
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 19:16
                                                    Kocurku..wyspana??? u nas troszke popadało..i męzus zapadł po obiadku w sen
                                                    zimowy...a ja w tym czasie walczyłam z kamieniem na kranach i zlewie wrrr
                                                    Na szczęscie wygrałam..ale jest to pojęcie względne, poniewaz i tak za tydzień
                                                    diabelstwo wyleziesad((

                                                    Marudziu...to juz za kilka dni ta wizytka???Trzymam kciuki!!!

                                                    Babaki..która do testowania??? Jak to wyglada...pogubiłam sie zupełnie!!!

                                                    Althea...masz zdrowe maleństwo niespodziankęsmile))A to najwazniejsze!!!Zrobiłas
                                                    mi apetycik na ten placuszek...niestety nie mam śliweksad((

                                                    Tatanko, prosze męzowi wstawić blokade na gaz...Musi miec cięzka nogęsmile))

                                                    Tysiu czy wy macie juz ten swój samochodzik???

                                                    Ant..od kiedy zaczynasz nowa prackę???


                                                  • 18.08.06, 19:17
                                                    Althea - najważniejsze że maleństwo prawidłowo się rozwija - a co ma między
                                                    nóżkami to w swoim czasie zobaczycie smile) Moje brataniątko też nie pokazało
                                                    ostatnio... I dalej niespodzianka. A ciotka już ciuszki gromadzi - na razie
                                                    takie uni-sex.
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 19:19
                                                    Aaa balbinko! A jak to smakuje po upieczeniu, chodzi mi o to co sie tam wylewa
                                                    w trakcie pieczenia, czy to takie budyniowe jest???
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 19.08.06, 00:02
                                                    Balbinko, no własnie! Z tego wszystkiego zapomniałam wam powiedzieć o naszym samochodziku... tak, pan oddał nam go zaraz jak sie mały urodził, juz po urzędach Tomek jeździł, a nie chodził. Tyle, ze nie wszystko jest zrobione tak jak to obiecywał... ale mniejsza z tym, JEST i jeździ i to nas cieszy najbardziej.
                                                    Tak sobie tłumaczymy, ze to jakaś opatrzność nam go tyle czasu nie dawała, no bo gdybysmy go mieli to bysmy nim jeździli, a jeden wypad do Warszawy w ciazy skończył się szpitalem... więc moze chodziło o tą ciązę?
                                                    --
                                                    Nasze Cudo
                                                  • 18.08.06, 19:08
                                                    Widzę,że erguś wpadła w oko jakiemus fanatykowi motorowemusmile))Ej...a może to
                                                    twój anastezjolog tak sie kamuflujesmile))
                                                    Grunt to udane zakupy!!! Ja nie lubie sobie sama nic kupować...w ogole nie
                                                    lubie zakupów ciuchowychsad((Nic na mnie nie pasujesad(( Buty teżsad((
                                                    Czasem uda mi sie cosik upolować...

                                                    A ja teraz śmigam do kuchni placek robic i leczo, bo sie nie wyrobięsmile))
                                                    Męzus mi dodatkowe zapotrzebowanie na energię uzupełnił...to mogę iśćsmile))

                                                    Miki ma chyba juz 3 miesiac..dobrze pamietam???

                                                    Bebelek biedny z tym rozwalajacym sie mieszkankiemsad(( Kurka czy ci fachmani
                                                    nie moga od razu zrobic porządnie??? Nie..w Polsce uczciwa praca im sie nie
                                                    opłaca...a klient nie ich pan...W Irlandii... no to cos innego...wredne
                                                    stwory!!!
                                                  • 18.08.06, 19:15
                                                    a tam od razu wpadła w oko - wybrałyśmy się same (we dwie) bez chłopów na
                                                    zakupy i smiałyśmy się że jedziemy jak te dwie foczki.
                                                    A że ja lubię szybką jazdę - ten pan najwyrażniej też-to szliśmy łeb w łeb
                                                    wymijając się. Bez żadnych podtekstów.
                                                    A co do anestezjologa... hmm.. ten na motorze nie był tak przystojny tongue_outP
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 19:15
                                                    Olcia, zjadalm dwie czekoladki, kasztanka i malage i o malo natychmiast nie
                                                    oddalam ich naturze... i tyle mi z tego przyszlo. I herbate wypilam.
                                                    Ale odpowiedznie miejsce bylo widac dobrze, tylko polozna nie potrafila
                                                    jednoznacznie powiedziec co widzi.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 18.08.06, 19:23
                                                    No to kurcze trzeba bylo zdjecie porposic tego miejsca i po naszym forum bysmy
                                                    rozeslaly i na pewno bysmy odgady smile)) Bylby rebusik do rozwiazania smile))
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 19:23
                                                    Kocurku, wczesniej to ty nie miałas czasu na gotowanie, a po powrocie padałaś
                                                    na twarz.Myslę,że szybciutko sie wkręcisz w nowe obowiązki...A skoro K.
                                                    uwielbia gotowac i eksponowac swe potrawy...to przecież , gdy będzie w domku to
                                                    nie bedziesz odbierała mu tej przyjemnosci no nie???Możesz ewentualnie pozmywać
                                                    hihi
                                                    Podpisuje sie pod twym tekstem na temat pychotki i podaniasmile))

                                                    i teraz juz zmykam, bo mnie nocka dopadnie.
                                                  • 18.08.06, 19:27
                                                    Althea..cos niby pianka..budyn chyba nieKurka, nie potrafie okreslić..ostatnio
                                                    jadłam rok temusad((.Możesz go dla pewnosci chwilke dłużej potrzymać.Wszystko
                                                    zalezy od piekarnika.A sliweczki układaj skórką do dołu.
                                                  • 18.08.06, 19:37
                                                    Ale mi smaku narobilyscie. Ja wslanei pitasze kieblaska co sie nazywa Italian
                                                    do tego cebula i papryka podsmazona z koncentratem i w bule to wszytsko idzie.
                                                    Tylko te Balbinowe przepisy jakos lepiej brzmia niz ta moja kielbacha.
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 19:38
                                                    Wlasnie dzwonil do mnie szef smile na minutke, bo spieszyl sie na lotnisko -
                                                    zaczyna urlop ale powiedzial, ze nie mogl sobie odmowic nawet minutowej rozmowy
                                                    ze mna... powiedzial, ze caly moj team wie, ze w przyszlym tygodniu maja byc ze
                                                    mna myslami smile to mile z jego strony smile szkoda, ze tu na miejscu takie chamy
                                                    sa...
                                                  • 18.08.06, 19:42
                                                    To fajnie, ze zadzwonil, milo sie robi w takich momentach.

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 19:45
                                                    no tez mi sie fajnie zrobilo... szczegolnie, ze byl wdzieczny za to jak
                                                    pracowalam w czasie trudnej ciazy i za to, ze nie zostawialm osoby, ktora mnie
                                                    zastepuje samej sobie... przypomne mu to w odpowiednim momencie smile

                                                    Olcia, kurde Ty z ta kielbaska wyskaoczylas... a ja ciagle bym jadla... jak to
                                                    moja ginka mowi: a moze ja w ciazy jestem???
                                                  • 18.08.06, 19:50
                                                    No to ja moze w ciazy tez jestem, wczoraj przy biurku od 9 do 14 caly czas cos
                                                    mlucilam, i to nie z przerwami, tylko jak jednego mialam dosyc to drugie
                                                    zaczynalam. Staram sie chociaz powstrzymywac przed takimi zupelnie niedobrymi
                                                    rzeczami. Tylko np platki sniadaniowe jem na sucho jak musze caly czas cos
                                                    mielec ozorem, i nie jem takich dla dzieci slodkich, tylko takie niby
                                                    ze "zdrowotnego" sklepu i sie pocieszam, ze spora iloscia owocow przegryzam. No
                                                    ale w sumei to fast food od czasu do czasu tez muis byc, ale nei jest zel bo
                                                    tak srednio wychodzi cos malego raz na prawie 10-14 dni. Warzyw jem za malo ale
                                                    jakos po pierwsze mi sie nie chce a po drugie nie mam natchnienia na gotowanie
                                                    mocno warzywnych potraw.
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 19:55
                                                    Taaak... ja mysle, ze Ty chyba w ciazy jestes tongue_out
                                                    a w pracy juz wiedza?
                                                    ale wiesz? ta kielbasa to caly czas mi po glowie chodzi, a wlasnie skonczylam
                                                    wciagac lody x 2 na patyku...
                                                  • 18.08.06, 19:59
                                                    To szef wie, w 5 tygodniu sie dowiedzial, bomy tez troche przyjacielskie
                                                    stosunki utrzymujemy, a raczej utrzymywalismy bo sie jakso rozeszlo jak im sie
                                                    dziecko urodzilo a my dom kupilismy kawalek dalej. Ja na szczescie jeszcze
                                                    przez 3 tyg. prac=uje tak jakby w domu, ale nie swoim. Szef kuoil biuro, ktore
                                                    sie dopiero budowalo i dopiero teraz je wykonczyli i do tej pory od marca chyba
                                                    2005 pracuje w takim duplexie ktory on kupil na inwestycje sobei i z braku laku
                                                    tu nam biuro wsadzil. Wiec mam kuchnie itd. jak w normalnym domu, to pitrasic
                                                    moge. Ale niestety mi sie to urwie za jakies 2-3 tyg. po przeprowadzce do
                                                    prawdziwego biura. A ze nasza firma to ja + moj maz + szef to sobei pitrasimy,
                                                    tzn. szef tylko przybywa do biura na 30 min czasami az 2 h i wybywa.
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 20:02
                                                    oj widze, że jedzeniowo się zrobilo.
                                                    To ja powiem, że nie mam na nic specjalnej ochoty...
                                                    No może poza nutellą, ale to dlatego, że po prostu sobie nie odmawiam.
                                                    Nic także mnie nie odrzuca i jem wszystko co jest akurat na obiadek.
                                                    Monia pewnie będzie zła, że znowu coś wymyślam, ale martwi mnie to,
                                                    że poza mdlościami o dziwo popoludniowymi i bólami brzuszka
                                                    nie mam żadnych objawów tej ciąży.
                                                    Piersi nie bolą i nie są powiększone, żadnych zachcianek,
                                                    po żadnym jedzeniu mnie nie odrzuca - wyjątek to śledź.
                                                    Na zapachy dobrze reaguje. Kurde nie wiem jak to jest,
                                                    ale w tamtej ciąży wszystkie te objawy były od samego początku.
                                                    Cóż może mnie dopiero dopadną. Jedynie piersi mnie martwią.
                                                    A może to nie jest reguła, że piersi rosną na początku????

                                                    Ech na rozmyślania mi się wzięło....

                                                    Kocurku no ja mam nadzieje, że dotrzesz na te lodysmile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 20:10
                                                    Kurde to jak ja przyszłam to nikogo nie ma sad
                                                    Buuu ide w takim razie puszczać wode do wanienki sad
                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 20:10
                                                    Tatnko nie kazda ciaza taka sama wiec sie nie stresuj bo nie ma po co. Przeciez
                                                    bylas u doktorka i powiedzial, ze wszystko ok. Objawy masz moze nie tak
                                                    intensywne jak ostatnio ale to nie powod do zmartwien, niektore kobiety w ogole
                                                    nie maja zadnych. Przeciez u Ciebie to dopiero 7 tydzien leci, tak??
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 18.08.06, 20:13
                                                    Tak tak Olciu, ale nie sposób odbierać każdej ciąży inaczej....
                                                    Tym bardziej, że raptem 4 miesiące minely od tamtej
                                                    i dokładnie wszystko pamiętam. Kurde przewrażliwiona jestem
                                                    i panicznie się boję.....

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 20:15
                                                    Tatanko, nie ma co myslec! Kazda ciaza jest inna! wiec nie porownuj jej z
                                                    tamta... Teraz jest Kropek i sie tego trzymamy, tak? Uwazaj tylko na siebie,
                                                    duzo odpoczywaj - no i w drodze koniecznie robcie duzo postojow. Mam nadzieje,
                                                    ze zdaze zjesc z Toba lody smile ale tym razem to decyduje Julcia smile

                                                    Olcia, a jaka jest branza firmy, w ktorej pracujesz?
                                                  • 18.08.06, 20:22
                                                    Mam nadzieje, że Julcia poczeka i da nam lody zjeść.
                                                    Choć najważniejsze, żeby wszystko odbylo się tak jak trzeba
                                                    i w swoim czasie...może lepiej, żebyś u Grycana nie rodziła.....
                                                    Hej, ale może dzięki temu będziecie miały dożywotnio lody na koszt firmy smile

                                                    Dobra przestaje się czepiać tego Kropka i ide ciałko wymoczyć smile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 20:27
                                                    aaaa, Tatanko - moja dr nie poleca kapieli w wannie... chodzi o to zeby
                                                    bakterie wraz z woda nie wplywaly do srodka - poki co nie masz jeszcze czopa. Z
                                                    tego co wiem, to nie tylko moja ginka ma taka opinie. Ja sie przyznaje, ze od
                                                    stycznia biore tylko prysznic. Po cc tez bede musiala odczekac zeby ranka sie
                                                    zagoila, ale cierpliwie bede czekac smile

                                                    tez myslalam o gratisowych dozywotnich lodach dla Julci smile
                                                  • 18.08.06, 20:49
                                                    Dobry wieczórsmile)

                                                    Melba, witaj z powrotem. Dobrze, że już jesteś w domu i z nami...Życzę Wam,
                                                    żebyście jak najszybciej odzyskali siły i chęć do walki o maleństwo. Ściskam
                                                    mocno...

                                                    Ant, moje gratulacje!!!! Jako koleżanka po fachu jestem z Ciebie baaardzo
                                                    dumna. Oczywiście, że sobie poradziszsmile Jak nie Ty, to kto inny? Możesz i mi
                                                    napisać, jaka to kancelaria? A teraz to pracujesz w kancelarii czy w jakiejś
                                                    firmie jako prawnik? I faktycznie, teraz dieta chyba Ci nie będzie potrzebna. A
                                                    szef jak będzie żałował, że taką małpą byłsmile)) Oni zawsze myślą, że oprócz nich
                                                    na tym świecie nie ma żadnych pracodawców.

                                                    Althea, nie ważne, co ma między nogami, ważne , ze jest, jest zdrowiutkie i że
                                                    sobie wesoło fika. Cieszę się, że wszytsko OK z Waszym maleństwem. Moje
                                                    bratanice dopiero pod koniec ciąży pokazały swoim rodzicom, że jednak nie są
                                                    chłopakami. A już sie wszyscy nastawili na małego Stasiasmile)

                                                    Erga, na zdjęciach Ciebie wiedzialam, z czego Ty chcesz sie odchudzać?!? Ty
                                                    teraz myśl o sobie jako o przyszłym inkubatorku. A o taki sprzęt trzeba dbać i
                                                    troskliwie odżywiać. I dzięki za info o insulinoodporności (kolejne trudne
                                                    słowosmile))) Jesteś kochana skarbnica wiedzy, wiesz?

                                                    Kocurku, to miło ze strony szefa, że pamiętalsmile)

                                                    Tatanko, postaraj się ni myśleć i rozpamiętywać... Przecież teraz wszytko MUSI
                                                    być dobrze, zapomniałaś?

                                                    Balbinko, Ty chcesz nas wszystkie w kompleksy wpędzisz z tym gotowaniem. Ja po
                                                    pracy mam czas i siłe na wyiągnięcie coś z zamrażarki (nasze mamy ciągle myślą,
                                                    że jesteśmy na studiachsmile) i tylko w weekendy szaleję. I jak zrobię np ruskie,
                                                    to przez tydzień dumn chodze, że ze mnie taka zdolniacha kulinarnasmile) A
                                                    odpowiadając na Twoje pytanie o insulinoodporność, to u mnie żadnych
                                                    zewnętrznych objawów nie ma, jedyny to niepłodnośćsad. Nie jestem typowym
                                                    przypadkiem, do chudzin już dawno nie należę, ale w 36 się mieszczę. W skrócie
                                                    chodzi o to, że pod wpływem cukrów prostych (chyba) skacze w moim organiźmie
                                                    insulina, czego z kolei jajniki nie lubią. Wynika to z badań insuliny na czczo
                                                    i po godzinie po obciążeniu glukozą A powód to nie żadne leki czy jakieś dziwne
                                                    schorzenie, tylko moje małe PCOs.

                                                    A u nas chyba jakaś burza się zbliża i deszcz runie. Czarno się zrobiło.

                                                    To ja chyba kończę, bo coś dużo napisałam, a M woła, że juz za długo siedzęsmile

                                                    Aaa i najważniejsze, Marudko, My wyjeżdżamy do Polski dopiero 12 września, więc
                                                    10 będzie idealniesmile)) Musimy ustalić tylko, gdzie- Trogir, Split, Stary
                                                    Kasztel??

                                                    I jeszcze jedno, może 29 sieprnia będe musiała do Warszawy przyjechaćsmile)
                                                    Chociaz powinnam napisać sad, bo jakieś durne negocjacje mnie czekają, ale jak
                                                    dobrze pójdzie, to przez zachodem słońca skończymysmile)
                                                  • 18.08.06, 21:40
                                                    Kocurku - to u nas ginowie jacyś inni bo od dwóch
                                                    syszałam, że mogę spokojnie się kąpać, byle by woda nie byla za gorąca.
                                                    Nie zabronili mi chodzić na basen a nawet zalecali dalej plywać
                                                    i w morku pozwolili tylek pomoczyć o ile sinice nie będą atakowac smile
                                                    I bądź tu mądrym... Co do kąpieli to tylko taka szybka, żeby delikatnie
                                                    ciałko wymoczyć przed peelingiem i balsamem smile
                                                    Szczerze powiem, że kąpiel bez P. to żadna przyjemność,
                                                    a póki co wanna za mała na igraszki, więc musze moczyc się sama.
                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 21:54
                                                    hej wieczornie, a w zasadzie to juz nocnie.
                                                    przygnebia mnie fakt, ze tak szybko robi sie juz ciemno sad

                                                  • 18.08.06, 22:04
                                                    Misiu - mnie w tym roku też przygnębia wizja zbliżającej się jesieni.
                                                    Zawsze zacierałam ręce, bo po jesieni Zima i nartki smile
                                                    W tym roku wolałabym, żeby przez 365 dni bylo lato....

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:10
                                                    oj ja tez tesknie bardzo za nartami.
                                                    czekam,az Magda podrosnie i...
                                                    a z drugiej strony, to na czwartym roku
                                                    zlamalam sobie reke, a w zasadzie "oderwalam" kciuk w prawej rece!!!!
                                                    jestem po dwoch operacjach, w tym z przeszczepem wiezadel.
                                                    druga operacje mialam po zakonczeniu studiow i tak naprawde nie wiedzialam,
                                                    czy nie studiowalam na darmo, bo nie bede mogla pracowac w zawodzie!!!!

                                                    ale kocham narty nad zycie od dziecka sad
                                                    od kiedy mam swoj gabinet, nagle jest to dla mnie trudny wybor.
                                                    podobnie z jazda konna sad

                                                  • 18.08.06, 22:18
                                                    czy zmienilo sie haslo napocianowej stronie?
                                                    od kilku dni nie moge wejsc na zdjecia sad

                                                    jesli tak, to prosze podeslijcie mi nowe.
                                                    bardzo prosze!!!!!!!!
                                                  • 18.08.06, 22:21
                                                    Widzę, że Ty też Misiu masz problem z Hasłem sad
                                                    Dzisiaj z Marudką to przerabiałyśmy....

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:20
                                                    Znam ten ból Kochana....
                                                    Ja na trzecim roku studiów miałam pozrywane mięśnie
                                                    i więzada w prawej nodze od kolana w dół.
                                                    Jedynie achilles się ostał jakimś cudem.
                                                    Po tym wypadku chcieli mnie ze studiów usunąc,
                                                    bo co to za fizjoterapeuta ze mnie bedzie.
                                                    Wróciłam po 4 miesiącach leczenia i bardzo intensywnej rehabilitacji.
                                                    Zaraz po tym wróciłam do trenowania, a po 7 miesiącach wsiadłam na narty
                                                    i już się nie boje, bo co ma być to bedzie smile

                                                    Co do kciuka, to niestety to Twoje narzędzie pracy...
                                                    Czy ta dysfunkcja jest aż tak duża, że uniemożliwia pracę???

                                                    Mój P. złamał sobie palec wskazujący na 4 roku studiów
                                                    i martwił się, bo był krzywy i w masażu mu przeszkadzał.
                                                    Zatem poszukał sobie innego zawodu i paluszek
                                                    jedynie w pisaniu na kompie przeszkadza smile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:25
                                                    Misiu coś do Ciebie poleciało tongue_out

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:30
                                                    Ale sobie pisze...sama ze sobą....
                                                    Może czas iść spac???
                                                    Boję się tylko, że jak zwykle przeleżę do 2 zanim zasnę...
                                                    Może pójde coś zjesć i zajrzę za chwilke smile

                                                    Zapomniałam napisać, że Majeczka wychodzi ze szpitala we wtorek lub środę smile
                                                    Moja Mama mówi, że jest całkiem dobrze i trzeba być dobrej myśli.

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:33
                                                    ja caly czas jestem
                                                    ja tylko tak wolno pisze smile
                                                  • 18.08.06, 22:35
                                                    Ja tez jestem i was czytamsmile

                                                    Jak dobrze, ze Majeczka wychodzi ze szpitala i ze nie jest z nia tak zle.

                                                    A ja moze sie na narty zalapie w tym rokusmile Bo my w kwietniu dopiero jezdzimy.
                                                    Ze mnie zaden narciarz ale lubie to.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 18.08.06, 22:38
                                                    Ło matko!
                                                    Tatanko! i on tak juz ma, czy to bylo robione zaraz po uraze?

                                                    ja mam tylko blizny, a ta w zgieciu nadgarstka wyglada jak
                                                    po probie samobojczej smile
                                                  • 18.08.06, 22:43
                                                    Misiu to bylo zaraz po tongue_out
                                                    Teraz jak ktoś nie wie, to nie widzi, ale palec nie uklada się w osi
                                                    i podczas zgięcia zbliża się w stronę wskaziciela.
                                                    Wyślę Ci zdjęcie całego P. z jego miną kiedy mówił:
                                                    "pstrykaj to zdjęcie, bo dzieci musza zobaczyć jak tato dzielnie walczył" tongue_out

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:45
                                                    oj kombinowalam, kombinowalam
                                                    u mnie nie bylo mowy o indywidualnym toku,
                                                    bo mialam juz kliniki i zajecia z pacjentami. tak wiec najpierw 9 tyg gips, potem pomimo braku jakiejkolwiek poprawy odrabialam z innymi grupami co moglam, potem operacja i znowu gips. ukrywanie sie przed asystentami, zeby nie widzieli. normalnie cyrk. i tak przez 2 lata. i jak zdalam ostatni egzamin to dopiero poszlam na druga operacje i powiem szczerze, ze naprawde zastanawialm sie co ja bede w zyciu robic po stomatologii, bez sprawnej prawej reki

                                                    no ale na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo
                                                    a jeszcze w miedzyczasie - miedzy jedna operacja a druga - za kase z PZU, pojechalam na narty w Alpy smile)))))

                                                    teraz niestety, jak pisalam wszczesiej, nie moge sobie pozwolic na taka beztroske
                                                  • 18.08.06, 22:46
                                                    oj kombinowalam, kombinowalam
                                                    u mnie nie bylo mowy o indywidualnym toku,
                                                    bo mialam juz kliniki i zajecia z pacjentami. tak wiec najpierw 9 tyg gips, potem pomimo braku jakiejkolwiek poprawy odrabialam z innymi grupami co moglam, potem operacja i znowu gips. ukrywanie sie przed asystentami, zeby nie widzieli. normalnie cyrk. i tak przez 2 lata. i jak zdalam ostatni egzamin to dopiero poszlam na druga operacje i powiem szczerze, ze naprawde zastanawialm sie co ja bede w zyciu robic po stomatologii, bez sprawnej sprawej reki

                                                    no ale na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo
                                                    a jeszcze w miedzyczasie - miedzy jedna operacja a druga - za kase z PZU, pojechalam na narty w Alpy smile)))))

                                                    teraz niestety, jak pisalam wszczesiej, nie moge sobie pozwolic na taka beztroske
                                                  • 18.08.06, 22:48
                                                    hej hej wieczornie
                                                    brrr dreszcze mam jak czytam o tych waszych zlamaniach...nigdy nic nie miałam
                                                    złamanego i niech tak lepiej zostanie....


                                                    wysłałam Wam nowe hasło które Prezeska ostatnio wysłała

                                                    dobrze z Mają nie jest tak źle
                                                  • 18.08.06, 22:30
                                                    teraz juz jest ok, ale po pierwszej operacji, gdzie tylko
                                                    usuneli mi oderwany fragment kosci i pozszywali wiezadla,
                                                    kciuk byl dalej niestabilny i bardzo mnie bolalo
                                                    przy wszelakich wstrzasach badz wibracjach! (tyrbina wibruje)
                                                    nie mowiac juz, ze nie mialam mocnego chwytu- nie moglam go przywodzic.
                                                    dlatego mialam druga operacje i przeszczep wiezadel z nadgarstka (tego najdluzszego-nie pamietam jak sie nazywa smile)

                                                    a na zajecia chodzilam z gipsem, bo nie chcialm brac dziekanki i sie ukrywalam smile
                                                    malo tego, poniewaz gralam w reprezantacji AM w siatkowke i akurat wtedy
                                                    byly mistrzostwa Polski , to tez pojechalam z gipsem (jako maskotka), ale na zajeciach wszyscy mysleli, ze gram, bo inaczej nikt by mnie nie zwolnil na 4 dni smile
                                                  • 18.08.06, 22:38
                                                    Widzę, że kombinowałaś tak jak ja.
                                                    Ja sobie załatwiłam bezpośrednio z prowadzącymi indywidualny
                                                    tok studiów, bo dziekanat nie dał pozwolenia,
                                                    bo szansy na powrót mi nie dawali.
                                                    Dzięki temu eksternistycznemu zaliczaniu teorii
                                                    i sprawnościówek zmieściłam się w terminie sesji.
                                                    Dziekanat nic o tym nie wiedział, bo się tam nie pokazywałam.

                                                    Powiem Ci, ze uratowało mnie tylko to, ze uciekłam w majtkach z gipsiarki,
                                                    bo chcieli mi gips od dupy po palce założyć.
                                                    Uratowao, bo zaraz tego samego dnia wzielam pierwsze zabiegi fizykoterapeutyczne i przykurczów ani zaników mięśni nie było.
                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:40
                                                    Althea...ale Ci zazdroszczę sad
                                                    Ja to moge w maju na lodowiec skoczyć...ech....
                                                    W tamtej ciązy bylo tak zaplanowane, że w grudniu na trasę bym wrócila
                                                    przed sezonem i zawodami potrenowala...
                                                    P. będzie musiał sam śmigać o 5 rano w górki, a MY będziemy słodko spali smile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:43
                                                    Ale ja w tamtym roku nie pojezdzilam, przez egzaminy. No ale w sumie to dzieki
                                                    temu teraz w ciazy jestemsmile
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 18.08.06, 22:44
                                                    Zycze przyjemnej nocki! Dobranoc!
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 18.08.06, 22:45
                                                    Ola, to całe szczęście, że nie jeździaś smile
                                                    Bardzo nas to cieszy i mamy nadzieje,
                                                    ze w tym roku nadrobisz zalegości. smile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:48
                                                    Misiu drugie zdjęcie polecialo smile
                                                    Powiedz mi czemu Ty nie śpisz???

                                                    Poza tym całe szczeście, że wszystko z paluszkiem dobrze się skończyło smile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:49
                                                    dawać mi te zdjecia połamanych paluchów smile
                                                  • 18.08.06, 22:53
                                                    zaraz zmykam do pysznej książeczki. Polecam "Cień wiatru" Zafona - mniam mniam,
                                                    wciąga niesamowicie..
                                                  • 18.08.06, 22:54
                                                    no poszły spac, spóźniłam sie, czyli norma - ja na forum - reszta z forum smile
                                                  • 18.08.06, 22:53
                                                    Czy Ty jesteś pewna, że w tak młodym wieku
                                                    w dodatku w takim dniu chcesz takie horrory sobie fundowac????

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 22:56
                                                    uwielbiam koszmary smile
                                                    no chciałabym zobaczyć czego, jak do tej pory na szczęście,udało mi się
                                                    uniknąc. Ostatnio widziałam zdjęcie złamanej ręki syna znajomych - to była
                                                    rzeźnia smile

                                                    z tym młodym wiekiem to nie przesadzaj - umiem liczyć smile
                                                  • 18.08.06, 22:57
                                                    Misiu - miłej pracy, pomimo, ze sobota. Buziak
                                                  • 18.08.06, 22:54
                                                    o matko! w tych oczach na prawde widac ogromny bol!
                                                    az sie chce przytulic i pocalowac w paluszek.
                                                    a jak on to sobie zrobil?
                                                    no wlasnie! czemu ja nie spie. zwlaszcza, ze nieuchronnie
                                                    pobudka 6 rano i jutro do pracki.
                                                    pewnie znowu tyko ja pracuje w sobote sad

                                                    Jaaniu. jestesz przekochana. dziekuje Ci bardzo!
                                                    ide poogladac zdjecia i spac
                                                  • 18.08.06, 22:57
                                                    Misiu pytasz jak????
                                                    Siowa się z nudów z Naszym przyjacielem na trzeciego palca -
                                                    czyli na tego który zosta uszkodzony.
                                                    Niestety P. siedział na obrotowym krzesełku i może palec
                                                    by wytrzymał, ale krzesełko się obrucio i stracił stabilizacje i poszło.
                                                    Zostawiam ich na 10min samych i poszam włoski suszyć....
                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:00
                                                    tak to jest z facetami...i na dodatek fakowego palca!!! smile

                                                    ale brrr strasznie to wygląda, nie chcę nic złamac!!!!!!
                                                  • 18.08.06, 23:08
                                                    A ja nie mam tego strasznego zdkjęcia - a chętnie pop/atrzę

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:15
                                                    Pewna jesteś, bo w takim stanie
                                                    będziesz całą noc śnić o krzywych paluchach!!!!

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:17
                                                    jestem pewna!!! moja mam twioerdzi że ja chirurgiem powiinnam być.

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 22:56
                                                    Jestem i ja - od razu mówię że w stanie wskazujacym na spożycie dużej ilości
                                                    alkoholu. Dorwałam się do trójniaka czyli miodu pitnego mającego ok 15%
                                                    A że kumpel wolał pifko, koleżanka obijała się z piciem to na mnie przypadła
                                                    ponad połowa butelki. No i czuję się fantastycznie - ledwo doszłam do domu ale
                                                    musiałam do was napisać.

                                                    Tatanko-i ja miałam przeboje z kolanem - tyle że u mnie nie wiadomo co było -
                                                    każdy z trzech ortopedów mówił co innego. w jednym się zgodzili - 5 tygodni
                                                    giups. Uszkodzenie powstało na nartach - małż mnie uczył jeździć. A to było na
                                                    5 roku studiów-akurat miałam gromadzić materiały do pracy..
                                                    Po dwóch latach z powrotem zaczęłam jeździć na nartach - w tym roku mam
                                                    nadzieję przełamać całkowicie strachl,
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 22:57
                                                    się nam Erga spiła smile
                                                  • 18.08.06, 22:59
                                                    i zaczynam śpiewać!! tralalalal lalalala
                                                    lalalala
                                                    siup siup siup

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:01
                                                    a ja o dziwo dzis trzeźwa - a powinnam się upić z rozpaczy żem taka stara tongue_out

                                                  • 18.08.06, 23:02
                                                    Jaaniu - twoje zdrowie też wypiłam więc się nie martw!!!
                                                    łomatko-ale mam karuzel ę w głowie....

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:04
                                                    dzięki smile

                                                    spadam do książeczki. Jutro będe miała wolny dzień więc pewnie zajrzę na forum -
                                                    P. jedzie do Wrocka bo zaczyna się sezon Ferajnowski
                                                  • 18.08.06, 23:06
                                                    Erga - boska jesteś smile Idź już lepiej spac co??? tongue_outPPPP

                                                    Ile widzisz klawiaturek?

                                                    A ile monitorów??

                                                    A czy ja jestem Jaania czy Jutka?? wink))
                                                  • 18.08.06, 23:06
                                                    janiu - morduchno ty moja - jam erga tyś jaania. A jutka pewnie dawno śpi tongue_outPP
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:06
                                                    e - no to nie jest najgorzej - bo juz po tym ostatnim poście sie
                                                    przestraszyłam, ze ten miód dał Ci trochę popalić....
                                                  • 18.08.06, 23:09
                                                    śpi śpi (albo figluje - kto ją tam wie smile

                                                    Ja tez zmykam - najpierw poczytam a potem spać smile

                                                    Buziaki i do jutra, papa
                                                  • 18.08.06, 23:11
                                                    Ano niech figluje - byle owocnie!!!
                                                    jaaniu - ja tam nie mam problemów z odróżnianiem - tyś mi prawie jak rodzina -
                                                    w końcu prawie z tych samych wiosek nasi ojcowie pochodzą więc korzenie
                                                    bliziuchno..

                                                    aaa i pamiętam o niezjedzonych 10 gałkach lodów - to że zamrażarka nie działała
                                                    nie zwalnia was z kary za konspiracje!!
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:12
                                                    To ja obiecuje w ostatnim tygodniu sierpnia
                                                    karę dziewczynom wymierzyć i na lody zabracsmile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:14
                                                    To mi się podoba!!! winny musi być ukarany smile)))))))
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:14
                                                    Ty małpko wink musisz co jakiś czas przypominać o tych lodach??? i to jak na
                                                    dietę chcę przejść? ;PP
                                                    i doskonale wiem, ze nas nie mylisz smile i nawet po pijaku nie będziesz wink
                                                    no i korzenie rzeczywiście blisko smile

                                                    a teraz NAPRAWDĘ idę czytać, a dla zainteresowanych link - polecam ksiązke ,
                                                    naprawde:
                                                    paweltkaczyk.midea.pl/52/
                                                  • 18.08.06, 23:16
                                                    ja??? małpka???? no co ty smile)) jaka dieta??? kobieto z czego ty chcesz sie
                                                    odchudzać?? daj sobie spokój z dietami - napijmy się !!!
                                                    Chyba wezme pifko z lodówki...
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:17
                                                    mnie już tu nie ma tongue_out
                                                  • 18.08.06, 23:18
                                                    Erguś zdjęcia się ładują!!!
                                                    Czy Ty chcesz dalej pic, czy mi się tylko przewidziało????
                                                    Noż czy ja nie mówilam miesiąc temu, że trzerba ją do AA!!!
                                                    Mąż wyjechał i dziewcze szaleje: piwko, koleżaneczki,
                                                    anestezjolog, motocyklista tongue_out ładnie, ładnie, a co na to teściowa???

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:21
                                                    jasne że chcę - napijesz się ze mną???
                                                    Teściowa jest daleko bo ja u siebie teraz jestem smile) mało tego - rodziców
                                                    wysłałam do Krynicy Górskie\j na festiowal Kiepurowski - tato już nawet dzwonił
                                                    ale szybko urwał rozmowę jak zapytałam czy łóżko mają wygodne i żeby się dobrze
                                                    bawili - stwiedził że chyba czas iść do domu i położyć sie spać
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:24
                                                    Dobre, a ja na festiwal kiepurowski załapałam się rok temu,
                                                    bo akurat byliśmy z P. w Muszynie na Wczasach smile

                                                    Moi rodzice w tym roku pierwszy raz od ślubu jadą razem na wczasy,
                                                    razem tj. - bez dzieci, nie do rodziny!!!!
                                                    Wcześniej tylko weekendowe wypady byly smile
                                                    Mama pytała się mnie dzisiaj co się na wczasach z mężem robi....
                                                    Dobre nie smile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:30
                                                    może trzeba było jej pokazać co się robi hehehehehe

                                                    Moich też musze na siłę wyganiać żeby sami sobie be z towarzystwa pojechali.
                                                    Zawsze są zadowoleni po takich wypadach-nawet weekendowych.
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:34
                                                    Chcialam tylko powiedzieć, że dziewczyny Nas zjedzą,
                                                    bo Ty zastosowałaś jakiś taki smieszy klucz odnośnie
                                                    pisania postów i jest straszny bałagan.
                                                    Kurcze, kto się w tym połapie??? :p

                                                    Idę już spać, bo P. wyłączył swojego kompa.
                                                    Teraz kto ostatni w łóżku ten gasi światło.
                                                    Wygonie go po soczek to i tak wygram tongue_out

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:37
                                                    hmmm klucz?? jaki klucz???
                                                    ja tam mam porządek -wszystkie przeczt\ytane posty podświetlają mi się innym
                                                    kolorkiem smile))

                                                    A dziewczynki... no cóż - będą miały co robić jutro rano - jak sobie troszkę
                                                    poczytają to nic się nie stanie - buziaczki KOCHANE !!!!
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:52
                                                    I możecie zacząć sie smiać, bo mi sernik troche sie przyjarałsad((Mamuska
                                                    zadzwoniła..i przegapiłam akcję przykrywania mokrym pergaminemsad((
                                                    Spalic sie nie spalił, tylko jest bardzo brązowysad(( Męzus proponuje bym go
                                                    polała jakiś lukrem lub czekoladą...no nie wiemsad((
                                                  • 18.08.06, 23:00
                                                    Napisze jeszcze raz bo mi literki zjadlo i ortograf sie wkradł:


                                                    Siłował się z nudów z Naszym przyjacielem na trzeciego palca -
                                                    czyli na tego który został uszkodzony.
                                                    Niestety P. siedział na obrotowym krzesełku i może palec
                                                    by wytrzymał, ale krzesełko się obróciło i stracił stabilizacje i poszło.
                                                    Zostawiam ich na 10min samych i poszłam włoski suszyć....


                                                    Jaaniu już poleciałosmile

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:01
                                                    Fajnie że Majeczka już wychodzi - a co z nią?? czy duże są zmiany genetyczne??
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:03
                                                    Ergus, to może jutro Ci opowiem,
                                                    bo ja Ci tu napiszę, a Ty i tak zapomnisz...smile
                                                    Szkoda moich paluszków dla demencji alkoholowej tongue_out

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:05
                                                    eee tam - jak widzisz jeszcze piszę - prawie bez literówek więc nie jest źle smile

                                                    A zdjęcia moich zakupów dzisiejszych może wam juro prześle bo dziś zrobiłabym
                                                    na pewno głupią minkę...
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:02
                                                    Erga - a coś Ty sama piła???
                                                    Tak bez nas????
                                                    Wstyd i hańba!!!!!

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:03
                                                    Nosz byłam u kumpeli a ona neta nie ma sad(( Ale pijąc o was myślałam smile)
                                                    I nawet o wa opwiadałma..
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:04
                                                    yhy.... mówisz że o nas opwiadałma???....
                                                    Ciekawe tongue_out

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:06
                                                    ojeja - nie śmiej się - troszkę tylko mi się literki mylą ale staram się bez
                                                    literówek pisać... czytam tekst przed wysłaniem a tpo d opiero poświecenie.
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:06
                                                    no tak! nie ma to jak meskie zabawy :0
                                                    brrr tez mi ciarki przeszly. powiedz jeszcze, ze sami
                                                    mu ten palecnastawiliscie

                                                    a my dzisiaj bylismy na Starym rynku zagnac lato i pol godziny
                                                    spedzilismy przy fontannie, bo Magda nie raczyla odejsc.
                                                    ale za to mam ladne zdjecia.
                                                    jesli nie macie nic przeciwko to jutro kilka podesle
                                                    a teraz zmykam spac, zeby jutro nikmu krzywdy nie zrobic
                                                    :0

                                                    dobrej nocki wszystkim
                                                  • 18.08.06, 23:10
                                                    Dobranoc Misiu i Jaaniu!!!
                                                    Zdjęcia Madzi chcemy!!!!

                                                    Erguś ile razy czytasz post przed wysłaniem????
                                                    Ja jak pisałam podczas wizyty Warszawki u mnie...
                                                    a byłam wtedy mocno pijana, to nie zdążyłam przeczytać,
                                                    bo prezesowa mi go wysłała i ponoć ciężko było zakumać o co tam chodzilo tongue_out

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:11
                                                    ja czytam raz - ale na głos....
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:12
                                                    i nad każdym słowem się zastanawiam czy aby nie ma w nim literóweek..
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:14
                                                    hmmm gośno mówisz????
                                                    A to jakaś różnica????
                                                    Jak glośno czytasz to literówek nie widzisz???????

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:18
                                                    wiesz - za trudne pytania zadajesz - czytam to głośno i nie wiem o co chodzi :-
                                                    P Mogę jutro dopowiedzieć???
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:20
                                                    Mozesz, możesz Kochana!!!

                                                    Zapomnialam napisać, że paluszek trzech lekarzy nastawialo,
                                                    bo się mojego P. przestraszyli i dwóch rękę trzymało a trzeci ciągnął.

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:24
                                                    ojej - ta minka zbitego pieska jest fantastyczna!! oj - faceci są nieodporni na
                                                    ból - takiemu kazać rodzić to by chyba się wykończy ł smile)
                                                    Ale faktycznie paluszek mu się \troszkę wygiał..
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:28
                                                    Rodzić????
                                                    On na samą myśl padniesmile

                                                    Ale powiem Ci jak chodziliśmy na studiach na operacje, na sekcje,
                                                    na porody i trzeba bylo na OIOMIE coś zrobić to twardy był,
                                                    tylko cały dzień później nic jeść nie chciał...
                                                    Ciekawe dlaczego tongue_out
                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 18.08.06, 23:31
                                                    Toi twój mąż studoiiwał razem z tobą, tak?? czyli jesteście po jednym fachu??
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:33
                                                    Mój to nawet nie chce słyszeć o porodzie - kiedyś (już dawno) mi powiedział że
                                                    nigdy w życiu nie chciałby być przy porodzie....
                                                    mięczaki
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 18.08.06, 23:46
                                                    O!!! Imprezka mnie ominęłasad((
                                                    Babki, jesteście niesamowite.Od razu mi się humorek poprawiłsmile))

                                                    Ergus , dziecko drogie , ty juz nie pij...bo jeszcze będziesz głosno pisaćsmile))

                                                    Tatanko..noz tacy sa mężczyźni...duże dziecismile))

                                                    Wsólczuje wam tych urazówsad((
                                                    Ja złamałam sobie łapkę i jak to z nasza służba zdrowia bywało...gdy juz padła
                                                    diagnoza..ręka była zrosnięta...Kazano dużo rysować...i takie tam...Dzis juz
                                                    faktycznie nie widac róznicy, ale kiedyś..jedna kostka była krzywasad(
                                                    Jesli chodzi o interwencje chirurgiczne...to jako 9 latka miałam strasznego
                                                    pecha..miałam tzw.zastrzał.i pilowali mi kość paluszka, bo sie głupia zaczęła
                                                    cos tam grzebaćsad(
                                                    Po pół roku weszłam w szybę w drzwiach..w efekcie czego miałam szwy od kolana
                                                    po kostkę.Cos spieprzyli i rozlazło sie w połowie nogisad((Została mi na nodze
                                                    okropna blizna..fuj.Teraz mi wszyscy zwracaja uwage,ze mam podarte rajstopysmile))
                                                    Kilka miechów później, jakis uczeń upuscil butelke i odprysk szkła trafil mnie
                                                    w noge ..tę samą...i to prosto w zyłę...Krwi było tyle, jakby prosiaka
                                                    ubijali...ale tym razem tylko 2 szewki mi założylismile))


                                                  • 18.08.06, 23:58
                                                    Dobranoc babeczki!!!
                                                  • 19.08.06, 00:01
                                                    Ale namieszalyscie z tymi postami, tzn. z kolejnosci odpisywania, zakrecic sie
                                                    idzie i to jak sloik na zime.

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 19.08.06, 06:49
                                                    no tak - wczoraj namiesałam - nie tylko z postami tongue_out
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
    • 18.08.06, 23:34
      dobranoc....
      Słodkich snów!!!
      --
      i tyle go widziałam...
      Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
      • 19.08.06, 00:25
        No to ja tez wam dobranoc mówię.
        Dopiuero wstałam, ale pewnie jeszcze nie raz tej nocysmile))))

        Oj Erga ty pijaczyno!!!!!
        ale bym se golnęła....
        zaraz , kiedy to było ostatnio? w październiku... kurde, ale bym gdzies poszalała. a tu nicismile)))
        --
        Nasze Cudo
      • 19.08.06, 06:47
        ale mnie głowa boli......
        --
        i tyle go widziałam...
        Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
    • 19.08.06, 08:01
      www.smog.pl/wideo/3359/bedziemy_to_robic_na_sposobow_100
      --
      i tyle go widziałam...
      Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
      • 19.08.06, 08:57
        witam sie z rana i zmykam.
        dzis wracam do kolonii, jutro moja siora przyjeżdża, wiec jesli dzis mi sie nie
        uda zajrzec, to bede probwala w tyg a juz na pewno zajrze w piątek.

        wczoraj bylam u lekarza z wynikami badan, oboje sie ucieszylismy i
        zasmucilismy - niestety nie znalazl przyczyny mojego zlego samopoczucia i w
        moim przypadku dzialają tak hormony ciązowe, uwierzycie???

        normalnie porażka...

        łudze sie, ze powoli to przejdzie, gdzies 6 mc....a jesli nie, trudno - zacisne
        zeby i wytrwam, ale wtedy juz bez czopkowsad

        no i pan dr powiedzial, bym brala magnez z wit. b6 2x2tabletki dziennie, bo to
        pomaga czesto na moje dolegliwosci....


        a teraz Althea - no widzisz kochana, nie ma to jak Niespodziankasmile
        no i nie ma to jak podobny termin porodu - juz z suwaczka wieczialam, ze rozni
        nas 1 dzien, a tutaj teraz ammc zarno na bialym 26 styczen u Ciebie, 27 - u
        mniesmile


        dziewcyzmki, milego dnia wam zycze, trzymajcie za mnie ksciuki,b o po rz 1 w
        ciazy lece samolotem!!!

        --
        Nasza rodzina powiększy się o Tomusia i Niespodziankęsmile
        • 19.08.06, 09:35
          Erguś - hahahahahaha...mówisz, że głowa boli tongue_out
          Po co byo to ostatnie piwko??? smile

          Cytruś trzymamy kcuki za lot Cutrusowej i dwukropków smile

          Uciekam na zakupy do dużego miasta.
          Miłego dnia i do wieczorka
          smile

          --
          Kropek
          • 19.08.06, 10:07
            jak to po co?? skoro trzeba było wypić zdrowie Jaani na forum a nie gdzieś tam,
            mus jest mus smile) Głowa przestała boleć po kawie. A zaraz wsiadam w autko i
            jadę do teściów.
            --
            i tyle go widziałam...
            Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
            • 19.08.06, 10:35
              Hej laski!
              Ale nastukalyscie po nocy!
              Ja tylko sie witam i lece pod prysznic, a potem robic ciasto i ogarnac
              mieszkanie troche, bo po poludniu znajomi do nas przychodza.

              Buziaki!
              --
              Althea
              Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
            • 19.08.06, 10:51
              jaki piękny dzień dziś mamy! smile)

              Erga zaimprezowała i super, przynajmniej się nie smuciła smile)

              Misia i Tatanka po przejściach, szok, niezlą jazdę miałyście, a tym gorszą, ze
              urazy miały wpływ na dalsze studia i ich przydatność. Super, ze się nie
              poddałyście smile) Ja miałam złamaną rękę w VII klasie podstawówki, na własne
              życzenie smile strzelałam do kolegi z procy, a jak zacząl mnie wyzywać to poszłam
              wymierzyć mu sprawiedliwość, a on podstawił mi nogę i uciekł, a ja upadłam
              uderzając łokciem w krawężnik i kość strzeliła smile taka zadziora byłam. a swego
              czasu na chirurgię wracałam co kilka tygodni bo nogę oparzyłam, kolano
              rozbiłam, stopę na kotwicy itp. śmiać mi się teraz z tego chce bardzo smile)
              no ale to nie były takie poważne sprawy jak u Was!

              Tatanko, na lody pójdziemy, a jakże, a co do objawów ciążowych to po prostu się
              ciesz, że tak dobrze znosisz i już! Moje wszystkie koleżanki zniosły ciążę
              idealnie, ja też bym tak chciała.

              Olciu, na imię mam jak bohaterka "Nad Niemnem" smile) i własnie z jej powodu i
              fascynacji moich rodziców tą powieścią dostałam tak na imię smile

              Jaaniu, a jak spędziłaś wczorajszy dzień? Mam tę książkę w domu, musze
              przeczytać smile

              Kocurku, super, ze K. taki utalentowany. Nawet najgorzej smakujące danie a
              podane w ładny sposób urasta do rangi pyszności smile) A Ty z pewnością nauczysz
              się gotować i będzie Ci to sprawiało frajdę, bo w końcu dla najbliższych smile

              Monia jutro wraca, nareszcie smile

              Althea, a na własną rękę nie chciałabyś zrobić usg za jakiś czas?

              Zuza masz szansę spotkać się z dziewczynami, świetnie smile)

              Balbinko, pięknie dziękuję za przepisy, wykorzystam część z nich już jutro. A
              sernikiem się nie przejmuj, na pewno będzie pyszny.

              A ja dziś po śniadanku na tarasie jak na placu budowy nadal smile Kiedy oni to
              skończą???? ale efekt jest super, więc bardzo nie marudzę. A wczoraj owszem
              figlowałam, ale bezowocnie, bo mam teraz zakaz sad

              życzę Wam miłego dnia kochane smile
              • 19.08.06, 10:56
                jutko- to mamy coś wspólnego - ja tez zadziora byłam. Startowałam do starszych
                i raz po takiej bijatyce wylądowałam w szpitalu ze wstrząsem mózgu - było
                bliskie spotkanie z krawężnikiem - ale nie łokciem tylko głową.

                Chyba jesień się zbliża:
                wiadomosci.onet.pl/1372352,16,item.html
                --
                i tyle go widziałam...
                Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                • 19.08.06, 10:57
                  chyba się pisze "wstrząśnieniem mózgu.."

                  --
                  i tyle go widziałam...
                  Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                  • 19.08.06, 11:06
                    Erga, witaj w klubie smile) ja do tej pory zadzieram, choc w mniejszym stopniu lub
                    może w inny sposób, ale ciągle chcę świat naprawiać i wyrażam swoje opinie
                    głośno na ulicy gdy ktoś coś złego czy głupiego robi. I mój G. zawsze mi
                    powtarza, ze kiedyś tak od kogoś oberwę jak go nie będzie w pobliżu, że mi się
                    odechce smile no ale co zrobić? dopóki nie oberwę to nie potrafię godzić się z
                    pewnymi zachowaniami i już smile
                    a szybką jazdę samochodem tez uwielbiam smile) po prostu kocham smile) w swoim
                    wydaniu oczywiście smile

                    Balbinko, jeszcze uprasza się o przepis na sałatkę po kasiowemu smile

                    Tatanko, ciągle zapominam Ci napisać, ze najbardziej podobasz mi się w tych
                    króciutkich włoskach jakie masz na zdjęciu na pocianowej stronie, przepięknie smile

                    a co do jesieni- ja już ją czuję od dawna smile) i ciesze się, byle tylko była
                    ciepła, słoneczna, taka nasza piękna polska złota jesień. To MOJA pora roku smile
                    a wracając znad morza przejechałam obok pola, na którym stało stado bocianów,
                    mnóstwo ich było i nie mogłam odżałować, ze się nie zatrzymałam i zdjęcia nie
                    zrobiłam. Ale to ponoć lecące boćki przynoszą szczęście? a klucz bocianów
                    widziałam kilka dni temu, w takiej ilości naraz jeszcze ich nie widziałam- więc
                    chyba naprawdę odlatują...

                    • 19.08.06, 12:00
                      Witajcie,

                      Człowiek się pakuje a tu tyle postów do przeczytania, serca nie macie!smile nie
                      doczytam tego przed wyjazdem nie ma szanssad

                      Melbo dobrze że jesteś z nami. Przytulam Cię mocno!!! Dobrze, że Jarek jest
                      blisko Ciebie i jesteście dla siebie wsparciem.

                      Jaaniu spóźnione życzenia urodzinowe!!!

                      Gviazdko, zadzwonię do Ciebie w tygodniu. A co do rehabilitacji Elizki to miki
                      ma dokładnie to samosmile

                      Ściskam Was strasznie mocno i ładnie prosze, poślijcie mi esa gdy jakieś
                      doniosłe wydarzenia będą do forum, bo niestety netu nie będę raczej miała.

                      Będę tęsknić
                      m.&spakowany mikismile

                      --
                      Nasz kochany syneksmile
                      • 19.08.06, 12:27
                        Megi, ale do walizki do nie spakowalas?? Napewno milo spedzicie czas u rodzicow.

                        A co do pocianow, to odlatuja, to gniazdo ktore podgladalam juz puste,
                        odlecialy 07.08.
                        www.bociany.kalinski.pl/
                        Ciasto upieczone! Ale czy wyszlo okaze sie za chwile jak je wyjme z formy...
                        jest ryzyko, ze odplynie.
                        Troceh ogarnelismy ten balagan. Jeszcze tylko podloge przejade sciera i juz
                        bedzie cacy.

                        Hehehe ale zadziorne dziewczyny na tym forumsmile Ja kiedys mojemu kuzynowi tak
                        przylozylam, ze mu zlamalam nos. Kuzyn jest 7 lat starszysmile))

                        Melbus buziak dla ciebie!!!! Pisz do nas!!!


                        --
                        Althea
                        Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                        • 19.08.06, 13:28
                          Jutko-u mnie jest to samo!! Ja też zawsze reaguję głośno i stanowczo a mężuś
                          mnie ucisza. Na ulicy czy gdziekolwiek - jak ktoś mnie czymś zdenerwuje to od
                          razu to wykrzyczę! Zwłaszcza za kierownicą - kiedyś do takiego gościa
                          wystartowałam - mężuś aż mnie trzymał i na siłę do auta wepchał. Bo gość
                          parkował jakby sam był na parkingu! wkurzył mnie strasznie!
                          --
                          i tyle go widziałam...
                          Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                          • 19.08.06, 14:47
                            Ale naskrobalyscie wink
                            A ja mam dla Was troche wloskiej komercji wink
                            tiny.pl/7txm
                            A kiedy Bebel i prezesowa wracaja?
                            --
                            Bądźmy ludźmi choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy czym innym
                            smile
                            • 19.08.06, 15:05
                              Chrumps Prezesowa wraca jutro a Bebell chyba jeszcze przez tydzien nie bedzie
                              miala internetu w nowym domku.
                              Jutka for You:
                              "Wyszła Justyna, czas przeminął mglisty,
                              Rozzielenił się las mój gałęzisty.
                              Oczyma swymi wszystko czaruje,
                              Sprowadza burzę albo wstrzymuje."

                              Jak tak sie czyta wszystko co polamalyscie, porozdzieralyscie itd. to normalnie
                              strach dzieci miec smile) Nawet dziewczynki. Ja bylam grzeczne dziecie, najgorsze
                              co sobie zrobilam to kolana zdarlam na rowerze u Dziadkow na zuzlowej drodze i
                              troche drobnych kamyczkow mi zostalo w kolanie bo nie dalam sie dotknac ale juz
                              dawno tluszczem obrosly i ich nie widac.
                              Cos malo dzisiaj nastukalyscie. Nie wiem co by tu do jedzenia zrobic, po
                              pierwsze do sklepu nie chce jechac bo w sklepie mi wszytsko do gory podchodzi,
                              gotowac z tego samego powodu tez nie mam ochoty no ale zjesc bym zjala. I co tu
                              zrobic?
                              --
                              Nasza Dzidzia
                              • 19.08.06, 16:09
                                Witam, kurde! Jak ja mogłam tak sie zachować i Jutce życzeń nie złozyc!!! niedobra mama !juz sie naprawiam, kochana, niech Ci bedzie jak najlepiej w życiu!!!!!!!!!

                                Ja juz po spacerku i po zakupach, na obiad były ruskie pierogi, a mąż domek wypucował jak spacerowałam- ale to dlatego, ze sie podlizuje bo na 19.00 idzie na mecz a potem na piwko z chłopakami.smilesmilesmile

                                a ja jeszcze nie miałam nic s=złamanego, tfu, tfu! za to bratu jak byłam mała rękę złamałam- robiłamn mu samolocik i mi sie wypsnął....
                                --
                                Nasze Cudo
                                • 19.08.06, 16:43
                                  Czesc Tysia! Gdzie cala reszta? Chyba sie wszyscy weekenduja ostro.
                                  --
                                  Nasza Dzidzia
                                  • 19.08.06, 16:53
                                    hej Olciasmile pewnikiemsmile a ty co porabiasz?
                                    Ja mam chwilę wolnego- tata karmi i usypia,
                                    cały czas słyszę jak mu gada: powiedz KSZO, KSZO Ostrowiec"
                                    az mi sie śmiac chce.
                                    --
                                    Nasze Cudo
                                    • 19.08.06, 17:53
                                      Witam popołudniowo. Właśnie doczytałam ten wątek. Uff!

                                      Melba, witaj po tej stronie szpitalnych murów. Trzymaj się dzielnie! Wiem, co
                                      przechodzisz, ale mam nadzieję, że za jakiś czas będziesz gotowa podjąć kolejną
                                      próbę.

                                      Zuza, Marudko, zazdroszczę wyjazdu do Chorwacji. U nas to już tylko
                                      wspomnienie...

                                      Ant, gratuluję nowej pracy! W samą porę. Mam nadzieję, że szybko się tam
                                      zadomowisz i będzie ci tam znacznie lepiej niż w poprzedniej.

                                      Jutka, ja też poproszę o tę dietę. Ciekawa jestem, co to takiego. Jak nie było
                                      męża i ograniczyłam słodycze, kluchy i białe pieczywo, to udało mi się trochę
                                      zrzucić. A teraz znów mi przybywa. No i wróciłam do duphastonu, więc apetyt
                                      rośnie.

                                      Tatanko, współczuję mandatu. Ja niedawno też płaciłam, bo mnie na fotoradar
                                      złapali. sad A wiesz może już, co u Gosi? Jak Majeczka?

                                      Jaaniu, spóźnione życzenia urodzinowe. Przede wszystkim spełnienia tego
                                      największego marzenia!

                                      Cytrusowa, Tomek to śliczne imię. My też od początku takie zaplanowaliśmy dla
                                      chłopca. Jakoś nie mogliśmy znaleźć nic innego, co podobałoby się nam obojgu.

                                      Chrumpsie, ucz się, ucz. Egzaminy zdają nie ci, co się najwięcej uczą, ale ci,
                                      którzy potrafią szybko kojarzyć fakty i przypominać sobie dawno przeczytane
                                      rzeczy. Albo ci, którzy mają największy bajer, ale to tylko na ustnych. wink

                                      Althea, no to musimy się wszystkie uzbroić w cierpliwość, skoro nie chcieli ci
                                      powiedzieć, czy to chłopczyk czy dziewczynka. Najważniejsze, że wszystko w
                                      porządku i zdrowo sobie rośnie. A imiona już wybraliście?

                                      Kocurku, miłego masz szefa. Niby drobny gest, a jednak wiele znaczy.

                                      Balbinko, niesamowita jesteś z tym gotowaniem. Ja też lubię, ale aż takiego
                                      repertuaru nie mam. Na szczęście mój mąż też czasem coś upichci, więc możemy
                                      się zmieniać w kuchni. Ja jestem od potraw bardziej wymyślnych i deserów, a on
                                      od klasyki. wink

                                      A my w czwartek wieczorem dopiero wróciliśmy z baaardzo długiego weekendu.
                                      Jeszcze na drodze z Gdańska straszny ruch był, więc koszmarnie się jechało.
                                      Efekt był taki, że odkryliśmy bardzo fajny zajazd jakieś 100 km przed Warszawą,
                                      gdzie w specjalnych zagrodach oprócz zwierząt domowych mają np. lamę. I była
                                      też jakaś dziwna odmiana świni z siódemką ślicznych, maleńkich świneczek.
                                      Patrzyliśmy na nie jak urzeczeni.

                                      Wczoraj cały dzień ganiałam, bo najpierw musiałam odebrać wyniki moich
                                      ostatnich badań, a potem pogonić z nimi do LIM-u, bo się okazało, że pani
                                      doktor jedzie na jakąś konferencję, więc wszystkie pacjentki musi przyjąć do
                                      13. Normalnie chyba miała pracować do 16. Na szczęście udało mi się trafić w
                                      jakąś "dziurę" i nie czekałam długo na przyjęcie. Okazało się, że te najdroższe
                                      badania w kierunku wrodzonej trombofilii mam w porządku co do jednego, za to
                                      mimo bromergonu wciąż mam za wysoką prolaktynę, a do tego jeszcze za wysoki
                                      androstendion i coś tam jeszcze. Z tego wszystkiego pani doktor wywnioskowała,
                                      że mam PCOS, pomimo że na usg nic takiego nie stwierdzono. Dostałam całą
                                      baterię leków i teraz będę je grzecznie łykać, mając nadzieję, że to
                                      rzeczywiście przyczyna moich poronień. Ale to się okaże dopiero, kiedy znów
                                      zajdę. Ech...

                                      A jeszcze dziś mi się humor popsuł, jak koleżanka się pochwaliła, że jest w
                                      ciąży i ma termin na początek marca. Z jednej strony się ucieszyłam, bo bardzo
                                      ją lubię i znamy się jeszcze od podstawówki, a z drugiej... znów mi się
                                      nasunęło pytanie, dlaczego nie ja. sad No i tak mi źle...
    • 19.08.06, 17:45
      Hej Dziewczyny!

      Wpadłam tylko na momencik z dobrymi wieściami smile))! Mamy ślicznego synka smile)).
      Ma 21 cm i waży 380 g smile. Wszystko jest wporządku i mały jest zdrowiutki. A co
      najśmieszniejsze - buźkę ma podobną do tatusia! Komiczny widok smile)). Jednak
      przeczucia się sprawdzają, tak myślałam, że to chłopak, tylko nie chciałam się
      nastawiać smile.

      Lecę, bo muszę jeszcze pranko zrobić. Jutro wyjeżdżam. Teraz mogę spokojnie
      jechać.

      Buziaki!
      --
      Nasz Dzidziulek
      • 19.08.06, 18:39
        tzn. nie sama tylko u dzidzi miedzy nogami. Ale fajnie no i najwazniejsze, ze
        chlopina ozwija sie i rosnie prawidlowo! Gratulacje!!!
        Althea to moze u Ciebie na przekor wrozbom bedzie dziewczynka?
        Yeskyerko, nie martw sie. Najwazniejsze, ze badania porobione i wiesz w jaki
        sposob z tym walczyc. A to, ze przykro sie robi przy takich wiadomosciach jak
        od kolezanki to zrozumiale jak sie samemu czegos tak mocno chce. Buzka!
        --
        Nasza Dzidzia
        • 19.08.06, 18:42
          aha, Olcia- ja CIe proszę odrzuc precz złe myśli!!! wśród nas są i takie, które
          jie przeżyły straty!! tak tez jest przecieżsmile)) i wierze mocno, ze Ciebie to
          ominiesmile))
          --
          Tosia

          Bąbelek
          • 19.08.06, 18:45
            Wiem, Bebell, dzieki. Ale wiesz jak to jest w takich momentach, nie da sie nie
            myslec o takich sprawach. W poniedzialek na 11 ide do lekarza takze mam
            nadzieje, ze mnie uspokoi ta wizyta.
            --
            Nasza Dzidzia
            • 19.08.06, 19:42
              Witam popoludniem!

              O bebell, sie pojawil! Mam nadzieje, ze ten sen nie byl proroczy, 5 kg i body
              na pol rokusmile A wiesz, ze ja ta suknie kupilam rzut beretem od ciebie, w
              Panoramiesmile

              Stokrotko, gratuluje synkasmile My mamy fajne fotki z profilu, ale podobienstwa
              nie moge sie dopatrzec.

              My spedzilismy mile popoludnie z nasza kolezanka i jej poltoraroczna coreczka.
              Mam im troche pomagac, odbierac mala czasami z przedszkola, czasami z nia
              zostac, wiec musimy sie troche lepiej poznac.
              --
              Althea
              Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
              • 19.08.06, 21:18
                Piszę, żebyście się o mnie nie martwiły.
                Czuję się fizycznie bardzo dobrze, plamienia prawie już nie ma,i nosi mnie
                strasznie.Nie kładę się w ogóle, dziś wywlekłam Jarka do lasu i łaziłam bez końca.
                Może się wezmę zaraz za porządki...
                Wygrałam aukcję na allegro...ciążowa bluzka...musiałam ją kupić,licytowałam
                jeszcze przed środą...Ciążowe ciuchy już zapakowane do wora i wywiezione do
                rodziców...
                --
                Młody
                Taki lajf...
                • 19.08.06, 21:23
                  Nie wiem, czy będę tu pisała, ale śledzić bieg wydarzen bedę napewno.
                  Stokrotko, gratuluję synkasmileAltheo, gratuluję...skoro taka tajemnicza, to może
                  panienka?
                  --
                  Młody
                  Taki lajf...
                • 19.08.06, 21:27
                  Witaj Melbus!!

                  Super, ze czujsz sie dobrze! I fajnie, ze zrobiliscie sobie wypad do lasu! A
                  grzyby byly???

                  Buziaki!!!

                  --
                  Althea
                  Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                  • 19.08.06, 21:39
                    Witaj Melbuś!! Cieszę się, że Cię widze, naprawdę. Mam nadzieję, ze jednak
                    pomimo tego co mówisz będziesz z nami rozmawiać (tzn pisać), co? Dobrze, że
                    sobie odpoczęłaś trochę w tym lesie
                    Ściskam Cię mocno!!
                    • 19.08.06, 21:44
                      a ja mialam dziś pracowity dzień, wylizałam mieszkanie - jak mawia nasza
                      Prezeska. Okna wymyłam nawet a to już sukces smile
                      Na obiad były łazanki z biała kapustą - Jutka dzięki za przepis - wyszły
                      super!!!

                      No i musiałam książkę skończyć - niesamowicie wciaga, polecam bardzo. (Jutka
                      jak masz ją w domu to się nawet nie zastanawiaj i czytaj!!!!)

                      A teraz czekam na P. - wraca z Wrocka

                      Jutro na obiad przyjeżdża rodzinka - to ma być trochę taki urodzinowy obiad.
                      Ale cosik trzeba będzie im naszykować smile

                      Widziałam, ze Bebell sie odezwała - fotki byś podesłała nowego lokum. Mam
                      nadzieje, ze jak Ci już ten internet założa to się pochwalisz smile

                      A Erga się jeszcze chciała dopić wczoraj jak poszłam spać smileŁadnie, ładnie.
    • 19.08.06, 18:19
      przytulam mocno... i jeśli moge coś zrobic, jakos pomóc to wiesz...

      k.
      --
      Tosia

      Bąbelek
      • 19.08.06, 18:37
        Wpadam na chwilkę, korzystając z netu rodziców...

        niewesoło mi... no, ale przeciez będzie dobrze...

        jestem wykończona, to był jakis makabryczny tydzień, taki total wyryp... no,
        ale z chaosu sie juz wyłonilismysmile) i jest ok.

        no, prawie: bo parapert ciagle się odrywasmile) no, ale to własciwie problem
        naszego developera... są też jakies inne ustreki, ale generalnie nie jest żlesmile)

        Balbinko- pierwszy sen w nowym mieszkaniu: no, więc śniło mi się, że rodzę
        Tadziasmile)) chłopisko ważyło 5kg!!!! boshe!!! i po porodzie ubrałam go w body po
        Tośce, takie, które ona nosiła jak miała pół roku!!! matko! mam nadzieję ze to
        nie był sen proroczy...

        Jaaniu- wszystkiego dobrego!!! no, i wybacz opóźnieniesmile))

        Althea- tej dziewczynki się trzymajmy!! i spóźnione zyczenia rocznicowesmile))
        pamiętam jak jeździłas po suknie ślubnąsmile))

        Stokrotko- gratuluje synka!!!

        Ant-witam Cię po urlopie!! i ściskam mocno! stęskniłam się wiesz??? no, i
        skrobnij mi na priv cos niecoś o tej super robociesmile)) i dasz radę! bystra
        babka jestes w końcusmile))


        ma_rudka-******

        Hortika- witaj znów! Tomek boski!!!

        Kocurku- znam te dylematysad( u nas to samosad(( jak coś odrzucisz to potem juz
        Ci niczego nie zaproponują... straszne sa wolne zawody momentami, choć sa i
        dobre stronysmile) ściskam Was cieplutkosmile))

        Erga- ciesze się wiesz???? i sciskam Cie mocno!!! i kciuki juz zacisnęłam w
        wiadomym celusmile)

        Balbinko- pijesz???? pij, pijsmile))

        Tycjo- przykro mi, z powodu tej pracysad(( mam nadzieję ze jakoś się ułoży i
        lepiej na tym wyjdziesz generalniesmile))

        Abie- buziak dla Luska! rzeczywiscie fajny egzemplarz Wam się trafiłsmile)))

        Tatanko- czy ja Ci gratulowałam pięęęęknej bety??!!?? rośnijcie zdrowosmile))

        Jutko- tez mam nadzieje na piękna jesieńsmile)) tez ją uwielbiamsmile)

        ech... i cos jeszcze chciałam... no, ale pamięć juz nie ta..

        k.
        --
        Tosia

        Bąbelek
        • 19.08.06, 18:40
          no, i nie wiem kiedy ten net nam założąsad( opiep... ich juz, no, ale i tak
          przyjda kiedy będą chcieli...
          tęsknię za Wami...

          ściskam

          kasia
          --
          Tosia

          Bąbelek
          • 19.08.06, 18:43
            my za Toba tez, trzymam kciuki zeby sie szybko zjawili ci od internetu.
            Mam nadzieje, ze sie nie przepracowujesz za bardzo. No i mam nadzieje, ze
            parapet szybko naprawia.
            --
            Nasza Dzidzia
            • 19.08.06, 22:14
              Stokrotko,
              gratuluję syneczka!!! Syneczki są fajnesmile) Jak zrobimy kiedyś spotkanie z
              naszymi maluchami to chłopaki będą górą!
              Dziś zaliczyłam pierwszy spacer z Małym, 3 godziny i cały czas spał-kochane
              dziecko. Zakupiłam sobie po drodze fajną czerwoną sukienkęsmile
              • 19.08.06, 23:30
                Ale dzisiaj pusto smile
                Weekendowo i spokojnie...

                Wiecie mialam dzisiaj taki sen...
                jechałam z moim synkiem na wizyte do szpitala...
                i dostalam w prazencie dużo ciuszków od pielęgniarek...
                Głupi był ten sen...ale synek w nim śiczny smile

                Dopiero wróciliśmy do domku i biore sie za pakowanie.
                Jedziemy jutro kolo poludnia, bo wczesniej nie ma sensu.
                Monia będzie dopiero kolo 18 w domku sad

                Nie wiem co będzie z naszym wyjazdem nad morko,
                bo deszczyk zapowiadają na cały tydzien.
                Jak ta Monia ze mną tyle wytrzyma??? smile

                Wracając do złaman, to kiedyś wybiłam koledzie zęba,
                bo mnie wkurzał, a on z rozmachu kopnął mnie w tyłek.
                Wiecie co blondynka zrobiła????
                Ratowała dupsko ręką i wynik tego taki, że paluszek złamany smile
                Zgadnujcie który??? Jasne że środkowy....
                Najlepsze bylo to, że w szynie na łapce grałam mecz w kosza
                i żaden sędzia nie zauważył, że mam coś nie tak z ręką
                bo miałam cielisty kamuflarz.

                Kurde stęskniłam się za naszą Monią!!!!

                Marudko dmuchasz????
                Cieszysz się, że nad morko może nie jade ???

                Moni KOCHANY SZWAGIER został dzisiaj tatusiem.
                Mały jest zdrowy i jutro szykuje sie pępkowe uncertain

                Nie mam juz nic do dodania i uciekam pakować walize....
                ----
                Kropek
                • 19.08.06, 23:35
                  Jaki siusiak????
                  Może pan doktor sie pomylił????
                  Kurde ja obstawialam dziewczynke!!!

                  --
                  Kropek
                  • 20.08.06, 01:50
                    Widzisz Tatanko nie sprawdzilo sie. Moze i u mnie sie nie sprawdzi?
                    Jakies pol godziny temu dostalam z pilki do nogi w glowe, tak ladnie w sam bok
                    az mi sie czarno zrobilo na 5 minut. Bylismy u znajomych i moj M gral w noge ze
                    znajomym i ten jak kopnal pilke to mu zeszla i prosto z nogi w moja glowe
                    uderzyla. Nie jest mi teraz milo i bardziej boli prawa strona glowy niz lewa, w
                    ktora dostalam.
                    Milej nocki!
                    --
                    Nasza Dzidzia
                    • 20.08.06, 08:46
                      No i jestem pierwszasmile reszta pewnie odsypia te pijackie nocesmile

                      Olcia, żeby to uderzenie źle się nie skończyło. Może powinnaś to skonsultować z
                      lekarzem?

                      Laski poprostu padam, o 3 w nocy obudziło mnie "chrupanie" oświeciłam
                      oświatlo,obudziłam P. i okazało sie że chomika nie ma w akwarium, siedział
                      skubany za szafą i obgryzał....kable...efekt jest taki, że mamy 3 kawałki
                      kabla, którym byl połączony komputer z wieżąsmile Za kare wzięliśmy chomikowi
                      domek bo podejrzewamy że po nim sie wspinał i wychodził z klatki, niech teraz
                      śpi za karę w trocinach i sianku!smile a co! nalezy mu się.

                      Zmykam na śniadanko, chociaż coś nie chce wchodzić..
                    • 20.08.06, 09:10
                      Stokrotko-gratuluję siusiaka!!!! Ale fajnie że już wiesz...

                      Tatanko-i ty śnisz o chłopaku???

                      bebelku-my tez za tobą tęsknimy!!! Oby szybko udało ci sie zalatwić dostęp do
                      netu!! I dziękuję za kciuki smile) przydadzą się!

                      Jaania-domek wylizany?? no to należy ci się pochwała - od Prezeski!! Monia dzis
                      powina być wieczorkiem.

                      --
                      i tyle go widziałam...
                      Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                      • 20.08.06, 09:14
                        aha i zapomniałam wam napisać że wczoraj po drodze na działke wstąiłam do lasu
                        sprawdzić czy grzybków nie ma. Oczywiscie obuwie miałam typowo działeczkowe
                        czyli sandałki. I malo brakło a nadepnęłabym na żmiję - miedziankę!!! Jessu jak
                        sie wystraszyłam. Była dokładnie taka jak kiedyś wam pokazywałam tylko w
                        kolorze brązowo-czerwonym. I ten zygzak na grzbiecie!! Ale stanęłam nieruchomo
                        i sama sobie odeszła

                        A teść ze szwagrem znowu bobra zobaczyli!! Wyskoczył z lasu i chlup do wody!!
                        --
                        i tyle go widziałam...
                        Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                        • 20.08.06, 09:22
                          Teraz doczytałam ufff...

                          Stokrotko gratuluję synka! (moje przeczucia się sprawdziłysmile)

                          Ale u Althei też obstawiałam mężczyznę, i wygląda na to, że sie nie sprawdzi.

                          u Tatanki to wiadomo, że facet będzie w końcu mi się wyśnił blondynek, a
                          Tatanka się upiera, że on ciemnie włoski będzie miałsmile

                          Jani (trochę późno) życzę wszytskiego naj, spełnienia marzeń, szczęścia,
                          pociechy z mężula i dwóch kreseczeksmile Janiu jak stranka który to dc?

                          Ant gratuluję pracy! Tatanko masz rację, jak ktos nie odzywa sie na forum to
                          same dobre wieści przynosi! A jak Twoja podróż do Wawy? mam nadzieję, że dobrze
                          bedziesz się czuła, bo to jednak kawałek.
                          • 20.08.06, 09:59
                            Witam niedzielnie i uciekam! M. zabiera mnie na wycieczke pociagiem, o ile
                            dostaniemy bilety, bo to otwarcie nowej trasysmile

                            Do pozniej!
                            --
                            Althea
                            Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                            • 20.08.06, 10:56
                              Melduje sie niedzielnie smile i przyznaje, ze wczoraj na fourm nie zajrzalam. Nie
                              wiem czy przed wyjsciem do Kosciolka nadrobie zaleglosci - jakby co odezwe sie
                              pootem smile Buziaki kiss
                              • 20.08.06, 11:32
                                Wiem że masz ochotę teraz odsunąć się od forum i nie włączać w dyskusje - to
                                zrozumiałe, potrzebujesz czasu.. ale czasem daj znać... choćby smskiem. I masz
                                zezwolenie na podczytywanie big_grin
                                Buziaki dla ciebie - tulę mocno!

                                --
                                i tyle go widziałam...
                                Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                • 20.08.06, 12:46
                                  Melbuś śle Ci buziaczki!!! Co Ja gadam ??!! tysiące buziaczków kiss***** nie będę
                                  nic już pisać bo temat... ale i tak jest mi strasznie smutno sad

                                  Przeleciałam tylko ten wątek po łepkach, więc za wiele nie wiem i nie pamiętam.

                                  ale.. :

                                  Stokroci gratuluje chłopczyka smile

                                  Althei zdrowego aczkowlwiek ukrywającego się dzieciątka smile Wiesz moja babcia mi
                                  powiedziała, że jak dziedziątko dzikuje w brzuchu to chłopak (no i się
                                  sprawdziło), w zasadzie musze przyznać że Nula to był aniołek przy Szymku.

                                  I widziałam też że Bebell nasza kochana się odezwała, ale chyba jeszcze bez
                                  stałego łącza w domu smile

                                  I jakbym mogła ślicznie poprosić, co by jakaś dobra dzusza podesłała mi zdjęcia
                                  małego Tomka Horticzki i zdjęcia (albo nowy link) do zdjęć Kamyczka. smilesmile

                                  dziękuję za zdjęcia z Nowego Sącza.

                                  Aha no ant wielki BUZKA w związku z nową pracą - tylko nie wiem czy już jest
                                  czy za chwile.

                                  No i to wsio co pamietam... mało sad

                                  My wczoraj dopiero wróciliśmy do domu, z odświeżania zrobił sie mały remont smile
                                  ale pokój wyszedł bardzo ładnie. Jesteśmy zaskoczeni ilością miejsca - jest
                                  chyba nawet więcej pomimo tego że stoi już łóżeczko i regał doszedł smile ciekawe
                                  zjawisko. A Nulka wniebowzięta.

                                  Dziękuje Wam dziewczyny za wsparcie - B. mi przekazał to jak się martwiłyście.
                                  Wielki całus kiss**** dla wszystkich i dla każdej z osobna!!!!! I On taki
                                  skromny, ale sam mi się pytał czy coś wam napisać smile
                                  W szpitalu miałam tak niemrawe towarzystwo, że szok... próbowałam wszystkich
                                  możliwych sposobów żeby te dwie dziewczyny zagadać i nic... CISZA!!!! Spały
                                  cały dzień i całą noc... a ja tam myślałam że kitę odwalę z nudów sad A szlag
                                  mnie trafił jak w jeden dzień przyszła pielęgniarka przed 21.00 i spytała czy
                                  ma już światło zgasić... a widziała, że ja nie śpie i czytam... no i byłam w
                                  jedynej sali gdzie był telewizor - ale nie że mogłam sobie coś obejrzeć jak one
                                  spały... ehhh sad
                                  W domu to rpzynajmniej z Nulką pogdać mogę smile
                                  • 20.08.06, 13:20
                                    no to sie melduje po Kosciolku smile przeczytalam wczorajsze posty smile no i sie
                                    wcale nie dziwie, ze Erge glowa bola - tak obstawialam tongue_out

                                    Stokrotko, gratuluje syneczka smile Super, ze juz wiecie smile A jaki wielki z niego
                                    chlop!

                                    Melbus, podczytuj, podczytuj - a jak bedziesz miala ochote to pisz!

                                    Bebelku, super, ze sie odezwalas! Mam nadzieje, ze z usterkami poradzicie sobie
                                    szybko! no i, ze neta niedlugo bedziecie miec!

                                    Aniulm, ciekawe jak one to robily, ze tyle spaly... fajnie, ze jestes w
                                    domku smile i prosze powtorz Szymkowi, zeby przepuscil Julcie, ok? smile

                                    wypadlo mi z glowy co jeszcze chcialam napisac... moze potem doznam olsnienia smile

                                    na 14 idziemy na obiadek do tesciowej, ma byc jeszcze ciocia z wujkiem - wiec
                                    to bedzie troche taki rodzinny obiad smile
                                  • 20.08.06, 13:23
                                    Anialm - nie ma to jak beznadziejne towarzystwo w szpitalu - ja miałam kobietkę
                                    około 60-tki ale spoko była. I pogadać można było i pooglądać telewizję.
                                    Piątaka się wrzucało i telewizor grał 5 godzin smile) tyle że zawsze się wyłączał
                                    w najlepszych momentach filmu..

                                    A ja uciekam na działkę kosić trawę - nie krzyczcie tylko - kupiłam kosiarę z
                                    napędem!!!! więc wysiłku dużego nie ma!!

                                    --
                                    i tyle go widziałam...
                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                    • 20.08.06, 13:25
                                      Kocurku-ja jestem pewna że Szymon przepuści Julkę - w końcu to gentelman!!!

                                      --
                                      i tyle go widziałam...
                                      Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                    • 20.08.06, 13:32
                                      witam i ja niedzielnie!

                                      Anialm! juz teraz wiem po kim Nula taka gadula smile

                                      Stokrotka, gratuluje synka!

                                      a Bebell strasznie wspolczuje. jak ja nie cierpie takich rzeczy.
                                      nie znosze remontow, budow, urzadzania mieszkania!
                                      po prostu sie do tego nie nadaje.
                                      i dlatego tez juz 3 lata mieszkamy w starym mieszkaniu
                                      po tesciowej...a mialo byc tylko na chwile, poki nie znajdziemy domu.
                                      a poniewaz moj m. jest jeszcze gorszy w tych sprawach
                                      ode mnie, to szukalismy domu juz gotowego . ale nie jest latwo znalesc dom, ktory odpowiadal by wielkoscia i byl "po naszemu" urzadzony!
                                      masakra. chyba sie zestarzejemy w tym mieszkaiu sad
                                      • 20.08.06, 13:40
                                        a ! jesli chodzi o starzenie i moja tesciowa,
                                        to dostalam od tesciowej na urodziny krem przeciwzmarszczkowy!
                                        hym....rozumiem, ze ja po 30 juz jestem, ale jakos tak dziwnie sie poczulam.
                                        a poniewaz ostatnmi czasy (po pewnej rodzinnej sytuacji) powiedzialam wreszczie tesciowej szczerze co mysle, wiec zamierzam kontynuowac nowa swiecka tradycje i
                                        oswiadczylam jej wczoraj, ze jakos nie bardzo widze potrzebe stosowania juz takich kremow, a z racji tego, ze krem traci waznosc za dwa lara, a ja za dwa lata ciagle nie zamiezam uzyc tego kremu, to czy mam wyrzucic, czy jej oddac!

                                        kobieta lekko sie zapowetrzyla i stwierzila, ze jej oddac i wyjela 100, mowic to kup sobie inny. wiec kupilam dziecku pluszowego psa- trzy razy od niej wiekszego! kremy mam, tylko akurat tej kobiecie nie przyjdzie do glowy zapytac, co potrzebyje!
                                        a Madzia od wszoraj nie schodzi z psa. dobrze, ze nie chcial go do lozeczki, bo by sie nie zmiescil smile

                                        uf. troche jadu ulalam!
                                        • 20.08.06, 13:44
                                          zeby nie prowadzic juz monologu, powiem jeszcze tylko, ze wyslalam wczoraj pare zdjec z fontanna, ale do kilku osob nie doszly. cofnely mi sie maile, ale nie wiem od kogo, bo malz mi skasowal, zanim przeczytala.
                                          tak wiec jesli ktos nie dostal, a mialby ochote nas poogladac, to prosze tradycyjnie krzyczec
                                          to tymczasem
                                          • 20.08.06, 14:22
                                            Misi to ja pierwsza krzyczęsmile
                                            • 20.08.06, 16:31
                                              Witam popoludniowosmile

                                              Z biletami na pociag nie bylo problemu. Wycieczka sie udalasmile Nawet poznalam
                                              jakichs lokalnych politykow, bo moj maz to gadula okropna.

                                              Moje male sie rozbrykalo po tym USG i w nocy sobie impreze urzadalosmile

                                              Misia, to ty niezla jestessmile A moze to byl krem przeciwzmarszczkowy po 25 roku
                                              zyciasmile To ja musze moja tesciowa pochwalic, bo prezent urodzinowy jej sie
                                              bardzo udal. Kupila mi piekna ksiazke o orchideach.
                                              --
                                              Althea
                                              Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                              • 20.08.06, 17:22
                                                Misia super zdjęcia wyszły na Starym Rynku smile obie jesteście bardzo
                                                fotogeniczne.
                                                A jeśli chodzi o gadulstwo - to Ja Nuli nie przeskoczę, a Panie w szpitalu
                                                wogóle nie miały ochoty rozmawiać. Gadałam nawet o buraczkach, które dostałyśmy
                                                na obiad smile i nic...

                                                A teściowa bez wyczucia kobieta! A z Ciebie to niezły numer jest smile

                                                Althea a dzieciątko może zorientowało się że je podglądaliście i postanowiło
                                                dać o sobie znać smile

                                                Kocurku Ja codziennie mówię mojemu synkowi "Ty pamiętaj, Ty gentelmen
                                                jesteś" smile A na cc będziecie czekać do skurczy, czy masz planwoany termin?

                                                I powiem wam szczerze dziewczyny, że nie rozumiem do końca waszego podejścia do
                                                cc. Dlaczego macie czuć się jak nie kobiety???!!! Mam podobne zdanie do Abie w
                                                tej sprawie. Uważam, że jest to poród jak każdy inny tylko bardziej humanitarny
                                                dla mamy i dziecka. Ja od samego początku w pierwszej ciąży i teraz w drugiej
                                                wiedziałam że rozwiązanie będzie poprzez cc i nie stanowiło to dla mnie
                                                problemu. A oglądanie programów, które opisują cc jako jakąś traumę jest bez
                                                sensu - tyle samo komplikacji może pojawic się przy porodzie sn. A po cięciu
                                                mam bliznę na 11 cm. Także głowy do góry, to nic takiego smile I prosze mi tu się
                                                nie martwić na zapas kiss***
                                                • 20.08.06, 19:13
                                                  Hej hej
                                                  witam się i ja w niedzielne popołudnie. U nas pogoda ładna chociaż troszkę
                                                  duszno jest. Na deszcz się raczej nie zanosi. W sumie to dobrze bo jeszcze
                                                  trochę trzeba nacieszyc się latem. A ono niestety już się kończy, buuu. Co roku
                                                  jak zaczynają się wakacje nie mogę pozbyć się wrażenia, ze to już koniec lata.
                                                  Głupie co nie? Na początku wakacji? Ale tak jest i nic na to nie poradze, wiem,
                                                  że jak dzieciaki nie idą już do szkoły to wtedy szast pras i lato się już
                                                  kończy. I w tym roku było tak samo - tylko się zaczęło i już sie
                                                  skończyło...Dwa miesiace nie wiadomo kiedy zleciały ech... Wiem, ze zbliża się
                                                  jesień, mami nas babim latem i kolorami na drzewach ale tylko przez chwilę,
                                                  żeby potem uderzyć zimnem z całej siły. A to oznacza, ze zima już tuż tuż. I
                                                  znowu sylwester, i znowu kolejny rok poszedł w diabły....
                                                  Ale mi się zebrało....
                                                  Dobrze, że jeszcze te parę dni ciepełka zostały, mozża sie nimi nacieszyć.
                                                  Jednak moim ulubionym okrsem jest początek lata, kiedy noce są tak ciepłe, ze
                                                  nie zauważa sie różnicy miedzy nocą a dniem, kiedy można wybrać sie na dłuuugi
                                                  nocny spacer, wyłożyć sie na trawie i podziwiać niebo upstrzone milionem
                                                  gwiazd.... Teraz rok będę musiała na to poczekac...


                                                  A tak w ogóle to bardzo szybko minął ten weekend, nie uważacie?

                                                  My gościliśmy dziś rodzinke na moim trochę urodzinowym obiedzie, było
                                                  sympatycznie, podobno smacznie równiez. No i dobrze. A najbardziej się ciesze
                                                  że po obiedzie nie musiałam myć garów, P. wszyściutko pozmywał co do jednej
                                                  łyżeczki. W sumie zmywarka nam nie potrzebna smile

                                                  Ktoś pytał który u mnie dc - 18, jak dobrze pójdzie to testuje 2.09 jeśli @ nie
                                                  odwiedzi mnie wczesniej. Ciekawa jestem, teraz normalnie nie ma szans zebym nie
                                                  zaszła w ciaże, seksik jest tak regularny jak nigdy wink Dziś już wióry mamy za
                                                  sobą, w najmniej oczekiwanym momencie smile

                                                  Jak spędzałyście swój weekend?

                                                  Misia - śliczne jesteście obie, jak z obrazka. Naprawdę po zdjeciach od Ciebie
                                                  coraz częściej myśle o córce i nawet ostatnio miałam sen - urodziłam
                                                  dziewczynke i miała takie śliczne czarne oczka i czarne włoski - cudna była po
                                                  prostu, a taka maleńka!!! A sen był taki realistyczny...


                                                  Czy ktoś mi może podesłac Tomka Hortiki???
                                                  • 20.08.06, 19:23
                                                    A w ogóle to ciekawe co tam u naszych najmłodszych stażem mamuś - Abie i
                                                    Hortiki? Wiem, ze rzadziej sie teraz odzywają ale mam nadzieję,ze śladem
                                                    Gviazdki, Megi i Tycji coraz częściej będą do nas zaglądać.

                                                    Kocurek i Anialm już w boksach startowych, ktora będzie pierwsza? No myśle, ze
                                                    Julcia szybciej zawita na świat a Szymonek jednak troszkę jeszcze poczeka smile

                                                    Althea - a ta wycieczka pociągiem to była w jakieś konkretne miejsce czy tak po
                                                    prostu aby się nową linia przejechać? A to jakiś nowy super pociąg??
                                                    No i czy już do stycznia nie bedziesz miec usg, zeby podejrzeć co tam sie
                                                    chowało miedzy nóżkami u maleństwa??

                                                    Ant - nie wiem czy gratulowałam Ci nowej pracy ( skleroza w moim wieku jest
                                                    uzasadniona smile wiec gratuluję!!!!

                                                    Tatanka juz pewnie do Warszawki dojeżdża, spotka się z Prezesową i pewnie z
                                                    całą resztą u Grycana znając życie jak Ola tam pojechała, oj będzie smile

                                                    Bebell - współczuję przebojów z mieszkaniem, taki parapet to pewnie potrafi
                                                    wkurzyc... no i mam nadzieje, że szybko Ci ten net założą bo brakuje mi Cię
                                                    bardzo na forum smile

                                                    A kiedy Kasia06 wraca z urlopu? bo jakoś bardzo dawno jej nie było

                                                    Gdzie Marudka, Balbinka, Erga???

                                                    Jutka - gdzieś się cały weekend szlajała, co???

                                                    No i moze się w końcu ktoś odezwie bo niedziela na forum bardzo mało obfitowała
                                                    w posty....
                                                  • 20.08.06, 19:31
                                                    nie ma nikogo to idę na spacer...
                                                  • 20.08.06, 19:33
                                                    jaania, fajnie ze mialas mily dzien z rodzinka i ze gary same sie pozmywalysmile

                                                    Pociag byl w konkretne miejsce, ale na miejscu nie zobaczylismy nic poza
                                                    peronemsmile A pociag był nowka sztukasmile To tylko przedluzenie trasy pociagu, zeby
                                                    ulatwic ludziom dojazd do pracy. My mieszkamy mniej wiecej na srodku trasy,
                                                    wiec w obie strony bedzie nam latwo dojechac.

                                                    Jesli wszystko bedzie dobrze, to juz nie bede miala USG do konca. Specjalnie po
                                                    to nie bedziemy robili USG, tym bardziej ze najblizsze miejsce, gdzie to mozna
                                                    zrobic lezy 80 km od nas, a samo usg kosztuje ponad 200 zl.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 20.08.06, 20:24
                                                    no i jestem znowu... tym razem to chyba ja wyleje swoje zale sad chyba dopada
                                                    mnie jakis dolek...
                                                    bylismy na wspominanym obiedzie u tesciowej, na ktory byli zaproszeni siostra
                                                    tesciowej z mezem. Poniewaz oni sa na etapie uzadzania mieszkania (kupili nowe)
                                                    ciagle chca cos od nas kopiowac - bo bardzo im sie podoba jak my wykonczylismy
                                                    nasze. Wiec K. zaproponowal, zeby wpadli jak beda juz wychodzic od tesciow. No
                                                    i wpadli razem z tesciami... I zaczelo sie podziwianie polaczone z tekstami...
                                                    Mebelki Julci bardzo im sie podobaly, tesciowa malo nie odfrunela - taka dumna
                                                    byla... No i teksty lecialy typu - kto tak ma, zeby dziecka jeszcze nie bylo a
                                                    wszystko juz czeka... Niby chciala dobrze, ale ja po prostu nienawidze tego.
                                                    Juz sie boje wyjazdu K. na te mazury, bo ona mnie po prostu osaczy... Poza tym
                                                    boje sie jak to wszystko sie zakonczy, czy Julcia bedzie zdrowa, czy wogole
                                                    wrocimy ze szpitala itd... jakies glupie mysli chodza mi po glowie sad to jest
                                                    pewnie normalne dlatego teraz malo wychodze z domu, zeby uniknac rozmow na ten
                                                    temat - probuje sie wyciszyc...
                                                    Poza tym Julcia dzis jakas szalona, skacze po brzuchu, wierci sie - nie wiem co
                                                    o tym mam myslec... a moze ona sie zapetlila w pepowine? i nie moze sobie
                                                    poradzic??? Kurcze a taka spokojna bylam do wczoraj... Przepraszam, ze tak
                                                    smece...

                                                    Aniulm, nasza dr kazala nam czekac do momentu rozpoczecia akcji porodowej. Ale
                                                    mimo wszystko prosila zeby przyjechac w terminie porodu na KTG. Tam pewnie
                                                    zadecyduja co z nami zrobic...
                                                  • 20.08.06, 20:44
                                                    Kocurku, skarbie, nie denerwuj się.Takie jest życie niestety,że zawsze znajdzie
                                                    się jakas franca, która w dobrej czy złej wierze walnie tekstem, który nam potem
                                                    nie daje spać.
                                                    Poza tym, pogoda jest dziś burzowa...to tez nie poprawia nastrroju.Jesli masz
                                                    jakiekolwiek obawy, jedż na KTG i już.Tylko to Cię uspokoi.
                                                    --
                                                    Młody
                                                    Taki lajf...
                                                  • 20.08.06, 20:49
                                                    Ja tez sie nasłuchałam i jeszcze nasłucham.Moja mama twierdzi,że robiłam za duzo
                                                    usg, i byc może to zaszkodziło.Oczywiscie jest bardzo pewna swoich racji, bo
                                                    'Amerykanie pisali'Co dokładnie pisali, juz nie doczytała.Tak,rzeczywiscie, na
                                                    11 tygodni ciązy aż trzy badania, z tego jedno aż 15 sekund.Tych ostatnich badań
                                                    nie liczę...
                                                    Druga wersja-mamusia ma pomysł,że z J.jest coś nie tak, bo 'przeciez w naszej
                                                    rodzinie wszyscy mieli tyle dzieci, ile chcieli, a nawet więcej'.Nieważne,ze
                                                    badania ma dobre...Po prostu ręce opadają.
                                                    --
                                                    Młody
                                                    Taki lajf...
                                                  • 20.08.06, 22:05
                                                    Kocurku, odpędź złe myśli daleko, no tak nie wolno!!! WSZYSTKO będzie dobrze!

                                                    Melbuś, bądź z nami proszę... A co do opinii rodziców, teściów i w ogóle innych
                                                    ludzi- należy jednym uchem wpuszczać, drugim wypuszczać! Sciskam Cię mocno
                                                    kochana

                                                    Bebellku wracaj już do nas smile

                                                    Olciu, dziękuję za super wierszyk smile to o mnie smile)

                                                    Kobietki doradźcie plizzz- chcemy kupić sofę, a właściciwie narożnik, taki
                                                    fajny prosty. Najpierw chciałam, żeby był czerwony, teraz myślałam o
                                                    brzoskiwini, a dziś na próbniku zobaczyłam fantastyczną zieleń i zachorowałam
                                                    na nią. Ostatnio w ogóle mam hopla na punkcie zieleni. Sęk w tym, ze boję się
                                                    czy nie zasmuci mi salonu, który nie jest bardzo jasny, mimo że od południa-
                                                    ale słońce częściowo zasłania las. I mam dylemat ogromny- brzoskwinia czy
                                                    zieleń??? Dodam, ze meble mam ciemnobrązowe, okna mahoniowe, sosnowe podłogi.
                                                    Czy zieleń dosyć intensywna może zasmucić pokój? Albo zaciemnić? W jakich
                                                    kolorach macie sofy? Czekam na podpowiedzi...

                                                    Jaania, czekamy na efekt starań smile U nas też się dzieje, ale oprócz
                                                    przyjemności nic się z tego nie wykluje sad Trzymam kciuki smile

                                                  • 20.08.06, 22:20
                                                    Kocurku, może Julcia przygotowuje sie do porodu?? Napewno wszytsko bedzie
                                                    dobrze. A trzeba bylo ich sie spytac, a kto teraz nie przygotowuje nic przed
                                                    narodzeniem dziecka??

                                                    Melba, glupie gadanie z tym USG, te badania o ktorych ostatnio pisali byly tak
                                                    w ogole na myszach i wogole nie wiadomo, czy to sie do ludzi odnosi w jakis
                                                    sposob. I w ogole tam o rozwuj mozgu chodzilo. Buzka dla ciebie!

                                                    Jutka, ja mam granatowa sofe. Ogromna narozna. Zielen raczej ozywi niz zasmuci.
                                                    Ja mam cala sypialnie zielona.


                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 20.08.06, 22:24
                                                    Altheo, ja też mam zieloną sypialnię, ale nie mam pewności jak wyglądać będzie
                                                    zielony narożnik w salonie. Brzoskwinia sama w sobie jest wesoła, radosna. Ale
                                                    mam dylemat, szok! A jutro po południu musze podjąć decyzję. Granatowa sofa
                                                    dopiero jest ciemna smile
                                                  • 20.08.06, 22:33
                                                    Nasza sofa jest bardzo ciemna. Pokoj jasny, biale sciany, jasna podloga, jasne
                                                    i lekkie zaslony. Ale pokoj nie jest bardzo jasny jesli chodzi o swiatlo, ale
                                                    mimo wszystko z ta sofa jest dobrze.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 20.08.06, 22:33
                                                    Dzieki Dziewczyny... juz sie troche uspokoilam... po napisaniu posta
                                                    zadzwonilam do mamy - byla w progu, wrocila z nad morza. ale pogadala ze mna i
                                                    mnie uspokoila, potem od razu kumpela (w ciazy blizniaczej termin 19-21
                                                    wrzesien) zadzwonila - jakby mnie wyczula... no a teraz jeszcze Wasze posty
                                                    przeczytalam i juz mi dobrze na serduszku sie zrobilo... dzieki smile

                                                    Melbus, najgorsze, ze oni tak w 'dobrej wierze' to mowili... Twoja mama tez
                                                    pewnie nie chciala Cie jakos urazic - czasem ludzie wala teksty bez
                                                    zastanowienia, a my je odbieramy jak cios w twarz... Mysle, ze ilosc USG nie
                                                    miala wplywu u Ciebie. Mnie lekarze mowili, ze organizm sam dokonal decyzji.
                                                    Widocznie nasze Aniolki byly zbyt slabe, i nawet gdyby sie urodzily nie mialyby
                                                    zbyt duzych szans na przezycie... Ja mysle, ze wszystko ma swoj sens i
                                                    widocznie tak jest lepiej... wiem, ze to jest trudne do przyjecia - ale
                                                    powtarzam sie - tak widocznie musialo byc! Odpocznij sobie, jedzcie na wakacje -
                                                    nawet na pare dni... a potem zadecydujecie co dalej. Ja wierze, ze wszystko
                                                    bedzie dobrze smile Musi byc!

                                                    Jutko, ja powiem Ci tak: my mamy ciemno-brazowe meble, podloge jasny dab i
                                                    czerwono-malinowa kanape smile Mysle, ze dzieki tej kanapie wytwarza sie cieply
                                                    klimacik pomieszczenia, ale to jest moje zdanie smile Zaraz odszukam jakis zdjec i
                                                    Ci wysle, to sobie zobaczysz jak to wyglada.
                                                  • 20.08.06, 22:36
                                                    Kocurku, poproszę o zdjęcia smile mnie się wlaśnie wydaje, ze takie ciepłe,
                                                    czerwone, pomarańczowe czy ta brzoskwinia kolory dają własnie ciepełko i czynią
                                                    pokój przytulnym. A zieleń nie jest ciepła, ale normalnie zakochałam się w
                                                    niej smile)
                                                  • 20.08.06, 22:41
                                                    znalazlam taka panoramke (m.testowal jakis program - wiec balagan byl...).
                                                    zaraz poszukam jeszcze innych zdjec.
                                                  • 20.08.06, 22:44
                                                    czekam na panoramkę smile
                                                  • 20.08.06, 22:44
                                                    Kocurku, na pewno wszystko będzie dobrze. Musi być dobrze!

                                                    Melba, nie przejmuj się takim gadaniem. Ja po prostu staram się nie wdawać
                                                    w rozmowy na temat przyczyny swoich poronień. Ucinam dyskusję, mówiąc, że
                                                    lekarze nie wiedzą, co jest, i na razie robię badania.

                                                    Jutko, zielona kanapa może wyglądać fajnie. Jakby co, możesz rozjaśnić pokój
                                                    żółtymi dodatkami, bo one ślicznie komponują się z zielenią. U nas w salonie
                                                    jest ciemna sofa (taka fioletowogranatowa), a pokój wcale nie jest smutny
                                                    dzięki jasnym dodatkom.
                                                  • 20.08.06, 22:49
                                                    Kocurku, ale śliczny pokój! smile) no czerwień ożywia bardzo, ale i pokój chyba
                                                    bardzo jasny? Za to meble w kuchni, fronty, mam chyba identyczne smile)
                                                    czekam na jeszcze smile
                                                    i widzę, ze dominują ciemne kolory sof smile
                                                  • 20.08.06, 22:53
                                                    Jutko, dziekuje smile znalazlam jeszcze pare fotek, ktore pokazuja kanape w
                                                    polaczeniu z ciemnymi meblami - to byly zdjecia wykonane pare dni po
                                                    wprowadzeniu - dla mojej siostry coby wiedziala jak to wszystko mniej wiecej
                                                    wyglada...smile ale wiele sie nie zmienilo. Jak chcesz to wysle wiecej zdjec z
                                                    tego okresu na skrzynke firmowa, bo gazetowa mnie dobija jezeli chodzi o
                                                    wklejanie zalacznikow...
                                                  • 20.08.06, 22:57
                                                    Yskierko, ja chyba przeoczylam albo nie bylo mnie w tym czasie na fourm jak
                                                    mowilas o swojej sytuacji... i przepraszam, ze zadaje to pytanie, ale ile razy
                                                    poronilas i w jakis odstepach? jeszcze raz przepraszam... mam nadzieje, ze nie
                                                    sprawiam Ci przykrosci...
                                                  • 20.08.06, 23:00
                                                    Jutko, zapomnialam napisac - mieszkanie ustawione jest polnoc - poludnie. Duzy
                                                    pokoj jest od poludnia, wiec jest duzo swiatla - oczywiscie ciemne meble duzo
                                                    go pochlaniaja - dlatego tez zdecydowalismy sie na zlote/lsniace zaluzje -
                                                    odbijaja swiatlo. Ogolnie bardzo lubie przebywac w tym miejscu, wg nas ma
                                                    bardzo pozytywna energie smile
                                                  • 20.08.06, 23:06
                                                    jeśli nie sprawi Ci to problemu, to ja zdjęcia zawsze i w każdej ilości... smile a
                                                    zwłaszcza tak ładnego wnętrza- nie dziwię się, ze się tam dobrze czujecie smile no
                                                    ale to tylko przemawia na korzyść moich pierwszych planów, a ja chyba
                                                    chciałabym być przekonana do tej zieleni smile)
                                                  • 20.08.06, 23:10
                                                    Kochane melduję się.
                                                    Było obłędniesmile moje dziewczynki są cudowne!!!!! kocham je aż do bólu!
                                                    Fizycznie już nie zyję, Tatanka już jest, a ja nie mam siły im nawet zrobić
                                                    herbatkisad
                                                    Melbuś!!!!! Ty już wiesz co!!!!!!
                                                    buzi
                                                    --
                                                    ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪
                                                  • 20.08.06, 23:13
                                                    Reszta zdjec zaraz do Ciebie poleci na skrzynke firmowa. Jezeli czujesz, ze
                                                    zielen to jest to - to znaczy, ze tak ma byc smile Ja z koleji zakochalam sie w
                                                    formie tej kanapy, ale na ekspozycji byla w kolorze lososiowym smile Wybralam zywa
                                                    czerwien - taka krwista z probnika... jakie bylo nasze zdziwienie jak
                                                    zobaczylismy kanape??? byla czerwona ale jakas malinowa taka... w pierwszym
                                                    momencie bylam zalamana smile ale po chwili nie chcialam zamienic jej na inna. Tak
                                                    wiec podstawowa rada - nalezy uwazac na kolory w probnikach. Male odcinki
                                                    materialu, czy farby nie pokaza rzeczywistego koloru smile Czasem moze wyjsc
                                                    lepiej niz na probniku, a czasem mozna sie nieco zawiesc smile
                                                  • 20.08.06, 23:15
                                                    Yskierko, strasznie mi przykro... Mam nadzieje, ze w koncu Ci sie uda! Trzymam
                                                    kciuki!!!

                                                    O rany, Monia - witamy smile Odpocznij sobie kochana smile Teraz to Ty powinnas
                                                    dostac herbatke smile
                                                  • 20.08.06, 23:19
                                                    no właśnie, a niestety nie można zobaczyć wszystkiego na żywo sad
                                                    no nic, jeszcze się zastanowię
                                                    a jutro raniutko obejrzę kolejne zdjęcia- dziękuję już teraz smile

                                                    Monię witam, pewnie Pawełek się należycie zatroszczy smile

                                                    i mówię już dobranoc, jutro do pracy sad
                                                  • 20.08.06, 23:08
                                                    Kocurku, trzy razy: maj 2005, sierpień 2005 i maj 2006.
                                                    Wszystko koniec 6 tc / początek 7 tc. sad
                                                  • 20.08.06, 23:13
                                                    Yskyerko , bardzo mi przykro, ogromnie...
                                                    ja też nie wiedziałam sad
                                                  • 20.08.06, 23:20
                                                    Jestem!! Wróciłam z działki - część skoszona bo niestety kosiarka nawaliła..
                                                    Coś się chyba przytkała - szwagier ma jutro do niej zerknąć.

                                                    Kocurku-ja tylko proszę bez smuteczków i czarnych myśli!!

                                                    Melbuś i ja myślę że USG nie miało żadnego wpływu - tak jak Kocurek pisze-
                                                    organizm sam wybrał.

                                                    Fantaisie-witamy!!!

                                                    Jaaniu-Tomek poleciał do ciebie!\

                                                    Yskierko-tulę mocno.

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 20.08.06, 23:22
                                                    Dzięki, dziewczynki. Depresję mam już za sobą, teraz jej miejsce zajęła
                                                    wściekłość na lekarzy, któzy nie wiedzą, co mi jest, i w ciemno zlecają
                                                    jakieś leki czy badania, które nic nie dają i niczego nie wyjaśniają. sad
                                                  • 20.08.06, 23:38
                                                    Yskierko, no wlasnie najgorzej jest z tymi lekarzami... mam nadzieje, ze
                                                    trafisz w koncu na wlasciwego. Wiem, ze moze to stalo sie juz nudne ale jakby
                                                    co to wiesz - br Franciszka polecam smile Trzymam mocno kciuki! i przytulam smile

                                                    O Ergus, witaj smile Pewnie tak eksploatowalas ta kosiare, ze nie wytrzymala smile U
                                                    mnie juz lepiej, rozluznilam sie po rozmowie z mama, kumpela i taki fajnymi
                                                    babkami z forum smile Julcia tez jest spokojniesza, licze na to, ze wszystko z nia
                                                    ok smile
                                                  • 20.08.06, 23:43
                                                    Jutko, zdjecia polecialy smile
                                                  • 20.08.06, 23:49
                                                    Misiama, na skrzynce znalazlam zdjecia dwoch pieknych lasek smile jedna ladniejsza
                                                    od drugiej... no no no smile

                                                    No wlasnie Kasia0606 juz chyba zakonczyla swoje wojaze? moze dziewczyny nie
                                                    dopuszczaja jej do kompa???

                                                    Zaraz bede kierowac sie w strone lazienki i sypialni smile M. pracuje przy kompie
                                                    ale jak tylko uslyszy jakis odglos ode mnie - to sie pyta co ja jeszcze
                                                    robie wink taki to on jest... tongue_out
                                                  • 21.08.06, 00:02
                                                    Hej Kochane!!!
                                                    Fantaisie już doniosła, że dojechaliśmy.
                                                    Wsztystko jest ok, podróź była spokojna,
                                                    ale koszmarny ruch na drogach.
                                                    Monia już szykuje ziółka i ucieka spać.
                                                    Ja zaraz zmykam do łazienki, ale zanim to
                                                    chciałam zapytać się, czy są jakieś chętne
                                                    poza Ant i Marudką na jutrzejsze lody ????
                                                    Monia powiedziała, że czas znajdziemy
                                                    więc pytam, czy ktoś ma ochotkę????

                                                    Ha Funio grzeje moje stópki!!!!
                                                    Jaki on jest kochany!!!!
                                                    Uciekam do łazienki..
                                                    Dobrej nocki!!!

                                                    --
                                                    Kropek
                                                  • 21.08.06, 00:35
                                                    Althea wycieczka pociagiem brzmi super tymbardziej, ze masz tam pewnei super
                                                    widoki nie to co u mnie.
                                                    Misia ma cieta jestes a tak niepozornie wygladasz no -)))
                                                    Anialm jak tam skorczow niet?? Na tabletkach jeszcze jestes, tak?
                                                    Wiesz z ta CC to u mnie akurat jest tak, ze jak by trzeba bylo ze wzgledu na
                                                    zdrowie dziecka czy moje to na pewno bym sie nie nie bronila ale z wyboru tobym
                                                    sobie nie walnela tak na zamowienie. To chyba zalezy od przekonania z tej samej
                                                    serii co farbowanie wlosow, popijanie malego piwka itd. w ciazy. Ale na pewno
                                                    nie stresowalabym sie tym jezeli musialbym miec cc.
                                                    Kocurku nie denerwj sie to, ze mala sie wierci to dobry znak, pewnie sobie
                                                    miejsca do startu wygodnego szuka.
                                                    Yskyerko sciskam mocno, mam nadzieje ze nawet jezeli nie znajda przyczyny to
                                                    znajda sposob zeby nastepnym razem bylo dobrze.
                                                    CO do USG Melbus to ja tez nie mysle zeby to bylo przyczyna ale tez nie wiem
                                                    jak to jest bo tutaj wlasnie z tego powodu wykonuja tylko 2 USG w czasie calej
                                                    ciazy oczywiscie jezeli jest wszystko ok bo mowia, ze niby pomimo nowej
                                                    generacji sprzetu itd. i tak to jest szkodliwe. Tylko nie zrob tu USG jak sie
                                                    martwisz i jestes juz po jakichs "przejsciach".
                                                    Tatanko baw sie dobrze w Warszawie i daj Moni brzuszek wymacac coby sie
                                                    zarazila.
                                                    Co do kanap to ja mam akurat bardzo, bardzo jasny naroznik, sciany mam zolte,
                                                    nie takie jasniutka tylko taki mocny zolty jak to oni tu mowia bold, nie zadny
                                                    kanarkowy ani nic jaskrawego, podlogi mam ciemne drzewo czyba sie to tlumaczy
                                                    jako brazylijsckie drzewo Tygrysie i meble tez ciemnie brazowe ale tylko takie
                                                    male ustrojstwo przy telewizorze, aaa no i bar. Wszytsko zalezy jaki to jest
                                                    zielony, duzo odcieni jest. Decyzje i tak musisz podjac sama bo przeciez Tobie
                                                    musi byc dobrze na tej kanapie, no nie? smile))))
                                                    A ja z duzym usmiechem na gebie prosze o trzymanie kciukow za wizytwe u
                                                    cipologa jutro o 10:45 czyli u Was o 16:45.
                                                    To milej nocki!!!

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 21.08.06, 08:47
                                                    witajcie witajcie moje pszczółki kochane smile

                                                    dzionek piękny nam nastał, mam nadzieję, ze nie zostanie popsuty przez jakieś
                                                    niemiłe wydarzenia w pracy.
                                                    Wczoraj juz nie dałam rady zajrzeć na forum bo po spacerze poszliśmy na pifko
                                                    ze znajomymi.
                                                    Jutka bierze brzoskwiniową sofe!!! Mam wrazenie, ze zielona jednak zasmuci Ci
                                                    salon.

                                                    Melba, Kocurku - tak to juz jest, ze zawsze znajdzie sie ktoś "życzliwy" który
                                                    coś potrafi powiedzieć takiego. Jutka dobrze prawi - jednym uchem wpuszczać -
                                                    drugim wypuszczać. Ja sie coraz częściej przekonuję, ze to najskuteczniejszy
                                                    sposób a walkę z takim czymś.

                                                    Olcia trzymam kciuki za wizytę!!

                                                    Tatanko i Moniu - bawcie się dobrze!!

                                                    No to miłej pracy

                                                    Acha Tomek Hortiki jest ślicznym chłopcem smile
                                                  • 21.08.06, 09:19
                                                    po weekendzie wszyscy się pogubili??
                                                  • 21.08.06, 09:21
                                                    heloł smile ja jestem smile
                                                  • 21.08.06, 09:23
                                                    Ja też jestem, choć chyba jeszcze śpię. Od 8 próbowałam zwlec się z łóżka.
                                                  • 21.08.06, 09:23
                                                    ja tez jestem tylko staram sie sprzatac gotoowac obiad i zabawiac dzieci wiec
                                                    czasami trudno tu zagladnacsmile) a co do sofy to moja mama ma zielony naroznik i
                                                    jest ok
                                                  • 21.08.06, 09:38
                                                    jestem, jestem... doczytlam smile

                                                    Bebelek fajnie ze sie zameldowalas, trzymam kciuki zeby ten net ci szybko
                                                    zalozyli!!! tesknimy kiss***

                                                    Pania Prezes witamsmile) i Tatanke witam w stolicy smile) to jak z tymi lodami?? ja
                                                    dopiero bede mogla po 18.00 po wizycie u gina....

                                                    Melbunia kiss*********

                                                    Stokrotce gratuluje siusiaka smile) (ale zabrzmialo tongue_out)

                                                    Erga przyjezdzaj do nas, przyjezdaj KONIECZNIE!!! smile)

                                                    Zgodnie ze statusem Pocianow melduje ze odebral mi M w piatek wyniki -
                                                    progesteron nadal do kitu i prolaktyna skoczyla sad( dzis ide z tym wszystkim do
                                                    zony mojego Wacusia - ona gin - endo. sprawozdanie pewnie dopiero jutro rano smile

                                                    buziak na reszte dnia smile

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 21.08.06, 09:45
                                                    Olcia Ja cię proszę nie porównuj cc do farbowania włosów w ciąży i picia
                                                    alkoholu!!!! bo to raczej ani ta sama seria poglądów. Oczywiście, że to kwestia
                                                    przekonań. Ale z pewnością skutków ubocznych można bardziej doszukiwać się w
                                                    piciu piwska w ciąży niż w cc…..

                                                    Melbuś tak to czasem ludzie chcą pomóc i nie zawsze do końca przemyślą a
                                                    powiedzą… Przytulam… i przyłączam się do zdania co by jednym uchem wpuszczać a
                                                    drugim wypuszczać.

                                                    A USG mam robione co wizytę, bo po tych wszystkich przebojach lekarz sprawdza
                                                    co wizytę czy wszystko ok. I jak byłam w szpitalu, to lekarka „bawiła się” USG
                                                    i sprawdzała fale mózgu i różnych innych narządów i wszystko jest ok. smile A
                                                    Amerykanie rzeczywiście na myszach te doświadczenia robili.

                                                    Yskyerko – tez nie wiedziałam sad oby znalazł się szybko taki co go oświeci i
                                                    będzie wiedział co i jak.

                                                    Kocurku nic się nie martw z małą Julcią wszystko jest ok. Ona się nie może po
                                                    prostu doczekać wyjścia z brzuszka smile A najpierw to musi z e-ciociami jeszcze
                                                    raz na lody pójść smile
                                                    Słuchaj a może ona chce być astralnym bliźniakiem mojej Nulki - ona koczy 6 lat
                                                    23.08 smile

                                                    Marudzia – duży buziak kiss i czekam co na wyniki powie żona twojego Wacusia!



                                                  • 21.08.06, 09:53
                                                    Podrzuci mi ktoś zdjęcia Tomka Hortikowego i nowe zdjecia Kamyczka? smile))
                                                    uśmiecham się pięknie smile

                                                    W czwartek przywiozą nam jeszcze komodę i pokój będzie już kompletnie
                                                    urządzony... poukładam sobie ciuszki w szufladach... i mogę iść rodzić smile
                                                    chociaż ostatnio mój lekarz coś przebąkiwał B. że chce mnie dotrzymać do końca
                                                    37 t czyli nie byłyby tydzień tylko dwa.... sad Ja sie z nim rozmówię w
                                                    piątek wink no chyba że pozwoli mi przez następny tydzień brać leki i chodzić, to
                                                    ewentualnie się zgodzę na łykanie tabsów smile))
                                                  • 21.08.06, 10:01
                                                    jestem i ja smile
                                                    Zaraz uciakam na buszowanie po ciucholandach smile) czyli na tzw łowy..
                                                    Zdobyczami oczywiście się pochwalę.

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 10:03
                                                    Erga, udanych łowów smile
                                                  • 21.08.06, 10:04
                                                    dzięki!!!! Uwielbiam to!!! bo tyle radości za małą kaskę smile)
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 10:03
                                                    j/w
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 10:04
                                                    Dziękuję ci słonko!! Lecę ogladać smile
                                                  • 21.08.06, 10:10
                                                    Hortikowy synek boski!!! I taki mężczyzna na zdjęciu!!!

                                                    Leonard też niczego sobie smile
                                                  • 21.08.06, 10:07
                                                    Witam poniedzialkowo!

                                                    Obudzil mnie telefon... z przedszkolasmile Kumpela nie miala mojego tel. na
                                                    komorke, a chciala go podac w przedszkolu, bo mam odbierac mala czasami.

                                                    Anialm, jaka komode kupiliscie? Trzymajcie sie z szymkiem i lezcie grzecznie!!!

                                                    Marudka, trzymamm kciuki za wizyte i mam nadzieje, ze ginka wymysli cos
                                                    rozsadnego!

                                                    Fantaisie i tatanko - bawcie sie dobrze! Mam nadzje, ze Monia rano juz jest
                                                    bardzij do zycia niz wczoraj po podróży.

                                                    jaania, jakiej decyzji byc nie podjela to zycze ci zeby pokoj wygladal super!

                                                    kocurku, a moze ona usiluje sie przekrecic?? Tylko juz za ciasno i dlatego sie
                                                    tam krecila. Ale generalnie jak sie kreci to jest dobrze, gorzej gdyby nagle
                                                    ruchy ustaly.

                                                    No i nie wiem co ja jeszcze mialam....


                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 10:09
                                                    Althea - to Jutka ma problem z wyborem kanapy smile
                                                  • 21.08.06, 10:10
                                                    Przepraszam, to wyglada na to ze ja tez was mylesmile
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 10:09
                                                    A, jeszcze trzymam kciuki za olcie!

                                                    I buziak dla Melbusiu!

                                                    Udanych łowów Erga! Wiudze, ze ty masz tyle energii ze nawet kosiara nie dala
                                                    radysmile))
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 10:16
                                                    Althea komoda sosnowa. Mieliśmy taką z systemów modułowych BRW, ale nam się
                                                    szuflady rozwaliły. A sosnowa to sobie myślę że na długo wystarczy - poza tym
                                                    Nulka ma sosnowe łóżko i łóżeczko też sosnowe...

                                                    Jaaniu i jak przespałaś się z dylemtem? Jaka decyzja?
                                                    Ja mam grantawą sofę, ale podobała mi sie taka jasna zieleń (pistacja). W moim
                                                    przypadku zwyciężył zdrowy rozsądek, bo kiedyś skusiliśmy się na jasno-beżową i
                                                    strasznie sobie w brodę pluliśmy. Biegałam co chwilę ze szmatką i czyściłam -
                                                    bo to albo kredką Nulka mazgnęła przez przypadek, albo coś jej chlupnęło... a z
                                                    domu nie chciałam muzeum robić smile
                                                  • 21.08.06, 10:19
                                                    heheh
                                                    To Jutka kanapę kupuje tongue_out
                                                  • 21.08.06, 10:21
                                                    zmykam na czas jakiś - mam spotkanie
                                                    pa
                                                  • 21.08.06, 10:22
                                                    Kurcze też sie zakręciłam smile
                                                    a przecież Was nie mylę ... smile
                                                  • 21.08.06, 10:26
                                                    hahahaha oj widze że większość myli Jutkę i Jaanię smile) To chyba dlatego że
                                                    jeszcze tych karnych lodów nie zjadłyście smile)

                                                    Althea-masz rację - mam mnóstwo energii - teściowa aż trochę się denerwuje i
                                                    krzyczy że za bardzo szaleję. A ja tylko patrzę co by tu robić żeby nie
                                                    siedzieć.

                                                    No dobra - uciekam na łowy!

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 10:45
                                                    Hej dziewczynki!!!
                                                    Jestem już i odetchnęłam z ulgą, że nie muszę nadrabiać 1000 wątków, uff! wink
                                                    Spędziliśmy bardzo miły weekend w Cieszynie oraz w górach, gdzie pierwszy raz
                                                    udaliśmy się z naszą małą pociechą! Pojechaliśmy do"Leśnego parku niespodzianek"
                                                    w Ustroniu, było super, na pewno i Wam podobałby się taki wypadzik: górki, las,
                                                    mnóstwo zwierzątek... W piątek natomiast Elizka rozpoczęła rehabilitację z
                                                    bardzo sympatyczną panią Romą; nasza córeczka ma problemy z napięciem niektórych
                                                    mięśni i jest troszkę asymetryczna, w związku z czym dostaliśmy zestaw ćwiczeń
                                                    do domu; następne spotkanie za 2 tyg.!

                                                    Melbuś, ściskam raz jeszcze i mam nadzieję, że nie odejdziesz jednak z forum...
                                                    Choć rozumiem, że potrzebujesz teraz wyciszenia, odpoczynku...

                                                    Yskierko, również tulę, nie wiedziałam, że los i Ciebie tak doświadczył...

                                                    Misiu-ma, bardzo proszę o fotki!!! Czy nasze zdjęcia dotarły???

                                                    Jaaniu, trzymam kciuki za udane testowanko 2.09., oby @ nie przylazła
                                                    nieproszona!!!

                                                    Jutko, wybrałabym brzoskwinkę lub czerwień, bo osobiście nie przepadam za
                                                    zielenią! big_grin A może moglibyście "przymierzyć" różne opcje sof??? Czy jest
                                                    taka możliwość w salonach meblowych?!?!

                                                    Fantaisie, witaj padnięta kobieto! wink Odpoczynek należy Ci się jak nic,
                                                    może poleżcie sobie z Tatanką w ogródku popijając soczki i wcinając owocki?!

                                                    Czy jakieś nowe spotkanko szykuje się w stolicy jutro?!?!

                                                    Erguś, udanych łowów!!! Podziwiam Cię, bo ja się do tego absolutnie nie
                                                    nadaję, buuu; kilka razy próbowałam zrobić nalot na jakiś ciucholand, ale
                                                    ja to pechowa jestem i nigdy nic nie znalazłam fajnego!!! big_grin

                                                    Altheo, najważniejsze, że Maleństwo zdrowe, a że nieśmiałe, no cóż - trudno! big_grin

                                                    Stokrotko, gratuluję chłopczyka!!! Wybieracie już imię dla synusia??!!??!!

                                                    Olciu, trzymam kciuki za wizytę u gina!!

                                                    Sama udaję się do doktorka dzisiaj... Ciekawe czy znajdzie przyczynę bólu?!

                                                    Megi chyba jest już w rodzinnym domu! Już nie mogę się doczekać piątkowego
                                                    spotkania z nią i Mikim!!! big_grinDD

                                                    Aniulm, cieszę się, że jesteś!!!

                                                    Kocurku, nie denerwuj się kochana, wszystko będzie dobrze!!!

                                                    Buziaczki na cały dzionek!!!
                                                    m.

                                                    PS - jeśli chodzi o USG, to w ciąży z Elizką miałam niemal na każdej wizycie...

                                                    --
                                                    Gviazdka3
                                                    ELIZA
                                                  • 21.08.06, 11:34
                                                    Witam po weekendowo,

                                                    Hej dziewczynki, widze ze czesc uroczo spędziła jeden z ostatnich weekendów
                                                    lata, my nadal okupujemy działkę i bardzo sie z tego cieszę

                                                    muszę wam sie przyznać ze mam ciągłe motylki w żołądku chyba nie opuszcza mnie
                                                    stan takiego ciągłego poddenerwowania nową sytuacją szczególnie ze teściowa
                                                    zareagowała na nową wiadomość w dosyć swoisty sposóbsad
                                                    Wpędzając mnie w poczucie winy i rozdarcie, zrobiła ze mnie typ karierowiczki
                                                    nie interesujący sie własną rodziną, bo po piewrsze zmienima prace kiedy moj M
                                                    dostał awans i nowe zadania i sam jest w stresie, po drugie chce zatrudnic
                                                    opiekunkę do Małej bo nie bede juz mogła ani ja ani M jej sami odbierac i
                                                    chciałabym zeby wiecej czasu mogła spedzac na placu zabaw, i ze wogóle po co mi
                                                    nowa praca jak ją przecież mam.
                                                    M jest po mojej stronie i zdecydowanie popycha mnie w strone nowej pracy
                                                    zreszta decyzja juz zapadła.....
                                                    Czuje sie przez to fatalnie emocjonalnie czuje sie jakbym robiła komuś krzywde
                                                    i choc wiem ze na zdrowy rozszadek nic złego nie robie to skutecznie udało jej
                                                    sie wpędzić mnie w poczucie winy.....
                                                    A do tego starania zawieszam na kołek do odwołania nie wiem nawet kiedy.....i
                                                    to akurat jak mi sie M przekonał....ehh kobiecie to ciągle źle ide po
                                                    meliskę.....
                                                  • 21.08.06, 11:38
                                                    Antus, absolutnie nie sluchaj tesciowej! Swoje powiedziala, ale ty w ogole nie
                                                    musisz tego przyjmowac do wiadomosci co ona mysli! To twoje zycie i twoja
                                                    szansa! I to ty wiesz jaka masz obecnie sytuacje w pracy, a ona moze sobie
                                                    gadac jak nie wie na czym ty stoisz. Buzka! Amelka to juz nie malenstwo i ja
                                                    wiem ze ty to wszystko robisz tez dla jej dobra!
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 11:48
                                                    Zapomniałam w poprzednim poście pogratulować Ci nowej pracy,
                                                    co czynię teraz z małym opóźnieniem!!!
                                                    Kochana, najważniejsze, że Ty chcesz tej nowej pracy, a teściowa
                                                    niech sobie gada co chce, nie bierz sobie jej słów zbytnio do
                                                    serca i już! Tym bardziej, że Twój M. jest jak najbardziej za!!!
                                                    Będzie dobrze, a i na rodzeństwo dla Amelki przyjdzie czas!!! big_grinDD
                                                    Powodzenia!!! I ściskam Cię mocniutko!!!
                                                    --
                                                    Gviazdka3
                                                    ELIZA
                                                  • 21.08.06, 12:28
                                                    Antuś - teściowa się nie przejmuj!!!! Rób tak jak czujesz!! Mąż jest po twojej
                                                    stronie i my też!! Buziak dla ciebie!

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 13:02
                                                    Witajcie!!!

                                                    Ant, teściówka chyba się martwi o to,że synek będzie miał więcej
                                                    obowiązków...co za pechsad((
                                                    A tak w ogole to chyba raczej myslała o sobie,ze może będzie małą częsciej
                                                    miała na słuzbie...Z tego, co kiedys pisałas...chyba nie lubi zajmowac sie
                                                    małymi dziecmi...
                                                    Nie przejmuj sie jej gadaniem.Nie daj się wpędzić w poczucie winy, bo nie
                                                    jesteś winna!!!Pewnie,ze teraz bedziesz miała wszystko poprzestawiane..ale to
                                                    inwestycja w wasza spokojna przyszłość.A staranka...no nie wiem czy powinnas
                                                    na długo zawieszać...będzie co ma być...a twój męzus jesli o to chodzi...to
                                                    jest wyjatkowo pod tym względem niestabilny....Może trza wziąc byka za rogi....

                                                    Marudziu trzymam kciuki za wizytkę!!!

                                                    Yskierko...kurka..z tego co wiem, to pcos przeszkadza w zajsciu...a wam
                                                    przeciez tyle razy sie udalo...
                                                    Kocurek ma rację, maszeruj do ojca Franciszka..medycyna swoją drogą...Może masz
                                                    tak jak my zły przepływ krwi ...i dlatego te poronienia...A tego raczej lekarze
                                                    nie biora pod uwagę....

                                                    Melbuś..smutno bedzie bez ciebie...Mam nadzieję,że jednak bedziesz tu do nas
                                                    zaglądaćsmile)))Mama chyba chce znaleźć kozła ofiarnego..ale to raczej z
                                                    troski...I nie forsuj sie teraz za bardzo...chodzenie nie powinno
                                                    zaszkodzic...ale nie nos ciezkich rzeczy..później możesz miec problemy z
                                                    wypadającą macicą..albo tfu, tfu...pojawi sie krwotok.

                                                    Prezesowa wróciłasmile)))

                                                    Tatanko..mam nadzieję,że wam po drodze radarki fotek nie zrobiłysmile))

                                                    Anialm..ja odliczam ...no to w takim razie..kiedy to spotkanie...czy
                                                    odpuszczamy na czas po twoim połogu???
                                                  • 21.08.06, 14:13
                                                    Gwiazdeczko...toz z Elizki stara wędrowniczka!!! Myślę,ze pod dobrym okiem
                                                    pani i mamusi szybko nadrobi te dysfonkcjesmile))Trzymam kciuki za pomyslne
                                                    wiesci po wizytce u doktorkasmile))

                                                    Jutko...ja tez mam zielona sypialnię...Może zastanów sie jakie dodatki będa
                                                    pasowały do tej zielonej sofy....Moi rodzie tez mają zieloną...i marudzą,że
                                                    potem cięzko było im dobrać odpowiedni odcień zasłonek i dywanu

                                                    Jaaniu....mówisz ,ze regularnie...i o niespodziewanych porachsmile)) Pięści i
                                                    kciuki juz zaciśnięte.

                                                    Anialm...dla mnie tez nie byłoby wazne jak urodzę.Najwazniejsze jest, by
                                                    dzieciątko wyszlo bez szwanku dla siebie i matkismile))

                                                    Stokrociu..smiem powiedziec,że intuicja chyba mi padłasad(( Głowę dałabym sobie
                                                    obciąć,że masz dziewuszkę pod serduszkiemsmile)) Zeszłam na psy...i już nie będe
                                                    przepowiadać....chyba, chyba,ze pomylili sie u ciebie, tak jak u
                                                    bombymonikismile)))

                                                    Althea jak ciasto zjadliwe???

                                                    Mój serniczek zrobił furrorę.I wczoraj do popołudnioej kawki podałam
                                                    resztki...ostatnie 6 kawałkówsmile))

                                                    Mała córeczka psiapsiólki dała nam mały przedsmak posiadania dziecięcia w
                                                    domkusmile))Czyli nic nie miało swego miejsca.... Szkoda,ze juz musieli
                                                    jechać.Mała jest uroczasmile))
                                                  • 21.08.06, 14:22
                                                    balbinko, bałam sie troche tej pianki i nie mialam tyle smietany w domu, wiec
                                                    zrobilam z innego przepisu, ktorego tez sie balam, ale wyszlo. A twoj przepis
                                                    napewno wybrobuje jak sie pojawia sliwki u nas w ogrodzie!
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 14:45
                                                    No właśnie przepowiednie....Ant...dotarły juz do ciebie wieści z gór...w mojej
                                                    sprawie...ta cisza taka niepokojącasmile))))))Ha!..i juz wiem dlaczego mamusia nie
                                                    mogła małej z bajorka wyciągnac i przyleciec na spotkanko w grycanie...no
                                                    przyznajsię, bałas sie ,ze bedę cie o to molestować???smile))

                                                    Kurka , ja tez chcę na to spotkanko ...ale juz nie zdąze dojechaćsmile(((

                                                    Anialm...jutro sie dowiem,kiedy mamy naradę.Wrobili mnie tez w komisje
                                                    poprawkową...wrrrr...ale i tak laski maja wolne po pracy.zatem ustalcie jakis
                                                    termin, miejsce a ja wsiadam w autobusik i przyjeżdżamsmile))
                                                  • 21.08.06, 14:51
                                                    Jaaniu...chyba butki koturny..i duże okulary...
                                                  • 21.08.06, 14:55
                                                    no własnie a ja nic z takich rzeczy nie mam sad naprawde do jakiegoś ciuchlandu
                                                    trzeba bedzie sie wybrać, tylko KIEDY????

                                                    butów takich brak sad okularów tez....
                                                    wolałabym jednak spodnie bo będzie mi wygodniej
                                                  • 21.08.06, 15:19
                                                    melduję,ze za cztery tygonie rozpoczynam okres bez tabsów!!!
                                                    Bebelku, pije wodę..piję ziółka, kropelki..i mocze pupę w wanniesmile))
                                                    Męzus sie ze mnie smieje,że niedługo bedę mogła zostac degustatorem wodysmile))Po
                                                    wypiciu zgrzewki w ciągu trech dni...mam juz utrwalony smaksmile))
                                                    I przytulam z powodu ustereksad((

                                                    Megi wczasuje sie u rodziców...nareszcie biedulka mogła wyjechcaćsmile))

                                                    Agan jakos nam ucichła....

                                                    Erguś..myslisz????

                                                    Już nie moge sie doczekac poznańskiego spotkanka.Może uda mi sie męza naciągnąc
                                                    na jakies zakupki odziewżowe...dresy juz mu z tyłka niedługo spadną...a u
                                                    waswiekszy wybór w firmach sportowychsmile))
                                                  • 21.08.06, 15:25
                                                    O kurcze, w końcu spotkanie się szykuje, Balbinka przyjedzie na spotkanie do
                                                    Poznania !!!!
                                                    Pewnie i tak wolicie sie spotkać w ciągu tygodnia, ale mże by tak rozpatrzyć w
                                                    weekend???
                                                    Jeżeli nie, to moje propozycje to środa i czwartek w tym tygodniu, bo szef
                                                    będzie daleko i jest szansa ze wyjdę z pracy punktualnie, tj. o 17.
                                                    następny tydzień mam wyjazd do Warszawy a potem musze sprzątac wszytskie swoje
                                                    sprawy przez urlopem i poewnie będe siedzieć dłuuugo
                                                  • 21.08.06, 15:28
                                                    Nie wiem czy przeczytałaś wcześniej moją wiadomość, więc jeszcze raz piszę: 10
                                                    wrzesnia jeszcze będę w CRO, bo wracamy do Polski dopiero 12. Możemy się wieć
                                                    spotkać tego dnia jak Wam będzie wygodnie: w Splicie, Trogirze albo w Starym
                                                    Kasztelu.
                                                    Co Ty na to??????????
                                                  • 21.08.06, 15:36
                                                    Zuza no mysle i mysle caly czassmile 10.09 bedziemy wracac i napewno bedziemy w
                                                    Splicie, co do Trogiru to nie wiem - ostatnio nas nie powalil na kolana sad a
                                                    Stary Kasztel nie wiem gdzie jest. mozemy sie wstepnie umowic w Splicie?? daj
                                                    mi na priva swoj numer kom - ja ci swoj podesle jak zdecydujemy ktora komorke
                                                    brac ze soba, oki??

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 21.08.06, 15:39
                                                    Marudka, za chwilę wyślę Ci obie, bo też nie wiemy, która brać, ale pewnie dla
                                                    świętego spokoju (mojego) weźmiemy komóre Msmile))

                                                    Pofałam Ci te trzy miasta, bo wszytskie są blisko nas - Split jakieś 30 km,
                                                    Trogir 4 km a w kasztelu mamy mieszkaćsmile) Do Splitu planujemy natomiast sobie
                                                    jeździć, bo nie lubimy w miejscu siedzić, więc chętnie sobie pojedziemy tam na
                                                    wycieczkęsmile
                                                  • 21.08.06, 15:43
                                                    to dawaj oba smile)
                                                    my chyba wezmiemy kompletnie nowy numer zeby zadna praca nas bron boze nie
                                                    scignela smile)
                                                    Jeja ale bedzie fajnie jak nam sie uda spotkacsmile)) musimy zrobic wszystko zeby
                                                    sie udalo smile) moze my bedziemy przez ten stary kasztel przejezdzac?? wiec nie
                                                    musielibyscie jechac az do Splitu smile)

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 21.08.06, 15:55
                                                    Wysłałam, ale wiesz jak jest z pocztą gazetową, pewnie jutro mi powie, że
                                                    poszłosmile))
                                                    M bedzie musiał wziąć swój, uroki własnej firmysad Ja sie zawsze skutecznie
                                                    wykręsam kosztami roamingu i mam spokójsmile))
                                                    A do Splitu możemy dojechac, przecież to raptem 30 km. Jak już pokonamy te
                                                    kilka tysięcy, to trzydzieści nie stanowi problemusmile))Byle się tylko spotkac!!
                                                    A pomyśleć, że z Warszawy do Poznania jest dużo mniej kilometrówsmile))
                                                  • 21.08.06, 17:38
                                                    Marudziu i Zuziu!!! Lecicie do CRO czy jedziecie samochodami???

                                                    Ant, kochanie, przecież ja nie robię ci wyrzutówsmile))

                                                    Ciekawe jak tam spotkanko...mam nadzieję,ze będa fotysmile))

                                                    Zuzek,ja sobotę i niedzielę mam juz zajętąsad(( dopiero jutro będę wiedziała co
                                                    i jak...a tę środe i czwartek mam wolniusienki, tylko, ze Anialm może dostac
                                                    pozwolonko dopiero w piątek od ginka...i chyba wchodziłby w grę następny
                                                    tydzień.

                                                    Anialm...a szkoły w poblizu waszego nowego mieszkanka nie wchodzą w grę???
                                                    Moze sie uda później małą wcisnąc po trzeciej klasie też będą jakies testy...
                                                    I generalnie u nas nie ma problemów ze zmianami szkół.Przynajmniej nie
                                                    słyszałamsmile))
                                                  • 21.08.06, 17:44
                                                    Balbinko - nie mamy nowego mieszkania sad zrezygnowaliśmy gdy dowiedzieliśmy że
                                                    jestem w ciąży, bo baliśmy się że finansowo nie damy rady. I dobrze zrobiliśmy,
                                                    bo firma zamknęła mi zlecenie i 800 zł sobie pofrunęło w siną dal sad
                                                    teraz plany inne smile ale nie pisze żeby nie zapeszyć.
                                                  • 21.08.06, 17:54
                                                    Iu jeszcze jedno..i ja sie podpisuje pod tym , co napisała ant...chociaz
                                                    rozumiem anialm,ze chce dziecku zaoszczędzić niemiłych wrażeń.Nie chce nikogo
                                                    urazić...ale niektóre dzieci to istne potwory.A najgorsze jest to,że wszystko
                                                    jest ok, jesli to one wiodą prym w grupie i sieją postrach...Biada temu, kto go
                                                    ruszy...I bardzo często prowadzą takie procedery za cichym przyzwoleniem
                                                    rodzicówsad(( Oj..napatrzyłam się juz na takie typki, którzy biją,innych..ale
                                                    jesli im ktos da wycisk nawet we własnej obronie, to przylatują od razu z
                                                    obdukcją lekarska i z rodzicem, który ma piane na ustach...No tak ..a gdy sie
                                                    wzywało tychże rodziców na rozmowe w sprawie pobicia innego ucznia...nigdy nie
                                                    było im po drodze....
                                                    Właśnie odjechała mama...i zostałam wrobiona w cztery ciasta na sobote i
                                                    niedzielę..hihi jak zwykle...
                                                  • 21.08.06, 15:56
                                                    balbinko bebel i pitu finkawyczysccie poczte
                                                  • 21.08.06, 15:57
                                                    Zuza no i doopa sad bo Ja dopiero w piątek będę wiedziała czy mogę z domu się
                                                    ruszyć. Poza tym w środę Nula ma urodziny a w czwartek ma testy...
                                                  • 21.08.06, 16:01
                                                    Anialm, a czy ja pisałam, że potem też odpada??? Przecież spotkanie może być
                                                    jak będziesz mogła na nim byćsmile)) Chyba przeoczyłam, że tą wizytę masz dopiero
                                                    w piątek.Może wiec jednak np w niedzielę. Balbinka bedzie mogła najpierw
                                                    pochodzić ze swoim chłopem po sklepach, wszystkie centra handlowe działają.
                                                    Z następnego tygodnia odpadnie mi na pewno następny wtorek, może poniedziałek,
                                                    bo może się okazać, że będę musiała jechać z samego rana do W-wy. Ale jeszcze
                                                    nic nie wiadomosmile
                                                  • 21.08.06, 16:05
                                                    Niby nie smile ale pisałaś, że musisz porządkować sprawy przed urlopem. A weekend
                                                    jak mi pozwoli wypełznąc z domy to jak najbardziej jestem za.
                                                  • 21.08.06, 16:06
                                                    lekarz oczywiście jak mi pozwoli smile
                                                  • 21.08.06, 18:23
                                                    Gwiazdeczko..czekam niecierpliwie na info po wizytce...

                                                    Anialm,...przykro mi z powodu mieszkanka...sad(( Ale nie ma tego złego, co by na
                                                    dobre nie wyszłosad(( Tak miało być!!!

                                                  • 21.08.06, 18:34
                                                    Pewnie, że nie ma tego złego... troszkę było żal na początku, ale tak jest
                                                    lepiej. Poczekamy jeszcze rok góra dwa i zamienimy lokal na większy smile
                                                  • 21.08.06, 18:42
                                                    Co tu taka cisza????
                                                  • 21.08.06, 18:46
                                                    witam się po pracy. Już po obiadku a potem na basen ( no chyba ze koleżanka
                                                    znowu coś wymysli i nie pójdzie )

                                                    Anialm - szkoda ze sie nie przeprowadzacie - a w jakim mieszkanku teraz
                                                    mieszkacie? Duże, małe? A z tymi szkołami to tez jest teraz przerażające,
                                                    czasami takie historie znajomi opowiadają, że sie włos na głowie jeży ( chociaż
                                                    te gorsze to są z gimnazjów - ale tam starsze dzieciaki już są). Mam nadzieje,
                                                    że sprawa ze szkołą Nulki dobrze się skończy

                                                    Warszawianki - a przynajmniej ich część - szaleją u Grycana

                                                    Lalisiu - sliczna prezentacja, tak dużo maluszków smile Mam nadzieje, ze ciągle
                                                    będzie się powiekszać smile
                                                  • 21.08.06, 18:55
                                                    Anialm- a moze zapiszesz Nulke na karate żeby się broniła, jakby co, przed tymi
                                                    chuliganami w szkole?? i mówię najzupełniej poważnie....
                                                  • 21.08.06, 19:25
                                                    Anialm..jania ma dobry pomysłsmile))
                                                    U nas takie wymuszania tez sie zdarzają,ale reagujemy natychmiast..i ukręcamy
                                                    łeb sprawie na ile sie da , ponieważ dzieci nie zawsze są pod naszym okiem.

                                                    Jaaniu,mam nadzieję,ze sobie popływaszsmile))

                                                    Fantazyjna...jak powitanie z męzusiem??? Pijesz ziółka reguralnie?? Jak sie po
                                                    nich czujesz???

                                                    Tatanko...i jakie wrażenia po spotkanku???

                                                    A ja korzystając z forumowej ciszy...uwiodłam męza...nawet nie
                                                    protestował...hihi zupełnie go zaskoczyłamsmile))

                                                    Matalka dawno sie nie meldowałasad(( A ona chyba na dniach powinna testować...
                                                  • 21.08.06, 19:32
                                                    Mówicie karate smile a dzisiaj rozmawiałam z moim dzieckiem o jakiś zajęciach na
                                                    któe by chciała chodzić po przedszkolu oprócz angielskiego. I wymieniałam m.in.
                                                    karatę , bo bratanica B. chodzi - no nie wzudziło to entuzjazmu u naszej córki.

                                                    Jaaniu - my mieszkamy na 36 m2. Dwa pokoje, ale straliśmy się nie zagradzić.
                                                    Więc nie jest najgorzej. Moja teściowa jak przyjechała, to była tak zaskoczona
                                                    że mamy tyle miejsca, że nawet nie starała się tego ukrywać. Jest przytulnie smile
                                                    Najważniejsze, że własne.

                                                    Balbinko no to wzięłaś męża z zaskoczenia smile nie miał czasu zaprotestować smile
                                                  • 21.08.06, 19:36
                                                    Karate polecamsmile Skoro bratanica B. chodzi to mzoe wezcie ja kiedys na trening,
                                                    niech sobie popatrzy, moze jej sie spodoba.

                                                    Olcia, ja do mojego dziecka zwracam sie per Gabryś, a jesli będzie dziewczynka
                                                    to bedzie chyba Marysia.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 19:37
                                                    Tylko ona w Gnieźnie mieszka smile ale pokazy nam robiła.
                                                  • 21.08.06, 19:41
                                                    no to dobrze, ze się mieścicie. Grunt to nie zagracić. My mamy w sumie tez małe
                                                    ( chociaż trochę wieksze od Waszego) ale 3 pokoje. I każdy jak usłyszy ze 3
                                                    pokoje na 47 m2 to się za głowę łapie, ze to kliteczki. A wcale tak nie jest do
                                                    końca, fakt jest mała kuchnia i łazienka a że mebli prawie w ogóle nie mamy to
                                                    na nas dwoje to są ogromne przestrzenie smile nawet jak się dziecko pojawi to
                                                    będzie miało duzo miejsca. A potem moze zanim drugie sie urodzi to się już stąd
                                                    wyniesiemy ( mam nadzieję...) - bo w sumie takie było założenie - kupujemy
                                                    małe żeby nas mobilizowało do wyprowadzki...

                                                    no szkoda, że się Nulka nie zainteresowała - a moze Balbinka ma racje?
                                                    zabierzcie ja na trening bratanicy?
                                                  • 21.08.06, 19:43
                                                    a w Gnieźnie..no to jest kawałek..
                                                  • 21.08.06, 20:09
                                                    mamy dwie szafy wnękowe - jedną na korytarzu a drugą u nulki w pokoju. I się w
                                                    nie mieścimy smile do tego dwie komody i miejsca mamy mnóstwo.
                                                    A mieliśmy przeprowadzić się na 80 m2 i 4 pokoje... ehhh...

                                                    A do Gniezna mamy 50 km - tam mieszka rodzina B., i za każdym razem jak
                                                    jedziemy to nam bliżej smile
                                                  • 21.08.06, 15:05
                                                    Balbineczko to przekazuję wieści z górsmile Dziecie przyjdzie jak nic po
                                                    sumiennie wykonywanej terapii O. vel B. Franciszkasmilezaraz po...smile))

                                                    A jak Ci miałam niby przekazywać te wieści jak sie nie wyrywałąsz tym
                                                    przyjazdem do Warszawki co ? teraz to moge zrobić z czystym sumieniem smile))))

                                                    A na spotkanie to nie chciałam wlec za sobą rozdarte dziecie które krzyczy w
                                                    niebogłosy ze zła,gruba, wyrodna, matka karierowiczka zamiast spedzac czas na
                                                    świezym powietrzu ciągnie swe zaniedbane do szpiku kości dziecie do Centrum
                                                    Handlowego aby upchnąc je w publicznym placu zabaw aby spokojnie poplotkowac z
                                                    kolezankamismile)))))

                                                    No Balbineczko dzo dzis nie mogę odzałowac ze sie z Tobą nie zobaczyłam ale
                                                    taki juz moj los naznaczony kaprysami corki, ale spoko odbije to sobie na stare
                                                    lata smile)))))))




                                                  • 21.08.06, 15:21
                                                    Czesc Dziewczynki smile

                                                    Dopiero do domu wrocilam, bo bylam z m. na zdjeciach, potem wstapilam do pracy
                                                    zeby podbic ksiazeczke ubezpieczeniowa - tak na wszelki wypadek smile Zaraz
                                                    wybywamy w dalsza droge, a potem obiadek smile juz burczy mi w brzuszku...
                                                    Musze Wam powiedziec, ze dzis Julcia nie chciala sie obudzic... juz myslalam,
                                                    ze zawalu dostane - ale jak puscilam jej pozytywke to sie rozbudzila i teraz
                                                    fika jak nalezy smile

                                                    Niestety na spotkanie grycanowe nie dotre - z racji dzisiejszego rozkladu dnia -
                                                    musze podporzadkowac sie m. Zaraz wysle Moni smska... No to do wieczorka
                                                    dziewczynki smile

                                                    Aha, trzymam kciuki za Olcie i Marudke! Buziaki kiss
                                                  • 21.08.06, 11:35
                                                    Witaj gwiazdeczko po weekendize, ciesze sie ze go milo spedziliscie. Trzymam
                                                    kciuki zeby rehabilitacja szybko przyniosla efekty.

                                                    Jesli ktos sie pogubil z moimi sygnaturkami to informuje, ze wlasnie troche tam
                                                    namieszkal i w pierwszej mam termin z OM a w drugiej z USG.
                                                    Polozna najwidoczniej bierze pod uwage termin z USG, bo wlasnie wyznaczyla mi
                                                    termin kolejnej wizyty wedlug tygodni z USG. Wiec wizyta dopiero 14 wrzesnia.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 12:27
                                                    No i jestem - i powiem od razu że nic ciekawego nie było sad((

                                                    Gviazdeczko-ja też dawniej nic nie mogłam wypatrzeć w takich "butikach" ale z
                                                    czasem się nauczyłam i powiem ci że wolę to od chodzenia po zwykłych sklepach.
                                                    Co nie znaczy że nie kupuje nowych!! Ale upolowanie coś na używkach sprawia mi
                                                    dużo więcej radości niż nówka smile))

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 13:36
                                                    O rany!!! Ant!!! normalnie mnie zamurowało... co za teściowa!!! Zamiast się
                                                    cieszyć, że Wam obojgu się powodzi się w pracy, że nie będziecie musieli sie
                                                    martwic o wiele rzeczy to wpędza Cie w jakieś głupie poczucie winy!!! Nie daj
                                                    się. Ja mam opiekunkę dla Nulki do bardzo dawna - jak byłam sama nie było
                                                    innego wyjścia (chociaż rodziców mam na miejscu i bardzo blisko). Zresztą jak
                                                    oboje rodziców pracuje to nie da się wszystkiego pogodzić. A dobra opiekunka
                                                    nie jest zła smile od rodziny złego słowa nie usłyszałam, ale była taka jedna mama
                                                    z przedszkola która jak widziała Nulkę latem z moją panią Krysią w parku, to
                                                    potrafiła skomentować: "biedne dziecko znowu w parku..." .
                                                    Także głowa do góry, poszukaj super opiekunki i ruszaj z kopyta do nowej
                                                    pracy smile a na melństwo przyjdzie pora!

                                                    Gviazdko - wow! Las, zwierzęta... ale mi tego brakuje. Super weekend
                                                    spędziliście, powiem Ci po cichutku, że też już nie mogę się doczekać spacerów,
                                                    wycieczek... i prowadzę poważne rozmowy z Szymkiem, co by już nie zwlekał zbyt
                                                    długo bo jestem już zmęczona tym wszystkim.

                                                    Balbinko - NIC NIE ODKŁADAMY!!!! smile) żadne po połogu, bo Ty gotowa nam najpierw
                                                    do Wrocławia na spotkanko wyjechać wink przycisnę tego mojego ginka w piąteczek i
                                                    zobaczymy co powie.

                                                    Erga - no to szkoda że nic nie upolowałaś. Ja zrobiłam trzy podejścia w dużych
                                                    odstępach czasu na takie zakupy i niestety nigdy nic nie udało mi się niczego
                                                    upolować. Więc dałam sobie spokój.

                                                    A mnie zmogła pogoda i sobie pospałam... dziwne sądziłam, że posypianie w ciągu
                                                    dnia mam juz dawno za sobą... smile
                                                  • 21.08.06, 13:39
                                                    Kochane, będziemy dzisiaj o 16:30 w Arkadii, kto się pisze na spotkanko tego
                                                    serdecznie zapraszamy!!!
                                                    Niestety nie mam czasu Was przeczytaćsad
                                                    Buziaki
                                                    --
                                                    ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪
                                                  • 21.08.06, 13:51
                                                    JA CHCE NA SPOTAKNKO!!!!!!... tylko się trochę spóźnie, bo z Poznania do
                                                    Warszawy jedzie się jakieś 3 h a mnie z brzuchem to trochę więcej zajmie mi
                                                    czasu wink))) odbija mi... ale tylko trochęsmile
                                                    ale proszę konecznie jedną łyżeczkę pysznego deserku truskawkowego, który naszą
                                                    Marudkę woła zjeść za mnie smile

                                                    Wczoraj mój mąż mnie zaskoczył, był zdziwiony że chciałabym jeździć autem w 9 m-
                                                    cu... bo ludzie jeżdża jak wariaci... przecież ja kaleką nie jestem... ale bym
                                                    sobie pojedziła furką, ehh...
                                                  • 21.08.06, 13:54
                                                    Ja tez chce na spotkanie!!!!!
                                                    Chcialam na poczatku pazdziernika jechac na troche do Polski, ale moj M. nie
                                                    che nawet o tym slyszecsad((
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 14:05
                                                    I ja chcę!!!! A z Gorlic jedzie się jakies 5 godzin...

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 14:07
                                                    ja też chcę na spotkanie!!!!!!!! Połączę się z Wami telepatycznie
                                                    smile
                                                    pogoda sie u nas troche skiepściła ale tak dziwnie - byłam na spotkaniu w innej
                                                    części miasta i tam lało, a jak wróciłam do siebie to się okazało ze tu sucho
                                                    jest. Dziwna ta aura nad Wrocławiem...
                                                    a`propos ciuchlandów - ja nigdy nie potrafie nic znaleźć a mam koleżanki, które
                                                    cuda znajdują. Ale to trzeba systematycznie chodzić, wiedzieć kiedy sa dostawy -
                                                    to nie dla mnie. Ale chyba jednak będę musiała sie wybrać teraz bo za 2
                                                    tygodnie mam jakąś imprezę firmową ( jeszcze ze starego miejsca) pod hasłem
                                                    Dzieci - Kwiaty i ja kompletnie nie mam co założyć. Co gorsza nie mam pomysłu -
                                                    może coś podsuniecie?? Jak mam sie ubrać??
                                                  • 21.08.06, 14:12
                                                    Erga napisałam Ci coś na priv smile
                                                  • 21.08.06, 14:27
                                                    Ha, spotkanie , dzisiaj , jak zakomunikuje tesciowej ze nie wróce zaraz po
                                                    pracy to by dopiero było, szkoda ale moze innym razem .....

                                                    Ciekawe czy dziwczyny zostaja czy wybieraja sie na jakieś wojażesmile
                                                  • 21.08.06, 14:44
                                                    jaaniu - jeśli spodnie to obowiązkowo dzwony!! Najlepiej jakiesz sztruksy. A
                                                    góra to jakaś zwiewna bluzeczka, może być odcinana pod biustem najlepiej
                                                    kolorowa lub z motywami kwiatowymi - kolorki typowo grange'owe czyli
                                                    pomarańczowy, czerwony, żółty, zielony.
                                                    I dodatki-kolorowe bransoletki - najlepiej takie plecione z muliny w kolorach
                                                    j/w, kolorowe koraliki na szyję.
                                                    I fryzurka zmierzwiona - może coś a'la dredy... lub lekko podtapirowane i
                                                    związane
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 14:46
                                                    albo spódnica - ale koniecznie długa i najlepiej z jakimiś falbankami. Na
                                                    ciucholandzie nie powinnaś mieć problemów z takimi ciuchami.
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 15:04
                                                    to trzeba tylko Zuzę i Misię zmobilizować i umówić się na spotkanko smile
                                                    na samą myśl się ciesze smilesmile w piątek powiem Wam co lekarz powiedział.
                                                  • 21.08.06, 15:13
                                                    Właśnie dzwoniłam do szkoły podstawowej do której chcemy, żeby chodziła Natala.
                                                    Bardzo polecana przez rodziców. No i Pani mnie troszkę podłamała, okazuje się
                                                    że jeśli dziecko jest z poza rejonu to ma marne szanse na to by się dostać. Na
                                                    ten rok było bardzo mało miejsc - w pierwszej kolejności są przymowane dzieci z
                                                    rejonu, później dzieci absolwentów, rodzeństwa itp. a na końcu dzieci z poza
                                                    rejonu - a miejsc nie za wiele. A nasza rejonowa szkoła to nie ma najlepszej
                                                    renomy - wymuszenia, taki element tam chodzi.
                                                    Myślałam, że jak odpowiednio wcześnie się zgłosimy to będziemy mieli większe
                                                    szanse, ale Pani w sekretariacie powiedziała, że możemy pismo napisać dlaczego
                                                    chcemy żeby nasze dziecko uczęszczało do tej szkoły - ale i tak to nie wiele
                                                    pomoże... a karty zgłoszeniowe przekazuja przedszkola sad

                                                    Czy nasze kochane nauczycielki wiedza może jak takie sprawy załatwiać? są
                                                    jakieś sposoby?
                                                  • 21.08.06, 15:20
                                                    Anialm, mam nadzieje ze uda wam sie jakos Nulke zapisac do tej szkoly.
                                                    U nas jest jedna szkola o bardo wysokim poziomie, do ktorej chodzi syn naszych
                                                    sasiadow, zapisali go tam zaraz po tym jak sie urodzilsmile
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 15:23
                                                    No cos ty zartujesz zaraz po urodzeniu ?obłęd....
                                                  • 21.08.06, 15:28
                                                    My chcieliśmy, żeby chodziła jeszcze do innej, ale okazało się że kiedy 1,5
                                                    roku na przód zaczelismy się interesować to było już za późno...
                                                    Odbyły się egzaminy wstępne (dzieci tam chodzą już od zerówki) i pozamiatane...
                                                    jest lista rezerwowa i jak się miejsce zwolni to wtedy ktoś z tej listy
                                                    wskakuje. A Nula ani nie była na egzaminie, ani nie jest na liście rezewowej...

                                                    Ant Ty się lepiej zacznij już rozglądać smile nigdy nie wiadomo...
                                                    Popatrz my sądziliśmy że mamy dużo czasu a tu klops.
                                                  • 21.08.06, 15:56
                                                    No faktycznie, ale w sumie to troche przygnębiające, egzaminy taki maluchy....
                                                    trzeba zacząc sie rozglądaćsmile
                                                  • 21.08.06, 16:00
                                                    przygnębiające to mało powiedziane... ja to się nawet ucieszyłam, że jej na ten
                                                    stres nie naraziłam. Potem byłoby tylko rozczarowanie że jej się nie udało.
                                                    Tak było jak wysłała rysunek na konkurs do mini mini...
                                                  • 21.08.06, 16:03
                                                    Wiesz ja sobie zawsze w takich sytuacjach tłumacze ze po pierwsze jeszcze ma
                                                    czas na te wyścigi po drugie, ja wyszłam z wiejskiej małej szkółki małego
                                                    liceum o którym nikt nie słyszał i żyje nie gorzej niż Ci co kończyli
                                                    renomowane szkoły wiec i ona zdązy jeszcze wejsc w ten wyścig szczurkówsmile)))))
                                                  • 21.08.06, 16:09
                                                    Ant, moge się podpisać, pod tym co napisałaśsmile
                                                    Mała szkółka, male liceum, do którego jeszcze musiłam dojeżdżać, wybór żaden,
                                                    bo do tego miałam 7 km, a do następnego 20 km, i jakoś mi sie udało i na studia
                                                    dostać i potem też sobie poradzić.

                                                    Mój brat kiedyś strasznie cierpiał, że nie móg zapisać córki do prywatnej
                                                    szkoły, bo już nie było miejsc. Poszła do zwyczajnej podstawówki, o zgrozo, na
                                                    Grochowie. Jest szczęśliwym dzieckiem.
                                                  • 21.08.06, 16:16
                                                    ...moj dziadzio ( wychował mnie ) stary belfer, zawsze powtarzał ze dziecko w
                                                    szkole to musi nauczyćs ie przedewszytkim myślec a wiedza prawdziwa przychodzi
                                                    trochę pozniejsmile
                                                  • 21.08.06, 16:18
                                                    ale nie każda szkoła uczy myśleć... niestety....
                                                  • 21.08.06, 16:25
                                                    Ant i Zuza - podpisuję się obydwiema rękami pod tym - mała wiejska szkółka plus
                                                    liceum do którego dojeżdżałam. Radzę sobie w życiu smile
                                                    i Twój dziadzio był bardzo mądrym człowiekiem ze tak mówil - moja mama jeszcze
                                                    zawsze powtarzała, ze jak ktos sie chce uczyć to mu zadna szkola w tym nie
                                                    przeszkodzi smile i wszedzie będzie dobrze - byleby się tylko chciało!!!

                                                    a z drugiej stony rozumiem trochę Anialm - za naszych czasów było trochę
                                                    inaczej..teraz jest po prostu niebezpiecznie ale wierzę w to, ze w normalnej,
                                                    publicznej szkole będzie ok. Wybierajac życie w małej miejscowości w ogole nie
                                                    mamy wyboru szkoły tak naprawdę, bo nie skaże dziecka na to, zeby od 1 klasy
                                                    dojeżdzało ....
                                                  • 21.08.06, 16:35
                                                    Ja nie pisałam że chce posłać dziecko do szkołu prywatnej. Pierwsza (ta z
                                                    egzminami0 to była szkoła społeczna (a egzaminy dlatego że szkoła mała i jedna
                                                    klasa tworzona na rok szkolny) a druga szkoła to szkoła publiczna. Z
                                                    Tylko że ma bardzo dobrą opnię wśród pedagogów, nauczycieli i rodziców.
                                                    Do przedszkola jak się dzieci posyła, to rodzice chodzą i sprawdzają: jakie
                                                    zajęcia dodatkowe, jakie Panie w przedszkolu zajmują się dziećmi, jaki mają do
                                                    nich podejście, i sprawdzają wiele jeszcze innych rzeczy... dlaczego więc dziwi
                                                    fakt że można wybierać szkołę a nie posyłac do pierwszej lepszej.
                                                  • 21.08.06, 16:09
                                                    Masz rację smile
                                                    Ale Ja bardziej chcę ją uchronić przed wymuszeniami w szkole. Wiem, że nie
                                                    uchronie jej przed całym złem tego świata, ale chce ją uchronić przed tym że
                                                    ktos jej coś ukradnie z plecaka czy będzie wymuszał pieniądze, albo zabierał
                                                    śniadanie... bo takie rzeczy niestety w tej naszej rejonowej szkole się
                                                    zdarzały.
                                                  • 21.08.06, 16:15
                                                    Piękny pokaz!!!!!!!!!! jestem pod wrażeniem!!!
                                                    Dwoje małych dzieci w domu a Ty masz czas żeby robic takie fajne rzeczy. Czapki
                                                    z głów.

                                                    Teraz czekamy na JULCIE!!!!!
                                                  • 21.08.06, 16:19
                                                    Ja tez jestem po wrazeniem!!! CUDO!!! smile)) wzruszylam sie ....

                                                    --
                                                    "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                                                    "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                                                  • 21.08.06, 16:33
                                                    I ja się pod tym podpisuję!! Ten pokaz widziałam już kilka dni temu ale cicho
                                                    siedziałam co by nie zepsuć niespodzianki smile))

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 16:40
                                                    No ładnie - konspiracja!! smile
                                                  • 21.08.06, 17:05
                                                    eee tam. Lalisia prosiła o zdjęcia maluchów bo sobie niechcący usunęła. Ja jej
                                                    powysyłałam i ona mi napisała po co są jej potrzebne nasze pocianiątka i
                                                    podesłała mi prezentację po to bym sprawdziła i napisała ewentualne uwagi - ot
                                                    cała konspira smile)
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 17:08
                                                    czesc dziewczyny, pamietacie mnie jeszcze?wink
                                                    dziwnie mi jakos po dwoch tygodniach bez forum... tyle zaleglosci, tyle
                                                    sie wydarzylo... Chrumpsowa dbala o to, zebym o najwazniejszych rzeczach
                                                    poinformowana byla - dziekuje Chrumpsiku!!A tu tyle sie dzialo, lzy wzruszenia,
                                                    zlosci i rozpaczy....
                                                    Sciskam Was wszystkie bardzo mocno, a najbardziej Melbunie!!
                                                    M. juz do pracy poszedl, a ja mam mieszkanie do wysprzatania...
                                                    jakos nie czuje,, zebym wypoczela, niestety.
                                                    I spotkania widze w duzych ilosciach... teraz chyba trzeba pomyslec o spotkaniu
                                                    sekcji wloskiej, chrumpsie. co Ty na to?
                                                    Aha, i dziekuje wszystkim, ktore pamietaly o mnie przy wysylaniu fotek!!
                                                    Lalisiu, wzruszylam sie ta prezentacja!, cmok.
                                                    Lece rozwieszac pranie!

                                                    --
                                                    Un viaggio chiamato amore
                                                  • 21.08.06, 17:27
                                                    Kochana, śliczna prezentacja!!!!!!
                                                    DZIĘKUJEMY!

                                                    Witam POtwors po 2 tygodniach i Yskierke i caląreszte superowych pocianowych babek po weekendzie!

                                                    27 w niedziele wypędzamy z Marcelka szatana. BEdzie imprezka i znowu rodzinka.Czy do Chrztu konieczny jest becik? i czy któraś miała w kościele wózek? Jak to bedzie wyglądało jak podczas mszy mały będzie w wózku? Co myslicie - głupi pomysł?

                                                    --
                                                    Nasze Cudo
                                                  • 21.08.06, 17:34
                                                    Widze, ze sie dzisiaj ginekologicznie zrobilo, Gviazdka i Marudzia tez ida
                                                    dzisiaj.
                                                    Dziekuje bardzo mocno za trzymanie kciukow!!!
                                                    U mnie wszytsko ok, cala wizyta trwala 5 minut a siedzenie w poczekalni 20.
                                                    Serducho bije 180 razy na minute. Nasptena wizyta za 5 tyg. plus badania krwi
                                                    na rozne chorbostwa.

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 21.08.06, 17:39
                                                    super ze serducho slicznie bije

                                                    tycja ja nie mialam dzieci w beciku tylko w norumalnych ubrankach trzymalismy
                                                    je na rekach nie widzialam zeby jakies dziecko chrzczono i bylo w wozku.

                                                    ciesze sie ze prezentacja sie podoba bo siedzialam troche po nocach nad niasmile)
                                                  • 21.08.06, 17:47
                                                    Jak chrzciłam Nulkę, to przez cała mszę była w wózku i spała. Na samo
                                                    chrzczenie była wyciągnięta z wózka i była w beciku.
                                                  • 21.08.06, 17:47
                                                    Tycja, moj bratanek nie mial becika, był ubrany na bialo. Trzeba miec za to cos
                                                    zwanego biala szatka, co jest prostokatnym kawalkiem materialu, zazwyczaj z
                                                    czyms tam wyszytym. Moj bratanek mial tez wyszyte swoje imie i date chrztu.
                                                    Swiece tez trzeba miec. Maly byl chrzczony przed masza, a pozniej w czasie mszy
                                                    przez wiekszosc czasu lezal w wozku. Jak zaczal plakac to moj brat z nim
                                                    wyjechal z wozkiem z kosciola na chwile.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 18:02
                                                    Z tym becikiem..to bywa róznie...Zarówno moi siostrzeńcy jaki i brtaniczki
                                                    były chrzczone zima i wiosną...zatem becik był potrzebny, by dziecie nie
                                                    zmarzło. Widziałam dzieciaczki w białych rozkach...niektóre dzieci nawet juz
                                                    chodziły....U nas przez całą mszę dziecko płci żeńskiej jest albo u mamy albo
                                                    u chrzestnej na rekach...chłopcy u ojca...Generalnie często dzieci wędruja z
                                                    rąk do rąksmile))Zreszta o zwyczaju w danej parafii warto zapytac
                                                    proboszcza.Mieliscie juz wszystkie nauki???

                                                    A w sprawie twojej pracy...podpytywałam. Jesli byłas do dnia porodu na L4 to
                                                    nalezy ci sie za czas urlopu ekwiwalent pienięzny..skoro tam juz nie masz
                                                    pracy.Jesli pracujesz..należa sie dodatkowe tygodnie..tyle ile bylas na
                                                    L4.Nauczyciele moga wybrac nalezny urlop tylko w taki sposób...
                                                  • 21.08.06, 18:08
                                                    Ale jesli nie wzięłaś L4 od poczatku wakacji..to niestety dupa blada:
                                                    (((Zmniejszy sie ilosc forsy, bo częsć urlopu juz zdążyłas wykorzystać.

                                                    Olciu, wspaniałe wiadomości!!! Trzeba to koniecznie opić!!!

                                                    Cytrusiu, nie zdradziłas nam jak bylo u fryzjera!!! I koniecznie przyslij foty
                                                    nowej fryzurki.Jak podróż???

                                                    Lalisiu..juz lecę wyczyscić skrzynkę!!!
                                                  • 21.08.06, 18:17
                                                    Olciu, fajnie ze wszystko u was w porzadkusmile Ale zeby wizyta trwala 5 minut??
                                                    Moja pierwsza trwala 1,5 godziny. Mam nadzieje, ze nastepna bedzie krotsza, ale
                                                    ysle ze potrwa wiecej niz 5 minut.

                                                    Do cytrusi przyjechala siostra, wiec raczej malo sie bedzie pokazywac. Pisala
                                                    dzisiaj rano na styczniowkach jak siostra jeszcze spala.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 18:43
                                                    Lalisiu prezentacja sliczna!!!!
                                                    Althea to byla moja druga wizyta, pierwsza byla dluzsza. Teraz przejrzal wyniki
                                                    pytal sie czy mamy pytania, mialam tylko jedno i szybko poszlo. Troche strachu
                                                    mi narobil bo szukal serduszka i nie mogl znalesc, zaczal mowic, ze zaraz na
                                                    USG mnie wysle bo nic nie slychac ale jak przestal tym czyms po brzuchu jezdzic
                                                    to male sie znalazlo. Doktorek nazwal moje dziecie brojarzem i kazal mamie
                                                    wiecej strachu nie robic i nie skakac az tak mocno.
                                                    Pamietacie jak pytala sie na forum o metny mocz? Jezeli ktos bedzie mial ten
                                                    problem, lekarz powiedzial, ze to jest oznaka przyjmowania za malej ilosci
                                                    plynow.
                                                    Misiu ma dziekuje pieknie za zdjecia.
                                                    Althea i Stokrotka jakie macie imiona wybrane, pochwalic sie dizewczyny.
                                                    Anialm mi nie chodzilo o porownywanei cc do farbowania wlosow, pewnie sie zle
                                                    wyrazilam. Ja po prostu chcialam napsiac, ze kazdy ma do tego swoje
                                                    przekonania. Tak jak jedne kobiety nie maja w ogole ochoty poczuc zadnych boli
                                                    i prosza o cesarke przed terminem bo tak im sie podoba. Inne uwazaja, ze cc to
                                                    tylko w razie zagrozenia zycia itd. i nogami sie zapieraja. Chodzilo mi o to,
                                                    ze to raczej kwestia przekonania dlatego Stokrotka martwila sie, ze bedzie cc
                                                    bo bardzo chciala naturalny prod. Wczoraj wlsanie dzwonila kolezanka, ktora
                                                    miala cc w srode i byla strasznie zalamana bo chciala naturalny bez zadnego
                                                    znieczulenia poniewaz uwaza, ze tak jest nalepiej, ale bylo dzien po terminie i
                                                    zadnego rozwarcia i zadnej reakcji na wywoalnia wiec robili cesarke. Przez 3 po
                                                    cc ryczala poniewaz cc nigdy nei bylo opcja bo z malym i nia zawsze w czasie
                                                    ciazy bylo wszystko ok i nie przyjmowala tego jako opcji. Jezeli miala by inne
                                                    nastwienie, tzn. myslalby ze zawsze sie cos moze pojsc nie po twojej mysli
                                                    mysle, ze nie przezylaby tej cc tak ciezko. Nie wiem czy teraz jest to bardziej
                                                    zrozumiale o co mi chodzilo. Pewnei nie, no ale trudno, szkoda o tym gadac.
                                                    Kazdy ma swoej podejscie do takich spraw i najwazniejsze jest to zeby mama i
                                                    dziecko byli zdrowi.
                                                    Ide sie pobyczyc w pracy, mam nadzieje, ze mi si uda.

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 21.08.06, 19:27
                                                    No to rzeczywiście się nie zrozumiałyśmy smile jeśli chodzi o mamy które nawet
                                                    bóli nie poczują i chca cc, to mam zdanie podobne jak Ty. I rozumiem mamy które
                                                    są zakoczone koniecznością cc i że można to przeżywać i się bać. Tylko nie
                                                    lubię jak ktoś robi z cc jakąś traumę życiową przez którą potem nie można
                                                    normalnie żyć.

                                                    No i gratuluję bijącego z zawrotną szybkością serduszka smile a wizyta
                                                    rzeczywiście super szybka.
                                                  • 21.08.06, 19:38
                                                    Dzieki Anialm.
                                                    Ja nie uwazam cc za koniec zycia ale na zamowienie z pomogu zlamanego paznkocia
                                                    na pewno bym sobie nie zrobila. Jak trzeba to trzeba i juz, nie ma sie co
                                                    rozwodzic.

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 21.08.06, 19:38
                                                    Dokładnie tak!!! kiss*
                                                  • 21.08.06, 19:45
                                                    To fajnie Gabrys lub Marysia smile Jezeli piszesz, ze zwracasz sie Gabrys to
                                                    samam masz przeczucia na chlopaka?? Ja juz slysze jak moje 2 kolezanki, ktore
                                                    uwazaja, ze mam chlopca po uslyszeniu, ze serce bije z predkoscia 180
                                                    stwierdza, ze pewnie jednak dziewczynka. To sa te 2, ktore wyczytaly, ze niby
                                                    jak serce szybciej bije to dziewczynka a jak wolniej to chlopak, hehe. Niby u
                                                    tej jednaj sie sprawdzilo, ma 2 chlopakow a z dziewczynka jest w ciazy.
                                                    Przypadek pewnie i tyle.
                                                    Ja tez bym chciala zwracac sie do moejgo brzucha po imeiniu ale jak to zrobic
                                                    jak nie wiadomo co tam siedzi. No i dla dziewczynki wybrane a dla chlopca ni
                                                    widu, ni slychu.
                                                    Stokrotka na wyjezdie prawda?? Moze wroca juz z wybranym imieniem jezeli
                                                    jeszcze nie maja.
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 21.08.06, 20:12
                                                    Podobno na dziewczynkę serduszko bije ponad 150 na minutę.
                                                    Ale Szymkowi bije zawsze po 156 co najmniej i chłopak jest smile

                                                    Olcia a jak u Ciebie z imieniem?
                                                  • 21.08.06, 20:31
                                                    Ja chciałam się tylko poskarżyć, że ja nic od Lalisi nie dostałamsad

                                                    I że jest mi ciągle niedobrze po tych nowych tabsachsad

                                                    Balbinko, do CRO niestety jedziemy autokarem. Jakieś 30 godzin i będziemy na
                                                    miejscu. Już tylko 11 dni i ruszamysmile))
                                                  • 21.08.06, 20:37
                                                    dobry wieczor dziewczynki,
                                                    na wstepie o foty sie upominam, bo moja skrzynka tez pusta.
                                                    po drugie donosze, ze w koncu moje stare, wysluzone dzinsy cisną mnie, wiec bez
                                                    zalu sie z nimi pozegnalam. dziwne tlyko, ze cisną w pasie, a na dupce
                                                    wiszą....(oczywiscie wiem dlaczego, przez tę wagę).
                                                    Kupilam sobie dzis dwie bluzeczki - tuniki, w sam raz na teraz.
                                                    no i czas na ciazowe dzinsy pewnie powoli nadchodzismile

                                                    pogoda do dupy, wciaz pada i pada...

                                                    aha, musze sie was spytac, tych co w ciazy byly - dzis mialam i mama nadal takie
                                                    mocne pokluwania w dole brzucha, raz po jednej, raz po drugiej stronie - czy to
                                                    macica rozciagająca sie?
                                                    poza tym wiecorami mam twardy brzuch....


                                                    --
                                                    Nasza rodzina powiększy się o Tomusia i Niespodziankęsmile
                                                  • 21.08.06, 22:25
                                                    zuza przepraszam juz sie poprawiam
                                                  • 21.08.06, 19:45
                                                    Od godziny usiłuje wejsc na forum niestety bezskutecznie, nic mi się nie
                                                    otwiera. Wrócilam od gina, mam jakieś zapalenie(stąd ten ból)dostałam
                                                    antybiotyk + czopki i przykaz odstawienia męża na tydzień! smile Pozdrawaim
                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 19:48
                                                    To dobrze, ze Gviazdka z ta wizyta dluzej nie czekala. Tydzien postu i sobie do
                                                    oporu beda mogli figlowac. Na tych antybiotykach mozna karmic piersia? Znajoma
                                                    musial malego odstawic od cyca od razu, moze to od atybiotyku zalezy.
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 21.08.06, 19:53
                                                    Mam nadzieiej, ze za tygdzien gviazdki zaszaleja wreszcie! Zeby tylko Elizka
                                                    dobrze zareagowala na antybiotyk mamusi.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 20:09
                                                    Jak to dobrze,że Gwiazdeczka szybciutko udała sie do gina!!! Teraz migiem
                                                    odzyska forme smile))

                                                    Chrumpsiku..co tam u ciebie??? @@@ nie ma???

                                                    A ja cedzę przez zęby ostatnia na dzis porcję ziółek!!!
                                                    Ant...oby twoja przepowiednia sie sprawdziłasmile))
                                                  • 21.08.06, 19:48
                                                    no to za tydzień Gviazdka zaszaleje...ale wióry polecą tongue_out
                                                  • 21.08.06, 19:52
                                                    Oj będzie się działo za tydzień u Gviezdnej rodzinki smile) Bakterie pojdą presz
                                                    a oni będą krzesać iskry smile)

                                                    Olcia - aż 180 razy??? Ale czad!!! Gratuluję!!

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 20:11
                                                    To dobrze że wszystko wiadomo. I za tydzień będzie się działo... smile
                                                  • 21.08.06, 19:54
                                                    Co do chrzcin to mogę opowiedzieć o moich smile) Miałam roczek, ubrana byłam na
                                                    biało i całą mszę śpiewałam smile))

                                                    Ale z tego co obserwuję to różnie rodzice ubieraja dzieciątka. Jedni tylko na
                                                    biało, inni becik. Ale u nas wszystkie dzieciaczki cały czas są na rękach (bez
                                                    wózków)

                                                    --
                                                    i tyle go widziałam...
                                                    Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
                                                  • 21.08.06, 20:57
                                                    głowa mi pęka od nadmiaru myśli smile) tak jakby kupno sofy bylo sprawą życiową smile
                                                    przepytałam dziś wszystkie koleżanki w pracy i poza nią i wszystkie oprócz 2 ,
                                                    w tym Jaani, orzekły- bierz zieloną smile ale ja dziś wyprosiłam od sprzedawcy
                                                    próbki i przytargałam i biegam z kąta w kąt i przykładam
                                                    i powiem tak- w sztucznym swietle to ciemna oliwka, naprawdę ciemna, ale ładnie
                                                    wygląda, choć nie rozwesela pokoju
                                                    za to brzoskwinia przybrała jakiś pudrowy, mdławy i słodki kolor
                                                    no i serce mi się wyrywa do tej zieleni, najwyżej ją rozjaśnię dodatkami
                                                    i takie to mam dylematy smile)
                                                  • 21.08.06, 21:18
                                                    Lalisiu, prezentacja super!

                                                    Olcia, gratuluje serducha - wali dzwon smile

                                                    No i Gwiazdka, tydzien poczeka a potem to juz tylko wiory beda sie sypaly... smile

                                                    Jutko, przespij sie - a rano podejmij decyzje smile Ja tak robie, jak cos za mna
                                                    chodzi rano, to wlasnie to wybieram smile

                                                    Ciekawe jak tam dziewczyny w Grycanie sie bawily.
                                                    No i jak Marudzia i jej wyniki...
                                                  • 21.08.06, 21:31
                                                    Witam!

                                                    Erguś i ja byłam dzisiaj na "butikowych" łowach w zasadzie to przy okazji w
                                                    oczekiwaniu na autobus i udało mi sie wylowić super bluzeczke brązową i takim
                                                    lekkim rozcięciem, że biusta wychodząsmile i to za jedyne 10złsmile

                                                    Nio Chrumpsia się już dawno nie odzywała, ale pisałam do niej na priva i
                                                    odpisała, więc pewnie tylko nas po kryjomu podczytuje w ramach przerwy, bo
                                                    pewnie się uczy biedaczka...
                                                    Chrumpsia jesteś? mam nadzieję, że @-szon nie przyszedł

                                                    Super, że Gviazdeczka wie już co jest przyczyną tych nieprzyjemnych bóli, i już
                                                    za tydzień....smile

                                                    Olcia gratuluję! dziecię ma serce jak dzwon!smile mimo wszystko stawiam na
                                                    chłopaka u Ciebiesmile

                                                    Jutro ja zdecydowanie doradzam zielony! sama mam zieloną kanapę, ale ma takie
                                                    kremowe dodatki i jestem zadowolona! brzoskwinia szybciej się zbrudzi, a
                                                    zielony naprawdę efektownie wygląda.

                                                    Lalisiu ja nie dostałam prezentacji...

                                                    Ciekawe jak laski po spotkaniu w grycanie...? może jakiś raport za chwilę sie
                                                    pojawi?

                                                    Nam dzisiaj stuka dwa latkasmile matko kiedy to zleciało? spędziliśmy miło
                                                    popołudnie przy dobrym obiadku, potem deserek a potem....P. poszedł do pracysad
                                                    niestety tak mu trafiło beznadziejnie, ale w następny weekend sobie odbijemy!smile
                                                    Laski ne czekam na malpiszona kto nie czeka ze mną?smile

                                                    M.
                                                  • 21.08.06, 22:04
                                                    Feromonko!!! Sto lat w miłości i radości!!!

                                                    Cytrusiu, na twoim miejscu poszłabym jak najszybciej go gina, by wykluczyc
                                                    skurcze.Miałas ostatnio troche emocji..i te podróże...Wiem,ze zawsze gwiazdka
                                                    przestrzegała przed tym twardnieniem brzuszka!!! Lepiej sprawdzić..i jakby co,
                                                    to wziąc jakies piguły i miec spokójsmile) Nosisz w sobie bliźniaczki, a to zawsze
                                                    duże obciązenie dla organizmu.

                                                    Gdzie ta marudzia???

                                                    Laski tak sie dobrze bawią,ze o nas zupełnie zapomniałysad((

                                                    Jutko wybierz tę, do której ci sie bardziej serce wyrywasmile))Inaczej będziesz
                                                    żałowałasmile))Sprawdż jeszcze rano te próbki.Do rana emocje nieco ucichną..i może
                                                    łatwiej będzie ci podjąć decyzję.

                                                    Jaaniu,jak było na basenie???

                                                    I powierm szczerze..ja nie umiem sobie niczego znaleźć w ciuchlandiachsad(( A
                                                    kumpela zawsze sobie jakies szałowe stroje za tanie pieniądze wyszuka.

                                                  • 21.08.06, 22:14
                                                    feromonko sto lat w wielkiej miloscismile)))

                                                    Cytrus idz lepiej z tym do gina bo takie twardniecia brzuszka sa bardzo
                                                    niebezpieczne tym bardziej ze spodziewasz sie blizniat lepiej to sprawdzic. To
                                                    klucie nie jest takie niebezpieczne ale twardnienie brzucha oznacza skurcze
                                                    wiec nie zwlekaj z tym

                                                    wyslalam do balbinki i feromonki
                                                  • 21.08.06, 22:20
                                                    Ja mam wrazenie, ze jak spie na plecach to jak sie budze mam twardy brzuch, a
                                                    jak sie przekrece na bok to juz jest miekki. No i nie wiem co mam o tym myślec.
                                                    W dzien nigdy mi nie twardnieje.

                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 22:24
                                                    jesli przy zmianie pozycji skurcz ustepuje to nie jest on grozny i jesli zadko
                                                    to sie zdarza najlepiej to nie spij na plecach bo takie spanie nie jest
                                                    wskazane w ciazysmile)
                                                  • 21.08.06, 22:34
                                                    Wiem z tym spaniem, ale ja nie potrafie inaczejsmile Wije sie tak z boku na bok a
                                                    pozniej i tak zasypiam na plecach. Ale ja nie mam jeszcze duzego brzucha, wiec
                                                    chyba nie ma to wiekszego znaczenia.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 22:38
                                                    To chyba nie ma znaczenia jaki jest duzy brzuch, mi juz na pierwszej wizycie w
                                                    8 tyg. zakazal spania na plecach.
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 21.08.06, 22:43
                                                    Mnie polozna nic o tym nie mowila, tylko gdzies czytalam i myslalam, ze chodzi
                                                    o to, ze jak brzuch jest duzy to naciska swoim ciezarem i dlatego moze dojsc do
                                                    niedotlenienia, zarowno dziecka jak i matki. No ale moge nie miec racji.
                                                    --
                                                    Althea
                                                    Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • 21.08.06, 22:45
                                                    Moze przetestuj pare dni. Zobacz czy jak nie bedziesz spala na plecach to
                                                    skorcze dalej beda.
                                                    Co do imienia to jak bedzie dziewczynka to bedzie tak jak u Kocurkow a z
                                                    chlopcem nie wiadomo.
                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
                                                  • 21.08.06, 22:50
                                                    Althea...zatem zasypiaj na plecach..a męzus bedzie miał zadanie bojowe tak cię
                                                    na boczek przewrócić, bys się nie obudziłasmile))

                                                    Jutko, mnie też boli głowa, gdy mam wybierac takie trwałe rzeczy...

                                                    W ogole dzisiaj mam dzień pod psem...Źle spałam i jakoś tak mnie telefony z
                                                    pracy niezbyt pozytywnie nastroiły...W ogóle mam stresa, bo wakacje jużsię
                                                    kończąsad(( i do świąt Bożego Narodzenia zero wolnego prócz 1 listopadasad((
                                                    Gwiazdeczko a ty od kiedy startujesz???
                                                  • 21.08.06, 22:25
                                                    Balbinko, Lalisiu...dziękujęsmile

                                                    Lalisiu mam załącznik, ale nie moge go otworzyć, jestem zalogowana, a wyskakuje
                                                    info: "nie jesteś zalogowany, nie mozesz teraz otworzyć tego załącznika" buuu

                                                    Balbinko a Ty otwarłaś bez problemu?
                                                  • 21.08.06, 22:30
                                                    laski czy w ciągu kilku ostatnich tygodni zmieniło się hasło do naszej strony?
                                                    od wczoraj nie mogę dostać się na stronkęsad
                                                  • 21.08.06, 22:32
                                                    Feromonko gratulacje z okazji rocznicy!!!
                                                    Althea mnie lekaz przy kazdej wizycie przestrzega przed spaniem i lezeniem na
                                                    plecach bo cos tam na jakas zyle czy cos uciska i krew nie dochodzi do macicy,
                                                    i wlasnie przez to sie robia skorcze. Tazke od dzisiaj na boczku lezenie
                                                    polecam i kazal tez bardziej na lewym niz na prawym lezec.
                                                    Jutka (udalo sie czy nie dorbze imie do sytuacji przypasowac??) jak serce mowi
                                                    zielona to kupuj zielona.
                                                    Ale sie ciesze, ze nie ja jedna Wam myle z Jaania. smile))
                                                    Feromonko sprobuj zapamietac pierw w kapie a ptoem otworzyc, ja tak mam, ze
                                                    prezentacje musze pierw zapisac jak nie to nei otworze.

                                                    --
                                                    Nasza Dzidzia
    • 21.08.06, 22:49
      Feroomonko-czasem gazeta lubi wylogować - zaloguj si jeszcze raz i wtedy zapisz
      załącznik a dopiero później otwórz bo to pps
      --
      i tyle go widziałam...
      Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
      • 21.08.06, 22:51
        A ja byłam jeszcze w jednym ciucholandzie po południu (bo wtedy był towar) i
        kupiłam fajny podkoszulek ESPRIT za grosze smile

        --
        i tyle go widziałam...
        Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
        • 21.08.06, 23:01
          Agatko to uprasza sie o fotę tego ESPRIT-asmile
          • 21.08.06, 23:09
            udało się! otwarła się i u mnie prezentacja od e-cioci Lalisismile świetnie to
            zrobiłaś Sylwuś, niektórych fotek nigdy nie widziałam i tym większe było moje
            zaskoczeniesmile, naprawdę supersmile
          • 21.08.06, 23:11
            A gdzie relacja Marudy od doktorka?? Chyba pisal, ze dopiero jutro, tak?
            dziewczyny trzeba nad nowym tytulem zaczac mysle, na mnie w tej swerze nie
            liczcie smile))
            --
            Nasza Dzidzia
            • 21.08.06, 23:17
              A ja czekam i czekam na info od marudzi..i chyba sie nie doczekam...Grycanowe
              panienki tez sie na nas doslownie wypięły i żadna ani słówkiem sie do nas nie
              odezwałasad((
              Popijam meliskę i chyba strzelę focha i pójde spaćsad(( Może coś sobie
              poczytam...
              • 21.08.06, 23:19
                Lalisiu..mnie tylko pokazuje sie Magdusia,Miki i Elizka...potem zbiorowe
                zdjęcie i cudowna ciocia Lalisia...cos mi chyba się blokujesad((
                A woda i niebo....cudowne!!! Trafiłas!!!
                • 21.08.06, 23:40
                  I nadal cisza....idę spać dobranoc!!!
                • 21.08.06, 23:41
                  Hej dziewczyny,
                  nie mam siły siedzieć więc napisze,
                  że lody były pyszne, szczególnie w takim towarzystwiesmile
                  Ant i Bebel są dokładnie takie jak sobie wyobrażałam.
                  Fantastyczne kobitki do powąznego pogadania
                  jak i do pośmiania się...big_grin

                  Ant mam nadzieje, że wyspałaś się po tych Monikowych opowieściach....

                  Marudko buziaczek dla Ciebie za to, że dotarłaś!!!
                  Dmuchaj dalej, bo widzisz zapomniałam Cię przetestowac.

                  Uciekam dziewczyny do łóżeczka, bo główka opada.
                  Jutro pobudka o 5 i wyruszamy nad morko.
                  Prosze od telepatyczne odganianie chmurek znad wybrzeża,
                  bo mamy zamiar troszke pospacerowac, niekoniecznie w deszczu.
                  Buziaki duże i do piątku!!!!
                  • 21.08.06, 23:48
                    Ja też już uciekam - dobranoc!

                    Widze że kolejne grycanowo-warszawskie spotkanie jak zwykle udanesmile

                    pozdr
                    M.
                    • 22.08.06, 08:58
                      Hej,

                      I ja czekam na Marudkowe wieści bo wczoraj sie minełysmy
                      wróciłam do domku przed osmą a i tak dostało mi sie od teściowej mimo ze M
                      wczesniej wrócił i zabrał mała na spacer po łące to i tak była krzywa mina ze
                      tak późno wróciłam ....ehhh szkoda gadac

                      Spotkanko było super, wiedziałam ze Tatanka to fajowa dziewczyna i taka też
                      okazała sie w realusmile

                      Mam nadzieje ze dziewczynki jadą pomalutku nad to morkosmile
                      • 22.08.06, 09:13
                        Czesc

                        witam po dluzszej przeerwie.
                        Niestety nie bardzo orientuje sie co dzialo sie na forum. Gviazdka przekazala
                        mi tylko smutna informacje o maleństwie Melbusi.

                        Ja z Ola wyjechalysmy na kilka dni do moich rodziców. Odpoczelam sobie, bo
                        mialam wielu chetnych do opieki nad mala i nawet wieczorkiem mioglam wyjsc do
                        kawiarni i bylam na koncercie Bajmu.
                        Teraz niestety tez nie bede miala zbyt wiele czasu, gdyz od wczoraj przez dwa
                        tygodnie musze jezdzic z mala codziennie na zabiegi jedyne 35km w jedna strone.
                        Ale blizej nie ma niestety osrodka rehabilitacyjnego. Mala ma robione
                        naswietlania i galwanizacje nerwu twarzowego (to jest stymulacja nerwu pradem).
                        Wczoraj zniosla wszystkie zabiegi bardzo dzielnie. Mam nadzieje ze bedzie tak
                        dalej.

                        Pozdrawienia i usciski dla wszystkich. Caly czas jestem z wami myslami i
                        postaram sie odezwac od czasu do czasu. Napewno po skonczeniu tych zabiegow
                        bede zagladac codziennie.
                        • 22.08.06, 09:21
                          jeja Balbinko przeciez mowilam ze netu nie mam w domku i sprawozdanie dopiero
                          dzis smile przepraszam ze tak dlugo czekalas kiss**

                          Olcia ale serducho smile)

                          u Gviazdeczki za tydzien wiroy beda lecialy, ale fajnie smile))

                          Cytrusia sprawdz ten twardniejacy brzuszek, dobra??

                          Jutka ja bym wziela zielona smile) kiss*

                          Nikusia trzymam kciukiz a rehabilitacje Olenki i zeby zawsze byla taka
                          dzielna smile)

                          Antus szkoda zesmy sie wczoraj minely sad( kiss* Tatanka promienieje, Mona widac
                          ze zmeczona sad a nasz ukochany Bebelek jak zwykle piekna z cudnym brzuszkiem.
                          Dziewczyny Bebel powinna non stop w ciazy byc smile)

                          sprawozdanie:
                          zona mojego Wacusia jest UROCZA!! i jak delikatnie mnie zbadala !!! i
                          przeptytala mnie jak w szkole, ponad 30 minut u niej siedzialam!!! smile)
                          a wiesci dla mnie nie najlepsze sad 3 miechy z glowy ze staraniami. mam sobie
                          teraz wywoalc @ duphastonem, albo poczekac az sama przyjdzie (nie wiem co
                          zrobic przez ten urlopsad() a potem przez 3 miechy mam brac orgametrie (chyba
                          tak sie pisze, nie moge jej rozczytac) i obsolutnie sie nie strac!!! potem
                          jeszcze jeden cykl na duphastonie i kontrola sad no i dupa blada na grudzien
                          jeszcze w ciazy nie beda, eh ....

                          --
                          "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
                          "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
                          • 22.08.06, 09:41
                            MOja Mała Marudko, wiem ze czas Ci sie dłuży ale zobaczysz wszytko wyregulujesz
                            z pomocą Pani Doktor i będzie dobrze, dobrze ze trafiłaś w konću na kogoś
                            dobrego, ściskam Cie mocno i tez załuje ze sie minełysmy ale juz sobie
                            wyobrazam mine tesciowej jakbym wróciła jeszcze pożniej.....smile))))
                            • 22.08.06, 10:15
                              Melduje sie, zebyscie nie myslaly, ze zdecydowalismy o zmianie imienia naszej
                              coreczki tongue_out Ja nadal 2 w 1 smile Smiesznie byloby gdyby dzis jej sie zachcialo
                              wyjsc - bo wlasnie dzis sa ur mojej mamy smile Znajac zycie Julia nie bedzie sie
                              spieszyla z wyjsciem na ten swiat i trzeba bedzie ja wyciagac na sile smile

                              Ciesze sie, ze grycanowe lody sie udaly - oczywiscie wcale nie mialam
                              watpliwosci. Szkoda, ze nie dotarlam - ale naprawde nie dalabym rady.

                              Antus, niestety chyba wiekszosc tesciowych taka jest... Moja z koleji pewnie
                              bedzie mi wyrywac Julie, znajoma stwierdzila, ze jeszcze jej na swiecie nie ma
                              a tesciowa juz ma rece w 'kolyske' ulozone smile Dostane 1500 rad itd...

                              Marudko, mysle, ze te trzy msc nie pojda na marne. Najpierw obowiazki - potem
                              przyjemnosci smile a czas szyyyybko leci! Przytulam mocno!!! kiss

                              A Prezesowa i Ola pewnie juz nad morzem. Kurcze ja w tym roku nie bylam
                              nigdzie! No ale wolalam sie sluchac smile W przyszlym roku sobie odbijemy smile

                              Balbinko, pijesz?

                              Ciekawe czy Jutka podjela decyzje smile
                              • 22.08.06, 10:21
                                Nika, trzymam kciuki za terapie Twojej Slicznotki!

                                aaaa, no i oczywiscie dolaczam sie do gratulacji dla szczesliwych rodzicow
                                Martusi smile

                                Gwiazdko, teraz jeszcze chwilke sie pomeczysz a potem sobie odbijesz! smile

                                Wiecie co? Moja tesciowa juz ma kure ze wsi (zamrozona oczywiscie) zeby mi
                                rosol gotowac. Powiedziala, ze trzeba zjesc rosol przez dwa dni pod rzad po
                                porodzie, wtedy dziecko jest zdrowe...tongue_out Kurcze lubie rosol, ale po tej
                                rewelacji nie wiem jak do niego 'podejde' smile
                                • 22.08.06, 10:28
                                  Kocurku faktycznie ciekawe zjawiskosmile))
                                  MOgły by sie nasze teściowe troche powymieniać co ? albo tak chociaż poł na
                                  półsmile)))

                                  MOja wczoraj zaczeła ze sąsiadka to pilnuje swoich wnuków tylko 4 dni pod rząd
                                  a ona tu 2 tyg., i westchnięcie.....oboje przyjezdzamy po pracy do Małej.....
                                  M zaczał w ramach podpytania czy moze nie poodbierali by Małej z przedszkola
                                  dopoki nie znajdziemy kogos tak na wrazie czego a w odezwie było zdecydowane
                                  NIE!!!!! i ze wogóle to oni sie do dzieci nie nadają.....brak słów.....staram
                                  sie jakos to wytrzymac bo do wrzesnia nie mam co z nia zrobic u moich rodziców
                                  była juz ponad połowe wakacji nie moge ich tez tak obarczac i myslałam ze te 2
                                  tyg jakoś przelecą staram sie siedziec cicho i wychodze z załozenia ze to
                                  rodzice M i niech sam załatwia sprawe .....bo co mi innego pozostaje...
                                  • 22.08.06, 10:36
                                    Naprawde ona jest ciekawym zjawiskiem wink teraz stara sie byc mila - naprawde,
                                    ale sa momenty, ze wytrzymac nie moge tongue_out ja nie znam sie na zabobonach i wg
                                    niej ciagle jagies 'gafy' strzelamy smile

                                    hm... nie wiem co Ci doradzicsad to trudna sytuacja... skoro tesciowa nie chce,
                                    a rodzice nie moga... swoja droga to niezly tekst, ze do dzieci sie nie
                                    nadaja...
                                • 22.08.06, 10:44
                                  Witam, jak zwykle pozno!

                                  Spanie na boku to jest jakis koszma, albo mam reke zcierpnieta, albo noge... no
                                  ale meczylam sie dzielnie cala noc. A brzuch jest twardy jak tylko znajde sie w
                                  pozycji na plecach, nawet jesli podloze podusze z ktorejs strony, zeby lezec
                                  tak troche na boku.

                                  Gratulacje dla rodzicow Martusi! Calkiem spora dziewczyna z niej!

                                  Nika, trzymam kciuki z rehabilitacje i mam nadzieje, ze Olenka bedzie cale czas
                                  taka dzielna jak wczoraj. Wspolczuje ci ze musicei tak daleko dojezdzac.

                                  Kocurku, twoja tesciowa mnie rozbroilasmile Kura mowisz? Na rosolek.

                                  Gwiazdko, obu kuracja okazala sie skuteczna i za tydzein wiory lecialy!

                                  Jutka, jak tam sofa! Ja jestem jak najbardziej za zielona!

                                  Spotkanie Grycanowe jak zwykle udane! A Monia i Tatanka juz pewnei nad morkiem,
                                  mam nadzieje, ze pogoda dopisze.


                                  Althea
                                  Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
    • 22.08.06, 09:18
      Hej!!! Przed chwilką dostałam SMSka, ale naprawdę nie mam pojęcia
      od kogo... Chyba się pogubiłam, bo myślałam, że teraz Julcia jest
      "na kolejce"! SMS brzmi: "O 3.45 przyszła na świat nasza kochana
      MARTA. 3870, 58 cm" Autor wiadomości się nie podpisał, a nr nie
      jest mi znany! Być może to ktoś spoza forum, ale i tak nie wiem
      kto mógłby to być!!! big_grin

      A tak w ogóle, to dzień dobry!!! Wczoraj nie mogłam otworzyć naszego
      wątku, a jak już wieczorkiem udało mi się wejść na ostatnią stronę,
      to znowu gazeta nie chciała mnie zalogować! sad Erguś, dzięki za
      przekazanie esa!!! *** Tak więc muszę zwalczyć zapalenie i do dzieła! big_grinDD

      Miłego dnia!!!
      m.
      --
      Gviazdka3
      ELIZA
      • 22.08.06, 09:39
        Gviazdeczko- nie mam pojęcia kto to mógł wysłać tego smska...
        Ale mimo to gratuluje rodzicom Martusi smile)

        Marudko-cóż moge powiedzieć - nie martw się.. Czas szybko zleci i znów ruszycie
        ze starankami. Ściskam mocno!
        --
        i tyle go widziałam...
        Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
        • 22.08.06, 10:12
          Chyba już wykombinowałam!!! big_grinDD Na 99% wspaniała wiadomość
          pochodzi z Pomorza od mojej wieloletniej koleżaki; a inf.
          wysłali najprawdopodobniej z inngo nr niż posiadam!!!smile
          Odpisałam eska z gratulacjami, gorzej, jeśli to nie ona! wink

          Marudko, świetnie, że pani doktor przypadła Ci do gustu, no
          i przede wszystkim poważnie podchodzi do sprawy! Życzę, by
          czas oczekiwań szybciutko Ci zleciał, a później, by pod Twym
          serduszkiem jeszcze szybciej zabiło drugie!!!

          Olciu, wizyta rzeczywiście błyskawiczna, ale jeśli wszystko jest
          w porządku, nic tylko się cieszyć! big_grin

          Niko, Twoja nieobecność na forum jest jak najbardziej usprawiedliwiona!
          Teraz najważniejsza jest Oleńka, za którą nieustannie trzymam kciuki!!!
          Powodzenia kochane!!!

          Tatance i Warszawiankom tradycyjne zazdroszczę spotkania!!! Ale, ale,
          jeszcze i ja się dołączę kiedyś, zobaczycie! tongue_out

          Ktoś pytał o moje antybiotyki, chyba Althea - więc są to tylko 3 kapsułki
          (dodam, że dość drogie) bezpieczne dla dzidzi (dobrane specjalnie dla mnie)!
          Dziś wzięłam pierwszą i strasznie boli mnie żołądek, buuu (bierze się je na
          min. godz. przed posiłkiem)

          Uciekam do dziecinki!
          m.
          --
          Gviazdka3
          ELIZA
          • 22.08.06, 10:34
            Marudziu, bardzo mi przykro, ze staranka się przesuwają... A z jakiego powodu
            jesli można zapytać? To znaczy co musisz podleczyć?
            Bedziemy razem, bo u mnie tez nie widac nadziei na wyleczenie gronka i jestem
            coraz bliżej podjęcia decyzji o wizycie u br. Franciszka. Tylko nie wiem czy
            już Wam się lody nie przejadły sad

            Cos Abie się nie pokazuje, ciekawe jak sobie radzą smile

            Gviazdko, dobrze że poszłas do lekarza smile oby leczenie szybciutko się
            zakonczyło smile)

            A ja melduje, ze po nieprzespanej nocy decyzja co do koloru zapadła smile) Wkurzam
            się, bo wszelkie tego typu decyzje podejmuję bez zastanowienia prawie, a tu
            taki dylemat miałam. Mooże dlatego, ze to jednak spory mebel i zdominuje mi
            cały pokój. Tak czy inaczej, zliczyłam Wasze głosy i wybrałam zielen smile)
            ale nie te ciemną przecudną, tylko jasniejszą. Tamta będzie za ciemna, a ta w
            sam raz i śwoetne tło do kolorowych dodatków smile
            dziękuje za rady smile
            • 22.08.06, 10:38
              Jutka pierwsza myśl zawsze najlepsza smile
          • 22.08.06, 10:36
            Dzień dobry smile

            To oczywiste że spotkanie w W-wie było udane - co ogromnie cieszy oczywiście smile

            Marudko - dobrze, że lekarka miła, delikatna i wie co robić. Na pewno będzie
            dobrze kiss**

            Erga jednak łowy były smile

            I więcej nie pamiętam sad
            • 22.08.06, 10:42
              Jutka wcale nam sie nie przejadły te lodysmile

              PRZYJEZDZAJ!!!!!!
              • 22.08.06, 10:49
                Ant, to widze, ze twoja tesciowa tez niezly egzemplarz!

                Marudka, zobaczysz szybko zleca te miesiace, najwazniejsze ze trafilas do kogos
                kto sie toba zajal powaznie!

                --
                Althea
                Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
            • 22.08.06, 10:47
              nie ma nowego watku?? co jest?? erga moze ty sie odwarzysz skoro pani prezes
              nad morzem!!?

              Jutka i dobrze ze zielen, ja lubie zdecydowane kolory, a nie takie mdle smile) a
              podleczyc mam porgesteron, mam normy z menopauzy !!! i dlatego tak dlugie
              cykle smile Kotek mi sie grycanowe lody nigdy nie znudza!! przyjezdzaj to razem
              skoczymy do B Franciszkasmile)

              Antus slow na twoja tesciowa brakuje... sciskam kiss** i caly czas sie trzymam
              twojej przepowiedni ze podlecze i bedzie OK. to mnie podnosi na duchu smile)
              dzieki dziewczynki za wszystkie cieple slowa. macie racje 3 miesiace zleca smile

              --
              "Stanowczo postanowiłam być szczęśliwa tak długo, jak tylko zdołam..."
              "Szansa jedna na milion sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
    • 22.08.06, 11:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=47268197
      --
      i tyle go widziałam...
      Są tacy, co nigdy nie mieli nadziei, i tacy, co wiecznie ją tracą
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.