• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

LUTY 2004 Dodaj do ulubionych

  • 16.06.03, 14:44
    Cześć.
    Ja spodziewam się lutowej rybci, jestem tyraz w 6 tygodniu i jestem strasznie
    szczęśliwa bo na moje szczeście czekałam 2 lata. Może znajdą się jakieś
    przyszłe lutowe mamusie na tym forum, które zechcą opowiedzieć o swoich np.
    zachciankach, bo ja właśnie wcinam ogóreczki małosolnesmile
    Magda
    Edytor zaawansowany
    • 16.06.03, 21:51
      Z pewną nieśmiałoscią zgłaszam się - według wszelkich oznak na niebie i ziemi
      jestem w 5 tyg. ciąży. Kreska co prawda jasna ale wyraźna. To moje drugie
      dziecko. Michalina ma prawie dwa latka. Termin porodu powinien być na koniec
      lutego. Cieszę się bo pierwsze dziecko udało nam się dokładnie zaplanować i
      bałam się, że z drugim może nie pójdzie tak łatwo. A
      • 25.11.03, 19:25
        witam cie kachno ja rowniez tak jak ty mam termun na kiniec lutego a moj synek
        2 grudnia kinczy 2 latka tez byl dzieckiem planowanym jak i to ktorego sie
        spodziewam wiem juz ze bedzie to chlopiec i bardzo sie ciesze ze aleks bedzie
        mial brata bo bedzie mial towazysza do zabaw pozdrawiam i zycze szczesliwego
        rozwiazania beata PS.gdybys chciala ocos zapytac jestem do dyspozycji becia-
        79@o2.pl
    • 16.06.03, 21:53
      Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że nasze ziarenko wybiera się na
      świat w połowie lutego.Ciąża była dla nas ogromnym zaskoczeniem i
      niespodziewanką, czekaliśmy na nią 3 lata. Jestem w 5 tygodniu i z jedzeniem
      wręcz przeciwnie mam wstręt do spożycia, ale zaznaczam !!! Nie mam nudności,
      ani tem podobnych. Mężuś co się nasłuchał rozmaitych kobiet w ciąży, jest lekko
      zaniepokojony brakiem rzeczonych wink.
      • 16.06.03, 22:34
        Fajnie że jesteście bo już myślałam że sama jestemsmile O ja mdłości też nie mam
        tylko sutusie stoją najeżone, mój mąż się śmieje, że mu oko chcę wykućsmile
        To moja pierwsza ciąża, a marzy nam się 5 osobowa rodzinka, fajnie by było
        gdyby okazało się że będą bliźniaczki. Byłyście już na USG, bo ja się nie
        mogłam doczekać i poszłam w 32dniu , moja fasoleczka miała wtedy 0.22cm.
        Pozdrawiam Magda
    • 17.06.03, 11:33
      Hej,
      moje malenstwo ma 5 i pol tygodnia i powinno sie urodzic ok 8 lutego (ja
      stawiam na 1 lutego wink. To nasze pierwsze i bardzo sie cieszymy , a
      jednoczesnie ja sie denerwuje, ze cos moze byc nie tak (niestety taka juz
      jestem nerwowa - i moj biedny maz znosi to jak na razie spokojnie - dzieki
      wielkie mu za to).
      Bylam juz na usg 2 tygodnie temu - nie moglam wytrzymac i bardzo chcialam
      malenstwo zobaczyc, no bo kreseczka na tescie i rosnace piersi to jedno, a
      zdanie ginekologa i pierwsze zdjecie to juz cos innego. Widzialam ze jest, ale
      bylo jeszcze za male na dokladne pomiary. Nastepna wizyte mam w przyszly
      wtorek. Jem w zasadzie wszystko, przede wszystkich warzywa, owoce i musli;
      ostatnio mialam wielka ochote np na barszcz ukrainski. I jestem bardzo
      zmeczona, najchetniej spalabym przez pol dnia.
      Agika
      • 17.06.03, 13:52
        Cześć. Mi się też chce ciągle spać, 22 godz a ja w łuziu śpię grzecznie i do 9
        bo do pracy mam na 10, całe szczęściesmilebarszczyk ukraiński to całkiem dobry
        pomysł będzie jutro na obiadeksmile
        Magda
    • 17.06.03, 15:41
      Cześć ja tez dzis się dowiedziałam, że mam termin na 16 lutego 2004 roku
      Czekaliśmy z meżem na ta wiadomość 4, 5 roku jest to dla mnie szok. bardzo
      dobrze sie czuję .Pozdrawiam wszystkich
      • 17.06.03, 18:04
        Byłam u lekarza naturalnie zaraz jak zobaczyłam wynik testu, a muszę Wam
        powiedziec, ze zrobiliśmy nie jeden smile))))))) tak na wszelki wypadek, bo nie
        mogliśmy uwierzyć, ze jednak się udało. Lekarzysko zaordynowało różne
        paskudztwa i mam spotkanie wyznaczone za dwa tygodnie i nie mogę się doczekać.
        Co do zachciewajek lody są moim marzeniem, ale to moze kwestia upału? smile)))))
        • 18.06.03, 10:37
          OJ dziewczyny jak mnie głowa boli zaraz eksploduje, zjadłam wczoraj rybkę i mi
          strasznie niedodrze było wieczorkiem, przywitałam się z kibelkiemsad i od tamtej
          pory boli, pani w aptece dała mi syropek z paracetamolem dla dzieci czekoladowy
          i jak go powąchałam to....smile
          A ja tez mam termin na 16 lutego.
          Pozdrawiacze Magda
    • 18.06.03, 14:40
      Oj jak fajnie... rok temu ja taki watek załozyłam... tylko z datą luty 2003smile

      A teraz moja Dominika już prawie 4 miesiace ma! Trochę wam zazdroszczę tego
      bycia "ciężarówką", bo to taki niesamowity czas był dla mnie... Ale teraz z
      bąblem jest jeszcze fajniejsmile
      Trzymam kciuki, żeby dzieciaczki nie za bardzo dały wam popalićsmile

      --
      Pozdr.
      Monika & Dominika (20-02-2003)
      • 18.06.03, 23:43
        ja jestem w 5 tyg a tydzien temu miałam usg i lekarz stwierdzil,ze nie ma
        sensu mierzyć,jak go poprosilam ejszcze raz to powiedział,ze ok 1 cm-nie za
        duzo???????nie powinno byc kilka mm???i co z sexem?bo powiedzial,ze sperma źle
        działa i mozna poronic,mimo,ze u mnie wszystko oksad(((nic nie rozumiem,a moze
        lekarz zły???jak to jest z tym wszystkim?
        Anka
        • 19.06.03, 21:18
          Czy ja wiem czy seksik może zaszkodzić , jak ci nic nie jest, dobrze się
          czujesz to nie zaszkodzi my się normalnie w świecie kochamy i jest wszystko ok,
          nawet lepiej bo teraz to sama przyjemność, a wcześniej z zegarkiem i
          notesikiemsmile. Mój lekarz nic nie mówił że zaszkodzi, w zasadzie nic o seksiku
          nie mówił.
          Z tą wielkością pęcherzyków płodowych to różnie bywa.
          Magda
    • 20.06.03, 08:43
      no to i my się dopiszemy smile
      chyba nie będzie to przysłowoiwe "hop zanim przeskoczysz" - wszystko jak na
      dłoni, a na dodatek dzisiaj dopadły mnie mdłości. To będzie (czy raczej jest)
      nasze drugie dziecko i powinno się zjawić w okolicach połowy lutego. Marzyłam o
      siostrzyczce, ale teraz to już mi wszystko jedno... byle całe i zdrowe; czego i
      Wam wszystkim życzę
    • 20.06.03, 13:57
      czesc,
      Ja tez oczekuje lutowego cuda!!!
      Jutro zaczne 8 tydzien!
      Nie mam na nic ochoty, nic mi nie smakuje.... buuuuuu
      napisz czy tez nie mialas apetytu???
      pozdrawiam
      Matylda
      • 20.06.03, 15:18
        pytanko jedno , bo juz sie zgubilam czytajac rozne posty - jak liczycie
        tygodnie, od zaplodnienia , czy ostatniej miesiaczki ?
        • 20.06.03, 15:24
          hejka,
          licze od ostatniej miesiaczki - tak jak lekarze
          powiedzcie czy Was tez czasem kuje w boku itp??
          USG mam dopiero 1.07 a troche mnie to niepokoi ze czasm tu zaboli tam zakuje,
          ale moze to norma?
          pozdrawiam
          Matylda
    • 23.06.03, 10:27
      ja liczę od zapłodnienia, bo to wydaje mi się bardziej precyzyjne
      matylda, na razie żadnych dolegliwośći, poza chronicznym niewyspaniem - a o to
      nie będzie łatwo przy żywym 2-latku i pracy smile
    • 23.06.03, 16:04
      Hej smile)))
      Ja też jestem lutówka !!!! smile))

      Zaczełam 6 tydzień i czuję sie świetnie smile))
      Nie mam specjalnych zachcianek ale jestem ciągle głodna !!
      Poza tym mam powiększone piersi (i takie sterczące - hi hi)
      i uśmiech nie schodzi mi z twarzy smile))))

      U lekarza jeszcze nie byłam.... na USG chyba jeszcze za wcześnie, prawda?

      Kasiek smile)
      • 23.06.03, 17:14
        Fajnie że jest nas coraz więcejsmile
        Mnie dopadły straszne mdłościsad czasami to wolałabym chyba się poprostu z
        kibelkiem przywitać, ale nie tylko mdli, pani w aptece powiedziała
        dowcipnie " o to mija po 4 miesiącu" . W zasadzie to i tak jestem strasznie
        szczęsliwa, dziś jest 1 dzień 7 tyg, ja liczę od 1 dnia miesiączki, wychodzi w
        zasadzie na jedno 40 tyg a tak 38 co za różnica, dzidzia i tak wie najlepiej
        kiedy przyjść na świat.
        Pozdrawiacze Magda
      • 23.06.03, 22:41
        Też dziś zaczęłam szósty tydzień. Jeśli chodzi o to liczenie tygodni to
        faktycznie śmieszne, okazuje się, że było się w ciąży jeszcze przed
        zapłodnieniem smile. Ale cóż.
        U lekarza nie byłam, pierwszy wolny termin był dopiero na 4. 07, poczekam. Przy
        drugim dziecku jest już dużo spokojniej. Nie ma tej ekscytacji. Ale tez jestem
        szczęśliwa, żeby mi tu nikt nie pomyślał że olewam sprawę...
        • 24.06.03, 15:01
          hej, hej
          u mnie już połowa 8 tygodnia
          czuję się coraz gorzej - nawet jak nie jem to wymiotuję kwasami żołądkowymi
          no i ten brak snuuuuu
          w pracy zasnęłabym na stojaco
          denerwują mnie też palacze!!! gonię ostro!!!
          w pracy jeszcze nie powiedziałam, ale za 6 dni mam pierwsze USG a za 7 dni
          spotkanie z lekarzem więc pewnie powiem pod koniec przyszłego tygodnia - ale
          będzie chryja.
          zwłaszcza że pracuję w środowisku prawie całkowicie męskim i to z
          niepracującymi żonami. Czujecie klimat???
          pozdrawiam lutówki
          Matylda i ośmiotygodniowa fasolka
    • 25.06.03, 10:43
      Bylam wczoraj u gina i na usg i widzialam malenstwo w pelnej okazalosci - ma
      juz 22 mm !!, nawet mi noga pomachalo (w kazdym razie tak mi sie wydawalo). I
      slyszalam serduszko - niesamowite uczucie !!
      Z tego wrazenia nawet mi sie spac wieczorem nie chcialo (a ostatnimi czasy
      kladlam sie o 22). Lekarz potwierdzil termin - 8 luty.
      pozdrowionka cieplutkie ,
      Agika i 7 (9 od ost mies) tygodniowe malenstwo
    • 26.06.03, 11:45
      Dołączam się i ja. Mam termin na 29.02, więc powinnam się wpisywać też na
      marzec 2004, tym bardziej, że mojego trzylatka urodziłam tydzień po terminiesmile
      Ale 29 luty baaardzo mi się podoba. Pozdrawiam z Wawysmile
    • 26.06.03, 13:23
      Ale fajnie, prawdziwe forum lutowek bo musialam sie podczepiac pod styczensmile)))
      Ja zaczelam wczoraj 7 tydzien i czekam na bobasa 20 lutego. Wlasciwie poza
      obolalymi balonamiwink bo trudno to nazwac piersiami, i sennoscia nie mam zadnych
      objawow. Moze dlatego sie martwie czy to napewno to. Ale durna jestem bo
      potwierdzone przez test i pana doktora wiec to po prostu pierwsze niepokoje
      przyszlej matki. Ale maz za to sie przejmuje chyba bardziej bo przykrywa mnie
      kolderka jak tylko odkryje kawalek nogi i nie da wstac z lozka jak juz leze.
      Kochany jest z niego tatus.
      Pozdrawiam goraco wszystkie mamusie na luty i mam nadzieje, ze bedziemy w
      kontakcie.
      PS Czy ktos moze mi sprzedac kilka sloikow ogorkow kiszonych bo te malosolne do
      mnie nie przemawiaja... Z okolic Wroclawia zeby nie przesadzacsmile)) Nigdze nie
      mozna kupic...
      • 28.06.03, 23:58
        Jeżeli jesteś z okolic wrocławia, przyjedź do mnie na małosolne, zapraszam.
        • 30.06.03, 19:12
          Zatem dziś byłam u doktorka i widziałam nasze dzieciątko. Jest bardzo
          pokaźne smile))))) Termin spotkania ustalony został na 12 luty. Chwilowo pozostaję
          w domku i odpoczywam. Pozdrowienia! A małosolone dochodzą na parapecie w
          kuchni. mniam, mniam.
          • 01.07.03, 12:09
            O, czyli wynika , ze masz termin 4 dni po moim smile. Jak sie czujesz ? Bo u mnie
            jakby mdlosci powoli mijaly (albo po prostu sie juz przyzwyczailam), choc
            zmeczona jestem nadal, zwlaszcza rano i wieczorem - wracam z pracy , kolacja i
            od razu spanie.
            A w temacie mdlosci, zauwazylam ze pojawiaja sie gdy jestem zmeczona i glodna -
            nosze wiec ze soba do pracy owoce (albo marchewki - pycha)i migdaly i jak
            tylko zacznie ssac mnie w brzuszku - podjadam sobie. Mam nadzieje , ze nie
            odbije sie to na wadze.
            Pozdrowionka dla wszytkich lutowek, Agika
            • 01.07.03, 14:57
              Prawdę mówiąc czuję się fatalnie ogólnie, mdłości mam umiarkowane pojawiają sie
              wtedy, gdy pojawi sie nieprzyjemny zapach np.papierosy, spaliny lub cos bardzo
              brzydko spoconego w tym upale blech wink)))A i niedobrzysko jest mi wieczorkiem
              po jedzeniu, więc mam zalecenie smile wypicia w takim wypadku paru łyków coli
              zobaczymy czy podziała? smile)))). Teraz mam zamiar poleniuchować dwa tygodnie,
              nie odbierać telefonów i wyspać się solidnie. Eeeeechhh to moje dziecię, to
              bedzie chyba leniwiec wink))))))))
              • 01.07.03, 20:41
                Cześć mamuśki.
                Oj jakie mam mdłości, ale zawsze po 18 godz, zjem obiadek i już sad łe,ble
                okropność. W czwartek idę na usg zobaczyć jak dzidzka rośnie.
                A ogóreczki kiszone są o niebo smaczniejsze ostatnio od małosolnychsmile
                Czy wam też już brzuszek tak wyskoczył, bo mi pani dr powiedziała że wyglądam
                na koniec 3 a nie 2 miesiąca smile
                • 02.07.03, 10:59
                  Wlasnie, z tymi ogoreczkami to czytasz mi w myslach; malosolne malosolnymi ale
                  kiszone to jejt to. Tylko, ze nie mozna ich za bardzo kupic. Dlatego wyjadam
                  znajomym ich przetworysmile))
                  Ja mam termin na 18 lutego i wczoraj pierwszy raz zrobilo mi sie niedobrze ale
                  wiem dlaczego. Poszlam z kolezanka posiedziec na rynku i wrocilam o 3 w nocy.
                  Nastepny dzien meczarnia. Wiecej tak nie zrobie. Dzisiaj juz lepiej. Nigdy tak
                  nie robcie.
                • 02.07.03, 11:01
                  A z tym brzuszkiem to ja tez zauwazylam, ze sie zmieniam ale ja nie chce przed
                  sierpniem. Wychodze za maz w sierpniu i sukienka byla kupiona w styczniu. Jak w
                  nia nie wejde to pojde w spodniachsmile))
                  Pozdrawiam mamusie i brzuszki.
                  M
                  • 02.07.03, 11:28
                    Lekarz mi mowil, ze brzuszek powinno byc widac w 3-cim/ 4-tym miesiacu,
                    wczesniej nalezy wciagac (to podobno pomaga na miesnie brzucha , i kregoslup)
                    Wiec moze Ci sie uda z sukienka..
                    Mi juz chyba wychodzi, tzn nie bylam pewna , czy to brzuszek od malenstwa czy
                    znow jakies wzdecia. Ale skoro mowicie , ze tez juz cos widac u Was, to pewnie
                    malenstwo. Fakt, ze jak zaloze kostium kapielowy wygladam jakbym lekko utyla.
                    Trzeba bedzie niedlugo obwiescic swiatu, ze jest nas dwie/ dwoje wink))
                • 02.07.03, 14:29
                  Oj ale mi narobiłyście smaka tymi ogórkami.....
                  Normalnie dostałam ślinotoku.... smile)))
                  a myślałam że nie mam jeszcze zachcianek smile)

                  Mi brzuszek też już ciut widać smile Pewnie dlatego że jem ciągle
                  wszystko co się nawinie... Gorzej w pracy, koło 11-tej zjadam już
                  wszystkie kanapki i potem chodzę głodna...

                  K.

                  PS. Ja nie mam mdłości !!! smile))
                  • 03.07.03, 11:54
                    U mnie to jednak wzdecia byly, dzieki Bogu. I nawet zle samopoczucie mi mija.
                    Tylko zasypiam na stojaco i gdzie popadnie. I bufet mam taki, ze co chwila
                    wyludzam pieniazki na nowy biustonosik. Maz caly szczesliwy a do mnie niedlugo
                    zaczna dzwonic na 0 700... I nie moge sie doczekac kiedy bedzie widac
                    brzuszek...
    • 04.07.03, 08:57
      Fajnie, że Was tyle! Pozwólcie, że też się dopiszę. Mam termin na 15 lutego i
      będzie to moje drugie dziecko (Michałek skończy w sierpniu dwa latka).
      Ale mnie ucieszyło, że nie tylko ja mam nieprzerwaną ochotę na ogórki (przy
      pierwszym dziecku jadła wkółko jajka w majonezie więc trochę mnie to
      zaskoczyło). Poza tym nudności napadają mnie wyłącznie wieczorem (z tego co
      tutaj czytałam nie jestem jedyna) tylko dlaczego zawsze mówi się w ciąży o
      porannych nudnościach?
      Ja jestem matką-ciężarówką pracującą i poza walką z notoryczną bezsennością,
      mam jeszcze wątpliwości co do pracy przy komputerze w ciąży. Może Wy coś na ten
      temat wiecie, można, czy nie? Mój lekarz powiedział, że powinnam iść na
      zwolnienie do końca 12 tygodnia (teraz jestem w 9), ale ja nie bardzo mogę
      sobie na to pozwolić.
      • 04.07.03, 19:45
        Ja usłyszałam od lekarza, na moje niepokoje co do sprzętu, że "komputer to
        jeszcze nie powód, żeby nic nie robić" (państwowa służba zdrowia, oczywiście).
        Termin mam na 2 lutego, najbardziej cieszy się moja mama, bo to dzień jej
        urodzin. A dziś widziałam mojego maluszka na USG, jeszcze nie mogę ochłonąć.
        Pozdrawiam wszystkie mamusie.
    • 05.07.03, 09:32
      Mamuśki smile witam Was wszystkie bardzo serdecznie, też będę lutową mamą, mam
      termin na 29 lutego. To moja druga ciąża, starsza córka skończyła niedawno 4
      latka ( a propos rodzeństwo zostało poczęte w jej urodziny hihihihhiiii). W
      opozycji muszę Wam napisać czuję się bezwstydnie doskonale, nic mnie nie boli,
      nic mi nie śmierdzi, apetyt mam doskonały, żadnych mdłości, tylko spać mi się
      chce okrutnie, ale jak teraz sobie nie pośpię to potem już na pewno nie smile
      Byłam na usg ale widać było tylko nieco powiększony pęcherzyk, w tym tygodniu
      ponownie gnam do lekarza.Czasem sobie myślę czy to nie jakiś dowcip z tą ciążą
      bo jak można się czuć w ciąży jakby się w ciąży nie było??? Ktoś ma tak jak
      ja??? Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i mocno całuję i ściskam.
      • 07.07.03, 12:36
        To już nasz 9 tydzień i prawie juz nie mam mdłości, tylko czasami jak jestem
        głodna. Ziewam za to cały dzieńsmile
        Byłam na usg i widziałam moje maleństwo, przecudne, ma malusie rączki i nóżki a
        główka jeszcze duża, śmieszna kijaneczkasmileserduszko mocno pukało super, a jak
        się wierciło. Mam jeszcze za 4 tyg usg bo moje jajeczkowanie było wynikiem
        mnustwa zastrzyków z Menogonu, tak sobie pomyslałam ,że to mogły być trojaczki
        bo miałam 3 pęcherzykismileto by dopiero byłosmile
        Okazuje się że mam termin na 15 lutego, dzidzia pewnie zrobi numer i urodzi się
        w piątek 13smile
        Pozdrawiacze Magda
    • 08.07.03, 07:49
      Nam już też mija dziewiąty tydzień i rzeczywiście jest jakby coraz lepiej,
      nieustająco męczy mnie tylko potworna senność. Niestety jako kobieta pracująca,
      na którą czeka w domu dwuletni szkrab, mam problemy z nadrobieniem "sennych"
      zaległości. Cóż, wyśpię się na emeryturze.
      Dzięki "domil" za informacje w sprawie komputera. Mam nadzieję, że rzeczywiście
      nie zaszkodzę tej mojej kruszynie. W pierwszej ciąży nie miałam tego typu
      problemów, bo właściwie cały 2 i 3 miesiąc byłam na zwolnieniu z powodu zbyt
      dużego napięcia mięśni macicy. Miałam wyłącznie odpoczywać. Teraz jest wszystko
      w porządku, więc powinnam się cieszyć, tylko ten komputer ...
      Na usg jeszcze nie byłam, ale idę w czwartek do lekarza i mam nadzieję, że
      ustalimy jakiś termin. Szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać.
      Trzymajcie się wszystkie ciepło.
      • 09.07.03, 10:29
        Tez mi przyszlo pracowac przy komputerze. Z lekarzem nie rozmawialam, ale
        wyczytalam w ksiazkach, ze komputer jako taki nie powinien zaszkodzic, a raczej
        moze pozycja siedzaca. Radzili spacerki co jakis czas oraz gimnastyke stop i
        ramion (zeby poprawic krazenie).
        Natomiast w euforii, ze gorsze samopoczucie minelo, zaimprezowalam w sobote
        i .. dochodze jeszcze do siebie, tzn wszyskie poprzednie objawy wrocily
        (wieczorne mdlosci i hiper zmeczenie). Bede grzeczna na przyszlosc i bede
        ladnie chodzic spac jak przystalo na kobiete w ciazy wink
        Czego i Wam zycze
        Agika
      • 10.07.03, 20:12
        niemowle.onet.pl -pewnie większośc ją zna,a tam w kalendarzu jest opisany
        każdy tydzień ciąży i sa fotki jak nasze niunie wyglądają w danym tygodniu i
        opisane niektóre rzeczy też na każdy tydzień-super stronasmile))))))

        a tak w ogóle jestem już w 8tygodniu i mam pytania-czy Wy juz przytyłyście?
        albo widac już po Was?i czy mam czekac z 2 usg(1 w 4 tyg) do 12 tygodnia?to
        nie za późno?a jak do tego czasu coś sie stanie?sadstrasznie się martwię o
        malucha...no i czy moge jechac pod namiot i pływac np.w jeziorze???
        czytałam ,ze chyba nie,bo tam syfy pływają,bo nerki ,no i że długie podróże są
        niekorzystne......
        Pozdrawiam wszystkich podwójnie;D
        Anka
        • 11.07.03, 10:09
          ja slyszalam ze nie wolno nawet brodzic w slonej morskiej wodzie bo sol cos tam
          robi i moze wywolac porod czy cos - czy ktos o tym slyszal? czy to jakies
          zabobony, plotki???
          Ja czuje sie okropnie - 2 razy dziennie zwracam wiec poki co chudne ;-(
          juz zjechalam okolo 7 kilo. Zalamka
          Przy kompie pracuje ale ponoc najbardziej szkodzi sam monitor wiec nalezy od
          niego odpoczywac a jak niepotrzebny to go wylaczac (nie caly komputer tylko
          monitor).
          Tez sie wybieram nad jezioro wiec mam nadzieje ze jednak mozna chociaz
          pobrodzic.... (nieslone)
          Pozdrawiam Wszystkie Mamy i ich Brzuszki
          Matylda z 10tygodniowym fasolkiem
        • 11.07.03, 10:48
          Ja sie kapie w morzu - tzn wybieram miejsca w miare czyste i dzikie (strasznie
          boje sie teraz roznych bakterii, ale mam nadzieje ze w slonej wodzie gina
          szybciej). Pytalam sie lekarza i nie zabranial, a wrecz polecal plywanie.
          Nie wiem, jak z jeziorami (pod wzgledem czystosci), wlasnie myslimy o
          weekendzie pod namiotem nad jeziorem i nie jestem pewna , czy to na pewno dobry
          pomysl.
    • 11.07.03, 14:23
      Czesc dziewczyny,
      ja wlasnie wrocilam ze szpitala. Niestety nie udalo sie uratowac naszego
      malenstwa i poronilam.
      Nie moge wiecej wchodzic na to forum bo boli.
      Dbajcie o siebie i swoje brzuszki
      Bez odbioru...
    • 15.07.03, 16:36
      Jestem w 8 tyg i do wczoraj nie mogłam nic jeść, bo odrrazu witałam się z
      panem Kibelkiem, ale wczoraj mójmąż się zlitował i przyniósł mi torekan i...
      przeszło jak ręką odjął. Lek jest w czopkach także omija krążenie wrotne, a
      dzidzi nieszkodzi. Jest nawett polecany kobietą w ciąży, a ja musiałam sie
      uruchomić bo mój bąbel ma 1,5 roku. Ja i mąż marzymy teraz o dziewczynce, a
      Kubuś biedaczysko nie może zrozumieć dlaczego został odstawiony od cycusia.
      Ale już jest dobrze jedno czego się boję to o to czy mały nie będzie zazdrosny
      o Pestkę
      A teraz coś od Kubusia dla wszystkich lutowych mam: iiiiiiiiiiiii/.;l ;l r
      t kijuoi ,679 7 nn
      • 15.07.03, 20:00
        Myślałam, że mdłości za mną. Dziewczyny jak bardzo się myliłam!!!!!!!!, każdy
        zapach powoduje reakcję zwrotną uncertain///, dziś miałam okazję jechać autobusem i
        to było straszne. Mdli mnie wszędzie i o każdej porze, byle zapach a ja już
        jestem blada i chętnie witałabym się z kibelkiem. A i mam zachcianki smile)) fajne
        takie, nawet mi się podobają wink))) strasznie pięknie pachną mi targi owocowo-
        warzywne i mogę pochłaniać jabłka, maliny i tem podobne bez ograniczeń.
        • 15.07.03, 20:59
          A mi już prawie mdłości minęły, a to już 10 tydzieńsmile Mi strasznie od jakiegoś tygodnia smakują brzoskwinki takie soczyste mniam, a na ogórasy patrzeć nie mogę ostatnio.
          Jedno co mnie męczy strasznie to upławy łełe, bez wkładki to się nie ruszam z domciu, a po domciu to też niesad
          To nasza pierwsza dzidzia i tak sobię myślimy że to dziewuszka będzie, tym bardziej że sami chłopcy się rodzą naszym znajomym więc ktoś musi im łamać serca w przyszłoścismile
          Pozdrawiacze Magda
          • 15.07.03, 21:35
            Strasznie mi przykro,że ...........Trzymajcie się mocno i...będzie
            dobrze,będzie następna dzidzia i urodzi się cała i zdrowa!!!Widać tak było
            lepiej,może miała wady lub coś w genach i wiesz samasad(((Trzymam kciuki!!!
            Anka
    • 15.07.03, 21:36
      hejka! mnie takze zapowiedziano, ze zostane mamą w lutym - jeśli dobrze pójdzie
      to dzidzia będzie prezentem urodzinowym dla swojego Taty - termin wypada równo
      w jego urodziny wink) mdłości (nie wymiotowałam ani razu), osłabienie i potworną
      sennośc mam już za sobą-towarzyszyły mi przez pierwszych 7 tygodni-teraz jest o
      niebo lepiej, choc nie mogę spać w nocy...ale to jest chyba sprawą nerwów-tata
      dziecka nie jest moim mężem i za sprawą problemów wynikłych pomiędzy mną a jego
      mamą (nie jestem przez nią akceptowana-uznala mnie za rywalkę, bo chcę zająć
      jej pozycję przy jego boku-zawsze zastępował jej właściwego partnera - męża)
      pozostajemy w wolnym związku, co bardzo mnie boli - chciałam dać mojemu dziecku
      dom i rodzin e, a tu? same wątpliwości i niewiadome... nie mam oparcia i
      zrozumienia w partnerze, bo czuje się w obowiązku stać po stronie matki, nie
      mojej... cóż... dziecko, w którego poczęcie już przestawałam wierzyć (przez 9
      lat leczyłam się hormonami, robiłam badania i wysłuchiwałam opinii lekarzy jak
      trudno będzie mi zajść w ciążę, że jest to praktycznie niemożliwe... a
      jednak wink ten mały skarb jest obecnie jedyną i największą radością mojego
      życia - zrobię wszystko, co w mojej mocy,aby było szczęśliwe... jeśli będzie
      dziewczynką (co bardzo prawdopodobne, jak to powiedziała moja pani doktor, bo
      odbiera mi urodę wink- twarz mam tak wysypana jak nigdy dotąd!) dam jej na imię
      Julia - chyba, że dam się przekonać jej tacie i ulegnę, co do Amelii... jeśli
      chłopiec - chcę Jakuba...

      pozdrawiam wszystkie szczęśliwe przyszłe mamy smile) to wielki dar - doceniajcie
      go!


      Ola z Wrocławia
      • 18.07.03, 07:53
        U mnie właściwie mdłości też już się skończyły i smakuje mi właściwie wszystko,
        co zresztą zaczyna być widoczne bo od początku ciąży przybyły mi 2 kg (a to
        dopiero początek 11 tygodnia). Na razie się tym nie martwię bo z natury należę
        do osób bardzo szczupłych, a po pierwszej ciąży, a właściwie karmieniu piersią
        jeszcze schudłam, zobaczymy. Mąż narazie jest zachwycony coraz to bardziej
        widocznymi krągłościami (zwłaszcza tymi górnymi).
        My też mamy nadzieję na dziewczynkę (dorodnego syna już posiadamy), tyle że ja
        w przeciwieństwie do Oli z Wrocławia wcale nie jestem obsypana i to właśnie
        nastraja mnie optymistycznie. W pierwszej ciąży (jak już wspomniałam chłopak)
        obsypana byłam nieziemsko, byłam też w szpitalu mniej więcej w trzecim miesiącu
        i tam pani doktor powiedziała, że to co pojawiło się na mojej twarzy, może być
        spowodowane pojawieniem się męskich hormonów, które zaczyna produkować moje
        maleństwo, i że pewnie będzie chłopcem. Sprawdziło się! Teraz mam więc nadzieję
        na tylko i wyłącznie żeńskie hormony. Zobaczymy.
        Trzymajcie się i dbajcie o swoje maleństwa!
        Gosia

        PS. A Ty "Olay" nie martw się. To pewnie dość trywialne, ale widocznie tak
        miało być. Nie wiem czy to jakaś "plaga" naszych czasów, ale większość moich
        koleżanek straciło pierwsze ciąże. Na szczęście wszystkim (wszystkim!!!)
        kolejne zakończyły się powodzeniem! Głowa do góry!
        • 18.07.03, 10:33
          W przyszlym roku ja tez bede na tym forum! Kropka!
        • 18.07.03, 10:44
          I zaloze watek LUTY 2004. Do zobaczenia tam.
          Pozdrawiam i dziekuje za cieple slowa.
          M.
          • 18.07.03, 11:15
            Trzymaj sie Olay !! Wierze ze Ci sie uda i pierwsza rocznice slubu bedziecie
            swietowac z rosnacym pieknie brzuszkiem !
    • 17.07.03, 11:00
      Z ciekowostek - ostatnio lekarz polecil mi uzywac .. tamponow podczas wszelkich
      kapieli w morzu i jeziorach, jako dodatkowa ochrone przed zakazeniami/
      grzybami , etc. Jeszcze nie testowalam smile
    • 19.07.03, 19:59
      czy jeśli nie mam zagrożonej ciąży to bedę mogła wyjechać w 11,12 lub 13 tyg
      (od zapłodniena) np do Grecji czy coś takiego?To duża zmiana klimatu,duże
      temperatury,nieuniknione opalanie,lot samolotem...nie jestem pewna...
      • 21.07.03, 09:53
        Zapytaj lekarza... ale lot samolotem raczej wybije ci z głowy (różnica cisnien -
        po co ryzykować?) Opalanie w ciąży też nie jest wskazane. Ja dalekie wakacje
        wybiłam sobie narazie z glowy. Chociaz chciałabym jechać nad morze (to tez
        daleko i wszystko zależy jak sie bede czuła) ale nasze polskie i samochodem.

        Pozdrawiam,
        Kasia
        • 21.07.03, 10:48
          Od kilku dni przeżywam mocne stresy (wiem, że nie powinnam, ale tak wyszło
          losowo- mój wątek to ten na "ciąży" o dodatniej toxoplazmozie, na szczęście
          panie w laboratorium mikrobiologicznym, gdzie robiłam badania drugi raz
          zrobiły specjalnie dla mnie te badania w ciągu dwóch dni-wynik ujemny!! -
          pierwotnie miałam na wyniki czekać tydzień - Kochane!!). Tak więc w piątek
          odpadł mi ten stres, wcześniej w srodę zdawałam na prawo jazdy- zdałam, ale te
          emocje sad, a pół niedzieli mój Osobisty - jakby nie uwzględniając aspektu
          ciąży - kłócił się ze mną na tematy prozaiczne, a dodatkowo byliśmy z wizytą u
          jego rodziców (co nawet nie w ciąży wyzwala we mnie ciężką nerwicę!). I po tym
          wszystkim dziś od nocy bardzo mnie boli brzuch, jestem w stanie
          sobie "wymacać" macicę -taka twarda kulka - a brzuch boli mnie jak przy
          sforsowanych mięśniach brzucha, takie kłucia i skurcze. Do lekarza wybieram
          się na wizytę jutro, myślicie że to jest groźne? Nie mam plamień, zresztą
          biorę cały czas luteinę. Zaszkodziłam dzidziusiowi?? sad
          Kotagus i lutowa dzidzia
          • 21.07.03, 11:55
            Jak się denerwuje to też mi brzuszek twardnieje, myślę sobie że to pewnie
            mięśnie się tak napinają bo kiedy już mi przejdą nierwy jest wszystko ok. W
            zasadzie to lepiej się nie denerwować, łatwo się mówismile ja z moim mężem też
            zazwyczaj o takie bzdury się kłucimy że aż głupio.
            Co do wyjazdów to słyszałam że dobrze jest poczekać do końca 12 tygodnia,
            samolot to raczej odpada, po co ryzykować ,a potem pluć sobie w brode, że można
            było zostać w kraju i nad jakimś jeziorkiem siedzieć.
            Mdłości już mi mineły, ale apetyt to mam koński tylko jak już jedzonko mam
            przed nosem to jakoś mi apetyt odchodzisad schudłam całe 2kg,ale brzuszek jakiś
            taki fajny okrąglutki się robismile
            Madzia
      • 21.07.03, 12:25
        Hejka, ja tez zrezygnowalam z wyjazdow pozakrajowych, i w tym roku zwiedzam
        Mazury!!! Samochodem, wiec nie bedzie zle. Zrezygnowalam tez z wyjazdu na
        Poludnie kraju na wesele kuzynki (jestem z nad morza). Opalam sie z umiarem, no
        i nosze chustke na glowie jak wiejska baba, ale nigdy tak nie odczuwalam mocno
        slonca jak teraz.
        Niestety z jedzeniem nadal krucho - nie mam apetytu i raczej wmuszam w siebie,
        niz jem z przyjemnosci. Nawet slodycze czy owoce nie nie ruszaja. Wymoituje
        nadal, ale juz nie codziennie. No i mdlosci zostaly, szczegolenie te wieczorne.
        Schudlam 7 kilo wiec sie nie przejmujcie 2kg. Teraz chyba juz bedziemy tyly,
        co? wink Czekam zwlaszcza na te oslawione zachcianki wink
        Za tydzien mam 2 USG, bo pierwsze wyszlo takie liche - u mnie w przychodni nie
        maja tej dopochwowej nasadki i robili mi przez brzuch... Teraz bede juz w 13
        tygodniu, wiec moze wiecej bedzie widac.
        Sciskam Was i poklepuje delikatnie Wasze brzuszki
        Matylda i 12tyg fasolek
        • 23.07.03, 15:05
          Hej, tez zrezygnowalam z dlugich wyjazdow. Wprawdzie moj lekarz nie mial nic
          przeciwko samolotom , ale jakos po lekturze forum, zaczelam sie bac (zreszta
          nawet gdyby ryzyko bylo minimalne - po co je podejmowac). Pozostaja samochod ,
          a na dluzsze trasy pociag - jakos sobie poradze.
          Za to jestem coraz bardziej glodna i coraz bardziej zmeczona. Bardzo, ale to
          bardzo potrzebuje popoludniowej drzemki - a w pracy nikle na nia nadzieje, wiec
          od 4 po poludniu usypiam i z trudem wytrzymuje do 17, 18, pozniej jeszcze
          powrot w korkach do domu, kolacja i spanko (no i moj maz marudzacy co pewien
          czas, ze kiedys wychodzilismy wieczorem). Mam nadzieje , ze kiedys to minie,
          slyszalam ze od 4 miesiaca powinno byc lepiej.
          Oby wiec do jesieni !
          Agika i 13 tyg malenstwo

          PS. Bylam w zeszlym tygodniu na usg - male skakalo jak sprezynka i machalo
          wszystkimi konczynami. Ciekawe kiedy poczuje te skoki
          • 25.07.03, 09:54
            Hej, hej, dopiero zobaczyłam ten wątek, a ja tez jestem lutowa mamusia, mam
            termin na 9 lutego. Na ogórki mam taką fazę, że zakisiłam 3 kilogramy i żrę
            codziennie.

            Pozdrawiam ciepło,

            Pyza + 12 tygodniowy stworek
            • 27.07.03, 08:22
              od wczoraj w nocy i cały dzień dziwnie bolało mnie na dole,jakby
              miednica,jakby mnie rozrywało dosłownie-macie tak???czy to coś groźnego?czy
              tylko się przygotowuje ciało???sad
              • 27.07.03, 21:00
                Mnie osobiście jeszcze naszczęście nic nie bolało(12tydzień) czasami mam coś w rodzaju kłucia w podbrzuszu ale nic nie boli. Wiesz może to z powodu powiększającej się macicy sama nie wiem, ale jak tak cały czas cię boli to może lepiej zadzwoń chociarz do lekarza dla pewności że to nic groźnego.
                Pozdrawiacze Magda
              • 31.07.03, 11:43
                Witam wszystkie mamuśki/ciężarówki i ich fasolki/bobaski/maleństwa.
                Niesamowite - to jest naprawdę niesamowite. Wszystko co piszecie brzmi tak
                pięknie. Dzisiaj rozpoczynam 11 tydzień i postanowiłam do Was dołączyć. Termin
                mam na 24/02/2004. Mam całą masę wątpliwości i zmartwień, chociaż czuję się
                dobrze i wszystko przebiega bez zakłóceń i jestem bardzo szczęśliwa. Ale
                okazuje się, iż od wyjaśniania takich właśnie wątpliwości jest to babskie,
                ciążowe forum, a nie mąż czy mama. Bardzo mnie pocieszają i rozpieszczają, ale
                nie czują tego co ja - co my - czyli Wy i ja i nasze dzidziusie. Czekam
                niecierpliwie do drugiego USG - po 12 tygodniu, ale wnioskuję, że robicie je
                częściej. Czy tak? Czy mogę prosić lekarza o USG jeśli mam jakieś obawy?
                Czytałam, że podczas całej ciąży USG wykonuje się 3-4 razy, a ja najchętniej
                oglądałabym swoje maleństwo co miesiąc - bo nie mówię, że przy każdej wizycie.
                I jak to jest? Piszcie dużo - do lutego mamy jeszcze masę czasu i całą masę
                przeżyć przed sobą. Pozdrawiam cieplutko.
    • 31.07.03, 14:43
      Witam wszystkie mamuśki/ciężarówki i ich fasolki/bobaski/maleństwa.
      Niesamowite - to jest naprawdę niesamowite. Wszystko co piszecie brzmi tak
      pięknie. Dzisiaj rozpoczynam 11 tydzień i postanowiłam do Was dołączyć. Termin
      mam na 24/02/2004. Mam całą masę wątpliwości i zmartwień, chociaż czuję się
      dobrze i wszystko przebiega bez zakłóceń i jestem bardzo szczęśliwa. Ale
      okazuje się, iż od wyjaśniania takich właśnie wątpliwości jest to babskie,
      ciążowe forum, a nie mąż czy mama. Bardzo mnie pocieszają i rozpieszczają, ale
      nie czują tego co ja - co my - czyli Wy i ja i nasze dzidziusie. Czekam
      niecierpliwie do drugiego USG - po 12 tygodniu, ale wnioskuję, że robicie je
      częściej. Czy tak? Czy mogę prosić lekarza o USG jeśli mam jakieś obawy?
      Czytałam, że podczas całej ciąży USG wykonuje się 3-4 razy, a ja najchętniej
      oglądałabym swoje maleństwo co miesiąc - bo nie mówię, że przy każdej wizycie.
      I jak to jest? Piszcie dużo - do lutego mamy jeszcze masę czasu i całą masę
      przeżyć przed sobą. Pozdrawiam cieplutko.
      Wysłałam ten list chyba dwa razy. Ciekawe czy ktoś przeczyta. Monika.



      • 31.07.03, 16:32
        Witaj mysiulka w gronie mam lutowych smile)) Lekarz wyliczył mi termin na 25
        lutego (chociaż z moimi wyliczeniami się to nie chce w żaden sposób zgodzić,ale
        co tam, parę dni w tę czy tę stronę wink)). Pojechałam sobie na wakacje, było
        suuuuuper, a po powrocie zdziwienie, 3 kilo na plusie. Brzuszek mi wyskoczył co
        mnie zdumiewa, bo w poprzedniej ciązy taki miałam chyba pod koniec 4-tego
        miesiąca, no i z trudem się w swoje ciuszki mieszczę...A jak u Was z
        brzuszkami???
        • 01.08.03, 16:43
          Hej!

          Ja również mam na 25 lutego smile, ale też mi sie wydaje, że to nie będzie ten
          termin smile.
          Do tej pory miałam tylko mdłości, a dziś był pierwszy okrutny paw... Ale
          ciężarna bez pawia to jak żołnierz bez karabinu smile!
          A tak sie cieszyłam, bo od kilku dni mdłosci były mniej intensywne, może to ten
          upał...

          Pozdrawiam Was i Wasze Pociechy i te w brzuszkach i te poza nim smile

          Nitka
    • 31.07.03, 16:49
      Witam lutowe mamuśki!

      Jestem z Poznania a naszego Bąbelka po drugiej stronie brzusia spodziewamy się
      około 21 lutego 2004.

      Dziś jestem ostatni dzień na L4 (przez mdłości byłam 3 tyg. na zwolnieniu) i od
      jutra wracam do pracy sad

      Jutro kończy nam się 11 tydzień ciąży.

      Pozdrawiam!
      ______________________________________
      Asia z Bąbelkiem (termin: 21-02-2004)
      • 31.07.03, 17:50
        Witajcie mysiulka i mloda.mamuska !
        Fajnie ze to forum zyje, przynajmniej nie zanudzam kolezanek nie-w-ciazy (no
        moze troszeczke, ale tylko wtedy gdy same prosza o nowiny).
        Do mysiulka - USG robilam do tej pory 3 razy : w 5-tym tygodniu (bylam
        strasznie ciekawa, czy malenstwo rzeczywiscie tam jest, lekarz zreszta tez
        chcial zobaczyc), w 9-tym (zeby potwierdzic i datowac ciaze, glownie dla
        ubezpieczenia - w pierwszym USG malenstwo bylo tylko kropeczka; a ja uslyszalam
        bicie serduszka !!) i ostatnio w 12-tym (tym razem malenstwo juz skakalo i
        fikalo) . Nastepne mam dopiero w 20-tym. Mam nadzieje ze w miedzy czasie maly
        odezwie sie w brzuszku - nie bedzie mi sie tak dluzylo czekanie na nastepne
        podgladanie.
        Mysle, ze jesli masz jakies obawy i chcialabys robic czestsze USG, mozesz
        porozmawiac z lekarzem - samopoczucie mamy jest najwazniejsze, a nie slyszalam
        o potwierdzonym szkodliwym wplywie USG.

        Brzuszek mi rosnie coraz bardziej, dzisiaj przeszywalam guzik w spodniach i
        juz zaczynam powaznie myslec o wymianie bielizny na wieksza. Niedlugo przyjdzie
        kolej na spodnie. Dobrze ze jest lato, sukienki slicznie podkreslaja brzuszek
        (jeszcze maly ale zawsze). Jak robicie z bielizna - kupujecie specjalna
        ciazowa , czy po prostu o numer/dwa wieksza ?

        Myslalyscie juz o wyprawce dla dziecka ? Nie wiem czy to nie za wczesnie (??),
        ale od kilku tygodni mam manie porownywania wozkow, na ulicy ogladam dokladnie
        kazdy mijany wozek, jak wyglada w srodku, czy dziecko ma miejsce, jak sie
        prowadzi, etc. ; czasami patrza na mnie dziwnie, zwlaszcza jak przy okazji
        pokazuje mezowi rozne elementy.

        Ale duzo mi sie napisalo, pewnie dlatego ze jakos nie mam motywacji do pracy.
        pozdrowionka, Agika i 14 tyg (poczatek) malenstwo


        • 01.08.03, 09:45
          Obudziłam się dziś rano zdenerwowana, bo zamiast już troszkę przytyć to chudnę.
          Leżąc brzuch miałam płaski, a nawet zapadnięty z wystającymi kośćmi biodrowymi.
          Teraz jest już lepiej, po porannym prysznicu, śniadaniu i kilku godzinach
          brzuch mam lekko nabrzmiały- jakbym sporo pojadła i twardszy u dołu.W spodniach
          jest mi zdecydowanie za ciasno. Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku, ale
          dla pewności postanowiłam iść do lekarza. Skoro agika piszesz, że powinnam
          poprosić o USG to zrobię to. Pierwsze miałam w 6 tygodniu, ale to była mała
          kulka. Już się nie mogę doczekać jak zobaczę fikające maleństwo, a przy okazji
          zapytam o wypoczynek pod namiotem. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie.
          Piszcie dużo ! Pa.
      • 01.08.03, 21:32
        Byłam dzisiaj na USG, widziałam maleństwo (coś czuję, że to będzie chłopiec)-
        uciekało przed głowicą i chyba się troszkę przestraszyło bo strasznie mocno
        biło mu serduszko - słyszałam i wydaje mi się że nawet czułam to pikające
        serce. Przeżycie niesamowite. Ma dwie rączki, dwie nóżki i jedną główkę(haha) -
        i tylko zdziwiona byłam, że jeszcze uszu nie widać - bo po moim mężu to będzie
        cecha charakterystyczna. Napewno. W zasadzie to myślałam, że to będą same
        uszy!!!!!

        Głupi żart. Mam idiotyczny humor, ale może dlatego, że nie jestem po tej
        wizycie całkiem spokojna. Lekarz opowiadając o tym co widzi na ekranie na
        koniec powiedział "no ale kosmówka u ujścia...". Co to znaczy? Że jest
        nieprawidłowo umiejscowiona? Że tak nie powinno być... i czym to grozi?
        Oczywiście zapytałam i tego lekarza i mojej lekarki prowadzącej, ale zapewniają
        mnie, że wszystko jest w porządku, że to jest jeszcze młoda ciąża i kosmówka
        zmieni położenie. Niby mam być spokojna, ale coś nie mogę.

        Może któraś z Was jest bardziej zorientowana w procesie tworzenia się łożyska z
        kosmówki i prawidłowego miejsca w którym powinno być... Napiszcie mi coś
        proszę, bo zrobię sobie z błahostki duży problem. Ja jestem panikarą. A może to
        właśnie nie jest błahostka?

        Pozdrawiam i dobranoc.
        • 04.08.03, 07:32
          Kosmówka u ujścia, to rzeczywiście narazie żaden problem (przy tak "młodej
          ciąży") bo najprawdopodobniej się przesunie wraz ze wzrostem i rozciąganiem się
          macicy. Niebezpieczne byłoby , gdyby została u ujścia, bo to oznaczałoby tzw.
          łożysko przodujące (ciąża musi być wtedy pod stałą kontrolą, zwykle trzeba
          lezeć prawie przez cały czas i poród odbywa się zawsze poprzez cesarskie
          cięcie). Ja też przy pierwszej ciąży miałam "kosmówkę u ujścia" (stwierdzoną
          ok. 12 tygodnia), byłam nawet w szpitalu bo pojawiły się plamienia, ale potem
          wszystko się jak należy przesunęło, ciążę donosiłam i urodziłam (siłami natury)
          zdrowego syna, więc naprawdę nie ma się czym przejmować. Mnie wręcz lekarz
          powiedział wtedy, że ta nieszczęsna kosmówka napewno(!!) się przesunie, bo przy
          rozciąganiu macicy to wręcz nieuniknione, jest to tylko kwestia czasu.
          Nie martw się więc, bo tylko zaszkodzisz tym swojemu maleństwu.
          Pozdrowienia!
          • 04.08.03, 07:48
            Ma.go - bałam się otrzymać jakąś odpowiedź, bo nie chcę się zamartwiać na
            zapas, ale to chyba jeszcze nie jest nic groźnego. Skoro Ty też tak miałaś, to
            widocznie jest to swego rodzaju prawidłowość. Tylko czy ewentualne zmiany
            położenia kosmówki można stwierdzić tylko na USG? Kiedy mi powiedzą czy jest
            ok? Podczas następnego USG - klasycznie koło 19-20 tygodnia, czy mam się
            dopytywać wcześniej?
            • 05.08.03, 07:21
              Z tego co wiem to można to stwierdzić tylko za pomocą USG - trzeba zlokalizować
              łożysko. U mnie lekarz potwierdził to przesunięcie na USG właśnie ok. 20-tego
              tygodnia.
              Głowa do góry!
              • 05.08.03, 07:43
                Aaaa, już się tym nie przejmuję - poczekam do kolejnego USG i zobaczymy.
                Myśłałam tylko, że może jakbym więcej leżała do góry nogami - to ta kosmówka
                chętniej by się przesunęła - zgodnie z zasadą grawitacji. Ale to chyba nie jest
                mądry pomysł. Co Ty na to Ma.go? Robiłaś coś szczególnego?
                • 07.08.03, 07:22
                  Ja szczerze mówiąc nie robiłam nic specjalnego, choć pomysł ze staniem na
                  głowie wydaje się interesujący. Na kosmówkę pewnie nie pomoże, ale może
                  maleństwu spodobają się takie fikołki? Może zaszczepisz w nim miłość do
                  akrobacji i wyrośnie Ci sporotwiec? Któż to wie?...
                  Gosia
    • 04.08.03, 20:43
      Rany dziewczyny byłam dzisiaj na USG i widziałam nasze maleństwo w całej okazałości, śliczne e piękne, ma 6.5cm, malusie uszka, nózie takie fajne smile
      i wiecie co był siusiaczek a to dopiero 13tydzień i już go było widać, na 100% jeszcze nie ale na 98% chłopiec. Mój doktorek ma bardzo dobry sprzęt nowiusi i wszystko pięknie widać, nawet nam naszą dzidzkę na płytkę nagrał i dzisiaj jeszcze 5 razy ten filmik oglądałam i słyszałam bicie serduszka smile
      Macie już wybrane imionka dla pociech bo unas to będzie pewnie Kacperek albo Julia albo Aleksander lub Oliwia....
      Pozdrawiacze Magda i dzidziasmile
      • 05.08.03, 07:28
        A w którym dokładnie dniu 13 tygodnia robiłaś USG ? Bo ja USG robiłam cztery
        dni temu - określiło wielkość dziecka na 11 tydzień i 4 dni, a dzieciątko miało
        4cm. Ale chyba szybko rośnie, bo w ciągu kilku ostatnich dni uwidocznił mi się
        brzuszek.
        Chodzisz prywatnie do lekarza, czy w publicznym szpitalu mają taki dobry
        aparat?
        Uściski gorące dla dzidzi. smile))
        • 05.08.03, 11:58
          Cześć. USG robiłam 2 dnia 13tyg, a badanie powiedziało że moja dzidzia ma 12tyg i 4 dni. Do dr chodzę prywatnie a USG on robi w przychodni "MEDPHARMA" w Starogardzie Gd. tu też mieszkamy.Aparat ma naprawdę super co pare miesięcy zawsze na coś nowego wymieniają. Teraz dzidzia rośnie strasznie szybko, mój brzusio też już się pokazał,a mąż mnie ciągle po nim głasiasmileale i tak mu się najbardziej cycuchy podobają, które urosły sobie całkiem spore bo były DD a teraz to duże Esmile poszukuję dużych staśków a wszędzie są malusie, straszne to chyba jakaś dyskryminacja.
          A jak tam mdłości mi już całkowicie minęły, a waga bez zmian schudłam jakies 2 kg i tak zostało. Mam za to jakieś skurcze w łydki i nogi mi milkną, ale tak ponoć ma być.
          Uiściski Magda i 6.5cm dzidziasmile
          • 05.08.03, 12:36
            Więc wniskuję z tego co piszesz, że dzieciątko w moim brzuchu w ciągu tego
            tygodnia podrośnie 2,5cm. To fajnie. A kiedy będziesz robiła kolejne USG? Ja
            chodzę do przychodni w szpitalu - są świetni lekarze, ale sprzęt mają troszkę
            stary. Tzn. jakość zdjęć jest bardzo dobra, ale aż tak wiele jak Ty to nie
            widziałam. A mam jeszcze drobne zmartwienie z tą kosmówką (piszę o tym tutaj)
            i nie wiem kiedy zrobić USG, bo ostatnio mój dzidziuś nie był zadowolony -
            uciekał przed głowicą i nie chciał być oglądanym. A przecież muszę sprawdzić za
            jakiś czas czy wszystko jest ok. Pójdę prywatnie na jakiś nowszy aparat.
            Mdłości też mi minęły, czuję się dobrze - tylko potrzebuję dużo więcej snu.
            Z biustem sobie nie radzę właśnie podczas tego snu, tak się powiększył, że nie
            mogę go sobie ułożyć smile)) co przyprawia mojego męża o ataki śmiechu.
            Co prawda nie jest to jeszcze nawet DD !!!! więc z bielizną chyba nie będę
            miała aż takiego problemu. Może poszukaj po sklepach z odzieżą ciążową ?
            A co to znaczy że Ci nogi milkną ?
            Pozdrowionka, Monika.

            • 05.08.03, 13:02
              O kosmówkę to się tak nie martw napewno będzie dobrze. Ja to lekarza odwiedzam raz w miesiącu a USG narazie też robiłam raz w miesiącu bo jak to mój dr. mówi nie jest to ciąża zagrożona ale podwyższonego ryzyka, bo ja nie miałam jajeczkowanie i było ono wywoływane przez Menogon z clostilbagytem więc różnie to bywa. Cały czas jeszcze biorę duphaston i od dziś już witaminkismile A nogi to mi tak dziwnie drętwieją, mróweczki chodzą mam siedząca prace więc może dlatego.
              Teraz na usg idę dopiero w 20 tygodniu bo z dzidzią wszystko jest ok, a przed głowicą nie uciekała ssała poluszek troszkę się wierciła ale była spokojna, może kolejne już niech normalnie ci zrobią znaczy na brzusiu.
              Magda
              • 05.08.03, 13:33
                Musisz chyba częściej wstawać i spacerować, a w domu trochę leżeć z nogami do
                góry - to pomaga. Ja mam wrażenie, że nogi mi troszkę puchną, ale naprawdę
                lubię sobie tak poleżeć i przechodzi. W piątek, przed wyjazdem na krótkie
                wakacje idę do mojej lekarki i zapytam o tą kosmówkę, ale już się nie martwię -
                co ma być to będzie ...... - a będzie pewnie wszystko dobrze. Dorabiam sobie
                chyba za dużo ideologii do tych drobnych problemów. Muszę się opanować !!!
                A zauważyłam, że Ty o swoim maleństwie piszesz w rodzaju żeńskim, a ja męskim.
                Czyżbyśmy coś przeczuwały....? smile))


                • 05.08.03, 19:00
                  Magda, nie nastawiaj się na tę płeć za bardzo. W mojej poprzedniej ciąży też w
                  12 tyg. zobaczyliśmy siusiaka, a że chcielismy dziewczynkę to zaczęlismy sie
                  przyzwyczajać do chłopca. I przez pół roku mówiliśmy do brzuszka Ignasiu. A dwa
                  tyg. przed porodem okazało się, że to Michalinka smile). Na tym etapie jakość
                  widoków na USG zależy również od tego, czy jest ono robione przez powłoki
                  brzuszne czy dopochwowo. U nas niestety tym razem lekarz zrobił brzuszne więc
                  widzieliśmy duzo mniej niż przy pierwszej ciąży.
                  • 06.08.03, 12:45
                    Dziewczyny gdzie Wy wszystkie jesteście?
                    Przecież mamy całą masę przeżyć, nowych doznań, niesamowitych problemów .....
                    Piszcie częściej. Przegoniły nas już forumowiczki z kwietnia 2004.
                    Codziennie w naszych brzuszkach dokonuje się wielka zmiana !!!
                    Pozdrawiam gorąco.
                    Monika - 12tydz.
                    • 06.08.03, 14:25
                      jestesmy my (ja i malenstwo)- wlasnie mecze sie w pracy. Dzisiaj oficjalnie
                      obwieszcze w firmie, ze jestem w ciazy, i .. od jutra bede mogla nosic
                      przewiewne sukienki i spodniczki, do tej pory ukrywalam brzuszek pod spodniami
                      i dluzszymi bluzkami i bylo mi juz nieco goraco i niewygodnie (a brzuszek juz
                      niczego sobie, ladnie sie zaokraglil, az sie zdziwilam ze tak szybko mi
                      wyrosl).
                      Moje malenstwo konczy dzisiaj 13 wlasnych tygodni (15 od ost ,mies), czyli w
                      zasadzie zaczynam 4 miesiac. No i na razie (mam nadzieje ze nie zapesze) czuje
                      sie calkiem dobrze, mdlosci wieczorne w zasadzie minely, zmeczenie popoludniowe
                      tez. Gdyby jeszcze te upaly minely to mialabym chyba dosc duzo energii.

                      Mutantowa - zazdrosze Ci filmiku z malenstwem, ja mam tylko zdjecia do
                      ogladania. Za to moj maz rozpoczal rozmowy z brzuszkiem, i ha, ha przekonuje
                      go do imienia, ktore wybral, a ktore mi sie nie podoba (dobrze , ze mamy
                      jeszcze tyle czasu , zdazymy jakies wspolnie wybrac).

                      pozdrowionka, Agika i malenstwo
                      • 06.08.03, 15:41
                        W zasadzie to od samego początku wszyscy mówili że to będzie dziewczynka , ponoć to widać ale po czym to pojęcia bladego nie mamsmile a siujiaka naprawdę było widać mamy na filmiku ujęcie małej dupci z nóziami do góry i widać go w całej okazałoścismile no upierać się nie będe bo wiem że to różnie w życiu bywa i maluchy często sprawiają niespodziankismile
                        Dziewczyny robicie jakieś badanie bo mój dr. mówi że na anemiczke nie wyglądam i kazał dopiero ok 20 tyg zrobić morfologie, sama nie wiem czujemy się z dzidzią super więc może to wystarczy.
                        A dostałam stasia 80-F i jest troche mały rany co ja zrobie jak zacznie pokarm się zbierać ,znajoma się smieje i mówi że berety będą wsam raz smile
                        Rany robię pewnie mnustwo straszne ortografów, porsze nie zwracajcie na to uwagismile zawsze z tym miałam kłopotysmile
                        pozdrawiacze
                        • 06.08.03, 18:15
                          Badania robilam tylko na poczatku ciazy - krew i mocz, no i wczesniej na toxo i
                          rozyczke. Mam nastepne spotkanie za tydzien , wiec moze gin cos mi przepisze.
                          Zreszta moge sie spytac (swoja droga slyszalam ze niektore dziewczyny maja
                          robione co miesiac badanie krwi).
                          Agika
                          • 06.08.03, 19:36
                            Moja lekarka dała mi skierowanie na morfologię już drugi raz. Pierwsze badania
                            porobiłam w 6 tyg., a teraz znowu (12tydz.) bo mówi, że trzeba co miesiąc.
                            A wyniki poprzednich miałam bardzo dobre - hemoglobina na wysokim poziomie -
                            także o anemię nie ma zmartwień, ale widocznie jest z tych lekarzy, którzy
                            praktykują badania co miesiąc. Nie mam pojęcia czy to dobrze.
                            A skoro Twój lekarz mówi, że nie ma potrzeby to pewnie wie co mówi. Weź tylko
                            od niego komórkę, tak na wszelki wypadek - gdybyś miała jakieś wątpliwości,
                            albo coś Cię zaniepokoiło - bo do 20 tyg. jest trochę czasu.
                            Albo gdy Ci biust będzie powiększał się w takim tempie smile)) !!! Wtedy berety
                            będą nieuniknione - na porządnym sznurze do podtrzymywania hahaha smile))
                            Oj co nas jeszcze czeka !? Ja będę miała problemy chyba z wagą .... już mi się
                            twarz "nalała". Księżyc w pełni .......
                            Pozdrawiam początkujące ciężarówy. Pa.pa.
                            • 07.08.03, 07:31
                              Ja w pierwszej ciąży robiła badanie mniej więcej co dwa miesiące (na co drugiej
                              wizycie dostawałam skierowanie). Teraz robiłam dopiero raz (dzisiaj zaczął się
                              nam 14 tydzień) i myślę że na w przyszłym tygodniu znowu będę musiała coś robić
                              (14 wybieram się na badanie).
                              Ale tak wogóle to myślę, że ta częstotliwość badań zależy wyłącznie od lekarza.
                              U mnie w pracy w ciągu ostatnich dwóch lat urodziło 6 dziewczyn i u każdej
                              wyglądało to inaczej. Były takie, które robiły badania co miesiąc, a była i
                              taka co robiła tylko 3 razy w ciągu całej ciąży. Jak by było coś nie tak, to
                              pewnie zlecaliby nam te badania częściej, a jak nie zlecają to powinnyśmy się
                              cieszyć, bo znaczy - wszystko jest w porządku (grunt to dobre - optymistyczne -
                              uzasadnienie, no nie?!!).
    • 06.08.03, 20:22
      A wiecie, że ja też robiłam badania tylko raz w 8 tygodniu i chociaż jestem tym
      nieco zdziwiona, lekarz nie zlecił ich ponownie ani w czasie ostatniej wizyty,
      ani na następbną (26 sierpnia) też nie kazał robić. Tak się zastanawiam, bo w
      mądrych książkach piszą, ze się robi co miesiąc, ale może skoro były dobre to
      nie trzeba i ew. mogą pogorszyć się później. No sama nie wiem. Czuję się w
      każdym bądź razie dobrze i gdyby nie moja szefowa pewnie czułabym sie jeszcze
      lepiej. Jak się cieszę, że wreszcie od niej odpocznę na kilka miesięcy.
      Dwa tygodnie temu robiliśmy USG i widziałam nasze maleństwo było czarująco i
      zaskakująco ludzkie w swojej maleńkości 5 centymetrów smile)))))))). Przeciągało
      się bo pewnie Je zbudziliśmy i raczej zdecydowanie było zaspane. Owszem miało
      coś międzuy nóżkami również, ale sądząc z długości była to raczej pępowina i
      problem płci, zostaje problemem otwartym co nas zasadniczo nie martwi.
      _Pozdrowienia smile)))**
      • 08.08.03, 10:52
        Hej dziewczyny!!!
        Dawno nie pisałam, a to przez to że byłam 2 tyg. na zwolnieniu i wylegiwałam
        się w domku (lekarz zalecił dużo odpoczynku). Dzisiaj jestem znowu w pracy.
        Czujemy się dobrze. Małe kończy właśnie 12 tydzień (termin na 21 luty). Na USG
        byłam w siódmym tygodniu i widziałam tylko serduszko. Na następne idziemy w
        przyszłym tygodniu i tym razem zabieram męża - bo to podobno najwspanialsze
        USG - dzidziuś pomacha nam łapką (prawda?) smile))
        Mdłości mi wcale nie przeszły.... Ale u mnie zaczęły się późno, coś koło 9 tyg.
        A dopiero od zeszłego tygodnia jest mi naprawdę niedobrze koło godz. 10-11tej.
        Wtedy robię sobie drugie śniadanie i muszę wstać i otworzyć lodówkę sad((
        Pierwsze dostaję do łóżka o 8-mej rano jak mąż wychodzi do pracy smile))
        Wogóle to jem bez przerwy i apetyt mam. A waga stoi w miejscu smile) Brzuszek
        widać wyraźnie pod wieczór. Rano jest jakby mniejszy....

        No to tyle co u mnie... Pozdrawiam lutowe mamusie i ich brzusie smile)

        Kasia

        PS. Bierzecie już witaminki? Ja jeszcze nic, tylko kwas foliowy.....
        • 08.08.03, 11:42
          Na razie nie biore witamin, staram sie je jesc w naturalnej postaci, tzn
          zajadam warzywa i owoce, ewentualnie soki owowcowe (mam nadzieje ze
          wystarczy ...) Raz tygodniu idziemy na pobliski ryneczek i wracamy z
          kilogramami dobra - ha , ha , moj maz wyglada wtedy jak przyslowiowa matka-
          polka objuczony torbami (chyba bardzo nie lubi tych wyjsc, no ale nie ma za
          bardzo wyboru). Martwi mnie natomiast, ze lekarz nie zapisal mi foliku (coz mam
          znow nadzieje, ze salata, fasolka, itp wystarczyly - bo zdaje sie, ze folik
          najwazniejszy jest przez pierwsze 2 miesiace).

          A z USG w 12 tygodniu to prawda, ze jest niesamowite - tez bylam pierwszy raz
          z mezem i maly nam pomachal cala raczka z piecioma paluszkami (!!), pozniej
          podrapal sie w glowke i przewrocil na brzuszek (stwierdzil widocznie ze wizyta
          skonczona i ma dosyc podgladania).
          pozdrowionka dla wszystkich mam z malenstwami
          • 08.08.03, 13:35
            Moje drogie mamuśki - ja byłam dzisiaj na wizycie kontrolnej i wszystko jest
            ok. Dzidziuś rośnie jak na drożdżach, a mnie rozpiera szczęście.
            Wylałam wszystkie żale do pani doktor i jest mi naprawdę lżej. Co prawda
            otrzymałam zakaz przesiadywania "w sieci" i rozmów na forum. To dlatego, że
            opowiedziałam jak to nieszczęście dotyka niektóre z piszących tu kobiet i jak
            bardzo ja też się boję. A niektóre historie są naprawdę wstrząsające....
            Zaleciła mi relaks, wakacje, zabawę i całą masę miłych, radosnych rzeczy. smile)
            Pakuję więc walizki i wyruszam jutro na zasłużony urlop. Biorę męża i psa.
            Pozdrawiam Was bardzo gorąco, trzymam kciuki za nasze lutowe brzuszki i do
            usłyszenia za tydzień.
            Pa, Pa,


            • 08.08.03, 16:18
              Ja już dostałam witaminki Materna strasznie duże, kwas foliowy juz odstawiłam, a z tego co wiem to powinno go sie jeść przez pierwsze 3 miesiące i jest bez recepty.
              W tym tygodniu mam fazę sliwkowo gruszkową w zeszłym jadłam prawie cały czas buraczki. Smiesznie to u mnie wygląda ciekawa jestem na co ochoto mi przyjdzie za tydzieńsmile A waga cały czas taka sama zgubiłam 2 kg i tak zostało. Mój mąż się śmieje że jak zawiele przytyje to mnie do zdezaka samochobu przyczepi i karze biegaćsmilea sam ma brzucho jak babeczka w 7 miesiącusmile
              Magda
            • 08.08.03, 17:34
              Mysiulka, milych wakacji, wypocznij ladnie i odprez sie, a malenstwo to na
              pewno doceni. Ja moze po 15 sierpnia gdzies na pare dni wyskocze.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.