Dodaj do ulubionych

Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesniej..

26.05.08, 15:22
Nie kupujecie przed porodem łóżeczka, wózka i większej ilości
ubranek oprócz tych potrzebnych do szpitala?
Ja tak miałam z pierwszym dzieckiem. Wszystko zostało kupione po
urodzeniu się córci.
Natomiast z drugim dzieckiem nad wózkiem zastanawialam się już
gdzieś w 12tc (tylko patrzyłam, myślałam ) kupno po porodzie, tak
samo z łóżeczkiem, nad meblami jeszcze nie myslałam.
Natomiast w 16tc dowiedziałam się o moim nisko położonym łożysku -
ciąża zagrożona. Od tamtego czasu nie patrzyłam na dziecięce rzeczy,
nie czytałam forum np. wózki dziecięce.
A jak Wy byście zrobiły?

--
Nasza Julcia ma już
Do porodu zostało..
Obserwuj wątek
    • olensia Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 26.05.08, 15:29
      Ja uwazam ze co ma byc to bedzie.... czy kupie czy nie nie ma znaczenia nad tym
      jak potoczy sie zycie. Ja po USG polowkowym zaczelam kupowac rzeczy dla dzidzi,
      bo nie wiem jak pozniej bede sie czula. Poza tym wole teraz niz pozniej, nie
      wyobrazam sobie latania po sklepach zaraz po narodzinach, a meza wole nie
      wysylac, bo on zawsze kupuje cos innego niz mu powiedzialam smile
      --
      Oleńka ma już
      Czekamy na maleństwo
      • emamaa Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 26.05.08, 15:42
        Ja też chciałabym zacząć robić zakupy za jakiś czas.
        Wózek nie będzie mi potrzebny od razu, ale fotelik samochodowy...a
        jest w komplecie z wózkiem.
        Łóżeczko mąż ma kupic przez internet jak tylko urodzę, ale dopiero
        kilka dni temu pomyślałam, że będzie szło ze stanów, więc w 3do 7
        dni nie dojdzie.
        Ubranka do szpitala napewno kupię ja, ale chyba dopiero w 8
        miesiącu..
        Hmmm....sama nie wiem co robić, boję się nie chcę zapeszać.
        --
        Nasza Julcia ma już
        Do porodu zostało..
        • memphis90 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 27.05.08, 11:37
          Nie martw się na zapas, łożysko nisko osadzone to nie to samo co przodujące.
          Jest bardzo prawdopodobne, że samo przesunie się wyżej, jak macica troszkę
          podrośnie. Wymaga na pewno obserwowania, ale na pewno niczego nie "zapeszysz"
          kupując ubranka smile Póki maluch rozwija się dobrze i nie ma krwawień- możesz
          patrzeć w przyszłość optymistyczniesmile
    • krysiia Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 26.05.08, 16:39
      Myślę, że nie ma się co sugerować zabobonami. Zaraz po tym jak się
      dowiedziałam, że jestem w ciąży wyciągnęłam siostrę na zakupy i
      kupiłam śliczny komplecik niemowlęcy. Jak się moja mama dowiedziała,
      to myślałam, że zawału na miejscu dostanie... i co... nic, dzidzia
      zdrowa, silna, teraz ma prawie 2 lata, wiec komplecik wylądował w
      pamiątkowym pudełku smile
      Najważniejsze jest twoje pozytywne nastawieniesmile
      • vivianna_82 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 27.05.08, 10:20
        Ja w takie zabobony tez nie wierzę. No bo logicznie myśląc - jaki wpływ na
        przebieg ciąży ma zakup łóżeczka? nie twierdzę też, że łóżeczko, czy wózek
        powinno się kupować w dniu ujrzenia 2 kresek na teście wink ale czekanie z tym i
        zakup po porodzie może być tylko problemem - jak wrócisz zmęczona z maleństwem
        do domu to będzie Ci się chciało jeździć po sklepach? czy az tak ufasz mężowi że
        kupi wszystko odpowiednie? smile
        jestem teraz na początku 19 tygodnia, za wiele rzeczy nie mam jeszcze kupionych
        - raptem kilka bodziaków, ale to tylko dlatego, że w ciągu miesiąca zmieniamy
        mieszkanie, więc nie ma sensu teraz kupować, a za chwilę przenosić. Ale jak
        tylko ulokujemy się na nowym to jedziemy na duże zakupy smile
        --
        Nasza Dzidzia
    • memphis90 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 27.05.08, 11:33
      Nie, nie wierzę w takie zabobony. To, czy kupię wózek czy nie, nie ma żadnego
      wpływu na zdrowie mojego dziecka. Dwa- rozłożenie zakupów na raty to mniejsze
      obciążenie dla portfela, przynajmniej mojego. Trzy- wolę wszystko wybrać sama,
      niż zdawać się na babcie i to, co im wcisną sprzedawczynie (ostatnio moja mama
      zaczęła z zapałem opowiadać o fotelikach samochodowych rosnących razem z
      dzieckiem, więc pewnie kupiłaby coś takiego, zupełnie ignorując kwestię
      certyfikatów bezpieczeństwa). Cztery- zakupy na chybcika to zakupy nietrafione,
      przepłacone i pewnie okazałoby się, że najważniejszych rzeczy akurat zabrakło.
    • zzoee Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 27.05.08, 13:26
      zgadzam się z 4 punktami memphis plus jeszcze dodaję piąty: nie
      wszystko dostaniesz od ręki. Jeśli planujesz kupno np. konkretnego
      łóżeczka w konkretnym kolorze, to może się okazać, że tak od razu go
      nie dostaniesz, bo w żadnym sklepie akurat tego koloru nie mają.
      Trzeba czekać powiedzmy tydzień-dwa. W takiej sytuacji kupujesz
      zazwyczaj to, co jest i potem narzekasz.
      A jeśli planujesz kupno mebelków, to sprawa wygląda jeszcze gorzej.
      Nam kazali czekać na wybrany zestaw miesiąc. Co prawda potem się
      okazało, że byly wcześniej, ale nie zawsze można na to liczyć. I te
      mebelki jeszcze trzeba złożyć, a mąż, który biega między szpitalem a
      sklepami raczej nie będzie miał specjalnie dużo czasu. Nam
      proponowano złożenie mebelków za 20% ich ceny. Wtedy byloby pewnie
      szybko i sprawnie, ale te 600 zł wolę wydać mądrzej na bardziej
      potrzebne rzeczy. Mąż z moją maleńką pomocą składał je dłużej, ale
      za to za darmo.
      • muszka1980 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 27.05.08, 14:31
        ja po USG połówkowym (ok 22 tgc)jak już znałam płeć dziecka zaczęłam kupować
        ubranka. Po resztę zakupów wybrałam się jakoś w 30 tgc - kocyki, pościele itd.
        Łóżeczko i komody kupiliśmy w 31 tgc i to był dobry pomysł bo stoi już 2 tyg a
        cały czas czuć zapach mebli... Jeśli planujecie remont to napewno jak
        najwcześniej - od 4-5 miesiąca. My kupiliśmy nową wykładzinkę w miśki. Jest
        śliczna , ale dopiero po misiązu przestała śmierdzieć...Nie jestem przesądna.
        Za to moja "kochana teściowa" wnerwia mnie na maxa. Po zakupie mebelków
        zadzwoniliśmy żeby powiedzieć że pokój małej jest już urządzony itd. że wyślemy
        jej fotki . A ona że absolutnie, ona dopiero zobaczy jak się dziecko urodzi !!!
        Ale cóż... jak to mówi moja mamuśka - plusem jest to że teściową mam 500 km stąd
        hahah
    • czarna_kota Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 27.05.08, 17:16
      Zgadzam sie z tym co napisala wiekszosc dziewczyn! Co ma byc to
      bedzie! A zostawianie wszystkiego na ostatnia chwile nie jest dobrym
      pomyslem. Pod koniec ciazy jest coraz ciezej i nie bedzie Ci sie
      chcialo biegac po sklepach. A jak sie juz dzidzia urodzi to tym
      bardziej. Poza tym nie wyobrazam sobie zeby mial za mnie te zakupy
      robic ktos, np. maz. Przeciez to sama przyjemnosc! Jak ja sobie
      odbierac??smile No i rozlozenie zakupow w czasie nie stanowi takiego
      obciazenia dla portfela! to wszystko jednak kosztuje.
      pozdrawiam!

      --
      *Ania
      Jesienna Niespodzianka
    • nessie-jp Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 27.05.08, 18:02
      Niekupowanie ogromnych ilości rzeczy dla oczekiwanego dziecka to nie tyle
      zabobon, co może ostrożność -- tak mi się wydaje, że w naszej, 21-wiecznej
      kulturze wynika to nie z obawy, że się "zapeszy", tylko z ostrożności: żeby tak
      bardzo nie angażować się emocjonalnie, "na wszelki wypadek", żeby w razie
      tragedii nie dodawać sobie cierpienia widokiem wszystkich tych rzeczy, które się
      dla dziecka kupiło.

      Przepraszam, że tak ponuro to zabrzmiało. Wiem, że nikt świadomie nie myśli "nie
      kupię przyszłemu dziecku łóżeczka i zabawek, bo nie mam pewności, czy się
      urodzi". Ale chyba podświadomie odrobina takiej ostrożności gdzieś tam w
      człowieku siedzi i znajduje wyraz w postaci "przesądów".

      Niemniej, takie rzeczy jak łóżko, przewijak, wózek i fotelik jednak bym kupiła z
      wyprzedzeniem. Tylko przyjemność kupowania zabawek można sobie zostawić na po
      porodzie big_grin

      --
      "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
      they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
      Pratchett, Night Watch)
    • tarantula2023 zabobony 27.05.08, 18:22
      Cześć.
      Jest wiele różnych dziwnych przesądów, ale jestem zdania, że w każdym guśle jest jakieś ziarnko prawdy.
      Babcie krzyczą: Nie obcinaj włosów w ciąży, bo przetniesz pępowinę za wcześnie.
      Głupie, nie ?
      Ale...
      Często u fryzjera jest tak, że niezbyt wprawna w palcach panna ciągnie, szarpie i maltretuje włosy. Co za tym idzie, drażni mięśnie gładkie okalające mieszki włosowe, a to może być przyczyną podrażnienia pozostałych mięśni gładkich ciała, a do takich należy między innymi macica i to może pociągnąć konsekwencje kurczenia się tego mięśnia i przedwczesnego porodu.
      Gdyby tak zagłębić się w te wszystkie babcine powiedzonka, okaże się, że wcale nie są takie bezpodstawne.
      Oczywiście sporo rzeczy można sobie po prostu wmówić.

      A recepta chyba jest tylko jedna: uważać na siebie i oszczędzać się.

      Pozdrawiam,

      Urszula
      • vivianna_82 Re: zabobony 27.05.08, 18:44
        A jak babcia powie, żeby nie przechodzić nad sznurkiem, liną, albo nie nosić
        łańcuszka na szyi, bo dziecko będzie owinięte pępowiną, to też można jakoś dojść
        do sensu tego zabobonu?
        ja tak tylko z ciekawości....
        albo, że jak się ktoś oparzy w jakieś miejsce, to dziecko w tym samym miejscu
        będzie miało znamię, albo że jak się w ciąży przebije uszy, to dziecko urodzi
        się z dziurkami w swoich...?
        --
        Nasza Dzidzia
        • tarantula2023 Re: zabobony 27.05.08, 19:31
          Akurat ze znamieniem miałam tak, że mnie teściowa oparzyła pod pachą papierosem i mój syn ma tam przebarwienie wink
          TOTALNY zbieg okoliczności, ponieważ ma znamiona i na powiedze, na karku, nosku.

          Wspominałam o ziarku.. nie o całym zasiewie.
          • adomas Re: zabobony 27.05.08, 22:20
            tarantula2023 napisała:

            > Akurat ze znamieniem miałam tak, że mnie teściowa oparzyła pod pachą papierosem
            > i mój syn ma tam przebarwienie wink

            Co wyście robiły z tą teściową? Byłaś w ciąży i jarała przy tobie fajki? BEZNADZIEJA
          • gatta Re: zabobony 28.05.08, 12:42
            wtrącę się w kwestii poparzeń u matki i rzekomych znamion u dziecka....
            otóż ja w ciąży niestety przez nieostrożność bardzo często byłam poparzona: a to
            żelazkiem,bo nie zauważyłam,że jeszcze gorące, to znów innym razem smażyłam
            frytki i pochlapałam się gorącym tłuszczem.... jednym słowem zdarzało mi się
            dosyć częstosmile Moje dziecko nie ma ani jednego znamieniasmile przygotowane też
            miałam wszystko dużo wcześniej mimo że 2x byłam w szpitalu na podtrzymaniu. Nie
            wierzcie w zabobony, to służyło zastraszaniu przyszłych matek i obarczaniu ich
            ewentualna winą, jeśli dziecko było chore.
            • a-m75 Re: zabobony 29.05.08, 12:51
              Znam przypadek, że kobieta urodziła synka z jednym
              oczkiem "bardziej. A to wszystko dlatego, że wyglądała bezmyslnie
              przez wizjer w drzwiach. Do tego rzecz dzieje się w maleńkiej
              miejscowości i ludzie ci własnie, chodowali króliki i synek urodził
              się dodatkowo z zajęczą wargą. Widziałam tego chłopczyka na własne
              oczy, a etiologię wad rozwojowych przedstawiła mi babcia.
              Z tymże ona jest z bractwa belzebuba z Torunia.
              Ja to na przykład mam dziecko o blond włosach, bo zapatrzona byłam w
              drugie swoje o blond włosach. dobrze, że na psa nie patrzyłam za
              długo.
              Dużo cierpliwości, Drogie Mamy i rozsądku. Zdrowego rozsądku życzę.
      • nglka Re: zabobony 28.05.08, 02:52
        Tak, ale trzeba umieć odróżnić konsekwencje pewnych działań od przesądów, które
        stworzone zostały w celu usprawiedliwienia dużego procenta śmierci dzieci w
        okresie płodowym.
        Przy okazji, samo kurczenie mięśnia macicy nie powoduje porodu. Kobieta w II
        trymestrze zaczyna odczuwać pierwsze skurcze przygotowujące ją do porodu i tak
        do 10 razy dziennie jest to uznane za niegroźne.
        Jest różnica między ziarenkiem prawdy z uzasadnieniem a beznadziejnym przesądem
        typu nie przechodzenia pod sznurem bielizny czy uważaniem, by nie pochlapać się
        wodą podczas zmywania naczyń albo wieszaniem czerwonej kokardki przy wózku,
        chroniącej przed "złym okiem".
        --
        Niechlujne, pozbawione interpunkcji i pełne błędów wiadomości to tak, jakbyś
        komuś np. postawił piwo w usyfionym, klejącym się kuflu z pływającą muchą w
        środku i tłumaczył się, że masz problemy z myciem...

        NPR - wykresy; Córcia
      • gata19 Re: zabobony 29.05.08, 09:39
        tarantula2023 napisała:

        > Często u fryzjera jest tak, że niezbyt wprawna w palcach panna
        ciągnie, szarpie
        > i maltretuje włosy. Co za tym idzie, drażni mięśnie gładkie
        okalające mieszki
        > włosowe, a to może być przyczyną podrażnienia pozostałych mięśni
        gładkich ciała
        > , a do takich należy między innymi macica i to może pociągnąć
        konsekwencje kurc
        > zenia się tego mięśnia i przedwczesnego porodu.

        Większej bzdury nawet od nastoletnich studentów nie słyszałam. A oni
        mają wyobraźnię...
        Jakbyś powiedziała coś takiego u mnie na zajęciach wyleciałabyś w
        trzy sekundy!!!
        Dla takiej głupoty nie mam słów po prostu ręce mi opadły.
        Nawet śmiać mi się nie chce uncertain//

        --
        Maleńka
    • alicja0000 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 00:28
      ja w zabobony nie wierzę, bo jestem osobą wierzącą. Jestem pozytywnie nastawiona
      i wierzę, ze będzie dobrze. Jestem w 15 tygodniu dopiero ale mam już trochę
      kupionych ubranek, łóżeczko i pościelkę. I mam zamiar kupować nadal. Tego jest
      zbyt dużo aby wszystko kupić po porodzie poza tym sądzę, ze po porodzie nie
      będę miała na zakupy ani siły ani czasu. Dlatego kupuję teraz póki jestem w
      pełni sił i co miesiąc sobie coś zamawiam, nie odczuje tak bardzo tych zakupów
      mój budżet domowy...
    • nglka Nie wierzę w głupie przesądy 28.05.08, 02:45
      Jak w temacie. Mamy XXI wiek...
      A jak słyszę o czerwonej kokardce, to mnie strzela.

      --
      Niechlujne, pozbawione interpunkcji i pełne błędów wiadomości to tak, jakbyś
      komuś np. postawił piwo w usyfionym, klejącym się kuflu z pływającą muchą w
      środku i tłumaczył się, że masz problemy z myciem...

      NPR - wykresy; Córcia
    • balat Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 09:44
      A słyszałyście o przesądzie, że kobieta w ciąży nie powinna być
      chrzestną? Mnie koleżanka poprosiła na chrzestną, byłam w 7
      miesiącu, nic nie słysząc wcześniej zgodziłam się. Koleżanka w pracy
      opieprzyła mnie, że nie powinnam się zgodzić, bo podobno jedno z
      dzieci umrze?!!! Dziś chłopaki maja po 18 lat i są zdrowi. Będąc
      drugi raz w ciąży dzwoni kuzykna i prosi mnie znów za chrzestną.
      Mając poprzednia wiedzę, mówie jej więc, że ja nie mam nic
      przeciwko i w zabobony nie wierzę, ale, że taki przesąd istnieje.
      Zdziwiła się, też pierwszy raz słyszała, i oczywiście wyśmiała się z
      zabobonu. Za to potem powiedziała, że teściowa była bardzo oburzona,
      że chrzestan jest w ciąży, bo oczywiście nie wolno. Dziś chłopaki
      też mają już po 12 lat i nic imn nie brakuje. Myślę, że większość z
      tych zabobonów wynika z dawnych czasów, gdy umieralność dzieci była
      dużo większa i dobrze było to obwinić tym matkę nieprzestrzegającą
      zasad.
      • flame28 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 14:54
        Akurat to również ma swoje uzasadnienie. Dawniej ceremonia chrzcin
        trwała dłuuuugo i przez większość czasu to matka chrzestna trzymała
        dziecko ( w różnym wieku i wadzewink na rękach. Spory wysiłek jak dla
        ciężarnej...A przy okazji pozycja z uniesionymi rękoma sprzyja
        odklejaniu się łożyska.
        • nglka Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 18:58
          flame28 napisała:

          > Akurat to również ma swoje uzasadnienie. Dawniej ceremonia chrzcin
          > trwała dłuuuugo i przez większość czasu to matka chrzestna trzymała
          > dziecko ( w różnym wieku i wadzewink na rękach. Spory wysiłek jak dla
          > ciężarnej...A przy okazji pozycja z uniesionymi rękoma sprzyja
          > odklejaniu się łożyska.

          Okej ale o jednej rzeczy zapominasz - straszenie ciężarnej kobiety zabobonami
          bywa o wiele bardziej opłakane w skutkach (stras!) niż faktyczne wykonanie
          czynności pozornie zagrażającej ciąży.
          Taką, która opieprzyłabym mnie że_coś_tam - najchętniej powiesiłabym za cycki.


          --
          Niechlujne, pozbawione interpunkcji i pełne błędów wiadomości to tak, jakbyś
          komuś np. postawił piwo w usyfionym, klejącym się kuflu z pływającą muchą w
          środku i tłumaczył się, że masz problemy z myciem...

          NPR - wykresy; Córcia
    • brzoza101 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 10:08
      Ja kupilam cala wyprawke grubo przed porodem. Pod koniec ciazy pokoj
      byl przygotowany a ubranka i pieluchy poprane i poprasowane. Jak
      wrocilam ze szpitala (bez komplikacji) to wszystko na mnie czekalo.
      Nie musialam latac z tygodniowym bobasem po supermarketach i narazac
      go na bakcyle.

      Przesady to przesady. A zdrowy rozsadek tez jest wazny.
      • kajka271 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 10:28
        Nie chcę wam psuc humoru, ale moja córeczka urodziła sie w 36tc i
        umarła następnego dnia. I dziękuje bogu, ze nie miałam wtedy jeszcze
        wszystkiego przygotowanego, bo nie wiem jak bym przeżyła powrót do
        domu pomiedzy ówzek, łóżeczko i ubranka....
        Tak naprawde to tylko przez zbieg okoliczności byliśmy
        nieprzygotowani, synek miał za kilka dni urodziny i chcieliśmy
        zacząć ostre przygotowania po nalocie gości wink Wózek mieliśmy
        zamówiony i własnie tego feralnego dnia mielismy go odbierać,
        łóżeczko czekało w piwnicy i po prostu nadal czeka.
        Pamiętajcie, że wózka czy łóżeczka nie potrzebujecie od razu...

        W kolejnei ciąży myślę, że łóżeczko wyciągnie mąż z piwnicy jak będe
        w szpitalu, wózek kupi jak bede juz w domu, fotelik mamy na
        szczęście po starszym synku. Kupimy tylko najpotrzebniejsze rzeczy,
        a resztę przemyślę, zrobie listę, i mąż kupi jak bedziemy juz w
        domu...
        --
        Grzesiu 12.01.2005
        Aniołek (*)01/2007 Hanusia (*)10-11.01.2008
        Żabka
        • kajka271 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 10:30
          dodam tylko, ze mam to szczęście, że pierwsze ubranka mamy
          przechodnie z kuzynkami, zawsze każda tylko kilka sztuk dokupuje i
          zestawik jest... pod koniec ciąży pewnie je przepiorę, ale w razie
          czego zrobi to dla mnie siostra lub mama, jeśłi nie zdążę smile

          I nie chodzi o zabobon, ale niestety, pomimo XXI wieku śmierć
          dziecka się zdarza sad
          --
          Grzesiu 12.01.2005
          Aniołek (*)01/2007 Hanusia (*)10-11.01.2008
          Żabka
          • monikatar Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 10:57
            Ale to oznacza ni mniej ni więcej, że masz wszystko co
            najpotrzebniejsze! A takie mamy które pierwszy raz rodzą nie są tak
            jak Ty przygotowane i nie wierzę w to, że po porodzie nieobyte z
            niemowlakiem wybiorą się na zakupy. Ja miałam wszystko przygotowane
            i czułam z tego powodu komfort psychiczny. Teraz synek ma 2 lata i
            wysztko czeka na córcię "gotowe" - a to już nie całe 4 miesięce smile
            Pozdrawiam wszystkie zapobiegliwe mamy!!!
          • tarantula2023 zabobony 28.05.08, 11:02
            No tak to czasem bywa, że jak się jest w ciąży i odwiedza się teściów w Święta Wielkanocne w ich domu, a oni palą papierosy, to niekiedy trzeba obok takiej osoby przejść.
            Nigdzie jednak nie wspomniałam, że palono bezpośrednio przy mnie, choć w obecnie zauważyłam, że ludzie mało zwracają uwagę na ciężarne i pielęgnują przy nich swoje nałogi.

            A co do tych kokardek czerwonych, to ja słyszałam, że owszem wiąże się, ale przy łbie konia i to też jakiś przesąd kolejny.

            Trzeba na wszystko brać poprawkę i myślę, że te dziwne przesądy miały za zadanie oszczędzać maksymalnie kobietę ciężarną.
            Np. przed tym, by nie schylała się naciskając przez to przeponą na macicę, przechodząc pod sznurkami.
            By zmywając naczynia zmywała wolniej i dokładniej, tak, by się nie pochlapać, by nie wypadły jej z rąk naczynia, roztrzaskując się przy okazji pod jej nogami.

            No a że kobitki lubią głupie historyjki o duchach, czarnych kotach z czerwonymi kokardkami, to chyba raczej potrzeba znalezienia się w centrum uwagi.


            • emamaa Bardzo dziękuje za takie zainteresowanie wątkiem 28.05.08, 11:56
              Wszystko dokładnie przeczytałam i doszłam do wniosku, ze w 7
              miesiącu zacznę wszystko powoli kompletować.
              Na końcu bedzie łózeczko (czas oczekiwania do 7 tygodni)i wózek
              (pewnie tez z dwa tygodnie nie chce pierwszego lepszego koloru tylko
              ten który mi się podoba)
              Jest jeszcze taka jedna sparawa, ja teoretycznie mam urodzić
              chłopca, kupie wszystko pod chłopca łacznie z wózkiem a jak się
              urodzi dziewczynka to co??
              Miał ktos taki przypadek??
              Pozdrawiam wszystkie Mymy i dziękuję za odpowiedzi.
              Nasza Julcia ma już
              Do porodu zostało..
              • nett1980 Re: Bardzo dziękuje za takie zainteresowanie wątk 28.05.08, 13:48
                Ja mialam, w czym problem? Kolory, falbanki? Mam w glebokim
                powazaniu, ze dziewczynki ubiera sie na rozowo, chlopcow na
                niebiesko. W 8 miesiacu okazalo sie, ze jednak bedzie chlopak. Mial
                troche juz ubranek, rozek. A jego lozko stalo zlozone przez 8
                miesiecy, bo po cholere mam w nocy wstawac i dzwigac dziecko, zeby
                nakarmic? Maluch spal ze mna, maz w drugim pokoju. Seks nie kojarzy
                mi sie ze wspolnym lozkiem i ciemnoscia nocy.
                Nie bawily was filmy, w ktorych matka zrywa sie w nocy, bo slyszy
                placz niemowlecia i biegnie do niego przez te wszystkie dlugie
                korytarze w amerykanskich domach smile

                --
                "Nie donieśli, a zawiadomili kogo trzeba.
                Na dodatek był to obywatel-debil, a takich trzeba w porę przywoływać
                do porządku."
                Autor: big_news 06.05.08, 09:46
      • nett1980 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 13:40
        A ja grubo przed zajsciem w ciaze troche rzeczy kupilam i syn piekny
        i zdrowy do zerowki pojdzie wkrotce.
        Mama jak byla ze mna w ciazy, tak nieszczesliwie wziela noz podany
        przez mlodszego brata, ze sobie prawie kciuk odciela, bylo szycie
        pogotowie itp. Ja mam sprawne rece, ale mdleje przy pobieraniu krwi,
        odwracam wzrok gdy widze zastrzyk w tv...
        --
        "Nie donieśli, a zawiadomili kogo trzeba.
        Na dodatek był to obywatel-debil, a takich trzeba w porę przywoływać
        do porządku."
        Autor: big_news 06.05.08, 09:46
    • olcia.kaktus Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 12:57
      Urodziłam córcię w lipcu w zeszłym roku.
      Słyszałam wiele o zabobonach, ale tyle radości sprawiało mi najpierw
      przygotowywanie, oglądanie a potem kupowanie rzeczy.
      Poza tym - z praktycznego punktu widzenia - wszystko trzeba najpierw wyprac
      (ubranka, pościel, zabawki), wiele czasu zajmuje przygotowanie mieszkania
      (złożenie i ustawienia łóżeczka tak, by było funkcjonalnie)
      Ja kupiłam i przygotowałam praktycznie wszystko przed porodem i uważam, że
      bardzo dobrze zrobiłam. Wszystko było przemyślane. Rzeczy kupowane na allegro
      zdążyły dotrzeć, a ja po porodzie nie musiałam myśleć o niczym innym tylko o
      szczęściu z moim maleństwem.
      Nie wyobrażam sobie, żeby to wszystko kupować później - kobieta po porodze
      przecież ledwo chodzi, a dziecka raczej się nie zabierze ze sobą do sklepu. A
      mąż - mimo, że jest wspaniały, nie wybierze wszystkiego za mnie, a jak mu
      przekażę, to też nie zawsze dobierze tak, jak ja chciałam.
      Na rodzinę, np gust mojej mamy czy teściowej nie zamierzam liczyć, chyba każda
      to zrozumie.
      Nie przesadzajcie z zabobonami, żyjemy w XXI wieku. Mamy USG, mamy nowoczesną
      medycynę, znamy stan zdrowia dziecka i przecież nie ma wpływu na to, czy kupimy
      pięć czy dziesięć ciuszków.
      Natomiast wysiłek fizyczny po porodzie, może być rzeczywiście szkodliwy i dla
      mamy i dla dziecka.
      --
      Zdjęcia naszego maleństwa
      Zamotane wchustę
    • molinda44 Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 28.05.08, 14:27
      Ja też nie wierzę w zabobony. Jestem w 33 tgodniu i już mam kupione
      wszystko co jest mi potrzebne dla dziecka. Łóżeczko stoi rozłożone,
      wózek i fotelik kupiony, ciuszki głównie po synku siostry wyprane i
      wyprasowane leżą w komodzie, tak samo jak pieluchy i rzeczy do
      pielęgnacji, czekam jeszcze tylko na przesyłkę z pościelą kupioną na
      allegro. Nie uważam wcale, że to za wcześnie. Wręcz przeciwnie,
      czuję się spokojniejsza, że wszystko już przygotowane. Poza tym od
      jakiegoś czasu jest mi już coraz ciężej chodzić po sklepach i cieszę
      się, że wyrobiłam się ze wszystkim wcześniej,bo teraz mogę spokojnie
      odpoczywać, czekać na poród, i spacerować tylko w celach
      rekreacyjnych po parku, a nie po supermarketach i to samo będę robić
      w pierwszych tygodniach po urodzeniu dziecka.
      Zdaję sobie sprawę, że czasami poród wiąże się z komplikacjami ale
      bez przesady, nie można obarczać winą za nieszczęście wcześniejsze
      zakupy dla dziecka. Gdyby (nie daj Boże) coś się stało myślę,że
      rozpacz byłaby dokładnie taka sama niezależnie od tego czy miałabym
      już wózek i łóżeczko czy nie.
    • simera zabobony! 28.05.08, 19:00
      A jak niby zakupiony wózek, czy łóżeczko ma wpłynąć na stan dziecka w Twoim
      brzuchu? No chyba, że sama będziesz wnosić dany zakup na 10 piętro...
      Uważam, że sami popadamy w paranoje. Wmawiamy sobie pewne rzeczy zupełnie
      bezpodstawnie.
      Okres macierzyństwa jest najwspanialszym przeżyciem dla matki. Nie psujcie sobie
      tego!
      • jadziunia5 Re: zabobony! 28.05.08, 19:23
        pewnie masz rację, ale ja przez te zabobony to się męczę w
        normalnych ciuchach zamiast kupic ciazowe, bo to dopiero 12 tydz i
        nie chce zapeszyc...
        • nglka Re: zabobony! 28.05.08, 19:29
          jadziunia5 napisała:

          > pewnie masz rację, ale ja przez te zabobony to się męczę w
          > normalnych ciuchach zamiast kupic ciazowe, bo to dopiero 12 tydz i
          > nie chce zapeszyc...

          Nie chcesz zapeszyć... a czy wiesz, że zbyt silny ucisk może doprowadzić do
          tego, czego tak bardzo się boisz?
          Dziewczyny, zabobony zabobonami ale apeluję o rozum!
          --
          Niechlujne, pozbawione interpunkcji i pełne błędów wiadomości to tak, jakbyś
          komuś np. postawił piwo w usyfionym, klejącym się kuflu z pływającą muchą w
          środku i tłumaczył się, że masz problemy z myciem...

          NPR - wykresy; Córcia
        • annapa7 Re: zabobony! 28.05.08, 19:35
          Jadziunia, Ty poważnie mówisz? A od kiedy jest "bezpieczny termin"
          na ciążowe spodnie? Bo ja kupiłam i zaczęłam nosić w 11tc bo mnie
          normalne cisnęły, a ostatnio na usg widziałam że junior nieźle
          rozrabia wink)
          • jadziunia5 Re: zabobony! 28.05.08, 20:27
            no kurcze, pisalam powaznie, ale nie uciskam maluszka, bo w
            spodniczki sie jeszcze mieszcze, w spodnie juz dawno nie i nawet nie
            probuje sie wciskac, przeciez mam roum i nie mecze mojego malenstwa
            jakimis gumami czy pasami, za to w domu po pracy najlepiej
            szlafroczek, ktory zupelnie nie krepuje ruchow..zzczelam zauwazac,
            ze juz mi sie nawet stanik odciska, chyba podra na te zakupy, choc
            to dopiero 12 tydz smile
    • tarantula2023 Re: Wierzycie w zabobony 28.05.08, 20:36
      A tak swoją drogą nasuwa mi się taka refleksja.
      Mam już synka, który w czerwcu skończy rok i jestem w 31 tygodniu ciąży. Dziś okazało się, że będzie to dziewczynka. Większość rzeczy, które kupiliśmy dla Olgierda jest albo typowo chłopięca, bo z samochodzikami, albo niebieska, albo po prostu unisex.

      Tak sobie myślę, że jak już się urodzi Lena, to przecież nie wyrzucę tych 7-iu pudeł ciuszków, czy niebieskiego parawanu do łóżeczka tylko dlatego, że inne mamy ubierają córki na różowo.

      I jeszcze taka sprawa, że Olo jest wcześniakiem i jak się urodził w tym nieszczęsnym 28. tygodniu, to totalnie nie byliśmy przygotowani na jego przyjście na świat. Mimo że leżał na OIT noworodków, to jak każda mama odciągałam co 3 godziny pokarm, podtrzymując laktację i wierzcie mi, byłam uwiązana do laktatora dzień i noc, a mimo to udało nam się z mężem zakupić wszystkie potrzebne rzeczy dla dziecka w 48 godzin.

      Głowa do góry. Mamy to silne stworzenia.

    • malanuna ja nie 29.05.08, 22:16
      nie kupilam do ostatnich dni i zaluje
      bylo duzo stresu czy zdaze dostac wszystko co potrzebne i co mi sie podoba a
      jest w rozsadnej cenie- bo ze skompletowaniem czego badz nie ma zadnych problemow
      jak dobrze poszukac ZAWSZE znajdzie sie jakis "dowod"

      moja znajoma poronila - miala wszystko, maz schowal to podczas jej pobytu w
      szpitalu - rzeczy nie musza wiec przypominac w razie czego. Poronila nie dlatego
      ze kupila/dostala rzeczy dla dziecka ale dlatego ze jej lekarz byl do d... . uncertain
    • biedronka2only Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 30.05.08, 14:23
      no dobra przesądy przesądami a co powiecie na wyniki badań którymi zarzuca nas świat: na przykład tutaj - www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/unikaj-kofeiny-w-ciazy/

      i tutaj www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/plec-dziecka-zalezy-od-tego-co-je-matka/

      jakby sie stosować do tego wszystkiego to w sumie nic by nie można jeść, pić robić... najlepiej to nie rodzić i umierać szybko bo wszystkim straszą
    • klnga Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 30.05.08, 22:30
      Zignorowałam wszystkie przesądy.
      Kupiliśmy łóżeczko, przygotowaliśmy mieszkanie i część rzeczy dla maluszka.
      Natomiast moja kuzynka była przesądna, nic nie kupiła i urodziła miesiąc
      wcześniej co ją kompletnie zaskoczyło, mąż za granicą i o tych rzeczach trzeba
      było decydować szybko i pod presją. Nawet imię wymyśliła na poczekaniu i mąż
      dowiedział się po fakcie jak będzie syn miał na imię.

      Ja wierzę w Boga a nie w przesądy.
    • diabe Re: Wierzycie w zabobony np. nie kupujecie wczesn 01.06.08, 01:17
      Mnie też wydaje się, że to nie tyle chodzi o zabobony, co o
      zabezpieczenie się, żeby na wypadek tragedii nie wracać do domu
      pełnego dzięcych ubranek i zabawek i nie potęgować w ten sposób
      cierpienia.
      Ja chciałam zaczekać i kupować wszystko w ostatnim miesiącu, ale...
      Po pierwsze już teraz (6 miesiąc) bardzo szybko się męczę, po drugie
      okazało się, że mam łożysko przodujące i co prawda na razie
      (odpukać) wszystko jest ok, ale może się zdarzyć, tak, że w każdej
      chwili moge trafić do szpitala. Zaczęłam więc po mału interesować
      się wózkami, ubrankami itp. No i tak łażąc po sklepach dla dzieci
      znalazlam przepiękny zestaw mebelków w super cenie, bo zmieniali
      ekspozycję w sklepie. Rabat był na tyle duży, że w zasadzie od razu
      się zdecydowaliśmy. Mebelki przyjechały w piątek, a dziś mąż zaczął
      malowanie pokoju. Także w zasadzie przez przypadek sporo mamy już
      kupione. Z resztą na razie czekamy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka