Dodaj do ulubionych

Staraczki z naszej Paczki :) cz.2

02.06.08, 12:34

Dziewczynki, przepraszam, ze dopiero teraz, ale nei było mnie z rana przy
kompie smile
ale już jesteśmy na nowej części smile))
mam nadzieję, że wszystkie tu traficie i że rozrośnie się tak jak
"Grudniowe..." i jak pierwsza część "Staraczek..." smile)))
Z A P R A S Z A M !!!
--
Nasza Dzidzia
Edytor zaawansowany
  • 0_joasia79 02.06.08, 12:43
    Jestem i ja wink
  • huczusia 02.06.08, 13:13
    Ja też sie melduję !

    Dzisiaj byłam na wizycie i właściwie wszystko jest OK, ale w badaniu wychodzi
    podejrzanie krótka szyjka, więc idę w środę na USG(znowu przez sondę sad(((),
    żeby sprawdzić czy jest OK czy jednak trzeba uważać.

    Ma to swoje plusy dodatnie, bo może moje maleństwo zechce ujawnić swoją płeć...
    No i słyszałam serduszko wink)))
  • renatar-d 02.06.08, 13:28
    jestem i ja!!! Moja Iga tez śpi, a ja zniecierpliwością czekam na M
    który jest na ważnym egzaminie, z tych nerwów co i jak z tym
    egzaminem już pomyłam nawet okna i szafki w kuchni bo juz nic innego
    się nie nadaję do sprzatania. Pozdrawiam
  • olo2108 02.06.08, 13:30
    ja również się melduję!smile
  • obymama 02.06.08, 14:40
    no to może lista smile

    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Eddie1980 - 40dc ???
    Abi19822 - 37dc
    Realjoasia24 - 35dc
    Lili-a31 - 34dc i 2 KRESKI smile
    Iga77 - 34dc
    Olo2108 - 31dc
    Lelua – 26dc
    Dordulka – 25dc
    Krysiia – 22dc
    Joleczka1981 – 17dc
    Ali782 – 16dc
    0_joasia79 - 13dc
    Lena2008 - 11dc
    Imadoki – 9dc
    Arabeska5 – 5dc
    Lady_goncik – 5dc
    Niejatoja – 4dc
    Goska797 - 4dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 25t1dc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 23t0dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 19t1dc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 18t5dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 18t5dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 10t6dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 10t2dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 10t0dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - 2 kreski!!!

    --
    www.fertilityfriend.com/home/1e2f9b
  • lelua 02.06.08, 14:57
    I ja jestem. Nie odzywam się, ale czytam Was codziennie. Teraz mam wielki dół, bo zbliża się @, a juz kiedyś pisałam, że jak teraz się nie uda to odpuszczamy lub zajmujemy sie poważnie badaniami. Ale kibicuję Wam z całego serca! I dziękuję, że nie usunęłyście mnie z listy. Buziaki!
  • goska797 02.06.08, 16:23
    Ja również się melduje mimo, że po wizycie męża u lekarza nie
    otrzymaliśmy dobrych wiadomości.
  • krysiia 02.06.08, 16:20
    Też się meldujęsmile

    Mam mał problem, nie wiem jak to interpretować: zazwyczaj cykle 35
    dni(nigdy krocej niz 31) a dziś rano jakieś plamienie, aaa
    przerazenie, co to?? wypada właściwie na owu, ale miałam duzo
    stresów (sesja jest srtasznasmile) czy to możliwe, zeby była to @???
    Jak myślicie, czy to następny cykl poszedł na marne??

    Mam doła sad
  • vivianna_82 02.06.08, 18:22
    Krysia, a może to plamienie około-owulacyjne? takie coś tez się ponoć zdarza...
    a zdarzyło Ci się kiedyś dostać @ o pół cyklu wcześniej?
    --
    Nasza Dzidzia
  • krysiia 02.06.08, 18:32
    cykle zawsze nie krótsze niz 31 dni, a takich dziwnych plamien okolo
    owu tez nigdy nie mialam.
    Ale to chyba sie skonczylo. mam nadzieję ze to ten zrzerający stres
    zrobił sobie jaja z mojego organizmusmileTo był przerazające.
    moze jak zaczne sie uczyc, to stres bedzie mniejszy smile))
    Na razie praca do 20, a potem chyba relaksujaca kapielsmile

    Vivanna, dzieki za odpowiedzsmile
  • abi19822 02.06.08, 19:53
    melduję się i ja! cieszę się że jest już nowy wąteksmile) jupismile nie pisałam od
    soboty... w sobotę miałam nockę na której przylazła @ sad(( a w niedziele
    strasznie się czułam, dawno tak nie miałam bo z bólu to aż mi było nie dobrze,
    bez p/bólowych sie nie obeszło... uffff ale dzisiaj jest już lepiejsmile dziś 3 dc,
    szkoda że jednak @ przyszłasad już myślałam że będziemy mieć niespodziankę na
    dzień dziecka, ale cóż... moja psycha ma się całkiem całkiem, myślałam że będzie
    gorzej a tutaj po prostu akceptacja sytuacjismile nowy cykl nowa nadziejasmile
    postanowiłam sobie jedno- teraz to luzsmile nie mierze tempki i biorę sie za
    siebie: dieta, ćwiczenia i basen!!! miałam takie postanowienie na początku
    tamtego cyklu ale potem jakoś sie wypaliło ale teraz już muszę się pilnować bo w
    te upały sadełko przeszkadzasmile
    pozdrawiam serdeczniesmile
  • obymama 05.06.08, 09:55
    cześć dziewczyny! a gdzie to się ogląda te brzuszki? wrzućcie link do fotoforum,
    też chcę lalę zobaczyć smile

    --
    www.fertilityfriend.com/home/1e2f9b
  • eddie1980 02.06.08, 17:41
    witam, dawno mnie nie było, zaglądam często gościnnie a do tego ciągle jedna
    krecha na teście, trochę się dołuję, że starania bez rezultatu, chyba za bardzo
    chcę, obecnie 2 cykl starań i 17 dc, powodzenia dla staraczek i gratulacje dla
    tych, które zauważyły te 2 oczekiwane kreski
  • anulka0as 02.06.08, 18:21
    witam dziewczynkismile
    a ja jutro ide do mojej poloznej bo niewidziala mnie jeszcze po usg
    polowkowym i nie wiem co mnie czeka ale pewnie tylko rozmowa no i
    dzidzi posluchamy no zobaczymy a moja córcia dzis taka grzeczna byla
    w nocy i rano moglam sie wyspac bo mialam wolnesmile czasemto sie
    rozija jak szalonasmile
  • 1maja1 02.06.08, 20:06
    Witam was w nowym watku, oby okazal sie szczesliwym dla wszystkich
    starajacych siesmile) Ja wlasnie nasmazylam plackow ziemniaczanych i
    nie ma kto ich teraz jesc, maz uciekl mi za granice, siedze samotna
    i wcinam te placki, ale ilez mozna. No i wreszcie sie doczekalam,
    juz jutro mam usg, dziewczyny trzymajcie kciuki, ja na razie jestem
    spokojna, ale kto wie co sie jutro wydarzy. No nic, ide zmywac
    naczynia, zmywarke maz mi zakupil, a ja jakos tak nie potrafie sie
    nia wyreczacwink
    --
    Moj Grudniowy Skarb
  • iga.77 02.06.08, 21:44
    Witajcie dziewczyny! Ale ten czas leci...juz trzeci watek
    zaczynamy smile...tylko jakos moje posty przemykaja niezauwazone, bo
    to juz moj 8dc, a ja wciaz widnieje wysoko na liscie, hahaha. Ale to
    niewazne. I tak poki co, odpoczywamy sobie od staranek.
    Maja, trzymam kciuki za twoja jutrzejsza wizyte. Koniecznie opisz
    nam wszystko ze szczegolami jak wrocicszsmile
    Do jutra!
  • aleksa51 03.06.08, 07:04
    I ja się melduję!
    Ostatnio mało włączam kompa, bo nadal jestem chora i marnie się
    czuję. Okazało się, że choróbsko nam przywlekła wnuczka sąsiadów
    (wnuczka brata mojej teściowej). Przychodziła zakatarzona do mojej
    teściowej bawić się z moim dzieckiem, a teściowa nie zareagowała.
    Jak po kilku dniach się zorientowałam to zwróciłam dziecku uwagę, że
    jak dostaje katar to rzeby nie przychodziła bawić się z moją Madzią,
    bo nas pozaraża. Ale wszyscy mają przecież gdzieś czy ja śpię po
    nocach, czy moje dziecko budzi się co chwilę z krzykiem, że boli,
    czy ciągle muszę wycierać dziecku nos, no i to, że mam teraz trudne
    egzaminy, a z bolącą głową i szczypiącymi oczami nie uczy się zbyt
    efektywnie.
    No i znów muszę odwiedzić aptekę, bo zużyłam całe opakowanie
    tabletek na gardło i nic...
    Na dodatek jestem w podobnej sytuacji jak jedna z dziewczyn - moja
    kumpela urodziła w zeszłym tygodniu i chciała, żebym ją szybko
    odwiedziła, a ja pewnie będę się leczyć przez najbliższe 3 tygodnie.
    A wystarczyłoby, żeby teściowa odesłała chore dziecko do domu, ale
    nie, bo może się uda i Ola nie zauważy...Na głupotę nie ma leku!!!
  • 0_joasia79 03.06.08, 08:49
    Cześc dziewczynki wink ale piękna pogoda za oknem,że chyba zaraz
    pójde się opalac!!!
    Widzę Karolina,że mdłości i wymioty już poszły w niepamięc- i
    bardzo dobrze,wreszcie wróciłaś do życia co?!
    Obymamo mam nadzieję ,że się nie smucisz tą przerwąw starankach?
    Dobrze że wiadomo jaka jest przeszkoda teraz tylko trzeba to
    świństwo wyleczyc i niedługo wznowisz staranka ze zdwojoną siłą i
    EXTRA rezultatem w postaci II kreseczek na teście wink Trzymaj się
    cieplutko !!!
    Widzisz Aleksa tak to jest jak ludzie nie rozumieją tego że choroba
    może wnieśc w życie sporo komplikacji. Któraś z dziewczyn na naszym
    forum mówiła o tym że ukrywa swoją ciążę-to nie byłaś przypadkiem TY?
  • vivianna_82 03.06.08, 08:54
    teściowe takie już są...
    ale faktycznie - ktoś sobie pomyśli, przecież to tylko katar nic się nie stanie.
    A ktoś drugi potem długo przez to cierpi! a czasem wystarczy pomyślec! Aleksa,
    życzę Ci szybciutkiego powrotu do zdrowia!!!
    --
    Nasza Dzidzia
  • lala2214 03.06.08, 09:11
    Witam!!
    W końcu Was znalazłam, jakoś mi umknął nowy wątek ale już sie
    melduje!! U mnie w pracy dziś ciężki dzień, bo przyjeżdża prezes na
    wizytacje. Ciekawa jestem jak długo będzie u nas siedział i
    jakbędzie sie zachowywał w stosunku do mnie, z tego co wiem to On
    nie lubi kobiet w ciąży w jego firmie, choć może mu sie teraz
    odmieniło, bo pare m-cy temu urodziła mu sie córeczka.

    Oby ten nowy wątek wniósł dużo szczęścia dla naszych staraczek...
    Miłego dnia!!!
  • ali782 03.06.08, 09:45
    hej hej
    tez sie melduję smile
    nie udzielam sie zbyt często bo nie chcę sie nakręcać ale czytam
    regularnie i kibicuję wszystkim staraczkom i ciężarówkom.

    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny baaardzo serdecznie.
  • obymama 03.06.08, 11:59
    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - 36dc
    Lili-a31 - 35dc i 2 KRESKI smile
    Olo2108 - 32dc
    Lelua – 27dc
    Dordulka – 26dc
    Krysiia – 23dc
    Joleczka1981 – 18dc
    Eddie1980 - 18dc
    Ali782 – 17dc
    0_joasia79 - 14dc
    Lena2008 - 12dc
    Imadoki – 10dc
    Iga77 - 9dc
    Arabeska5 – 6dc
    Lady_goncik – 6dc
    Niejatoja – 5dc
    Goska797 - 5dc
    Abi19822 - 4dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 25t2dc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 23t1dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 19t2dc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 18t6dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 18t6dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 11t0dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 10t3dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 10t1dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - 2 kreski!!!

    cześć dziewczyny, przepraszam, że lista jakoś nie uwzględniała waszych zmian,
    ale przekopiowałam z poprzedniej i nie zaktualizowałam jak trzeba. Mam nadzieję,
    ze teraz jest ok.
    Tym wstrzymaniem starań to się nawet nie martwię, trochę może nawet odpocznę, bo
    po roku to już człowiek ma psychę ciężarną i przerwa się przyda. Boje się tylko
    o to, czy mi lekarz nie każe na dłużej się wstrzymywać, bo chciałabym w kolejnym
    cyklu wrócić do akcji smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/1e2f9b
  • krysiia 03.06.08, 12:09
    Witam w piękny słoneczny wtorek. Organizm mi się zbuntował, więc już nic nie
    wiem, ale muszę próbować, bo mój m byl dzis u lekarza i jak tylko wyniki krwi
    zrobi, to dostanie leki przez ktore starania trzeba bedzie wstrzymać, więc
    trzymajcie kciuki błagam mocno trzymajcie smile

    A z tych dobrych wieści, to jak mała wstanie, czyli za jakies 30 min jedziemy
    rodzinnie do zoosmile miłe popołudnie się zapowiadasmile
    Pozdrawiam serdeczniesmile
  • niejatoja 03.06.08, 14:43
    No ja też jestem.
    melduję się grzecznie. A co u niepewnej zakreskowanej??
    Ciepełko ładne więc skocze sobie dziś pobrykać na koniuchy.

    Pozdrawiam serdecznie
  • vivianna_82 03.06.08, 18:49
    Lala, mówiłas, ze w poniedziałek zamieścisz sowje foteczki brzuszkowe jakieś na
    foto forum smile)) ja bym chciała Cię zobaczyć smile
    Chciałabym tez zobaczyć Karolin - ale nie wiem czy Grudniówki mają swoje forum?
    a jeśli nie to może na maila? smile))))
    --
    Nasza Dzidzia
  • aleksa51 03.06.08, 19:31
    Joasiu miałaś rację - to ja ukrywałam ciążę, ale w 20tc jak jechałam
    do szpitala to trzeba było powiedzieć teściowej. Ukrywaliśmy to
    przed nią ze względu na jej charakter.
    Sąsiedzi chyba obrazili się po mojej uwadze, teściowa też chodziła
    nadąsana. I dziś coś przez okno usłyszałam, że jak Martynka nie może
    przyjść do Madzi to nie przychodzi i że one do niej pójdą. Wychodzi
    na to, że ja się zachowałam podle, a ciotka i teściowa są w
    porządku. Już się nie przejmuję, tylko ręce mi opadają.

    Niedawno pisałyście o brzuszkach... ja wyglądam jakbym włożyła pod
    bluzkę piłkę do nogi. Chociaż w pewnych sytuacjach mój brzuch staje
    się niewidzialny i np muszę przeciskać się w autobusie pomiędzy
    ludźmi i siedzeniami.

    A wiecie co? Wczoraj zabrałam moją małą na plażę (żebyśmy takie
    zakatarzone nie marzły w domu, bo u nas jest poprostu zimno). No i
    nie budziłam sensacji, że w ciąży z pokaźnym brzuszkiem i w bikini
    (bo innego kostiumu nie mam). Może to dlatego, że w większości była
    tam młodzierz, a goły brzuch kobiety w ciąży gorszy głównie starsze
    panie.
  • iwomar2 03.06.08, 20:00
    Cześć

    Melduję się i ja. Nie odzywam się, ale śledzę Wasze wypowiedzi.
    Niestety praca i mój wiek dają się trochę znaki smile)

    Co do brzuszków to mam oooogromny smile)
    W niedzielę byłam we Wrocławiu na uSG 4D (akcja organizowana
    bezpłatnie, więcej info dla zainteresowanych na stronce
    www.mamanaczasie.pl , polecam, może w Waszych miastach też bedzie
    organizowana taka akcja), ale wracając do tematu, siedziała obok
    mnie dziewczyna w 39 tygodniu i mój mąż stwierdził, ze nasza
    brzuszki były takie same smile)) Ale co tam... jakoś to będzie.

    pozdr

  • vivianna_82 03.06.08, 20:11
    Iwomar, a co to za akcja? ja nic nie słyszałam sad((( to było tylko w niedzielę
    czy jakoś trwa? napisz mi proszę cos więcej!!! ja też jestem z wro, ale nie
    wiedziałam, że coś będzie takiego sad
    --
    Nasza Dzidzia
  • 0_joasia79 04.06.08, 08:35
    Pierwsza!!! a cóż to śpiochy jeszcze w łóżkach? Wstawac szkoda
    dnia...
    Wiecie co starania powinny u mnie byc w toku a tu DUPA BLADA.
    od właśnie kilku miesięcy (od kiedy się staramy) moje płodne dni
    wypadają akurat jak mam 2 zmiane, idzie się pochlastac! Mąż jest
    wieczorem zmęczony na igraszki,znowu ja rano tak śpiąca,że nic nam z
    tego nie wychodzi...może kochamy się ze zbyt małą
    częstotliwością...sama już nie wiem ;-(
  • olo2108 04.06.08, 08:37
    Hej Dziewczyny- wczoraj wieczorem zrobiłam teścik- bez przekonania i
    wielkich nadziei, ale dojrzałam tam jaśniutką drugą kreseczkę!!! M.
    też widział więc na pewno sobie nie wymyśliłamsmile Strasznie się
    cieszę i chyba jeszcze sama nie wierzę... a z drugiej strony jestem
    przerażona- czy wszystko będzie ok., jak sobie poradzimy itd. itp...
  • obymama 04.06.08, 08:41
    To ja będę pierwsza, żeby gratulować! Bardzo się cieszę i jestem przekonana, że
    ze wszystkim sobie poradzicie i będzie super!

    Gratulacje!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/1e2f9b
  • olo2108 04.06.08, 08:45
    Dzięki Obymamo! myślę, że taki niepokój jak to będzie dalej to
    normalny objaw- pewnie niedługo znikniesmile
  • renatar-d 04.06.08, 08:55
    serdeczne GRATULACJIE!!! Myślę, że każda z nas miała i ma takie
    obawy, jak zawsze przed czymś nieznanymsmile Ja o pierwszej ciąży sie
    dowiedziałm dwa tyg przed zaplanowanej na stałe przeprowadzce za
    grznicę, wtedy dopiero miałam oczym myślec i sie zamartwiacsmile a
    teraz też nie lepiej, drugie dziecko, itp itd...Ale i tak jestem
    przeszcześliwa i wierze że bedzie dobrze, bo musi byc dobrze. Aha i
    ten obiaw zamartwiania nie znikniesmileurodzisz to bedziesz myślec
    dalej, taki niepokój zostaje, taki nasz los matek by zawsze martwic
    sie o swoje dzieci, do konca życia. Trzymaj się ciepło, dbaj o
    siebie. Pozdrawiam
  • karolinazajac 04.06.08, 09:12
    Olo, gratulacje!!!
    U mnie znów nastały ciężke czasy, bo robię kolejne podejście do
    nocnikowania córki. Generalnie to jest pojętne dziecko, dużo
    rozumie, dużo sama mówi, ale ten nocnik to jest u nas tragedia.
    Zamówiłam sobie dzisiaj na Allegro książeczkę o nocniku dla Juli,
    zaraz zamówię inną dla siebie. Może tak przygotowana na wszystkie
    strony będę w stanie ją nauczyć korzystania z nocniczka. No to się
    wyżaliłam smile
    Viv, Grudnówki nie mają jeszcze swojego wątku na Ciążowych
    brzuszkach, ale ja go chyba niedługo założę. Tylko muszę poprosić
    męża, żeby mi małą sesję urządził wink bo jeszcze nie mam ani jednego
    zdjęcia w tej ciąży.
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • renatar-d 04.06.08, 09:18
    To masz karolina ten sam problem co i jasmile moja nocnik uważa za
    zabawkę i krzesełko do siedzenia przed tv. Ale za to uwielbia
    siedziec na toalecie, jutro jade kupic jej nakładkę i stopien. Bo
    już nie moge siedziec godznami na kolanach przy wc, bo jak młoda
    załapie to co ją ściagnę z sedesu, popatrzy jak spuszczam wodę i
    woła od nowa siusiu! smile oczywiscie juz nic nie zrobi ale ma frajdę
    na siedzenie, wiec jej kupie nakładke i niech siedzismile Mnie jeszcze
    czeka uczenie jej spac w swoim pokoju w nowym łóżku, bo łóżeczko
    potrzebnesmile
  • huczusia 04.06.08, 09:20
    Olo ! GRATULACJE !!!! Ze wszystkim sobie poradzisz, a niepokój to jeden z
    pierwszych objawów ciąży i macierzyństwa w ogóle ... smile))

    Karolina, życzę wytrwałości w nauce nocnikowania - wiem, że to nie łatwe... Ja
    przez "nocnikowy weekend" myślałam, że sie wykończę, ale jakoś poszło. Nic na
    siłę smile))

    Mi dzisiaj jakoś dziwnie... Wczoraj wieczorem złapał mnie silny kolkowy ból w
    prawym boku i teraz jest trochę mniejszy, ale nie puszcza. W nocy nie było mowy
    o spaniu na lewym boku. Nie wiem co to może być. Dzisiaj idę na USG i bardzo się
    denerwuję czy z tą szyjką i z dzidzią wszystko OK. Może to jakiś nerwoból ??
    Zapytam przy okazji badania, mam nadzieję, że się wszystko wyjaśni.
  • olo2108 04.06.08, 09:24
    Dziewczyny bardzo Wam Wszystkim dziękuję za gratulacje i ciepłe
    słowa! Jak będę miała jakąś chandrę to Was trochę pomęczę- i od razu
    z góry za to przepraszamwink
    Karolinka- wytrwałości z tym nocniczkiem- Jula musi dać mamie od
    czasu do czsu w kość, ale na pewno już niedługo się nauczy!
  • vivianna_82 04.06.08, 09:34
    Olo GRATULACJ!!! bardzo się cieszę smile)) kolejne dwie kreseczki u nas ! a na
    martwienie przyjdzie czas - na razie się ciesz! ja teraz jestem w połowie,
    dokładnie w połowie i z tego powodu ogarnął mnie ostatnio przestrach. Naprawde
    taki przestrach, że jak sobie uświadomiłam, że 4,5 miecha za mną i tak szybko
    minęło, wiec to 4,5 które zostało pewnie minie tak samo szybko albo szybciej
    (przeprowadzka itp) to aż mi się ciepło zrobiło! hehe. Strach się bać co to
    będzie wink
    Karolin a- zakładaj szybciutrko watek grudniowy a przede wszystkim rób sobie
    fotki!!! wydaje mi się że to fantastyczna pamiątka oglądać potem jak brzuszek rósł!
    --
    Nasza Dzidzia
  • filmonrob3 04.06.08, 10:03
    Witam bo dłuzszej nieobecnosci , ale znowu wypadł mi pobyt w moim
    ulubionym "kurorcie spa" IMiDZ , wczoraj wyszłam i czuje ze w tej
    ciazy jeszcze nie jeden raz ta sie znajde ale na razie jest
    wzglednie dobrzesmile Szyjka ma 3 cm i szew na razietrzyma tylko
    dostałam przykaz jeszcze wiecej lezenia bo powoli szyjka puszcza i
    otwiera sie od srodka sad Byłam na USG połówkowy ale w szpitalu
    niestety nie daj zdjec zostawiaja sobie w dokumentacj wiem tylko
    tyle ze to dziewczynka i wszystko ok i wazy ok 600gr.smile
    Gratulacje dla wszystkich nowo zakreskowanych bedzie dobrze )
    Buziaczki smile
  • ali782 04.06.08, 10:11
    Olo - serdeczne gratki!!!! Nic się nie martw - wszystko będzie
    dobrze i wszystko się poukłada jak trzeba. To dlatego ciąża trwa 9
    miesięcy, żebyśmy mogły się przyzwyczaić do myśli o byciu mamą i
    wszystko dobrze zaplanować. I tak sobie myślę, że druga ciąża to
    powinna góra 3 miesiące trwać i już, no ale nie można mieć
    wszystkiego wink
  • aleksa51 04.06.08, 10:51
    Olo gratuluję. Ja zostanę mamą po raz kolejny i chodzę w ciąży już
    pół roku, a mimo to czasem dopada mnie przez moment przerażenie, że
    nie mam już odwrotu itd, ale staram się je odpędzać jak najszybciej.
    Ten lęk i obawy są całkiem zdrowe bo odpowiedzialność za drugiego
    człowieka to przecież nie byle co.

    Joasiu nie przejmuj się aż tak bardzo kalędarzykiem, przecież nie
    możecie majstrować na siłę, bez przyjemności i z przymusu. To bardzo
    stresujące.

    Karolina pamiętam ile musiałam prać ubrań jak uczyłam moją Madzię
    nocnikowania. Przez pierwszy dzień w dodatku uparła się nie usiąść
    nawet na nocnik. Po kilku dniach teściowa powiedziała mi, że lepiej
    zrezygnować. Ale dałyśmy radę. Niestety popełniłam pewien błą - za
    ostro ją traktowałam jak zlała się w ubraniu i za te błędy nadal
    pokutujemy (zmienia już się na lepsze). Trzymam za was kciuki.

    Spędziłam właśnie jak nie ja 2 godziny w łazience na pięknieniu się,
    bo jadę zaraz zrobić sobie fotki do dyplomu. Jak wyjdą marnie to
    będę baaardzo zła!
  • goska797 04.06.08, 14:11
    Olo serdecznie Ci gratuluję!Wiecie co przeczytałam o Agacie Mróz i
    strasznie mi smutno.Najbardziej żal mi malutkiej córeczki, tak
    krótko ze sobą były.Tyle czasu na nia czekała.ehhh życie jest
    niesprawiedliwe.
  • olo2108 04.06.08, 14:42
    Ja też czytałam o A. Mróz- aż trudno w to uwierzyć; nie ma
    sprawiedliwości na tym świecie - panowie spod budki z piwem mają się
    dobrze latami, często uprzykrzając życie rodzinie, a tu młoda
    śliczna dziewczyna odchodzi i zostawia malutką córeczkę samą...
    straszna tragedia
  • goska797 04.06.08, 15:06
    To tak jakby z nami.Staramy sie, mamy momenty zwątpienia(ja pewnie
    dosyć często)a niektórzy raz-ciach i maja szkraba, którego tak
    naprawdę nie pragną.Jak się nad tym zastanawiam tym bardziej ciesze
    się Olo że Ci się udało.Masz te maleństwo.Nie wyobrażam sobie zebym
    miała zostawić takiego szkraba.Naijbardziej mi jednak żal że w
    perspektywie tej śmierci nie było jej dane spędzić tych dni ze swoją
    rodziną.
  • olo2108 04.06.08, 15:28
    Gosia- chyba żadna z nas nie jest w stanie nawet dopuścić do
    świadomości, że zostawia takie maleństwo. W przypadku Agaty- tak jak
    piszesz- najgorsze jest to, że nie była z rodziną. A tak walczyła o
    córeczkę przez całą ciążę... Ja staram się sobie tłumaczyć, że nic
    na świecie nie dzieje się bez przyczyny i mam nadzieję, że w tej
    tragedii jest jakiś ukryty sens...
    Mi kiedyś ktoś powiedział, że żeby jedna gwiazdka zabłysła, to inna
    musi zgasnąć- niedawno pisałam Wam, że idziemy na pogrzeb
    ciotecznego brata mojego M.- facet miał 35 lat, zmarł nagle.Wtedy
    przypomniałam sobie to zdanie i pomyślałam, że może nam się uda. I
    udało się- mam nadzieję, że Jacek będzie się opiekował naszą
    trójką.. Może to głupie co piszę, ale tak właśnie tłumaczyłam sobie
    tamtą śmierć i jej sens w tym całym bezsensie i niewytłumaczalności.
  • goska797 04.06.08, 15:36
    Myślę Olo, że możesz w to wierzyć.Napewno na Was patrzy i się Wami
    opiekuje.Ja wierze że dobre ale przede wszytskim również te złe
    rzeczy mają sens.Nie raz wydawało mi się jakieś wydarzenie tragedią
    ale teraz z perspektywy czasu widzę że było potrzebne.Dzięki temu
    zyskałam coś innego.Tak samo teraz mimo złych wyników badań
    męża.Słów lekarza że w tej chwili nie mamy szans na dziecko ja
    wierzę że się uda.Może nie teraz, nie odrazu ale jednak w końcu
    tak.A ten dłuższy okres pozowli nam sie w pełni przygotowac do nowej
    roli, zrozumieć czego pragniemy.
  • vivianna_82 04.06.08, 17:02
    Mnie też zasmóciła śmierć A.Mróz. Nie znałam jej tak-o gdyby ktoś mi powiedział
    jej nazwisko, to nie wiedziałabym o kogo chodzi, ale niemniej jednak, młoda
    dziewczyna, silna szczęśliwa, świeża mama. Miała przed sobą tyle życia... od
    razu też przyszła mi namyśl ta niezrozumiała tragedia, kiedy to niedawno
    żegnaliśmy znajomą, która zmarła na skutek obrażeń wypadku, kiedy w majowy
    weekend potrącił ją samochód... w tym samym wieku dziewczyna, świeża mężatka,
    niedługo chcieli starac się o dziecko... czasem los jest okrutny i nie możnatego
    zrozumieć tak po prostu. Trzeba tylko mieć nadzieję, że gdzieś w środku tkwi w
    tym jakiś ukryty sens. Kiedy zmarła ta koleżanka ktoś na jej profilu na naszej
    klasie napisał, że Bóg powołuje wspaniałych ludzi do siebie tak wcześnie, bo
    chce ich mieć przy sobie...
    --
    Nasza Dzidzia
  • iwomar2 05.06.08, 23:02
    cześć
    Nie mogłam wcześniej do Ciebie napisać. Ta akcja była tylko w
    niedzielę. Ja dowiedziałam się w sobotę wieczorem od szwagierki.
    Było duzo kobiet. Większość dziewczyt była zainteresowana USG 2D i
    3/4 D.
    pozdr
  • krysiia 04.06.08, 17:38
    przedewszystkim OGROMNE GRATULACJE Olosmile Zyczę Ci najlepszego i dbaj
    o siebie.
    Apropo Agaty, to ogladając dzis rano tvn24 siedziałam i wyłam, to
    straszne, pracuję w służbie zdrowia i powinnam być przyzwyczajona do
    takich sytuacji, a jednak zawsze bardzo mnie to przygnębiasad

    Osobisty nastrój też u mnie nie najlepszy,
    ILE może trawć krwawienie około owulacyjne, jesli to jest to.
    MOŻNA w tym czasie zajsc w ciążę, jajnik rwie mnie okropnie
    momentami.
    Okropny dół, choć na dworze piękna pogoda i nie chce, żeby mój
    nastrój udzielił się córunismile Trzeba trzymać fasonsmile

    Dość marudzenia, wieczorem fajny flm, małe piwko i wszystko nabierze
    barwsmile
  • huczusia 04.06.08, 18:35
    To faktycznie straszne co stało się z Agatą Mróz... Jestem wielką
    fanką siatkówki i od wielu lat podziwiałam jak Agata walczy z
    chorobą i daje z siebie wszystko dla sportu i dla rodziny.

    Ja już jeste po USG. Szyjka na szczęście w porządku. Tylko kość
    udowa nieco krótsza niż powinna być smile)) Za 4 tygodnie muszę
    powtórzyć USG. Ale już wiem kto tam u mnie mieszka... Będę miała
    drugą CÓRECZKĘ smile)))) Jak to Pan doktor określił- rośnie prawdziwa
    księzniczka smile))
  • aleksa51 04.06.08, 19:11
    Wiecie.. zimą tego roku zmarła na raka moja koleżanka z lat
    szkolnych. Zostawiła 2 dzieci. Gdy urodziła drugie dziecko w
    sierpniu zeszłego roku wykryli u niej guzy rakowe. Walczyła i
    chciała wygrać, nigdy w życiu nie zrobiła nic złego, nigdy nie
    paliła, nie piła alkoholu, nikomu nie dokuczyła.

    Filmonrob miałam odpisać ci w poprzednim poście, ale to moje
    roztargnienie ciążowe... Cieszę się, że jesteś już w domu i że jest
    lepiej. Głowa do góry, nie koniecznie musisz znów trafić do
    szpitala. Trzymam mocno kciuki za ciebie i twoją kruszynkę.
  • karolinazajac 04.06.08, 21:12
    Widzę, że panuje sezon na dziewczynki - Filmonrob, Huczusia
    gratuluję i po cichu zazdroszczę smile A Wy chciałyście mieć
    dziewczynki? Pokrywa się to jakoś z Waszymi przeczuciami?
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • huczusia 04.06.08, 22:04
    Dziękuję, dziękuję smile))

    Ja od samego początku miałam przeczucie, że będzie "Księżniczka" i
    jest. Bardzo się cieszymy z tej naszej drugiej córeczki - Lenki.
  • filmonrob3 05.06.08, 06:21
    Witam w domku mam juz Filipa , dziewczynka to cos nowego dla mnie ,
    nowe wyzwanie mam nadzieje ze sobie poradzesmile Mój synek wybrał juz
    imie Maja .. , ja chciałam Zuzanna ale jak na razie mam w domu
    solidarnosc plemników smile i bedzie Maja.
    Dzieki aleks za dobre słowa tak bym juz nie chciał tam wracac do
    porodu , boje sie ze ta moja szyjka jeszcze mi przysporzy zmartwien
    ale na razie chcew sie cieszyc juz idzie 24tc i oby poszło to
    szybciej tak do 35 smileTo by było cos smile
    A co u Ciebie zdecydowałas sie juz na szpital bo mój ma w tym czsie
    byc własniepodczas remontu sad wiec szukam od nowa no chyba ze sie da
    przeczekac remont smile
  • joleczka1981 05.06.08, 07:45
    jestem i ja po dwudniowej nieobecności smile

    Gratuluję nowej fasolki smile ja już się powoli nakrecam... niestety...
    staranka były i jak byłam w poniedziałek u gin to powiedziała, ze
    śluz wyglada tak jakby była dzień wcześniej owu.. więc może...
    może... może...

    miłego dzionka wszystkim życzę...
  • lala2214 05.06.08, 08:48
    Cześć Dziewczynki!!!
    U mnie zapowiada sie dziś ciekawy dzień, a właściwie popołudnie.
    Do 15 jestem w pracy, potem szybciutko do domku zjeść obiadek i jade
    na babskie spotkanie. W Liceum zawsze trzymałyśmy sie we cztery, nie
    stety jedna z dziewczyn wyjechała do Angli i zerwała z nami kontakt.
    Teraz przyjechała na tydzień do Polski i postanowiłyśmy sie do niej
    odezwać i zaprosić na spotkanie, mam nadzieje, że przyjdzie, a z
    drugiej strony jak nie to nie...
    Z pozostałymi dwiema dziewczynami utrzymuje kontakt, a od kąd po
    ślubie przeprwadziłam sie i w ich strony jest mi znacznie łatwiej
    (bo bliżej)no nie licząc pracy. Na szczęście jeszcze dwa dni i
    odpoczywam i mamy nadzieje, że teraz będziemy sie widywać częściej.

    Tyle że na forum chyba będe rzadziej, bo w domu nie będe miała
    takiego dostępu do kompa, chyba że mój mąż okaże sie BArdzo Kochany
    i kupi mi na urodzinki, które są już nie długo laptopa...

    Pozdrawiam i życze miłego dnia...


  • karolinazajac 05.06.08, 08:58
    Lala, pomęcz męża o tego laptopa, bo nie wyobraża sobie tego forum
    bez Ciebie!!! smile
    Piękny poranek mamy. Właśnie sobie z Julą jemy śmiadanko - tosty i
    kakao. Pychotka smile
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • vivianna_82 05.06.08, 09:13
    Lala, ja też się przyłaczam do postulatu o pomęczenie męża smile teraz się nie
    odywałaś, a ja już się zastanawiałam co u Ciebie. A gdzie nasze obiecane fotki
    na forum ?smile)) fajny dzień Ci się zapowiada smile))
    u nas dzisiaj słonko świeci, ale nie jest aż taki upał - wczoraj też było
    chłodniej, wiec jest fajnie, jeżeli można powiedziec ze 25 st to chłodniej wink
    zaraz idę z piesem na spacer, a ptem zabieram się spowrotem za pakowanie...
    --
    Nasza Dzidzia
  • lala2214 05.06.08, 09:19
    A co mi tam, musze go pomęczyć póki możemy sobie pozwolić jeszcze na
    takie wydatki a co sie ma to ma...
    Vivianko wrzuciłam już fotki także podejrzyj....
    Bardzo sie ciesze na to spotkanie, a przy okazji te dwie pozostałe
    dziewczyny, z którymi ja utrzymuje kontakt odnowią swój, bo od
    jakiegoś czasu wogule sie nie widywały....
  • vivianna_82 05.06.08, 09:30
    Zajrzałam, obejrzałam smile
    śliiczne fotki smile bardzo fajna z Ciebie Dziewczyna! a brzuszek tez fajniutki!
    mój jakoś tak mniej więcej podobny chyba smile dzisiaj ścignę mężula o świeżą fotkę
    to wrzuce jutro smile
    --
    Nasza Dzidzia
  • karolinazajac 05.06.08, 09:50
    Emilka, ja mam prawie taki brzuch jak Ty... Ale u mnie nałożyły się
    tłuszczyk, druga ciąża (mięśnie bardziej rozciągniętne) i rewolucje
    żołądkowe wink
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • lala2214 05.06.08, 09:54
    Karolinko a ile przytyłaś w pierwszej ciąży??? A teraz ile jesteś do
    przodu??
    Viv a Ty ile już przytyłaś?
  • karolinazajac 05.06.08, 09:58
    W pierwszej ciąży przytyłam sporo, bo 18 kilo. Sporo mi zostało, a
    utrwaliło się przez pół roku starań, kiedy się nie odchudzałam, bo
    przecież może być ciąza... Teraz nie wiem ile przytyłam i czy wogóle
    coś przytyłam. Trzy tygodnie wymiotów i kolejnych kilka mdłości
    zrobiło swoje. Inna sprawa, że u lekarki zważyli mnie dopiero
    podczas ostatniej wizyty (w piątek).
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • krysiia 05.06.08, 09:31
    Piękna pogoda a tu w pracy trzeba siedziećsad Niuńka w domku z
    tatusiem, więc może ona ze słoneczka skorzysta.
    Pozatym w końcu przestałam krwawić(2 dni w okolicy owu, to chyba
    bywa normalne, ale się przestraszyłam).
    Teraz pozostaje czekaćsmile no i wziąć się w końcu do nauki.

    A laptop to najlepsze rozwiązanie na świecie, jak się chce mieć w
    domu dostęp do netu, u nas stacjonarny jest we władaniu masterabig_grin a
    ja mam kanapowca i sieć bezprzewodowąsmile Gorąco więc polecamsmile
  • olo2108 05.06.08, 09:49
    hi, ja też niestety w pracy, w dodatku zimno u nas w pokoju
    strasznie- dobrze, ze już jutro piąteczeksmile Ja też w domu nie mam
    dostępu do netu- w sumie nie widzieliśmy takiej potrzeby, ale już od
    dawna zapowiadałam mojemu M., że jak będę siedzieć w domu w ciąży, a
    potem z dzidzią, to jest to nieodzowny element wyposażeniasmile
    Krysia- czekaj spokojnie i nie myśl za bardzo- będzie dobrzesmile
    Viv, Lala- oglądałam Wasze fotki- piękne brzuszki i super pomysł ze
    zdjęciami, na których widać twarzsmile Miłego dnia życzę.
  • karolinazajac 05.06.08, 09:54
    Śniło mi się, że miałam robione USG i dzieciątko było zdrowe,
    serduszko mu biło i pokazało do
    aparatu siusiaka smile Dla mnie to jest taki mocno budujący sen, bo
    ostatnio u nas na Grudniówkach kolejna dziewczyna straciła
    maleństwo. W 12 tc poszła na USG, a tam okazało się że serduszko od
    dwóch tygodni nie bije. Bardzo się wystraszyłam i podłamałam... Ja
    mam USG 18 czerwca i mam nadzieję, że będzie wszystko ok.
    A swoją drogą do tej pory wydawało mi się, że będę miała drugą
    córeczkę smile Ciekawe co będzie...
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • lala2214 05.06.08, 09:59
    Karolinko będzie dobrze. Ja też mam wizyte noi oczywiście USG 18
    czerwca. Już nie moge sie doczekać, chce znowu zobaczyć mojego
    bąbelka i usłyszeć, że wszystko z nim w porządku...
  • lala2214 05.06.08, 10:02
    Ja do tej pory przytyłam nie całe 3kg, nie wiem czy to dużo czy
    mało, lekarka ostatnio nie była zbyt zadowolona, że w ciągu miesiąca
    nic nie przytyłam ale teraz od ostatniej wizyty troszke wskazówka na
    wadze sie podniosła, więc może do 18 podniesie sie do pełnego
    kilograma.
  • obymama 05.06.08, 10:05
    dziewczyny, ja też chcę zobaczyć wasze brzuchy, ale nie wiem, gdzie to się
    ogląda uncertain wrzućcie link do fotoforum smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/1e2f9b
  • vivianna_82 05.06.08, 10:42
    Lala, jeśłi chodzi o moje kilogramy, to ja tak do końca nie wiem. Mieliśmy w
    domu beznadziejną wagę - taką wskazówkową z ikei, która pokazywała jak chciała.
    Ona mi przed ciążą pokazywała jakieś 66 kilo i potem wahania nie duże,a raz była
    źle ustawiona to mi 72 pokazała, a jak mąż wrócił z pracy coś ustawił, to
    spowrotem tak jak wcześniej tongue_out a u gina w kwietniu okazało się, że prawie 68.
    Jedyne co pewne to to, że u gina w kwietniu ważyłam 67,8kg, a teraz przedwczoraj
    na nowej wadze elektronicznej w domu (specjalnie kupiona smile ) 69,1. Więc
    generalnie przytyłam ze 3-4 kilo jak do tej pory...
    --
    Nasza Dzidzia
  • krysiia 05.06.08, 10:42
    extra brzuszkismile)) Ja też chcę już taki miećsmile))
    Dbajcie o siebie brzuchate dziewczynki smile)))
  • lala2214 05.06.08, 10:48
    Laseczki mam takie troche z innej beczki pytanie do Was, czy któraś
    z Was zna sie dobrze na kompach, chciałabym wiedzieć na co dokładnie
    mamy zwrócić uwage kupując tego laptopa. Ja tam troche sie znam ale
    to jest dosłownie kropelka w morzu...
  • renatar-d 05.06.08, 11:21
    Super brzuszki dziewczynysmile Ja mam jutro swoje pierwsze USG u tego
    znajomego gina, juz niemoge sie doczekac bo miałam mieć w tamtym tyg
    ale niestety ciągle mu coś wypadało a ja też jestem zależna od tego
    kiedy M wróci z pracy.
    U nas też cały czas piękna pogoda, niestety moja mała bardzo któtko
    chce byc na dworze, ten upał ją wykancza i woła do domu, w domku
    mamy bardzo przyjemny chłodek. Przez tą pogode nie mam pojęcia co
    gotowac na obiad, Iga od przedwczoraj wcina naleśniki z truskawkami,
    ale nie moge jej dawac takiego obiadu codzienniesmile więc dzis mam
    problemsmile Macie jakieś pomysły na obiad? sobie robie chłodnik
    ogórkowy ale mój M i córka nie lubią. Chyba odbija mi od tego
    siedzenia w domu, dla każdego inne daniesmile
  • renatar-d 05.06.08, 12:01
    Ja też uwielbiam taki zestaw, jedlismy wczoraj i przedwczorajsmile
    Tylko zamiast maślanki robie mizerię z ogórków. A dziś mój M na
    mojego smsa co chce na obiad odpowiedział ze mam mu zrobic
    niespodzianke i sama cos wymyślic, i tylko nie to co wczorajsmile
    Cwaniak sam nie ma pomysłu i wymysla mi ze to ma byc niespodzianka.
    No cóż chyba otworze " Kuchnie Polska" na chybił trafiłsmile
  • karolinazajac 05.06.08, 12:11
    To może chińszczyznę? Mrożonka chińska, pierś z kurczaka, trochę
    sosu sojowego i przypraw, do tego ryż i obiad gotowy smile
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • aleksa51 05.06.08, 19:50
    U mnie ostatnio królują kotlety mielone, które robię często i nadal
    mam na nie ochotę, do tego albo gotowana marchewka na słodko albo
    kapusta z marchewką albo bigosik albo jakaś surówka.
    Jak już tak piszecie o tych brzuszkach i wadze... Przez pół roku
    ciąży przybrałam 4 kg. Brzuch jak już pisałam pokaźnych rozmiarów.
    Apetyt nadal normalny jak na kobietę nie w ciąży. Czasem mam ochotę
    na słodkie - potrafię wtedy opierniczyć całą czekoladę z orzechami
    lub paczkę ciastek, albo dużą paczkę 7days mini. Ostatnio nawet
    zaczęłam jeść trochę więcej, ale już mi przeszło- wyleczyła mnie z
    tego pojawiająca się już po południu zgaga. I najchętniej do czasu
    porodu pozbyłabym się żeber bo mi przeszkadzają!
  • aleksa51 05.06.08, 19:57
    Filmonrob pytałaś o mój wybór szpitala. Na mój lokalny szpital się
    nie zdecyduję - brak fachowców i brak sprzętu do ratowania dzieci.
    Córkę rodziłam w 34 tc w CZMP w łodzi i uważam, że dla niej to było
    najlepsze co mogłam wybrać. Miała świetną fachową opiekę na oddziale
    intensywnej opieki noworodkowej. Co do opieki nade mną to nie byłam
    zadowolona, ale dla mnie ważniejsze jest życie i zdrowie dziecka. I
    właśnie dlatego zamierzam znowu tam rodzić...no chyba że nie zdążę
    dojechać (pomarzyć sobie można...).
  • filmonrob3 06.06.08, 06:31
    Witam aleksa daleko mazsz do tego szpitala w Łodzi ja tez sie po
    troszku zastanwaima nad mim , choc nie jest to mój rejonsad Ja jestem
    z W-wa ale u nas wszystko jest pokrecone wiec sie nawet urodzic
    normalnie nie da , dla wczesnikaow sa dwa szpitale Kasprzak i
    Karowa, Karowa cud jak se tam człowiek dostanie , jest to jeden z
    tych szpitali w W-wa który zasłynoł z odsyłania swoich pacjetek , a
    spotenguje to jeszcze fak ze w sierpniu ten drugi (czyli mó)Kasprzak
    bedzie sie remontował .W innych szpitalach moze i dała bym rade
    rodzic ale dziecko było by gdzie indziej wiec sama rozumiesz moje
    wachania zobaczymy jeszcze troche czasu?
    Czy was dziewczyny z "duzymi brzuchami " boli czasem kregosłup? Mnie
    zaczol od wczoraj i zwijam sie z bółu , tylko gorace prysznic na
    plecy pomaga czy jest cos jeszcze co pomaga , czy to normalne te
    bóle taki tempy ból i goraco w odcinku ledzwiowym ?
    Oj im dalej tym trudniej ....
  • huczusia 06.06.08, 09:03
    Witam piątkowo smile)

    Filmonrob, ja też miałam bóle kręgosłupa w pierwszej ciąży, tez pomagały ciepłe
    kąpiele, trochę tez pomagało leżenie na plecach, ale to też nie zbyt długo, bo
    z kolei brzuch zaczynał się napinać...

    Podobno bardzo dobrze jest też pochodzić na basen, ale nie wszystkie możemy...

    Ja mieszkam w okolicach Warszawy i planuję rodzić na Wołoskiej. (chodzę do
    lekarza z tego szpitala).
  • filmonrob3 06.06.08, 10:20
    Huczusia dobrze usłyszec ze te objawy to nic złego , przynajmnie
    troche uspokaja , ja ez próbowałam lerzenia na plecach ale tak jak
    piszesz po chwili brzuch mi twardnieje i sie napina .
    A wiec nic z tego.
    Basen pozostaje w sferze marzeń, mam załozony szew na szyjke i
    kategoryczny zakaz kompieli nawet w wannie a co dopiero w basenie a
    tak mi sie marzy, pozostaje tylko prysznic...
    A co do szpitala na Wołoskiej i Zelaznej to słyszałam pozytywne
    opinie ale te szpitale nie posiadajom ojomu dla wczesniaków a
    takiego szpitala kazał mi szukac mój gin. Ja jestem dosc trudnum
    przypadkiem i on bedzie wdzieczny za 32-34 tc jak donosze a wiec
    trzeba sie nastawic odrazu chociaz zapewnia mnie ze bedziemy robic
    wszystko aby jak najdłuzej dzicia byław brzuszku ale zebym miała
    świadomosć ryzyka wiec dlatego tak trudno szukac odpowiedniego
    szpitala nawet w tak duzym miescie jak nasze sad
    No cuz zobaczymy na razie leci mi 24 tcsmile
  • 0_joasia79 06.06.08, 12:39
    Dzień dobry dziewczynki!
    Filmonrob dlaczego Ty się tak stresujesz kobieto? wiem,przez co
    przeszłaś ale pamiętaj nic dwa razy się nie zdarza i Tobie po raz
    drugi na pewno się nie stanie to czego się tak bardzo boisz...trochę
    więcej optymizmu wink
    Ja w tym miesiącu zawieszam staranka bo prawie ich nie było...
    Mąż się zbuntował i chyba nie rozumie,że właśnie w "te" a nie inne
    dni trzeba się starac... Może to jeszcze nie dla nas...nie wiem!
    Pozdrawiam wink
  • olo2108 06.06.08, 14:08
    Cześć Dziewczyny!
    Ale tu dzisiaj cichcutkosmile pewnie wszystkie korzystacie z pięknej
    pogody. Ja jutro wybieram się do Zamościa do teściowej i mam
    nadzieję, że też trochę odpocznę.
  • vivianna_82 06.06.08, 14:20
    ja niestety nie korzystam z pogody sad pakowanie na całego....
    ugrzęzłam w kuchni z wszystkimi rzeczami, sprzętami, przyprawami sokami i innymi
    takimi - ie mogę stamtąd wyjść normalnie! ratunku!
    --
    Nasza Dzidzia
  • goska797 06.06.08, 16:12
    Cześć dziewczynki!
    Co prawda ja póki co logicznie rzecz biorąc nie mam szans na
    maluszka, ale moja doktor skutecznie mnie pociesza i póki co karze
    się starac mimo, że wyniki meża nie są za wesołe.Wczoraj byłam na
    kolejnej wizycie i mimo ze moja prolaktyna trochę sama spadła
    przepisano mi bromergon.Stwierdziła ze dobrze by było do końca
    unormoawac moje sprawy bo poza prolaktyna wszytsko jest
    ok.Oczywiście pobiegłam do apteki, wykupiłam lek i zarzylam.Teraz
    chyba wiem o czym mówiła Karolina przy swoich mdłościach.Mam to samo
    a nadomiar złego boli mnie głowa.Ponoć takie objawy mają minąć, ale
    narazie umieramsmileNaszczeście potwierdziła po moich testach że
    owulacja miała miejsce więc się ciesze.Rozgadałam się nie ma co.
  • krysiia 06.06.08, 17:10
    jeszcze 2 godz i weekendsmile <hurra>

    W niedzielę obowiązkowy mecz, bo chłop żywemu nie przepuści, ale
    jakoś się da przeżyć smile
    A w poniedziałek egzam smile no i w koncu prace trzeba napisać. Czy wam
    też się wydaje,że żyjecie za szybko i trzeba trochę zwolnić?
    Wszystkim życzę miłego weekendu smile

    Nie chcę się narzucać, ale może jakaś mała listabig_grin
  • huczusia 06.06.08, 19:59
    Gosiu ! Skoro Twój lekarz zaleca staranka, to znaczy, że nie
    jesteście bez szans smile Nie poddawajcie się.

    Dziewczynki, miłego weekendu smile
  • dordulka 07.06.08, 08:36
    Pozdrow ode mnie Zamosc, to moje rodzinne miasto, ktore bardzo kocham smile
  • lala2214 07.06.08, 08:59
    Witajcie moje Kochane...

    A ja dziś jestem ostatni dzień w pracy, nawet nie wiecie jak ja sie
    ciesze, że w końcu będe mogła odpocząć, poleniuchować i poprostu
    pobyć w domu....
    Nie stety do Was będe zaglądać rzadziej ale będe sie starać śledzić
    co tam u Was....

    U mnie znowu śliczna pogoda, lato prawie w pełni i jutro jak też
    będzie tak ładnie to mam w planie wyciągnąć męża na plaże na jakiś
    dłuższy spacer.

    Wam też życze udanego i pogodnego weekendu....

    Emilia
  • renatar-d 07.06.08, 15:39
    Witajcie! Jestem po USG! Moja dzidzia ma od główki do pupci całe
    4cm!! Serduszko pięknie bije, macha jak szlone raczkami i nóżkami...
    jejkuś, ale to cudowny widok... Według tego gina termin 2 stycznia
    czyli coraz lepiej, jeszcze troche i sie okaże, że termin bedzie na
    10 i coraz większe szanse na poród w nowym rokusmile Pozdrawiam was
    wszystkie, miłego weekendu.
  • aleksa51 07.06.08, 18:15
    Witajcie dziewczątka!
    Gosiu uważam, że twoja pani doktor ma rację z tymi starankami.

    Renatko to już olbrzym ten twój maluch. Zapewne duma cię rozpiera!

    Vivianna super zgrabniutki ciążowy brzuszek. Mój już taki
    zgrabniutki nie jest, niedługo stuknie mi metr w pasie.

    Ja dziś zaczęłam dzień o 5 rano kiedy moja pociecha postanowiła
    robić mi w brzuchu salta. Strasznie się dziś rzuca - może to przez
    ten stres w sesji. Dzisiejszy egzamin poszedł mi bardzo dobrze, ale
    ten najtrudniejszy jutro - nawet jak się wystukam wszystkiego na
    pamięć to mogę nie wiedzieć o co pani doktor chodzi...

    Niestety wczoraj pies pogryzł mojego sześcioletniego chrześniaka. W
    nocy był operowany w CZMP. Podobno poszarpał mu twarz. A ten pies
    jest młodszy od niego - od szczeniaka bawili się razem na podwórku.
    Pogryzł swojego domownika i to na dodatek dziecko. Mały musi koszmar
    teraz przechodzić i jego matka pewnie też... Sama nie mogłabym
    znieść widoku mojego dziecka w takim stanie!
    Zawsze powtarzam, że jeśli kupimy psa dla naszych dzieci to musi być
    tak mały, żeby nie był w stanie zrobić dziecku krzywdy!

  • vivianna_82 07.06.08, 18:44
    Aleksa, to straszne! a jakiej rasy to był pies? my mamy labradora - najmniejszy
    to on nie jest, bo waży niewiele mniej niż 40 kilo, ale bardzo pogodny i
    radosny, mam nadzieje ze nie bedzie jakichś akcji zazdrości - z tego powodu
    właśnie kupowaliśmy labradora. Mam nadzieje, ze Twój chrzesniak szybciutko z
    tego wyjdzie i nie bedzie sladu...
    Powodzenia na egzaminie jutrzejszym! na pewno pojdzie tak dobrze jak dzis smile
    a mój brzuszek wynika z tego, że nie jest taki mały, bo wg ostatniego pomiaru
    miałam w pasie 94cm smile a dwa tygodnie wczesniej 90, wiec ladne tempo przybiera
    teraz, hehe wink
    --
    Nasza Dzidzia
  • dordulka 07.06.08, 18:47
    Witam serdecznie po latach wink Nie odzywalam sie przez ostatni miesiac, bo po prostu zlapalam dola, wszystkie "zaciazaly", wszedzie widzialam brzuchate babeczki, wszedzie rodzily sie dzieci, tylko u mnie ciiiiiiiiiiiisza.
    Az do dzisiaj.
    Dzis moj 29 dc. Zmarnowalam juz oczywiscie wczesniej test (no jasne, 25 dc to swietny termin na testowanie przy owulacji 17-18 dniaindifferent). Cos mnie jednak tknelo, nie wiem co, moze bolesne i mozno opinajace miseczke stanika piersi, moze ciagle tlaca sie nadzieja na powodzenie, tak czy inaczej postanowilam zrobic test raz jeszce. Poniewaz bylam w pracy, a tym razem chcialam uzyc porannej probki moczu, zlapalam wspomniana probke jeszce w pracy i w domu zanudzylam sobie w niej tescik. No i kurdesmile po chwili pojawila sie blada, ale jednak rozowa, widoczna w kazdym swietle, nie tylko p od katem i w dziennym (jak wczesniejsz urojone)kreseczka, krecha, jak zwal, tak zwal smile))
    Ludzie, ciesze sie. Radosc jeszce mnie nei ogarnela bez reszty, w pamieci mam styczniowa ciaze biochemiczna. Dopoki nie zobacze na usg to nikomu nie powiem, ale.. wam juz powiedzialam.
    pozdrawiam i ide piec placek z truskawkami. Zebym jeszce jutro mogla nie isc do pracy... Alep rzynajmniej spotkam sie z m., ktory pracuje juz do piatku i nie zamierza przestacwink On jeszce nie wie...
  • aleksa51 07.06.08, 20:30
    Dordulka gratuluję!!! U mnie też zaczęło się od bledzizny.. a dziś
    takie balety mi w brzuchu odchodzą...

    Viviana co do tego psa to było to coś w podobie wilczura (ale nie
    czysto rasowy). Nigdy do nikogo nie był agresywny. Ja myślę, że pies
    to tylko zwierze i nie można mu do końca ufać bo zawsze może ugryźć
    po raz pierwszy. A zdarzały się przecież też przypadki zagryzienia
    niemowlęcia, bo płakało, a pies chciał pomóc i np przenieść
    dziecko...To właściciele muszą mieć wyważony stosunek do zwierząt i
    rozsądek. A małemu z pewnością blizny zostaną, gdyby nie był w
    bardzo poważnym stanie to nasz szpital nie wiózłby nocą go do
    szpitala 60km dalej, a z kolei tam nie operowano by go przez 3
    godziny w nocy.
  • huczusia 07.06.08, 21:09
    Dordulka ! Serdeczne gratulacje ! U mnie też na początku była
    bladzizna, a teraz już zaczęłam 20 tydzień smile))

    Rentar - stczniowe dzieci są bardzo grzeczne, ostrożne i kochane.
    Wiem, bo moja córeczka jest z 16 stycznia smile))

    Aleksa, to okropne co stało się z Twoim chrześniakiem ! Mam
    nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. Wiem co to znaczy, bo mnie w
    dzieciństwie też pogryzł pies.

    Viv, znam kilka labradorów (w różnym wieku) i nie widziałam bardziej
    kochanych i mądrych psów. Fantastycznie bawią się z diećmi. Więc
    myślę, że Twój piesek też taki jest i nie będziesz żałowała, ż go
    masz wink)))
  • 0_joasia79 07.06.08, 21:27
    Serdeczne gratulacje wink super nowina !!!
  • dordulka 07.06.08, 21:37
    Dzieki, sama jeszcze chyba do konca nie wierze. Jutro pojde do gin., ktory jednoczesnie jest moim kolega, zapytać sie, co dalej. Zdam raport dopiero w poniedziałek, bo jutro pracuje.
  • iga.77 08.06.08, 11:04
    Serdecznie ci gratuluje, Dordulko! Widzisz? nie trzeba bylo sie tak
    dolowacsmile no, wyglada na to, ze rozpoczal sie kolejny szczesliwy
    okres dla Staraczek i zaczynaja sie sypac podwojne kreseczkismile Oby
    tak dalej!
    Czy u was tez taka piekne niedziela? Ja ma zamiar piknikowac dzis w
    parku, ale nie mozemy zabawic zbyt dlugo, bo nasza Sroczke wciaz
    trzeba karmicsmile
    A co do psow to racja, zawsze trzeba byc ostroznym, szczegolnie z
    malymi dziecmi. Ja kocham psy, ale nie zawsze ufam ich wlascicielom.
    Bo to jaki jest pies, czy jak sie zachowa, zalezy w duzej mierze od
    jego opiekuna. Jestesmy ludzmi i powinnismy wiele rzeczy umiec
    przewidziec. Mojego Piotrka tez kiedys ugryzl rodzinny piec jak byl
    maly. Kilka milimetrow dalej i bylo by po nim, bo pies rzucil sie do
    gardla. Na szczescie skonczylo sie na szwach i strachu, ale blizne
    ma do dzis. Tamten pies to tez byl wilk, moze to jakas nieobliczalna
    rasa? Aleksa, mam nadzieje, ze twoj chrzesniak szybko sie z tego
    wylize.....
    Milej reszty weekendu,dziewczyny! dordulka, czekamy na jutrzejszy
    raport.
  • karolinazajac 08.06.08, 13:01
    Dordulka GRATULACJE!!!
    My byliśmy w piątek i sobotę na działce. Było super. Ale niestety
    wróciły mi wstrętne mdłości, na szczęście bez wymiotów. Powoli tracę
    nadzieję, że kiedyś to minie...
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • vivianna_82 08.06.08, 15:37
    Dordulka, serdecznie GRATULACJE!!!
    cieszę się że znów przybędzie u nas zakreskowanych smile
    Iga, u nas aż tak pięknie nie jest - teraz już się przejasniło i nawet świeci
    słonko, więc jest ok, ale rano było szrao buro i duszno. W kościele mi się słabo
    zrobiło, aż się wystraszyłam,ale na szczęście obyło się bez wychodzenia na
    zewnątrz...
    Jako, że wczoraj miałam pracowity dzien, to dziś zarządziłam relaks smile chociaż
    ogrom roboty przed nami wciąż mnie przeraża...
    no ale mąż się uparł, że chce w nowym mieszkanku powiesić szafkę w wc, wiec o?
    ja mówię - nie może zawisnąć na brudnych kafelkach, no to posprzątałam całe wc -
    i tyle było mojego relaksu wink ale nie jest źle, teraz on coś tam jeszcze
    grzebie, a ja już w domu (starymwink ) odpoczywam...a wieczorem idziemy na
    opowieści z Narnii - wszyscy na mecz, a my na film dla dzieci smile ale ja bardzo
    chcę zobaczyć go, bo kilka scen było kręconych w moich rodzinnych stronach smile a
    nasz futbolowy patriotyzm objawił się tym, że wywiesiliśmy na balkonie flagę z
    tyskiego, a jak wrócimy z kina, to sprawdzimy wynik wink a jak tam u Was z
    kibicowaniem? smile
    --
    Nasza Dzidzia
  • aleksa51 08.06.08, 17:32
    Ja nie kibicuję za specjalnie, a niedajboże miałabym jeszcze mecz
    oglądać...

    Ale czuję dużą ulgę, bo na tym dzisiejszym egzaminie znałam
    odpowiedzi na pytania i uważam, że poszło mi bardzo dobrze. Teraz
    jeszcze tylko tydzień oczekiwania na wyniki i wariackie jeżdźenie za
    wpisami. Potem poskładać wszystkie dokumenty i zacząć stresować się
    obroną. A potem może już nigdy więcej szkoły!

    Szkoda mi było, że ja na uczelni, a mój M z małą nad wodą. Podobno
    świetnie się bawili. Niedawno wrócili prosto na przygotowany przeze
    mnie po powrocie objad (bo mi mąż lodówkę wyczyścił i nie miałam co
    innego, żeby zjeść), a teraz już zostawił mi małą, bo musiał
    oczywiście załatwić coś w trybie pilnym. Wyszedł na 15 minut 20
    minut temu. Spodziewam się go za ok godzinęsmile
  • huczusia 08.06.08, 21:15
    Ja kibicuję, niestety... Bo adrenalina mi rośnie tak, że mała w
    brzuchu wariuje smile)) Zajrzałam do Was, żeby na to przez chwilę nie
    patrzeć, bo przegrywamy 0:1 i to w dodatku nie słusznie, bo bramka
    padła ze spalonego sad((((
    Lecę dalej oglądać - trzymajcie kciuki !
  • lelua 08.06.08, 23:17
    Czesc, ja nie kibicowałam bo dopiero wróciłam z pracy. Ale znam już wynik, mąż smutny juz od drzwi więc muszę go pocieszać. N adodatek dziś 1dc..... bleeeeee
  • lelua 08.06.08, 23:18
    Aha! A dla Dordulki sedeczne GRATULACJE!!!!!! Trzymaj sie ciepło kochana!
  • lelua 08.06.08, 23:50
    Przed chwilą zadzwoniła moja przyjaciółka ze urodziła godzinę temu. Bardzo sie cieszę, bo ją kocham, ale straciłam juz cała nadzieję dla siebie.... No cóż dopadł mnie dół,nie wiem kiedy się znowu pozbieram. Mam wyrzuty sumienia, że tak po wiadomości od niej, ale nie mam już siły naprawdę. Czuję się jak nikomu niepotrzebna stara kukła. Dobrze, że mam Was do pomęczenia, bo wiem że wiele z Was mnie potrafi zrozumieć.... Idę już sobie, przepraszam Was wszystkie za te żale ale już siła powstrzymuję łzy... Właściwie nie powstrzymuję, zasłaniaja mi cały ekran. Pa
  • joleczka1981 09.06.08, 07:33
    Witm wszystkich poniedziałkowo

    Lelua trymaj się wiem co to znaczy miećtakiego doła... sama miewam,
    u mnie na przyład była taka historia... przyjaciłką umawiałyśmy się
    że sobie "razem" zobimy dzieciaczki... a teraz ona ma temin na
    październik a ja cały czas się męczę i nic zmęczyć nie mogę...

    ale optymistycznie zaczęłam w poniedziałek.... sad
  • vivianna_82 09.06.08, 08:40
    Dziewczynki, nie smućcie się, moze to jest tak, że każdy ma jakiś swój
    wyznaczony czas na dzieciaczka, którego nie zna i mimo, ze chce wcześniej, to
    dopiero własnie w TYM czasie da rade...Lelua - może to będzie właśnie ten cykl?
    --
    Nasza Dzidzia
  • lelua 09.06.08, 08:52
    Joleczka i Vivianna bardzo dziękuję za wsparcie. Dziś wcale nie jest mi lepiej, właśnie przekopuję internet w poszukiwaniu jakiegoś dobrego lekarza od niepłodności. Odpuszczam już sobie starania naturalne, nie chcę za miesiąc znowu ryczeć. Trudno, nie spodziewałam się nigdy, że akurat na mnie trafi chodzenie po klinikach na badania, ale wolę przynajmniej wiedzieć wcześniej, że nie moge mieć dzieci naturalnie i próbować się z tym pogodzić, niz łudzić się co miesiąc. Boje się bardzo, ale widzocznie tak musi być.Dobra juz nie marudzę.
    Vivko oglądałam Twoje zdjęcia, ty jesteś fajna babka i z brzuszkiem bardzo Ci do twarzy winkCzekam na więcej fotek.
    Buźka dziewczyny, miłego poniedziałku
  • lelua 09.06.08, 10:07
    Nie robiłam badań, na zwykłej wizycie kontrolnej lekarz stwierdził, że wszystko ok, ale chyba jednak nie za bardzo skoro już 9 albo 10 cykli ( zależy czy liczyć też ten pierwszy wyluzowany na tzw. próbę) za mną i nic. Znalazłam jedna klinikę, mąż do niej pójdzie na badanie nasienia, a ja na badania dla kobiet, to zobaczymy co nie gra. W każdym bądź razie jestem załamana, bo boję się, że zostanie nam tylko inseminacja lub in vitro, a nie jestem przekonana, czy mam na tyle siły psychicznej, aby usłyszeć taką wiadomość. Jednak jeśli moge miec prośbę, to nie zciągajcie mnie na razie z listy, albo chociaż zostawcie jako gościa. Będę wam bardzo wdzieczna.
  • karolinazajac 09.06.08, 09:03
    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - ???
    Lili-a31 - 41dc i 2 KRESKI smile
    Krysiia – 29dc
    Joleczka1981 – 24dc
    Eddie1980 - 24dc
    Ali782 – 23dc
    0_joasia79 - 20dc
    Lena2008 - 18dc
    Imadoki – 16dc
    Iga77 - 15dc
    Arabeska5 – 12dc
    Lady_goncik – 12dc
    Niejatoja – 11dc
    Goska797 - 11dc
    Abi19822 - 10dc
    Lelua – 2dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 26t1dc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 24t0dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 20t1dc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 19t5dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 19t5dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 11t6dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 11t2dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 11t0dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - 2 KRESKI smile
    Olo2108 - 2 KRESKI smile
    Dordulka – 2 KRESKI smile

    Realjoasia, Krysia co u Was?
    Lili-a, mogę Cię już wrzucić na dolną listę?

    Miłego poniedziałku, dziewczyny!!! Ja dalej nocnikuję Julę, ale
    strasznie opornie idzie...
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • obymama 09.06.08, 09:09
    no widzę, że jak ja listy nie zrobię, to listy nie ma - znaczy jestem tu jeszcze
    potrzebna smile
    dordulka - gratulacje! smile))

    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - 42dc ????
    Krysiia – 29dc
    Joleczka1981 – 24dc
    Eddie1980 - 24dc
    Ali782 – 23dc
    0_joasia79 - 20dc
    Lena2008 - 18dc
    Imadoki – 16dc
    Iga77 - 15dc
    Arabeska5 – 12dc
    Lady_goncik – 12dc
    Niejatoja – 11dc
    Goska797 - 11dc
    Abi19822 - 10dc
    Lelua – 2dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 26t1dc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 24t0dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 20t1dc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 19t5dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 19t5dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 11t6dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 11t2dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 11t0dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Donia1225 - 2 kreski
    Lili-a31 - 2 kreski
    Olo2108 – 2 kreski
    Dordulka – 2 kreski

    --
    www.fertilityfriend.com/home/1e2f9b
  • obymama 09.06.08, 09:11
    a jednak karolinie zawsze ud się mnie uprzedzić wink
  • olo2108 09.06.08, 09:57
    Witam Dziewczyny!
    Dordulka- serdeczne gratulacje! oby to był początek dobrej passy!
    Ja spędziłam weekend u teściowej pod Zamościem- piękna pogoda,
    pyszne jedzonkowink ach.. aż się nie chciało wracać. Niestety
    męczyliśmy się strasznie, bo postanowiliśmy nikomu nie mówić o
    dzidzi co najmniej do czasu wizyty u lekarza (idę w piątek, nie mogę
    się doczekaćsmile) Mama oczywiście swoje wie i cichutko liczy na to,
    ze to już niedługo- będzie najszczęśliwszą kobietąą pod słońcem jak
    się dowie, że najmłodszy syn zostanie wreszcie tatusiemsmile
    Miłego dnia Wszystkim życzę.
  • lili-a31 09.06.08, 10:18
    W sumie dobrze ze mnie wrzuciłyście na dolną listęsmile...Nie wiem na jak długo- w
    środę idę na USG - i dopiero wtedy się okaże....
    Mam zero jakichkolwiek objawów więc myślę że na tej dolnej liście na dłużej niż
    na 3 dni nie zawitam...

    Sorry za mój wszechogarniający optymizm -ale na dwa dni przed wizytą puszczają
    mi nerwy......
  • vivianna_82 09.06.08, 10:23
    Lili-a, co Ty piszesz! nawet nie próbuj myśleć w ten sposób! bo to mało jest
    dziewczyn które nie miały/nie mają żadnych objawów??? no naprawdę daj spokój smile
    ja jestem tego przykładem, gdyby ie rosnący brzuszek, brak okresu i teraz już
    ruchy maleństwa, to mogłabym nadal nie wiedzieć smile ani przez chwilę nie bolały
    mnie piersi, nie miałam ani jednej mdłości, ani nic... naprawdę, brak objawów
    nie jest złym objawem!!! a na liście na dole będziesz całe 9 miesięcy - jestem
    tego pewna!!!
    --
    Nasza Dzidzia
  • aleksa51 09.06.08, 13:52
    Lelua według mnie masz bardzo dobry plan działania. Ja nie popieram
    czekanie 2 lat aż zacznie się badać. Albo się uspokoisz, że wszystko
    ok i potrzebujecie jeszcze trochę czasu, albo wykryjecie coś co
    przeszkadza wam w zostaniu rodzicami i będzie można działać
    skuteczniej!

    Lilia nie myśl tak. Ciąża to nie zawsze mdłości, wymioty, omdlenia i
    bolące piersi. Możesz być właśnie jedną z tych szczęściar, które
    tych przykrych objawów nie doświadczą. Ale jeszcze tyle przed tobą -
    możesz np dziś po południu dostać takich mdłości, że ci się
    wszystkiego odechce (oby nie).

    Ja wczoraj wieczorem na poprawienie chumoru wyniosłam moje wszystkie
    notatki ze studiów do kotłowni - jaka ulga!
    Dziś byłam z małą u okulisty. Wchodzę, a tam w poczekalni 7 osóg -
    przeważnie panie w wieku 50+. Jak myślicie- przepuścił ktoś kobietę
    w widocznej ciąży z dwuletnim dzieckiem?
    Na szczęście oczka zdrowesmile
  • dordulka 09.06.08, 14:09
    No czesc kochane "Staraczki". Jakos przezylam wczorajszy dyzur, od wiekow chyba mialam nawet spokojna noc. Bylam u gina, pogadalismy troche, oczywiscie, jak sie spodziewalam, dostalam duphaston na czas nieokreslony, wstepnie umowilismy sie na usg na koniec nastepnego tygodnia.
    Na razie nei czuje sie ciazowo, no moze tylko moje piersi cos za bardzo wypelniaja z trudem zdobyty stanik 34H smile) Jak tak dajek pojdzie, znow trzeba bedzie zapolowac na angieslkim ebaju na jakies cudenka.
    Moj m chodzi dumny jak paw, myslal jednak, ze jego celny( i jedyny) strzal wink bedzie dobrym prognostykiem przed meczem z niemcami, ale sie przeliczyl.
    Dodam tylko, ez zapisalam sie na kurs prawa jazdy i moj plan na ten czas niemal sie udal. Nie zdązylam tylko sie odchudzic i bede bardzo musiala uwazac na wage w "ciazy". Pozdrawiam goraco.
  • huczusia 09.06.08, 14:32
    Lili-a, dziewczyny mają rację. To że nie masz typowych objawów ciążowych to nie
    znaczy, że coś jest nie tak.
    Ja też nie miałam żadnych objawów, ani przy pierwszej, ani przy drugiej ciąży.
    Więc nos do góry i nie martw się, tylko raczej ciesz się, że nie musisz
    codziennie spędzać pół dnia w toalecie smile))

  • lelua 09.06.08, 14:42
    Aleksa, ja nie jestem do końca przekonana o słuszności mojego planu, ale dyktowany jest on troską o moje zdrowie psychiczne, bo ja juz wariuje, a wiem że im wcześniej usłysze wyrok tym więcej będe miała czasu do emerytury na oswojenie sie z nim. Juz raczej nie wierze w to, że dane nam jest zostać rodzicami, bo nie wiem czy mam siłę na adopcję lub in vitro. Wiem, że musze sobie z tym dać radę dla mojego męża, który do tej pory jakos luźniej do tego podchodził, ale wczoraj widziałam, że się załamał i też stracił nadzieję. Jakoś zawsze do tej popy było źle tylko przez pierwsze parę godzin nowego cyklu, ale chyba juz czas zacząć mysleć o tym, że niektórzy nie mają tego szczęścia bycia rodzicem. Szkoda tylko że na nas trafia. Dzięki jednak wielkie za wsparcie.

    Lilia, popieram Aleksę. Nie wolno mysleć, że coś będzie nie tak, znam wiele przypadków koleżnaek , które gdyby nie powiększajacy się brzuch to nawet nie wiedziałyby że są w ciąży. więc nie martw się, musi byc dobrze jak się już udało.
  • lili-a31 09.06.08, 14:53
    Dzięki!
    Może jakoś dociągnę do USG do środy. W każdym razie zdam relacje....

    Nie ma co filozofować- ale ja już nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi i czy
    trzeba sobie czymś zasłużyć żeby wreszcie potoczyło się normalnie??? Tyle tu
    czytam różnych historii i tyle dziewczyny muszą przejść...I tak bym chciała
    dołączyć do standardowych ciążówek....
    Ale ten brak objawów jakoś mi daje takie dziwne przeczucie(no i przeszłe
    historie)- no nie umiem byc optymistą...
  • olo2108 09.06.08, 16:03
    Lili-a Dziewczyny mają rację- nie ma co martwić się na zapas- będzie
    dobrze! Na tych forach jest mnóstwo tragicznych historii, ale
    pamiętaj, że tych szczęśliwych zakończeń jest znacznie więcej, tyle
    tylko, że mniej się o nich mówi i pisze. Trzymam kciuki i wierzę, że
    będzie ok.
  • krysiia 09.06.08, 16:30
    pogoda plażowa, egzaminy idą jak krew z nosa, a ja se tak plamię od
    wtorku, mimo, ze cykle 35 dniowe, nadal plamię, chyba trwa to już
    trochę za długo, więc wybieram się do gin moze w tym tyg., a może to
    poprostu @, tylko taka wczesna, chociaż jajnik bolał mnie jak zwykle
    w 21 i 22dc. mam pełną głowę podejrzeń co do żródła krwawnienia i
    żadnej pewności.
    zakładam, że to nie @, jak bede coś wiedziała dam znać.
    Na razie mam doła i nie mogę się na niczym skupićsad
  • imadoki 09.06.08, 21:14
    Arabeska, Niejatoja, przeżywałam to samo. Po tym spóźniającym się okresie miałam
    b. długą @ (9 dni a zwykle jest 5). Gin wytłumaczył mi że tak zawsze jest po
    wydłużonym cyklu i że skrzepy to wtedy normalka. Ale dał mi skierowanie na
    poziom hormonów, więc teraz czekam na 3 dzień @ żeby zrobić badania. Zobaczymy
    co pokażą.
  • arabeska5 09.06.08, 22:21
    U mnie właśnie było podobnie, @ ciągnęła się i końca nie było widać, najdłużej
    trwało takie brunatno-czerwone końcowe już plamienie.
    Ciekawe jak będzie w tym cyklu...
  • karolinazajac 10.06.08, 08:33
    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - ???
    Krysiia – 30dc
    Joleczka1981 – 25dc
    Eddie1980 - 25dc
    Ali782 – 24dc
    0_joasia79 - 21dc
    Lena2008 - 19dc
    Imadoki – 17dc
    Iga77 - 16dc
    Arabeska5 – 13dc
    Lady_goncik – 13dc
    Niejatoja – 12dc
    Goska797 - 12dc
    Abi19822 - 11dc
    Lelua – 3dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 26t2dc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 24t1dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 20t2dc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 19t6dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 19t6dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 12t0dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 11t3dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 11t1dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - 2 KRESKI smile
    Lili-a31 - 2 KRESKI smile
    Olo2108 - 2 KRESKI smile
    Dordulka – 2 KRESKI smile

    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • huczusia 10.06.08, 08:58
    Karolina, super masz brzusio !
    Lala i Viv też !
    Ja też niedługo wrzucę swój, tylko mój ma już pokaźny rozmiar smile))))
  • renatar-d 10.06.08, 09:09
    Witajcie. Karolina super brzuszek! Ja też juz mam podobnej wielkości
    tylko jest róznica rano a wieczorem jak jestem najedzonasmile Musze
    pogonic mojego M do zrobienia mi sesji zdjeciowej. Jutro może uda mi
    się wrzucic swoje zdjęcia bo dziś mam trochę zabiegany dzień,
    zreszta jutro też nie lepiej. Na 17 mam wizytę u gina a później
    odwiedzamy koleżankę która niedawno urodziła.Pozdrawiam i gratuluje
    nowo zafasolkowanym!!!
  • vivianna_82 10.06.08, 09:40
    Karolina! super brzuszek! ładnie się dzidzia ujawnia smile
    Renata, Huczusia, ja też bym chętnie zobaczyła Wasze smile))
    --
    Nasza Dzidzia
  • lelua 10.06.08, 12:36
    Karolina, rzeczywiście fajnie wyglądasz. I brzuszek juz sporawy. W ogóle fajnie zobaczyć osoby, których posty się czyta.
    Ja z mężem byłam wczoraj na wielkim poszukiwaniu płytek do górnej łazienki i nie wiem już sama co mamy wybrać, a tu PAN OD PŁYTEK nas pogania, bo chce wchodzić z robotą.
    Dziewczyny dlaczego tak trudno wybrać płytki????? Może ich jest za dużo???? Kurczę dziś kolejne popołudnie polowań na te wymarzone, mam nadzieję, że przy którychś mnie strzeli piorun, tak jak było z dolną łazienką. Viva i Karolina wy już macie pewnie wszystko wybrane do nowych domków? Jak tego dokonałyście??? Najgorsze jest to, że ja widze jakiś fajny wzór, ale kompletnie nie potrafie sobie wyobrazić jak miałby byc ułożony w mojej łazience. A myślałam, że to będzie najfajniejszy etap, właśnie już to wybieranie mebli, wanien, kafli i podłóg.Buuuuu
  • karolinazajac 10.06.08, 13:20
    Lelua, to są bardzo przyjemne dylematy smile Ja nie mam problemu z
    wyborem płytek. Wymyśliłam sobie, że chcę mieć biało-niebieską
    łazienkę, przejrzałam kilka katalogów z płytkami i wybrałam te,
    które mi się najbardziej podobały. Brałam pod uwagę tylko polskich
    producentów, bo na inne mnie nie stać. A że łazienka jest mała
    (1,60x2,60), więc w żadne szczególne wzory i inne cuda-wanki bawić
    się nie możemy.
    Jedyny, ale za to bardzo poważny dylemat mam z kuchnio-pokojem - czy
    chcę zielony, czy beżowy. Ale na to mam jeszcze trochę czasu, bo
    dopiero za jakieś 3 tyg będzie odbiór techniczny lokalu.
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • vivianna_82 10.06.08, 13:53
    Lelua, zgadzam się z Tobą że takie ybory czasami są mega-ciężkie smile co do płytek
    to my też mamy maleńką łazienkę - nawet trochę mniejszą niż Karolina (ale wc
    osobno) więc nie było co wymyślać. Ja wiedziałam, że chcę jasną łazienkę, w
    takich kolorkach naturalnych - jakiś beż, delikatna żółć czy coś takiego - bo
    ciemne jeszcze bardziej by zmniejszyły optycznie. I wiedziałam, że chcę kafelki
    matowe, bo błyszczące po kilku latach się robią brzydkie od zacieków wody... i
    na takie patrzyliśmy w salonach...ostatecznie wybraliśmy kafelki Kuba (jak się
    nie mylę to Tubądzin) - potem jeszcze kilka nam się podobało, ale w końcu
    wróciliśy do Kuby i chyba jestem zadowolona wink
    ale za to miałam ogromny problem z meblami i z kolorami do dużego pokoju- aż
    mnie głowa bolała! w obu przypadkach w końcu wybrałam coś, żeby wybrać bo też
    nas gonił czas- z kolorami pocieszałam się, ze zawsze można przemalować, ale
    efekt mi się bardzo podoba smile)) Mam nadzieję, że z meblami będzie podobnie -
    przyjeżdżają w piątek...

    Karolina- a ten "kuchnio-pokój" to chcesz w jednym kolorze? bo ja sobie
    wymyśliłam, że w nowym mieszkanku pokoje malujemy dwukolorowo. Tzn - duży pokój
    (trochę połaczony z kuchnią) i sypialnię - B. swoje "biuro" mógł malować jak
    chciał, dziecięcy też chciałam na dwa kolory ale się nie mogłam zdecydować, więc
    w końcu jest tylko żółty wink
    a co do tej zieleni i beżu - my w salonie pomalowaliśmy część na taką jakby
    jaśniutką oliwkę - bardzo ładny odcień zieleni (chociaż ja nigdy nie byłam
    przekonana do zielonego), a część na taki zmącony kremowy. W kuchni jest prawie
    że biało (też miał być krem, ale na opakowaniu co innego a na ścianie co innego
    wink ) ale tam już nie zmieniamy, bo i tak meble większość zasłonią. Wydaje mi
    się, że jeśli dobierzesz odpowiednie odcienie tej zieleni i beżu to możesz
    pomalować np 2 ściany na ten, a dwie ściany na tamten i może wyjść bardzo fajnie
    smile jak chcesz, to mogę Ci podesłać fotkę naszego salonu z tą zielenią i kremem
    właśnie...
    --
    Nasza Dzidzia
  • karolinazajac 11.06.08, 07:38
    Viv, bardzo chętnie zobaczę Twoje mieszkanko - prześlij koniecznie
    zdjęcia!!! Nie wiem, czy uda mi się pokombinować z dwoma kolorami -
    nasz "salon" ma 16m2 i na tej powierzchni musi się zmieścić kuchnia,
    jadalnia i mała kanapownia z telewizorem. Poza tym Tam, gdzie jest
    zlew i po drugiej stronie okna nie ma kątów prostych, tylko są łuki.
    Drugie okno jest nad stołem.
    Pokażę Wam moje pomysły na ten pokój
    Beżowy:
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/51f25d29a9440540.html
    Zielony:
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e5681ee52a37be33.html
    Który się Wam bardziej podoba?


    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • 1maja1 10.06.08, 13:41
    wow, Karolina, jakis masz super brzunio!!smile Ja obiecuje juz niedlugo
    wkleic moje zdjecie, moj jest podobnych rozmiarowwink
    papa
    --
    Moj Grudniowy Skarb
  • 0_joasia79 10.06.08, 16:16
    Karolina masz super brzuszek...tak sobie teraz pomyślałam,że
    niedawno wszystkie przechodziły stresy związane z zafasolkowaniem a
    teraz już chwalicie się sporymi brzuszkami (ja też tak chcę)...więc
    sie pocieszam ,że i mnie to niedługo spotka (mam wielką nadzieję[ten
    cykl niestety przepadł])
    Razem z mężem korzystamy z tego,że jeszcze nie mam w brzuszku
    fasolki i jezdzimy sobie na rowerach (długie dystanse)...i nie muszę
    się oszczędzac,robię po prostu wszystko maxymalnie... i jest mi z
    tym super.
    ALE CHCĘ MIEC JUŻ DZIDZIUNIA...wink
  • krysiia 10.06.08, 16:18
    A ja to sie chwalić będę. Zdałam następny egz, jeszcze 3 i zostanie
    obrona smile Zaczynam w końcu widzieć śwaitełko w tynelu, bo już
    myslałam, że polegnę na ostatnim roku.
    Pozatym, jest mi niedobrze i swędzą mnie piersi, ale nadal mam to
    plamienie, a mojej dr dziś nie było. Czy to możliwe, że jestem w
    ciąży? i tak robienie testu szybciej niż 14dni po zakładanej owu nie
    ma sensu, więc poczekam jeszcze tydzień, choć nie jest to łatwe.
    Może wymyślam i to wina upałów i stresu. Niepoprawny optymista
    siedzący we mnie mówi testuj za tydz i wtedy myśl co dalej smile
  • karolinazajac 11.06.08, 07:45
    Huczusia, ładny masz brzusio smile Mam nadzieję, że niedługo wszystkie
    będziemy się chwalić brzuszkami.
    Joasia, Twoje nastawienie to najlepszy sposób na maleństwo smile Mam
    nadzieję, że Wam się szybciutko uda. Trzymam kciuki!!!!!
    Obymamo, a co u Ciebie??? Odezwij się do nas smile
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • huczusia 11.06.08, 09:06
    Witam środowo !

    Karolina, fajne są Twoje pomysły na kuchnię. Mi się bardziej podoba wersja
    zielona, ale to zależy co Wy lubicie, ja pokusiłabym się o oliwkową zieleń i
    troszkę ciemnego brązu. Ale ja lubię mocne kolory. Moja kuchnia jest w kolorze
    "jeżynowego koktajlu" a jedna ściana w salonie czekoladowa smile))Jest fajne foto
    form wnętrza, tam dziewczyny mają super pomysły możesz wrzucić swoje wizualki i
    poprosić o jakąś podpowiedź - mi bardzo pomogły smile))
  • aleksa51 11.06.08, 09:27
    Czy tylko ja mam takiego opornego męża?
    W pierwszej ciąży zaczęły mi się skurcze jak prałam jego dżinsy
    ręcznie szczoteczką, bo ciągle wywierał na mnie presję, że właśnie w
    ten sposób mam robić. Mówił, że przecież mogę leżeć- jak już
    wszystko zrobię. Wydawało mi się, że oprzytomniał po przedwczesnym
    porodzie. Powiedział mi, że nie sądził, że coś takiego może się
    stać. Przez niego w pierwszej ciąży miałam dużo stresu. W drugiej mi
    nie pomagał, a potem poroniłam. Też go to uderzyło i myślałam, że
    tym razem oprzytomniał. Ale teraz znów nie ma go w domu, bo po pracy
    dorabia, ja mu tego nie zakazuję, chociaż powinien być więcej w
    domu, żeby mi pomóc. Tymczasem nawet jak w niedzielę jest z nami w
    domu (ja późno wrócę ze studiów) to wielce się oburza jak usłyszy,
    że miałby wykąpać małą. Ostatnio brzęczy, że tu czy tam bałagan. Raz
    usłyszałam, że mnie do sprzątania trzeba zmuszać.Dziś się złamałam i
    posprzątałam - efektem są skurcze. Płakać mi się chce. Nie wiem co
    mam mu zrobić. Ciągle mu się wydaje, że jak czegoś nie robię to z
    lenistwa. Wydaje mu się, że on jest całkowicie usprawiedliwiony, bo
    pracuje, żeby zarobić na przyszłość naszych dzieci. Tylko, że jeśli
    urodzę przedwcześnie i dziecko nie przerzyje albo do końca życia
    będzie kaleką to o jakiej przyszłości mówimy?
    Tak mi z tym ciężko. Dlaczego on mnie nie może zrozumieć i wspierać?!
  • karolinazajac 11.06.08, 09:43
    Oj Aleksa, to masz naprawdę ciężko. Mój mąż jest super. Przyjdzie i
    jest bałagan - to pomoże posprzątać. Małą zawsze on kąpie, daje
    kolacje i kładzie do łóżka. Również bardzo często sprząta w kuchni i
    ładuje zmywarkę. Mi natomiast zostawia wszelkie rzeczy związane z
    praniem i prasowaniem - tego nie cierpi i na samą myśl, że miałby
    poskładać rzeczy i schować na odpowiednie półki ciarki mu po plecach
    przechodzą.
    A jak mnie męczyły całodobowe mdłości i wymioty to robił wszystko,
    włącznie z gotowaniem, prasowaniem swoich koszul i wychodzeniem z
    dzieckiem na spacer.
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • olo2108 11.06.08, 09:53
    Aleksa- współczuję bardzo. Ja podobnie jak Karolina mam ogromną
    pomoc ze strony męża. Zresztą było tak zawsze, zawsze pomagał
    sprzątać, robić zakupy, prasować. Czasem jak sprzątałam mieszkanie
    sama,a on był np. na jakimś treningu, to później
    był "niezadowolony", że nie czekałam na niego ze sprzątaniem.
    Spróbuj z nim pogadać, powiedz, że już się źle czujesz i jest to
    niebezpieczne dla Ciebie i dziecka. A jeśli to nie pomoże, to po
    prostu rób ile możesz, jak nie posprzątasz całego mieszkania na
    błysk, czy raz nie ugotujesz obiadu to świat się nie zawali! To na
    pewno nie jest łatwe, ale teraz Twoje zdrowie jest najważniejsze.
  • huczusia 11.06.08, 10:11
    No niestety tak to jest, że faceci nie doceniają tego co kobiety robią w domu,
    dla nich praca w domu to nie praca tylko wypoczynek. Ciekawe co by powiedzieli,
    jakby to im na głowę zrzucić wszystkie domowe obowiązki łącznie z całodobową
    opieką nad dzieckiem ??? Moja znajoma zrobiła taki eksperyment i jej mąż ok.
    południa już do niej dzwonił z przeprosinami, mleko wykipiało, dziecko do 9.00
    było jeszcze nie ubrane (o 8.00 powinno być w szkole) o obiedzie i praniu nawet
    nie zdążył pomyśleć. Mam też takiego kuzyna kretyna, który pomiata swoją żoną,
    bo przecież ONA NIC NIE ROBI, tylko SIEDZI w domu !!! Ja szczerze mówiąc nie
    nadaję sie do pracy w domu, zamęczyłabym i siebie i otoczenie smile))
    Ja mam szczęście jak Karolina i Olo, mój mąż jest super i bardzo mi pomaga, a
    gotuje częściej niż ja. Pewne rzeczy ustaliliśmy już na początku naszego związku
    i teraz jakoś tak sie uzupełniamy.
    Aleksa oszczędzaj się, teraz Twoje zdrowie i dziecka jest najważniejsze i
    spróbuj jeszcze raz spokojnie na ten temat porozmawiać z mężem.
  • krysiia 11.06.08, 17:05
    Bardzo Ci współczuję Aleksa i rozumiem co czujesz. Mój mąż czasami
    jest cudny, ale czasami mnie załamje. Kiedyś nawet usłaszałam, że on
    nie chce drugiego dziecka, bo ja wtedy siedzę w domu, a on się
    zachorowuje. Naszczęście łagodną perswazją i niesprzątaniem przez
    dwa tyg wszystko wyleczyłamsmile ciężko było, bo nie przepadam za
    brudem, ale teraz sam chętnie współpracuje w próbach spłodzenia
    drugiego potomka. Mam nadzieję, że znajdziesz sposób na swojegosmile
    Pozdrawiamsmile
  • vivianna_82 11.06.08, 09:46
    Aleksa, rozumiem Twój strach. Mój mąż też bywa oporny. Ja nie pracuję zawodowo i
    zajmuję się domem, a on pracuje 8 godzin w pracy, wstaje o 6 (ja o 9) i po pracy
    jeszcze robi projekty. Więc jak np wracamy z budowy, gdzie ja padam po umyciu
    dwóch "okien"(-podwójnych drzwi balkonowych, bo takie "okna" mamy), a on tam
    wyniósł dwa razy graty i umył jedną ramę w zakamarkach. Prszę go by wyszedł z
    psem na popołudniowy spacer, to jest mega-zmęczony. A ja to w sumie nie, co nie?
    bo ja cały dzien jestem w domu, a on cały dzień w pracy, wcześnie wstaje, ja się
    wysypiam i co ja takiego robie...i jeszcze mi walnie, ze u niego w pracy jest
    kilka kobiet w ciąży i normalnie wykonują swoją pracę, noszą papiery, załatwiają
    sprawy przez całe 8 godzin i nie narzekają. No czasami po takiej dyskusji szlak
    mnie normalnie trafia. A własnie wczoraj taką przeszliśmy. Więc dziś mój humor
    nieco gorszy...
    czasami jest bardzo w porządku i w ogole, a czasami to prostu mam wrażenie że ma
    w nosie jak ja sie czuje. A przecież nie proszę go o pomoc z własnego lenistwa...
    no ale cóż - faceci tacy są! czasem nawet spokojne tłumaczenie nic nie daje smile
    pozostaje nam tylko to dźwignąć i iść dalej smile))
    --
    Nasza Dzidzia
  • 1maja1 11.06.08, 09:48
    Aleksa, strasznie mi przykro sie zrobilo czytajac Twoj post, prawde
    mowiac nie rozumiem mezczyzn takich jak Twoj maz, bo pracuje z
    kolezanka, ktora tez jest w ciazy i jej maz zachowuje sie podobnie,
    a mi rece opadaja, jak slucham jej opowiesci o nim. Ja to bym
    takiego najchetniej trzepla porzadnie w lepetyne i spytala sie skad
    u niego takie zachowanie sie bierze. Aleksa, Ty przechodzisz teraz
    tak wazny okres, masz prawo czuc sie zmeczona i nie musi cie
    obchodzic, ze gdzies tam w kacie jest nie posprzatane, nie mozesz
    sie zmuszac do ciezkiej pracy, tym bardziej majac na uwadze przez co
    juz przeszlas. Rozmowy duzo daja, bez uniesionych glosow, mam
    nadzieje, ze dojdziecie do porozumienia.
    Pozdrawiam
    --
    Moj Grudniowy Skarb
  • goska797 11.06.08, 11:30
    Cześć dziewczynki!
    Nie zaglądałam do Was juz jakis czas.Mam podwójnego doła.Wczoraj po
    raz 2 oblali mnie na egzaminie z prawka.Tym razem nie z mojej
    winy.Egzaminator szukał dziury w całym żeby mi tylko nie
    zaliczyc.Cóz stw z idiota nie wygram i jakos dzis wstałam z innym
    nastawieniem.A tutaj koljny grom i to w czułe miejsce.Szefowa
    oświadczyła ze jest w ciąży i liczy ze ja sie wszytskim zajme.Dobiło
    mnie to zupełnie.Miałam od pół roku nadzieje ze w końcu to ja jej
    powiem a tu d...Nie dość ze ja nie moge to teraz bede patrzec na nia.
  • vivianna_82 11.06.08, 13:19
    Karolina - korzystasz z gazetowej skrzynki? wysłałam do Ciebie na nią maila.
    Jeśli korzystasz z innego adresu to podaj mi wyślę na inny smile
    --
    Nasza Dzidzia
  • karolinazajac 11.06.08, 14:13
    Właśnie przed chwilą oglądałam Twoje zdjęcia smile Piękną podłogę macie
    w pokoju. I tyle światła i przestrzeni!
    U mnie ta wystająca ściana, przed którą stoi telewizor to komin
    (tego kawałka ścianki koło lodówki w rzeczywistości nie ma), nie
    chcę jej specjalnie wyróżniać, żeby nie stwotrzył się taki "ołtarzyk
    tv", jakby to był najważniejszy punkt pokoju. Tego kawałka ściany za
    kominem tak naprawdę nie ma - tam jest przedpokój. Wrzuciłam swoje
    pomysły na forum "Plany i wizualizacje mieszkań", ale jakoś nie było
    odzewu. Forum "Wnętrza" narazie tylko biernie oglądam, szukam
    pomysłów dla siebie, ale napiszę coś dopiero jak będę już miała co
    pokazać smile
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • imadoki 11.06.08, 15:08
    cześć dziewczyny, ja dzisiaj pełną parą robię kompoty i dżemy z truskawek i
    właśnie postanowiłam odpocząć przed drylowaniem czereśni. Poczytałam o mężach
    niektórych z was i doszłam do wniosku że mam wielkie szczęście. Mimo że nie
    jestem w ciąży mąż mi pomaga we wszystkim o co go poproszę. Oczywiście pomarudzi
    przez pięć minut ale zaraz zabiera się do roboty. Przez cały czas mnie wspiera i
    pociesza. A jak tracę nadzieję i mówię że może ja nie mogę mieć dzieci to mi
    mówi żebym głupot nie opowiadała i że to niby dlaczego to ma być moja wina.
    Mówi, że to może z nim jest coś nie tak. Jak to po raz pierwszy usłyszałam to
    mnie zamurowało. Pamiętam koleżankę której mąż utrzymywał, że to ona nie może
    mieć dzieci nawet po tym jak badania wykazały że jego nasienie pozostawia wiele
    do życzenia. Mój skarb jest naprawdę kochanysmile))

    Czy któraś z was oglądała wczoraj M jak Miłość? Kinga była u lekarza i on jej
    powiedział że ma podwyższony poziom prolaktyny i że potrzebne są dalsze badania.
    Może jestem mało wrażliwa, ale mam wrażenie, że jej reakcja była hmmm... trochę
    przesadzona. Co wy na to?
  • lelua 11.06.08, 15:18
    Czść dziewczyny. Wczorajszy dzień pracowicie spędzony na oglądaniu ekpozycji w sklepach zaowocował wyborem kafli i podłóg oraz drzwi. Tak jakos się sprężylismy, ze wszystko zakupione i juz teraz niech sie dzieje co che. Niestety albo może stety spadłam wczoraj ze schodów i uszkodziłam ręke bardzo boleśnie. Mam szynę i kilka dni wolnego. Może w tym czasie poszaleję nad wyborem mebli do dziennego? Na razie kończe bo mi palce drętwieją, pozdrawiam was wszystkie i do p.óźniejszego
  • vivianna_82 11.06.08, 15:46
    hej dziewczyny - moj humorek juz teraz lepszy smile
    zaraz idziemy na budowe sprzątać dalej - dzisiaj facet nam zamontuje w koncu
    drzwi wewnatrzne- mialo to byc wczoraj...i jeszcze przyjedzie moja kumpela do
    pomocy z ktora sie juz dawno nie widzialam wiec fajnie smile
    Imadoki - ja problemow z hormonami nie mialam, ale podobnie jak Ty uwazam ze
    reakcja Kingi byla przesadzona... skoro juz lekarz okreslil co za przyczyna, to
    z tego co tu mozna sie bylo mimowolnie nauczyc na naszymforum smile to polowa
    sukcesu - teraz jakies leki i na pewno bedzie ok smile ale moze Kinga nie czytala
    naszego forum, hehe smile))
    Lalus a- wspolczuje Ci wypadku z reka, mam nadzieje ze nie boli...
    --
    Nasza Dzidzia
  • imadoki 11.06.08, 16:15
    Viv, też myślę, że Kinga nie zaglądała na nasze forum. Może wtedy by tak nie
    panikowała. Ja sama mam zrobić badania hormonalne w najbliższej przyszłości, ale
    nie wariuję z tego powodu. Jak będzie diagnoza to będzie wiadomo jak to
    ewentualnie leczyć. Podchodzę do tego w ten sposób. Pozdrawiam gorąco
  • krysiia 11.06.08, 17:09
    a ja se właśnie test zrobiłam i jest negatywny, wiec chyba można
    uznać, że to ciągnące się krwawienie to poprostu @, trwa to od
    wtarku, wieć to by był 8 dc, dobrze liczę? Mam doła, w dodatku nie
    wiem kiedy teraz beda dni płodne, więc na wszelki wypadek jak tylko
    skończę krwawić to do dzieła. Mój m odkłada branie swoich
    obrzydliwych tabletek jak długo się da, może uda się tym razemsmile

    Jutro egzamin z ciała stałegosmile więc trzeba odłożyć smutki na
    później i do naukismile
  • iga.77 11.06.08, 20:04
    Czesc dziewczyny! Poogladalam sobie wasze pieknie zaokraglone
    brzuszkismile mam nadzieje, ze tez niedlugo sie takim pochwalesmile Poki
    co, czasem sobie "trenuje" przed lustrem wypinajac brzuch, nawet
    niezle mi to wychodzi - moglabym nabrac ludzi, ze jestem w 3.
    miesiacuwink
    Aleksa, pogadaj z mezulem, bo to nie fair, ze tak cie obciaza.
    Szczegolnie teraz. Nie wiem skad sie u facetow bierze takie
    lekcewazenie roli kobiet. Moze trzeba obwiniac tesciowe? Faceci
    napatrza sie za mlodu na powykrecany model rodziny to potem nic
    dziwnego, ze maja takie waskie spojrzenie na swiat. Ja mam jednak
    szczescie z moim Piotrkiem. Chodzacy skarb z niegosmile U nas od ponad
    roku tradycyjne role kobiety i mezczyzny sa troche poprzestawiane,
    bo to ja pracuje a on siedzi w domu (i sie uczy). Ale zawsze moge na
    niego liczyc. Posprzata, ugotuje (albo przynajmniej przygotuje
    wszystko do gotowania, bo ja akurat gotowac lubie i czasem wole sama
    poprzyprawiac itp) i oczywiscie jak trzeba to pocieszy, bo jest
    pogodniejszy ode mnie, taki troche niepoprawny optymista. Ja to
    wszystko czarno widze, ale jak pogadamy sobie tak od serca to moje
    troski wydaja sie trywialnesmile
  • vivianna_82 11.06.08, 20:37
    Iga, zgadzam się z Tobą, że to trochę jest to co wyniosą z domu, więc poniekąd
    wina teściowych , choć może czasem "niechcący". Tak się akurat składa, że moja
    teściowa sama wychowywała meża, więc jak coś to zawsze jest , ze kobieta jest w
    stanie poradzić sobie ze wszystkim sama - prowadzenie domu, opieka nad dzieckiem
    i do tego jeszcze praca. A jeszcze jak mama nauczy swojego jedynaka, że wszystko
    robi za niego, no to potem tak to wygląda... ale panowie na szczęście mają
    czasem przebłyski świadomosci wink hehe
    --
    Nasza Dzidzia
  • imadoki 11.06.08, 21:31
    Dokładnie. Trzeba nad nimi długo pracować żeby uświadomili sobie, że jeśli
    pomogą w czymś to im korona z głowy nie spadnie. I że ich matka i ich żona to
    osoby o różnych kompetencjach.
  • joleczka1981 12.06.08, 07:15
    a ja dziś pierwsza hehe smile ale to tylko dlatego ze już w pracy...sad

    krysiia czyżbyś studiowała fizykę, bo mi się stare czasy z ciałami
    stałymi przypomniały... smile

    a tak w ogóle to czekam na @ bo to już 27dc...sad ale jakoś nic mnie
    nie boli.. a zwykle to już prawie tydzień przed zaczynał mnie boleć
    brzuch... nie powiem.. jakaś mała iskierka nadziei we mnie gdzieś
    tam siedzi...
  • joleczka1981 12.06.08, 07:20

    To może dziś z rana ja...smile

    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - ???
    Krysiia – 32dc
    Joleczka1981 – 27dc
    Eddie1980 - 27dc
    Ali782 – 26dc
    0_joasia79 - 23dc
    Lena2008 - 21dc
    Imadoki – 19dc
    Iga77 - 18dc
    Arabeska5 – 15dc
    Lady_goncik – 15dc
    Niejatoja – 14dc
    Goska797 - 14dc
    Abi19822 - 13dc
    Lelua – 5dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 26t4dc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 24t3dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 20t4dc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 20t1dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 20t1dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 12t2dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 11t5dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 11t3dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - 2 KRESKI smile
    Lili-a31 - 2 KRESKI smile
    Olo2108 - 2 KRESKI smile
    Dordulka – 2 KRESKI smile

  • joleczka1981 12.06.08, 07:21
    jak cię wpisać na listę ?, bo już się trochę zakręciłam smile
  • aleksa51 12.06.08, 08:59
    Witam w czwartek! Już się uspokoiłam bo wczoraj wybrałam się
    wreszcie do kumpeli która urodziła 2 tygodnie temu. Już zapomniałam
    jak małe są noworodki. Ale sobie pogadałyśmy (chociaż jeszcze długo
    byśmy tak mogły gadać). Niestety dzieli nas duża odległość - jazda
    dwoma autobusami (niedługo) z 2 maluchów to olbrzymia wyprawa.
    A co do mojego M to wiem, że częściowo to kwestia chowania (bo nie
    wychowania) - rósł w rodzinie patologicznej, gdzie ojciec alkoholik
    wszystko zrzucał na swoją żonę i nigdy jej nie pomagał, a nawet bił
    ją. Mój M nie jest w tym do ojca podobny, ale nie wie tak do końca
    jak powinniśmy dzielić się obowiązkami w domu. Dodatkowo ciągle
    pracuje więc jest to jeszcze trudniejsze. Musze poprostu bardzo
    regularnie przeprowadzać z nim rozmowy bo ma bardzo krótką pamięć.
  • 1maja1 12.06.08, 11:40
    Witam, wlasnie wrocilam, bylismy z mezem na usg i jestem stasznie
    szczesliwasmile) Nasz MarJanek (tak nazwalismy nasze dzieciatko z
    polaczenia imion naszych ojcow, dla zartu oczywiscie) wygladal
    slodko, nie moglam przestac sie smiac, przezycie bardz wzruszajace,
    to moja pierwsza ciaza i w koncu wiem, ze to nie fikcja, ze rosnie
    we mnie malutki czlowieczek. Malutki jest, bo ma dopiero 6cm,
    wszystko jest w normie, spal sobie, lekarka probowala go obudzic,
    ale tylko na chwile sie poruszyl. Mam jedno zdjecie, jak zeskanuje
    to wkleje. Termin mam na 22 grudnia, 12tc i 3dni. Nastepne usg mam 4
    sierpnia.
    Wlasnie zdalam sobie sprawe, ze pisze o moim dziecku jak o chlopcu i
    to nie tylko ze wzgledu na to imie, ale ja cos czuje, ze to bedzie
    chlopczyk.
    Musze juz isc, spiesze sie jak zawsze, ide kombinowac co tu zrobic
    na obiad, moj odwieczny proble, no i trzeba jechac do pracy, dzisiaj
    popoludniowa zmianasad
    --
    Moj Grudniowy Skarb
    --
    Moj Grudniowy Skarb
  • aleksa51 12.06.08, 12:15
    Maja to super że maluszek ok! Już ten najdłuższy okres ciąży prawie
    za tobą. Niedługo zaczną ci uciekać tygodnie i będą kopniaki...A
    potem 100cm w pasie - same przyjemności!

    Dziś jest stanowczo paskudny dzień. W poprzednią sobotę było
    spotkanie w przedszkolu rodziców i dzieci zapisanych od września do
    najmłodszej grupy. Miałam egzaminy i nie poszłyśmy, więc wybrałyśmy
    się dziś, a ty grom z jasnego nieba! Moja Madzia została przepisana
    na listę rezerwową, bo zgłosiło im się bardzo dużo maluchów, a ona
    nie jest trzylatkiem (we wrześniu będzie miała 2lata i 5 m-cy). Jak
    ją zapisywałam w lutym to nie było żadnego problemu. No i nie ma
    szans żeby zaczęła chodzić od września, a właśnie na tym wrześniu mi
    najbardziej zależało. W tej sytuacji nie wiem czy wogule jak się
    zwolni miejsce to ją poślę do przedszkola. Chciałam, żeby natazie
    tylko w tym roku chodziła, bo nudzi się odkąd ja więcej muszę
    odpoczywać. A tu jeszcze noworodek i wstawanie nocne...Zawiodłam się.

    Na dodatek czekam na odszkodowanie za wypadek, który miałam 2 lata
    temu - wtedy mi odmówiono, bo sprawcą stłuczki był mój M, a w tym
    roku zostało wydane orzeczenie, że takie odmowy ze strony firm
    ubezpieczeniowych są bezprawne. Sprawa była już ruszona przeze mnie
    3 miesiące temu. Okazało się dziś, że prawnik nic nie zrobił do tej
    pory w mojej sprawie (chociaż twierdził już wcześniej, że np
    odwołanie już gotowe, wysłane). No i przekazali moje papiery innemu,
    który podobno ma napisać odwołanie w ciągu tygodnia. Ciekawe ile
    jeszcze będę czekać? Tak mi zależy, żeby urządzić dzieciom pokoik...
    Ręce mi opadają, bo należy mi się sporo kasy z tego odszkodowania
    (podczas wypadku byłam w ciąży), a teraz jak prawnie furtka szeroko
    otwarta, to firma która ma je ściągnąć......
  • olo2108 12.06.08, 12:25
    Witajcie Dziewczyny!
    Maja- super, że wszystko z dzidzią w porządku! Koniecznie wklej
    zdjęcie.
    Aleksa- z przedszkolami jest tragedia- ja słyszałam o rodzicach,
    którzy do prywatnych przedszkoli zapisują dzieci gdy mama jest
    jeszcze w ciąży.Masakra!!! Jak to usłyszałam od koleżanki z pracy,
    to zastanawiałam się, czy nie zaklepać miejsca już w podstawówcesmile
    Ale poważnie- jak miejsce się zwolni, to zastanów się jeszcze raz-
    mała pobawiłaby się z rówieśnikami, a Ty miałabyś chwilę na
    odpoczynek. Co do odszkodowania to też nie zazdroszczę- płacimy
    ogromne pieniądze na składki ubezpieczeniowe, a jak przyjdzie co do
    czego, to trzeba z nimi walczyć miesiącami!! Miejmy nadzieję, że
    wkrótce sie z tym uporasz.
  • renatar-d 12.06.08, 12:50
    Witajcie! Ja również po wizycie u gina, ale bez USG to dopiero za
    dwa tyg. Według lekarza wszystko ok, wyniki w porządku, założył mi
    karte ciąży. Niestety mnie nie zwazyłsad bo im się waga zepsuła i
    czeka na nową, a ja też juz od dawna się zbieram by kupic sobie do
    domu, ale jak jestem w odpowiednim sklepie to nie pamietamsmile Aha
    termin porodu wyznaczył mi na 1 stycznia 2009smile))))))) wiec przy
    najblizej robionej liście prosze o zmianę ( tamten termin to według
    kalkulatora internetowego). Pozdrawiam i miłego weekendu życzę, ja
    mam najazd gości to raczej nie bedę siedzieć przy kompie.
  • huczusia 12.06.08, 13:32
    Cześć !

    Maju - fajnie, że z maluchem wszystko Ok i mogłaś sobie a niego popatrzeć, to
    takie wspaniałe uczucie.

    Aleksa - z przedszkolami chyba wszędzie teraz jest masakra, u nas to nie
    przyjmują nawet podań od dzieci, które 1 września nie mają skończonych 3 lat. Ja
    już mam ten etap za sobą, moja młoda od września wędruje do I klasy smile)))

    Dzisiaj dzwoniła do mnie moja pani ginekolog - jak już ją dorwałam to dopytałam
    się o tę moją kolkę ( wczoraj czułam się jak 90-letnia staruszka, jak wracałam z
    pracy musiałam iść takim tempem, że ślimaki mnie mijały, w przeciwnym razie
    miałam okropny ból "kolkowy" z prawej strony), no i Pani doktor powiedziała, że
    takie bóle zdarzają się w ciąży i nie są groźne dla dziecka, trzeba po prostu
    zwolnić i więcej odpoczywać.
    Jak tak dalej będzie to chyba sobie będę musiała odpocząć na zwolnieniu.
  • krysiia 12.06.08, 16:38
    Czwartek, pogoda paskudna, egzamin poszedł nie źle, teraz pracusiamsmile

    Maja, to najwspanialszy moment jak się widzi kilku centymetrowego
    człowieczka, pamiętam(dla mnie to było upewnienie się, że naprawde
    jestm w ciąży) 14tc i maleńka istotka w brzuszku, moja tez wtedy
    spałasmile

    Studiuję sobie fizykę biomedyczną i mam nadzieję, że za jakies 2
    mies bede magistremsmile ale egzaminy ... juzmi się nie chce uczycsad

    A na listę, to proszę mnie wpisać gdzieś niżej. Krwawienie zaczęło
    się we wtorek to bedzie dzis 10dc, nadal trwa, ale chyba już się
    kończy smilewczoraj na wszelki wypadek zrobiłam test, ale niestety
    negatywnysad

    Dobra, koniec przynudzania, bawcie się dobrze wieczorem, ja
    zamierzam w końcu sobie trochę wypocząćsmile
    POZDROWIONKAsmile
  • joleczka1981 13.06.08, 07:27
    ale tu cicho ostatnimi dniami...

    Krysiia - witaj koleżanko prawie po fachu smile ja skończyłam fizykę
    cząstek elementarnych, więc wiem co to za egzaminy (brrr jak sobie
    przypomnę to mnie ciarki przechodzą...) smile

    idę dziś z moją najlepsiejszą przyjaciółką na USG, to już 23
    tydzień, a dopiero co oznajmiłała że jest w ciąży, cieszę się jej
    szczęściem, ale wiecie trochę żalu w sercu jest ze to ona a nie ja...

    a teraz życzę wszystkim udanego weekendu smile
    i biorę się do pracy...sad
  • aleksa51 13.06.08, 08:36
    Ale mnie dziś maluch nastraszył! Zwykle w nocy jak się budzę i
    przekręcam na drugi bok to maluch też się wierci, rano jak jestem
    nieprzytomna i nie zdążę się jeszcze wybudzić to szaleje na całego.
    A teraz nic...ani w nocy, ani po przebudzeniu rano. Wypiłam
    cappuccino (w tym czasie zwykle cały brzuch mi lata, a tu nic...
    Więc w końcu starałam się rękoma pokołysać brzuch żeby malucha
    obudzić. Udało się dopiero po długim czasie. Dziś pierwszy raz
    liczyłam ruchy dziecka, bo nigdy nie było wcześniej takiej potrzeby.
    Strachu się pożądnie najadłam. A malutkie ma chyba poprostu gorszy
    dzień.
  • olo2108 13.06.08, 08:41
    Aleksa- wygląda na to, że maleństwo po prostu ucięło sobie solidna
    drzemkę, w końcu musi zbierać siły na wielki dzieńsmile Najważniejsze,
    że wszystko w porządku.
    Ja dzisiaj siedzę w pracy jak na szpilkach- po południu idę do gina.
    Z jednej strony strasznie się boję, czy wszystko ok., a z drugiej
    już nie mogę się doczekaćsmile) Mój mąż, jeszcze nie do końca wierzy,
    że zostanie tatusiem i już od rana zasypuje pytaniami czy dzisiejsza
    wizyta to już będzie potwierdzenie na 100%smile
  • vivianna_82 13.06.08, 09:31
    Olo - pamietam jak stresowalam si przed pierwsza wizyta smile na pewno wszystko
    brdzie ok smile)) ja tez mam dzisiaj na 16 wizyte, stresa jeszcze nie mam, ale
    pewnie blizej popoludnia dopadnie i mnie, mimo, ze to już któraś tam z kolei smile
    taki już nasz urok smile
    Aleksa - pewnie dzidziuś sobie odpoczywał i spał w najlepsze, a Ty go obudziłaś smile
    --
    Nasza Dzidzia
  • obymama 13.06.08, 10:49
    Cześć dziewczyny smile u mnie starania wstrzymane, a tu taki fajny płodny czas.
    Przypominamy sobie z mężem uroki NPR, kiedy nie planuje się poczęcia - kurczę,
    tak fajnie się starać... wink))

    u mnie przygotowania do zabiegu, mam nadzieję, że w następnym cyklu uda się go
    wykonać. Trzymajcie kciuki!

    Pozdrawiam was wszystkie serdecznie smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/1e2f9b
  • aleksa51 13.06.08, 13:14
    Trzymam kciuki za was wszystkie!
    Vivianna jak wrócisz to od razu napisz nam co gin powiedział.
    Obymamo pewnie to będą dla ciebie bardzo długie cykle oczekiwania. Z
    pewnością czujesz się dziwnie nie mogąc "starać się".

    A tak z innej beczki - kupiliśmu małej basen na podwórko - inne
    dzieci mają więc dlaczego ona miałaby nie mieć, to dla niej taka
    atrakcja! Dziś teście zaczęli mi wmawiać, że to bardzo zły pomysł i
    że gdzieśtam dziecko utopiło się w beczce (czy we wiadrze). To co ma
    tylko przez całe lato grzebać się w kupce piasku? Nad rzekę nie
    pojadę z nią codziennie, bo nie zawsze mi na to mój kurczący brzuch
    pozwala. A u nas w okolicy nawet nie ma placu zabaw.
  • karolinazajac 13.06.08, 13:19
    Aleksa, taki basen jest bardzo fajny i chyba bezpieczniejszy niż
    rzeka. Tylko nie lej Madzi więcej niż 10 cm wody i zawsze patrz na
    nią jak się będzie pluskała. My będąc na działce wyciągnęliśmy Juli
    taką olbrzymią michę, nalaliśmy wodę i dziecko miało cudowną zabawę.
    Wchodziła do miski i z radością krzyczała "Mokra woda, mokra
    woda!!!".
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • karolinazajac 13.06.08, 13:14
    Obymamo, cieszę się, że się odezwałaś! Od kilku dni zastanawiałam
    się, co u Ciebie słychać smile Na czym ma ten Twój zabieg polegać?
    U mnie dziś zaczyna się wizytacja - teściowa przyjeżdża. Z jednej
    strony się cieszę, bo to fajna babka i już jakiś czas minął od jej
    ostatniej wzyty (pamiętacie co się wtedy działo smile)) ), ale z
    drugiej strony boję się, że znów będzie MUSIAŁA nam w czymś
    doradzić. No, ale już jest w pociągu, więc sprzątam i obiad gotuję smile
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • goska797 13.06.08, 13:37
    cześć dziewczynki!
    Chyba cos sie na mnie uwzioł ostatnio los.Nic nie jest tak jak bym
    chciała.Do tego pokłócilismy się z meżem o te nasze
    starania.Powiedział ze sie nie stara i żebym mu dała święty
    spokój.Okazało się że nasze problemy wynikaja ze słabej ilości
    testosteronu u męża.Oczywiscie dostał leki ale co z tego jak się
    zbuntował i nie ma absolutnie ochoty na działania.lipa całkowita.
  • arabeska5 13.06.08, 13:45
    No cóż, musisz go trochę zrozumieć, chłopak się zestresował, więc proponuję
    spokojną rozmowę. Skoro i On pragnie dziecka to musi się troszkę poświęcić.
    Dzisiaj piąteczek, zrób dobrą kolacyjkę i na pewno go przekonasz wink
  • huczusia 13.06.08, 13:48
    Gosiu !
    To nic dziwnego, że Twój M się zbuntował. On martwi się tak samo jak Ty i do
    tego teraz pewnie czuje się winny... Nie martw się jak będzie brał leki, poziom
    testosteronu wzrośnie i ochota na staranka powróci ze zdwojoną siłą smile))

    Aleksa, basen to świetny pomysł, przecież nie będziesz zostawiała córeczki samej
    w tym basenie. I od czasu do czasu dla odmiany możesz jej kupić takie specjalne
    "basenowe" piłeczki do suchej kąpieli. To też duża frajda smile))
  • krysiia 13.06.08, 14:00
    A u mnie weekend się zaczął, hurrasmile

    Poza tym czekam na wyniki egzaminu.

    Gosiu- nie przejmuj się, faceci tak mają, trudno im się przyznać do słabości.
    Poczekaj chwilę, powiedz mu jak bardzo Ci zależy na dzidzi, ale nie naciskaj na
    niego. No i mów mu jaki z niego wspaniały MĘŻCZYZNA to zawsze na nich działa.
  • obymama 13.06.08, 14:27
    Karolinko, mój zabieg to histeroskopia + wyłyżeczkowanie jamy macicy (dlatego
    ważne żeby się nie starać). Robi się to w określonym czasie cyklu i po jakiejś
    kuracji, dlatego nie wiem, czy się uda tak rach ciach, bo wiesz, jak z terminami
    w szpitalu...

    Goska, ja twojego męża też rozumiem i myślę, ze to dla niego bardzo trudna
    sprawa - może czuje się jakoś mniej męski, boi się, że nie może spełnić twoich
    oczekiwań itp. na pewno musisz być wobec niego bardzo delikatna, nie użalać się,
    ale i jakoś mimochodem zapewniać że super z niego facet. Może powiedzcie sobie,
    że starania na razie odkładacie, żeby nie było presji ani na nim, ani na tobie,
    pokaż mu, że nie tylko w ciąży byłabyś szczęśliwa, ale i z nim szczęśliwa jesteś
    bardzo. Jeśli bardzo chcesz być w ciąży (a wiemy, ze bardzo chcesz), to on może
    się frustrować, ze nie może cię w ten sposób uszczęśliwić. A dla faceta to super
    ważne wiedzieć, ze spełnia się marzenia i pragnienia swojej wybranki.

    Na pewno wszystko się ułoży, tylko nie pozwólcie, żeby to was podzieliło.
    trzymam kciuki za was smile
    --
    www.fertilityfriend.com/home/1e2f9b
  • lelua 13.06.08, 14:52
    Gosia popieram obymame. Mój mąż zawsze trzymał twarz, a terz jak ma is crobic badania to jakos humor ma nijaki i nic mu sie nie che. I wczoraj si e rozplakal(!!!!!!), ze co zrobimy, bo to na pewno on jest winien naszych niepowodzeń. Tacy są mężczyźni coż, chyba tutaj bywamy podobni, bo jakja na przykład dowiem się ze to jednak ze mna cos nie tak , to też będę potrzebować chwilę dłuższą na oswojenie się z tą myślą. Trzymam kciuki za Wasze dogadanie się, bo wiem, jak ja teraz staram się uważać na mojego męża, pomimo tego, że jesteśmy przed badaniami. Będzie dobrze Gosia, musi być. Pamiętaj, że to my kobietki jesteśmy te silniejsze i psychicznie i fizycznie. Całuski
  • aleksa51 13.06.08, 16:17
    Gosiu głowa do góry. Bywając na tym forum pewnie nieraz czytałaś jak
    potrafią reagować dziewczyny u których wykrywa się jakiś problem.
    Większość mężczyzn jednak (z wyjątkiem powyższego przykładu) nie
    wypłacze się partnerce w ramie, nie pogada o tym jak się czuje...On
    jest poprostu zły, że nie może dać ci już dziecka, którego oboje
    pragniecie. Łatwiej bybłoby mu to przełknąć jeśli przyczyna
    niepowodzeń znajdowałaby się w twoim organizmie. Z pewnością nie
    możesz go do staranek przymuszać ale pewnie znasz jakieś dyskretne
    sposoby na niego... może lubi cię w jakiejś konkretnej
    bieliźnie...Trzeba to zrobić tak żeby myślał, że inicjatywa wychodzi
    od niego. Ja przynajmniej w ten sposób robiłam- nie mówiłam, że dziś
    musimy, bo dni płodne.
  • goska797 13.06.08, 17:13
    Napewno macie dziewczynki racje.Ja jednak juz nie mam pomysłu jak z
    nim postępować.Każdą intymna sytuacje traktuje jak atak na siebie w
    celu stworzenia nowego człowieka.A ja wcale nie podchodze do tego z
    takim nastawieniem.Wiadomo, że bardzo chciałabym mieć juz takiego
    szkraba i czasami sie denerwuje (jak przedwczoraj).Zdaje sobie
    sparwe ze bedzie to wymagało duzo wysiłku i musimy poczekać az
    poprawia sie wyniki badan ale czy przy okazji przyjemnosci nie ma
    szansy ze jakims cudem maluszek się pojawi?ja mysle ze sa.Mój mąż za
    to jak widzicie jest zupełnie na anty, a mi jest przykro bo juz tyle
    wysiłku włozylismy.I przykro mi kiedy mówi, że mu się nie chce i ma
    to gdzieś.
  • goska797 13.06.08, 17:16
    Dziewczynki, któraś z Was miała podobne problemy z wynikami
    meża.Wybaczcie ale nie pamiętam dokładnie która z Was.Chciałam
    zapytać jak sobie radzisz jeśli oczywiście nie jest to zbyt intymne
    pytanie.
  • vivianna_82 13.06.08, 19:11
    Gosiu, ja uważam tak jak dziewczyny - faceci często tak mają że swoje słabości
    chcą ukryć pod zasłoną gniewu czy złości. Najważniejsze to nie żebyś Ty się nie
    dała ponieść tym samym emocjom, tylko odczekaj chwilę, on się bardziej oswoi z
    tą myślą i pewnie będzie brał leki i wszystko będzie dobrze smile a równocześnie
    mozesz próbować go dowartościować jakoś dodatkowo - w rozmowie o dziecku np
    mówić, że chcesz mieć jego dziecko dlatego że on jest taki super i na pewno
    dziecko też takie będzie, żeby poczuł się wyjątkowy itp, ale równocześnie, żeby
    nie odczuł, że nie spełnia Twoich oczekiwań...

    Ja wróciłam od lekarza smile krótka wizyta dzisiaj była, ale owocna smile po wizycie
    nie zdążyłam Wam nic napisać, bo zaraz zadzwonili montażyści conam sypialnię
    składają i musieliśmy jechać na budowe. Przyjechał kuzyn B, teraz oni sobie tam
    siedzą przy flaszce a ja wróciłam do domu coś jeszcze popakować chwile i do Was
    napisać. A oni piją za zdrowie Julki smile bo pan doktor dzisiaj powiedział że" to
    jeszcze nie na pewno, ale raczej wygląda na dziewczynkę" smile w końcu miałam usg
    przez brzuch! ale dopochwowo też - żeby sprawdzić szyjkę - jest ok, zwarta,
    zamknięta i długa na 4,5 cm smile to mnie ucieszyło, bo przy moim aktualnym tempie
    życia w związku z przeprowadzką, to bardzo dobra wiadomość smile fotki nowej nie
    dostaliśmy, w sumie żadnego fajnego ujęcia nie było, bo to ten gorszy sprzęt,
    ale najważniejsze że wszystko ok smile
    w ogóle jak usłyszałąm, że dziewczynka to się ucieszyłam smile bo mi generalnie
    naprawdę obojętnie, ale popatrzyłam na B bo wiedziałam, ze on chciał chłopca.
    Ale uśmiechał się, choć potem przyznał, jak spytałam czy zawiedziony, że trochę
    tak, ale jest ok. A w domu hormonki mi zagrały i w ogóle miałam krótką hustawkę
    i jakiegos małego dołka, że on się pewnie nie cieszy, że córeczka. Ale pocieszał
    mnie, ze owszem, chciał chłopca, ale z córeczki też się bardzo cieszy. No i
    chyba faktycznie, bo teraz jak siedza tam z tym kuzyne, to "zdrowie Julki" a jak
    Julka cos tam, a Julka to czy tamto smile więc chyba od razu imię się gruntuje,
    mimo, że mieliśmy kilka innych rezerwowych wink no i generalnie już chyba się
    troszkę uspokoiłam z tą moją obawą co do radości tatusia smile mam nadzieję, że
    będzie z tego "księżniczka tatusia" smile))
    --
    Nasza Dzidzia
  • goska797 13.06.08, 19:26
    Viv faceci zawsze tak maja ale napewno Twój M się cieszysmilei napewno
    to bedzie córeczka tatusiasmilezawsze tak jest.
  • huczusia 13.06.08, 19:40
    Viv ! Fajnie, że już wiesz kto mieszka u Ciebie pod serduszkiem smile)
    Zobaczysz, jaka urośnie księżniczka Tatusia smile)) Owinie sobie
    Tatusia w okół malutkiego paluszka smile))Więź między Tatą z Córką jest
    magiczna, coś o tym wiem smile)) W październiku urodzi nam się druga
    księżniczka.
  • aleksa51 13.06.08, 19:42
    Gosieńko to nie u mnie - to ja mam problemy z jajnikami. Z tego co
    pamiętam to arabeska, ale dawno się nie odzywała.
    Wiem, że ci ciężko, wam obojgu. Twój mąż musi się z tym uporać a ty
    nie chcesz tracić kolejnego miesiąca...Może jak weźmie leki...U
    mężczyzn z wyższym poziomem testosteronu są też większe potrzeby
    seksualne (dlatego bez badań wiem, że mój M ma go za pięciu facetów).
  • goska797 13.06.08, 20:23
    To tylko zazdroszcze Ci alekssmilemam nadzieje ze u nas to sie zmieni i
    bedzie tak jak kiedys.
  • arabeska5 13.06.08, 21:40
    Gosiu,
    To mój mąż ma złe wyniki nasienia. Lekarz zalecił odczekać 3 miesiące, aby
    powtórzyć badanie. Stwierdził, że być może np. laborantka zbyt długo zwlekała z
    wykonaniem badanie stąd takie wyniki, więc trzeba to sprawdzić.
    Mój mąż ma takie stanowisko, że albo będzie dzidzia albo nie.
    Sądzę, że jednak nie wytrzymamy tych 3 miesięcy, najprawdopodobniej zdecydujemy
    się na badanie przed czasem tj. w lipcu.
    Oby tym razem było lepiej.
    Teraz mam "te" dni, więc bardzo bym chciała, aby udało się w sposób naturalny,
    ale nie wierzę, aby nastąpił taki cud, choć podobno zdarzają się, jak czytam na
    forum Niepłodność.
    Generalnie pragniemy dziecka, ale nie nakręcamy się. Mierzę temperaturę, więc
    nawet nie muszę robić testów ciążowych.
    Wczoraj np. zrobiłam ostatni, jaki mi pozostał test owulacyjny - pojawiła się
    druga kreseczka, więc były staranka, oby owocne wink
    Wrócę jeszcze do mojego męża, aby Cię pocieszyć.
    Gdy nie staraliśmy się o dziecko to mój mąż miał ciągle ochotę na przytulanko, a
    ja się wymigiwałam. Teraz jest odwrotnie - to mój mąż ma bóle głowy wink Ale
    generalnie szybciutko daje się przekonać wink
    Oj, przekorni Ci mężczyźni smile
  • 0_joasia79 14.06.08, 00:06
    Dziewczynki czy któraś z Was jest z województwa podkarpackiego?
  • goska797 14.06.08, 09:20
    Arabeska! my z mężem bylismy u lekarza z pierwszymi
    wynikami.Androlog kazał nam powtórzyc badanie i pow że nie trzeba
    czekać 3 miesiące a 3 tygodnie.Po powtórnym badaniu wyniki były
    troszkę lepsze ale nadal twierdził, że naturalnie nie ma szans.My
    sie jednak pocieszamy, że jeśli same się troche polepszyły to po
    lekach napewno będzie lepiej.Okazało się , że to wszytsko jest winą
    za niskiego testosteronu.Póki co aplikuję mężowi całą serię tych
    wszystkichj leków i zobaczymy.Androlog pow ze wyniki powinny się
    poprawić napewno do inseminacji, a kto wie moze nawet wróca do
    normalnego stanu.
    A my po wczorajszym cichym wieczorze dzisiaj się pogodzilismy.Tak
    mysle poniewaz dostałam buziaka jak wychodziłam do pracysmilea to
    oznacza że już złość mu minęła.
  • goska797 14.06.08, 09:50
    Arabeska my byliśmy z wynikami pierwszymi męża u
    androloga.Powiedział, że nalezy je powtórzyć i nie trzeba czekać 3
    miesiące a 3 tygodnie.Troszkę się poprawiły ale jak stw nadal ciężko
    o naturalne metody.Okazało się że przyczyną jest za niski
    testosteron.Pocieszamy się ze jesli same się poprawiły to polekach
    może będzie jeszcze lepiej.Lekarz stw że na inseminację napewno się
    nadadza po kuracji a kto wie może bedą jeszcze lepsze.Poki co mąż
    łyka te wszystkie specyfiki, zobaczymy co będzie dalej.
    Po wczorajszym cichym wieczorze dziś na wychodnym do pracy dostałam
    buziakasmilejest szansa że już mu złość minęła.smiledziś jest umówiony z
    kumplami na męskie spotkanie więc jak wróci bedzie w lepszym
    humorze, mam nadziejesmile
  • goska797 14.06.08, 09:58
    sorak dziewczynki myslałam ze mi się nie wkleił wątek i napisałam
    jeszcze raz, gapa ze mnie!
  • arabeska5 14.06.08, 19:19
    Cieszę sie, że dogadalaś się z mężem, na pewno wszystko będzie dobrze.
    Wy chociaż znacie przyczynę złych wyników, lekarz mojemu mężowi nie zlecił
    innych badań oprócz ponownego badania nasienia.
    Kupiłam mu l-karnitynę, androvit i cynk. Na razie czekamy i staramy się naturalnie.
    Proszę powiedz mi czy jesteś z Warszawy, jeśli tak, to w jakiej klinice
    byliście. My odwiedziliśmy Invimed.
  • goska797 14.06.08, 22:32
    Tak jestesmy z Warszawy.My bylismy w Novum u dr.Wolskiego-poleciła
    nam moja ginekolog.Myślę że androvit to dobry pomysł, nam ronież
    lekarz go zalecił.Wiesz moze to powtórne badanie to po to żeby
    potwierdzic lub zaprzeczyc diagnozie.Z tego co wiem jest to rutynowe
    działanie.My póki co nie wyobrazamy sobie jeszcze inna droge niz ta
    naturalna.Może to bład ale narazie mamy jeszcze nadzieje.
  • vivianna_82 14.06.08, 22:55
    Witajcie dziewczynki! padam z nóg, mimo, że nic takiego dzisiaj nie robiłam.
    Generalnie jestem średnio zadowolona z dzisiejszego dnia pod względem
    efektywności pracy indifferent bo w starym mieszkaniu NIC nie spakowałam, a w nowym też
    żadnej większej roboty nie było, poza tym, że pare rzeczy przewiezionych i
    kuchnia przyjechała. Rzeczy nosili B z kuzynem, a ja jestem kierowcą, więc nie
    obyło się beze mnie - czułam przez to że marnuję czas, ale co zrobić jak mój B
    jest od 10 lat obrażony na kierownicę a aucie wink i nie chce się dać przekonać...
    no ale zaraz idę spać, bo zmęczenie mnie dopada już, i mam nadzieję, że jutro,
    mimo, że niedziela, to może uda się coś bardziej zrobić - chociaz jakieś pudło
    spakować!

    Dziewczynki, ja nie miałam doczynienia z niepłodnością, ani ze słabymi wynikami
    facetów, ale androvit brał i mój B smile tez gdzieś czytałam, że pomaga i mu
    zakupiłam smile nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy może to akurat to, ale
    zaszłam w ciążę w tym cyklu w którym B zażywał androvit własnie smile brać nie
    zaszkodzi na pewno - bo to witaminki, a jak ma pomóc, to czemu nie próbować,
    prawda? smile
    jestem pewna, ze i Wy wkrótce doczekacie się 2 kresek na teście (ciążowym
    oczywiście) i wszystkiego tego co jest potem z tym związane smile))

    --
    Nasza Dzidzia
  • goska797 14.06.08, 23:04
    oj miło byłoby Viv.Momentami mam dni że bardzo w to wierze, chyba
    najbardziej w płodne dni.Momentami jednak tracę nadzieję,
    szczególnie jak zbliża sie @.Cóż jednak zrobić, zostaje jednie wiara
    i modlitwa.
  • krysiia 15.06.08, 11:54
    Na dobry początek tygodniasmile

    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - ???
    Joleczka1981 – 30dc
    Eddie1980 - 30dc
    Ali782 – 29dc
    0_joasia79 - 26dc
    Lena2008 - 24dc
    Imadoki – 22dc
    Iga77 - 21dc
    Arabeska5 – 15dc
    Lady_goncik – 18dc
    Niejatoja – 17dc
    Goska797 - 17dc
    Abi19822 - 16dc
    Krysiia - 13dc
    Lelua – 8dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 27tc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 24t6dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 21tc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 20t4dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 20t4dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 12t5dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 12t1dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 11t6dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - 2 KRESKI smile
    Lili-a31 - 2 KRESKI smile
    Olo2108 - 2 KRESKI smile
    Dordulka – 2 KRESKI smile

    Żadna się nie deklarowała w sprawie testu lub @, więc to tylko przepisane i
    uaktualnionesmile
  • arabeska5 15.06.08, 12:08
    Krysiiu, dziękujemy za listę. Małe sprostowanie... u mnie jest 18 dc a nie 15.
    Pozdrawiam.
  • krysiia 15.06.08, 12:14
    ups, przepraszam, się nie zmieniłosmile dzięki za czujnośćsmile
    Pozdrawiam smile
  • krysiia 15.06.08, 12:13
    Na dobry początek tygodniasmile

    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - ???
    Joleczka1981 – 30dc
    Eddie1980 - 30dc
    Ali782 – 29dc
    0_joasia79 - 26dc
    Lena2008 - 24dc
    Imadoki – 22dc
    Iga77 - 21dc
    Arabeska5 – 18dc
    Lady_goncik – 18dc
    Niejatoja – 17dc
    Goska797 - 17dc
    Abi19822 - 16dc
    Krysiia - 13dc
    Lelua – 8dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 27tc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 24t6dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 21tc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 20t4dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 20t4dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 12t5dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 12t1dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 11t6dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - 2 KRESKI smile
    Lili-a31 - 2 KRESKI smile
    Olo2108 - 2 KRESKI smile
    Dordulka – 2 KRESKI smile

    Żadna się nie deklarowała w sprawie testu lub @, więc to tylko przepisane i
    uaktualnionesmile
  • arabeska5 15.06.08, 13:08
    Dziękuję za poprawkę wink

    Co tam u Was słychać dziewczyny ?
    Ja zaraz wychodzę na mały spacerek, a po powrocie zabieram się za przygotowania
    do obiadku.
    Dzisiaj moja kuchnia serwuje to...
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,71778779,71778779.html wink

    Podobno bardzo smaczne wink
  • 0_joasia79 15.06.08, 15:31
    No niezłe to Twoje danie Arabeska wink ja już też po obiadku. Wczoraj
    miałam cieżki dzionek-od rana grzebanie w krzaczkach w poszukiewaniu
    truskawek.Nazbierało się aż 8 koszyków z 5 robiłam dżemiki na zimę-
    pychota ,ale zeszło mi aż do 21 sad dzisiaj pełny relax,choc przy
    garach od rana(znowu).Dobrze,że to lubię...
  • krysiia 15.06.08, 18:08
    Siedzę sobie sama, m z niunią pojechali do babcismile a ja się uczę, a przynajmniej powinnam smile

    Pozatym jakoś źle się czuję, w czasie tych dziwnych plamień nie mierzyłam tempki, ale dziś z ciekawości zmierzyłam i szok, 37,1?? Nie wiem co o tym myśleć, gdyby nie plamienia, to dziś miałabym dostać @. Nie wiem, czy to już następny wzrost temperatury, czy jeszcze nie spadła od poprzedniego. Trochę żałuję, że nie mierzyłam w międzyczasiesad jeśli jutro też się obudzę z takim ciężkim żołądkiem, to lecę po testsmile
    No dobra, idę trochę ogarnąć mieszkankosmile

    A jutro jedziemy do Ikea kupić kuchnię <jupi> i w końcu moje królestwo będzie Pięknebig_grin i nie będzie trzeba zmywać(zmywarka też będzie) big_grin

    Wielka Radocha big_grin
  • eddie1980 15.06.08, 22:15
    @ miałam dostać 13-go (piątek 13-go okazał się szczęśliwy), nie dostałam,
    zrobiłam test - negatywny, po kilku godzinach spojrzałam na niego raz jeszcze
    był cień 2 kreski, myślę sobie że po takim czasie wynik fałszywy, dzisiaj
    zrobiłam test raz jeszcze i wyszły 2 kreski HURRA po 2 m-cach starań sie udało
    jestem w ciąży a już miałam chwile zwątpienia, teraz tylko potwierdzenie od
    lekarza smile
  • ali782 15.06.08, 22:46
    eddie
    serdeczne gratulacje!!!!!!!!!!!!!! dbaj o siebie teraz! a kiedy
    wizyta u lekarza?
  • ali782 15.06.08, 22:49
    ja jeszcze czekam na @ (tzn nie czekam ale z testem sie jeszcze
    wstrzymam bo mam cykle około 30 dniowe). Z resztą u nas staranka
    były tak mizerne że pewnie i tak nic z tego.
  • eddie1980 15.06.08, 23:12
    Wielkie dzieki, jutro zorientuje sie jak przyjmuje i będę chciała jak
    najszybciej żeby lekarz potwierdził mój stan
  • huczusia 16.06.08, 08:50
    Witam poniedziałkowo smile))

    Eddi - GRATULACJE !!!!
    Ali - trzymam mocno kciuki,
    Krysia - biegaj po test !!! Ta temperatura jest obiecująca - daj znać !
  • aleksa51 16.06.08, 09:28
    Witam!
    Eddie moje gratulacje! Tylko nie wybierz się zbyt szybko do lekarza,
    bo się i tak zbyt wiele nie dowiesz.
    Ali trzymam mocno kciuki- bo w końcu staranka chociaż marne to
    jednak były, a plemnik tylko jeden wystarczy do sukcesu.
    Krysia ale to twoje ciało trzyma cię w niepewności...tak to już przy
    starankach jest. A może się udało?!

    U mnie był festyn w ostatnie trzy dni bo miasto obchodziło swoje
    dni. Jako nastolatka spędzałam wtedy wiele godzin na koncertach jak
    najbliżej sceny. A teraz pojechaliśmy na troszkę po to, żeby dziecko
    miało trochę radochy. Najpierw puściliśmy ją na taką dużą dmuchaną
    zjeżdżalnię, jak był czas schodzić to najadłam się trochę wstydu, bo
    moja jako jedyna zejść nie chciała, M musiał się nieźle
    nagimnastykować żeby ją zciągnąć. Potem jeszcze na nas krzyczała, że
    chce jeszcze. Ale M się złamał i puścił ją na trampolinę. Ponieważ
    jest jeszcze malutka to przez ponad połowę czasu siedziała w pozycji
    żaby i wyrzucało ją do góry jak inne dzieci skakały, dopiero potem
    odważyła się wstać. I znów przy schodzeniu bunt - krzyknęła głośno,
    że nie chce i nie chciała przyjść do wyjścia - ludzie wokół się
    śmiali, a mi było wstyd. Na karuzelę już nie pozwoliłam iść. Nie
    wiem czy to bunt dwulatka ale muszę szybko się za to wziąść.

    Dodam jeszcze, że jestem szczęśliwa, że dziś kolejny dzień ciąży, w
    którym dzidź siedzi w moim brzuchu i nie wychodzi na zewnątrz. A
    jakie fangi strzela!
  • ali782 16.06.08, 09:29
    Trzymaj te kciuki Huczusiu, trzymaj smile))
    Przyda się podwójnie: !. to oczywiście za dwie kreski, a 2. to idę
    dzisiaj na rozmowę w sprawie pracy. Nic wiecej na razie nie napisze
    żeby nie zapeszyć wink
  • ali782 16.06.08, 09:37
    Aleksa - dzieki za miłe słowa smile))
    Nie wiem czy dziecko ma coś takiego jak bunt dwulatka, ale na pewno
    ma okresy buntu i to się ciągnie do momentu wyprowadzki z domu (a
    nawet dłużej). Moja córcia ma juz ponad trzy lata i mimo że jest
    rozsądnym i względnie układnym dzieckiem to tez miewa ataki histerii
    i buntu. Ot choćby dzisiaj rano - zrobiła awanturę o spódniczkę - że
    nie chce krótkiej różowej falbaniastej tylko długą w kwiatki (a ja
    juz te wszystkie falbany zdążyłam wyprasować). Postawiłam ją przed
    wyborem: albo różowa spódniczka albo spodnie. Wiadomo co wybrała wink
  • aleksa51 16.06.08, 09:58
    Ali moja córka też zwykle nie sprawia problemów. Wszyscy mówią jakim
    jest grzecznym i posłuchanym dzieckiem. Ale czasem właśnie ma takie
    fale buntu i trzeba zachować rozsądek reagując. W ostateczności
    wsadzam ją za karę do łóżeczka.
  • ali782 16.06.08, 10:09
    o mojej córci też wszyscy mówią że jest bardzo grzeczna. Ostatnio
    jednak znajomi przeżyli niezły szok. Byliśmy nad morzem na długi
    weekend majowy z grupą znajomych. Jednego wieczora mała tak się
    zbuntowała przeciwko zasypianiu z moim M, że słyszało ją chyba całe
    miasteczko. Rano miała niezły wykład zarówno od dorosłych jak i od
    innych dzieci. Trochę ją to przystopowało.
  • vivianna_82 16.06.08, 11:09
    cześć dziewczynki!
    Eddie - GRATULUJĘ!!! smile))
    Ali, Kryia, trzymam kciuki!!!
    jaka u Was pogoda? u nas smutnawa. Wczoraj kilka razy spadł ulewny deszcz, ale
    taki chwilowy. My mieliśmy dzien rozjazdowy a na koniec, jak mieliśmy już tylko
    na chwilę podjechać na budowę - zawiezc kuchenkę (bo dziś montaż kuchni) to przy
    właczaniu silnika - trzask, coś strzeliło i...stwierdziłam że nie pojadę,
    kierownica sie zablokowała i koniec. Nie mam siły , nie dam rady, auto zepsute.
    No i B niósl tą kuchenkę (płytę elektryczną) na piechotę - dobrze że daleko nie
    mamy. A dzisiaj rano pobudka i od razu do warsztatu -jakoś kręciłam tą
    kierownicą - najgorzej w takich miejscach gdzie się kręci prawie w miejscu - to
    mi B musiał pomagać, bo w czasie jazdy po ulicy jakoś szło wink - zerwało sie
    jakies koło które napędza pompę wspomagania kierownicy. Sama część ok 600 zł...
    a jeszcze B powiedział panu, że bardzo nam zależy na czasie i jak się uda szybko
    zrobić (dziś lub jutro) to dostaną z bonusem...no to się szarpniemy, no ale
    przeprowadzka - auto nam teraz bardzo potrzebne...
    --
    Nasza Dzidzia
  • aleksa51 16.06.08, 11:31
    Vivianna to chyba złośliwość martwych przedmiotów. Nasz pojazd psuje
    się hurtowo wtedy, gdy mamy kiepsko z finansami. I zwykle trzeba
    szarpnąć się na kilka części. A ponieważ to stare auto mój M (choć
    nie krztałcił się w tym kierunku) sam naprawia i nawet mu się to
    udaje - pod tym względem mąż mi się udał.
    Co do pogody u mnie to jestem mile zaskoczona - jak szłyśmy godzinę
    temu do sklepu to okazało się, że zbyt ciepło jesteśmy ubrane -
    grzeje słoneczko, ale niestety jest też chłodny wiaterek.
  • lala2214 16.06.08, 11:25
    Witajcie Dziewczynki!!
    Ale sie za Wami stęskniłam....
    Wpadłam sie przywitac i za raz spróbuje nadrobic zaległosci w
    czytaniu, bo troche mnie tu nie było i ciekawa jestem co tam u
    Was....
  • olo2108 16.06.08, 11:50
    Witajcie Dziewczynysmile
    Ja w piątek po raz pierwszy zobaczyłam swoją dzidzię- jest jeszcze
    bardzo malutka- ma dopiero 6 mm- wygląda na to, że jest o ok.
    tydzień młodsza niż wynika to z kalendarzowych wyliczeń. Na kolejne
    usg mam się zgłosić za 3 tyg (wieczoność!!!) wraz ze sprawcą całego
    zamieszaniasmile
    Niestety okazało się, że mam torbiel na jajniku- podobno niezbyt
    duży i lekarz nie chce na razie nic z tym robić, ale trochę się
    niepokoję czy to nie będzie miało wpływu na ciążę. Czy któraś z Was
    miała coś takiego?? czy w ciąży w ogóle można to jakoś leczyć?

    Eddie- moje gratulacje!
  • lili-a31 16.06.08, 12:15
    Mnóstwo babek przechodziło ciążę z torbielami i to dużymi- to nie ma wpływu na
    nic-ale lekarz musi to oczywiście kontrolować...
  • huczusia 16.06.08, 12:26
    Olo ! Nie martw sie torbielem, bo bardzo często jest tak, że pod czas ciąży
    torbiel się wchłania. Trzeba tylko obserwować. Super, że mogłaś już zobaczyć
    swoje maleństwo. Ja też nie mogę się doczekać każdego kolejnego USG - jeszcze 2
    tygodnie i 2 dni !

    Viv chyba coś wisi w powietrzu, bo nam się w sobotę tłumik urwał smile)))
    Pół roku temu wymieniliśmy 1/3 tego ustroistwa na nowy, bo urwał się w trasie. A
    teraz urwała się ta "stara" część... :0) Nasz samochodzik ma już 9 lat i nie
    powiem na niego złego słowa, bo jeszcze co najmniej rok musimy nim pojeździć.
  • karolinazajac 16.06.08, 12:32
    Cześć dziewczyny!
    Gratulacje dla zafasolkowanej, za Krysię i Ali trzymamy kciuki smile A
    niedowiarkom, co mówią, że im się nie uda - pamiętajcie, że nawet
    rzeczy niemożliwe się zdarzają!!!!!!! Ja widzę tego najlepszy dowód,
    moje dziecko przekonało się do nocnika smile)))) To naprawdę
    niesamowite, bo trzy miesiące temu były ryki i krzyki, a teraz sama
    siada i robi siusiu na nocniczek.
    Teściowa dziś wyjechała, więc mogę troszkę odpocząć, zwolnić tempo.
    W sumie było fajnie, nawet udało się nam z mężem wyskoczyć do sklepu
    pooglądać farby i kafelki do nowego mieszkania.
    Jutro mam wizytę u gina, a pojutrze USG. Zjednej strony nie mogę się
    doczekać, a z drugiej obawiam czy wszystko ok.
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • dordulka 16.06.08, 19:16
    Witam poniedzialkowo. Kurcze, zazdrosze ci karolciu usg. Ja sie nei moge doczekac. Wstepnie umowilam sie na poniedzialek za tydzien, ale moze zmolestuje o piatkowy termin. Czuje sie dobrze, tylko jazda samochodem przez dluzej niz 15 minut to katorga dla mojego zoladka smile Ale sama tego chcialam.
  • abi19822 16.06.08, 21:47
    Cześć dziewczyny!!!!! nie było mnie na forum jakieś dwa tygodnie, kurcze ale się
    za Wami stęskniłam!!! miałam bardzo gorący okres, remont mieszkania oraz decyzje
    dotyczące zmiany pracy... kurcze ale się działo.... nie przeczytałam jeszcze
    tego co napisałyście przez ten czas bo jest bardzo dużo postówsmile jak już sie
    odrobię to przeczytam wszystkie zaległesmile
    wszystkim zafasdolkowanym GRATULUJĘsmile)))

    u mnie dziś 16 dc więc staranka w stokusmile
    pozdrawiamsmile
  • filmonrob3 16.06.08, 12:35
    Witam
    Eddie moje gratulacjie i czekam na wiesci po wizycie smile
    Olo ja miałam lub nadal mam torbiela cieszko to teraz stwerdzic bo
    przed ciażą miała w macicy jakis mały , mówil mi lekarz ze bym sie
    nim nie przejmowała bo jest mały , torbiel podobno moze utrudniac
    zagnierzdenie ale tylko wtedy jak jest duzy .A teraz (25tc) nigdy
    juz o niem nie słyszłam nawet zapomniałam ze go miała przed ciąża.
    Torbirl jak nie ma krwawienia to sie nie odrzywai i nie rosnie ale
    pod wpływem hormonów moze tez znikna mam taka nadzieje . W kazdym
    azie ten mój nic a nic nie przeszkadza i nie daje o sobie znac.
    A co do mnie byłam ostatnie na kontroli szyjka jak na razie trzyma
    wew. troche juz puszcza ale zew. zamknieta to dobra wadomosc , kazdy
    tydzien to frajda oby jak najdłuzej , W piatek nastepna wizyta i jak
    wszystko bedzie ok to moze sie wyrwe na dzialke , mój pierwszy wypad
    poza dom od lutego (no nie liczac odwiedzin szpitalasmile) oby sie
    udało, tak bardzo chce mis sie troche tego lata. Jak na razie dobry
    humor dopisuje. Nawet pomimo " szpitala" w domu maz wygłupiał sie na
    motorze i zerwał sobie miesien i teraz strasznie narzeka ale da sie
    przezyc smile))Miłego poniedziłku .
    Trzymam kciuki za reszte dziewczy które jeszcze nic nie wiedz a moze
    to ten miesiac jest szczesliwy oby smile))))
  • huczusia 16.06.08, 13:34
    Karolina ! Gratuluję Wam "nocnikowego" sukcesu.
    To duża rzecz dla dla całej Waszej Rodzinki smile))

    Filmonrob ! Fajnie, że szyjka dobrze się sprawuje. Oby tak dalej, żebyś mogła
    trochę "powakacjować"
  • joannaa22 16.06.08, 22:41
    czesc dziewczyny nie wiem czy moge dolaczyc do Waszego grona.
    Bywalam na tym forum jakis czas temu ale zniknelam aby sie nie
    nakrecac. Dzis odwiedzilam i czytam duzo.
    Dzis jest moj 17dc i 7cs. Juz nie mam sily, jeszcze nigdy tak bardzo
    jak teraz nie pragnelam dziecka. Nie wiem co sie dzieje ale cos nam
    nie idzie i pewnie w tym miesiacu nic z tego bo przytulanka nie byly
    za czesto.
    Troche o mnie jesli moge: Mam 25 7 letniego syna. Mieszkam w Anglii.
    Za soba 2 poronienia i 2 lata lykania tabletek antykoncepcyjnych. W
    listopadzie ur odstawilam tablety i od tego czasu sie staramy o
    rodzenstwo dla mojego synka. Nie wiem ale chyba nie umiem okreslic
    momentu mojej owulacji i moze dlatego cos nie wychodzi.
    Gratulacje dla wszystkich zafasolkowanych i powodzenia dla
    staracacych. Asia
  • filmonrob3 17.06.08, 06:23
    Witam .
    Huczusia a co tam u Ciebie połówka juz z glowy , kiedy si wybierasz
    na Usg połówkowe , wszystko ok. Moja szyjak mam nadzieje ze wytrzyma
    boje sie czegos innego od kilku dni swesza mnie rece i stopy oby
    bylo to zwykłe uczulenie bo si naczytałam o cholestazie i juz wiecej
    nie chcesad( niczego , moja szyjka i tak odstarcza mi duzo atrakcji
    ale czekam mam nadziej ze to nie to a pogoda na weekend sie ma
    zrobic oj jak bym sie uieszyła troche wiary nie zaszkodzi.

    Asia witam Cie w naszym gronie u nas bedzie Ci bardzo miło
    dziewczyny sa kochane i na pewno bardzo wespra i pomoga one juz
    takie sąsmile)))
    Ja sama nie maiał łatwego staru i nie startowałam z tak zwanym
    czystym kontem troche musiałam wycierpiec , wyczekac 6 cykli staran
    i teraz jestem w ciazy w 26 tc dzis zaczynam ale co przeszlam to
    mojea ale czego sie nie robi z miłoscie.
    Trzymam mocno kciuki zycze cierpliwosci i wiary ze bedzie dobrze .smile)
  • aleksa51 17.06.08, 08:34
    Filmonrob a może najpierw się naczytałaś a potem zaczęło sfędzieć? W
    każdym razie ja też mam nadzieję, że to nie to o czym czytałaś.

    Asiu ten wątek jest szczęśliwy - startował z samą listą staraczek, a
    teraz zobacz ile dziewczyn zaciążyło. Jest tu wiele osób w podobnej
    do twojej sytuacji. Mam nadzieję, że szybko ci się powiedzie!

    My dziś jedziemy znowu do Łodzi z małą na kolejne USG. Muszę
    przyznać, że lekarz ustawił Madzi dobry lek, bo stanowczo widzę
    poprawę. Niestety ten lek jest wycofany z objegu i jak każe mi go
    nadal jej podawać to nie wiem jak go zdobędę...
  • olo2108 17.06.08, 08:48
    Witajcie Dziewczyny!
    Aleksa, myślę, że lekarzowi uda się znaleźć jakiś lek zastępczy dla
    Madzi, bo jeśli ten, który mała dostaje teraz jest wycofany, to
    zapasy wkrótce się skończą w aptekach, więc pewnie szans na dłuższe
    leczenie nie masad

    Asia- witaj wśród staraczek. Tu wiele osób długo oczekuje na
    dzieciątko, ale w końcu się udaje. A co do rzadkich staranek w danym
    cyklu, to różnie to bywa. Ja maj spisałam na straty, bo przytulanka
    były sporadyczne- mieliśmy sporo rzeczy na głowie, pogrzeb w
    rodzinie itp., przygotowywałam się już na kolejny cykl starań, a tu
    nagle II kreski! Bez liczenia dni, mierzenia tempki itd.- nie spisuj
    jeszcze tego cyklu na stratysmile
  • huczusia 17.06.08, 09:11
    Cześć !

    Filmonrob, ja już miałam USG połówkowe, troszkę przyśpieszone, bo w 19 tygodniu
    moja Pani doktor uznała, ze moja szyjka jest podejrzanie krótka (w badaniu), no
    więc byłam u miłego pana doktora, który powiedział, że szyjka OK (37mm), dzidzia
    to mała księżniczka, ale następne USG 2 lipca, bo FL czyli kość udowa jest
    troszkę krótsza niż wskazuje na to wiek ciąży. Więc musimy obserwować.

    Asiu ! Witam kolejną imienniczkę smile) Nie załamuj się, tutaj jest na prawdę
    szczęśliwe miejsce. Wszystkie trzymamy za Ciebie kciuki smile
  • karolinazajac 17.06.08, 09:14
    Cześć dsziewczyny! Asia, witamy smile
    Ja właśnie wróciłam od lekarza. Wszystko ok, jutro USG genetyczne, a
    następna wizyta za trzy tygodnie. Przytyłam od poprzedniego pomiaru
    wagi 100g, więc jestem z siebie zadowolona. Ale powiem Wam, że
    jednak niewyrażnie wygląda na nasza państwowa służba zdrowia. Byłam
    zapisana na 8.00. Pzyszłam, oczywiście ielęgniarki ani pani dokto
    jeszcze nie było (zawsze się spóźniają). Były natomiast dwie
    ciężarne. Pytam je na którą godzinę są zapisane - na ósmą, obie!!!
    Bo przecież ciężanej nie można odmówić wizyty, a terminy były już
    zajęte.
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • filmonrob3 17.06.08, 09:45
    Karolina to jest jeden z lepszych aspektów słuzby zdrowia wink)))Ja
    chodze na kontrole do szpitala z szyjka co jakis czas i teraz juz
    wiem ze wizyta zapisan na 12 nie oznacza to samo ze wchodzisz o
    12 .Pierwszy raz przyjechalam na 12 i co sie okazło...... Ze
    przedmna jest okolo 15 pan w wiekszosci w ciazy i wszystkie sa na 12
    bo konsultacje sa od 12 hahah ile sie nastal to moje teraz wiem ze
    na 12 oznacza ze musze byc atm przynajmniej na 11 to bede 1-3 w
    kolejce smile))
    Aleks mam nadzije ze jest tak ja mówisz byłam juz tyler razy w
    szpitalu i sie osłuchałam ze jak swedzi skóra to juz to wczoraj
    poczytałam literature i mam wszystkie objawy...zobaczymy dzis
    popoludniu odbieram wyniki krwi ASPAT, ALAT i bilirubina i zobaczymy
    obym miał omamy .
    A weekend coraz blizej nawet pogoda mnie nie odstrasza bo mi ktos
    ukradł słonec z nieba i puscił wiatraksmile)
  • ali782 17.06.08, 10:24
    Okazuje się, że nie ma co liczyć na cuda wink - nasi wczoraj przegrali
    mecz, a u mnie dzisiaj @ - 1dc.
  • filmonrob3 17.06.08, 11:13
    oni sie poddali po prostu ,
    mam nadzieje ali ze ty jestes dzielniejsza dziewczyno smile)
    idzie lato słonce , morze, góry i miłosci... wspaniały czas na
    szalenstwo a owoce bedziesz zbierałan na jesieni na pewnio
  • rybitka 17.06.08, 15:57
    Witajcie dziewczyny.Dawno tu nie zaglądałam do was,ale siła
    wyższa.Dwa tygodnie spędziłam niestety w szpitalu.Trafiłam tam z
    powodu skurczy i skracającej się szyjki,założyli mi szew i teraz
    jest w miare ok,ale było grożnie.Teraz mam przymusowe leżenie i
    tylko wstaje do toalety.Tak się użądziłam,ale mam nadzieje że
    dotrwamy do końca.Pociesza mie to że od mojego zniknięcia coś się
    ruszyło na
    liście.
    Gratulacje dla koleżanek które dołaczyły do listy ciężarówek
    Donia1125,Lili-a31,Olo2108,Dordulka,Eddie1980.Jeszcze raz serdeczne
    gratulacje.
    viviann cieszy mie bardzo że będziesz miała
    córke,gratuluje.
    Huczusia gratuluje także córki.Same dziewczyny,ale będzie i chłopiec
    w tym gronie.Wczoraj byłam na usg i chłopak tak jak od samego
    początku przeczówaliśmy.Strasznie się ciesze że wiem co tam mie
    kopie od
    środka.
    1maja1 ty też masz takie przeczucia co do chłopców,mam nadzieje że
    cię nie
    zawiedzie.
    karolinazajac i lala2214 powodzenia na jutrzejszym
    usg.
    Goska797 jak tam twój egzamin na prawko?i mam nadzieje że twoja
    sytuacja w pracy się
    poprawiła.
    Aleksa51 przykro mi z powodu męża.Mam nadzieje że zrozumie wkońcu tą
    sytuacje i pomoże tobie w obowiązkach.Mój mąż naszczęście przeją
    wszystkie obowiązki,ale jest mi ciężko z tego powodu że musi
    wszystko sam robić.Wraca o godz.20tej z pracy i musi ugotować nam
    obiadokolacje i sprzątać.Narazie nie narzeka i robimy wszystko żeby
    tylko z dzidzią było
    dobrze.
    Do wszystkich dziewczyn starających się.Nie można tracić nadziei i
    niech wasze starania będą owocne.Pozdrawiam i życzymy wszystkiego
    dobrego.
  • goska797 17.06.08, 19:20
    Cześć dziewczynki!
    Przede wszytskim gratuluje zafasolkowanymsmileJa jeszcze 1,5 godziny w
    pracy ale nie wiem co juz zrobic żeby ten czas szybciej leciał.
    Rybitka dobrze że już jest wszytsko wporządku.Przykro że jednak
    musisz leżeć, ale z drugiej strony maluszek najwazniejszy.Fajnie że
    chłopak, tata pewnie dumny.
    Ja już mówiłam niestety mnie oblano, tym razem egzaminator na siłę
    szukał dziury w całym i mu się udało.
    Co do pracy jest mi troszke cięzko bo atmosfera sie toczu wokół
    nowego dzieciaczka, który się pojawi.Nic muszę jakoś przeboleć i
    mieć nadzieje, że i mi się uda.
  • joannaa22 17.06.08, 19:24
    Witajcie dziewczyny i dzekuje za gorace mnie przyjecie do Waszego
    grona. U mnie dzis 18dc i jakies dziwne rwania z lewej strony. Poza
    tym strasznie mnie dzis wkurzyli w pracy i jestem jakas zolzowata
    dla rodzinki. Nawet moj maz powiedzial ze mam usiasc przy komputerze
    i sie rozluzowac na forum a on wzial syna pilke i poszli grac. Mamy
    piekny wieczor a mi sie srasznie chce spac, pojde zrobic sobie
    kawke. Pozdrawiam. Asia
  • joleczka1981 17.06.08, 20:33
    Dziś 32dc.. zrobiłam teścik i znowu nic sad w ponurym nastroju czekam
    na @ sad powinna być wczoraj i przez to miałam taką malutką
    nadzieję... sad buuu
  • aleksa51 18.06.08, 09:22
    Witam w środę!
    Ali ty masz szansę już za miesiąc, a nasi piłkarze jeszcze na szansę
    muszą sobie poczekać. Myślę,że ty prędzej zaciążysz niż oni odniosą
    sukces!
    Rybitka właśnie niedawno zastanawiałam się gdzie podziały się te
    wszystkie nasze ciężaróweczki, bo patrząc na listę- trochę nas tu
    jest. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej i do terminu
    dotrwasz bez żadnych przygód.
    Dziewczyny, którym w tym cyklu się nie powiodło - trzymam kciuji za
    kolejny cykl i mam nadzieję, że się wam szybko powiedzie i będziecie
    mogły narzekać na niedogodności ciąży.
    Ja niedawno zaczęłam siódmy miesiąc i zaczyna mi czasem być ciężko
    (chociaż sama nie przytyłam więcej niż 5 kg). Nadal codziennie boję
    się wstając rano, że to dziś mogę urodzić i cieszę się z każdego
    kolejnego dnia gdy dzidzia siedzi mi w brzuchu. W poprzedniej ciąży
    dostałam w szpitalu zastrzyk na rozwój płuc u dziecka, a w tej ciąży
    nie i trochę mnie to martwi. Codziennie mnie coś boli. Dziś np
    obudził mnie ból szyjki. Martwi mnie ta moja szyjka bo jest dużo
    krutsza niż w pierwszej ciąży. Moim marzeniem jest by chociaż
    donosić ciążę do 35tygodnia.
    Wczoraj odbyłam wizytę z małą i okazuje się, że lekarz musiał mi
    wystawić receptę na ten drogi lek, bo na ten wycofany nie ma prawa.
    Ale pan doktor jest bardzo ludzką osobą i powiedział, że do końca
    tygodnia spróbuje ściągnąć ten lek jeśli będzie miał skąd (słyszał,
    że może zalegać gdzieś w hurtowniach, ale wierzyć mi się w to nie
    chce) i prześle mi pocztą. Złoty człowiek! A światełkiem w tunelu
    jest to, że w sierpniu zaczniemy zmniejszać dawkę i powoli odstawiać
    lek.
    Alem się rozpisała. A co! Poczytajcie sobiesmile
  • ali782 18.06.08, 10:37
    Hej dziewczyny
    dzięki za słowa pocieszenia smile
    macie rację - ja mam szansę na sukces juz za miesiąc, a nasi
    pilkarze? No i ja będę miała o wiele przyjemniejszy trening smile))))))
    Tak sobie pomyślałam, że może i dobrze, że sie nie udało w tym
    miesiącu - szukam pracy i głupio by było tak zaciążyc od razu. Ale
    ze staranek i tak nie zrezygnujemy. Tyle że teraz u nas ciężki czas -
    kończymy budowę domu - mąż zestresowany często nie ma ani sił ani
    ochoty na seks. A do tego zaczął teraz brać mnóstwo leków na jakieś
    przewlekłe zapalenie zatok. Wśród tych leków są też sterydy sad((

    kochane ciężaróweczki - dbajcie o siebie teraz koniecznie!!!
    Rybita leż plackiem choćby nie wiem co!
    Aleksa - też odpoczywaj kochana jak najwięcej. Mam nadzieję, że z
    Twoją córcią wszystko bedzie dobrze i że odstawianie leków sie
    powiedzie. Moja córcia miała potworne problemy z alergią. Trzy lata
    koszmarnej walki mamy już za sobą. I powiem Ci ze teraz jest
    naprawdę nieźle - mała dostaje o wiele mniej leków, nie muszę już
    tak często jej smarować różnymi mazidłami. My też mieliśmy problem z
    wycofaniem z aptek mleka. W styczniu wycofano z produkcji mleko
    małej - niestety nie było zamiennika. Spróbowałam podać mleko sojowe
    i udało sie!!!!!!!! smile)))))) Córcia świetnie je toleruje. Mam
    nadzieję, że u Was też będzie dobrze - trzymam kciuki.
  • ali782 18.06.08, 10:41
    filmonrob - jestem dzielna i z pewnością się nie poddam. Musze tylko
    jakoś mojego M zagonic "do roboty" wink bo biedak ostatnio taki
    zmarnowany - ta budowa go wykańcza.

    Joleczka - nie łam się. Jeszcze nie wzystko stracone - może sie
    udało tylko teścik jeszcze nie pokazuje. a jeśli nawet nie będzie
    dwóch kreseczek w tym cyklu to może w następnym zaciązymy razem?!?
    Ściskam cię mocno smile
  • ali782 18.06.08, 10:51
    wyżej miało być Rybitka. Sorry za literówki.
  • karolinazajac 18.06.08, 12:10
    Cześć dziewczyny smile
    Ali, cieszę się, że się nie załamujesz Tak trzymaj!!! W końcu
    starania powinny być przyjemnością, a nie stresować człowieka. Żeby
    to tylko było takie proste...
    Aleksa, trzymajcie się mocno w kupie, wytłumacz maluszkowi (jak
    będzie miało maleństwo na imię?), żeby jeszcze troszkę poczekał wink
    Rybitka, Ty też teraz leż i dużo odpoczywaj.
    Joleczka, pamiętaj nasze motto - dopóki nie ma @ jest nadzieja!!!

    A ja byłam dziś na USG. Maluszek ma już 69 mm (od głowy do pupy),
    wszystko jest OK, kość nosowa jest, przezierność karkowa w normie,
    mąż i Jula byli ze mną w gabinecie i też się strasznie cieszyli. Od
    teraz wierzę, że już wszystko będzie dobrze!!!
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • goska797 18.06.08, 12:38
    Karolina jaka super wiadomość, jakoś się wzruszyłam jak czytałam o tym Twoim
    maluszku.Widzisz już teraz na pewno wiesz że ktoś w Tobie mieszka.
    A ja dziewczynki mam dziś dzień wolny od pracy.Wróciłam z zakupów i dopiero w
    takim spokojnym powrocie do domu zobaczyłam jak pięknie jest na
    świecie.Wstąpiłam tez na solarium bo lada chwila wesele na którym jestem
    świadkiem, a jestem taka blada że szok.Chwilkę się zastanawiałam czy na pewno
    wejść bo może coś się zmieni w tym miesiącu, ale już nie raz tak gdybałam i nic
    się nie wydarzyło.Trzeba żyć normalnie.
    Zaobserwowałam wczoraj dziwna rzecz: mój mąż bierze od tygodnia leki i jak sie
    okazuje chyba maja na niego jakiś wpływsmileNie jest już drażliwy, nie denerwuje z
    byle powodu.Jak sam stwierdził lepiej mu się śpi, mniej się poci i nareszcie
    wrócił mu humor i ochota na przytulanka.Nareszcie mam z powrotem swojego
    kochanego mężasmileCoś w tym musi być bo sam zaproponował wieczorny spacer a
    strasznie tego nie lubił.
    Dobrze lecę robić dziś jakiś obiadek.
  • olo2108 18.06.08, 12:50
    Karolina- super, że z maluszkiem wszystko w porządku, niech sobie
    zdrowo rośniesmile
    Gosia- dobrze, że mąż ma więcej energii i entuzjazmu- teraz to się
    niego nie odpędzisz - i dobrze!!!smile)
    ja zaraz będę walczyć z Paniami w przychodni- gin kazał mi przyjść
    za 3 tyg., ale oczywiście nie ma miejsc, więc trzeba się znów
    wpraszać.
    Miłego popołudnia Dziewczyny!
  • krysiia 18.06.08, 16:07
    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - ???
    Joleczka1981 – 33dc
    0_joasia79 - 29dc
    Lena2008 - 27dc
    Imadoki – 25dc
    Iga77 - 24dc
    Joanna22 - 22dc
    Arabeska5 – 21dc
    Lady_goncik – 21dc
    Niejatoja – 20dc
    Goska797 - 20dc
    Abi19822 - 19dc
    Krysiia - 16dc
    Lelua – 11dc
    Ali782 - 2dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 27tc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 24t6dc - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 21tc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 20t4dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 20t4dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 12t5dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 12t1dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 11t6dc - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - II KRESKI smile
    Lili-a31 - II KRESKI smile
    Olo2108 - II KRESKI smile
    Dordulka – II KRESKI smile
    Eddie1980 - II KRESKI smile

    Ewentualne błędy proszę bez skrupułów wytykać smile
  • krysiia 18.06.08, 16:12
    Eddie Ogromne gratulacje smile))

    A ja już mam test i jutro go zrobie, żołądek nadal na włosku wisi, więc zobaczymysmile

    Lista uaktualniona dla staraczek, nie dodałam w zafasolkowanych, wiec jutro w ramach kary znowu zrobię listę i się poprawięsmile

    No i chwila na chwalenie sięsmile Kupiliścy kuchnie, jutro przyjedzie, wiec mamy cały dzień montowania <jupi>

    Pozdrawiam wszystkie starające się i te co już się postarałysmile
  • eddie1980 18.06.08, 20:34
    jestem po wizycie u gina i myślałam, że szybko pójdzie i tak: ogólne badanie nie
    wcześniej jak na początku lipca, usg ok 10-go a nast wizyta 16-go lipca (w tej
    chwili na wszystko za wcześnie). Na L4 za wcześnie a kierownik w pracy musi
    wierzyć mi na słowo, że to ciąża i daje lżejsze obowiązki, niektórzy
    współpracownicy patrzą krzywo no bo na jakiej podstawie ja mam lepiej, chce
    prywatnie zrobić badania i pokazać, że to jednak ciąża. I tu moje pytanie czy
    oprócz bety można zrobić inne badanie, które wykryje ciążę? Chociaż beta "powie"
    mi który to tak ok tydzień.
  • 0_joasia79 19.06.08, 06:33
    w celu aktualizacji listy 1 dc...
  • joleczka1981 19.06.08, 08:08
    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - ???
    Joleczka1981 – 34dc
    Lena2008 - 28dc
    Imadoki – 26dc
    Iga77 - 25dc
    Joanna22 - 23dc
    Arabeska5 – 22dc
    Lady_goncik – 22dc
    Niejatoja – 21dc
    Goska797 - 21dc
    Abi19822 - 20dc
    Krysiia - 17dc
    Lelua – 12dc
    Ali782 - 3dc
    0_joasia79 - 1dc


    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 27tc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 25t - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 21tc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 20t5dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 20t5dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 12t6dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 12t2dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 12t - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - II KRESKI smile
    Lili-a31 - II KRESKI smile
    Olo2108 - II KRESKI smile
    Dordulka – II KRESKI smile
    Eddie1980 - II KRESKI smile

    Bardzo proszę ciężaróweczki o zerknięcie na listę, bo chyba mi się
    coś pozajączkowało...
  • 0_joasia79 19.06.08, 08:11
    Joleczka co oznacza 34 dc? czyżby to już to na co wszystkie tutaj
    czekamy? Trzymam kciuki wink
  • joannaa22 19.06.08, 08:18
    Czesc dziewczyny. Nie pisalam ale wczoraj konczylam o 21 dzis pewnie
    tez juz sie nie odezwe bo koncze o 20. Urwanie glowy normalnie. Tak
    dla aktualizajci listy to dzis jest moj 20dc a nie 23dc. Chyba cos
    pomylilam na klawiaturze jak poprzednio wpisalam. Musze uciekac i
    przygotowac syna do szkoly no i spadam do pracy. Milego dnia
    dziewczyny i udanego testowania. Asia
  • joleczka1981 19.06.08, 08:23
    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Realjoasia24 - ???
    Joleczka1981 – 34dc
    Lena2008 - 28dc
    Imadoki – 26dc
    Iga77 - 25dc
    Arabeska5 – 22dc
    Lady_goncik – 22dc
    Niejatoja – 21dc
    Goska797 - 21dc
    Joanna22 - 20dc
    Abi19822 - 20dc
    Krysiia - 17dc
    Lelua – 12dc
    Ali782 - 3dc
    0_joasia79 - 1dc


    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 27tc - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 25t - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 21tc - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 20t5dc - termin 29.10.2008
    Huczusia - 20t5dc - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 12t6dc - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 12t2dc - termin 29.12.2008
    Renatar-d - 12t - termin 29.12.2008
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Donia1225 - II KRESKI smile
    Lili-a31 - II KRESKI smile
    Olo2108 - II KRESKI smile
    Dordulka – II KRESKI smile
    Eddie1980 - II KRESKI smile
  • joleczka1981 19.06.08, 08:14
    0_joasia79 nie martw się przynajmniej wiesz że masz kolejny cykl
    przed sobą (choć wiem że to łatwo powiedzieć a trudniej wprowadzić w
    życie...)

    a u mnie bez zmian... testy nic nie pokazują, @ nie ma, w sumie to
    mnie nic nie boli, i już sama nie wiem co myśleć, może jutro zrobię
    betę, choć nie wiem czy jest sens bo nie czuję się "ciążowo"

    miłego dzionka wszystkim życzę smile

    a tak przy okazji to czy tylko ja mam takie wrażenie czy faktycznie
    u nas ostatnio pustkami wieje...?!?
  • karolinazajac 19.06.08, 08:31
    Maga 95 -GOŚCINNIE
    Krocia76 –GOŚCINNIE
    Obymama – starania wstrzymane

    STARACZKI:
    Joleczka1981 – 34dc
    Lena2008 - 28dc
    Imadoki – 26dc
    Iga77 - 25dc
    Joanna22 - 23dc
    Arabeska5 – 22dc
    Lady_goncik – 22dc
    Niejatoja – 21dc
    Goska797 - 21dc
    Abi19822 - 20dc
    Krysiia - 17dc
    Lelua – 12dc
    Ali782 - 3dc
    0_joasia79 - 1dc

    CIĘŻARÓWKI:
    Aleksa51 - 27t4d - termin 15.09.2008
    Filmonrob3 - 25t3d - termin 02.10.2008
    Anulka0as - termin 11.10.2008
    Rybitka - termin 22.10.2008
    Vivianna_82 - 21t4d - termin 27.10.2008
    Lala2214 - 21t1d - termin 29.10.2008
    Huczusia - 21t1d - termin 30.10.2008
    Iwomar2 - termin 11.11.2008
    1maja1 - 13t2d - termin 25.12.2008
    Karolinazajac - 12t5d - termin 30.12.2008
    Renatar-d - 12t3d - termin 01.01.2009
    Myszkamini - termin 02.01.2009
    Oscis1
    Lili-a31 - 7t2d
    Donia1225 - 6t6d
    Olo2108 - 6t6d
    Dordulka – 5t6d
    Eddie1980 - 4t6d

    Joleczka, @ dalej brak? smile
    Krysia, jak test???
    Lena, a co u Ciebie?

    Lista niby już jest, ale ja swoją robię już z godzinę, więc też
    wkleję wink Lili, Donia, Olo, Dordulka, Eddie - wkleiłam Wam Wasze
    tygodnie ciąży, ale nie znam Waszych terminów porodu. Jeśli chcecie
    to podajcie.
    --
    Karolina i... Julka, nasz największy skarb!!!

    Grudniowa niespodzianka
  • olo2108 19.06.08, 09:03
    Witajcie Dziewczyny!
    Karolina- podziwiam Cię za tą listęsmile Ja mam termin "kalendarzowo"
    na 10 lutego, ale wg. gina to będzie 7, a może nawet 10 dni później.
    Dokładnie określi na usg 4 lipcasmile
    Donia- jesteśmy "ciążowymi rówieśniczkami"
    Joleczka- trzymam mocniutko kciuki!!!
  • lili-a31 19.06.08, 09:31
    MI gin. poda termin porodu ( o ile wszystko będzie okey 25.06- już znowu jestem
    w stanie przedzawałowym...) na następnej wizycie, czyli właśnie 25.06. Na usg
    tydzień temu podał: 30.01...ale z kalkulatorów wychodzi mi 7.02 lub 3.02...
    Tak więc dzięki dziewczynki że dbacie o zaciążone i same wyliczacie im tygodnie
    ciąży smile (mi się to już pomieszało, bo z usg też wychodzi zawsze trochę inaczej)...
    Na razie jestem w stanie odczekiwania. Po prostu wiem, że na takim etapie (plus
    po przejściach) wszystko może się okazać....

    Zrobiłam sobie nawet suwaczek na dobrą wróżbę- ale....

    Tak jak powiedziała moja koleżanka (tez po przejściach-a teraz jest na końcówce
    drugiej!!! ciąży): "Jak dotrwasz do 14 tygodnia to można się zaczynać pomału
    cieszyć..." Wiem że to radykalne podejście -ale tak się boje jeszcze wpadać w
    jakąś wielką radochę......
  • eddie1980 19.06.08, 09:56
    witajcie, terminu porodu jeszcze nie znam, wizyta na 16-go lipca, wcześniej usg,
    jak coś będę wiedziała to dam znać. W kalendarzach internetowych mam
    rozbieżność, poczekam na to co powie gin, narazie
  • huczusia 19.06.08, 10:20
    Filmonrob, wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych urodzin, spełnienia
    marzeń, grzecznej "szyjki". lekkiego porodu i zdrowego maleństwa smile))

    Karolina, ja też Cię podziwiam za tę listę !!!

    Miłego dnia dla wszystkich.
  • filmonrob3 19.06.08, 09:49
    Witam juz czwartek !!!
    Dziekuje Karolinko ze wyprostowałas te moje tygodnie ciazy teraz
    jest oksmile)
    Ali podejrzewam ze budowa bardzo wciaga ale ty jestes pomysłowa
    dziewczyna i na przykłodrobine szalenstwa na łonie natury , podczas
    przewrwy w pracy . Teraz idzie lato i bedzie fajnie no chyba ze
    macie sasiadow wokól no to moze byc problem ale na pewno cos
    wymyslisz w kazdym razie ja w ciebie wierze bardziej ni w naszych
    chłopców co do Euro smile))
    Aleksa widze ze ty tez odliczas dni aby do przodu bedzie dobrze ja
    ciagle sie bała a od poniedziałku mam tak wiele optymizmu ze az
    zaszaleje i wybieram sie na weekend na działke , mój pierwszy wyjazd
    z domu od lutego , mam zaleceni oszczednego bardzo oszczednego trubu
    zycia ale teraz czuje sie pełna nergi , jutro jeszcze wizyta upernie
    sie czy z moja szyjka wszystko jest ok i jak tak to na weekend na
    działke to moje małe wakacje smile))
    Rybitka a w którym tygodniu miałas załozony szew , bo ja w 16 tc na
    poczatku wssystkiego sie bałam ale teraz juz nawet pozwalam sobie od
    czasu do czasu wyjsc z synkiem an bardzo krótki spacer na 0,5
    godziny dziennie , szaleje i szykuje sie na wyjazd , fakt skurczy
    juz dawno nie mam , tylko czasem stawiam mi sie brzuch , tak
    twardnije ale nie boli .Mam nadzije ze to normalne i nic złego sie
    nie dzieje .wink))
    A skóra nadal swedzie szczególnie wieczorami ale wyniki wyszły ok
    wiec moze to jakas alergia na oliwki i balsamy trudno czasem sie
    łapie ze drapie sie az do krwi ale stram sie powstrzymywac.smile))
    A wczoraj miałam urodziny i moje chłopaki kupili mi oj..piekne
    kwaity i to oboje smile)) Troche wczoraj zaszalałam , tort, bóbr,
    czereśnie i śliwki troche brzuszek bolał ale raz, mozna a ile lat
    koncze to wam nie powiem bo duzo sad((( oj leci ten czas .Buziaczki i
    przesyłam wam troche mojej energi bo mnie rozpiera a jak bede
    pożniej potrzebowała to jaj wezme od was smile)))

    I powodzenia dla staraczek w tym miesiącu czerwiec to najwspanialszy
    miesica i nie dla tego ze sa moje urodziny smile) i zawsze sie kojarzył
    ze zblizajacymi sie wakacjami , szalenstwem ,podróża, miłoscia i
    swoboda a wiec ze wszystkim co najlepsze wszystko przed nami a wiec
    do dzieła dziewczyny ja wam moge tylko pozazdrosci mnie zaszyto smile))
    i nic musze czkeac az mnie rozpruja smile)
    Ale sie rozpisałam oj.
  • lelua 19.06.08, 10:23
    Hej dziewczyny!
    U mnie dziś leniwy dzień, po kilkudniowej gonitwie za nowymi rzeczami do dpmu. Juz prawie wszystko wybrane i pokupowanewink Teraz zbliża się weekend, który może uda się spędzić w górach, fajnie by było.
    Filmonrob przesyłam spóźnione , ale serdeczne życzenia urodzinowe!!!
    Ja też uwielbiam czerwiec, to drugi po wrześniu mój ukochany miesiąc w roku, więc nastrój na razie mi dopisuje i wierzę, że dla wszystkich nas będzie szczęśliwy. Pozdrowienia
  • rybitka 19.06.08, 13:17
    Witajcie
    dziewczyny.
    Filmontrob3 najlepsze życzenia z okazji urodzin.Fajnie że jesteś tak
    napełniona energią.Ja niestety mam doła i pewnie nie tylko z powodu
    szwu.Szew mam założony dokładnie od tygodnia to był 21tc.W
    przeciwieństwie do twojego męża mój kategorycznie zabrania mi czego
    kolwiek.Pewnie ma racje,ponieważ jak ja się uparłam na wyjazd na
    mazury to skończył się pobytem w szpitalu.Może my gdzieś
    wyskoczymy,ale dopiero najwcześniej za miesiąc.Teraz leże sama w
    domu całymi dniami i czekam do wieczora aż mąż wróci z pracy.Skończe
    te narzekanie bo jeszcze chwila i się rozpłacze.Pozdrawiam was
    wszystkie.
  • huczusia 19.06.08, 13:40
    Rybitka nie martw się !
    Połowa ciąży już za Tobą, nadrabiaj zaległości w czytaniu i leniuchowaniu. Wiem,
    że nie łatwo jest tak leżeć i leżeć, ale robisz to przecież głównie dla Twojego
    maluszka smile
    Jeszcze kilkanaście tygodni i już nie będziesz SAMA w domku.
    Być może zatęsknisz za leniuchowaniem...
  • olo2108 19.06.08, 10:26
    Małe sprostowanie- u mnie dzisiaj 6t5dz - już sama się zamotałamsmile
  • ali782 19.06.08, 10:39
    jestem dzisiaj strasznie zestresowana
    Moja córcia pojechała dzisiaj na swoją pierwszą przedszkolną
    wycieczkę. Pojechała autokarem do parku dinozaurów. Ona sie tam
    pewnie swietnie bawi a ja już prawie zjadłam paznokcie. Staram sie
    zająć czymś myśli ale dopóki jej nie zobaczę w przedszkolu to będę
    sie denerwować (a do 16:00 jeszcze trochę czasu).

    Filmonrob - mam nadzieję, ze wypad na działkę się uda. Tylko nie
    przekopuj grządek!!! wink))
  • huczusia 19.06.08, 11:07
    Ali - rozumiem Cię, jak moja córka pojechała pierwszy raz na wycieczkę, to
    myślałam, że paluchy do kostek poobgryzam.
    Ale możesz być pewna, ze mała bawi sie świetnie, bo ten park to bardzo fajne
    miejsce. Moja córka wyjść stamtąd nie chciała smile)

    Trzymaj się !
  • filmonrob3 19.06.08, 11:29
    Ali jade tam z meze i tesciowa , bratowa i bratem i jeszcze kilka
    osob .Moj maz juz zapowiedził ze wyniesie mi łózko na dwór i mam
    lerzec i nic nie robic nawet sie nie ruszac , to tez jego pierwszy
    wyjazd i on sie cieszy bedzie opijac moje urodzina a ja mam byc
    grzeczna aby oni mogli sie bawic smile))
    A co do wycieczki to sie nie mart , mój syn był 16 czerwca na
    wycieczce z przedszkola i był bardzo zadowolony , a w parku tym co
    twoja córeczk bylam z nim kiedys na wycieczce z mężem i znajomymi i
    tez było bardzo fajnie a wiec naprawde nie masz co sie martwic