• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

21 tydzień ciąży- Czuję się fatalnie :( Dodaj do ulubionych

  • 13.10.08, 14:06
    Witajcie Kobitki, ja zaczynam 21 tydzień i moje samopoczucie
    pozostawia dużo do życzenia sad Pierwszy trymestr to była bułka z
    masłem - zero wymiotów, mdłości itp tylko spanko większe czułam się
    ogólnie świetnie a od 18 tygodnia męcze się jak diabli... Ciągłe
    kłucia w podbrzuszu, bóle w pęcherzu, parcia na mocz a do tego
    sprawy jelitowe - wzdęcia, kolki, zaparcia. Spać nie moge bo całe
    życie spałam na brzuchu a teraz brzuszek przeszkadza wiec śpię na
    boku - teoretycznie bo tak naprawdę noce mam nie przespane - jak
    leżę na boku mam wrażenie że mi się jelita uciskają aż bolą i się
    budzę z bólami. Nic mi nie pomaga, ze strony ginekologicznej
    wszystko ok, wyniki dobre, lekarze nie umieją mi pomóc a ja się
    zastanawiam skąd te dolegliwości.. Dają mi tak popalić, ze czasem
    nie mam na nic siły, żeby cokolwiek robić, chodzę niewyspana,
    nieprzytomna... Czy któraś z Was też tak miała? Modlę się, żeby to
    było przejściowo a może niestety tak pozostanie ???
    Edytor zaawansowany
    • 13.10.08, 20:02
      polecam na noc wypić miętę z melisą i obłożyć się małymi poduszkami
      (spanie na boku),jedną pod rosnący brzuszek,jedną pod
      kręgosłup,jedną między kolana.trochę skomplikawane,testowałam tylko
      na sobie,ale może coś da.w cigu dnia też staraj się położyć i
      odpocząć.generalnie leż i śpoi kiedy możesz.pozdrawiam
      --
      Kwaszone ogóreczki były tym,co ostatnio jadała Gabrysia od rana do
      wieczora,natomiast zapach koperku służył jej do odpędzania
      mdłości.M.Musierowicz,Dziecko piątku.
      • 13.10.08, 20:49
        Też jestem w 21 tc, ale u mnie zupełnie odwrotnie - pierwszy trymestr był trudny
        - mdłości, wzdęcia, zaparcia, senność i ciągłe zmęczenie. Za to teraz - super -
        mam dużo energii, mogę siedzieć do 1 w nocy, nie mdli mnie, nie przeszkadzają
        żadne zapachy, czuję "przypływ mocy". smile
        Ze spaniem też trochę się męczę - budzę się na sikanie i bolą mnie stawy
        biodrowe jak śpię na boku, ale generalnie OK.
        Na zaparcia pomagają suszone morele i jogurty typu Activia. Poza tym dobrze jest
        się ruszać - długie spacery wskazane.
        • 13.10.08, 22:28
          Nie martw się jak przechodze przez to samo obecnie mam 20 tydzien
          ciazy, jedynie tyle ze mdlosci i wymioty strasznie meczyly mnie w 1
          trymestrze, teraz tez zdarza sie ze lece do wc tak nagle bez mdłosci
          i wymiotuje, ale jesli chodzi o te pobolewania brzucha to mam
          dokladnie to samo, tka wiec kochana przyzwyczaj sie do tego! Bo taka
          juz nasza uroda to jest poprostu rozciagajaca sie macica, jedne tego
          nie odczuwaja az tak bardzo a inne to meczy, a czytalam ze od 20 do
          30 tyg ciazy brzuch rosnie najmocniej i najszybciej wiec stad te
          mocniejsze i czestsze pobolewania, 2 razy mowilam o tym lekarzowi to
          mi przepisal nospe i mam brac jak mnie ot bedzie bardoz meczyc i
          poprostu sie do tego przyzwyczaic bo cos musi bolec jak sie rozciaga
          macica
      • 15.10.08, 10:53
        Mama.rozy jestes genialna !!! pomysł z poduszkami sprawdził się
        rewelacyjnie - to już moja druga przespana w miare normalnie
        noc smile)) Wstaje rano, nic nie boli - ani kręgoslup ani jelita -
        widocznie dzidziuś gdzieś uciskał jak leżałam na boku. Bardzo Ci
        dziękuje za radę smile pozdrawiam serdecznie i zycze duzo zdrowka !!!
        • 15.10.08, 10:58
          u mnie 17ty zydzien, moj system trawienny odmwia wspolpracy, bole
          zoladka, wzdecia, bole jelit mecza mnie caly czas, musze ograniczac
          jedzenie, bo jelsi tylko zjem wiecej badz cos niedietetycznego, od
          razu jest jazda, z zaparciami sobie radze juz od lat, tak ze pije
          rano kawe i jem ciastko francuskiesmile) wiem wiem, do bani sniadanie,
          ale dziala rewelacyjnie, wyprozniam sie regularnie, kawe zwykla
          zamienilam na ricorre, jem w spokoju, wolno i po 10 minutach bez
          problemu oddaje naturze com zjadla wczorajsmile) staram sie nie jesc
          nic po 18tej badz cos lekkiego, odpadaja surowki, salatki, wzdecia
          obledna i bole, jedyne co super dziala i moge zjesc tego duzo to
          chinszczyzna, ale z ryzem i sosem, przygotowana przez mojego
          ulubionego choinczyka, wszytsko swieze, naturalne, nie tluste...
          • 16.10.08, 22:21
            Marea to witaj w klubiesmile U mnie identycznie! Moje flaki się
            normalnie wściekły! Ale co tam cierpie dzielnie dla mojej
            kruszynki wink
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.