Dodaj do ulubionych

czy macie problemy ze snem?????

30.11.08, 23:54
jestem dopiero na poczatku ciazy 8 tc i od jakis 2 tyg mam problemy ze snem.
przewracam sie z boku na bok prawie cala noc zasypjam dopiero nad ranem. na
szczescie jestem na zwolnieniu i rano moge troche pospac bo nie wiem jakbym
funkcjonowala. dodam ze rzadko sypjam w ciagu dnia, wiem ze problemy ze snem
moga pojawic w bardziej zaawansowanej ciazy, ale zeby na poczatku??? dziwne
Edytor zaawansowany
  • mloda19877 01.12.08, 00:56
    hmm może poprostu się przestawiłaś? wstań o 6 rano to nie będziesz
    miała problemu z zaśnięciem o 22smile
  • maesstra 01.12.08, 08:38
    też na początku ciąży zaczeły się mi problemy ze snem i całkowicie
    się rozlegulowałam, bo padałam z nóg zaraz po pracy po południu
    potem nie mogłam spać w nocy horror, teraz lepiej, ale trzeba
    popracowac nad harmonogramem dnia, pewnie niedługo wszystko wróci do
    normy
  • kola2005 01.12.08, 09:59
    no ja też mam problemy z zaśnięciem a wstaję dość rano, tak do 8
    a jak chodzę do pracy to o 6.30
    w nocy też się budzę
  • mahti 01.12.08, 13:44

    nie wiem co jest z ta moja bezsennoscia, z 1 ciaza mialam to samo z tym ze
    pracowalam i chodzilam jak neptyk do pracy zaczelam wtedy nawet pic melise przed
    snem ale za bardzo to nie pomagalo. mysle ze te klopoty ze snem sa spowodowane
    tym iz przwaznie zasypjalam na brzuchu a teraz jak sie poloze w tej pozycji to
    zaczyna mi bolec brzuch.
  • uleczka.pl 02.12.08, 09:21
    Ja natomiast zasypiam wieczorem nawet nie wiem kiedy , jakbym
    położyła się o 19 to też spokojnie zasne smile.Tylko wstaje w nocy 1-2
    razy na siku i jak się obudze to nie mogę zasnąć nieraz od 2, nieraz
    od 3 , nieraz od 5 smile, nigdy nie miałam problemów z zasypianiem , a
    zaczeło się od ok 2-3 tygodni temu .A co najlepsze w dzień nie
    jestem prawie zmęczona i ospała smile. Tylko w nocy się nudze smileCzasem
    budze mojego chłopa wink
    --
    www.suwaczek.pl/cache/dd8658aa64.png
    www.suwaczek.pl/cache/6d86ae435b.png
  • aga-ant 09.12.08, 19:01
    Ja niestety też mam problemy ze snem wstaje o 6a kładę sie spać ok
    21-22 więc powinnam paść ze zmeczenia a w noc budze się często i
    przewracam z boku na bok.A to 10 tyg.jest dopiero.
  • net-maxior 01.12.08, 15:39
    tez tak mam! jestem 11 tyg. w ciązy i tak jak ty z boku na drugi bok mam kolo siebie trzy małe poduszeczki i sama nie wiem jak tu zasnąc najczęsciej budze sie o 3.00 nad ranem i to już jest koniec spania a w dzień wcale sie nie kłade bo nie czuje takiej potrzeby,ale noc to naprawde koszmar ,pozdrawiam
  • mania3004 01.12.08, 15:43
    oj to prawda z tym snemwinkja jestem w 4 tc i niemoge dobrze spać
    przewracam się z boku na bok mało teg mówi się że w ciąży powinno
    spać się na lewym boku a mnie szlak trafia bo akurat na tym boku mi
    drętwieje cała noga i niemoge znależć odpowiedniej pozycji pozdrawiam
  • justynakorczak1985 02.12.08, 11:13
    Witajcie|!
    ciesze się, że są kobiety które maja podobne problemy. ja też nie mogę w nocy
    spać. normalnie już niedługo oszaleje. jestem w 15 tygodniu ciąży problemy mam
    od kilku dni ale już mam dość śpię od 2 do 6 godzin w nocy i w ogóle nie śpię w
    dzień kładę się ale nie mogę zasnąć . próbowałam już różnych sposobów
    wywietrzony pokój, gorące mleko ciepła kąpiel nic nie pomaga.zasypiam dopiero
    nad ranem ok 3 i śpię rożnie 2, 3 4 godziny max 6 godzin. w dzień jestem
    strasznie zmęczona. byłam u lekarza ale zalecił spokój przed snem i tyle spokój
    nie pomaga. co robić? Pozdrawiam
  • mahti 02.12.08, 19:36

    mozna probowac pic melise ja w 1 ciazy pilam i nawet troche pomagala a teraz na
    sama mysl o melisie robi mi sie nie dobrze sad
  • sikoreczka2 09.12.08, 20:05
    A u mnie na odwrót, mogę spać na stojąco, zasypiam od razu i to koło 21, budze
    się w nocy do toalety i spowrotem spać idę. Po połudndiu już zaczynam być ospała
    i ociężała, a tu dopiero 8tc sie zaczyna, co będzie później??
  • mahti 09.12.08, 21:18
    ja do 5tc tez moglam spac non stop a pozniej cos sie porobilo sad i spac nie
    moge. moja mama dzis mi mowila ze jak w ciazy z siostra moja byla to tez miala
    problemy ze snem, wiec to moze jakies dziedziczne hehehe
  • myszak84 09.12.08, 22:12
    Uff! Jak się cieszę, że nie jestem sama. Ten fakt pewnie nie pomoże mi zasnąć, ale z tą świadomością jakoś lżej mi będzie w mych conocnych mękach smile
    Ja mam tak już od ponad dwóch tygodni, mozę i nawet już trzech. Nie zasnęłam jeszcze wcześniej niż o 2., a najczęściej jest tak, że muszę zobaczyć jeszcze 3. Spię zazwyczaj do 10-11, ale juz od 7. co chwila się budzę. Próbowałam już wstawania na siłę o 7. z nadzieją, że wieczorem łatwiej usnę, ale to nie działa.
    Jak znajdziecie na to sposób, to piszcie tu odrazu.
    Ps. Melisa na mnie nie działa.
    --
    http://dzidziusiowo.pl/php/img-03072009002.jpg
  • emigrantka34 09.12.08, 23:56
    Niestety, mJa mialam problemy ze snem na poczatku ciazy i potem w
    zaawansowanej ciazy. Drugi trymesttr byl jeszcze w miare ok, choc
    generalnie rzecz biorac w ciazy stalam sie nocmy markiem. Doraznie
    pilam melise, ale szczerze mowiac niewiele to pomagalo.
  • male_gonzo 10.12.08, 00:56
    W pierwszych tygodniach ciąży miałam problemy z zaśnięciem. Budziłam się o 7
    rano i już nie mogłam spać. Za to w ciągu dnia drzemałam, bo byłam bardzo senna.
    Problemy z bezsennością minęły ok 14 tc.
    Obecnie jestem w 22 tc i bezsenność znów powróciła (jak zły sen smile)
    Myślę jednak, że teraz nie mogę spać, bo w czwartek ma usg i martwię się, czy
    wszystko będzie ok. Nachodzą mnie złe myśli, a że się dziwnie rusza, a że się
    prawie w ogóle nie rusza, itp.
    Mam nadzieję, że po czwartkowym usg bezsenność znów minie.
    Pozdrawiam wszystkie bezsenne i senne.
    --
    Aśka mama Staśka (03.09.2003) i ?
  • monika7895 10.12.08, 18:07
    no u mnie to byl i jest dramat cryingod prawie samego poczatku mialam
    problemy ze snem,najpierw nerwy bo wyszly mi slabo wyniki z
    nt,badania prenatalne(nieinwazyjne na cale szczesciesmile)pozniej w
    drugim trymestrze troszke lepiej wink,a teraz koncowka najgorzej spie
    z 3,4 godziny w nocy cryingciezko mi ulozyc sie wygodnie,procz tego
    ciagle mysle o tym czy dzidza napewno sie rusza,i budze meza ,zeby
    nasluchiwal,czy wszytko ok,no i te mysli o porodzie...ale jakos daje
    rade cieple mleko przed snem mnie np.uspakajawink
  • emigrantka34 11.12.08, 00:58
    male_gonzo, skoro budzilas sie o 7 rano, to przesypialas cala noc i
    nie byla to bezsennosc; o bezsennosci mozna mowic, gdy nie mozna
    zasnac przez pare godzin (tak jak mi sie zdarzylo) lub gdy budzimy
    sie w srodku nocy (i nie mozemy powrotem zasnac).
    Budzenie sie o siodmej rano jest jak najbradziej w porzadku.
  • male_gonzo 11.12.08, 22:00
    emigrantka34, napisałam, że miałam problemy z zaśnięciem. Nie napisałam tylko,
    do której się męczyłam ( a bywało, że do 2 w nocy). Więc jak obudziłam się o 7
    to potem w ciągu dnia musiała pospać.
    --
    Aśka mama Staśka (03.09.2003) i ?
  • male_gonzo 10.12.08, 18:57
    A mnie na myśl o ciepłym mleku wzdryga ;/
    Zimny kefirek, to co innego wink
    --
    Aśka mama Staśka (03.09.2003) i ?
  • misica89 11.12.08, 10:46
    do autorki wątku - czasowo mam tak samo jak tyyyyyy...

    ja to drzemię sobie na dniu, bo cokolwiek bym nie robiła, to po 15 minutach mnie
    to nuży i oczy się kleją.

    kładę się spać równo z wieczorynką i mniej więcej po północy mam pierwszą
    pobudkę, bo przywalam z kolana w grzejnik.
    potem się budzę między 3 a 4.30 i zaczyna mi się wierciocha.
    w akademiku to pół biedy, ale jak z chłopem śpię, a on mnie namiętnie wgniata w
    ścianę, bo on to musi spać od brzegu, a faktycznie zajmuje 80% legowiska, to mu
    się czasem oberwie z łokcia w śledzionę albo między oczy big_grin
    i niby śpię do rana, ale w dawkach kilkuminutowych. mniej więcej co dziesięć
    minut muszę się obudzić, przeturlać na drugi bok i spać dalej.

    aha, lubię spać na brzuchu, ale w akademiku się nie da, bo mi nie wygodnie na
    superpłaskiej poduszce i mi się automatycznie pojawiają nudności środkowonocne.
    na wznak też już się nie da, bo mam we łbie helikopter, jakbym wydoiła pół
    litra, jak to się raz na ruski rok zdarzało, kiedy pić jeszcze mi było wolno.

    lewy bok najwygodniejszy, ale wtedy tulę się w akademiku do grzejnika, a
    pieroński grzeje ile fabryka dała, a nie da się dziada przykręcić, bo były
    cięcia budżetowe chyba i zapomnieli o pokrętłach.
  • mahti 11.12.08, 14:12
    smilesmilesmile rozbawil mnie twoj post misica89 ja pogonilam swego mezusia z
    malzenskiego loza bo pochrapywal i sie wiercil a ja i bez tego spac nie moge sad
    na brzuch nie dam rady sie polozyc bo zaczyna mi bolec wtedy. mam nadzieje ze ta
    bezsennosc nie bedzie przez cala ciaze.
  • seytan_a_22 11.12.08, 14:27
    29 tydzien i co godzine wstaje z lozka, a to mi sie jesc chce a to pic a to do
    toalety...ja juz tak mam od samego poczatku, najgorsze, ze o 5rano bierze mnie
    ochota na slodkie, jem wiec sobie te slodkie, po czym zasypiam martwym bykiem,
    budze sie niekiedy okolo jedenastej po czym zasypiam od razu znow i do godziny
    14 czasem 15 albo 16 nie ma mnie dla swiata. Plywalam, by sie zmeczyc, wstawalam
    o 6 by zasnac o normalnej porze, bez skutku, wstanie tak rano wcale nie
    zmobilizowalo mego organizmu do wczesniejszego odpocznkusmile w dodatku moj synus
    jest najbardziej ruchliwym dzieckiem jakie zna moj lekarz, wiec tez wybitnie nie
    pomaga mamusi w odpoczynku nocnymsmilepocieszam sie, ze kiedys ta ciaza sie
    skonczysmile ten tryb funkcjonowania wampira jest bardzo, ae to brdzo meczacy...big_grin
    pozdrawiam
  • hugo43 12.12.08, 06:07
    u mnie 28tc i to samo.moj maz spi jak
    zabity,prycha ,sapie ,pochrapuje,zajmuje 90% lozka,a ja wisze nad
    przepascia.budze go,ale to pomaga na 3 minuty.dzis np.zarzucil na
    mnie swa gire,oczywiscie w pol sekundy pol obudzony,powiedzial
    przepraszam,odwrocil sie pupa i spi dalej.a ja urzeduje od
    4.42,zjadlam sniadankosmile i ide zaraz na sofe pod kocyk,wlacze
    telewizor i kolo 8-mej usne,obudze sie ok 11-tej.oczywiscie maz w
    tym czasie spi w najlepsze w sypialni i dopiero ja go obudze!!!
    dodam,ze klade sie ok polnocy i zasypiam w miare bez problemow.
  • basik25 12.12.08, 13:47
    u mnie za snem tragedia, jak nie za gorąco, to siku i tak w kółko.
    --
    http://images49.fotosik.pl/38/5847f662937ec550m.jpg

    http://suwaczki.maluchy.pl/ci-25208.png
  • jamama77 15.12.08, 14:56
    Ja nie mogę zasnąć w innej pozycji niż na brzucho-boku - ale prawym,
    więc na razie (13 tydz) łamię zasady, ale drżę co będzie, jak
    naprawdę będzie trzeba się przenieść na lewy bok.. ;o(
    Już przygotowuję się na bezsenność. Szkoda, że nie ma na to żadnego
    sposobu....
    Podobno jest to przygotowanie organizmu na życie z maluszkiem... ;o)
    żegnajcie długie noce i spanie do południa... następne takie na
    emeryturce... ;o)

    spróbujcie może kąpieli... Na mojego mężulka działają wybitnie
    usypiająco...



  • juju1983 16.12.08, 10:02
    Hej. U mnie 10t1d i też łamiąc zasady wszelakie śpię na, jak to określiłaś, 'brzucho-boku'... A po prawdzie staram się bardziej na brzuchu wbrew wszystkiemu ale po chwili zaczyna mnie już boleć i muszę siłą rzeczy na bok któryś się przekręcić. A zeby było mało to najpierw w ogóle nie mogę zasnąć nie wiem sama do której- północy czy czasem 1 nawet a za chwilę i tak budzę się- bo to siku, bo to niewygodnie, bo gorąco, bo zimno i co tam jeszcze... Także- to chyba tak już musi być....?sad
    ale pocieszam się przynajmniej teraz że nie jestem sama- bo szczerze to już myślałam, że to ze mną jest coś nie takwink
  • mahti 16.12.08, 15:29
    jestem teraz w 11 tc i te problemy ze snem troszke mi przeszly na szczescie smile
    juz nie musze czytac ksiazki do do 3 nad ranem zeby modz zasnac. przewaznie spie
    na boczku staram sie jak to jest zalecane na lewym ale ile mozna lezec na
    jednym boku smile.
  • janea 16.12.08, 18:27
    no tak..ja 34 tydz i takie porblemy ze spaniem mam juz od jakiegos czasu. Jak
    wraca moj wspanialy maz i chce wysjc na impreze badz piwko z kolegami dopiero
    wtedy sie mecze niesamowicie. Jak zasne to i tak nie ma mocnych zebym sie nie
    obudzila po paru godzinach a pozniej znow ksiazeczka i jechane..nie daj boze
    jakis film sie wkreci i nie odbierze akurat telefonu..uwielbiam moj stan..sad
  • klarci 17.12.08, 22:15
    Ja jestem w 25 tc i od jakiegoś tygodnia mam coraz większy problem z
    zasypianiem.
    --
    Mój skarb w brzuszku smile
    I mój aniołek w niebie 21.12.2007 sad
  • tuliipanna 18.12.08, 00:43
    ja rowniez mam problemy ze snemsad jestem w 30tc i od 3 tyg chodze ciagle
    niewyspana i do tego powrocily moje chmurki i humorki z I trymestru, ciagle wyje
    ehhh. ide spac zazwyczaj o 1,2 w nocy, budze sie 2,3 razy na siusiu no i jeszcze
    dopadly mnie jakies dziwne bole pod lewa piersia i nie moge przez to spac na
    lewej stronie, na plecach nie potrafie a prawy juz mi cierpniesad budze sie o 6 i
    nie moge juz spac, robie sobie i mezowi sniadanko, klade sie na kanapie i staram
    sie zasnac przed telewizorkiem. zazwyczaj uda mi sie pospac do 10,11.... jeszcze
    tylko 10 tygsmile
  • beakarp 18.12.08, 18:22
    a o co chodzi z tym spaniem na lewym boku?
    --
    73/96
    kawa z mlekiemsmile
  • marcowa_anula 19.12.08, 05:36
    Buuu, kolejna nieprzespana noc (a tak chwaliłam się w innym wątku,
    że prawie żadnych dolegliwości ciążowych nie odczuwam... wink ). Dla
    mnie godzina W to 3 nad ranem (jak mam szczęście to 3.30), zasypiam
    zawsze bez problemu i później bez problemu budzę się w nocy i to bez
    żadnej konkretnej przyczyny, jeszcze gdyby coś bolało albo było
    niewygodnie a tu idealne warunki i nagle bach... Nic nie pomaga i z
    regóły nie ma już później mowy o ponownym zaśnięciu. Mam tak z
    przerwami od 20tc, nie znalazłam sposobu na diablestwo. Ja rozumiem,
    że organizm przygotwuje się na zmiany i nieprzespane noce, ale już
    teraz???

    Tu trochę o spaniu na lewym boku
    www.blog.przedporodem.pl/dlaczego-w-ciazy-warto-spac-na-lewym-boku/


    Pozdrawiam dziewczyny, może Wy miałyście tym razem więcej
    szczęścia smile
    --
    http://md.lilypie.com/ejKzp1/.png
  • tuliipanna 19.12.08, 06:56
    beakarp napisała:

    > a o co chodzi z tym spaniem na lewym boku?

    beakarp, mysle ze chodzilo o moja wypowiedz. mialam na mysli, ze od pewnego
    czasu, zazwyczaj wieczorem mam dziwny pszeszywajacy bol jakby klucie po lewej
    stronie pod piersia. czasem jest slabszy czasem silniejszy. przez to nie moge
    spac na lewym boku poniewaz caly czas mnie cos tam uciska, wiec musze spac na
    prawym boku. dwa dni temu wybudzil mnie te ze wlasnie bol, myslalam ze to jakis
    stan przedzawalowywink i umieram. musialam usiasc i odczekac jakies
    40min...naszczescie przeszlo. mysle ze zawdzieczam to mojej rosnacej macicy i
    zmianie polozenia moich nazadow. sorki ze troszke odbiegam od tematusmile
    pozdrawiam i zdrofffka zycze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.