Dodaj do ulubionych

Preferencje i intuicje... :-)

29.12.08, 19:28
Mój mąż, który nie ma żadnej preferencji co do płci, ma bardzo silną
intuicję, że mamy córkę.

Moi teściowie bardzo chcieliby wnuczkę, choć na wieść o tym, jak
mocno Mrówka mnie maltretuje, stwierdzili, że to chłopak.

Moi Rodzice, jak zawsze subtelni, nic w tej sprawie nie mówią.

Mój Brat chciałby siostrzeńca.

A ja tak bardzo chcę dziewczyny, że nie bardzo wiem, jak mogłabym
miec jakąkolwiek intuicję - wszystko tym chceniem zagłuszam wink
Choć jak mi się jeden jedyny raz śniły narodziny Mrówki, to była
synem.

A u Was jak to wygląda(ło)? Któraś chciała jednej płci, a
przeczuwała drugą? Albo chciała jednej i jednocześnie tę właśnie
przeczuwała?

--
1,5 roku czekania, iui...i jest dwupak - kup uccellino, Mrówka
gratis ;-DD Co dziś robi Maleństwo?
Obserwuj wątek
    • kataniera Re: Preferencje i intuicje... :-) 29.12.08, 19:44
      Sobie po cichu marzyłam o dziewczynce... Moja najbliższa rodzina
      jest silnie sfeminizowana i dobrze się z tym czujemywinkPoza tym moi
      rodzice mają już dwóch wnuków, mój mąż ma brata, więc tak dla
      odmiany w tym pokoleniu mogłaby być dziewuszka smile Ale tak naprawdę
      nie ma to dla mnie znaczenia. Wiem już, że to chłopak i uśmiech mi
      nie schodzi z gęby smile Naprawdę marzę tylko o tym, żeby był zdrowy,
      no i... podobny do taty. Nie miałam żadnych przeczuć, intuicja nic
      mi nie podpowiadała, za to sprawdziły się niekóre głupawe zabobony:
      przepiękna cera, "brzuch na chłopaka", promienny wygląd. Ale za to
      od jakiegoś czasu namiętnie pożeram słodycze, hehe. I śmieję się
      wszystkim zaboboniarzom w nos wink
      --
      www.suwaczek.pl/cache/bcb91d8d51.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/bcb91d8d51.png">
      • seytan_a_22 Re: Preferencje i intuicje... :-) 29.12.08, 22:16
        Ja sie uparlam na chlopcasmile zaparlam sie tylnimi lapami i powiedzialam, ze
        dziewczynki nie chce i kropka... ma byc, chlopiec i to jest chlopiec, mowilam do
        brzucha uzywajac plci meskiej, u lekarza uzywalam slowka on zamiast ono i
        nawet moj facet tez zaczal tak mowic i nie protestowal, sam tez chcial chlopca,
        choc raz mu przyszlo do glowy powiedziec, ze moze jednak nie...zostal za to
        zjechany bezlitosnie...cala rodzina zostala poinformowana, ze chocby sie palilo,
        walilo to bedzie chlopiec...imie wybierane tylko dla meskiego osobnika...no i na
        polowkowym wyszedl ten moj chlopiecsmile potem na kazdym USG potwierdzalam plec,
        jestem w 32 i jest moj chlopiec. Dodam, ze ten chlopiec marzyl mi sie od kiedy
        bedac w szkole sredniej planowalam miec dzieci, zawsze byl chlopiec jako
        pierwszy, no i jestsmile
        • maiwlys Re: Preferencje i intuicje... :-) 29.12.08, 22:28
          seytan_a_22 marzenie marzeniem, oczekiwania oczekiwaniami, ale
          troche dziwi mnie twój upór, że wszystkim mówiłaś, że
          faceta "zjechałaś" itp. a gdyby jednak się okazało się ze to będzie
          jednak dziewczynka to co byś zrobiła? Aborcja? Oddałabyś do adopcji?
          Wiem, że to nie na temat trochę, ale naprwde zdziwiłas mnie
          "> dziewczynki nie chce i kropka... :" Mam jednak cichą nadzieję, że
          napisałaś to ot tak sobie, a w głębi ciebie siedzi cos innego.
          --
          mój suwaczek
          • green_naranja Re: Preferencje i intuicje... :-) 29.12.08, 22:37
            a ja chce dziewczynke, wlasnie na pohybel tym wszystkim patriarchalnym pie...m
            i uprzedzeniom, ze niby chlopiec to cud swiata, ze obronca, dziedzic i cholera
            wie co jeszcze....

            ech.
            kiedyz kobiety zaczna wreszcie cenic swoja kobiecosc i zaczna szanowac swoje corki?
            ....
            • wilma.flintstone Re: Preferencje i intuicje... :-) 29.12.08, 23:02

              Tez strasznie chcialam dziewczynke i do ostatniego miesiaca ciazy ja
              mialam. Po czym na ostatnim przedporodowym USG moj ginekolog
              zakrzyknal: "Ojej, straszna sprawa, ale pani coreczka ma
              siusiaka!" wink


              --
              Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
              [S. Lem]

              Tak WYGLADAM
            • memphis90 Re: Preferencje i intuicje... :-) 01.01.09, 21:25
              Dziewczyno, co Ty wypisujesz??? Po pierwsze- nie zauważyłam, żeby w naszej
              kulturze jakoś szczególnie naciskano na urodzenie chłopca. To nie Chiny czy
              Indie, gdzie płodom żeńskim funduje się nagminnie aborcję. Po drugie- nie
              zauważyłam, zeby kobiety nie szanowały swoich córek ze względu na brak siusiaka.
              Więc nie wiem skąd Ty czerpiesz takie dziwaczne obserwacje? Po drugie- szacunek
              dla tego małego człowieka wymaga tego, by nie wartościować go ze względu na
              płeć. Niewazne, czy to chłopiec czy dziewczynka. To nie era, gdzie można sobie
              dobrać plan taryfowy. Robisz dziecko i kochasz bez względu na to, co wyjdzie.
              Wszelkie te "tragedia, mam chłopca/dziewczynkę, a chciałam odwrotnie" uważam za
              gów.narzerię.
              • green_naranja Re: memphis 02.01.09, 21:38
                nie wiem kogo tak agresywnie atakujesz, memphis, ale jesli do mnie ten twoj
                tekst, to powiem ci tak: w naszej kulturze, ktora nadal jest patriarchalna i
                tylko slepiec tego nie zauwaza, nadal oczekuje sie chlopca jako pierwszego
                dziecka, stad te wszystkie niby niewinne powiedzenia, ze niby "dziadek staje sie
                dziadkiem" dopiero, gdy mu sie wnuk plci meskiej urodzi, mimo posiadania wnuczek.
                oczywiscie, nie jest to zelazna regula, ani w gruncie rzeczy-nic groznego,
                bardziej wzorzec kulturowy z rodzaju "niewinnych " przesadow ludowych, no ale jest.
                a jesli ty tego nie widzisz, to gratuluje przebywania w swiecie pozbawionym
                uprzedzen, od dziecinstwa zdaje sie, skoro niczego takiego nie kojarzysz.

                a umoralniajace kazania o poszanowaniu malego czlowieka bez wzgledu na plec
                zachowaj prosze dla osob , ktore naprawde tego potrzebuja,....bo chwilowo
                odnosze wrazenie, ze kompletnie nie rozumiesz tego, o czym sie tu dyskutuje.
                polecam lagodny srodek uspokajajacy, ewentualnie herbate z rumianku i melisy, a
                pozniej UWAZNE czytanie tekstow, na ktore odpowiadasz...
                • memphis90 Re: memphis 02.01.09, 21:47
                  > nie wiem kogo tak agresywnie atakujesz, memphis, ale jesli do mnie ten twoj
                  > tekst,
                  No chyba widać gdzie jest podpięta moja wypowiedź i jakiego zagadnienia dotyczy,
                  prawda?

                  : w naszej kulturze, ktora nadal jest patriarchalna i
                  > tylko slepiec tego nie zauwaza, nadal oczekuje sie chlopca jako pierwszego
                  > dziecka,
                  Widać jestem ślepa, bo nie zauważyłam. Do tego pewnie głucha- bo nie słyszałam i
                  głupia- bo pewnie nie rozumiem otaczających mnie licznych aluzjiuncertain

                  > a jesli ty tego nie widzisz, to gratuluje przebywania w swiecie pozbawionym
                  > uprzedzen, od dziecinstwa zdaje sie, skoro niczego takiego nie kojarzysz.
                  Może rzeczywiście mam wyjątkowe szczęście i obracam się wśród inteligentnych
                  ludzi, którzy nie sadzą mi przedpotopowych banałów o wyższości potomka męskiego
                  nad żeńskim. Szczególnie, że jestem mamą dziewczynki- więc gdyby coś było na
                  rzeczy, to z pewnością bym się z tym spotkała. Co więcej- w moim otoczeniu
                  akurat dominują dziewczynki, chłopców jak na lekarstwo- i też nie spotkałam się
                  z deprecjonowaniem córek.

                  > a umoralniajace kazania o poszanowaniu malego czlowieka bez wzgledu na plec
                  > zachowaj prosze dla osob , ktore naprawde tego potrzebuja,....bo chwilowo
                  > odnosze wrazenie, ze kompletnie nie rozumiesz tego, o czym sie tu dyskutuje.
                  Dyskutuje się tu o preferencjach- przez niektórych wyrażanych w skrajnej formie
                  "tylko chłopiec/dziewczynka". Bywały już na tym forum dyskusje "ratunku, nie
                  chcę dziecka tej płci". I uważam takie podejście za koszmarne, uwłaczające
                  godności człowieka, którego powołuje się do życia.
                  • green_naranja Re: memphis 02.01.09, 22:36
                    ....w takiej sytuacji rzeczywiscie gratuluje obracania sie wsrod ludzi-bliskich,
                    znajomych, obcych, obcych w internecie, w telewizji, etc-jak mowisz,
                    "inteligentnych".
                    ja bym to okreslila raczej mianem "swiatlych" czy tez "pozbawionych uprzedzen i
                    patraiarchalnych nalecialosci", bo zadziwiajaca ilosc ludzi uwazanych za
                    inteligentnych niestety nie moze poszczycic sie tymi zaletami...
                    ale uwazam , ze klamiesz twierdzac, ze nie spotkalas sie nigdy ze
                    stwierdzeniami, jakoby syn byl bardziej wartosciowym czy tez pozadanym potomkiem
                    od corki.to forum chocby dostarcza swiezej dawki takich pogladow co jakis czas,
                    , mniej lub bardziej zawoalowanych.

                    co do preferecnji....coz, kazdy jakies tam ma. a ogromna ilosc ludzi ma
                    okreslone preferencje, ktore sa pochodna takich wlasnie glupawych przesadow, jak
                    na przyklad to, ze syn byc musi, bo dziedzic, bo nazwisko, bo prawdziwy wnuk dla
                    dziadka. i w ten desen...ba. nawet w tej konkretnej dyskusji, w tym watku
                    wyrazone zostaly poglady, o ktorych pisze i ktore potepiam z glebi wolnej od
                    przesadow duszy.

                    wiec nie pisz, ze obracam sie w jakichs nieistniejacych, dziwnych "kregach". to
                    forum chocby dostarcza dowodow na istnienie i takich "kregow", i "preferencji".
                    • emigrantka34 glupie przesady - green naranja 02.01.09, 23:20
                      Green_naranja, nie zauwazylam, zeby Memphis Cie atakowala. Akurat
                      wypowiedzi memhpis sa przewaznie obiektywne i wywazone, co sie
                      rzadko zdarza na tym forum. A juz na pewno pozbawione agresji.

                      Z tego co sobie przypominam, to Twoje wypowiedzi wczoraj albo
                      przedwczoraj zostaly usuniete ze wzgledu na zlamanie zasad
                      wypowiadania sie na forum i personalne ataki oraz nazywanie innych
                      forumek idiotkami i kretynkami.

                      Co wiecej, zarowno z powyzszego Twojego postu, jak i z wielu innych
                      Twoich wypowiedzi, daje sie zauwazyc agresje i pogarde wobec – jak
                      Ci sie wydaje – rzekomo mniej inteligentnych, mniej swiadomych,
                      mniej “jakichs tam” wypowiedzi. Co - masz monopol na abolutna
                      prawde?
                      Twierdzisz, ze jestes bardzo wyksztalcona – moze teoretycznie tak.
                      Twierdzisz – ze jestes inteligentna, moze masz IQ jakies tam, ze
                      zadna idiotka jeszcze z Toba nie wygrala pojedynku na slowa - "bo
                      jakze to mozliwe".
                      Ale to Twoje wypowiedzi sa aroganckie i zarozumiale.
                      Mieszkasz w Zachodnim Londynie, aglomeracji wielonarodowosciowej - a
                      sama wyglaszasz sady obazliwe. I to bezpodstawnie.
                      Oto przyklad: "co do preferencji...a ogromna wiekszosc ludzi ma
                      okreslone preferencje, ktore sa pochodna takich wlasnie glupawych
                      przesadow". Ta wypowiedzia obrazasz, innych - glupawe przesady, to i
                      ludzie nienamadrzejsi, prawda? A mozesz podac przyklady jakichs
                      merytorycznych badan przeprowadzonych na reprezentatywnej grupie
                      Polakow, zeby strzelac tutaj tego typu haslami? Czy przekonanie
                      wlasne opierasz jakos na rzekomo Twojej nieomylnej inteligencji?
                      A jezeli chodzi o te patriarchalna kulture – ja urodzilam
                      dziewczynke i nie przypominam sobie, zeby ktos mi cos z tego powodu
                      wypominal. Nie zauwazylam zadnych “pie… ani uprzedzen” , no ale moze
                      obracam sie w kregu wyjatkowo tolerancyjnych i wyksztalconych
                      przyjaciol.

                      Napisalas “w naszej kulturze oczekuje sie nadal chlopca” – pisz o
                      sobie dziewczyno, moi rodzice, a dziadkowie mojej corki od poczatku
                      chcieli miec wnuczke i o zadnym kulcie czlonka w naszej rodzinie nie
                      ma mowy, choc nie jest to rodzina idealna. Powolaj sie na jakies
                      badania, ksiazki, prace naukowe, jezeli walisz tutaj takie ogolne
                      tezy.

                      “niby "dziadek staje sie dziadkiem" dopiero, gdy mu sie wnuk plci
                      meskiej urodzi, mimo posiadania wnuczek. oczywiscie, nie jest to
                      zelazna regula, ani w gruncie rzeczy-nic groznego,
                      bardziej wzorzec kulturowy z rodzaju "niewinnych " przesadow
                      ludowych”




                      t
                      • anta1981 Re: glupie przesady - green naranja 02.01.09, 23:42
                        Dziewczyny błagam Was nie kłóćcie się. Czytam tą Waszą wojnę i już mi się
                        wszystkiego odechciewa. Ja czekam na moje pierwsze dziecko myślę że będzie
                        chłopiec mój chłopak myśli że będzie dziewczynka i co teraz mamy się pozabijać.
                        Ten temat był chyba poruszony po to żeby forumowiczki mogły napisać co się komu
                        wydaje a nie po to żeby wmawiać innym że chłopiec jest lepszy od dziewczynki. Od
                        czasu kiedy nasi bliscy wiedzą że czekamy na dzidziusia są rozmowy o tym kto się
                        urodzi ale nikt mi nie powiedział że ma być chłopak bo coś tam. Jedni uważają
                        tak a inni inaczej. Chcę jednego żeby moje dziecko było zdrowe, żeby mi ani jej
                        czy jemu nic się nie stało do porodu i w trakcie i do końca naszego życia.
                        Pomyślcie o tych kobietach które nie mogą mieć dzieci. Pół roku temu
                        dowiedziałam się że mogę być jedną z takich osób a teraz czekam na moją fasolkę.
                        Uwierzcie mi jak dowiedziałam się że będę mamą było mi wszystko jedno. Moi
                        rodzice są już dziadkami ale rodzice mojego chłopaka nie jego ojciec nie pytał
                        się czy będzie chłopiec cieszył się że zostanie dziadkiem. Podczas wigilii
                        powiedział że sądzi że urodzi się dziewczynka, nie zauważyłam żeby to
                        przeszkadzało mu być dziadkiem. Przepraszam jeśli piszę trochę nieskładnie.
                        Postarajmy się rozmawiać o tym bez zbędnych emocji po co te wyzwiska i pretensje
                        to miał być przyjemny temat do rozmowy, czy nasza kobieca intuicja trochę działa
                        czy jednak nie.Pozdrawiam i spokojnej nocy.
                        --
                        http://www.suwaczek.pl/cache/96f592fba0.png
                        • green_naranja Re: glupie przesady - green naranja 03.01.09, 00:04
                          anta, totez dokladnie to mam na mysli. niewazne, jakiej plci bedzie dziecko,
                          ktore sie urodzi tobie za kilka miesiecy, i to, ktore urodzi sie mnie w lipcu.
                          pewne jednak osoby w tym i innych watkach wyrazily mniej lub bardziej
                          zawoalowana opinie, ze "fajniej jest miec chlopca", zacytowane zostaly tez
                          wypowiedzi ich bliskich, dotyczace zyczen; ja zas walcze z okreslona postawa
                          (dyskryminujaca moja wlasna plec, i plec zdaje sie wszystkich wypowiadajacych
                          sie w tym i innych watkach...), co niektorym trudno jest zaakceptowac.

                      • green_naranja Re: glupie przesady - green naranja 03.01.09, 00:00
                        emigrantko, jesli usuniete zostaly jakies moje wypowiedzi (a nie zauwazylam), to
                        dotyczyly one tylko i wylacznie wymiany zdan z jedna (JEDNA) osoba, o nicku
                        seytan_22 bodajze, ktora, rozezlona jakas moja wypowiedzia, obrala sobie za cel
                        atakowanie mnie w kazdej dyskusji, w jakiej biore udzial.niewybredne atakowanie,
                        dodam. i to jej wypowiedzi zostaly usuniete, no ale tego nie zauwazaszwink
                        za to pamietam dobrze, jak bardzo probowalas zaprzyjaznic sie z osoba o nicku
                        seytan w ktoryms z zalozonych przez nia watkow, gdzie poszukiwala sympatii i
                        akceptacji, rozumiem wiec, ze teraz poczuwasz sie do stawania po jej
                        stronie....nawet za cene naginania faktowwink

                        co do miejsca mojego zamieszkania, coz z tego emigrantko?twoj nick (sic!)
                        dobitnie mowi o tym, ze ty takze mieszkasz poza Polska, ba, mieszkasz we
                        Francji, i z twoich wypowiedzi wynika, ze mieszkasz tam niedlugo. moze wiec to
                        jest powodem, dla ktorego bardzo emocjonalnie podchodzisz do bardziej
                        zdecydowanych pogladow, wyrazanych przez osoby ktore "emigrantkami" sa dluzej od
                        ciebie, i ktore akurat o emigracji moga miec nieco wieksze pojecie...?
                        ...abstrahujac jednak od "stazu" za granica (z niewiadomych przyczyn do tego
                        nawiazalas)-jakie to ma znaczenie lub chocby zwiazek z dyskusja o preferencjach
                        wyrazanych przez spoleczenstwo, a dotyczacych scisle okreslonego
                        tematu?przypadkiem tematem jest plec dziecka, i w TYM watku na ten w;lasnie
                        temat wypowiadamy sie.
                        i w TYM watku padly opinie dotyczace wyzszosci posiadania chlopca nad
                        dziewczynka....nawet, jesli w formie powtarzania pewnych, nazwijmy to,
                        porzekadel ludowych, bez wyraznych inklinacji w tym kierunku. i na TEN temat ja
                        sie wypowiedzialam.

                        przechodzac do meritum, czyli oceny moich motywow: czy ciebie to tak bardzo
                        boli, ze gardze glupota (bo tak jest, i jesli to wada, coz, nikt nie jest
                        idealny), za przejaw ktorej uwazam holdowanie pewnym okreslonym przesadom (np
                        przesadowi o wyzszosci posiadania chlopca nad dziewczynka....o dziadku, ktory
                        staje sie dziadkiem dopiero, gdy na swiat przyjdzie jego pierwszy wnuk, plci
                        meskiej, o ktorym to powiedzeniu musialas slyszec...etc)?i dlaczego tak bardzo
                        cie to boli?a ;poza tym...na ile jest to odczucie prawdziwe, a na ile wynika z
                        checi wykreowania sie na tym czy sasiednim forum?
                        ...

                        ty , emigrantko, ktora uwazasz sie za osobe wykwalifikowana do osadzania czyichs
                        motywow i , mozna by rzec, do "kieszonkowej psychoanalizy", calkiem niedawno w
                        sasiednim watku zakpilas sobie niewybrednie z uzytkowniczki uccellino, rowniez z
                        jakichs przyczyn dokonujac pseudoanalizy jej osobowosci.slowa i wyrazenia,
                        ktorymi sie posluzylas, nie zaliczaja sie raczej do kanonu kulturalnego
                        dyskursu, wiec po co ta hipokryzja, po co proby przekonania, ze tak bardzo razi
                        cie (moja?) arogancja czy tez naduzycia werbalne?

                        ujmujac rzecz twoimi wlasnymi slowy-"walisz jakies tezy" o emigracji, o poziomie
                        inteligencji, o tym jak kto powinien sie czuc w zwiazku z wyglaszanymi
                        pogladami, a sama zachowujesz sie w pozalowania godny sposob.

                        dam ci dobra rade: zanim zabierzesz sie do analizowania osobowosci osob, z
                        ktorymi polemizujesz, zapytaj te osoby o zgode, bo nie wydaje mi sie, by jakos
                        specjalnie dobrze ci szlo.
                        jesli tesknisz za seytan, napisz do niej prywatny list, byc moze -skoro jej
                        teksty o "chorobach psychicznych" czy "chorym mozgu" osob "zracych trawe" nie
                        raza twojej delikatnej psychiki, latwiej dojdziecie do porozumienia.

                        mnie zas z moja "arogancja " zostaw w spokoju;pozwol tez osobom przeze mnie
                        "atakowanym" (sic!) bronic sie samodzielnie. byc moze nie maja takich odczuc,
                        jakie ty na nie projektujesz, byc moze to tylko twoje osobiste strachy na lachywink
                        (ale czego sie boisz, nie smiem wnikac...wink
                        • emigrantka34 Re: glupie przesady - green naranja 03.01.09, 00:41
                          Nie zamierzam z Toba dyskutowac na temat moich pogladow ani usilowac
                          Cie przegadac w temacie preferencji co do plci dziecka i glupawych w
                          Twoim mniemaniu przesadow na ten temat.
                          Wyrazilam moja opinie na temat Twoich wypowiedzi na podstawie tego,
                          co przeczytalam na publicznym forum.
                          Jako osoba bardzo wyksztalcona wyluzuj troche z wyzywaniem ludzi od
                          idiotow i kretynow. Bo jedna sprawa jest wyksztalcenie, a odrebna
                          tzw. klasa. Mozna byc prymitywem mimo posiadania tytulu naukowego -
                          to chyba wiesz?
                          Glupoty nie tepi sie przez wyzywanie ludzi terminami uzywanymi
                          niegdys dla okreslenia stopnia uposledzenia umyslowego. To sa dla
                          mnie smierdzace metody.
                          A jezeli chodzi o wypowiedz Seytan - znizylas sie do jej poziomu;
                          Twoj post nie zostalby usuniety, gdyby nie zawieral tresci
                          niezgodnych z regulaminem - nawet jezeli zostalas sprowokowana.
                          Jako osoba bardziej inteligenta (w Twoim mniemaniu) powinnas
                          wiedziec, jak korzystac w praktyce z powiedzenia, ze "madrzejszy
                          ustepuje".
                          Tak wiec, jako osoba inteligenta, wyluzuj troche z atakowaniem
                          innych, mniej bystrych forumek.
                          A skoro jestes taka otwarta na rozne idee, to na pewno czytalas
                          ksiazki Dalajlamy - np: o wolnosci, o szczesciu, o pokoju.
                          • green_naranja Re: glupie przesady - green naranja 08.01.09, 12:10
                            emograntko, na przyszlosc prosze, powstrzymaj sie od patronizujacych
                            wypowiedzi na temat tego, co jest dopuszczalne, a co nie podczas
                            wymiany pogladow na forum publicznym.
                            tym bardziej, ze sama nie stronisz od wypowiedzi, ktore mozna z
                            latwoscia uznac za uwlaczajace innym (jak wspomniane przeze mnie
                            teksty w kierunku uccellino).

                            a to, jak ja radze sobie z atakami, hm, mniej wysublimowanych
                            forumowiczow (-ek), to juz moja sprawa...
                            dbaj o swoja wlasna klase i o swoje oczytanie prosze, a na pewno
                            obejdzie sie bez dalszych konfliktow.
                            no, chyba ze czujesz sie w jakis sposob zagrozona (rozne sa
                            przypadlosci w dobie internetu...), ale to juz pozostawiam ku twej
                            wlasnej rozwadze.

                            zapomnialas ponadto z tego przejecia zabrac glos w kolejnym watku
                            zalozonym przez twaja pupilke, gdzie zmaga sie ona z kolejnym, tym
                            razem matematycznym problemem dotyczacym ciazysmile
          • seytan_a_22 Re: Preferencje i intuicje... :-) 29.12.08, 23:15
            owszem siedzibig_grin teraz jako druga chce dziewczynkebig_grin moj facet gorzej, kazal mi z
            jednego syna zrobic blizniakibig_grin teraz mu sie zamarzylo dwoch facetow... mogl
            wczesniej z tymi zyczeniami, moze daloby sie jakos uprosic tego u gorysmile

            co do mojego syna to byla intuicjasmile wiadomo, gdyby nie wyszedl chlopiec trzeba
            byloby sie przestawic, ale mogloby to isc oporniesmile

    • katka_tk Re: Preferencje i intuicje... :-) 29.12.08, 22:46
      Ja takze obstawiam dziewczynke! wlasnie na przekor, tym wszystkim co to chlopca
      jako pierwszego, najstarszego ble ble ble...
      poki co az do urodzin sie nie dowiem, na polowkowym zaparlo sie ze nie pokaze
      kim jest, a tutaj wiecej badan pod tym katem nie bedzie, wiec pozostaje mi
      a)porod z niespodzianka, b)"powrozyc" z ksztaltu brzucha, cery i innych pie...)
      wiem jedno: bedzie dziecko i co najwazniejsze ZDROWE dzieckosmile
      --
      <a href="<a href="www.suwaczek.pl/""
      target="_blank">www.suwaczek.pl/"</a> title="suwaczki odliczające wiek"><img
      border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/8534f8e99b.png?html"></a>
    • vanillafields Re: Preferencje i intuicje... :-) 29.12.08, 23:09
      Jako, ze to moje pierwsze dziecko, to ucieszylabym sie z dziewczynki albo
      chlopaka.. Ale, no wlasnie, marzyl mi sie upaparany synek, bawiacy sie
      samochodami, i wygladajacy jak tatus smile) (tatus ne jest upaprany, oczywiscie..).
      Maz wiedzial ze bedzie corka. No i wyglada, ze w brzuchu siedzi dziewczynka, mam
      kolejne USG za poltora tygodnia i jestem strasznie ciekawa, czy siusiak urosl
      moze haha.. Ciesze sie z dziewczynki, tylko troche potrwalo, zanim doszlo do
      mnie ze mnie moja Matczyna (hehe) intuicja zawiodla...
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/5907bf970f.png
      • hugo43 Re: Preferencje i intuicje... :-) 30.12.08, 07:19
        ja chcialam coreczke,ale w srodku czulam,ze bedzie chlopak i jest.no
        i u mnie te wszystkie zabobony co do przewidywania plci,sie
        sprawdzily:cera jak u 8-latki,zero checi na slodycze,miesko
        owszem,brzuch sterczy jak szalony.natomiast kolezanka,ktora urodzila
        coreczke,tez byla typowa zaboboniara na zewnatrz:nos
        zapuchniety,cera okropna,brzuch w poprzek i ogolnie straszne smile
        wrazenie sprawiala,jakby godzilla szla.oczywiscie to wszystko
        zabobony,ale w naszym przypadku sie sprawdzilysmile
        • adula2 Re: Preferencje i intuicje... :-) 30.12.08, 08:06
          ja mam juz dwie córki więc na wieść o ciąży chciałam chłopca,ale moja intuicja
          nie była tym razem dobra,może dlatego, że wszyscy wokoło wmawiali mi syna i tak
          się nastawiłam, na usg jak lekarz stwierdził córkę to zrobiłam duże oczy,
          potrzebowałam kilku dni by się oswoić, teraz to już nie mogę się jej doczekać
    • misica89 Re: Preferencje i intuicje... :-) 30.12.08, 10:29
      mnie się marzy chłopak.
      mojemu żołądkowi też, bo ma awersję do słodkiego.
      mojej cerze również, bo nawet rano potargana, zaspana i pognieciona nie
      przyprawiam chłopiska o zawał.

      chłopisko się nie wypowiedziało. moi rodziciele poszli w jego ślady.
      teściu chce chłopaka, bo wtedy będzie dziadkiem, a nie tylko mężem babci smile
      szwagierka chce dziewczynę, bo sama ma dziewczynę i twierdzi, że jakby miała
      chłopaka, to nie miałaby z nim wspólnych tematów do zabawy, a i mnie mniej
      ciuchów by się oberwało smile
      teściowej wszystko jedno, byleby zdrowe było.

      mały agent się jeszcze chyba nie określił kim będzie i na razie występuje w
      wersji incognito smile
      • mahti Re: Preferencje i intuicje... :-) 30.12.08, 13:23

        przed 1 ciaza marzyla mi sie cora i nawet takie pierdoly mowilam ze musze jak
        najszybciej poznac plec dziecka bo jak to bedzie chlopak musze nauczyc sie go
        kochac. kiedy zaszlam w koncu w ciaze nie mal od samego poczatku wiedzialam ze
        to chlopiec mimo iz na kazdym usg nie chcial pokazac co tam miedzy nogami ma smile
        nie wiem skad sie wzielo to przekonanie ale po prostu wiedzialam ze to syn smilei
        wcale nie musialam uczyc sie go kochac smile. teraz takiej intuicji nie mam, licze
        po cichu na dziewczynke, ale jak bedzie chlopiec to nie bedzie zadna tragedia smile
        aby bylo zdrowe.
    • malenka_e650 Re: Preferencje i intuicje... :-) 30.12.08, 14:23
      w pierwszej ciąży bardzo chciałam dziewczynkę, przeczuwałam chłopca, na usg
      wyszła dziewczyna - byłam przeszczęśliwa smile mój mąż też chciał dziewczynkę (jest
      w niej zakochany do szaleństwasmile i w mojej rodzinie generalnie było takie
      nastawienie,że fajnie mieć dziewczynkę

      za to w rodzinie mojego męża (szczególnie teść to podkreśla) panuje
      przekonanie, że facet powinien spłodzić co najmniej jednego faceta, jeśli nie za
      pierwszym, to za drugim razem, my tak naprawdę mamy to w nosie i cieszymy się
      bardzo, bo lada dzień urodzi się druga panienka big_grin

      strasznie denerwuje mnie to, że rodzina bliższa lub dalsza, czasem znajomi
      roszczą sobie prawo do wyrażania swoich opinii czy wręcz oczekiwań w stosunku do
      płci dziecka czy imienia i wyraża swoje zadowolenie lub niezadowolenie w tym
      temacie nawet bez zaproszenia do tematu... ale nic mnie bardziej nie drażni od
      zdania "dajcie jej na imię..."

    • kuksu22 Re: Preferencje i intuicje... :-) 31.12.08, 12:46
      Jestem jednym z tych wyjątków, który od początku ciąży chciał chłopaka. Sama mam
      młodszego brata, a chciałam aby było odwrotnie (z różnych powodów).

      Gdy tylko przyszedł termin, że na USG można już było podglądać co kryje się
      między nózkami oczywiście z tego korzystaliśmy. Od początku słyszaliśmy "jaj nie
      widzę, ale mi to wygląda na chłopaka". W głębi ducha cieszyłam się na myśl, że
      pomimo, że prostuje nózki, zasłania się, no i nie ma jeszcze wszystkich męskich
      atrybutów będzie to chłopak. Mój lekarz powiedział, że jestem wyjątkowa, bo
      wszyscy chą dziewczynki i że statystycznie na 100 dziewczynek przypada 107
      chłopaków, więc mam duże szanse.
      Ostatnie USG nie dało wątpliwości - chłopak jak się patrzy. Do zdjęć ustawial
      się tak, że prawie nic innego nie było widać wink

      Ja się cieszę. Mąż, który nie miał preferencji do płci był troszkę przygaszony,
      ale teraz myślimy już o naszym Chłopaku. Na szczęście rodzina nie wyrażała chęci
      posiadania wnuka/wnuczki, siostrzeńca/siostrzenicy itd. Pozostaje nam się tylko
      cieszyć.
      • embeel Re: Preferencje i intuicje... :-) 31.12.08, 12:52
        ja od początku czułam, że to będzie panna, wbrew opiniom środowiska i wszystkim
        ciążowym stereotypom, że skoro 'noszę' brzuch do przodu i nic mi nie 'weszło w
        biodra', więc na pewno chłopak, że mam ładna cerę i tak dalej...Mąż nie miał
        preferencji, chciał, aby maluch był zdrowy. No i jest mała, słodka i zdrowa
        Emma, która właśnie ćwiczy płuca. uciekam.
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/869ee0c4a1.png
    • emigrantka34 Re: Preferencje i intuicje... :-) 31.12.08, 14:22
      A ja nie mialam intuicji zadnej, zreszta nie wierze w tego rodzaju
      intuicje. Bylo mi raczej wszystko jedno, czy chlopak, czy
      dziewczyna. Tak na marginesie, to w ogole nie rozumiem uporu
      jakiegos na plec - moze urodzenie koniecznie dziewczynki lub chlopca
      ma sluzyc uzupelnieniu czegos, czego w dziecinstwie badz zyciu
      brakuje. Najwyrazniej sa tutaj takie, ktore koniecznie chca miec
      chlopaka, bo ojca nie mialy - ale nie chce mi sie juz wskazywac
      wirtualnym palcem o kogo chodzi.
    • kasiali32 Re: Preferencje i intuicje... :-) 08.01.09, 12:46
      W pierwszej ciąży wiedziałam od samego początku, że urodzę dziewczynkę. Nie wiem
      czy to intuicja czy co innego, poprostu byłam tego pewna na 100%. Podczas ciąży
      lekarz tylko raz mógł powiedzieć,że to dziewczynka, ale sam nie mówił tego z
      pewnością 100%. Wtedy wiedziałam, że urodzę dziewczynkę i tak się stało.
      Teraz jest 5 lat później i ciążę przechodzę całkiem inaczej, inaczej reaguje mój
      organizm, mam inne dolegliwości. Tym razem nie wiem co będzie. Strasznie
      chciałabym synka, ale nie jestem tego pewna. Z kolei moja przyjaciółka jest na
      100% pewna że urodzę synka. Narazie jest za wcześnie aby lekarz to potwierdził
      więc nie wiem czy ma rację.........
      Tak więc intuicja i jakieś przeczucie wewnętrzne istnieje albo nie.
      • mimi22011984 Re: Preferencje i intuicje... :-) 08.01.09, 17:39
        jestem teraz w 32tc i nie chce znac plci dziecka. Kupilam sobie juz szlafrok do
        szpitala i kapcie koloru niebieskiego. gdy pokazalam to bratowej to powiedziala
        mi ze urodze synka.
        podobno kobieta w ciazy ma intuicje co urodzi.
        w moim przypadku bratowa mi wytlumaczyla ze gdybym wybrala jasniejsze kolory to
        na corke. a tak niebieski na synka..
        ale zobacze co urodze za pare tygodni hehe grunt ze bedze dziecko..
        • mimi22011984 Re: Preferencje i intuicje... :-) 08.01.09, 18:09
          a tak wogóle to chciałabym mieć bliźniaki!! na poczatku chcialam bardzo miec
          coreczke ale chlopak nazwal dziecko herkules bo chce miec syna i rozmawia z
          herkulesem a nie z herkulesica. ale byloby super gdyby byly blizniaki hehehehe
          ale bedzie dziecko nie wiem czy corka czy synek nie interesuje mnie plec. grunt
          ze urodze zdrowe fajne dziecko hehehe
    • izazdo :-((( 09.01.09, 09:38
      Moj maz bardzo chcial chlopca, ale snilo mu sie, ze to dziewczynka.
      Ja tak strasznie chcialam dziewczynke, ze kompletnie wykluczalam
      mozliwosc chlopca ("tak, co drugie dziecko to chlopiec, ale moje na
      pewno bedzie dziewczynka, nie ma innej opcji").

      Wczoraj bylam na USG. Miedzy nogami siusiak o dlugosci 1/4 nogi. Jak
      zachowa proporcje to ma szanse zostac gwiazda porno.

      A ja... coz, przeplakalam cala noc i kompletnie stracilam
      zainteresowanie tą ciążą. Szansa na to, ze jednak bedzie dziewczynka
      jest zadna, na trzech zdjeciach wyraznie widac siusiaka, ktory nie
      moze byc pępowiną, wargami sromowymi czy czymkolwiek innym, nawet ja
      to widze.

      Tak, wiem, jestem glupia niedojrzala baba i nie powinnam sie
      decydowac na dziecko, przeciez masa kobiet latami czeka na
      jakiekolwiek dziecko, masa kobiet oplakuje dziecko, ktore zmarlo i
      masa chowa dzieci chore, wiec powinnam sie cieszyc, ze moje jest,
      jest zywe i jak na razie zdrowe. Ale nie umiem.

      --
      jesteśmy małżeństwem!

      women.evenhealth.com/image/c/bg978420.jpg" border="0" alt="women.evenhealth.com/image/c/bg978420.jpg">
      • pamplemousse1 Re: :-((( 09.01.09, 13:05
        izazdo, jeżeli cię to pocieszy to ja oczekuję... dwóch chłopców za
        jednym zamachem, w dwupaku dwujajowymsmile ja chciałam najbardziej
        chłopca i dziewczynkę i też po usg było mi chwilę przykro, ale tylko
        chwilęsmile ale jak czuję te kopniaki moich facetów, nie do opisania,
        już ich kocham ponad zycie! no i przecież zdrowie dzieci
        najważniejsze a nie płeć, myślę, że to samo przyjdzie im bliżej do
        porodu, bo to jesty TWOJE dziecko smile
        • mimi22011984 Re: :-((( 09.01.09, 15:09
          ale masz sie fajnie <pamplemousse1>
          tez bym chciala miec blizniaki albo i wiecej..

          zycze ci powodzenia i pilnuj ich zeby dziewczyna ich ci jakas nie poderwala za
          wczesnie hhehehehe
          • pamplemousse1 Re: :-((( 09.01.09, 22:57
            hej mimo22011984, na pewno wesoło będzie jak już moi chłopcy będą na
            świecie, trzech mężczyzn i ja...smile ale masz rację, pilnować ich
            muszę od początku, żeby jakieś kobietki nie rzuciły się na moich
            przystojniaków, bo przecież będę MOIsmile powodzenia!
      • jane.bond Re: :-((( 09.01.09, 15:02
        a to ci tragedia big_grin
        nie przejmuj się Izazdo - zawsze możesz oddać do adopcji,a może następnym razem
        los się do Was uśmiechnie i poczniecie dziecko płci żeńskiej;D
      • seytan_a_22 Re: :-((( 09.01.09, 16:04
        Tak, wiem, jestem glupia niedojrzala baba i nie powinnam sie
        > decydowac na dziecko, przeciez masa kobiet latami czeka na
        > jakiekolwiek dziecko, masa kobiet oplakuje dziecko, ktore zmarlo i
        > masa chowa dzieci chore, wiec powinnam sie cieszyc, ze moje jest,
        > jest zywe i jak na razie zdrowe. Ale nie umiem.
        >

        Izazdo nie przejmuj sie, ja z kolei bylabym niezadowolona gdyby to dziewczynka
        byla...duzo kobiet tak ma, choc czesc sie do tego nie chce przyznac, wazne by
        mlody byl zdrowy...ja zauwazylam u siebie, ze teraz w 33tygodniu plec dziecka
        stracila znaczenie, mimo, ze chcialam chlopca i go mam...u ciebie tez tak pewnie
        bedzie...to nasz dzidzius po prostu
    • alicja0000 Re: Preferencje i intuicje... :-) 10.01.09, 22:27
      od początku przeczuwałam, ze będzie syn i tak też jest. Już w szóstym tygodniu
      ciąży mówiłam o maleństwie ON, rodzinka patrzyła na mnie jak na głupią...ale ja
      wiedziałam swoje i żadne przepowiednie babci się nie sprawdziły a propos
      dziewczynki..Urodził się chłopak smilea moje marzenie o synu się spełniło.
      • anulkabal Re: Preferencje i intuicje... :-) 11.01.09, 01:29
        Ja bardzo chciałam mieć dziewczynkę. Tak się jednak złożyło, że w danym miesiącu
        mogliśmy zobaczyć się tylko raz i właśnie wtedy miałam owulację, więc
        praktycznie szanse na dziewczynkę były niewielkie. Jednak tak bardzo chciałam
        dzidziusia teraz, już że ani mi się śniło czekać kolejny miesiąc. Udało się za
        pierwszym razem. Mamy zdrowego, prawie 5letniego synka, którego kocham ponad
        życie. Obecnie staramy się o drugi dziecko, do grudnia nie chciałam nawet o tym
        słyszeć, że może być chłopiec.Natomiast od Świąt praktycznie cały czas myślę o
        chłopcu, nawet imię już mam wybrane(dla dziewczynki wybrane już jest od 6
        lat)dla chłopca. Może dlatego, że zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci. A od
        śmierci moich rodziców w lutym i kwietniu 2008 roku(umarli bardzo młodo - 50 lat
        z haczykiem), gdy praktycznie utraciłam kontakt z bratem, zamarzyła o większej
        rodzinie (mam na myśli 3-4 dzieci), aby moje dzieci nie przeżywały tego co ja w
        tej chwili. A wiem, że jak druga będzie dziewczynka to zapewne będę miała mniej
        motywacji do dalszych starań. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka